Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

sobota, 3 marca 2012

"Robert wszedł pewnym krokiem i uścisnął nam dłonie" [aktualizacja]

W tydzień po ogłoszeniu, że Robert Kubica spotkał się ze zwycięzcami konkursu Lotto, możemy poznać pierwsze oficjalne szczegóły tego spotkania. Swoimi wrażeniami z pobytu w Mediolanie podzieliła się Karolina z Warszawy, która wygrała loterię. Padło między innymi zdanie "Robert wszedł pewnym krokiem i uścisnął nam dłonie". Potwierdza je Łukasz z Krakowa, który również uczestniczył w spotkaniu. Cały mini-wywiad i długa wypowiedź Pana Łukasza do czytelników bloga poniżej.

W czwartek 24 lutego ok. godz. 18 doszło do spotkania Roberta Kubicy z dwójką zwycięzców loterii Lotto. W piątek mogliśmy już przeczytać oficjalną relację z tego spotkania. Teraz poznaliśmy więcej jego szczegółów, gdyż do studia została zaproszona jedna z osób uczestniczących w spotkaniu.

Pani Karolina z Warszawy była zauroczona postawą Roberta Kubicy, jego uprzejmością i otwartością. Zwyciężczyni oczywiście mocno zachwala to spotkanie, ale najważniejsze dla nas jest zdanie: "Robert wszedł pewnym krokiem i uścisnął nam dłonie."

Poniżej cały wywiad z laureatką:

Zdaję sobie sprawę, że może nie powinniśmy "rozbierać" tej wypowiedzi na czynniki pierwsze, niemniej jest to dość ważny sygnał dobrego stanu zdrowia Roberta Kubicy. Oczywiście zakładam, że wszystkie wypowiedziane przez Panią Karolinę słowa są szczere i prawdziwe.

Aktualizacja niedziela godz. 12:10

W związku z loterią Lotto i samym spotkaniem, w komentarzach na blogu pojawiło się wiele pytań, wątpliwości i kontrowersji. Zainterweniować w sprawie postanowił sam zainteresowany, czyli Pan Łukasz, który wziął udział w spotkaniu z Robertem. Najpierw w komentarzu do Was, a potem do mnie prywatnie, zaapelował o spokój i nieuleganie niezdrowym emocjom:

"Chciałbym gorąco prosić o zachowanie umiaru w komentowaniu i ocenianiu całej sytuacji.

Zasady konkursu były uczciwe i przejrzyste. Każdy mógł wziąć w nim udział i każdy mógł wygrać. Jako że organizatorem było LOTTO, kierujące swoją ofertę do ogółu, ciężko uznać za uzasadnione zarzuty typu: "X nie jest fanem motosportu, dlatego nie powinien zwyciężyć".


Chciałbym zaprzeczyć wszelkim twierdzeniem o ustawce, o ukrywaniu rąk. Zdjęcie nie było w żaden szczególny sposób pozowane. Oczywistym jest, że w sytuacji, gdy było nas dwoje, stanęliśmy po bokach a Robert w środku. Co więcej, Robert nas objął, dlatego też nie widać jego rąk.


Powinniście pamiętać o tym, że nie wypada osoby, która rok temu przeżyła swój największy życiowy dramat, zamęczać pytaniami o powrót i rehabilitację. Dziwnym trafem te nasze "głupie" pytania o wspomnienia, opinie i najbardziej pamiętne wyścigi na tyle były trafne, że Robert z wielką chęcią na nie odpowiadał i w efekcie całe spotkanie trwało dużo dłużej niż było to pierwotnie zaplanowane.


Tak, Robert wszedł pewnym krokiem i uścisnął nam prawą dłoń. Natomiast o stopniu sprawności ręki i nogi tylko on może się wypowiadać, o ile uzna to za stosowne. Wypada uszanować czyjąś prywatność.


Przez grzeczność nie poruszaliśmy tematu zdrowia Roberta. Mnie cieszy to, że Robert jest w dobrej formie i że uśmiecha się. To najważniejsze. Przecież wyścigi to całe jego życie. Proszę postawić się na miejscu osoby, która nie wie, czy będzie mogła robić to, co kocha.
 
Dajmy mu trochę spokoju. Niech leczy się w ciszy, bez fleszy i kamer. Najważniejsze, by wrócił do zdrowia. Spotkała go tragedia, która może przekreślić świetnie rozwijającą się karierę. W tym kontekście uśmiech na zdjęciu powinien wystarczyć. To znaczy, że z Robertem w sensie psychicznym nie jest chyba źle.
I to powinno każdego fana ucieszyć.

Pozwólcie Robertowi wracać w spokoju do zdrowia i przechodzić rehabilitację. Jestem pewien, że bardzo chce pokazać się będąc w pełni formy i siedząc za kierownicą bolidu Formuły 1.
"

Należy bardzo pochwalić postawę Pana Łukasza, który chciał do nas napisać i wyjaśnić całą sprawę. Ja również przyłączam się do apelu o niewysuwanie bezpodstawnych oskarżeń. Co prawda nie uważam, aby ktokolwiek przeszkadzał Robertowi w rehabilitacji, a już na pewno nie zrobiłby tego krótki kontakt z kibicami, ale szanuję zdanie Pana Łukasza.

