Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

czwartek, 26 kwietnia 2012

Kolejne jazdy gokartem Kubicy

Robert Kubica po raz kolejny zasiadł za kierownicą gokarta w zeszłym tygodniu. Polak jechał po torze Pista del Mare zlokalizowanym w Cedrino nieopodal Ceciny we Włoszech. Dziś także o wyjątkowej pamiątce z dotychczasowej kariery Kubicy w F1.

O jazdach Roberta po torze Pista del Mare pisze jedna z włoskich stron przy okazji informacji o remoncie obiektu. W jednym ze zdań autor wymienia sławy, jakie jeździły po torze i dodaje, że w zeszłym tygodniu jeździł tam właśnie Kubica.

Cecina, obok której zlokalizowany jest tor kartingowy jest położona zaledwie 94 km od Pietrasanta, w którym Robert ma dom. Robert bywał na tym torze już kilkukrotnie w przeszłości, a relacje z tamtych odwiedzin można zobaczyć tutaj: http://www.pistadelmare.com/kubica.html

Na torze znajdują się gokarty spalinowe, a wiem, że kwestia typów silników podczas ostatnich jazd Kubicy na torze MyKart była często poruszana, choć tak naprawdę nie ma ona znaczenia.

Oto zdjęcie lotnicze toru, na którym jeździł Robert:


Dziś chciałbym także wspomnieć o licytacji wyjątkowej pamiątki - kombinezonu Roberta Kubicy z Grand Prix Bahrajnu 2008, czyli rundy, w której Polak zdobył swoje jedyne jak dotąd pole position. Aukcję można zobaczyć tu.

Za pomoc w tworzeniu wpisu dziękuję Joannie (który to już raz...)

Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku! Dołącz do osób go lubiących i bądź na bieżąco!

Więcej o całej F1 na MC Formula i f1ultra.pl

146 komentarzy:

Laboratory of Beats pisze...

Jazdy Roberta gokartami i samochodami rajdowymi to już norma, teraz tylko czekać na oficjalne informacje(gorsze lub lepsze) ;)

Piotrek pisze...

Chyba na te lepsze. Skoro jeździ to na pewno nie jest źle.

Szybkiego powrotu na tor Robert

MG pisze...

Ale zdjęcia na stronie toru chyba stare... :)

grzegorzd92 pisze...

Dobra wiadomosc... Na stronie toru tez jest informacja, że Robert tam byl... Zdjęcia tez tam są ale tez mi sie wydaje ze stare

JAG83Ru pisze...

zdjęcia są na pewno stare;)

Serek pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Ado pisze...

http://www.picshot.pl/pfiles/100834/123.png

Robertowi faktycznie brakuje miejsca ;)

keyholder pisze...

@Ado

Powiedz że masz więcej zdjęć :D!

JAG83Ru pisze...

^to są i tak stare zdjęcia..Robert nie ma blizn na ręce.

Mateusz Cieślicki pisze...

Zarówno zdjęcia na stronie toru jak i fotki ado są stare.

Ado pisze...

zdjęcia niestety stare.. jak zobaczyłem je pierwszy raz to od razu "banan" na twarzy.. ale zaraz przeczytałem że zdjęcia z 2009 roku... ale najważniejsze że Robert znów śmiga ;D

keyholder pisze...

No to się podpaliłem xD

Joanna pisze...

A wiadomość już poszła dalej.
Podała ją też Agnieszka Koszmider na f1zone.

Mateusz Cieślicki pisze...

No dobra, tylko trzeba zaznaczyć, że są to stare zdjęcia...

Joanna pisze...

Jest taki jeden "zwariowany fan Roberta. Znalazłam go dzisiaj na twitterze Fabrizio Caglio.
W zasadzie co drugi Tweet dotyczy Roberta, nic nowego, ale to miłe wiedzieć, że gdzieś w świecie są też inni "zwariowani" zapaleńcy.

mag_f1 pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
mag_f1 pisze...

a jesteście pewni, że jeździł, bo mi się wydaje, że przeczytałam o jego odwiedzinach na tym torze, ale jeździł... ? w który miejscu to pisze, pytam z ciekawości i z zastanowieniem :)

Andre pisze...

http://www.youtube.com/watch?v=qOPQYV-kHIo

Joanna pisze...

mag
girare- okrążać,
Nigdzie nie napisano ,że robił to na piechotę.

mag_f1 pisze...

up
ok bardzo dziękuję, nie znam włoskiego dlatego chciałam aby ktoś to wytłumaczył, bardzo Ci dziękuję :)

KorK pisze...

A Robert sobie po cichutko calutki czas trenuje :D

Foka pisze...

http://www.auto-motor-und-sport.de/formel-1/f1-technik-video-mclaren-updates-2012-4805692.html

Luka pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Mateusz Cieślicki pisze...

Luka, skąd takie informacje?

Ado pisze...

8 maja TVN - gościem w programie Kuby Wojewódzkiego będzie... Kuba Giermaziak

Twitter Agnieszki Koszmider

Magelot pisze...

Od marca mamy już w miarę regularność w pojawianiu się nowych informacji z obozu Roberta. Myślę, że ten trend się utrzyma i co 2-3 tygodnie będziemy wiedzieć coś więcej. Jeżeli wyciekła ta informacja, to znaczy, że są krok lub dwa dalej. Trzeba jeszcze poczekać na jakiś news większego kalibru, ale jest to dobry prognostyk na przyszłość.

Mateusz Cieślicki pisze...

No Giermaziak to tak, bo Gerber jak napisał Luka to wydawało się nieprawdopodobne.

Seba_kalisz pisze...

Osoby, które mają świadomość jaka różnica jest pomiędzy gokartem elektrycznym a spalinowym, powinny wiedzieć i ewentualnie podzielić się informacjami jak ta różnica ma się w relacji do sprawności manualnej. Czy to faktycznie duży krok naprzód? Czy też raczej niewielki postęp, w też żmudnej rehabilitacji?

pozdr.

