Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

środa, 23 maja 2012

Kubica intensywnie trenuje, nic nie jest jeszcze przesądzone

Tak jak niektórzy się spodziewali, niedawne słowa szwajcarskiego dziennikarza Rogera Benoit, który stwierdził, że "powrót Roberta Kubicy do ścigania jest prawie niemożliwy" doczekały się reakcji, choć nie samego zainteresowanego ani jego managera. Swoje stanowisko w sprawie powrotu Polaka do F1 wyrazili Mikołaj Sokół i Jacek Kasprzyk. Według nich żadne z rozwiązań nie jest jeszcze przesądzone, a Robert wciąż walczy o odzyskanie pełni sprawności i powrót do F1.

W poniedziałek po wypowiedzi Benoit dla szwajcarskiego Blicka, wielu kibiców spodziewało się jakiejkolwiek formy dementi ze strony szeroko pojętego "obozu Kubicy". Wczoraj i dziś doczekaliśmy się wypowiedzi dwóch polskich dziennikarzy, którzy przekazali pozytywnie nastrajające informacje.

Jako pierwszy, w magazynie "Sokolim Okiem" na onet.pl wypowiedział się Mikołaj Sokół. Dziennikarz i przyjaciel Kubicy wyraził nadzieję, "że nazwisko Robert Kubica będzie brane pod uwagę przez szefów zespołów F1 przy ustalaniu składów na przyszły sezon. Robert, mimo pojawiających się ostatnio plotek, wciąż stara się o powrót do sprawności, która umożliwiałaby mu jazdę samochodem wyścigowym. W tej kwestii wciąż nic nie jest w 100% rozstrzygnięte" - powiedział Sokół.

Z kolei na łamach portalu Interia.pl swoją opinię wyraził Jacek Kasprzyk. Powtórzył on słowa Sokoła, pisząc. że "kwestia odzyskania przez Kubicę sprawności pozwalającej na ponowne starty w Formule 1 nigdy nie była przesądzona." Napisał również dość istotną informację, że krakowianin nadal ciężko trenuje podczas swojej rehabilitacji.

"Ze źródeł zbliżonych do Kubicy udało mi się dowiedzieć, iż intensywność treningów rehabilitacyjnych jakie przechodzi, jest równie wysoka co wcześniej, choć wtedy ich wpływ na proces odzyskiwania sprawności ręki był nieco większy" - napisał Kasprzyk.

Są to na pewno pozytywne informacje, bowiem jeżeli Robert nadal wierzy w swój powrót, to według mnie i jego kibicom nie można w to zwątpić. Trzeba jednak przyznać, że ton wypowiedzi, szczególnie Mikołaja Sokoła, jest z upływem kolejnych miesięcy rehabilitacji Kubicy, coraz mniej optymistyczny.

Jako że nie było wcześniej ku temu okazji, dziś prezentuję wyniki ostatniej ankiety zakończonej na blogu. Pytanie brzmiało: Jakiej formy kontaktu od Roberta Kubicy teraz oczekujesz?
Nie oczekuję żadnej 267 głosów (34%)
Wypowiedź wideo 76 głosów (9%)
Oświadczenie na stronie internetowej 176 głosów (22%)
Wywiad wideo z dziennikarzem 260 głosów (33%)

Dziękuję za udział w głosowaniu i zapraszam do udziału w kolejnej sondzie.

Źródło: onet.pl, interia.pl, twitter.com

Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku! Dołącz do osób go lubiących i bądź na bieżąco!

Więcej o całej F1 na MC Formula i f1ultra.pl

196 komentarzy:

Łbz pisze...

Świetne info :)
Na pewno budujące xd

Kubala pisze...

Przekreślać powrotu nie możemy. Interesuje mnie problem z jakim boryka się Robert; tzn. gdzie tkwi największy problem z jego ręką.

jarku pisze...

Robert wciąż stara się o powrót do sprawności, która umożliwiałaby mu jazdę samochodem wyścigowym. W tej kwestii wciąż nic nie jest w 100% rozstrzygnięte.

czy ostatnio przypadkiem nie jeździł samochodem wyścigowym (rajdówką)? Ok, rozumiem, ze taka przejażdżka to nie profesjonalny wyścig.

I tu się zastanawiam - po co to Sokół powiedział? Bo nic to nie wnosi, a nawet przeczy faktom. Chyba, że te "nierozstrzygnięcie" nie dotyczy samej sprawności Roberta, a co wyboru sportu motorowego/teamu.

Dawid pisze...

Moim zdaniem bardziej chodziło o to co napisał Jacek Kasprzyk, czyli o sprawność umożliwjającą na prowadzenie samochodu F1.

Mateusz Cieślicki pisze...

jarku - nie myl samochodu rajdowego z wyścigowym. Myślę, odpowiadając jednocześnie na pytanie Kubali, że problem leży w łokciu, który jest nadal niezwykle delikatny i nie da się nim w pełni rotować.

Tom pisze...

marne to dementi mnie to nie przekonuje, a wręcz utwierdza, że Roberta w F1 już nie zobaczymy.

Sokół jak zawsze bajki opowiada i obiecuje kibicom gruszki na wierzbie.

jarku pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
jarku pisze...

Mateusz, nie mylę, a stosuję zamiennie (wiem, wiem, różnice i siły, itp, ale nadal to wyczynowe pojazdy). Mam wrażenie, że Sokół też użył tego zwrotu "samochód wyścigowy" jako uogólnienia opisującego pojazdy wyścigowe. Bo co to znaczy samochód wyścigowy - wttc? dtm? Jeśli powiedziałby "która umożliwiałaby mu jazdę bolidem", dałby jasny sygnał, ze Robert celuje w F1 i z jego zdrowiem jest całkiem dobrze.

Piotrek pisze...

Dalej czekamy na powrót. Celem jest przyszły sezon, zostało jeszcze sporo czasu na trening. Ktoś już wcześniej pisał, że pod koniec rehabilitacja nie będzie szła tak szybko jak na początku i wszystko się zgadza.

Szybkiego powrotu na tor Robert

jarku pisze...

ciekawe jak wygląda taka rehabilitacja, którą przechodzi Robert. Dla mnie to treningi na siłowni, masaże, zabiegi odnowy biologicznej , itp. Może team Roberta pod pojęciem "rehabilitacja"" rozumie coś innego, np. jazdy testowe :)

Asia pisze...

Jeżeli słowa Rogera Benoit miały na celu prowokację, to nie sadzę aby był on usatysfakcjonowany wypowiedziami M.Sokoła i J.Kasprzyka ;)

SENIG pisze...

@łbz to jest wg . ciebie świetne info?
Po przeczytaniu stwierdziłem ,że jednak Robert ma bardzo poważny problem z powrotem do F1 i już teraz wiem że to milczenie z jego strony jest uzasadnione .Po prostu nie ma nic do powiedzenia na dzień dzisiejszy bo sam nie wie jak się to wszystko potoczy.
POWRÓT ROBERTA DO F1 STOI POD DUŻYM ZNAKIEM ZAPYTANIA I TAK JAK MATEUSZ TWIERDZĘ, ŻE TO WSZYSTKO JUŻ NIE JEST TAK OPTYMISTYCZNE JAK TO BYŁO WCZEŚNIEJ,ZWŁASZCZA PO OSTATNICH WYPOWIEDZIACH ROGERA I MIKOŁAJA.
A MIAŁEM DZISIAJ SEN JAK KUBICA JEZDZIŁ BOLIDEM :-)
SZKODA ŻE ROBERT MA AŻ TAK POWAŻNY ORZECH DO ZGRYZIENIA :-(

SENIG pisze...

@Asia też tak sądzę .Są to Najgorsze informacje jakie mogło wyjść a jednak wyszły :-( Mam nadzieję że jeszcze zobaczymy jakiegoś Polaka w F1

Rashad pisze...

"Teraz to juz zostal tylko ostry fitness" Tak skwituje kolejne slowa Pana Sokoła, nie żebym totalnie zwątpił ale uważam, ze jego wypowiedzi rowniez powinny byc przyjmowane z dosc duzym zapasem zaufania. Mimo wszystko wierze, ze Robert da rade.

Asia pisze...

Senig
Miałam na myśli, że szwjacarski dziennikarz spodziewał sie na pewno bardziej konkretnej reakcji i to od osób, bedących w bliższym kontakcie z Robertem. Zaprzeczono jedynie temu, że Robert odpuścił walkę o F1. Dalej nic więcej nie wiemy, nie mamy żadnych nowych danych do przetworzenia.

Seba_kalisz pisze...

Tom..tylko co poprzez dalszą konfabulacje p. Mikołaj chciałby ugrać? Podkreślił wyraźnie, że ma nadzieję, że kierownictwo zespołów F1 nie zapomni o Robercie, który nadal na niezmiennym poziomie prowadzi proces rehabilitacji a cel, który sobie Kubica obrał nadal stanowi priorytet. Nie sądzę, żeby p.Mikołaj po tym wszystkim co mówił wcześniej, po tym co go za to spotkało wystawiał w dalszym ciągu na szwank swoja reputację. Jego nazwisko to w ujęciu marketingowym - "Marka" i byłby w mojej opinii samobójcą, gdyby faktycznie głosił tezy będące w kontrze z rzeczywistością i bardzo pesymistycznym 9 potajemnie skrywanym) zakończeniem historii z Robertem w roli głównej. ...choć nie można tego wykluczyć, bo do końca nie znamy wszystkich szczegółów, co?, jak?, gdzie?.
Ja pomimo to zakładam nadal szczere intencje, na bazie wiedzy, która dla Nas jest skrzętnie skrywana bez względu czy to akceptuje czy nie.

pozdr.

karluum pisze...

