Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

poniedziałek, 12 marca 2012

Echa ostatnich jazd Skodą Roberta Kubicy (w lutym?) [aktualizacja wtorek]

W ostatni piątek mogliśmy przeczytać i obejrzeć jedne z najbardziej optymistycznych materiałów dotyczących Roberta Kubicy od 6 lutego 2011 roku. Polak przejechał około 100 km rajdową wersją Skody Fabii w okolicach Genui. Po tym wydarzeniu doczekaliśmy się dwóch ważnych wypowiedzi dotyczących Roberta, autorstwa Flavio Briatore i Bernie Ecclestona. Niestety, nadal nie skontaktowali się z nami sami zainteresowani, czyli Robert Kubica i Daniele Morelli. Powstają nawet pytania, czy Włoch nadal jest jednym z zainteresowanych w sprawie powrotu Kubicy do F1...

Jazdy Roberta Skodą Fabią odbyły się najprawdopodobniej w ostatni wtorek lub środę. Polak przejechał około 100 km w okolicach Rovegno, niedaleko Genui. Jak dotąd ukazało się 9 zdjęć z tego wydarzenia, na których jest obecny Robert. Wszystkie można zobaczyć tutaj.

Jak napisał na swoim blogu Mikołaj Sokół (www.sokolimokiem.tv), to prawdopodobnie nie były pierwsze jazdy Roberta jego prywatną Skodą Fabią, a jego tempo (również podobno) było "ekstremalnie dalekie od spacerowego". Całe wydarzenie może napawać dużym optymizmem, gdyż jest bardzo mało prawdopodobne, aby Robert wsiadł za kółko samochodu rajdowego bez dużej siły w ręce, a przecież jeszcze niedawno takie informacje otrzymywaliśmy.

Cieszyć mogą też już kolejne w ostatnim czasie zdjęcia Roberta Kubicy. Przypomnijmy, że przez prawie rok mogliśmy widzieć Polaka tylko na zdjęciach robionych z ukrycia.

Informacja o przejażdżce w Skodzie Fabii dotarła nie tylko do Polski, ale przede wszystkim do Włoch. Serwisy z innych krajów podawały tę informację z dość dużymi oporami, a jeżeli już to ze znakiem zapytania. Usłyszał o nich również Flavio Briatore - były szef m.in. Renault, który obecnie ma zakaz pracy w F1, po tzw. aferze singapurskiej. Włoch stwierdził, że Kubica nie powinien spieszyć się z powrotem do bolidu F1 i dziwił się, że Robert zdecydował się na jazdy samochodem rajdowym. Briatore uważa, że krakowianin powinien dać sobie 2 lata na spokojny powrót do Formuły 1, gdyż trzeba tam jeździć będąc w 100% sprawnym. "Flawiusz" podał tu przykład Alessandro Nanniniego, który po wypadku śmigłowca, w którym ucierpiała jego prawa ręka, spieszył się z powrotem do F1, ale bez sukcesu. Briatore stwierdził ponadto w wywiadzie na antenie Sky Sport24, że talentu Robert przez wypadek na pewno nie straci.

O owym talencie jest przekonany również Bernie Ecclestone, "pan i władca" Formuły 1, który stwierdził niedawno, że gdyby nie lutowy wypadek w Ronde di Andora, Robert Kubica jeździłby już w Ferrari w bolidzie Felipe Massy. Według Brytyjczyka, jeżeli Brazylijczyk nie udowodni swojej wartości w tym roku, to będzie to ostatni jego sezon w F1, a jednym z kandydatów do jego zastąpienia jest Robert Kubica, pod warunkiem, że dojdzie do pełnej sprawności.

Miejmy nadzieję, że Kubica odzyska ją jak najszybciej i będzie mógł sprawdzać swoje umiejętności za kółkiem bardziej wyścigowej maszyny. Jest bardzo prawdopodobne, że wcześniej Polak będzie odbywał testy w symulatorze i że będzie to urządzenie Dallary we Włoszech. Otrzymałem bowiem informację, że Robert jest już "dogadany" z włoską firmą w sprawie swojego testu w symulatorze, nieznana jest jednak jego data. Z premedytacją podaję tę informację jako ostatnią, gdyż nie jest ona sprawdzona, a jak zapewne wiecie, nie lubię rozbudzać nadmiernych nadziei. Z racji jednak dość wiarygodnego źródła, po długich wahaniach zdecydowałem się podzielić z Wami tą informacją. Zdjęcia symulatora Dallary możecie znaleźć tutaj

Wracając do kwestii ostatnich jazd Kubicy w aucie rajdowym, to wiem, że pojawiły się nieliczne głosy, że tak naprawdę to nie ma dowodu, że Kubica rzeczywiście jeździł autem, bo nie ma jego zdjęć ani filmu w samochodzie (choć i tu niektórzy spekulują, że jest film on-board ze Skody Fabii - w co bardzo wątpię). Chcę jednak zwrócić uwgę nielicznych wątpiących, że zdjęcia niemal na pewno są z ostatniego czasu, a Robert jest na nich w kombinezonie wyścigowym i możemy zobaczyć jego auto. Jestem zatem pewien, że nie może być mowy o żadnej "ustawce" czy robieniu zdjęć na pokaz.

Inną kwestią jest, dlaczego w ostatnim miesiącu nie otrzymaliśmy żadnej wypowiedzi Daniele Morellego, który przecież jest menadżerem Polaka. Pojawiają się nawet głosy, że on już nim nie jest... Ja osobiście w to bardzo wątpię, ale milczenie Morellego, w momencie, gdy Robert Kubica już jeździ autem jest dziwne, bo przecież zapowiadanie tych jazd było głównym tematem Włocha w kilku miesiącach 2011 roku.

Aktualizacja wtorek:
Na dziś włoski magazyn Autosprint zapowiedział publikację szczegółów jazd Skodą, które wcześniej nie były opublikowane. Póki co wiemy jedynie, że włosi napisali o jazdach z 7 lutego, co jest bardzo prawdopodobne patrząc na "panującą na zdjęciach" pogodę we Włoszech, jednak bardzo zadziwiające biorąc pod uwagę pęknięcie kości w prawej nodze Roberta Kubicy z 11 stycznia. Data 7 lutego (o ile jest prawdziwa) mogła zostać wybrana przez Roberta nieprzypadkowo. To właśnie wtedy rozpoczynały się przedsezonowe testy w Jerez i oczy całego świata motorowego były zwrócone właśnie na Hiszpanię, dając nieco większy komfort i anonimowość jazdom Roberta w Skodzie. Jak tylko pojawią się nowe informacje z magazynu Autosprint, to je natychmiast przekażę.

Źrodło: sokolimokiem.tv, Sky Sport24, totalf1.com

Za pomoc w tworzeniu wpisu dziękuję czytelnikom Magelot i Joanna

Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku! Dołącz do osób go lubiących! 

Więcej o całej F1 na MC Formula i f1ultra.pl

203 komentarze:

1 – 200 z 203   Nowsze›   Najnowsze»
Bartek pisze...

Jest spore prawdopodobieństwo, że Morelli już nie jest menagerem Kubicy, bo wcześniej był pierwszy do wypowiedzi i komentarzy, a teraz? Od stycznia cisza. Może Robert zerwał z nim współpracę bo rozstanie z Renault to moim zdaniem sprawka DM, a Robert pewnie wcale nie chciał odchodzić, KASA i jeszcze raz KASA uderzyła DM do głowy i bardzo chciał wsadzić Roba do Ferrari, takie jest moje zdanie na ten temat.

Vaviorky pisze...

Ostatnie zachowanie Morelliego jest bynajmniej dziwne. Być może już ma dość podawania niepewnych terminów tak jak to miało miejsce w ubiegłym roku, tylko czeka na ogłoszenie już pewnych informacji. Samo testowanie Skodą może o niczym nie świadczyć. Gdyby Robert jeździł czymś pokroju FR 3.5 to może moglibyśmy od niego co nieco usłyszeć.

Myślę, że na chwilę obecną menedżer nie ma nic konkretnego do przekazania i tyle.

Michał pisze...

Manager kieruje karierą wyścigową Polaka, a zabawy skodą to prywatny czas, prywatnym autem. Poza tym, może o to chodziło, żeby pokazać, że nie ma piętna na psychice, że Robert nadal bawi się motosportem tak jak przed wypadkiem.

jarku pisze...

Myślę, że na chwilę obecną menedżer nie ma nic konkretnego do przekazania i tyle.

też tak myślę. skoro umieszczono zdjęcia z jazd testowych, to po co DM ma to komentować? jeśli by napisał oświadczenie "tak Robert testował", to by rozpoczęto kolejne spekulacje, a czemu tylko tyle powiedział, a czemu nie podał kolejnych planów, itp.

tak z życia: chce kupić dzieciom prezent, więc wypytuję ich co chcą. one mi to mówią (długa lista:). one mają nadzieję, że któryś z prezentów dostaną. kupuję to, a następnie nie wspominam przy nich nic o zabawkach, prezentach, itp. unikam tematu, aby ich radość była jeszcze większa, kiedy go dostaną :)

Pace pisze...

Gdyby DM nie byl menago Roberta to chyba jego oficjalny site nie wygloadalby tak:

http://www.robertkubica.pl/

Swoja droga dziwne ze wyglada jak wyglada

Piotrek pisze...

Morelli będzie mówił o konkretach. Nie chce teraz robić zamieszania.

Szybkiego powrotu na tor Robert

jarku pisze...

wcześniej, DM musiał tłumaczyć się przed opinia publiczną z kontaktu/braku kontraktu z LR. teraz, gdy RK jest wolny (a może nie jest :), nie musi, a nawet może niewskazane jest, aby coś komentował.