Mateusz Cieślicki pisze...

Seba_Kalisz - nie ma żadnej różnicy w jeździe jeżeli chodzi o sprawność ręki między tymi kartami.

Seba_kalisz pisze...

Mateusz..
A czy prędkość, nie wiem zmiana przeciążeń może Nam rozjaśnić, że to faktycznie podstawa do założeń lepszego stanu motorycznego? tzn, czy to świadczy, że "motoryka mała" ( dotycząca ruchu dłoni, palców) zaczyna przynosić efekty?..Wiem, że tylko gdybamy, ale z Twojego doświadczenia, czy można z dużym prawdopodobieństwem przyjąć stanowisko, że stan zdrowia permanentnie się poprawia? Czy raczej kompletnie nic to Nam nie mówi?

pozdr.

Mateusz Cieślicki pisze...

Seba - rodzaj gokartów nie ma tu żadnego znaczenia i nie można na tej podstawie niczego stwierdzić. To nie jest tak, że najpierw się jeździ elektrycznym a potem spalinowym bo ten pierwszy jest "łatwiejszy"

karluum pisze...

Coś jest na rzeczy, myślę, że przygotowania idą pełną parą, a my dowiadujemy się przypadkowo pewnych faktów.
A potem zobaczymy Roberta na Mugello :P

Jarne pisze...

Kiedy mija 90-dniowy program przygotowań o którym mówił DM?
Nie jestem pewien ale chyba jakoś na dniach. Jeśli tak - to lada dzień/tydzień powinna się pojawić jakaś OFICJALNA informacja. Nie wyobrażam sobie, żeby miało być inaczej.

Mateusz Cieślicki pisze...

Jarne - żaden taki oficjalny 90-cio dniowy plan nie został ogłoszony, nie było jego początku, jest to termin stworzony przez kibiców, który nie ma nic wspólnego z rzeczywistością.

Seba_kalisz pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Seba_kalisz pisze...

@Mateusz.. dzięki. Czyli nadal nic.

@karluum.. jak dla mnie tu nie ma żadnych przypadków. Zawsze jest akcja a na nią reakcja (pośrednia). ALG - odpowiedź, Fotograf - odpowiedź, p.Turski - odpowiedź. Co nie znaczy, że jest źle.Ja zakładam wręcz odwrotnie, wszystko idzie w dobrą stronę, lecz tempo, które Nas nie satysfakcjonuje, ale na które kompletnie Nasze "chciejstwo" nie ma wpływu wymaga dość czasochłonnego oraz żmudnego wysiłku. Czekać, czekać.

Luka pisze...

Przepraszam za wprowadzenie w błąd. Oczywiście chodziło o Kubę Giermaziaka a nie Gerbera. Chyba zaczynam widzieć rzeczy, które chce widzieć a nie które są ... Niezła wtopa ;/

Piotrek pisze...

@Seba - z tymi gokartami nie wiem, czy tak do końca nic. Ja patrzę na to tak: Robert już w lutym śmigał gokartami, więc wtedy ręka musiała być na dobrym poziomie. Teraz jest pewnie jeszcze lepiej.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Zyga pisze...

No nie wiem, znowu tylko jakas "lewa informacja". Zadnych zdjec, zadnego materialu... Moze byl pozwiedzac? Moze przejechal pol okrazenia i mial dosc? A moze odjelo mu mowe po tym wypadku, a te wszystkie zdjecia sa na zasadzie "chodz Robercik zrobimy jeszcze fotke przy Skodzie".

Jest tutaj ktos kto potrafi udowodnic, ze tak nie jest? Tylko sam Kubica moze to zrobic.

Magelot pisze...

Moim zdaniem różnica w jeździe pomiędzy kartem elektrycznym a spalinowym mogła być odczuwalna we wcześniejszej fazie rehabilitacji. Wibracje od silnika mogły powodować wtedy ból (tak jest np. przy zwichnięciu). Większe znaczenie ma jakość nawierzchni, czy jest równa, czy nie. Wydaje mi się, że to iż Robert jeździł wcześniej na torze MyKart Montecatini podyktowane było raczej tym, iż to jest nowy tor, a co za tym idzie nawierzchnia jest nowa, nie zniszczona i przez to nadgarstki są narażone na mniejsze wibracje i przeciążenia. Jeżeli jeździ na otwartym torze, gdzie są tarki w zakrętach, to jest to bardzo dobry sygnał i może świadczyć o tym, że nie odczuwa bólu w ręce i po prostu jej siłę.

Seba_kalisz pisze...

@Piotrek..racja, tylko pozostaje kwestia, czy dobry poziom to prognostyk, czy inaczej "światełko w tunelu", czy też fakt, który nijak się ma do wymagań F1? To jest dylemat, na który dziś nie ma/ nie mamy odpowiedzi.

pozdr.

Kubala pisze...

Miałem raz w życiu okazję przejechać się kartem po torze profesjonalnym jak na polskie warunki i powiem, że do kartów halowych ma się to nijak. To znaczy na torze otwartym jest o wiele ciężej bo przeciążenia są duuużo większe niż na hali gdzie może wpaść każdy wieczorem z kumplami. Tak więc proszę rozróżniać te dwie sprawy. Nie ma różnicy pomiędzy jazdą po hali kartem elektrycznym a spalinowym jeśli chodzi o przeciążenia.
Najlepiej jest wyobrazić sobie, że kart halowy ma ok 10KM a torowy (wyczynowy) nawet ponad 20KM (mowa o niższych seriach np. Junior Max) i osiągają ponad 100 km/h.
Różnica więc jest kolosalna, a nie wspomnę o czymś mocniejszym...nie wiem czym jeździł Robert ale na pewno nie tym czym my czasami;)

Seba_kalisz pisze...

