Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

wtorek, 3 kwietnia 2012

Trzeba wierzyć i nie tworzyć przeszkód

Trwa cisza informacyjna dotycząca Roberta Kubicy. Po ostatnich bardzo pozytywnych wiadomościach, teraz przyszedł czas na wyciszenie nastrojów i trening cierpliwości. Wszyscy wierzymy, że już niebawem poznamy przyszłość Polaka i będzie ona ściśle związana z występami w F1. A według mnie tylko stan zdrowia może powstrzymać Kubicę przed powrotem do "Jedynki" i wymienianie innych przeszkód nie ma teraz sensu. Dziś także wyniki ostatniej ankiety.

Cierpliwość - to słowo kibice Roberta Kubicy odmieniają w ostatnich miesiącach przez wszystkie przypadki. Również cierpliwy musi być sam kierowca, który jest już w ostatniej fazie swojej rehabilitacji i tym razem można to już raczej stwierdzić z większą pewnością. Ten okres może okazać się najtrudniejszy, bo postępy przychodzą bardzo powoli i trudniej o nie, ale jestem przekonany, że Robert zrobi wszystko aby wrócić do Formuły 1. I według mnie tylko stan zdrowia może mu w tym przeszkodzić.

Ostatnio w dzienniku Polska the Times ukazał się obszerny tekst poświęcony Robertowi Kubicy, który był potem również cytowany przez Telewizję Polską. Wymienione jest w nim 5 przeszkód, przez które Kubica może już nie wrócić do F1. Pierwszym jest stan ręki i to jest akurat powód, który może przysparzać obaw. Przywołuje się tam jednak słowa Jaime Alguersuariego, który mówił o niemożności utrzymania szklanki przez Roberta. Dziwić może, że w tekście nie docenia się jazd gokartem i samochodem rajdowym, a autor twierdzi, że nie są to twarde dowody świadczące o niezłym stanie dłoni. Zgodzić się jednak trzeba, że przedłużający się brak kontaktu Kubicy z kibicami jest "niepokojący".

Trudno mi zgodzić się też do końca z innymi przeszkodami do powrotu Kubicy podanymi w tekście. Mówi się tam o tym, że Kubica "nie wyrywa się do F1" oraz o tym, że kocha rajdy i może wybrać je zamiast F1. Według mnie taki scenariusz jest możliwy jedynie wtedy, gdy Kubica uzna, że nie jest w stanie na 100% rywalizować w F1. Myślę, jednak, że takie "wywieszenie białej flagi" nie nastąpi szybko. Krakowianin ma coś do udowodnienia w F1. Chce pokazać wszystkim, że będzie w stanie wrócić i rywalizować na najwyższym poziomie. To zwyczajnie leży w jego charakterze.

Kolejne dwa powody też mogą zostać uznane za kontrowersyjne. W tekście wymienia się, że "konkurencja nie śpi", a Kubica nie ma sponsorów, którzy obecnie w F1 są bardzo ważni. Oczywiście, oba te twierdzenia są prawdziwe, ale trzeba pamiętać, jak wielkim wydarzeniem będzie dla Formuły 1 powrót Roberta Kubicy. Efekt marketingowy tego wydarzenia, biorąc pod uwagę rzesze kibiców czekających na Polaka, będzie ogromny. Myślę, że wiele zespołów poświęciłoby niejednego sponsora aby tylko móc przyjąć Kubicę. Co do konkurencji, to rzeczywiście nie śpi ona i do "Jedynki" przybywa młodych zdolnych kierowców, ale chyba żaden z nich nie jest tak doceniany jako kierowca, jak Robert. Jeżeli zatem Krakowianin odzyska sprawność i formę, to poziomem sportowym będzie przewyższał niemal wszystkich kierowców z F1.

Być może na za dużo sobie pozwalam krytykując teksty z innych mediów, ale uważam, że powinniśmy cały czas podkreślać, że Kubica chce wrócić do F1 i walczy o to, bo to zwyczajnie leży w jego naturze i nie powinniśmy sami kreować przeszkód - choćby w medialnym charakterze - ku temu powrotowi.

A póki co musimy pozostać cierpliwi i nie ulegać emocjom. Wszyscy chcielibyśmy, aby Kubica jak najszybciej wrócił do F1, ale myślenie życzeniowe nie może nam przysłaniać zdrowego rozsądku. Prawdopodobnie jest jeszcze mały kroczek do zrobienia aby Robert mógł zacząć testować w symulatorze i bolidach niższych serii i wierzmy, że niebawem będzie możliwe jego zrobienie. Pamiętajmy, jak wiele przeszedł już Kubica i jak wielki postęp uczynił.

Na koniec dzisiejszego wpisu przedstawiam wyniki zakończonej dziś ankiety. Pytanie brzmiało: O czym według Ciebie świadczą ostatnie jazdy Roberta Kubicy gokartem?
To znak, że ręka jest już zdrowa 125 (15%)
Brakuje mało do jej wyzdrowienia 396 (51%)
Stan ręki uniemożliwia testy bolidem 116 (14%)
O niczym to nie świadczy 158 (20%)

Bardzo dziękuję za udział w ankiecie i zapraszam do kolejnej!

Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku! Dołącz do osób go lubiących! 

Więcej o całej F1 na MC Formula i f1ultra.pl

Źródło: polskatimes.pl

122 komentarze:

Ewa pisze...

Tak to jest jak dziennikarze piszą tekst bo jest na niego zapotrzebowanie ale nie "siedzą" w temacie.Kiedyś słyszałam jak Zarzeczny w TVN mówił o Kubicy, że "jest złym kierowcą".Dziennikarz, który zajmuje się głównie piłką wypowiadał się o dyscyplinie, chyba zupełnie mu nie znanej.Ja wiem swoje, jedynie słaba kondycja ręki powstrzyma Roberta od powrotu.Wierzę jednak, że poradzi sobie :), dlatego ciągle tu zaglądam.

PanDanio pisze...

Niestety żyjemy w takim świecie ze ludzie by kazdego juz skreslili ...

Fast pisze...

Witam. Piszę jako kibic F1, który połknął bakcyla po pojawieniu się pierwszego Polaka w królewskiej kategorii. Wiecie co uwielbiałem w niedzielę (bez względu na porę dnia)? To jak na kilka sekund przed startem serce zaczynało walić mi jak młot, a dłonie się pociły. Dziś już tak nie mam, bo mój organizm reagował tak tylko na wyścigi, w których udział brał Robert. Zastanawiam się, czy będę miał tak samo po powrocie, bo jako kibic zawiodłem się na nim po całej linii. Rozumiem, że można nie przepadać za mediami, za udzielaniem wywiadów, ale są przecież inne środki (np. oficjalna strona internetowa). Pozdrawiam i do zobaczenia 15 kwietnia w Chinach:)

Creutzfeld-Jacob pisze...