GIZD pisze...

Ktoś taki jak Robert nie może zostać bez menago.Gdyby doszło do zmiany menadżera na pewno byśmy o tym się dowiedzieli wcześniej lub później.

GIZD pisze...

Moim zdaniem cisza ze strony DM świadczy o tym,że on po prostu pracuje i mam nadzieję, że wyniki jego pracy będą owocne.

Magelot pisze...

Pierwszy rząd zdjęć, to potencjalna "grubsza sprawa" i nie dotyczy tego sezonu. Robert to wolny strzelec, pozostali - wiadomo, a mowa ciała to podpowiedź. Panie z pewnością szybko zrozumieją aluzję. Zdjęcia nie są wybrane przypadkowo.

Mateusz Cieślicki pisze...

Według mnie trochę dorabiasz za dużo teorii do tych zdjęć. Tak wszystko analizując można zachorować :)

GIZD pisze...

No to za Hamiltona w Mclarenie -:)

Magelot pisze...

Jeżeli jw nie na ten sezon, to reszta tego dotyczy: możliwe roszady, są zainteresowani. A dla dwóch kumpli wyjątkowa okazja, nie będzie przebacz.

Magelot pisze...

Mateusz, już tak dużo napisałem, że da się już wszystko poukładać. Teraz muszę się zająć swoimi sprawami. Odezwę się później.

Magelot pisze...

@Kubala
Zacznij od końca: "dwóch kumpli", dalej już będzie łatwiej.

Magelot pisze...

Dodam na koniec to:
W całej układance najbardziej zagadkowa sprawa dotyczy Rosberga, chyba coś się dzieje za kulisami, czego nie wiemy. Stracił nadzieję na sukces w dotychczasowym miejscu?

jarku pisze...

szyfrem?
ham za web w 13.
but + kub? :)

jarku pisze...

"Piękny umysł".
Ty nas nie obrażasz? ;)
Zdjęcia przez MS zostały wybrane tak, aby dawały do myślenia i powodowały spekulacje. A jaka jest prawda? Pewnie nawet Robert jej nie zna :)

Kubala pisze...

Ok teraz już jestem w 100% pewny co było na Twojej myśli Magelot.

Też ostrożnie podchodzę do tego typu rozważań. Choć w miarę logicznie to się przedstawia. Szczerze to nie widzę Kubicy ani w McLarenie ani np. w Red Bullu. Ferrari...hmm no może, choć Mercedes byłby też czymś ciekawym.

jarku pisze...

W mercu zwolni się miejsce, chyba że Szumi odżyje. Ale wg. mnie to nie jest właściwy team dla RK -inne podejście do ścigania, inna mentalność, no i merc nie zyskałby na tym tłumów niemieckich kibiców (patrz. RK w bmw vs. NH).
Mclaren ma za to chęć walki, równo traktuje kierowców, pasuje po Roberta.

Mateusz Cieślicki pisze...

"McLaren równo traktuje kierowców" - tylko dlatego, że są obaj Brytyjczykami... i też niezbyt to było widać w 2010 roku.

d pisze...

A dlaczego by nie Rosberg w SF? Wtedy lawina zmian może się rozpocząć. W Ferrari nie raz wymieniali go jako następcę po Massie...

d

GIZD pisze...

Prędzej uwierzę,że Robert wskoczy do Ferrari niż do McLarena.

Vaviorky pisze...

Te spekulacje gdzie Robert trafi jest jak zabawa w głuchy telefon: jeden powie, drugi przekręci i wychodzi to co wychodzi.

Niesyte, wolę poczekać na jakieś oficjalne informacje niż czytać między wierszami czy wyszukiwać jakiś ukryty przekaz. Chyba sprawdza się tu powiedzenie, że oczy widzą to, co chcą widzieć.

Pozdrawiam.

GIZD pisze...

Alonso próbował rywalizować z Hamiltonem w Mclarenie i wiemy jakie były jajca -:)

jarku pisze...

SF to niby najlepszy wybór - RK pasuje tam jak ulał. Tylko czy Robert chciałby jeździć w cieniu Alonso?
Tak jak w boksie to pretendent musi udowodnić, że jest znacznie lepszy od mistrza, tak samo i w tym przypadku Rob musiałby pokazać, że jest szybszy od Alonso. W innym przypadku zawsze byłby tym drugim.
Chyba, że SF daje zielone światło dla jednego i drugiego i niech zwycięży lepszy, a SF dzięki temu zdobędzie tytuł wśród konstruktorów, bez względu na to, kto zwycięży w klasyfikacji konstruktorów.

Ale do tego jeszcze droga daleka.

Mam nadzieję, że Robert pojawi się w montrealu - ten tor jak żaden inny pasuje do przeprowadzenia konferencji prasowej, w której Rob oznajmia, że wraca i jest kierowcą Ferrari :)

GIZD pisze...

Możemy trochę pospekulować dla sportu :-)i tak nie mamy na to wpływu a może coś wykraczemy dobrego

Tomy pisze...

Nie zgodzę się aby McLaren równo traktował kierowców. Sam Fernando Alonso się o tym przekonał (akurat wierzę Fernando w tej sprawie).

Nie wspomnę o Kovalainenie. W Renault jeździł b. dobrze jak na swoje możliwości no i możliwości bolidu oczywiście. W McLarenie gdzieś się zatracił. Ewidentnie było widać brak wsparcia ze strony zespołu.

Może jak odejdzie Hamilton z tego zespołu to coś się zmieni. Obecnie, tak jak napisał Mateusz, jeździ tam dwóch brytyjczyków, także nie ma co się dziwić że są równo traktowani.

Pisałem już o tym wielokrotnie. Robert najlepiej będzie się czuł w Ferrari. Myślę że nie padnie tam ofiarą decyzji politycznych, biznesowych, marketingowych itp., tylko po prostu pozwolą mu jeździć. Mało tego, będzie miał pełne wsparcie zespołu. Nie ma co się obawiać o team orders na korzyść Alonso, bo myślę że takiej sytuacji nie będzie w przypadku Roberta. Nie martwi mnie to że Ferrari jest w słabszej formie, bo Robert nie potrzebuje super rakiety, on chce po prostu solidnego wsparcia zespołu i tyle.

To jest właśnie problem Roberta. On jest za dobry aby trafić do mocnego zespołu. Wówczas musiałby wpasować się w politykę marketingową zespołu. Jedyny taki zespół to SF.

Przykład Webber w RB. On jest dobry, ale nie wystarczająco dobry aby wygrywać z Vettelem i takiego kierowcę potrzebuje Red Bull. Oni nie chcą Roberta, bo wiedzą że gwiazda RB (czyt Vettel) będzie przegrywała. A to nie o to im chodzi.

Inny przykład to właśnie wspomniany Kovalinen za czasów McLarena. On miał tylko dostarczać punkty do zespołu i nic więcej.

Nie widzę Roberta w Mercedesie. Chyba że Niemcy wręczą mu niemiecki paszport :)

jarku pisze...

sezon ogórkowy :)
opisywanie faktów to nie sztuka.
dorabianie skomplikowanych wywodów dotyczących przyszłości to jest "wyczyn" ;)

Massa jest już pewnie w Australii (miał wczoraj polecieć). Reszta ekip też już pewnie popakowała przybory do golenia i się zbierają.

Cyrk powoli rusza...

GIZD pisze...

Mnie też ani Mercedes ani Mclaren nie pasuje,te zespoły są silnie ukierunkowane biznesowo na swoje rodzime rynki i ktoś spoza będzie się musiał dostosować do nich jeśli nie to będzie iskrzyło.

Joanna pisze...

Czegoś nie rozumiem?
Został zmieniony tekst we włoskim autosprincie, który czytałam kilka dni temu.
Poprzednio było,że test odbył się w ub.środę, obecnie stoi ,że odbył się 7 lutego.
Pomyłka to, czy świadoma poprawka.
I drugie- zapowiedź ,że w następnym numerze autosprintu, który ukaże się 13 marca będą zakulisowe rewelacje dot. testu.
Ponieważ wychodzę do pracy, więc nie mogę śledzić teraz tej sprawy, ale może macie jakieś pomysły.
Albo ktoś wie więcej niż....
www.autosprint.it
Pozdrawiam Joanna

Arof pisze...

Teraz już chyba rozumiem w 100%, dlaczego Robert unika aktywności medialnej. Ostatnie wydarzenia wywołały eksplozję fantazji dotyczącej całej przestrzeni możliwych (co nie znaczy wysoce prawdopodobnych) zdarzeń. Sceptycy wołają o ustawce, inni szukają jakichś kosmicznych scenariuszy w doborze zdjęć przez MS, jakieś podejrzenia o przyszłość w DTM. Coraz więcej ujawnia się tych "dobrze poinformowanych". Od wypadku pojawiło się już tych teorii spiskowych bez liku, natomiast jasno widać, że sprawy toczą się swoim torem, a wszystkie dotychczasowe ploty i fantazje zwyczajnie biorą w łeb. Tylko odrzucenie tych wszystkich rebusów pozwala na dość obiektywne spojrzenie na sprawę (choć sam też miałem z tym problemy).
Dla mnie dobór zdjęć na SOtv nie zawiera w sobie żadnych ukrytych treści, tak samo, jak zdjęcia Roba z FB. Robert jest wolny i wiązanie Go z którąkolwiek ze stajni jest zabawne. To samo dotyczy terminu powrotu - wróci, jak będzie gotowy. I nie ma się co doszukiwać drugiego dna, bo lepiej się mile zaskoczyć, niż tęgo rozczarować.
Osobiście żal mi, że Robert rozstał się z Lotusem. Myślę, że mogliby jeszcze wiele razem wywalczyć. I coś mi mówi, że po starcie sezonu ten żal będzie jeszcze większy. Jeśli to nie brak dyspozycji Roberta, a szukanie przysłowiowych gruszek na wierzbie zaowocowało rozstaniem, to chyba się nie dziwię, czemu Pan Daniele się nie odzywa.

