Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

czwartek, 8 marca 2012

Alguersuari przekazuje smutną prawdę? [aktualizacja piątek]

Były kierowca Formuły 1, Jaime Alguersuari, który obecnie komentuje Formułę 1 w BBC, powiedział wczoraj, że Robert Kubica nie jest w stanie chwycić szklanki z wodą, gdyż w jego prawej ręce brakuje siły. Hiszpan stwierdził, że kontuzja Polaka jest poważniejsza niż wszyscy sądzili. Dodał także, że Robert na pewno byłby mistrzem świata, gdyby dysponował konkurencyjnym bolidem. Nie wiadomo jednak, na ile słowa kierowcy są sprawdzone i zgodne z prawdą. Słowa te doczekały się krótkiego dementi ze strony Mikołaja Sokoła. Dziś ponadto wyniki ostatniej ankiety.

Alguersuari w tym sezonie nie znalazł sobie miejsca w F1 i w padoku będzie obecny jako komentator dla radia BBC 5. Wczoraj w programie BCC F1 Special, zapytany o największego nieobecnego zbliżającego się sezonu, odpowiedział:

"Roberta będzie bardzo brakowało. To świetny i kompletny kierowca. Gdyby dysponował konkurencyjnym bolidem, jestem pewien, że byłby mistrzem świata. Ostatnie informacje, jakie o nim mam nie są jednak dobre. Nie jest w stanie napić się przy użyciu prawej ręki, gdyż nie jest w stanie chwycić i podnieść szklanki z wodą. Wygląda na to, że jego kontuzja była znacznie poważniejsza niż sądziliśmy."

"Robert miał ogromnego pecha podczas treningu, bo tak traktuję jego udział w rajdzie - jako trening i zabawę. Sytuacje, kiedy bariera wchodzi do środka auta są niezwykle rzadkie. To było bardzo pechowe zdarzenie - wystarczy spojrzeć na wypadek Kimiego Raikkonena, w którym nic sobie nie zrobił i porównać z mało groźnie wyglądającym incydentem Roberta" - powiedział były kierowca Toro Rosso. Wywiadu z nim możecie posłuchać tutaj: http://soundcloud.com/matthew-layton/matthew-layton-zoneoneradio-7 (od 14:30)

Są to bardzo smutne słowa, ale nie możemy być ich w 100% pewni i nie wiemy, na ile są aktualne. Co prawda mamy pewne przesłanki aby wierzyć w te informacje, ale pewności w sprawie Polaka nie możemy mieć. Słowa Alguersuariego są jednak sprzeczne z tym, co mówiło "otoczenia Roberta Kubicy" w tym lekarze, którzy twierdzili, że Robert jest już w stanie chwytać i ściskać przedmioty. Co więcej, od dawna mówi się, że Robert jeździł samochodem osobowym, a przy tak słabej kondycji ręki byłoby to raczej niemożliwe. Albo więc ktoś nie mówi prawdy, albo w rehabilitacji krakowianina w ostatnich tygodniach nastąpiło znaczne pogorszenie.

Aktualizacja:
Mikołaj Sokół, dziennikarz i przyjaciel Roberta Kubicy zdementował krótko informacje Alguersuariego na swoim blogu (sokolimokiem.tv) pisząc: "kierowca wypowiadający się o stanie ręki nie ma aktualnych informacji." Ponadto dziennikarz odniósł się do fałszywego konta partnerki Roberta Kubicy, Edyty Witas w serwisie Facebook: "Proszę przy okazji, aby nie powoływać się na wypowiedzi osób, które podszywają się pod innych."

To krótkie wyjaśnienie pozwala nam wierzyć, że stan ręki Roberta Kubicy jest lepszy, niż przekazał nam to Jaime Alguersuari. Pozostaje nam też ufać, że wszystko zmierza w dobrym kierunku, a ewentualne kłopoty Roberta da się wyeliminować z czasem ciężką pracą, którą Kubica na pewno będzie wykonywał.

Aktualizacja piątek:

Jaime Alguersuari wyjaśnił, że informację o stanie zdrowia Roberta Kubicy otrzymał od bliskiej osoby i bardzo podziwia Roberta Kubicę. Odniósł się tym samym do zarzutów Roberto Cinchero, który wczoraj skarcił go za środową wypowiedź. Szkoda tylko, że sprawa milczenia Kubicy skłóca ze sobą kolejne osoby ze środowiska F1. 

Do słów Alguersuariego odniósł się też - w bardzo skromny sposób - Marcin Czachorski, przedstawiciel Roberta Kubicy w Polsce. W SMS-ie wysłanym do redakcji sport.pl, napisał on, że nie zamierza komentować słów osoby, która nie widziała Roberta od roku. 

Wśród kibiców, którzy każdą informację jakkolwiek powiązaną z Robertem Kubicą tłumaczą na korzyść szybkiego powrotu Polaka, wczoraj prym wiodła informacja, że Pirelli - dostawca opon do F1, będzie testował swoje mieszanki na bolidzie Renault F1 z 2010 roku, czyli takim, jakim dwa lata temu jeździł Robert Kubica. Pojawiły się zatem plotki, że to Robert będzie jeździł tym autem i testował opony Pirelli, przygotowując się jednocześnie do powrotu do F1. Pragnę jednak zasmucić zwolenników takiej teorii - nie tylko Robert umie jeździć tym bolidem i jest szalenie mało prawdopodobne, że ma on jakikolwiek związek z zakupnem przez Pirelli modelu R30.

Na koniec dzisiejszego wpisu chciałbym zaprezentować wyniki ostatniej ankiety, oraz ogłosić 2 rzeczy:
O czym według Ciebie świadczy wcześniejszy termin spotkania Roberta Kubicy ze zwycięzcami z Lotto?
Kubica ma zaplanowane testy na marzec 53 (10%)
Stan zdrowia Roberta jest już bardzo dobry 108 (20%)
O niczym to nie świadczy 247 (47%)
Robert chciał mieć to jak najwcześniej za sobą 121 (23%)

Kolejny wpis - o ile nie wydarzy się nic nas interesującego związanego z Robertem - ukaże się w przyszły wtorek rano. Będę stale przeszukiwał internet w poszukiwaniu informacji o naszym rodaku.

Jednocześnie zapraszam na MC Formula, gdzie już od tego weekendu rusza zabawa w typowanie wyników wyścigów Formuły 1. Szczegóły tutaj:

A przy okazji: Wszystkim Paniom odwiedzającym bloga - a jest ich całkiem sporo - życzę dużo uśmiechu i radości w Dniu Kobiet i aby powtarzał się on przez kolejne 365 dni roku!

Za pomoc w tworzeniu dzisiejszego wpisu dziękuję czytelnikowi f1talk.

Źródło: bbc.co.uk, sokolimokiem.t, sport.pl

Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku! Dołącz do osób go lubiących! 

Więcej o całej F1 na MC Formula i f1ultra.pl

271 komentarzy:

1 – 200 z 271   Nowsze›   Najnowsze»
jurek krak pisze...

witam.
Moim zdaniem bez sensu jest o tym pisac co mówi Jaime.
Niedawno pisałes wiadomosci od uczestników lotto i według mnie sa one wiarygodne( wszedł pewnym krokiem i uścisnął prawą dłoń)nie róbmy z kazdej ploty topowej informacji
trzymajmy sie tego co powiedzieli nasi RODACY

Seba_kalisz pisze...

Panie/Panowie...widocznie napięcie związane z oczekiwanym powrotem musi być "naciągnięte" do granic wytrzymałości. Powód prosty - to musi być totalne zaskoczenie a efekt będzie niesamowity. Skoro ALG określany jest mianem bliskiego kolegi Roberta, nie sadzę żeby próbował być rzecznikiem jego stanu zdrowia bez zgody samego zainteresowanego, zakładam więc, że celowo przekazał tego typu informację , która jeszcze bardziej ma sprawić, ze powrót będzie odebrany prawie jak „cud” i wszystkie oczy będą skierowane na Roberta. Efekt marketingowy – piorunujący.
Inna sprawa, której nie możemy wykluczyć, a której obawiam się, że ich drogi znajomości rozeszły się i pomimo dawnej znajomości ambicje pozbawionego możliwości jazdy w F1 ALG, posuwają go do tego typu działań, na niekorzyść Roberta – bo sam dla siebie chce coś ugrać. Mówimy o ambicjach kierowcy, ale również o mln dolarów, które wynikają z kontraktów, a z których na dziś w/w jegomość został pozbawiony. I bądź tu mądry człowieku jak jest.

Pozdr.

young22 pisze...

To nie jest plota tylko dość poważna informacja , niestety nie widzę powodów dla których Algersuari miałby kłamać bo niby po co żeby wyjść na głupka.
A jego wiarygodności chyba podważać nie można przynajmniej dla mnie koleś bedący w światku F1 jest bardziej wiarygodnym źródłem niż kukiełka lotto A czy B.
To naprawdę bardzo zła wiadomość.
Teraz tylko czekać jak nijaki DM ustosunkuje się do tej wypowiedzi bo nijako w pewien sposób Jaime zmusił go do tego oczywiśćie z korzyścią dla nas.

young22 pisze...

Sory za składnię..

id pisze...

Do końca roku byłem optymistą, ale analizując doniesienia z ostatnich kilku miesięcy utwierdzam się w przekonaniu, że niestety jest już po wszystkim :( Smutne to, ale niestety chyba prawdziwe. W dalszym ciągu trzymam kciuki za Roberta i gdzieś tam w środku tli się mały kaganek nadziei, ale... no właśnie. Robert trzymaj się!

Pozdrawiam jojo

Marek C pisze...

i tu Seba możesz mieć rację, być może ALG troszeczkę żal d... ściska, a być może specjalnie takie dez-info puszczono, nie wiadomo

zobaczcie jeszcze ten artykulik, co o tym myślicie w kontekście wcześniejszych plotek o KUB w Ferrari?... ;)

http://www.money.pl/banki/wiadomosci/artykul/polaczenie;bz;wbk;i;kredyt;banku;knf;stawia;warunki,79,0,1041487.html

Kamil pisze...

"....Są to bardzo smutne słowa, ale nie możemy być ich w 100% pewni i nie wiemy, na ile są aktualne...."

Jak zwycięzcy castingu na spotkanie z Robertem oznajmiają w imieniu Morellego PR-owskie słowa "uścisnął nam dłonie" to MC od razu stwierdził że to świetna, sprawdzona i pewna wiadomość. To się nazywa bezstronność "dziennikarza". A może MC jest już od dawna marionetką w rękach MS ? MS dopóki się da będzie robił wszystko by Kubica zarobił jeszcze trochę na kontraktach reklamowych.
W zasadzie wszyscy zarabiają jakieś pieniądze na fantomie Kubicy. Dopóki nie wyjdzie na jaw faktyczny jego stan.

d pisze...

Do @Kamil.
Nie zapominaj, że jesteś na blogu a nie na stronie jakiejś gazety więc Mateusz, nie jest to dziennikarzem. Pisze własne opinie, i zebrane informację - tak jak wszyscy. Jest moderatorem i z jego wypowiedzi i opinie zawsze są stonowane.
Nie rozumiem Twojego toku myślenia...
Nie chcesz, nie akceptujesz - nie zaglądaj tu...

d

Michał pisze...

Ja to niestety widzę tak - ALG został komentatorem BBC, niejakiejś Rumuńskiej telewizji kablowej czy lokalnego radia ale BBC!! Nie ma znaczenia to że będzie to kanał 5 radia, ważne jest to że BBC samo w sobie jest marką i jeżeli te informacje okazałby się zupełną nieprawdą, stawiają one ALG w świetle Maurycego ;). No chyba że jest on na tyle głupi, że w taki sposób chce sobie przysporzyć słuchaczy. No cóż, liczę na jakąś odpowiedź ze strony "osób blisko związanych" z Kubicą.

Seba_kalisz pisze...

@Kamil...a jakie na dziś kontrakty reklamowe są firmowane przez Roberta? Proszę podaj choć jeden. Jeśli nie ma konkretnego, to nie pisz głupot. Trzymajmy się faktów!

pozdr.

Arbi pisze...