Jednocześnie chcę powiedzieć, że Pan Łukasz nie przekazał mi nic więcej niż napisał do nas wszystkich na blogu. Proszę zatem o powstrzymanie się z krytykanckimi komentarzami i uwierzenie mi. Nikt tu nie chce nikogo oszukać.



Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku! Dołącz do osób go lubiących! 

Więcej o całej F1 na MC Formula i f1ultra.pl

Polecam lekturę miesięcznika F1 Racing - nowy numer już w kioskach!

95 komentarzy:

Marcin81 pisze...

Witam. Moze własnie to chciała pani Karolina nam powiedziec taki miała sygnał od kogos wyżej.Przekazac nie za duzo ale konkretnie.Robert da rade czekajmy mnie tez to W..rwia ale tak musi byc>

young22 pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Olivia pisze...

ten wywiad to jedna wielka groteska i zenada "pewnym krokiem" bez "uścisku dłoni" ciekawe co powie laureat nr. 2

biedron pisze...

Już nie Morelli, nie Ceccarelli tylko mistrzowie SMS-ów przekazują nam "wspaniałe" wieści o Kubicy haha. Wszyscy z otoczenia Kubicy już skompromitowali się. To już zaczyna być żenujące.

biedron pisze...

"niemniej jest to dość ważny sygnał dobrego stanu zdrowia Roberta Kubicy."

Jasne, tylko po kiego grzyba życzy mu powrotu do zdrowia ???

Ewa pisze...

Jeśli ktoś doszukuje się w tym wywiadzie drugiego dna, powinien się zaniepokoić swoim stanem :).
Dla zwykłego człowieka wywiad do kamery to wyzwanie.Jestem zadowolona z tego o czym usłyszałam.

kfasik pisze...

Ewa widocznie niewiele Ci do życia potrzebne ;-)
Komplet garnków, deska do krojenia i nóż do obierania ziemniaków...aha i ustawiony denny "wywiad" ;-)

Karol pisze...

Mateusz, nie potrzebnie brniesz w ten temat... To jest moje zdanie i uważam, że tego postu nie powinno być;p

riko pisze...

Nie chciałbym doszukiwać się sensacji, w tej niewątpliwie ważnej dla motosportu informacji prasowej na temat stanu siódmego najpopularniejszego kierowcy F1, ale użycie litery a raczej spójnika w tym zdaniu wskazywałoby na zdecydowaną poprawę. Bo przecież wszedł i uścisnął. Teraz pytanie!Którą ręką uścisnął?Zdajecie sobie przecież sprawę jak ważne to może być pytanie.

Jacek pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Piotrek pisze...

@riko, a którą rękę podajesz, gdy się z kimś witasz?
@kfasik, "denny" jesteś Ty.

Szybkiego powrotu na tor Robert

riko pisze...

@piotrek kiedy się witam to podaję zdrową rękę.Zwykle jest to prawa ręka.

Olivia pisze...

cieszy to bardzo, ze RK jest ósmym najpopularniejszym kierowcą F1, a to w pewnym sensie w swiecie motosportu do czegos zobowiazuje. Jest radosc sie z powrotu do zdrowia, silnej juz nogi i reki ale za medialna arogancje zasluguja RK oraz DM na jedynke jak i Lotto za szybkie wykorzystanie naszego zainteresowania laureatami.

Piotrek pisze...

@riko, no właśnie. Oczywiście na 100% nie mogę być pewny, ale mam 99,9% pewności, że Robert podał prawą rękę.

Szybkiego powrotu na tor Robert

meduza pisze...

Ladna rezyserka
nic dodac nic ujac
plakac sie chce, mam nadzieje ze nie ma juz tylu naiwnych na tym blogu, i zaczynacie rozumiec ze to jest i byl prawie od poczatku cyrk.

riko pisze...

Mój wpis był ironiczny a pytanie retoryczne. Nie oczekuje od nikogo żeby mi odpisywał którą ręką uścisnął i z jaką siłą. Zastanówcie się jakimi bzdurami jesteście karmieni i do jakiego stopnia trzeba być zdesperowanym, żeby się doszukiwać czegokolwiek w czymkolwiek w informacjach o RK.

Norbert2 pisze...

Nawet nie mozna powiedziec ze "wywiad" byl wyuczony na pamiec, bo pani ktora wyslala tak duuuuzo SMS-ow najwyrazniej czyta ten przez Lotto napisany tekst z kartek. Widac ze Lotto wmawia ludziom, aby nasetpnym razem kazdy placil po kilka razy za SMS, to bedzie tez mial szanse "wygrania".