Czyli, czy reasumując możemy stwierdzić, ze sam rodzaj gokarta jest bez znaczenia, ale już zmiana otoczenia tak? i jak piszą zarówno Magelot oraz Kubala różnice mogą występować choćby z samej specyfiki toru?

pozdr.

Kubala pisze...

http://www.youtube.com/watch?v=9xzKSYHTfJY

Tu mniej więcej zobaczysz o co chodzi ;)

Trzeba mieć większe...hmm doświadczenie;)

Foka pisze...

@Magelot zgadzam się z Tobą ,mogło tak być

Fast pisze...

Witam,

Zwróćcie uwagę, że już nawet największe portal cytują ten blog.

http://f1.wp.pl/kat,1775,title,Kubica-znow-jezdzil-gokartem,wid,14445940,wiadomosc.html

Panie Mateuszu, gratuluję bloga i czekam na najnowsze informacje dot. ROBa

Kubala pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Kubala pisze...

Tu jeszcze jeden filmik, który pozwoli zorientować się w różnicy prędkości między halą a torem otwartym http://www.youtube.com/watch?v=PQR6NXtRHQM
Oczywiście zwróćcie głównie uwagę na szybkość w zakrętach.

Mateusz Cieślicki pisze...

Fast, tak trochę nieskromnie powiem, że to chyba 10 cytowanie na wp, a było też sporo cytowań gdzie indziej. Ale to bardzo miłe, dziękuję Ci za te słowa :)

Piotrek pisze...

WP już od dawna tutaj zagląda. Ich poziom wiadomości z F1 czasem jest śmieszny, więc wzorują się na czymś lepszym.
Najważniejsze, że Robeert cały czas idzie do przodu. Rehabilitacja nie stoi w miejscu i mam nadzieję, że tak będzie cały czas. A później wielkie święto z powodu powrotu Roberta.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Seba_kalisz pisze...

@Kubala dzięki...


pozdr.

backmarkersf1 pisze...

Jeśli ta informacja to prawda, to mamy kolejne bardzo dobre wiadomości. Morelli mówił, że początkowo nie będą jeździć kartem ze względu na wibracje. Pewnie chodziło mu o coś takiego, o czym dowiadujemy się teraz czyli kart spalinowy + tor o asfaltowej nawierzchni, na dworze, a nie na hali. Myślę, że jest się z czego cieszyć, a przecieki o testach GP2 też mogą mieć w sobie ziarenko prawdy. My pewnie "oficjalnie" dowiemy się o tym sporo później. Z optymizmem patrzę w przyszłość.

Dawid pisze...

Mateusz 90 dniowy plan nie jest wymysłem kibiców! Cofnij się do wydarzeń z pękniętą kością piszczelową zdaje się w styczniu, i wypowiedzi DM po całym zamieszaniu. Powiedział mniej więcej: Robert realizuje teraz 90 dniowy plan rehabilitacji...to była wypowiedz Daniele Morelli

Dawid pisze...

a różnice mięcy halą a torem otwartym najlepiej obrazuje ten film z kasku z kierowcy
http://www.youtube.com/watch?v=pOWtXZjgi6A&feature=related

Dawid pisze...

sorry 90 dni opisywał jednak omnicorse.it a decyzja co do powrotu do F1 miała zapaść w kwietniu, no cóż kwiecień kończy się w poniedziałek.

Foka pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Vikinx pisze...

Witam.
Czy mógłbym prosić żeby ktoś napisał albo podał gdzie można przeczytać co p. Turski powiedział/napisał?

SENIG pisze...

http://f1.interia.pl/robert-kubica/news-dlaczego-robert-kubica-milczy,nId,601764

Foka pisze...

@Dawid cos o tym wspominali ,masz rację ,udało mi się odnalezc artykuł na ten temat
http://www.omnicorse.it/magazine/14824/f1-robert-kubica-intanto-guida-la-renault-megane-per-la-strada
cytuje "Robert con Daniele Morelli, il manager che lo sta seguendo passo dopo passo (è proprio il caso di dirlo...), sta portando avanti un piano di 90 giorni insieme ai medici che lo hanno curato nell'ultimo travagliatissimo anno. A fine aprile si dovrebbe capire con chiarezza quale sarà il destino del pilot"

Kubala pisze...

Przeczytałem wypowiedź p. Turskiego.
Brak dostępu do informacji boli go strasznie.

Fisiacz pisze...

Nie ma najmniejszych wątpliwości, że jazda na kartem na otwartym torze, to kolejny krok. Karty spalinowe na otwarty tor są szybsze i mocniejsze. Pętla jest dużo dłuższa i bardziej wymagająca. Nawierzchnia na torze otwartym - nie wiem jak zadbana i jak perfekcyjnie ułożona i tak będzie mniej równa od halowej. Jazda takim kartem daje przedsmak jazdy bolidem. Są przeciążenia, są wibracje, są szybko pokonywane zakręty. Jeżeli Robert jest w chwili obecnej w stanie przejechać w jednym stincie jakąś tam liczbę okrążeń na takim obiekcie, to może być dobry prognostyk. Mówi się, że obiekt ma być remontowany. Może to był świadomy wybór Roberta, żeby się sprawdzić pod kątem możliwych dolegliwości podczas jazdy. Skoro tor wymaga remontu, może stwarza dla Roberta warunki, które dadzą mu odpowiedz w kwestii wibracji i skutków jakie powodują lub co lepsze, już nie powodują :).

Bluff pisze...

Jeszcze co do jazdy kartem na torze we Włoszech trzeba dodać, że taki tor to często jest patelnia. Nie wiem jakie teraz tam temperatury są w okolicy, ale w słoneczny dzień tor się nagrzewa, opony się nagrzewają. Przyczepność przez to nagrzanie jest nieporównywalna do jazdy w hali a co za tym idzie wymaga to dużo większej siły. Wibracje, wyboje, podbicie na wydawałoby się równym asfalcie też są wyraźnie odczuwalne.
Sam miałem przyjemność zarówno jeździć kartem zarówno we Włoszech na otwartym torze jak i w Polsce w hali. Jazda halowa jest niewątpliwie mniej wymagająca w takim porównaniu.