Witam. Nie zapominajmy, co mówił Jakub Gerber, że z ręką jest dobrze. Ja wierzę bardziej w tą informację bo, nie ukrywajmy, Jakub jest ciut bliżej RK niż Jaime. A info też było oficjalne bo poszło w całą Polskę i nie tylko.
Pan Alguersuari niekoniecznie ma świeże info i jego żródło, również niekoniecznie, jest w 100% wiarygodne. No, chyba że, widział osobiście wczoraj/przedwczoraj jak Robert nie może utrzymać szklanki/kubka z wodą(w co nie wierzę). Takie, za przeproszeniem, "pierdulanse" to każdy może puścić w świat bez większych konsekwencji dla siebie samego. Pozdrawiam wszystkich kibiców motosportu i RK.
P.S.
Skoro ta wypowiedź była oficjalna to spodziewam się jakiejś kontry ze strony RK i jego otoczenia w najbliższych godzinach.(Może ta wypowiedź miała właśnie to na celu).

science pisze...

No dobra. Tu moze chodzic o to, ze Robert potrafi chwytac i wypuszczac przedmioty. Moze o to wlasnie chodzi?
Jest chyba delikatna roznica miedzy powyzszymi czynnosciami a skoordynowanym ruchem bardzo wielu wlokien miesniowych (rozszarpanych), ktore sa stymulowane przez uklad nerwowy? Bajki które opowiada seba_kalisz (sorry) odłożyłbym ponownie gdzieś tam na ostatni regał. To po prostu nie ma sensu.
Gość, który wiedział wszystko o ostatnich operacjach Roberta napisał, że sprawy nie wyglądają zbyt dobrze dla Roberta a i sam Pan redaktor w którymś to komentarzu zdradził też swoją wiedzę.
Coś jest na rzeczy, skoro do wiosny trzeba czekać żeby wiedzieć czy Robert jest w stanie kierować bolidem f1 (nie wydaje mi się że chodzi o kondycje fizyczną). Tyle, zostaje z szacunkiem.

pan_piter_pan pisze...

Kamil coś w tym jest.
Alg. nie pozwoli sobie na takie zagrywki ponieważ ucierpiał by jego wizerunek a chce wrócić do f1 jako kierowca. Też mnie dziwi że tak szybko większość wraz z prowadzącym blog uwierzyli w naprawdę grubymi nićmi szyte opowieści wielkich szczęśliwców Lotto. Nawet dziecko zauważy że wiadomości były manipulowane a kobitka strzelała datami bez zająknięcia czytając wszystko z promptera.

Radko pisze...

Chwyćcie sobie szklankę i zobaczcie ile siły trzeba włożyć w to, żeby unieść ją kciukiem i palcem środkowym. Można powiedzieć, że nic, a podnieście sobie ją całą dłonią. Jeżeli nie byłby wstanie podnieść szklanki, to jakim cudem możliwa jest jazda na rowerze, czy też prowadzenie samochodu?
Gada chłopak głupoty, tylko po to aby zabłysnąć.

Tomy pisze...

Jaime przekazał tylko plotki. Nie róbcie z tego sensacji. Kto wie, może doszły do niego stare informacje i je po prostu przekazuje. Może np. FA sprzedał mu ściemę. Jaime nie jest przy Robercie i nic o nim nie wie. Już nie jedna osoba wypowiadała się niezbyt optymistycznie nt stanu zdrowia Roberta, a Robert nadal walczy.

Widzę że nastroje, opinie zmieniają się jak w kalejdoskopie. Spokojnie. Więcej faktów/wydarzeń/wypowiedzi przemawia za tym że z Robertem jest dobrze, a nie źle.

Mateusz Cieślicki pisze...

Kamil, nie wypowiadaj się o sprawach, o których nie masz zielonego pojęcia.

Nie uznałem, że to co przekazują nam Pan Łukasz i Pani Karolina to "świetna, sprawdzona i pewna wiadomość" - miałem pewność, że to oni i dlatego pozwoliłem im się wypowiedzieć. Poza tym - "uściśnięcie" ręki - jak ktoś wielki i sławny podałby Ci przysłowiowego "śledzia" to też byś uznał, że to był uścisk. Dałem wypowiedzieć się zwycięzcom loterii i jestem im wdzięczni, że w ogóle chcieli tego.

Seba_kalisz pisze...

@science...skoro uważasz, że to bajki, to daj na to dowód!. Ja napisałem, że tak może być, ale nie musi. Współpracuje z ludźmi odpowiadającymi z PR, strategie marketingowe i wiem do czego są zdolni i jak bardzo kreatywni potrafią być. Wcale nie wykluczyłem sytuacji o której dyskutujemy, ale z dwojga złego wole trzymać się być może subiektywnej z mojego punktu widzenia hipotezy - optymistycznej względem Roberta.
Ja po prostu nie widzę sensu przeciągania sytuacji, gdyby faktycznie z R.K było pozamiatane, bo proszę (bez urazy)Napisz choć jeden sensowny, niezaprzeczalny powód ( nie bajki)tego stanu rzeczy - wg. mnie NIE MA TAKIEGO .

pozdr.

Marcinek26 pisze...

Kamil wszystko co piszesz to bardzo prawdopodobne. Jedno zmieniłbym. Morelli już nie jest managerem Kubicy więc Ci młodzi ludzie których przedstawiają nam jako "zwycięzcy" konkursu są tubą firmy LOTTO. Już tylko LOTTO zależy na wizerunku Kubicy. Póki nie zakończy się kontrakt reklamowy z Kubicą chcą by osoba pełniąca funkcję pierwszej twarzy firmy jawiła się jako w pełni funkcjonująca i sprawna.
Każdy widział "wywiad" na YT z Panią Karoliną i nie wydaje się by chociaż słowo wypowiedziane przez nią było jej autorstwa.
Mateusz C. jest osobą inteligentną i skoro "nie zauważył" sztuczności, PR-u, czytania z promptera przez tę osobę przygotowanego tekstu to można wiele sobie dopowiedzieć jaki udział w tym cyrku ma również Mateusz C.

Mateusz Cieślicki pisze...

Wasze uwielbienie do teorii spiskowych mnie zatrważa. Marcinek26 - przede wszystkim staram się być osobą uprzejmą więc nie zarzucam nikomu kłamstwa, gdy nie mam pewności. Pani Karolina zdecydowała się do nas odezwać i choćby z szacunku do tego nie mogę tutaj jej oczerniać. Wam też to radzę.

anwod pisze...

Z tym samochodem to przesadzacie. Jeździć można swobodnie bez jednej ręki - nikt z was nigdy nie trzymał telefonu przy uchu. Prowadzenie samochodu to dla mnie nie jest argument potwierdzający pełną sprawność. Przychylam się do twierdzenia, że BBC to nie jakaś lipa i raczej bzdur nie przekazują. Nawet jeśli informacje ALG są nieaktualne/były aktualne kilka miesięcy temu to i tak mówimy o dramacie powrotu do życia a nie do F1 - opanujcie się. Czy możemy się spodziewać dementi manago ? Moim zdaniem nie. To jeszcze potrwa.

Karol pisze...

W 100% zgadzam się z Radko. Jak osoba nie potrafiąca trzymać szklanki mogłaby jeździć już samochodem? Naprawdę tego nie rozumiem...

Asia pisze...

Ja myślę, że Jame tylko nieznacznie mija się z prawdą mówiąc,że Robert nie jest w stanie chwycić i podnieść szklanki z wodą. Założę się,że chwycić jest w stanie, bo tym mówiono już dawno min. Rosello w październiku. Z podniesieniem może być problem, ale tutaj to jest ewidentnie kwestia siły. A to że Robert pracuje nad jej odzyskaniem nie jest żadną tajemnicą. I nie ma tu też tragedii ani smutnych wieści bo siłę Robert z czasem odzyska i myślę że Jame nie ma powodów do zamartwiania się :))

Piotrek pisze...

A co może wiedzieć Alguersuari? Ma informacje od Miki Salo?

Szybkiego powrotu na tor Robert

Giuseppe pisze...

Niestety, jest tak jak myslalem. Blog prawdopodobnie nie zmieni nazwy przez najbliższe pare lat.
Mam nadzieje, ze sie myle.

Kubala pisze...

Wytłumaczcie mi coś...
Z jednej strony radzicie żeby nie podniecać się plotkami, dobrymi czy złymi. Z drugiej strony roztrząsa się słowa Algersuariego, które również są plotką.
To jak w końcu???
Zejdźcie na ziemię; bądźcie konsekwentni; adresuję do wszystkich.

PiotruśF1 pisze...

Nie wiem do czego wam potrzebna prawa ręka do jazdy samochodem z automatyczną skrzynią biegów ? Nawet jakby to była manualna skrzynia to nie widzę problemu. Kubica mógł jeździć nieco lepszym wózkiem niż wasze zastawy, maluchy i lanosy gdzie trzeba zapierać się by zmieniać biegi. Lewą ręką też da się zmieniać biegi.
Bardziej jednak wierzę w to że Kubica siedzi w domu i NIC nie robi. Egzystuje, zaokrągla się coraz bardziej.

Karol pisze...

PiotruśF1 nie wiem jak Ty, ale ja nie jeździłbym samochodem ze sprawną tylko jedną ręką;)

Andrzej pisze...

Parę dni temu BBC opublikowało rozmowę z bliskim znajomym Roberta, dlaczego nie padło pytanie żeby Alguersuari ustosunkował sie do tej wypowiedzi? Coś tu jest nie tak, może w końcu ktoś z obozu Roberta odpowie. Ciekawe czy Pan Łukasz i Pani Karolina dostali autografy od Roberta- czy On je podpisał?

marciano pisze...

We Włoszech aż huczy od plotek że RK zażyczył sobie by na spotkanie z nim przyjechali młodzi bardzo religijni ludzie. Z netu doczytałem że rodzina faceta została wybrana wraz z nim jako jedyna z Polski do spotkania z Papierzem. O kobiecie nic nie udało mi się znaleźć, może ktoś wie coś więcej ?

marciano pisze...

Andrzej. Gdyby z ręką było wszystko dobrze to ze spotkania byłaby cała galeria zdjęć. Przy stole, z przywitania, podpisywania autografów a nie nędzna fotka ze schowanymi rękoma.

young22 pisze...

marciano
A nawet jeśli to co to ma oznaczać mieli mu udzielić namaszczenia chorych czy zdrowaśkę odmówić w jego intencji. O co ta wrzawa niby?

Mateusz Cieślicki pisze...

marciano - zajrzyj do słownika jak się piszę nazwę głowy kościoła katolickiego.

Temat był już omawiany i uważam za zakończony.

Andrzej - Robert dawał już autografy w szpitalu w Mantui (podobno).

Andrzej pisze...

Jak bym wiedział, że nie mogę się napić prawą ręką to piłbym lewą a nie odstawiał przy kimś szopki. Mika Salo też swego czasu powiedział o amputacji palca a teraz w nagrodę pojeździ Ferrari, to wygląda na prowokację żeby ktoś coś powiedział.

marciano pisze...

Mateusz Cieślicki najwyraźniej niewiele masz do dodania w temacie skoro zaczynasz przyczepiać się do błędów. Nie pisz że Cię to razi bo niejednokrotnie widziałem powtarzające się permanentnie błędy u pewnych osób na tym blogu i nie widziałem byś ich strofował.

"Andrzej - Robert dawał już autografy w szpitalu w Mantui (podobno)."

Podobno Kubica od 6 miesięcy przechodzi ostry trening fitness.

Serek pisze...

Może Jaime wypowiedział celowo. Szuka miejsca w F1 podobno negocjuje z Maclarenem http://www.yallaf1.com/2012/03/08/alguersuari-talking-with-mclaren-about-test-driver-role/ Trzymam kciuki za Roba i wiem że będzie ok. Ale najważniejsze że już wkrótce pierwsze GP!!!

Mateusz Cieślicki pisze...

Poprawność językowa jest dla mnie niezwykle istotna. Zawsze gdy komuś się zwraca uwagę na język, to odpowiada, że nie ma się nic do powiedzenia. Zwrócę Ci tylko uwagę, że wypowiadam się od ponad roku na tym blogu więc odrzuć głupie uwagi.

Wszystko co wiemy jest podobno. Nie wiem tylko, czy nie zastanawialiście się, czy to właśnie nie takie czepiactwo słów (ostry trening fitness) nie sprawiło, że teraz nic nie otrzymujemy od Roberta i DM...

Serek, aha, czyli powiedz mi w takim razie, dlaczego Meduza nie jeździ w McLarenie, skoro drogą do posady kierowcy F1 jest negatywne mówienie o stanie zdrowia Roberta?

Tomy pisze...

@marciano, z reguły nie jest zwolennikiem różnych teorii, ale może coś być na rzeczy. Na pewno Robert chciałby się spotkać ze spokojnymi ludźmi przede wszystkim, mało nachalnymi i młodymi. Dla niego byłby to najlepszy układ.

Barbara Van pisze...

