Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

piątek, 24 lutego 2012

Robert Kubica spotkał się ze zwycięzcami konkursu Lotto - są zdjęcia!

Robert Kubica spotkał się wczoraj w Mediolanie ze szczęśliwcami, którzy zwyciężyli w konkursie Lotto. Na blogu Mikołaja Sokoła (www.sokolimokiem.tv) ukazał się materiał z tego spotkania i zdjęcia. Są to pierwsze oficjalne zdjęcia kierowcy od wypadku.

Spotkanie z Robertem Kubicą było główną nagrodą konkursu Radość wygrywania zorganizowanego przez firmę Lotto. Dwójka szczęśliwców poleciała do Mediolanu (a nie jak wcześniej zapowiadano do Monako), gdzie mogli spotkać naszego kierowcę, przechodzącego obecnie rehabilitację po wypadku w Ronde di Andora. Spotkanie odbyło się prawdopodobnie wczoraj o 17.

Karolina Kondracka i Łukasz Dyrda spotkali się niedawno z Robertem Kubica i byli bardzo zadowoleni z tego spotkania - możemy przeczytać na blogu Mikołaja Sokoła (www.sokolimokiem.tv). Na blogu można zobaczyć również zdjęcie Roberta ze zwycięzcami, nie da się jednak nic wyczytać z niego jeżeli chodzi o stan zdrowia Polaka.

Napawać optymizmem może termin spotkania. Mogło ono - zgodnie z regulaminem konkursu - odbyć się pod koniec marca. To, że odbyło się już teraz może sugerować, że stan zdrowia Roberta na nie pozwalał.

Wczoraj została "uruchomiona" już strona avis-kubica.it, ściślej mówiąc po wpisaniu adresu strony w przeglądarce jesteśmy przekierowywani na stronę www.avisprovincialesavona.it. Po wejściu na nią po lewej stronie widzimy zdjęcie Roberta Kubicy. Niestety, to jedyne informacje dotyczące polskiego kierowcy, znajdujące się na tej stronie. Warto dodać, że strona jest jeszcze częściowo w konstrukcji.

Źródło: sokolimokiem.tv, lotto.pl

Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku! Dołącz do osób go lubiących! 

Więcej o całej F1 na MC Formula i f1ultra.pl

Polecam lekturę miesięcznika F1 Racing - nowy numer już w kioskach!

266 komentarzy:

1 – 200 z 266   Nowsze›   Najnowsze»
Marcin81 pisze...

Witam.Bardzo dobrze wyglada Robert tylko znowu te rece schowane cholera.

Karol pisze...

ta końcówka wypowiedzi jest bardzo ciekawa;)
''Jest osobą, która osiągnęła bardzo dużo w tym sporcie, ociera się o perfekcję w tym co robi, a mimo tego zachowuje pokorę, powtarza, że pewne rzeczy można lepiej zrobić i dużo jest jeszcze przed nim.''

backmarkersf1 pisze...

Teraz wszyscy, którzy mówili, że spotkanie to fikcja i RK ciągnie tylko kabonę z Lotto niech zeżrą własne buty. Dobrze widzieć Roberta uśmiechniętego. Nie wydaje Wam się, że po twarzy wygląda już sporo zdrowiej niż na ostatnich fotkach ? No i twarz jakby szczuplejsza... No i Robert bez żadnych kul.

Marcin81 pisze...

Wraca do formy sprzed wypadku.Fakt twarz jest szczuplejsza.I to lubie hheheheh

Fisiacz pisze...

Ale bardzo czuć, że to bardzo syntetyczny materiał. Jedno zdjęcie i bardzo "suche" wypowiedzi szczęśliwców, którzy wygrali konkurs lotto. Nie mogę oprzeć się wrażeniu - patrząc na ich twarze, że to nie ich słowa - są za bardzo wyważone a Ci sympatyczni ludzie wydają się bardzo spontaniczni.

young22 pisze...

Trzeba przyznać ekstra info dzięki Mateusz tylko tak jak mówi Marcin81 znowu nie widzimy ręki , ale chyba nie ma sie co doszukiwać podtekstów .
Dobrze wygląda

Arof pisze...

No to się doczekaliśmy pierwszych, oficjalnych zdjęć od wypadku! Wiadomo - to jeszcze o niczym nie przesądza, ale Robert wygląda naprawdę świetnie. Może teraz zwolennicy teorii o zaszyciu się na dobre, lub jeszcze bardziej chorych wizji, przetrą oczy i zamkną usta.
A my spokojnie czekamy. Grunt, że coś się zaczyna dziać.

tomtyl pisze...

trzebaby spróbować odszukać na facebooku, czy mają konta ci zwycięzcy i postarać się dowiedzieć, w jakiej formie jest ręka. choć pewnie napodpisywali się milion oświadczeń, że niczego nie ujawnią...

Marcin81 pisze...

A mnie zaczyna ineresowac gdzie sie podział Morelli.Robert zaczyna pokazywac sie oficjalnie a Ten od kilku tygodni milczy.

Jacek pisze...

Trochę martwi mnie, że nie widać tego co najważniejsze. I do tego jeszcze ta kieszeń w bluzie, ale to chyba normalne, ze chowa rękę.

ED pisze...

I tak teraz wszyscy będą się zastanawiać czy:
- Kubicy reka jest sprawna i całośc jest trzymane w wielkiej tajemnicy a Robert ze sprawna reka wskoczy np. w 3 wyscigu
- ręka jest nie sprawna i długo nie będziemy nic

anwod pisze...

też nie podzielam euforii. świetnie że wiemy, że żyje, że się uśmiecha do zdjecia i nic poza tym. Ręce schowane a zdjęcia starannie wybrane i jakoś mało informacji jak na pierwsze oficjalne wystąpienie po roku. Przecież to świetna okazja coś powiedzieć do fanów. No nic czekamy i wierzymy ...