Fisiacz pisze...

Co by nie mówić, aktywność Roberta w kwestii jazd jest duża i mam takie wrażenie nasila się. Może się jednak uda wrócić Robertowi do F1. Zakładając, że tak będzie, będzie to znakomity materiał na piękny film. Skoro zrobiono film o Przemku Salecie, to o Robercie tym bardziej powinni to zrobić. Pytanie czy Robert by się zgodził. Ale co tam, najważniejsze, żeby wrócił do F1. Na to wszyscy czekamy, choć wyzwanie wydaje się być ogromne.

fan f1 i Roberta pisze...

Właśnie wróciłem z toru kartingowego na świeżym powietrzu. Jechałem gokartem pierwszy raz i powiem Wam, że jeśli Robert jeżdżąc gokartem "wraca do zdrowia" to ja w to nie wierzę. Miałem 15 minut jazdy i niestety z braku sił po 11 minutach musiałem zjechać do "alejki serwisowej" Zarówno prawa jak i lewa ręka cały czas bardzo mocno pracują. Z całych sił cały czas trzeba trzymać kierownicę a w ostrych zakrętach już prawie tego nie kontrolowałem. Robert musi wracać na tor bo zdrowy to on jest na pewno. Pozdrawiam i polecam jazdę gokartem. Myślę, że wielu z Was kto nie jeździł nabierze sporo optymizmu w kwestii powrotu Roberta na tor.

Mateusz Cieślicki pisze...

FanF1iRoberta - brawo dla Ciebie za jazdy. Ja na swój pierwszy raz na kartach wziąłem 22 minuty i potem miałem problem z pisaniem smsów. Teraz już wy3muję godzinę jazdy, ale to wymaga sporo treningu. Dlatego bardzo się cieszę z jazd Roberta kartem.

fan f1 i Roberta pisze...

Dzięki Mateusz i gratuluję Tobie wyników. Jeszcze jedno ciekawe spostrzeżenie. Przez 10 minut po jazdach odczuwałem ostry ból w prawym kolanie - kontuzja nie leczona, której się nabawiłem grając w piłkę nożną kilka lat temu. Podsumowując, jazdy kartem to bardzo dobry sprawdzian swojej sprawności fizycznej.

Dobry pisze...

1 jazda kartem 10 -15 min zeczywiscie rece moga bolec pojezdzij miesac a zobaczysz ze Ty jako poczatkujacy bez problemu bedziesz mogl pojechac na max 30 min wiec nie wiem czy kilka kolek Roberta jest taka dobra wiadomoscia

fan f1 i Roberta pisze...

@Dobry, masz rację. Wszystko teraz zależy od treningu!

Kubala pisze...

Wiem, że nie trafiam w temat ale zobaczcie to... http://www.youtube.com/watch?v=-LKPX9ABYBY&feature=related
Przyznam, że trafiłem przypadkowo i nigdy tego nie widziałem...dzięki Polsatowi;) Teraz się już zabezpieczyłem jeśli chodzi o relacje z weekendów GP F1 :)

popsoninhoo pisze...

jeszcze troche 27 ;)
PoP

Piotrek pisze...

Pewnie. Trzeba treningu i wszystko się wyjaśni. Ja jestem dobrej myśli.

Szybkiego powrotu na tor Robert

pol_5ky pisze...

Dla rozluznienia atmosfery...
Jesli naruszylem jakis z regulaminow bloga to przepraszam.
http://youtu.be/CNqaR0v-pRo

Foka pisze...

http://f1.interia.pl/informacje/news-robert-kubica-powinien-dorosnac-polemika,nId,602626

Arof pisze...

Mateusz, czy nie sądzisz, że ostatnie pytanie w sondzie jest trochę dziwne? Przecież odpowiedź nie odzwierciedli rzeczywistości, bo jeśli ktoś przestał się interesować F1, to prawdopodobnie go tu nie ma i nie zagłosuje.

Giuseppe pisze...

@ Arof
Sa ludzie, ktorzy przestali ogladac F1 po wypadku Kubicy, ale ciagle sledza jego powrot do zdrowia. Jesli wroci, znowu zaczna ogladac. Prosta zaleznosc.

Mateusz Cieślicki pisze...

Arof - nie wydaje mi się, rzeczywiście są osoby, które przestały oglądać F1, ale czasem szukają informacji o Robercie. Skąd to wiem? Bo wiem, że są na bloga wejścia z wyszukiwarek, gdzie ludzie wpisują hasła typu: gdzie jest Kubica, co z Kubicą itp. To jasne, że 99% z odwiedzających stale ogląda F1, ale nie wszyscy.

Piotrek pisze...

Niestety oglądalność trochę spadła i odbija się na na poziomie transisji F1. Trochę skracają studio, ale jak Robert wróci wszystko znów będzie normalnie:-)

Szybkiego powrotu na tor Robert

Mateusz Cieślicki pisze...

Czy fakt skrócenia studia obniża poziom? :) Może podwyższa :) Żadna przyjemność słuchania dukającego Mirochy i przykrych pytań pana Z. To taki żart, ale zmiany są potrzebne, czas to zauważyć.

pol_5ky pisze...

Jesli Robert nie wroci do F1, to mozecie zapomniec o transmisjach live w polskiej telewizji.

Mateusz Cieślicki pisze...

Inaczej - w Polsacie otwartym. Transmisje będą na 100%, jeśli nie w Polsacie, to w Polsacie Sport czy TV4. A jak im się skończy umowa, to na pewno chętny się znajdzie na prawa.

Nie sądzę jednak aby Polsat zaprzestał nadawania wyścigów live.

Piotrek pisze...