Cisza przed burzą :-)

kamil_rysiek pisze...

@Fast "Znam ten stan".Mi przed wyścigiem też waliło serce.Nieraz nawet myślałem, że to ja się bardziej denerwuję od Boba ;]Teraz tego nie ma i nie mogę jakoś odżałować, że to juz drugi sezon bez KUB w tabelce,ale uważam, że jeżeli komuś udało by się wyjść na prostą po takim wypadku to będzie to Pan Robert.
Pzdr.RYSIUTG09

Ewa pisze...

Ciekawe :), jak miło dowiedzieć się, że wszyscy czują to samo :).Najbardziej lubię emocje przed startem, mnie też serce bije mocniej, nawet teraz.
@Fast, prawdziwy kibic nie opuszcza swojego idola.Wierzę, że Robert bardzo się stara i jeśli nic nie mówi to dlatego, że nie może powiedzieć nic konkretnego.Ja cieszę się z tego powodu bo nie usłyszałam ostatecznie złej decyzji.Po takim wypadku i wymaganiach jakie stawia F1 to nie byłoby dziwne.

Jarne pisze...

Mam wrażenie, że zainteresowanie Robertem zaczyna spadać. Cisza, która jest wokół jego powrotu trwa już chyba ciut za długo. Ja to rozumiem - po prostu nie ma jeszcze 100% sprawności. Mam ciągle w pamięci słowa DM, który mówił że Robert chce się pokazać dopiero w kombinezonie i z kaskiem w rękach. Teoretycznie jest sporo czasu do nowego sezonu i nie ma powodu do zbytniego pośpiechu... Pocieszam się, że może w czerwcu, lipcu zacznie jeździć/testować ale mamy dopiero początek kwietnia.

Mark pisze...

Jako prawdziwi kibice musimy być z Robertem na dobre i złe, to co Robert przeżył 06.02.11 to jego osobista tragedia, pomyślmy o tym jak On się czuje, jakiego miał strasznego pecha, bo przecież jakby nie ta wystająca barierka to być może wszystko wyglądałoby inaczej i pewnie już dawno by śmigał bolidem. Nie miejmy mu za złe, że sie nie udziela medialnie, On taki jest, wiecej robi niż mówi, robi to dla Nas kibiców i swoimi wynikami na torze napewno Nam podziękuje. Robert powiedzial kiedys, że jego celem w F1 jest zdobycie mistrzostwa świata , więc ma jeszcze sporo do udowodnienia, może jego kariera wiedzie do tego celu własnie tak, przez taki dramat. Jak napisal Pan Mateusz czekajmy cierpiwie a wierzę, że Robert wszystko Nam wynagrodzi z nawiązką. Osobiscie czuje, że jest blizej niz dalej powrotu do F1 i zobaczymy go jeszcze w tym sezonie a w którym zespole to mozemy sobie podyskutowac, Robert napewno wybierze mądrze.

Michał pisze...

A ja tak trochę OT bo mnie męczyły pytania pod poprzednim wątkiem. Wszystkim, którzy mają problem z komentami 200+ polecam zmianę przeglądarki z "cudownego" IE na inną. Pomaga.

Mark pisze...

Potwierdzam, ja śmigam na Firefoxie i nie ma żadnych problemów.

Seba_kalisz pisze...

Niestety, od dłuższego czasu stoimy w miejscu, "mielimy" temat z rożnych stron ale w żaden sposób nie posuwamy się do przodu. Kręcimy się w kółko analizując cały czas to samo, a naszą niewiedzę podpieramy plotkami i celowo wybranymi i opublikowanymi zdjęciami, ukazującymi Roberta czynnie spędzającego okres rehabilitacji, ale nie wnoszące do dyskusji na temat faktycznego stanu zdrowia nic nowego. Zero merytoryki a tylko podtrzymanie zainteresowania i umożliwienie snucia różnych teorii, w zależności od fantazji komentujących i ich wyobraźni.
Nasza wiedza na w/w temat jest... można szczerze powiedzieć żadna, a subiektywne oceny, komentarze zazwyczaj mają potwierdzić wspólne dążenie do ujrzenia Roberta w F1 a najlepiej w Ferrari.
A jak jest?, tego nie wiemy. A kiedy się dowiemy????? Może jutro, za miesiąc a może za rok….

Tak jak Mateusz pisze jest to egzamin dla Naszej cierpliwości i pozostaje tylko i wyłącznie oczekiwać na poparte rzetelną informacją wieści…mam wielką nadzieję, że dobre wieści…

Pozdr.

Magelot pisze...

Mateusz napisał, że Robert jest już w ostatniej fazie rehabilitacji. Teraz każda kolejna taka sama poprawa wytrzymałości, czy czasu okrążenia o kolejną 0,1 sek. będzie wymagała większego wysiłku i zabierze więcej czasu - podobnie jak czasy okrążeń na torze F1. Robert wymaga dużo zarówno od innych, jak i od samego siebie. Możemy domyślać się, że podniósł sobie poprzeczkę bardzo wysoko i nie odzywa się, bo sam nie wie kiedy osiągnie zakładany poziom. O ile przed wypadkiem Robert był w stanie to ocenić, bo to zależało od niego i włożonego w to nakładu pracy, o tyle teraz doszedł czynnik natury, który jest z nieprzewidywalny. Niektórzy twierdzą, że Robert nie wróci do F1. Nie zgadzam się z tym stwierdzeniem. Robert należy do ludzi, którzy nigdy się nie poddają - mimo iż startują z gorszej pozycji czy w słabszym bolidzie - i na przekór wszystkim i wszystkiemu odnoszą sukces. Dopóki Robert będzie widział choć cień szansy na powrót do F1, to będzie o to walczył. Jeżeli okazałoby się to niestety niemożliwe (w co bardzo wątpię), to Robert nakreśli sobie nowy plan i będzie go realizował - wtedy również dowiedzielibyśmy się z mianie planów. Dopóki więc nie ma informacji z obozu Roberta o zmianie planów, to znaczy że cały czas aktualny jest plan powrotu do F1.