Marcin81 pisze...

Moze to głupie co napisze ale wydaje mi sie ze gdzies juz widziałem te twarze. Nie wiem moze juz jestem przewrażliwiony.SORKI

Magelot pisze...

Myślę, że nie ma sensu rozdrabniać się nad kwestią ręki. Na zdjęciu za dużo nie widać. Ważne jest, że Robert nie wygląda żeby miał nadwagę, a jakiś czas temu pojawiły się takie sygnały. Wskazuje to raczej na fakt, że Robert ostro trenuje. Na twarzy jest pogodny, więc możemy przyjąć, że aktualnie wszystko toczy się zgodnie z planem (Roberta). Może za miesiąc będziemy mieli newsa z testów na torze (Renault 2000).

Olivia pisze...

troche malo tego ;( teraz trzeba jeszcze tylko dotrzec do szczesliwych Laureatow i poprosic o wiecej informacji lub nieoficjalny komentarz. ;)

RiffDiktator pisze...

Dla mnie to, że nie widać rąk jest naturalne. Stoi między nimi i prawdopodobnie ma ręce na ich plecach, bo ich obejmuje. Kto z was w takim ujęciu miałby ręce z przodu wystawione?
Ja rozumiem, że wszystkich nas to interesuje jak to tam wygląda, ale pokazali takie ujęcie na którym nic nie widać i już. To była impreza dla tej dwójki, a nie dłoni RK, więc nie dziwcie się, że to nie one są na pierwszym planie.
Najważniejsze, że chłopak wygląda na zdrowego, szczęśliwego i ma tą swoją iskrę w oku. To pozwala być optymistą co do jego stanu zdrowia, ale daleki jestem od wyciągania wniosków że już zaraz będzie testował czy coś.

Seba_kalisz pisze...

@Magelot...

Słusznie prawisz. w całości się zgadzam, ale jedno małe spostrzeżenie...kieszeń na bluzie wyciągnięta. Dwa wyjścia - albo Robert nadal chroni rehabilitowaną dłoń, albo ...bo tak lubi :-).

Jedno jest pewne mit o "drenowaniu" kasy z LOTTO i kibiców , został obalony.


pozdr.

RiffDiktator pisze...

O, nie zauważyłem tej łapy w kieszeni bluzy. To jak ją chowa, to zmienia trochę postać rzeczy, tylko nie wiem w jaki sposób :)

Seba_kalisz pisze...

Nie dodałem..drugi mit również obalony, jakoby drogi Mikołaja rozeszły się z Robertem. Fakt, że to właśnie u niego pojawiło się zdjęcie, świadczy, że nadal kontakty są podtrzymywane:-).

ps. Ciekawe czy pili wino i czy było Włoskie :-)...żart.

Magelot pisze...

To że chowa rękę w kieszeni - powód może być prozaiczny. Od dawna i pararazzi i kibice czy przypadkowo napotkane osoby były z pewnością ciekawe co z jego ręką. Robert raczej ma teraz nawyk chowania ręki do kieszeni, aby nie było przypadkowych zdjęć, a tym samym powodów do plotek i różnych nadinterpretacji.

Piotrek pisze...

Myślę, że ją tam trzyma, bo cały czas trwa rehabilitacja. Ale najlepsze jest to, że Robert się pokazał. Może teraz coś ruszy? Noga wygląda na zdrową, więc jedynym zmartwieniem pozostaje ręka. Ale wierzę, że wszystko dalej pójdzie dobrze i zobaczymy Roberta na podium w F1 jeszcze nie raz.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Andrzej pisze...

Trochę to wyglada tak, że za kasę mozna się spotkać z kibicami a reszta niech czeka.Pewnie się mylę znajdzie się 100 powodów. że tak nie jest, no to jak jest?

Radarek pisze...

Fajnie, że cokolwiek nowego się pojawiło, ale z umiarkowanym optymizmem na to patrzę. Ta cała relacja to przecież zwykły zabieg PR ze strony tzw. obozu Kubicy. Rzekome wypowiedzi uczestników bardzo lakoniczne. Aż prosi się o zacytowanie pytania "kiedy wrócisz na tory f1?" i odpowiedź na nie Kubicy.

A co do zdjęcia to znów pojawi się mnóstwo spekulacji i oglądania pod lupą każdego piksela. Dlaczego nie widać ręki i czy ona przypadkiem nie jest trzymana w kieszeni - to te najbardziej oczywiste.

Seba_kalisz pisze...

Tu nie chodzi o to czy kieszeń jest wypełniona, czy nie ale o fakt, że jest wypchnięta. Powód zostawmy bez komentarza, bo i tak nie mamy bladego pojęcia. Ja "zarzuciłem" dwie możliwości najbardziej prawdopodobne.

Nie powinniśmy się dziwić Naszej szczególnej uwadze skierowanej na dłoń, to ona w końcu stanowi klucz do powrotu Roberta na tor... bo że reszta jest ok. to widać. :-)


pozdr.

Adam z UPC pisze...

Poszukiwanie tych osób, da tyle że będziemy potrafili je zlokalizować. Nic niestety oficjalnie się nie dowiemy ponieważ osoby te mają podpisaną klauzulę poufności oczywiście terminową. Dokładnych sankcji w przypadku złamania punktów klauzuli nie jestem wam w stanie podać.
Żadna z tych osób oficjalnie się nie wypowie ewentualnie będzie nie wiem ,nie zwróciłem uwagi ,nie widziałem itd

Co innego incognito na jakimś portalu ,forum , blogu - tyle że nie przedstawią się i informacje będą typu słyszałem od "żony kolegi że jego brat zna ......"

