Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

niedziela, 4 marca 2012

Nowe informacje o stanie Roberta i apel tych, którzy się z nim spotkali

Sporo dziś dzieje się w sprawie Roberta Kubicy. Przede wszystkim poznaliśmy nowe informacje o stanie jego zdrowia. Polak jest blisko powrotu do normalnego życia, a w czerwcu lub lipcu będzie wiadomo kiedy będzie mógł testować bolid F1. Ponadto dziś apel uczestników spotkania z Robertem do czytelników bloga.

Jak podał serwis f1zone.net, BBC rozmawiało z "bliskim przyjacielem Roberta Kubicy, który prosił o anonimowość". Osoba ta powiedziała, że Robert jest bliski powrotu do normalnego życia i nadal pracuje nad wzmocnieniem siły prawej ręki.

Robert jeździ już samochodem drogowym i chodzi normalnie. Dopiero jednak w czerwcu i lipcu okaże się, czy Polak jest już w stanie prowadzić bolid F1.

To pierwsze od dawna informacje o stanie zdrowia Roberta i to powinno cieszyć, choć martwić może odległy termin poznania przyszłości Roberta. 

Teraz chciałbym po raz ostatni wrócić do poprzedniej sprawy. W związku z loterią Lotto i samym spotkaniem, w komentarzach na blogu pojawiło się wiele pytań, wątpliwości i kontrowersji. Zainterweniować w sprawie postanowili sami zainteresowani, czyli Pan Łukasz i Pani Karolina, którzy wzięli udział w spotkaniu z Robertem. Najpierw w komentarzu do Was, a potem do mnie prywatnie, zaapelowali o spokój i nieuleganie niezdrowym emocjom. Poniżej przedstawiam ich wypowiedzi.

Pan Łukasz napisał wczoraj:
"Chciałbym gorąco prosić o zachowanie umiaru w komentowaniu i ocenianiu całej sytuacji.

Zasady konkursu były uczciwe i przejrzyste. Każdy mógł wziąć w nim udział i każdy mógł wygrać. Jako że organizatorem było LOTTO, kierujące swoją ofertę do ogółu, ciężko uznać za uzasadnione zarzuty typu: "X nie jest fanem motosportu, dlatego nie powinien zwyciężyć".


Chciałbym zaprzeczyć wszelkim twierdzeniem o ustawce, o ukrywaniu rąk. Zdjęcie nie było w żaden szczególny sposób pozowane. Oczywistym jest, że w sytuacji, gdy było nas dwoje, stanęliśmy po bokach a Robert w środku. Co więcej, Robert nas objął, dlatego też nie widać jego rąk.


Powinniście pamiętać o tym, że nie wypada osoby, która rok temu przeżyła swój największy życiowy dramat, zamęczać pytaniami o powrót i rehabilitację. Dziwnym trafem te nasze "głupie" pytania o wspomnienia, opinie i najbardziej pamiętne wyścigi na tyle były trafne, że Robert z wielką chęcią na nie odpowiadał i w efekcie całe spotkanie trwało dużo dłużej niż było to pierwotnie zaplanowane.


Tak, Robert wszedł pewnym krokiem i uścisnął nam prawą dłoń. Natomiast o stopniu sprawności ręki i nogi tylko on może się wypowiadać, o ile uzna to za stosowne. Wypada uszanować czyjąś prywatność.


Przez grzeczność nie poruszaliśmy tematu zdrowia Roberta. Mnie cieszy to, że Robert jest w dobrej formie i że uśmiecha się. To najważniejsze. Przecież wyścigi to całe jego życie. Proszę postawić się na miejscu osoby, która nie wie, czy będzie mogła robić to, co kocha.

Dajmy mu trochę spokoju. Niech leczy się w ciszy, bez fleszy i kamer. Najważniejsze, by wrócił do zdrowia. Spotkała go tragedia, która może przekreślić świetnie rozwijającą się karierę. W tym kontekście uśmiech na zdjęciu powinien wystarczyć. To znaczy, że z Robertem w sensie psychicznym nie jest chyba źle.
I to powinno każdego fana ucieszyć.

Pozwólcie Robertowi wracać w spokoju do zdrowia i przechodzić rehabilitację. Jestem pewien, że bardzo chce pokazać się będąc w pełni formy i siedząc za kierownicą bolidu Formuły 1.
"

Swoje zdanie postanowiła wyrazić również Pani Karolina:

"Ja również podpisuję się pod prośbą skierowaną wczoraj przez Łukasza do osób piszących na tym blogu o zachowanie zdrowego rozsądku w komentarzach.
Twierdzenie, że wywiad był ,,ustawką”, ,,reżyserką” oraz że czytałam z kartki lub wcześniej zostało ustalone, co mam powiedzieć a czego nie, jest zwykłym oszczerstwem bez jakichkolwiek podstaw do wygłaszania tego typu opinii publicznie.
Wywiad w studiu przebiegał naturalnie i bezstresowo. Prowadząca program zadała kilka pytań związanych z wrażeniami z pobytu, na które odpowiedziałam, a upublicznianie informacji i wchodzenie przeze mnie w kompetencje lekarzy i wypowiadanie się na temat stanu zdrowia, sprawności ręki, terminu powrotu czy spraw związanych z dalszą karierą, to sprawy, które nie leżą w moich kompetencjach i uważam za wielce niestosowne podawać takie informacje w mediach i bardzo nietaktowne w trakcie rozmowy z Robertem. Rozumiem, że Robert jest osobą publiczną ale pretensje o to, że w wywiadzie znalazło się zbyt mało ,,konkretnych” pytań i odpowiedzi związanych z jego stanem zdrowia lub karierą jest dla mnie jakimś nieporozumieniem i nie był to cel mojego spotkania w studio LOTTO. Rozumiem osoby, które codziennie przeszukują strony internetowe w poszukiwaniu informacji o swoim idolu, ale apeluję o zdrowy rozsądek w ocenie zdjęć i nagrań z naszym udziałem.


Należy bardzo pochwalić postawę Pana Łukasza i Pani Karoliny, którzy chcieli do nas napisać i wyjaśnić całą sprawę. Ja również przyłączam się do apelu o niewysuwanie bezpodstawnych oskarżeń. Co prawda nie uważam, aby ktokolwiek przeszkadzał Robertowi w rehabilitacji, a już na pewno nie zrobiłby tego krótki kontakt z kibicami, ale szanuję zdanie Pana Łukasza i Pani Karoliny, którym bardzo dziękuję za odezwanie się do nas.

Jednocześnie chcę powiedzieć, że Pan Łukasz i Pani Karolina nie przekazali mi nic więcej niż napisali do nas wszystkich na blogu. Proszę zatem o powstrzymanie się z krytykanckimi komentarzami i uwierzenie mi. Nikt tu nie chce nikogo oszukać.

Tym samym proszę o stopniowe wyciszanie całego zamieszania z Lotto.

Za pomoc w tworzeniu wpisu dziękuję czytelnikowi Luka.

Źródło: f1zone.net

Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku! Dołącz do osób go lubiących! 

Więcej o całej F1 na MC Formula i f1ultra.pl

203 komentarze:

1 – 200 z 203   Nowsze›   Najnowsze»
grzegorzd92 pisze...

No i teraz jestem spokojniejszy... Znów odrzyła we mnie nadzieja i nie pozostaje mi nic jak czekanie, aż Robert wyzdrowieje...

Pozdrawiam

iksilak pisze...

I potwierdza się to co pisałem wcześniej argumentując moje wnioski co do tego, że zdjęcie nie było w żaden sposób ustawiane. Myślę, że mówią prawdę, bo ja też bym się podobnie zachował i mimo, że zżerałaby mnie ciekawość o stan zdrowia Roberta, to kultura i trema nie pozwoliłyby o to pytać tak na wprost.

jogus48 pisze...

tylko skąd to przekonanie autora bloga, czy to rzeczywiście pisali uczestnicy konkursu? :)

Mateusz Cieślicki pisze...

jogus48: http://www.facebook.com/pages/powrotrobertablogspotcom/184774444905250#!/photo.php?fbid=315696385146388&set=a.233995626649798.47666.184774444905250&type=1&theater

grzegorzd92 pisze...

jogus48 poczytaj posty z tematu, który znajduje się poniżej tego... Ja w sumie nie potrzebowałem tego dowodu żeby uwierzyć... Jak Tobie to już nie wystarczy to tylko i wyłącznie Twój problem

Piotrek pisze...

Całkowicie się zgadzam z Łukaszem i Karoliną. Pisałem już o tym wczoraj.
Czekajmy na końcówkę czerwca, a być może dostanę świetny prezent na imieniny? Byłoby wspaniale. Robert pracuje nad formą wyścigową, a wiemy przecież, że to długotrwały proces. Gdy debiutował w F1 w 2006 kondycję wyścigową ćwiczył od swoich pierwszych startów, czyli od wieku 4 lat. Robert w 2006 miał 22 lat, co daje nam 18 lat treningu. A teraz zaczyna jakby od początku, więc wiadomo, że czasu potrzeba.

Szybkiego powrotu na tor Robert

GIZD pisze...

Dobrze,że pojawia się teraz więcej pozytywnych wiadomości bo atmosfera stawała się "gęsta".

Mateusz...
Świetny pomysł z opublikowaniem wypowiedzi uczestników LOTTO bo jeszcze trochę i nie mogli by swobodnie poruszać po ulicach.Chociaż niektórym blogowiczom da to kolejny powód do wypisywania kolejnych teorii wyssanych z palca.

Tomy pisze...

Z Robertem już jest dobrze, a czerwiec bądź lipiec jest dość odległym czasem na testy. Najwyraźniej Robertowi się nie spieszy, a to dobrze. Kto wie, może już ma ustalony plan zajęć na ten rok, oby SF było częścią jego planu. Robertowi zawsze dawałem czas do połowy roku, można powiedzieć że zmieścił się w limicie ;)

Karol pisze...

Ja byłem przygotowany na te terminy, bo często były one wymieniane przez włoskie portale, głównie chodzi mi o tego włoskiego dziennikarza, przyjaciela Roberta. Niestety nie pamiętam nazwiska. Ja tak to zrozumiałem, że w tych terminach okaże się czy jest w stanie prowadzić bolid F1, czyli będzie to bolid formuły 1.:> Troche zamotałem....;p

PiotrF1 pisze...

Bardzo dobre informacje podało BBC, Robert wraca do normalnego życia a już niedługo za kierownicę bolidu. Jestem optymistą i czuję że zobaczymy KUB w dobrej formie sportowej :)

Forza Robert!!!

Luka pisze...

Swoją drogą ciekawe czy ten bliski przyjaciel to nie jest czasem Mikołaj S. :)

EnZo pisze...

Nie wiem ilu bliskich przyjaciół Roberta kręci się w padocku - M.S. na pewno tam jest.

http://www.youtube.com/watch?v=J-zQhYJMHMM

przy okazji ciekawostki o nowym wydechu RB8...

A wracając do tematu
myślę ze gra toczy się o cockpit w 2013 roku i Robert będzie się ukrywał najdłużej jak tylko się a do bolidu wsiądzie dopiero jak będzie czuł się najbliżej swojej formy z przed wypadku. Najwidoczniej na dzień dzisiejszy spodziewa się ze ten stan osiągnie latem. Myślę ze ta data jet tez bardzo ostrożną prognoza.