Czytajac komentarze na tutejszym blogu,odnosze wrazenie iz co niektórzy autorzy swoich wypowiedzi tylko czekaja na pograzajace Roberta wiesci zwiazanych z Jego zdrowiem i tym samym powrotem do F1.A jeszcze lepiej jesli sa to wypowiedzi niekoniecznie Polaków,bo przeciez Polak jest najmniej wiarygodny. Zastanawiam sie, w takim razie,na czym polega prawdziwe,nieklamane kibicowanie swojemu ulubionemu sportowcowi.W szczególnosci zas wspieranie go w sytuacji dla niego tak trudnej jakim jest tragiczny wypadek i jego dramatyczna walka o powrót do normalnego zycia i wreszcie do czynnego sportu.
Robert,dasz rade!!

Andrzej pisze...

Może Meduza to Alguersuari zaczyna się wszystko układać :)

Arof pisze...

Mateusz - strofowałeś mnie za poddawanie w wątpliwość słów laureatów, a tu, jak widać, znowu nie wiadomo, po czyjej stronie racja. Chciałbym, żeby te optymistyczne scenariusze okazały się prawdziwe, ale o ile zwycięzców Lotto obowiązują jakieś umowy, o tyle Jaime raczej nie. Zresztą to się nawet pokrywa z innymi przeciekami mówiącymi o budowaniu siły w ręce. Trzeba więc mieć nadzieję, że to jedynie kwestia czasu, choć pewności w tym żadnej, niestety.
Co do autografów - miałem paru znajomych, którzy w wyniku kontuzji prawej ręki, dość szybko zaczęli pisać i wykonywać inne czynności lewą. To jest do zrobienia w parę miesięcy, więc po roku nie ma zupełnie problemu. Znam też osobę, która potrafi niezależnie każdą z rąk pisać inny tekst w tym samym momencie! Więc te autografy Robert mógł spokojnie rozdać i nie są żadnym "dowodem w sprawie".
Odnośnie ewentualnego pogorszenia stanu ręki, mając na uwadze rozstanie z Ceccarellim, w grę mogą wchodzić kolejne, nieujawniane mediom zabiegi, mające na celu przywrócenie sprawności. Wszystko jest możliwe.

young22 pisze...

Hahaha z tym Meduzą jest dobry motyw , cholera go wie w sumie się nie wypowiadał dawno może na testach jest.Obyś Mateusz nie wywołał wilka z lasu haha

Andrzej pisze...

Arof

Wiadomo, że chodzi o prawą rękę więc po co te wywody.

Vaviorky pisze...

No myślę, że dyskusja poszła o 5 kroków za daleko. Wiem, że większość uważała (ja też), że Robert zjawi się w 2012 roku. Nie udało się. 2013? Prawdopodobieństwo w moim odczuciu wynosi 60%.
Dla mnie to może jeździć w Sauberze, Caterhamie, SFI... Czy może trafić do lepszego zespołu to się okaże jaką zaprezentuje formę. Lotus ewentualnie z dobrego serca mógłby pomóc Robertowi, ale nie musi.
Robert nie jest gwiazdą, że każda sensacja wywołana wypowiedzią kierowcy jest w 75% prawdą i jest tylko oczekiwanie na sprostowanie przed DM... Uważam, że taka droga jest błędna, a o wszystkim dowiemy się być może w mało oczekiwanym momencie, bo w sumie po co odgrzewać stare już kotlety...
Także życzę wszystkim przede wszystkim cierpliwości, bo innego sposobu na czekanie nie ma. Tworzenie sensacji w niczym nie pomoże, a może nawet zaszkodzić.
Tyle ode mnie, pozdrawiam.

Barbara Van pisze...

Hm,Mateuszu,swego czasu niejaki pan Salo stwierdzil,ze Robertowi Kubicy amputowano kciuk.Dlaczego wiec,tak do konca,nalezy wierzyc w slowa Alguersuariego?
Robert,dasz rade!!

marciano pisze...

Mateusz Cieślicki. Owszem, poprawność językowa jest dla Ciebie niezwykle istotna ale we wpisach dokonywanych przez osoby nie do końca wierzące w optymistyczne zakończenie historii z Robertem. Niektórym ponadto piszesz że wpisy są głupie a niektórych wyzywasz i każesz wynosić się z forum.
Z optymistami nawet tymi przesadzonymi do granicy śmiechu tak nie postępujesz ;-)


"Wszystko co wiemy jest podobno. Nie wiem tylko, czy nie zastanawialiście się, czy to właśnie nie takie czepiactwo słów (ostry trening fitness) nie sprawiło, że teraz nic nie otrzymujemy od Roberta i DM..."

"Czepiactwo" mogłoby dotyczyć czegoś co "wymsknęło" się managerowi bez kontroli. Trening fitness to był oficjalny news z teamu i logicznym jest że jest oceniany i komentowany. Widocznie taki news był potrzebą chwili.
Tak samo jak "złamanie" nogi jak i "90 dniowy plan" to mogły być potrzebne newsy na daną chwilę.

A należność (rozliczenie) to później, po całym cyklu. Może być razem, ryczałtem, z zaległą ratą - jak mawiał Maksymilian Paradys.

Seba_kalisz pisze...

@Mateusz…
Nie w tym rzecz. Od dłuższego czasu trwa niemy film w temacie faktyczny stan zdrowia Roberta. Ok. i niech tak będzie skoro taka taktyka została wdrożona i zastosowana. Ale nie wiem z jakiego powodu „ni z gruszki ni z pietruszki” niejaki Alguersuari wyjawia nam obecny wg. niego stan sprawności Roberta. Z punktu widzenia Nas kibiców, to nie jest jakiś tam „Iksiński”, ale konkretna osoba, znana publicznie, dodatkowo określana jako bliski kolega/znajomy Kubicy. Dla mnie to po tak długiej ciszy, ten głos nie może zostać bez echa. A to, że wiele powstaje teorii w związku z tym, to tylko wynika z rodzącego się pytania – skoro to wszystko to wielka tajemnica, to jaki był powód/ jaka przyczyna, że wspomniany kierowca odkrywa karty???. Chyba, że gość coś słyszał, chciał zabłysnąć, coś od siebie dodał i wyszła niezręczność, lub…ale o tym pisałem.

Pozdr.

Asia pisze...

Alguersuari mógł słyszeć albo nawet widzieć jak Robert z trudem radzi sobie ze szklanką ale to jest tak jak mówienie że coś jest do połowy puste lub do połowy pełne. To co w jego mniemaniu może być przesłanką do zmartwienia;),dla lekarza np. może być normalną sytuacją w dochodzeniu do sprawności i jest tylko kwestią treningu. Alguersuari opiera się na tym co widział albo słyszał a nie ma szczegółowej wiedzy na temat tempa regeneracji nerwów i postępów jakie robi Robert i moim skromnym zdaniem nie powinien w zwiazku z tym publicznie się na ten temat się wypowiadać! Jest po prostu niewiarygodny i to samo powiem o osobie która będzie twierdzić że z ręką Roberta jest super a nie będzie lekarzem ani specjalistą rehabilitantem.

Giuseppe pisze...

Fani Roberta Kubicy wszedzie wesza spiski, a prawda jest prostsza niz sie wszystkim wydaje. Po co wszedzie doszukiwac sie sensacji i analizowac kazda wypowiedz? Informacji o Kubicy mamy jak na lekarstwo, dlatego trzeba je przyjmowac jako prawdziwe, a nie robic sobie nadzieje. Natury nie da sie oszukac - nerwy lecza sie latami, a wiec nalezy przyjac, ze kontuzja Kubicy takze wymaga lat ciezkiej rehabilitacji.

Mateusz Cieślicki pisze...

BarbaraVan - nie porównuj proszę Salo, który skończył karierę i siedzi w Finlandii od 10 lat do Jaime Alguersuariego.

marciano: Daniele mówił o treningu fitness? Zwróćcie uwagę na ten wywiad kiedy Pan Mikołaj to powiedział - rzucił to na koniec, bez przekonania.

marpit1976 pisze...

Ale znowu zadyma. Niech ten sezon już rusza, bo wszyscy trochę wariujemy.

Bartez pisze...

Ale jaja :D Pierwsza kobieta w F1 :) Nasze koleżanki z bloga pewnie się ucieszą ;)

Barbara Van pisze...

Ja natomiast uwierze tak naprawde w slowa,jakie na swój temat wypowie Robert.Bo tylko ON jest wiarygodny.
Robert,dasz rade!!

Vaviorky pisze...

@Bartez nie pierwsza, tylko szósta :P

Tomy pisze...

Algersuari nadal nie może pogodzić się z tym że Helmut Marko pozbył się go i jeszcze w dodatku stwierdził że Jaime nie jest zwycięzcą. Zrobił mu naprawdę niezły PR i na pewno nie ułatwił w powrocie do F1.

http://planetf1.com/driver/18227/7576136/Alguersuari-still-livid-with-Marko

Jaime coś powiedział, w jakimś tam celu, ale nie chce mi się wierzyć w to co mówi. Nie twierdzę też że Robert jest zdrowy jak ryba, ale nie wierzę Jaime.

Bartez pisze...

Pierwsza w tym sezonie ;) :D

marciano pisze...

Panie Mariuszu przecież nie trzeba głośno mówić że Mikołaj Sokół jest (był) tubą Morellego.

Cokolwiek mówi jest dokładnie przygotowywane i preparowane. W żadne radosne niekontrolowane wywody nie wierzę.

Seba_kalisz pisze...

Słuchajcie, na chłopski rozum ( chyba, że mam jakąś pomrokę jasną)..wszystko "Top Secret", ukrywanie, potajemne pod innym nazwiskiem leczenie w szpitalu, owiane tajemnicą miejsce pobytu i rehabilitacji, ogólnikowe oraz bardzo oficjalne informacje od Lotto, a tu buuuum..Pan ALG, przy pierwszej sposobności wali prosto z mostu i określa stan Roberta jako bardzo zły??? dla mnie to jakiś kiepski żart, celowy przeciek informacji, lub totalna głupota ze strony wypowiadającego owe słowa.


pozdr.

Arof pisze...

@Tomy - w jakim celu? Mógłbyś to wyjaśnić? Przecież on na tym kompletnie nic nie ugra! Może i bzdury gada, ale jakiegokolwiek celu nie jestem w stanie sobie wyobrazić.

faxon pisze...

Morelli nie wystosuje dementi bo nie jest już niestety managerem RK. Tylko LOTTO broni wizerunku RK jako sprawnego zawodnika bo taki jest im potrzebny na potrzeby marketingowe.
Możemy spodziewać się jedynie demontującego "ataku" ze strony tych którzy wygrali casting na bycie wygranym w losowaniu LOTTO hehe.

Arof pisze...

Coraz częściej pojawiają się opinie, że DM nie jest już managerem Roberta. Czy jest na to jakieś oficjalne potwierdzenie, czy jedynie przypuszczenia? Na tym, co pozostało na stronie Kubicy, nadal wisi nazwisko Morellego. Natomiast kompletna cisza z jego strony wydaje się potwierdzać, że nie reprezentuje już Roba. Ma ktoś jakieś wiarygodne info w tej sprawie?

Fisiacz pisze...

Padły bardzo mocne słowe w powaznych mediach - bo przecież BBC to poważne media. Jeżeli to lipa, to myślę, że Mikołaj Sokół to wyprostuje. Zdarzało się, że już prostawał... Jeżeli nie wyprostuje, co w tym jest. I to będzie nie fajne :(.

Ewa pisze...

Alugersuari jest bliskim kolegą Roberta tak jak pozostali kierowcy F1.Każdy z nich może o sobie tak powiedzieć ale tak na prawdę to tak o sobie powiedzieć może Fernando.Alonso na temat stanu Roberta nie wypowiada się.
Po roku nadziei i rozterek nauczyłam się na wszelkie takie informacje patrzeć przez palce.Czekam spokojnie na wiadomość od Roberta, jakakolwiek ona będzie.
Zakładam również, że Robert nie wystartuje nawet w 2013r ale dopóki sam tego nie ogłosi czekam z nadzieją.

kfiatson pisze...

Arof jak uważasz, czy Morelli pozwoliłby by wieść o dobrej kondycji ręki pozwalającej na przywitanie i uścisk przy powitaniu oznajmiły jakieś dwie osoby z castingu LOTTO a nie on sam ?
Uważam że Robert zaszył się w domu i dał wolną rękę dla LOTTO - "piszcie sobie co chcecie" a Morelli już nie kontroluje tego co pisze się na temat Kubicy.