Uważam, że kiedyś Robert dojdzie do sprawności pozwalającej jazdę bolidem. Problem może być to, że upłynie znacznie więcej czasu niż zakładano.
Mój ojciec złamał kiedyś główkę w stawie przedramienia. Lekarze powiedzieli mu, że nie będzie w stanie podnieść ramiona do góry. Upłynęło kilka lat i ramię wróciło do stanu przed wypadkiem. Po prostu musiało upłynąć tyle czasu ile było potrzeba.

Andrzej pisze...

Moim zdaniem jeden nic nie wiedzący dziennikarz napisał że jest źle, a potem dwóch następnych nic nie wiedzących napisało że nie jest źle.
Prawdy nikt nie zna i nic to nie wnosi trzeba czekać i kropka.

szymek pisze...

"Jarku" - różńica między samochodem wyścigowym a rajdowym nie polega na różnych "siłach", czy "różnicach". Nie można ich używać zamiennie bo to nie to samo. Samochód rajdowy jest używany jak sama nazwa wskazuje do rajdów czyli otwartych eventów w "przestrzeni" i samotnie na czas, a samochód wyścigowy służy do jazdy, jak sama nazwa wkazuje, w wyścigach, na torach zamkniętych (w "kółko") i w tłumie. Jest jeszcze kwestia bolidu wyścigowego, i to (bardzo)ewentualnie można używać zamiennie z samochodem wyścigowym.
Uprzedzając stwierdzenie że nie ma to wielkiego znaczenia to mówie że ma, a napewno Mikołaj i inni związani ze sportem motorowym ludzie świadomie i podświadomie używają prawidłowych określeń na te pojazdy.

Z pozdrowieniem, bez napinki...

SENIG pisze...

@Andrzej uważasz że Mikołaj nic nie wie ? Szczerze mówiąc wie więcej niż ci się wydaje , ale nie może nic powiedzieć ,proste i logiczne

Andrzej pisze...

@SENIG tak uważam i dla mnie mówienie że nie może nic powieszieć to bzdura.

jarku pisze...

@szymek, nie musisz mi takich rzeczy objaśniać - jakiś czas już się interesuję motosportem :) ale wg. mnie nie ma to znaczenia przy wypowiedzi Sokoła. pojecie samochód wyścigowy jest najbardziej ogólne, każdy je rozumie, a co miał na myśli Mikołaj, wie tylko on sam.

Radarek pisze...

Zamiast kolejny raz analizować słowo po słowie podejdźcie do tego w inny sposób. Porównajcie wydźwięk informacji przekazywanych kilka miesięcy temu do aktualnych. Wg mnie aktualne są przekazywane z dużą dozą niepewności, niedopowiedzeń. Niestety nie wróży to za dobrze.

Piotrek pisze...

Chcę Wam wszystkim przypomnieć tylko jeden filmik. Tutaj podaję do niego link: http://www.youtube.com/watch?v=Znquy0mJFRU .
Oprócz samego wizerunku Roberta, ważny jest tutaj także tekst. Jeśli ktoś nie wyłapał słówek, to polecam znaleśc jego tłumaczenie w internecie.

Szybkiego powrotu na tor Robert

d pisze...

Witam,
Generalnie, według mnie obie wypowiedzi są w tendencji:
"NIE POTWIERDZAM, NIE ZAPRZECZAM".
Żadnych nowych informacji nie przekazali. Powtórzyli, że trwa rehabilitacja - I TYLKO TYLE.

Natomiast Pan Benoit, może i tylko subiektywnie stwierdził, że powrót do F1 jest prawdopodobnie niemożliwy (podkreślając jednak prawdopodobnie). Otóż powrót Roberta do F1 nie wiąże się tylko i wyłącznie z jego zdrowiem. Żeby Robert wrócił do F1 ktoś musi go zatrudnić.
W przypadku braku ochoty, z jego strony, do potrzymania relacji z zespołami i kibicami kolejny aspekt świadczy przeciw temu - niestety.
Chciałbym zaznaczyć jeszcze jedną sprawę. Opinia Pana Benoit była skierowana do ogólnego przekazu za pośrednictwem dużej i wiarygodnej w środowisku motosportu platformie. Wypowiedzi polskich dziennikarzy (nawet i przyjaciół Roberta) jest skierowana na nasze polskie podwórko. O czym to może świadczyć?

Wierze i trzymam kciuki ale nie dają nam paliwa aby ta wiara nie zgasła...

Pozdrawiam,
d

Dawidu_AMG pisze...

Ten intensywny trening to jest przedłużający się fitness, o którym Sokół mówił w sierpniu? Ten człowiek niech lepiej milczy, bo w moich oczach stracił wiarygodność kilka miesięcy temu.

Bluff pisze...

Przypominam, że we wrześniu zniknęło pytanie "czy" a pozostało "kiedy" - wtedy wiedzieli już, że Robert na pewno odzyska sprawność. Cecarelli mówił, że Robert będzie gotowy do jazdy BOLIDEM F1 między listopadem a grudniem.
Mamy maj i się okazuje, że nic nie wiedzą.

Bluff pisze...

@ Dawidu_AMG

W moich oczach stracił wiarygodność już na samym początku zapowiedzią wywiadu z Robertem.

Radziu pisze...

Dajcie spokój, mam wrażenie że obarczacie całą winę na barki Sokoła odnośnie absencji Roberta

young22 pisze...

No właśnie nie przesadzajcie z krytyką MS wielu ludzi nieustannie truje mu dupę na jego blogu żeby udzielił informacji o Robercie to w końcu coś powiedział dla świętego spokoju widocznie więcej nie może.

cwiek pisze...

Kolejny raz już macie pretensję do Mikołaja o ten nieszczęsny "trening fitness". Polecam obejrzeć jeszcze raz tę jego wypowiedź i dokładnie posłuchać. Mikołaj powiedział, że jeśli wszystko pójdzie dobrze, to zostanie "ostry trening fitness". Niestety, nie wszystko(a prawie że i nic) nie poszło dobrze.

bary pisze...

Nie denerwuje Was delikatnie mówiąc takie wywlekanie wiadomości przez prowokacje? Przecież to śmieszne. Niedługo jakiś debil wpadnie na "pomysła" i napisze, że Robert miał wypadek bo kiepsko prowadzi prawą ręką. O to chodzi? Cały czas nie rozumiem dlaczego dziennikarze nie zabiegają o wywiad z Robertem i dlaczego wszystko owiane jest taka tajemnicą. Robert wracaj !!!!!!!!!!!!!

SENIG pisze...

Mikołaj powinien w końcu coś powiedzieć ale konkretnego ! nie owijać w bawełnę ,unika tematu Kubicy jak nikt inny ,pytanie dlaczego ? Jest ponoć bliskim przyjacielem Roberta także powinien w jakiś sposób dostarczać Polsce informacje o naszym jedynym rodaku w F1 ,nie widzę w tym nic dziwnego .Odnosząc się do jego wypowiedzi nic szczególnego nie powiedział kolejny raz bo każdy z nas na tym blog-u wie że Robert dalej przechodzi rehabilitację i walczy o powrót

Bluff pisze...

cwiek pisze...

"Kolejny raz już macie pretensję do Mikołaja o ten nieszczęsny "trening fitness". Polecam obejrzeć jeszcze raz tę jego wypowiedź i dokładnie posłuchać. Mikołaj powiedział, że jeśli wszystko pójdzie dobrze, to zostanie "ostry trening fitness". Niestety, nie wszystko(a prawie że i nic) nie poszło dobrze."

Tak powiedział Mikołaj. Odnośnie tej operacji z końca sierpnia. Jak pamiętamy jeszcze w dniu operacji Morelli osobiście ogłosił, że operacja zakończyła się "total success".

mmoryto pisze...

Pewne osoby twierdzą, że brak podtrzymywania kontaktu z zespołami i kibicami nie jest niczym pozytywnym. Zgodzę się, że z kibicami może nie ale odnośnie zespołów? Skąd macie informacje, że Robert nie utrzymuje z nimi kontaktu i nie prowadzi rozmów?

@SENIG
Właśnie dlatego, że Mikołaj jest przyjacielem Roberta to nie przekaże żadnych konkretnych informacji bez jego prośby. Jestem pewny, że wie 99% z tego co dzieje się u Roberta.

Nadejdzie taki dzień, w którym wszyscy dowiemy się o powrocie do F1 i że było to prawie pewne sporo wcześniej. Nikt nie chce zapeszać, obiecywać, rzucać słów na wiatr. Jestem pewny, że powrót będzie w takiej formie jakiej nikt z nas się nie spodziewa. Nie będzie to oficjalna gadka, że za tydzień zobaczymy Roberta w bolidzie. Wsiądzie, pojawi się na liśćie startowej i tyle. To będzie wielki tryumf całego obozu.

Piotrek pisze...

@mmoryto - zgadzam się we wszystkim co piszesz.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Seba_kalisz pisze...

@mmoryto.. święte słowa.