Będzie dobrze

Marcin Marcinkowski pisze...

grzegorzd92
Jak zobaczyłem "odrzyła" w Twoim komentarzu to straciłem całą nadzieję w cokolwiek... :P

pol_5ky pisze...

Za 13 dni a wlasciwie za 11 czas poleci szybciej. Wiec glowy do gory.

young22 pisze...

Ehhh beznadzieja mam wrażenie że to całe przesuwanie terminów nigdy się nie skończy, mógłby Kubica pokazać że ma jaja i być łaskaw osobiście nam coś oświadczyć.

Piotrek pisze...

young, może nie wypowiadaj się. Jeśli twirdzisz, że kierowca Formuły 1 nie ma jaj, to nie wiem co trzeba zrobić, żeby coś takiego Ci udowodnić. Charakter pokazuje się nie przez pozerstwo i różne ustawki, ale, gdy nikt nie patrzy. Wtedy widać prawdziwego człowieka.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Rusek pisze...

Ja bym prosił, aby nie nazywać Roberta 'osobą publiczną', bo osoba publiczna to pilnuje lasu przy drodze. Poprawnie jest w myśl prawa autorskiego 'osoba pełniąca funkcje publiczne' lub, co lepiej pasuje w przypadku Kubicy, 'osoba powszechnie znana'.

Jacek pisze...

Jakie nowe?
Przecież Allievi mówił to samo w rozmowie dla trójki.

Maciek pisze...

Ta kobieta w wywiadzie ewidentnie czytała z kartki. Jeśli twierdzi inaczej to śmiem wątpić we wszystko co pisze. Zresztą nie dziwię się. Tak jej kazali więc mówi.

Marcin pisze...

Według mnie nagranie w studio nie było naturalne. Kobieta odpowiadała bez zająknięcia ani bez chwili na przemyślenie odpowiedzi... Ludzie tak nie odpowiadają zwłaszcza, że jest się przed kamerami i cała Polska cię ogląda, no ludzie...

iksilak pisze...

Ludzie. Przecież to oczywiste, że wywiad jest lekko sztuczny. Pewnie był powtarzany, by wyszedł dobrze, nie był na żywo. Przecież nie puściliby wywiadu, gdzie zżerana tremą osoba jąka się. Pewnie kilka powtórek przyzwyczajało ją do kamery. Tak mi się wydaje.
Co do tematu wywiadu? No cóż, są zarzuty, że nie było rozmowy o stanie zdrowia Roberta i dużo mówili o samym konkursie - już pisałem, że Robert był tu nagrodą a nie głównym bohaterem wydarzenia. To nie o nim był wywiad tylko właśnie o konkursie.

grzegorzd92 pisze...

Marcin. O tym nagraniu możesz przeczytać wyżej. Jeżeli nie wierzysz to zachowaj to dla siebie bo duże prawdopodobieństwo jest, że się mylisz i oczerniasz niewinną osobę.
Dzięki wypowiedziom Pani Karoliny i Pana Łukasza wiemy, że teorie spiskowe, o której pisało tu wiele użytkowników były nie prawdziwe... A jak ktoś dalej nie wierzy to ma problem.

PS: Łukasz Marcinkowski. Długo zastanawiałem się jak się pisze ten wyraz, nie zauważyłem, że przeglądarka mi go podkreśliła, ale na przyszłość sobie daruj i nie wypominaj mi takich rzeczy bo na pewno Tobie też zdarza się robić jakieś błędy ortograficzne. Rozumiem, że jak bym pisał cały czas na błędach to było by to karygodne, ale jak zrobię jeden to nie tragedia więc daruj sobie to polonisto...

Mateusz Cieślicki pisze...

Proszę Was, skończcie już z tym wywiadem. Wygląda nienaturalnie, bo był cięty po prostu.

Fisiacz pisze...

Trzeba dać już spokój LOTTO, "wywiadowi", zdjęciu itp. W moim przekonaniu temat zamknięty.

Marcin81 pisze...

Znowu sciema.Gdzie ten plan 90cio dniowy.Bedzie wiadomo ze bedzie testował i tu tez beda sie daty wydłużać,a czas leci. Juz miał byc tak blisko juz juz juz i co no czerwiec lipiec za 2 miesiace bedzie wrzesien pazdziernik. Mało tego on nic nie powie bo przeciez nie moze sobie przeszkadzac.

Piotrek pisze...

To "już już już" było powiedziane, gdy jeszcze rehabilitacja szła dobrze. Przypominam, że w październiku był przestój, który wydłużył cały proces powrotu Roberta na tor.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Marcin81 pisze...

Ja juz byłem nadziei ze czerwiec lipiec Robert bedzie siedział juz w bolidzie na testach a tu dopiero bedzie wiadomo kiedy bo to moze byc ustawienie na nawet pazdziernik.

young22 pisze...

Piotrze proszę cię zejdź na ziemię ile ty w ogóle masz lat bo łykasz te wszystkie "dobre wieści" jak ktoś już wspomniał młody pelikan a strofujesz każdego kto powie złe słowo o Kubicy i całej tej sytuacji.
Jako że mieszkałem na wsi znam takie powiedzenie "DOBRZE ŻARŁO ALE ZDECHŁO" i mam tylko nadzieję że nie będzie tutaj pasowało jak ulał.

Piotrek pisze...

Nikogo nie strofuję i jestem daleki od tego. Przypomniałem tylko o tym co było. Często wymagamy od Roberta nie wiadomo czego, a trzeba pamiętać jak wiele przeszedł i co jeszcze przed nim.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Bartez pisze...

Piotrek czy to nie pod koniec listopada Morelli zapowiedział testy w Styczniu? TO było ponad 2 miesiące po tej przełomowej operacji pod koniec sierpnia.

Nagle okazuje się, że ten termin jest przełożony o pół roku. Trzeba być naprawdę ślepym i głuchym żeby te informacje przekazywane przez kogokolwiek z otoczenia Roberta brać na poważnie.

Piotrek pisze...

Morelli zapowiadał testy w Formule Renault 2.0. Dzisiaj mamy wiadomości o Forumle 1. Trzeba być ślepym, żeby nie zauważyć jaki jest postęp.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Piotrek pisze...

A, no i głuchym też można być:-)

Szybkiego powrotu na tor Robert

Bartez pisze...

Sugerujesz, że Robert może jeździć bolidem z Formuły Renault ale żeby poznać odpowiedź CZY będzie mógł prowadzić bolid F1 musi poczekać jeszcze pół roku? :/

Mateusz Cieślicki pisze...

Piotrek - trzeba być zaślepionym, żeby uważać, że nie strofujesz innych... przyhamuj trochę i nie bierz tych informacji tak bardzo dosłownie. Spokojniej podchodź do tego i szanuj zdanie innych.

Adam z UPC pisze...

witam

Bez urazy dla wszystkich wierzących w "oświadczenie" Pani Karoliny. Oczywistym jest to że pewne osoby nie są w stanie powiedzieć prawdy lub obnażyć ją. Nie twierdzę że Pani Karolina nie przedstawiła wersji zbliżonej do jej wiedzy. Ale ja osobiście nie wierzę w to co napisała w "oświadczeniu" do Pana Cieślickiego.
Tak się składa że co najmniej 200 osób zna dobrze "studio" Lotto i dla osoby od której mam te informacje nie zaszkodzi to w .... zarobkowaniu.
Z tego też powodu nie liczcie na jakiś filmik poglądowy ale .... na youtube są dostępne filmy na których widać jak zorganizowane jest studio. Mogę jedynie powiedzieć że wiadomości nie związane z Robertem a samym LOTTo które przedstawia Pani Karolina nie są do końca prawdziwe .

Pani Karolino, prawda że nagranie trwało ponad 50 minut? i w tym czasie bodajże poprawiano pani "sceniczny" makijaż 3 czy 4 razy a kamer nagrywających było kilka ?



Jeśli uważa Pan, Panie Mateuszu że mój wpis godzi w spójność wersji Pani Karoliny to proszę go usunąć. Jak Pan dobrze wie nie ma ludzi na tyle "głupich" żeby stracić pracę z powodu jakiegoś bloga, więc na dowody nie ma Pan co liczyć.

pozdrawiam
Adam z UPC

Fisiacz pisze...

Przkaz jaki płynie z ostanich wiadomości jest taki że:

1. Robert normalnie funkcjonuje. Chodzi, prowadzi samochód itp.
2. Są problemy z ręką - z jej siłą i ruchliwością. Ręka jednak funkconuje w miarę normalnie.
3. Problemy są na tyle poważne, że powrót do F1 jest ciągle kwestią otwartą
4. Robert też nie wie, czy zdoła wrócić do F1 - ale chyba jeszcze walczy o powrót
5. Otoczenie Roberta chyba jednak ma świadomość, że sprawa powrotu póki co się niestety nie przybliża
6. Środowisko F1 pomału traci nadzieję na powrót Roberta.

Tak mi się to wszystko układa.

jurek krak pisze...

witam
potwierdza sie to co pisałem wcześniej ze z Robertem jest bardzo ok.
Jest szansa ze ze te testy f1 bedą wcześniej.
Zdrowiej Robert zdrowiej!!!!!!!

Maciek pisze...

Najśmieszniejsze w tym jest to że Nie Morelli Nie Ceccarelli tylko jacyś miłośnicy wysyłania SMS-ów zostali zobligowani do podsyłania najnowszych "wieści" o Kubicy. No tak, całe otoczenie Kubicy już skompromitowało się puszczając do mediów bzdurne bajki.
Jak w końcu Kubica ogłosi koniec kariery to na pretensje skierowane do Kubicy, Morellego i reszty odpowiedzą że oni nic nie mówili. TO CI OD SMS-ÓW haha.

Maciek pisze...

Adam z UPC To oczywiste że LOTTO walczy o "wizerunek" Kubicy bo nie chcą jeszcze więcej tracić na tym że twarzą ich firmy jest najprawdopodobniej niepełnosprawny i bliski zakończenia kariery zawodnik. Być może to LOTTO naciska na Kubicę i otoczenie pod rygorem wypłacenia gaży by do końca kontraktu przeciągać misterny plan "powrotu" na tor.

marcinos pisze...

Widzę że na blogu zmieniła się moda,teraz modnie jest nie wierzyć,bo jak wierzysz w powrót Roberta to zaraz nazwą cię ślepym,głuchym i naiwnym.
Czy większość na tym blogu to aby na pewno jeszcze kibice Roberta?

Frodo77 pisze...

Ja napisze tak:
Robert ma tu tylu fanów ile jest wpisów, wszyscy mu życza tego samego czyli powrotu na tor, każdy z nas przeżywa to na swój osobsty sposób, jedni wylewaja zale inni tak jak ja siedzią cicho czytając wszystko co sie da i bardzo rzadko coś piszą, ale wszyscy jesteśmy prawdziwymi kibicami!!!
my możemy tylko czekać a Robert ma przed sobą b.dużo pracy którą wykonuje dla siebie a przy okazji dla nas bo kibicem być to nie nakaz a tylko nasza wola... wiec życzę Robertowi wytrzymałości a nam wszystkim cierpiliwości ... a co ma być to będzie ...

Piotrek pisze...

@Bartez, jak możesz porównywać prowadzenie bolidu Renault 2.0 i Formuły 1? To zupełnie inne sprawy. Czy Daewoo Kalosa prowadzi się tak samo jak Range Rover'a?
@Mateusz - nie jestem zaślepiony, ani nic z tego. Nie strofuję nikogo, przypominam tylko fakty jakie były.

