Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

środa, 15 lutego 2012

Wszyscy kibicują Wojownikowi Kubicy

"Wojownik z wielką chęcią szybkiego powrotu do zdrowia" - takiego określenia na Roberta Kubicę użył w poniedziałek Brunello Brunetto - anestezjolog, który był przy wszystkich operacjach Polaka w szpitalu Santa Corona. Robertowi kibicują nie tylko lekarze się nim opiekujący, ale też kibice z całego świata - Włoch, Rosji czy Brazylii. Dziś więcej o słowach lekarza i kibicach Roberta. Będą też wyniki ostatniej ankiety i sporo ogłoszeń.

6 lutego 2011 był dniem bardzo szczególnym, przede wszystkim w sensie negatywnym, jednak kilka osób z personelu szpitala Santa Corona w Pietra Ligure miało wtedy możliwość poznania niezwykłej determinacji, hartu ducha i woli walki Roberta Kubicy. Polak najpierw wygrał walkę o życie, a teraz toczy batalię o odzyskanie pełni zdrowia. Bardzo kibicuje mu w tym doktor Brunello Brunetto, anestezjolog, który był przy czterech operacjach Roberta w szpitalu: "Jest to kierowca o wspaniałym przygotowaniu fizycznym, a do tego jest niezwykle inteligentny. Ma ogromną wolę szybkiego powrotu do sportu. Nie może doczekać się zakończenie rehabilitacji. Odzyskał formę po dwóch wcześniejszych poważnych wypadkach, teraz wszyscy jesteśmy z nim" - powiedział lekarz podczas poniedziałkowej konferencji inaugurującej akcję promowania honorowego krwiodawstwa. Patronuje jej Robert Kubica.

Nadal nie została uruchomiona strona internetowa avis-kubica.it, poświęcona właśnie patronatowi Roberta. Stale monitoruję ją i jak tylko się pojawi to dam Wam znać.

Cisza ze strony otoczenia Roberta Kubicy trwa, ale można ją zrozumieć, gdyż Polak musi teraz pracować nad odzyskaniem pełnej sprawności w prawej ręce, a dopóki to się nie stanie, to również i jego menadżer nie będzie mógł nam nic konkretnego powiedzieć. Należy się jedynie zastanawiać, czy nie przydałoby się jakiekolwiek oświadczenie, że u polskiego kierowcy wszystko w porządku a jednocześnie z przesłaniem do kibiców aby byli cierpliwi. Aby nieco "uatrakcyjnić" ten okres oczekiwania chciałbym zapowiedzieć, że w najbliższych dniach na blogu pojawi się przypomnienie kolejnego tekstu z zeszłego roku. Tym razem o symulatorach wyścigowych. No chyba, że pojawią się jakieś nowe informacje o naszym kierowcy.

Losami Roberta przejmujemy się nie tylko my, Polacy, ale też jego kibice na całym świecie. W ostatnich dniach miałem przyjemność kontaktu z fanami Roberta z Anglii, Niemiec, Włoch, Brazylii i Rosji. Ci ostatni od kilku lat tworzą ogromną galerię ze zdjęciami Kubicy. Można ją zobaczyć pod adresem http://kubica.gallery.ru

A jeżeli już przy multimediach jesteśmy, to dziś zostanie dodanych kilka nowych filmów z Robertem Kubicą w wiadomym dziale bloga.

Na koniec chciałbym wyjaśnić jedną z kwestii dotyczących logowania. Dziękuję tym wszystkim, którzy ostatnio się zalogowali. Jeżeli ktoś nadal nie chce tego robić, to istnieje możliwość skorzystania z tzw. OpenID. Za pomocą tego "systemu" można komentować na blogu bez konieczności zakładania konta na bloggerze. Mogą z niej skorzystać osoby posiadające konta na następujących serwisach: gmail.com, yahoo.com (yahoo.pl), wordpress, livejournal, AIM, TypePad. Wystarczy zaznaczyć w polu komentarzy pole "OpenID", a następnie wybrać lub wpisać którąś z powyższych opcji. W razie potrzeby należy wpisać na przekierowanej stronie dane do logowania. Jeżeli znacie jeszcze jakieś witryny działające w tym systemie, to proszę dać znać.

A teraz tradycyjnie wyniki ostatniej sondy, pytanie brzmiało: Czy w rok po wypadku w Ronde di Andora, wierzysz, że Robert Kubica wróci do F1?
Tak, jeszcze w tym sezonie 121 głosów(22%)
Tak, albo w tym albo w przyszłym sezonie 190 głosów (34%)
Tak, od początku 2013 rok 129 głosów (23%)
Nie, jego kariera już się skończyła 120 głosów (21%)

Źródło: ivg.it

Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku! Dołącz do osób go lubiących! 

Więcej o całej F1 na MC Formula i f1ultra.pl

Polecam lekturę miesięcznika F1 Racing - nowy numer już w kioskach!

203 komentarze:

1 – 200 z 203   Nowsze›   Najnowsze»
Adrian pisze...

o symulatorach to Kubica powiedział wtedy o Richard Burns Rally który jest najlepszym symulatorem rajdów :) jest filmik na YouTube jak Robert śmiga w tej grze , polecam

Adrian

Piotrek pisze...

Lubię go oglądać. Robert ma kibiców na całym świecie. Pokazuje to jak wielką jest osobowością. Nie tylko jako sportowiec, śietny kierowca wyścigowy, który osiągnął wszystko w swoim życiu dzięki własnej determinacji i ciężkiej pracy. Jest oprócz tego wspaniałym człowiekiem i przykładem na to, że jeśli czegoś bardzo chcemy i systematycznie dąrzymy do celu to możemy to osiągnąć. Poza tym, czy ktoś słyszał o konflikcie Roberta z którymkolwiek innym kierowcą? Ich stosunki z Heidfeldem nie były złe. Wiadomo, nie każdego trzeba kochać, przyjaciółmi nie byli, ale zawsze pozostali kolegami z zespołu. Ich "konflikt" został rozdmuchany przez media.

Szybkiego powrotu na tor Robert

jerzyna pisze...

Witam
Jeśli Chodzi o symulatory to napewno rajdowym jest richard burns a te torowe to ja preferuję r_factor-a i z utęsknieniem czekam na wersję 2
Pozdrawiam

Szybkiego Powrotu na tor Robo

Dawid pisze...

RBR jest "symulatorem", ale w sensie gry komputerowej a nie symulatorem w sensie urządzenia z prawdziwego zdarzenia, a o takie symulatory tu chodzi. Ja mam wrażenie, że do maja-czerwca niec się nie dowiemy po za plotkami. Sokół już sugerował, że nawet testy nie będą podane do wiadomości publicznej, mam ogromną nadzieję i wierze że zobaczymy Roberta pod koniec maja na GP Monaco, chociażby w roli widza/doradcy, jeśli jazda nie będzie jeszcze możliwa.

Dawid pisze...

Co do wyników sondy, mam nadzieje że te 21% osób bardzo się zdziwi.

Kubala pisze...

Dawid, Morelli wyraźnie kilka razy mówił, że Robert dopiero pokaże się w kasku i kombinezonie, gotowy do jazdy bolidem F1.

Seba_kalisz pisze...

@Dawid...

Kwestia, ile osób z tych 21% wskazało taką odpowiedz wbrew swojemu przekonaniu. Jak znam życie 1/3 z tych osób jednak nadal wierzy w powrót, ale wbrew opinii ogółu tu piszących wskazało taką a nie inną odpowiedz. Po „trosze” swoje plony zbiera polityka komunikacji ze strony obozu Roberta. Brak informacji o postępach determinuje negatywne odczucia niewtajemniczonych kibiców. Ale to moja opinia.

Pozdr.

Piotrek pisze...

Też myślę, że tak jest. Jednak trzeba się zastanowić nad tym kto ma ugrać w całej tej strasznej sytuacji. Oczywiście Robert. Widocznie razem z Morellim uznali, że takie postępowanie będzie najlepsze dla rozwoju kariery Roberta. Nie ma co ukrywać, kibic jest tutaj na 2 miejscu. To całkowicie normalne i zrozumiałe dla mnie zachowanie. Popieram decyzję Roberta o milczeniu i ukrywaniu się. Mam nadzieję, że przyniesie ona jak najlepsze efekty. W połączeniu z rehabilitacji i wolą powrotu Roberta do ścigania w F1, taka całkowita koncentracja na powrocie musi dać coś pozytywnego.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Kubala pisze...

Główna rola = Zawodnik.
Kibic = obserwator.
Obserwator = może tylko obserwować.
;)

MorganF1 pisze...

Ja również rozumiem, że Robert jest skoncentrowany na odzyskiwaniu sprawności ale uważam, że stopień ukrycia i odcięcia od świata zaczyna szkodzić jego wizerunkowi. I chodzi mi o wizerunek u ludzi rządzących tym sportem a nie u kibiców. Ta konspiracja przybiera moim zdaniem przesadne rozmiary i tworzy niepotrzebne domysły. Obym się mylił i oby to jednak przyniosło Robertowi korzyści.

Piotrek pisze...

Bo to nie jest "medialne" zachowanie. Patrząc na zachowanie Roberta z takiej perspektywy, rzeczywiście taktyka ta nie przynosi korzyści. Ale nie od dzisiaj wiemy jaki jest Robert. Nie musi wychodzić do kamer i po kolei opisywać każdą swoją bliznę, czego jest wynikiem i jak go bolała. Jego zadaniem jest powrót do ściagania w F1. A do tego potrzeba 2 rzeczy: zdrowia, nad którym Robert bardzo mocno trenuje i zespołu. Mam nadzieję, że tym zespołem jest Ferrari i krążą między obu stronami informacje odnośnie postępów rehabilitacji (może nawet coś więcej).
Pewnie, Ecclestone byłby bardziej zadowolony, gdyby Robert pokazał się kilka razy przed kamerami i przy okazji wypromował sport. Ale co Roberta to obchodzi? On się koncentruje na powrocie. Ma się dogadać z szefem zespołu wyścigowega, nie z właścicielem F1.
@Kubala, obserwator może jeszcze ocenić i skomentować. I właśnie to robimy. Z całą resztą się zgadzam.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Olivia pisze...

@MorganF1
uwazam, ze ludzie rządzący tym sportem sa doskonale zorientowani co do stanu RK, niestety my jako Kibice = obserwatorzy musimy znosic te diete informacyjna ;))

jackempi pisze...

Mi się również wydaje, że dziadziu Berni dobrze wie jaki jest stan Roberta i pewnie już rączki zaciera na jego powrót.

anwod pisze...

A ja uważam niestety że brak konkretnego terminu powrotu lub testów oznacza, że nic jeszcze nie jest pewne i nie ma żadnej gwarancji ,że się uda. Gdyby ręka byla sprawna, nerwy funkcjonowały jak trzeba i zostałaby tylko praca nad siłą to można już dokładnie zaplanować kiedy wskoczy do bolidu.
Chyba ze jest drugie dno i nie chcą o tym mówić ale to dla mnie byłaby niezrozumiała polityka.

MorganF1 pisze...

Oby tak było jak piszesz Piotrek. Oby ci co mają wiedzieć (w Scuderii) wiedzieli co się dzieje z Robertem. Ja poprostu z każdym dniem coraz bardziej się martwię, że powodem tej ciszy nie jest chęć skupienia się na odzyskiwaniu sprawności a brak podstaw zdrowotnych do powiedzenia czegokolwiek.

D@nnn pisze...

Bernie czeka na powrót RK, podobnie jak my. Wie, że comeback do F1 po tak strasznym wypadku (u progu amputacji) będzie wielkim wydarzeniem i przy okazji wielkim medialnym show, które przyciągnie przed TV nie tylko zagożałych kibiców formuły. Nawet przysłowiowy Kowalski z ciekawości zainteresuje się Robertem.