Na koniec dodam tylko mój komentarz dla osób, które uważają, że zawiodły się na Robercie z powodu braku kontaktu z kibicami. Otóż Robert przed wypadkiem wypowiadał się, że to co innym zajmuje 3 dni, jemu zajmuje 3 godziny. Niestety po ciężkim wypadku oraz trudnej oraz długotrwałej rehabilitacji sytuacja jest inna. Powrót Roberta do formy zajmuje niestety więcej czasu niż innym kierowcom. Dlatego też wiele razy pisałem, że czas dla Roberta płynie wolniej. Oczywiście Robert cały czas trenuje i zmienia te proporcje na swoją korzyść, ale to jeszcze zajmie trochę czasu. Chcielibyśmy, aby Robert już ścigał się z innymi, ale na razie jest na etapie gonienia stawki po stracie jednego okrążenia. Gdy Robert dogoni stawkę, dowiemy się z obozu Roberta, że jest gotowy do walki o odpowiednie miejsce w stawce i wtedy kontakt z kibicami i mediami będzie częsty i gęsty.

Pozdrawiam wszystkich i życzę cierpliwości i wiary - przede wszystkim w człowieka.

kamil_rysiek pisze...

Dokładnie uważam, ze to iż nie jest medialnym kolesiem właściwie mu pomoże teraz gdy wróci będzie to mega bomba.
I również uważam, że nikt nie powinien mieć mu tego za złe, dla mnie on jest między innymi dlatego wielkim człowiekiem.Senna ginąc miał juz 3 mistrzostwa. Robert nie zginął, bo ma jeszcze coś do udowodnienia. Na koniec dodam, że Kubica jest cholernie podobny do Senny charakterem oraz stylem jazdy.Oczywiście możecie się z tym nie zgodzić ;p

jurek krak pisze...

Witam
Pytanie jest tylko jedno(według mnie) do jakiego zespołu trafi Robert?
i Robert nie bedzie na siłe pchał sie do f1 a w tym sezonie wszystkie topowe zespoły maja zajęte fotele nooo Ferrari jest opcją tylko czy Robert bedzie chciał wskoczyć na fotel w trakcie sezonu? ( Raz Ferrari odmówił)

kamil_rysiek pisze...

Jeżeli podpiszą kontrakt na ten sezon i kolejne to na pewno wskoczy do czerwonych ;p Wtedy się "podobno" nie udało, bo zaproponowali Bobowi starty do końca sezonu bez możliwości przedłużenia ;/ Być może to by przeszkadzało w znalezieniu zespołu na 2010 rok i dlatego Robert się nie zgodził.

kfadrad pisze...

Najważniejsze że Morelli nie pokazuje się więc znaczy to że jest mocno zaawansowany w rozmowach kontraktowych z Ferrari. Innego wytłumaczenia przecież nie ma ;-)

Michał pisze...

A ja myślałem, że do tej pory to jedno pytanie brzmiało czy wybierze rajdy czy F1 :P

Michał pisze...

Ja tam widzę całe spektrum powodów, ale ja nie jestem zaślepiony 2-go ligowym obecnie zespołem.

Jarne pisze...

Jesteście pewni, że Ferrari i jazda obok FA to najlepsza opcja dla Roberta?

kamil_rysiek pisze...

@Jarne
Być moze nie jest to najlepsza opcja, ale jeżeli Ferrari będzie chciało Boba na dłużej to myślę, ze główny zainteresowany nie powinien sie zastanawiać chyba, ze Mclaren zechce Roberta co jednak jest chyba mało prawdopodobne ;]

Jarne pisze...

Sauber czy Force India też wydają się być przyszłościowe. Dobry kierowca/inżynier bardzo by im się przydał.

kamil_rysiek pisze...

No tak z tym, ze FI może nie chcieć zrobić dla Roba miejsca, a w Sauberze miejsce będzie jeżeli Perez zajmie miejsce Massy w Ferrari, co jest mało prawdopodobne z racji tego, ze Ferrari na pierwszym miejscu nadal stawia Roba i czeka do Maja na testy.Jednak jezeli Rob zdecydował by się wrócić do Saubera był by to iście wybuchowy duet z Kobą :)

Jarne pisze...

Byłoby ciekawie ;)

Mark pisze...

Myśle, że jeżeli plotki z opcją Ferrari się potwierdzą i Oni naprawde bedą chcieli Roberta to sądzę, że Robert drugi raz nie odmówi. Ferrari to też zaplecze finansowe i możliwości rozwoju bolidu a Robert jak rzadko który kierowca umie wyciskac z bolidu 110% i to połączenie powinno dać efekty. A jazda obok ALO przy dobrych wynikach Roba i równym traktowaniu kierowców (mysle, że Santander nie bedzie wywierał aż takiego wpływu) nie powinna być problemem. Taka para dla Ferrari mogłaby oznaczać tytuł wśród konstruktorów. Ja bym tez widzial Roba w Williamsie.

Jarne pisze...

@Mark
Williams też może być ciekawą opcją. Widać, że wyraźnie odbijają się od dna ;)

Rafał pisze...

Jenson Button potwierdził, że jesienią Ferrari rozmawiało z nim, jednak zdecydował się zostać w McLarenie. To pokazuje, że może i Robert był/jest rozważany w Maranello, ale nie był ich pierwszym wyborem. Pierwszym wyborem za Massę miał być Button - odmówił (słusznie został w Woking). Kto jest ich drugim wyborem nie wiadomo. Może Perez, a może Rosberg, o którym z niezrozumiałych dla mnie powodów superpozytywnie wypowiada się Montezemolo (chyba ma być to forma przywalenia "zdrajcy" Schumacherowi). Rosberg siódmy rok jeździ w F1 - moim zdaniem tak jak cały czas dotąd: średniak Formuły 1.

Jarne pisze...

Britney zawalił totalnie ostatni wyścig. Początek jak zwykle ok, tempo wyścigowe porażka. Dla mnie też jest średniakiem...

Mark pisze...

@Jarne
Jeżeli Robert byłby w formie sprzed wypadku to obecnym bolidem Williamsa sądzę, że może walczyć conajmniej o druga linie a przy dobrym rozwoju o coś wiecej. Williams to też tradycja, środki finansowe mają i wrócili do silników Renault , które Rob zna. Pieknie by było patrzeć ja Rob w Williamsie łoi skórę MCL, RBR i Ferrari..... Chyba sie zagalopowałem.

Jarne pisze...

A tam zaraz "zagalopowałem"... ;) i tak cały czas wróżymy z fusów.
Tak czy owak są ciekawe opcje (nie tylko SF)

Mark pisze...

