Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

wtorek, 27 marca 2012

Gry wideo, wyniki ankiety i oczekiwanie

Ostatnie bardzo dobre informacje dotyczące jazd Roberta Kubicy gokartem wprawiły kibiców Polaka w bardzo dobry nastrój. Większość z Was uważa, że krakowianin jest w ostatniej fazie swojej rehabilitacji i już niebawem powinien wrócić do profesjonalnego ścigania. Prawdopodobnie Kubica jeździ już od dłuższego czasu, tyle że przed ekranem swojego komputera. Dziś dodatkowo wyniki ankiety i podziękowania.

Styczeń i luty były okresem ciężkiej próby dla kibiców Roberta. Po informacjach o złamaniu nogi wszyscy martwiliśmy się, jak będzie dalej przebiegała jego rehabilitacja. Wiadomości z marca dają nam już podstawy do dużego optymizmu. Wyszło bowiem na jaw, że Kubica jeździł już samochodem rajdowym i gokartem.

Sporo wskazuje na to, że Robert Kubica już od dłuższego czasu zasiada za kółkiem, tyle że przed komputerem, grając w symulatory wyścigowe. Jeżeli informacja podana przez profil toru MyKart na Facebooku jest prawdziwa i Robert jeździ pod nickiem Troto, to nie można wykluczyć, że wirtualny gracz Francesco Troto, uczestniczący w symulacjach rajdowych i wyścigowych od czerwca 2011 roku, to również Robert. Wszak już w połowie ubiegłego roku Daniele Morelli mówił, że Kubica gra w gry wideo. Sam nick też jest zresztą ciekawy - w słowie Troto wystarczy przestawić 1 literę aby wyszło słowo rotto, czyli po włosku "połamany". Gracz jako swoją narodowość podaje Monako, a przecież Robert mieszka w Monako. Co więcej, flaga tego kraju to odwrócona flaga Polski... Francesco Troto wygrywa bardzo dużo odcinków specjalnych, a jak piszą o nim inni gracze na forum - jest bardzo szybki...

To wszystko są jednak nasze luźne spekulacje i domysły, do których nie można przywiązywać dużej wagi, gdyż nie zostały nigdzie oficjalnie potwierdzone. Wiadomo, że najważniejsze dla nas byłyby informacje przekazane przez Roberta czy jego menadżera. Tych jednak nie ma i prawdopodobnie szybko się ich nie doczekamy. O ile można zrozumieć milczenie kierowcy, to nie wiemy czemu nie wypowiada się Daniele Morelli, skoro Robert czyni takie postępy i odbywa jazdy. Zapewne jest to element przyjętej taktyki, ale chyba zaczynają się już w niej nieco gubić kibice krakowianina. No chyba że o to właśnie chodzi... Pozostaje nam tylko czekać i zachowywać spokój.

A jako drugą ciekawostkę podaję jeszcze, że w klipie zapowiadającym nową stronę World Touring Car Championships (popularna WTCC, którą osobiście uwielbiam) zostało wykorzystane zdjęcie Roberta, który - co śmieszniejsze - podpisany jest jako "Anderson". Zdjęcie to widniało niegdyś na stronie F1.com, a ponieważ WTCC również jest organizowana przez FIA, zapewne zdecydowano się je wykorzystać, choć kibiców Roberta może ono trochę dziwić. Oto link do filmu, w którym widnieje Robert: http://www.youtube.com/watch?v=yAfhY4vmDPk

A teraz chciałbym przedstawić wyniki zakończonej dziś na blogu ankiety. Pytanie brzmiało: Jazdy Skodą Fabią, przejażdżka gokartem - jak blisko powrotu do F1 jest według Ciebie Robert Kubica?

Robert jest już zakontraktowany 167 głosów (13%)
Robert jest już zdrowy, pozostaje znalezienie zespołu 95 głosów (7%)
Pozostało mu już niewiele rehabilitacji 567 głosów (44%)
Jeszcze długa droga przed nim, ale wróci 285 głosów (22%)
Kubica już nie wróci do F1 148 głosów (11%)

PS. Była to rekordowa ankieta tygodniowa, wzięły w niej udział aż 1252 osoby. Bardzo dziękuję za Wasze głosy i zapraszam do kolejnej ankiety.

Chciałbym również bardzo serdecznie podziękować za Wasze komentarze i odwiedzanie bloga. Nasz profil na portalu Facebook ma już ponad 1000 osób lubiących. Dziękuję za zaufanie.

Za pomoc w tworzeniu wpisu dziękuję czytelnikom EnZo, hip, Magelot i Seba_Kalisz

Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku! Dołącz do osób go lubiących! 

Więcej o całej F1 na MC Formula i f1ultra.pl

354 komentarze:

1 – 200 z 354   Nowsze›   Najnowsze»
Foka pisze...

macie swojego Troto
https://www.facebook.com/pages/Troto/10150143993710344?sk=wall

Mateusz Cieślicki pisze...

? Foka wyjaśnij, bo niezbyt wiem a co Ci chodzi. Profil na FB nazwany Troto i tyle...

Magelot pisze...

@Foka
Była już mowa o szukaniach na różnych twarzo-książkach. Lepiej byłoby nie umieszczać tego linku publicznie, a zamiast tego próbować się skontaktować osobiście i podać rezultat w mail'u Mateuszowi. Teraz profil może zostać zamknięty, gdy ta osoba (nie wiemy czy to jest Robert czy ktoś inny) dostanie z tysiąc pytań od kibiców Roberta.

Mateusz Cieślicki pisze...

To na 100% nie jest Robert, trzeba zdać sobie sprawę, że RK takich rzeczy nie uznaje.

Foka pisze...

wykasować powyższy komentarz i po sprawie :-)

jo k pisze...

...Mateuszu, a skąd masz pewność, że RK "takich rzeczy" nie uznaje? :-)

jurek krak pisze...

Witam
A może Robert w WTCC?

Marek C pisze...

http://babol.pl/kat,1025465,title,Robert-Kubica-zmienil-nazwisko,wid,14366231,wiadomosc.html?ticaid=6e2a5

coraz częściej jesteśmy cytowani ;) szkoda tylko, że nie podają prawdziwego źródła informacji, piszą tylko o "włoskich mediach", a przecież to nie włoskie media wyszukały linki do rajdów on-line... :/

matijad pisze...

Mateusz sprawdź maila

Arof pisze...

Troto, czy nie Troto, nie ma co tematu ciągnąć w nieskończoność. Ładnych parę osób z tego bloga czynnie jeździ gokartami, a jakoś nikt ich z Ferrari, czy F1 nie wiąże. A w "Ryśka" gra jeszcze więcej. Dostaliśmy ochłap, żeby się nim zająć i zadziałało. Prawdopodobnie taki właśnie był plan. Ważniejszym aspektem w sprawie są słowa gościa z Montecatini, mówiące o tym, że na wyzdrowienie potrzeba czasu i że Robert jest sporo wolniejszy od innych. Później znowu będzie wielki zawód, jak z nieszczęsną Brazylią w zeszłym roku. Wszystko jest chyba na dobrej drodze, ale nie ma się co szarpać o Troto, tylko czekać na testy w czymś poważniejszym, niż elektryczny gokart, lub RBR. Moim zdaniem prędzej, czy później takie rzeczy wyjdą na jaw.

Mark pisze...

Witaj Arof
Skąd wiesz, że Robert był sporo wolniejszy od innych?, może coś przegapiłem.
Pozdrawiam

Ewa pisze...

@jo k :)
takie rzeczy o Robercie wiemy z prasy.

Arof pisze...

@Mark - poleciałem skrótem, gość z toru stwierdził (gdzieś tu jest chyba screenshot nawet), że Robert nie ściga się sam, lecz z przyjaciółmi i innymi klientami, którzy są dużo szybsi. Fakt, że jest tu pewna wątpliwość, co do tłumaczenia (czy inni są szybsi od Roba, czy klienci toru są szybsi od Jego przyjaciół). Natomiast rzeczywiście ma się to nijak do czasów okrążeń, bo te są podobno ok. Zakładając, że Robert jest wolniejszy w otwartej rywalizacji, przypuszczam, że jest w stanie wykręcić jedno świetne kółko, natomiast nie jest jeszcze w takiej formie, żeby to było powtarzalne. Do tego dochodzi manewr wyprzedzania. Być może nie chce ryzykować? Nie jeździłem gokartem, ale wyobrażam sobie, że wyprzedzanie wymaga większej siły, niż jazda optymalnym torem jazdy. To tylko domysły, ale uważam, że jeszcze nie czas na bolid, choć całkiem prawdopodobne, że nie wszystko wiemy.

Mateusz Cieślicki pisze...

Arof - rekordy toru są 150 tysięcznych lepsze od czasów Roberta więc nawet jeżeli oni są ich autorami to i tak jest dobrze.

A co do wyprzedzania na torze kartignowym no to na tym, na jakim jeździ Robert da się, ale wymaga to nie tyle siły, co odwagi i ryzyka, bo można skończyć na bandzie.

jo k pisze...

@Ewa
..a skąd ta "prasa" wie, że RK nie ma na facebooku? :-)

powodzonka..

Michał pisze...

https://twitter.com/#!/F1KubicaFan/status/183553201444896768/photo/1

Ewa pisze...

@jo k
podobno nie ma czasu a poza tym lubi prywatność.Jeśli ma konto społecznościowe to z pewnością dla grona znajomych :)

Rovanpera pisze...

Powiem szczerze Mateusz, że nie kwestionuję tego, iż sprawa z Morellim jest jakąśtam taktyką zespołową. Możliwe, że tak właśnie jest.

Zastanawia mnie jednak, czy w całym wcześniejszym działaniu, Morelli nie popęłnił jakiegoś błędu, nie przedobrzył w negocjacjach. Może był zbyt butny i pewny siebie. Nie kwestionuję jego umiejętności jako managera, ale każdemu noga może się powinąć. Ciekawe czy przypadkiem Morelliemu właśnie noga się nie powinęła, dlatego nie ma nic do powiedzenia. Specjalnie nie dogadywał się z Lotus Renault, myślał o innym teamie i chciał z premedytacją wykorzystać sytuację.
Może teraz okazało się, że nie koniecznie wszystko ułożyło się po jego myśli i musi się bardzo mocno napracować, żeby wcisnąć Roberta do jakiegoś teamu w przyszłości. Stąd może ta cisza... ale to tylko takie dywagacje:)
No ale Morelli to szczwany lis, trzeba liczyć na jego inteligencję.