Ale nie będzie dowodów i znów będą 2 obozy, tych co będą piewcami rychłego powrotu i tych którzy zakończą karierę Roberta. Ale nikt nie będzie wiedział kto pisze prawdę.

Samo zdjęcie jest bardzo dopracowane technicznie, ustawiane. Pozycje konkursowiczów są co najmniej mało naturalne nikt tak nie staje. facet ma schowana za siebie rękę aby odkryć jak najwięcej lewej części ciała Roberta. Aparat ustawiony w pionie a lampa błyskowa po lewej stronie. Dzięki temu możemy już zacząć spekulować czy Robert ciężar ciała opiera na prawej czy lewej nodze.
"Dziewczynka" jest wychylona do przodu, także nienaturalnie. Dzięki temu całkowicie zasłania prawy bark , ramię i przedramię z dłonią. Bluza jest w przelotowej kieszeni wyciągniętą i sfałdowana jak by coś tam było. I znów możemy zacząć gdybać czy to przypadkiem nie jest "bezwładnie" wsunięta dłoń wierzchem do dołu która powoduje zaciągnięcie bluzy.
Tyle że ktoś kto ustawiał to zdjęcie (fotografowie szybko zauważają takie szczegóły )wiedział o tym i pewnie miało to być dwuznaczne tak jak cała sytuacja do tej pory.

Jedyne co wiemy nie ma stabilizatora na nodze, no może jest jakaś orteza ale na pewno nie obejmuje stawu skokowego.

I jeszcze jedno, powielacie zapewne nieświadomie, wersję lepiej brzmiącą w mediach czyli "ZŁAMANIE" a to było "PĘKNIĘCIE" kości piszczelowej. Nie wiem jak wyobrażacie sobie stanie na nodze ze złamaną piszczelą, kością która przenosi całą masę ciała.

Barbara Van pisze...

Ludzie,cieszmy się,że Robert tak dobrze wygląda i że jednak spotkał się z laureatami konkursu!Jego ręki nie widac?!A co ,miał ją eksponowac przed obiektywem aparatu i to ze szczegółami?Wiem,wiem w końcu wszyscy życzylibyśmy sobie ujrzec Roberta już teraz śmigającego po torach, nie ważne w jakim bolidzie,najlepiej jednak w Ferrari.
Cierpliwości.Co ma byc to będzie.Ja wciąż wierzę w powrót Roberta.
Robert dasz radę.

Fisiacz pisze...

Podzielam sceptycyzm Mateusza. Dla mnie zastanawiające jest to, że dowiadujemy się o spotkaniu od Mikołaja. Lotto ani sława o tym nie wspomniało - dziwne, bo powinni się tym chwalić na prawo i lewo. Fajnie, że coś się dzieje. Fajnie, że Robert dobrze wygląda. Ale wychodzi na to, że znowu wszystko się odbyło po cichu i w tajemnicy. Nic pewnie się więcej nie dowiemy.

Tomy pisze...

Super wiadomość.

Widać Roberta uśmiechniętego i nie zmęczonego chorobą i całą tą sytuacją.

Myślę że z dłonią Roberta jest OK, a nie eksponuje jej tylko dlatego bo pewnie ma blizny, może przybrała różne kolory (bladsza?) itp. Wpływa to na estetykę zdjęcia.

Zawsze wierzyłem w to że wróci. To zdjęcie jest dużym pozytywem.

MorganF1 pisze...

Dobrze, że Robert się pokazał choć na jednym zdjęciu (bo dla mnie to jest tylko jedno - dwa razy kadrowane). Niestety moim zdaniem ręka jest wsadzona w kieszeń i pytanie czy to kolejny raz przypadkiem tylko? Obawiam się że nie. Z drugiej strony wygląd ogólny jest ok. I jeszcze jedna rzecz moim zdaniem podsawowa. Skoro Robert wyraził zgodę na upblikację fotografii to znaczy, że nadal bierze pod uwagę występowanie bycie osobą publiczną. To z koleji może oznaczać, że szanse na powrót jak najbardziej są a potrzeba czasu i pracy.

Tomy pisze...

Przecież nic się nie odbyło po cichu. Nagłośnił to dyskretnie M. Sokół. Przecież wiadomo że ta informacja się rozejdzie po kraju.

Dla mnie jest to pozytyw.

Magelot pisze...

@Fisiacz
Nie dziwi mnie to, że dowiadujemy się od Mikołaja. Przecież właśnie Mikołaj prowadził część informacyjną o Robercie na stronach Lotto - uczestniczył w tym przedsięwzięciu. Uważam też, że Mikołaj był obecny na spotkaniu oraz odpowiadał za koordynację tego. Przekazuje nam tylko to, co może przekazać - i nie można mieć za to do niego pretensji. Taka była jego rola.

mF1 pisze...

Robert nie pokazuje się zle, Robert się pokazał też zle, na prawdę ciężko wam dogodzić,

polsky pisze...

Bluza i adiki... Tak chcialem zeby wygladal bo tak go pamietam. Albo kombinezon i bolid albo wlasnie tak. Numer 1 Panie Robercie.
P.S. Wiem, ze luzna bluza by ukryc rece a sportowe buty bo pewnie noga potrzebuje komfortu. :))

Magelot pisze...

Co do wcześniejszego terminu spotkania (zamiast marcowego) ze zwycięzcami konkursu, to może to być pozytywny sygnał. Jeżeli spotkanie zostało przyspieszone, to znaczy że Robert ma terminarz w marcu zapełniony - a więc możemy oczekiwać że coś będzie się działo w marcu.

Igor pisze...