Joanna pisze...

Mateusz, przeczytałam przed chwilą twoją aktualizację. Problem w tym, że podali 7 luty, nie marzec.
Ale wtedy był wtorek a nie środa. Moje pytanie więc było czy pomylili miesiąc (luty z marcem)
czy dzień (wtorek z środą).

GIZD pisze...

@Joanna
To by tłumaczyło opublikowanie zdjęć po wypowiedzi Jaime.Tzn. Robert postanowił dać odpowiedź dla ALG a mógł zrobić to teraz bo czuje się już mocny i pewny powrotu.Myślę,że testy odbyły się właśnie w lutym a nie w ubiegłą środę a żeby to nie wyglądało na szybką odpowiedzieć dla teorii Jaime to podali,że to miało miejsce teraz w środę.Druga rzecz: wydaje mi się,że Robert na zdjęciach Lotto był szczuplejszy.Już wcześniej nie dawało mi to spokoju.

szakuŁ pisze...

Ja też mam wrażenie ,że między zdjęciami ze spotkania z lotto, a tymi z testów mięło trochę czasu.

Vaviorky pisze...

Czyli jest jeszcze lepiej niż do tej pory zakładano.

Maniek pisze...

Moim zdaniem to jednak luty. Dlaczego?
-Robert jest grubszy niż na Lotto
-Ma stabilizator na prawej nodze.

Zdjęcia ukazały się, aby "utrzeć" spekulacje dot. stanu zdrowia.
Pozdrawiam

jarku pisze...

jeżeli zdjęcia byłyby robione w marcu, chyba powinno byc bardziej zielono na drzewach.
tak więc obstawiam styczeń/luty

GIZD pisze...

Też myslę,że jest lepiej niż na zdjęciach.

Jacek pisze...

Może by ktoś sprawdził jaka była tam temperatura pogoda w środę.

Seba_kalisz pisze...

Panie/Panowie...ma być Buuuuum i będzie. Spekulacje już ruszyły :-)

A gdzie Robert zakontraktuje sobie fotel, to w tym momencie najmniejszy problem. Najważniejsze dla R.K to sam powrót, o resztę bym się nie martwił. Jak udowodnił wielokrotnie D.M będzie to najbardziej optymalny wybór.

pozdr.

Magelot pisze...

Obydwoje: Bruno Spengler (opuścił Mercedesa, teraz BMW) i Jamie Green mają powiązania z Mercedesem. Jamie Green liczył na starty w F1, ale się nie udało. Startują w DTM. Czyli mamy kierunek F1 > DTM (ktoś musi odpaść). Dlatego też napisałem, że w całej układance najbardziej zagadkowa sprawa dotyczy Rosberga, którego Mikołaj wyraźnie wskazał. Coś się dzieje za kulisami. Mimo, iż Rosberg miał lepsze wyniki niż Schumacher, to jednak Ross Brawn gdy będzie musiał wybierać, w pierwszej kolejności pozbędzie się Rosberga. Nico może się czuć zawiedziony, zespół nie przygotuje bolidu specjalnie pod niego i raczej ma małe szanse na osiągnięcie dużego sukcesu. Schumacher dla Rossa Brawna jest znacznie cenniejszy i marketingowo, i technicznie - jeżeli chodzi o wskazówki dotyczące rozwoju bolidu. Generalnie pierwsza linia zdjęć wg mnie dotyczy przyszłego sezonu, ale faktycznie coś może się gotować w Mercedesie. Czy wybuchnie w środku sezonu? To wydaje mi się mało prawdopodobne, choć z drugiej strony wkład Roberta w rozwój bolidu byłby znacznie większy niż Rosberga.

Magelot pisze...

Adrian Sutil: Force India, Vijay Mallya
Giedo van der Garde: Caterham F1, Tony Fernandes

To właśnie "dwaj kumple". Jeżeli będą roszady w ciągu roku, to z pewnością skorzystają z okazji pozyskania lepszego kierowcy - i niekoniecznie mam tutaj na myśli Roberta. Kontrakty są podpisane, ale cóż z tego - jeżeli będzie szansa na lepsze wyniki, a co za tym idzie zwrot z inwestycji, to nie będzie zmiłuj. Już podobną sytuację przerabialiśmy niedawno.

GIZD pisze...

@Magelot
...a co z Hamiltonem???Do kartów :-)

young22 pisze...

Ulala co tu Mcgyvwerów czerpiecie te wieści z układu planet czy tarota, a megalot to w ogóle medium;)

qzim pisze...

jeśli ktokolwiek może wylecieć z tej dwójki to prędzej Hamilton ze względu na swoje "problemy". Rosberg w ubiegłym sezonie był raczej (o dziwo) dobrze oceniany.

Ktoś tu pisał o wyciąganiu wniosków z min i postaw osób na zdjęciach. Pod takim kątem patrząc Hamilton wskakuje na miejsce Rosberga i Kubica na miejsce Hamiltona.

Magelot pisze...

Hamiltonowi od dłuższego czasu jest "ciasno w zespole". Koniecznie chce wygrywać i mieć najlepszy bolid. Byłby już ponownie mistrzem świata, gdyby potrafił tak jak Robert wydobyć więcej z bolidu. Jak za ostro będzie pogrywał, to może się któregoś dnia mocno zdziwić i coś przegapić. Chyba już teraz mocno rozgląda się na boki.

Rafal pisze...

Czlowiek o pseudonimie
‏ @Red_Leary74 wlasnie wysyla do wszystkich takie o to smutne newsy na Twitterze: " @MBrundleF1 you heard it here first KUBICA will not drive in Formula 1 again ."

Magelot pisze...

Hamilton może bardzo nerwowo reagować na odwiedziny Daniele w zespole, bardziej niż Jenson :) Ale to raczej tylko as rozmowach z zespołami. Brytyjczycy nie przepadają za Robertem, chociaż okazują respekt. Szybciej tam może trafić Nico niż Robert.

Rafal pisze...

to samo napisal do Adama Coopera: "@adamcooperf1 confirmed that Kubica career in Formula 1 is over"

Luka pisze...

Wcale bym się nie zdziwił gdyby te testy odbyły sie np. 7 stycznia przeciez gołym okiem widac, ze Robert jest duzo "pulchniejszy" na tych zdjeciach, niz na zdjęciach ze zwyciązcami konkursu lotto. A poza tym Joanno mamy Marzec, więc czy Włochy nie sa czasem bardziej zielone niz pokazuja to te zdjcia z testów?

Bartek pisze...

Coś w tym jest z tymi zdjęciami na sokolim okiem, bo taki dziwny artykuł, nigdy takich tam nie było, aż tu nagle proszę, myślałem, że pojawił się ten artykuł bo MS nie ma o czym pisać, a żeby coś się działo na jego blogu to wymyślił przypomnienie jak to Robert jeździł w F3, ale jakoś mało mnie to przekonuje. A z DM się pospieszyłem, że już nie pracuje dla Roberta. Może przestał gadać, a wziął się do porządnej pracy i może negocjuje jakiś kontrakcik;)

JAG83Ru pisze...

znów jakieś ploty ?

Magelot pisze...

Ciekawą sprawą jest również ostatnia wypowiedź Briatore, który wg wielu pogłosek wiązany jest z Ferrari. SF ma ostatnio pod górkę i w wielu obszarach, gdzie ścierają się różne interesy, musi wiele ryzykować. Chętnie skorzystają ze wsparcia Roberta, ale czy będą chcieli widzieć go na torze jeszcze w tym sezonie? Być może SF obawia się, że jeżeli Robert wróci wcześniej (np. na pół sezonu) i będzie miał dobre rezultaty, to niekoniecznie uda się go pozyskać na przyszły sezon albo będzie trudniej/drożej.

colo22 pisze...

I oto chodziło podczas tej publikacji zdjęć Roberta że jest zdrowy i pewny do przyszłych startów w F1 nie tylko dla Ferrari ale i całej czołówki.

Magelot pisze...

Biorąc pod uwagę dotychczasowe działanie obozu Roberta, może faktycznie zdjęcia z rajdu są sprzed miesiąca. Już kilka razy otrzymywaliśmy informacje z takim opóźnieniem. Ktoś już zauważył niekonsekwencję ze stabilizatorem na nodze (Lotto, test w Skodzie).

W takim razie co się działo w zeszłą środę? Czyżby niepotwierdzona informacja stała się już faktem? Hmm, musimy chyba jeszcze trochę poczekać na wyjaśnienie. W każdym razie od kilku miesięcy obserwujemy takie działanie: podadzą nam gałąź, gdy już złapią się następnej. To mogłoby tłumaczyć bogate info od Mikołaja.

Maniek pisze...

Ten facet z twittera może chce sprowokować otoczenie KUB do przekazania nowych info, skoro Jaime sprowokował szklanką- to on końcem kariery :)

Maniek pisze...

Jeszcze takie małe porównanie LOTTO-SKODA
Zdjęcie:
http://i39.tinypic.com/xf12fc.png

(fotka z postu cravenciak z forum autosport)

qzim pisze...

z porównania wynika jakieś 5-10 kilo różnicy...a taka waga jest do zbicia w 2-3 miesiące.