Nie wiemy też co planuje Robert, czy będąc w pełni sił chciałby wrócić juz w tym sezonie i nie tracić do końca kolejnego sezonu, czy tez pełna parą wrócić w 2013. Ja osobiscie wierzę, że zobaczymy go w tym roku a za kółkiem którego bolidu to mniej ważne(choć moze z wyjątkiem ostatniej trójki)

Radko pisze...

Nie wiem, czy niektórzy nie wymagają od Roberta za dużo.
Większość z Was zapewne nie czytała, ani nie wie o obrażeniach, jakie odniósł. Na blogu jest bardzo ciekawa zakładka o stanie Roberta - http://powrotroberta.blogspot.com/2011/03/wtorek-0103-morelli-nie-da-sie.html
Po przeczytaniu tego, zmieniłem trochę perspektywę co do powrotu Roberta w jak najszybszym czasie. Wam również radzę, to przeczytać, bo nabierzecie wtedy trochę dystansu do wszystkiego i zrozumiecie, że bardzo ważną kwestią jest czas.
Myślę, ze dobrym rozwiązaniem byłoby, napisanie artykuły, w którym zostaną opisane obrażenia Roberta, jak i wszelkie zabiegi, którym został poddany. To rzuci trochę jaśniejsze światło na sytuacje Roberta i da innym trochę do myślenia.
Cieszcie się każdą informacją na temat Roberta i nie krytykujecie postępowań jego, jak i jego zaplecza, bo z pewnością podążają w dobrym kierunku i wiedzą co robić.

PiotrF1 pisze...

Ładnie to wszystko napisane, moim zdaniem z małym dystansem. Robert Kubica to świetny kierowca i uważam że pokaże na co Go stać jak wróci. Coraz bardziej nabieram przekonania że wszystko szykowane jest w porozumieniu z Bernie Ecclestonem, czyli-WIELKI POWRÓT DO F1. Ta cisza medialna przez tak długi czas i strzępki informacji które do nas docierają. Patrzyłem na to wcześniej z dystansem ale teraz myślę że niedługo będziemy mieli SUPER NIESPODZIANKĘ! A jeżeli chodzi o team to tylko jedna nazwa ciśnie się na usta...:)

Foka pisze...

@Piotr F1 super niespodziankę będziesz miał jak nie wróci bo mu na to zdrowie nie pozwoli ,w sumie Robert mógłby w końcu coś powiedzieć bo to śledzenie i szukanie po necie robi się już nudne ;-(

PiotrF1 pisze...

Nie uwierzę że KUB jest w kiepskiej formie, o to chodzi aby wszyscy tak myśleli żeby był jak największy huk medialny. Przecież to wielki biznes a Robert jest jego częścią i to bardzo ważną. Po GP Chin powinno się coś dziać a to tylko dwa tygodnie.

Rafał pisze...

Aaa, jeszcze jedna sprawa, którą wałkują media zachodnie. Ponoć Perez ma testować tegoroczne Ferrari w jednym z dni 1-3 maja w Mugello, m.in. James Allen forsuje taką opcję. Jednak dla mnie i chyba wielu kibiców, niepojęte byłyby testy tegorocznym samochodem przez kierowcę z co prawda zaprzyjaźnionego, ale jednak innego zespołu.
Jeśli jednak Perez faktycznie pojechałby choć pół dnia testowego w Ferrari (na torze w Mugello!!!) dla mnie oznacza to koniec tematu "Ferrari czeka na Kubicę". Oczywiście wówczas jednoznaczne jest to, że nie będzie żadnych testów w żadnym terminie dwuletnim Ferrari (mając zaklepanego Pereza ekipa z Włoch nie będzie przekazywać żadnych swoich tajemnic Kubicy, który nie byłby przewidziany na 2013 rok). Dlatego polecam obserwować składy na Mugello, które pewnie podane będą w okolicach GP Bahrajnu.

Foka pisze...

@Piotr F1 jeśli Robert robi to tylko dla biznesu żeby wjechać z hukiem medialnym to kiepsko by to o nim świadczyło ,ponoć jest skromny i nie lubi życia medialnego

Magelot pisze...

Na MyKart nie ma czasów z poprzedniego tygodnia. Ciekawe...
http://www.mykart.it/GiriVeloci.aspx

PiotrF1 pisze...

No tak tyle że to nie jest biznes Roberta i nie On dyktuje warunki. Ludzie którzy to robią muszą wykorzystać szum medialny jaki będzie wokół Jego osoby. Marzeniem KUB jest się ścigać a droga do F1 prowadzi przez interesy B.E. w końcu jest jej gwiazdą i jednym z najlepszych kierowców.

Foka pisze...

Fernando też lubi karty ,ciekawe czy zaprosił Roberta :-)
https://twitter.com/#!/alo_oficial/status/186082912234516480/photo/1/large

PiotrF1 pisze...

@Foka, skoro jesteś na tym blogu to na pewno kibicujesz Robertowi. Jeżeli zdecydował się ukrywać przed mediami i D.M. też stosuje taką taktykę to tak musi być na chwilę obecną. Muszą mieć układ który to obejmuje bo na pewno się nie obraził i nie wychodzi z ukrycia :) Lubimy Roberta za to jak się ściga ale też za Jego osobowość, prostolinijność i szczerość(jak ma ściemniać to nic nie mówi) widzieliśmy to w wywiadach za czasów BMW Sauber. Myślę że już niedługo znowu to zobaczymy :)

Foka pisze...

https://twitter.com/#!/AgaKoszmider/status/186859493857046528/photo/1

Piotrek pisze...

@PiotrF1 - całkowicie się z Tobą zgadzam. Już nie dużo zostało do testów w bolidach. Czekajmy, mając cały czas nadzieję, którą spokojnie możemy opierać na informacjach, jakimi dysponujemy.
Nie ma co robić niepotrzebnych przeszkód. Artykuł wyraźnie pisany "na siłę", dla zwiększenia popytu gazety. No cóż, widać, że niektórzy dziennikarze postanowili zarobić na tragedii Roberta...

Szybkiego powrotu na tor Robert

PiotrF1 pisze...

@Piotrek, co do artykułu to nie biorę go w ogóle pod uwagę, Mateusz to dobrze opisał. Może jestem zbytnim optymistą ale myślę że R.K. jest już po testach w bolidzie jednomiejscowym i był to bolid F1. Skoro można wykupić sobie jazdy bolidem Ferrari to nie wierzę że prowadząc Skodę WRC Robert nie próbował jazdy samochodem F1 co więcej myślę że były to pomyślne testy.

Magelot pisze...

Do tego bolidu Robert nie zmieści się:
http://wiadomosci.onet.pl/fotoreportaze/ciekawostki/swiat-w-skali-nano-zobacz-niezwykle-zdjecia,5079989,11718518,fotoreportaz-duzy.html

Fisiacz pisze...

