Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

czwartek, 19 kwietnia 2012

Wszystko idzie w dobrym kierunku

Po serii nieoficjalnych informacji dotyczących Roberta Kubicy, teraz wreszcie doczekaliśmy się oficjalnej wypowiedzi jego wyłącznego koordynatora w Polsce, Marcina Czachorskiego. Nie wyobraża on sobie innego scenariusza, jak powrót Roberta Kubicy do sportu, choć potrzeba na to jeszcze cierpliwości.

To chyba było potrzebne i dobrze, że oficjalnego milczenia nie przeciągano dłużej. I choć wypowiedź Czachorskiego nie mówi nam wiele nowego o stanie Roberta Kubicy, to potwierdza ona coraz lepszą kondycję Polaka.

Wczoraj w kolejnym odcinku magazynu Sokolim Okiem na onet.pl z Marcinem Czachorskim rozmawiał Mikołaj Sokół. Była to raczej wymiana poglądów niż wywiad, ale najważniejsze, że dotyczyła naszego idola.

Czachorski przypomniał nam, że obrażenia Roberta były ogromne i często zapomina się o nich, mówiąc o powrocie Roberta Kubicy do F1. Stwierdził on nawet, że przez kilka pierwszych dni Kubica walczył o życie. Potem, w kolejnym kwartale następowała szybka poprawa, która dobrze rokowała na przyszłość.

To właśnie ten szybki postęp dał powód do tworzenia planów na przyszłość, które jak wiemy się nie sprawdziły. Czachorski przyznał, że to właśnie dlatego teraz nie są podawane żadne prognozy co do konkretnej przyszłości Kubicy w sporcie motorowym. Dopóki zatem Robert nie będzie miał 100% pewności co do swojego stanu zdrowia i planów, to nie ogłosi żadnej konkretnej decyzji.

W rozmowie Sokoła z Czachorskim nie doczekaliśmy się w pełni potwierdzenia jazd rajdowych. Panowie zgodnie stwierdzili, że potrzeba jeszcze cierpliwości, ale wszystko zmierza w dobrym kierunku.

"Nie wyobrażam sobie innego scenariusza, niż powrót Roberta do sportu" - powiedział Czachorski.

Rozmowa nie powiedziała nam wiele nowego na temat Roberta, ale potwierdziła domysły wielu kibiców, że nadal trzeba czekać na dojście Kubicy do 100% sprawności, ale wszystko jest na dobrej drodze. Trzeba jednak zauważyć, że rzadko padało zdanie o powrocie do F1, a Sokół i Czachorski mówili o ogólnie pojętym sporcie motorowym, co i tak byłoby dużym sukcesem Polaka.

Oczywiście uważam, że Kubica będzie robił wszystko, by wrócić do F1 i to jest jego główny cel. Cały wywiad możecie zobaczyć tutaj.

Nieco mniejszym optymistą jest Augusto Farfus, jeden z najlepszych kierowców serii WTCC. W wywiadzie dla portalu Onet, mówi on o Robercie, że jest to niezwykle utalentowany i pracowity kierowca, a do tego wspaniały człowiek, ale nie sądzi, aby udało mu się wrócić do F1 po tak poważnych obrażeniach.

My oczywiście nadal kibicujemy Robertowi. Mogę powiedzieć, że jestem pewien, że Kubica wróci do uprawiania sportu na profesjonalnym poziomie, a chcę wierzyć, że będzie to F1.

Źródło: onet.pl

Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku! Dołącz do osób go lubiących i bądź na bieżąco!

Więcej o całej F1 na MC Formula i f1ultra.pl

185 komentarzy:

Yahoo pisze...

Wywiad ustawiony na 100%, żeby na trochę uspokoić kibiców.

ada pisze...

Uważam to za dobrą i pozytywną wiadomość, chociażby w tym sensie, że nie dzieje się nic złego, czy coś niepokojącego. Rehabilitacja przebiega normalnie i teraz tylko czas będzie się liczył w tej grze i siła woli Roberta. Czekajmy spokojnie.

Seba_kalisz pisze...

Słuchajcie, coraz bardziej rozumiem Roberta. Chłopak przyzwyczajony do szybkiego tempa, do przekraczania granic jak czasem wydawało się „niemożliwego” ( z punktu widzenia technicznego, sportowego), nagle okazało się, że te nad wyraz ponad przeciętne zdolności w konfrontacji z przeciwnościami ludzkiej natury, ludzkiego zdrowia wypadają dość marnie. Robert, który chyba jak mało kto twardo stąpa po ziemi ma pełną świadomość, ze nie ma sensu skupiać się na pierdołach typu wywiady, konferencje, relacje z postępującej rehabilitacji, podziękowania etc., bo nijak to się ma to systematycznej aczkolwiek permanentnie posuwającej się rehabilitacji z wolna ale prawdopodobnie z pozytywnym skutkiem. Podejrzewam, że w jego opinii jedynym słusznym i skutecznym wyrazem szacunku dla nadal licznej rzeszy Kibiców będzie faktyczny powrót w szeregi wąskiej grupy najlepszych kierowców na świecie. Jestem pewien, ze całe te dywagacje odnośnie innych serii w rzeczywistości nie są brane pod uwagę przez samego Roberta jako cel nadrzędny czy nawet poboczny bo byłby to w jakiejś mierze krok wstecz, krok który zaprzeczyłby całej karierze oraz dążeniu Kubicy do perfekcji. Co nie znaczy, że dla zniwelowania powstałego dysonansu do zaistniałej sytuacji, jest to pewien wentyl bezpieczeństwa, alternatywa ,która w jakiś tam sposób ma zrekompensować negatywne skutki frustracji i niemocy na powrót do tego co się kochało. Nasze tupanie nogami i wołanie „kiedy wracasz”, czy to „już”, "daj Robert znak" ( w tym swego czasu moje :-(..), jeszcze bardziej ten proces pogłębia. Miejsce Roberta jest w F1, bo to jest jego świat. Inne serie to tylko i wyłącznie odskocznia oraz możliwość doszlifowania umiejętności, które pozwalają jak pisałem wcześniej przekraczać granice, których teoretycznie nie da się pokonać. Pozwólmy ( o ile my możemy cokolwiek pozwalać) mu skupić na sednie sprawy, na rehabilitacji a jak wszystko pójdzie zgodnie z oczekiwaniami, z wytyczonym realnym planem czeka Nas upragniony Cel.

Pozdr.

Andrzej pisze...

Nie padło potwierdzenie żadnej nieoficjalnej informacji i to mnie trochę dziwi.

Giuseppe pisze...

Tak jak pisalem wczesniej, przed Kubica jeszcze dluga rehabilitacja. Uwazam, ze potrzeba jeszcze dwoch lub trzech lat i Robert wroci do zawodowstwa.
Wykluczam mozliwosc powrotu do scigania zawodowego w najblizszych osiemnastu miesiacach.

Marcin81 pisze...

Witam a co najdziwniejsze Robert sam podobno potwierdził te jazdy Clio.A Panowie jakos z niedowierzaniem.Dziwne.Mysle ze tym Dwóm panom po czesci kontakt tez sie urwal dostaja mniej informacji niz wczesniej.

FullFrame pisze...

Myślę, że Panowie są odcięci od informacji ...

Seba_kalisz pisze...

Jeszcze raz przytoczę mój komentarz, do poprzedniego posta..bo być może warto... ( Mateusz napisał nowy)

Szanowni...
p.Sokół od dłuższego czasu był "molestowany" licznymi komentarzami o jakieś ino. dotyczące Roberta. Jako osoba będąca kojarzona w bliskich w relacjach z R.K , potrzebował oczyszczenia atmosfery. Dla uwiarygodnienia swoich słów zdecydowano zaangażować p.Marcina Czachorskiego. Jak wielu słusznie zauważyło w większości był to monolog, który potwierdził to czego my się domyślaliśmy i wielokrotnie jako hipoteza najbardziej prawdopodobna prawiliśmy. Brak 100% gwarancji, krucha natura i niechęć do kolejnych oświadczeń, na temat, który w głównej mierze jest determinowany przez tempo regeneracji nerwów, układu mięśniowego i co tam jeszcze. Tu wszyscy się „sparzyli” we wcześniejszych zbyt optymistycznych prognozach, które jak dziś wiemy były tylko w sferze marzeń. Do nikogo nie można mieć o to pretensji. Każdy chciał dobrze, ale jak życie pokazuje, natury ludzkiego zdrowia pięknymi oświadczeniami się nie przeskoczy. Tak jak pisałem…pozostaje cierpliwość i wiara, że jednak Robert to wszystko pokonana a, że wielokrotnie udowadniał, że można rzeczy niemożliwe dokonać więc jestem optymistą.

Od taka moja opinia na wczorajszy wywiad.

Pozdr.

Vikinx pisze...

Witam.
Ludziska, proszę nie zaczynajmy znowu tematu, że wywiad ustawiony, a że nic konkretnego nie powiedzieli itd.
Według mnie ten wywiad dał nam odpowiedzi na wiele pytań, które na tym blogu padały.A mianowicie:
- padła odpowiedź na chyba najczęściej zadawane pytanie dlaczego obóz Kubicy milczy? – dlatego, że się sparzyli na wcześniejszym podawaniu terminów i postanowili nie podawać żadnych informacji, których nie będą pewni na 100%.
- padła odpowiedź na pytanie czy Robert wróci do F1? – jak to określił p. Czachorski na tym etapie nie zdecydowano jaką ścieżką kariera Kubicy się potoczy.
- padła odpowiedź na pytanie czy Robert w ogóle wróci do ścigania? – p. Czachorski powiedział, że nie wyobraża sobie innego scenariusza jak powrót do sportu
Jak dla mnie ten wywiad to tylko potwierdzenie, że wszystko jest git i zmierza do szczęśliwego zakończenia. A dla mnie nie ważne jest czy to nastąpi za dwa miesiące, czy za dwa lata. Ja będę czekał, a w między czasie podziwiał F1 taką jaką jest!

Auto pisze...

Cieszy taki mały sygnał, że z Robertem jest dobrze. W tym wypadku brak złych informacji traktuję jako dobry znak.
Jeśli nie ten sezon to myślę, że w 2013 powinien Kubica ruszyć z miejsca do F1. Nie chcę wierzyć:),że będzie pauzował 3 lata. To termin dla zwykłego zjadacza chleba:)
Nie wydaje mi się, by P.Czachorski pełniący ważną funkcję w obozie RK był aż tak odcięty od informacji. Myślę, że chłopaki wiedzą więcej niż mogą podawać do oficjalnych wiadomości. Dostaną znak to ruszy machina a my mam nadzieję posikamy się ze szczęścia:)

Vikinx pisze...

Myślę, że wiedzą i to dokładnie w jakim stanie jest KUB, tylko tak jak powiedział p. Czachorski nie będzie żadnej oficjalnej info/deklaracji jeżeli nie będzie 100% pewności.

Arof pisze...