Proste wyjaśnienie bez drugiego dna...skoro Robert sam nic nie komunikuje, skrzętnie ukrywa swój obecny stan, to czemu niby miałby to zrobić Mikołaj, tym bardziej, że jak sądzimy i domniemamy to jego przyjaciel, ktoś bliski. Przecież to proste jak przysłowiowy „drut”: czy chcąc zachować tajemnice, chcielibyśmy żeby ogłosił ją ktoś wbrew Nam, choćby był z Naszego otoczenia bliższego lub dalszego? No chyba raczej nie. Sympatia szybko zmieniłaby się w antypatię i niechęć. Ok., brukowce to lubią ale czy My?
Stan zdrowia Roberta to jego osobista sprawa i trudno, żeby w tym przypadku ktokolwiek inny nieupoważniony wypowiadał się na ten temat. Chyba, ze dostanie zgodę –więc skoro nikt nic nie mówi, to takowej akceptacji widocznie nie ma i koniec.
Również temat wcześniejszych optymistycznych komunikatów dotyczących powrotu –co tu dywagować, czasem nie zawsze udaje się Nam sprostać założonym celom, najprościej ujmując w relacji do R.K natura ludzkiego zdrowia szybko zweryfikowała, kto w tym wszystkim decyduje. Dzisiejsza sytuacja, dobitnie pokazuje, że pewnych rzeczy pięknymi oświadczeniami nie przeskoczymy, choćbyśmy zaklinali rzeczywistość. Niestety, wypadek dokonał dużo większych spustoszeń, niż Nam, D.M i samemu Robertowi się wydawało. Kubica to zrozumiał i stąd totalna cisza. Czas musi zrobić swoje. A tak naprawdę, co będzie, to się okaże wcześniej lub później. Kwestia cierpliwości i dystansu do całej sytuacji. Nie chcę wyjść na adwokata p.M.S ale akurat w mojej opinii najmniej jest tu winień. Tak samo jak Nam i jemu zależało/ zależy na szybkim a teraz w ogóle powrocie Roberta do F1. Chcemy mieć żal, to miejmy do ludzkiego zdrowia a zwłaszcza głupoty ludzkiej, która spowodowała brak kawałka stalowej barierki. Bo to są jedyne znane przyczyny i istota aktualnej sytuacji w jakiej się znalazł Nasz jedynak w F1 a którą tak skrzętnie my analizujemy.

Pozdr.

Marcin19 pisze...

@mmoryto ja myślę że, to zależy w jaki sposób Robert chce wrócić, a raczej jak jego sponsorzy widza ten powrót(lub inne osoby odpowiedzialne za marketing). Bo jeśli ma to być powrót Roberta przy którym można zarobić sporo kasy, to napewno dowiemy się wcześniej, natomiast jeśli to bedzie powrot jakiego chce Robert to tak jak piszesz, wsiądzie i pojedzie.

jurek krak pisze...

Witam
O tym czy Robert bedzie startował w f1 dowiemy sie dopiero po zakonczeniu sezonu 2012r.
Co do stanu zdrowia to Robert mógłby juz startowac w f1.Dlaczego o tym nie mówi to sami sobie odpowiedzcie.
Pozdrawiam

Richi 69 pisze...

Czytajac od dluzszego juz czasu wasze posty moja cierpliwosc jest na wyczerpaniu. TO gdybanie i domyslanoe sie przyszlosci w waszym wykonaniu jest cieniutkie. Mam taka dygresje,moze trzeba sie udac po fachowa porade do specjalisty od spraw przyszlych jasnowidza Kozlowskiego. Chetnie uslyszalbym co on otym mysli.

Z wyrazami szacunku Richi z New Jersey

pol_5ky pisze...

jurek krak jak zwykle pewnie, tylko skad ta pewnosc u Ciebie?
Tez pozdrawiam

Zyga pisze...

Pan Sokół, już dawno się ośmieszył i zrobił z siebie pajaca. Trzepie kasiorke na swoim blogu i jest gitara, tu puści oczko, tam ozdobi choinkę i wszyscy srają z radości.

Kubica moim zdaniem przyjął tak beznadziejną "taktykę" na powrót do F1, że nie wiadomo czy śmiać się czy płakać. Zakładając oczywiście, że jest na to szansa. Tylko po jaką, za przeproszeniem, cholerę ten człowiek chodzi kanałami. Jeszcze trochę a wszyscy zapomną jak (yyy Robert?) miał na imię ;)

Pozdrawiam wierzących.

wojtaswww pisze...

Z całego zamieszania można śmiało wyciągnąć następujące informacje:
-nie jest tak dobrze jak się mogło wydawać i jak się mówiło
-nawet sam Robert nie jest w stanie powiedzieć czy będzie w stanie wrócić do F1
Generalnie ma to wszystko dla mnie wydźwięk pesymistyczny :(
Podejrzewam że nawet najbliższe 2-3 miesiące nie będziemy mieć informacji co do przyszłości Polaka, może to potrwać nawet dłużej.
pożyjemy zobaczymy

Fisiacz pisze...

Moje wrażenie po tym wszystkim są raczej pesymistyczne. Dlaczego? Wydaje się, że Robert mimo wszystko wraca do formy. Niestety odbywa się to znacznie wolniej niż przypuszczano. Można wywnioskować, że skoro mamy jeszcze piłkę w grze, to rehabilitacja jednak ciągle poprawia sytuację, jednak znacznie wolniej niż dotychczas. Czemu zatem jest pesymistycznie? Wszyscy zdają sobie sprawę, że przyszły sezon jest jakimś deadline`em. Żeby Robert mógł do niego wejść jako zawodnik, musi jeszcze w tym roku pokazać, że ma szybkość zawodnika F1 w bolidzie F1... A czas ucieka strasznie szybko. Jeżeli nie uda mu się wejść do stawki na przyszły sezon, to będzie on także stracony, bo w trakcie rundy 2013 nie będzie szans na roszadę i wejście w fotel innego kierowcy. Jeżeli Robert straci sezon 2013, powrót będzie cholernie ciężki - takie mission imposible. Nie dziwi mnie w tym wszystkim obecne zachowanie obozu Kubicy. Po prostu nie mają nic do zakomunikowania, sprawa powrotu jest bardzo mocno nie pewna.

gmbs pisze...

Ja już pisałem i to potwierdza moje zdanie. Wersja optymistyczna - wrzesień, pesymistyczna - grudzień. Dostaniemy albo info o dalszym ciągu w F1, albo o końcu z F1 i dalszym ciągu gdzieś indziej. Zakładając, że info o jazdach to nie pic na wodę, to jakieś turystyczne serie wyścigowe lub rajdy stoją otworem.

Adam Majewski pisze...

Ja mam takie ciekawe (a może nie :D) przemyslenia dot. zmowy milczenia. Może po prostu Robert jest zobligowany do zachowania ciszy. I może kiedy było głośno o tym że Ferrari przelało jakieś pieniądze na konto Roberta to nie było to "na kontrakt" ale po to aby Robert własnie teraz po odzyskaniu milczał jak grób i nie ujawniał się. Możliwe że wcale nie przebywa we Włoszech tylko w kompletnie niekonwencjonalnym miejscu typu zachodnie wybrzeże USA. Po co ? To proste Robert to klasowy kierowca. Niektórzy nie tylko Polacy twierdzą że jest najlepszy. Gdyby teraz latał po pit lane, udzielał wywiadów i pokazywał w jak dobrej jest formie to zainteresowały by się nim inne teamy które chciały by go mieć u siebie takie jak Red Bull, Mercedes czy McLaren. Takie negocjacje 3-4 teamów tylko podbijały by cenę za zawodnika. Ferrari po prostu się zabezpieczyło aby prowadzić rozmowy z Robertem samodzielnie. Drugim plusem jest to że Robert ukrywając się zwiększy tylko "BOOM" medialny po powrocie ale to już wszyscy wiemy. No bo pomyślmy ile głupich czapeczek z autografem Roberta sprzeda team po zatrudnieniu Roberta.

Musiałem to napisać

:)

Piotrek pisze...

Ciekawa opcja, Adam.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Keyusu pisze...

Nom - oby tak było jak pisze Adam :) Ja czekam do marca 2013 - potem wszystko się okaże no chyba, że wcześniej będzie BOOM :)

young22 pisze...

Będzie boom albo lament oczywiście wolałbym to pierwsze ale rozum podpowiada co innego. Trzeba się wyłączyć z tematu Roberta w F1 i cieszyć się ciekawym sezonem.Widocznie on sam tego id nas oczekuje. A może wtedy przyjdzie miłe zaskoczenie? Przynajmniej takie moje założenie na przyszłość.
Pozdrawiam

Laboratory of Beats pisze...

całkiem ciekawie to wymyśliłeś Adam :)

Ja dosłownie marze aby w Monako padły jakies oficjalne informacje na temat Roberta, w końcu ten tor jest jednym z najważniejszych dla naszego polaka ;) W sumie optymizmu nigdy za wiele. Warto pomarzyć!

Robert na 100% wróci, choćby w nastepnym sezonie ;)

meduza pisze...

pytam,
a czy szwajcarski dziennikarz powiedzial ze powrot jest niemozliwy?
czy powiedzial, ze na 100%?
czy powiedzial ze koniec z F1 jest przesadzony
z tego co wiem, to nie. On tylko w to watpi.
Z kolei co byscie napisali bedac wlascicielami strony internetowej o tematyce F1? Ze raczej nie wroci?
Oczywiscie ze nie, jak najdluzej byscie podtrzymywali nadzieje, bo to pieniadze.
Mysle ze jest duzo firm zainteresowanych w polsce tym, by informacja o wycofaniu z F1 wyszla jak najpozniej. Moze tez sam Kubica ma kase z siedzenia cicho i chowania sie.
Byc moze dlatego sie nie odzywa, nie pokazuje, poniewaz ma placone za to od takich jak lotto, polsat itd.
Byc moze to jest odpowiedz na pytanie dlaczego sie ukrywa...

meduza pisze...

jeszcze jedno,
sokol nie jest obiektywny jesli o przekazywanie info o kubicy
udowodnil to juz nie jeden raz
Sugeruje nie brac wogole pod uwage zadnych informacji przekazywanych przez sokola o kubicy.

marcinos pisze...

meduaza,ja natomiast sugeruje abyś nazwiska pisał z dużej litery bo to strasznie razi,oczywiście o Tobie też to świadczy nie najlepiej.

Rafał pisze...

W styczniu 2013 roku Sokół napisze, że należy przyzwyczajać się do myśli, że sezon w sensie sportowym należy uznać za stracony, ale to nie oznacza, że w najbliższym czasie Robert nie będzie w stanie zasiadać za kierownicą wyczynowego auta.