Szybkiego powrotu na tor Robert

nani pisze...

marcinos

Można być fanem Kubicy ale jednocześnie nie akceptować kłamstw i ściem jakie serwuje się od pół roku. Jeśli według Ciebie wykładnikiem terminu KIBIC jest ślepa wiara we wszystkie bajki, ustawki i ściemy dotyczące powrotu Roberta to idąc Twoim tokiem myślenia wszyscy fani powinni znajdować się na blogu Mikiego.
Tu są fani motorsportu, Kubicy ale w większości (poza kilkoma nastoletnimi wyjątkami)ci którym podziw dla talentu Kubicy nie zabrania ruszyć głową i uruchomić szare komórki.

marcinos pisze...

nani,ale nie masz dowodów na to że ktoś kłamie,że ktoś celowo wprowadza Ciebie w błąd,więc skąd u Ciebie takie przekonanie?
Widzisz i znowu sugerujesz że jestem głupkiem bo ja wierzę że jest ok.A Ty jesteś git bo niby myślisz.

jurek krak pisze...

Jezeli testy f1 czerwiec lipiec to Robert musi rozmawiac z jakims zespołem f1(ewentualny kontrakt)Wracaj Robert Wracaj!!!!!!!!!

Bartez pisze...

Piotrek

Jeśli możesz prowadzić Daewoo Kalosa to z Range Rover'em też sobie poradzisz.

Nie zrozum mnie źle, ja też kibicuję Robertowi, chcę i życzę mu szybkiego powrotu do zdrowia ale większość informacji przekazywanych przez Morellego nie pokrywa się z rzeczywistością a przynajmniej nie te, które dotyczą planów na przyszłość...Mogę się mylić ale wymień jedną istotną informację przekazaną przez niego, która później rzeczywiście się sprawdziła. Chyba takich nie było..

Piotrek pisze...

@marcinos, myślę, że poruszyłeś tutaj kluczową kwestię. Chyba większość z tych, którzy mają się za myślący (lepszych) zakłada, że Robert kłamie. I oni są dużo fajniejsi, bo nie dają się oszukać. A cała reszta to "szczawie", którzy nic nie wiedzą o życiu.

Szybkiego powrotu na tor Robert

marcinos pisze...

Bartez,Moreli mówił o prognozach,celach,to Wy braliście to za pewnik a teraz macie pretensje do Niego ze kłamał,po takim wypadku oczekujesz ze ktoś Ci powie jak będzie,chyba żartujesz.

Piotrek pisze...

Udane operacje.
Borowczyk (tak wiem, ale jednak) przytoczył kiedyś taki przykład: "Jeśli jestes mistzrem serii, w której jeżdżąc możesz policzyć drzewa stojące na drodze, to nie znaczy, że będzie mistrzem tam gdzie zamiast drzew jest tylko zielona ściana." Chodzi co prawda o rajdy, ale w przełożeniu na wyścigi to dobrze obrazuje sytuację.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Arcibal pisze...

Pani Karolina w wywiadzie telewizyjnym twierdzi,ze jest fanka F1.Ja czytalem,ze "Robert, który w tym sporcie osiągnął bardzo dużo, spotkał się z laikami, których aktywność ogranicza się do włączenia telewizora w niedzielne popołudnie,".
Natomiast pan Lukasz twierdzi,ze "Oczywistym jest, że w sytuacji, gdy było nas dwoje, stanęliśmy po bokach a Robert w środku. Co więcej, Robert nas objął, dlatego też nie widać jego rąk.
Tekst dla slepych? Przeciez widac po ramionach,ze rece sa spuszczone.

Mateusz Cieślicki pisze...

Mądrujecie się jakbyście Wy byli na każdym wyścigu. Nie wiecie, jakbyście się Wy zachowywali na miejscu Pani Karoliny i Pana Łukasza więc błagam Was - koniec dywagacji na ten temat. Zakończmy już sprawę z Lotto.
Póki co jest to tylko prośba, bo nie chcę nic usuwać.

Bartez pisze...

Marcinos,

bez jaj, nie wmawiaj mi, że brałem każde słowo Morellego dosłownie i bezgranicznie wierzyłem w to co mówił. Jeśli ktoś planuje testy na 1,5 miesiąca wcześniej to chyba stan zdrowia musi na to pozwalać...A tu nagle okazuje się, że Pan Morelli pomylił się o 6 miesięcy. Nawet jeśli były to prognozy w wersji BARDZO optymistycznej to nie sądze, żeby Morelli wypowiedział te słowa wiedząc, że szanse są 50/50. Uważasz, że to przypadek?

mirekmiras pisze...

Zauważam jedno - jeszcze w ubiegłym roku mówiło się o powrocie "napewno", teraz coraz częściej mówi się "czy?". Oj coś nieciekawego dzieje się z naszym Robertem...

marcinos pisze...

Bartez,bez jaj???
To chyba Ty je sobie robisz,najpierw piszesz że Moreli robi Ciebie w bambuko,a teraz odwijasz kota ogonem.
Tak po takim wypadku w pewnym momencie może się wydawać że jest ok i może za jakiś czas wykonasz jakąś pracę,później jednak okazuje się że tak nie jest,to tyle.
Teraz zobacz jak Ty bierzesz wszystko za pewnik,dzisiaj ukazało się jakieś info,że ktoś(nie wiadomo kto)powiedział komuś(nie wiadomo komu),że Robert wróci przed sierpniem,Ty na podstawie tej informacji twierdzisz że ktoś Ciebie oszukuje.
Później będziesz miał pretensje że ten ktoś wszystkich oszukał,bo przecież mówił że przed sierpniem Robert będzie jeździł.

Arcibal pisze...

Jezeli ten pana komentarz jest do mnie,to nie ma sprawy.Mikolaj tez zostal sprowokowany i na dobre mu to nie wyszlo.Musial co nieco pokasowac,bo za duzo powiedzial.
Caly ten blog jest oparty na wiadomosciach z drugiej reki.Wiec dlaczego nie pozwoli pan rowniez dac poplotkowac swoim bywalcom.Oczywiscie moze pan podciagnac "plotkarzy" jako element sprzeczny w uznaniu autora i skasowac zgodnie z regulaminem komentarzy.
Ustosunkuje sie do pana prozby i z mojej strony nie bedzie zadnych wiecej dywagacji odnosnie sprawy,ktora uznal pan za zamknieta chociaz jest glownym watkiem pana wpisu.

Pozdrawiam

Mateusz Cieślicki pisze...

Arcibal - co innego dywagacje, a co innego oczernianie. Tylko o to mi chodzi. Nie chcę nic usuwać i dziękuję, że zastosujesz się do mojej prośby.

PS - Proszę mówcie mi na ty

Marcin81 pisze...

Zdania nie zmienie SCIEMA.Przeciągaja to wszystko.A tak wogóle gdzies Morelli znikł.Moze wyjechał na 90 dniowe wakacje heheh.

Bartez pisze...

Rozbawiłeś mnie :) Kto Ci powiedział, że wierzę w te informacje o jazdach Roberta za pół roku? Nie wiedziałem też, że znasz się na medycynie :) Czy chcesz tego czy nie to faktem jest, że 3 miesiące temu mówiono, że Robert wróci na 100% a od kilku tygodniu zaczyna się mówić, że odpowiedź na to pytanie poznamy za pół roku. Skończmy już tę dyskusję bo nie mam ochoty się kłócić a wątpie żeby mogło się to inaczej skończyć przy takiej różnicy zdań.

jurek krak pisze...

Brak informacji na temat stanu zdrowia cieszy sie bardzo duzym zainteresowaniem wszystkich moze nawet wiekszym niz byłyby te informacje moze o to chodzi....
Robert Kubica wróci i to jest najwazniejsze

Kamil pisze...

maj 2011 - Przechodzący rehabilitację Robert Kubica może wrócić do Formuły 1 jeszcze w tym sezonie - ocenia jego menedżer Daniele Morelli i zapowiada, że Polak już pod koniec lipca może zacząć treningi, przygotowujące go do powrotu na tor.

lipiec 2011 - Zmiażdżona ręka odzyskała funkcjonalność, a badania wykazują, że z nerwami i mięśniami Kubicy wszystko jest w porządku

sierpień 2011 - Wracam na początku przyszłego rok - cytuje słowa Polaka holenderska gazeta.

sierpień 2011 - menadżer Roberta Kubicy obiecał, że w sierpniu poda datę powrotu kierowcy na tor, to jednak obecnie z tej obietnicy się wycofał.
Daniele Morelli zdradził jedynie, że Polaka czeka jeszcze jedna operacja.

sierpień 2011 - Robert Kubica ma już za sobą ostatnią operację łokcia prawej ręki. Menadżer polskiego kierowca Daniele Morelli powiedział, że zabieg zakończył się pełnym sukcesem i jednocześnie zapewnił, że Kubica na pewno wróci do ścigania. Łokieć został oczyszczony i jego funkcjonalność jest teraz doskonała.

wrzesień 2011 - Menadżer Roberta Kubicy ujawnił dzisiaj, że polski kierowca zamierza już w październiku zrobić pierwszą przymiarkę do powrotu za kierownicę samochodu. Jaki będzie to pojazd, jeszcze nie wiadomo...Zespół Lotus Renault zapowiedział, że najpóźniej do połowy października musi zapaść decyzja odnośnie startów Roberta Kubicy w przyszłym sezonie.

wrzesień 2011 - Według głównego lekarza Roberta Kubicy, polski kierowca wróci do Formuły 1 najpóźniej w styczniu 2012 roku.

październik - 2011 Eric Boullier, szef zespołu Lotus Renault jest gotów dać Robertowi Kubicy więcej czasu na udowodnienie, że będzie w stanie powrócić do Formuły 1 w przyszłym sezonie. Boullier zaznaczył jednocześnie, że nie będzie mógł zwlekać z podjęciem decyzji w nieskończoność. Przesunięcie terminu oraz brak powrotu Kubicy może zagrozić przygotowaniom zespołu.

październik - 2011 Lekarz Roberta Kubicy, Igor Rossello zdradził, że Polak jeździ już samochodem, a teraz chce jak najszybciej przenieść się do bolidu.
Robert wykonuje dużo ćwiczeń. To już nie jest etap powrotu do zdrowia, lecz do ścigania.

listopad 2011 - Wszystko mamy przygotowane na powrót Roberta. Samochody z 2009 roku stoją w garażu, gotowe na odpalenie, a zespół jest gotowy, aby przeprowadzić testy. Czekamy tylko na to, aż Robert powie, że jest gotowy' - mówi szef Lotus Renault Eric Boullier.
Wiem, że jego obóz jest bardzo pewny, że Robert wróci i bardzo się z tego cieszę, bo jestem pierwszym, który życzy mu powrotu do wyścigów. Ale nikt nie wie, co będzie.
Nikt nie ma raportu medycznego, nikt nie widział go prowadzącego samochód w wyścigowych szybkościach. I dopóki nie zobaczymy go w tej sytuacji, dopóki nie będziemy pewni, że może się ścigać, nie możemy nic ogłosić. Wciąż musimy, niestety, trzymać się tego, że nie będziemy już mogli z mieć go w samochodzie - dodał Boullier.

listopad 2011 - Włoski dziennik "La Gazzetta dello Sport" powołując się na doktora Igora Rossello poinformował, że Roberta Kubicę czeka jeszcze jedna operacja.