Podałem to jako 2 przykłady. Ja lubię posłuchać Kochańskiego, bo czasem ma coś fajnego do powiedzenia i z Borowczyka też lubi sie pośmiać. A jak Giermaziaka zapraszają to też jest dobrze. Założę się, że poziom posługiwania się j. polskim nie będzie nikomu przeszkadzał, gdy Mirocha będzie wygrywał wyścigi. Poza tym co się dziwić? On jest trochę pół - Polakiem:-)
A jeśli mam do wyboru oglądać F1 z kiepskim komentarzem lub nie oglądać jej wogóle, to wybieram tę pierwszą opcję.

Szybkiego powrotu na tor Robert

pol_5ky pisze...

Niestety Mateuszu jestem troche innego zdania. Po wypadku Roberta spora czesc ludzi przestala ogladac F1. Widze to na przykladzie towarzystwa w pracy. Juz nie ma takich rozmow o wyscigach jakie mialy miejsce w latach ubieglych. Czasami ktos sie mnie tylko pyta jak tam wyscig Krzychu lub jakies nowe info o Robercie? Wnioskuje wiec ze podobnie jest z ogolem spoleczenstwa. Wiec jesli w gre bedzie wchodzila naprawde gruba kasa za transmisje a ogladalnosc poparta badaniami bedzie kiepska, to wybaczcie ale Pan Solarz nie bedzie dokladal do interesu.

pol_5ky pisze...

Coz Piotrek, jesli chodzi o fakt czy ogladac a Polsacie czy tez nie ogladac wcale to ja tez wybieram obcje nr 1. Pana Borowczyka darze szacunkiem za dawne sprawozdania z WRC wiec nie bede sie wypowiadal na jego temat negatywnie ale reszta w studio to jak dla mnie statysci. Choc ja ogladam F1 od nie dawna bo od poczatku startow RK to mam wrazenie, ze czasami za sprawa gier wiem wiecej na temat toru i poszczegolnych wyscigow niz ci panowie wzieci do kupy. Szczegolnie rozczarowuje Maurycy bo to on jako kierowca powinien nas zasypywac masa informacji dotyczaca specyfikacji samochodow, problemow z tym zwiazanych etc etc. Mam wrazenie, ze Maurycy przychodzi nie przygotowany do studia. Jesli porownac to co przekazuje nam ow Pan z tym jak to robi Sokol to mamy odpowiedz na jakim poziomie jest jego wiedza. Jesli chodzi o bledy w komentowaniu to jeszcze jestem to w stanie wybaczyc, ale ten brak emocji mnie zabija. Jakby panowie ogladali kolejny odcinek "m jak milosc". Choc kto wie moze tam dali by z siebie wiecej.

Mateusz Cieślicki pisze...

Pol_5ky - ja mówiłem o odwiedzających bloga, a nie o ogóle osób.

pol_5ky pisze...

A mi chodzilo mniej wiecej o to jak wielu ludzi ogladalo F1 tylko dla RK i jakie konsekfencje moze miec brak Polaka w stawce na transmisje w otwartej telewizji. BBC ze wzgledu na koszty oddalo czesc trannsmisji live do kanalow platnych. A Brytoli nie brakuje w tym sporcie, to chyba nie podlega dyskusji.

Vikinx pisze...

Witam.
z tego co mi wiadomo to transmisje muszą być pokazywane w otwartej telewizji. Tak sobie Bernie to wymyślił. Więc nie ma strachu że będziemy mieli F1 tylko w płatnej telewizji.

Mateusz Cieślicki pisze...

Vikinkx - to źle Ci wiadomo. Przykład dał Ci Pol_5ky wyżej. Sky nie jest otwartą telewizją.

Vikinx pisze...

A co do polsatowskiego studio przed i po wyścigu to według mnie mogliby sobie darować. Jak dla mnie słabe. Przez wiele lat oglądałem F1 na RTL-u i bardzo mi się podoba ich forma. Do dziś jest na torze dwóch kolesi i wystarczy. Mają możliwość porozmawiania z każdym w padoku itd. Polsat przez chwile miał też taką opcję bo p.Borowczyk i p.Sokół jeździli na tory, ale nie wiedzieć dlaczego dalej było śmieszne, jak dla mnie studio z p. Z. A poza tym panów B. S., którzy byli na torze pokazywali tylko na moment, więc p. Solorz stwierdził, że nie ma sensu wydawać kasy żeby panowie komentowali z toru jak mogą ze studia. A mogli wywalić panów Z. (bo wtedy jeszcze było ich dwóch) i robić studio z torów. Ale cóż mamy co mamy....

jarku pisze...

A dziś piszą, ze to Webber w 2013 ma być zamiast Massy w Ferrari, aby następnie zwolnić miejsce Perezowi. Tak to jest, jak pismaki nie maja o czym pisać :)

Vikinx pisze...

Zgadza się Mateusz. Sky jest płatną telewizją, ale w UK transmisje F1 pokazuje też otwarta stacja BBC.
Sky zaczęła pokazywać F1 od tego sezonu i na wyspach zrobiła się nawet mała afera, dlaczego Bernie sprzedał prawa do płatnej telewizji, a BBC ograniczyło transmisje do 10 wyścigów.
Można o tym poczytać chociażby tutaj :
http://www.f1ultra.pl/index.php/wiadomosci-f1/127179-zespoly-f1-zaniepokojone-sprzedaza-praw-telewizyjnych-na-wielka-brytanie.html
Tak samo było (bo nie wiem czy jeszcze tak jest) u naszych zachodnich sąsiadów. Wyścigi pokazywały dwie telewizje otwarty RTL i płatna Premiere.

Piotrek pisze...

Mi się podobało jak jeździli na tory. W połowie sezonu 2009 Polsat pożegnał się z Sokołem i wtedy też zaczął odpuszczać komentowanie wyścigów z toru. To przykre. Może tekst powtarzany przez Borowczyka: "Teraz wychylam się z naszej kabiny komentatorskiej, Państwo tego nie widzą, i widzę, że Renault szykuje pit stop" nie był powalający, ale napewno dawał więc niż to co mamy teraz.
Szkoda, że nie możemy już posłuchać Sokoła. On naprawdę dobrze mówił, czuć było, że wyścigi to jego pasja. W głosie mogliśmy usłyszeć emocje. Teraz tego brak...