Moim zdaniem co niektórzy robią błąd uświadamiając siebie i innych w przekonaniu, że drzwi F1 są ciągle przed Robertem otwarte. Cała ta seria to potężny biznes, a i to, co mówił Farfus odnośnie szybkości zmian w tym sporcie ma potężne znaczenie. Uważam, że Robert ma szansę się do owych drzwi dobić, ale tu trzeba sporo zachodu, nic samo się nie stanie. Nikt tam na nikogo nie czeka, widać to po przykładzie Kimiego. Tym to sposobem brak jakichkolwiek decyzji, zakładając brak stuprocentowej sprawności, jest zupełnie naturalny. Są różne asy w tej grze, ale największym atutem jest forma zawodnika, więc po co uszczuplać szanse pchając się w niepełnej dyspozycji? Uważam, że Robert uzależnia powrót do "jedynki" od finalnych efektów rehabilitacji, która na chwilę obecną jeszcze trwa. I o ile będzie zupełnie dobrze, nie widzę powodu, dla którego miałby z własnej woli zdradzić F1 z rajdami! Ale po co dawać obietnice czegoś, czego samemu nie jest się pewnym?
Widać, że początkowe postępy w rehabilitacji powiodły na manowce nawet samego Roba, który teraz woli być ostrożny i chwała Mu za to.

Jeśli Czachorski przy tak wysoce posuniętej ostrożności mówi, że nie wyobraża sobie innego scenariusza, jak powrót, to moim zdaniem sprawa jest już przesądzona, a powrót pewny.

karluum pisze...

Jeżeli Robert wróci do rajdów i zacznie wygrywać albo lepiej - zdobędzie tytuł mistrza świata (ach te marzenia) to kibice z F1 przerzucą się na WRC i tych ostatnich oglądalność wzrośnie radykalnie.
Polacy będąc dość zakompleksionym narodem potrzebują takich bohaterów, którzy wygrywają. Tu nie mam wątpliwości. Gdziekolwiek Robert wróci, czy to do F1 czy do WRC, jeżeli będą wyniki, kibiców, sponsorów czy sławy nie zabraknie.
Ech zobaczyć Roberta wygrywający rajd Polski będący w WRC - bezcenne :) i 50 tysięcy kibiców na ostatnich 5 km odcinka w Kożuchach Wielkich, którzy mu kibicują...

keyholder pisze...

Zgadzam się w 100% z przedmówcami. Pięknie piszecie, ja bym tak nie potrafił. Głęboko wierze w to, że Robert w przeciągu najbliższych 12 miesięcy (od dziś) wróci do zawodowego sportu. Przecież patrząc na tą jazdę rajdówką trudno nie dojść do takiego wniosku. Pozdrawiam wszystkich, pesymistów też.

Vikinx pisze...

Myślę, że najwcześniej możemy się spodziewać Kubicy w F1 w sezonie 2013. Ponieważ, nawet jak okaże się, że KUB jest już gotowy np. lipcu, to nie znaczy, że od razu zastąpi któregoś kierowcę z obecnej stawki. Bo którego? Myślę, że zamiana za Massę jest nierealna. Chłopak się pozbiera i dociągnie do końca sezonu. Jazda w słabszym zespole odpada bo tam trzeba płacić, a KUB powiedział, jak będzie musiał zapłacić za jazdę to zrezygnuje. Więc według mnie najbardziej realnym terminem powrotu Kubicy do F1 jest sezon 2013

Arof pisze...

No właśnie Vikinx, o to mi chodzi. Może zdarzy się coś nieoczekiwanego, co da szansę na starty w tym roku, ale żaden poważny człowiek nie może tego obiecać narażając nas na rozczarowanie, więc póki nie będzie pewności, nie ma co liczyć na obietnice. Taka postawa moim zdaniem jest najbardziej fair wobec nas, a co do tego, że Robert robi wszystko żeby wrócić, nikt chyba nie ma najmniejszych wątpliwości. Z drugiej strony Robert nie może sobie pozwolić na siedzenie z założonymi rękami do czasu, aż będzie szansa wcisnąć się do stawki, stąd testy rajdówką, czy dopuszczanie jakichś alternatyw w stylu WRC. Ludzie już nie wytrzymują tej ciszy i to mnie wcale nie dziwi, ale czy nie powinniśmy być zadowoleni przede wszystkim z tego, że wszystko idzie w dobrym kierunku? Na resztę przyjdzie czas. Najważniejsze, że wszystko wskazuje na to, iż szanse rosną. I to mnie cieszy najbardziej.

Kubala pisze...

Pamiętacie jak się Mikołajowi "wyrwało" to, że cisza jest spowodowana rozmowami kontraktowymi. Być może Morelli wiedząc, że Robert będzie sprawny na tyle żeby jeździć F1, stara się wynegocjować coś dobrego... Wiem, wiem, cały czas gdybamy, ale Panowie coś są mocno zadowoleni ;)

Ewa pisze...

@Kubala, czy nie dziwi to, że na początku sezonu zespół Mercedesa już mówi, że zastanawia się czy przedłużyć umowę z Schumacherem :).Jeszcze niedawno byli nim zachwyceni.

Tom pisze...

Sprawdza się czarny scenariusz, Roberta już w F1 nie zobaczymy, a wywiad to wielka ściema, nic nie wnosi, więcej faktów można przeczytać w prasie zagranicznej i wyciągnąć wniosków. Na dzień dzisiejszy to stan Roberta dobrze określił fotograf, pomimo że potem się z tego wycofał.

Aż ciśnie się na usta... miałeś Robert złoty róg ostał Ci się ino ból...

Ale jeśli Robert to czyta, to walcz chłopie i nie czytaj co inni piszą, F1 to nie wszystko.

Tom pisze...

Kubala, może i panowie zadowoleni, ale wywiad lub monolog pożal się boże, jak to określić, każdy kibic więcej wyciągnąłby z tego wywiadu.

Sory za określenie, jeśli miałby to być wywiad to ja dziękuje Panu Sokołowi, dla mnie to żaden dziennikarz. Panie Sokół rób Pan coś dobrze, albo się tematu nie dotykaj, bo to co zobaczyłem to kpina a nie wywiad.

Niestety jak nie może Pan Sokół odkryć kart, to lepiej niech milczy.

Tom pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Kubala pisze...

No ale jak to miało wyglądać, skoro obaj kopią piłkę do tej samej bramki. Może źle, że ktoś to nazwał wywiadem...Morelli może stwierdził, że trzeba jakoś uspokoić kibiców, jednocześnie nie zdradzając żadnych szczegółów co do postępów Roberta. No o takiej taktyce Morelli mówił od samego początku, więc musi być konsekwentny, żeby plany "nie wzięły w łeb".

Seba_kalisz pisze...

@Tom,… a ja takie wnioski czerpię, niezależnie czy owe spotkanie było fachowe, czy też nie ( dla mnie bez znaczenia)..

Precyzyjnie powinno brzmieć, nadal czarny scenariusz bez Roberta w F1 trwa, brak niepodważalnych dowodów, ze nastąpiła przełomowa poprawa umożliwiająca bezpośredni i natychmiastowy powrót, który na dziś można ogłosić. Istnieje dość wysokie prawdopodobieństwo, że „sztuka” ta może się udać, aczkolwiek rehabilitacja trwa nadal i dopóki pozytywne rokowania nie przełożą się na ostateczny zadowalający stan zdrowia, umożliwiający powrót do ścigania informacje będą lakoniczne a materiały dostarczane będą w sposób nieformalny. Zespół Roberta uznał, dla już zachwianej komunikacji na linii Robert – Kibice, że nie będzie niepotrzebnie „nakręcać” atmosfery, pobudzając apetyty oczekających na rychły powrót. Nadal zbyt dużo czynników na które osobiście Robert nie ma wpływu, koreluje z możliwością uprawiania wyczynowo motosportu. Tylko 100% gwarancja dotrzymania obietnic, tudzież wskazanych terminów ujrzy światło dzienne. Informacje uzyskane w sposób nieformalny pozostają do wolnej nieskrepowanej analizy w zależności od podejścia do tematu. Na tym etapie bezprzedmiotowe staje się komentowanie materiałów z przebiegu rehabilitacji, ponieważ w żaden sposób nie rzutują na jej przebieg.

Dla mnie wszystko jasne i nie odczytuje w tym wszystkim przekonania, że to już ostateczny koniec Roberta w F1, który osobiście głosisz.

Pozdr.

Magelot pisze...

@Ewa
Może być tak, jak piszesz: że w Mercedesie nie podpisali jeszcze umowy z Schumacherem, bo rozważają podpisanie z Robertem.
Biorę też inną wersję pod uwagę, która na razie jeszcze wydaje mi się bardziej prawdopodobna, a mianowicie to, że Mercedes grozi odejściem - ale wg mnie tylko pozornie. Mercedes nie podpisał jeszcze Concorde Agreement. Takie przepychanki oglądaliśmy już za sprawą Ferrari przy podpisywaniu poprzedniego Concorde Agreement. Topowe zespoły mają odrębne umowy - coś na zasadzie: zasady dla wszystkich równe, a korzyści dla niektórych równiejsze. Moim zdaniem, właśnie z tego powodu Schumacher nie ma jeszcze podpisanego kontraktu na 2013 (karta przetargowa z Bernim).

Tom pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Ewa pisze...

@Magelot
to był lekki żart ale ponieważ ciągle wierzę, że Robert wróci do F1 a Morelli mocno się o to stara, wobec tego co na temat rozmów kontraktowych mówił Mikołaj, jest to również jedna z możliwości.
Przejrzałam jeszcze raz nagranie i w zasadzie uważam je za bardzo pozytywne :).
Jeśli chodzi o karty przetargowe dla Berniego to Robert jest Asem.

Magelot pisze...

Wywiad ma oddźwięk pozytywny. Co prawda nic nowego się nie dowiedzieliśmy, ale za to jest potwierdzenie tego, że wszystko zmierza w dobrym kierunku. Oboje byli optymistycznie nastawieni, a Marcin Czachorski nawet bardzo zadowolony. Mikołaj starannie ważył słowa, żeby za dużo nie powiedzieć i za często się nie uśmiechać. Starali się tonować wypowiedź (a co za tym idzie nasze oczekiwania), aczkolwiek można było odnieść wrażenie, że jest lepiej niż mówią.

MK pisze...

Robert Kubica może nie wrócić do F1 bo zakładam że:

1. Jest na tyle sprawny żeby prowadzić bolid F1, ale nie aż tak jak przed wypadkiem i nie jest w stanie dać z siebie 100%. Jest np. sekundę wolniejszy na okrążeniu niż wczesniej

2. Może nie trafić do czołowego zespołu i nie będzie chciał się męczyć w teamach pokroju HRT, gdzie pewnie przyjeliby go nawet bez ręki :P

3. Woli poświęcic się rajdom niż F1 nawet jesli wróci ze 100% skutecznoscią jazdy

Ewa pisze...

