Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

wtorek, 20 marca 2012

Czwarty czas Kubicy podczas jazd gokartem, drobna krytyka, film i wyniki ankiety

Po niedawnych informacjach o jeździe samochodem wyścigowym i gokartem teraz może czekać nas znów dłuższa przerwa w informacjach na temat Roberta Kubicy. Możemy tylko domyślać się co teraz robi Polak i na jakim etapie rehabilitacji jest. Wydaje się jednak niemal pewne, że wszystko zmierza ku dobremu. Dziś odniosę się do jednej z wypowiedzi dotyczących Roberta, przedstawię nowy film KuBikaTv i zaprezentuję wyniki ostatniej ankiety.


Po dwóch "bombach" informacyjnych dotyczących Roberta Kubicy, czyli jazd Skodą Fabią i gokartem, które dotarły do nas ponad tydzień temu, teraz należy spodziewać się okresu ciszy, choć jak już wielokrotnie życie pokazywało, w sprawie Roberta nie ma nic pewnego. Tylko jednego możemy być pewni - Polak z całych sił walczy o powrót do ścigania się. Niektórzy jednak nadal uważają, że Robert Kubica ma niewładną rękę, a co więcej, uważają, że leczenie Kubicy przebiega zbyt wolno.

Odnoszę się oczywiście do weekendowego materiału TVN24, w którym Jarosław Wałęsa, który 2 września doznał wielu złamań w wypadku motocyklowym mówi, że miał identyczne obrażenia jak Robert Kubica, a mimo to już wraca do pracy. Europoseł cieszy się z tego, że był operowany w Polsce przez polskich lekarzy, bo jest już niemal w pełni sprawny, a Kubica nadal ma niewładną rękę. Cały materiał możecie zobaczyć tutaj.

Tą wypowiedzią Jarosław Wałęsa udowodnił, że niewiele wie o obrażeniach, jakich doznał Robert Kubica i zasadniczo jego wypowiedzią nie powinniśmy się przejmować, tyle że w świat, za pośrednictwem największej polskiej telewizji internetowej, idzie przekaz, że Robert Kubica zdrowieje bardzo powoli, a włoscy specjaliście światowej sławy popełnili błędy lub źle zajmują się Polakiem. Kibice śledzący przebieg rehabilitacji kierowcy wiedzą, że to nieprawda, ale w oczach tych mniej zaznajomionych z F1 stawia się w negatywnym świetle świetnych specjalistów, którzy w sytuacji wręcz beznadziejnej uratowali prawą rękę Roberta, w której kości były połamane na mnóstwo drobnych kawałków, a nerwy i ścięgna były przerwane. Bardzo cieszę się z postępów w rehabilitacji Pana Jarosława Wałęsy, bo to bardzo mądry i miły człowiek, ale myślę, że w tej wypowiedzi zagalopował się poważnie.

Musimy wiedzieć, że aby Robert wrócił do ścigania, musi być w 100% sprawny i pewny swoich zdolności za kierownicą. Taki stan rzeczy może osiągnąć w ciągu najbliższych miesięcy, a jeżeli tak się stanie, to wierzę, że znów będziemy mogli podziwiać jego wyczyny w Formule 1, tak jak to było np. w 2010 roku, kiedy krakowianin był jednym z najlepszych kierowców sezonu. Właśnie tego sezonu dotyczy nowy (a raczej poważnie "odświeżony") film twórcy KuBikaTv, którego wcześniejsze wspaniałe kompilacje myślę, że znacie wszyscy. Film prezentuję poniżej.

A na koniec dzisiejszego wpisu chcę zaprezentować wyniki ostatniej ankiety, która dziś zakończyła się na blogu. Pytanie brzmiało: Co sądzisz o opublikowanych niedawno zdjęciach Roberta Kubicy z jazd Skodą Fabią?
To świetna wiadomość 241 (36%)
To bardzo dobry znak 236 (35%)
Dobrze, że Kubica jest w stanie jeździć, ale nie powinien ryzykować 36 (5%)
Nic one nie znaczą w kwestii powrotu do F1 91 (13%)
Nie ufam im 77 (11%)

Dziękuję Wam za głosowanie w tej ankiecie i zapraszam do kolejnej. Przypominam też, że na MC Formula są już wyniki typowania Grand Prix Australii i rozpoczęło się typowanie na Grand Prix Malezji. Zapraszam!

Za pomoc w tworzeniu wpisu dziękuję czytelnikowi Luka

Źródło: youtube.com, TVN24.pl,

Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku! Dołącz do osób go lubiących! 

Więcej o całej F1 na MC Formula i f1ultra.pl

199 komentarzy:

jurek krak pisze...

Witam
teraz jedynym zmartwieniem jest to żeby Robert wrócił do f1 a nie wybrał rajdów.

Giuseppe pisze...

Zgadzam sie z tym, ze mlody Walesa nie powinien sie wypowiadac na tematy, o ktorych nie ma wiekszej wiedzy.
Z drugiej jednak strony, prawda jest taka, ze wiemy naprawde niewiele wiecej od wspomnianego Walesy.
Nie powinny wiec dziwic takie wypowiedzi jak Algersuariego czy syna bylego prezydenta, albowiem sa to niezalezne opinie ich autorow, ktorzy (podobnie jak caly swiat) nie maja dostepu do zadnych informacji o stanie Kubicy.

jarku pisze...

chłopaki, dajcie spokój z Wałęsą - chciał błysnąć, pokazać się ponownie w mediach, narobić szumu, a wy to podłapaliście i dalej ciągniecie. To celebryta (nie polityk), więc nie ma sensu pisać o jego żałosnych wypowiedziach.
Co do Roberta - głodna bestia (my kibice) chwilowo nakarmiona informacjami, ale apetyt rośnie w miarę jedzenia :)

szuberto pisze...

Traktuję wypowiedź p. Wicekoordynatora Komisji Petycji Parlamentu Europejskiego :)) jako nieudolną próbę podziękowania świetnym chirurgom ze szpitala MSWiA w Warszawie. Nieudolną i niezbyt inteligentną, gdyż pośrednio odnoszącą się do podważenia kompetencji innych świetnych chirurgów. Jestem pewien, że nie zostało to dobrze odebrane przez środowisko lekarskie MSWiA. Pozostaje pytanie co by się stało, gdyby p. Wałęsa trafił do Szpitala Powiatowego w Sierpcu, lub, przy pewnej dozie szczęścia, w Płocku (gdzie, geograficznie trafiłby każdy z nas po wypadku w miejscu zderzenia p. Jarka) - czy również mógłby dzielić się z nami dobrymi wiadomościami o swoim stanie zdrowia...
Poza tym jeszcze raz okazało się że "lytr na pierwsze moto", to nie za szczęśliwa konfiguracja. No ale tej informacji to już nie podano.
Wracając do Roberta, to mam nadzieję, że kwiecień będzie miesiącem samych rewelacyjnych informacji i pojawią się jego zdjęcia w kokpicie.

LukeSiano pisze...

A tego fragmentu ze spadającymi czapeczkami to nie widziałem. Wielce symboliczne... A w świetle obecnych teorii spiskowych to czy Robert ubrał czapeczkę Ferrari specjalnie czy przez przypadek?
Pozdrawiam
LukeSiano

JAG83Ru pisze...

Niedługo mamy kwiecień, mam nadzieję, że jeszcze trochę i doczekamy się oficjalnych wieści. (trochę czyli max 2 mies...)

Rinzler pisze...

Pan Jarosław wypowiada sie w miły i bardzo ciepły sposób (jak na polityka;)) zasadniczo nie dziwie sie takiej postawie bo uciekł spod kosy i ma sie z czego cieszyć. Dostał drugie zycie i oby wykorzystał je najlepiej jak potrafi. Jednak wypowiedzi o stanie Roberta Kubicy mógł sobie odpuścić (wiem, wiem fajnie jest sie porównywać do kierowcy F1 nawet jeżeli nie chodzi o wygląd, umiejętności ale o kwestie zdrowia). Naprawdę nie wiem kto nakładł mu w usta tyle bzdur.
"Lekarze porównują mój uraz z urazem Roberta Kubicy" no dla mnie to żenada. Jak ktokolwiek może porównywać 2 różne przypadki znając historię tylko jednego z nich? Fajnie że zdrowieje ale wykorzystywanie czyjegoś wizerunku we własnym "parciu na szkło" to trochę poniżej pasa... Mam szczerą nadzieję że Kubica wróci i przytrze nosa wszystkim domorosłym znachorom i filozofom.

Na marginesie: film jak zawsze świetny:)

SENIG pisze...

dajcie spokój z tym Wałęsą ,ileż można ,już nie piszczcie o nim ! a co do filmiku to będę szczery ,nic specjalnego z całym szacunkiem dla twórcy KuBikaTv

Kamil pisze...

"Kibice śledzący przebieg rehabilitacji kierowcy wiedzą, że to nieprawda".

Kibice z tego forum wiedzą wszystko w najmniejszym szczególe jak przebiega rehabilitacja Kubicy i co taki Wałęsa może o tym wiedzieć ;-).

Cieślicki, po tym jak napisałeś że skoro TY nie potrafisz prowadzić gokarta jedną ręką to Kubica tym bardziej nie, wzbudzasz jedynie uśmiechy politowania.
Wskaż mi choć jednego kibica który wie COKOLWIEK na temat rehabilitacji Kubicy.

SENIG pisze...

@kamil wiemy tyle co przeczytamy tutaj lub na innych forach tego typu podobnych :-) przecież normalne jest że nikt z nas nie wie jak dokładnie przebiega rehabilitacja więc nie zachowuj się ironicznie

Kubala pisze...

W 2003 roku uczestniczył jako pasażer w wypadku samochodowym w Polsce. W jego auto uderzył pijany kierowca. Kubica doznał licznych złamań kości ramieniowej, którą usztywniono tytanową szyną. Lekarze przewidywali 6-miesięczny okres rehabilitacji, ale Polak wrócił do ścigania już po 6 tygodniach i w swoim pierwszym wyścigu, prowadząc praktycznie jedną ręką, wygrał.

Mamy podobną sytuację. To tak a propos tego czy można prowadzić wyścigowy pojazd jednomiejscowy jedną ręką ;)

Mateusz Cieślicki pisze...

Kubala, dobrze, że zwróciłeś mi na to uwagę, poprawię to nieco.

Kubala pisze...