Z drugiej strony Robert zdrów, to kierowca na którego zawsze będzie popyt. Nie mam co do tego wątpliwości.

Rovanpera pisze...

W perspektywie Ferrari, trochę martwi mnie Perez. No ale w końcu, nic wielkiego jeszcze nie pokazała a jeszcze z innej beczki, kto powiedział, że Rob musi jeździć dla SF. Jest wiele innych fajnych zespołów:)

Mateusz Cieślicki pisze...

Rovanpera, tylko, że ja zastrzegam, że nie mam na myśli żadnej taktyki związanej z jakimkolwiek zespołem F1. Chodzi mi o taktykę przyjętą w tzw. "obozie" Kubicy, czyli niewypowiadania się na temat stanu zdrowia.

Ja myślę, że oni teraz po prostu czekają aż Robert odzyska sprawność, a dopiero potem rozpoczną rozmowy. Co im po nich, kiedy nie wiadomo, czy Robert będzie fizycznie w stanie wrócić.

Rovanpera pisze...

Co racja, to racja:) Mimo wszystko, dobrze byłoby wiedzieć, co siedzi w głowie Maga Morelli-ego. Poczekamy, zobaczymy - zresztą jak zwykle.

Magelot pisze...

Z jednej strony zespoły nie muszą się jeszcze spieszyć, jeżeli chodzi o kontrakt na sezon 2013. Tutaj podawanie zbyt wielu informacji do publicznej wiadomości mogłoby popsuć negocjacje. Morelli może zabiegać o testy w bolidach wyższych serii, ale z dala od oczu teamów F1 - dopóki nie upewnią się, że Robert jest konkurencyjny. Z drugiej strony, jeżeli testy wypadłyby dobrze i byłyby szanse na jazdę do końca sezonu w którymś z zespołów, to byłby to teraz czas negocjacji. W obu przypadkach Morelli będzie siedział cicho, dopóki nie zostanie podpisany kontrakt.

Mark pisze...

Jeżeli chodzi o Morellego to mozliwe , że coś poszło nie tak z Lotusem i mógł delikatnie mowiac przegiać, jeżeli tak jest faktycznie to trochę szkoda bo mysle że Bulion mógł Robertem (szybkim i w formie ) w każdej chwili zastąpić Grosjeana a bolid prezentuje sie całkiem dobrze i z Robertem na pokładzie mógłby walczyć w czołówce. Ale myslę, że to mądry facet i coś dla Robcia odpowiedniego i z przyszłościa znajdzie.

Charlie pisze...

A ja uważam że Daniele |Morelli powinien prowadzić jakieś tam rozmowy. Załóżmy sytuację, w której Robert jest już sprawny. Chce wrócić a tu niestety nie ma żadnego wolnego miejsca w teamie. Nawet jeżeli jeszcze Robert nie jest 100% sprawny to mogą się domyślać czy wyrobi się do X czasu. Gdyby żadne rozmowy nie były prowadzone też nie dobrze, Robert cały czas powinien być na ''obiegu'' w świecie F1. chociaż myślę że dla niego miejsce w kokpicie zawsze się znajdzie;)

moris pisze...

@Mateusz Cieślicki
Troche w twój Wpis wkradł się błąd, bo Francesco Troto jeździł już 29/06/2011
http://www.rbr-world.com/live.php?pag=40&type=0&champ=0
http://www.rbr-world.com/live.php?archivio=y&idRace=11

Czy jeździł przed 29 czerwca 2011 nie jestem w stanie sprawdzic bo archiwum wyscigów sięga tylko do połowy czerwca 2011.

Bartek_Rasta pisze...

Francesco zarejestrował się w serwisie 7 czerwca, więc raczej wcześniej nie jeździł. Poza tym dziś się logował na stronie :D Mam nadzieję, że ludzie go nie zasypali jakimiś PeMami, bo się zamknie w sobie i tyle go widzieli :P

Rafał pisze...

Joe Saward i Jaime Alguersuari...

Zobaczcie jak życie szybko weryfikuje niektóre opinie.
Joe Saward (bodajże w lutym) powołując się na "polskie źródła" poddał w wątpliwość powrót Roberta do jakiejkolwiek formy motorsportu. Tymczasem, gdy ten pan pisał te słowa, na podstawie Autosprintu można domniemywać, że Robert był już dość dawno po testach Skodą oraz jesiennych testach, po których zdecydowano o jeszcze jednej operacji.
Z kolei Alguersuari skompromitował się na caałej linii.
Zaczynam powoli przyznawać rację tym, którzy twierdzili, że Robert 11 stycznia przesadził na jeździe "czymś", przywalił i doszło do tego mikrozłamania, a nie wywalił się w ogrodzie. O tym, że faktycznie złamanie (czy też pęknięcie) nie było groźne niech świadczy to, że miało miejsce 11 stycznia, a 7 lutego Robert pod Genuą testował Skodę WRC.

Magelot pisze...

Jeżeli okaże się, że Robert w ciągu dwóch nadchodzących miesięcy będzie testować bolid Formula Renault 3.5, to będzie znak, że do F1 już niedaleko.
Formuła 3.5 rozwija się bardzo dynamicznie, a Dallara ma spore doświadczenie:
http://www.pocary.com/2012-formula-renault-3-5

Magelot pisze...

Bolid Formuła Renault 3.5 2012 byłby idealny do testów przed przesiadką na F1.
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=P34ATR0koQ4

QubicF1 pisze...

http://www.facebook.com/francesco.trotolo

Ewa pisze...

@Rafał
To prawda, zwłaszcza, że pierwsza wiadomość była o wypadku samochodowym, to znaczy, że nie zawsze błądzimy :).

Piotrek pisze...

Fajny byłby też bolid WSbR. Bolidy podobne do tych z F1 sprzed kilku lat, a seria atrakcyjna, bo niedroga. Myślę, że Robert mógłby takim pośmigać.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Bluff pisze...

Piotrek ty już byłeś na tych kartach?

Piotrek pisze...

Niestety, nie miałem okazji:-(

Szybkiego powrotu na tor Robert

hip pisze...

Dzisiaj trochę posiedziałem i udało mi się skontaktować przez Skype z chłopakiem z obsługi toru, ponieważ rozmowa była audio a obydwoje trochę "kaleczymy" angielski, było ciężko ale udało się wyciągnąć trochę info !!
Co ważniejsze spisywałem na kartce ze słuchu :)
"He drive yesterday with friend, I think he's training strenght and respnse time with race bumber to bumper"
Na moje pytanie jak ocenia etap na jakim jest Robert:
" you can go for beer !! "
I teraz moje pytanie czy to piwo to ze szczęścia czy smutku:
"it's good"
Na koniec jeszcze zapytałem czemu oficjalne konto toru na Facebook odpowiada z takim opóźnieniem:
"We can answer only after Robert permission"

Nie jestem oczywiście pewien czy rozmawiałem rzeczywiście z kimś z obsługi, choć imię i nazwisko się zgadzało z tym które udało mi się ustalić jako pracownika. Nie był zbyt wylewny więc nic więcej nie powiedział, reszta naszej rozmowy była już raczej na poboczne tematy.

JAG83Ru pisze...

^świetne info hip i świetna robota:)

Bluff pisze...

Rzut kamieniem Piotruś masz, a układ całkiem fajny. Wstyd ;)

botor pisze...

Padały tu różne opinie co do tamu Roberta. Pozwolę sobie na krótkie podsumowanie:
1.Red Bull - Vettel ma pewne miejsce, a Webber może w tym sezonie swoje stracić, ale i tak nie stawiałbym tu Roberta, a raczej kogoś z programu Red Bulla.
2. McLarren - Buttonowi, ani Hamiltonowi na razie emerytura nie grozi
3. Ferrari - Alonso zostaje, Massa raczej na pewno wypadnie i tu jest cały problem, bo mogą zaryzykować i posadzić tam Roberta, którego forma po wypadku jest niepewna lub wybrać Pereza, który bez dłuższej przerwy jeździ bolidem F1, a na dodatek wychodzi mu to bardzo dobrze, narazie nie ma powodu przywiązywać tu innego kierowcę niż KUB lub PER.
4 Mercedes - tutaj skład raczej też się nie zmieni
5 Lotus - Za Grosjeanem murem stoi Boullier, a Raikkonen robi dobre wrażenie. Nie liczyłbym tu na wiele dla Roberta, chociaż kto wie...
6. Williams - tutaj kierowców jest więcej niż samochodów, idźmy więc dalej.
7. Toro Rosso- tu mają miejsce młodzi Red Bull'owcy, dalej.
8. Sauber - i tu jest ciekawa sytuacja, której nikt nie zauważył, gdyby już Perez przeszedł do Ferrari zostanie wolny fotel i może Robert wróci do "korzeni".

Najkrótsze słowa będą najbardziej trafne: "Poczekamy, zobaczymy".

Bartek_Rasta pisze...

@hip

rispekt!

Dzięki za fajne informację!

Pozdrawiam

simon003 pisze...

hip to jest fantastyczna wiadomość !!! Także mam nadzieje że wkrótce Robert powróci !!!

Yahoo pisze...

"response time with race bumber to bumper"

Jak rozumiecie to "bumper to bumper"? To, że ćwiczy siłę i czas reakcji to zrozumiałem, ale co znaczy druga część tego zdania? Czy to jest jakiś slang wyścigowy?
Z góry dzięki ;)

Magelot pisze...

"bumper to bumper"
Zderzak w zderzak

simon003 pisze...

Yahoo "bumper to bumper" to znaczy zderzak w zderzak, czyli że ćwiczy czas reakcji, refleks w walce zderzak w zderzak.

Leszek124 pisze...

niekoniecznie moze znaczyc również PUCHAR koles który loving cup :)

hip pisze...