Nie przymierzajmy Roberta do kolejnych zespołów. Będzie zdolny do jazdy w jedynce, zespół się znajdzie. Trzeba się jednak z tym zgodzić, że zainteresowanie Robertem mocno podupadło i podupada coraz bardziej. Jak niby złamał nogę jeszcze trąbiły o tym wszystkie media. Teraz nikt nie zawraca sobie nowymi "wiadomościami" głowy. Gdzieś czytałem, że jeszcze nie dawno hasło Kubica generowało macę kliknięć na portalach typu Onet czy WP. Teraz podobno hasło Szpilka (dla nie wtajemniczonych świetnie zapowiadający się bokser), robi znacznie więcej kliknięć niż Kubica...

alexomahony pisze...

Dlaczego nadal wraca temat zlamania nogi? kto powiedzial ze on zlamal noge? Nie ma takiego potwierdzenia przeciez! Rownie dobrze mogla to byc planowana korekta, ktora wynikla z odczuwania bolu podczas jazdy samochodem / bolidem, a ze wszystko w tajemnicy to ktos puscil info o zlamanej nodze.....i jak widze toczy sie ono dalej:)

Za niedluga chwile beda bardzo dobre informacje....cierpliwosci:)

Adam Majewski pisze...

Napisałem do MyKart z takim oto pytaniem
-"Hi can you tell me when RObert Kubica was last time at your kart rack ? And is he planning next race days ?"
Taką dostałem odpowiedź
-"good mooning....last week he was here to prouve. We don't kwon when he ll come back. When yoou ll come to Mykart ot prouve?"

Myslę że słowo "prouve" znaczy "prove" czyli dowieść, dowodzić czegoś. Czyli mozna wnioskować że testy miały na celu sprawdzenie czegoś.

Magelot pisze...

Robert (a nie Marcin!) niedługo będzie dwa razy starszy i po raz drugi będzie zdobywał F1. Na początku Robert wypowiada się odnośnie wiary w starty w Formule 1 ("... ja chyba też ;) MUSZĘ!"):
http://www.youtube.com/watch?v=LdRa3rFHTjI&feature=related

Kubala pisze...

@Fisiacz, no chyba masz jakieś informacje, o których nie wiemy skoro twierdzisz, że zainteresowanie Robertem "podupada" ;)

Tak naprawdę to nie wiemy nic zupełnie co będzie z dalszymi losami Roberta. Morelli siedzi cicho, Robert siedzi cicho, Sokół siedzi cicho, Czachorski (w sumie zawsze) siedzi cicho etc. Przypominam, jak Mikołaj kiedyś rzucił w komentarzu (wkurzył go któryś z komentujących), że cisza wokół Roberta jest spowodowana zaawansowanymi negocjacjami kontraktowymi...i po kilku chwilach komentarz zniknął. Było to już jakiś czas temu, więc można być tylko lepszej myśli.
A 27 maja GP Monaco a 10 czerwca GP Kanady, więc może coś się dowiemy...to już nieco ponad miesiąc...dwa miesiące:)

jurek krak pisze...

Witam
Jedyną opcją dla Roberta jest Ferrari ale nie wiem czy w tym roku.

Mateusz Cieślicki pisze...

"jurek krak pisze...

Witam
Pytanie jest tylko jedno(według mnie) do jakiego zespołu trafi Robert?"

"jurek krak pisze...

Witam
Jedyną opcją dla Roberta jest Ferrari ale nie wiem czy w tym roku."

jurek krak pisze...

Jeszcze jedno
Zmowa milczenia dziennikarzy zwiazana jest z tym że o stanie Roberta wie bardzo niewielu dziennikarzy i jeżeli podzielili by sie z nami swoimi informacjami to już wiecej nie dostali by info o Robercie.Robert robi swoje bez rozgłosu

jurek krak pisze...

Mateusz Cieślicki
coś w tym dziwnego?

Piotrek pisze...

Robert nieraz powtarzał, że woli zrobić swoje po cichu i potem zaskoczyć rezultatem. Myślę, że teraz też właśnie o to chodzi.

Szybkiego powrotu na tor Robert

young22 pisze...

jurek krak to po co dziennikarzom info którego nie mogą wykorzystać ?
Nie sądzę pewnie , któryś puścił by farbę by zdobyć sławę

Fisiacz pisze...

Nie wbijając się w powody, Sokół ostatnio też totalnie zamilkł w temacie Roberta. Nigdy zbyt wylewny nie był, ale od czasu do czasu jakąś ciekawą informację przekazał. Teraz ciiiiiiisza. Nawet nie skomentował jazd Roberta gokartem.

Michał pisze...

young22 - po to że piszą na bieżąco o wszystkim, a w momencie ogłoszenia powrotu będą mieli gotowy, autoryzowany artykuł/wywiad i sława gwarantowana.

Foka pisze...

może Sokół celowo już nic nie wspomina o Robercie żeby nie robić nikomu nadziei w jego powrót do F1 oraz nie dać powodu kibicom do rozczarowania ,widać że chłopak wie o co chodzi i nie porusza tematu Kubicy, w ten sposób ominie go krytyka i jego blog dalej będzie się cieszył zainteresowaniem

jurek krak pisze...

do young22
Jezeli wie 2-4 dziennikarzy to nic nie powiedzą bo byli by skończeni.

Michał pisze...

@Foka - myślę, że to nie do końca o to chodzi. Moim zdaniem bardziej chodzi o kwestie właśnie dopuszczenia do info, lojalności koleżeńskiej oraz chęć pozbycia się grupy fanbojów którzy nie widzą F1 poza Kubicą. On chce mieć bloga dla fanów i miłośników F1 a nie Kubicy samego w sobie.

Foka pisze...

@Michal i na całe szczęście, że nie porusza tematu Roberta jak inni :-)

Marek C pisze...

do Adama Majewskiego

Moim zdaniem niekoniecznie. Znam trochę angielski i włoski, dużo pracuję z Włochami i znam też "włoski angielski". Niektóre pomyłki są u nich dość charakterystyczne. Wydaje mi się, że MyKart chodziło raczej o próbowanie, trenowanie. Po włosku mówi się "provare" i zamiast "try" czy "test" mogli napisać właśnie "prouve".

W każdym razie nie doszukiwałbym się w tej odpowiedzi żadnych szczególnych informacji.

kamil_rysiek pisze...