Gadka o rece i pewnym kroku potwierdza tylko, ze Lotto chce aby odbiorcy tej reklamy byli przekonani ze osoba ktora ich reklamuje jest sprawna fizycznie. Widac ze nie chca byc kojarzeni z kalectwem, dlatego Robert bedzie nadal siedzial w ukryciu. Potencjalny gracz Lotto ma zostac w przekonaniu ze chodzi tu o aktywnego sportowca, ktory jest tylko o krok od powrotu do F1. Nie spodziewalbym sie zmian po wygasnieciu kontraktu. Logicznym posunieciem byloby po tym terminie ogloszenie zakonczenia kariery, ale podejrzewam ze "nawet" tego nie uslyszymy. Watpie zeby Kubica mial nam jeszcze cos do powiedzenia. Poprostu kiedy wygasnie kontrakt, milczenie bedzie trwalo dalej. Szkoda ze w taki sposob musi sie to wszystko konczyc.

Dawidu_AMG pisze...

Nie wiem jaki był cel tego czegoś - nawet nie wiem jak to nazwać. Cała rozmowa wyglądała, jakby panie rozmawiały o kierowcy, który za dwa tygodnie wystartuje w Melbourne, jak gdyby zeszłoroczny wypadek w ogóle nie miał miejsca. Może zostanę zaraz "zniszczony", ale ja już przestaję wierzyć w powrót.

Arof pisze...

@Dawidu_AMG - wierzyć możesz nadal, ale rzeczywiście ten cały cyrk coraz bardziej wskazuje na to, że jesteśmy robieni w przysłowiowe bambuko. Szczególnie wk...wia mnie sposób traktowania odbiorców, jak ciężkich idiotów, którzy łykną wszystko, niczym młode pelikany. Sądzę, że lepiej już było pozostawić całkowite milczenie w tej sprawie. Robert raczej jeszcze nie odpuścił, natomiast pewnie sam nie wie, jak to się skończy. Przypuszczam, że w momencie podpisania umowy z Lotto sytuacja była o wiele bardziej optymistyczna, a później nie było odwrotu. Stąd ta cała szopka.
Wierzę w to wejście i uścisk, ale ja też to umiem, a kierowcą F1 nie jestem;). Dla mnie ta "informacja" kompletnie nic nie wnosi.

Mateusz Cieślicki pisze...

Hmm, Arof, czyżbyś niedawno nie krytykował mnie za krytykowanie sytuacji z Lotto?

zagiel_1987 pisze...

Widać gołym okiem, że ten wywiad to zwykła ustawka. Pani Karolina powiedziała dokładnie to, co miała powiedzieć - widać jak co chwilę zerka w dół na jakąś kartkę, lub monitor i czyta w dość ładny sposób.
Druga kwestia: nie wiem czy zauważyliście, ale na FB nie ma już konta Pana Łukasza, drugiego z laureatów. Chyba nie trzeba się domyślać dlaczego.

Mateusz Cieślicki pisze...

P.S. Chciałbym ogłosić, że komentarz Fan F1 i Roberta z 28 lutego był 20000 komentarzem na blogu! Gratuluję! :)

Dawidu_AMG pisze...

Żagiel, sugerujesz, że usunął konto w obawie przed atakiem ludzi, którzy liczyliby na potwierdzenie słów pani Karoliny? Bo dla mnie usunięcie konta nie jest tak oczywiste jak dla Ciebie. Tym bardziej, że ostatnio jak tam zaglądałem, to ostatnia aktywność tego pana miała miejsce w styczniu, więc chyba nie jest częstym bywalcem na FB.

Mateusz Cieślicki pisze...

Dawidu - już po spotkaniu Pana Łukasza zasypano mailami. A skoro - jak napisałeś - nie używał FB regularnie, to nie było mu żal go skasować.

Bartek pisze...

Moją uwagę przykuła sprawa, jak ta Pani mówiła, że bardzo interesuje się Formułą 1, a parę dni temu czytałem, że oboje wygranych nie interesowało się motorsportem, i że wygrali bo lubią brać udział w grach sms-owych, według mnie wywiad był sterowany i nie chodzi tu według mnie o zaspokajanie kibiców tylko o utrzymanie zainteresowania Robertem przez zespoły, a skoro chcą trzymać wysokie zainteresowanie to znaczy, że powrót za kółko jest możliwy tylko nadal potrzeba czasu.

Asia pisze...

Lotto wyegzekwowało swoje prawa do wizerunku Roberta. Miał się spotkać to się spotkał a cała szopka która zadziała się później wynika z tego że spotkanie trzeba było nagłośnić a o Robercie coś powiedzieć jednocześnie nie mówiąc nic.

Asia pisze...

Arof - Nie wiem czy Cię dobrze zrozumiałam, ale nie sądzę aby spotkania można było nie upubliczniać. Zapisane to pewnie było w kontrakcie a nikt bez dowodów postaci zdjęć i zeznań pani Karoliny w spotkanie by nie uwierzył.

young22 pisze...

http://www.f1.v10.pl/Kubica,wszedl,pewnym,krokiem,i,uscisnal,nam,dlonie,76410.html
Ktoś z redakcji chyba szpieguje blog Mateusza ;)

Ewa pisze...

SENIG
zero kumacji o F1 bo:.1/wymalowana, 2/blondynka, 3/pinda 4/skrzeczy.
Cy Twój wpis świadczy o tym, że kumasz cokolwiek?.