Kubala pisze...

Dodam, że bez utraty masy mięśniowej potrzeba tyle czasu

Marcin19 pisze...

nie wiem czy ktoś zauważył, ale z tego co jest napisane w tekście autosaprintu po przetłumaczeniu wynika, że testy odbyły się 7 lutego. No chyba, że źle zrozumiałem . "Zdarzyło środę 7 lutego, kiedy Kubica wykonana próba jazdy Škoda Fabia WRC należąca do niego" tyle ze 7 to nie była środa.

Kubala pisze...

Rzeczywiście jest szczuplejszy na zdjęciu ze spotkania "lotto".

Jacek pisze...

Ostatnie zdjęcia najprawdopodobniej są z wcześniejszej przejażdżki wiemy, że środowe testy nie były pierwszymi, poza tym na spotkaniu ze zwycięzcami lotto nie było stabilizatora.

Seba_kalisz pisze...

Co do analizy zdjęć - ewidentnie część jest starsza druga nowsza. Co do stabilizatora - ze względów bezpieczeństwa, Robert prawdopodobnie celowo zakłada dla bezpieczeństwa w czasie jazdy, żeby ewentualnie nie nabawić się kontuzji. Noga osłabiona, wiec dodatkowa ochrona nie zaszkodzi a wręcz odwrotnie - pomoże.Często stosowane rozwiązanie wśród sportowców w czasie treningów w trakcie trwającej rehabilitacji.

pozdr.

Kubala pisze...

Następna sprawa to kwestia złamania nogi. Informacja mogła dotrzeć do nas również z opóźnieniem. Czyli tak naprawdę Rosello raczej mówił prawdę w zeszłym roku.
Taktyka obozu Roberta jest taka aby informacje, które dostają się do mediów to pewne informacje,a raczej fakty aniżeli domysły i prognozy.
Może to i lepiej...
Pamiętajmy, że Morelli w zeszłym roku mówił o testach w symulatorze wczesną wiosną.

Kubala pisze...

Wczoraj nie chciałem snuć teorii spiskowych ale zwróciłem uwagę na foty z testów skodą i zauważyłem zmiany w garderobie Roberta. Chociażby inna kurtka. W każdym razie jestem bardzo pozytywnej myśli. Ps. "Lepiej robić coś po cichu, a potem zaskoczyć wynikiem..." :)

Dawid pisze...

A.Małecki pisze że te rewalecje z tweetera to bzdury.

Mateusz Cieślicki pisze...

Przy przeszukiwaniu internetu mi wpadł śmieszny filmik w oko: http://www.youtube.com/watch?v=podYxc6xgWs&feature=related :)

Rafał pisze...

Mateusz, "zapodałeś" symulator Dallary jako kolejny prawdopodobny krok (dobrze, że informujesz, że jakieś wiadomosci masz, a nikt źródła tej wiadomości nie będzie przecież wymagać, ale informujesz, więc dzięki). Jak pasowałaby Tobie taka teoria:
Test przeprowadzony w Dallarze, która jest firmą obsługującą generalnie dużą część świata motorsportu, firmą, która jakoś specjalnie nie dba o własne tajemnice, dlatego "wolny strzelec" jakim teraz jest RK może sobie wykupić taki test. Wyniki tego testu/tych testów i "telemetria" z nich to swoisty test sportowo-medyczno-psychologiczny i z takim "kwitem" Robert (a raczej DM) mógłby udać się do siedziby Ferrari czy ew. innego zespołu. Oczywiście, aby o czymkolwiek była rozmowa w jakimkolwiek zespole F1 to test w symulatorze Dallary musiałby wypaść conajmniej dobrze. Myślę Mateusz, że pierwszy wyjazd na tor odbyłby się w czymś z szerokiej palety aut jakie robi Dallara od F3 poczynając? Dobrze kombinuję? Aha, nie ma chyba wątpliwości, że odcinek specjalny wuercem (rozumiem, że pokonany kilkukrotnie stąd owe 100 km) i test w Dallarze mówią, że póki co Robert nie ma żadnego wstępnego kontraktu, a Chinchero (lub Allievi - nie pamiętam) mieli rację mówiąc o ew. testowaniu w Maranello jako "ludzkim geście" - na początku przynajmniej.
PS. Co do wypowiedzi Flavio o 2 latach (jak rozumiem 2012 i 2013) jako dochodzeniu do siebie - za 2 lata to Robert będzie dobijał do trzydziestki, a miejsca w topteamach będą zajęte, więc wypowiedź Briatore w tym fragmencie jest śmieszna.

juliana pisze...

Cieślicki Mateus
here in Brazil this news came up and you know it?
I do not like the media here because sometimes the truth does not speak through the fault of massa

Kubica test rally car and complains of the hand
Kubica test rally car and complains of his right hand

On Thursday, Robert Kubica returned to the wheel of a car for the first time in more than one year. Information is veteran British journalist Joe Saward, who follows the F1 for over 20 years.

In February 2011, Kubica had a serious accident at a competition rally in Italy, where he seriously injured the right side of your body, especially the hand, arm and leg. After several surgeries and physical therapy sessions, the pilot returned to driving a Skoda Fabia, the same model used during his accident, in Genoa, in Italy too.

According to the journalist, Kubica said he had problems with his hand, which could ultimately prevent him from returning to F1. "But that does not mean he can not compete with other forms of racing, as did Alessandro Nannini, for example, who returned in 1990 after injuring his arm in a helicopter crash," Saward wrote, referring to the Italian rider , former Benetton, who started to run tourism.

Source: Tazio


julianabr

Mateusz Cieślicki pisze...

Rafał, no tak to mniej więcej mi wychodzi, że Robert mógłby potem kontynuować współpracę z Dallarą w pierwszych testach na torze.

PS - to trochę się pochwalę, trochę wytłumaczę moją mniejszą obecność w weekend :) http://www.mmlodz.pl/405935/2012/3/12/druga-runda-amatorskiej-ligi-kartingowej-za-nami?category=sport

Magelot pisze...

Mateusz, wesoły ten filmik :) a na ekranie jest zdjęcie jak się drapie prawą dłonią po nosie :)

jarku pisze...

czyżby autor nie lubił Ciebie, skoro nie napisał wprost, że wygrałeś, tylko zaznaczył, że blokowałeś przeciwników (w domyśle, byli od Ciebie szybsi)? ;)

Arof pisze...

@Juliana. Who knows, maybe it's true, but here we still hope to return to F1.

Mateusz Cieślicki pisze...

Nie, raczej autor napisał prawdę, bo w finale rzeczywiście jechałem bardzo defensywnie :)

dandon21 pisze...

Każda taktyka jest dobra. Ważne żeby wszystko było fair:)

jarku pisze...

nie byłeś (kierowcy w f1 uwielbiają te słowo) konkurencyjny ;)

Relacja z Polsatu z GP Australii 2012: "Dela Rosa i Glock pojechali bardzo 'defensywne' okrążenia i nie zakwalifikowali się do q2". ta poprawność językowa ;)

RiffDiktator pisze...

To w Porcie jest tor kartingowy? Nie wiedziałem i muszę się przejść :D

Dawid pisze...

Wy tu o pierdołach, a co raz więcej dociera informacji że nie jest dobrze.

Mateusz Cieślicki pisze...

"Konkurencyjny" musiałem być w kwalifikacjach i byłem, bo nawet życiówkę pobiłem i to dało pp :) Ale koniec off-topicu :)

Dawid - a czemu niby? Wg mnie jest odwrotnie.

Dawid pisze...

Włącz tweeter.

Dawid pisze...

Mam oczywiście ogromną nadzieję że okaże się, że to idiotyczne plotki.

JAG83Ru pisze...

^plotki już mają dementi, czytaj wyżej.

Magelot pisze...

Gratulacje Mateusz, czy na zdjęciu w czerwonym kasku to Ty? (czy ten kolor coś sugeruje ;)

Karty to fajna zabawa. Takim kartem można z pełnej prędkości bez użycia hamulca po wewnętrznej zawrócić o 180 st. i wyprzedzić na jednym szerokim zakręcie kilku zawodników :) Jedziesz po wewnętrznej w pobliżu bandy, zamykasz przepustnicę, gwałtownie skręcasz kierownicę na max i zapierasz się z całej siły (10 min takiej jazdy i pęcherze na dłoniach :) - trudno utrzymać. Przednie kółka się dymią, zarzuca tyłem, gdy obróci kart o 90 st. przepustnica na max, z tyłu zasłona dymna, koło wierzchołka kontra, na chwilę połowę przepustnicy aż tył odzyska przyczepność i but.

Przednia zabawa :) Tylko trzeba się upewnić, że kierownica jest w dobrym stanie. Kiedyś miałem zakrwawione dłonie, bo z kierownicy przez gumę wystawał drut i nie było go widać. Dopiero, gdy się mocno ścisnęło kierownicę w dłoni, to się pokazywał.

Kubala pisze...

Dajcie spokój z tym twitterem.
Znów znajdzie się jakiś Alguersuari czy inny mądrala chcący zaistnieć.

GIZD pisze...

@Dawid...
ktoś próbuje sprowokować Roberta do dementi i może przy okazji wyciągnąć coś ciekawego jak się stało przy okazji Jaime...

jarku pisze...

chcesz być sławny? napisz cos kontrowersyjnego, szokującego, porusz jakiś gorący temat na twitterze.

Mateusz Cieślicki pisze...

Dawid - to jedna "plotka" na Twitterze, nie brałbym tego tak dosłownie i na poważnie. No w sumie to tak jak napisał jarku - może ktoś chciał zabłysnąć.