No ale taka jest prawda. Wtedy jego ramię było bardzo słabe. Prawa dłoń pomagała utrzymywać kierownicę. Jak na to nie spojrzeć to i tak mistrzostwo. A poprawiać nic nie musisz moim zdaniem ;)

Tom pisze...

Kamil , ma częściowo rację, nie znając przebiegu rehabilitacji, ani obrażeń obu Panów nie wolno wyciągać wniosków co do wypowiedzi Wałęsy, zwłaszcza że o Robercie i jego stanie zdrowia wiemy tyle co nic albo i mniej.

Tym bardziej porównywanie ich zdrowia, wypadku, rehabilitacji w powyższym artykule to nic nie ma wspólnego z tzw. dziennikarstwem, chyba że blog przeinacza się w drugi ... Fakt.

Panie Mateuszu warto to przemyśleć, chyba że potwierdzi to Pan dowodem lub potwierdzi iż posiada Pan wiedzę większą o zdrowiu Roberta.

Mateusz Cieślicki pisze...

Tom - chyba zapominasz o pierwszych miesiącach po wypadku Roberta, kiedy komunikatów lekarskich i oficjalnych ich oświadczeń było bardzo dużo. To nie jest tak, że o obrażeniach Roberta nie wiemy nic. Według mnie mamy wręcz identyczne "dowody" na obrażenia w obu przypadkach. I z tych dowodów wyłania się wniosek, że te Roberta były znacznie poważniejsze. A to, że Pan Wałęsa o swoich ranach otwarcie opowiada to inna sprawa.

Zupełnie nie rozumiem też takiej postawy niektórych, że jak coś im się nie spodoba, to od razu "rzucają Faktem"... Idź sobie proszę po Fakt i porównaj zanim zaczniesz oceniać.

Tom pisze...

Racja Panie Mateuszu, może z tym Faktem to przesadziłem, ale czy tylko ja mam takie wrażenie że pomimo tylu informacji to dalej nic nie wiemy.

Co do informowania o stanie zdrowia, chyba tutaj szkoda szukać prawdy np. ostatni wypadek z nogą... złamanie, pęknięcie, której kości, skręcenie, gips, usztywnienie, czy było ślisko, czy padał deszcz i te inne dane w szpitalu... niestety coś wiemy tylko niech ktoś powie co...

Mateusz Cieślicki pisze...

Tom, tak, ale na początku - tuż po wypadku, nie było jeszcze strategii ustalonych przez obóz Roberta, wszystko obywało się spontanicznie i wypływało znacznie więcej informacji, których wiarygodność nie jest podważona. Ja swoją wiedzę na temat obrażeń Roberta czerpię właśnie z tamtego okresu i podobnie jest z obrażeniami JW. I dlatego twierdzę, że RK był poważniej ranny. Ale to nie jest licytacja.

Nie można mówić, że nic nie wiemy. O obecnym stanie zdrowia Roberta wiemy niewiele, to prawda, ale nie o tym była moja uwaga w tekście, choć chyba możemy się zgodzić, że twierdzenie że Robert ma niewładną rękę jest nadużyciem.

Tom pisze...

Niewładną zgoda nadużycie, ale częściowy niedowład to już jest taka możliwość i najgorsze jest to że z częściowymi niedowładami da się żyć i jeździć, nawet wyczynowo.

Dlatego pomimo iż cały czas chcę żeby Robert pokazał się w F1 to ta cisza i wyszukiwanie w cząstkowych informacjach choćby grama prawdy które będą w 100% potwierdzeniem stanu zdrowia, powoli przytłacza na tyle że chyba jedynym wyjściem jest pogodzenie sie z tym że chyba trzeba szukać kogoś na zastępstwo Roberta.

Robert już chyba powinien przerwać tą niepewność.

Tom pisze...

... najgorsze z znaczeniu, że informacja ze jeździł ma się nijak do jego stanu zdrowia i stanu jego ręki.

Żaneta pisze...

Nie wiem czy widzieliście to zdjęcie Roberta:
http://kubica.gallery.ru/watch?ph=Cp7-dOoyA

jarku pisze...

ferrari następne gp w malezji spędzi bez domenicaliego i fry'a - chłopaki do maranello polecieli dysputować o przyszłości

Piotrek pisze...

Widać, że Wałęsa cieszy się ze swojego powrotu do zdroiwa, ale niech gość nie przesadza. Przegioł wygadując takie głupoty.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Piotrek pisze...

Oczywiście, przegiął:-)

Szybkiego powrotu na tor Robert

Andrzej pisze...

Jak młody Wałęsa jest taki zdrowy i wyleczony to niech wsiada na swój motorek i popindala.Zobaczymy jak to się ma do jego gadania.

Piotrek pisze...

I tu właśnie jest sendo sprawy. Jeśli dobrze pamiętam to Wałęsa powiedział coś w stylu, że "na motor już oczywiście nie mam szans wsiąść...".

Szybkiego powrotu na tor Robert

sLaYeR pisze...

Ciekawą nowinę podało F1 Talks na twitterze @f1talks

Podają oni informację, że w kontrakcie Massa ma zagwarantowany udział w 10 wyścigach. Potem można go zastąpić innym kierowcą. Czyli zostało mu 9.
Szansa dla Roberta?

Piotrek pisze...

Ciekawe. Ale skąd oni to wiedzą? Przecież napewno nikt z otoczenia Massy, czy też szefostwa Ferrari im tego nie przekazał.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Tomy pisze...

Czyli połowę sezonu może pojeździć. 10ty wyścig wypada na GP Niemiec - 22 lipca.

Powinny być zapiski w kontrakcie które pozwalają złamać tą gwarancję, np. gdy kierowca kiepsko jeździ...

Na czerwiec, lipiec miały przypadać testy Roberta bolidem F1. Właściwie nie zdziwiłbym się gdyby te test odbyły się dużo wcześniej.

sLaYeR pisze...

Widocznie mają swoje wtyki :)

A skąd wzieła się plotka o tym, że ferrari zapłaciła RObertowi 1 mln euro za nie podpisywanie z innym teamem? Nie wiadomo skąd, jak to zwykle z plotkami bywa :) Ale była na autosport.com, tam mają raczej pewne informacje.

sLaYeR pisze...

@Tomy

A skąd ta informacja o testach w czerwcu, lipcu?

Bartek pisze...

Łezka się w oku kręci kiedy ogląda się wyczyny Roberta na torze, nigdy nie zapomnę tych manewrów w Singapurze w 2010 roku. Mam nadzieję, że jeszcze będę mógł przeżyć takie chwile jak wtedy.
Po za tym podobno Ferrari zwołało zebranie kryzysowe, w którym mają podjąć radykalne kroki bo to co pokazują w sumie od 2009 roku(no może z pominięciem 2010 roku) to żenada, tylko Alonso jakoś to wszystko trzyma, ciekawe co zrobią.

sLaYeR pisze...

Pewnie pojechali do Maranello żeby podpisać konrakt z Kubicą ;)

Piotrek pisze...

Jeśli plotka o 10 wyścigach Massy jest prawdziwa, to nprawdę byłoby bardzo ciekawie:-) Napiszę jeszcze raz: Pożyjemy, zobaczymy:-)

Szybkiego powrotu na tor Robert

Bartek pisze...

@Slayer byłoby znakomicie, ale jednak byłoby to spore ryzyko Ferrari, a jeśli już to jakaś wstępna umowa, ale jak to mówią tonący brzytwy się chwyta, myślę, że na tym spotkaniu może zostać podjęta decyzja co do postawy Massy i jego dalszych losów w teamie, bo moim zdaniem on już jest spalony.

sLaYeR pisze...

@Bartek

Nie uważam, że byłoby to ryzyko.
Pamiętaj, że oni wiedzą na temat formy Roberta wszystko. Z pewnością zatrudnią go tylko wtedy, kiedy będzie w dobrej formie ( będzie miał za sobą odpowiednią ilość km przejeżdżonych bolidem f1).

Leszek124 pisze...

No wszystko fajne ale fakt że nie wymieniają Kubicy w artykule tylko Pereza i Trulliego jest mniej optymistyczne.

Trulli dla mnie wcale nie jest szybszy od Massy więc byloby to dziwne, Perez predzej...

Gp Węgier... historia zatoczyłaby koło nawet czasowo wyglądałoby to dobrze zakladając że Kubica testuje w Czerwcu/Lipcu... bolid ... tylko boję sie ze to już tylko marzenia są niz realne sprawy

Karol pisze...

CHCIAŁEM WSZYSTKIM OZNAJMIĆ ŻE PARĘ DNI TEMU KTOŚ SHACKOWAŁ MOJE KONTO. MAM PRZEZ TO TROCHĘ PROBLEMU. ZOSTAŁEM WYPROSZONY Z TEGO BLOGA LECZ NAPRAWDĘ NIE WIEM KTO MÓGŁ ZROBIĆ MI COŚ TAKIEGO. Z GÓRY WSZYSTKICH PRZEPRASZAM I UWIERZCIE MI ŻE TO NIE BYŁEM PRAWDZIWY JA. JEDNAK NIE MOGĘ UDOWODNIĆ SWOJEJ AUTENTYCZNOŚCI...
POZDRAWIAM!

I ZE WZGLĘDU NA WSZYSTKO NADAL BĘDĘ KIBICOWAŁ ROBERTOWI!;>

Karol

Michał pisze...

Nie bierzecie jeszcze jednej rzeczy pod uwagę - a może Kubica, nazwijmy to, znudził się F1? Przecież od wielu lat powtarzał, że rajdy go kręcą, a zdarzyło się, że z wypowiedzi można było wywnioskować, że F1 nie jest taka jak sobie wyobrażał. Kto wie? Po traumatycznych przeżyciach różnie bywa.

Tomy pisze...

@slayer

Zdanie ze starego artykułu z BBC (z 30 stycznia):

...reports in Italy have emerged that he is planning to get back behind the wheel of an F1 car - almost certainly a Ferrari - in June...

http://www.bbc.co.uk/blogs/andrewbenson/2012/01/kubica_comeback_far_from_certa.html

Na tym blogu to już pewnie było podawane wielokrotnie.

To były plany, a plany można zmieniać, np. przyspieszać ;)

Tomy pisze...

Zgadzam się ze Slayer. Jest to jedyny team który powinien wiedzieć o Robercie wszystko. Także ciężko tutaj mówić o jakimś ryzyku, bo oni albo Roberta zakontraktują albo nie. Jeśli się na to zdecydują tzn że Robert jest zdrowy i po testach.