@Michał
Bez zawodników nie było by fanów i F1. Każdy kibic F1 ma swojego idola wśród kierowców(przynajmniej tak mi się wydaje). Więc jeżeli wg.ciebie Miki chce mieć kibiców F1 samych w sobie to według mnie to dość dziwne by było, on wie, że Fanboy-ów Boba jest w Polsce mnóstwo i jako cholernie inteligentny człowiek nie odsunął by się od tej grupy tylko po to aby mieć fanów F1 z prawdziwego zdarzenia...kasa ;/Po za tym ci wielcy fani f1 też kiedyś być może byli fanboyami jakiegoś kierowcy ? To jest tylko pytanie retoryczne :D
Pozdr.

Michał pisze...

@kamil ale ja mam na myśli tych co właściwie o F1 więdzą i chcą wiedzieć tylko tyle, że Kubica tam był i jedyne co potrafią napisać pod postem to - a co z Robem, a co z Kubicą, a kiedy napiszesz coś o Kubicy itd itp niezależnie od tematu posta.

kamil_rysiek pisze...

@Michał
No tak ale, nawet i tacy "kibice" dają potencjalny zysk np. z reklam na tym blogu Mikołaja. Po za tym nie można od razu skreślać osób, które napiszą pytanie co z Bobem, bo z takiego kibica może wyrosnąć w przyszłości fanatyk czy nawet ekspert. Każdy ekspert też kiedyś zaczynał. Mikołaj wie o zyskach jakie niosą za sobą nawet tacy "chwilowi" kibice, bo 1/10 zostanie na jego stronie i będzie na nią wracał. Po za tym oglądalność F1 bez niedzielnych kibiców pierwszego Polaka w F1 była by po prostu przerażająco niska.

Mateusz Cieślicki pisze...

http://www.f1ultra.pl/index.php/top-story-f1/130483-toni-cuquerella-dyrektorem-technicznym-hrt.html i jestem ciekaw dlaczego ta informacja nie spowoduje lawiny komentarzy, że Robert przechodzi do HRT :)

Foka pisze...

wystarczy sprawdzić jak spadła oglądalność formuły w Polsce po wypadku RK a sami zobaczycie jaki magnetyzm ma lub miał w sobie Kubica ,także co do samych fanatyków F1 nie wielu ich jest w Polsce i tego jestem pewny ,prawda taka że większość z nas wcześniej oglądała formułę tylko i wyłącznie dla Roberta

kamil_rysiek pisze...

@Mateusz
Duet Kubica-Cuquerella reaktywacja ?
Może Kub razem z Morellim zrobią taki myk jak w poprzednim roku zrobiły puszki z jednym z wielkich australijskich talentów, którego w tym roku objedzie Vargne :)
@Foka
Myślę, ze oglądalność bez Roba(gdyby go wgl.nie było) była by znacznie mniejsza, jednak dość spora garstka fanów została przy swoim ukochany sporcie, czekając na swojego idola. Takie wydarzenia pokazują, że są w Polsce i nie tylko osoby dla których druga osoba jest ważniejsza od samego siebie. Robert ma wspaniałych kibiców.:]

Magelot pisze...

Mateusz, każdy widzi to, co chce widzieć :)
Jeśli chodzi o kontrakt tylko do końca sezonu, to HRT jest prawdopodobne (ale trochę mało). Czy w bolidzie z końca stawki Robert będzie mógł udowodnić, że nie stracił umiejętności, że jest szybki? Chyba, że jest potencjał żeby docierać do mety w okolicach 10-tej pozycji, ale obecni kierowcy nie potrafią go wydobyć. Szczerze mówiąc, gdyby Cuquerella zawitał w Force India, to z pewnością komentarzy byłoby dużo. W każdym razie nie skreślam tej możliwości (HRT) - życie uczy: nigdy nie mów "nigdy".

Mateusz Cieślicki pisze...

Według mnie szanse na występ Roberta w HRT w kolejnych 10 latach wynoszą 0,000001% :)

kamil_rysiek pisze...

@Mateusz
Ja mam takie samo zdanie jeśli o chodzi możliwość jazdy dla HRT ;)
@Magelot
Nie róbmy z Boba aż takiego giganta...jest wielkim talentem ale bez nieprzewidywalnych wydarzeń nie udałoby mu się dojechać w 10 ;p Oczywiście mogę się mylić.

Piotrek pisze...

Robert w HRT? Proszę, trochę to naiwne. Zespół pewnie by go chciał, ale Robert nie pojedzie dla nich. Napewno będzie miał (jeśli już nie otrzymał) jakieś oferty od tych z conajmniej środka stawki.

Szybkiego powrotu na tor Robert

BoMiSieNudzi pisze...

Robert na pewno nie będzie jeździł w bolidzie HRT
Raz, HRT potrzebuje kierowcy z potężnym sponsorem, aby zasilać budżet.
Dwa, Robert kiedyś wspominał, że nie będzie płacił $ za ściganie się w F1.
Z resztą HRT nie stać na Roberta :)

Też tak myślę, że Robert ma/miał oferty ze środka stawki i wyżej.

Cóż, pozostaje nam tylko czekać, na kolejne informacje.

alexomahony pisze...

Coz za informacyjna susza nadeszla. Nawet nie ma sie o co zaczepic. Jedno trzeba Robertowi przyznac - umie sie chlopak zakopac pod ziemie!:)

Foka pisze...

jak nie ma o czym pisać to lepiej nie pisać w cale :-)bo niby po co

Foka pisze...

chyba RK zabija w nas nadzieje na jego powrót do F1 ;(

Piotrek pisze...

@Foka - "jak nie ma o czym pisać, to lepiej nie pisać wogóle." Jaką nadzieję w nas zabija? Mieliśmy wiadomości o jazdach Skodą i kartem, teraz musimy poczekać na informacje o testach w bolidzie. Wszystko w swoim czasie.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Michał pisze...

Piotrek zapomniałeś o wiadomości, która tak troche przeszła bez większego echa - potwierdzeniu zdobytym przez Age Koszmider, że Kubica prowadzi karta obiema rękoma, więc jeżeli nawet są z prawą ręką jakieś problemy to ogólnie ręka jest już dość sprawna i silna, a to jest dobry omen na możliwość powrotu.

Foka pisze...

mógłby chociaż się pokazać na Twitter-ku :-) wówczas było by ciekawiej

juliana pisze...

Happy Easter good weekend kisses
juliana br

Seweryn F1 pisze...

Thanks Juliana and Happy Easter too You!

Rafał pisze...