Szybkiego powrotu na tor Robert

Mateusz Cieślicki pisze...

Vikinkx - Ale w tym sezonie BBC nie pokazuje wszystkich wyścigów... tylko część. Poza tym - uważasz, że Polska to dla F1 "kluczowy rynek"? Według mnie nie, a co za tym idzie, Porozumienie Concorde nas nie dotyczy.

I teraz wyrażę swoje zdanie bo zaraz pewnie wyciągniecie inne wnioski - nie uważam, żeby Polsat miał przestać pokazywać wyścigi, ale nie dlatego, że tak mu każe jakieś porozumienie.

Vikinx pisze...

Mateusz.
No i to napisałem, że zrobiła się mała afera, ponieważ BBC w tym sezonie nie pokaże wszystkich wyścigów.
Nie napisałem, że Polska to kluczowy rynek, bo zwyczajnie tego nie wiem.
Pamiętam, że jak okazało się, że Polsat będzie w naszym kraju pokazywał transmisje, to zrobił się szum, że będą je pokazywać tylko na polsacie sport i będzie trzeba kupować dekodery. Ale szybko wyjaśniono, że wyścigi muszą pokazywać na otwartym kanale.
Jak znajdę tą informację to dam linka :)

Mateusz Cieślicki pisze...

Hmm, to dziwne, bo grupa Polsat miała prawa do transmisji już od 2003 roku chyba, ale najpierw pokazywali je na TV4. To nie jest ważne, nie znamy zapisów umowy na transmisje pomiędzy FOM a Polsatem więc możemy sobie gdybać.

Vikinx pisze...

TV4 należąca do Polsatu pokazywała wyścigi od 2004 do końca 2006. Od 2007 prawa do transmisji na 3 lata nabył polsat.

Mateusz Cieślicki pisze...

Po 2006 było jeszcze kilka wyścigów F1 w TV4, ale czy jesteś pewien, że dopiero od 2004 roku TV4 pokazywała wyścigi? Bo wydaje mi się, że były wcześniej.

Vikinx pisze...

Mateusz.
Były wcześniej. Ale tylko skróty kilka dni po wyścigu.

Vikinx pisze...

zgadza się w 2006 jeszcze TV4 pokazywała wyścigi.

Mateusz Cieślicki pisze...

W 2007 niektóre - o to mi chodziło.

Vikinx pisze...

hehe
mi również chodziło o 2007

Foka pisze...

http://sport.onet.pl/pilka-nozna/liga-angielska/f1-sauber-rozpoczyna-wspolprace-z-chelsea-londyn,1,5119070,wiadomosc.html

Foka pisze...

from Twitter"
"Mark Webber has been linked with a move to Ferrari next season as Massa is looking out of favor with the team"

Konrad pisze...

Jeżeli to zdjątko Roberta na stronce toru (2 od góry - KUB kuca między 2-ma gokami) byłoby aktualne to jest bardzo dobrze z Robciem i ja bym nawet odwołał moja hipotezę protezy (widać w końcu PRAWĄ RĘKĘ)!!! A ktoś może umie wyciągać EXIF'y ?? Możnaby wtedy zobaczyć datę cyknięcia foty

simon003 pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
anwod pisze...

niezmordowany :-)

Yahoo pisze...

TV4 pokazało jeden wyścig po 2006 roku. Najszczęśliwszy wyścig do tej pory :) GP Kanady :D
Mam nadzieję, że te czasy powrócą i jak dla mnie mogą to puszczać nawet na TV Trwam. A tak szczerze to z polsatu mogli by Zientara wywalić, on po tym wypadku syna chyba się jeszcze nie ogarnął. Najlepsze jest jak mówi o tym Samsungu Galaxy Tab:D, szkoda mi go naprawdę, ale z każdym wyścigiem jest on coraz bardziej żałosny, a starszemu człowiekowi nie wypada. Na dodatek niektórzy pana Z. i pana Borowczyka darzą szacunkiem za starsze relacje f1 i za inne programy motoryzacyjne.

pablo1208 pisze...

Yahoo,

co do tableta, to możecie wierzyć lub nie ;p ..ale ja go wygrałem ;D ..nie pytajcie jaki to był wyścig bo nie pamiętam ..do picu wysłałem SMSa i tak chyba 3-4 dni później dostałem SMSa na który było trzeba odpowiedzieć na czas (kto pierwszy ten lepszy) i tak potem zadzwonili do mnie z informacją że wygrałem ;p ..

na przesyłkę czekałem miesiąc, ale jest spoko ;)

Co do Zientarskiego, to nie lubię go bardzo odkąd doprowadził do zerwania kontaktów Macieja z jego dziećmi i żoną.. w Pasjonatach już mnie drażnił, a w studiu F1 systematycznie pokazuje jaka jego wiedza na temat motosportów jest malutka !!!

Luka pisze...

Siemka! Marzycie o pracy w F1? Napewno! Jak wszyscy tutaj :) więc probujcie szczescia, powodzenia ;)
http://www.redbull.co.uk/cs/Satellite/en_UK/Sports/F1-Internship-Details/001243167922968

Yahoo pisze...

pablo czyli tylko 2 smsy musiałeś wysłać? Ja na jakiś konkurs polsatowski to mi co chwile kolejne smsy wysyłali i za każdym razem mówili, że to ostatni sms. Po odpowiedzi na ten pierwszy po kilku minutach nie wysłali Ci kolejnego?

pablo1208 pisze...