Kamil pisze...

listopad 2011 - Szef Lotus Renault Grand Prix Eric Boullier w Abu Dhabi po raz kolejny przyznał, że będzie czekał na Roberta Kubicę tak długo, jak to tylko możliwe. Francuz stwierdził jednak, że jego zdaniem aktualnie Kubica nie jest gotowy do powrotu.

listopad 2011 - W rozmowie z włoskim magazynem "Italiaracing" menedżer Roberta Kubicy Daniele Morelli przyznaje, że Polak może wrócić na tor już w styczniu. Na razie nie do Formuły 1, ale do serii Renault 2000 i Renault 3,5.

listopad 2011 - Nie jestem jeszcze pewny tego, czy będę gotowy na sezon 2012' - poinformował Robert Kubica w oświadczeniu, które Lotus Renault opublikował w środę na swojej stronie internetowej.

listopad 2011 - Robert pozostanie członkiem rodziny Lotus Renault w 2012 roku i już, poprzez swojego menedżera, prowadzi rozmowy o przedłużeniu kontraktu na kolejny sezon' - napisał Renault po oświadczeniu Kubicy na temat swojego przesuniętego powrotu do ścigania.

listopad 2011 - Morelli zapewnił, że Kubica czuje się bardzo dobrze, jest w świetnym humorze i może wykonywać ruchy, które wykonuje normalna osoba.

grudzień 2011 - Nie wiem, czy jest jakaś przyszłość Roberta w naszym teamie. Musimy porozmawiać z nim i jego menedżerem aby zobaczyć, co należy zrobić, aby powrócił do rywalizacji w Formule 1. Jeśli będziemy mu w stanie pomóc, zrobimy to - powiedział Boullier.

grudzień 2011 - Lekarz Roberta Kubicy Riccardo Ceccarelli potwierdził doniesienia włoskich mediów, które kilka dni temu informowały o zakończeniu współpracy doktora z polskim kierowcą Formuły 1.

grudzień 2011 - Nigdy nie sugerowaliśmy, że przeprowadzimy z nim test w F1. Od końca wiosny w sprawie Roberta nie ma nic pewnego.... - mówi szef Ferrari Stefano Domenicali.

styczeń 2012 - Polski kierowca w środę wieczorem upadł podczas spaceru łamiąc prawą kość piszczelową prawej nogi. Szybko został przewieziony do szpitala w Mantui. Tam przeszedł niemal dwugodzinną operację, która zakończyła się pełnym sukcesem.

styczeń 2012 - Kubica od pewnego czasu próbuje chodzić bez kul. Ponadto polski kierowca realizuje 90-dniowy program rehabilitacyjny.

marcinos pisze...

Bartez,kłócić się z tobą nie zamierzam,ale czy Ty czasami czytasz to co napisałeś?

young22 pisze...

To że jakaś z całym szacunkiem mało znacząca w tej sprawie kobieta ściemnia czy nie bo tak jej kazali to pikuś gorsze jest to że jeszcze większą ściemę wali nijaki Daniele Morelli oszust i kłamca.
ehhh wkur... się

Bartez pisze...

Ja Ci radzę przeczytać wpisy Kamila to może wtedy zrozumiesz co mam na myśli i chyba każdy kibic ma prawo czuć się zrobionym w ch...a po tym wszystkim. Tyle. Do jutra.

Marcin81 pisze...

Kamil brawo to jest własnie ta sciema!!! Zwodzenie ze juz za miesiac ale i znowu juz za miesiac ale ze za dwa miesiace bedzie i wogóle za trzy miesiace ferrari a za 5 mistrz swiata.Tak własnie bezsensu sa wypowiedzi Morelliego!!!

Rafał pisze...

A ja lubię konkrety, więc przypomnę konkret:
24 listopada Italia Racing informuje, że Morelli właśnie ich poinformował, że w połowie stycznia 2012 Robert będzie testował bolid Renault 2.0, a jeśli wszystko podczas tych testów okaże się OK, to NIEZWŁOCZNIE po tych testach Robert potestuje Renault 3.5. Nawet mikrozłamanie nogi nie mogło wydłużyć terminu testów o pół roku. 27 listopada Polsat przy okazji ostatniego wyścigu sezonu pokazuje wywiad z Morellim, Daniele tam mówi: jest świetnie, Kubica wraca najpóźniej za kilka miesięcy do F1 (do F1 a nie do rozmów o testach i tym podobnych), ma tylko kilka kg nadwagi i szybko chce się spotkać z kibicami od Lotto. To o nadwadze i spotkaniu sprawdziło się, reszta nie.

Piotrek pisze...

Między listopadem, a grudniem coś zepsuło kontakty Roberta z Renault.

Szybkiego powrotu na tor Robert

young22 pisze...

Wiem że to nie leży w mojej gestii ale z chęcią zobaczył bym wpis apelujący do pewnego pana a mianowicie "MORELLI YOU MOTHERFUCKER WTF IS GOING ON"

Marcin81 pisze...

Piotr a co ma jedno z drugim popsuło sie to sie szuka innej koncepcji albo testuje albo nie.

marcinos pisze...

A co takiego Kamil naskrobał,same przypuszczenia i prognozy co do powrotu Roberta.
Tak było cały czas,jeszcze raz powtarzam że to Wy,wszystko co napisane uważacie za świętość,nikt nigdy nie powiedział na sto procent kiedy Robert wraca.

luked1987 pisze...

Nie odkrywają Państwo Ameryki, twierdząc, że całe nagranie dla LOTTO trwało kilkukrotnie dłużej niż emisja. Co więcej, wersja zamieszczona na Youtube, jako że trwa tylko 5 min, jest mocno poucinana (montowana) w stosunku do tego, co faktycznie miało miejsce w studio. Z tego powodu niektóre wypowiedzi mogą brzmieć mało naturalnie.

Chcę jednak od razu rozwiać wszelkie wątpliwości i podejrzenia - w żadnym razie wycięte fragmenty nie dotyczyły zdrowia Roberta ani planów jego powrotu. Choćby z tego względu, że podczas spotkania z Robertem w ogóle nie poruszaliśmy tych kwestii. Uważamy, że dopytywanie o rehabilitację i stan ręki byłoby dużym nietaktem z naszej strony. Woleliśmy rozmawiać o przyjemniejszych kwestiach, jak GP Węgier, GP Kanady, o tym, w jakim kierunku zmierza Formuła 1.

W ogóle nie rozumiem zarzutu, że jestem laikiem czy niedzielnym fanem. Organizatorem konkursu było LOTTO - państwowy monopolista na rynku loterii, który kieruje swoją ofertę do wszystkich. Rozumiem, że gdybym wygrał spotkanie w konkursie zorganizowanym przez jakieś czasopismo dla kibiców Formuły 1, to moglibyście mieć pretensje, ale nie w tym przypadku.

Zresztą myślę, że może to i lepiej, że z Robertem spotkali się laicy, bo przynajmniej potrafiliśmy zachować takt i nie poruszaliśmy tematów, które mogłyby być bolesne dla drugiej strony.
O zdrowiu Roberta nie wiemy nic ponad to, co przeciętny kibic mógł przeczytać na sokolimokiem czy też usłyszeć na nagraniu dla LOTTO. Nie jest nam z tego powodu wstyd - zdrowie Roberta to jego prywatna sprawa i jeśli uzna, że chce się podzielić wiedzą na ten temat, to zrobi to. Nam nic do tego.

Co do nieszczęsnego zdjęcia - naprawdę tam byłem i jeśli mówię, że Robert nas objął, to faktycznie tak było.

Osobiście cieszę się, że Robert jest w dobrej formie psychicznej (a w każdym razie takie sprawiał wrażenie), że był rozmowny i żartował na różne tematy. To jest najważniejsze. On rok temu otarł się o śmierć!!! A potem długie miesiące walczył, by nie być niepełnosprawnym. Zrozumcie to.

Życzmy mu szybkiego powrotu do pełni zdrowia. Jestem przekonany, że jeśli tylko będzie to możliwe i tak szybko jak będzie to możliwe, to Robert wróci. Bo wyścigi to jego życie.

ka1n pisze...

luked1987
Sorry, I don't buy it.

jackempi pisze...

"O zdrowiu Roberta nie wiemy nic ponad to, co przeciętny kibic mógł przeczytać na sokolimokiem czy też usłyszeć na nagraniu dla LOTTO. Nie jest nam z tego powodu wstyd - zdrowie Roberta to jego prywatna sprawa i jeśli uzna, że chce się podzielić wiedzą na ten temat, to zrobi to. Nam nic do tego" - to stwierdzenie mówi samo za siebie. Niektórzy na tym blogu chyba powinni sobie codziennie to czytać, żeby za daleko nie brnąć w farsę, która od jakiegoś czasu tu się dzieje.

marcinos pisze...

Marcin81 pisze:"popsuło sie to sie szuka innej koncepcji albo testuje albo nie."
Tak Marcinie,pewnie pójdzie do kiosku,kupi gazetę i znajdzie ogłoszenie:"testy bolidem F1,na prywatnym torze,tanio".
Brak słów.

luked1987,szkoda się męczyć,co nie którzy i tak nie pojmą,a jedyną przyczyną takiego stanu rzeczy jest brak chęci z ich strony.
Pozdrawiam.

young22 pisze...

ok rozumiem o co wam chodzi jego życie jego sprawa nam nic do tego tylko powiedz po co wysyła swoją hienę (czyt DM która nota bene bez nas nie istnieje jak cała F1) i okłamuje nas podtrzymując zainteresowanie swoją osobą i naszą ciekawość.
Po co sami podsycają atmosferę ?
Bo nas potrzebują

Piotrek pisze...

@luked1987 - jak Robert wspominał Kanadę? To mój ulubiony tor i naprawdę strasznie się cieszyłem, gdy tam wygrał. Mógłbyś napisać co mówił o wyścigu albo ogólnie o weekendzie?

Szybkiego powrotu na tor Robert

Arcibal pisze...

Za pozwoleniem Mateusza pytanie do luked1987.Smiem twierdzic,ze pan nie zmysla skoro twierdzi,ze byl objety.Niestety na zdjeciu tego nie widac.Czy nie zastanawial sie pan dlaczego nie objal Was tak,zeby bylo widac dlonie lub palce?.Jezeli pan pozwoli to zadam pytanie,ktore mnie dreczy.Czy nie wydalo Wam sie dziwne,ze Robert nie przekazal pozdrowien dla wszystkich fanow.

RafałW pisze...

Heh. wszyscy co mają jakieś zarzuty w stronę Roberta, jego menagera, uczestników konkursu, czy im sie nie podoba, że filmik został skrócony, że Robert na zdjęciu stoi po środku - ochłońcie! Nie byliście w takiej sytuacji w jakiej jest Robert ( i oby nikt nie był), bądźcie trochę wyrozumiali. Człowiek się o śmierć otarł, ciężko pracuje żeby odzyskać zdrowie, a wy mu jeszcze fochy stroicie.... Blagam was. Podchodzicie do sprawy bardzo emocjonalnie... rozkładacie wszystko na części pierwsze, oskarżacie wielu ludzi o kłamstwa, analizujecie każdą rozmowę, wywiad. Po co? Do niczego to nie prowadzi. W takiej sytuacji trzeba siedzieć cicho, cierpliwie i czekać. Nikomu kłótnie nie są potrzebne. Osobiście mało się wypowiadam na forum, bo po prostu cierpliwie czekam i wierzę w Roberta. I będę w niego zawsze wierzył, bo wiem, że to silny człowiek i na pewno osiągnie swój cel ;)

RafałW pisze...