Należy się spodziewać że Massa będzie jeździł kiepsko, wątpię aby się podniósł, zwłaszcza że w tym sezonie ma wysoką konkurencję. Pytanie co z tym zrobi Ferrari? Jeśli rzeczywiście Massa ma taki wpis w kontrakcie to pewnie nic. Jeśli nie ma wpisu, to mogą co najwyżej zakontraktować kogoś na kilka wyścigów, ale wątpię aby to było opłacalne.. Może będą w stanie przyspieszyć powrót Roberta...

Wiem że dużo w tym teorii...

Magelot pisze...

Możliwy jest też inny wariant. Jeżeli szybko będą chcieli zrezygnować z Massy, to z Perezem mogą podpisać kontrakt, który będzie odnawiany z wyścigu na wyścig - tak miał podpisany kontrakt Heidfeld z LR. Gdy Robert będzie gotowy, to wtedy mogą zrezygnować z Pereza. Wszystko zależy od tego, jak szybko będą chcieli wymienić kierowcę i kiedy Robert będzie w wystarczającej formie.

Ado pisze...

http://f1.wp.pl/kat,48594,title,Kubica-powrocil-na-miejsce-wypadku,wid,14341934,wiadomosc.html

Tomy pisze...

@Magelot, no tak, tylko że Perez teraz jeździ regularnie w Sauberze. Na Ferrari zdecydowałby się tylko wtedy kiedy miałby możliwość jazdy regularnie, a nie tylko do powrotu Roberta.

Kiedyś Robert był w takiej sytuacji, gdy Massa był kontuzjowany. Jak wiemy nie zdecydował się na taką opcję (oczywiście bazuję to na plotkach bo nie wiem czy ta opcja dla Roberta była kiedyś potwierdzona).

Nie jeździ teraz Trulli czy Barrichello i oni pewnie byliby ciekawą opcją. Barrichello już pokazał że potrafi jeździć w dobrym bolidzie. Pytanie czy jest obrażony na Ferrari za czasy z Schumacherem :).

EnZo pisze...

@Magelot - nie widzę takiej opcji. Perez ma za sobą najbogatszego człowieka świata, ma własne ambicje i dobre miejsce w Sauberze. Nie widzę go jako kogoś który lata lukę po słabym Massie i zwalnia miejsce gdy powraca Kubica. Prędzej kimś takim byłby Jules Bianchi który startuje w GP2. Na pewno nie Perez. Perez to pierwszy kandydat na kokpit Ferrari w 2013 gdyby Robert nie wrócił.

Myślę ze Massa pojeździ tak długo jak będzie to potrzebne. Pamiętacie ten wpis na Twitterze jakoby czekała nas niespodzianka w ostatni dzień testów? Miało to być niby w Barcelonie - ale jako ostatni test można tez widzieć Majowe testy w Mugello. Po ostatnich dobrych wieściach nie bardzo by mnie taka niespodzianka zaskoczyła ...:))

Piotrek pisze...

Myślę, że Barrichello nie pakowałby się znów w tęsamą historię. Dość mu już było być ciągłym pomagierem Schumachera, teraz musiałby ciągle ustępować Alonso. To zbyt ambitny kierowca na takie "popisy". Trulli nie jest typem zawodnika, który jeździ w Ferrari. Szybki na jednym kółku (dobre wyniki w kwalifikacjach), ślamazarny w dłuższych przejazdach (ogromne straty w wyścigu).

Szybkiego powrotu na tor Robert

Tomy pisze...

Barrichello i Trulli są Włochami, kierowcami do wzięcia z dnia na dzień, którzy jeszcze jeździli w zeszłym sezonie. Na pewno z ich punktu widzenia mogłaby być to niezła opcja. Są doświadczeni także pewnie nie rozwalaliby bolid, a mogliby zajmować solidne pozycje. Z drugiej strony Massę stać na takie solidne pozycje, czyli po co kombinować, trzeba tylko zmotywować Massę. Możliwe że go oszczędzą do odpowiedniego momentu.

anwod pisze...

Oj Panowie i Panie, zebysmy sie z tym ferrari nie rozczarowali. Tak czy inaczej obstawiam 2013 rok na powrot do scigania tzn mam takie marzenie :-)

Piotrek pisze...

@Tomy, Barrichello jest Brazylijczykiem:-)
Nie chodzi tu o Ferrari. Chodzi o powrót Roberta do ścigania w Formule 1 i to takiego ścigania, jakie prezentował nam przed wypadkiem.

Szybkiego powrotu na tor Robert

EnZo pisze...

Akurat Barrichello jest Brazylijczykiem - co do reszty wypowiedzi to zgadzam się w pełni. Nikt LdM nie da gwarancji ze jakiś inny kierowca będzie miał lepsze osiągi niż Massa. Pamiętam jak L.Badoer na torze w Spa w 2009 odejmował gaz w zakrętach w których każdy inny kierowca nie popuszczał. Nie powiedziałbym ze jest do końca przesadzone ze Robert od pierwszego wyścigu jeździł by szybciej niż Massa.

Tomy pisze...

Tak oczywiście - Brazylijczykiem :)

Jacek pisze...

EnZo Bianchi startuje w World Series by Renault.

EnZo pisze...

Racja Jacek - mój błąd.

Piotrek pisze...

Pewnie, że od pierwszego wyścigu Robert nie pobijałby na głowę wyników Massy. Ale tu nie chodzi o 2-3 starty, ale długoletnią współpracę. Uważam, że w przeciągu 6 wyścigów Robert dojdzie do poziomu Alonso. Ale do tego musi być w 100% zdrowy i zakontraktowany w Ferrari. Musimy, więc ciągle czekać.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Rafał pisze...

James Allen na swoim blogu pisze, że Sergio Perez lub Mark Webber zastąpi Massę w 2013. Niestety nie bierze pod uwagę Kubicy.

KorK pisze...

A ja myślę,że jeśli Robert wróci na sezon 2013 to oswojenie się ponownie z F1,z wyścigami może zająć mu tyle czasu ile po debiucie w 2006r. czyli 1-1,5 roku :/
Gdzieś właśnie czytałem,że Robert poczuł się pewnie w sezonie 2008.

Irek pisze...

http://nicesport.pl/f1/110484/ferrari-zabralo-bolidy-do-wloch

Tomy pisze...

@Rafał - Mało kto, albo właściwie nikt oficjalnie nie bierze pod uwagę na serio jazdę Roberta w Ferrari. I tym osobom z reguły nie chodzi o Ferrari, tylko w ogóle o powrót Roberta do F1. Czyli można powiedzieć że np. James Allen nie wierzy w powrót Roberta do F1, bo gdyby wierzył wówczas Roberta wymieniałby jako kandydata do Ferrari.

Najważniejsze jest to co powie Robert, a nie James Allen.

SENIG pisze...

http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=dMlfpmmagZo#!

SENIG pisze...

piękne
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=J3LzrDygQfk

SENIG pisze...

czekam na te chwile
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=Irbf37NlvIA#!

Kubala pisze...

Uważam, że Robert powinien wrócić chociaż na kilka wyścigów w 2012 roku. O wiele lepiej przygotowałby się do sezonu 2013. W prawdzie jeśli mógłby testować np. na torze Ferrari jakimś starszym bolidem to też ok, ale najlepszy "trening" byłby na torze, wśród wielu kierowców.

jurek krak pisze...

Witam
pisałem to juz kilka krotnie i bede powtarzał "Jedynym problemem jest to czy Robert wróci do f1 czy wybierze rajdy...
bo to że wróci jest oczywiste.

Seweryn F1 pisze...

witam. Ja od jakiegoś czasu odnoszę wrażenie, że Roba już w F1 (w Ferrari) nie będzie. Nie chcę się bawić w czarnowidztwo, ale na zdrowy rozsądek Ferrari, które od kilku lat nie walczy o mistrzowską koronę miało by tak zaryzykować i dopuścić jako drugiego kierowcę osobę, która na dzień dzisiejszy nie daje żadnych gwarancji co do poziomu i szybkości? jak ktoś już wyżej zauważył - czas Roba na osiągnięcie poziomu na którym znajdował się w 2008 roku to 1-1,5 roku. Ludziska zejdźcie na ziemię! ja też chcę, ja też marzę, ale niestety rzeczywistość maluje się niezbyt kolorowo. Obym się mylił i mógł to wszystko odszczekać. Pozdrawiam

Michał pisze...

Prawda jest taka, że biorąc pod uwagę obecne trendy wiekowe w F1 to czas RK już się kończy, natomiast w WRC dopiero się zaczyna. Popatrzcie na Loeb-a on zaczynał przygodę w WRC w wieku RK, mając blisko 40 na karku nadal jest piekielnie szybki i zapewne będzie po raz 9 mistrzem świata. Jeżeli do tego weźmiemy pod uwagę to co napisaliście powyżej, że Robert potrzebowałby znowu około roku na "wgryzienie" się w F1 to mocno stawia pod znakiem zapytania chęć powrotu do F1 ze strony Roberta.

Kubala pisze...

No ale skoro Robert mówi, że jego celem jest powrót do F1 to tego się trzymajmy. Gdybanie nic nie da. Jeśli sam stwierdzi, że nie da rady do poszuka czegoś innego. Swoją drogą to cieszyłbym się widząc Roberta np. na rajdowych trasach w Polsce:)
Pożyjemy, zobaczymy

Rinzler pisze...

Wieku nie ma się co czepiać;) Kubica ma dopiero 28 lat. Mark Webber ma 36 i śmiga w F1 aż miło popatrzeć (a śmigałby bardziej gdyby nie faworyzowanie przez RBR S.Vettela) Poczekamy zobaczymy:)

SENIG pisze...

@Seweryn F1- właśnie dlatego Robert będzie pracował dla ferrari żeby pomóc im w zdobyciu mistrzowskiej korony,osobiście uważam że Robert na pewno wystąpi w F1 kwestia czasu i nic więcej

Rafał pisze...