Na jednym z angielskich blogów o tematyce f1, ale bardziej od strony technicznej znalazłem wpis z dzisiaj :
"Will Robert Kubica be Pirelli's new test driver in the Renault R30"
Podobno mają ogłosić kierowcę testowego do końca tego miesiąca. Myślę że bolid Robertowi dość dobrze znany :)
No ale ...... Zobaczymy

Magelot pisze...

@hip
Same ciekawe wiadomości przekazujesz :)
Być może Morelli od dłuższego czasu ostro działa i stoi po części za tym, że Pirelli jakiś czas temu podjęło decyzję o zakupie bolidu od LR. Trudno byłoby Robertowi wskoczyć jeszcze w tym sezonie do bolidu w którymś z zespołów, a to jest dobra alternatywa. Poza tym Robert dobrze poznałby aktualne opony i te, które zostaną przygotowane na przyszły sezon. Zainteresowanie zespołów Robertem na sezon 2013 byłoby duże.

Marcin81 pisze...

Koledzy On WROCIŁ To KATAKLIZM lekko sie ciepło zrobiło i juz całe to badziewie wyłazi.Konrad do budy

JAG83Ru pisze...

^Konrad, kiedy przestaniesz się ośmieszać? Wybacz, ale Ty masz chyba protezę zamiast mózgu, bo nie wierzę, by osoba myśląca tak się zachowywała.

BoMiSieNudzi pisze...

Konrad: Uważasz, że post napisany na WP przez anonimowego użytkownika to argument?

marcinos pisze...

hip,dobre informacje nam przesyłasz,mam tylko nadzieję że nie chcesz założyć swojego bloga ;)

Dawidu_AMG pisze...

Konrad jesteś wielki! Masz wspaniałe wizje - wróżę Ci karierę w polityce!

Bartek pisze...

Tak, możesz dołączyć do PISiorów i głosić razem z nimi swoje "wizje".

botor pisze...

@hip
Jeśli rozmawiałem z właściwym facetem to możemy tylko powiedzieć: hip, hip, hurrraaaa.

Marcin81 pisze...

Ja juz zaczynam zbierac browara do lodówki.hehe

Piotrek pisze...

@Bluff - o jakim torze mówisz?
@hip - jeśli to ten koleś, o którym myślisz, to jest super. Tak, czy tak: Robert jest niesamowity i nawet gdyby nie wrócił do ścigania w F1 (co moim zdaniem nie będzie miało miejsca) to zostanie dla mnie wzorem sportowca. Na szczęście będziemy go mogli jeszcze oglądać w F1 i, mam nadzieję, cieszyć się kolejnymi zwycięstwami.

Szybkiego powrotu na tor Robert

anwod pisze...

szanowni
przede wsxystkim - hip -szacun :-)
po drugie nie karmic trola - wiecie kogo
po trzecie z reka, ,,jest dobrze,, oznacza ze jeszcze cos do zrobienia no ale to i tak dobra wiadomosc
po czwarte to zenujace zeby takie info dostawac od kogos z obslugi toru za pozwoleniem Roberta, a nie od manago, czy oficjalnych kanalow. Chyba ze to jest element gry piarowskiej i marketingu szeptanego. Pozyjemy zobaczymy.
Zeby tylko to, ,,its good,, bylo lepiej niz, ,,good,, tak mniej wiecej blizej, ,,perfect,,.

Bluff pisze...

@Piotrek

Gadaliśmy już tutaj kiedyś o tym - WRT oczywiście. Adres mają Nowolipki, ale tak właściwie to Makuszyńskiego.

Adam Majewski pisze...

Czy ktoś wie cos na temat profilu Edyty Witas na Facebooku ? To konto fikcyjnie czy oficlanie ? Kiedys byłem pewny że ktoś robi sobie jaja ale sam już nie wiem zdjęcia są tak jakby prywatne. Nie sądzę żeby dało się je znaleźć w necie. Tutaj daje link http://www.facebook.com/edyta.witaskubica

Dzis z tego konta poszła wiadomość "on the way to Maranello! Congratulate Mr. Alonso for the win :-)" Są też zdjęcia .

robo-tabu pisze...

Myślę, że było by wspaniale gdyby Robertowi udało się testować opony Pirelli!

Nie wiem tylko czy nie zależy im bardziej na kimś, kto miał już styczność z tymi oponami. Jest kilku zawodników, którzy odeszli w odstawkę w tym roku...

Poza tym, wydaje mi się, że do testowania opon Pirelli może być potrzebna superlicencja. Czy może się mylę? Pamiętam wpis Mateusza, gdzie było wiele możliwości odzyskania tej licencji, ale mimo to obawiam się, że na razie może to sprawić Robertowi problem...

Cieszą mnie ostatnie wiadomości, ale staram się jednak zachować spokój. To dobrze, że nasz idol odzyskuje formę, pamiętajcie jednak, że jeżeli myślimy o powrocie do F1, to czeka go trudne zadanie powrotu do kondycji sprzed wypadku.

Rovanpera pisze...

@hip; same świetne wiadomości:) Dziękujemy;] W ogóle byłoby wspaniale zobaczyć Roberta za kółkiem bolidu.
p. s.
jak założysz własnego bloga i napiszesz, że słyszysz helikoptery, które przewożą bolidy F1 dla Roberta, to nie wybaczę;P Nie przeżyję drugi raz takiego zawodu:P

Michał pisze...

Konrad Ty jednak jesteś niepoczytalny. Z jednej strony dajesz wiarę słowom kolesia z WP i traktujesz je jako "mocny" dowód. A z drugiej słowa kolesia z obsługi, czy tam nawet właściciela toru na którym jeździ Kubica i który go widział, traktujesz jak wsiową plotę. Człowieku czas chyba na medykamenty i terapię - lobotomię polecam.

Mateusz Cieślicki pisze...

Adam Majewski - to konto fikcyjne.

Mateusz Cieślicki pisze...

Michał ignorujemy pana k...

Adam Majewski pisze...

Mateusz dzięki za odpowiedź :)

Piotrek pisze...

@Bluff - nie wiedziałem o nim. Napewno się tam przejadę. Ale dopiero gdzieś w środku maja, jak się maturki skończą:-)

Szybkiego powrotu na tor Robert

hip pisze...

Marcinos - Myślę, że co za dużo (blogów) to nie zdrowo :)
Mamy przynajmniej trzy blogi i każdy daje rade więc chyba starczy.

anwod pisze...

troll, nie reagowac, nie karmic, zdechnie

Piotrek pisze...

Ja już nawet nie czytam głupot jakie pisze. Nie denerwuje się, nie muszę odpisywać na idiotyzmy. Pamiętajmy o mądrej zasadzie: "Nie rozmawiaj z palantem, bo najpierw sprowadzi Cie do swojego poziomu, a później przebije doświadczeniem".

Szybkiego powrotu na tor Robert

jurek krak pisze...

WITAM
Panowie wspaniała robota (jezeli to prawda) Polak( Robert) Potrafi!!

alexomahony pisze...

Skoro Robert tak czesto jezdzi kartem to oznacza ze nie odczuwa zadnego bolu i jest w stanie czesto 'narazac' sie na dosc wyczerpujacy trening - jest to wydaje mi sie bardzo pozytywny sygnal.
Jak jade kilka okrazen na rozgrzewke przed wyscigiem i staram sie rozgrzac to mimo ze mam juz pare kilometrow za soba w zyciu to i tak czuje jak miesnie i sciegna pracuja. Nieraz odpuszczalem jedno kolko aby dac z siebie wszystko na nastepnym.

Pasmo dobrych wiesci - oby tak talej panowie i panie:)

Aha no i graty za detektywistyczne zdolnosci - czapki z glow panowie (hip & Seba_Kalisz)

Seba_kalisz pisze...

@alexomahony…
Czapki z głów przed Wami wszystkimi, bo tak pozytywnie nakręconych kibiców jakich ma Robert, chyba a raczej na pewno nie ma żaden inny polski sportowiec. A dla mnie to wielka przyjemność móc z Wami wspólnie oczekiwać na R.K i dzielić się swoimi przemyśleniami.

Pozdr.

Rovanpera pisze...

Cała przyjemność po naszej stronie:)

Faktycznie, takich kibiców jak ma Robert, nie ma na chwilę obecną chyba żaden polski sportowiec.

Czas goni do pracy, pozdrawiam i do później!

Marcin81 pisze...

Szacunek koledzy.A ja dzis wolne.Posmigam po necie moze cos znajdzie sie nowego!!

Magelot pisze...

Na najbliższe kilka dni możemy się zająć tematem Pirelli, o czym wspomniał wczoraj hip:

...
"Will Robert Kubica be Pirelli's new test driver in the Renault R30"
Podobno mają ogłosić kierowcę testowego do końca tego miesiąca. Myślę że bolid Robertowi dość dobrze znany :)
...

Pirelli acquire new F1 test car but yet to recruit driver
http://www.yallaf1.com/2012/03/07/pirelli-acquire-new-f1-test-car-but-yet-to-recruit-driver/

Magelot pisze...

A co do kwestii Massy i Ferrari, to nie wyjaśni się to w ciągu kilku dni. Ale fakt jest taki, że zrobiło się nerwowo w F1. Chyba ktoś wsadził kij w mrowisko... :)

Luka pisze...

Siemka! Co do testów Pirelli to nie dalej niż wczoraj w gazecie czytałem jakiś artykuł i pisało, ze to nie kto inny jak Jamie Algersuari dostanie te robotę i co najważniejsze on nie był autorem tego artykułu . Pozdrawiam

Foka pisze...

Massa zostaje w Ferrari chłopaki :-)

Magelot pisze...

Luka, w tym kontekście byłaby zrozumiała plotka Algersuariego, że Robert nie może napić się ze szklanki. Widocznie dowiedział się, że Robert stara się o posadę, a Robert ma spore szanse w Pirelli, i dlatego próbował go w ten sposób zdeprecjonować - bardzo nieładnie zagrał.

Magelot pisze...

Taką wersję wydarzeń potwierdzałoby szybkie dementi tej plotki przez obóz Roberta oraz wyciek informacji, że Robert jeździ kartem.

Luka pisze...