Forza Kubica!!!

Delícias da Vovó pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Piotrek pisze...

Google translate pozdrawiają. Niestety nic nie rozumiem. Ale nawet jacyś hiszpańscy goście odwiedzają tego bloga. Witamy.

Szybkiego powrotu na tor Robert

juliana pisze...

Cześć chłopaki i mogli dojść do wystąpień publicznych, że jest w porządku
tak, aby uspokoić fanów i prasy
Przyznaję, że jestem z sercem w dłoni, gdy czytam critas ciężkich ta się bardzo smutny
julianabr

Mateusz Cieślicki pisze...

Piotrek - to Juliana - fanka Roberta z Brazylii, to o niej pisałem w dzisiejszym tekście :)

Witamy Juliana!

Piotrek pisze...

Aha. Dobrze wiedzieć.
Hi, Juliana. Welcome in Poland.

Szybkiego powrotu na tor Robert

JAG83Ru pisze...

Piotrek, akurat poprawnie to: welcome to Poland ;) a nie 'in', tak czy siak witamy :)

osobiście mam nadzieję, że RK zacznie przemawiac już niedługo.

juliana pisze...

Hi guys dzięki za troskę
Pan Mateusz Cieślicki, gdy ustawa nie mogła uwierzyć
Pan Mateusz Cieślicki dobrze, że można walczyć z nimi, aby uspokoić nas? całuje moje serce jest podzielone na dwie polskim metadi i brazylijski i inne
Przepraszam, jeśli masz coś złego nie mówią po angielsku i Polish'm pomocą Google Translator mówić z tobą
julianabr

Piotrek pisze...

Easy, use Google translate. It's really helpful. We can talk, thanks to them.
To naprawde niesamowite, że Robert ma fanów praktycznie w każdym kraju, który jest związany z F1.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Piotrek pisze...

Dzięki, JAG. Mój angielski jest średni. Używam go jak potrafię.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Rovanpera pisze...

@juliana; Witamy!!!
Jestem pełen podziwu, że Robert ma tylu fanów na całym świecie, a to, że są obecni tutaj z nami... to już w ogóle "czapki z głów":)
Z drugiej jednak strony ja też byłem zawsze kibicem Colina Steele McRae, Harriego Rovanpery a teraz jakiś czas temu doszedł Sébastien Loeb. Nic dziwnego, że każdy kierowca znajdzie swojego kibica i to nie tylko we własnym kraju.
Mateusz, blog jest naprawdę dobry skoro publika się powiększa nawet o tą międzynarodową:D Pojawią się jeszcze jakieś inne osoby z innych państw?;) Ot tak pytam, byłoby miło:)
Słuchajcie, trochę cierpliwości. Robert wróci i wszystko będzie dobrze. Mam takie dziwne przeczucie, że wszystko musi się ułożyć.
Berni z punktu widzenia marketingowego, nawet nie wątpię, że zaciera ręce, już pewnie nie może wysiedzieć na miejscu jak myśli o powrocie Roberta.

juliana pisze...

Rovanpera Jestem dziewczyna śmiech juliana
będzie miał więcej, gdyby nie było tak zamknięty
fani tu nie ma zbyt wiele, gdzie przesunąć siatkę poszukuje wszystkich, a nie myśleć za dużo większość tego, co myślę i myślę bardzo ciężko Polish Wiadomości czeskiego lub zdjęcia o tym, co lubi te rzeczy jak fa
chciałem zrobić bloga o tym chciałbym skontaktować się z Daniele Morellinie wiem mówić angielską czekać Polish'll rzeczy, aby się uspokoić, aby zobaczyć, czy mam się skontaktować
julianabr

Mateusz Cieślicki pisze...

Rovanpera - to lista krajów, z których były dziś wejścia na bloga: United Kingdom, Germany, Ireland, United States, Canada, Netherlands,Italy,Spain,Denmark,Austria,France,Sweden,Australia,Switzerland,Czech Republic,Belgium,Brazil,Finland,Norway,Hungary,Greece,Ukraine,United Arab Emirates,Belarus,Japan,Lithuania,Moldova,Thailand

Piotrek pisze...

Zjednoczone Emiraty Arabskie? Mateusz robisz furrorę.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Mateusz Cieślicki pisze...

Konkretnie Dubaj, ale połowa wejść to wejścia polskojęzyczne. To tylko tak poglądowo, bo Rovanpera pytał, ale to świadczy nie o moim robieniu "furory" a o tym jak wielu ludzi z różnych zakątków świata szuka wiadomości o Robercie.

Rovanpera pisze...

Nie do końca się z tym zgadzam; Robert i Mateusz robią furorę:D Mateusz pośrednio poprzez swój blog, ale zawsze;]
Wielki brat jest pod wrażeniem, ale faktycznie to całe zamieszanie z Robertem jest pewnego rodzaju fenomenem. Dziękuję za odp.

BYKU pisze...

http://www.youtube.com/watch?v=-226knuDgcc

nie znam włoskiego :/

Luka pisze...

http://www.youtube.com/watch?v=5TSTwZu52Gw&feature=player_embedded#!

http://www.youtube.com/watch?v=ipPS3er3wfk&feature=player_embedded#!
http://www.youtube.com/watch?v=-226knuDgcc&feature=player_embedded
Filmiki po włosku o ostatniej akcji AVIS z udziałem Roberta Kubicy. Wszytsko jest po włosku a ja kapuje tylko pilotto Formula uno Roberto Kubica .... :)
jak ktos kuma włoski to moze obejrzec ;)

Konrad pisze...

Mnie ta sytuacja z Robertem już zaczyna śmieszyć :))) IMO Robert powinien otrzymać pseudo ,,Mr Shadow'' lub ,,Invisible Man'' :)).
A co do tego, ze KUB był tu i tam, to przypomina to sytuację w pierwszych dniach po śmierci MJ'a: też był ponoć widziany tu i tam, na całym podajże świecie ale jakoś tak się dziwnie złożyło, że były tylko relacje słowne, bez fotek. Powstały nawet stronki po angielsku o tytułach ,,MJ sightseeings'' :)) Tak samo jest widzę z Robertem :)) Też widzę, że wędruje po całym świecie: Włochy, Anglia, USA, Polska :))) Brakuje jeszcze tylko stronek ,,Widziałem/-łam Roberta'' :)))

Asia pisze...

Ja bardzo szanuję Roberta,za to że w tym całym szumie i zamieszaniu wokół jego osoby,które trwa już ponad rok od początku jest konsekwentny i unika wszelkich kontaktów z mediami. Powiedział nam kibicom że zrobi wszystko, żeby wrócić i jestem całkowicie pewna,że właśnie to robi. Nie widze większego sensu w wystapieniach ani oświadczeniach ani Morellego ani Roberta w celu uspokojenia nas kibiców, że wszystko idzie w dobra stronę bo trwa rehabilitacja. A dobre wyniki rehabilitacji wcale nie oznaczają, że Robert wróci.. odpowiedź poznamy jak zacznie testować. Bez sensu byłoby zapewnianie, że wszystko idzie dobrze, gdyby testy miały tego nie potwierdzić. Dobrze by było też zrozumieć, że Robert samotnie chce się zmierzyć z bolidem..
Dzięki Mateusz za link do rosyjskiej galerii Roberta! Jest tam min.film o Robercie, w którym świetnie zmontowane są zdjęcia z jego powrotu po wypadku na Norisring w 2004 roku. Widzimy jak Robert z trudem zakłada kombinezon przed wyscigiem, bo ma usztywniacz na łokciu i jak potem wyciera sobie oczy gdy stoi na najwyzszym stopniu podium. No poryczałam się.., mimo że te obrazki widziałam już wczesniej w innych odsłonach.

Piotrek pisze...

A ja tego nie widziałem. Muszę znaleść.
Robert ten wypadek miał w 2003.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Arof pisze...

No widzę, że się Konrad zarejestrował i dalej obsesyjnie trąbi o MJ-u. Kolego, ogarnij się - czy naprawdę nie widzisz różnicy? Tam fani się nakręcali i usiłowali uwierzyć w brednie przez siebie kreowane. Oficjalnie podano do wiadomości, że Michael NIE ŻYJE. Tu oficjalne stanowisko jest zgoła inne, do tego poparte nielicznymi, ale jednak zdjęciami i filmikiem. Czy masz jakieś wątpliwości? Ja też cenię MJ-a, jako artystę i z szacunku do niego proszę, dajcie mu spokój chociaż po śmierci, bo kto wie, na ile tacy fanatycy przyczynili się do jego tragedii. I wbij sobie do głowy - tu nie ma żadnych podobieństw, może oprócz nieprzeciętnego talentu, którego obu panom Bozia nie poskąpiła.

HerrF1ick pisze...

@Asia


Można prosić o podesłanie linka do wspomnianego filmu?

Asia pisze...

Proszę bardzo
http://youtu.be/hyPZYw4OGHg

Karol pisze...

http://www.youtube.com/watch?v=whxrhf1mUTU
WARTO PRZYPOMNIEĆ SOBIE TĄ ROZMOWĘ

Kat pisze...

Arof Ty ogarnij się i nie pluj jadem. Nie ma nic w poście Konrada co byłoby nieprawdą. Piszę o tym poście z 10.02 do którego Ty kolego Arof odniosłeś się z taką pogardą .....

"Tam fani się nakręcali i usiłowali uwierzyć w brednie przez siebie kreowane...."

A tu jak jest niby ? INACZEJ ? Kubica być może , podkreślam BYĆ MOŻE siedzi w domu nigdzie nie wychodząc, zajada golonki i chipsy i ma na wszystko wyjeb***ne a tutaj wciąż feruje się S-F scenariusz powrotu do bolidu a najlepiej w formie wyższej niż przed wypadkiem.

A to że siedzi w domu jest bardziej prawdopodobne niż jakikolwiek inny scenariusz bo nie uważam by kolegował się na tyle z Tomem Cruise i pożyczał od niego maski z Mission Impossible.

Żyjemy w czasach gdzie media kreują nam obraz jaki MAMY widzieć a nie jaki jest w rzeczywistości. Jeśli ktoś ma na tyle oleju w głowie by poruszyć własnymi komórkami to jest szansa że nie da się ogłupić i dołączyć do stada lemingów.

Michał pisze...

@Kat - nie wcinaj się jak nie wiesz o co chodzi i nie znasz historii opowieści Konrada

@Kondrad - jak na ponad 30 latka, którym twierdzisz, że jesteś to strasznie ciężko u Ciebie ze zrozumieniem przekazywanej treści - AROF-owi jak i zresztą wielu innym, w tym i mi, na wielu forach, na których za każdym razem pod pretekstem Kubicy serwujesz swoje brednie o MJ chodzi tylko i wyłącznie o to żebyś przestał pieprzyć na temat Jacksona i pozostał jedynie przy tej części, która dotyczy Kubicy. Tyle.

PS Mateusz prosił żebyś się już tu nie wypowiadał ...

Piotrek pisze...

@Kat - jakie plucie jadem? Co Ty wypisujesz? Arof napisał własne zdanie na temat komentarza Konrada, tyle. A Ty zaczynasz jakąś kłótnię nie wiadomo o co.
Wiele ze współpczesnych mediów rzeczywiście kreuje własną rzeczywistość. Ma ona być taka jaką chcą ją mieć odbiorcy, a to przynosi zyski. Jednak nie możesz uogólniać. Nie wszyscy tak robią. A Twoje podejście, na zasadzie: "Wszyscy dookoła robią nam wodę z mózg. Jak tego nie widzicie to jesteście idiotami", nie jest dobre.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Kat pisze...