Sprawa Roberta - F1 vs rajdy
No więc tak:
Jeśli nie da rady ze względu na zdrowie wrócić do F1 lub sam zrezygnuje to:
nie zarobi w najbliższych 10 latach lekko licząc 60 - 80 mln euro (w BMW w 2009 roku zarobił ponad 7 mln euro, w Renault w 2010 8,5 mln euro - tak przynajmniej wynika ze spekulacji Auto Motor und Sport i paru innych źródeł, za niejeżdżenie w 2011 zarobił coś około tego co w 2010...).
Idąc do rajdów nie zarobi nic lub zarobi mało, lub wręcz dopłaci opłacając swój park techniczny, obsługę, finansując rajdówkę, itp. Najlepszy w rajdach Loeb zarabia ponoć 4 mln euro (od zespołu, nie licząc reklam) - kryzys jaki od 4 lat jest w rajdach walnął ten światek po kieszeni dramatycznie, po wycofaniu się Subaru zostały tylko 2 zespoły Citroen i Ford, teraz dochodzi raczkujący Mini, choć za rok dołączy się do cyklu Volkswagen (w tym roku ich testerem jest wylany z Citroena Ogier). Mistrzostwa okrojono z 16 imprez do 12 - 13 rocznie...
Ile więc mógłby zarobić przez rok w rajdach Robert? Przy pięknych lotach z milion euro? Sportune.fr w grudniu podawał, że za samo niepodpisywanie kontraktu z nikim innym Ferrari jest skłonne przelać mu półtorej bańki - sami widzicie jak finansowo wygląda porównanie rajdów z F1.
Dobrze dobrze, finanse to jedna strona, a co ze stroną sportową? Robert w mistrzostwach świata WRC lub w drugiej co do ważności serii IRC miałby pod górkę i musiałby dostać baty. W kalendarzu tych cykli 3/4 wyścigów (jeśli nie więcej niż 3/4) to rajdy szutrowe, o których Robert może powiedzieć, że je widział, ale delikatnie mówiąc ma na nich niemal zerowe doświadczenie, poniewać wszystkie rajdy jakie przejechał to rajdy asfaltowe. W mistrzostwach świata bodajże tylko rajd Francji, Katalonii i Niemiec to rajdy asfaltowe, a reszta to oczywiście szutry. Robert musiałby solidnie ze 2 lata potrenować szutry żeby mieć szanse rywalizacji z kierowcami, którzy w wieku kilkunastu lat poznawali zarówno rajdy asfaltowe jak i szutrowe. Nie wiem, chyba że Roberta bardziej kręcą mistrzostwa Francji czy Włoch gdzie asfaltów jest stosunkowo dużo w porównaniu z szutrami. I proszę nie piszcie, że Robert w miesiąc czy dwa ogarnie to co innym zajęło wiele lat. Poza tym w rajdówce z całą pewnością potrzebna jest silniejsza prawa ręka niż w F1 (skrzynia biegów, hamulec ręczny), sprawności oprócz siły też w rajdówce potrzeba dużo, nie mniej niż w bolidzie. C. Gutowski pitoli jak potłuczony, że Robert bez żalu opuści F1 i przeniesie się do rajdów, aby najwcześniej w wieku 30 lat po nauczeniu się szutrów móc jakoś w miarę równo z czołówką rywalizować.

Rafał pisze...

PS. Oczywiście także rajd Monte Carlo, który w tym roku wrócił do WRC, jest rajdem asfaltowym.
PS.2 Ciekawe jak RK poradziłby sobie na śniegu i lodzie w rajdzie Szwecji...

d pisze...

Witam, jedno jest pewne. Słaba postawa Massy przedłuża szanse Roberta na jazdę w Ferrari. Ale to nie oznacza, że stanie się to na pewno. Wielu kierowców marzy by jeździć na czarnym ogierze i Scuderia będzie mogła wybierać do woli. Nie zapominajcie, że obecnie nie ma ani jednego Włocha w F1.
Można przypuszczać, że Ferrari sięgnie po młodego kierowce, nieznanego ale dobrze się zapowiadającego.
Kto wie...
Pewne jest to, że Robert robi wszystko by wrócić do ścigania. A Ferrari? Kto wie...

d

Mark pisze...

Robert ma najlepszy wiek do F1 i jeszcze przez kilka lat może jeździc na wysokim poziomie, a poza tym to bardzo ambitny człowiek i ma wiele do zrobienia i udowodnienia w F1 i jestem pewien ze o to walczy i sie nie podda. Myslę ,że jest juz na ostatniej prostej przed metą z napisem F1. On wróci i jeszcze nieraz bedziemy podziwiali jego jazdę.

ROBERT wracaj szybko

Tomy pisze...

Spokojnie, Robert jest jeszcze młodym kierowcą, a przede wszystkim głodny sukcesów. Widać to np. po J Buttonie który aż się rwie do jazdy, widać że chce udowodnić że jest lepszy od Hamiltona i chce zdobyć 2 mistrzostwo.

Poza tym F1 jest bezpieczniejsza i powinien dążyć do tego aby jeździć w tej serii.

Najlepiej gdyby wrócił do F1 jeszcze w tym roku, aby pojeździć trochę, oswoić się z tym wszystkim co jest związane z wyścigami. A sezon 2013 zacząć na wysokim, swoim poziomie.

To czy będzie długo wracał do formy to jeszcze zobaczymy. Może gniew sportowy, wola powrotu do walki o najwyższe cele i talent przede wszystkim spowoduje że będzie b.dobrze.

Gdy wróci to wątpię aby był na ogonie. To nie jest jego naturalna pozycja.

Mateusz Cieślicki pisze...

Ponownie proszę o niezamieszczenie tu linków do fałszywych kont na portalach społecznościowych.

BoMiSieNudzi pisze...

Robert ma jeszcze coś do zrobienia w F1 - każdy wie o co chodzi :)
Moim zdaniem jego wola walki pozwoli mu wrócić do F1 i uzyskiwać dobre rezultaty, musimy mieć tylko nadzieję, że nie stracił talentu... A jak już by miał zrezygnować z F1 to wątpię aby wybrał rajdy WRC, ew. IRC... Może jakąś inną serie? Nie wiadomo.. Cóż. Pozostaje nam czekać na jakieś info, a może plotki :P

Pzodrawiam

JAG83Ru pisze...

^talentu się nie traci, jedynie powrót do formy może być przejściowym problemem.

Foka pisze...

czy Robert ma konto na facebook-u? jesli tak to które jest prawdziwe ,dzieki za info

Mateusz Cieślicki pisze...

Oczywiście, że Robert nie ma konta na Facebooku, a to, do którego wysłał ktoś linka to zwykłe podszywanie się. Ciekaw jestem dlaczego takimi rzeczami nie zajmują się przedstawiciele w Polsce...

anwod pisze...

Aspektu pieniedzy nie biore pod uwage w przypadku KUB. To nie jest typ celebryty, nie wydaje na jachty, medialnie jest tylko tam gdzie musi, w reklamowkach go w zasadzie nie ma. To pragmatyk poswiecony pasji. Dlatego stawiam teze ze pieniadze to ostatni aspekt jakim bedzie sie kierowal wybierajac swoja przyszlosc.

jarku pisze...

za dużo zachodu, a za 5 minut pojawi się kolejne konto.
druga sprawa - czy to w jakiś sposób szkodzi Robertowi? gwiazdy szołbizu maja miliony kont na fejsbuku , a miliony użytkowników fejsbuka na ich profilach + miliardy lajków = hektolitry dolarów.

Tomy pisze...

@JAG83Ru, Zgadzam się, talentu się nie traci, co najwyżej zapał, zdrowie co w przypadku Roberta takie coś nie może mieć miejsca.

Luka pisze...

"Wiem z pewnego źródła, że zespół Ferrari jest już po pierwszych rozmowach z Perezem i to właśnie młody Meksykanin jest pierwszy w kolejce do zajęcia fotela Massy.
No i co o tym myslycie?
http://www.f1talks.pl/2012/03/21/massa-naprawiac-czy-zmienic/

Luka pisze...

Osobiscie zaczynam watpic w to, że Robert zajmie miejsce w fotelu Massy, ale z drugiej stronyw 2008 roku Massa tez miał kiepski start i po dwóch Grand Prix miał zero punktów, a na koniec walczył o mistrzostwo swiata praktycznie do ostatniego zakrętu o Grand Prix Brazylii.
Dziwna sytuacja z tym Massa. Moze Robert jest gotowy i oni szukaja byle powodu do zwolnienia Massy, żeyby nie tracic czasu?
Kurde mam taki metlik w głowie, że masakra...

Magelot pisze...

Dla fanów Ferrari:

YallaF1 z 18 stycznia 2012
- wydanie specjalne o Ferrari (impreza Wroom i historyczne 40 lat herosów):
http://issuu.com/peevee27/docs/yallaf1mag-issue2-201201

sLaYeR pisze...

Hmmm, nie podobają mi się te plotki z Perezem.
Ale, tak się zastanawiam czy Perez może tak sobie w trakcie sezonu opuścić Saubera?
I co z 1 mln euro dla Kubicy za pozostanie wolnnym agentem w 2012 r.
Niektóre plotki się wykluczają. :)

Arof pisze...

Z tym Perezem to normalna kolej rzeczy. Wrzucali w niego kasę szkoląc dla SIEBIE, więc czemu tu się dziwić! Niektórzy wbili sobie to Ferrari w kontekście Roberta i teraz, niestety będzie musiało zaboleć. W ogóle nie rozumiem, jak tak mało prawdopodobna plotka, mogła zrobić taką karierę.
Już prędzej jestem skłonny uwierzyć w to, że jeśli Robert da radę, zajmie wolne miejsce w Sauberze, gdy Perez wskoczy do Ferrari. Biorąc pod uwagę rozwój spraw na GP Australii, to chyba wcale nie takie złe rozwiązanie. Najpewniej jednak poczekamy na Roba do 2013 roku i tego się trzymam.

sLaYeR pisze...

@Arof

Nie zgadzam się, że plotka o Robercie w Ferrari była nieprawdopodobna.
Słyszałeś o tym, że Kubica już w 2010 miał podpisany wstępny kontrakt z Ferrari?

A Massa należał do szkółki Ferrari? Alonso należał? Nie, a jakoś ich zatrudniają.

W związku z tym Twoje argumenty do mnie nie przemawiają.

Foka pisze...

Czy Kubica byłby na tyle nierozsądny topiąc za sobą most do Lotus?
Jak każdy wie Lotus proponował pomoc Robertowi w jego powrocie do F1
cytuje:
"Lotus have always insisted that they would help Kubica with his return to Formula One and have stated on numerous occasions that a test car and team would be ready the moment Kubica believed he was ready to get behind a wheel"
kolejny cytat:
"I will not bring a car for him and make a nice test for him if in 2013 he has signed already an option elsewhere"

Dlaczego Robert nie został z Lotus przecież nie miał nic do stracenia zdecydował się jednak na inny wariant ,jaki?
1.) wiedział że już nie zasiądzie za stery F1
2.)dostał lepszą propozycję o innego zespołu ,jakiego ? na pewno lepiej stojącego niż Lotus !