"Obroty" Sokoła na blogu spadły mu dramatycznie przynajmniej w ilości wpisów. Także w listopadzie albo grudniu tutaj Mateusz miał czasem nawet 800 wpisów pod jednym tematem.
Barierka zabrała Robertowi najwięcej z łokcia - chrząstek, kości (Robert ma wstawione implanty o czym mówił Lanza 15 miesięcy temu), ścięgien, nerwów, tkanek miękkich, nie ma się co dziwić, że łokieć nie rotuje przedramienia. Dziś Sokół przez przypadek powiedział co powiedział, a wynika z tego, że nie było (bo nie mogło być) żadnych konkretnych rozmów transferowych skoro w końcu maja 2012 daleko do końca rehabilitacji. Co najwyżej mogło być: jak wrócisz do pełni formy to pogadamy. Póki co końca nie widać powrotu do normalnego funkcjonowania, ze słów Kasprzyka wynika wręcz, że rehabilitacja wyciągnęła już właściwie tyle ile się dało. Nie sprawdziły się też plotki, które uzyskał Mateusz o suymulatorze (bez poprawnego rotowania nie mógłby operować w symulatorze, bo dziury na łokieć mu nie wytną), tweety o GP2 okazały się bzdurą, a informacja Chinchero i Jamesa Allena o testowaniu w czerwcu nie sprawdziła się. Mimo wszystko Robert zostanie w motorsporcie: albo rajdy asfaltowe albo jakaś seria z obszernym wnętrzem na miejsce dla szeroko i nienaturalnie wysoko chodzącego prawego łokcia. Nie będzie żadnego pozegnania z F1 lecz podczas pierwszego rajdu/wyścigu niską serią autem z dachem, powie, że teraz czas na nowe wyzwania, jest niezwykle podekscytowany i takie tam. Nie oczekuję od Roberta żadnego komunikatu - on się wstydzi swojego stanu (niedowładu) i swojego zmarnowania kariery.

Fisiacz pisze...

Koncepcja Adama jest miodem na nasze serca... Ale na wszystkich zdjęciach jakie ostatnio widzieliśmy, było widać, że z ręką nie jest do końca ok. Zejdźmy na ziemię.

cwiek pisze...

@Rafał

Nie ma to jak fachowa analiza. No to już wiemy co tak naprawdę z Kubicą, dzięki, że nas poinformowałeś.

keyholder pisze...

A moim zdaniem piszecie bzdury wyssane z palca. Tak ja ja teraz: Robert wróci na GP Włoch.
I co? Macie jakiś powód żeby mi wierzyć? Albo napisze tak: Robert nigdy do F1 nie wróci.
I co? Podepre pierwszą lub drugą myśl byle filozofowaniem jak co poniektórzy i już jet gotowa "analiza" i 3/4 łyknie to jak pelikany. Wrzućcie Ludzie na luz. Jak będzie nam dane się w końcu czegoś oficjalnego dowiedzieć to się dowiemy i 50/50 stawiam na to że będziemy zadowoleni lub niezadowoleni. Pozdrawiam!

marcinos pisze...

Fisiacz,mógłbyś podrzucić te zdjęcia,bo jakoś nie pamiętam żadnych po których dałoby się to stwierdzić.

Keyusu pisze...

Dobra Pany - dajmy z tym wszystkim spokoj....co będzie to będzie - tego na 100% nie zmienimy, niestety życie jest jakie jest (a jest niestety chu.. co pokazuje nam przykład Roberta)....eh, czekamy, czekamy - nie wiem co zrobię, gdyby coś poszło nie tak, jaka to będzie pustka i wogole chodz F1 będę oglądał na 100% (ciekawe co wykombinuje Polsat z transmisją?) Ogolnie trzeba pocieszać się tym, że tak naprawdę nic nie wiemy co oznacza, że wszystko jest możliwe - i to dobre i to złe zakończenie) :) Nie będę owijał w bawełne - ja raczej nie będę oglądał Kubicy w rajdach (jeśli F1 będzie przeszłością) bo inne serie już mnie tak nie ciągną jak bolidy jednomiejscowe także czekamy co się wydarzy, co nam życie da - wiecie na co liczę :) Moj szampan chłodzi się i czeka już fiu fiu fiu dobre kilka miesięcy (prawie rok) i zobaczymy przy jakiej okazji przyjdzie mi go otworzyć :)

Fisiacz pisze...

Chodzi o zdjęcie z jazdy kartem, gdzie Robert prawą rękę trzyma na kierownicy "z góry". Komentowaliśmy to, także z Mateuszem. Mowa także o słynnym zdjęciu przy stole podczas jazd Skodą. Ręka nie naturalnie wygięta (na innym ujęciu przyciśnięta pośladkiem), wszystko na stole ułożone do użycia lewą ręką. Ktoś powie, to mogło być jakiś czas temu. Ok, ale to potwierdza jednak pojawiające się ogólnikowe informacje, że problem z ręką jest.

meduza pisze...

ludzie,co wy macie na punkcie tych " bolidow jednomiejscowych " !!!

" bo inne serie juz tak mnie nie ciagna jak bolidy jednomiejscowy"

keyusu, i inni, mozecie mnie uswiadomic jakie moge ogladac wyscigi bolidow wiecej niz jednomiejscowych?
dzieki.

Magelot pisze...

Moim zdaniem sytuacja może wyglądać tak, że Ferrari chętnie zmieniłoby Massę i naciska Roberta, żeby był gotowy możliwie jak najszybciej. Robert mógłby z pewnością już wsiąść do bolidu, ale chce popracować nad odbudową formy, żeby w wyniku zbyt wczesnego powrotu nie doprowadzić do takiej sytuacji, że będzie uzyskiwał wyniki ma poziomie Massy. Myślę, że Robert chce mieć pewność, że po powrocie będzie mógł kwalifikować się w Q3, a każda kolejna taka sama poprawa formy zabiera więcej czasu - podobnie jak urywanie każdej kolejnej 0,1s na okrążeniu. Będzie to trwało do momentu aż Robert nie podejmie decyzji "jestem gotowy", albo Ferrari postawi sprawy na ostrzu noża "teraz albo wcale", albo będzie gotowy dopiero na sezon 2013. Rozstrzygnięciem (ten sezon lub 2013) mogą być testy w bolidzie w czerwcu lub lipcu (tak mi się wydaje). Jeśli okaże się, że w grę wchodzi jednak sezon 2013, to już nie jest wcale takie pewne, że Robert wybierze Ferrari - możliwości będzie więcej.

Keyusu pisze...

Sory Meduza, że zle się wyraziłem... chodziło mi o single seater typu F1, GP2 itd

marcinos pisze...

Fisiacz według mnie,problemem jest to że widzicie rzeczy które chcecie widzieć(albo je sobie wyobrażacie.Nic nie naturalnego na tych zdjęciach nie widziałem.To jest gruba przesada żeby mówić że ktoś jest nie pełnosprawny tylko dlatego że telefon leży inaczej na stole.

SENIG pisze...

@Fisiacz amerykę odkrył
Oczywiście że jest problem gdyby go nie było już dawno byś widział roberta na torze

Adam Majewski pisze...

Meduza czy ty przypadkiem pare miesięcy temu nie żegnałeś się na zawsze wręcz zarzekałeś się że już nigdy nie napiszesz na tym blogu ?

meduza pisze...

ludzie
trzeba cos zorganizowac, poniewaz nie mozna juz sluchac "musimy uzbroic sie w cierpliwosc" itp.

Jestesmy uzbrojeni po zeby !!!!
Dosc informacji typu dzisiejsza od Skolola !!!
To absolutnie nic nie wnioslo, a pan sokol probuje zatrzymac na sile kibicow, ktorzy przestaja wierzyc w powrot.
Robi to z pobudek finansowych.

Chcemy zobaczyc aktualny wywiad z kubica!!! Trzeba postawic kawe na lawe i tyle.
Przestanmy udzielac sie na forach, ograniczmy wizyty na stronach o tematyce F1.
To zmusi ich do zrobienia troche wiecej niz do tej pory.

Ostatnio ktos pisal bajke ze widzial kubice w pizzerii, ze podszedl do niego pozniej z wlascicielem lokalu.
Pewnie sie z nim przywital, lub chociaz widzial jak porusza reka, wiec dlaczego nic o tym nie napisal?!
To jest gra ludzi ktorzy chca utrzymac kubice w "obiegu".
Jesli napiszemy teze, ze tak jest, to wszystkie fakty beda skladaly sie na logiczna calosc.

meduza pisze...

moge uwierzyc (po czesci) osoba, ktore nie maja interesu w tym czy RK wroci.
problem w tym, ze prawie wszyscy ktorzy cos przekazuja, maja w tym interes.

Tomy pisze...

Informacje od Sokoła czy Kasprzyka są bardziej pesymistyczne jak optymistyczne. Nie ma zdecydowanego zaprzeczenia do tego co napisał Benoit, jak to np. miało miejsce przy tym co powiedział Alg.

Jakby nie patrzeć wszyscy 3ej panowie mówią podobnie. Można to podsumować: powrót jest niepewny. Benoit daje najmniej szans, Sokół więcej, bo wiadomo kumpel Roberta to inaczej być nie może. A pan Kasprzyk także ma stonowany tekst.

Muszę przyznać że liczyłem na to że Robert będzie na innym etapie o tej porze roku. Tzn, rehabilitacje będzie miał już za sobą, a będzie w trakcie testów bolidu F1. Zamiast tego słyszymy takie, a nie inne teksty. Robert już w połowie roku musi zacząć jeździć jeśli myśli o F1 w 2013. Myślę że SF na niego czeka/ło, ale pytanie jak długo? Teraz zaczyna się walka nie o GP Monako, czy Monzy, ale walka o jazdę w sezonie 2013.