Tak, czerwony kask to ja, tylko nie łączcie mnie z Ferrari :) Magelot - jest dokładnie tak jak opisałeś :) Po pierwszych 20 minutach w karcie nie czułem rąk. Teraz daję radę jechać już 45 minut non-stop, ale to wymaga wiele treningu.

Magelot pisze...

Wtedy to już zapłaciłem za przejazd, siedziałem już w karcie ruszyliśmy i zorientowałem się, że tak jest ustawiony, że nie dosięgam równocześnie do przepustnicy i hamulca. Więc tak się wygiąłem, żeby tylko móc otworzyć przepustnicę na max, ale i tak miałem sporo frajdy :) Wtedy byłem świeżo upieczonym kierowcą, a i tak jechałem w czołówce.

jarku pisze...

Red_leary74 od miesiąca nic nie wspominał o F1, raptem dziś go oświeciło, żeby coś napisać.
dajmy spokój takim informatorom.

choć trzeba przyznać, że każda taka informacja pada na podatny grunt :) jeśtesmy głodni info o Bobbym

Dawid pisze...

No tak, ale jak do tego dodamy to co napisał Joe Saward to ja się zacząłem niepokoić.

Rafal pisze...

@Dawid no wlasnie... Bo wszyscy sie skupiaja na fakcie czy sie te testy w ogole odbyly, a malo kto tak naprawde mowi, co z tych testow wynika - jaki byl rezultat i jakie byly wrazenia Roberta po tych testach... Obo Joe mial nieprawdziwe wiesci...

miki pisze...

Skąd my to już znamy? Dobra informacja, zła informacja, dobra, zła itd...

jarku pisze...

tylko co takiego napisał Saward?
Robert narzeka na rękę?
Robert jest znany z tego, że zawsze narzeka na bolid, na przyczepność, na balans - on jest perfekcjonistą, każdy szczegół musi działać, wszystko musi być możliwie maksymalnie wykorzystane.

Tak więc i ręka musi być maksymalnie sprawna (na tyle, na ile pozwoli natura).

EnZo pisze...

"Dates are wrong, rally happened before Jaime Alguersuari spoke with BBC radio. According to people that raced that day, it was a private rally on 29 of February. So to prove Alguersuari wrong after BBC comments, people that raced in that private 100km rally post photos on Facebook. It shows that Jaime Alguersuari don’t have contact with Kubica and have no clue on his condition."

To komentarz pod ostatnim artykulem u J.Saward´a. Czyzby Sroda 29 Luty? Komentarz podobny do tego pod artykulem na planetf1.

Rafal pisze...

@Jarku Komentarz Joe ma w/g mnie znaczenie w kontekscie tego, co Robert mowil wczesniej - ze wroci do F1 tylko pod warunkiem, ze bedzie sie w stanie scigac na poziomie min. takim jak przed wypadkiem.

Fisiacz pisze...

Przeglądam zdjęcia na spokojnie i też dochodzę do wniosku, że zdjęcia z jazd Skodą WRC muszą być wcześniejsze. Po pierwsze widać, że "na zdjęciach" jest zimno. Wszyscy są "skuleni", wszyscy mają ręce w kieszeniach a karabinierzy mają chyba zimowe odzienie. Teraz w Włoszech chyba nie jest aż tak zimno.
Po drugie na zdjęciach z LOTTO Robert jest wyraźnie szczuplejszy na twarzy.
Dodając do tego informację o dziarskim kroku i pewnym uścisku ręki na przywitanie, to kto wie, może jest już znacznie lepiej niż myślimy i niż "widać" na zdjęciach z jazd Skodą.

anwod pisze...

Popieram w 100% to conapisał Arof. Z reguły najprostrza droga jest właściwa i szukanie sensacji i wrózenie z kolejności zdjęć można o kant ....
Jakbym miał analizować zdjęcia to dla mnie jest to album na dowidzenia a nie witam znowu. MOrelli się nie odzywa dlatego, że nie ma planów konkretnych co do F1 i tyle. NIe znamy sprawności Roberta i tyle. A taki zespół jak Ferrari może pozwolić sobie na każdego zawodnika i nie będzie się zabijał za KUB dopóki go nie sprawdzi w wyścigach. A WRC ma się do tego nijak - to tylko forma treningu i pasji. Chyba nikt nie myśli że ze stabilizatorem i opcją walki o f1 KUB jechał tempem rajdowym.

Magelot pisze...

Dla tych, którzy powołują się na nie najlepszy przykład Alessandro Nannini.
Śmigło helikoptera całkowicie odcięło jemu rękę poniżej łokcia, a właściwie rozszarpało, a ponieważ w dostatecznie krótkim czasie nie udało się zrekonstruować ręki, dlatego też nie odzyskał sprawności w ręce. Tutaj znajdziesz więcej:
http://articles.latimes.com/1991-06-21/sports/sp-912_1_alessandro-nannini
http://articles.latimes.com/1991-06-21/sports/sp-912_1_alessandro-nannini/2

juliana pisze...

Arof Angel I doubt very much that he returned to race in F1
You see it and able
already in the news Raly Kubica
here in Brazil
I do not see with good eyes
that foreign pilots
Here are frowned upon
I think everyone and so still
Kubica is more than the strip to
the darling of Brazil's ferrari
are still a few media
speaks well for Kubica
because of the mass
I stopped rooting for
Brazilian pilots
narrated that offends
and want to harm the other drivers
the worst that the narrator here
has two sons pilots he knows very well what an accident can cost a pilot
julianabr

Piotrek pisze...

Widzimy jakie jest opóźnienie w przekazywaniu informacji o Robercie. Sokół pisał, że jego jazdy w Skodzie odbyły się w ostatnią środę. To pewnie celowy zabieg informowania tylko o tym, czego jest się w 1000% pewnym.

Szybkiego powrotu na tor Robert

PiotrF1 pisze...

Kubica 2- IN RITORNO !!!

Piotrek pisze...

Co?

Szybkiego powrotu na tor Robert

PiotrF1 pisze...

Tytuł w jutrzejszym "Autosprincie" optymistyczny :)

Marcin81 pisze...

Witam.Jesli jazda wygladała nawet 50procent mniej ekstremalnie to i tak ciesze sie ze reka jest w tak dobrym stanie.Nawet to chyba Robert w Skodzie WRC z 2005rhttp://www.youtube.com/watch?v=no3WEFp_F3Q&feature=related Jesli sie myle przepraszam

Marcin81 pisze...

To nie Robert SORKI!!!

EnZo pisze...

http://www.auto.it/autosprint/

No to kto się wybiera do Italii, żeby nam rano poczytać co ciekawego piszą w autosprint?

Fisiacz pisze...

Zdjęcie Roberta na całą okładkę, numer specjalny, duży tytuł "Kibica 2 - powrót", to wszystko robi dobre wrażenie i wygląda bardzo optymistycznie :)

Dawidu_AMG pisze...

Ten tytuł na pewno oznacza "powrót"? Bo według mojego translatora jest to "w zamian", co nie byłoby już takie optymistyczne w mojej opinii.

JAG83Ru pisze...

Dawid_AMG, po włosku ritorno to powrót - nie ufaj wujkowi google :) zresztą powrót po ang jest dość podobnie ;)

Marek C pisze...

Kubica 2 - Powrót

na 200%

w zamian byłoby "in ritorno", a jest "il", czyli przedimek, tak jak "the" w angielskim

Marek C pisze...

PiotrF1 o 19.29 się machnął i napisał "in ritorno", a na zdjęciu okładki jest "il ritorno"

tak więc spokojnie, bez paniki ;)

kubica pisze...

Nie chce wyjść na trola, ale pomyślmy nad testami ferrari z Mika salo. Jak wiadomo odbyły one sie w Japonii? A może ktoś mi powiedzieć dlaczego nie na torze Mugello? Według mnie te zdjecia z rajdu były ukazane w necie tylko po to, aby odciagnąć naszą uwagę. Nie musze chyba tlumaczyćco to może oznaczać... :)

JAG83Ru pisze...

^hm, to nie wiem..kto wie w takim razie.

Ado pisze...

"Ta wiadomość wymknęła się nieco spod kontroli" - stwierdził Salo w rozmowie z fińską telewizją MTV3. - "To jedynie dwudniowe testy w zeszłorocznym samochodzie. Jeśli podejdzie się do tego racjonalnie, to widać, że zespół F1 nie ma z tego korzyści."

"Mam 45 lat i nie przejechałem nawet jednego metra samochodem F1 od dziesięciu lat - nie byłbym w stanie podzielić się z zespołem żadną użyteczną informacją."

Adam Majewski pisze...

Już nie mogę doczekać się informacji z jutrzejszego autosprintu ! Wg mnie mogą to być praktycznie oficjalne wiadomości co to kondycji i planów Roberta.

Piotrek pisze...

Możliwe, ale nie nastawiałbym się tak na to.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Adam Majewski pisze...

Bo jeśli taki magazyn jak autosprint poświeca RObertowi całe wydanie specjalne to musi być jakś bomba informacyjna. Raczej nie poswięcili by tego aby pisać kolejne domysły

Ado pisze...

http://www.f1fanclub.pl/2012/03/wywiad-z-karolina-kondracka-spotkaa-sie.html

Adam Majewski pisze...

W sumie RObert bardzo lubi Suzukę nawet nie wiem czy to nie jego ulubiony tor w dodatku jego charakterystyka sprawdziłaby kompleksowo przygotowanie Roberta do ścigania. To może jednak Nie bez powodu Massa nie pojawił się w Australli a miał dziś lecieć. ?:D

MaRCin G. pisze...