Obyś miał racje Magelot :)

Tomy pisze...

Co do testów opon Pirelli wycinek z artykułu:

Włoskiemu producentowi brakuje jeszcze tylko kierowcy, który poprowadzi dwuletnią konstrukcję Renault. Doniesienia sugerują, że jedną z opcji jest Jaime Alguersuari, ale Hembery nie wykluczył, że do roli testera powróci Lucas di Grassi.

„Na liście kandydatów jest mnóstwo ludzi. Są na niej nawet nazwiska, które od 20 lat są nieobecne w Formule 1! Do tej pory nie mieliśmy jednak problemów z wykonywaną pracą, więc nie chcemy dokonywać zmiany dla samej zmiany. Być może wszystko zostanie po staremu”.


Co do Roberta to myślę że w obecnej sytuacji byłaby to świetna opcja, ale będzie ciężko jak widać.
Chociaż, Pirelli jest włoskie :), chociaż pewnie już międzynarodowe.


http://motosp.pl/2012/03/f1/pirelli-zaprosilo-zespoly-na-majowe-testy-opon/

Foka pisze...

Pirelli zainteresowane Alguersuarim i Trullim

http://www.f1ultra.pl/index.php/wiadomosci-f1/130419-pirelli-zainteresowane-alguersuarim-i-trullim.html

tbartosz1 pisze...

http://www.youtube.com/watch?v=9lRUpKw8V4M

Foka pisze...

A co do Massy to nie ma co spekulować na dzień dzisiejszy :
(3.27.2012)Domenicali said :
“I well remember that, four years ago, in fact right after a Malaysian Grand Prix, which was won for us by Kimi Raikkonen, Felipe was more or less in the same situation as today,” continued Domenicali. “The papers were demanding his immediate replacement and he managed to react in the best way possible, thanks to support from the team, which saw him win two of the next three races. We remember how that particular season ended, with the Brazilian actually world champion, even if it was just for a few seconds, while we took our sixteenth Constructors’ title. Felipe has changed his plans and, instead of heading home to see his family in Brazil, he will be in Maranello tomorrow to work alongside the engineers to calmly analyse everything that happened in these past two races, trying to identify why he was not able to deliver what he is capable of. That’s the right spirit and we are here, ready to help him.”

Tomy pisze...

Massę tak łatwo nie zamienią, bo by to dużo kosztowało. Poza tym Massa jest dobrym, solidnym kierowcą. Lepiej go zmotywować niż wymieniać na podobnego, który zanim się zaaklimatyzuje to miną kolejne miesiące.

Poza tym na rynku, jedyny dostępny kierowca, który jest zdecydowanie lepszy od Massy to Robercik, z tym że on nadal testuje (bądź też dopiero zaczyna testować).

Także Massa zostaje, Robercik testuje, a pozostali ciekawi kierowcy są już zakontraktowani. Może coś się ruszy w temacie np. jak Robert da sygnał że jest gotowy do jazdy.

Foka pisze...

dokładnie tomy
Stefano Domenicali jest raczej innego zdania i przyznał: "Musimy trzymać się blisko Felipe w tym czasie. Przeżywa bardzo trudny czas, a my musimy znaleźć sposób by mu znaleźć właściwą drogę z samochodem. W kwalifikacjach na torze Sepang zrobił krok do przodu, zwłaszcza jeśli zrobimy porównanie z tym w pierwszym tygodniu. Teraz staramy się interweniować pod względem tempa wyścigowego i wydajności w ".

Michael Tukan pisze...

Przepraszam, że pytanie nie na temat, ale czy ktoś wie co się dzieje ze stroną pitstopf1.pl? Z góry dziękuje za odpowiedź. :)

BYKU pisze...

To, że Robert przejechał kilkanaście okrążeń gokartem to nie znaczy że może w ciągu kilku dni wsiąśc do bolidu F1!
Narazie żadna rola testera Pirelli czy zastąpienie Massy w Ferrari nie wchodzi w grę!
Przynajmniej do Sierpnia 2012r.

Magelot pisze...

Do kupienia Toleman TG-184-2
Bolid Ayrtona Senny
http://www.silverstoneauctions.com/ex-ayrton-senna-1984-toleman-tg-184-2

Senna (Toleman) pokazuje, jak się jeździ w deszczu:
1984 F1 Monaco Grand Prix
http://www.youtube.com/watch?v=3BD3xhX0TcE

Marek C pisze...

szkoda, że mnie nie stać na tego Toleman'a... :(

pioceg pisze...

A 1984 Toleman raced by Formula One legend Ayrton Senna is expected to raise £750,000 at a Silverstone auction. to według "the Sun"

Gool pisze...

http://www.yallaf1.com/2012/03/07/pirelli-acquire-new-f1-test-car-but-yet-to-recruit-driver/

Czyżby Roberto?

hip pisze...

Odpowiedź ferrari z przed kilku minut na pytanie kto jest trzecim kierowcą:

"Ciao, there is not a third driver, no rule to declare who is..."

Niby nie ma kierowcy, ale w drugiej części zdania - nie muszą podawać kto nim jest :)

Marcin19 pisze...

Gool- dlaczego tak uwazasz?

hip pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
hip pisze...

Na pytanie o Roberta i Ferrari padła krótka odpowiedź :
"only rumours..."
Co oczywiście nic nie musi oznaczać...

Rovanpera pisze...

Ferrari cały czas zostawia sobie otwartą furtkę. Pytanie brzmi dla kogo ta furtka pozostaje otwarta?

Z drugiej jednak strony po co ogłaszać trzeciego? Mało jest kierowców, którzy nie powydłubują sobie oczu za możliwość jazdy choćby w paru wyścigach dla SF? Kto im odmówi (oprócz Roberta)?:)
Sądzę, że z trzecim nie będzie najmniejszego problemu, więc po co robić sobie kłopot i go ogłaszać. Do tego darmowy rozgłos dosłownie co chwilę:) F. Massa słabo pojedzie i już wszyscy myślą o trzecim kierowcy. Zaczyna się larum... i efekt osiągnięty.

Oczywiście chciałbym, żeby chodziło tu o Roberta, podobnie z testami Pirelli... no ale jak życie pokazuje, nie jesteśmy w stanie przewidzieć co się wydarzy. Nie chciałbym się zawieść kolejny raz. Jak będzie po naszej myśli to super a jeżeli nie, to będziemy oczekiwać na kolejne miejmy nadzieję dobre informacje.

Magelot pisze...

Ostatnio w swoich wypowiedziach Eric często nawiązuje do Roberta, szczególnie od czasu, gdy Pirelli zakupiło R30. Myślę, że Robert nadal ma furtkę otwartą w Lotusie. Gdyby został testerem Pirelli, to w Lotusie pewnie miałby otwarte bramy na przyszły sezon.

Magelot pisze...

Niezły ogródek :)
http://twitter.com/#!/alo_oficial/status/185077701298757632/photo/1

Magelot pisze...

Robert w Japonii również ma wiernych fanów.
Uli Matos z Japonii z ogromnym zamiłowaniem rysuje obrazki z Robertem.
http://banzaiek.info/animestrony/newsy/1433-czy-powstanie-fanowska-manga-o-kubicy.html

http://www.peekyou.com/uli_kubica/309533662
http://twitter.com/#!/ulimatos

Magelot pisze...

Tutaj więcej rysunków:
http://mediafeed.pl/kubica-po-japonsku/

Piotrek pisze...

Myślę, że Robert nie wróci do Lotusa.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Yahoo pisze...

No pewnie nie wróci ale zespół złożony z pary KUB-RAI by dobrze pomógł inżynierom zrobić bardzo dobry bolid. Nie wiem czy bym wolał parę KUB-ALO czy KUB-RAI :P

Magelot pisze...

Nie mam oczekiwań co do tego w którym teamie będzie jeździł Robert. Ewentualne animozje nie mają żadnego znaczenia. To jest biznes, duże pieniądze. Przymnijcie sobie sytuację poprzednich negocjacji Eric-Kimi i jak się zakończyły oraz jaki jest stan obecny. Dla Roberta priorytetem jest jak najlepsza pozycja wyjściowa w negocjacjach na sezon 2013. Być może będzie jeździł w Ferrari, Lotusie, Mercedesie, McLarenie a może w jeszcze innym. Wybór będzie duży i nie przesądzam żadnej opcji, tak samo jak żadnej nie skreślam. Jeszcze wiele może się zdarzyć. Po prostu kibicuję Robertowi i ucieszę się, gdy wróci do ścigania w F1 bez względu na to, w jakim zespole (a nawet gdyby okazało się to niemożliwe, w co wątpię).

Ewa pisze...

Ja myślę, że Robertowi było dobrze w Lotusie.Widać było, że znalazł tam swoje miejsce, był traktowany tak jak na to zasługiwał.Nie miałabym nic przeciwko temu, żeby jeździł z Kimi zwłaszcza, że Lotus ma niezły bolid.

alexomahony pisze...

Jak wynika z wczesniejszych informacji to co dochodzi do nas to sa wiadomosci, ktore dostaly pozwolenie na wydostanie sie spod sfery prywatnosci RK. Jezeli tak jest to znaczy ze albo szykuje sie niedlugo PR-owa bomba albo ......az nie chce glosno mowic.
Tak z innej beczki, obserwuje troche brytyjske media i jakos tak mam wrazenie, ze niejaki pan Bernie Ecclestone wie doskonale co i jak z Robertem. Nie mowie ze cos powiedzial ale miedzy wierszami mozna to wywnioskowac - generalnie chodzi mi o niecierpliwosc z jego strony. Tak jakby chcial aby ta cala szopka sie juz skonczyla i zeby Robert wskoczyl do bolidu.
Pewnie chce sie w pokera odegrac:)
Pozdrawiam!

Foka pisze...

@Ewa przecież Lotus chciał zatrzymać Roberta i mu pomóc w powrocie,jak również przygotować na 2013 rok ,dlaczego więc ich opuścił skoro było mu tam dobrze ?

Magelot pisze...