Z bloga Mikołaja i zdjęć z posta http://sokolimokiem.tv/?p=2460 wynika że Mikołaj fotografuje Nikonem D70. Natomiast dane Exif z tych zdjęć Roberta mówią że fotografie zostały zrobione Canonem EOS 600D - bardzo amatorski sprzęt (aczkolwiek dobry). Ponadto, zdjęcie "pionowe" zrobione było o 18:33:16 a to poziome 18:33:22 - więc nie są to jednakowe zdjęcia tyle że inaczej wykadrowane. No i najważniejsza informacja - zostały zrobione wczoraj.

Seba_kalisz pisze...

mF1 ..

A kto tu napisał, że źle !!
Wszyscy wyrażają aprobatę i zadowolenie, a że analizujemy obraz który otrzymaliśmy to świadczy, że nie jesteśmy grupą fanatyków a rzeszą oddanych kibiców, których bardzo interesuje obecny stan zdrowia Roberta. Amen.

pozdr.

Barbara Van pisze...

"wszystko się odbyło po cichu".Przepraszam,a jak się miało odbyc?RK miał zaprosic,oprócz laureatów,wszystkie media tego świata? Robert nas ignoruje? Nie sądzę by tak było.Zwyczajnie,tak po ludzku,potrzebuje świętego spokoju.Zrozummy to,iż On cierpi zdecydowanie bardziej niż my.Tak czy inaczej,jesteśmy coraz bliżej prawdy.Bo w końcu Robert będzie musiał oznajmic światu czy wraca do czynnego sportu,czy też się z niego wycofuje.Innej alternatywy po prostu nie ma.
Robert,dasz radę!

Maniek pisze...

Adam z UPC fajnie to ująłeś.
Ja uważam, że rękę Robert ma z tyłu (prawą też). Widać, że troszkę nadwagi było i teraz jest chyba trening "fitness".Stąd ta bluza z kapturem.
Stoi bardziej na lewej nodze.
Najważniejsze, że jest uśmiechnięty i dobrze wygląda. Reszta przyjdzie później :D

Adam pisze...

Tak mi się wydaje, że jeżeli Robert Kubica trzymał rękę w kieszeni to:
a) nie byłby na tyle głupi, aby ją pchać w dół, by widoczne było jej ukrycie
b) drugą ręką objąłby ładną Panią, a nie Pana :-)


Czy ktoś się w ogóle spodziewał tego, że taka wiadomość może się dziś ukazać? Nie.

A to może być dopiero początek, zobaczymy czy spotkanie z fanami zostanie rozwinięte jako opis i czy nie zobaczymy trochę większej ilości zdjęć, materiału video. Nikt z nas tego nie wie, tak samo jak nikt nie wiedział kiedy te spotkanie się odbędzie.

Olivia pisze...

@Magelot bravo, tez to tak widze. Marzec bedzie pewnie za pelny.

Olivia pisze...

@Igor Super analiza ;))

Bartez pisze...

Najważniejsze, że Robert jest uśmiechnięty i dobrze wygląda :) Sam fakt pojawienia się tych fotek jest bardzo pozytywny i nie pozostaje nam nic innego jak tylko czekać na kolejne mam nadzieje pozytywne informacje. Dla mnie osobiście to bardzo miła niespodzianka i duże zaskoczenie bo nie sądziłem, że kiedykolwiek dowiemy się o tym spotkaniu.

Vaviorky pisze...

Dokładnie, sam fakt, że Robert publicznie się pojawił sam w sobie jest pozytywny.

mF1 pisze...

@Seba_kalisz ja nie jestem fanatykiem i nie uważam za takowych tu komentujących, ale to "rozbieranie" tych zdjęć do pojedynczego piksela jest trochę śmieszne, wiem że każdy by chciał to wiedzieć czy z ręką jest już dobrze, ale wydaje mi się że nie był to czas ani miejsce

Asia pisze...

Też myślę że nie powinniśmy się spodziewać,że Robert wystawi na publiczny widok swoją pokiereszowaną i pokrytą bliznami dłoń. Nie ma co analizować drobiazgowo zdjęcia i dorabiać teorii. Roberta jak widać na obrazku stan ręki bardzo nie martwi, a to jest najważniejsze!

Seba_kalisz pisze...

mF1...

I tu się różnimy, wg. mnie właśnie jest czas i miejsce do analizy. Za miesiąc będą zapewne nowe informacje, zdjęcia itd. i o tym zapomnimy. A może jeszcze szybciej.
A miejsce czyli blog M.C jest idealnym do tego typu działań. W końcu zgodnie z tematem bloga dywagujemy nad obecnym stanem zdrowia R.K a jedynym punktem wyjścia jest owe zdjęcie jako oficjalny materiał do dyskusji.

To tak, jakby analizować mecz po kilku tygodniach.

pozdr.

Piotrek pisze...

Zgadzam się. To chyba naturalne, że w sytuacji, gdy wychodzą jakieś nowe wiadomości, czy zdjęcia, to się o nich rozmawia.

Szybkiego powrotu na tor Robert

kaczor pisze...

Ładnie wygląda. Puzulka. Czyli ktoś dobrze pisał o sporej nadwadze Kubicy. Ręka niesprawna. 90 dni powrotu na tor ;-) Chyba już nikt nie wierzy w bajki obozu Kubicy.

Rovanpera pisze...

Dajcie spokój i tak nic nie powiedzą, bo nie mogą. Zdjęcie nic tak naprawdę nie mówi; no bo co miałoby powedzieć?
Jak ja za długo noszę sweter czy też bluzę to też mam te ciuchy porozciągane, powypychane łokcie itp. Taka analiza nic nie wnosi, aczkolwiek w niczym też nie przeszkadza:) Jak kto woli.
Ja również współczuję szczęślwicom, żeby ich szczęście nie przerodziło się w wielką frustrację.

zagiel_1987 pisze...