Piotrek nie wcinaj się w każdą dyskusję wiem że twoim jedynym celem jest rozpętywanie kłótni na tym blogu.
Mój wpis był skierowany tylko i wyłącznie do Arofa i nie rozumiem czemu maniakalnie wcinasz się tam gdzie nie trzeba.

Michał....Nie interesuje mnie historia opowieści Konrada choć oczywiście wiem co pisał poprzednio, śmieszyły mnie jego początkowe wpisy....Dlatego podkreśliłem że mój wpis dotyczy tylko i wyłącznie tego ostatniego tekstu gdzie nie napisał NIC co byłoby nieprawdą.

Jak piszecie niemile tylko dlatego bo ktoś tam kiedyś coś napisał to uważam że jesteście uprzedzeni i małostkowi.

Piotrek pisze...

Kat, nie odwracij kota ogonem. Nie zamierzam się z Toba kłócić. Wolę zjeść sobie pączka.
Kat, nie jesteś jedynym "sprawiedliwym" tego świata.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Bartez pisze...

No niestety takie dyskusje biorą się z braku oficjalnych informacji dot. sytuacji Roberta.
Moim zdaniem to nie jest do końca fair wobec kibiców ale szanuję taką a nie inną decyzję naszego idola.

Tak czy inaczej, szkoda, że o jeździe autem czy na rowerze dowiadujemy się z plotek lub osób z dalszego otoczenia. Od czasu do czasu mogliby coś powiedzieć na temat rehabilitacji Roberta. Nie muszę wiedzieć gdzie jest Robert, ile waży i o której chodzi spać ale o jakiś postępach w rehabilitacji czy innych pozytywnych sprawach mogliby nas informować. O ile dobrze pamiętam to nawet nie było oficjalnych wieści po ostatnim urazie. Wypadałoby powiedzieć parę słów choćby nawet po to, żeby nie powstały niepotrzebne plotki i spekulacje.

Arof pisze...

Konrad - i prawidłowo, że nie wierzysz, ale cały czas usilnie wplątujesz historię Michaela, jako punkt odniesienia do sytuacji związanych z Robertem. Chodzi mi dokładnie o to, co napisał Michał o 13.04. Chwilami mam wrażenie, że po utracie wiary w oszustwo związane z MJ, zaczynasz blogi o Robercie traktować, jak dobrą platformę do wyszukiwania kolejnych hoaxów. Pisz więc o Robercie, nie o MJ, EP, może jeszcze KC. Jeśli to kogoś interesuje, możesz być pewien, że znajdzie odpowiednie miejsce w sieci, aby sobie o tym poczytać. Osobiście nic do ciebie nie mam, ale przestań już.
@Kat - a nakręcaj się człowieku, czy rób co chcesz -twoja sprawa. Powiedziałem, co uważam i tyle. Tu też niektórzy rzeczywiście wkręcają sobie niestworzone historie, to prawda, ale uporczywe nawiązywanie do martwych osób w sprawie Roberta, to już kosmiczne przegięcie. Kropka.

Kat pisze...

Bartez jeśli wierzysz jak nieliczna już garstka ludzi że Robert opuszcza domostwo na rehabilitację to to że nie pojawiają się żadne zdjęcia, filmy w ŻADNYM stopniu nie zależą od Kubicy.

Jest wielkie ciśnienie ze strony mediów, zapotrzebowanie na gorące fotki a jeśli takowe nie pojawiają się w mediach to nie trzeba wiele dywagować by dojść do pewnych wniosków.

Wszelkie teksty typu "nie ma informacji, zdjęć, filmów bo Robert pokaże się dopiero w kasku na torze" i inne pompatyczne wizje trzeba traktować z wielkim przymrużeniem oka.

Gdzieś widziałem wpis elegancko obrazujący poziom moralnych skrupułów wszelkiej maści paparazzi, fotoreporterów, operatorów na przykładzie sławnej konferencji gdzie pułkownik przestrzelił sobie dziurkę w policzku, położył się na ziemi i udawał trupa.
Jak operatorzy rzucili się do kamer by sfilmować faceta w kałuży krwi.

Jeśli nie ma zdjęć Kubicy to znaczy że NIE MA MOŻLIWOŚCI zrobienia takowych a nie dlatego że Robert sobie nie życzy ;-). A jeśli nie ma możliwości to warto zastanowić się dlaczego.

Piotrek pisze...

W zasadzie zgadzam się z Tobą, Kat. Ale sam zauważyłeś, że Morelli już dawno zapowiadał kiedy zobaczymy Roberta. W kasku i na torze. Czyli to wszystko jest z góry zaplanowanym zachowaniem.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Bartez pisze...

Ja nie oczekuję, że Robert będzie urządzał konferencje prasowe 2 razy w miesiącu czy opowiadał o sobie i akutalnej formie w wywiadach przed kamerami. Chciałbym tylko, żeby od czasu do czasu coś wspomnieli o aktualnej sytuacji w kilku zdaniach. Mogliby to robić choćby nawet na stronie internetowej Roberta dla kibiców takich jak my, którzy wchodzą tu po kilka/kilkanaście razy dziennie z nadzieją, że może coś nowego już wiadomo. A jeśli już pojawiają się newsy to i tak są to niepotwierdzone informacje, które później interpretujemy na 100 różnych sposobów.

Kat pisze...

Arof.

Konrad słusznie porównał ilość niestworzonych scenariuszy zarówno tuż po śmierci MJ jak i teraz gdy od dawna nie ma ŻADNYCH bezwzględnie 100% informacji.

Równie dobrze można by pisać że nie życzysz sobie by wplątywano w sprawę Roberta A. Senny - też martwego.


Jeśli z góry usiłujesz zdusić kolegę Konrada w zarodku bo uważasz że powróci to swoich początkowych tez to radzę kolego nie nakręcaj się i spokojnie poczekaj aż będzie POWÓD do takiej interwencji.
Może za kolegą Piotrkiem zjedz pączka. Ja już jadłem i każdemu kto potrzebuję by osłodził sobie cierpkość oczekiwania nie wiadomo na co słodziutkim pączusiem ;-)

Kat pisze...

Piotrku z 15:03

Troszkę mnie nie zrozumiałeś. Ja nie neguję dawnych zapowiedzi Morellego i że jest to zaplanowane zachowanie. Zgadzam się całkowicie. Ale jest to zaplanowane działanie OBOZU KUBICY.

Nie wydaje mi się by taki paparazzi który żyje z publikacji jego zdjęć albo ktokolwiek inny prywatny amator MAJĄC OKAZJĘ do zrobienia fotki, nie zrobił tego bo Morelli ma inny plan.

Dlatego jestem przekonany że NIE MA OKAZJI by takowe fotki zrobić.
A dlaczego to już nie chcę siać dalej fermentu.

Piotrek pisze...

No właśnie. Nie ma okazji, bo to zaplanowane zachowanie.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Kat pisze...

Cieszę się Piotrek że w końcu przyznałeś że Robert nie wychodzi w ogóle z domu.
Bo chyba nie twierdzisz że Morelli przekupił wszystkich paparazzi na świecie i odkupuje wszystkie fotki jakie są robione Robertowi przez amatorów ? ;-)

A już bardziej serio to mam dziwne wrażenie że rozmawiam z mało dojrzałym nastolatkiem który brak śmiałości w realu np do płci przeciwnej rekompensuje sobie bezgraniczną i bezkompromisową miłością platoniczną do swojego idola.
Mam tylko nadzieję że nie masz w domu ołtarzyka z Kubicą. ;-)

Konrad pisze...

Ale przecież naprawdę sytuacja z Kubicą jest wręcz kalką z pierwszych dni i miesięcy po zniknięciu MJ'a. Przecież u MJ'a pojawiały się doniesienia, ze widziano go np. w Australii, Indiach, Afryce itp, praktycznie na całym świecie. Tak samo z Kubicą. W poprzednim poście ktoś napisał,ze Robcio jest prawdopodobnie w Anglii, Hiszpanii (nb. znowu zbieżność z MJ'em: domyślano się Hiszpanii po zmianie słowa w piosence na Memoriale w Staples: oryginalnie było pain a na Memoriale wystąpiło painS (z dodanym S na końcu) więc po przestawieniu wychodziło Spain - Hiszpania), USA itp. więc sytuacja identyczna. W obu przypadkach mamy tylko doniesienia słowne, bez fotek.
W sprawie MJ'a tez tak samo jak u Roberta podawano, ze wróci, podawano nawet konkretne daty (tak jak u Roberta - np. na GB Brazylii'11). daty te u obu mijały bezskutecznie, podawano nowe, które tez przemijały bez skutku. I w obu przypadkach fani wierzą w powrót swojego idola.
Powtarzam, nie wierzę juz w hoax od momentu uwięzienia mojego imiennika, Konrada Murray'a. Sprawę MJ'a daję tylko i wyłącznie dlatego bo mnie zadziwia ta identyczność. Tylko dlatego.
PS. Dziękuję KAT za obronę. :)))
.

Piotrek pisze...

Oj tam Kat.
Chodzi mi o to, że skoro ukrycie się Roberta przed światem zostało zaplanowane wczesniej, to może teraz skutecznie się ukrywać przed różnego rodzaju paparazzimi i innymi wścibskimi "dziennikarzami". O to mi cały czas chodziło.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Mateusz Cieślicki pisze...

Konrad - przestań proszę porównywać zachowanie Roberta z tym co gadali ludzie po ŚMIERCI Michaela Jacksona. To dwie różne sprawy. Jeżeli chcesz być tu publikowanym to hamuj swoje głupie teorie. Robert żyje i ma się dobrze, Michael umarł niestety i daj mu spokój.

Mateusz Cieślicki pisze...

Ja powtórzę tylko, że nie chciałbym aby to ukrywanie przyniosło negatywnych skutków dla Roberta. Bo na przykład sytuacja nie jeżdżenia na szczegółowe badania stanu kości w obawie przed cyknięciem fotki byłaby - mówiąc wprost - głupotą. Mam nadzieję, że do takich sytuacji nie dochodzi...

Piotrek pisze...

Mateusz, Robert to rozsądny człowiek. O co Ty go podejrzewasz?

Szybkiego powrotu na tor Robert

Kat pisze...

Konrad.

Nie broniłem Ciebie jako orędownika jakichś bzdetnych teorii ale wyraziłem swój niepokój wobec ataku Arofa na normalnie wyglądający Twój post z 10.02.

A czy mamy do czynienia z mistyfikacją okaże się jak wygasną wszystkie kontrakty reklamowe Kubicy.

Konrad..zamiast Kubicy weź na widelec Whitney Houston ;-)

Kat pisze...

Piotrku...Nie da się ukryć przed paparazzi i "wścibskimi dziennikarzami" jeżdżąc na rehabilitacje.
Nawet jakby wychodził z domu ubrany w jutowy worek to byłyby zdjęcia Kubicy w worku.

Skoro nie ma zdjęć to nie wychodzi z domu. A w rehabilitację w domu nie wierzę.

Piotrek pisze...

A skąd wiesz, czy Robert mieszka u siebie? Może po akcji z lipca wynajął dom w jakimś innym miejscu?

Szybkiego powrotu na tor Robert

Piotrek pisze...

Nie wydaje mi się to takie oczywiste.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Kat pisze...

Nigdy nie twierdziłem że mieszka u siebie w domu. Może u siebie w domu, może gdzie indziej. Naprawdę nie doceniasz mediów, paparazzi. W dzisiejszych czasach NIKT nie ukryje się na ziemi. Gdziekolwiek by przebywał wiedziano by o tym.