Ewa, właśnie od najbliższych przyjaciół Roberta nie oczekuję prawdy na jego temat. Wiążą ich względy osobistej lojalności.

Tomy pisze...

@Arof, no właśnie nie wiem w jakim celu powiedział tą bzdurę. Miał jakiś cel, ale my tego nie wiemy.

Nawet gdyby była to prawda, to dlaczego akurat dowiadujemy się o tym od Algersuariego. Poza tym Algersurai powiedział: "Ostatnie informacje jakie o nim mam" (zakładając że tłumaczenie jest dobre) - on to od kogoś usłyszał. A te ostatnie informacje mogą być z przed miesiąca, dwóch. A plotki to my słyszymy od wielu miesięcy, od różnych ludzi, dość często z opóźnieniem. Dlaczego akurat jemu miałbym wierzyć? Mnie to nie przekonuje, i nie chcę się poddawać fali plotek, emocji itp. Taka sytuacja mogła mieć miejsce jakiś czas temu. Jeśli Robert spotkał się ze zwycięzcami lotto (abstrahując od tego jak to było), to chyba nie jadł jedną dłonią, nie unikał powitania...

kfiatson pisze...

Tomy czemu zakładasz że na spotkaniu Kubica jadł i witał się ? Trzymajmy się faktów. Zdjęcie jest faktem. Skoro na zdjęciu stoją ze schowanymi rękoma więc zakładajmy że tak wyglądało spotkanie. Ustawienie do zdjęcia i tyle.

Arof pisze...

Tak na rozluźnienie nastroju malutki offtopic - wszystkim Paniom udzielającym się na tym blogu życzę wszystkiego, co w życiu najlepsze z okazji ich Święta. Aby Wasze marzenia się spełniły, w końcu chyba jedno z nich jest marzeniem nas wszystkich. Pozdrawiam Was dziewczyny:).

Seba_kalisz pisze...

@kfiatson..

Trzymając się faktów i idąc Twoim tokiem analizy : ze zdjęcia nie wynika, że się nie witał i nie jadł. Potwierdza jedynie, że owe spotkanie się odbyło i nic więcej. I to są fakty bezapelacyjnie niepodważalne. Nic więcej.

Pozdr.

Karol pisze...

Z tego co czytałem na facebooku to jeden z komentujących napisał że to jest stara wiadomość jeszcze pod koniec sezonu ukazana:>

kfiatson pisze...

Seba_kalisz nie bardzo rozumiem szyderstwa w twoim poście.
Sugeruję jedynie by - jeśli chodzi o spotkanie - trzymać się tego co widać na zdjęciu. Stanęli do zdjęcia i tyle.
Kpiąc w Twoim stylu, można napisać że ze zdjęcia nie wynika że Robert nie zrobił na spotkaniu gwiazdy i stójki na rękach.

Rafał pisze...

Mateusz, poinformuj proszę, że we wrześniu/październiku o rzekomej amputacji kciuka Kubicy mówił JJ Lehto, a nie Mika Salo! Dotąd ma tu miejsce szkalowanie Miki Salo, który nie powiedział tego co mu niemal co druga osoba imputuje. Pojawiła się plotka, że rezerwą/pomocą Ferrari ma być Salo to zapominalscy zaczynają właśnie temu Finowi przypisywać "informacje" o amputacji.
Do tej pory po złych informacjach była kontra DM i/lub MS. Jeśli będą milczeć nadal to dla mnie będzie to złowroga cisza.

Seba_kalisz pisze...

@Szanowny kfiatson...

ani to szyderstwo, ani tym bardziej kpina. Podważałeś wypowiedz blogowicza @Tomy podpierając się swoją analizą zdjęcia.
Idąc tym tokiem wykazałem fakty, które są niezaprzeczalne - R.K się spotkał, a czy jadł czy nie ze zdjęcia to nie wynika, no chyba, że ktoś potrafi więcej z nich wywnioskować, ja nie. Skoro wskazujesz, że należy trzymać się twardych dowodów ( w tym przypadku wizerunku ze zdjęcia) to róbmy to i tyle. Bez urazy, bo nie o to chodzi. Chyba zgodzisz się, że działa to w dwie strony?


pozdr.

Foka pisze...

plotka za plotką buduje kolejną plotkę i tak dalej i tak dalej...,ludzie daj cie już spokój,byle jakie info a Wy już dramatyzujecie.
Dopóki Robert lub ktoś bardzo bardzo bliski z jego otoczenia !!! nie wygłosi przemówienie tak każde inne mam daleko w d...e !!!
Niektórzy lubią być w centrum zainteresowania jak np.Alguersuari ,ale widzę że ma dobrą wyobraznie także może pisać bajki dla przedszkolaków ! także nie dajcie się zwariować
Robert We are waiting for You:
http://www.youtube.com/watch?v=VasIHKokOAs&feature=player_embedded#!

Asia pisze...

Dzięki chłopaki za życzenia! :))

Czarnysmok pisze...

Witam.
Chciałem Wam powiedzieć, iż bez problemu można jeździć samochodem bez jednej (prawej) ręki, tym lepiej jak auto ma automatyczną skrzynię biegów. Sam jeździłem autem z manualną skrzynią gdy miałem prawą rękę w gipsie po złamaniu, nie było mowy wtedy o trzymaniu w niej czegokolwiek ale samochodem jeździłem bez najmniejszego problemu.

Michał pisze...

@Rafał - zależy na czym im zależy ;)

Milczenie ze strony otoczenia wcale nie będzie oznaczało z automatu czegoś złego, przecież takie info może równie dobrze być im na rękę. Tym większe bum będzie w momencie powrotu. Dlatego jak już wyżej napisał(a) Foka - do czasu naprawdę oficjalnych informacji nie należy popadać w żadne ze skrajnych emocji, tylko czekać.

JAG83Ru pisze...

Ten blog troszkę spada w dół, "powrót Robera" to tytuł bloga, a jesteśmy karmieni pesymizmem - od kierowcy, który wie mniej niż my, lub co najmniej tyle samo.

Foka pisze...

UWAGA UWAGA info z Wielkiej Brytanii !!!
"Piszę z Anglii i w jednym z porannych programów sportowych dużo mówione było o wczorajszym meczu Arsenalu oraz dużo o F1. Znani dziennikarze sportowi komentowali. W jednej chwili poruszony został temat słabej formy Ferrari podczas testów no i podobno szef F1 Berni Eclestone bardzo zmartwiony jest formą Ferrari, bojąc się że gdy Ferrari będzie słabe to oglądąlność F1 trochę spadnie. I mówili że Berni oczekuje lepszej formy od Ferrari po pierwszym wyścigu oraz OCZEKUJE JAK NAJSZYBSZEGO ZAKONTRAKTOWANIA KUBICY. Jak to słyszałem to myslałem że spadnę z krzesła. Zakładając że jest to prawda to już chyba lepszej rekomendacji niż ta od szefa F1 Robert mieć nie musi. Zaznaczam że program sportowy który to nadawał ciszy się dużym poważaniem w Wielkiej Brytanii"

MG pisze...

@Rafał:
http://sokolimokiem.tv/?p=1327

Giuseppe pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Foka pisze...

http://img.interia.pl/sport/nimg/o/l/Robert_Kubica_wyszedl_ale_5206553.jpg

Giuseppe pisze...

@ Foka
Bzdura. Bernie Ecclestone nigdy nie powiedzial czegos takiego.

Foka pisze...

Giuseppe a co dla Ciebie nie jest bzdurą ?
Dla mnie wypowiedz Alguersuari jest wielką bzdurą !
BBC5,podawane około 10.30 czasu Londyńskiego

kfiatson pisze...

Seba_kalisz dla mnie punktem zerowym jest dokładnie to co widać na zdjęciu. Skoro Tomy napisał że Kubica jadł i witał się to zaproponowałem trzymanie się wyłącznie tego co widac na zdjęciu. Jeśli Ty kolego uważasz że zasugerowałem iż Kubica nie jadł i nie witał się czyli próbowałem przeciągać na drugą stronę to mylisz się.
Pisze dokładnie to samo co Ty. Jest zdjęcie i to jest faktem co widzimy na zdjęciu. Wszelkie ubarwienia typu jadł - nie jadł, witał się - nie witał wobez faktu są tylko nic nie znaczącymi domysłami. Koniec dyskucji jesli chodzi o aspekty kulinarno-grzecznościowe ;-).


Foka ładne zdjęcie. Z 2006 roku ;-)

Seba_kalisz pisze...

@kfiatson...

Jak pięknie można się różnić, jednocześnie dochodząc do wspólnych wniosków.

pozdrawiam :-)

Adam121 pisze...

Przed chwilą Edyta Witas napisała na Facebooku
Well! Alguersuari is probably jealous because nobody regrets him in F1! But he never spoke to Robert or to our friends, so.....

i co wy na to ?

Mateusz Cieślicki pisze...

Ja już wyrażałem tutaj swoje obawy co do autentyczności tego profilu.

JAG83Ru pisze...

^dokładnie, pytanie, czy to na pewno jej konto ? jeśli tak, to sprawa jasna.

Mateuszu, może aktualizacja ? :)

Mateusz Cieślicki pisze...

Nie widzę powodów do aktualizacji. Bardzo wątpię aby Pani Edyta napisała coś takiego. Już mieliśmy tu dziewczynę Witka z twittera.

Mateusz Cieślicki pisze...

Kurcze ale lawina ruszyła po tym tekście :/ Wszyscy o tym piszą.

kfiatson pisze...

Adam121 a to ciekawe. Przed chwilą właśnie te słowa po angielsku napisał na sokolim niejaki Bartosz. Oczywiście od razu został skasowany przez Mikołaja.

Mateusz Cieślicki pisze...

To potwierdza, że to fałszywe konto.

JAG83Ru pisze...

^to, że MK usunął wpis, nie znaczy, że to fałszywe konto, choć sam w to wątpie, przynajmniej do czasu, jeśli nie będzie jakiegoś dowodu, że jest inaczej, a swoją drogą fałszowanie kont na FB jest nielegalne i zdejmują takie konta.

JAG83Ru pisze...

^MS

Adam121 pisze...

Mateusz ja nawet nie wiem czy moje konto na FB nie jest np powielone przez kogoś i ktoś wstawił tam np. moje zdjęcie i podszywa się pode mnie. Taki wpis znalazłem i go tutaj zamieściłem.

Michał pisze...

Czy chodzi o konto niejakiej Edyty Witas Kubica? Bo tylko taką mi FB znajduje (no jeszcze jakaś z dzieckiem i taka powiedzmy starsza ;) )

Mateusz Cieślicki pisze...

Samo to, że jest napisane "Edyta Witas Kubica" świadczy o tym, że to fake. Dajcie sobie spokój.

Andrzej pisze...

Mateusz Cieślicki pisze...

Kurcze ale lawina ruszyła po tym tekście :/ Wszyscy o tym piszą.

Wszyscy przepisują ten tekst i nic poza tym,napewno o Alguersuarim wiele osób sobie przypomniało.Ma te swoje 5 minut.

kfiatson pisze...

MS - "kierowca wypowiadający się o stanie ręki nie ma aktualnych informacji."

Wspaniałe dementi ;-) Jestem pod wrażeniem. Teraz jedziemy na lewo albo na prawo. Stan ręki jest w lepszym czy gorszym niż przedstawia Algersuari ? ;-)

Tomasz pisze...

Tak czy inaczej wypowiedź Alguersuari'ego siądzie nam w pod/świadomości. Mam nadzieję, że nie na długo. Słuchałem tego wywiadu i moim zdaniem opisuje on - choć w małej części - faktyczny stan zdrowia Roberta, a właściwie jego ręki bo na niej należy się jak wiadomo teraz skupiać. Jest to na tyle luźny przebieg rozmowy, że nie doszukiwałbym się w tym jakiś ukrytych treści czy interesów. Po prostu padło pytanie i padła odpowiedź, moim zdaniem jak najbardziej szczera - osoby, która nie jest związana z obozem Roberta. Pozostaje tylko pytanie na ile jest ona aktualną informacją. Dużo sprzecznych informacji z wielu różnych źródeł ale jedno jest pewne, wszystko leży w rękach, a raczej ręce Kubicy.

Andrzej pisze...

Czy sprawa jest na tyle niepoważna że M.S. napisał to w komentarzu?

alegfot pisze...

Jak zwykle Sokół znalazł okazję na wyrażenie swoich dwuznaczności i niedomówień. Pozostaje uważać że jest jeszcze gorzej niż przedstawia to Algersuari.

JAG83Ru pisze...