'I don't know if there will be a future between Lotus Renault and Robert, We have been waiting for Robert to understand his plans. We would like to sit down with him and his manager to see what can be done to get him back in F1.

'If we can help him get in back in F1 we will, but we have signed our drivers for next year and we want to stick with them.'

Pozdrawiam Wszystkich i Zacznijcie w końcu wierzyć w powrót Roberta do F1 !!!

Mark pisze...

Temat jest dość złozony, bo jeżeli faktycznie Robert ma umowę z Ferrari na pozostanie wolnym agentem do końca roku, to albo ma gwarancje startów (pod warunkiem dojscia do pełni sprawnosci)jeszcze w tym roku albo pewność że bedzie jeździł w 2013, to w takim razie po co ruchy w kierunku Pereza, który juz w 2013 nie siedziałby w czerwonch bo miejsce czeka na Roberta.
Ja osobiscie jeżeli by Perez zastapił Masse w tym roku a Robert byłby zdrowy i gotowy a żadna umowa o ktorej do końca nie wiemy tego nie zabraniała widziałbym go w Williamsie obok Pastora.

jurek krak pisze...

Kolejny raz powtarzam jedynym zmartwieniem jest to żeby Robert wrócił do f1 a nie wybrał rajdów.

Mateusz Cieślicki pisze...

jurek_krak, nie wiem co Cię martwi w tej sprawie. Odpowiadam Ci: Jeżeli Robert będzie wystarczająco sprawny aby powrócić do ścigania na wysokim poziomie, to nie wybierze rajdów.

KorK pisze...

Nie wiem dlaczego,ale ja się tym nie zamartwiam.Wierzę,że celem Roberta jest F1.

jurek krak pisze...

Mateusz
skąd ta pewność?

Foka pisze...

@jurek krak Robert już podjął decyzję i to w roku 2012 !

Rinzler pisze...

Jeżeli Perez wybierze Ferrari to nie będzie to jazda na "zastępstwo" tylko kontrakt na kilka sezonów. Co za tym przemawia? Po pierwsze: meksykanin ma potężne plecy w postaci najbogatszego człowieka na świecie (zaplecze finansowe), po drugie sytuacja rozwojowa Saubera na tym etapie zawodów jest moim zdaniem o niebo lepsza niż w Ferrari (co dobitnie pokazało GP Australii 2 bolidy wielkiego "S" z punktami) więc Perez musiałby być szaleńcem żeby wskoczyć do kokpitu teoretycznie tylko lepszego bolidu na kilka startów a potem co?
Dużo, dużo niewiadomych. Nie ma sensu łamać sobie głowy. Domenicalli i tak zrobi to co jego zdaniem będzie dobre (najlepsze) dla zespołu. Massa też nie wyleci ot tak, za długo jest w F1 i ma dosyć dobre koneksje z jej władzami. Recepta: cierpliwośc:)

JAG83Ru pisze...

jurek krak, wybacz, ale to Twoje ciagłe powtarzanie tego samego mnie osobiście już nudzi - nie ma odpowiedzi to piszesz wciąz to samo, nareszcie MC Ci odpowiedział, więc mam nadzieje, że jutro znow nie przeczytam "jedynym zmartwieniem jest to żeby Robert wrócił do f1 a nie wybrał rajdów"

Tomy pisze...

Jak już coś to myślę że pierwszeństwo ma Robert, później ewentualnie Perez.

Fakt, mówi się dużo o relacji Perez-Ferrari, ale jeśli miałoby to kiedykolwiek nastąpić tą wątpię aby to było już w tym sezonie, a jeśli Robert rzeczywiście wróci do SF to Perez może pomarzyć sobie o Ferrari na najbliższe lata.

Foka pisze...

http://blogs.rtl.be/f1paddock/2012/03/21/massa-pourrait-sincliner-devant-le-pape-kubica/

jurek krak pisze...

JAG83Ru
to nie czytaj! nie jestes tu sam
to poprostu jest bardzo prawdopodobny scenariusz bardziej niz RK i Ferrari teraz

JAG83Ru pisze...

^jurku, bardziej prawdopodobny scenariusz to taki, że RK wróci do F1 w 2013 roku.

jurek krak pisze...

JAG83Ru
OBY!

Foka pisze...

Kubica wystąpi w połowie tego roku i to jest pewne !

Mateusz Cieślicki pisze...

Foka... spokojnie. Nie bądź niczego taki pewien.

jurek krak pisze...

Foka
A skąd.... wiesz?

Arof pisze...

@sLaYeR - mają prawo nie przemawiać. Słyszałem o przedwstępnej umowie z Ferrari, jak wszyscy pewnie, słyszałem również w swoim życiu o przynajmniej kilku datach końca świata i innych bzdurach. Nie mówię, że takiej umowy nie było, natomiast same słowa to trochę za mało.
Porównywanie będącego w szczytowej formie dwukrotnego mistrza świata, mającego za sobą potężny bank, czy też również zdrowego Brazylijczyka (Brazylia jest największym rynkiem zbytu dla Fiata) do powracającego Roberta, to mimo wielkiego szacunku do Niego, spore nadużycie. Przypuszczam, że ekipa czerwonych lubi i wierzy w Roberta, ale F1 nie kieruje się sympatiami, tylko żywą gotówką. Dlatego do mnie po wypadku nie przemawiały przesłanki wiążące Kubicę z Ferrari. Nie przekreślam Jego szans, natomiast to nie jest odpowiedni moment dla żadnej ze stron. Briatore przesadza z tak długim czasem absencji, ale powrót w trakcie sezonu w Ferrari byłby walką o pietruszkę, jak i sporym ryzykiem dla kariery Roberta. On dobrze o tym wie i nie sądzę, aby to był Jego cel. Możliwe, że zwiąże/związał się opcją z tym zespołem, lecz nie rokuję powrotu do ścigania w tym sezonie. Sam chciałbym zobaczyć Roberta jak najprędzej na torze, ale tak mi to wszystko na dzisiaj wygląda.

Andrzej pisze...

Giancarlo Fisichella zmienił zespół w trakcie sezonu i jako kierowca do f1 już nie wrócił,Robert nie dał się na to nabrać i nie zrobi tego nikt z obecnie jeżdzących kierowców , nie w trakcie sezonu, chyba że będzie to dłuższy kontrakt wtedy kto wie.Ferrari zawsze było ciężkie w prowadzeniu o czym przekonał się właśnie Fisichella, w FI miał wyniki a w SF niestety nie.
Sądzę że Massa zostanie do połowy sezonu a potem może być zmiana, oby po naszej myśli.Trzymajmy kciuki za Massę aby dotrwał do sierpnia o Roberta się nie martwię sądzę że jest lepiej niż my wiemy.

Foka pisze...

@jurek krak bo Robert mało mówi za to dużo robi ! progres widoczny wręcz zadowalający ,cud już się wydarzył,nieuniknione jest to że Robert w F1 będzie na 100% w 2012 roku i wiem co mówię !

jurek krak pisze...

Foka
nie mam nic przeciwko!!!!!!!!!

takuma pisze...

Roberto Chinchero (chyba kojarzycie tego pana) uważa natomiast, że duże szanse na zastąpienie Massy ma Kobayashi.

@RobChinchero
Se Jarno è senza test...non oso pensare Rigon! Koba sarebbe tutt'altra scelta, e personalmente la ritengo una grande chance.

Ci sono dei motivi per cui Massa oggi è ancora lì. Più che Perez, secondo me ancora acerbo, vedrei bene Koba!

Najpierw Gutowski zaczął mówić o rajdach, potem Allen, który zawsze widział Roberta w Ferrari pominął go ostatnio pisząc o potencjalnych zastępcach Massy, a teraz nawet Chinchero nie wspomina o Robercie.
Nie wiem jak duże są szanse na angaż Roberta w jakimś innym zespole. Ja będę kibicować Robertowi bez względu na to czy będzie w jakiejś serii wyścigowej czy w rajdach.

Seba_kalisz pisze...

Panie/Panowie...
jedyne co jest pewne na 100%, to to, że Roberta na dziś nie ma w F1. Reszta to tylko domysły. Bladego pojęcia nie mamy w jakim stanie jest Robert i co go czeka w bliższym lub dalszym horyzoncie czasowym. Zdjęcia, które się ukazały zapewne były sygnałem, że Robert nie spędza czasu w domu w ciepłych "papuciach" ale czynnie angażuje się w proces rehabilitacji. Z jakim skutkiem? Nikt tu z Nas piszących nie wie. Wiec przynajmniej ja jestem daleki od ferowania scenariuszy,negowania i krytykowania kogokolwiek pozostając cierpliwie oczekującym kibicem, żywiąc nadzieje, ze być może jeszcze w 2012 Robert Nas zaskoczy..a gdzie?? .. dla mnie to już bez znaczenia.Byle wrócił.

pozdr.

Andrzej pisze...

Włosi zrobili sondaż kto ma zastąpić Massę, wśród kierowców nie ma Roberta

Rubens Barrichello 34.3%
Jarno Trulli 22.4%
Sergio Perez 21.2%

http://www.auto.it/autosprint/

Tomy pisze...

Massa już jest spalony. Pytanie czy zespół będzie chciał go tak długo trzymać.

Czy miejsca w okolicach 10-12 pozycji usatysfakcjonują SF? Wątpię.

McLaren, RedBull, Mercedes, Lotus, Alonso - mamy 9 miejsc przed Massą. Dochodzi do tego jeszcze Sauber, Force India, Williams czy nawet Toro Rosso którzy mogą z powodzeniem rywalizować z Felipe.

Felipe gdy miał dobre wyniki to tylko dzięki dobrym kwalifikacjom - w ten sposób z przodu nikt mu za bardzo nie przeszkadzał, jedyne co musiał robić to jechać do przodu. Obecnie dzięki słabym wynikom w kwalifikacji jakoś z tyłu nie może sobie dać rady, nie może się przedrzeć, zawsze wda się w jakąś kolizję.

On nie jest typem fightera, nawet gdy jeździł dobrym bolidem to potrafił robić bączki, np. w deszczu gdzie widać że tych warunków bardzo nie lubi i jeździ jeszcze słabiej.

Dodatkowo ciąży na nim presja. Oczywiście że Massa jest do ruszenia i tak się stanie.

Kubala pisze...

Zobaczymy jak wypadnie w Malezji.

Kubala pisze...