Ecclestone przede wszystkim liczy na to, że bardzo wzrośnie zainteresowanie po powrocie Roberta i będzie mógł "odegrać się w pokera" z mediami w temacie praw do transmisji wyścigów. Ecclestone wstępnie porozumiał się w sprawie podpisania nowego Concorde Agreement z topowymi zespołami. To porozumienie dotyczy również podziału zysków z praw do transmisji. Mamy teraz czas, kiedy wiele różnych interesów przecina się. Powrót Roberta do F1 zapewniłby Berniemu mocnego asa w rękawie. Jest o co walczyć.

alexomahony pisze...

@Foka, @Ewa... generalnie to nic nie wiadomo jak to bylo z tym Lotusem. Mogly byc dwa scenariusze: albo Robert mial podpisany wstepny kontrakt z Ferrari i przygoda z Lotusem sie urywala, albo nie bylo zadnego romansu z Ferrari a Lotus dawal pozycje testera i za male kieszonkowe z racji kontuzji i stanu zdrowia Roberta. Mozna sobie gdybac ale tak naprawde rozmow na temat kontraktow w swietle dziennym nigdy nie ujrzymy - niestety.

Ewa pisze...

Robert nie był jeszcze gotowy do jazdy od początku roku.Jeśli do bolidu ma wsiąść dopiero latem to nie ma o czym mówić.Robert postąpił mądrze nie spiesząc się z rehabilitacją i uczciwie w stosunku do zespołu.Jak sam powiedział, to była trudna decyzja ale chyba jedyna słuszna.

alexomahony pisze...

@Magelot...
Dokladnie, Bernie to szczwany lis i wie jak w swiecie F1 sie zagrywa. A ze F1, poza aspektem wyscigow, to 'wielka kupa' pieniedzy to taki powrot RK bylby nielada kaskiem medialno-sportowym! Obstawialbym nawet ze to by bylo newsem nr1 na kazdym serwisie motoryzacyjnym!
Gra idze o wielka kase dla naszywek na koszulkach, bluzach i czapeczkach:)

alexomahony pisze...

@Ewa...
Zgadza sie, nie byl gotowy. Wydaje mi sie, ale to tylko moje domysly, ze Lotus chcial to wykorzystac w negocjacjach i narzucic mu swoje warunki. To moglo Roberta zniechecic i dlatego wzial rozwod z Lotusem. Jak wczesniej napisalem, nie dowiemy sie jak bylo. No chyba, ze kiedys Robert wyda swoja biografie i to wszystko tam opisze:)

Foka pisze...

Taki powrót Roberta na pewno pomógłby nie jednemu w świecie F1 ,po tym nieszczęśliwym wypadku jego popularność jak by nie patrzeć wzrosła co bardzo Nas cieszy ,oby tylko wszystko odbyło się planowo :-)trzymam kciuku w każdym bądz razie ,a tak na marginesie nie tak dawno temu miałem sen że Robert siedział za kółkiem bolida ! i mu bardzo dobrze szło , pozdro ziomale

Magelot pisze...

Właśnie z powodów, które podałem przed chwilą, Bernie może wpływać na Pirelli i Ferrari w sprawie decyzji zatrudnienia Roberta. Na to nakłada się to, czy Robert jest już gotowy. Biorąc pod uwagę fakt szybkiego dementi plotki Algersuariego prze obóz Roberta, wyciek informacji, że Robert jeździ kartem, że pokonał odcinek testowy w rajdzie, oraz ww. interesy prowadzone przez Berniego - jest wysoce prawdopodobne, że możemy dowiedzieć się wkrótce, że Robert został zatrudniony przez Pirelli. To nie musi pozostawać w sprzeczności Ferrari i z kwotą, którą rzekomo Robert ma otrzymać (czy tez otrzymał) za pierwszeństwo w negocjacjach na przyszły sezon. Co więcej - byłoby to optymalną opcją dla Roberta, ponieważ ryzyko wypadku byłoby zredukowane (nie ścigałby się z innymi, brak incydentów wyścigowych), wymagana jest równa jazda i przekazywanie szczegółowych informacji analitycznych, a nie bicie rekordów. Dla Pirelli, z uwagi na zakup R30, wybór Roberta wydaje się raczej zupełnie naturalny. Robert miałby zapewnione jazdy, więc mógłby się przez cały sezon pracować nad formą i wytrzymałością z bolidzie F1. Poza tym mocno wzrosłyby notowania Roberta, ponieważ posiadłby bardzo cenną wiedzę dotyczącą pracy opon. Dla Roberta również byłoby to ważne, gdyż dałoby to przewagę, która mogłaby zniwelować ewentualne braki mimo dotychczasowej rehabilitacji.

alexomahony pisze...

@Magelot....
Madrze sie tu wypowiadasz. Trzeba przyznac, ze za duzo tu dziwnego timing-u informacyjnego. I faktycznie Bernie moze miec ogromny wplyw na Pirelli - jedno jest pewne: jesli Robert ma testowac opony dla Pirelli to ta informacja ujrzy swiatlo dzienne w przeciagu najblizszych 3 dni!!!
Noi fajna jest ta fotka w artykule odnosnie informacji o braku testera Pirelli - R30 z Robertem w srodku:) Przeciez mogli znalezc zdjecie z prezentacji 'pustego' bolidu i je tam wkleic:) haha

alexomahony pisze...

@Magelot...
Dokladnie, za duzo tu dziwnego timing-u informacyjnego. Zobaczymy jak bedzie z Pirelli bo wychodzi na to ze maja 3 dni na ogloszenie kierowcy testowego.
Podobalo mi sie zdjecie umieszczone w artykule odnosnie braku testera w Pirelli - R30 z Robertem w srodku! Przeciez mogli uzyc zdjecia z prezentacji R30 i wkleic pusty bolid:)

Ewa pisze...

@alexomahony, czy naprawdę wierzysz w to, że Robert wyda swoją biografię :).Nie dowiemy się o wielu sprawach i pewnie nie musimy.Być może Robert nie wiedział czy będzie mógł wrócić i dlatego nie chciał się zobowiązywać a być może były inne przyczyny o których tu pisano, kto wie :).

Seba_kalisz pisze...

Praca na rzecz Pirelli tylko będzie świadczyć, że żadnego kontraktu nie ma ( a przynajmniej oficjalnie) i jest wolnym strzelcem do wzięcia na sezon 2013. Ale dość sceptycznie do tego podchodzę. Chyba jeszcze za szybko. Ale z drugiej strony kto wie, już wiele w ostatnim czasie Nas zaskoczyło.

pozdr.

Tomy pisze...

Nie wiemy na jakim etapie treningów, rehabilitacji jest Robert. Jeśli na średnim etapie, to opcja z Pirelli jest świetna. Natomiast jeśli już praktycznie z tego wychodzi i pozostaje kwestia kondycji to może lepiej w połowie sezonu podpisać umowę z jakimś zespołem.

Obecnie powrót Roberta może być sztucznie wstrzymywany, może ze wzgl na to że woli profilaktycznie za bardzo się nie spieszyć, może nie ma jeszcze odpowiedniego momentu na to. Po co np. Ferrari miałoby go ogłosić 3ecim kierowcą już teraz? Massa popadłby w depresję, a poza tym Robert musi być w 100% pewien że jest OK, nie może się spieszyć. Szybki powrót na tor kusi...

Foka pisze...

Nie jestem pewny czy Robert chciałby testować opony Pirelli ,wszystkie oczy byłyby wtedy skierowane na niego,chyba raczej jego powrót do F1 będzie wyglądał całkiem inaczej

Seba_kalisz pisze...

Kurcze, trochę dużo tego : po co? co? czy? kiedy? być może?... może w końcu padnie... już! tu i teraz!...czekanie w niewiedzy z jednej strony jest ekscytujące, ale z drugiej.... frustrujące.

pozdr.

Mateusz Cieślicki pisze...

Od początku było wiadomo, że Robert testerem Pirelli nie zostanie.

Foka pisze...

pewnych rzeczy nie da rady przeskoczyć ,trzeba czekać i dalej wspierać Roberta najlepiej jak tylko można , także Seba_kalisz bądz wytrwały ! :-)

Dawid pisze...

ALG pisze na Twiiterze żę ma wielką niespodziankę dla wszystkich fanów, szczegóły wkrótce... (moim zdaniem tester pirelli).

Mateusz Cieślicki pisze...

Szkoda, liczyłem na Jarno.

Rafał pisze...

7 lipca 2010 roku f1.com czyli oficjalna strona Formuły 1 podała, że Kubica DO KOŃCA 2012 roku zostaje w zespole z Enstone, do końca 2012 podkreślam. W sierpniu bądź wrześniu 2010 Ferrari podało, że Massa zostaje w Ferrari do końca 2012 (co prawda już w 2010 Massa jeździł przeciętnie, ale wobec roli Alonso jak widać pasował Massa wszystkim).
Aby w 2012 Robert jeździł w Ferrari musiałyby nastąpić następujące czynniki:
1.Ferrari płaci odszkodowanie Lotus Renault za wcześniejsze o rok odejście Kubicy.
2.Ferrari płaci Massie odszkodowanie za zerwanie kontraktu o rok wcześniej - czyli pewnie całą gażę za 2012.
3.Ferrari płaci Robertowi za 2012 zapewne nie mniej niż Massie (zdaje się, że słabowity Felipe za ten rok ma dostać 17 mln dolarów).
Dlatego teksty Berniego albo Flavio o tym, ze Kubica od obecnego roku jeździłby w Ferrari można poważnie traktować jedynie po spełnieniu tych 3 punktów, które dla Scuderii wiązałyby się z ogromnymi kosztami, co jak na kierowcę nr 2 jest raczej mało wyobrażalne. Nr 2 przy obecności Santandera i Alonso uważam za oczywisty punkt, który muszę umieścić.

Tomy pisze...

Wycinek przykładowego artykułu:

Włoski menedżer raz jeszcze podkreślił, że kontrakt jego klienta z Lotus Renault GP wygasa 31 grudnia 2011, dając jednocześnie jasno do zrozumienia, iż Kubica rozgląda się za innym zespołem: „LRGP pójdzie swoją drogą jeśli chodzi o skład kierowców, a my poszukamy alternatywnego wyjścia. Od 1 stycznia Robert jest wolny".

http://www.f1.v10.pl/Morelli,ujawnia,cala,prawde,o,Kubicy,Lotus,Renault,GP,zmienilo,slowa,Polaka,71762.html

Tomy pisze...