Krótko: kierowca wypowiadający się o stanie ręki nie ma aktualnych informacji. Proszę przy okazji, aby nie powoływać się na wypowiedzi osób, które podszywają się pod innych. Linki i cytaty z takimi wypowiedziami będą usuwane. Proszę też nie komentować i nie popierać własnych wpisów, admin widzi więcej niż Wy – czasami jedną osobę rozmawiającą samą ze sobą…

Komentarz od Mikołaj Sokół on marzec 8, 2012 at 15:11

Tomy pisze...

No i ja w tej sprawie wierzę Mikołajowi, a nie Jaime który nie ma aktualnych informacji.

Karol pisze...

No i niedomówienia się rozeszły;) Nareszcie...

Michał pisze...

@alegfot - ja wiem, że to prowokacja, ale ją podejmę, trudno. Skoro wietrzysz kolejny spisek powiedz mi jedną rzecz - po co? Czemu miałoby służyć kolejne dementi? Co niby chcieliby ugrać?

alegfot pisze...

Już samo to że Morelli nie jest managerem Kubicy daje do myślenia. Sokół jest chyba ostatnia osoba od której spodziewałbym się potwierdzenia niewygodnej prawdy na temat stanu RK. To że Sokół nie napisał - "nieprawda, ręka jest całkowicie sprawna" daje do myślenia również.
Dopóki jest grupka osób i firm które ciągną zyski z tego że nie dowiadujemy się smutnej prawdy dopóty będą wciskać kity aż sam Robert powie "dość tej szopki".

Brawo Algersuari. Mam nadzieje że kolejne osoby złamią tą niepisaną zmowę milczenia.

Michał jaki spisek ? Algersuari powiedział to co wie a Sokół zareagował jak powinna osoba
która jest związana koneksjami biznesowo-towarzyskimi (znajomość z Kubicą, współpraca z LOTTO).
I tyle.

Maxx pisze...

Edi Jordan potwierdził to co powiedział Algersuari o stanie Kubicy. Łyso ?

Marcin81 pisze...

Witam a ja sie pytam gdzie jest w tym momencie Morelli. Moze juz nie pracuje z Robertem.Robert powinien sie pokazac i cos powiedziec bo coraz gorzej to wyglada.

Bluff pisze...

Z tego co pamiętam Sokół mówił tak samo o Lopezie, który nie wierzył w udział Kubicy w wyścigu w 2011 r. Wiemy dobrze kto miał rację.

Fisiacz pisze...

A nie mówiłem, że jak to będzie lipa, to Mikołaj to wyprostuje? No i wyprostował :).
Chyba nie jest tak źle jak wielu myśli :).

Andrzej pisze...

Trzeba koniecznie powiedzieć Daniele Morelli. że już nie jest menago Roberta przecież on o tym jeszcze nie wie!!!

Magelot pisze...

Panie Prowokatorze, jak banalnie łatwo sprawdzić, że to ten sam profil:

Kamil
Marcinek26
PiotruśF1
marciano
faxon
kfiatson
alegfot
Maxx

Giuseppe pisze...

Morelli nie radzi sobie z cala sytuacja, wiec nie ma co nawiazywac do osoby menadzera. To po pierwsze.
Jesli chodzi o zdementowanie wersji Jaime, to mnie to nie dziwi. Czego sie spodziewaliscie po osobie, ktora wspolpracuje z firma, ktora ma kontrakt z Kubica?
Czy Was rok 2011 nie nauczyl dystansu do calej sytuacji? Niemal wszystkie informacje z ust osob powiazanych z Robertem Kubica, jakimi bylismy karmieni przez caly ubiegly rok okazaly sie klamstwami.
Ile lat potrzebujecie, by to dostrzec?
Pragne powrotu Kubicy do Formuly 1 nie mniej niz kazdy z udzielajacych sie na tym blogu, ale prawda niestety jest brutalna.

MarcinWatt pisze...

@Giuseppe to nie znaczy że nie powinien odzywać się. O ile jest dalej managerem to powinien jakieś stanowisko zająć w tej sprawie. W mniejszych sprawach wypowiadał się i dementował.

Bluff pisze...

Giuseppe:
"Czego sie spodziewaliscie po osobie, ktora wspolpracuje z firma, ktora ma kontrakt z Kubica?"

Wiele wskazuje na to, że Sokół nie tylko współpracuje z Lotto, ale także z RK Racing Kart.
Dane jednego z dwóch dealerów RK Kart w Polsce:
GRAND PRIX SP z.o.o.
UL. ALEJE JEROZOLIMSKIE 179
P.O. BOX 86 02-222 WARSZAWA
PH. +48 602 249 277
m.sokol@grandprix.com.pl

http://rkkart.com/en/rivenditori.asp

Magelot pisze...

Panie Prowokatorze, oto ciąg dalszy listy Pańskich nick'ów:

Maciek
nani
Kamil
biedron
kfasik
olivier
Marcinnek
KarolS
BlondQ
kolo
afrokanin
maxMan
martyn
kaczor
bryczes
kulas
bryczes
PiotrS
maciejko
strurz
moskitt

Prawdziwy t-rol(f) nam się trafił.

Dawidu_AMG pisze...

Osobiście nie widzę powodu, dla którego miałbym nie wierzyć Jaime. Chłopak w sezonie 2010 wypowiadał się o Kubicy jako o najlepszym w F1, dlatego na pewno nie powiedział tego złośliwie. Natomiast jest wiele powodów, aby nie wierzyć Sokołowi. Ile to już razy wprowadził nas w przysłowiowe maliny? Ja przestałem liczyć.

f1talk pisze...

Roberto Chinchero włoski dziennikarz i przyjaciel Kubicy na twiterze:
"Congratulations to JaimeAlguersuari for his new job as a BBC. The first news he told,show much "respect" for another driver. So elegant..."

Magelot pisze...

Panie Prowokatorze (teraz także jako: MarcinWatt), Pan Mikołaj Sokół zadedykował Panu fragment swojego komentarza:
"...Proszę też nie komentować i nie popierać własnych wpisów, admin widzi więcej niż Wy – czasami jedną osobę rozmawiającą samą ze sobą…"
Jest Pan bardzo ambitny i twórczy :) - to już wiemy.

Czy nie uważa Pan, że lepiej dyskutowałoby się z nami rzeczowo jako jedna i ta sama osoba niż podając się za różne osoby i często prowadząc dyskusje z samym sobą?
Proszę się nie obawiać, tutaj nikt nie gryzie ;)

Kamil pisze...

@f1talk według mnie Alguessuari wykazał sporo respektu i szacunku dla osiągnięć Kubicy. Na wiadomości o stanie zdrowia chyba nie ma jakiegoś wyraźnego embarga. Myślę że bardziej nieelegancko zachowuje się sztab Kubicy ;-).

Mateusz Cieślicki pisze...

Magelot - 1. robisz niepotrzebne wpisy, 2. Szkalujesz inną osobę (osoby), a nie przedstawiasz dowodu. 3. Nie chce tutaj prywatnych wojenek.

f1talk pisze...

@Kamil. Kwestia jak wiarygodne jest jego źródło. Jeżeli powtórzył kiedyś zasłyszaną plotkę to jego zachowanie jest mało odpowiedzialne. Dzisiaj wszyscy o tym piszą. Jeżeli jest to informacja nieprawdziwa to się raczej Robertowi nie przysłużył.

Zresztą w sytuacji której Robert celowo milczy podawanie takiego info o swoim koledze,nawet jeśli jest prawdziwe, można odczytać jako brak szacunku.
Choć ja, podobnie jak większość osób tu zaglądających w poszukiwaniu nowych wiadomości o Robercie za to nie będę go potępiać.

Magelot pisze...

@Mateusz
Po prostu wolę dyskusję od pseudo-dyskusji, ale zastosuję się - nie będę już dalej drążył tematu. A dowód jest - wystarczy wskazać myszką na nick komentującego lub przejrzeć źródło strony w html'u.

PiotrF1 pisze...

A ja cały czas wierzę w powrót Roberta i wierzę w to co mówi Mikołaj Sokół. Już niedługo wszyscy przekonają się jaka jest prawdziwa forma KUB i dużo osób małej wiary będzie zdziwionych jak dobrze to wygląda!

Forza Robert!

Arof pisze...

@Mateusz - Magelot ma rację, to ten sam facet, nie ma problemu, żeby to sprawdzić.

Tomy pisze...

@Magelot, rzeczywiście profile mają ten sam numer. Pytanie czy to jest jednoznaczny dowód na to że to jest ta sama osoba?

ewa pisze...

Witam wszystkich, wszyscy wiedza ze najwiekszymi przyjaciolmi Kubicy w swiecie F1sa: Alonso i Barichello....
Algesuari... mysle ze gdyby byl naprawde przjacielem Roberta to prawdopodobnie trzymalby jezyka za zebami.

ewa pisze...

Witam, mysle ze ci ktorzy interesuja sie F1 pamietaja ze najwiekszymi przyjaciolmi Ronerta Kubicy sa Alonso i Barichello. Jak dotychczas zeden z nich nie osmielil sie wypowiadac na temat Roberta publicznie i niepublicznie. Algesuari.... mysle ze powinien trzymac jezyk za zebami.

Arof pisze...

@Tomy - każde konto na google ma unikalne ID i to je odróżnia. Zastanawia mnie jednak bardziej cel takiej maskarady. Przecież to niepoważne.

Frodo77 pisze...

ja tak sobie myślę że Alguersuari chciał troche błysnąć w nowej profesji i podsycić trochę atmosferę a może przez tą wypowiedź zmusić obóz Roberta (popprez dementi)do wyjawienia faktycznego stanu zdrowia na dzień dzisiejszy, myślę że to nie koniec jeszcze tego tematu

anwod pisze...

To co napisal chincero to zdecydowanie ironia, chyba nikt nie ma watpliwosci. Bardziej martwi ze nie pociagnal tematu nie ujawniajac zdrowia roberta mogl zapytac jak goracy jest to news

robo-tabu pisze...

Niestety widać, że stan Roberta mimo wszystko jest za wszelką cenę ukrywany. To bardzo niepokojące, Myślę, że Robert jest zbyt znaną osobą, by wszystko udało się tak przez ponad rok utrzymać w tajemnicy... I tak nieźle im to wychodzi, ale w końcu w pewnym momencie i tak wychodzą takie właśnie wiadomości i nikt nie wie z otoczenia Roberta jak się zachować.

Niczego nie można być pewnym, ale akurat w słowa Alguersuariego wierzę. Nie daję głowy, że przedstawia on aktualny stan Roberta, ale całkiem możliwe, że jest to stan sprzed kilku tygodni/miesięcy, co mimo wszystko burzy wizję kreowaną dotąd przez otoczenie Kubicy.

To trochę przykre, że nic nie wiemy o swoim idolu. Każdy chciałby dla niego jak najlepiej. Plotki o rozstaniu z Morellim chyba nie zostały potwierdzone, ale tak naprawdę jest to również możliwe... Strona internetowa Roberta mówi inaczej, ale cała historia tej strony też jest dziwna i nie wiadomo o co z nią chodzi.

Pozwolę sobie dla żartu stwierdzić, że najlepszym dla fanów Roberta menadżerem Kubicy byłby pan 'detektyw' Rutkowski - wtedy można by było liczyć na regularne konferencje prasowe i informacje o obecnej sytuacji. :p

Lisek pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Arcibal pisze...

Informacje tak czytamy i rozumiemy jak sa przetlumaczone.Wielu fanow zastanawia sie, jak aktualne sa wiadomosci o ktorych wspomina Alquersuari.Na polskich stronach pisze"Ostatnie informacje, jakie o nim mam nie są jednak dobre."
Mateusz dodaje rowniez "Co więcej, od dawna mówi się, że Robert jeździł samochodem osobowym, a przy tak słabej kondycji ręki byłoby to raczej niemożliwe. Albo więc ktoś nie mówi prawdy, albo w rehabilitacji krakowianina w ostatnich tygodniach nastąpiło znaczne pogorszenie."
Nie wiem dlaczego ale sa to raczej skrocone informacje od Alguersuariego,w dalszej czesci wywiadu Alquersuari mowi,ze skoro Robert jezdzil autem z autom.skrzynia biegow oznacza to,ze ma ograniczone ruchy w prawej rece i wedlug lekarzy,ktorzy prognozowali zrosniecie sie nerwow do dzisiaj te nerwy nie zrosly sie do konca.Najwieksze problemy ma z przekrecaniem nadgarstka dloni.(zrodlo motorsport-total.com/)
Na autohebo (francuskie strona motosportu) mozna przeczytac,ze na konferencji prasowej Alquersuari mowi "najnowsze informacje jakie o nim mam sa niepokajace...".Ostatnie lub najnowsze moga robic roznice.
Im mniej wiemy tym wiecej roznych "donosicieli" pomaga nam jak mamy myslec.Mysle,ze najwyzszy czas zeby manager Roberta to ukrucil lub potwierdzil.Jezeli tego nie zrobi to pozostawi Roberta na pozarcie hien dziennikarskich,ktorzy spekulacjami beda nabijac swoja czytelnosc.