Zawsze można powiedzieć że Kubica mieszka w klinice gdzie przechodzi rehabilitację tylko czemu Morelli twierdził że Robert złamał nogę przed domem ;-)
Zauważyłem że bezwzględnie ufasz w prawdomówność Morellego więc nie możesz wątpić w to stwierdzenie ;-)

Piotrek pisze...

A kto powiedział, że w Pietrasanta? Może przeglądnij moją rozmowę z Kat?

Szybkiego powrotu na tor Robert

Bartez pisze...

Heh Robert ma dom w Pietrasanta i mieszka w innym wynajętym domu w tej samej miejscowości? Gdzie tu logika

Bartez pisze...

No dobrze, ale wszystkie gazety, portale itd. W zasadzie każde źródło, nawet M.Sokół pisał, że to wydarzyło się w Pietrasanta. Oni się mylą a Wy dwoje macie racje?

kopeckyFAN pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Piotrek pisze...

Pisali też, że stało się to przed domem. A skoro miało się to wydarzyć w Pietrasanta to Robert wyszedł na zewnątrz, a paparazzi go nie złapali.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Bartez pisze...

No tak :) przekonałeś mnie...

KopeckyFan napisał :D potem usunął komentarz. Dobrze, że anonimowi nie mogą pisać bo już byłaby wojna czy to przypadkiem nie był przypadkiem Robert..

Kat pisze...

Piotrek ;-)

Uważasz że tylko raz Kubica wyszedł z domu ?
Tym razem zgadzam się z Tobą.
Paparazzi nie złapali dotychczas Kubicy bo tylko raz wyszedł z domu i niestety złamał nogę.

Piotrek pisze...

Właśnie uważam, że wychodził więcej razy, a i tak go nie złapali.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Arof pisze...

No i widzisz Kat - broniłeś i masz. Kolega się zaczął rozkręcać w wiadomym kierunku. Gdyby można było znaleźć choć jeden wpis Konrada bez odniesień do śmierci Jacksona, Twoja obrona byłaby zasadna. Natomiast on, mimo wielu próśb gróźb i nagabywań, po prostu chyba inaczej nie potrafi. Nie chodzi o to, czy pada nazwisko Jacksona, czy Senny, chodzi jedynie o mieszanie jakichś odrealnionych pierdół z twardą rzeczywistością. Brakuje jeszcze, żeby się zbiegli ludzie z Fundacji Nautilus i zaczęli twierdzić, że Roba z pewnością porwało UFO, bo przypadek podobny do historii Travisa Waltona. Ten jego niby normalny, lecz nie pozbawiony MJ-a wpis, to było jedynie preludium.

bartekd pisze...

Zauważyłem , że liczba merytorycznych wpisów na blogu jest odwrotnie proporcjonalna do ilości "sprawdzonych" wieści z obozu Roberta. Zgadywać oczywiście można, tylko nic z tego nie wynika. Czy mieszka u siebie, czy w wynajętym domu; czy w Pietrasanta, czy na Marsie...Niech mieszka gdzie chce, ale wnioskować na podstawie braku skutecznych "ataków" paparazzi, że nic nie robi, nie jeździ na rehabilitacje, tylko obżera się czipsami przed telewizorem, to lekka przesada. Żeby była jasność - nie jestem bezkrytycznym wielbicielem wszystkich poczynań Kubicy. Mnie też brak jakiegokolwiek kontaktu z kibicami BARDZO w...

Czarnysmok pisze...

Jak by było wszystko dobrze to by się nie ukrywał, a wręcz przeciwnie.
Takie jest moje zdanie.

Guzior pisze...

Piszecie że się ukrywa ale jakoś Fakt potrafił bez problemu zrobic fotki i nakrecic filmik a w tym samym czasie żadne włoskie media nie kwapiły się do takich działań choć dostęp do RK był bardzo łatwy.

Piotrek pisze...

To jest też różnica między niektórymi naszymi, a włoskimi mediami.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Kat pisze...

Uważasz Piotrku że włoscy paparazzi mają rządową pensję ? ;-)
To czemu tropili dzień i noc córkę Berlusconiego aż złapali ją na Sardynii jak obściskiwała się z Pato kupionym zresztą przez w.w. do Milanu ? Mówiąc krótko wytropili piłkarza bzykającego córkę szefa.;-)

A zdjęcia z Villa Certosa z bunga-bunga premiera ?
Litości...media wszędzie są takie same.

Piotrek pisze...

Napisałem "niektóre". Wiadomo, że zawsze znajdą się wyjątki, w obie strony. W każdym kraju są Ci porządniejsi i mniej przyjemni.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Michał pisze...

Piotrek trochę Cię poniosło. Nie jestem jakimś wielkim, a nawet małym patriotą, ale podejście że co nasze to złe a co zagrabaniczne to lepsze mi się bardzo nie podoba. tu Kat ma rację, media wszędzie są takie same.

A co Kubicy to jest jeszcze jednak opcja, że wszystko co potrzebuje do rehabilitacji ma w domu, w końcu jeżeli to co pokazali w Fakcie to Jego dom, to miejsca tam było wystarczająco dużo żeby zrobić salkę, przecież MJ jak niby umarł to też miał salkę w domu.

Piotrek pisze...

Przecież ja nie twierdzę, że wszystko co polskie jest złe. Naprawdę nie chcecie tego zrozumieć? Napisałem "niektóre".
Ale i tak twierdzę, że we Włoszech Robert ma większy spokój niż miałby w Polsce. Tam po prostu jest inna mentalność. Kiedyś gdzieś słyszałem taką opinię: My, Polacy jesteśmy nauczeni kombinować. Zostało nam to jeszcze z czasów PRL. Trzeba było umieć się ustawić, teraz też trzeba. I wziąść ile się da. I całkowicie zgadzam się z tym zdaniem. Myślę, że zostanie nam to jeszcze przez jakieś 2-3 pokolenia. Włosi mają zupełnie inne podejście.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Radko pisze...

Już nabrałem trochę dystansu, co do terminu powrotu i informacji na temat Roberta. Sprawa jest prosta, trzeba czekać. Oczekuję w spokoju na pozytywne informacje i Wam radzę to samo, aby nie wkręcić się za bardzo w ten wir.

Bartez pisze...

Obyś się mylił Piotrku i zostało nam to wiele pokoleń...

Poza tym uważam, że brak zdjęć czy filmów Roberta z ukrycia nie jest efektem bierności włoskich paparazzich. Praca taka sama na całym świecie. Z tego żyją i tutaj nie można mieć skrupułów.

Kubala pisze...

Taaaa, typowe dla narzekających Polaków..."na zachodzie to lepiej", "w innym kraju to nie do pomyślenia". Ręce mi opadają na brak wiedzy o świecie, a właściwie o ludziach innych nacji. Tak się składa, że na własne oczy widziałem różne rzeczy w krajach europy zachodniej i nie uważam żeby Polacy byli w czymś gorsi i żeby musieli się czegoś wstydzić. A akurat Włosi są strasznymi plotkarzami, emocjonującymi się np. życiem prywatnym gwiazd tamtejszego futbolu... Skończmy z tym malkontenctwem na temat Polaków. Pozdro.

jarosake pisze...

Berluskoni był ścigany przez paparazzi bo miał wrogów - taka antyreklama. Innych ścigają na własne ich życzenie - od taka reklama.
Robertowi raczej nikt źle nie życzy a sam obiektywów raczej unika - więc dziwić się nie trzeba że fotek brak.
Niektórzy tutaj media (paparazzi) przeceniają.

jarosake pisze...

@Kubala
Ale akurat sam Robert się kiedyś podśmiechiwał, że woli mieszkać we Włoszech bo tam nie boi się biegać w środku nocy po parku, a u nas pewno dostałby w czambuł :) True Story!
Tak więc chyba według Robsa na zachodzie jednak inaczej

Piotrek pisze...

Co kraj to obyczaj:-)

Szybkiego powrotu na tor Robert

Bartez pisze...

No tak u nas trzeba wiedzieć gdzie można pobiegać w nocy bezpiecznie ale i tak niczego nie można być pewnym ;) Chociaż gdybym miał wybierać pomiędzy apartamentem w Monako a willą w Polsce raczej nie byłby to główny powód mojej przeprowadzki :D:D

Kubala pisze...

Dobra juz nic nie mowie:)

Kat pisze...

jarosake uważasz że paparazzi sami z siebie urządzili polowanie na Berlusconiego ? hehe. Jak jest kasa to paparazzi wezmą ją za zlecenie niezależnie od kogo, czy z redakcji brukowca, przeciwnika politycznego ofiary czy zazdrosnego męża. To zawód szczególnie wyzbyty z wszelkich zasad moralnych.
Twierdzenie że paparazzi we Włoszech są wykorzystywani wyłącznie do robienia zdjęć przez wrogów jest śmieszne.

Poza tym nie znam narodu bardziej rozsmakowanego w plotkach i właśnie spektakularnych akcjach paparazzi.
To jeden z nielicznych krajów gdzie fotka gwiazdy złapanej przez fotoreportera upskirt, downblouse, braless, pokies, see-troughs etc. urąga do wagi pozwalającej na oznajmienie tego w głównych wiadomościach. Nikogo to nie razi bo to są właśnie Włochy.

daniel pisze...

czesc wszystkim jestem fanem Roberta i zycze mu szybkiego powrotu do zdrowia i do scigania sie, ale nie sadzicie ze jest cos nie tak , dziennikaze potrafia wysledzic kazdego zrobic zdjecie napisac cos nawet jesli jest to niekoniecznie prawda. w tym przypadku jest kompletna cisza i to dosc dlugo ,wszystko co sie pojawia w mediach to sa tylko spekulacje.Od okolo miesiaca codziennie sledze wszelkie newsy na ten temat a tam nic i w sumie nie wiem co o tym myslec czy jest tak zle? (oby nie) miejmy nadzieje ze niedlugo sie dowiemy.

Seweryn F1 pisze...

@Konrad - nie wiem jakie leki bierzesz, ale daj na miary n aswojego lekarza:) też chcę:) pozdrawiam
ps. ale masz jazdy chłopie:)

marcinos pisze...

Konrad,weź się za branże filmową,sukces murowany:)

Piotrek pisze...

No jazdy są niezłe. A jeśli robi to na trzeźwo, to gratuluję wyobraźni. Pomyśl nad karierą pisarską.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Piotrek pisze...

@marcinos - nie widziałem Twojego wpisu. Aleśmy się wstrzelili.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Giuseppe pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Mateusz Cieślicki pisze...

Giuseppe (10:48) - dodałeś identyczny komentarz jak wczoraj KopeckyFan... tamten też został od razu usunięty przez autora...

Giuseppe pisze...

Niestety, minal rok od wypadku Kubicy. Ciagle nie wiadomo czy jego powrot do jakiegokolwiek sportu bedzie mozliwy. Wykluczam mozliwosc rychlego powrotu do Formuly 1. Sa rzeczy, ktorych czlowiek nie potrafi ominac, przeskoczyc. Cudow niestety w naturze nie ma. Co nie oznacza, ze jego powrot do sportow motorowych jest niemozliwy. Jesli nie Formula 1 to moze jakas inna seria sportow motorowych, np. WTCC lub DTM. Nie wymagajmy od niego zbyt wiele. Nalezy pamietac o tym, ze nerwy lecza sie latami. I tak, to prawda, ze w 2011 roku Elvis Presley byl czesciej widziany niz Kubica. Z pewnoscia jednak nie ogranicza Roberta zadna klauzula w kontrakcie z Lotus Renault - ten kontrakt juz wygasl i nie ma nic wspolnego z jego absencja w mediach. Nieobecnosc w mediach oraz "ukrywanie sie" nie jest stylem bycia - zapewniam Was. Co to oznacza? Depresja, stany pourazowe lub strach, ze ktos moze go zobaczyc z kulami? Zostawiam to do indywidualnej oceny. Pamietac trzeba, ze to nie Kubica rozdaje karty i nieobecnosc w mediach moze mu tylko zaszkodzic. Zaden z zespolow nie podpisze kontraktu z Kierowca niesprawnym fizycznie. Wszelkie plotki o wspolpracy z Ferrari nalezy wlozyc niestety na polke miedzy opowiadanie o Kubusiu Puchatku, a opowiadanie o Muminkach. Poki co, proponuje wypatrywac oficjalnych informacji w tej kwestii, straniac tym samym od plotek.
Reasumujac: wykluczam opcje powrotu Kubicy to jakiegokolwiek sportu motorowego w 2012 roku. Powrot w roku 2013 jest optymistyczna prognoza. Czy to bedzie Formula 1? Tego nikt nie wie.