MK
Jeśli Robert odzyska sprawność sprzed wypadku to na pewno wybierze F1 ale w dobrym zespole, w takim który zagwarantuje walkę o punkty.Jestem pewna, że wybierze F1 a nie rajdy bo na dobrą pozycję w F1 jest bardzo krótki czas ( vide Schumacher).Po osiągnięciu pewnego wieku, gdy człowiek jest jeszcze młody, w rajdach można jeździć bardzo długo a w F1 nie.
Jeszcze jedno, Robert wróci gdy będzie pewny, że jest tak samo dobry jak przed wypadkiem.

Pokek523 pisze...

Mądrego to i miło posłuchać:) Forza Kubica!

Kubala pisze...

W rajdach nie ma potrzeby bycia super mega sprawnym fizycznie jak w F1. Może nie WRC ale podam przykład trochę niższej rangi; weźmy pod uwagę Michała Sołowowa...brzuszek, taki misio a śmiga nieźle. Zaczął na początku lat 2000 kiedy miał 40 lat a w tym roku już wiecie sami ile mu stuknęło ;)
Tak więc myślę, że priorytetem jest F1, rajdy mogą być zawsze ale jako ostateczność.

Fisiacz pisze...

To co tak naprawdę niepokoi, to opinia coraz większej ilości osób, że Robert już nie da rady wrócić do F1. A są to przeważnie ludzie obeznani lub będący w motosporcie.

Tak naprawdę to wszedzie jest cisza. Mawet na polsacie Zientarski już nawet nie wspomnia o Robercie.
Ludzie z ferrari mówili - czekamy do wiosny. I co? Dalej tak naprawdę nic...

Piotrek pisze...

Ja wierzę, że będzie to F1. Dobrze, że Czachorski się odezwał. Wszystko idzie dobrze, nie mamy nowych informacji tylko dlatego, żeby nie robić niepotrzebnych prognoz.

Szybkiego powrotu na tor Robert

MaRCin G. pisze...

Tak mi się jakoś udziela ta gęstniejąca atmosfera wokół Roberta i mimo tego, że jestem daleki od budowania spiskowej teorii dziejów, to zerknąłem na źródło strony www.kubica.pl w poszukiwaniu jej autora, licząc, że może nazwę firmy robiącej witrynę da się połączyć z jakąś moto-sportową ekipą. I o ile nazwa autora strony www.studiop1.pl nigdzie mnie nie poprowadziło to zwróciłem uwagę na zastosowane słowa klucze, które brzmią: 'Robert Kubica, f1, formula1'.

Tomy pisze...

Jakby nie patrzeć F1 jest bezpieczniejsze. Jeździ się po specjalnie przygotowanych torach, są samochody bezpieczeństwa, reakcja sztabu medycznego jest szybsza itp itd.

Robert będzie dążył do F1, rajdy może odpuścić choćby ze wzgl na najbliższych - jakby nie patrzeć miał już 2,3 poważne wypadki.

Myślę że jeśli będzie miał wybór to zdecydowanie wybierze F1 i do niej dąży teraz. Talentu się nie traci, a jak się do tego dorzuci determinacje to można być spokojnym o wyniki. Jest tylu przeciętnych kierowców w F1 że Robert spokojnie może wracać, i walczyć o jak najwyższe cele i przerwa się nie liczy w przypadku Roberta.

Joanna pisze...

A mnie rozbawił początek artykułu na stronie www.f1.nl
Ferrari’s testcoureur Robert Kubica heeft de hoop op een comeback nog lang niet opgegeven .
No można i tak.

Wujek Google tłumaczy:kierowca testowy Ferrari Robert Kubica...

Vikinx pisze...

@joanna
Potwierdzam. Hehe dobre...

Rovanpera pisze...

@Joanna; mnie też rozbawił:)

Panie i Panowie, wszystko będzie dobrze, poczekajcie. Ja mam dobre przeczucia. Mam nadzieję, że się nie mylę...
Poza tym, na F1 świat się nie kończy, ważniejsze jest szczęście Roberta i jego zdrowie! Dla mnie to jest najważniejsze i w tych aspektach przede wszystkim 3mam za Kubka kciuki:) Mam nadzieję, że Wy też.

"Jednocześnie zapraszam pod tym postem do typowania wyników Grand Prix Chin, które odbędzie się 15 kwietnia. Można typować do północy 13 kwietnia."
Mateusz, to chyba jakaś pomyłka się wkradła?;) Ja dopiero dziś wytypowałem...

Rovanpera pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Rovanpera pisze...

Dzięki Mateusz; czasami mnie tak zamroczy, że... nie wiem, za dużo pracy ostatnio;/ Źle ze mną:D

Ewa pisze...

Słuchajcie, czy Holendrzy wiedzą coś o czym my nie wiemy, czy może podglądają blog Mateusza :). Oprócz tego, że Robert jest kierowcą testowym Ferrari to wiadomości żywcem stąd wyjęte.Miło się to czyta nawet w takim tłumaczeniu :)

cosmaty pisze...

Panie i Panowie jestem w kontakcie z Robertem i powiem wam co mi powiedzial: nie oczekujcie mojego powrotu do F1 ale mozecie byc pewni ze mnie jeszcze zobaczycie w sportach motorowych.pozdrawiam.

Mikołaj pisze...

Robert Nowak czy Robert Kowalski ? ;)

Piotrek pisze...

Chyba z Kowalskim:-)

Szybkiego powrotu na tor Robert

Andre pisze...

http://www.youtube.com/watch?v=dEPNyIhGUzc&list=UUON4gcMs0LtUyeWIwdhiYdQ&index=1&feature=plpp_video

Andre pisze...

http://www.gokin.pl/sokolim-okiem-odcinek-1-robert-kubica

Rafał pisze...

ONLY RUMOURS
Naprawdę jak się pomyśli to spokojnie da się zrozumieć tą ciszę:
1. Nawet o testach dwuletnim bolidem nic nie powie żadna ze stron. Jeśli ktoś piśnie słowem kolejna strona będzie poszkodowana/zagrożona. Massa nie może nic wiedzieć, byłoby jeszcze trudniej o jakiekolwiek punkty w jego przypadku.
2. Aby się dowiedzieć czy da radę - musi odbyć testy. Jednak już samo poinformowanie o testach wywoła zaskoczenie i zaniepokojenie w dzisiejszym faworycie miejsca po Massie czyli w obozie Carlosa Slima, pardon Sergio Pereza. "To w końcu na mnie stawiacie czy na Kubicę?" - tak mógłby zapytać Meksykanin.
3. Nie dostaniemy info ani w przypadku pozytywnego ani negatywnego wyniku ew. testów - zawsze w samym Ferrari jest kilka grup zainteresowanych takim lub innym rozwojem sytuacji. "Only rumours" to będzie hasło tego roku.
4. Podobny scenariusz czekałby gdyby np. testy zorganizowano w Sauberze - Kobayashi z japońskimi sponsorami "co jest do diaska!", Perez to samo...
5. Jednak nie ma szans, aby udało się całkowicie zapobiec wyciekowi informacji, za dużo osób na testach kręci się w okolicy toru i padoku, ktoś sprzeda informację dziennikarzom, oczywiscie anonimowy.
6. Robert nie wypowie się wcześniej niż po podpisaniu ew. kontraktu, dlatego nie spodziewam się usłyszeć Kubicy przed listopadem 2012, najwcześniej październikiem.
Jeśli usłyszę go wcześniej to znaczy, że spasował z F1 i jeździ w rajdach lub niższej serii, skończył z ukrywaniem się i startując musi siłą rzeczy udzielać jakichś wypowiedzi, bo rozumiem, że gdzie by się nie ścigał to nie będzie to wokół swojej posesji. Przez najbliższe pół roku nie liczę na nic więcej jak na przecieki, o których i tak nie będzie wiadomo ile mają wspólnego z prawdą. Jednak jeśli Perez jest poważnym graczem w tej gierce to nie liczę nawet na testy pod tytułem "ludzki gest" jak pisał kiedyś Chinchero. Ferrari nie będzie pomagać wrócić komuś kto może zasilić konkurencję.

Fisiacz pisze...

Opanujcie się z tymi super optymistycznymi scenariuszami. Człowiek ma problem z ręką. To na dobrą sprawę widać nawet na tych zdjęciach co wypłynęły. Ręka zawsze zgięta w łokciu, trzymanie kierownicy karta z góry. Ludzie mówiący, że chyba raczej do pełni władzy nie wróci - czyli coś widać na pierwszy rzut oka. Tak się raczej nie da jeździć w F1. Walka trwa - bo to widać i czuć, ale trzeba pomału schodzić na ziemię. Oby wszystko było dobrze, ale nie nakręcajmy się. Hura optymizmu nigdzie nie widzę a czas leci. Jeżeli Robert nie będzie w stanie w tym roku jeździć bolidem F1, sprawa jest zamknięta.

Foka pisze...

http://www.stumbleupon.com/su/2NNYjr

DARKSTAR pisze...

Fisacz ma racje, w pelni popieram jego zdanie.
Wszystko idzie w dobrym kierunku? Hmmmmm, ciezko mi sie z tym zgodzic.
Gdy ogladalem ostatnie zdjecia Roberta, to zawsze ta prawa reka mnie martwila.Na kazdym zdjeciu byla jakas taka ... dziwnie ulozona.
Nie znam sie na medycynie i rehabilitacji, jednak mam glupie odczucia.
Oby sie Robertowi udalo. \
No Surrender KUB !

Mateusz Cieślicki pisze...

Fisiacz - trzymanie kierownicy w karcie z góry o niczym nie świadczy, a raczej świadczy o tym, że Kubica jest wysoki :) Znam kilku wysokich kierowców, którzy właśnie tak trzymają kierownicę i jeżdżą bardzo szybko.

Kubala pisze...

Dokładnie tak, jak mówi Mateusz.

karluum pisze...

Cecarelli w wywiadzie dla Omnicorse.it udzielonym w styczniu tego roku powiedział, że powrót Roberta do F1 to sprawa otwarta, a wszelkie niedomagania ruchowe ręki Robert skompensuje swoim talentem.
Ja jestem naprawdę dobrej myśli.
Wywiad Sokoła to była ustawka, natomiast nie jest on skierowany do nas, którzy śledzą na bieżąco postępy rehabilitacyjne Roberta, a do zwykłych onetowych lemingów nie mających zielonego pojęcia o sytuacji RK.
Będzie dobrze, Robert wróci do ścigania, a Holendrzy wiedzą więcej niż my ;)

Mateusz Cieślicki pisze...

Przypominam, że zostały tylko 24 godziny do zakończenia typowania na MC Formula. Typować można tu:
http://mcformula.blogspot.com/2012/04/wyniki-typowania-gp-chin-i-rozpoczecie.html

Fisiacz pisze...