Autosprint nas raczej nie zaskoczy niczym nowym w kwestii powrotu Roberta do F1 (chociaż bardzo bym chciał). Z tego co doczytałem za pomocą translatora to wydanie specjalne poświęcone Kubicy będzie zawierało rozmowy z ludźmi, którzy byli na miejscu, podczas testów Roberta Skodą WRC.

"La seconda rivista è Autosprint Extra che contiene tutti gli altri servizi della settimana tra cui i retroscena sul test di Kubica con la Skoda Wrc raccontato dai nostri inviati sul post"

Piotrek pisze...

Ulubionym torem Roberta jest ten uliczny w Macau. Suzukę bardzo lubi, ale myślę, że tam nie testował.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Tomy pisze...

Na pewno informacja opisana w powyższym tekście jest już przeszłością dla Roberta i kto wie co teraz Robert wyrabia. WRC zaliczył już dawno, czas na testy bolidu F1

GIZD pisze...

http://www.auto.it/images/auto/48/C_3_Media_1439948_immagine_fullw.jpg

Okładka Autosprintu

Mateusz Cieślicki pisze...

Dawid - bo rozsiewasz plotki pisząc, że Robert niby startował w jakimś rajdzie w lutym a to nie jest prawda.

jarosake pisze...

Się zastanawiam co jutro napiszą w autosprint. Mam wrażenie, że to jakaś ściema i nie będzie tam nic nowego. Ot takie podnoszenie nakładu. Oczywiście będę szczęśliwy jeśli okaże się inaczej.
Chciałbym też zwrócić Waszą uwagę na to jak mało wie Sokół. Wczoraj napisał o testach Fabią, jakoby odbyły się dzień wcześniej. Teraz wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że testy były miesiąc temu.
Szanuję Sokoła a jego pracę i zaangażowanie wręcz podziwiam, niemniej jednak wychodzi na to, że już od dawna nie jest na czasie w kwestii Roberta - co oczywiście nie umniejsza mu jako dziennikarzowi.
Tak czy siak Robert po raz kolejny udowodni, że jak chce to może być niewidzialny.
Mnie osobiście podoba się jak wszystkich wodzi za nosy.

Kubala pisze...

Robert, Daniele i Flavio po prostu dmuchają na zimne... Tajemnica to tajemnica i nawet ktoś najbardziej zaufany czasem może się wygadać ;)
Jak widzicie wszystko zaczyna układać się w wielką złożoną, całość i każde info jest raczej pozytywne; nie licząc informacji od ALG.
Ja szczerze mówiąc cieszę się, że np. testy skodą dotarły do nas z opóźnieniem. Morelli obiecywał już nie raz wiele, więc może taka strategia jest lepsza.

Robert wróci na pewno:)

d pisze...

Tak sobie pomyślałem... Skoro przejażdżka Roberta Skodzianką była 7 lutego, to może jest ktoś na blogu kto byłby "lepiej" poinformowany i w okolicach 7 lutego tryskałby hurra optymizmem. Odświeżyłem wpisy ale niestety nic nie znalazłem...
Ale czytając poczułem się dziwnie wesoły. Bo wtedy trudno było uwierzyć o jeździe Roberta autem a co dopiero teraz może się dziać...

d

Arof pisze...

Juliana - i didn't understand - two sons? You mean Ayrton and Felipe? I don't offend the Brazilian narrators, but Ayrton (imo the best driver of all time) has left us long time ago. Felipe (i really like him) is a very good driver, but no brilliant, and imo his accident nothing changed. There is nothing to compare. For many people not only from Poland, Robert is a wizard of a steering wheel, and we are strongly believe that he will return in the best form. Otherwise he doesn't want to continue his career in F1, despite reaching the health. He's the real fighter, and does not compromise. IMO Robert's connections with Ferrari there are wishes, not reality, but who knows, what live will bring us... Regards.

Arof pisze...

Cytat za sportowe fakty: "Adam Małysz z pilotem Rafałem Martonem wystartują w Italian Baja, pierwszej tegorocznej rundzie Pucharu Świata FIA w rajdach terenowych. Impreza odbędzie się w dniach 16-18 marca na trasach w rejonie Pordenone w północnych Włoszech."

Ciekawe, czy to właśnie tam przypadkiem ktoś nie dojrzy naszego Roberta. Według mnie bardzo prawdopodobny scenariusz. Odległość ok. 300 km od Pietrasanta.

Michał pisze...

Arof - nie sądzę. Kubica nigdy nie zdradzał jakiegoś większego zainteresowania rajdami terenowymi czy offroad-owymi (może jak przyjdzie czas, to dakar wejdzie w grę, ale to jest rajd dla kierowców po 40stce). A cykl Baja to stricte offroad. Sądzę, że ani jako widz, ani tym bardziej jako uczestnik.

Dawid pisze...

Mateusz - OK. Następnym razem ze źródłem. Twój blog Twoje zasady, chociaż nie była to informacja wyssana z palca.

Dawid pisze...

Ale dziwi mnie brak konsekwencji plotek na temat testów kubicy na suzuce nie usuwasz.

Dawid pisze...

Enzo 16:25 -też nie usunąłeś, a pisze dokładnie to co ja.

Mateusz Cieślicki pisze...

Dawid - Ty napisałeż, że RK startował w rajdzie.

Dawid pisze...

A już rozumiem, faktycznie niezbyt frasobliwy dobór słów. No cóż przepraszam, postaram się o bardziej wyważone wypowiedzi.

Arof pisze...

Michał - absolutnie nie przeszło mi przez myśl, że Robert będzie tam jechał! Chodziło mi tylko i wyłącznie o "widzowanie" w ramach rekreacji. Ale jeśli to offroad, to rzeczywiście trochę nie Jego bajka.

Dawid pisze...

Czy ktoś już czytał ten autosprint?

Mateusz Cieślicki pisze...

Póki co wygląda na to, że wielkich rewelacji tam nie ma, oprócz tego, że jazdy odbyły się 7 lutego.

Kubala pisze...

Matuesz, może to nie rewelacja ale na pewno coś ciekawego. Bo jeśli to było miesiąc temu to teraz Robert może wskoczył na następny etap (czytaj - inny pojazd)powrotu do ścigania się w F1 :)

Dawid pisze...

Czyli potwierdza się to co wszyscy podejrzewali że jazdy odbyły się w lutym, swoją drogą Robert w piękny sposób uczcił "rocznicę" wypadku :)

Bluff pisze...

Tylko wg nich ten 7 luty to była środa, a jak wiadomo 7 lutego był wtorek. Więc pewnie pomylili z 7 marca, który faktycznie był w środę.

Mateusz Cieślicki pisze...

Jeżeli to prawda, to widać jak im wszystkim zależy na poufności, bo przecież 7 lutego rozpoczynały się testy w Jerez i uwaga świata motorowego była skupiona właśnie na Hiszpanii.

No ale właśnie cały czas pozostaje kwestia czy się nie walnęli.

Magelot pisze...

Tutaj krótkie porównanie:
Lotus, Kimi, Robert
http://www.guardian.co.uk/sport/2012/mar/13/f1-2012-kimi-raikkonen?INTCMP=SRCH

Dawid pisze...

Swoją drogą naszczęście o wczorajszej plotce na temat końca kariery cisza, rzeczywiście ktoś chciał zabłysnąć. Mnie jeszcze zastanawia wypowiedź na temat testów DM. Mówił że najpierw Formula Renault 2000, potem 3.5 potem F1. Motywował że są to auta łatwe w prowadzeniu, nie jeździłem oczywiści autem WRC, ale do tego chyba potrzeba więcej siły i wibracje są chyba większe?

Tomy pisze...

Co do mojego komentarza z 21:47, to oczywiście miałem na myśli testy Fabią, którą można wrzucić w tym przypadku do kategorii samochodów WRC

Bluff pisze...

Siły raczej więcej nie potrzeba, a wibracje na włoskich asfaltach też nie będą dotkliwe i mogą w dodatku być minimalizowane ustawieniami zawieszenia...

Seba_kalisz pisze...

Pisałem o tym wielokrotnie, ale teraz coraz bardziej potwierdza to moją hipotezę….a mianowicie jeden z najistotniejszych faktów...W dobie kryzysu finansowego, brakujących funduszy na rozwój prac zespołowych, w mojej opinii każdy będzie chciał/chce ugrać maksymalne korzyści finansowe z powrotu Roberta.
Kubica i jego zespół ujawniając całą prawdę, odebrałby na "dzień dobry" efekt marketingowy ( efekt wejścia) a co za tym idzie możliwość wielkich przychodów przyszłemu pracodawcy i dla siebie jako profit z tej szczególnej sytuacji (zdziwiłbym się gdyby było inaczej). Dla owej kasy, a raczej dla maksymalizacji zysków dla przyszłego zespołu ( prócz bezdyskusyjnego pozyskania samego Roberta) tylko takie rozwiązanie wchodzi w rachubę. Przynajmniej ja tak bym kalkulował i nie godził się na rozmienianie na drobne możliwych korzyści. Wszystko albo nic.

Gdyby już teraz odkryli karty, cały efekt tak mozolnie budowanej strategii w tym całym nieszczęściu zostałby zatracony. A tak nadal nic nie wiadomo. I tak będzie przez kilka następnych miesięcy ( może krócej, kto wie). Ale to moja teoria :-)
Możemy podziękować ALG bo chyba trochę namieszał w misternym planie D.M i wymusił odkrycie odrobinę kart. Ale żeby nie było słodko, dłoń ukryta - a niech tam, niepewność ma pozostać. Gdyby nie gadał głupot lub prawdy ale! z przed kilku miesięcy, zapewne i tych zdjęć byśmy nie ujrzeli. Ich upublicznienie miało jeden cel – jestem, żyje i powracam do sportu. I zapewne stan ten będzie trwał, aż do zaskakującego finału. Bo buuuuuuuum ma być. Skorzysta Robert, jego pracodawca ale również cała F1 z właścicielem na czele. I to jest cały plan.