Giuseppe pisze...

@ Mateusz Cieslicki

Tak, to prawda.
KopeckyFAN to moje pierwsze konto, ktorego nie uzywam. Zalozylem go w Styczniu, by moc sie wypowiedziec na blogu.
Niedawno dowiedzialem sie, ze takiego samego nicku uzywal Kubica - dlatego przestalem go uzywac, by nie robic zamieszania. Sam jestem fanem Jana Kopeckyego.
Coz, jakby nie patrzec, "KopeckyFAN" nie jest zarejestrownym znakiem towarowym, a ja nigdzie nie twierdzilem, ze jestem kims kim w rzeczywistosci nie jestem. Mam racje? ;)

Mateusz Cieślicki pisze...

OK, dziękuję Ci za wyjaśnienie, chciałem po prostu poznać sprawę. Dziękuję.

PS Słuchajcie, tutaj jest link dla posiadaczy kont pocztowych na wp.pl: https://openid.wp.pl/?ticaid=1defc

gdyby ktoś chciał komentować bez zakładania konta na bloggerze.
Pozdrawiam

Piotrek pisze...

Petrov za Trulliego w Caterhamie. Wiem, że to nie związane z Robertem, ale ciekawa informacja.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Mateusz Cieślicki pisze...

Hit proszę Państwa!

http://mcformula.blogspot.com/2012/02/witalij-pietrow-kierowca-caterhama.html

Giuseppe pisze...

Pierwszy raz od 43 lat nie bedzie w stawce zadnego Wlocha.

Konrad pisze...

Mateusz!!!!! Dlaczego mój post został wykasowany przez Ciebie???!!! Zastosowałem się przecież by nie pisać o Jacksonie, tam było o nim minimalnie!!!! Dałem pod dyskusję wersje z protezą ręki i z paraliżem ręki prawej i/lub prawej nogi w wyniku ostatniego upadku Roberta. To przecież nie jest o MJ'u a jest jak najbardziej o Robercie. Uwzięliście się na mnie???

Mateusz Cieślicki pisze...

Nikt się na Ciebie nie uwziął, a twój komentarz został wykasowany właśnie przez forsowanie tez o protezie.

marcinos pisze...

Znowu wygrała kasa,przykre to.

Konrad pisze...

Mateusz,IMO powinienem TYLKO ZEDYTOWAĆ mojego posta i OSUNĄĆ fragmenty o MJ'u i believersach a tą część dot. KUB zostawić!!!! Przecież cały post nie zasługuje na wywalenie do kosza!!!

Mateusz Cieślicki pisze...

Konrad, to nie działa tak, że jak nie napiszesz o MJ to już wolno pisać Ci wszelkie bzdury.

Konrad pisze...

A skąd wiesz, ze to na miliard % żywa, włąsna Roberta ręka, Mateusz??!!! Skąd ??!!! Daj mi dowody na to, obal moją hipotezę a nie tylko nie bo nie!!!!

Piotrek pisze...

Tu nie chodzi o słuszność Twojej hipotezy, czy nie. Człowieku, naprawdę nie rozumiesz, czy tylko udajesz takiego ciemnego?

Szybkiego powrotu na tor Robert

Mateusz Cieślicki pisze...

To Ty tutaj sugerujesz coś, co jest sprzeczne z ogólnie przyjętą wersją wydarzeń więc dowody należą do Ciebie. Takie Twoje zdania nie są warte komentowania. Nie lubię miłośników takich teorii spiskowych, prosiłem Cię abyś nie komentował na blogu w ten sposób, szkoda, że nie chcesz się zastosować.

Karol pisze...

Jak przeczytałem o Pietrovie to pomyślałem że faktycznie F1 schodzi na dno... niestety;<

Dawid pisze...

@konrad

"Ciężar dowodu ciąży na tym kto twierdzi, a nie przeczy." Zapamiętaj sobie dobrze tą zasadę, wypisujesz teorę z kosmosu i wmawiasz nam że mamy Ci dać dowód że tak nie jest. Jestem prawnikiem i zazwyczaj przeciwdowód muszę przeprowadzić w momencie kiedy ktoś daje twierdzenie poparte DOWODAMI (z dokumentów, świadków itd.)

Kubala pisze...

@Karol a to pierwszy raz dzieją się takie rzeczy???

Karol pisze...

Kubala no niby nie, ale akurat on mnie zaszokował... Tym bardziej że ostatnio Trulli jeszcze wypowiadał się że będzie testował razzem z Caterham'em...

Piotrek pisze...

Historia z Petrovem to blamaż. Widać, że Caterham czekał tylko na to, żeby znaleźli się jacyś sponsorzy. Szukajmy reklam rosyjskiej wódki na ich bolidach.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Mateusz Cieślicki pisze...

PS Dyskusja o tym toczy się tez na mcformula, ale tu powiem, że Trulli już od jakiegoś czasu był do "odstawki" kontrowersyjne może być tylko zastąpienie go przez Pietrowa.

Karol pisze...

Mam pytanie, gdzie mogę znaleźć te wyścigi F1 z dawnych lat na You Tube?

marpit1976 pisze...

Link do filmów z wyścigów od 1970 r. http://f1tv.co.cc/?year=2009&play=1242929101

Konrad pisze...

Mateusz, OK, jak do mnie należy ciężar dowodu to proszę. Dla mnie jest jasne to po UKRYWANIU W KIESZENI DŁONI PRAWEJ NA FOTKACH. Gdyby to była prawdziwa, żywa, jego własna ręka niesprawna to czemu kieszeń ją podtrzymuje a nie np. TEMBLAK ?? Poza tym nie widzę powodu dla którego Robcio nie miałby jej mieć na wierzchu np. tylko zgiętej w łokciu lub zupełnie w łokciu wyprostowanej. Ukrywanie to dla mnie dowód byśmy nie rozpoznali czy to prawdziwa dłoń czy proteza, bo protezą nie ma co się chwalić. Poza tym ja na tym widocznym fragmencie dłoni nie widzę żadnych ran, jest gładziutka, własnie jak proteza. CBDU - co było do udowodnienia. Koniec dowodu.

Mateusz Cieślicki pisze...

Konrad - to niczego nie dowodzi. Tak jakby jedyną przyczyną trzymania ręki w kieszeni było posiadanie protezy. Proszę Cię - mnie nie przekonasz takimi argumentami. Proszę Cię, rozwijaj swoje chore wizje gdzie indziej, tu nie ma dla nich miejsca.

Piotrek pisze...

Konrad, Twój dowód opiera się tylko na Twoich chorych wizjach. To żaden dowód. Nie wiem w jaki sposób widziałeś rękę Roberta, skoro dłoń schowana jest w kieszeni, a resztę przykrywa bandaż. Może sobie wymyśliłeś nowe zdjęcia Roberta i teraz wierzysz, że sa one prawdziwe?

Szybkiego powrotu na tor Robert

Karol pisze...

@Konrad tutaj masz dowód że dłoń nie jest gładziutka...

Karol pisze...

http://sport.interia.pl/galerie/formula-1/robert-kubica-i-jego-kariera-w-formule-1/zdjecie/duze,1557989,2,0

marpit1976 pisze...

Konrad "dowody" są na żywą dłoń (ZDJĘCIA FAKTU Z CZERWCA)koniec głupiej dyskusji

Magelot pisze...

@Konrad
To się zagalopowałeś z wątpliwościami - aż po horyzont fikcji.
Oto kilka argumentów, które obalają twoja teorię:
1. (UWAŻAM TO ZA KIEPSKI ŻART I ZAKŁADAM CZYSTO HIPOTETYCZNIE) Gdyby Robert miał protezę, to oznaczałoby, że oczywiście nie udało się uratować ręki, a tym samy straciłby ją na początku, jeszcze podczas pobytu w szpitalu, a nie po długie rehabilitacji. MIT
2. Gdyby tak było jak napisałem w 1), to Eric wiedziałby o tym od samego początku i nie byłoby ŻADNYCH możliwości na powrót do F1, stąd też wiedzielibyśmy o tym od razu.
3. W drugiej połowie roku Fakt opublikował zdjęcia, gdzie widzimy rękę zabandażowaną i bardzo grubą w okolicach, ale poniżej łokcia. Wiemy też z ostatnich wypowiedzi osób z obozu Roberta (w tym Morelli, lekarze), że w połowie ubiegłego roku Robert miał za sobą jazdy samochodem osobowym. Wygląda na to, że Robert chciał uwolnić się od kontraktu z LR i stąd ściemnianie z operacjami i komplikacjami (w tym nerwów w łokciu). Po tak dużych urazach są potrzebne operacje plastyczne/kosmetyczne, aby np. uzupełnić brakujące fragmenty skóry. Wg mnie tamte zdjęcia (duże zgrubienie pod bandażami), to nie stabilizator zewnętrzny, lecz balon pod skórą w celu jej rozciągnięcia i uzupełnienia brakujących fragmentów poniżej i w okolicy łokcia. Tak samo operacja poprawienia/usunięcia śruby w nadgarstku w rzeczywistości mogła być kosmetyką w okolicy nadgarstka właśnie.

Podsumowując, Robert nie pokazuje się, bo musi uwiarygodnić swoją oficjalną wersję przed LR i zapisami kontraktowymi. Zresztą Eric mówił: "Jeżeli Robert nie będzie jeździł w naszym zespole, to nie będzie jeździł w żadnym w sezonie 2012". Jest lepiej niż głosi oficjalna wersja, ale ze względu na Lotus (wcześniej LR) sprawy nie mogą się toczyć inaczej. Stąd też dziwny wypadek (o ile był faktycznie) ze złamaniem nogi w tym roku, pobyt w innym szpitalu (finansowanym przez Ferrari) a nie w klinice, w której go prowadzili.

marpit1976 pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
marpit1976 pisze...

Dla potwierdzenia moich (dowodów) dodaje linka ze zdjęciem. Protezy raczej nie widać. Kolego KONRAD czas zastanowić się nad protezą ( mózgu , taki żarcik :-)) http://sport.fakt.pl/Kubica-Druty-stercza-mu-z-reki-Nowe-zdjecia,galeria-artykulu,133021,11.html

Mateusz Cieślicki pisze...

Konrad - powtórzę - uważam, że jesteś osobą niezrównoważoną i nie życzę sobie Twoich komentarzy na blogu. Miej trochę szacunku do samego siebie i nie pojawiaj się tam, gdzie Cię nie chcą.
Żegnam.

Magelot pisze...

Na zdjęciu, do którego link umieścił Karol widać, że bandaż przylega do reki, nie ma dużego zgrubienia, za to widać wyraźnie wystające pręty stabilizatora.

Giuseppe pisze...

Po raz kolejny powtarzam: kontrakt Kubicy z Lotusem wygasl z koncem 2011 roku. Tym samym wygasly wszystkie umowy w niej zawarte. Kubica nie musi juz nic nikomu uwiarygadniac. Usprawiedliwianie nieobecnosci Kubicy w mediach zapiskiem w kontrakcie jest absurdem, poniewaz kontrakt ten go juz nieobowiazuje. Nie doszukujcie sie sensacji tam, gdzie jej nie ma.

anwod pisze...