Nie twierdzę, że nie można jeździć kartem ekstremalnie szybko trzymając kierownicę z góry. Na zdjęciach widać jednak, że lewą ręką Robert trzyma kierownicę "normalnie" a prawą "z góry", co w moim i nie tylko moim przekonaniu świadczy, że coś na rzeczy jest. Nie tylko ja zwróciłem uwagę na ten "szczegół". Zdjęcia "rajdowe" też pokazują rękę w nienaturalnym zgięciu. Robert podświadomie lub celowo także "chowa" tą rękę. Nie chce tu być adwokatem diabła, ale wszystko to sprawia, że bardziej prawdopodobne w tej chwili jest to, że problem w dalszym ciągu istnieje. Moim zdaniem z ręką w takim stanie nie da się prowadzić bolidu F1 na poziomie satysfakcjonującym Roberta. Dlatego uważam, że snucie teorii o Ferrari w chwili obecnej jest delikatnie mówiąc przedwczesne. Walka trwa a jej wynik jest nie pewny. Ciszmy się, że Robert w miarę funkcjonuje. Czachorski
wyraźnie powiedział - w Polsce skala wypadku i obrażeń Roberta była bardzo mocno zaniżona przez media. Skoro to co wiemy było zaniżone (brrrrrrrrrr), to to co było było prawdziwą maskarą i horrorem. Powrót do F1 będzie cudem. Chciałbym być jego światkiem - bardzo.

R.Tormo pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Radarek pisze...

Na których zdjęciach widać to jak Robert trzyma kierownicę? Ktoś mógłby podlinkować?

young22 pisze...

Te zdjęcia to wielka rzadkość na większości widać ,że Robert jeździ bez trzymanki więc nie wiem czy uda ci się je znaleźć te wyjątkowe okazy.

Bluff pisze...

Pisałem już o dawno o tym, że jeśli Kubica nie zdąży na początek 2012 to do F1 już nie wróci. Nie zdążył, a słowa Czachorskiego o "powrocie do sportu" zdają się to potwierdzać.

Obym się mylił.

karluum pisze...

@Bluff - bo?
Jeżeli Robert nie straci nic ze swojej szybkości, to Bernie miejsce w F1 mu znajdzie.
Bernie wiele razy wypowiadał się ciepło o Robercie.

Foka pisze...

Jak do tej pory Robert nic konkretnego nam nie powiedział i bardzo dobrze !,druga sprawa jest już on na takim etapie rehabilitacji ,gdzie prowadzenie aut nie sprawia mu wielkiego problemu z czego bardzo się ciesze !.Co do F1 osobiście uważam że Kubica już by dawno nam powiedział gdyby stwierdził ,że nie może prowadzić bolidu F1,także Ja czekam na 2013 rok z udziałem RK
Pozdrawiam

Bluff pisze...

@ karluum

Bo Raikkonenowi nie było łatwo znaleźć sobie miejsce w F1 po 2 latach spędzonych na uprawianiu innych sportów motorowych.
Bo Schumacherowi powrót do Ferrari się nie udał i dopiero niemiecki Mercedes go zatrudnił
Bo o samego Kubicę zespoły się nie zabijały po odejściu BMW.
Bo biorąc pod uwagę urazy i tak długi okres rehabilitacji trudno oczekiwać, że Kubica rekonwalescent będzie bardziej pożądany przez zespoły F1 niż Kubica końcem 2009.
Bo początkiem 2013 będzie miał rocznikowo 29 lat (choć faktycznie 28), a będzie karierę zaczynał na nowo.
Bo Lotus czekał na niego, czuł się przynajmniej oficjalnie jakoś z nim związany i szanse powrotu daliby mu, a teraz wydaje mi się, że bardzo trudno będzie znaleźć zespół, który chociaż da mu tę szansę powrotu, nie mówiąc już o fotelu wyścigowym (mam na myśli liczące się zespoły).
Bo powrót do nieliczącego się zespołu nie będzie dla Roberta atrakcyjny.

To tak na szybko.
Obym się mylił.

young22 pisze...

Haha Bluff ty dobry agent jesteś napisz jeszcze że Robert nie ma ręki i nogi i dodaj:
Obym się mylił

matzey pisze...

Podobnie jak MarcinG poszedłem tropem strony Roberta i zauważyłem że to co obecnie widać czyli samo tło jest bardzo podobne do tego jakie ma na swojej stronie... Fernando :)

Vikinx pisze...

@Bluff
Według mnie nie masz racji.
-Raikkonen nie miał problemu ze znalezieniem zespołu tylko miał wygórowane wymaganie co do kontraktu i nie każdy zespól było na niego stać
-Nie słyszałem żeby Schumacher próbował wrócić do Ferrari, ale może coś przeoczyłem
-Jak KUB zakończył współpracę z BMW zespoły z czołówki miał ważne kontrakty z innymi kierowcami. Jedyną sensowną opcją było Renault.
-Jeżeli rehabilitacja zakończy się sukcesem (wierzę że tak będzie), to nikt nie będzie się zastanawiał jakich urazów doznał KUB i jaki był okres rehabilitacji. Sprawdzą go sobie na symulatorze, albo w bolidzie i będą wiedzieli o co kaman :)
-Wiek nie jest problemem
-Lotus tylko tak mówił w oficjalnych wypowiedziach, nie wiemy jak było naprawdę. Fakt jest taki że mieli umowę do końca 2011 roku i ich drogi się rozeszły. Nie wydaję mi się żeby był problem z zespołem, który chciałby dać mu szansę. KUB ma bardzo dobrą opinię w padoku, więc jeśli tylko jakiś zespół (z czołówki oczywiście) będzie miał wolne miejsce na 2013, to będzie brał Kubicę pod uwagę.
-Tu się tylko zgodzę do słabszego zespołu nie pójdzie, bo tam trzeba płacić, a KUB powiedział, że za jazdę nigdy nie będzie płacił.

Yahoo pisze...

Schumi miał wrócić w 2009 roku po wypadku Massy, ale miał problem ze zdrowiem wtedy.

Czarnysmok pisze...

Proszę, nie porównujmy Kubicy do Raikonena, który jest byłym mistrzem świata, ma na koncie wiele wygranych, nie miał poważnego wypadku i nie miał przerwy w motorsporcie, poza tym ma sponsorów. Kubica choć mu zawsze kibicowałem tak naprawdę nic w F1 jak do tej pory nie osiągnał i taka jest prawda, jest ceniony to też prawda, ale na tą chwilę jest bardzo niepewny, po długiej przerwie bez żadnej jazdy, z niepełnosprawną ręką nikt się o niego nie będzie pytał. Karawana F1 jedzie dalej, jest setki dobrych kierowców, sprawnych, szybkich, zdrowych i gotowych a tylko tak naprawdę kilka miejsc.
Sami sobie resztę dopiszcie.
Pozdrawiam.

Bluff pisze...

Dodam tylko, że szybkość kierowcy nie jest tak łatwa do określenia jak szybkość sprintera. Wielu mówi o tym, że jeżeli Robert udowodni, że nic nie stracił ze swojej szybkości to znajdzie miejsce. Ale jak mają to sprawdzić? Pewności mieć nie będą, bo bardzo wiele zależy od tego, czy dany samochód pasuje kierowcy. Jak ocenialibyśmy Kubice, gdyby przejeździł tylko 2007 r.? A to był przecież cały sezon. Ale mieliśmy to szczęście, że były też lata 2006, 2008 i 2010 (a także GP Chin w 2007). Takie testy to trochę jak los na loterii. Może się okazać, że wszystko zagra, albo że nic nie będzie się układać. Nawet jeśli wszystko pójdzie ok, to zespół zatrudniający Kubice będzie i tak podejmował ogromne ryzyko, bo wiele na temat jego umiejętności nie będzie wiedział.
Wprawdzie już raz Kubicy się udało zabłysnąć testami (w 2005 r.), ale do tego dołożył WSbR i Macau, a tu będą tylko testy do oceny. Nie wiem, czy ktoś podejmie takie ryzyko dla kierowcy, który wygrał póki co tylko 1 GP. A po dwóch sezonach przerwy to wątpię.
Co osiągneli Raikkonen i Schumacher to wiadomo...

karluum pisze...

@Czarnysmok,@Bluff - Raikkonen w przeciwieństwie do Kubicy miał możliwość jazdy przez 8 sezonów w TOPOWYCH zespołach, przy pełnym wsparciu. Robert tylko przez kilka wyścigów dysponował KONKURENCYJNYM samochodem, w którym odniósł swoje jedyne jak na razie zwycięstwo.
Nie mam żadnych wątpliwości, że jeżeli tylko Robert wróci do w pełni formy i nie straci nic ze swojej szybkości, miejsce w F1 znajdzie się dla niego.

Bluff pisze...

Ale jak to sprawdzą, że nic nie stracił?

mmoryto pisze...

@Bluff - Ci, którzy są tym tematem zainteresowani dokładnie wiedzą co należy w tym kierunku zrobić. Nie są to zwykli zjadacze chleba jak ja i Ty.

P.S. Czekam z niecierpliwością na dzień, w którym będę mógł użyć tablicy niezbyt lubianego przeze mnie portalu FB do tego, aby zamieścić tam wpis: "Pozdrawiam wszystkich niedowiarków" i wrzucić link do składu teamów.

Bluff pisze...

Tylko czemu młodzi kierowcy przechodzący po kolei szczeble kariery w motorsporcie, testowani przez zespoły F1 przed zatrudnieniem, są zawsze w momencie debiutu niewiadomą? Bywa, że spisują się lepiej niż sami ich pracodawcy przypuszczali, a bywa że są kompletną porażką? Jak może do tego dochodzić skoro zespoły doskonale wiedzą kogo zatrudniaja?

Bluff pisze...

Dlaczego Theissen mówił, że postawienie na Roberta było ryzykiem, skoro doskonale wiedział czego może się spodziewać?

mmoryto pisze...

@Bluff - ktoś się może dobrze spisywać, a kiedy przychodzi czas na ostatni etap, wymiękają psychicznie.

Bluff pisze...

Trochę się zapędziłem, bo nie miałem już zamiaru tu tak długich rozmów prowadzić.
Dzięki mmoryto, że zechciałeś podzielić się z nami swoją wiedzą.
Koniec tematu z mojej strony.

Bluff pisze...

Trochę się zapędziłem, bo nie miałem już zamiaru tu tak długich rozmów prowadzić.
Dzięki mmoryto, że zechciałeś podzielić się z nami swoją wiedzą.
Koniec tematu z mojej strony.

karluum pisze...

Bo Theissen był głupi niestety, co można zobaczyć jak zarządzał ekipą BMW. I jak skończył. Peter Sauber, który ma wyścigowego nosa, zaraz poznał się na Robercie i na jego możliwościach i zakontraktował Roberta. Podobnie zrobił z Raikkonenem - pamiętam jakie larmo było w mediach, gdy Sauber sprowadził Kimiego mającego małe doświadczenie w jednomiejscówkach.
A Flavio Briatore stwierdził, że jego największym błędem było wypuszczenie Kubicy z rąk Renault w 2005 roku.

Vikinx pisze...