Nie sądzę aby Robert zakończył karierę. Gdy Robert przeskoczy do innej serii nie spowoduje to że zacznę się interesować tą właśnie serią. Robert był takim zapalnikiem do zainteresowania się F1, i przy tej serii zostanę. Oczywiście b. szkoda że 2 sezony zostały stracone, nie wiadomo co z kolejnym. A 3 sezony przerwy, bez żadnej jazdy to bardzo dużo jak na F1. Ale... nie ma rzeczy niemożliwych.

Kacper pisze...

PILNE! Pamiętacie zapewne jeszcze wpis na Facebook od Alianz ?
Mówili o nim że niebawem pojawi się Niespodzianka z Robertem Kubicą .
Napisałem do nich na Facebook , odpowiedzieli to jest bardzo ważne.
Oto one:
https://twitter.com/KacperParol/status/205536553555070977/photo/1/large

Tom pisze...

Ogólnie różowo nigdy nie było, ale od momentu, nawet nie wypowiedzi ALG., ale od zamieszania z zakłamanym fotografem, informacje są coraz gorsze, bo niestety potwierdzam Sokół nic nie powiedział, Czachorski to śmiech na sali.

Powyższe wypowiedzi kolegów dają jasny obraz iż Sokoły i spółka robią kasę a ich wiarygodność jest 5% dziennikarzy zagranicznych.

Niestety Roberta zobaczymy prędzej z butelką piwa niż w F1.

Tom pisze...

@Kacper.. gratulacje za dociekliwość. W sumie pozostało kilka dni, zobaczymy czy to ponownie nie info typu "Sokół"

Michał pisze...

A co w tym złego, że Mikołaj Sokół pisze dla kasy? Jak robił świetne relacje z wyścigów to wszyscy go lubiliście, a też robił to dla kasy.
Taki jest jego zawód i cieszmy się, że jest w Polsce profesjonalny dziennikarz zajmujący się F1.

Całe Świat robi wszystko dla kasy.

Mateusz, może warto by zareagować na te idiotyczne obrazy M. Sokoła.

Mateusz Cieślicki pisze...

Michał masz rację. Proszę Was o spokój i nie obrażanie i krytykowanie innych.

Kowal pisze...

Czuję że coś się wydarzy w ten weekend wyścigowy...

Tom pisze...

@Michał, jedno ale do naszych niby obraz, w tym i moich, nikt Sokołowi nie broni robić kasy.

Jedyna różnica że część tej kasy robi przy okazji, posiłkując się zatajaniem faktów o Robercie, a sporo osób szuka właśnie tam informacji.

Na blog Mateusza nikt nie marudzi, czemu, bo na razie wygląda że zawsze dzieli się tym co wie... chyba :).

Jeśli tego ktoś nie rozumie, to wybacz kolego, będzie szykanowanie Sokoła, nawet i idiotyczne, jeśli pomylił rzetelne dziennikarstwo, z pracą JAKĄ POWINIEN WYKONYWAĆ PAN CZACHORSKI.

Bluff pisze...

Mateusz Cieślicki pisze...

"Michał masz rację. Proszę Was o spokój i nie obrażanie i krytykowanie innych."

Nie wiem czy dobrze zrozumiałem? Prosisz o nie krytykowanie nikogo nawet bez obrażania?
Bo jeśli tak jest w istocie to chciałbym wiedzieć, żeby znowu dać sobie spokój na jakiś czas z tym blogiem.

Mateusz Cieślicki pisze...

Bluff, niezbyt wiem o co Ci chodzi. Proszę o nieobrażanie innych i nie krytykowanie ich na każdym kroku. Chodzi o umiar, a nie jakieś zakazy. Poza tym to tylko moja prośba.

Kubala pisze...

Tak dla ścisłości, to 'krytyka' nie oznacza złej oceny...krytyka to ocena danej wartości z dobrej lub złej strony. A 'krytyka' kojarzy nam się zawsze ze złą oceną.
Tak tylko wtrąciłem ;)

ps. jeśli w ten weekend niczego się nie dowiemy to obiecuję sobie, że od poniedziałku nie zaglądam nigdzie, gdzie mógłbym się czegoś dowiedzieć o Robercie. Na szczęście biorę urlop i to ułatwi mi zadanie. Pozdrawiam

JAG83Ru pisze...

Niektórzy tu są za przeproszeniem popieprzeni :D Zachowujecie się gorzej niż panikujące kobiety (bez urazy dla kobiet)..."info coraz gorsze" bla bla bla

Zamknijcie swoje mordki i czekajcie.

Giuseppe pisze...

Osobiscie, nie licze na zadne oficjalne informacje w maju, ani w ogole w tym roku.

ola pisze...

@JAG83Ru - jestem kobietą i nie panikuję :P a to właśnie kobitki mają więcej cierpliwości, chociaż może i panikują w niektórych sytuacjach niepotrzebnie ;)

ciekawi mnie tylko skąd właśnie firma Allianz może mieć wiarygodne info o RK, z tzw. 'pewnego źródła'...

tak swoją drogą - braliście pod uwagę, że nawet gdyby Kubica wrócił do sprawności pozwalającej na start w F1, to może dla niego zabraknąć miejsca w którymkolwiek z teamów? ja rozumiem, że on ma talent, wiele już udowodnił, ale przez te 1,5 roku pojawiło się już kilku kierowców, którzy mają talent i zaczynają też go udowadniać. a do tego mają kilka lat mniej i kilka kontuzji mniej za sobą.

Bluff pisze...

Oki Mateusz.

@ ola

Braliśmy, a ja uważam że to może być jedna z bardziej istotnych przeszkód.

Łbz pisze...

No to robi się ciekawie. Najpierw ten cały N-gine teraz Allianz. Swoją drogą... Allianz w tej chwili jest sponsorem Mercedesa?

Tomy pisze...

Przeszkód może być wiele, a czas działa na niekorzyść Roberta.

Na szczęście nie znamy wszystkiego. Kto wie, może rozmowy prowadzone są od wielu miesięcy nie tylko z przyszłym zespołem Roberta, ale także ze sponsorami. Gdy Robert się odkryje może być już wszystko poukładane. Jest to historia optymisty :).

Pesymista, a może też realista powiedziałby że Robert nadal nie jest pewny swojego powrotu, a rozmowy z zespołami może na razie odłożyć na bok. Doniesienia prasowe raczej pasują do tego scenariusza.

Także wg mnie nic nie wiemy i trzeba czekać :/ Dobrze że jest EURO niedługo... ;) będzie można trochę odpocząć od tego wszystkiego.

Auto pisze...

Heh co do Allianz to rozmawiałem z nimi tuż po ich ogłoszeniu na FB,że niedługo ze strony obozu Kubicy pojawi się jakieś info i tak jak w paru tu wpisach informowałem,ze być może do końca maja pojawi się oficjalne info. Skoro teraz ta informacja stała się jawna to potwierdzam ją również.
Dodam tylko,ze Allianz i Kubica nie są powiązani i tym samym Robert nie powinien być kojarzony z Mercedesem.

Keyusu pisze...

Jestem ciekawy strasznie tego Allianza - co oni kombinują? Albo coś rzeczywiście wiedzą (Robert nadal powiązany jest z Allianz? ) albo chcieli się wstrzelić z informacją i wyszliby na super stronke, zrodło itp

Keyusu pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Auto pisze...

Tak jak wyżej napisałem nie należny łączyć Roberta z Mercedesem i Allianz.
W tym przypadku Allianz, które jest ścisłe powiązane z F1(safty car)jest wyłącznie źródłem informacji.

bary pisze...

Bla, bla ,bla... Ja tez niedługo będę miał informacje na temat Roberta Kubicy. Już niedługo.. Może pod koniec maja.. Na pewno w czerwcu, a najbardziej prawdopodobny wydaje się okres wakacyjny. Myślę, że wrześniowy termin też będzie dobry ze względu na ruchy transferowe.. No ale okres zimowy też przecież jest dobry bo gwiazdka idzie i wtedy coś powiem. Najpóźniej w styczniu 2013, ale już w lutym podczas pierwszych testów ogłoszę coś na bank... I tak to wygląda od roku. Przykre. Robert wracaj !!!!

Auto pisze...

Co jest przykre? Nie wierzysz,ze ludzie na własną rękę szukają info czy chodzi o przeciek z Allianz?
Po ch...takie rzeczy wypisujesz?
Wszystko jest zarejestrowane elektronicznie gdybyś miał wątpliwości czy i który użytkownik gadał z Allianz.

FullFrame pisze...

Jak czytam komentarze większości to nie dziwię się, że Kubica ma Was w głębokim poważaniu. Gdzie wy byliście jak nie jeździł w F1 ? Jak go wspieracie jeśli tylko pojawiają się "negatywne" informacje. Kubły pomyj, cale teorie wyssane z palca, zawiść w stosunku do Sokoła, który jest jego kumplem i zrozumiałe, że zawsze będzie za Kubicą. Jako fani większość z Was jest G... warta. Kubica takich nie potrzebuje, obejdzie się bez was. Zrobi co będzie uważał za stosowne i tyle.

MG pisze...

Wychodzi na to, że Robert w 2013 będzie kierowcą safety car'a :) Burt Maylander straci miejsce w F1 :D

bary pisze...

@Auto. Takie rzeczy wypisuje właśnie ze względu na Twoją osobę. Lubie prowokować takich jak Ty. Denerwuje Cię to? Wyrażam tylko swoją opinię. Ciebie denerwują takie wpisy, a mnie brak jakiejkolwiek pewnej informacji. Więc wyluzuj i nie pisz ch... bo mnie to wq...

anwod pisze...

jemu wogole jest dobrze bez kibicow :-) jezdzi dla siebie nie dla slawy.
Moze dlatego ma lipnych sponsorow, bo skoro nie jest medialny to po co komu taki celebryta.
Jest jak jest, wazne zeby wyzdrowial

Auto pisze...