Heh. wszyscy co mają jakieś zarzuty w stronę Roberta, jego menagera, uczestników konkursu, czy im sie nie podoba, że filmik został skrócony, że Robert na zdjęciu stoi po środku - ochłońcie! Nie byliście w takiej sytuacji w jakiej jest Robert ( i oby nikt nie był), bądźcie trochę wyrozumiali. Człowiek się o śmierć otarł, ciężko pracuje żeby odzyskać zdrowie, a wy mu jeszcze fochy stroicie.... Blagam was. Podchodzicie do sprawy bardzo emocjonalnie... rozkładacie wszystko na części pierwsze, oskarżacie wielu ludzi o kłamstwa, analizujecie każdą rozmowę, wywiad. Po co? Do niczego to nie prowadzi. W takiej sytuacji trzeba siedzieć cicho, cierpliwie i czekać. Nikomu kłótnie nie są potrzebne. Osobiście mało się wypowiadam na forum, bo po prostu cierpliwie czekam i wierzę w Roberta. I będę w niego zawsze wierzył, bo wiem, że to silny człowiek i na pewno osiągnie swój cel ;)

Piotrek pisze...

@young - nie masz dowodów na to, że ktokolwiek kłamie. Mamy za mało wiedzy.

Szybkiego powrotu na tor Robert

young22 pisze...

Tych dowodów bardzo wiele przedstawił użytkownik Kamil.

Piotrek pisze...

To nie dowody, ale spis tego co działo się po koleji. Tak jak napisał marcinos, to były przewidywania podawane do mediów.

Szybkiego powrotu na tor Robert

young22 pisze...

Nie no dobra nieważne ty jesteś jak bańka wstańka co by ci nie powiedzieć i tak za chwilę wrócisz ze swoimi różowymi okularami ale jeśli tak postrzegasz to wszystko to ok.

RafałW pisze...

Każdy ma prawo postrzegać pewne sprawy swoimi okularami... czy są czarne czy różowe.

Mateusz Cieślicki pisze...

young22 - dziś bojowy nastrój widzę :) Radzę to co ja teraz - rozgrzewka i 30 pompek :)

Piotrek pisze...

Lepiej patrzeć na świat w różowych okularach, niż cały czas się dołować. Oczywiście nie kosztem rzeczywistości.

Szybkiego powrotu na tor Robert

young22 pisze...

Chyba masz rację ale ja powoli wysiadam z tego pociągu , nie mam psychy na takie dystanse do tego Barca zawodzi i frustracja rośnie.

Piotrek pisze...

Też jestem za Barceloną:-) Jednak mamy coś wspólnego.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Arcibal pisze...

Mateusz,nic tylko podziwiac kondycji o tej porze dnia.A tak na marginesie,o ile mi nie masz za zle.Wiem,lub przypuszczam,ze na zadane pytania luked1987 nie moze mi odpowiedziec bez konsultancji (lub moze sam nie chce bo go, to juz nudzi).Czytalem ostatni Twoj odwazny komentarz "Najwyzszy czas" (wlasciwie czytam Cie od poczatku tzn.kiedy nie bylo nawet zadnych wpisow,tylko Twoje komentarze),dlatego zapytam sie Ciebie dlaczego Robert nie pozdrowil swoich fanow.
Z gory zaznaczam,ze nie jestem anarchista tego bloga,moze tylko taka odmiana Piotrka.
Pozdrawiam

jarosake pisze...

young22 - Ty masochista jesteś? Tyle bólu i przykrości sprawia Ci śledzenie poczynań Roberta a mimo tego wciąż to robisz. Aż mi Cię żal :)
A jak chodzi o DM, to mówił co mówił bo wiecznie stado hien domagało się informacji w sprawie.

Mateusz Cieślicki pisze...

Arcibal - to pytanie do Roberta, nie do mnie. Ja nie chcę się domyślać. Mogę jedynie powiedzieć tak - gdy miałem ważny egzamin na studiach (ważny tzn. trudny, w którym prawdopodobieństwo oblania było większe niż zdania) to nie mówiłem o nim znajomym i rodzinie, tylko uczyłem się po cichu, po kryjomu. Gdy się mnie pytano kiedy egzamin, podawałem datę późniejszą, żeby: po 1. zaskoczyć innych jeżeli zdam, po 2. aby nie martwić ich za wcześnie gdy nie zdam.
Dopiero, gdy było już po egzaminie i go zdałem, to mówiłem wszystkim. Jeżeli oblewałem, to mówiłem w tym pierwszym - fałszywym - terminie.

Ta nieco osobista refleksja daje po prostu jeden z wariantów, w jaki Robert chce rozegrać sprawę. Sęk w tym, że zawsze, gdy zdawałem egzamin, to zamiast spodziewanej dużej radości, były pytania: a dlaczego nie powiedziałeś wcześniej?

To taka osobista metafora obecnej sytuacji.

Mateusz Cieślicki pisze...

PS Arcibal - http://www.youtube.com/watch?v=IhAVi895uew :P To propo kondycji :)

Arcibal pisze...

Hmmm...Mateusz.Ja nie oczekuje od Roberta jak jest daleko.Nie oczekuje terminow i innych deklaracji.Oczekuje jak wiekszosc fanow jednego " pozdrawiam wszystkich fanow".Nikt od niego nie wymaga cudow,ja tez nie.
Mateusz Ty sie nie musisz niczego domyslac,ale skoro tak pisesz musisz miec swoje zdanie ale wachasz sie czy warto je opublikowac bo ostatnio spotkala Cie niespodzianka.Powiem tak,pale e-papierosy bo sa mniej szkodliwe ale piwo bezalkoholowe mi nie smakuje.

Mateusz Cieślicki pisze...

Ja też nie oczekuję tego od Roberta - przeciwnie. Na tę kwestię spoglądam podobnie jak Ty. Nie wiem dlaczego Robert się nie odezwał, ale chcę wierzyć, że to dlatego, że chce milczeć i zaskoczyć wynikiem. Ale ja już zdanie swoje wyraziłem.

Arcibal pisze...

Chce zaskoczyc milczeniem?? kogo?,famow?,opinie publiczna?,McLaren?,Ferrari?czy caly swiat f1?.Napewno z racji,tego ze jestes prawnikiem i dziennikarzem jestes skromny w opiniach daleko idacych.Podziwiam Twoj spokoj a zarazem zaangazowanie na tym blogu.Nie jest latwo wszystkich zadowolic i wyjsc z tego bez podbitego oka.Ty jestes tym,ktory pisze wiecej niz inni.Wiec wiecej odwagi a przejmiesz i zyskasz wiecej fanow niz myslisz.

Pozdrawiam

pol_5ky pisze...

Dobrz powiedziane Arcibal. Popieram w 100%. A ty Mateusz juz nie ucz sie po kryjomu wiecej bo to niezdrowo.

Andrzej pisze...

Zakładam, że BBC rozmawiało z Alonso i w czerwcu lub lipcu dowiemy się czy Robert będzie jeździł w f1 bo dawno juz będzie po testach w symulatorze i bolidami różnych formuł.Usłyszymy,czy Robert wraca i w jakim teamie.Jest to dobra wiadomość i póki co należałoby się tego trzymać.

Seba_kalisz pisze...

Witam,
Swoją opinię na ostatnie zdarzenia wyraziłem i w moim mniemaniu temat dla mnie zamknięty. Jeśli R.K uznał, ze nadal będzie totalna cisza w eterze, to będzie i „finito”. Nie ma panowie/ panie co się unosić – raz, że i tak nic to nie zmieni, dwa szkodzi to …urodzie.
Wracając do Lotto i płynących z filmu informacji – głównym i zasadniczym celem, filmu jako materiału promocyjnego firmę loteryjną, było ukazanie zwycięzców oraz tego, że warto grać, bo dowodzi, że wygrana czeka każdego, kto daje sobie szansę. Ja jestem ciekaw, ilu faktycznie tu piszących wysłało SMS?? ( Ja osobiście żadnego). Istotą owego filmu nie był sam Robert, ale zwycięzcy i nagroda, którą otrzymali, zgodnie z prowadzonym konkursem.
Ani Lotto, ani tym bardziej osoby które miały zaszczyt spotkać Roberta, nie pełnią roli rzecznika i doradcy Roberta, żeby w jakikolwiek sposób wypowiadać się na temat jego stanu zdrowia. To tak, jakby oczekiwać od listonosza wyjaśnień na temat postępów w rehabilitacji jednego z mieszkańców, do którego donosi pocztę. Czy o to chodzi?
Po drugie nie rozumiem czemu padają zarzuty o kłamstwie? Czy głoszenie tez opartych na wstępnych opiniach lekarskich i wynikająca z nich nadzieja to coś złego? Przecież możemy uznać, że DM za wszelka cenę, chciał Nam przekazać pozytywne informacje, będąc przekonanym, że jest ok. Czy Wam nigdy nie zdarzyło się tak, że pomimo wielkiego zaangażowania, coś nie wyszło? Czy to w szkole, czy w pracy? Ile razy musieliście weryfikować, swoje wcześniej głoszone tezy? Widocznie jest powód, czemu R.K tak, a nie inaczej się zachowuje. Obrażanie się na niego, obrażanie jego menagera nic nie da bo jak widać nie zmieni to postępowania R.K wobec Nas a tym bardziej nie pomoże w jego rehabilitacji. Po czasie bardzo łatwo oceniać przeszłość.
Przypomnijcie sobie wypowiedzi z ubiegłego roku ale te racjonalne, które mówiły, ze owszem jest szansa na powrót, ale potrzeba na to czasu, minimum rok, może dwa. Wielu subiektywnie oceniając je nie dopuszczała w ogóle w swoich kalkulacjach, licząc na cud ( ja też, po części, bo tak też głosił DM – ok. mylił się, ale przecież każdy może być nieświadomie, przekonany do czasu, gdy życie nie zweryfikuje założeń „hura” optymistycznych). Niestety cud się nie zdarzył, a rehabilitacja ma postać faktycznie realnej i mozolnej pracy na rzecz odbudowania stanu zdrowia umożliwiającego bycia czynnym sportowcem. Dla mnie czerwiec to bardzo realny termin i uznaje go za prawdopodobny. Zresztą już w ubiegłym roku „owy” termin był podawany, ale przez wielu i moja osobę był uznany za zbyt daleki.

Pozdr.

anwod pisze...

Niestety szkoda, że teraz zamiast obiecywanych testów w styczniu, zaczynamy cieszyć się z tego że chodzi pewnym krokiem i ściska ręce. To pokazuje jak bardzo liczymy że się uda. Nie mniej jednak jakby spojrzeć na to chłodnym okiem to przepaść między tymi dwoma aktywnościami jest ogromna. Można to odbierać jako dobry news, można tracić powoli wiarę bo postep jest mizerny. Nid mniej dopóki Robert walczy, tak przynajmniej słyszymy, to ja wierzę.

Michał pisze...