Pozdrawiam

meduza pisze...

A ja mysle ze prawda, jak to czesto bywa lezy gdzies po srodku.
Ale jesli Jaime powiedzial prawde, to wspolczuje zwyciezca konkursu, ktorzy niejednokrotnie podkreslali jak to Robert "uscisnal" im dlonie.
Kibice chyba nie dadza im zyc jesli okaze sie to klamstwem.
Uwazam tez, ze MC nie wykazal sie NICZYM majac prywatny kontakt z tymi osobami. Jestem rozczarowany faktem, ze nie dowiedzial sie absolutnie niczego wiecej, i jednoczesnie pokazal ze nie ma "nosa" dziennikarskiego.

Mateusz Cieślicki pisze...

Widzisz meduza - i nawet Twoje maile motywacyjne nie pomogły.

Karol pisze...

Lisek ty robiles to zdjecie?

meduza pisze...

Prawda jest taka, ze te osoby wykorzystaly Twojego bloga do swoich interesow. Ty natomiast byles pod wrazeniem tej sytuacji i zapomniales chyba ze jestes dziennikarzem, a nie osoba, ktora tylko przekazuje info od innych. Przykro mi to mowic, ale to Ty okazales sie "zwietzyna" a oni byli "mysliwymi".

Magelot pisze...

@Meduza
Za daleko pojechałeś z wnioskami. Jeśli chodzi o laureatów, to Mateusz wykazał się: uwiarygodnił komentarz zwycięzcy, skontaktował się i potwierdził, że osoby, które się wypowiedziały, to te, które wygrały. Osoby te nie chciały lub nie mogły (bo podpisały dokument o zachowaniu poufności) udzielić dodatkowych informacji. Obydwie osoby przekazały treść swoich wypowiedzi Mateuszowi. Nie sądziłeś chyba, że Mateusz weźmie maczugę, giwerę i pojedzie wycisnąć z ludzi ostatnie tchnienie prawdy.

Co do Algersuariego, to jest w takiej sytuacji a nie innej i stara się ugrać dla siebie jak najwięcej. Jeżeli ma komentować wyścigi dla BBC, to nie ograniczy się tylko do suchych informacji, ale będzie rzucał różne smakowite kąski (pół-prawdy i niedomówienia znacznie lepiej przyciągają uwagę niż fakty), bo za to mu płacą (a jak wiadomo dobra wiadomość, to zła wiadomość). Nie należy sądzić, że Robert będzie każdemu kierowcy opowiadał wylewnie jaki jest aktualny stan jego zdrowia, a wszystkich innych - z dziennikarzami włącznie - będzie pomijał. Takim bla-bla-bla zrobił sobie niezłą reklamę. Z pewnością nie wie więcej niż inni kierowcy, a już na pewno nie wie więcej niż Jakub Gerber.

Lisek pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Rafał pisze...

Niech zgadnę: zwycięzcy konkursu teraz nie interweniują i nie przysyłają informacji, że Alguersuari bredzi? Powiem tyle - na miejscu Karoliny i Łukasza, mając lepsze informacje poparte własnym wzrokiem, interweniowałbym szybciej niż oni to zrobili kilka dni temu. Jeśli milczą (jesteśmy 25 godzin po informacji od Jaime) to też jest jakaś wskazówka. Wyobraźcie sobie: poznajemy faceta, jest OK, fajnie się gada, zjadł z nami, prawą rekę miał na wierzchu a nie w kieszeni, tą ręka przywitał się z nami i uścisnął grabę, a teraz wychodzi BOMBA, która stawia także nas (Karolinę, Łukasza) we wprost fatalnym świetle, a mimo to nie piszą do Mateusza, z którym się wcześniej skontaktowali???

Wojtki pisze...

Witam. Jest to mój pierwszy post na blogu pomimo, że odwiedzam go kilka razy dziennie tak jak inne portale poświęcone F1 i naszemu mistrzowi. Jestem rozczarowany postawą niektórych ''kibiców''. Ludzie, proszę Was, ogarnijcie się. Dziwi was,że Morelli się nie odzywa a Mikołaj Sokół coraz rzadziej porusza wątek Roberta. Powiedzieć Wam czemu ? Nie ważne co oni zrobią to i tak będzie źle a do tego są obrażani a ich zdanie jest podważane + kolejne plotki i niepotrzebne spekulacje. Jako kibice Roberta powinniście mu kibicować, wspierać niezależnie od okoliczności. Uszanujcie,że dokłada wszelkich starań żeby znowu przynosić nam wiele radości i powodów do dumy. Skończcie obrażać każdego z kim się nie zgadzacie albo powiedział coś ,co Wam nie odpowiada. Żalicie się, że Robert nie daje znaku życia... Już Wam dziękował za wsparcie poprzez Renault. Otarł się o śmierć
a teraz prowadzi swój najtrudniejszy wyścig - z czasem. Robert nigdy nie był medialny, skupiał się na własnej robocie i jak widzicie nic się nie zmieniło . Pokaże się w kombinezonie a wtedy wszystkim hejterom szczęka opadnie a cierpliwość prawdziwych kibiców zostanie nagrodzona. Szanujcie się nawzajem i skończcie z paniką. Czekam na powrót tak samo jak Wy. Popadanie w skrajności i obrażanie osób, które się starają i są niczemu winne jest bardzo nie fair.
SZYBKIEGO POWROTU ROBERT !

HerrF1ick pisze...

Z Tweeta


W odpowiedzi na pytanie @RKubicaFan ,,your tweet doesn't tell me much:) what does it means? you don't contradict JA's words I guess?''
@RobChinchero odpowiedział:
,,Alguarsuari has lost a good chance to stay MUTE''

Lisek pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Maniek pisze...

Lisek
Masz jakieś inne wiadomości niż te oficjalne?
To była chata KUB?

miki pisze...

HerrF1ick możesz mi to przetłumaczyć? Niestety angielski nie jest mi znany a google nie oddaje sensu wypowiedzi przynajmniej jak dla mnie. :)

Joanna pisze...

Alguersuari zachował się nieelegancko-to jedno, ale z drugiej strony dobrze się stało, że te słowa padły, bo możemy zaobserwować reakcję mediów, tzw. otoczenia Roberta Kubicy i oczekiwać ewentualnego dementi.
Od wczoraj śledzę internet w poszukiwaniu oficjalnego sprostowania i niestety go nie ma.
Nikt nie powiedział, że Alguersuari kłamie, wypowiedź Sokoła jest wymijająca. Wypowiedzi pozostałych bliskich Robertowi osób też są nijakie.
chociaż myślę,że gdyby nawet zostało np. na stronie internetowej Roberta zamieszczone oficjalne sprostowanie- niewiele osób , by w nie uwierzyło.
Sytuację obecną może uzdrowić tylko sam Robert i jego oficjalny przekaz.
Joanna

HerrF1ick pisze...

@miki...mniej więcej:


,your tweet doesn't tell me much:) what does it means? you don't contradict JA's words I guess?''

Twój tweet nie mówi mi za wiele:)co on oznacza? zdaje się że nie przeczysz słowom JA.

,,Alguarsuari has lost a good chance to stay MUTE''

Alguersuari stracił dobrą szansę na to aby pozostać CICHO

Kamil pisze...

Od MS nikt nic się nie dowie. Z RK to już nie tylko znajomość ale i powiązania towarzysko-biznesowe.

Rafał dlaczego castingowa parka miałaby szybko interweniować ? Kazano im wkleić oświadczenia to wkleili. Każą wkleić następne to wkleją, nie każą - to nie wkleją ;-)

miki pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
miki pisze...

Dzięki, wiecie co mnie najbardziej wqr.., że wszystkio jest dwuznaczne, niedopowiedziane. Zaczyna mnie to irytować bardzo mocno. Jak jest dobrze to za dwa dni jest źle, jak jest źle to za chwilę jest dobrze. Zwariować można, czy to Was nie zniechęca? Bo mnie powoli tak. Cieszę się, że Robert żyje i wraca do zdrowia ale cała ta sytuacja jest chyba jedyna w historii świata. W erze globalnej informacji nie mieć żadnych przez tyle czasu, Mistrzostwo Świata. Sorki ale musiałem coś napisać.

EnZo pisze...

Zgadzam się z Joanną.
Jeżeli Chinchero pisze ze zawiódł się na Alguersuari´m bo ten "zaprzepaścił dobrą szanse żeby milczeć" to niestety ale w moim mniemaniu potwierdza to w pewnym sensie wypowiedz Jaime´go.

Wydaje mi się ze nadszedł czas żeby wyłożyć karty na stół. Jeżeli pewne jest, ze nie ma szans na powrót to byłoby to zgoła bardzo przykre zagranie względem rzeszy fanów którzy wierzą w powrót. Jeżeli szanse na powrót są ale nieznana jest data, to również należałoby zagrać w otwarte karty. Wsparcie byłoby zapewne większe niż w tej sytuacji, kiedy nikt nie wie nic.

Trudno mi wierzyć w scenariusz typu "Robert już dawno testował Ferrari" albo że "jakiśtam kontrakt" zabrania mu pokazywać się publicznie. Myślę ze są to mity które rodzą się tylko dlatego, bo nie ma oficjalnego stanowiska Roberta.

Kamil pisze...

@Miki to klasyczny przykład dezinformacji. Zaraz za pewną informacją idzie inna wykluczająca tę pierwszą. Ostatnio bardzo popularne w polityce.
Dopóki będzie to zgodne z interesem tych którym na rękę taka sytuacja to będzie kontynuowane do skutku. Współczuję tym którzy nakręcają się każdym newsem, poddają się manipulacji. Warto obrać jeden nurt rzeki i nie zbaczać w żadnym kierunku, nie poddawać się sinusoidzie informacji.
Ktoś kiedyś przytoczył fragment skeczu Kryszaka - Kogucik, kurek na dachu. Tam pieje gdzie wiatr zawieje.
Tego należy wystrzegać się ;-)

BYKU pisze...

Polecam wywaid z Markiem Hughesem na stronie SKY SPORTS oto fragment :

"You're a big fan of Robert Kubica. How likely is it that he will return?
MH: It would be one of the all-time sporting stories if he came back and was successful.

And his return is most likely to be with Ferrari?
MH: I think they will try to get him in an old car during the second half of the year and see how it goes. If it goes well, I'd expect to see him in a Ferrari next year."
Tłumaczenie:
Jesteś fanem Roberta Kubicy czy jest prawdopodobne ze wróci ?;
To byłoby jedno z największych historycznych powrotów gdyby wrócił i odniósł sukces.
Jego powrót jest najbardziej prawdopodobny w Ferrari ?
Uważam, że będa go próbowali w starym samochodzie, w drugiej połowie roku i zobaczą jak mu idzie.Jeśli pójdzie dobrze spodziewam się go zobaczyć w Ferrari w 2013r.
:)

miki pisze...

Niestety ja nie widzę w tym działaniu sensu, ale tam gdzie są duże pieniądze, na próżno go szukać. Mimo tego całym sercem byłem, jestem i będę kibicował Robertowi czy to w sporcie czy to w życiu. Dostarczył mi tylu emocji i wzruszeń, że jestem Mu to winien. :)

Fisiacz pisze...

Kto wie, czy Alguersuari w pewien sposób nie miał racji. Podejrzewam, że nie chodziło mu o samo wzięcie szklanki czy jej podniesienie a o sam fakt napicia się z niej a tu trzeba obrócić rękę w nadgarstku z czym podobno Robert ma problemy.

Może zatem być tak, że Robert jeździ autem i rowerem, ściska dłoń na przywitanie a nie może się napić ze szklanki bo ręka nie ma rotacji w nadgarstku... O tej rotacji już było mówione wcześniej. Kto wie, czy właśnie nie o to chodziło Alguersuari`emu.

Tomy pisze...

Algersuari zachował się nie fair. Chciał się popisać kosztem Roberta. On jest co najwyżej jego kolegą, znajomym, ale nie przyjacielem.