Mateusz Cieślicki pisze...

Trochę się ścigam z jednym z członków redakcji V10 więc zapytam czy mnie szpiegują :P

Tylko dlaczego piszą, że to była Agnieszka?

Karol pisze...

Agnieszka to była chyba ta prowadząca;)

klin pisze...

@ Karol
Prowadząca to Anna Rusiecka...

Karol pisze...

no dobra to już nie wiem czemu tak;p

Arof pisze...

@Mateusz - ja byłem i jestem krytycznie nastawiony do roszczeniowej postawy wobec Roberta, pretensji w związku z brakiem podziękowań, pozdrowień, zarzucania chciejstwa itd. Krytykowałem wpis "Najwyższy czas?", gdyż moim zdaniem Robert sam o tym zdecyduje (lub nie). Natomiast byłbym idiotą nie zauważając, że cała ta historia z Lotto zakrawa na jakąś kpinę. I do tego się dziś odniosłem. Głównie wywiad ze zwyciężczynią mnie zagotował, bo taką ustawkę chyba dzieciak z przedszkola by dostrzegł. Za kogo oni nas uważają?

Asia - pewnie nie było wyjścia, ale można się było chociaż trochę przygotować, a nie taką chałę wypuścić w świat.

Luka pisze...

Ludzie w światku F1 krąży plotka ze Massa na wylocie i to prędzej niż nam sie zdaje... :|

Luka pisze...

W sumie to cały Twiiter od tego huczy!! Jak to sie potwierdzi to bedą jaja jak fiks!

RiffDiktator pisze...

Mi tam nic nie huczy, znalazłem może z 5 wpisów z tagiem #massa i mówiącym o tym.
W sumie ciekawe skąd się to wzięło, bo jeśli jakiś anonimowy koleś pryknął o tym i to nie jest prawda, a Sky i Ferrari w ogóle chciało się tym zainteresować, to znaczy że w nic nie można już wierzyć.

Bartez pisze...

http://www.pitpass.com/45663-Ferrari-laughs-off-Massa-sacking?

RiffDiktator pisze...

Ta, to zdjęcie jest dobre, widziałem je wczoraj na twitterze Ferrari. To zdjęcie było podpisane "Here’s a photo of Felipe leaving the motorhome" i ktoś odpisał popuszczając pewnie wodze fantazji " HE'S LEAVING!"

kfasik pisze...

Coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu że Ci "szczęśliwcy" to zwykłe oszustwo LOTTO. Gdyby miało być spotkanie z Kubicą i tyle to jeszcze strawiłbym to że wygrała parka pięknych, młodych i świetnie prezentujących się przed kamerą ludzi.
Ale jak widzę że Ci "szczęśliwcy" są przedmiotami dalszej obróbki, wpisują się w kolejny plan marketingu LOTTO to uważam że co najmniej to LOTTO jest mega "szczęśliwcem" że "wygrali" ludzie z pełniutkim i równiutkim uzębieniem, o odpowiedniej figurze. Ja na przykład jakbym wygrał to mimo iż mam pełne ale za to krzywe jak sztachety w płocie po wiejskiej dyskotece.
Reasumując...Za dużo tu szczęśliwych zbiegów okoliczności. Dla mnie losowanie to ŚCIEMA.

RP pisze...

MS wyciął komentarze :
1/ o uznaniu dla scenariusza dla Lotto
2/ o propozycji spytania Lotto czy ich zakłady są równie uczciwe jak ten wywiad.
Widziałem je przez 1 godzinę.

luked1987 pisze...

Szanowni Państwo,
Chciałbym gorąco prosić o zachowanie umiaru w komentowaniu i ocenianiu całej sytuacji. Uwagi o "blondynce" i "pindzie" są poniżej wszelkiej krytyki.

Zasady konkursu były uczciwe i przejrzyste. Każdy mógł wziąć w nim udział i każdy mógł wygrać. Jako że organizatorem było LOTTO, kierujące swoją ofertę do ogółu, ciężko uznać za uzasadnione zarzuty typu: "X nie jest fanem motosportu, dlatego nie powinien zwyciężyć".

Przyznaję, że jestem tzw. niedzielnym kibicem, którego aktywność ogranicza się do włączenia telewizora w sobotnie (sesje kwalifikacyjne) i niedzielne (zawody) popołudnia. Nie widzę jednak nic w tym zdrożnego ani hańbiącego.

Chciałbym zaprzeczyć wszelkim twierdzeniem o ustawce, o ukrywaniu rąk. Zdjęcie nie było w żaden szczególny sposób pozowane. Oczywistym jest, że w sytuacji, gdy było nas dwoje, stanęliśmy po bokach a Robert w środku. Co więcej, Robert nas objął, dlatego też nie widać jego rąk.