Mateusz a co to cenzura i acta w jednym? Niech chlopak pisze na co ma ochote, niech troluje. Zakladam ze stali bywalcy sa madrzejsi i nie beda wchodzic w dyskusje. Ignorowac i tyle. Jest takie powiedzenie....sprowadzi cie do swojego poziomu i wygra doswiadczeniem. I wszyscy sie na to lapiecie:-)

Piotrek pisze...

Bo zależy nam na poziomie tego bloga i dyskusji tutaj. Najpierw będzie jeden, a później zlecą się wszyscy po koleji i już nie będzie można tego odwrócić.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Mateusz Cieślicki pisze...

anwod - nazywaj to jak chcesz, ale nie chcę aby tu ktokolwiek pisał o protezach Roberta...

anwod pisze...

Nie karmic trola to zdechnie z glodu!

marcinos pisze...

Giuseppe,proszę abyś przedstawił wszystkie zapisy jakie były w kontrakcie między LRGP a Robertem.

Karol pisze...

dajcie już spokój z tymi kontraktami... Czekajmy cierpliwie na nowe info o Robercie nawet na to które ukaże się dopiero za 2 miesiące;p

robo-tabu pisze...

@anwod

Nie zdechnie. Akurat Konrad należy do hardkorowców i lubi powracać ze swoimi wizjami regularnie, bo może akurat trafi się ktoś, kto go nie zna i komu spodobają się jego teorie.

Czytelnicy, którzy go dobrze znają wiedzą, że nie ma sensu wdawać się w dyskusje...

Mnie zastanawia tylko dlaczego Meduza zamilkł. :p Był znośny, ale Konrad to przegięcie!

Giuseppe pisze...

Nikt zdrowy na umysle nie podpisalby kontraktu, w ktorym istnieje klauzala o tym, ze jesli kontrakt wygasnie, kierowca nie moze podpisac kontraktu z innym zespolem. Znaczyloby to, iz kontrakt defacto nie wygasl, a nadal obowiazuje, co tym samym jest sprzeczne z sama definicja kontraktu, ktory przeciez juz wygasl.

Mateusz Cieślicki pisze...

W kwestii kontraktu zgadzam się z Giuseppe - umowa z LRGP już wygasła i nie ma co wracać do tematu.

szakuŁ pisze...

No to Jarno się pewnie zdziwił. A już miałem nadzieje że nie będę musiał oglądać wyczynów Pietrova, ale niestety kasa robi swoje.

Konrad pisze...

Mateusz, powiem Ci 1-dno: zachowałeś się zupełnie jak Adminka i userzy portalu mjzyje.pl !!!! Też mnie wywalili na zawsze stamtąd tylko dlatego, że śmiałem mówić i głosić, że MJ nie żyje i za to, że na tamtejszym czacie no i forum nie pozwalałem się obrażać, wywalać moich postów a inne o wiele durniejsze, głusze niż moje zostawiać bo to pisał ,,ktoś z paczki''!!! Tak nie można. W ten sposób tu i tam tworzy się klub wzajemnej adoracji, klakierowanie i przyklaskiwanie sobie !!!
P.S. Jestem ciekaw bardzo czy gdy (odpukać) KUB ogłosi zakończenie kariery i powie oficjalnie, ze ma protezę prawej dłoni to czy Mateusz zamieścisz tu oficjalne przeprosiny dla mnie i czy inni też tu to zrobią. IMO: szczerze wątpię. Umiecie tylko ujadać. :(((

krzysiek468 pisze...

@Konrad
Czy według Ciebie na tych zdjęciach http://sport.fakt.pl/Robert-Kubica-po-wypadku-Tylko-u-nas-zdjecia-z-rehabilitacji-polskiego-kierowcy-formuly-1-Roberta-Kubicy,galeria-artykulu,106167,1.html Robert ma protezę? ...

Piotrek pisze...

krzysiek, nie odpowiadajmy mu. Obraził się, niech stąd idzie.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Karol pisze...

Nie na temat ale znalazłem filmik z kokpitu nowego Mercedesa WO3
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=oTr-G6F1XTc#!

Ewa pisze...

Po co dyskutujecie z Konradem ?.Mam wrażenie, że się z Was nabija.

mF1 pisze...

http://www.dailymotion.com/video/xda0im_www-f1talks-pl-wywiad-z-robertem-k_sport

grzegorzd92 pisze...

mF1... świetny link... Nigdy nie widziałem tego wywiadu. Zrobiony jest pomysłowo, na luzie i pokazuje jaki Robert jest na codzień... REWELACJA

Piotrek pisze...

A ja widziałem go wcześniej już kilka razy. Ale naprawdę dobry. Dzięki, mF1, że go przypomniałeś.

Szybkiego powrotu na tor Robert

mF1 pisze...

ja go widziałem kilka razy ale bez napisów i nie do końca wszystko rozumialem

robo-tabu pisze...

Kurcze, ta końcówka wywiadu trochę smutna...
Robert wie, że mając więcej szczęścia oraz wsparcie zespołu osiągnąłby więcej w sezonie 2008. To był naprawdę dobry czas dla niego.

No i słowa o BMW, które zakazało mu rajdów. Ech... Nie było to dobre, ale teraz też nie jest fajnie. Oczywiście nie mam za złe, że startował w rajdach. Spotkał Roberta nieprawdopodobny pech, nie wiem dlaczego los mu tak krzyżuje plany, ale cały czas coś...

Mam nadzieję, że Robert nie rozpamiętuje wydarzeń sprzed roku. Wiadomo, jest to osoba MEGA mocna psychicznie, ale naprawdę nie wiem czy to możliwe, by znieść aż tyle.

Trzymam kciuki za Roberta. Mam nadzieję, że pojawi się jakieś info od menadżera w najbliższym czasie, bo sytuacja nie wygląda za ciekawie.

riko pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
riko pisze...

Cześć! Robert stracił to co kochał w chwili wypadku a właściwie gdy uświadomił sobie jak poważne ma obrażenia.Prawdopodobnie jest nadal. druzgotany psychicznie. Sam potrzebuje pocieszenia i nie będzie pocieszał kibiców z całego świata.A dlaczego?A co jeśli nie może!Obowiazują go nadal. umowy które podpisał w 2010,np..z Lotto. Robert jest ciągle twarzą totalizatora.Przecież nie mogą ogłosić że zakończył karierę.Kampania z byłym kierowcą F1 nie ma sensu,co innego z walczącym o powrót sportowcem. Podpisał umowę,pobiera albo pobrał wynagrodzenie i wywiązuje się z umowy.Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze.Morelli mówi to co powinien,Robert nie mówi nic.Wielu ludzi pomaga mu podtrzymywać nadzieje i udziela wywiadów lub komentuje.Zazwyczaj są to niedomówienia lub plotki. Gerber, Ferrari, zaprzyjaźnieni dziennikarze itd..Pewnie dogadał się ze sponsorami na ta szopkę bo nie sądzę żeby ich oszukiwał. Brak jakichkolwiek rozmów z poprzednim pracodawcą (Renault)?Wiedział że Boulier nie będzie brał w tym udziału. Doszukujemy się w każdym geście lub słowie nadziei że będzie wielki powrót.Myślę że gdyby taka szansa istniała to ktoś by nam kibicom to powiedział.Współczuje mu i życzę powrotu do normalnego życia.

Piotrek pisze...

@riko - wiele osób już mówiło, że Robert wróci do ścigania w F1.
mF1 - wczoraj nie zauważyłem, że tam są napisy po polsku. Czyli tego filmiku z napisami też nie widziałem. Dzięki wielkie, że go tu wrzuciłeś.

Szybkiego powrotu na tor Robert

PiotrF1 pisze...

Szybkiego powrotu do zdrowia Robert!

PiotrF1 pisze...

Fajny filmik pierwszy raz go widziałem :) dzięki mF1

anwod pisze...

Naprawde fajny wywiad na pelnym luzie. Zastanawiam sie dlaczego nikomu z naszych dziennikarzy nigdy nie udalo sie pogadac w taki sposob. Zawsze jakos tak sztucznie z durnymi pytaniami. Nawet w wywiadach Sokola nie ma takiego luzu,,usmiechu, zabawy.
Ale mi brakuje informacji o Robercie. Ogladam wyscigi z lat poprzednich z pelnym wzruszeniem. Ciezko z tym wszystkim i do tego brak informacji.

RP pisze...

@riko
Nie dowodów, że jest tak jak mówisz, ale nie ma, że jest odwrotnie. Myślisz, że lepiej w sytuacji, którą Ty zakładasz dać spokój (zapomnieć) Robertowi.
Uważam, że nawet w takiej sytuacji wiara w powrót Roberta do ścigania jest nadzieją, i dla nas i dla Niego.
Jeżeli, czyta pewno się podśmiewa, ale wie, że pamiętamy i mocno liczymy na Niego.

niewariat pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Arof pisze...

Ewa - jak sobie pocisnąłem po Konradzie "na dzień dobry" (w końcu nie można tak nagle przestać być mitomanem), to zebrałem baty. Choć może to mało eleganckie, ale jeśli się zapomni o natychmiastowym spuszczeniu wody, to zapach, niestety, pozostaje na długo. Nie, żebym czynił jakieś niestosowne porównania, ale sytuacja analogiczna.

Odnośnie Roberta - to chyba oczywiste, że nie może być już gotowy do powrotu, bo gdyby był, to po prostu by jeździł. Caterham wyrzucił Trullego na bruk, zastępując Witkiem. Przypuszczam, że gdyby Robert był gotowy, nie byłoby problemu z angażem. Widać, że można. Zakładam też, że lepszy sezon na torze choćby w MR, niż kolejny rok absencji. Logiczne, że rehabilitacja jest w toku, a na efekty przyjdzie poczekać. Nie liczyłbym jednak na sensacje typu zastąpienie Massy w trakcie sezonu, chyba, że budzenie się z ręką w wiadomym naczyniu jest naszym sportem narodowym. Zresztą moim zdaniem lepszym wyjściem dla Roberta byłby angaż w słabej stajni, gdzie przeciętne wyniki nie byłyby ewidentnie przypisywane formie Roberta, lecz również niedoskonałościom technicznym bolidu. Nikt chyba nie wierzy w to, że z dnia na dzień Robert w Ferrari będzie w stanie pojechać szybciej, niż Felipe. Na to potrzeba czasu i szefowie teamów zdają sobie tego sprawę. Ktoś kiedyś pisał o opcji z płatnymi testami w sauberze i uważam, że na ten rok to najlepsze wyjście, o ile tylko zdrowie pozwoli.

niewariat pisze...

To bardziej niż oczywiste że z zakończeniem kariery (tym oficjalnym) czekają aż wygasną kontrakty reklamowe. Być może cała ta szopka jest pod naciskiem LOTTO. Nie dziwię się Kubicy. Póki można ciągnąć kasę trzeba to robić. Później będzie już tylko gorzej.

Śmieszy mnie to że ci sami którzy piali że Robert wróci do zdrowia bo korzysta z najnowocześniejszych zdobyczy medycyny, najlepszych klinik i rzeszy specjalistów teraz mówią że Robert rehabilituje się w domu. ;-) Może i w garażu ma najnowocześniejszą klinikę rehabilitacyjną. Nie wiem skąd bierze się w ludziach taki pokład naiwności.

niewariat pisze...

Arof jak nie ma się argumentów by merytorycznie zagiąć Konrada to trzeba go zasypać inwektywami ;-) To twój sposób.
A selekcjonowanie wpisów by odpowiadały temu "co nie jest sprzeczne z ogólnie przyjętą wersją wydarzeń" jak napisał Cieślicki to już kpina ;-)

Mateusz Cieślicki pisze...