Nie ma co wierzyć w te słowa, bo są co najwyżej nieaktualne. Co w tym dziwnego że Robert mógł mieć problem z dłonią. A Robert i jego obóz nic sobie z tego nie będzie robił, bo mają swoje plany i nic nie muszą dementować. Jeśli ktoś będzie chciał zatrudnić Roberta to na pewno nie będzie się pytał Jaime czy dziennikarzy o opinie tylko skontaktuje się bezpośrednio z obozem Roberta, a wg mnie zainteresowane osoby są już dawno w kontakcie. Robert ma swoją markę i jedyny problem jaki ma to zdrowie, a nie kiepski PR i inne aspekty marketingowe.

Joanna pisze...

Na włoskiej stronie f1Grandprix znalazłam ciekawy komentarz jednego z czytelników, wydaje mi się,że najbardziej odpowiadający prawdzie.
Pisze on, ze też jest pilotem, bliskim znajomym Tonio Luzziego.
Kubica utrzymuje niewielkie kontakty ze swoimi znajomymi z f1 ale każdy z nich ma kompletnie inne informacje.
\Jedni wiedzą, że jest dobrze lub bardzo dobrze inni kompletnie odwrotnie- jest bardzo źle.
To tyle komentarza.
Wygląda na to że piloci też są dezinformowani, tylko pytanie w którą stronę
Joanna

Joanna pisze...

Na włoskiej stronie f1Grandprix znalazłam ciekawy komentarz jednego z czytelników, wydaje mi się,że najbardziej odpowiadający prawdzie.
Pisze on, ze też jest pilotem, bliskim znajomym Tonio Luzziego.
Kubica utrzymuje niewielkie kontakty ze swoimi znajomymi z f1 ale każdy z nich ma kompletnie inne informacje.
\Jedni wiedzą, że jest dobrze lub bardzo dobrze inni kompletnie odwrotnie- jest bardzo źle.
To tyle komentarza.
Wygląda na to że piloci też są dezinformowani, tylko pytanie w którą stronę
Joanna

jurek krak pisze...

witam
jedyne prowdziwe słowa jakie wypowiedział Jaime to: "świetny i kompletny kierowca. Gdyby dysponował konkurencyjnym bolidem, jestem pewien, że byłby mistrzem świata".
Robert jest pewien ze wróci i pewnie ma juz kontrakt w kieszeni tylko czekaja na odpowiedni moment zeby to ogłosić
Tez mnie ta cisza denerwuje ale wiem że ze zdrowiem Roberta jest bardzo ok!!!!!!!
wiec czekajmy.

PiotrF1 pisze...

"Nie mogę komentować wypowiedzi kogoś, kto od roku nie widział Roberta" - napisał do "Gazety Wyborczej" Marcin Czachorski, reprezentujący interesy Kubicy w Polsce. Chciał zrobić sobie reklamę kosztem Roberta, nie tędy droga do sukcesu Jaime!

Forza Robert!!!
See You Soon!

Seba_kalisz pisze...

@Joanna..
Na "dwoje babka wróżyła" - dobre wiadomości, być może dla odzwierciedlenia prawdy oraz podtrzymania nadziei lub złe dla uśpienia konkurencji do przyszłego kontraktu, zwiększenia efektu marketingowego ale także czego nie możemy wykluczyć dla odzwierciedlenia prawdy.
Możemy wybierać w zależności jak każdy z Nas z osobna interpretuje tą znikomą ilość marnych niepotwierdzonych plotek i jak dalece optymistycznie lub pesymistycznie ocenia to wszystko. Zresztą czytając komentarze tak jest i będzie aż do oficjalnego komunikatu z ust samego Roberta. Niestety pośrednicy w niesieniu dobrych lub złych wieści nic nie zmienią w Naszych postawach. Każdą ze stron utwierdzą w swoich poglądach – pesymiści pozostaną z czarnymi wizjami, optymiści nadal będą patrzeć przez różowe okulary. Jednym słowem „pat”.

Pozdr.

jurek krak pisze...

A słowa lekarza który operował Roberta "Reka wyglada bardzo dobrze"watpie zeby taki specjalista ściemniał

jurek krak pisze...

I jeszcze to - Ważnej wypowiedzi za pośrednictwem Twittera udzielił Roberto Chinchero, dziennikarz i przyjaciel Roberta Kubicy, który jako jedyny dotąd przeprowadził dłuższy wywiad z Polakiem po wypadku. Napisał on: "W sprawie Roberta jest za dużo spekulacji. Jestem pewien, że wróci, ale nikt nie wie, kiedy będzie mógł testować. Ja obstawiam lato 2012."

HerrF1ick pisze...

http://www.sport.pl/F1/1,96398,11311424,Formula_1__Niesprawna_dlon_Kubicy__Ludzie_z_otoczenia.html

Andrzej pisze...

Jaime Alguersuari ‏ @AlguersuariJA

mi admiracion por Kubica en el supuesto de que su lesion le permita regresar Sobre su estadotraslade info que me han hecho personas cercanas

"Moj podziw dla Kubicy zakladajac ze jego kontuzja pozwoli mu wrocic. O jego stanie przekazalem info ktore podaly mi bliskie osoby.

Michał pisze...

Konrad - otworzyłeś mi oczy, stary masz rację, z Kubica jest dokładnie jak z MJ. Zaczynam zastanawiać się czy przypadkiem zdjęcia z Faktu też nie były fotomontażem? To niemożliwe przecież żeby w takiej globalnej wiosce tak mega publicznie znana osoba tak dobrze się ukrywała. Ktoś chce tu kasę wyciągnąć. Konrad tutaj Cię nie zrozumieją, myślę że powinieneś założyć swojego bloga.

Kubala pisze...

Trzeba przyznać, że Jaime odważnie prowokuje. Po drugie, to chyba mu się udało bo mamy dementi osób blisko związanych z Kubicą. Czyli głód na info od Roberta jest bardzo duży;)

anwod pisze...

gdzie widziałęś dementi ?
info że ALG nie widział roberta od roku ?
dementi to oficjalne zaprzeczenie - nic takiego nie było i nie będzie na razie.

jack75w pisze...

Wg mnie jest tylko jedno uzasadnienie całego tego milczenia obozu Kubicy - Robert jest naprawdę blisko powrotu i możemy w miarę szybko spodziewać się informacji typu "Robert jest gotowy do ścigania się i przygotowuje się do testów/wyścigu ... w zespole... itp." Jeżeli natomiast jest źle, to niech to ktoś powie, że potrzeba jeszcze wiele miesięcy, że np. do września nic nie zostanie rozstrzygnięte i już. Dużo osób by to zrozumiało i stonowało emocje, nadzieje, oczekiwania. Zawsze przecież może być miła niespodzianka i wcześniejszy powrót.

SENIG pisze...

Widzę że co niektórzy piszą odważne hipotezy odnośnie reki Roberta,może coś w tym jest, ale na zdjęciach nie widać żeby to była ręka innej osoby

Majk pisze...

ja też uważam, że takie posty jak Konrada są potrzebne, na rozładowanie emocji:) trochę śmiechu nie zaszkodzi:) ale trzeba przyznać, że teorie godne macierewicza:p

Arof pisze...

@Mateusz, Ty widzisz i nie grzmisz? Przecież to już zakrawa na paranoję. A, i zapomniałem dodać, że ci fachowcy z Faktu zapewne sfotografowali sprytnie przygotowany hologram Roberta:). Ręce i nogi się uginają, jak w starym jinglu z "Trójki".

Tomy pisze...

Nawet nie ma co czekać na dementi takiej bzdury. Gdyby obóz Roberta zdecydował się na dementi, wówczas musieliby to robić codziennie, bo plotek jest mnóstwo. A oni na pewno nie dadzą się szantażować. Zresztą MS zaprzeczył tym plotkom na swoim blogu w formie komentarza, ale co poniektórym to jeszcze mało.

Michał pisze...

@Konrad - udowodnij niezbicie, że:
- istniejesz - bo ja mocno wątpię,
- jesteś zdrowy psychicznie - bo ja bardzo wątpię,
- masz zdrowe ręce - bo jakoś tak dziwnie piszesz co wg mnie sugeruje, że masz proteze

Michał pisze...

Haha ale dziś fajna zabawa, a taki miałem zwalony humor jak usiadłem dziś w biurze za biurkiem i spojrzałem na tą stertę papierów, która na mnie czeka.

SENIG pisze...

Konrad czy ty się dobrze czujesz?
Skąd ty takie pomysły bierzesz ,za dużo science fiction po nocach ,zejdz na ziemię

Tomasz pisze...

>Arof - o co chodzi z tym hologramem?

Ewa Małgorzata pisze...

smutne jest gdybanie i domyslanie sie....logiczne-ze gdyby bylo dobrze i coraz lepiej Robert sam podzieliby sie tym z kibicami-ale widac nie ma sie czym dzielic-wiec skoro on nie chce ,wiec nie badzmy nachalni-jest pozostanie wg jego woli-milczenie-i my milczmy tez....moze to jego dramat zyciowy i nie umie sobie z tym poradzic...bo dramatem jest branie udzial w jakims glupawym rajdzie majac za chwile starty w F1!!!!!!

SENIG pisze...

Konrad ty chyba na prawde masz cos nie tak pod kadłubem ,przeczytaj swoje posty wczesniejsze ze zrozumieniem !uwazasz że ktoś Cie obraża a niby kto ??? vo ja nie widzę żadnego posta obrazliwego a jedynie twoje!!!

PiotrF1 pisze...

Dlaczego Robert ukrywa się przed mediami? Odpowiedź jest prosta, ponieważ Jego powrót do F1 został szczegółowo zaplanowany i ma być to HIT tego sezonu. Pomyślcie trochę, nawet ludzie którzy do tej pory średnio interesowali się F1 będą chcieli zobaczyć Roberta jak po takim wypadku sobie poradzi. Wzrost oglądalności gwarantowany i to nie tylko w Polsce. Czekajmy cierpliwie i to nie na sezon 2013 ale na ten najbliższy 2012!

Forza Robert!!!

PiotrF1 pisze...

Cisza która teraz panuje ma to wszystko tylko spotęgować bo inaczej nie byłoby takiego zaskoczenia. Pozdrawiam i życzę więcej wiary w naszego kierowcę nr1!

Norbert2 pisze...

Konrad - moim zdaniem teoria z proteza nie jest prawdziwa, jednak nie mozna jej obalic bo brak jakichkolwiek dowodow. Jesli chodzi o zdjecie ze spotkania Lotto, mysle ze jest prawdziwe jednak nie do konca zgadza sie data jego powstania. Jest mozliwosc, ze zdjecie zostalo zrobione prywatnie przy jakiejs okazji przed wypadkiem, ale nie bylo do tej pory nigdzie publikowane. Teraz ktos skontaktowal sie z ludzmi pozujacymi do zdjecia i zainscenizowal spotkanie ktore nie mialo miejsca. Exif da sie latwo podrobic.

KubicaFAN pisze...

http://www.youtube.com/watch?v=cLsBTBumwl8&feature=related

To co tu niektórzy tu wygadują nie jest warte nawet dwóch słów odpowiedzi... Dlatego na poprawę nastrojów zachęcam do obejrzenia filmiku i wsłuchania się w słowa piosenki.

Michał pisze...

@Konrad - co jest obraźliwego w powątpiewaniu że istniejesz? Dla mnie jesteś tylko loginem na blogu,
- co jest obraźliwego w prośbie o udowodnienie zdrowia psychicznego - z mojego punktu widzenia, jest wiele przesłanego w Twoich wypowiedziach, które powodują duże wątpliwości co do Twojej kondycji psychicznej, aczkolwiek nigdzie nie napisałem, że jesteś chory psychicznie, proszę jedynie o udowodnienie tego, że nie jesteś,
- co do protezy, a czy Ty przypadkiem nie jesteś hipokrytą w tej chwili? przecież dokładnie to samo implikujesz Kubicy

A co do dowodów, no do cholery człowieku przecież Fakt zrobił zdjęcia gdzie wyraźnie widać pociętą, ułożoną w charakterystyczny dla urazów nerwów sposób, dłoń Kubicy. Chowa ją? No chowa bo ma blizny i się wstydzi, a poza tym każdy chce ją oglądać, dodatkowo być może ma jakiś niedowład - to chowa. Ukrywa się? Nie po prostu nie jest jakąś Paris Hilton czy inną Jolą Rutowicz, żeby swoją za przeproszeniem dupę w telewizji na lewo i prawo pokazywać. Facet zawsze dbał o życie prywatne, a w tej chwili chce w spokoju walczyć o to co kocha. Owszem mógłby raz na pół roku dać jakiś odzew, ale widocznie nie odczuwa takiej potrzeby. Ot i cała Twoja tajemnica.