Umowa mogła mieć opcję przedłużenia o jeden rok, ale obóz Roberta z tego nie skorzystał.

Inny wycinek:

"... Umowa nie jest przedłużona do końca sezonu 2012. Kończy się w grudniu tego roku. Będziemy wolni w styczniu i możemy pójść w dowolnym kierunku"

http://www.sportowefakty.pl/moto/253005/daniele-morelli-dementuje-zespol-zmienil-slowa-kubicy

Michał pisze...

W kwestii kontraktowej opcję są dwie i naprawdę nie da się wymyślić inaczej.

1. Kubica pod koniec roku był już w takiej formie zdrowotnej i dyspozycji psycho-motorycznej, która pozwalała z prawdopodobieństwem bliskim 100% określić, że np w 2013 będzie konkurencyjny. A to natomiast pozwoliło zawrzeć porozumienie z jakimś wyżej notowanym zespołem.

2. Forma Kubicy pod koniec roku była na tyle słaba, że nie byli w stanie określić czy powrót faktycznie jest możliwy. A że nie znamy żadnych zapisów kontraktowych i ewentualnej opcji Lotusa na rok 2012, to nie jesteśmy w stanie stwierdzić czym ryzykowali.

Innych możliwości nie stwierdzam. Natomiast w świetle ostatnich doniesień pół oficjalnych oraz tych ćwierć oficjalnych - testy jesienią na torze, wydaje się że punkt pierwszy jest bardziej prawdopodobny.

Co do testera Pirelli, to podzielam zdanie kilku poprzedników. Z powrotem Roberta wiąże się zbyt duży szum medialny, żeby go rozmieniać na drobne. Klasa kierowcy jest na tyle wysoka, że powrót po testach majowych w 2012 (wątpię) lub po testach lutowo-marcowych w 2013 (zakładam, że jeżeli wróci to w takim scenariuszu) pozwoli mu na spokojne poznanie nowego bolidu i opon, które być może w przyszłym roku nie ulegną tak drastycznej zmianie, ale dzięki temu wiedza zespołu będzie większa na ich temat co również przyczyni się do szybszego zaprzyjaźnienia się z obuwiem.

Się rozpisałem, no no

Magelot pisze...

Jest już dostępne video z GP Australii:
http://www.formula1.com/video/race_edits/

Lepiej byłoby, żeby popracowali nad aplikacją do odtwarzania filmów. W tym roku działa trochę gorzej niż w poprzednim sezonie. Najlepiej działała wersja z wcześniejszych sezonów - dużo mniejsze miała wymagania sprzętowe i odtwarzanie filmów było o wiele bardziej płynne, mało tego - również na dużo słabszym komputerze.

takuma pisze...

http://video.mx.msn.com/watch/video/sergio-perez-en-la-mira-de-ferrari/t2t2nwl7?from=sharepermalink-twitter&cpkey=c052e2d9-7962-403c-bb52-387507b0e304||||
Nie znam hiszpańskiego, ale fani z forum autosportu twierdzą, że ojciec Pereza praktycznie się wygadał, że syn będzie w Ferrari w 2013 r.

Mateusz Cieślicki pisze...

Mnie już w tamtym roku muliły... Filmy są fajne, tylko szkoda, że zawsze w tej samej konwencji.

Dawid pisze...

pierdu, pierdu, pierdu, Ojciec Pereza...naprawdę wątpie żeby to było już pewne nie ma takiej opcji.

Magelot pisze...

Dopóki kontrakt nie zostanie podpisany, to nic nie jest pewne. Po podpisaniu kontraktu staje się prawie pewne - przykłady mieliśmy całkiem niedawno.

Michał pisze...

Z drugiej strony to scuderia niczym nie ryzykuje. Słabszy od Massy pewnie nie będzie, a kasiorki ze sobą może przyniesie trochę.

Rafał pisze...

Zapewne w kontrakcie (jak każdym innym) jest zapis, że jeśli człowiek nie może świadczyć pracy - jego kontrakt zostaje automatycznie rozwiązany w danym momencie (w przypadku Roberta 31 grudnia 2011). Dlatego niepełnosprawnemu kierowcy nie będą płacić za samo figurowanie na liście płac w czasie gdy ten nie jest zdolny do świadczenia pracy.
Co do ew. kontraktów wstępnych - wg mnie sam fakt, że testował Skodę WRC wskazuje, że Robert nie ma (przynajmniej nie miał w lutym i marcu, gdy testował) żadnego wstępnego kontraktu z nikim z Formuły 1 - z żadną ekipą. Po wypadku sprzed niemal 14 miesięcy sam pomysł, aby porajdować, mógłby spowodować zawał u kogoś z ekipy, która z Robertem jakiś przedwstępny kontrakt by miała. Jednak w sytuacji, gdy się nic nie stało na odcinku testowym, a testy się odbyły i zdjęcia poszły w świat uważam, że dobrze się stało, że RK testował, ponieważ pokazał, że znakomicie ma się sprawa z jego psychiką, nie ma urazu po wypadku (no, najprawdopodobniej nie ma).
I ostatnia uwaga: nie ma czegoś takiego, że Robert nadal ma dużo czasu. Zakładam, że w kwietniu lub maju najpóźniej, test jednomiejscowym bolidem niższej serii musi mieć miejsce, aby ew. test autem F1 mógł się odbyć w czerwcu/lipcu. Czasu nie ma - Perez przymierzany do Ferrari, Sutil, za którym podąża Medion głośno puka do Saubera, itd. Kontrakty w dobrych zespołach są podpisywane najpóźniej we wrześniu roku poprzedzającego rok, od którego jest podpisany kontrakt (wyjątkiem jest sprawa Buttona z grudnia 2009, gdy przechodził do McLarena). Czasu jest mało...

jurek krak pisze...

Witam
Znowu się powtórze
Czy Robert bedzie chciał wrócić do f1 a nie wybierze rajdów.

sLaYeR pisze...

Zapominacie o jednym.

A może Robert już jeździł w jakimś bolidzie? ;)
Przecież już jazda samochodem rajdowym, to nie jest wcale mniejsze wyzwanie. A od tego testu rajdowego minie niedługo już 2 miesiące!

Mateusz Cieślicki pisze...

jurek krak: Jeżeli RK będzie w stanie wrócić do F1 to wróci do F1 i przestań już może o to ciągle pytać. RK ma coś do udowodnienia.

sLaYeR - Rober nie jeździł bolidem, a jazda nim jest większym wyzwaniem w tej sytuacji.

Tom pisze...

Rozważań ciąg dalszy, tylko Panowie nie bierzecie jednego pod uwagę, że Robert ma już podpisaną umowę przedwstępną i to jest pewne na 1??%, a to że w tej umowie brak zapisów co do testów np. Skodą wynika z tego, że niby czym ma testować hulajnogą, bo bolidu F1 na tym etapie co był tj. 2001/2012 nikt nie użyczył z WIADOMYCH WZGLĘDÓW, a to nie znaczy że teraz tj. niedługo, nie użyczy... zwłaszcza że już testuje czymś bardzo podobnym. Czym, o tym będziecie pisać za około miesiąc. Pozdrowienia dla fanów.

jurek krak pisze...

Mateusz Cieślicki Ja nie pytam

Mateusz Cieślicki pisze...

Tom, spokojnie. jurek_krak - nie? Bo Twoje zdanie zaczyna się od "czy"...

Tom pisze...

i jeszcze podpowiem wszystkim... wiedzę i to dużą ma Pan Sokół... chcecie szczegółów to pukajcie w tamte drzwi.

qzim pisze...

Obecnie są tylko 2 zespoły, które posiadają kierowców jeżdżących na podobnym poziomie i do tego w miarę dobrze. Mam na myśli McLaren oraz RBR. Jak wiadomo w tym drugim posada Webbera nie jest 100% pewna jeśli chodzi o 2013 rok. Jeśli RK ma wrócić to przejście Pereza do Ferrari nie zamknie mu drogi na amen.

Mateusz Cieślicki pisze...

jurek_krak nie wstawiaj proszę bezsensownych komentarzy - wiesz, że mamy ograniczone miejsce na nie, a ja zupełnie nie wiem co oznacza Twoje "Mateusz Cieślicki hehehe"...

jurek krak pisze...

ok ok
pomyśl....

Mateusz Cieślicki pisze...

myślę i nie rozumiem więc albo pisz jasno, albo wcale.

sLaYeR pisze...

Mateusz skąd to możesz wiedzieć?

Przecież tak samo wcześniej nie wiedzieliśmy o testach już w 2011 roku, o testach samochodem rajdowym w lutym, dopiero później okazało się, że takowe były.

Mateusz Cieślicki pisze...

sLaYer - ja zwyczajnie nie lubię szerzyć takich teorii.

pavelwhitecky pisze...

Poniższy artykuł (wypowiedź) chyba sugeruje, że Roberto jeszcze nie gotowy i czekają na niego.....

http://www.f1.v10.pl/Ferrari,nie,ma,odpowiednich,kandydatow,do,zastapienia,Massy,77753.html

Dawid pisze...

Szerzenie teorii to jedno, ale Ty piszesz jakbyś miał 100% pewność że tak było. Nie piszesz "uważam", "podejrzewam, że nie jeździł", stwierdzasz więc albo masz wiedze na ten temat, albo zgadujesz tak jak Ci którzy zgadują że jeździł - to moim zdaniem jednak działa w dwie strony.

sLaYeR pisze...

Ok, ja uważam poprostu, że dużym nadużyciem w tym przypadku, jest stwierdzanie czegoś ze 100% procentową pewnością.

My od ponad roku żyjemy w nieświadomości i niczego nie można wykluczyć.
Morelli mówił o stestach w styczniu, dlaczego miałyby się nie odbyć? Nie możemy tego stwierdzać tylko dlatego, że nikt nam nie powiedział, że one się odbyły.
Wygląda na to, że nikt z obozu Roberta nie czuje się zobowiązany, aby o tym informować.

zagiel_1987 pisze...