GP Malezji/ F. Massa:
2008 - start z PP - nie ukończył
2009 - 9
2010 - 7
2011 - 5
2012 - analogicznie, powinien być na najniższym stopniu podium ;)

Tak naprawdę to nie ma się czym podniecać po jednym wyścigu. Chłopak ma podpisany kontrakt i jeśli się poprawi to zostanie w Ferrari di końca sezonu.

Leszek124 pisze...

No to nie sa pozytywne sygnaly... jesli Perez jest juz po pierwszych rozmowach, a Roberta już nie biorą pod uwagę... to fatalnie. Wtedy powrot do f1 mocno się oddala bo Włosi na bank wiedzą wiecej o jego stanie zdrowia i nawet go nie testuja.

Kubala pisze...

Jeśli negocjują z Robertem to dowiemy się tego dopiero kiedy ujrzymy Roberta w czerwonym kombinezonie. Może te gadki to tylko zasłona dymna...nie wiemy nic. Ja czekam do weekendu z niecierpliwością. Pozdrawiam wszystkich!

sLaYeR pisze...

Według mnie właśnie dlatego do tej pory nie wymienili Massy bo czekali na Kubicę.
Przecież żaden inny dobry kierowca nie zgodziłby się na taką opcję zastąpienia innym kierowcą w trakcie sezonu.

Tomy pisze...

@Slayer, też kiedyś tak myślałem - Massa grzeje fotel dla Roberta.

Perez może być opcją rezerwową dla scenariusza Kubica-Ferrari.

Finał już blisko.

PiotrF1 pisze...

Coraz rzadziej lub wcale wymienia się Roberta jako zastępce dla Fellipe, może to tylko zasłona dla mega niespodzianki dla nas ale bardziej prawdopodobne jest że będzie to ktoś inny. Powoli tracę nadzieję choć od początku byłem bardzo optymistycznie nastawiony. To pewnie przez brak konkretnych info. Pewnie zdrowie jeszcze nie pozwala na ściganie w bolidzie.

Robert wracaj!!!

sLaYeR pisze...

Jaka zasłona? Przecież to kibice, portale wymieniają różne nazwiska. I co, oni robią tą zasłonę?

Możnaby mówić o zasłonach jeśli byłyby to oficjalne wypowiedzi kogoś z Ferrari.
A poza tym po co ktoś miałby to robić.

Pamiętacie jak szef Ferrari, lub szef teamu- Domenicali (nie pamiętam) mówił o Kubicy. Powiedział, że zobaczą co z Kubicą na wiosnę? To jest wypowiedź, na której podstawie można sądzić, że raczej z Kubicą jest coś na rzeczy. Nic takiego o Perezie nie słyszałem.

Skoro negujecie plotki o Kubicy, to tym bardziej nie widzę argumentów aby uważać za bardziej prawdopodny wariant z Perezem.

PiotrF1 pisze...

W sumie Robert sam zrezygnował z lotusa więc musiał mieć jakąś opcje zastępczą. Zapewnienia ze strony Mikołaja że jest dobrze i będziemy mile zaskoczeni, sam już nie wiem. Bardzo się to wszystko przeciąga.

Karol pisze...

To wszystko to tylko spekulacje. Lepiej żeby Robert wrócił nawet w 2013 roku niż wgl. Nawet jeżeli nie będzie to ferrari to myślę, że przez te lata pokazał swoją wartośc jako kierowcy i nie będzie miał problemu ze znalezieniem fotela w F1;>
Bądźmy dobrej myśli, po ostatnich informacjach jestem coraz bardziej pewny co do powrotu na tor Formuły1

Piotrek pisze...

Ja jestem tego cały czas pewny. Robert w pełnym zdrowiu i formie wyścigowej jest bardzo kuszącą "ofertą" na rynku transferowym. Skoro może się na niego skusić Ferrari, to tym bardziej słabsze zespoły (tj. Mercedes, Sauber, Force India, Lotus?) są w zasięgu.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Arof pisze...

Piotrek - z Lotusem raczej sprawa spalona - mają dwóch niezłych kierowców, poza tym pewnie niesmak po rozstaniu pozostał. Na Merca też bym nie liczył. Typowy niemiecki team. Myślę, że FI, Williams, Sauber to najbardziej prawdopodobne opcje. Pozostałe pewnie nie będą brane pod uwagę, bo na co Robertowi jazda w ogonie. Może się zdarzyć i tak, że z miejscem w stawce wcale nie będzie różowo. Jestem dobrej myśli, ale każda ewentualność jest możliwa.

Piotrek pisze...

Nie wiadomo co z Mercedesem. Jeśli Schumacher zostanie, nie ma wolnego miejsca. W Lotusie pewnie nie, ale nigdy nic nie wiadomo. Też myślę, że najbardziej prawdopodne są te 3 wymienione przez Ciebie zespoły, ale Ferrari też:-)

Szybkiego powrotu na tor Robert

jurek krak pisze...

Jedna rzecz daje mi do myślenia,
skoro Robert jeżdził autem WRC i jest to oficjalna informacja to dlaczego nikt z naszych "mistrzów" Hołowczyc ,Kuzaj, Kuchar itd nie wypowiadaja sie odnośnie stanu Roberta? Oni najlepiej wiedza w jakiej trzeba być formie zeby poskromić takiego potwora..... jest to bardzo zastanawiające......

Magelot pisze...

Moim zdaniem Schumacher zostanie w Mercedesie, natomiast Rosberg będzie szukał innego zespołu w którym będzie miał większe szanse na walkę o tytuł. Brown tak szybko nie pozbędzie się Schumachera zarówno ze względów marketingowych, jak i umiejętności rozwijania bolidów. W zeszłym sezonie bolid był podsterowny, co odpowiadało Rosbergowi, natomiast nie pasowało do stylu jazdy Schumachera - zdecydowanie woli nadsterowne. W obecnym sezonie Michael bardzo dobrze czuje się od samego początku i uzyskuje bardzo dobre czasy. Ze względu na zmiany w przepisach i zakaz stosowania dmuchanych dyfuzorów tył bolidu ma mniejszy docisk przez co ma nadsterowną charakterystykę. To odpowiada Schumacherowi i w tym sezonie może mieć dużo lepsze wyniki niż Rosberg.

zagiel_1987 pisze...

Cierpliwości. Nie wiem czy pamiętacie o pewnej ciekawej rzeczy. Kilkanaście dni temu, na tym blogu ktoś podał informację na temat dość ciekawych wypowiedzi na forum onetu, pod jedną z wiadomości w dziale F1. Nie pamiętam teraz dokładnie kiedy to było, ale wiem, że taka sytuacja miała miejsce. Otóż na blogu MS, kilka osób sprowokowało prowadzącego bloga i zaowocowało to dość ciekawym wpisem. Co prawda w niedługim czasie wpis został edytowany, ale kilka osób zdążyło go przeczytać. Z tego co pamiętam, w napisanym komentarzu MS wspominał, że cała cisza informacyjna spowodowana jest rozmowami kontraktowymi. I po chwili wpis został edytowany, oczywiście bez tych słów. Postaram się odnaleźć tą dyskusje s forum onetu i sam (edytowany) wpis MS.

Karol pisze...

Też pamiętam tą sytuację;)

BanaNTT pisze...

Ferrari podejmowało już różne "ciekawe" decyzje kadrowe w ostatnich latach (vide Badoer), ale mimo to nie wierzę w niektóre z wymienianych tutaj wariantów. Wyjaśniam:
- Barichello - kierowca już bardzo wiekowy, jakimś ogromnym talentem nigdy nie grzeszył, prawdopodobnie jeździłby co najwyżej na poziomie Massy, generalnie zamiana siekierki na kijek
- Trulli - jak wyżej
- Perez - jak dla mnie oczywisty wybór, choć jego umiejętności i potencjał nie są według mnie jakoś strasznie oszałamiające, i nie wydaje mi się, żeby mógł zostać stałym, etatowym kierowcą Scuderii.

Nie wymieniłem Roberta, bo po prostu wydaje mi się to mało prawdopodobne. Musiałby być już naprawdę do przodu w temacie przygotowań do jazdy w F1 w stosunku do naszej wiedzy, co z drugiej strony nie jest niemożliwe.

Zwróciłbym też uwagę na to, że Alonso jest według mnie najlepszym kierowcą w stawce, i to z ogromną przewagą nad pozostałymi. Przypuszczam, że z kimkolwiek by go nie zestawić, i tak będzie dużo lepszy.

Bardzo słabe wyniki Massy są więc w ogromnej mierze spowodowane wybitną jazdą Alonso, co tworzy takie a nie inne wrażenie.

Nie paliłbym się do zajęcia fotela Massy, to będzie bardzo boleć, niezależnie od tego, kto w nim zasiądzie.

Nigdy nie myślałem, że to powiem (jako fan Scuderii), ale mam nadzieję, że Robert wróci jako kierowca stajni ze środka stawki (Sauber? Force India? Williams?). I to wydaje mi się w tej chwili najbardziej prawdopodobne w przypadku powrotu Kubicy do F1.

Myślę, że Robert to jeden z kilku kierowców, którzy mogą walczyć z Alonso i wygrać w tej samej maszynie, ale musiałby być w szczytowej formie i wznieść się na absolutne wyżyny - a po tak cięzkim wypadku trzeba będzie na to sporo czasu.

JAG83Ru pisze...

zagiel_1987 szukaj wiec :D potrzeba mi tego dzis jak powietrza;)

zagiel_1987 pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
zagiel_1987 pisze...

Znalazłem: tutaj wpis komentarza MS http://sokolimokiem.tv/?p=2727 post nr 206 (warto przeczytać posty podane przez MS, żeby było wiadomo o co chodzi)
i dyskusja na onecie: http://sport.onet.pl/forum/formula-1,2,228266,80865263,czytaj-strumien.html
początek od wpisu z 27 luty z godz 0:55 dodanego przez użytkownika @znajomybolid.

Foka pisze...

@zagiel_1987 dobre info ziomek ,bardzo ciekawe !

JAG83Ru pisze...

dzieki zagiel, fakt faktem, ze trzeba czekac, musze sie uzrobic w kolejna porcje cierpliwosci :)

sLaYeR pisze...

@zagiel_1987

Jeśli to prawda co piszesz, to znaczy, że musi być dobrze :)

Foka pisze...

jestem ciekaw który zespół Robert wybrał rezygnując z Lotusa ;-)

Foka pisze...

a tak w ogóle dziwię się że są jeszcze osoby które się łudzą co do powrotu Roberta :-)ludzie trochę logiki a sami znajdziecie odpowiedz ,jeszcze w tym roku zobaczymy go w F1 !