A wiecie, co mnie bawi w tej sytuacji najbardziej? Że jak meduza rok temu pisał, że 2013 to najbardziej realna data powrotu, to go większość zlinczować chciała. A tu proszę, wychodzi na to, że facet miał rację. Nie oszukujmy się, w tym roku nie zobaczymy Kubicy w bolidzie, jeżeli w ogóle będzie zdolny do jazdy to spędzi mnóstwo godzin za kółkiem FR3.5 i będzie walczył o miejsce w jednym z czołowych zespołów na rok 2013. Paradoksalnie ta cisza może działać na Jego korzyść - większe bum medialne po ogłoszeniu powrotu.

pol_5ky pisze...

Pytanie troche z innej beczki. Wybiera sie ktos na Silvertstone?

Jacek pisze...

Kubica jak wiemy lubi grać w pokera dlatego pozwolę sobie na porównanie do jego sytuacji.
Grając w pokera jak masz słabe karty udajesz zadowolonego, natomiast jak szczęście dopisuje robisz smutną minę.
Stonowanie nastrojów i cisza informacyjna musi mieć jakiś ważny cel i napawa to raczej optymistycznie. Nie wieże, że obóz Roberta będzie czekał z podejmowaniem istotnych dla jego przyszłości decyzji do lipca gdyż do tego czasu będzie pozamiatane.
Na sezon 2013 szykuje się kilka roszad w składach czołowych zespołów ( Massa,Webber,Hamilton,Schumacher)
Widać wyraźnie, że ktoś wypadnie jeśli Kubica się tam wkręci. Jasna sprawa, że nie tylko Morelli szuka miejsca dla swojego zawodnika. Nie myślicie chyba, że będzie się chwalił na lewo i prawo jak idą mu negocjacje kontraktowe. Raczej normalna jest sytuacja w której zamiast informacji mamy dezinformacje, chodzi o to by nikt Morelliego nie ubiegł.
Myślę, że Robert może być w lepszej formie niż nam się wydaje a raczej jak innym się wydaje. Jakoś nie chce mi się wierzyć by lekarze tak bardzo się mylili.

Jacek pisze...

Przepraszam za tego byka.
Wierze w powrót Roberta.

Arof pisze...

Ja jeszcze raz wrócę do słynnego zdania Pani Karoliny "Robert wszedł pewnym krokiem i uścisnął nam dłonie". Nie, żebym nie wierzył w niezły stan zdrowia, gdyż inne źródła (BBC), zdają się to potwierdzać, co mnie niezmiernie cieszy. Jednakże czuć na odległość, że zdanie to nie ma nic wspólnego ze swobodną wypowiedzią. W kilku wyrazach zawarto maksymalną ilość sugestii odnoszących się do stanu Roberta,do głównych pytań nurtujących fanów, lecz nie powiedziano niczego wprost. Uważam, że z ust osoby, która nawet nie udaje szczególnie fanki F1 i RK nie mogło paść takie zdanie ot, tak sobie. A to nasuwa dalsze pytania, np. czemu miał służyć apel Państwa laureatów u Mateusza? W pierwszej chwili odniosłem się do tego w ten sposób, że spotkanie z Robertem przełożyło się na zainteresowanie Jego osobą, stąd wizyta ŁD tutaj, teraz myślę, że sprawy niekoniecznie tak muszą wyglądać.
Generalnie najważniejsza jest dyspozycja Roberta, więc chcę wierzyć w te słowa, natomiast nie wierzę i nie uwierzę w naturalność i bezinteresowność tych wystąpień. Tym sposobem i przy wypowiedzianych słowach mam prawo postawić znak zapytania, choć jak pisałem nie sugeruję mijania się z prawdą, a jedynie wyreżyserowany scenariusz wypowiedzi, co za tym idzie być może i zdjęcia. Mam nadzieję, że Robert wracając spowoduje koniec tych wszystkich, także moich dywagacji i oby to się stało jak najprędzej.

Kubala pisze...

Podpisuję się pod słowami kolegi Jacka. Zbyt dużo "mówiło się" o tym, że Robert jest już sprawny i teraz tylko trenuje żeby być w formie sprzed wypadku...formie wyścigowej. "Czarna" atmosfera wokół Roberta na forach i blogach nie zgadza mi się trochę (dziwnie to napisałem, wiem) z tym co udało mi się dowiedzieć dotychczas. Czyżby pokerowy gracz miał asa w rękawie...blefować można w dwie strony. Poza tym, czy taka firma jak Lotto czy Pan Morelli chcieliby stracić swoje uznanie na rynku??? Nie wydaje mi się. ...gorycz złego pamięta się dłużej niż słodycz dobrego...

Mateusz Cieślicki pisze...

Arof - proszę...

Michał pisze...

Ja myślę sobie tak - skoro doszło do tego spotkania, to stan (wizualny) Roberta nie może być zły, tym bardziej zdaje się potwierdzać to fakt, że mieli jeszcze trochę czasu żeby się wywiązać z umowy. Co do samego powrotu za sportowe stery, to ciężko cokolwiek wywnioskować co nie będzie jedną z wielu możliwych teorii. W świetle tego co na dzień dzisiejszy wiemy możliwy jest powrót za stery Ferrari, za stery czegokolwiek w F1, ale również możliwe jest pożegnanie się z F1 jak i pożegnanie się ze motosportem w ogóle. Dlatego ja traktuję te informacje jakie ostatnio otrzymaliśmy jako pozytywne, cieszy mnie stwierdzenie, że Kubica wrócił już w zasadzie do normalnego zdrowia, natomiast nie ukrywam, że mój stosunek do niego uległ zmianie, uciekły gdzieś te emocje i w tej chwili nawet jeżeli wróci nie będę dopingował mu jakoś mocniej niż np Hamiltonowi. Cóż w moim przypadku te milczenie i jak to niektórzy określają olewanie kibiców przyniosło taki efekt.

Arof pisze...

Mateusz, nikogo nie obrażam, nie szkaluję, nawet nie zarzucam kłamstwa Państwu laureatom. Nie wymagam żadnych dodatkowych informacji. Nie sugeruję, że spotkania nie było, czy też, że Robert nie może się swobodnie poruszać i uściskać dłoni. Mało tego, zaznaczyłem, że wierzę w niezły stan zdrowia Roberta i bardzo się z tego cieszę. Natomiast nie wierzę, że wywiad w studio Lotto był swobodną wypowiedzią, jak sugeruje Pani Karolina. Dopuszczam tylko, że Lotto miało i ma jakiś wpływ na to, co mówią i mam do tego prawo. Sądzę, że informacje są skrzętnie filtrowane i odpowiednio dozowane. Zauważ, że nie neguję samej treści, natomiast mam świadomość, że ci ludzie mają pewne narzucone ograniczenia, co do wypowiedzi na temat spotkania (to chyba zresztą oczywiste), więc przekonywań o naturalności i swobodzie po prostu nie kupuję. Nie wiem, co w tym niestosownego.

Co do samych laureatów - zazdroszczę Im spotkania z Robertem i... współczuję następstw.

anwod pisze...

A z tymi pokerowymi zagrywkami to nie przesadzajmy. Idąc tym tropem to w zeszłym roku blefowali że jest super a było tragicznie a teraz odwrotnie. Czekamy dalej. Dajesz Robert, dajesz !!!

pol_5ky pisze...

Meduza ty mieszkasz w Hemel. Wybierasz sie na GP w tym roku?

Asia pisze...

A mnie cieszy wypowiedź Pana Łukasza,że Robert jest w dobrym humorze. Wiemy co się z Kubicą działo gdy nie szło mu np.w treningach, kwalifikacjach itd. Krótka, lakoniczna i naburmuszona wypowiedź i do widzenia.. Po Robercie po prostu widać jak mu nie idzie.., no może do pokera robi wyjątek ;)
Co do Morellego i różnych niesprawdzonych terminów, to myślę że żadnej z ewentualnych dat które obecnie przez różne źródła są podawane nie traktowałabym poważnie. Zawsze były i są tylko orientacyjne. Sytuacja jaka przytrafiła się Robertowi nie zdarzyła się nigdy żadnemu innemu kierowcy, więc nie mamy żadnych punktów odniesienia. Tuż po wypadku Rosello mówił ,że Robert będzie potrzebował około roku rehabilitacji, jesli nie będzie żadnych komplikacji. A roku jeszcze nie mamy.

Arcibal pisze...

Na onecie ukazala sie wiadomosc,ktora podal tu Mateusz za posrednictwem serwisu fi zone.net.

"BBC: Kubica wciąż daleko od powrotu na tor."

Pozdrawiam

Piotrek pisze...

Nie wiemy kiedy dokładnie zaczęła się rehabilitacja Roberta. Z Sanata Corona wyszedł przed świętami, dlatego zakładam, że po Wielkanocy zaczął proces powrotu. W tym czasie były jeszcze 2 zabiegi, które pewnie trochę wydłużyły całą sprawę. Koniec czerwca, czy lipiec to dobre daty.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Arcibal pisze...

Piotrek przeczytaj sobie na dziale F1 na onet.Tam tez sa podane daty.

Asia pisze...

Piotrek, koniec czerwca, czy lipiec to daty dobre jak wszystkie inne ale nie ma co przywiązywać się do tych terminów, bo już teraz nastroje są nieciekawe. Rosello poza tym mówić mógł jedynie o roku potrzebnym do odzyskania pełnej sprawności, stan który pozwala na jazdę bolidem Formuły 1 to zupełnie inna sprawa. Moim zdaniem lepiej dla Roberta żeby nie czuł presji czasu, niech sobie wraca swoim tempem!!

Piotrek pisze...

Oczywiście, i widzimy, że tak robi. Wiemy, że jest rozsądnym człowiekiem i wsiądzie do bolidu dopiero gdy będzie gotowy. Niestety musimy jeszcze na to poczekac, ale nasze oczekiwanie na powrót Roberta jest nieporównalne z jego oczekiwaniem.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Vaviorky pisze...

Najważniejsze, że teraz czas go nie goni. Ma cały rok na przygotowanie. Wiadomo, pośpiech nie jest najlepszym doradcą. Osobiście stawiałbym na sierpień-wrzesień, jednak już niejednokrotnie terminy były przesuwane. Ale tak jak mówię (a raczej piszę), Robert ma cały rok na powrót do siebie, także wszystko jeszcze może się wydarzyć.
Pozdrawiam.

Bartek pisze...

Od kiedy oficjalna strona Kubicy nie funkcjonuje?

Piotrek pisze...

Końcówka października, początek listopada.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Mateusz Cieślicki pisze...

Bartek - wpisz w wyszukiwarce na blogu - strona internetowa Roberta Kubicy nie działa i powinny Ci wyskoczyć teksty.

Mateusz Cieślicki pisze...

Bartek - 30 lipca została zdjęta po raz pierwszy, potem 31 października została ponownie uruchomiona, a po kilku tygodniach znów zdjęta.

pol_5ky pisze...

Moze jakas wspolna flaga naGP Wielkiej Brynanii? Moze ktos cos organizuje? Chetnie sie doloze lub pomoge w jakis sposob...

Piotrek pisze...

Ja bym się chętnie przyłączył, niestety nie jadę na Wlk. Brytanię:-( Nie jadę na żaden wyścig, ale jak już się wybiorę to napewno będzie Kanada. No chyba, że otrzymam jakąś niezłą propozycję, to pojadę na jakieś inne GP:-)

Szybkiego powrotu na tor Robert

Bluff pisze...