@Bluff
piszesz:"...Nawet jeśli wszystko pójdzie ok, to zespół zatrudniający Kubice będzie i tak podejmował ogromne ryzyko, bo wiele na temat jego umiejętności nie będzie wiedział..."
Przecież Kubica już jeździł w F1 i wszyscy zainteresowani doskonale znają jego umiejętności. Jeżeli wszystko pójdzie ok to zespół zatrudniający Kubice doskonale będzie wiedział na co się pisze, ponieważ Kubica nie jest pierwszoroczniakiem tylko kierowcą z doświadczeniem. A po za tym KUB już wcześniej udowodnił, że potrafi sobie radzić w F1 i potrafi wycisnąć nawet ze słabego bolidu więcej niż 100%.

Dawidu_AMG pisze...

Kubica za pomocą Sokoła i Czachorskiego ładnie zakończył swój rozdział w F1 - taka jest moja opinia. A brednie typu, że dla Roberta nieważna jest seria, w której jeździ tylko to, żeby mieć frajdę z jazdy są totalnie żałosne. Nie po to Robert poświęcił całe swoje życie na dojście do Formuły 1, żeby teraz przesiąść się do KIA Cup.

Dominika pisze...

@karluum - Flavio Briatore twierdził, że jego największym błędem było wypuszczenie Kubicy z rąk... ale to raczej chodziło o Renault Drivers Development Programme. A Robert uczestniczył w tym programie startując w Formule Renault 2000... w 2002 roku.

Co nie zmienia faktu, że test w Renault w 2005 roku nie pozostał bez wpływu na decyzję Mario Theissena. Jazdy wypadły bardzo dobrze i RK udowodnił obserwatorom, że potrafi jeździć szybko i bezbłędnie. W Barcelonie Robert jeździł tylko pół dnia, ale gdyby nie te pół dnia, to nie byłoby go w F1... tak przynajmniej sam twierdził. Niespodzianką dla RK było raczej to, że podpisał kontrakt z BMW Sauber bez testów w samochodzie tego zespołu.

Rafał pisze...

No i proszę jak sobie tifosi ćwierkają, że Trident Racing Team pomaga Kubicy. W ich barwach ponoć Robert już odbył kilkadziesiąt okrążeń a zaplanowane rzekomo są kolejne dni testowe. Tłumacz jest jednak katastrofalny, więc może Joanna pomoże. Czytajcie twittery.
Miłego weekendu z Bahrajnem chociaż ta tilkostrada do porywających nie należy.

karluum pisze...

Rafał: daj tweeta lub link to przetłumaczę

cwiek pisze...

@Dawidu_AMG
Nie wiem czemu tak myślisz, ja po słowach Czachorskiego, mówiących, że Robert pauzuje w F1 jestem optmistą.
Moim zdaniem te słowa to było przesłanie.

karluum pisze...

@Dominika: nie - chodziło o to, że go puścił po testach w Renault i że nie zaklepało go sobie. Tak wyczytałem kiedyś w La gazzetta dello sport.
Theissena przekonał Sauber, bo on pierwszy nie był wcale przekonany do jego talentu.

cwiek pisze...

Dalsza część komentarza:
to było przesłanie tego wywiadu.

Mateusz Cieślicki pisze...

karluum - w mnie dostępnych źródłach stoi, że Dominika ma racje - chodziło o Renault Development Programme.

D@nnn pisze...

Kiedy mija 90 dniowy plan powrotu zapowiadany przez DM?

karluum pisze...

@Mateusz: być może, cytuję to z głowy, bo dostępu do tej gazety już nie mam.

pol_5ky pisze...

Czesc. Zasstanawia mnie teoria na temat tego, ze jesli Robert ma wrocic to tylko do topowego zespolu. Pomijajac HRT i Marussie to dzieki jezdzie dla innych teamow (powiedzmy 1 sezon) moglby udowodnic pelny powrot do zdrowia oraz fakt, ze ciagle jest szybki. Kim by nie byl jego partner w zespole zawsze jest to jakas skala porownawcza dla formy zawodnika. Bo to ze w Caterhamie dla przykladu, KUB nie stawalby na podium lub tez przegrywal z chlopakami z Mercedesa, McLarena czy Ferrari dla potencjalnych pracodawcow nie powinno miec znaczenia. Wazne by pokonal kierowce dysponujacego takim samym bolidem. Jeli przy tym bedzie lepszy na okrazeniu o np 0,3 - 0,5s. to dyskusja na temat formy nie powinna miec miejsca.

Mateusz Cieślicki pisze...

polsky - ja również uważam, że np. Caterham byłby dobry na start. W obecnej sytuacji i przy aktualnym stanie naszej wiedzy, nawet HRT byłoby dobre.

D@nn - zupełnie nie patrzyłbym na ten "plan 90-dniowy" starsi czytelnicy już takie plany z historii polski znają i wiedzą jak to z nimi było. A ten plan nie był nawet nigdzie wyrażony konkretnie.

Barbara Van pisze...

Żal wielki,że Roberta wciąż nie ma w F1.Ale też radości i optymizmu wkradło się nieco w nasze serca bo jednak Robert wraca do zdrowia.Ja cierpliwie czekam.I nawet jeśli będzie to powrót do słabszego teamu F1,ja z niekłamanym szczęściem przyjmę ten fakt do wiadomości.
Robert,dasz radę!!

D@nnn pisze...

Masz rację Mateusz, tyle było już różnych terminów i kolejnych etapów, które się nie sprawdziły, że nie warto w ogóle do tego przywiązywać większej wagi. Wypadało by żeby DM chociaż się z tego wytłumaczył, ale na to niema co liczyć. Milczenie trwa w najlepsze. Pozdr.

Piotrek pisze...

@Barbara Van - bardzo dobre podejście. Mam takie samo. Tylko z tą cierpliwością ciężko...

Szybkiego powrotu na tor Robert

Barbara Van pisze...

Oj tak,Piotrek,z tą cierpliwością rzeczywiście już teraz wyjątkowo ciężko,ale kibic z krwi i kości swojego idola wspierać będzie do ostatniej chwili.
Robert,dasz radę!!

ryba pisze...

@Rafał, wstaw linki do tweetow na temat trident racing team i Roberta, albo napisz kogo twitter chociaż, dzieki

Tomy pisze...

Także uważam że jazda Roberta dla słabszego teamu nie byłaby taką głupią opcją i wcale nie musi to oznaczać że Robert z takiej opcji zrezygnuje. Ważne aby taki bolid nie ulegał awariom i to by wystarczyło aby pokazać się z dobrej strony.

Ja jednak ciągle liczę na SF, ale nic się nie stanie jeśli miałby to być inny team. Z jednej strony brzmi to absurdalnie - dlaczego legendarny team miałby brać kierowcę który wraca po 2 latach na tor i nie wiadomo jaką formę będzie prezentował? Z drugiej strony jest wiele argumentów ZA aby zatrudnić Roberta.

jurek krak pisze...

Witam
Najwcześniej dowiemy się o tym czy Robert wróci do F1 po sezonie 2012r
a napewno nie wróci do przeciętnego zespołu tylko top 3.
Pozdrawiam

Yahoo pisze...

No właśnie, daj tweeta, żeby ktoś mógł to przetłumaczyć.

Fisiacz pisze...

Tylko jak się pokazać z dobrej strony np. w HRT ??? Zakładając taki scenariusz, powrót odbył by się z pewnym medialnym szumem ale co po tym ?? Jak to zwrócić na siebie uwagę i udowodnić, że się jest szybkim ? Zajmując nie 1 nie 2 ale np. 3 lub 4 miejsce od końca stawki ? To oczywiście sarkazm, ale uważam, że Robert wiem kim jest lub kim był do tej pory i poniżej pewnego poziomu nie zejdzie. Zespoły z poza czołówki, które dla Roberta ewentualnie wchodzą w grę to Williams, Force India, Toro Rosso ewentualnie Caterham ale tylko z opcją jazy obok Heikiego Kovalainena. Gdzie będzie wolne miejsce w 2013?

Michał pisze...

@fisiacz - no jak to jak? Objechać kogokolwiek z innego teamu :)

Foka pisze...

Pan Robert był dzisiaj widziany w Monaco ,oto konwersacja dwóch osób :
1.)could of sworn Kubica ran past me today!
2.)May I ask where was that?
1.)Yeah, he ran past me in Monaco. Only caught a quick glimpse, but not many people have long hair and a nose like his
1.)Was he in a good shape? I'm big fan of his... so any inf about him is like a life savior :)
2.)Was literally a split second and he was gone. But he looked like he was in good shape! Was running fast with ease :)-"To był dosłownie ułamek sekundy i już go nie było ale wyglądał jak by był w dobrej kondycji .Szedł szybko z łatwością"

Arof pisze...

@Foka - skąd to wziąłeś?

Foka pisze...

@ Arof z Twittera ,osoba ta mieszka w chwili obecnej w Monako

Andre pisze...

Sorry za Offtop ale ten film jest jednym z lepszych o kubicy polecam http://www.youtube.com/watch?v=qMMe0BRQ61g

keyholder pisze...

Swoją drogą to Ciekawe czy Robert wie o tym blogu. To jeden z moich ulubionych filmików http://www.youtube.com/watch?v=O-n_P9QTWXI&feature=related

Joanna pisze...

Co do postu Rafała,
przejrzałam stronę internetową Trident Racing Team, przejrzałam ich twittera do 1.03 12 wstecz i nie znalazłam nic o Robercie.
Jeśli ktoś dał jakąś informację to na tej zasadzie jak powyżej, ale obawiam się że to jakaś pogłoska.

Pozdrawiam
Robert wróci!

simon003 pisze...

@Foka jeśli naprawde Robert był w Monaco to być może przeniósł się już do swojej posiadlości tam, co sądzę, że może oznaczać koniec procesu rehabilitacji. Oby tak było.

ROBERT WRACAJ !!!

Foka pisze...

@simon003 oby tak było ,osobą zadającą pytania była dziennikarka ,która pisze artykuły do F1 Racing a chłopaczek pochodzi z Newcastle a w chwili obecnej mieszka w Monaco,twierdzi też że widział specjalistę od F1-Eddie Jordan,ponoć jechał na rowerze :-)"No problem! Will keep an eye out for any other drivers. Eddie Jordan went past the other day on his bike"

dawid pisze...

musimy przyjąc do wiadomosci że robert jednak nie wróci do f1

Tomy pisze...

@Fisiacz. Co do słabszych teamów, wystarczy że Robert przejedzie dobry sezon jak na możliwości teamu, udowodni że jest zdolny do jazdy i wypadek ma już za sobą. Kwestia czasu gdy odezwie się lepszy team.

Chociaż wierzę w to że Robert od razu trafi do mocnego teamu i udowodni niedowiarkom że nic nie stracił ze swoich umiejętności. Z Robertem naprawdę już teraz może być bardzo dobrze, a nie ujawnia się bo czeka aż wyjaśni się gdzie będzie jeździł. Do F1 tak z ulicy nie trafi, bez wzgl jaką opinię ma i jaką przeszłość w F1. Chociaż rozmowy wstępne mogły odbywać się jeszcze w trakcie rehabilitacji.

Foka pisze...