A ja uważam, że trzeba dalej czekać. Najpóźniej do rozpoczęcia sezonu 2013. Jeżeli wtedy nie będzie Roberta na starcie, to będzie to równoznaczne z zakończeniem kariery w F1. Teraz z kolei trzeba nastawić się na jakiś tydzień - dwa (a może i dłużej) bez jakichkolwiek informacji, zdjęć itp. Taka sytuacja miała już miejsce kilkakrotnie, więc teraz będzie podobnie. Za jakiś czas znowu dowiemy się czegoś nowego, a później znowu cisza. Tak będzie aż do ewentualnego powrotu. A póki co, można próbować pisać do MS w sprawie jakiegoś info. Ale wątpię, żeby dał się sprowokować drugi raz, jak miało to miejsce niedawno.
A spekulacje nie mają sensu, bo nie mają na nic wpływu. No chyba że te mające miejsce na kursach walut itd. :)

Marek C pisze...

dla rozluźnienia atmosfery mały off-topic:

http://f1.wp.pl/kat,116280,title,Karthikeyan-odpowiada-Vettelowi,wid,14371244,wiadomosc.html?ticaid=1e2d6

ciekaw jestem ciągu dalszego tej sprawy :)

Mateusz Cieślicki pisze...

Czytałem tego Karthikeyana i mimo że Vettela nie lubię, to głupotą jest mówienie, że to nie była wina Hindusa. Tylko i wyłącznie jego.

qzim pisze...

nie do końca rozumiem gdzie tam była wina Hindusa. Miejsca było strasznie dużo. To Vettel bez wyraźnego powodu za szybko zmienił swój tor.

Tomy pisze...

Wcale nie byłbym tego pewien że to była wina Hindusa. Raczej głupota Vettela. Powinien wyprzedzać bezpieczniej i nie sądzę aby K. miał obowiązek zjeżdżać na bok, bądź gwałtowanie hamować.

Poza tym K. chyba nie dostał kary za to.

Mateusz Cieślicki pisze...

Przypominam sytuację http://www.youtube.com/watch?v=UEJXj8s-PnU wiem, że nie lubicie Vettela, ale trochę obiektywizmu...

Tomy - jasne, wszystko byłoby prawdą, ale zapominasz, że to nie było "wyprzedzanie" tak jak napisałeś. To było dublowanie. I kierowca powinien zjechać.

Karthikeyan dostał 20 sekund kary...

Rovanpera pisze...

Ja nie lubię ani Vettela ani Karthikeyana, ale był to manerw dublowania i Karthikeyan powinien wykonać wszystko, co w jego mocy by ułatwić Vettelowi jego manewr.
Swoją drogą to Vettel jakoś tak szybko zjechał po dublowaniu na tor jazdy Karthikeyana... Wina połowiczna moim zdaniem, jeden i drugi mógł zachwoać się lepiej.

Magelot pisze...

Moim zdaniem, nawet przyjmując za pewne, że wina jest po stronie Karthikeyana, to z nie jest to wystarczający powód, że Luke Skywalker przechodzi na ciemną stronę mocy. Wygląda na to, że w tym roku bolidy RBR w wyniku zmian w przepisach zostały pozbawione bliżej nieokreślonego "tego czegoś", co dawało znaczną przewagę w poprzednich sezonach. Luke nie był zbyt optymistyczne nastawiony już w czasie testów przedsezonowych. GP Australii mogło obnażyć większą utratę dotychczasowej przewagi niż zakładali przed sezonem, a to budzi frustracje tam, gdzie jest za duży apetyt.

Mateusz Cieślicki pisze...

Tu się zgadzam Magelot i to jest sprawdzian dla Vettela.

Tomy pisze...

No dobra, ale przy dublowaniu także trzeba zachować ostrożność. Przecież tamte samochody nie będą się zatrzymywały. A Vettel mógł poczekać na prostą, skoro miał taki problem z minięciem K. na zakręcie. Widać też że zaraz przed kolizją, K. miał problem z utrzymaniem bolidu.

Nie lubię fingerboya, bo to co osiągną to dzięki wpływom, bo dostał się do RB, a następnie dzięki bolidowi zdobył 2x mistrza. No ale taka jest F1. Inni muszą podążać inną drogą i szkoda że nasz Robercik ma pod górkę.

Rovanpera pisze...

Właśnie teraz Vettel okaże swój prawdziwy charakter, ponieważ powozić taką "bryczką", jaką dysponował Red Bull w poprzednich sezonach... nie mówię, że wszyscy, ale większość kierowców potrafi. Ja się cieszę, niech pokaże, że jest prawdziwym mistrzem.
Obiektywnie jest to naprawdę niezły kierowca, ale brakuje mu tego czegoś, co właśnie może teraz pokazać. Tego czegoś, co ma np. F. Alonso. Nieokreślona cząstka:)

Rovanpera pisze...

@Magelot;
to budzi frustrację u ludzi, którzy dostają wszystko jak na tacy a tak naprawdę nie znaleźli się jeszcze w kryzysowej sytuacji. Nie mniej jednak, sądzę, że niebawem Red Bull-e znów dojdą do głosu i chilowa niedyspozycja Vettela zostanie zamaskowana.
Red Bull nie jest typem zespołu, który przeżywa kryzys cały sezon. Mogę się oczywiście mylić, ale wg mnie wszystko szybko się wyrówna...

Michał pisze...

Taa Vettela od zawsze uważałem za sztucznie wypromowany talent. Jest poprawny, ale nic poza tym. Taka klasa Massy czy (uwaga) Hamiltona. W dobrym bolidzie, z dużym wsparciem zespołu, bez większego zagrożenia ze strony partnera zespołowego i ze sporą przewagą nad przeciwnikami to on sobie może wygrywać. Teraz ma szansę pokazania co jest wart. Jest w sytuacji w jakiej był Kubica w 2010. Średni bolid, ale z jakimś tam potencjałem, który jednak wymaga wzniesienia się na wyżyny swoich umiejętności i opanowania nerwów.

Różnica między nim a Hamiltonem jest tylko taka, że Hamilton ma to coś, tyle że psyche mu siada.

Aha gdyby Vettel miał tą cząstkę to by został atomówką :P

Rovanpera pisze...

@Michał; ta nieokreślona cząstka nie przyszła mi na myśl, świetne;]

Foka pisze...

Co do samych testów Roberta to jednak duży znak zapytania jak z resztą wszystko do tej pory, dowiemy się o tym dokładnie w taki sam sposób w jaki dowiedzieliśmy się o jego występie w rajdach WRC czyli z opóznieniem ,zobaczymy tym razem z jakim czy z kilkutygodniowym czy kilkudniowym ;-)Jest już praktycznie kwiecień także Robert musi działać

Marek C pisze...

ta kosmiczna cząstka u Vettela to moim skromnym zdaniem co najwyżej "Schwarz" z "Kosmicznych jaj" :)

innymi słowy: prawdziwych mistrzów poznaje się w "biedzie" - czyli w słabszym bolidzie, choć i "Luke Skywalker" też miał swoje przebłyski, np. Monza w Toro Rosso

F1anKUB pisze...

Witam, raczej się nie udzielam, ale Mateusz Ty chyba pisząc, że to wina Hindusa to troszkę chcesz dyskusje wzbudzić, bo wyraźnie widać tam, że Vettel zapomniał iż jedzie bolidem, a nie taczką, w tym drugim przypadku za plecami miał by już tylko powietrze no i mógłby wrócić na właściwy tor, a to że Karthikeyan był dublowany to nie oznacza, iż musi zjeżdżać na pobocze.

Tomy pisze...

Kosmiczna cząstka u Vettela do dmuchany dyfuzor i pełne wsparcie zespołu, na co nie mógł liczyć np. Webber, a uważam że on wcale nie jest gorszy od Vettela.

ED pisze...

Wytłumaczę Wam dlaczego nie lubimy w zasadzie niecierpimy fetela...

Chodzi o to że ten chłopak miał poprostu wielkie szczęście:
* najpierw wskoczył tymczasowo na chwilkę za Roberta po Kanadzie a tak naprawdę dlatego że to on dostał zajebisty samochód mimo tego że nigdy nie pokazał że jeździ świetnie słabym autem.

(to nas boli)

Zazdrościmy mu tego my Polacy że to on dostał dobre auto a Robert zawsze miał pecha mimo swego ogromnego talentu musiał się zmagać z awariami BMW i tymi niemcami.

Piotrek pisze...

@ Michał 15:18 - bardzo dobrze powiedziane. Moje zdanie jest dokładnie takie samo. Vettel jest dobrym kierowcą, ale nic ponad to.
@F1anKUB - również pełna zgoda. Cały incydent to wina Vettela. Przecież nikt nie będzie mu specjalnie zjeżdżał z drogi tylko, dlatego, że jest Mistrzem Świata. Vettel jest bardzo miłym kolesiem (albo to znakomity PR), ale na torze to przeciętna postać.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Magelot pisze...

Vettel potrafi jeździć rewelacyjnie szybko, gdy ma stabilny bolid, idealną trakcję. Wielokrotnie w poprzednich sezonach widzieliśmy, jak na zniszczonych już oponach czy też na śliskiej nawierzchni prowadził bolid bez nerwowych ruchów kierownicą, bez ciągłych kontr - kiedy to inni rywale musieli się namęczyć, aby utrzymać bolid w zakrętach. Teraz ma nadsterowny bolid, tył ucieka, a to nie dodaje pewności siebie i utrudnia jazdę na limicie. W tym sezonie taki manewr jak wyprzedzanie na łuku po zewnętrznej i po trawie już nie przejdzie. Może się trochę zmiękczyć o bandę, jeżeli będzie próbował to powtórzyć.

Tomy pisze...

@Magelot - no właśnie potwierdziłeś "klasę" Vettela. On musi mieć tylko super rakietę, tylko żeby przeciwnicy mieli słabsze i będzie dobrze. Wówczas Vettel będzie śmigał jak prawdziwy "mistrz". Inni rywale się męczyli, bo ich bolid nie był tak przyklejony do jezdni. Obecnie Vettel właśnie się z tym męczy.