Nie, pierwszy chyba był podczas transmisji F1 ..jeszcze chyba przed startem.. wysłałem ..następnie po 3-4 dniach przyszedł do mnie SMS o pytanie o system Android.. jakie to pytanie było nie pamiętam ..no i to było by na tyle ..aa po kilku godz. od ostatniego SMSa zadzwoniła do mnie przemiła Pani ;) ..z informacją

Mówisz że z Polsatu, ale ta kobieta mówiła mi że po raz pierwszy robili taki konkurs dla Polsatu i szczerze to jestem pierwszym który miał okazje z tego skorzystać ..Polsat tak jakby poprosił o usługę firmę Teleaudio.. sponsor, czyli Polsat kupił Tablet i osobno specjalną kartę LTE z nabitym 1000zł na niej do wykorzystania na internet.. gdy mi się skończy kasa na karcie, to karta będzie do wyrzucenia..

Piotrek pisze...

To miałeś szczęście. Mi szkoda było patrzeć na Zientarskiego jak nie mógł sobie poradzić z włączeniem tego tableta. Jest trochę irytujący, ale dobry dla tych, którzy dopiero zaczynają interesowac się F1. Pytanie, czy tacy są teraz w Polsce?
Bardzo chciałbym zobaczyć znów Sokoła komentującego wyścigi. To byłby fajny powrót do dobrych wspomnień. I jeszcze gdyby Robert wrócił, to byłoby w ogóle super.
Ciekawy jest jak wypadłby Kochański koentując wyścigi z Sokołem?

Szybkiego powrotu na tor Robert

Giuseppe pisze...

Robert Kubica nie byl obecny na dzisiejszych testach i nie bedzie na kolejnych.

Vaviorky pisze...

Ta informacja jest niezwykle mało prawdopodobna, bo w innym przypadku rozgłos byłby niesamowity... Nie zmienia to faktu, że Robert jest nadal wyczekiwany przez kibiców.
@Giuseppe: może był na innych testach? :)

Fabek pisze...

http://www.youtube.com/watch?v=xqeLQ89jOHA&feature=fvwrel


Dziś mamy również rocznicę śmierci Ayrtona Senny...

Mateusz Cieślicki pisze...

No proszę Was... usuwam głupoty. Musicie być mniej łatwowierni, to tak na przyszłość.

Piotrek pisze...

@Mateusz - ktoś tu uwierzył? Czekaliśmy na potwierdzenie tych wiadomości. Tylko tyle.
Niestety, dziś mija 18 lat. GP San Marino 1994 było straszne. Mam nadzieję, że to ostatnie takie w historii. Ayrton jest najlepszym kierowcą wszechczasów.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Dawidu_AMG pisze...

Piotrek, *najszybszym ;)

Chociaż w sumie oba zdania to opinie a nie fakty. ;)

mag_f1 pisze...

http://www.omnicorse.it/magazine/17553/formula-1-test-mugello-day-1-ore-10-ancora-bandiera-rossa-per-rosberg
???? chodzi mi o komentarze

Andre pisze...

@mag_f1 a niby o co

Andre pisze...

http://www.twitvid.com/SIROB

cwiek pisze...

@mag, zajrzyj do wcześniejszych komentarzy, ktoś sobie po prostu żart zrobił.

Krystofer pisze...

Proponuję nowy, świetny artykuł na stronie M.Sokoła - sokolimokiem.tv

Piotrek pisze...

Rzeczywiście, tekst wspaniały. Ayrton zasługuje na takie słowa. Szkoda, że nigdy nie mogłem go oglądnąć na żywo...

Szybkiego powrotu na tor Robert

anwod pisze...

ja ogladalem ten pamietny wyscig, nigdy go nie zapomne. Smierc idola.

Rafał pisze...

Ciekawy tekst Jamesa Allena o Webberze w Ferrari na jeden rok czyli 2013. Tylko Perez i Webber są wymieniani jako potencjalny kierowca obok Alonso.
Powoli stajemy się ostatnimi mohikaninami opowieści o Robercie w Ferrari począwszy od 2013 roku. Nikt, dosłownie nikt, ze znanych dziennikarzy zajmujących się Formułą 1 na głośno nie rozważa powrotu Roberta, a chciałbym przypomnieć, że np. wymieniony James Allen bardzo, ale to bardzo lubił jazdę Roberta - wielokrotnie pisał o nim w samych superlatywach.
Kwiecień miał być miesiącem, w którym miało być jasne czy Robert da radę wrócić. Mamy maj, ewentualnie zainteresowany zespół (zespoły?) w temacie zdrowia Roberta i dalszych perspektyw wiedzą tyle ile chcą wiedzieć.

Piotrek pisze...

To musiał być straszny wyścig. Miałem wtedy kilka miesięcy, więc nie mam szans tego pamiętać. Ale gdy spytałem tatę to mówi, że o wypadku Ayrtona było bardzo głośno. Mimo, że mój tata nigdy nie interesował się F1, a w tamtych czasach jeszcze mniej niż teraz, mówi, że "coś tam mówili, że Senna zginął". Niestety, zostaje mi taka relacja, bo nikogo więcej nie mogę spytać jak to było...
Robert wróci. Ciągle w to wierzę, tak będzie. To, że my wiemy mało nie znaczy, że jakiś zespół ma taki sam stan wiedzy. Kto jest zainteresowany, ten będzie wiedział.

Szybkiego powrotu na tor Robert

PiotrF1 pisze...

Myślę że Robert pokonuje tą samą drogę którą już szedł kilka razy. On się nie zmienił i cały czas ma tylko jeden cel-F1!

PiotrF1 pisze...

Trasa wiodła przeważnie pod górę. Czasem pokonywaliśmy ją boso, raz poważnie kontuzjowani. Jednak Robert doskonale wiedział, dokąd chce dotrzeć. Nigdy nie stracił celu z oczu. Nigdy nie skracał sobie drogi i powoli rozbudowywał najważniejsze mięśnie. Kiedy dostał szansę jazdy za kierownicą bolidu F1, mógł przebiec ten sprint fantastycznym tempem, prawie bez wysiłku. Dzięki wielkiemu talentowi, lecz także doskonałemu przygotowaniu.-D.M. z książki ROBERT KUBICA MOJA PASJA

PiotrF1 pisze...