Piotrek to, że się wybierzesz na GP Kanady (w dodatku jako pierwsze w ogóle GP) jest tak samo realne jak powrót Kubicy na GP Brazylii 2011...

Piotrek pisze...

Nie mówię o tegorocznym GP. Pewnie to będzie za jakieś 10 lat. Wątpię, żebym wcześniej był w stanie być na jakimkolwiek.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Bluff pisze...

Ja też nie mówię o tegorocznym GP.

Piotrek pisze...

To fajnie. Dobrze, że się rozumiemy.

Szybkiego powrotu na tor Robert

anwod pisze...

Ja jade na pierwszy wiscig Roberta :-) ale to chyba nic oryginalnego bo wszyscy tam bedziemy :-)

Mateusz Cieślicki pisze...

Piotrek... Nie wiem czy to napisałeś na poważnie?

Mateusz Cieślicki pisze...

PS. HRT chyba poszło po rozum do głowy i zrobiło bolid, który Vettel będzie z daleka widział przy dublowaniu :)

Piotrek pisze...

Jak najbardziej. Uprzedzam pytanie, wiem gdzie jest Kanada, jakie są ceny, itd. Wiem też, że mi się uda. Ale przede wszystkim uda się Robertowi i to jest najważniejsze.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Piotrek pisze...

@Mateusz jak wygląda ich nowy bolid. Szukałem, ale nie mogłem nigdzie znaleść.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Vaviorky pisze...

Chociażby na oficjalnej stronie zespołu: HRTF1TEAM.com

Piotrek pisze...

Dzięki. Ja wpisywałem w Google i mi nie wyskakiwało. U Sokoła teraz też znalazłem.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Arcibal pisze...

Mateusz,czy mozesz odniesc sie do newsa na http://sport.onet.pl/f1/bbc-kubica-wciaz-daleko-od-powrotu-na-tor,1,5047385,wiadomosc.html
A konkretnie do zdania anonimowego kolegi Kubicy,ktory wedlug zrodla "Onet Sport" mial powiedziec "Myślę, że jest zdeterminowany, by w czerwcu lub lipcu być gotowym do powrotu i rozpocząć testy w bolidzie F1 - powiedział BBC pragnący zachować anonimowość przyjaciel Kubicy.

Ps.Moderacja onet nie odpowiada za tresc,poniewaz nie odnosi sie do dyskusji forum.

Pozdrawiam i z gory dziekuje.

Mateusz Cieślicki pisze...

Piotrek, jeżeli w takim razie pisałeś poważnie, to nie zrozumiałeś, co miał na myśli Bluff. Polecam więcej umiaru w komentowaniu - lepiej mniej dobrych komentarzy niż więcej słabych... Jestem też zdziwiony, że niczego nie znalazłeś w google o bolidzie HRT, nie mówiąc o tym, że wszystkie branżowe portale F1 o tym napisały. Nie znasz autosport.com, gpupdate.net, onestopstrategy.com, a z polskich v10.pl, f1ultra.pl, f1wm.pl, formula1.pl, motorsport24.pl? To byłoby trochę dziwne biorąc pod uwagę, że stale śledzisz forum i linki stamtąd się tu pojawiają...

Arcibal - a w jaki sposób mam się odnieść? Nie widzę w tym tekście z onetu nic innego niż tutaj...

pol_5ky pisze...

A dlaczego Piotrek nie moze myslec o Kanadzie??? Zbieraj kase i uwierz w siebie bo wszystko jest mozliwe chlopaku. Moj wyscig marzen to Spa-Francorchamps. Kto wie moze przyszly rok...
P.S. Przepraszam za moje komentarze bez wiekszej wartosci merytorycznej ale co mam napisac. Ja czekam cierpliwie. Raz wzloty, raz upadki, lecz ciagle czekam. Puki nie uslysze od KUB "nic z tego", puty bede czekal. Pozdro dla cierpliwych.

Mateusz Cieślicki pisze...

pol_5ky - to pytanie do Bluffa. A moja uwaga nie była do Ciebie absolutnie.

Andrzej pisze...

Mika Salo testerem Ferrari?

http://www.f1talks.pl/2012/03/05/mika-salo-testerem-ferrari/

Mateusz Cieślicki pisze...

Nie no bez jaj, testy nowego monokoku musieliby zrobić bo do obecnego by się Salo nie zmieścił.

Andrzej pisze...

Może to tylko jednorazowa impreza?

http://f1.autoklub.pl/news/salo-byl-zaskoczony,41386

juliana pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
juliana pisze...

hi guys you guys do not know the relief
of the news that by having the Kubica
I'm glad to know that he is well
julianabr

Rafał pisze...

Prawdopodobnie jedyną szansą na dowiedzenie się czegokolwiek o Kubicy będą w najbliższym kwartale/najbliższym półroczu rozmówki Wacławka z Sokołem na rp.pl. Chyba, że zrobią ustawkę i w ogóle zabraknie pytań do Sokoła, a taką opcję należy brać pod uwagę.

Robert uwielbia wokół siebie ciszę i spokój. Jeśli w tym roku miałby ew. poinformować o końcu kariery to ja podejrzewam go o zrobienie tego w 2 terminach: w czasie Euro 2012 i w czasie Igrzysk w Londynie. Wtedy tamte wydarzenia niemal całkowicie "przykryją" informacje o Kubicy. To nie prawda, że cała Polska żyje ew. powrotem Kubicy. To my, niewielka grupa się tym interesuje. W 2010 roku największą oglądalność F1 w Polsce miał wyścig w Monaco - 3,16 mln w szczytowym momencie. Ludzie wiedzieli, że po sensacyjnych kwalifikacjach Robert startuje z pierwszej linii, mimo to - oglądalność była mizerna. W Polsacie dużo większą oglądalność ma KSW i MMA... Gdy 8 czerwca 2008 Robert wygrywał swój jedyny wyścig startujac też z pierwszej linii, oglądało go na Polsat Sport Extra i TV4 w sumie 1,8 mln, bęcki z Niemcami w Klagenfurcie 11 milionów z okładem. 8 czerwca będziemy pamiętać o 4 latach od zwycięstwa i będziemy stanowić może jakiś promil społeczeństwa, pozostali będą głównie żyć meczem z Grecją. Robert i jego otoczenie o tym wiedzą, dlatego jeśli RK stwierdzi, że nadzieji na powrót nie ma (a Robert chce mieć jak najwięcej spokoju), to ja niestety bardzo obawiam się tych terminów czerwcowych i lipcowo-sierpniowych.

Seba_kalisz pisze...

Z tym Mika Salo to chyba jakieś jaja???

pozdr.

anwod pisze...

jak umierał Rysiek z klanu to było ok 3 mln, a jak Korzuchowska w innym serialu (niestety nie pamętam tytułu) to było 7 mln - to też mogły być dobre terminy na zakończenie kariery

Seba_kalisz pisze...

@anwod... święta racja.

@RafaŁ...GP Canada 1,8 mln powrót Roberta 13 mln :-) tak też może być!.

Karol pisze...

gdzie moge znaleźć te wyścigi F1 z bbc online, bo znowu zapomniałem strony...

Mateusz Cieślicki pisze...

Karol poszukaj gdzie indziej. Nie chciałbym tutaj takich linków, a podejrzanie często o nie prosisz.

Karol pisze...

wiem, przepraszam...;p naprawde cały czas zapominam dodać do zakładki;<

Giuseppe pisze...

Wie ktos czy Polsat bedzie transmitowal Formule 1 w tym roku?

Mateusz Cieślicki pisze...

Giuseppe - oczywiście, transmisje będą takie, jak w zeszłym roku.

Seba_kalisz pisze...

Giuseppe...na lata 2011-2013 podpisali kontrakt, zanim wydarzył się wypadek. Wielu później analizowało ile na tym może stracić stacja, w wyniku braku udziału Roberta. Gdyby wypadek stał się przed podpisaniem kontraktu można założyć, że Polsat zrezygnowałby lub negocjował dużo niższe stawki.

pozdr.

pol_5ky pisze...

O ile mi wiadomo BBC w tym roku ograniczy sie do kilku transmisji na zywo. Wszystko zgarnal SKY, platna tv. Wiem ze F1 to drogi sport, ale to juz przestaje mi sie podobac. Zeszly sezon darowalem sobie relacje na Polsacie z wiadomych wzgledow. Teraz chyba jednak sie przeprosze z Polsat Sport;)))

Luka pisze...

I wiadomosc poszla w swiat
http://www.eurosport.pl/formula-1/sezon-2012/2012/robert-wszedl-pewnie_sto3182776/story.shtml?utm_source=twitterfeed&utm_medium=twitter

Mateusz Cieślicki pisze...

No tak, tylko z tym źródłem to kiepsko im poszło. Trudno.

Kamil pisze...

Na YT w "wywiadzie" ze zwyciężczynią castingu na wizytę u Kubicy są odnośniki do tego bloga, więc nie ma co się dziwić że właśnie tu umieszczono "oświadczenia" szczęśliwców (hehe). Oznacza to również że pewna osoba sprzedała się dla krajowego monopolisty ;-)

Mateusz Cieślicki pisze...

Kamil - możesz rozwinąć?

miki pisze...

http://www.youtube.com/watch?v=VasIHKokOAs&feature=player_embedded

Piękne. :)

miki

Arcibal pisze...

pol_5ky,W tym roku stacja BBC pokaze tylko 10 startow F1 live.SKY wykorzystal,ze BBC chce zaoszczedzic w tym roku £700mil. dlatego przejmuje prawa do transmisji.

Pozdrawiam

pol_5ky pisze...

Taaa. Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o kase. Jasna sprawa. Dobrze ze mam Polsat.

Piotrek pisze...

Mam problem z internetem, więc będziecie mieli ode mnie trochę spokoju:-) Mam nadzieję, że jednak dowiem się jakoś nowych wiadomości o Robercie.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Rovanpera pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
juliana pisze...

http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=aIrCFrFpHvw
a fighter
wojownik
julianabr

Rovanpera pisze...

Prawda jest taka, że F1 było przed Robertem i będzie po Robercie (chodzi o czas startów Roberta).
Tak czy inaczej będę oglądał kolejne starty z dużym zaciekawieniem.
Inna kwestia to to, że faktycznie brak Kubka to duża strata dla świata wyścigowego. Miejmy nadzieję, że serial pod wiadomo jakim tytułem skończy się z "happy endem".
Co nam pozostaje? Czekać i czekać. Nie mamy na nic wpływu ani żadnych wiarygodnych inf. Jałowe kłótnie i "wrzucanie" sobie nic tutaj nie pomogą.
p. s.
teorie o zakończeniu kariery przez Roba w czasie jakiejś wielkiej imprezy? oby nie, to zepsułoby mi cały humor i samopoczucie, dodając do tego często niezaciekawe wyniki RP w piłce nożnej;P Gorszego kopa nie mógłbym dostać w prezencie od Roberta;]
@Piotrek; jeżeli Robert wróci, to wszyscy będą Ci słodzić za Twój optymizm i wielką wiarę (łącznie z pokłonami);] Jeżeli zaś nie, no to będą inne reakcje. tak to już jest z ludźmi, nie masz czym się przejmować.

f1talk pisze...