Cisza jaka panuje choćby na tym blogu jest czymś o czym tylko Robert mógłby pomarzyć. Nic o nim bez niego - tak można by zatytułować całą sytuację. Siedźcie cicho, nie pytajcie, i tak wam ucieknę, nic się nie dowiecie. Właśnie tak upłyną prawdopodobnie kolejne tygodnie i ze względu na niepokojącą cisze któregoś dnia nagle nastąpi SZOK - albo będzie to szok miły naszemu sercu i uchu, albo szok negatywny. Jeśli będzie pozytywny to nastąpi to wcześniej niż ew. negatywny. Negatywny dlatego później, bo kto wie czy Robert nie podda się np. po 2 czy 2 i pół roku rehabilitacji.
Wesołych świąt.

cwiek pisze...

@Rafał
Ja uważam, że jeśli Robert powie, że nie wraca, to może to się stać w trakcie EURO albo Igrzysk.Po to, żeby ta informacja miała jak najmniejszy rozgłos.

Mateusz Cieślicki pisze...

W tym sezonie nie spodziewałbym się takiego ogłoszenia.

PiotrF1 pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Bluff pisze...

A mnie taki komunikat Mateuszu by nie zdziwił. Ale w okolicach września, a nie podczas Euro. Nadal uważam, że Robert może po prostu nie mieć gdzie wracać. Nie mam tu na myśli zespołów typu Caterham, ale sądzę, że Robert postawił wszystko na jedną kartę. Albo wróci w zespole z aspiracjami walki o mistrzostwo, albo nie wróci wcale. Nie sądzę, żeby chciał w wieku 28-29 lat zaczynać karierę w F1 na nowo od zespołów środka stawki.
Już w zeszłym sezonie pisałem, że wróci albo od początku 2012, albo wcale, bo nie będzie miał gdzie wracać - nie będzie zespołu z czuba stawki, który będzie chciał go zatrudnić.
Mam wielką nadzieję, że Robert udowodni, że się mylę.
ps. Jeszcze cień szansy widzę w Lotusie albo Williamsie, ale to już myślenie życzeniowe.

Piotrek pisze...

Rober wróci. Jeśli nawet do jakiegoś zespoła ze środka, to po sezonie jazdy na poziomie sprzed wypadku będzie bardzo atrakcyjną "ofertą".

Szybkiego powrotu na tor Robert

Bluff pisze...

Po 3 sezonach w BMW był tak atrakcyjną ofertą, że zatrudniło go odchodzące Renault. Teraz po niezłym sezonie to pewnie zastąpi w McLarenie Buttona i Hamiltona razem wziętych.

Fisiacz pisze...

Miejmy nadzieję, że wróci, bo jak na razie wystawia nas na ciężką próbę... Choć wydaje mi się, że gdyby wiadomo było, że nic z tego nie będzie, to komunikat by był. Widać piłka jest ciągle w grze - jeżeli można to tak ująć w atmosferze Euro ;)

JAG83Ru pisze...

RK wróci, spokojnie...cisza jest dobra, tego wymaga być może nowy kontrakt Roberta - boom nastąpi, bądzcie cierpliwi.

Giuseppe pisze...

Jaki kontrakt? Nie ma takiej opcji, by Kubica dostal kontrakt w 2012 roku. Byc moze w 2013, jesli zdrowie mu na to pozwoli. Oczywiscie nie ma mowy o zadnym zespole z czolowki stawki - te zespoly nie moga sobie pozwolic na niepewnego kierowce.

JAG83Ru pisze...

^nie zasługujesz na swoj włoski nick, nie masz nic optymizmu i wiary w sobie, a niedługo się przekonasz o tym, że nie masz racji.

Giuseppe pisze...

Powrot Kubicy w roku 2013 to jest optymistyczna prognoza, wiec nie mozesz zarzucic mi pesymizmu.
Pragne powrotu Roberta Kubicy do jakiejkolwiek formy wyscigow, ale slepe wmawianie sobie, ze Polak jest zdrowy i w formie nie przyspieszy jego powrotu.

jurek krak pisze...

Witam
Morelli swego czasu mówił ze nie wiadomo czy Robert bedzie miał gdzie wrócić ( nawet jak bedzie całkowicie zdrowy)jezeli cos przekreciłem to przepraszam
Wskakiwanie do nieznanego bolidu w trakcie sezonu zwłaszcza po tak dułgiej przerwie nie wiem czy jest możliwe.Robert jak wróci to po to żeby zdobyć MISTRZOSTWO a wiadomo że moze to zrobić z topowym zespołem.
W tym roku Robert nie wróci do F1 nie dlatego ze stan zdrowia nie pozwala tylko poprostu nie ma gdzie
Robert napewno wie co robi
może ma juz kontrakt na rok 2013?Kto wie....

JAG83Ru pisze...

Giuseppe, ale ja mówię o 2013 roku.

zagiel_1987 pisze...

Cisza medialna trwa i zapewne jeszcze trochę trwać będzie. Póki co zbliżają się święta - ciekawe gdzie spędzi je Robert? Więc jakiś czas na pewno będzie jeszcze spokój. Spodziewałbym się jakichś informacji w okolicy GP Chin, żeby znowu zainteresowanie Robertem wzrosło, bo nie można dopuścić do sytuacji, w której zostałby zapomniany. No chyba, że miałby nastąpić jakiś totalny przełom i trwający spokój mógłby się jeszcze przedłużyć, by nagle zaskoczyć wszystkich.

PoP pisze...

Napiszę jeszcze raz bądźcie cierpliwi bo powoli niedźwiedź się budzi ;)

27

EnZo pisze...

Ma ktoś dostęp do drukowanego wydania Autosportu? Podobno Mark Hughes poświecił w swojej kolumnie kilka linijek Robertowi.

Giuseppe pisze...

@PoP
Jezeli Kubica jest wspomnianym niedzwiedziem, to obawiam sie, ze ow niedzwiedz sie nie budzi, a jedynie przewraca z boku na bok - przed nim jeszcze lata ciezkiej rehabilitacji.

@ EnZo
Mark Hughes jest wielkim fanem Kubicy, wiec wszystko co on pisze bralbym z przymruzeniem oka. Niemniej jednak, warto byloby sie zapoznac z tym co naskrobal. Stawiam dolary przeciw orzechom, ze jego wywod dotyczy talentu Roberta oraz jak mu go brakuje w Formule 1, tudziez ile moglby wniesc do rywalizacji o korone mistrza swiata w 2012 roku.

EnZo pisze...

Oj Peppe,

czyli każdy fan Kubicy to oślepiony kłamca któremu brakuje obiektywnego podejścia do sprawy? Ciekawe podejście stałego gościa tego bloga...