Stąd zaciemnianie prawdziwych faktów. Ja się tego trzymam a czas zweryfikuje gdzie była racja.

pozdr.

Dawid pisze...

W wersji papierowej też jest 07 luty więć raczej się nie walnęli.

Magelot pisze...

Od kilku miesięcy można zaobserwować taki sposób działania obozu Roberta: podadzą nam gałąź dopiero, gdy złapią się już następnej. Wcześniej mieliśmy sytuacje, kiedy to Morelli raczył nas optymistycznymi planami, które w późniejszej realizacji ulegały przesunięciu i w rezultacie "dostawał po głowie". Ostatnio Kilkukrotnie otrzymywaliśmy już wiadomości z ok. miesięcznym poślizgiem. Także Mikołaj na początku roku podał informację o stanie Roberta, ale zastrzegł się od razu, że nie ma aktualnych informacji i jest to stan sprzed miesiąca.

Jak zauważył Mateusz, 7-go lutego odbywały się testy w Jerez. Jeżeli faktycznie test Roberta w Skodzie odbył się właśnie wtedy, to byłoby to zrozumiałe. Dziennikarze i paparazzi pojechali w inną część świata - byli zajęci czymś innym. Oczy świata były zwrócone w inną stronę, a Robert miał dużo większe szanse niezauważony przeprowadzić testy. Wygląda to na, że taka jest aktualna taktyka obozu Roberta.

W zeszłym tygodniu otrzymaliśmy newsa, który - tak na to wygląda, zakładając, że 7 luty to prawdziwa data - był kontrolowanym przeciekiem. Zatem (zgodnie z logiką gałęzi:) coś innego musiało się wydarzyć w zeszłym tygodniu, od czego chcieli odwrócić uwagę. Być może odbyły się wtedy testy w symulatorze Dallary? Tego na chwilę obecną nie wiemy, ale można to wziąć pod uwagę jako całkiem prawdopodobne (Mikołaj także nawiązał do tego w swojej zgadywance).

Idąc tym tropem dalej, można pokusić się o dalsze przypuszczenia - ale zaznaczam od razu, że są to już tylko spekulacje. Mika Salo będzie jeździł za kierownicą F2010 w ten weekend na Suzuce, podczas dwudniowych testów Ferrari Racing Days. Pojawiła się plotka, że Mika to wystąpi oficjalnie, a w rzeczywistości będzie testował Robert. Robert ukrywa się przed wszystkimi jak tylko może najlepiej, w czym jest bardzo skuteczny. Oczywistym jest, że tym łatwiej można się ukryć, im mniej osób się spotka na swojej drodze i im droga jest krótsza. Japończycy szczególną wagę zwracają na europejczyków, ze względu na jasną karnację skóry, Robert ma tam bardzo wielu fanów i Kubiców, a na dodatek uwielbiają robić zdjęcia w rekordowych ilościach, niczym strzelanie z karabinu maszynowego. Dlatego też wg mnie pojawienie się Roberta na Suzuce to fake. Czy zatem to, że informacja ta tak łatwo wyciekła i to, że Mikołaj w swojej łamigłówce odwraca nasze oczy od SF może na coś wskazywać? Historia lubi się powtarzać, a poprzedni numer się sprawdził. Dziennikarze, paparazzi, oczy ciekawskich będą na drugim końcu świata. Być może w tym czasie odbędzie się test w bolidzie (której serii wyścigowej?) jednomiejscowym. Jeżeli testy w symulatorze Dallary już się odbyły i rezultat był zadowalający, to jest to całkiem prawdopodobne. Ale zaznaczam ponownie, że to tylko spekulacje.

Kisiel pisze...

teraz no to już nie ma siły żebyśmy nie zobaczyli Roberta za sterami F1

d pisze...

Coś mi wewnętrznie podpowiada, że przed testami na WRC musiały być jakieś testy na symulatorze...
Kubica nie jest wariatem (mam nadzieje) i nie wsiadłby za stery gdyby nie sprawdził, w sposób bezpieczny, że da rade prowadzić sportowe auto.
Nie rzuciłby się na głęboką wodę bez odpowiedniego przygotowania.
Skoro, jak podają media, prowadził WRC musiał być pewny, że będzie to bezpieczne dla niego i otoczenia.

d

Mateusz Cieślicki pisze...

d - nie musiał to być symulator a zwykła kierownica do kompa lub PS w domu. No i pamiętajmy, że Robert prawdopodobnie wcześniej jeździł samochodem "cywilnym"

Rinzler pisze...

"Idąc tym tropem dalej, można pokusić się o dalsze przypuszczenia - ale zaznaczam od razu, że są to już tylko spekulacje. Mika Salo będzie jeździł za kierownicą F2010 w ten weekend na Suzuce, podczas dwudniowych testów Ferrari Racing Days"

Z tego co doczytałem w necie to testy na torze Suzuka odbyły się w ubiegłą sobotę i niedzielę. Dziwi mnie też fakt że Ferrari zaprasza do testowania bolidu M.Salo który to juz ani młodością ani refleksem nie grzeszy że o brzuszku nie wspomnę;):) I znowu teoria : kto w takim razie testował?

Tomy pisze...

@d- nie zdziwiłbym się gdyby Robert testy w symulatorze miał już za sobą.

Takie testy najłatwiej zorganizować, w tym sensie że łatwo można ukryć przed dziennikarzami itp itd.

Robert musiał jakoś sprawdzić swoje siły zanim pojawił się publicznie w Skodzie. Refleks, reakcja itp musiała być przetestowana aby uniknąć rozczarowania.

Mateusz Cieślicki pisze...

Gdzie jest napisane, że testy już się odbyły? Proszę Was o trzymanie się faktów i nieuleganie fantazjom

Tomy pisze...

Nigdzie nie jest napisane. A gdzie było napisane że Robert jeździł Skodą? Było napisane dawno po fakcie

Mateusz Cieślicki pisze...

To skoro nigdzie nie jest napisane, to jak można mówić, że już się odbyły?

Jacek pisze...

Mateusz faktem jest, że jak się dowiemy o próbach w symulatorze to będzie jakiś miesiąc po tych testach.

snajper pisze...

Salo będzie w ten weekend testował w japonii dopiero!

anwod pisze...

Idąc tym tropem to w najbliższy weekend kub będzie siedział w czerwonym bolidzie. Powoli, ludzie po woli. Nie nakręcajmy się. W 2012 i tak nie zobaczymy go w f1, biorę to za pewnik - mówił o tym pan "who knows .." Morelli, Briatore, Sokół. A więc 2013 może f1. A Daniele nic nie mówi. Dziwię się, ze nie było go na spotkaniu z wygranymi z Lotto, chyba że był i nic o tym nie wiemy. Nie wyobrażam sobie, zeby takie aktywności odbywały się bez agenta. Nie zabiera głosu bo nie ma nic do powiedzenia i tyle. Nie ma nic pewnego.

Radziu pisze...

http://www.yallaf1.com/2012/03/12/salo-plays-down-ferrari-test-in-2011-car-at-suzuka/

Tomy pisze...

To że coś nie jest napisane to nie musi oznaczać że tego nie było.

Swój komentarz napisałem na zasadzie przypuszczeń. Zresztą możemy przeczytać tutaj różne teorie..

Mateusz Cieślicki pisze...

Eh ludzie ludzie. Jeszcze raz proszę - nie wierzcie w fantazje i trzymajcie się faktów.

Rinzler pisze...

Nie będę się zapierał że nie są to plotki, ale z tego co wiem to Ferrari planowało odbyć testy koniecznie przed GP Australii. Więc wcale bym się nie zdziwił gdyby była to prawda.

Mateusz Cieślicki pisze...

Ok, ale co innego przypuszczenia, a co innego podawanie łatwych do sprawdzenia nieprawdziwych informacji. Testy były od początku zaplanowane na przyszły weekend. Nie wiem skąd masz te informacje Rinzler. Pamiętajcie, że to żadne testy bo przecież jest zakaz testowania.

Jacek pisze...

Jak tydzień temu pisałem, że ze stanem zdrowia Roberta może być lepiej jak nam się wydaje to wyszedłem na głupka, a jednak fantazje okazały się faktem. Dlaczego więc mamy nie fantazjować?

Kisiel pisze...

Na na ps3 jeżdżę na kierownicy DFGT w f1 2011 po po prostu nie stać Mnie na taki symulator http://autokult.pl/2011/03/17/symulator-f1-z-logo-red-bulla-tylko-dla-fanatykow

A Robert ma kasę i może testuje w takim czymś ?

d pisze...

Napisałem, że według mnie, przed jazdą WRC, rozsądny kierowca sprawdziłby swoje siły. To jednak dość szybka i mocna maszyna, którą trzeba mieć siłę i sprawność aby prowadzić. Sam Mateusz wiesz skoro jeździsz na Karcie.
Nie wiemy nic ponad to, co tu jest napisane na blogu. Tego się trzymamy...
Wiem, że wsadzanie Kubicy w kokpit jakiegokolwiek bolidu nie ma sensu.

d

Seba_kalisz pisze...