Myślę, że nie ma co szukać dziury w całym :) Cieszmy się tym, że Robert się w końcu pokazał i nie spekulujmy na temat jego stanu zdrowia. To nie ma żadnego sensu :) Dla mnie najważniejsze jest, że jego twarz wygląda pogodnie i zdrowo :) a reszty jeżeli mamy się dowiedzieć, to zostaniemy poinformowani w odpowiednim czasie. Swoją drogą, teraz znowu może być kilka tygodni spokoju i brak jakichkolwiek informacji, bo tak wygląda ta cała sytuacja.

DARKSTAR pisze...

Hmmm a na Facebooku pana Lukasz Dyry nic sie nie dzieje.
Moze trzeba odszukac pania Koline?

Mateusz ma racje, szczesliwcy ktorzy spotkali Roberta beda miec ciezkie zycie:)

Pozdrawiam wszystkich !

Adam pisze...

http://beta.sportowefakty.pl/moto/269782/kubica-spotkal-sie-z-fanami-foto?ref=rss


Jaki Mediolan? Jaka Monza? :-)

Seba_kalisz pisze...

@zagiel_1987...bez urazy, ale wolę dyskutować, dywagować niż wzdychać. Ale każdy przecież robi co uzna za stosowne :-) Jest w końcu demokracja, prawda?

pozdr.

Adam pisze...

Czyli był tam także Mikołaj Sokół. Wykonywał zdjęcia, a to rzeczywiście musiało być wczoraj, bo na www.sokolimokiem.tv relację z testów przeprowadza Jacek Kasprzyk, a nie jak do tej pory Mikołaj Sokół.

Zobaczymy, z biegiem czasu może dowiemy się czegoś więcej. :-)

Magelot pisze...

Mało prawdopodobne wydaje mi się, aby termin spotkania został przełożony tak, aby Mikołaj zamiast relacjonować testy miał zająć się (tylko) laureatami konkursu. Z pewnością był to istotny powód, ale czy aby na pewno jedyny? Wydaje się, że dużo ważniejsze było spotkanie Mikołaja z Robertem i Daniele w celu uzgodnienia dalszych elementów planu. Można przypuszczać, że sprawy układają się dobrze i krystalizują się kolejne działania. Rozmowy mogły dotyczyć najbliższych testów oraz pozyskania kolejnych sponsorów na rok obecny (jest rezultat końcowy konkursu Lotto, jest na czym się oprzeć).

Piotrek pisze...

Nie wyciągajmy zbyt daleko idących wniosków. Oczywiście spotkanie Roberta z fanami i zdjęcia, które tak szybko się pojawiły są kolejnym bardzo pozytywnym sygnałem. Ale spokojnie. Niech nas nie ponosi. Będzie bardzo dobrze, ale musimy jeszcze swoje odczekać. Tak samo my jak i Robert. A napewno dostaniemy wynagrodzenie.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Adam pisze...

Wpis musiał być aktualizowany, nie ma już nazwisk, ale to już za późno. :-)

http://sokolimokiem.tv/?p=2727

PiotrF1 pisze...

Robert dobrze wygląda, miło go zobaczyć po tak długiej nieobecności. Jakub Gerber potwierdzał że z ręką jest ok a na dokładkę KUB śmigał już na rowerze, więc nie ma podstaw żeby myśleć inaczej. Więcej optymizmu!!!

Bartek_Rasta pisze...

Cieszy mnie to zdjęcie ze względu na to, że Robert wygląda zdrowo i to cud, że po takim wypadku jest w stanie prezentować się w takiej kondycji.

Jeśli jednak chodzi o powrót do F1 nie nastraja to zbyt optymistycznie. To całe ukrywanie rąk... Mikołaj jako fotograf, żeby zawęzić krąg ludzi którzy mogą coś wiedzieć więcej. Nie wiem tylko czemu ma służyć ta cała konspiracja w tej chwili? Co Robert zyska przez ukrywanie swojej sprawności? I tak w ciemno nikt z nim nie będzie podpisywał kontraktów.

PiotrF1 pisze...

Poza tym myślę że tekst który mówi jeden z laureatów-"pewne rzeczy można lepiej zrobić i dużo jest jeszcze przed nim"-nie jest przypadkowy i dość optymistyczny.

Zdrówka Robert!

Piotrek pisze...

Mi tam jakoś nie przeszkadza, że Sokół cykał fotki. Przecież skoro mógł sam to zrobić, dla swojego bloga to czemu nie może? To nie jest jakieś zawężanie kręgu osób, które coś wiedzą. Przecież na testach w Jerez też sam robił zdjęcia.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Piotrek pisze...

I moim zdaniem, to fakt, że tak szybko dowiedzieliśmy się o spotkaniu Roberta i mamy jeszcze zdjęcia, to jest wyjście naprzeciw kibicom z jego strony. Osobiście nie spodziewałem się tak szybkiego opublikowania wiadomości o spotkaniu z Robertem.

Szybkiego powrotu na tor Robert

bryczes pisze...

Chyba już nikt nie ma żadnych wątpliwości że 15 kilo nadwagi, ukryta ręka oznaczają że Kubica nie uczestniczy w żadnych rehabilitacjach, śmiesznych programach powrotu etc. Po prostu siedzi w domu i obrasta w smalec. Ciekawe czemu kolejny raz na zdjęciu wygląda jakby za nim stał stojak i podtrzymywał go w pionie.

Bartek_Rasta pisze...