Foka pisze...

https://www.facebook.com/photo.php?fbid=288713894532165&set=p.288713894532165&type=1&theater

Tomy pisze...

@foka 22:52, to pytanie zadawałem sobie we wrzesniu i odpowiedz byla tylko jedna :)

Nadal w to wierzę. Nie sądzę aby Robert miałby problem z wygrywaniem z Alonso. Myślę że jestem tutaj w miarę obiektywny, bo Alonso jest moim ulubionym kierowcą, obok Roberta oczywiście i obu cenię na równo. Zdecydowanie bardziej cenię Alonso jak Schumachera. 3 tytuł uciekł mu bardzo pechowo, a mógł go zdobyć zdecydowanie gorszym bolidem jak ten którym dysponował Seb czy Webber. FA 2x wygrał z Schumim jeżdżąc Renault.

Jak na razie Robert jest wielkim pechowcem. Nie układa mu się ta jazda w F1. Czas najwyższy aby karty się odwróciły.

Luka pisze...

A teraz mam cos dla was :) Sledze kolesia na twitterze nazywa sie @F1_Joe Joe Szpara i z tego co widze jest wielkim fanem Roberta. Do tego stopnia, że "zaprzyjaznił" sie z MyKart Montecatini na facebooku no i zadał dwa pytania i dostał jedna odpowiedz. Popatrzcie na date i czas :D ta informacja o Robercie jest ze wczoraj czyli 20/03/2012 :D
https://twitter.com/#!/F1_Joe/status/182590926949072896/photo/1

Luka pisze...

No co wy wszyscy spicie? Robert we wtorek czterokrotnie pobil rekord toru a wy spicie!? Zdrajcy! ;)
Dobra będziecie mieć przynajmniej niusa na rano ;)
Tez idę spać ;p

Foka pisze...

@Luka jesteś super! i co wy na to ziomki ha ha :-) cieszy cieszy i jeszcze raz cieszy !!!!!!!!!!!!!!!!
Robert jesteś Wielki !

Foka pisze...

tutaj widać lepiej @Luka
https://twitter.com/#!/F1_Joe/status/182590926949072896/photo/1/large

Kamil pisze...

rozumiem że "rekordy" Kubicy to taki powód do wstydu że nic o tym nie wiadomo w wynikach na stronie toru.
Jak tak dalej pójdzie to z twittera dowiemy się że Kubica zdobył mistrzostwo świata F1.
Jak na razie to wszystkie newsy odnośnie Kubicy to Second Life.

Foka pisze...

AGNIESZKA KOSZMIDER JUŻ SPRZEDAŁA INFO NA F1zone.pl
http://f1zone.pl/news/13013/robert_kubica_wrocil_na_tor_mykart.html
widziałem jej rozmowę na Twitter z autorem tego info czyli F1_Joe

Kubala pisze...

Dla ścisłości...według tego co jest napisane to Robert zdobył czwarty czas toru, a nie 4 razy zdobył najlepszy czas. Choć to i tak świetna wiadomość :)

jurek krak pisze...

No no no 4 czas w histori toru!!!!
i to z nadwaga!!!!!! czyli jest Bosko!!!!!!!!!!
Wracaj Robert do F1 !!!!!!!!!!!!

JAG83Ru pisze...

to są b. dobre wieści, wracaj Robert bo już sfixować można ;)

jarku pisze...

taka informacja z rana, dobra jak śmietana :)
wyobrażacie sobie dzień, kiedy zobaczymy Roberta w bolidzie na starcie kwalifikacji? boję się, że serducho nie podoła i wyniki kwalifikacji usłyszę w radio w karetce w drodze do szpitala ;)

skoro Rob jeździ kartami (sądzę, że już regularnie), które (chyba) jego menago wykluczał, to musi być całkiem dobrze...

Rovanpera pisze...

Nie komentowałem wcześniej, no ale teraz już trzeba:) Świetna inf., faktycznie z rana nastraja optymistycznie na cały dzień. Ja też nie mogę się doczekać, żeby zobaczyć Roberta w kombinezonie przed kwalifikacjami.
Swoją drogą, ciekawe jak będzie wyglądał sam powrót Roberta. Nagłośniony do granic możliwości, czy też może zobaczymy, że jeden z bolidów jest prowadzony przez Roberta. To będzie inf., która przyćmi wszystko;)
p. s.
co do plotek z Ferrari, niedługo będziemy mogli stwierdzić, że każdy kierowca z F1 był przymierzany do SF. Niestety powoli tak to wygląda, zwykłe "bicie piany". Za moment wcisną tam Schumachera i paru innych. Czekam na nowe kandydatury:)

Magelot pisze...

To wyraźnie potwierdza, że etap powrotu do zdrowia Robert ma za sobą, a teraz mamy etap powrotu do formy. Jeżeli Robert jest w stanie wykręcać czasy blisko rekordu toru, to znaczy też że jest również na etapie pozwalającym na konkurencyjną jazdę bolidem Formuły 3. Pozostaje kwestia tematu "więcej miejsca na łokieć". Jeżeli prawa dłoń w nadgarstku ma utrudniony lub ograniczony kąt obrotu w stronę przeciwną do ruchu wskazówek, to obracając rękę w barku można ten kąt zwiększyć, ale wtedy łokieć unosi się na zewnątrz i do góry. Być może jest to dla Roberta forma trenowania nadgarstka - niezbyt duże wibracje, mała intensywność mogą pomóc w rozruszaniu nadgarstka. Tor jest nowy, więc dość równy, nowe są karty, napęd elektryczny powoduje dużo mniejsze wibracje wynikające z pracy silnika niż silnik spalinowy. Być może z tego wynika powrót na tor kartingowy i niezbyt długie przejazdy.

jarku pisze...

kwestia jeszcze kondycji za kółkiem - to, że Rob jest szybki to b. dobrze. Ale czy jest w stanie taką szybkość utrzymać przez 2 godz jazdy bolidem?

d pisze...

Witam, patrząc na czasy ze strony internetowej toru wynika, że jedno kółko wymaga ok 25 sekund. Nie wiemy ile kółek Kubica zrobił. Ale do 2 godzinnego wyścigu F1 tego porównać się nie da.
Nie wiemy czy Kubica tam trenuje czy po prostu rekreacyjnie spędza czas.
Generalnie dobra wiadomość ale nie ma ona wiele wspólnego z jego powrotem do F1.
Do zdrowia tak z czego bardzo się cieszę!!!

Pozdrawiam i 3mam kciuki - mocno!

d

sLaYeR pisze...

Ale wy zakładacie, że jeśli Robert zrobił tylko kilka kółek to znaczy, że więcej nie dał rady. On nie będzie marnował czasu na karting bo on chce wrócić do F1 :)

mirekmiras pisze...

sLaYeR, ale to może być forma właśnie treningu przed powrotem do bolidu F1, jeden z etapów przygotowań. Wcale to nie musi być marnowanie czasu.

Kubala pisze...

A nie sądzicie, że Robert po prostu ma ochotę pośmigać kartem w ramach treningu...chce trenować refleks itp.
Ja po części w tym celu wybieram się na tor.
Po jeździe czuję, że żyję i jestem szczęśliwszy:)
Robert może też chce zabić nudę, która towarzyszy mu na siłowni. Bo przecież ile można tam tak harować;)

anwod pisze...

Myślę, że każdy ruch jest formą powrotu do zdrowia i/lub do f1. Magelot formułowanie wnisków że stąd już niewielki krok do F3 to duże nadużycie.
Dopóki nie dostaniemy informacji o kręceniu kółek w jakimkolwiek profesjonalnym bolidzie jakiejkolwiek kategorii, to reszta o niczym zupełnie nie świadczy, oczywiście w kwestii powrotu do F1. Kwestia sprawności i zdrowia to oczywiście zupęłnie inna sprawa.

M_F1 pisze...

Nie siej zamętu, Robert w cale nie wrócił tam tylko pan Torowy odpwiedział na stare pytanie, jego najlepszy czas jest czwartym czasem toru - nie znasz angielskiego to nie siej zamętu człowieku i idż juz rzeczywiscie spać...

Kubala pisze...

Logicznie rzecz biorąc to, jeśli ktoś pisze "yesterday" to w moim mniemaniu miał na myśli "wczoraj" a nie tydzień czy dwa tygodnie temu.

Mateusz Cieślicki pisze...

No ja właśnie nie wiem jak mam to interpretować i co pisać. Może ta wersja, którą podaje Agnieszka jest lepsza. Dużo tu zależy od interpretacji niestety. Zwróciłbym też uwagę, że rozmówca Joe nie posługuje się super angielszczyzną, ale ten fakt może o niczym nie świadczyć.

Luka pisze...

@M_F1 człowieku tak jak napisał Kubala yesterday to jest wczoraj, a nie tydzień temu, a co do angielskiego: jak pan Torowy pisze w bezokolicznikach to nawet Królowa angielska może to źle zinterpretowac w stosunku do autora!
Acha i już sie wyspalem.

Foka pisze...

@d człowieku ,pesymista jesteś ,obudz się w końcu i zrozum że Robert wróci do F1 w tym roku !

Tomy pisze...

Kilka informacji dot. Ferrari z planetf1.com

Silly Season trwa chyba jeszcze :)

1) Perez twierdzi że koncentruje się na jeździe dla Sauber i nie myśli o Ferrari


Perez ... says he's not thinking about a future with Ferrari. Rather he's concentrating on having a good season with Sauber.
Asked about the speculation, he said: "They are only rumours."
"Its only the first race of the season, so its very early to say this or speculate.
"I am very focussed with my team, with Sauber, and we have a great car."

2) Massa nie przejmuje się plotkami dot. jego słabej jazdy

"I really don't care," the Brazilian said in the Sepang paddock on Thursday.
"I don't drive thinking about what others are thinking or saying about me.
"I'm doing my job, thinking about doing my best in the car, which is not what happened in Australia."


3) Horner zaprzecza jakoby miał zastąpić Stefano Domenicalli

"Ferrari is a great team but my future is absolutely committed to Red Bull for the foreseeable future," Horner told the Daily Mail.

Foka pisze...

"hi is four time in the best lap "
można to różnie interpretować ,znając życie miał na myśli
HE IS FOURH IN THE BEST LAPTIME
jeśli miałby na myśli najlepszy czas powinno to być napisane :
He got the best Laptime
He broke the record
He set new record itd.

Mateusz Cieślicki pisze...