Jako wielcy znawcy i fani, powinniście wiedzieć, że Robert ma opinię małomównego. A jako ludzie kulturalni i dobrze wychowani, powinniście pamiętać o tym, że nie wypada osoby, która rok temu przeżyła swój największy życiowy dramat, zamęczać pytaniami o powrót i rehabilitację. Dziwnym trafem te nasze "głupie" pytania o wspomnienia, opinie i najbardziej pamiętne wyścigi na tyle były trafne, że Robert z wielką chęcią na nie odpowiadał i w efekcie całe spotkanie trwało dużo dłużej niż było to pierwotnie zaplanowane.

Tak, Robert wszedł pewnym krokiem i uścisnął nam prawą dłoń. Natomiast o stopniu sprawności ręki i nogi tylko on może się wypowiadać, o ile uzna to za stosowne. Wypada uszanować czyjąś prywatność.

Pozwólcie Robertowi wracać w spokoju do zdrowia i przechodzić rehabilitację. Jestem pewien, że bardzo chce pokazać się będąc w pełni formy i siedząc za kierownicą bolidu Formuły 1.

Tyle informacji powinno Wam i nam wystarczyć.

Łukasz Dyrda

Karol pisze...

ta, już to widze że zwycięzca lotto zagościł na tym blogu. Każdy mógł tak napisać;)

Karol pisze...

wiem, że nie na temat ale Kovalainen po prostu mnie rozwalił ;> http://www.youtube.com/watch?v=GOfBaKIKijk&feature=related

kfasik pisze...

Widzę że MC już nawet pod Dyrdę podszywa się. Większej ściemy i ustawki dawno nie widziałem jak tej z RK.

Karol pisze...

nie no, bez przesady. To nie jest na pewno Mateusz, trochę szacunku...

F1anKUB pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
RP pisze...

@Karol, napisałeś, że każdy mógł to napisać, nie wykluczaj nikogo. Ja też mógłbym to napisać, a wiem o tym tylko ja i "luked1987". :D

Karol pisze...

F1anKUB@ nie Marcin, a raczej Mateusz;>

Mateusz Cieślicki pisze...

Panie Łukaszu - dziękuję za kontakt, wierzę, że to rzeczywiście Pan. Rzeczony wpis już usunąłem, dziękuję za pozostałe informacje.
Pozdrawiam

PS - do innych - nie mam żadnych podstaw do nie dawania wiary autorstwu tego tekstu, gdyż zgadza się kilka faktów. Proszę o niekomentowanie w głupi sposób tego wpisu. Nie ja jestem jego autorem i wierzę, że nikt się nie podszywa pod Pana Łukasza. Nie mam prawa prosić go o potwierdzenie swojego wpisu.

Proszę abyście pamiętali, że jestem poważnym człowiekiem i nie bawię się w podszywanie pod kogokolwiek.

olivier pisze...

Gdyby ktoś napisał że Kubica ukrył niesprawną rękę za ich plecami, podał lewą rękę na przywitanie a na spotkanie przyjechał na wózku to mimo iż podpisałby się również "ŁD" to taki wpis od razu wylądowałby w koszu. Taka jest bezstronność MC.

Co ciekawe, ten ktoś podający się za ŁD pisze że spotkanie było dużo dłuższe niż przewidywano a jeszcze niedawno MC pisał że wie ze swoich źródeł że spotkanie było nadzwyczaj krótkie. A mimo to uznaje że wpis był faktycznie pisany przez podpisanego.
Rozumiem że trzeba zamieszać trochę na blogu bo coś mało dziś obrotu było a nastroje negatywne. Ale takimi sposobami, to już zaczyna być żenujące.

Mateusz Cieślicki pisze...

Eh!

olivier - nie życzę sobie takich komentarzy - jestem zbyt duży, by się bawić w takie rzeczy. Popatrz proszę na komentarze wyżej i oceń czy masz rację... czy naprawdę tak ciągle usuwam wpisy mnie lub Kubicy nieprzychylne? Popatrz proszę na komentarze pod wpisem "Robert Kubica spotkał się ze zwycięzcami..." - spójrz na tamte komentarze, wróć tu i przeproś. Dziś usunąłem tylko ten 1 komentarz, o którym pisał "Łukasz Dyrda".

luked1987 pisze...

Nie wiem, w jaki inny sposób mógłbym potwierdzić swoją tożsamość. Musicie (lub nie) uwierzyć mi na słowo.

Łukasz Dyrda

Mateusz Cieślicki pisze...

Panie Łukaszu - próbowałem skontaktować się z Panem na podany adres e-mail właśnie w tym celu, ale został odrzucony. Jeżeli Pan sobie życzy to proszę do mnie napisać: mcdon21@gmail.com

olivier pisze...

HAHA....ŁD nagle zapałał chęcią "udowodnienia" swojej tożsamości ;-) haha...Dość tej szopki Panie MC. Na Piotrka i może kilku innych to może wystarczy ale tu są też ludzie którzy mają również olej w głowie a nie trociny.

taki smaczek na koniec:

Mateusz Cieślicki pisze...

"Wszedł pewnym krokiem i uścisnął nam dłonie"

Hmm... jedna z informacji jest niezbyt zgodna z tym, co ja słyszałem, ale pozostawiam to.

Bartez pisze...

Olivier daj spokój bo nie masz racji. Co do tego akurat mam 100% pewność.

young22 pisze...