Wielu z Was dodaje po 2 komentarze - musicie mieć trochę więcej cierpliwości, bo wchodzą one z minimalnym opóźnieniem.
PS Testuję kanały RSS na blogu, ponadto niebawem pojawią się instrukcje dla chcących komentować mające im pomóc.

Co do filmiku, to od bardzo dawna jest on w dziale filmów z Robertem więc dziwię się, że niektórzy stali bywalcy jeszcze go nie widzieli :) Oczywiście w linku mF1 są napisy i to jest jego duża zasługa.

To jeszcze dodam, że w dziale filmów z Robertem jest drugi wywiad Roberta z tym dziennikarzem, w nieco podobnej formie :)

Tomy pisze...

Przestańcie już z tym lotto i ciągnięciem kasy. Gdyby z Robertem było źle, pewnie poszłaby oficjalna informacja. Poza tym, nawet by tego faktu nie utrzymali w tajemnicy - nie ma takiej opcji. Jak to sobie wyobrażasz? Robert bez ręki jak to niektórzy piszą, czy też z balkonikiem, a inni z zimną krwią będą darli pieniądze od innych? Nie ma takiej opcji. Lotto nie ma nic do tego i nawet nie mogą naciskać Roberta, bo to nie moralne, nie możliwe, a poza tym kontrakt Roberta uwzględniał na pewno wypadki i nieprzewidziane sytuacje. Nie wyobrażam sobie aby tego zapisku nie było w kontrakcie.

Gdyby było trochę lepiej jak źle, to pewnie Robert byłby nadal w obozie Lotusa, bo byłaby to jego ostatnia deska ratunku. Pewnie współpraca Erika z Robertem byłaby zdecydowanie lepsza. Z drugiej strony gdyby Robert chciał jeździć dla tego zespołu, wiedząc jednocześnie że wyjdzie z tego to także nie wzbraniałby się od Erika. Najwyraźniej nie chciał dla nich już jeździć.

Musi być b. dobrze i to kwestia czasu kiedy wróci. Poza tym, jak już było pisane wielokrotnie, Robert nie pokaże się na początku tego roku i to się sprawdza. Ja mu daję czas do czerwca, ale odezwie się pewnie wcześniej.

Piotrek pisze...

@niewariat - argumentów to Ty nie masz chłopczyku. Zastanawiaj się trochę więcej nad tym co piszesz, bo na takie brednie to miejsca szkoda.
Rozumiem, że nie wszyscy muszą wierzyć w szybki powrót Roberta, ale dziwi mnie, dlaczego wypowiadają się Ci, którzy twierdzą, iż już zakończył karierę? Czy nie widzicie tematu tego bloga? Może Wam pomogę: Stan zdrowia i powrót Roberta Kubica do F1. Lepiej?

Szybkiego powrotu na tor Robert

PiotrF1 pisze...

Robert może być już w bardzo dobrej formie już się nie stresuje rehabilitacją i wie że niedługo nadejdzie jego czas w F1 i ja myślę że tak jest. Uważam też że powrót do ścigania jest zaplanowany ze szczegółami i jest w to zaangażowanych kilka znaczących osób w F1 z Bernie Ecclestone na czele. Przemawiają za tym te strzępki informacji które do nas docierają jak również to że ze strony Roberta panuje cisza medialna bo tego wymaga sytuacja. Życzę wszystkim cierpliwości!

PiotrF1 pisze...

Te wszystkie teorie o niepowodzeniach są wyssane z palca i wprowadzają nerwową atmosferę a spowodowane brakiem informacji. Niepotrzebnie. Bądźmy dobrej myśli a Robert nas miło zaskoczy. Możliwe jest nawet to że zobaczymy go na GP Australii. Pozostaje nam czekać na oficjalne informację.

MorganF1 pisze...

Taka rzecz mi przyszła do głowy. Czy zakładając, że Ferrari jest w czarnej d..... z bolidem to jest coś czym będą w stanie przykryć ten fakt w pierwszych kilku GP i tym samym zyskać czas i trochę spokoju? Odpowiedź: tak - Robert, choćby tylko przypadkiem w garażu lub na chwilę przy stanowisku dowodzenia...

Zyga pisze...

Ile zła potrafi wywołać osoba, której nikt nie widział od ponad roku... dajcie se na wstrzymanie, idźcie lepiej na piwo, żyjcie a nie siedzicie na tym blogu i czekacie na info od kogoś, kto już dawno ma Was głęboko w dupie.

Piotrek pisze...

Tego zła nie wywołuje Robert...
Ktoś tutaj kiedyś dobrze napisał, że kariera Roberta i ogólnie F1 to część jego życia. Ja się całkowicie zgadzam z tym zdaniem. Dlatego pośrednio realizuję Twoje wezwanie.
A Robert nie ma nas w dupie. Nie musi mi specjalnie dziękować, że go wspieram. Jeśli nie chce nie musi mnie informować o postępach w rechabilitacji. Będę się bardzo cieszył, gdy wróci do ścigania w Formule 1, i tyle. Wystarczy.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Piotrek pisze...

@niewariat - bądź na tyle odważny i się pokaż w tym swoim realu. Myślisz, że mnie zastraszysz? Mylisz się koleżanko. Fajnie, że kończysz tę denną dyskusję, szkoda, iż nie masz na tyle odwagi, żeby powiedzieć mi to twarzą w twarz. Ale nie każdy jest honorowy, nie martw się. Napewno znajdziesz jakichś podobnych sobie. Jestes kozak, bo wiesz jak wyglądam, a nigdy Cię na oczy nie widziałem. Masakra.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Bartez pisze...

Piotrek,

każdy kto twierdzi, że Robert zakończył karierę (w tym przypadku wg Ciebie niewierat) ma swoje zdanie i wcale nie ma mniej argumentów od osób, które twierdzą, że Robert wróci za pare miesięcy do ścigania!!! Ba! Ma ich nawet więcej bo pojawia się coraz więcej wątpliwości a pozytywne informacje z drużyny Roberta skończyły się pół roku temu więc nie rozumiem dlaczego wykłócasz się tu z innymi i nie szanujesz tego, że ktoś może mieć inne zdanie...Daj sobie na wstrzymanie i nie wyzywaj nikogo tu lepiej na pojedynki twarzą w twarz bo jeszcze sobie problemów niepotrzebnych narobisz.

inwisibleman pisze...

Czy ktos wie kiedy zaczal sie 90 dniowy program o ktorym mowil Morelli ? Czy moze jeszcze sie nie zaczal i na czym ma on polegac ?

dzieki

Piotrek pisze...

@Bartez, nie wyzywam go. Gość od dłuższego czasu pisze tutaj w kółko to samo. Sam od siebie, niezaczepiany. Ja go nie znam, więc uważam, że to nie jest fair. Już wali mnie to, że obraża mnie, ale przywalił się też do mojego taty, który jest zupełnie niezwiązany z tym blogiem, ani Robertem. To bardzo nie w porządku.
Szanuję, że ktoś ma inne zdanie. Napisałem to wcześniej. Jednak irytuje mnie, gdy ludzie wchodzą tutaj tylko po to, żeby zdenerwować nas, którzy czekamy na powrót Roberta. Przecież jeśli w to nie wierzą, to po co wogóle tu wchodzą? Nie widzę innego powodu.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Arof pisze...

@niewariat - aaa to stwierdzenie "ogarnij się" jest inwektywą? Począwszy od definicji nie zauważam tu rzeczownika, lub przymiotnika. Co do argumentów - można i NALEŻY je stosować w stosunku do tych, u których istnieje jakakolwiek szansa na realne podejście do nich. Konrad czerpie z innych źródeł, delikatnie mówiąc, więc o jakich argumentach mówisz? Czy zdjęcia i filmik nie wystarczą? Co on ma na poparcie swoich chorych tez? Zresztą to nie blog o Konradzie, więc nie będę się więcej wdawał w te przepychanki. Dla mnie facet pieprzy, jak potłuczony. Dla ciebie równie dobrze może ja to robię, masz prawo tak myśleć, więc ciśnij sobie, na zdrowie. Ja pozostanę przy swoim zdaniu na ten temat.

inwisibleman pisze...

Oczekujac na odpowiedz na moje pytanie pozwole sobie wtracic swoje 3 grosze. Dziwi mnie irytacja kolegi Piotrka na to ze ktos nie wierzy w powrot Kubicy do F1 i jeszcze "smie" to glosno wyrazic. Jesli Kubica nie wroci do F1 to zawsze moze wrocic do zdrowia ktore pozwoli na spokojna egzystencje. Czy to forum jest tylko dla tych co slepo wierza w powrot na szczyt i to najlepiej z mistrzostwem? Sam mam sporo watpliwosci co do powrotu w ogole do zdrowia a nie uwazam sie za osobe persona non grata na tym blogu. Kolego Piotrku moze troszke za bardzo tu sie szarogesisz?
pozdrowionka

Bartez pisze...

Nie znam całej historii Waszej przepychanki a tego, że ktoś obraża Ciebie czy Twojego ojca oczywiście nie popieram. Uważam jednak, że niewierat ma swoje zdanie i jego wersja wydarzeń wcale nie jest niemożliwa, podobnie zresztą jak Twoja czy moja i każdego z nas (może poza Konradem :P). Ty nie bierzesz pewnych rzeczy pod uwagę ale inni, którzy oceniają sytuację na podstawie faktów mają solidne podstawy ku temu by twierdzić, że Robert już nie wróci do jazdy na najwyższym poziomie. A poza tym uważam, że to Ty jego sprowkowałeś nazywając go "chłopczykiem". W sytuacji gdy ta druga osoba ma świadomość z kim ma do czynienia a nie na odwrót to chyba nie ma co się dziwić, że Ci pojechał, ja też bym tak zrobił na jego miejscu gdybyś mnie tak nazwał.

T0mekS pisze...

Jak zwykle kłótnia i jak zwykle Piotrek w samym środku tajfunu. Nie wiem czy ten koleś ma jakieś problemy z osobowością ale wszczyna awantury z każdym kto ma inne zdanie i nie daj Boże jeszcze próbuje obstawić przy swoim. Spasuj Piotrek w końcu i uszanuj zdanie innych. Jak ktoś uważa że Kubica nie wróci to albo grzecznie użyj swojej wiedzy jeśli taką masz i która pozwala na twierdzenie czegoś wprost przeciwnego albo ugryź się w język.

Piotrek pisze...

Nie rouzmiecie. Każdy może mieć swoje zdanie, ale mnie denrwują wpisy osób, które twierdzą, że Robert już zakończył karierę, "ma swoich kibiców w dupie", itd. Skoro tak jest, są pewni tego, to po co tutaj to wypisują? Z prowokacyjnym tonem?

Szybkiego powrotu na tor Robert

meduza pisze...

Piotr,
zamilcz,
pograzasz sie tylko.

Bartez pisze...

A nie mają racji? Nie będę Ci pisał żebyś obalił ich teorie, poproszę Cię jedynie o udowodnienie swoich teorii poparte dowodami. Ciebie denerwuje takie gadanie bo jesteś napalonym fanatykiem Roberta i nie dopuszczasz do siebie myśli, że kariera Roberta jest skończona. Ja też bardzo chce powrotu Roberta ale mój optymizm jest bardzo umiarkowany bo w tej chwili bliżej mu do końca kariery niż do jazdy w takiej formie jak przed wypadkiem.

raione2000 pisze...

sorry ale Piotrek jest troszkę jak Ci ludzie z radia pewnego albo zwolennicy pis-u , którzy są fanatykami i jeżeli ktoś ma swoje zdanie, to trzeba go napiętnować, jak w ogóle śmie myśleć inaczej ten ktoś, innowierca ?!