MG Haha, kurcze no dobre, dobre, naprawdę w dechę gryps. Szkoda, że w szkole nie nauczyli czytania ze zrozumieniem... :P

ola pisze...

słuchajcie, moim zdaniem nie ma co się tak spinać :) i tak niczego nie przyspieszymy, a ilu nas tu jest, tyle jest pomysłów co by było gdyby...

jeśli kogoś denerwuje, że ludzie tu wpisują jakieś swoje przypuszczenia, to po co zagląda na ten blog? jak chcecie się wyżyć, to proponuję godzinkę biegania dziennie - naprawdę pomaga ;)

Mateusz Cieślicki pisze...

Słuchajcie, proszę o wyciszenie emocji

Auto pisze...

bary gdybyś czytał ze zrozumieniem to byś pojął. Twojemu wpisowi daleko do wkurwienia mnie, bo nie był wkurwiający ale zupełnie niepotrzebny. Jakby go pisał 10-latek z chęcią zrobienia na złość i który myśli,że jest fajny, ot co.
Dodam specjalnie dla Ciebie byś zrozumiał, ze ja o info z Allianz wiedziałem długo wcześniej ale info tu nie zostało podane. Dlaczego? Bo podobnie jak Ty każdą taka nieoficjalna informację zachowuje dla siebie, bo może być to wyłącznie plota i klops będzie, prawda? Skoro Mateusz podał takie info w aktualizacji, tym samym uważając za warte podania do publicznego wglądu to i ja potwierdziłem ja i tyle. Wyjaśniłem dodatkowo by nie łączyć Roberta z Merce i Allianz.
Starałem się byc lojalny wobec źródła informacji to raz, a dwa nikt mnie nie upoważnił do puszczania dalej takich "newsów". Jednak na blogu stało się inaczej a ja jeszcze raz powtórzę,że wyłącznie potwierdziłem informacje. A co będzie? Nadal nic nie wiemy, bo brak oficjalnego info.

Magelot pisze...

Ponieważ jestem teraz trochę przygnieciony pracą, nie mam czasu na szukanie news'ów nt Roberta, czy też na emocje - dlatego podchodzę teraz do tematu zupełnie na chłodno. Wydaje mi się, że (oczywiście zrozumiałe) nasze emocje i oczekiwania trochę przysłaniają nam zwyczajną, prostą rzeczywistość. Każdy chyba się zgodzi, że w miarę postępowania rehabilitacji kolejne postępy będą coraz mniejsze i będą wymagały coraz więcej czasu i wysiłku. Robert nie podaje się z założenia nigdy, więc będzie walczył do samego końca. Myślę, że musimy spojrzeć na sprawy trochę z innej perspektywy. Mianowicie, nie tylko my, ale także zespoły (z pewnością nie tylko SF) oczekują od Roberta (czy Daniele) jasnych deklaracji kiedy będą mogli porozmawiać konkretnie i ułożyć realny plan powrotu wraz z treningami, rozwojem bolidu i całą otoczką medialną, która faktycznie będzie polisą ubezpieczeniową (wpływy medialne z powrotu) dla zespołu, który to podpisze kontrakt z Robertem. Czasu jest coraz mniej i chyba jest za mało, żeby Robert mógł osiągnąć optymalny, założony przez siebie poziom sprawności i kondycji. Te dwa punkty widzenia spotkają się gdzieś po drodze, mam nadzieję że będzie to w okolicach lipca i każda ze stron będzie musiała zaryzykować. Dla Roberta, który jest perfekcjonistą, wybór opcji "jestem gotowy na 90%" nie będzie komfortowy i niechętnie na to będzie się godził. Ale czasami w życiu tak bywa, że żadna dostępna opcja nie jest wystarczająco dobra, a wybór trzeba podjąć. Myślę, że trzeba spojrzeć na to tak: dla Roberta GP Monako nie będzie trwało dwie godziny. Robert teraz musi utrzymać tempo wyścigowe przez najbliższe 3 miesiące, a może nawet i tempo kwalifikacyjne. Ze wszystkich wyścigów, w których Robert brał udział, ten z pewnością będzie najbardziej wymagający. Nie oczekujmy od kogoś, kto ma przebiec maraton 42km, że po pierwsze pobije rekord w biegu na 1 km, a po drugie, że co kilometr będzie półmetek i zdawanie relacji z postępów. Nie porównujmy zmęczenia oczekiwaniem na koniec maratonu ze zmęczeniem biegacza, który w nim uczestniczy.
Pozdrawiam wszystkich,

MG pisze...

@Auto - więcej luzu... Po to wymyślono emotikony, żeby tacy jak Ty mogli się zorientować w intencjach piszącego. To tyle w kwestii czytania ze zrozumieniem.

Kubala pisze...

@Magelot bardzo ładnie napisane!

Auto pisze...

Dzięki i to samo tyczy się Ciebie:P

bary pisze...

Ok. Macie racje. @Auto jeśli poczułeś się źle po tym co napisałem to Cie serdecznie przepraszam. Wybacz mi. Będę czytał i pisał ze zrozumieniem - obiecuję. Nikt nie rozumie tego, że do kurwy nędzy od roku nie było ŻADNEJ PEWNEJ wiadomości. To mnie wkurwia potężnie. A gdybanie jeszcze bardziej. I dlatego wyżywam się na Tobie. To więcej się nie powtórzy. Niespodzianki Allinza mam gdzieś, tak samo jak wróżenie z fusów. Życze Wam i Robertowi żeby wreszcie wsiadł do bolidu i pojechał na 110% .Pozdrawiam.

Auto pisze...

heheh bary to słowa klasycznego frustrata. Nie uraziłeś mnie i nie musisz tak słabo kłamać, że serdecznie przepraszasz:)Przecież wiadomo, ze to ściema, a ja nie oczekuje żadnych przeprosin:)

Piotrek pisze...

Sokół napisał, że w Monako Benoit powiedział, że nie chciał sławy w Polsce. Swoje zdanie na temat powrotu Roberta do F1 wyraził na podstawie milczenia z jego strony. Na koniec Sokół zaznaczył, że ma inne zdanie:-)

Szybkiego powrotu na tor Robert

Keyusu pisze...

Sokolim okiem na Facebook'u:
"Roger Benoit, który niedawną publikacją w szwajcarskim „Blicku” zdobył sobie rozgłos wśród polskich kibiców, powiedział mi w Monako, że wcale nie pragnął sławy w ojczyźnie Roberta. Po prostu na podstawie milczenia ze strony polskiego kierowcy uznał, iż szanse na jego powrót są minimalne. Mam na ten temat inne zdanie..."

Giuseppe pisze...

Z calym szacunkiem dla Mikolaja Sokola, ale jest on ostatnia osoba, od jakiej mozna oczekiwac wiarygodnych informacji o Kubicy.
To, ze napisal, iz ma inne zdanie niz Benoit, nie wnosi niczego do tematu.
Sokol jest znajomkiem Roberta, a wiec jest bardzo subiektywny w tej kwestii.

Piotrek pisze...

Czegoś tu chyba nie rozumiem. Raz wymagacie od Sokoła informacji, ponieważ jest przyjacielem Robert i Waszym zdaniem to zobowiązuje go do przekazywania wiadomości Polakom. Jak już coś powie, to źle, bo jest znajomym Robert, a przez to nie może byc obiektywny. Dajcie Wy temu Sokołowi święty spokój. Nie dziwię się, że Robert się ukrywa. Gdyby tak nie robił, pewnie nie mógłby przejść normalnie ulicą, bo już by go ktoś zaczepiał i czegoś wymagał.

Szybkiego powrotu na tor Robert

gmbs pisze...

Farsy informacyjnej ciąg dalszy. Sokół schodzi do poziomu przedszkolaka - wiem, ale nie powiem. Jak wie ale nie powie to niech się zamknie po prostu i tyle. Osoby związane z Kubicą, łącznie z samym Kubicą pokazują, że nie mają honoru. Nawarzyli w zeszłym roku niezłego piwa (brazylia, ostry fitness, już nie czy ale kiedy, bolid F1 na przełomie grudnia/stycznia) a teraz podwinęli ogony i pochowali się. Poziom mojego szacunku do nich rośnie wykładniczo.

Asia pisze...

To my wymuszamy na Mikołaju takie wypowiedzi, a jak są niezadowalające to wieszamy na nim psy. Po wpadkach z ubiegłego roku podjęto decyzję o braku jakichkolwiek deklaracji jeśli nie będzie 100% pewności i uszanujmy to. Rezultatów rehabilitacji nie da się zwyczajnie przewidzieć. Wiemy od Sokoła ,że Robert dalej walczy o F1 to zaufajmy mu.

Tom pisze...

@gmbs, wreszcie słuszny komentarz, popieram w całości.. i niech nas linczują.

Fisiacz pisze...

Takich niespodzianek, co to niby teraz ogłasza Allianz, że będzie, to miało już być co najmniej kilka. Nie podejrzewam o złą wolę Allianz - po prostu ktoś z tym wpuścił ich w maliny. Na nic nie czekajcie, bo nic nie będzie. Unikniecie rozczarowania.

Auto pisze...

Być może będzie jak pisze Fisiacz.

Charlie pisze...

Znalazłem to na sokolimokiem tv w komentarzu jednego kolesia https://twitter.com/KacperParol/status/205536553555070977/photo/1/large

Piotrek pisze...

@Charlie - ciekawe co to za bezpośrednie źródła? Czekamy...

Szybkiego powrotu na tor Robert

Dawid pisze...

autor bloga pisze w notce o sobie ze jest prawnikiem, nie wiem co to dla niego oznacza, ale gdybys do mnie Kamilu skierowal taki komentarz mialbys sprawe zarowno karną jak i cywilną. nie jestes anonimowy.