Mi też nie przeszkadza, bo fajne robi ;-) Nie o to jednak mi chodzi. Czemu nie zrobią normalnego zdjęcia Roberta tylko zawsze ta ręka gdzieś ukryta? Jak faktycznie specjalnie ją zakrywają to na pewno raźniej jest Robertowi z przyjacielem który rozumie sytuację, a nie jakimś wynajętym fotografem. Ale pytam czemu nawet przy takich okazjach jest to ukrywane? Jaki ma to cel? Rozumiem, że Robert nie ma obowiązku informować świata o postępach w rehabilitacji, ale jak już jest okazja do zdjęcia to czemu nie zrobi jakiegoś normalnego?

Piotrek pisze...

Nie mam pojęcia. Napewno jest jakiś powód. Nie znamy dokładnie sytuacji, ale być może chodzi o to, że najważniejsze było spotkanie z fanami. A gdyby było na tym zdjęciu widać rękę Roberta to zrobiłoby się z tego zupełnie inne wydarzenie.

Szybkiego powrotu na tor Robert

PoP pisze...

Bardzo dobra informacja. Bądźmy jeszcze trochę cierpliwi. 54:2 ;)

Bartek_Rasta pisze...

Piotrek, ale to, że jej nie widać to też wydarzenie ;-) Dla nas oczekujących na jakieś wieści i tak ta ręka będzie przysłaniać tych konkursowiczów :D Choć przyznam, że bardzo sympatyczni młodzi ludzie ;-)

Magelot pisze...

Wydaje mi się jednak, że czasami dociekania idą trochę za daleko.

Chyba byłoby dobrze, gdybyśmy wszyscy przyjęli za standard, że nie będą na forum pojawiały się dane osobowe, czy też adresy, mail'e, linki wskazujące na konkretne osoby mające styczność (jakąkolwiek) z Robertem (czy też jego rodziną, otoczeniem). Mikołaj umieścił takie dane, jakie można było - tak żeby nie identyfikować jednoznacznie osób. Jednak Polak potrafi (a technika pomaga)...

Celem jest przecież wspieranie Roberta, a nie uprzykrzanie życia innym.

Nie chodzi mi o krytykowanie kogokolwiek. Mleko się rozlało - cóż, trudno. Lepiej jednak będzie, jeżeli nie będziemy się dopasowywać do poziomu Faktu. Mikołaj z pewnością zadowolony nie jest - na drugi raz może tylko napisać i żadnych zdjęć nie zobaczymy, a szkoda.

Jeżeli komuś uda się kogokolwiek zidentyfikować, zdobyć jakieś dane. Najlepiej byłoby, gdyby mail'em (a nie publicznie) przekazał(a) Mateuszowi, który jest dziennikarzem i wie jak z tego korzystać (oczywiście w ramach obowiązującego prawa) - takie jest moje zdanie.

Piotrek pisze...

Wiadomo. Ale porównaj sobie zamieszanie jakie mamy teraz, z tym, które byłoby po zdjęciu, na którym widać rękę.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Bartek_Rasta pisze...

@Magelot

Jasne, że nie powinno się ludzi ganiać po twarzoksiążkach i innych. Niektórzy pewnie gotowi są podjechać pod dom do tych osób :-). To jest troszkę napastliwę. Ale pogadać o zdjęciu chyba można? I pogdybać sobie...

DARKSTAR pisze...

Na blogu pana Sokola nie ma juz nazwisk zwyciezcow, hehehe.

Za pozno !

:)))))

Magelot pisze...

@Bartek_Rasta
Tak, oczywiście. Tylko, że zbytnia dociekliwość postawiła w niezręcznej sytuacji Mikołaja. Na drugi raz może się okazać, że będziemy mogli tylko porozmawiać o tym co przeczytaliśmy, a nie o zdjęciu (bo nie zobaczymy).

Bartek_Rasta pisze...

Szczerze mówiąc dla mnie to zdjęcie było niepotrzebne. Wolałbym poczytać o tym, że Robert spotkał się z fanami i tyle. Takie zdjęcie robione na siłę powoduję tylko kontrowersje.

Piotrek pisze...

A ja się cieszę, że to zdjęcie jest. Dobrze znów zobaczyć Roberta.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Seba_kalisz pisze...

@Magelot...

Chyba nie sądzisz, że umieszczając zdjęcie autor nie miał świadomości, że ruszy lawina komentarzy, analiz etc. Nie sądzę, żeby był aż tak naiwny,i zakładał, że My Kibice będziemy wzdychać do zdjęcia bez zastanowienia się co ze zdrowiem, a konkretnie co z dłonią. Można być poprawnym politycznie, ale to nie umniejsza faktu, że mamy prawo dyskutować i na ten temat. W końcu od tego zależy być albo nie być Roberta w F1, a nie od tego jak wygląda na zdjęciu. Przecież to pierwszy oficjalny materiał od ponad roku, więc wszyscy są "głodni" wiedzy i wiadomości co dalej. A, że informacje są prawie żadne, toteż przy pierwszej sposobności "rozbieramy" zdjęcie do najmniejszych szczegółów, bo nie chodzi Nam o wizerunek samego Roberta - bo wygląda świetnie, ale próbujemy sobie odpowiedzieć na jedno zasadnicze pytanie - jaki jest obecnie stan zdrowia. Inna inszość, że to nadal hipotezy, ale w końcu po to wspólnie tu się znaleźliśmy, żeby je stawiać a w ramach logicznego myślenia je obalać lub potwierdzać. Oczywiście to moja opinia i nie oczekuje, że wszyscy podzielają moje zdanie.

Oczywiście zgadzam się w 100% z Tobą, że nie należy opisanych z imienia i nazwiska szczęśliwców w jakikolwiek sposób nachodzić itd.

pozdrawiam

polsky pisze...

Z SokolimOkiem...