@dawid gdyby tak miało się stać to Kubica już dawno by o tym wspomniał,skoro nie mamy żadnego konkretnego info trzeba dalej czekać na pozytywny rozwój sytuacji,nie sądzę żeby nasz Kubek przygrał z nami w "ciula" może kto inny by tak zrobił ale nie On !bądz dobrej myśli

Ewa pisze...

@dawid, kto mnie do tego zmusi?

Foka pisze...

a close friend of the Pole's told the BBC Sport:
"He is still building up the strength in his (injured) right arm.

"It will be June or July before it can be determined if he is fit enough to test a F1 car."

Także parę miesięcy jeszcze zostało żeby Robert podzielił się z nami swoimi planami na przyszłość
Pozdro

Vaviorky pisze...

Moim zdaniem to, czy wróci do F1 czy nie, to się okaże pod koniec sezonu motorowego. Na razie F1 się rozkręca, Robert w sumie też nie marnuje czasu, także kto wie...

Piotrek pisze...

Ktos już wcześniej wspominał, że w czerwcu lub lipcu powinno być wiadomo coś o testach w F1. Teraz jest powierdzenie.

Szybkiego powrotu na tor Robert

alexomahony pisze...

@ Piotrek....jakie potwierdzenie? Czy wy nadal wierzycie w kazde slowo rzucone na wiatr? Jak mniemam kazdy kto sie wypowiada o stanie zdrowia Roberta twierdzi ze pochodzi z grona bliskich przyjaciol Roberta - jednak z tego wszystkiego wynika mala niescislosc. Gdyby to naprawde byl dobry przyjaciel Roberta to raczej nie wypowiadlaby sie na temat zdrowia swojego przyjaciela, gdyz jak wiemy Robert nie zyczy sobie tego.
Takze troche dystansu i umiaru w aprobacie wszystkiego co do nas dochodzi.
Pozdrawiam
Alex

Piotrek pisze...

BBC to chyba dość wiarygodne źródło. Może to jest forma przecieku od Roberta i Morelliego?

Szybkiego powrotu na tor Robert

alexomahony pisze...

@Piotrek.....Pamietajmy ze dla BBC pracuja takie tuzy dziennikarstwa sportowego jak pan Jaime Alguersuari - nie pamietasz co on niedawno wygadywal?
Dystans w informacjach dochodzacych do nas jest jak najbardziej wskazany.
Pozdrawiam
Alex

Piotrek pisze...

Pamietam o Algesuarim, ale przecież w informacji jest, że bliski przyjaciel Roberta powiedział dla BBC Sport. Także to nie wiadomość od Algersuarego. Dodatkowo, jak już pisałem, wcześniej też ktoś z "obozu Roberta" mówił o tym terminie.

Szybkiego powrotu na tor Robert

dawid pisze...

foka
nie przypominam sobie aby jakikolwiek sportowiec z jakiegokolwiek sportu tak leciał w ciula ze swoimi fanami.
robert bardzo dobrze wie jak nam brakuje informacji, jakiejkolwiek np.
jestem walcze o powrót, będzie dobrze itd.
Podziwiam fanów rk którzy w takim zachowaniu nie widzą nic złego.
Jestem fanem F1 i RK ale nie jestem zaślepiony.
Jezeli wróci i tak wszyscy mu wybaczą ale pamietac będziemy wszyscy.Z drugiej strony okiem laika jeżeli po takim czasie ręka nie jest jeszcze wystarczająco sprawna na f1, to widzę to kiepsko. Może sie mylę, oby

Foka pisze...

dawid
ale widocznie nie może nic powiedzieć w chwili obecnej bo sam nie wie czy zdoła ,już było kilka zapowiedzi o jego powrocie i jak się to skończyło? dobrze wiemy ,nic się nie martw w tym roku dostaniesz swoje info i osobiście uważam że nie podchodzi lekceważąco co do samych kibiców ,widać co robi :-) ,ciężko trenuje i walczy o powrót

dawid pisze...

pół roku temu też tak mówiliśmy wszyscy. jeszcze troszke i sie wszystko wyjaśni.
szlag mnie już na to wszystko trafia!!!!!!!

dawid pisze...

pół roku temu też tak mówiliśmy wszyscy. jeszcze troszke i sie wszystko wyjaśni.
szlag mnie już na to wszystko trafia!!!!!!!

alexomahony pisze...

@Piotrek....ja przeciez nie mowilem ze Jaime Alguersuari cos powiedzial. Mowilem tylko, ze zaden bliski przyjaciel Roberta takich informacji by nie przekazal. Poza tym do informacji typu: 'pewien bliski przyjaciel' powiedzial 'pewnemu dziennikarzowi BBC' albo 'ktos z obozu Roberta' powiedzial 'komus tam' to i tamto jakos do mnie nie przemawia - musisz przyznac ze przez ostatnie miesiace nasza tolerancja do takowych wypowiedzi stala sie diametralnie rozna.
Ja w tej chwili czekam tylko i wylacznie na info oficjalne z obozu Roberta. Zaden 'przyjaciel Kubicy', zaden pan Sokol, zaden dziennikaz BBC/SKY czy innych stacji sportowych nie bedzie w stanie mnie przekonac do niczego.
Oczywiscie licze bardzo na optymistyczne zakonczenie naszego wyczekiwanego powrotu.
Pozdrawiam
Alex

Piotrek pisze...

Ja nie mówię, że Ty tak napisałeś. To był tylko skrót myślowy.
Oficjalnych informacji chyba jeszcze długo nie dostaniemy. Podejrzewam, że następną jaką otrzymamy będzie: "Robert testował ostatnio bolid F1".

Szybkiego powrotu na tor Robert

alexomahony pisze...

Zgadza sie Piotrek, to co do nas dociera jest tak samo opoznione jak premiery niektorych filmow w polskich kinach.
Pozdrawiam,
Alex

Piotrek pisze...

Jest opóźnione, bo pewnie chcą być pewni na 100%, że już nic się nie zmieni i można przekazać informację. Tak wnioskuję z ostatniej wypowiedzi Czachorskiego.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Fabek pisze...

http://www.youtube.com/watch?v=cTOs3YdqfB8&feature=related

Jest to dokument o wypadku Roberta, który przyznam szczerze, dopiero teraz zobaczyłem :)

Nie wiem dlaczego dopiero teraz na to trafiłem, i to zupełnie przypadkiem, oglądając drifting na Nordschleife ;P

Bardzo ciekawy dokument, polecam tym którym również umknął.

Piotrek pisze...

Ja już widziałem wczesniej, ale sobie przypomnę. Dobry dokument, choć tematyka okropna. Wolałbym taki, który opowiadałby o zwycięstwie Roberta.
Widac na tym filmie jak spokojny był Robert. Świadek wypadku mówi, że Gerber biegał jak poparzony. Najbardziej mnie zaszokowała odpowiedź Roberta na pytanie czy coś mu się stało. "W porządku, mam tylko złamaną rękę i nogę". Trzeźwość umysłu tego człowieka w tak ciężkiej sytuacji jest wprost niemożliwa. Oszołmiające.

Szybkiego powrotu na tor Robert

JAG83Ru pisze...

Niektórzy już widzę tracą lub stracili cierpliwość - Wy tylko musicie czekać na info; to w radiu, to w internecie czy telewizji. Robert pracuje codziennie nad powrotem od ponad roku, walczy z tym wszystkim, a Wy tylko czekacie i nadal narzekacie - gdy RK się odezwie, na pewno podziękuje, dowiemy się wtedy co było przyczyną milczenia i mi to wystarczy. Jestem pewny, że Robert wróci do F1. pozdrawiam tych, którzy jeszcze nie stracili cierpliwości,

simon003 pisze...

@Fabek w tym filmiku jest dowód, że Robert jest już gotowy na F1, i to sam Robert w przeszlosci odpowiediał na pytanie w przyszłości.W tym filmiku jest wywiad z Robertem i w nim mówi, że : " samochodem F1 może jezdzić zwykły kierowca, natomiast prawdziwa jazda to rajd. " Robert jezdził już kilka razy swoimi rajdówkami po wypadku a na nie dawno opublikowanym filmiku widzieliśmy że potrafi znów jezdzić na granicy. Także moim zdaniem jest już gotowy.

ROBERT WRACAJ !!!

Foka pisze...

JAG83Ru
dobrze powiedziane ! nie rozumiem tych co narzekają i najlepsze na kogo ? wstyd !

jurek krak pisze...

Milczenie Roberta spowodowane jest uniknięciem spekulacji gdzie kiedy z kim.
Robert robi swoje i watpie zeby w tym sezonie pojawił sie w f1 z jednego prostego powodu w jakim zespole? ( Robert wielokrotnie powtarzał ze wskakiwanie w trakcie sezonu do nieznanego bolidu jest ciezkie)
Musimy poczekac do końca sezonu i dopiero wtedy cos sie wyjasni.
Robeer napewno chce wiedziec do jakiego zespołu mógłby przyjść a napewno interesuje go tylko topowy zespół.

Horhe696 pisze...

Hej. To mój debiut na tym blogu choć jestem z Wami od kilku miesięcy. Wczoraj oglądałem kwalifikacje na BBC, zawsze mam włączone napisy gdyż w natłoku komentarzy nie wszystko jestem w stanie wyłapać. Pod koniec Q2 alonso powiedział przez radio (według napisów): "it is time to bring Robert in"...przez 10 sekund serce przestało mi bić. Oczywiście Alo powiedział "it is time to bring rubber in"- był to błąd systemu napisów. Wiem że to o niczym absolutnie nie świadczy ale wiem co widziałem (byłem trzeźwy)i eeh wracaj Robercik wracaj. Pozdrawiam Was.

Kamil pisze...

Niedługo dowiemy się z Twittera że "najprawdopodobniej" Kubica został mistrzem świata w F1. Naiwność co niektórych (na szczęście tylko garstka) jest porażająca ;-)

Luka pisze...

To David Coulthard komentujac temperature na torze, powiedzial:" the racing line will be getting rubber in" a napisy pomyliły rubber z Robertem. Wciaz ten błąd jest na BBC iplayer ;)

Horhe696 pisze...

@Luka Masz rację , obejrzałem jeszcze raz na iplayerze i to mówił Coulthard.

I powtarzam wiem że to był błąd napisów i o niczym nie świadczy, po prostu podjarałem się chwilowo jak dzieciak nowym resorakiem ;)

Foka pisze...

he he dobre
https://twitter.com/#!/F1KubicaFan/status/193864515656491008/photo/1

Ado pisze...

http://i.imgur.com/mBMlB.png

Może nie do końca "o Robercie" ale dosyć ciekawy wywiad ze Stefano.

Podkreśla w nim, jak ogromną rolę spełnia Alonso w zespole, który jest "moralnie zobligowany" dostarczyć mu mistrzowski bolid. Stwierdza róznież, że Massa walczy o swoje miejsce nie tylko w Ferrari ale całej F1.

Najciekawsze jest jednak to, iż SD przyznaje również, że to Alonso będzie miał decydujący głos gdzy przyjdzie czas wyboru nowego partnera.

sniper07 pisze...