Powiedz lepiej skąd masz takowe informacje ze Robert potrzebuje jeszcze kilku lat rehabilitacji.

Jak dla mnie to to jest trolowanie na tym podobnym poziomie jak to ze Robert w styczniu w Maranello testował F10.

sniper07 pisze...

Hej, przecież Stefano Domenicali mówił na początku stycznia, że jak Robert będzie w formie to przetestują go w bolidzie; pod koniec stycznia zaś doszły nas słuchy, że Kubicy został 90-cio dniowy plan by się określic czy będzie w stanie jeździc w "jedynce", te informacje były podane razem z problemami z ruchami skrętnymi w łokciu, termin ten mija pod koniec kwietnia, w tym czasie Robert miał również zaliczyc testy w symulatorze i jestem pewien, że przynajmiej na tym etepie Robert się nie wyłożył, a takie informacje jak jazdy autem na jesieni, czy autem klasy WRC w lutym raczej kierują nas ku optymizmowi. Adam

sLaYeR pisze...

sniper07

Bardzo wartościowy post. Zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości.

JAG83Ru pisze...

Giuseppe i jego "lata rehabilitacji" - śmiechu warte, odnośnie tego co już wiemy.

Luka pisze...

Felippe Massa may only still be at Ferrari because Robert Kubica's recovery from injury is taking so long, but time is running out for both of them.
Oto naglowek Marka Hughes'a w jego artykule Autosport.

Mateusz Cieślicki pisze...

Wybaczcie, nie ma sensu trzymać tu takich bzdur.

Irek pisze...

http://f1.autoklub.pl/news/lotus-bez-lotusa,41952

Irek pisze...

http://www.formula-one.pl/1606/zastepca-dyrektora-technicznego-odchodzi-z-lotusa

Jarne pisze...

Ale lipa z tym Lotusem. Lotus bez Lotusa, odchodzący ludzie... Hmm Ciekawe co dalej. Mam złe przeczucia, no chyba że Kimi użyje swojego skandynawskiego "wdzięku" i załatwi jakąś grubą siekę. Lopez coś miesza za dużo. Ewidentnie ktoś przedobrzył a miało być tak pięknie (Lotus do 2017 r. o ile dobrze pamiętam).

Mateusz Cieślicki pisze...

Dlaczego tak rozpacza się nad odejściem Japończyka? Nikt nie zwraca uwagi, że ktoś z Lotusa przenosi się do dostawcy silników Lotusa? Wg mnie to dobra wiadomość dla Lotusa.

Jarne pisze...

Mateusz.
A kasy im od tego przybędzie? ;)

EnZo pisze...

To że Lotus-Cars się wycofuje ze sponsoringu F1 to trochę śmieszny rozwój po tych potyczkach o nazwę z Fernandsem w ostatnich dwóch latach. Ale myślę ze dla zespołu z Enstone nie będzie to większym problemem. Mają innych sponsorów i znajdą nowych jeśli w końcu wyczerpią potencjał E20.

Co do artykułu w Autosporcie. Podobno Hughes pisał ze Robert w testach Skodą zbliżył się do swoich czasów z przed wypadku na jakieś 0,1 s/km. Ciekawe...

jurek krak pisze...

Witam
Zmowa milczenia trwa..... dlaczego?
Bo jeżeli dowiedzielibyśmy sie prawdy o stanie zdrowia Roberta to było by jeszcze wieksze polowanie na niego niż jest teraz oraz mase pytań gdzie ,kiedy z jakim zespołem itp.
Trzeba czekć na to co powiedział kiedyś Morelli Robert pokaże sie w kombinezonie z kaskiem w ręce....
Robert już funkcjonuje normalnie wiec pozostaja nam tylko czekać!
Wesołych Świąt

Jarne pisze...

simon003 - trochę cię poniosło. To o czym napisałeś to science fiction...

aszifo pisze...

To jest F1 a nie kabaret, więc raczej nie ma takiej możliwości,aby ktoś za kogoś wsiadł do bolidu i uczestniczył w treningu. Może to się odbyć jedynie w regulaminowy sposób.

young22 pisze...

Fajny artykuł o Robercie ,mało optymistyczny ale trzeba być gotowym na wszystko http://www.f1.v10.pl/Brytyjski,ekspert,sceptyczny,wobec,powrotu,Kubicy,do,F1,Czy,bedzie,tak,szybki,jak,kiedys,78246.html

kamil_rysiek pisze...

A wy panowie co myślicie o tym kontrakcie Kubicy z Lotus Renault ?
Joe Szpara też pisze, że o tym słyszał ale na razie nie potwierdza ;p

Foka pisze...

@jurek krak gdyby Robert funkcjonował normalnie to by się nie ukrywał :-) ,dostajemy jedynie jakieś strzępy informacji i dalej nikt nic wie,wróci czy nie okaże się w tym roku !

Foka pisze...

jakim kontrakcie kamil_rysiek ?

kamil_rysiek pisze...

@Foka
No dziś się obudziłem i poszperałem jak zwykle po necie. Na kilku stronkach znalazłem szczątkowe info o tym, że kub podpisał kontrakt na bycie rezerwowym do końca tego sezonu w Lotusie...od razu pomyślałem że to brednie oczywiście, i nadal tak sądzę ale Joe na twitku też o tym wspomniał z tym, że nie wiem skąd on o tym się dowiedział, jak z tych samych źródeł co ja to raczej można to wsadzić między...;p

anwod pisze...

Hughes napisal bardzo rozsadny artykul. Nie ma dobrych wiesci na swieta. Niestety! Zrobilo sie troche smutno. Nie mniej jednak trzymam kciuki dalej i przy okazji zycze Wszystkim wszystkiego najlepszego i zeby marzenia sie spelnialy.

qzim pisze...

Czy tylko dlatego ze koleś piszący o Robercie ma obcojezyczne nazwisko jest dla was nagle super wiarygodnym źródłem? Czytaliscie już na pewno o ofercie dla Buttona ze strony Ferrari. Przypominam po raz kolejny ze także nikt by nie pozwolił Robertowi bijąc sie w WRC. Roberta już w tym roku nie zobaczymy i im szybciej zdamy sobie z tego sprawę tym miej będzie analizowania przyszłości Roberta na podstawie rozkładu plam na słońcu.

Pley pisze...

@qzim
Szpara ma bardzo polsko-brzmiące nazwisko :) Chyba chodziło Ci o imię. Ale miałem to samo napisać, bo mi niedobrze jak ktoś podaje Szparę jako jakikolwiek autorytet w sprawach związanych z Kubicą!