"Drodzy Fani,

Czekałem na właściwy moment, aby nie dodawać wpisu nie związanego z artykułem. Pojawiło się co nieco na temat Roberta, więc mogę się podzielić się z Wami pewną informacją…

Na początku lutego, w jednym z podwarszawskich centrów handlowych, spotkałem dziennikarza Gazety Wyborczej, zajmującego się między innymi tematyką Formuły 1, którego kiedyś miałem okazję poznać osobiście, dzięki mojej przyjaciółce.
Zamieniliśmy kilka zdań, ale nie byłbym sobą, gdybym nie zapytał czy wie coś na temat Kubicy.
Odpowiedź zwaliła mnie z nóg…
– “Jeśli chodzi o karierę Roberta Kubicy w F1, to można już zacząć podsumowywać. Nikt tego oczywiście nie napisze do momentu potwierdzenia ze strony Kubicy i jgo Managera, ale taka jest niestety smutna prawda”
Zapytałem, czy jest tego pewny i skąd takie informacje? ! Odpowiedział tylko
- Największy autorytet dziennikarski, wśród kibiców F1, Pan Sokół, też o tym wie… Robert robi jeszcze co może aby wrócić do rajdów, ale z zakończeniem przygody z Formułą, już się pogodził”

Przynam szczerze, że przez kilka dni, trudno było mi dojść do siebie. Byłem opytmistą co do jego powrotu, od samego początku, a tu taka informacja.
Postanowiłem się jednak nią z Wami podzielić, bo sądze że lepiej dowiedzieć się o tym wcześniej niż później. Rozczarowanie będzie i tak duże, ale może nie będzie tak bolało…

Mam nadzieję że miłość polskich kibiców do Formuły 1, nie umrze z końcem kariery jedynego jak dotąd Polaka w tym sporcie.

Pozdrawiam Wszystkich."

Komentarz od Hubson on luty 24, 2012 at 16:54
A taki fajny dzien mialem. Ide do pracy.

RiffDiktator pisze...

Moja odpowiedź na ten post na sokolimokiem.tv:

“…spotkałem dziennikarza Gazety Wyborczej…” – po tym przestałem czytać. Wybacz, ale dział sportu w GW jest żenujący i polega głównie na przepisywaniu informacji skądś tam i najczęściej z błędami.
Poza tym co to za dziennikarz który ukrywa informacje które posiada? Mikołaja jeszcze rozumiem, Cezarego na upartego też, że nie piszą wszystkiego co wiedzą, ale dziennikarz GW?

Piotrek pisze...

"Gazeta Wyborcza"...
I ogólnie warygodność tego kogoś.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Seba_kalisz pisze...

Z jednej strony mamy dość optymistyczne zdjęcie Roberta, z drugiej komentarz niewiadomego pochodzenia, od ...no własnie od kogo???/. Nie dajmy się zwariować.

pozdr.

KubicaFAN pisze...

Proszę Was, nie wierzcie w żadne informacje podawane nawet nieoficjalnie przez kogokolwiek związanego z Gazetą Wyborczą. Jeszcze nie zauważyliście, że ta gazetka jest teraz pod względem prawdomówności na poziomie niższym od Faktu? Sokół w życiu by nie powiedział, nawet nieoficjalnie niczego nikomu bez zgody Roberta. Na tym polega jego lojalność. Pod wielkim naciskiem mógł powiedzieć na odczepnego coś redaktorzynie z GW, a tamten swym zwyczajem dorobił sobie teorię. Sokół mógł mieć na myśli rehabilitację, czy też dotychczasową karierę, bo jakby nie patrzeć: teraz przed Robertem otworzy się nowy rozdział, to będzie jakby drugi debiut Polaka a F1.

Pozdrawiam

Tomy pisze...

Uważam że to prowokacja skierowana w kierunku M. Sokoła, aby powiedział coś więcej, odkrył karty.

Nie wierzę w ten tekst.

Fisiacz pisze...

Ogólnie zdjęcie nie napawa optymizmem jeżeli chodzi o F1. Zaraz mamy marzec a Robert chyba nie jest na tyle sprawny aby prawą rękę oprzeć na ramieniu któregoś ze swoich gości, lub nią objąć - a tak przeważnie robi się zdjęcia z fanami - z ręką na ramieniu lub obejmując szczęściarza. Widać, że Mikołaj ustawił to zdjęcie jak mógł najlepiej - bo nie mógł pozwolić na kolejne zdjęcie z ręką w kieszeni - to była by lekko "lekceważąca" postawa. Jako człowiek, Robert chyba wrócił już do życia i z tego trzeba się cieszyć. Jako kierowca F1 - to mocno nie pewna sprawa. Tylko nijak się to ma do informacji i jeździe na rowerze i prowadzeniu samochodu. Ktoś kto jeździ na rowerze i prowadzi samochód musi mieć rękę dość sprawną - przynajmniej na tyle, że byłby w stanie kogoś objąć. Sam nie wiem co o tym myśleć. Jedno jest pewne - Mikołaj doskonale wie jak wygląda ręka Roberta.

PiotrF1 pisze...

Ja słyszałem powtarzających się dziennikarzy GW że nic nie wiedzą i mogą tylko przypuszczać itd, itp...a tak naprawdę ich wypowiedzi nigdy nie wniosły nic nowego do sprawy Roberta to skąd nagle ta wiedza i to jeszcze przekazane jakieś przypadkowo spotkanej osobie. Nie wierzę w ani jedno słowo a prawdę zna tylko parę osób najbliższych Robertowi.Pozdrawiam

KubicaFAN pisze...