Hmmm z tego co widzę to konto luked1987 zostało utworzone dziś zapewne na potrzeby powyższego wpisu więc powątpiewam w jego autentyczność tym bardziej że kolo usunął swoje konto na facebooku, to co nagle zachciało mu się zaistnieć ? Trochę dziwne jak dla mnie

Mateusz Cieślicki pisze...

olivier - nie odstawiam żadnej szopki i nie życzę sobie Twojej obecności na blogu. To po pierwsze.

Pod drugie - moje drugie zdanie odnosiło się do długości spotkania - napisałem zresztą o tym, zgodnie z tym, co wiedziałem, było krótkie, ale nie jest to wiadomość pewna i może być błędna. Nie doszukuj się "smaczków" bo ich tu nie znajdziesz. Żegnam Cię.

Piotrek pisze...

Napisałem godzine temu komenatrz, ale niestety przez błąd przy logowaniu go nie ma. A akurat tym razem nie zastosowałem "Kopiuj".
Nie wiemy, czy to napewno Łukasz. Nie ma żadnych dowodów mówiący "za" lub "przeciw". Dlatego proponuję niech każdy osobiście sobie stwierdzi, czy podpis pod komentarzami jest autentyczy. Ja całkowicie zgadzam się z treścią 1 komentarza Łukasza. Bez znaczenia czy napisała go ta właśnie osoba czy nie.
@olivier - czytając Twoje komentarze nie jestem pewny, czy właśnie Ty nie masz trocin zamiast mózgu.

Szybkiego powrotu na tor robert

Piotrek pisze...

Nie jestem zwolennikiem ani autentyczności tego konta, ani tego, że jest ono fałszywe. Ale możliwe, że Łukasz uworzył je po to, żeby móc dodać swój komentarz tutaj. Tylko po to.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Mateusz Cieślicki pisze...

Gadajcie sobie dalej gadajcie - zaraz rzeczywiście ten dowód tu będzie. I teraz tak - nie życzę sobie tu komentowania przez osoby, które mi nie wierzą. Nie wiem po co tu wchodzicie, skoro uważacie, że jestem zdolny do takich kretyńskich zagrywek. Żegnam zatem wszystkich, którzy mnie oczerniali.

F1anKUB pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Karol pisze...

o co chodzi wgl z tym wyrzuceniem Massy z Ferrari? Tzn. wiem, że coś pisali ludzie na twitterze...

F1anKUB pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
meduza pisze...

Dziwi dlaczego MC tak szybko zaufal Lukaszowi.
Tym bardziej ze ten chcac odciac sie od wszystkiego usunal konto na FC.
Z drugiej strony pamietam, kiedy Mike zaczal pisac, MC tez odrazu potraktowal go powaznie, tak jak w tym przypadku.
MC musi zawsze zakladac ze to nie zart, nie chce sploszyc klienta, ladnie do niego pisze, bo chce wiecej info.
Jest "zaszczycony" ze taka osoba odezwala sie na jego blogu.

Mysle ze MC nie robi sobie z nas jaj, z pewnoscia sprawdzi klienta, ale puki co, nie chce go splawic.
Pozdro.

Piotrek pisze...

Widzisz Mateusz. Kiedyś już o tym pisałem. Jedyną motywacją niektórych użytkowników do tego żeby tu wejść jest tylko i wyłącznie kłótnia. Uzyskują to dzięki wyśmiewaniu nas, oczernianiu Robert i insynuowaniu różnych absurdalnych rzeczy. Gdy to pisałem zostałem uciszony, a jakiś "mądrala" stwierdził, że się szarogęszę.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Mateusz Cieślicki pisze...

Meduza - kłamiesz - nigdy nie traktowałem Mike poważnie.

Pan Łukasz nie usunął konta na Facebooku, a jedynie zastrzegł je dla znajomych.

meduza pisze...

Z tego co pamietam, dziekowales mu za info,
tak czy nie?
napisalem w przenosni ze mu zaufales, tzn w pierwszej chwili nie odrzuciles tego co napisal, ale widze ze jestes bardzo rozdrazniony.
Stanalem po twojej stronie, a ty od klamcow mnie wyzywasz.
dzieki.

Ewa pisze...

Nie mam powodu nie wierzyć, że Łukasz jest tą osobą za którą się podaje.
Patrząc na zdjęcia Roberta z kibicami też miałam wrażenie, że Robert może ich obejmować.

Mateusz Cieślicki pisze...

Zapraszam na profil bloga na Facebooku - został tam zamieszczony screen ekranu z konta Facebooka Pana Łukasza Dyrdy, na którym widnieje, że "jesteśmy znajomymi" - taką formę udowodnienia tożsamości Pana Łukasza uzgodniliśmy.

Oczywiście, zaraz znajdą się osoby, które powiedzą, ze dopisałem to wszystko sam, albo coś innego, ale takie osoby odsyłam do Konrada, on zna odpowiednie fora gdzie można dać upust fantazjom.