@Mateusz..
to w co mamy wierzyć? Jeszcze nie dalej jak tydzień temu bardzo WIELU po słowach ALG uznało, że to już koniec - nie mija dzień i jako riposta ( bo inaczej nie jestem w stanie tego ocenić) otrzymujemy zdjęcia Roberta. Gdyby to co powiedział ALG było prawdą, zapewne nikt by nie upublicznił zdjęć- bo po prostu by ich nie było. Teraz znów cisza, a że dla wielu sytuacja z Mika Salo jest najprościej ujmując co najmniej dziwna, w tym również dla samego zainteresowanego ( chyba powiedział za dużo niż mógł faktycznie), to Nasze domysły coraz bardziej przybierają kształt iście baśniowy. Ale czy i w baśniach niema źdźbła prawdy?...i tak kto chce to wierzy, a inni swoje teorie i hipotezy stawiają za najbardziej prawdopodobne. Czas zweryfikuje, a jak wielokrotnie bywało z Robertem, dużo później niż Nam by mogło się wydawać.
Fakty są zbyt skąpe, żeby wyciągać wnioski, stąd często na wyrost w ramach subiektywnych odczuć snujemy własne scenariusze, których bez namacalnych dowodów nie powinniśmy całkowicie negować.

Ewentualnie można skupić się tylko na tym co już wiemy, ale obawiam się, że szybko temat by się wyczerpał i możliwość dyskusji w tak doborowym gronie spadłaby do minimum.

Pozdr.

colo22 pisze...

Moim zdaniem słabo zaciemniają całą sytuację z Robertem,jazdy skodą, odbyły się właśnie na początku stycznia i wtedy doszło do kontuzji. Uważacie że po niespełna 30 dniach jeśli chodzi o 07-luty lub trochę więcej początek marca od operacji w Mantuni można pozwolić sobie na jazdę w aucie który zachowuje się jak wóz drabiniasty (komfort)na dodatek z zwapnieniem kości,a spotkanie z wygranymi w lotto tylko potwierdza jak można manipulować informacjami (mocny uścisk i pewny krok).

Rinzler pisze...

Nie wiem czy można to nazwać testami (obojętnie czy już się odbyły, czy się dopiero odbędą). Salo ma 45 lat i od ponad 10 nie ma nic wspólnego z F1, a tu nagle propozycja od Ferrari (pewnie nie maja chętnych do testowania auta bidulki..) ;) Jakoś mi się nie chce wierzyć że wpuszczą kogoś takiego za stery zeszłorocznego bolidu...

Mateusz Cieślicki pisze...

Rinzler - Na pewno do zeszłorocznego go nie wpuszczą.

jarku pisze...

Salo ma jeździć w Japonii w ramach tego programu jazd dla klientów. To ma byc jakas pokazówka. Czy w takim wypadku mógłby korzystać z ubiegłorocznego bolidu?

Rinzler pisze...

Logicznie myśląc, człowieka który od 10 lat nie siedział w kokpicie nie wpuściłbym nawet za kierownice auta z "jego epoki" a co dopiero za stery 2 czy 3 letniego bolidu. Szczególnie po takiej wypowiedzi:

"Byłem bardzo zaskoczony, gdy zadzwonili do mnie, ponieważ nie byłem na poważnie zaangażowany w F1 od 10 lat. Próbowałem dopytać ich, czy ma to być tylko jazda pokazowa, ale nie dali mi żadnych dodatkowych informacji. Mają przecież Giancarlo Fisichellę, Marka Gene i Andreę Bertoliniego jako kierowców testowych, więc nie jest dla mnie do końca jasne, czemu oni nie pojadą"

Jacek pisze...

Nie rozumiem jaki mają mieć cel testy Salo i dlaczego tam?
SF ma swoje tory, ma też kierowców testowych. Nie takie proste przewieść bolid ekipę testową i cały sprzęt na drugi koniec świata tylko po to by jakiś 45 latek sobie pojeździł?

Mateusz Cieślicki pisze...

1. jarek - nie
2. Rinzler - spokojnie, poczekaj niech jazdy się dobędą
3. Jacek - patrz post jarka - jazda dla klientów.

Arof pisze...

Rzeczywiście tak naprawdę nie mamy pojęcia, w jakich okolicznościach nastąpiło o styczniowe pęknięcie kości. Jeśli twierdzą, że to nie pierwszy przejazd Roberta, przy założeniu, że odbył się niecały miesiąc po feralnym pęknięciu, to Robert raczej jeździł również prędzej (pierwsze dni stycznia?). Zresztą takie były pierwsze doniesienia po kontuzji. Tak, czy inaczej mam nadzieję, że komentarze mówiące o tym, że Robert zaszył się w domu i nic nie robi, więcej się nie pojawią.

Jacek pisze...

Mateusz Salo miał niby pomóc Ferrari testować części.

jarku pisze...

1. Ferrari Corse Clienti event - tak chyba się to nazywa.
2. W dniu GP Australii kto miałby obsługiwać te testy? Przecież specjaliści będą w Melbern. Garstka mechaniorów pojedzie do japan, żeby mu bolid odpalic i kółka zmienić.
3. Będzie to pewnie jakiś pokaz - kilka przyspieszeń, bączki i machanie ręką do publiczności.
4. Nie da się ukryć, że to dobry termin na testy starym bolidem kogoś innego. Ale takie rzeczy można zrobić w ogródku Ferrari - mają gdzie.

Rinzler pisze...

Arof - tak naprawdę to my nie wiemy nawet czy to pęknięcie w ogóle nastąpiło, a co mówić o okolicznościach towarzyszących temu zdarzeniu:) Jakoś te bajki o przyjmowaniu do szpitala pod innym nazwiskiem do mnie nie przemawiają. Niestety za "mali" jesteśmy żeby poznać całą prawdę z za kulis.

Kisiel pisze...

kurde My tu wszyscy zastanawiamy się nad przyszłością Roberta a Robert pewnie wszystko ma zaplanowane do perfekcji... Może wyślemy jakiegoś dziennikarza pod dom Roberta... żeby porobił zdjęcia jakieś..Lub normalnie wywiad przeprowadzić... jeszcze teraz jak tyle informacji jest....za byle kim latają za sensacją..... A tu mają sensacje na miejscu jak by im się udało jedno słowo nagrać od Roberta..... Panie Mateusz Robimy zbiórkę i Pana wysyłamy???

Mateusz Cieślicki pisze...

Proszę Was o powstrzymanie tych teorii spiskowych.

Michał pisze...

Mnie zastanawia czemu Mika Salo? Przecież on nigdy nie był jakimś wybitnym kierowcą, a tym bardziej teraz po takie przerwie.

Jak już idziemy w teorie spiskowe - to czemu nie GP Australii, Mika Salo na Suzuce, a pod nosem w zaciszu, na swoim własnym torze ...


takie tam, teoryjki ...

Michał pisze...

Mateusz a co cię tak boli tworzenie sobie teorii? O czymś trzeba sobie pogadać.

M_F1 pisze...

Teraz uwazam ze fotki Bobba nie wiele wniosą, czekamy raczej na optymistyczny wywiadzik :)

jarku pisze...

Odnośnie Salo rzecznik Ferrari (google tłumacz z fińskiego na angielski):

Salo is only for invited guests from 16 to 18.3. held Corse Clienti event, Colajanni message Iltalehti channeled through their secretary.

- He appears to the public, perhaps to burn rubber and drive to some extent, but nothing more.

- The issue has nothing to do with the actual testing.

Salon salaries Suzuka event causes are clear.

- Ferrari wanted to Salon, since he is a former Scuderia Ferrari driver and a very popular figure in Japan.

Chyba jasno wyraził się pa Luca

Kisiel pisze...

Panie Mateuszu myślę że ma pan dla nas jakąś wielką bombę informacyjną??

Mateusz Cieślicki pisze...

Nic takiego nie mam.

Andrzej pisze...

O co kaman wszystkim żal parę euro na ten magazyn?

Kisiel pisze...

W to nie wierze ale nie będę rozwijał tematu :)
Tylko gdzie kupisz ten magazyn w Polsce???

MartaS pisze...

Autosprint jest do pobrania w AppStore.

Pozdr/M

Andrzej pisze...

Chodzi mi o żądnych informacji dziennikarzy.Widocznie nie ma tam nic więcej niż wiemy.

miki pisze...

Podobno nie ma w nim nic czego byśmy nie wiedzieli. Tyle, że data ciekawa luty nie marzec. Info z Twittera.

jurek krak pisze...

Witam
jezeli była pomyłka w dacie to równie dobrze mogło to byc miedzy listopadem a lutym ( taka informacje przekazali ze robert bedzie jezdził autem miedzy listopadem a styczniem)
Skoro jezdził 300 konnym autem ( podobno to wcale nie jest takie proste) to musi byc z Robertem bardzo ale to bardzo OK.
czekajmy na coś oficjalnego.

Jacek pisze...

Jeżeli Robert jeździ gokartem i rozdaje autografy to z ręką musi być dobrze.

vanbasten pisze...

robert w karcie

http://iltirreno.gelocal.it/livorno/sport/2012/03/12/news/c-e-kubica-sul-kart-a-montecatini-1.3285548

http://iltirreno.gelocal.it/montecatini/cronaca/2012/03/12/news/kubica-in-pista-al-kartodromo-1.3283882

Jacek pisze...

Widzieliście kask Kubicy napis PETRONAS

jurek krak pisze...

NIE NOOOOO REWELACJA!!!!!!!!!!!

Bluff pisze...

Oprócz Petronasu jest tam też BMW...
Wreszcie coś zaczyna się dziać :)

«Najstarsze ‹Starsze   1 – 200 z 203   Nowsze› Najnowsze»