Na planet-f1.com w komentarzach pod tym artykułem http://www.planet-f1.com/driver/18227/7570974/-Kubica-close-to-leading-normal-life-
uzytkownik ecec pisze "In February me and my friend went to ski resort Garfaganana Casone Profecchia and we saw Robert Kubica in better shape then ever driving manual Mitsu 350 Cv"
To miejsce o którym wspomina mieści się stosunkowo blisko domu Roberta.
Oczywiście może to być bajeczka.

d pisze...

Do @F1talk - dość szybki wózek jak na kalekę. Oby prawda.
Pozdrawiam 3mających kciuki!
d

MG pisze...

Sądząc po języku, ecec to pewnie jakiś klon chłopaka z Myślenic.

Mateusz Cieślicki pisze...

Konrad - człowieku bez honoru i szacunku - to jest tak głupie, kretyńskie i idiotyczne, że aż muszę zapytać: ty to na poważnie piszesz to ostatnie zdanie???? Daj sobie spokój, nie życzę sobie twojej obecności tu, wynoś się.

jackempi pisze...

Nie da się jakoś zablokować tego Konrada. Ten post o Smolarku to już przesada.

Karol pisze...

o co chodzi?

Maniek pisze...

Lepiej tego nie pisać. Niestety zdążyłem to przeczytać.
Żal, że nie wstyd ludziom takie rzeczy pisać....

anwod pisze...

o co chodzi ? jak rozumiem powycinano jakiegoś pajaca

MG pisze...

Konrad, czy przypadkiem ktoś nie kazał ci stąd spadać?

Ewa pisze...

@Konrad
nie wypłakuj się Mateuszowi w rękaw tylko przychyl się do prośby @Ruska.Sam jesteś sobie winien.

Michał pisze...

Audio from the #BBCF1 press day - http://soundcloud.com/matthew-layton Alguersuari says Kubica is still having problems with his hand #F1

za Twitterem

f1talk pisze...

Algersuari mówi, że z jego informacji wynika, że z ręką Kubicy jest źle. Podobno Robert nie jest w stanie wziąć do ręki szklanki wody.
http://soundcloud.com/matthew-layton/matthew-layton-zoneoneradio-7
O kubicy od 14.30

Jacek pisze...

Firma Pirelli zakupiła bolid R30 Roberta Kubicy, testy mają być w maju czy jest już znany kierowca?

Ewa pisze...

Jaime nie zrobił kariery jako kierowca to teraz próbuje skupić uwagę na sobie takimi wypowiedziami bo wie, że temat chwyci.
W tej dziedzinie też nie wróżę mu sukcesu.

HerrF1ick pisze...

Nie widzę powodu dla którego Jaime miałby ściemniać...niestety.

Mateusz Cieślicki pisze...

Ewo, bardzo Cię lubię, ale czy nie uważasz, że atakowanie każdego, kto powie nieprzychylne słowa na temat stanu zdrowia Roberta jest właściwe? Z całym szacunkiem, ale podejrzewam, że Alguersuari wie więcej o stanie Roberta niż Ty. Ponadto, nie sądzę aby on chciał zrobić "karierę" na mówieniu o Robercie. To bezpodstawny atak.

Ewa pisze...

Mateuszu, ktoś musi zastąpić naszego Piotrka :).Podejrzewam, że jednak on też nie wie zbyt dużo a to wszystko to takie same gdybania jak nasze.No, chyba że rozmawiał z Robertem ostatnio, ale o tym nikt nie napisał.

Michał pisze...

Niestety w tej informacji może być dużo prawdy. Właśnie z powodów podanych przez Mateusza, wydaje mi się, że jest dość bliska prawdy. Cały czas powtarzają, że brakuje w niej siły, a przecież tak naprawdę po tylu miesiącach w bezruchu, plus zapewne jakaś część tkanki była po prostu wyrwana podczas wypadku jest to oczywiste. Na szczęście jeżeli to jest kwestia odbudowania masy i siły to jest to do zrobienia, niestety wymaga kolejnych miesięcy.

jurek krak pisze...

witam
Pewien kierowca z Braylii swego czasu mówił ze Kubicy amputowali reke ( lub palce)juz niepamietam
wiec dajmy sobie na wstrzymanie.

Michał pisze...

Wiecie co jest pewnym pozytywem tej informacji? - to że na tweeterze już zaczyna wrzeć, jutro pewnie podchwycą temat jakieś większe media, co w efekcie być może wymusi jakieś oświadczenie ze strony Kubicy (czy tam Jego drużny)

jurek krak pisze...

znowu zaczyna sie domyslanie itp.Informacje na temat Kubicy sa na wage złota a ten kierowca został komentatorem BBC wiec reklame sobie zrobił wyśmienita
F1 jest bardzo ale to bardzo szczelna i wypływaja z niej tylko te informacje które chca zeby wypłyneły a Jaime nie jest juz w f1.
takie jest moje zdanie
a z reką Roberta jest Ok

Ewa pisze...

HerrF1ick
gdyby to była prawda to Robert ma małe szanse do powrotu do jakiegokolwiek sportu.Brak siły w reku spowodowany byłby brakiem pełnej regeneracji nerwów a nie mięśni.Myślę, że każdy ma tego świadomość, więc dlaczego nie mieliby ogłosić, że się nie udało.Teorii spiskowych o wyciąganiu kasy nie kupuję.

HerrF1ick pisze...

@Ewa
Przyznam że sam już nie wiem co o tym wszystkim myśleć.

Karol pisze...

Dla mnie to troche coś nie tak, bo skoro Robert może prowadzić już samochód to musi być w miare ok, inaczej stanowiłby przecież zagrożenie na drodze;)

d pisze...

Z tego co słychać, widać i można wyczytać, ciągła huśtawka ale od pewnego momentu raczej w tą "czarną" stronę. Ciekawe bo dziś usłyszałem od kolegi coś zupełnie odmiennego - ale to nie potwierdzone...

Oby Jaime się mylił!

d

Karol pisze...

d@ co Ci szkodzi możesz przedstawić tą niepotwierdzoną informację?:>

szuberto pisze...

@Jacek
Kierowca testowy w bolidzie R30 będzie znany w przyszłym miesiącu.
Ciekawy trop swoją drogą biorąc pod uwagę 90-ciodniowy plan Roberta i fakt, że pierwsze testy mają odbyć się w maju;)

EWC Meras pisze...

Kubica testerem Pirelli ? Brzmi prawdopodobnie o ile rzeczywiście pracuje nad formą.

Karol pisze...

;>

Bluff pisze...

Jak do tej pory pozytywne wiadomości z obozu Kubicy się nie sprawdzały, a wszystko wskazuje na to, że głosy spoza jego obozu są chyba najbardziej wiarygodne. Niestety nie nastrajają one optymistycznie.

Barbara Van pisze...

Chcielibysmy by Robert juz sie scigal.Oburzamy sie,ze milczy i ukrywa sie przed nami.A nawet zarzucamy mu brak szacunku dla nas, fanów.Nie tak dawno, na lamach pewnego czasopisma motoryzacyjnego udzielil wywiadu, uznawany za jednego z najwiekszych kierowców swiata,legendarny sir Stirling Moss.W trakcie swojej bogatej kariery sportowej byl równiez przez kilka sezonów kierowca Formuly 1.W 1962 ulegl na jednym z wyscigów bardzo ciezkiemu wypadkowi.Przez blisko miesiac nie odzyskiwal przytomnosci,a przez pól roku byl sparalizowany.Jednak zmudna i dluga rehabilitacja oraz determinacja samego Mossa powoli przynosily pozytywne skutki w powrocie do zdrowia i wyscigów.Ale poza rehabilitacja i determinacja na Mossa wplyneli równiez jego zagorzali fani.Wplyneli na tyle mocno,ze jak sam Moss sie wyrazil,wrocil na tory F1 szybciej niz zakladal,niz byl na to gotowy.Po prostu poddal sie presji ówczesnych mediów.Jeszcze przez jakis czas byl kierowca F1.W koncu sie z niej wycofal.Poswiecil sie innym seriom wyscigowym.Ta historia moze posluzyc za przyklad,jak nie nalezy zbyt pochopnie podejmowac decyzji i nazbyt czesto wystawiac sie na widok publiczny (po ciezkich wypadkach).
Rozumiem Roberta i staram sie wytlumaczyc sobie Jego postepowanie.Dzisiejsze media sa nieporównywalnie agresywniejsze niz pol wieku temu.Jest wieksza inwigilacja w zycie prywatne czlowieka.Dlatego dajmy Robertowi czas.Nie ponaglajmy Go i nie miejmy pretensji,ze zamilkl.
Robert,dasz rade!!

Arcibal pisze...

Nie chce mowic ,ze zbyt czeste optymistycznych rozmowy na blogu Mateusza maja to do siebie,ze z biegiem czasu wierzy sie nawet w przekazy malo realne.Wystarczy,ze sa one wystarczajaco przekonywujace i optymistyczne a przy ogolnych oklaskach tu piszacych fanow nie zwraca sie uwagi na ich rzetelnosc.Natomiast wszystkie info,ktore sa tu "nie po mysli" sa z gory wiadomo jak traktowane.
Jezeliby tylko wierzyc w info z pewnego zrodla,mozna dojsc do przekonania,ze nic nie wiemy pewnego.Przyklad ostatni "zwierzenia kolegi Kubicy" sa brane jako 100% pewnik.Jezeli bylbym niepoprawnym pesymista powiedzialbym,ze ta informacja jest puszczona w obieg,zeby zapomniec,ze za niedlugo konczy sie wczesniej podany 90-cio dniowy program rehabilitacyjny.
Dawniejszy przyklad: Robert lamie noge,przychodzi Berger i zmienia temat z nogi na reke,ktora wedlug niego jest coraz sprawniejsza.Temat i okolicznosci zlamania nogi schodza na dalszy plan.Tak moglbym wymienic caly rok.
Blog Mateusza pozwala nam przedyskutowac za i przeciw,ale nie badzmy naiwni,ze dowiadujemy sie zawsze prawde ta lepsza czy gorsza.Moze ktos chce cos ugrac, dlatego panuje jak ktos tu napisal "hustawka" i to w dwie strony.

Pozdrawiam

mF1 pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Qart pisze...

niestety bardzo smutne wieści przynosi wywiad z Jaime Algersuari. pozostaje nam wszystkim mieć nadzieję, że się nie potwwierdzą...

Magelot pisze...

Jak mieliśmy okazję już kilka razy przekonać się, podawane publicznie informacje przez osoby trzecie (nie Robert i nie Daniele) były mocno nieaktualne. Nawet gdy Mikołaj podawał na początku roku informacje, to sam się zastrzegał, że to jest stan sprzed miesiąca. Dlatego też możemy przyjąć, że Alguersuari nie posiada aktualnych informacji. Taki stan z ręką mógł mieć miejsce ok. 2-3 tygodnie po operacji nadgarstka. Funkcja obrotowa nadgarstka wymagała wzmocnienia i wypowiedź Alguersuari'ego mogła być związana z tamtym okresem czasu. W przypadku osłabionych mięśni odpowiedzialnych za obrót wokół nadgarstka, mogło występować utrudnienie w utrzymaniu w pionie cięższych przedmiotów - np. kubka pełnego wody. Mamy marzec, minęło sporo czasu, więc możemy przyjąć treść wypowiedzi jako mocno nieaktualną.

«Najstarsze ‹Starsze   1 – 200 z 203   Nowsze› Najnowsze»