Tym razem jest podobnie choć pewnie jeszcze trudniej. Gdy będzie gotowy na 101% wtedy wróci.

zagiel_1987 pisze...

Widzę, że w ostatnim czasie w sprawie Roberta zapanowała całkowita cisza. Śledzę blog na bieżąco i nie pamiętam, żeby było tak cicho, jak teraz. Z reguły było tak, że po dłuższej ciszy, była jakaś bomba. Biorąc pod uwagę fakty, że Robert śmiga na gokardach i rajdówką, to siłę w ręce musi mieć. Żeby ścisnąć kierownicę ręką, sprawne palce też są potrzebne. Jeżeliby zsumować to wszystko i przypomnieć sobie o 90 dniowym planie, który chyba już dobiegł końca i o ile wszystko potoczyło się dobrym torem, można wywnioskować, że niedługo, powinna być prawdziwa bomba :)

Piotrek pisze...

@PiotrF1 - super cytat wyciągnąłeś:-) Robert się nie podda, będzie walczył do końca i osiągnie swój cel.

Szybkiego powrotu na tor Robert

marpit1976 pisze...

dementi Webbera http://www.f1.v10.pl/Webber,dementuje,pogloski,o,kontrakcie,z,Ferrari,79570.html

Yahoo pisze...

marpit1976
A co ma powiedzieć? :D

Nie oglądałem wyścigów z Senną, ale z tego co wyczytałem w necie to Robert jest bardzo podobny do Niego. Nie chodzi mi o twarz czy o budowę ciała ale np. o wiarę w Boga. Gdyby wypadek z GP Kanady w 2007 roku miał miejsce z 20 lat wcześniej to Robert by zginął na torze tak jak Ayrton. Robert też z 3 albo i więcej razy zasiądzie na tronie mistrza świata F1.

Laboratory of Beats pisze...

Takiej ciszy na temat Roberta tutaj już dawno nie było. Coś się musi szykować :)

Fisiacz pisze...

Nie ma się co nakręcać. Na razie nic się nie wydarzy. Gdyby coś miało się wydarzyć - coś mocnego, mielibyśmy delikatne przegotowanie gruntu. A tu nic, dosłownie nic. Nie wydaje mi się zatem, żeby coś spektakularnego się miało wydarzyć. Jeżeli możemy czegoś się spodziewać, to jakiejś jazdy testowej bolidem - może GP2.

Laboratory of Beats pisze...

co jak co, ale testy w GP2 na tą chwile byłyby szczytem moich marzeń ;)

PiotrF1 pisze...

Właśnie czytam po raz kolejny książkę o Robercie w której opowiada jak mocno i ciężko musiał pracować nad kondycją i mięśniami głównie karku żeby przejechać cały weekend GP bez większego zmęczenia żeby poziom koncentracji potrzebny do bezbłędnej jazdy był maksymalny. Myślę ze teraz musi pracować jeszcze mocniej i właśnie to robi żeby mógł wrócić równie mocny jak wcześniej a że wróci to jestem pewny pytanie tylko jak długo jeszcze poczekamy. Życzę KUB i nam żeby to był jeszcze ten sezon!

Foka pisze...

co za cisza ,dramat

Piotrek pisze...

Testy w GP2 byłyby dobrą wiadomością. Nie ma bardziej zbliżonej serii do Formuły 1 niż właśnie GP2. Różnica jest głównie w aerodynamice.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Foka pisze...

@PiotrF1 nie sądzę żeby problemem Roberta były mięśnie karku ,istotny problem to koordynacja ruchowa ręki która został bardzo poważnie uszkodzona plus komplikacje pooperacyjne

Sadu pisze...

qrcze skończyła by się już ta przerwa w nadawaniu. siedzi człowiek i szuka tylko jakiegoś info o robq i ciągle nic i nic :(

MC pisze...

Miejmy nadzieję, że ta cisza się zaraz skończy.
Przecież sam Robert powiedział ... WRÓCĘ SILNIEJSZY.
Tego się trzymajmy.
Wróci do F1

meduza pisze...

wie ze nie wroci do F1
nie odzywa sie, bo po co, wstyd mu
brak kontaktu z otoczeniem zle wplynal na jego psychike, nie ma co ze soba zrobic, nie ma przyjaciol, z nudow wyciagnal z garazu rajdowke, jak dziecko ktore wrocilo ze szpitala i siegnela po ulubiona zabawke
nawet z rodzina nie ma kontaktu, albo sporadyczny (pogloski)

bardzo cicha, powolna smierc sportowca...

M_F1 pisze...

Tylko czemu i za co go tak los/niebiosa pokarały ??? czyżby zawiść/zazdrość narodu polskiego? czyżby z kogoś zakpił/zadrwił za życia...? niewątpliwie jest to jakas swego rodzaju kara - tylko dla kogo, dla Roberta czy dla Nas setek tysięcy kibiców którzy już nigdy nie obejrzą Polaka na podium w F1... tego nie wie nikt i nie zrozumie...

marcinos pisze...

Co niektórzy tutaj przechodzą właśnie załamanie nerwowe.

PiotrF1 pisze...

Foka@ Myślę że tutaj nie ma już problemu, choć mogę się mylić. Robert po prostu chce się perfekcyjnie przygotować fizycznie do ścigania żeby mógł się skoncentrować tylko na pracy z samochodem jak wróci. Po wypadku samochodowym kiedy nie jeździł dwa miesiące mówił jak ciężko było kontuzjowaną rękę doprowadzić do formy, bo mięśnie były słabe. Teraz trening jest znacznie dłuższy dlatego wszystko się przeciąga. Znając Jego podejście to jak będzie gotowy na 101% wtedy wróci.