Ale ja nie rozumiem skąd ta interpretacja, że miał najlepszy czas... przecież nikt tego nie napisał...
4. miejsce na liście rezultatów (co wcale nie oznacza 4 czasu w ogóle) jest i tak wspaniałym osiągnięciem, wierzcie mi.

Kubala pisze...

Autor wpisu na Twitterze użył (mało gramatycznie) słowa "yesterdays" co możemy uważać za "yesterday's". Więc chyba nie ma wątpliwości jeśli ktoś pisze "wczorajszy".
Pamiętam jak Morelli zaprzeczył, że Robert będzie trenował na gokartach z uwagi na bardzo duże wibracje i siły działające na kierownicę podczas jazdy. Myślę, że miał na myśli gokarty ale na torach (nie za bardzo fachowo napiszę) otwartych, wyścigowych, profesjonalnych a nie na torach ogólnodostępnych, dla każdego człowieka bez licencji.
Choć w tym przypadku po jeździe ręce i tułów dostają nieźle w kość.
To nastraja optymistyczne jak już wspomniał Mateusz.
Jeśli wszystko idzie zgodnie z planem (wypowiedzi Morellego) - testy wiosną etc., to jest duża szansa, że zobaczymy Roberta w jakimś zespole w tym roku.

Foka pisze...

he is four time in the best lap ? co ma gość na myśli bo ja nie mam pojęcia :-),NA PRAWDĘ

Mateusz Cieślicki pisze...

Jest czwarty w tabeli czasów toru. Tyle.

HerrF1ick pisze...

http://www.youtube.com/watch?v=cEzaUFv1RHs

Mateusz Cieślicki pisze...

Wyjątkowo nudny tor :)

Kubala pisze...

Tak, też to zauważyłem... Ale mi jakoś jazda elektrycznym kartem nie podchodzi. Lubię słyszeć to "pierdzenie" i zapach spalin ;)
Swoją drogą, fajne fotele + pasy... dobra rzecz:)

Mateusz Cieślicki pisze...

Dla mnie i tak zapach nagrzanej gumy rządzi :P Kubala, ale przynajmniej idąc na tor z elektrycznymi kartami masz pewność, że wszystkie są w miarę równe.

HerrF1ick pisze...

@Mateusz

No jest mała różnica;) np: http://www.youtube.com/watch?v=BQbH2Jg45Bo&feature=related

Luka pisze...

http://www.youtube.com/watch?v=xmR8cEqfhFo
No a w poniedzialek bede smigal na tym torze. Gokarty osiagaja predkosc do 60mph! Tylko ze nam, amatorom pewnie skrecaja do jakis 40mph, ale wrazenia i tak sa niesamowite :)

Kubala pisze...

Mateusz, to prawda, że mogą być równe, ale trzeba je ładować - tankowanie paliwem odbywa się szybciej:)

Mateusz Cieślicki pisze...

Luka - ja jeżdżę Sodi :) Zazdroszczę!

d pisze...

@Foka, jestem optymistą! Wierze, że Robert wróci i będzie najlepszy. Jednakże nie napalam się. W takiej informacji jak ta, nie widzę podstaw aby sądzić, że F1 jest już blisko. Cieszy mnie niezmiernie fakt, że Robert wraca do zdrowia i tego co sprawia mu największą przyjemność - motosportu.
Ale wiem, że jazda na gokartach a bycie w elicie kierowców F1 to raczej inna bajka.
Kiedyś napisałem tu, że najważniejsze jest aby Kubica odzyskał zdrowie (było to dawno). Wszystkie znaki mówią, że właśnie się to stało! Cel kolejny to powrót do elity - nie mamy pojęcia jak będzie to trudne...
Jeżeli masz inne, aktualne informacje dotyczące Roberta, które pozwalają Ci być pewnym szybkiego powrotu - to Ci zazdroszczę!
Pozdrawiam,

d

Luka pisze...

Mateusz podam linka do tej strony, wiec jesli ktos mieszka w UK w okolicach Newcastle i ma ochote poczuc adrenaline to polecam ten tor, a jesli uznasz to za niestoswne to poprostu usun moj post :)
http://www.kartingnortheast.com/

Leszek124 pisze...

Czas przejazdu Kubicy nie ma znaczenia... otarł sie o rekrod i tyle czy był 4 lub 2 kompletnie bez znaczenia. W mojej ocenie Kubica ma pewnie zaplanowane jakies testy powiedzmy na czerwiec i jak Morelli powiedzial o ich wynikach dowiemy sie po fakcie wiec wczesniej niestety nie spodziwam sie zadnych info

sLaYeR pisze...

A ja jestem optymistą i wierzę, że te gokarty ani jazda w samochodzie rajdowym nie była elementem rahabilitacji!

Robert potraktował to jako wypełniacz czasu przed testami F1, na które niecierpliwie czeka i są one zaplanowane ma późniejszy termin.
A być może te testy ma już za sobą!

Przecież już w listopadzie czy grudniu został Robertowi jedynie ostry fitness.
Z pewnością jest lepiej niż wszyscy sądzicie. :)

d pisze...

Mateusz, jesteś sławny:
http://f1.wp.pl/kat,1775,title,4-czas-Kubicy-w-historii-toru-MyKart,wid,14352656,wiadomosc.html

Kubala pisze...

No to pozamiatane Mateusz...teraz najdzie tu forumowiczów z wp...
Hehe, joke ;D

Mateusz Cieślicki pisze...

O, fajnie, pierwszy raz z imienia i nazwiska chyba :)

Ale do meritum: na angielskiej wersji bloga napisał sprawca dzisiejszego zamieszania - Joe Szpara :) Spróbuję poznać jego interpretację na temat słowa "yesterdays"

Seweryn F1 pisze...

na twiterze ferrari wyśmiało spekulantów (czyli Nas i dzienikarzy) nt. propozycji wsadzenia innych kierowców za Massę, a wręcz szyderczo to wyszło.
cyt.: W tym roku chyba pobijemy rekord świata: ile nazwisk kierowców/inżynierów/szefów będzie wiązanych z Ferrari? Na chwilę obecną mamy już: Sergio Pereza, Jarno Trullego, Adriana Sutila, Nico Hulkenberga, Christiana Hornera...a jesteśmy przed drugą rundą mistrzostw świata. Pewnie zapomnieliśmy o kilku nazwiskach... No tak! Kubica, Briatore...

sLaYeR pisze...

I tak im nie wierzę. Przynajmniej z jednym z tych nazwisk jest coś na rzeczy.

Jeśli Massa się nie poprawi, nie wierzą, że go nie wymienią, byliby frajerami.

miki pisze...

Ja tak się zastanawiam czy "wczoraj" nie odnosiło się do pierwszego pytania.

Mateusz Cieślicki pisze...

miki - uaktualniłem wpis. Joe napisał, że według niego wczoraj to wczoraj i jeżeli dostał odpowiedź w środę, to oznacza to, że Robert był tam w ostatni wtorek...

Mariszek pisze...

Ostatnio przypomniało mi się o tym że Robert realizuje przecież 90 dniowy plan rehabilitacji. Przyjmijmy, że rozpoczął go w tedy, jak to ogłoszono czyli ok. 28 stycznia, czyli jeśli nie było żadnych opóźnień(wiem złamanie, ale podobno nie miało jakiegoś wielkiego wpływu na rehabilitację), to ok 25 kwietnia możemy otrzymać jakąś miłą informację :D

Mark pisze...

Mam wrażenie, że drogi Briatore i Roberta się zejdą( coś cicho ostatnio o Morellim w mediach, być może nie jest już Menago Roberta) a Flavio radzi Robertowi się nie śpieszć z powrotem bo sam czeka do 2013roku. Co o tym myslicie?

JAG83Ru pisze...

Morelli jest menago Roberta od 2001 roku...szkoda by go było, czemu mieliby się rozchodzić ? Pewnie po cichu uzgadnia warunki kontraktowe.

kfadrad pisze...

Piszecie o tabeli gdzie jest czwarty wynik Kubicy na torze...Dajcie link do tej tabeli.

Adam Majewski pisze...

Jeśli chodzi o słowo "yesterdays" to są dwie opcje :
1. Błąd tzw. literówka często zdarza się nie rodowitym anglikom.
2. Mogło to być yesterday's z apostrofem wtedy znaczy to po prostu
przeszłość

Arcibal pisze...

http://f1zone.pl/news/13013/robert_kubica_wrocil_na_tor_mykart.html

Polecam komentarz "lexus250"

M_F1 pisze...

mi wystarczylo raz przeczytac ten dialog by wiedziec ze Robi tylko raz byl u nich i to o tym zdarzeniu jest mowa, kazdy w miare inteligentny/domyslny homo sapiens zrozumial ten dialog...

Mateusz Cieślicki pisze...

M_F1 - zdziwisz się.

Tomy pisze...

@M_F1, Ty to jesteś jak Chuck Norris ;)

Piotrek pisze...

Znalazł się specjalista:-)
Dobra, kolejna wiadomość o Robercie. Oby tak dalej i będzie pięknie.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Mateusz Cieślicki pisze...

Ponieważ pojawiły się nowe informacje, a liczba komentarzy dochodzi do 200 zdecydowałem się na założenie nowego wpisu, zapraszam do niego.

Tomasz pisze...

Dla mnie ważne, że Robert jeździ i wraca do normalnego życia. Czy będzie w stawce, czy nie... zobaczymy. Myślę, że po powrocie, jeśli oczywiście się uda (w co bardzo wierzę), będzie to już inny kierowca i nie chodzi mi wcale o dawną szybkość czy umiejętności.

Są przecież znakomite inne zespoły! Daję sobie już spokój z tym ‘Ferrari’ – zapomniałem, tak się ten zespół nazywa?. Skoro określało się Roberta Kubicę wcześniej jako jednego z najlepszych kierowców w stawce F1, a pojawiały się też głosy, że jest on najlepszy, to do jakiego teamu byśmy go przypisywali? Mam na myśli lata wcześniejsze. Ano do Ferrari - czerwień nasuwa się automatycznie. Moim zdaniem Włosi po prostu przespali sprawę. Myślę, że wielce prawdopodobne jest, że Robert jeżdżąc w tym legendarnym zespole zawiesiłby rajdy samochodowe na jakiś czas. Jest takie powiedzenie w życiu, że ten kto ryzykuje ten ma, że do odważnych świat należy... Teraz mamy taką sytuację jaką mamy i rok 2012, a ja cieszę się, że Ferrari nie święci triumfów Montezemolo’wskiej symfonii.