PS A Jackson się zaćpał na śmierć, bo był biednym chorym, wykorzystywanym i napastowanym człowiekiem, któremu żaden "przyjaciel" nie chciał pomóc.

PS2 Konrad a widziałeś film FAN z de Niro?

sLaYeR pisze...

Poziom tego bloga spada z każdym kolejnym postem. Nie rozumiem bezpodstawnego pesymizmu autora.

Jak można przyjmować słowa człowieka, który nie ma żadnego związku z Robertem za pewnik i nazywać "smutną prawdą"?

Po drugiej stronie bieguna mamy zapewnienia o dobrym stanie zdrowia od lekarza, od menedżera (który stawiał jako pewnik testy Roberta w styczniu, możliwe, że się odbyły). I te słowa są negowane. Gdzie tu logika?

Od tamtych OFICJALNYCH oświadczeń/ wywiadów NIC się nie zmieniło. Od tamtej pory jesteśmy karmieni jedynie plotkami bez żadnych podstaw. Jak coś napiszę na temat Roberta, też mi uwierzycie? Dlatego, też nie rozumiem pesymizmu, który obecnie panuje. Powiecie, że złamał nogę? Ok, ale to nie jest "wąskie gardło" w procesie rehabilitacji, ponieważ już wcześniej ręka miała być sprawna (wg. oficjalnych informacja i tego się trzymajmy). Jeśli ktoś mówi że za miesiąc będą testy to znaczy, że on ma pewność, że zawodnik jest już do nich przygotowany.

Wszystko wskazuje na to, że Robert ma się bardzo dobrze i tego się trzymam.
Polecam wam to samo, a nie podniecanie się plotkami typu ktoś coś powie i już mamy się nie pokoić :).

jackempi pisze...

Ja na razie pasuje, daje sobie trochę odpocząć od tego bloga. Pozdrawiam wszystkich normalnie myślących.
P.S. Poczekam aż podadzą oficjalne info w wieczornych wiadomościach, że Robert wraca lub kończy karierę.

Michał pisze...

Konrad - ale przecież są ludzie, którzy świetnie piszą nogami, Hawking pisze (a w zasadzie chyba pisał bo się mu pogorszyło) policzkiem, więc produkcja setek postów niczego nie dowodzi (np ten post do tego momentu napisałem jednym palcem)

Pytasz czemu Kubica się nie pokazuje, a Mazoch pokazywał pomimo że nie był skoczkiem pierwszego sortu? A może właśnie z tego powodu się pokazywał? Kubica nie musi robić sobie reklamy swoimi chwilami słabości i cierpienia, a tym bardziej nie po to żeby zaspokoić potrzeby jakiś dziwnych ludzi.

Konrad naprawdę polecam Ci film FAN z de Niro i tak Ci powiem wprost że moim zdaniem jesteś tym typem fana.

sLaYeR pisze...

Mazoch przed i po wypadku był sobą.

Robert przed i po wypadku jest sobą.
Nigdy nie zachowywał się jak celebryta i nie lubił rozgłosu i nic się nie zmieniło.
Temat zamknięty.

Konrad pisze...

Michał - OK, bardzo być może. Ale dalej proszę: daj jakieś inne, POZA FOTKĄ, SŁOWAMI ZWYCIĘŻCÓW I SOKOŁA, dowody, na to, ze spotkanie było naprawdę. Ja jak na razie dalej obstaję przy swoim: spotkania niet, fotka zrobiona w Photoshopie, zwycięzcy czytali text z promptera a ich nazwiska zmyślono. Nie zostałem bowiem przekonany, że takie spotkanie naprawdę było, nigdzie w necie nie znalazłem na to dowodu przekonującego, ale może Ty, Michał, lub kto inny ma.
Kolejna sprawa. Wiadomo, że Mateusz i Mikołaj znają się w realu (poza netem). Na pewno więc (przypuszczając, że to spotkanie było naprawdę) Mateusz spytał Sokoła jak się sprawy mają i na pewno Sokół mu powiedział. To oznacza, że MATEUSZ ZNA PRAWDĘ I UKRYWA JĄ PRZED NAMI. Proszę o wyjaśnienie DLACZEGO????

HerrF1ick pisze...

http://motorsportgp.pl/index.php/ogolne/2681-gerard-lopez-bardzo-auj-e-nasza-relacja-z-robertem-tak-si-zepsua

Magelot pisze...

@Konrad, napisałeś: "...ja produkuję posty miliardami..."
8-|
Na razie napisałeś na forum chyba z kilkaset. Czeka nas tsunami?? Daj żyć...

@reszta świata
Lotus team owner Gerard Lopez says Robert Kubica's absence is big blow to Formula 1
http://www.autosport.com/news/report.php/id/97922

M_F1 pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Tomy pisze...

@HerrF1ick

Jest to dowód na to że to Robert odpuścił sobie Lotusa (byłem zawsze zwolennikiem tej teorii).

A jak się odpuszcza, tzn że ma się inne, lepsze opcje. Wydaje mi się że całą sytuację komplikował niepewny stan zdrowia Roberta w tamtym czasie.

PiotrekNowak pisze...

Cała sytuacja wokół osoby Roberta Kubicy zaczyna być irytująca. Menager Polaka milczy jak grób. Robert milczy jak grób. W zasadzie taka cisza nie może oznaczać nic dobrego. Denerwujące są już komentarze, że Kubica zamknął się w sobie i dzień w dzień oddaje się rehabilitacji po kilkanaście godzin dziennie. Pewnie powiecie, że nic nie spożywa, nie myje się i nie śpi bo haruje jak głupi osioł przez 24h na dobę. Nawet głupich 5 minut nie poświęci raz w miesiącu żeby się odezwać do Was kibiców. Kubica stchórzył i chowa się przed światem jak małe dziecko za spódnicą mamusi. Jego Wielki menago zdaje się brać z niego przykład. Również usunął się w cień. Ostatni J.Algersuari powiedział, że Kubica nie jest w stanie podnieść szklanki z wodą. Ktoś z otoczenia to zdementował. Absolutnie nie, wypowiedział się jakiś podobno włoski koleszka NASZEGO Robusia. Tylko w swojej wypowiedzi zamiast zdementować tę informację zabrał się za obrażenie Hiszpana. Co świadczy jedynie tyle, że Jaime miał rację. Wedłód mnie Kubica jest już skończony, a po drugie jest tchórzem nie potrafiącym przyznać się do błędu i powiedzenia WAM jego kibicom bye bye. Kiedyś byłem Kibicem Kubicy, teraz mam go w nosie i tyle.

Michał pisze...

Dobra, przestało być śmiesznie, stało się żenująco.

Konrad, zrozum, że nie każdy na tym świecie ma tak puste i jałowe życie jak ty, że musi doszukiwać się wszędzie gdzie patrzy problemów i teorii spiskowych. Kubica miał i ma swoje życie, my tak naprawdę gó..no go obchodzimy, bo koleś jest prawdziwynm sportowcem, roboł to co robił bo to kochał. Kochał ten dreszczyk, kochał tą adrenalinę, a do tego był w tym zajebisty. Im szedł wyżej tym bardziej stał w świetle fleszy, ale jak już napisałem, robił to nie dla tych fleszy ale z powyższych powodów. Niestety dla niego, F1 wiąże się z pewnymi obowiązkami względem mediów czy sponsorów i to mają jasno i wyraźnie zapisane w kontraktach zarówno kierowcy jak i zespoły. Wypełniał te obowiązki bo musiał, nie stroił fochów bo jest poważnym facetem i wiedział, że jest to część zawodu kierowcy wyścigowego. Teraz jest byłym kierowcą wyścigowym i nie ma najmniejszego obowiązku z kimkolwiek się kontaktować i z czegokolwiek tłumaczyć. Do czasu powrotu do sportu (a wcześniej do zdrowia) będzie siedział cicho bo taka jego natura. Piszesz, że Mateusz wie więcej i olaboga dlaczego to ukrywa? A bo może go Kubica poprosił? A on uszanował wolę człowieka, a bloga prowadzi dlatego, że ma taki kaprys, albo bo polubił czytanie takich bredni jak nasze.

Konrad tak przy piątku dam Ci szczerą radę od serca - stary wyprowadź się od mamy, znajdź dziewczyną (ewentualnie chłopaka - jak wolisz) i zacznij żyć bo naprawdę ciężkim przypadkiem jesteś, a niestety wygląda na to, że wszystko piszesz zupełnie serio.

BYKU pisze...

http://www.autosport.com/news/report.php/id/97922

Magelot pisze...

Jak wiemy Włosi bardzo szanują Roberta i traktują jak swojego. Część włoskich kibiców upatrywała Roberta w barwach Ferrari. Dla nich wypadek w rajdzie był szokiem nie mniejszym niż dla nas. Ponadto fakt, iż Robert nie wstąpił na drogę sądową przeciwko organizatorowi rajdu, również dla Włochów ma duże znaczenie - ich narodowy sport nic na tym nie traci, a Robert w ich oczach ma jeszcze więcej uznania. Myślę, że czuli i czują się nadal moralnie zobowiązani do wsparcia Roberta w powrocie do sportu motorowego i F1. Dlatego też wydaje się całkiem prawdopodobne, że znalazło się wielu sponsorów i zainteresowanych (prawdopodobnie organizator rajdu również), którzy postanowili zadziałać i wspomóc rehabilitację Roberta na różne sposoby. SF bardzo liczy się z opinią tifosi i motorowych środowisk opiniotwórczych. Z dużą dozą prawdopodobieństwa możemy przyjąć, że gdy pojawiły się duże szanse na powrót Roberta do zdrowia (Włosi między sobą dogadają się [również z lekarzami], a obcemu pary nie puszczą z ust) i perspektywa powrotu do sportu, biorąc pod uwagę powyższe SF postanowiło zadziałać i wrócić do starego planu pozyskania Roberta. Być może na taki obrót sprawy i odsunięcie się obozu Roberta od kontynuacji drogi z LR większy wpływ miało właśnie SF niż Morelli. SF znalazło się ostatnich latach w dość trudnej sytuacji, która nie pozwalała na powrót na czołowe miejsca w stawce. Decyzję wspierania Roberta mogło ułatwić po pierwsze to, iż Robert bardzo dobrze sprawdza się jako analityk, jest bardzo szczegółowy i dokładny, a tym samym może wspomóc rozwój bolidu nawet będąc w fabryce, a nie na torze. Po drugie w 2013 roku będzie wolne miejsce kierowcy, a Felipe nie przekonał swoją dotychczasową postawa i wynikami do przedłużenia kontraktu. Po trzecie SF z pewnością brało po uwagę to, że nawet gdyby powrót do ścigana okazał się niemożliwy, to dla człowieka z tak dużą wiedzą i umiejętnościami znajdzie się odpowiednie miejsce w firmie. Być może założenia SF były trochę bardziej optymistyczne niż rzeczywistość, ale wciąż karty są w grze. Jeżeli ten scenariusz potwierdzi się, to tłumaczyłoby to fakt, iż Morelli w ostatnim czasie nie wypowiada się - za plan odpowiada osoba decyzyjna w SF, a Morelli po prostu pilnuje interesów Roberta na tej linii. Na razie jeszcze będzie cisza - SF pilnuje swoich interesów i powrotu na szczyt.

Michał pisze...

Bo widzisz Konrad, to się nazywa konflikt interesów. Jako autor bloga zobowiązał się wobec czytelników do podawania informacji, które pozyska, a hipotetycznie rzecz biorąc, jako osobo dopuszczona do Kubicy stał się powiernikiem pierścienia i musi go nieść. Dlatego raczy nas tylko tym co gdzieś wypłynie typ info od ALG lub tym co zostanie mniej lub bardziej oficjalnie opisane. A już tak zupełnie na marginesie to moim zdaniem Mateusz wie tyle co my.

PS Stary naprawdę chłopie weź zrób coś ze sobą bo 17 letni Piotrek jest bardziej dojrzały od Ciebie a Ty twierdzisz że jesteś po 30-stce.

@Piotrek bez urazy, nic złego nie mam na myśli.

Joanna pisze...

Wg jednego z włoskich portali wczoraj Robert odbył testy skodą.
http://www.rallyemotion.it/robert-kubica-torna-al-volante-test-sulla-fabia-wrc/

«Najstarsze ‹Starsze   1 – 200 z 271   Nowsze› Najnowsze»