Mateusz Cieślicki pisze...

Kamil - jakiekolwiek Twoje komentarze będą od tej pory usuwane.

Piotrek i Charlie - czytajcie moje wpisy (dziś zrobiłem na ten temat aktualizację) i czytajcie komentarze do tego. W sumie to większość dzisiejszego dnia trwa dyskusja na temat tej zapowiedzi.

Piotrek pisze...

Mateusz, ale gdzie? Bo mi nie nowego nie wyświetla:-)

Szybkiego powrotu na tor Robert

Bluff pisze...

@ Asia

Może Ty wymuszasz na Mikołaju jakieś informacje, bo ja nie (piszesz "to my wymuszamy").
Wręcz przeciwnie - uważam, co pisałem już tu parę razy, że Mikołaj w tej kwestii nie powinien w ogóle zabierać głosu. Granie "wiem, ale nie powiem" i puszczanie oczek nie przystoi, w moim odczuciu, poważnemu dziennikarzowi.

Mateusz Cieślicki pisze...

Piotrek... we wpisie zrobiłem aktualizacje.

Piotrek pisze...

Jest, teraz się wyświetliło. Kilku wczesniejszych komentarzy nie czytałem i nie wedziałem, że jest. Później sprawę załatwił mój wspaniały i zwieszony internet. Mateusz jak zwykle czuwa:-)
Miejmy nadzieję, że coś powiedzą. Jesli tak ma być to pewnie będzie coś wiadomo w sobotę lub niedzielę. Zaczekajmy, ale bez wielkiego napalania się:-)

Szybkiego powrotu na tor Robert

Charlie pisze...

Przepraszam Mateusz nie zauważyłem, a nie miałem czasu nawet czytać komentarzy... Napisałem na facebook'u do Allianz i potwierdzili mi, że czekają na te wieści równie niecierpliwie jak my... Ponoć ma się coś ukazać od Roberta jeszcze w maju;>

kubica_odezwij_sie pisze...

Maciej, oznacz w tytule, że notka została zaktualizowana.

Charlie pisze...

chyba Mateusz...;p

kubica_odezwij_sie pisze...

No tak:) Przepraszam... Ale tak czy siak przyzwyczajeni są chyba wszyscy że jak notka jest zmieniona, zmienia się również tytuł.
Pozdrawiam

Asia pisze...

Bluff
Napisałam, my-w sensie kibice. Mikołaj nie odzywał się bardzo długo ale dobrze że zareagował na opinię Rogera Benoit, ze Robert nie wróci do F1, bo sama przyznam się miałam chwile zwątpienia słowach Szwajcara i przedłużającej się ciszy. Mi całkowicie wystarcza, to co powiedział Mikołaj. Czekam.

Dawid pisze...

Info od Allianz okazało się lipą, Otóż brali te informację z tweetera Roberta Kubicy (nieoficjalnego oczywiście), więc to jest ich niby bezpośrednie źródło, ktoś powinien pracę stracić za pisanie takich bzdur!

Kubala pisze...

Strefa Wyścigów na FB podała, że to ich info pochodzi z profilu RK Info na Twitterze...
Więc bili już ubitą pianę...tak jak przewidywaliśmy.

Kubala pisze...

Heh wstrzeliliśmy się Dawid;)

Dawid pisze...

i to już chyba drugi raz Kubala:) widać kto śledzi na bierząco:) jaki masz nick na twitterze?:)

Łbz pisze...

Już się napalałem.. xd Nie ma co płakać, takich sytuacji było już od groma także powinniśmy się przyzwyczaić.

Kubala pisze...

A to wyśledziłem na FB. Twittera przeglądam baaaardzo rzadko;)

wojtaswww pisze...

Myślę że wszyscy powinni się przyzwyczaić do myśli że oficjalne info od Roberta będzie za kilka miesięcy. Nie wiem czy to błędne założenie, ale ja tak sobie przyjąłem i na żadne rewelacje "już za kilka dni" się nie napalam. Jakaś taka znieczulica na to wszystko zaczyna mnie brać.
Mój optymizm odnoście powrotu spadł do minimum, i jest na granicy pesymizmu, męczy mnie już ciągła cisza bądź skrawki i tak niepewnych informacji.
Dobrze że mam za tydzień urlop i na jakiś czas będę miał to wszystko w ogonie.

Yahoo pisze...

Ale Strefa Wyścigów się popisała nie ma co.... pełna profeska...

Mateusz Cieślicki pisze...

Sam padłem ofiarą tego co mówiłem, czyli ufania zmyślonym kontom na fb czy twitterze. Eh! Ponownie sorry za zamieszanie, usunąłem aktualizację i ponownie proszę - nie wierzcie w takie rzeczy.

ADAM KOZLOWSKI pisze...

czesc koledzy..

a moze tak aby zaspokoic wasza i nasza ciekawosc, zbierzecie 3,4 chlopakow pojedzieci do wloch do piertrabasta, wynajmiecie hotelik na tydzien i sprobujecie zlapac Robert ai porobic mu fotki.skoncza si espekulacje a i my bedziemy mieli pewne info

Keyusu pisze...

Hehe, fajny pomysł ale moim zdaniem nierealny ;)

Piotrek pisze...

Zostawmy Roberta w spokoju. Pewnie gonie ma w Pietrasanta, a i jeżdżenie za swoim idolem i robienie mu zdjęć z ukrycia nie jest chyba dobre.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Auto pisze...

Mateusz nie ma co mieć żalu do siebie i do tego,ze podałeś takie info w aktualizacji. Ktoś kto sygnuje się wielka marka jaka jest Allianz, ma oficjalny profil na FB może być obiektem wiarygodnego źródła. Tym bardziej, że są powiązani ze światkiem F1. Kwestią ostateczna było podanie źródła. Gdyby to zrobili na początku nikt by się tym nawet nie zainteresował, bo ta inf na twitku RK była przez wielu wcześniej dostrzeżona i komentowana zresztą jako niewiarygodna.
Allianz zjebało. Czas na bana.

ADAM KOZLOWSKI pisze...

tak sie ucina spekulacje....wystraczyloby popatrzec na roberta, zrobic mu nawwtr z ukrycia fotki i po sprawie, bez przesady z tym ze nie mozna robic zdjec, prezydentom, najwiekszm gwiazdom czy to muzyki czy sportu robi sie zdjecia, a co to Robert inny???? a duzo by to dalo, dziwie sie ze jeszce nikt nei wpadl na taki pomysl.bede myslal o urlopie to kto wie czy nie wyladuje w pietrasanta ;0 tak z ciekawosci

Vikinx pisze...

Witam.
odnośnie tego "śledzenia" Roberta. Dlaczego gazety typu fakt, czy super express jeszcze tego nie zrobiły? Przecież tego typu gazety uwielbiają sensacje. Pamiętamy oczywiście, że fakt zrobił Robertowi zdjęcia w zeszłym roku, ale od tamtego czasu cisza. Zastanawia mnie dlaczego? Dostali zakaz? Chyba obóz Roberta nie ma takiej mocy :)

Mateusz Cieślicki pisze...

Zrobienie zdjęć nic nie da. Robert nie jest już w takim stanie, w którym można byłoby coś z nich wnioskować. Robert chodzi już normalnie, ręka pewnie też wygląda całkiem normalnie. Teraz chodzi o powrót szybkiej jazdy.

Krystofer pisze...

Czy was pogięło z tym śledzeniem. Wy chcecie Roberta upolować czy go wspierać. Nikt z nas na pewno nie życzył by sobie takiej sytuacji. Pal licho celebrytów ale Roberta tak traktować nie można, przynajmniej z mojego punktu widzenia.

Piotrek pisze...

Pomysły "śledzenia" Roberta już tutaj padały. I doszliśmy do wniosku, że ie jest to najlepszy sposób zdobywania informacji.

Szybkiego powrotu na tor Robert

ADAM KOZLOWSKI pisze...

oczywiscie to tylko zart .sam bym teg nie zrobil ale dziwie sie gazetom, nawet tym zagranicznym ze tak malo jest zdjec Roberta od wypadku.

Vikinx pisze...

Mateusz.
Masz racje, ale na pewno pamiętasz jak docierały do nas ostatnie zdjęcia i były analizowane przez wielu (co osobiście uważam za małe szaleństwo ;] ) i na każdym dopatrywano się, że z ręką jest coś nie tak, albo że ją Robert ukrywa. Więc nowe zdjęcia miło byłoby zobaczyć. Z drugiej strony nie chodzi mi o to, że mają się za Robertem uganiać tłumy paparazzi, (bo jestem zdania żeby KUB w spokoju dochodził do zdrowia),
ale dziwi mnie, że brukowce żyjące z taniej sensacji jeszcze tego nie zrobiły.

gmbs pisze...

Znowu pojawiają się pomysły które mi przypominają zachowanie się zakochanego 13-sto latka, który łazi za koleżanką z klasy i podgląda ją zza drzewa bo myśli, że tym wzbudzi jej zainteresowanie. Ludzie Kubica ma w tej chwili kibiców w poważaniu i nic tego nie zmieni. Po co sobie nim głowę zaprzątać? Jak się coś zmieni w temacie Kubicy każdy się dowie, bo w mediach z pewnością pojawią się informacje, a póki co - olać go, przecież będzie to uczucie z wzajemnością.

Kacper pisze...

Przepraszam was wszystkich ale krytykowanie mojej osoby kiedy ja tylko podałem informacje o Alianz jest całkowicie niestosowne.
Podałem tylko info a sam Alianz perfidnie Mnie oszukał co do "bezpośrednich źródeł"

Dawid pisze...