Oto link do zdjęcia: http://www.facebook.com/?sk=welcome#!/photo.php?fbid=315696385146388&set=a.233995626649798.47666.184774444905250&type=1&theater

Mateusz Cieślicki pisze...

meduza - zwracam honor, ale proszę, nie wracajmy do tego, bo widzisz jak reaguję...

meduza pisze...

Zostawcie tego Lukasza w spokoju.
Wygral, spotkal sie i koniec.
Czy bylo to jego marzeniem czy nie, nie wazne, w kazdym badz razie zapamieta to na dlugo.
A ewentualne punkty w kontrakcie z Lotto, nie on wymyslil, wiec dajcie ludzie im spokoj.

Marcinnek pisze...

luked1987 pisze...
"...Tak, Robert wszedł pewnym krokiem i uścisnął nam prawą dłoń..."

A ja wierzę Mateuszowi Cieślickiemu który twierdzi że to nieprawda ;-)

BYKU pisze...

Mam propozycję skoro Pan Łukasz spotkał się z Robertem to widział jego prawą rękę więc zapewne zna jej zakres ruchomości palców oraz ramienia bo poprostu widział jak Polak operuję prawą reka.
Ciekawe tylko czy może podzielić się z ludzmi takimi informacjami ? :)

jo k pisze...

...Panie Mateuszu, na chwilę obecną każda osoba może wejść na profil P. Łukasza /który nie jest zablokowany/, i zobaczyć, że zostaliście znajomymi;
Pozdrawiam

young22 pisze...

Mateusz zwracam honor i wybacz mój brak wiary należy również zwrócić go Panu Łukaszowi takie zachowania zapewne powoduje zazdrość wygranej jak i tego że jest on znacznie mądrzejszy w temacie rehabilitacji Roberta od nas pomimo iż to my dniami i nocami próbujemy ugryźć jakąś informację o naszym idolu.
Sprawiedliwe ?
Nie
Ale takie życie

dhkret pisze...

Wierzę, iż Pan Łukasz jest autorem powyższego wpisu. Jeśli to mnie przydarzyła by się możliwość spotkania Roberta na którym mógłbym go wypytać o wszystko to z ogromną radością bym to zrobił. Ale jeśli życzeniem najlepszego polskiego kierowcy było nie upubliczniać informacji to z najwyższą radością zabrałbym tą informacje ze sobą do grobu. A z tego co możemy zauważyć - w całej wypowiedzi da się wychwycić pozytywny ton co sugeruje miłą niespodziankę może już wkrótce albo później al

pol_5ky pisze...

Tak sobie mysle, ze Robert na to spotkanie szedl z mysla o niekonczacych sie pytaniach odnosnie wypadku itp. A tu mila niespodzianka. Zwyciezcy lotto zapytali o to co bylo chyba najlepszymi momentami w karierze Robka. Jesli nie bylo nacisku ze strony organizatora tego spotkania na forme pytan, a Ci dwoje wybrali wlasnie takie o jakich wiemy, to musze pogratulowac im wyczucia i taktu. Ja bym tam chyba padl jak bym nie wspomnial cos o tym, sami wiecie o czym. Wstyd mi troche
jakossie zrobilo.
P.S. Mateusz odnosze ostatnio wrazenie, ze znasz jakies plotki ale nie chcesz nic pisac. Nie pytaj dlaczego tak mysle bo sam nie wiem. Jakos tak mi sie wydaje.

Arof pisze...

Też muszę posypać głowę popiołem, ale naprawdę wywiad z Panią Karoliną był totalną amatorką. Rozumiem, że dziewczyna była spięta, ale to wlepianie się w prompter, czy kartkę stwarzało nieodparte wrażenie typowej ustawki.
Myślę, że tu nie chodzi nawet o zazdrość, a raczej o to, że całe zamieszanie związane z osobą Roberta po wypadku stworzyło dziwną sytuację, w której nawet szczera prawda będzie po stokroć poddawana w wątpliwość. Przypuszczam, że dobrowolne pojawienie się Łukasza na tym blogu jest pierwszym symptomem wskazującym na początek końca tej totalnej dezinformacji, choć nie wymagam jakichkolwiek wyjaśnień, ba, nawet nie liczę na nie. Dobre i to, że mamy relację człowieka, który nie będąc osobą z bliskiego kręgu Roberta, widział Go na własne oczy. To już utnie wiele spekulacji, choć niczego też nie przesądza. Daje jednak wiele nadziei, której ostatnio było jakby mniej. Dzięki.

fan f1 i Roberta pisze...

Mateusz - dzięki. Mam nadzieję, ze to dobry znak.
ps. a nagroda? :)

jurek krak pisze...

Witam
Z tego co słyszałem to z Robertem jest bardzo ok i wróci na 100% a ta cisza podobno ma swój cel.wiem to raczej wiarygodnego zródła.Wiec Czekajmy spokojnie bez dziwnych teorii.

KarolS pisze...

Witam
Z tego co słyszałem to z Robertem jest niestety źle i nie wróci na 100% a ta cisza podobno ma swój cel. Wiem to z wiarygodnego źródła. Wiec Czekajmy spokojnie na zakończenie kariery ale oficjalne.

jurek krak pisze...