@Ado To może byc ciekawie, bo nie wiadomo czy Alonso będzie chciał miec równie szybkiego partnera a może i szybszego... na pewno przydałby mu się ktoś kto pomaga szybko oceniac nowe poprawki do bolidu; byc może teraz, gdy RK dostał spory cios od losu, FA nie będzie obawiał się Roberta, ale doceni jego wkład w rozwoju bolidu; ja na przykład jeśli byłbym kierowcą F1, a do tego miał mistrzowski bolid, zdecydowanie nie chciałbym miec takiego konkurenta; pamiętamy jak FA wypowiadał się na temat Massy: "naprawdę niewielu jest obecnie kierowców szybszych od Felipe..." Na pewno miał tu na myśli siebie, Schumachera, Hamiltona, Buttona, Vettela, Raikkonena i może jeszcze kogoś; a jak wypowiada się o Robercie: "to najszybszy kierowca na świecie".

DARKSTAR pisze...

Mam nadzieje, ze Kubica oglada ten wyscig.

To bylo jego miejsce.Lotus pokazuje na co go stac.
Rajdy, rajdy... rajdy.Latal w rakiecie, a traktor zniszczyl wszystko.
Powiem Wam, ze mam juz dosyc tego milczenia, wiadomosci ktore sa dementowane, nie jasne, chaos i ciemnosc.

Dochodzi do tego, ze cyganka z obozu prawde Ci powie.
Cyrk.

mF1 pisze...

@DARKSTAR uspokój nerwy, jeśli Robert nie miał by tego wypadku, to w tym sezonie nie jezdził by w Reno

Marcin81 pisze...

Gdzie jest Robert!!! Lotus daje wizje za majstra!!! Nie chce gdybac ale wiecie co by było gdyby Robert był w Lotusie!!!

MorganF1 pisze...

Smutek mnie ogarnia po tym wyścigu. Ktoś powiedział że F1 nie ogląda się na nikogo i zawsze idzie błyskawicznie do przodu. Jeśli byli w światku F1 ludzie, którzy tęsknili za Robertem to dziś już pewnie zamkneli ten rozdział. Lotus ma teraz kierowcę, który pomógł im zbudować auto, którym dziś był w stanie postraszyć "palucha". Chciałbym bardzo aby sprawdził się ten hollywodzki scenariusz powrotu bohatera po wypadku. Tylko, że życie jest dalekie od filmowych scenariuszy...

mF1 pisze...

ludzie, spokojnie nie podniecajcie się tak, tak jak pisałem już wyżej, gdyby Robert nie miał tego wypadku to w tym sezonie na pewno by w Reno nie jezdził

Piotrek pisze...

Ale czasem te scenariusze się sprawdzają. I wierzę, że teraz tak będzie. Pasja nie może bozbawić Roberta samej siebie.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Rovanpera pisze...

@DARKSTAR; rozumiem Twoje rozgoryczanie, mnie też nie koniecznie podoba się to całe zamieszanie, ale...
ktoś powyżej napisał, że..."my musimy tylko czekać a dla Roberta każdy kolejny dzień jest walką o spełnienie marzeń (...)";
Rzecz jasna, jeśli spełnią się marzenia Kubka, nasze analogicznie też i nie sądzę, żeby Robert w czymkolwiek nas oszukiwał. Robi wszystko, żeby jak najszybciej pokazać nam, że nie zapomniał o swoich kibicach (na swój sposób, wiemy, że jest osobą zamkniętą).
Czasami chciałbym jakiegoś wystąpienia Roberta, ale myślę, że jeśli Rob coś by powiedział, wtedy mielibyśmy większe zamieszanie niż teraz. Nie mógłby tego zrobić osobiście, bo nie miałby chwili spokoju, jeżeli zrobiłby to przez Morelli-ego, to znów byłoby, że Robert z nami pogrywa i nie napisał oświadczenia... i tak w kółko.
Zrozumcie, że nie ma złotego środka. Jeśli my przeżywamy sytuację w ten sposób, zrozumcie co przeżywa Robert. Jeśli faktycznie jest źle, to jego życie nigdy nie będzie takie jak wcześniej...
Tyle wyczekaliśmy, apeluję: poczekajmy jeszcze trochę; dodatkowo trochę pokory nie zaszkodzi.

p. s.
Popłynąłem z tym typowaniem na GP Bahrajnu:D Sezon świetny, w 100% nieprzewidywalny:) Mam nadzieję, że też Wam się podoba. Coś się dzieje, nareszcie!!!

CZEKAMY ROBERT!!!

Bluff pisze...

Ciekawe, czy Morelli nadal jest zadowolony, że Robert od 1 stycznia nie jest związany kontraktem z żadnym zespołem i może rozmawiać z kim chce...?

Czarnysmok pisze...

Jestem pełen podziwu dla Raikonena, to jest talent, od dzisiaj mu kibicuję.

robo-tabu pisze...

To o czym wspomniał Ado miało odzwierciedlenie w słowach A. Borowczyka podczas dzisiejszego wyścigu. Wiem, że pewnie większość za nim nie przepada, ale akurat z takimi nowinkami jest na bieżąco, dlatego uważam, że czasem warto uważnie słuchać. Sam nie wiem jak to robi, że za wszystkim nadąża. Mówił, że Domenicalli wczoraj oficjalnie stwierdził, że jeżeli wyniki Massy nie ulegną poprawie, to będą musieli go wymienić. Wydaje mi się, że tacy ludzie jak Domenicalli strategię mają obmyśloną ze sporym wyprzedzeniem i zastanawiam się czy nie mogło to być jakieś oficjalne przygotowanie na odejście Massy... Chociaż akurat dziś wypadł naprawdę dobrze.

Po ostatnich wiadomościach trochę obawiam się, że Robert nawet jeżeli wróci do dobrej formy, to może mieć problem ze znalezieniem zespołu. Nigdy tak nie myślałem, nawet do głowy mi to nie przychodziło, ale dostać miejsce w F1 to nie taka łatwa sprawa jak może się większości wydawać... Sam Robert wspomina o tym w tym wywiadzie z MS - że ma nadzieje jeździć w F1 przez kilka następnych lat jeżeli tylko znajdzie pracodawców.

Z tym F1 jest taki problem, że jest kilka stron i wszyscy muszą być zadowoleni, co może okazać się niewykonalne... Nie wiem jak jest w rajdach. Nie znam się, ale w sumie też nie wydaje mi się żeby Robert mógł od razu trafić do takich prestiżowych kategorii jak niektórzy czasami wymieniają.

Pozdrawiam i gratuluję Lotusowi, a co do RedBulli to też fajnie, że wracają do formy, ale oby nie powróciła dominacja "paluszka". Na podium go znoszę, jako zwycięzcę jadącego bez wysiłku od początku do końca na 1 pozycji już nie bardzo.

Luka pisze...

http://f1zone.pl/news/13275/o_kubicy_na_paddocku_toru_sakhir.html

Marcin81 pisze...

Kurczaki nie wiem ale ciezko to widze.Wierze w Roberta ale chyba juz mi cierliwosc siada.Wkoncu ile mozna ponad rok i nic nic nic konkretnego.Szkoda juz mam powoli dosc!!!

Piotrek pisze...

Czyli pewnie dalej największym problemem zostaje łokieć.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Marcin81 pisze...

Czuje ze to jest mega problem.Skoro twierdzi ze JEST SZEROKO.Mysle ze Robert nie moze wyprostowac reki własnie przez ten łokiec. Niestety

Bluff pisze...

@robo-tabu

W rajdach jest tak, że ogromna wiekszość zawodników do startów dokłada z własnych pieniędzy. Następna grupa to zawodnicy, którym starty finansują w całości sponsorzy - w Polsce to już ogromny sukces. Kolejna grupka to zawodnicy, których sponsorzy wykładają pieniądze na ich starty oraz dodatkowo płacą im wynagrodzenie. W czasach świetności rajdów w Polsce takich zawodników było chyba 4-5.
Ostatnia bardzo wąska grupka kierowców to Ci, którym zespoły fabryczne płacą i nie muszą oni wnosić własnych funduszy - takich kierowców na świecie (czyli w WRC) jest obecnie chyba 5 - ciu.
Dodać do tego trzeba, że spośród 13 eliminacji WRC na asfaltach odbywają się bodajże 3. Na innej nawierzchni Robert nie ma żadnego doświadczenia. I nie ma moim zdaniem szans zaistnienia w WRC, bo zanim nauczyłby się jeździć na luźnych nawierzchniach na poziomie absolutnego topu to już pieniądze zdążyłyby się mu skończyć.

Piotrek pisze...

Napewno nie jest źle, bo Robert przecież jeździł samochodami rajdowymi. Ze zgiętą ręką to tak średnio by się dało.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Ado pisze...

http://www.youtube.com/watch?v=s9ig4XQZonw&feature=related

wzielo mnie na wspomnienia.. :)

Marcin81 pisze...

Mam nadzieje ze wkoncu ta cisza zostana przerwana.Plan 90dni sie konczy.Miejmy nadzieje ze cos sie wyjasni.Zastanawia mnie tylko skad niby Gutowski ma takie info.Bo to ze Robert jezdził rajdówka to tez wiemy sam to potwierdził

Michał pisze...

Kurde chłopaki, zastanówcie się czasem zanim coś napiszecie. Przecież to nie jest akurat wiedza tajemna, że problem jest w rotacji nadgarstka, która to idzie od stawu łokciowego, bo nadgarstek jako taki nie ma rotacji. A teraz weźcie sobie spróbujcie na kierownicy skręcić nie rotując nadgarstkiem ... i co się dziej? Tak łokieć idzie w górę. Ot i cała tajemnica, o co chodzi z szerokością kabiny. A powiem wam więcej, ja miałem po skręceniu kolana 20 dni unieruchomioną nogę i teraz już 3 miesiąc walczę nad odzyskaniem pełnego zakresu zgięcia i siły w udzie, które wcześniej miałem bardzo silne. Kubica miał unieruchomiony łokieć kilka miesięcy, więc mnie akurat brak rotacji w ogóle nie dziwi.

Marcin81 pisze...

Michał a skad wiesz ze nadal jest problem w rotacji?

Michał pisze...

Bo śledzę wszelkie informacje o Kubicy i sklejam wszystko w całość. Wcześniej była mowa o problemach z rotacją, teraz Gutowski powiedział że śmiga rajdówką bo jest szeroko. No więc chyba samo przez się, się rozumie, że nadal jest problem z rotacją, bo po cóż innego by była mu potrzebna szerokość kabiny? Zresztą miałem łokieć w gipsie pare lat temu (jak się trenuje MMA to się miewa różne części ciała w gipsie) i odzyskanie rotacji też mi zajęło znacznie więcej czasu niż zgięcia czy siły.

rumburak pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Marcin81 pisze...

A no to jak sledzisz to ok.Tylko ze o rotacji była mowa 3 miesiace temu.Tez kolego miałem wiercone i sznurowane kosci operacyjnie wiem co to gips i wiem co to brak władzy w rece.Teraz jest ok ale nie było lekko szare mydło i reka we frani.Chciałbym juz finału z Robertem

Piotrek pisze...