Kacper ja mialem na mysli ludzi tam pracujacycha nie Ciebie, nikt nie powiniem miec Ci za zle ze dzielisz sie informacja ktora wydaje sie byc wiarygodna.

Dawid pisze...

ale to jest A L L I A N Z nie Alianz.

Kowal pisze...

Znalazłem coś takiego na twitterze

http://www.calciosport24.it/2012/05/25/ultimora-formula-1-kubica-operato-al-gomito-destro/?utm_medium=twitter&utm_source=twitterfeed

Piotrek pisze...

Nic nie rozumiem po włosku, ale tu chyba chodzi o jakiś zabieg? Może to ten zapowiadany, o którym informacja do nasz szła przez Włochy i Hiszpanię?

Szybkiego powrotu na tor Robert

Kowal pisze...

coś w tym stylu już sie pojawiają wpisy na twiterze... ciekawe co to jest... coś z reką i jakims stabilizatorem żeby był lepszy ruch ręki czy coś.

young22 pisze...

Nie chce siać plot bo mogę się mylić ale wydaje mi się zę jest tam napisane że podczas operacji łokcia została założona proteza mająca pomóc w odzyskaniu pełnej sprawności ręki

Tomy pisze...

Tłumacząc na skojarzenie:

Robert miał operację łokcia. Została zaszyta proteza która umożliwia pełny ruch w ramieniu... Nie wiem, nie znam włoskiego :)

Kowal pisze...

O własnie coś w tym stylu... czekać na potwierdzenie na innych portalach i od kogoś kto zna Italiański :)

Piotrek pisze...

Ale proteza czego? Może wypełnienie kości?

Szybkiego powrotu na tor Robert

young22 pisze...

Proteza stawu łokciowego zapewne, może okazało się że rehabilitacja nie jest w stanie doprowadzić łokcia do pełnej sprawności ruchowej i stąd ten ostatni zabieg.

Bluff pisze...

Ja włoski znam trochę. Mniej więcej jak pisaliście. W czasie przeszłym o ile się nie mylę - a więc operacja się odbyła. Została założona "proteza?" Ma to umożliwić całkowite przywrócenie sprawności ramienia.
Tak mi wychodzi tłumaczenie tego.

young22 pisze...

Jednak to nie jest potwierdzone info więc easyy

Kowal pisze...

Może mu sie jakoś blokuje albo nie da rady mocniej zginać bo jest jakaś deformacja i rehabilitacją tego nie załatwią... Jest GIT :)

Kowal pisze...

http://f1zone.pl/news/13517/kubica_przeszedl_zabieg_lokcia.html


Już jest...

Tomy pisze...

@Piotr, co dokładnie to nikt nie wie, może coś podobnego?

http://depts.washington.edu/shoulder/ElbowProstheses.htm

Bluff pisze...

Nie wiem, czy widzieliście jakie problemy z łokciem po złamaniu ma Perquis - nie może go całkiem prostować. A w bolidzie F1 niestety konieczne jest całkowite wyprostowanie ręki - może to podobne problemy...

Piotrek pisze...

Czekamy teraz na potwierdzenie i całkowity powrót Roberta do formy. Oby wszystko poszło dobrze:-)

Szybkiego powrotu na tor Robert

Kowal pisze...

Jak widziałem te rodzaje protez to aż mnie ciarki przeszły... Będzie dobrze :D !!

Bluff pisze...

Jeśli takie coś Robertowi zakładali to nie dziwię się, że się nie odzywa...

Kowal pisze...

Włoskie portale piszą o tym ostro... Myślę że to prawda.

f1talk pisze...

Przykładowo taka proteza umożliwia chyba pełną rotację
http://www.tornier-us.com/upper/elbow/elbrec001/index.php

Może nie udało się jej uzyskać rehabilitacją i nowoczesna proteza była jedynym rozwiązaniem.
Widać że RK się nie poddaje. Dojście do siebie po założeniu takiej protezy zajmie jednak wiele czasu.

Andrzej pisze...

i zaczęło się konsylium znachorów

Kowal pisze...

Ja tam myślę że jest ok :).

Serek pisze...

długo trwa dochodzenie do zdrowia po takim zabiegu?

Piotrek pisze...

A jak myślisz? Dla mnie "na oko" to ze 3 miesiące, żeby znów "na fulla" robić to co przed, a pewnie nawet i więcej.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Serek pisze...

już znalazłem http://www.ptoitr.pl/uploaded_files/file/endoprotezoplastyka_totalna_stawu_okciowego.pdf pod tym linkiem opis przypadku

Giuseppe pisze...

W ciagu dwoch lat bedzie mogl jezdzic w rajdach, jesli wszystko pojdzie dobrze.

JAG83Ru pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
JAG83Ru pisze...

Piotrek mylisz się.
Tak się składa, że jeden mój znajomy miał podobną protezę założoną. Intensywność ćwiczeń i ruszał normalnie po około 3-4 tygodniach!

Giuseppe pisze...

* Chcialem napisac w ciagu dwoch miesiecy.

JAG83Ru pisze...

Swoją drogą, myślę, że to dość stara informacja. Robert nie czekałby tyle czasu, tylko od razu by stwierdził czego potrzeba;) (a raczej jego lekarze).

Kowal pisze...

Myślę że dziś albo jutro okaże się kiedy odbyła się taka operacja i jak rozległa była.

Piotrek pisze...

@JAG - uwierz mi, chciałbym się mylić i jesli tak jest bardzo się cieszę:-) Tak napisałem "na oko", ale skoro Ty znasz kogoś kto miał podobną sytuację, to pewnie wiesz lepiej. Czekajmy, a powinniśmy coś usłyszeć.

Szybkiego powrotu na tor Robert

young22 pisze...

A co z Mateuszem śpi czy nauczony ostatnimi sytuacjami wyczekuje potwierdzenia ;)

Dawidu_AMG pisze...

Na razie nie ma się czym ekscytować. Trzeba poczekać kilka tygodni/miesięcy, aby zobaczyć czy ten zabieg na coś się zdał. Przecież nie jest to pierwsza operacja, która miała umożliwić osiągnięcie pełnej sprawności.

Asia pisze...

Endoproteza z tego co czytałam może też stanowić przynajmniej czesciowe rozwiązanie dla bólu pojawiajacego się w stawie. Robert dzięki temu mniej odczuwać będzie ból łokcia powstający w wyniku przeciążeń.

JAG83Ru pisze...

A ja nadal podtrzymuje, że ten zabieg już odbył się pare tygodni temu.

young22 pisze...

JAG83Ru skąd ta pewność kto udzielił ci takiej informacji coooo?

Dawidu_AMG pisze...

JAG83Ru, jeśli jest tak jak mówisz, to musiał się on zakończyć powodzeniem, skoro dowiadujemy się o nim z opóźnieniem. W przypadku gdyby się nie powiódł, raczej byśmy się o nim nie dowiedzieli. Albo może plotę głupoty ;D

JAG83Ru pisze...

Mam takie stanowisko jak Dawidu_AMG, jest tak, że dowiadujemy się o czymś z kilkutygodnoiwych bądź kilkumiesięcznym opóźnieniem. Zabieg był jakiś czas temu, teraz info wyszło na jaw i tyle.

Dawidu_AMG pisze...

Przeczytałem jeszcze raz to, co napisałem i dochodzę do wniosku, że to nie miało sensu. Może teraz mi się uda:

Jeśli wersja JAG83Ru jest prawdą, to czemu akurat dzisiaj się dowiedzieliśmy o zabiegu? Możliwe, że ostatnio Robert wykonał kolejny krok dzięki zabiegowi, więc obóz Kubicy postanowił obwieścić światu, że taka operacja miała miejsce. Trzeba poczekać na coś oficjalnego. ;)

qzim pisze...

Dziwne, że ten zabieg dopiero teraz się odbył. Bardziej by mi pasowało, że odbył się zimą i dlatego doszło do braku informacji. Już dawno musieli wiedzieć że nie da rady nic z tym zrobić. No chyba, że RK wierzył do ostatniego momentu, że obejdzie się bez tak inwazyjnego zabiegu. Ciekawe jak długo to będzie się goić do momentu w którym będzie można mieć pełne obciążenia kierowcy F1.

Szkoda, że mu tego nie wstawili zaraz po wypadku...

young22 pisze...

Ludzie przystopujcie trochę niech wam się nie wydaje że jak wstawili Robertowi taką protezę to od razu będzie mógł wsiąść do bolidu. Dla mnie nie jest to jakaś optymistyczna wiadomość wolałby żeby robert odzyskał sprawność bez konieczności wstawiania obcych ciał. Jednak widocznie łokieć był na tyle pogruchotany że nie dało się przywrócić go do pełnej sprawności a rozwiązanie z protezą okazało się lepsze. Nie świadczy to mimo wszystko że umożliwi mu powrót do F1 ale wiem po osobie z mojej rodziny że taka proteza to nie to samo co własny staw.

qzim pisze...

Po chwili namysłu gdyby to było takie dobre rozwiązanie to właśnie by mu to zamontowali od razu. Mam nadzieje, że nie, ale wygląda to troszkę jak desperacyjny ruch albo ostatnia szansa. Oby moje pieprzenie było błędne.

anwod pisze...

Po pierwsze jesli to byl zabieg to z pewnoscia nie moeimy o takiej protezie jak na zdjeciach, tylko o, ,,drobnych,, korektach w juz zalozonych.
modlmy sie zeby nie bylo to to co na zdjeciach, z pelna proteza stawu nie wroci do f1, zapomnijcie o tym.
Licze ze jesli tomprawda, to moeimy o drobnym zabiegu.

anwod pisze...

przepraszam za literowki, szybkie pisanie na tablecie :-)

Mateusz Cieślicki pisze...

anwod - całkowicie i w pełni oznacza. Takiej operacji nie robi się w rok po rozpoczęciu rehabilitacji.