Ja tez powoli zaczynam wątpić w powrót, bo jeżeli RK jest gotowy, to czemu zapadł się pod ziemie ?

- może żeby nie stresować Massy się nie pokazuje publicznie ?

a może nie chce denerwować byłego szefa ?

- dlaczego nikt mu nie zrobił fotki pod klinika ? ano bo pewnie już się nie rehabilituje w niej, może w domu, nie wiem

- dlaczego Morelli milczy ? ano bo nie ma nic nowego do przekazania zapewne

- dlaczego nie przekazał jakieś informacji z okazji ostatniej imprezy promującej krwiodawstwo ? zapewne, wszystko mu jedno już.

Wydaje mi się, ze RK tracąc możliwość ściągania musiał przeżyć to bardzo mocno, odcinając się od świata i powierzając stery Morelliemu, myślę, ze stal się obojętny na wiele rzeczy, bo nic już go tak nie cieszy jak wcześniej, dlatego zaszył się gdzieś, niestety rehabilitacja wyglądała obiecująco w początkowym stadium, chodzą plotki, ze stanęła w miejscu od pewnego czasu, bo jak napisał już Mariusz czy Mikołaj, najtrudniejsza jest końcowa faza, gdy pacjent odzyskał jako taka sprawność, ale nie może odzyskać pełnej sprawności, jaka była przed wypadkiem, fanatycy nie widza, ze ludzie związani z F1, mający zapewne większe doświadczenie i lepsze informacje od nas, mówią, ze jego powrót to wydarzenie na miarę cudu , pozdrawiam

Piotrek pisze...

Nie chodzi o to czy mają rację czy nie. Chodzi mi o te skrajne wpisy, niepoparte niczym. Już któryś raz piszę, że Ci, którzy mają inne zdanie są potrzebni. Bez nich nie byłoby dyskusji. Ale właśnie tacy, którzy piszą posty typu: "Robert zakończył karierę, jesteście głupcami, że na niego czekacie", są tu moim zdaniem niepotrzebni. Bo ten blog w tytule ma oczekiwanie i szukanie informacji na temat powrotu Roberta, czyli, czy mu się uda, czy nie.
Proszę, skończym już ten temat i porozmawiajmy o Robercie. Mateusz jak przyjdzie, to napewno się zdenerwuje, napewno wszystko wykasuje.
meduza wrócił (nie żebym tęsknił, czy coś), może chciałbym nam coś ciekawego powiedzieć?

Szybkiego powrotu na tor Robert

Piotrek pisze...

Kiedyś twierdziliście, że Sokół nic nie wie. Teraz mówicie, że jest związany z F1, więc wie więcej. To jak wreszcie?
Może Robert przestał z rehabilitacją, bo już jej nie potrzebuje? Taka opcja też jest możliwa.

Szybkiego powrotu na tor Robert

raione2000 pisze...

moze inaczej, bo Piotrek nie rozumie, daj nam argumenty za tym, ze Robert wraca , tylko takie, ktore sa powazne prosze

meduza pisze...

Mam podobne zdanie do Raione2000.
Im dluzej nie ma zadnych wiadomosci, im dluzej RK ukrywa sie, tym gorzej to wyglada i nie ma rozmowy ze moze byc inaczej.

T0mekS pisze...

Skoro Mateusz Cieślicki bez skrupułów nazwał Konrada niezrównoważonym to ja to samo mówię o Tobie Piotrek. Jesteś niezrównoważony psychicznie. Uważam że reprezentujesz bardzo szkodliwy typ fana który ma w domu, jak ktoś ładnie napisał ołtarzyk Kubicy a każde złe słowo w stronę Kubicy odbierasz bardzo osobiście. Ta sytuacja przypomina mi film Fan z De Niro. Ten poziom utożsamiania się z idolem graniczy z psychozą i bardzo lękam się o poczytalność Twoich działań w przypadku faktycznego zakończenia kariery Roberta.

Mateusz Cieślicki pisze...

1. Usunąłem trochę zbędnych komentarzy aby nie przekraczać liczby 200 - blogger nadal nie naprawił tej usterki, za co Was serdecznie przepraszam
2. Miałem okazję tylko pobieżnie przejrzeć Wasze komentarze bo jestem w podróży, ale już widzę, że będę miał sporo usuwania.
3. Piotrek i niewariat (szczególnie) - nie życzę sobie Waszych kłótni tutaj! To nie jest miejsce na to! Niewariat - nie życzę sobie mieszania personalnych sporów w życie bloga! Piotrek - Nie zawsze się z Tobą zgadzam, w sumie to nigdy nie podzielałem Twojego hiperoptymizmu, ale zawsze Cię lubiłem. Wiem, że gdy widzę komentarz Piotrka, to nie będę go musiał usuwać, bo zazwyczaj - choć kontrowersyjne w treści - były spokojne i szanujące innych. Proszę Cię, aby to się nie zmieniało. Podziwiam Cię, że nadal bronisz swoich racji i bardzo dzielnie znosisz słowa krytyki. Musisz jednak być trochę mniej pewnym przedstawianych przez siebie racji, bo niestety w sprawie Roberta nawet on sam wie niewiele.
4. Być może niebawem będzie można przeczytać pewien tekst wyrażający myśli "mniejszych optymistów" w sprawie Roberta.
5. Uspokójcie się do cholery!

meduza pisze...

Czy Wy naprawde juz zapomnieliscie o czym jest ten blog?
Przeczytajcie swoje komentarze.
Jesli nie ma nowych info, poprostu wstrzymujcie sie od pisania w kolko jednego i tego samego. Juz glowa boli od tego. Ja raz na ile wchodze, sprawdzam czy sa nowe wiadomosci, jesli nie ma, nawet nie czytam komentarzy, bo nie ma po co.
Radze poczekac na nowe info i dopiero zaczac dyskusje.
Teraz naprawde nie ma o czym pisac.

raione2000 pisze...

Dokładnie, zgadzam się w 100 % z TomekS, każdy chyba by chciał powrotu naszego idola, ale musimy przygotować się tez na najgorsze, z tego względu, ze nie mamy żadnych konkretnych argumentów za.

Odnośnie łączenia RK z ferrari, to ludzie Ci przede wszystkim próbują podnieść na duchu Roberta, bo wierzyć trzeba do końca, ze się uda, a nawet w dobrej wierze lekko naciągać fakty, by zmobilizować kogoś lub dać mu trochę pozytywnego wsparcia.
Sami zresztą powiedzieli, ze życzą Robertowi powrotu do zdrowia i normalnego funkcjonowania, a chyba wiedzę maja większa niż Wszyscy tu zebrani, bo jednak taka firma ma dostęp do informacji ( lekarze, pacjenci klinik, pracownicy ) , które są ciężko dostępne

gwiazdorPL pisze...

Ciekawy wpis Mateusz Cieślicki hehe. Ja jak widzę jakąś kłótnię na blogu to wiem że Piotrek tam będzie zawsze haha. raione2000 z 19:44 nie wiem czy zdajesz sobie sprawę ale trafiłeś w samą 10-tkę w pierwszym zdaniu swojego wpisu.

Radko pisze...

Może dobijemy do tych dwustu komentarzy i zobaczymy, co się stanie?

Piotrek pisze...

Argumentami za tym, że Robert wraca do ścigania są wypowiedzi Morelliego, Cecarelliego, Rossello i kilku innych ludzi. Mówili, że wszystko idzie w dobrą stronę, ale trzeba czasu. I to się sprawdza. Nikt nie odwoływał swoich słów, więc dalej jest tak jak mówili. Wiem, że sporo osób nie ufa w słowa przedstawionych przeze mnie ludzi, ale ja wierzę, że mówią prawdę. Najważniejsze, że sam Robert powiedział: "Wrócę silniejszy."

Szybkiego powrotu na tor Robert

szakuŁ pisze...

Po pierwsze.

Mateusz nie rób więcej takich tytułów jak ten, bo widać, że jednak nie wszyscy kibicują "Wojownikowi Kubicy".

Dlaczego brak informacji o aktualnej formie Roberta jest dla niektórych odbierany, że jest źle.

Robert to nie "Biedronka" że musi się pół roku przed otwarciem reklamować.

Co Wam zależy, aby w Niego wierzyć do samego końca?

Jedziecie po Piotrku za to, że wierzy w powrót Roberta i jego wiara jest prawdziwa od początku, bo nie żąda żadnych dowodów, argumentów itd.

Zastanawia mnie, jak wszyscy Ci, którzy wątpią w powrót Roberta zachowają się, gdy Ten już wróci?
Pewnie pozmieniacie nicki i będziecie udawać prawdziwych fanów.

Mateusz może zmień tytuł swojego bloga, albo wstaw na końcu znak zapytania, bo wydaje mi się, że w Tobie też jest coraz mniej wiary w powrót Roberta, ale to Ty, na początku w nas ją wszczepiłeś.

Ja będę wierzył do samego końca i wiem że Robert osiągnie swój cel.

gwiazdorPL pisze...

szakuŁ napisałeś..."Jedziecie po Piotrku za to, że wierzy w powrót Roberta"

- Największa bzdura jaką czytałem od dawna. Niech sobie wierzy nawet w to że Robert wróci i od razu zdobędzie mistrzostwo świata. Jego wiara jego problem. Mi nie podoba się że Piotrek naskakuje na każdego "innowiercę" jak zacietrzewiony kogucik, wyprasza z forum, sieje niepotrzebny ferment. Jak nie potrafi tego znieść to niech założy własny blog. ;-)
Co do Kubicy to pozwól ludziom samemu zdecydować w jakim kierunku ma podążać ich wiara a nie ślepo na przekór wszystkim przesłankom wierzyć bezwarunkowo w powrót na tor. Poza tym odnoszę wrażenie że kilka godzin temu pisałeś pod innym nickiem ;-)

Dedo pisze...

Piotrek, Faktycznie!Załóż chłopie własny blog. Kłótnie o Twoja osobę się skończą, Ty nie będziesz negowany a ludzi wierzących w rychły powrót Roberta jest na tym blogu jak na lekarstwo. Działaj chłopie i nie oglądaj się na zawistnych pesymistów. Efekt murowany :)

juliana pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
juliana pisze...

Hi all
the kubica and a boy I can't imagine what he must this passing
He may have missed the most important thing in his life, or rather the sense of living he is strong in the arms of the family to come to public head high a hero a lutator it and
and always will be
prometei for me same as no more comment on why the wrath Mr Matthew spoke that the translation was wrong more have read and been very sad because he did not deserve heavy he needs critias tao lap and great affection
I am an fa
If you could trade places with him I would have done it already went through a lot of pain
I would like to say that he in this alone has many people who loves you
Kisses are with God good weekend julianabr

juliana pisze...

hi guys
the kubica and a boy that I can't imagine what he must this passage
He may have missed the most important thing in your life, or rather the meaning of life
in the arms of the family he was seeking strength
head held high for going public as a hero a lutator it and
and always will be

Prometei for myself that no further comment because the Lord Matthew spoke that the translation was wrong
li thing let me very sad because he doesn't deserve criticism so strong
I am an fa

If I could swap places with him I would have done it
He went through a lot of pain

I would like to say that he is not alone there are many people who loves you


excuse the translation I'm using google and other translator
do not want to offend someone why nao sei talk in English
julianabr

szakuŁ pisze...

gwiazdorPL, to złe odnosisz wrażenie z tym nickiem.
Poza tym, nikogo nie zmuszam do ślepego wierzenia w powrót Roberta.

«Najstarsze ‹Starsze   1 – 200 z 203   Nowsze› Najnowsze»