Ja na szczęście jeszcze nigdy nic nie miałem połamanego. Mam nadzieję, że tak zostanie. Pamiętam, że była mowa o problemie z rotacją na linii nadgarstek - łokieć. Możliwe, że "tylko" tyle stoi na drodze Roberta do powrótu do F1.

Szybkiego powrotu na tor Robert

young22 pisze...

Powiem wam tylko że diabli wiedzą co stoi na przeszkodzie.Informacje które mamy to tylko pogłoski. Jakoś ciężko mi sobie wyobrazić że ktoś tak zapiernicza rajdówką z problemem o ktorym mowicie. Jeśli mieliście podobne urazy to pewnie wiecie jaki ból powodują gwałtowne ruchy albo zbyt mocne zgięcie takiego nadgarstka i nie wiem czy gdyby tak było Rob fundował by sobie takie wrażenia.

Marcin81 pisze...

Nie brnijmy w czarne mysli.Wierze w Roberta.

Michał pisze...

young22 - no i to jest coś co mi nie daje spokoju, bo z mojego doświadczenia jest tak jak napisałeś, że taki staw nawet po odzyskaniu pełnego zakresu jednak raz że odruchowo się chroni przez jakiś czas, a dwa że jeszcze ciągle pobolewa. Dlatego z dużą dozą nieufności podchodzę do tych jazd, jak i do informacji o problemach ruchowych, bo jedno i drugie może nie być prawdą. Oczywiście chodzi o alternatywę tych zdarzeń a nie koniunkcję.

sniper07 pisze...

@Michał, sprawdziłem i w praktyce wygląda to tak, że gdy musisz ciągle podnosic i opuszczac ten łokiec jest to bardzo męczące, męczy się mięsień obręczy barkowej; poza tym nie da się szybko skręcac kierownicą w ten sposób, jazda na limicie czy szybkie kontry są znacznie utrudnione; Robert ciężko pracuje i nie wiadomo jak ta jego ręka pracuje na chwilę obecną, Czachorski odkopał newsa z końcówki stycznia i tyle.

young22 pisze...

Michał o to właśnie mi chodzi ale wierzę że Robert nie jest takim kłamcą i te filmiki nie są insynuacją co oznaczało by że z ręką jest naprawdę Ok.
Ps wykręcenie 4 czasu toru gokartowego ze sztywną i obolałą ręką jest chyba mało prawdopodobne prawda ?

sniper07 pisze...

Ups.. miałem na myśli Gutowskiego.

Serek pisze...

Nie wiem co pan Cezary robił w Bahrajnie. Nie zdawałem sobie sprawy że redakcję Przeglądu Sportowego stać na takie saksy-super. Zgadzam się z sniper07 ta informacja jest podobna do ukazujących się z początkiem roku.

pol_5ky pisze...

Coz, trybuny swiecily pustkami wiec moze byla szansa zobaczyc Bahrain live za niezla kase. A jakis tam maly podarunek w postaci palacej sie butelki z benzyna mozna zawsze potraktowac jako dodatkowa atrakcje. Moim zdaniem to GP nie powinno sie odbyc, tak samo jak GP Chin. No i SPA na przemian z Francja to juz przesada. Niech ktos naprostuje dziadka Berniego bo to juz przestaje byc smieszne.

agalek pisze...

Witam
c
Czytam wasze wszystkie komenty !!??? i wszędzie widzę jakiś problem i nie dowierzanie !! Ju z nie wiem co myśleć --Proszę was powiedzcie mi dlaczego Robert nie pojedzie chociaż na jeden wyścig F1 przecież dla niego drzwi są otwarte !> Mogł by zacząć się pojawić na GP było by miło i powiem szczerze że to znacznie pomogło by mu wrócić do żywych !!!! Może w Hiszpani zobaczymy Roberta bardzo bym chciał !! Pozdrawiam

qzim pisze...

RK nie będzie w sezonie 2012. Im dłużej trwa rehabilitacja tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że cała ta szopka z ferrari dziwne odejście z lotusa to zabiegi managera aby nie wyszło po prostu, że RK nie da rady. Wszyscy myśleliśmy, że faktycznie RK jest blisko ferrari i dlatego zostawił w niegrzeczny sposób lotusa. Prawda jest taka (moim zdaniem), że to miało wywołać szereg plotek i spekulacji o tym gdzie Robert będzie jeździł już w 2012. Dzięki temu było utrzymywane zainteresowanie plus nikt nie myślał o tym, że rehabilitacja jeszcze potrwa z rok. Czy się udało? Myślę, że tak. Gdyby w okienku zimowym nie było mowy o RK to nikt by go nie pamiętał na koniec 2012. Patrząc na formę lotusa i ferrari w tym sezonie (jak i w ubiegłym) zastanawiam się czy aby na pewno RK przeszedłby w 2012 do ferrari. Nie ma co gdybać. Jeśli będzie gotowy na 2013 to ja go widzę w Mercedesie.

Marcin pisze...

Musimy czekać... Robert pewnie dopiero się odezwie jak będzie miał zaklepane miejsce w jakimś teamie.
Według mnie to nie ma co gdybać bo i tak wszystko pójdzie inaczej niż każdy z nas przepowiadał xd Ja już jestem głupi na to wszystko co oni mówią a co okazuje się nie prawdą.
Kosztujące sporo nerwów...

Zyga pisze...

Wszystko idzie w dobrym kierunku, Sokol robi popularnosc a blogi sie kreca, hajs leci :)

M_F1 pisze...

Ostatnio blogi w modzie, przynoszą spore korzysci finansowe, gospodarze MUSZĄ dbać by kliknieć było mega dużo :)

Rafał pisze...

To jest najbardziej optymistyczna wypowiedź Gutowskiego o Robercie od wielu wielu miesięcy (bodajże od początku listopada, gdy Cezary swój optymizm opierał na ... poparciu Berniego dla Roberta). Wszystko wskazuje na to, że Robertowi bardzo dobrze zregenerowały się przerwane nerwy, inaczej nie byłoby mowy o choćby ruszaniu palcami, a trzymanie kierownicy w zrywnym aucie na dodatek na nawierzchni tak dziurawej (auto skacze!) jak na filmie byłoby marzeniem. Przejrzenie filmiku z przejazdami Crugnoli i Roberta nie może nie dawać optymizmu - każdy z przejazdów był na conajmniej dobrym poziomie i widać, że tempo obydwaj panowie podkręcali z przejazdu na przejazd, niektóre rundy były moim zdaniem wręcz zbyt ryzykowne (w przypadku rekonwalescenta). Zdaje się, że jest jeszcze problem ze skrętem przedramienia czyli pronacją i supinacją i z całą pewnością nie będzie już tego ruchu stuprocentowego, a 24 października Rosello u Maleckiego wyraźnie mówił: będzie dobrze, ale zawsze po tym wypadku będzie ciut niedociągnięcia i zdaje się już wiemy z czym ten kłopot będzie. Częściowo poprawią to fizykoterapią i ile się da wyciągnąć to wyciągną - jak zabraknie do zmieszczenia się w kokpicie to będzie koniec rozdziału F1 i zdaje się wszystko będzie rozgrywało się na cieniutkiej linie: zabraknie czy nie zabraknie tego centymetra czy dwóch cm do swobodnej pracy prawej ręki w tej puszce od sardynek.
Na twitterze niejaki Giuseppe dzielił sie plotkami/informacjami i odpisywał jakiejś Andrei, że było tego kilkadziesiąt okrążeń, ale ani jakim wozem to było (Trident Racing ma nie tylko GP2 i Gp 3), ani gdzie to było i kiedy nie podał. Nie mogę tego teraz odnaleźć, ale cytuję z pamięci.
PS. Na zdjęciach od wrześniowego pokerka w Pietrasanta począwszy do zdjęcia Roberta z 7 kwietnia przy jadącym Crugnoli widać, że łokieć zgina sie pod różnymi kątami, natomiast oczywiscie nie możemy stwierdzic jak wyglądą skręt przedramienia czyli na ile łokieć pomaga nadgarstkowi. Poza tym widać, że pyzata twarz Roberta to nie była jakaś wielka nadwaga, a raczej opuchlizna po sterydach, no bo chyba tak błyskawicznie nie dałby rady schudnąć, bo 7 kwietnia sylwetka była bez zarzutu. Zwróćcie też uwagę jaki ślad zostawia wypadek - popatrzmy jak Robert stawia nogę - jedna zawsze mały kroczek przed drugą, już pewnie ma taki nawyk po złamaniu prawej, a nie ma to wpływu na to jak ciśnie rajdówką, jak wciska gaz i hamulec.

Piotrek pisze...

Potrzeba czasu, a my musimy czekać - tylko tyle możemy zrobić. Dodatkowo wspierać Roberta i nie wpychać się z buciorami w jego życie.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Seweryn F1 pisze...

witam, ale przestoje w komentarzach.... szkoda bo zawsze lubiłem czytać Wasze/nasze informacje, przemyślenia itp. Chyba czas najzwyższy żeby ruszyła machina obozu Roberta. Oby jak najszybciej cos się zmieniło. Pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Appreciating the time and energy you put into your website and detailed information you present.
It's awesome to come across a blog every once in a while that isn't the
same unwanted rehashed information. Wonderful read!
I've saved your site and I'm including your RSS feeds to my Google account.
Feel free to surf my homepage - how to play slot machines

Anonimowy pisze...

I read this paragraph completely regarding the comparison
of most recent and preceding technologies, it's amazing article.
Also visit my page :: play online slots for real money

Anonimowy pisze...

What i do not realize is in truth how you're not really much more neatly-preferred than you might be now. You are so intelligent. You already know thus significantly relating to this topic, produced me in my view imagine it from numerous varied angles. Its like women and men are not involved unless it's one thing to do with Girl gaga!

Your personal stuffs nice. Always take care of it up!
Here is my webpage : compare online trading

Anonimowy pisze...

These are generally short term loans that do give you meet your fiscal problems inside
a preferred specific time period. Considering time limitations
these loans are specifically designed above an obligation zero cost platform.
As such, these are kept absolutely zero cost from credential checksums.
Matters such as defaults, arrears, bankruptcy, CCJs and even IVAs
are not thought to be right here. Additional, there are
also no collaterals linked with these loans. There is minimal paper
operate required on the aspect of borrower. There are also no hidden or added
documentation or faxing necessary here. Applying for these loans is also particularly hassle-free.
Folks only need filling an over the internet type and
when this gets approved money is received within 24 hours time frame.
These loans are often offered below convenient terms and situations.
The general standard applicant criteria here is that they should certainly be a UK resident and of 18 years of age.
Check out my web site http://competitors.wvcombatsports.com/

Anonimowy pisze...

So - "Wszystko idzie w dobrym kierunku" - I wouldn't have thought it would be as good a read as it has been. Now I should finally go and do some work.

my blog post www.cheappersonalloans.me.uk