To nie jest prawdziwy mistrz kierownicy, co pokazał przy okazji kolizji z K., czy też nawet z Robertem w Australii 2009.

O tyle RB zasłużył na tytuł, to samego kierowcę nie można uznać za najlepszego, o największych skillsach.

Rovanpera pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Rovanpera pisze...

@ED; nie do końca się z Tobą zgadzam. Nie pomyślałem w ogóle o tym, o czym napisałeś.
Po prostu Vettel nie udowodnił jeszcze, że zsługuje na miano mistrza.
Młody i perspektywiczny kierowca, który właśnie teraz musi pokazać na co go stać. Jeśli nie będzie błyszczeć, choć wcale nie ma złego auta, może się okazać, że pompowany tak długo balon po prostu pękł i mit o "Tytanicznym Vettelu" także upadnie.
W niektórcyh kierowcach widzi się "coś" więcej, inspirację, zaangażowanie, wirtuozerię (nie będę wymianiać, bo ktoś zarzuci mi stronniczość); to, że pomimo słabego auta pokazują coś wielkiego a nawet potrafią wygrać pojedyńcze wyścigi lub stanąć na podium.
W Vettelu widzę tylko (na chwilę obecną), rozgoryczonego chłopca, któremu zabrano fajną zabawkę i nie ma się czym bawić.

Magelot pisze...

@Tomy
Dokładnie tak. Prawdziwego mistrza można poznać, gdy potrafi wycisnąć wiele więcej niż inni ze słabego samochodu i do tego w kiepskich warunkach pogodowych. Wcześniej wkleiłem link, ale powtórzę.

Ayrton Senna w słabym Tolemanie pokazuje, jak się jeździ w deszczu (wygrałby, gdyby wyścig nie został przerwany - "miał wygrać" Prost):
1984 F1 Monaco Grand Prix
http://www.youtube.com/watch?v=3BD3xhX0TcE

Piotrek pisze...

Robert i Ayrton to przykłady tych kierowców, którzy potrafią wyciągnąć ze swojego samochodu więcej niż mogłoby się wydawać.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Tomy pisze...

Jeśli chodzi o obecnych kierowców to także Alonso zasługuje na pochwałę. Świetny kierowca (tzn. takie moje zdanie, każdy ma swoje :)).

mirekmiras pisze...

Nie co tu dyskutować, czyja była wina, przy kolizji, niebieska flaga, to niebieska flaga. Ktoś tu wspomniał, że Hamiltonowi psycha siada, Vettelowi chyba tez. Oznakiem tego jest, że nie prostuje mu się już palec wskazujący lecz środkowy :D

F1anKUB pisze...

Jak już coś napisałem do napiszę jeszcze jedno takie przemyślenie, mianowicie jeżeli chodzi o Roberta i jego zdrowie zawsze jest tak, że jak ktoś powie, że Robert jest w kiepskim stanie to nagle wyciągany jest królik z kapelusza i mamy Roberta na rajdach na gokartach, a gdyby tak któraś z tych bardziej rzeczowych stacji o tematyce f1 puściła bączka że niby Robert próbował jechać jakąś wyścigówką i okazało się, że jednak nie daje rady to ciekawe co wtedy wyciekło by z obozu Roberta, ale co tam niech chłopak dochodzi do siebie przyjdzie czas, że jeszcze się nacieszymy.

Piotrek pisze...

Ciekawe myślenie. Ale nie jestem pewny czy taka prowokacja dałaby rezultaty. Robert i Morelli nie chcą zbyt wiele powiedzieć. Musimy czekać. Wspaniale byłoby spędzać święta, więdząc, że Robert jest już tygodnie od powrotu do ścigania w F1, ale chyba się tego jeszcze nie dowiemy.

Szybkiego powrotu na tor Robert

F1anKUB pisze...

Nie no panowie patrzę na tą powtórkę przecież Karthikeyan nie może się zatrzymać na torze bo to byłoby jeszcze większym zagrożeniem przypomnijcie sobie Kovalainena i Webbera co się stało jak Webber jechał zbyt blisko Kovalainena i tan nagle zaczął zwalniać, natomiast Vettel jechał dużo szybciej, nawet zaraz po przebiciu opony oddalał się od Karthikeyana, on zrobił coś w stylu młodego szpanerka i zbyt szybko chciał wrócić na właściwy tor, nie jest tak, że nie lubię Vettela po prostu chciał przy szpanować i mu nie wyszło.

Piotrek pisze...

Albo przyszpanować, albo jak najszybciej zdublować i walczyć o lepsze miejsce. Jedna jest pewne - psychika mu nie wytrzymałem i popełnił błąd. Szkoda, że teraz nie potrafi się do niego przyznać i wziąć po męsku winy na siebie. Musi nazywać kolegę z toru "ogórkiem"? Przecież tak nie powinien zachowywać się Mistrz Świata. Według mnie sędziowie powinni dać Vettelowi przynajmniej reprymendę.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Marek C pisze...

kary nie będzie:

http://f1.wp.pl/kat,116280,title,FIA-nie-zamierza-karac-Vettela,wid,14372620,wiadomosc.html?ticaid=1e2d9

kurczę, moim zdaniem, przynajmniej nagana wzrokowa by się przydała za pokazanie międzynarodowego gestu pokoju i obrażanie kolegi; normalny kierowca za takie zachowanie - przyłapany przez policję - pewnie dostałby mandat

Marek C pisze...

ewentualnie art. 43 - pouczenie

Piotrek pisze...

Pewnie. Przecież takie zachowanie nie są kulturalne. Oj, FIA coś zbyt miękka jest.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Piotrek pisze...

"Międzynarodowy gest przyjaźni i pokoju" - jeden z moich ulubionych cytatów wypowiedzianych przez Sokoła.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Magelot pisze...

Od dawna tak jest, że ten który ma większe (lub w ogóle) szanse na mistrzostwo, jest traktowany łagodniej. Tutaj można za przykład podać traktowanie Hamiltona. Gdy był na topie, sędziowie przymykali oczy. Gdy Vettel był na topie, to Hamilton dostawał kary. A to że Vettel (bardzo - delikatne słowo;) nie lubi dostawać kar, to już wcześniej poznaliśmy, gdy musiał odbyć przejazd przez aleję serwisową. Gdyby na kierownicy kierowcy mieli do dyspozycji dodatkowy przycisk "BEEP", to Vettel używałby go chyba najczęściej (ale nie tylko on).

young22 pisze...

Oj tam przesadzacie z tą karą sam nie znoszę Vettela ale F1 to nie sport dla grzecznych panienek a taki gest to nic wielkiego nie róbmy cyrku.

zagiel_1987 pisze...

Cyrk czy nie cyrk, ale Vettel zachował się jak gówniarz. Należała mu się przynajmniej reprymenda. A gest, który pokazał, powszechnie uznawany jest za obraźliwy, co nie przystoi dwukrotnemu mistrzowi świata.
A jak traktują takie przypadki w innych dyscyplinach sportowych? Przykład pierwszy z brzegu http://sport.dziennik.pl/sporty-zimowe/artykuly/332715,2-5-tys-dolarow-kary-za-pokazanie-srodkowego-palca.html

young22 pisze...

Obraźliwy nie obraźliwy dla mnie F1 to również sport który wyzwala emocje a chyba większość tutaj uprawiła kiedyś sport i wiecie że czasami są one zbyt duże. Ot zwykłe ludzkie zachowanie nie żebym popierał ale wiem że to nic nadzwyczajnego.

Tomy pisze...

Mogę się założyć że gdyby takie gesty pokazał Kartikeyan, albo inny mało wpływowy kierowca to dla przykładu zostaliby ukarani. Są równi i równiejsi. I to tyle.

Oczywiście Vettel powinien dostać chociaż reprymendę za swoje idiotyczne zachowanie. Kartikeyana od razu ukarali 20s kary, ale żeby Vettelowi coś dać to cisza. Poza tym K. nie powinien dostać karę, a Vettel sam siebie wyeliminował poprzez swój błąd. Jak komuś mówisz sp... poprzez środkowy palec to chyba coś jest nie tak. I to jest "sportowiec i mistrz". Gratulacje dla FIA że wyhodowali sobie takie miszcza.

Seba_kalisz pisze...

Słuchajcie ja myślę, że najlepszą karą dla Von Vettela...będzie kiepska pozycja w następnym GP Chin a najlepiej jego eliminacja. Dla mnie widok będzie bezcenny a kolejne utarcie "rozkapryszonego" nosa da mu wiele do myślenia.

pozdr.

robo-tabu pisze...

Dokładnie, czekamy spokojnie na GP Chin. :)

@young22

Niestety nie uda Ci się usprawiedliwić Vettela w ten sposób. Palec palcem, ale do tego dochodzi jego zachowanie po wyścigu. Przykład klasycznego lekceważenia przeciwnika, czego u "sportowców" nie toleruję.

Magelot pisze...

Vettel gotuje się nie tylko w bolidzie...
http://lh3.googleusercontent.com/-R70cOSh5ZYU/T22HELk92KI/AAAAAAAAN4c/duDIkk5QkpE/s0/vettel_cooling_2_mal12.jpg

Piotrek pisze...

Pewnie. Walka musi być, ale szacunek również jest wymagany. A takie gówniarskie wyskoki może sobie robić jak ściga się z przyjaciółmi, a nie na oczach całego świata. Poziom Heidfelda.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Magelot pisze...

Chyba trochę mu się pokręciło
http://www.f1db.ru/q6271

Dawidu_AMG pisze...

Przesadzacie. Nie lubię Vettela, ale większe gwiazdy odwalały poważniejsze numery i nie było o tym tak głośno. Osobiście uważam, że zachowałbym się nie lepiej w takiej sytuacji, bo to są emocje, nad którymi czasami po prostu nie da się zapanować. To tylko człowiek.

Piotrek pisze...

Dobra, ale szczeniactwa nie można usprawiedliwiać. Bycie Mistrzem Świata zobowiązuje.

Szybkiego powrotu na tor Robert

«Najstarsze ‹Starsze   1 – 200 z 354   Nowsze› Najnowsze»