@ karolS
właśnie przez takich jak TY jest brak informacji
ja nie bede przekonywał skad wiem to co wiem

ka1n pisze...

@jurek krak

Nie przejmuj się. Chyba jednak rok czasu na wielu kibicach odcisnął piętno. Przypadkowi ludzie tutaj nie wchodzą raczej. A złośliwość względem Roberta to raczej taka reakcja obronna (bezsilność). Cierpliwość to cecha zapomniana przez młode pokolenia. Nie wszystko da się łatwo, bezboleśnie i szybko.

Trzymam kciuki za Roberta. Mi już wystarczająco dużo powiedziała sytuacja przed podpisaniem Raikkonena. Gdyby z Robertem było aż tak źle i bez perspektyw, to Morreli by się zabijał o kontrakt z Renault. A tu było tylko lakoniczne zdanie "Nie wiem czy zdążę..." Brak danych o stanie zdrowia, zakończenie współpracy z Cecarrellim, a dopiero później rzekome złamanie nogi.
Ja na miejscu Renault bym się ostro wku..wił i chyba o to się głównie rozchodzi w tej szopce.

Jeżeli Kubica nie powiedział wprost, że kończy karierę, to najwidoczniej uważa, że da radę wrócić. Przecież ten facet to perfekcjonista!

T.

RP pisze...

Mnie nie podoba się w reklamówce totka to wykorzystanie stanu zdrowia Roberta, tysiące pytań wokół tego tematu, a nie Roberta jako kierowcy F1. Gdyby nie wypadek, ten wywiad miałby mizerne zainteresowanie, a w tej formie dalej tylko mnoży pytania, podsyca niepewność co do dalszego losu nasze jedynaka w F1.

Mateusz Cieślicki pisze...

MarcinekF1 i olivier - czekam...

Adam Majewski pisze...

Witam,

Czy możecie podać czego dotyczył wpis Pana Dyrdy od paru dni nie odwiedzałem bloga a jestem bardzo ciekawy :)

Mateusz Cieślicki pisze...

Adam Majewski - komentarz o 21:34 z wczoraj

Bartek pisze...

To, że wywiad to ustawka to jestem pewien. W to czy wpis został dodany przez Pana Łukasza nie do końca, ale też nie mówię, że to nie on. Dlatego w żadnym razie nie zwątpiłem we wiarygodność MC, bo przyznajcie szczerze, gdyby nie ten blog to byśmy wiedzieli mniej niż wiemy ot co.
A teraz pomyślmy co by było gdyby Robert był pewny, że nie wróci? Jaki miałby interes on i DM w tym żeby nic nie mówić? Żaden. Gdyby tak było to Morelli odszedł by od Kubicy, Kubica zakończył by karierę i koniec pieśni. Dla mnie sprawa jest jasna. Kiedy mieliśmy dużo wieści na temat zdrowia Roberta, to był okres utrzymania zainteresowania Robertem wśród zespołów, teraz gdy wieści nie ma to znaczy, że jest okres prawdy czy Robert jest sprawny wystarczająco czy nie i w takiej chwili nie ma gadania tylko jest cierpliwe czekanie. Ja obstawiam BUM informacyjny w okolicach maja kiedy mają być testy w trakcie sezonu, kto wie fajnie by było.
A tak trochę marzeń, gdybym wygrał spotkanie z Robertem to zagrał bym z nim w pokera, ale nie na pieniądze bo do domu bym wrócił goły i wesoły o ile w ogóle bym wrócił:P

Mateusz Cieślicki pisze...

Bartek - jeżeli nie napisał tego Pan Łukasz, to na pewno jet to osoba dysponująca hasłem i e-mailem Pana Łukasza do Facebooka oraz dobrze znająca się na prawie, bo przy okazji trochę sobie o tym porozmawialiśmy. Szanse zatem bliskie zeru, że ktoś mnie oszukuje. Mam nadzieję, że niebawem ukaże się aktualizacja obecnego wpisu.

Bartek pisze...

No teraz mnie Pan przekonał.

Mateusz Cieślicki pisze...

Dokonałem aktualizacji - proszę o zapoznanie się.

Luka pisze...

Bliski przyjaciel Roberta pojawił sie w paddocku i przekazał nowe informacje o stanie jego zdrowia!
http://www.f1zone.net/news/kubica-close-to-leading-a-normal-life/12756/

RP pisze...

Nie rozumiem, cóż jest takiego w tej informacji, że nie mógł jej przekazać Robert, przy okazji np spotkania z lotto wybrańcami.
Na tym tle doniesienia bliskiego przyjaciela wyglądają na lipę, gdyż jedyne uzasadnienie jest takie, że nawet Robert nie wie, jaki będzie postęp w rehabilitacji.

RP pisze...

To chyba lepszy artykuł o obecnym stanie zdrowia Roberta:
http://www.bbc.co.uk/blogs/andrewbenson/2012/01/kubica_comeback_far_from_certa.html
Szkoda, że nasi dziennikarze nie uzyskują takich informacji.