Panie Mateuszu, każdy z nas wie o czym świadczy to "też o tym wie". A co do wiarygodności GW to naprawdę mam swoje powody, mocne podstawy by mieć o nich takie, a nie inne zdanie. Po drugie zresztą, nie przywiązywałbym do tego komentarza wielkiej wagi, bo każdy może coś takiego napisać. Np. mógłbym powiedzieć, że jestem osobą blisko związaną z Robertem i mam informacje, że Robert w kwietniu rozpocznie testy... Ale w to raczej byście nie uwierzyli, bo na takie osoby jesteśmy już uczuleni, prawda? Więc idąc dalej tą drogą mógłbym powiedzieć, że mam wujka we Włoszech, który widział Roberta jeżdżącego Ferrari... Niesamowite niektórzy mieliby ciśnienie na te informacje. Ja ich rozumiem, bo każdy z nas chce jak najczęściej mieć informacje o Robercie (najlepiej naturalnie te pozytywne), z drugiej jednak strony chcę Wam ukazać, ze nie można wierzyć we wszystko co komentujący piszą, bo naprawdę 99% tych informacji to ściema. Ale w bajeczki na ten temat niektórzy już uwierzyli, a dwa razy nie wchodzi się do tej samej rzeki. Chyba jedyna informacja, która nie jest ściemą to ta o Nissanie GT-R, stąd 99%. Zastosowałbym więc pewnie podobny trick co owy użytkownik z bloga Sokoła, może troszkę zmieniony na potrzeby wiarygodności.

KubicaFAN pisze...

Fisiacz, zauważ, że lewą ręką Robert też nikogo nie obejmuje. Może załóżmy na podstawie tego zdjęcia, że Robert obie ręce ma niesprawne, bo ich nie widać? Jednak ze względu na tego typu komentarze możemy wkrótce przeczytać posta: "a oto kolejne zdjęcia Roberta z pozdrowieniami dla tych, którzy tak się upierają, że jego ręka jest bezwładna" itp.;)

Fisiacz pisze...

@KubicaFAN - racja, ale zauważ, że Mikołaj przyłożył się do tego zdjęcia. Jeżeli lewą ręką by obejmował jedną osobę o prawą nie - od razu ruszyłaby fala komentarzy o "bezwładności" prawej ręki. Taki wariant jaki wybrano jest najbezpieczniejszy - choć i tak "czuć" że z prawą ręką coś jest na rzeczy. To może być drobiazg - np. opatrunek "ocieplający" przyspieszający regenerację nerwów, którego Robert nie chce pokazać. Niemniej widać, że ręka jest ukryta celowo. Coż, prawdę zna Mikołaj i te dwie osoby, które odwiedziły Roberta.

Piotrek pisze...

To wiadomo, że celowo chowali rękę. Przedstawiłem w poprzednich komentarzach powód, którym moim zdaniem, mogli się kierować.

Szybkiego powrotu na tor Robert

juliana pisze...

the only two pictures not worth
agent knows at least he is well
julianabr

MartaS pisze...

Panowie, ja mam jedno zdjęcie z Robertem z czasów jego jazdy w BMW i jakoś też nie obejmował :) Nie ma co spekulować.

Tomasz pisze...

Nie dajmy się zwariować, trzeba czekać. Fajnie by było zobaczyć jakieś video z Robertem żonglującym kulkami Lotto najlepiej z numerami szóstki w najbliższym losowaniu. Moim zdaniem przy okazji spotkania Pana Mikołaja z Robertem na pewno na pewno doszło do jakiejś dłuższej rozmowy. Skoro nie ma przy okazji tego spotkania jakichkolwiek bliższych informacji o stanie zdrowia Roberta to należy przypuszczać, że niewiele w tej materii się zmieniło. Prawdopodobnie było ustalone jakieś wspólne stanowisko w tej sprawie i tyle. Trzeba czekać.

Karol pisze...

Po przeczytaniu tego komentarza naprawdę się załamałem jakby ktoś ważny dla mnie zmarł...

meduza pisze...

W koncu, po roku lizania dupki, Pan Mikolaj doslal swojego "ochlapa", tak jak pisalem kilka miesiecy temu.
Tyle czasu dziobal, tyle czasu wszystko tak pieknie o Robercie pisal az w koncu spelnily sie jego marzenia. Doslal pierwsze oficjalne zdjecie od swojego przyjaciela- Roberta.
Czytalem rano wasze wpisy i dwa zapadly mi w pamieci.
Jeden to, ze Robert spatkal sie z kibicami, ale tylko dlatego ze dostal za to kase, a "normalni" fani musza obejsc sie smakiem bo nawet slowem do nich nie przemowil... to takie przykre, ale prawdziwe podsumowanie
a drugi wpis- mieli jeszcze miesiac na zorganizowanie spotkania, zrobili to wczesniej bo moze ma zaplanowanych duzo zajec w marcu...myslenie zyczeniowe.

mirekmiras pisze...

Swoją szosą niezła reżyserka. Zero jakiejkolwiek wzmianki o stanie zdrowia, nie wspomnę już o planach na przyszłość.

marcinos pisze...

Meduza jesteś nie konsekwentny,miałeś już tutaj nie pisać.

Barbara Van pisze...

"W końcu,po roku LIZANIA DUPKI,Pan Mikołaj dostał swojego "ochłapa""...
Myślę,Ze tego typu tekst sięga już tylko najobrzydliwszego dna.
Gratuluję kultury osobistej!!

Joanna pisze...

Patrząc na to zdjęcie mam mieszane uczucia. Z jednej strony pozytywne jest zorganizowanie spotkania z fanami na miesiąc przed upływem terminu. Mam również nadzieję, że powodem tego są ważne plany Roberta na marzec.
Ale ta niepewność,schowana ręka, cenzurowanie wypowiedzi zwycięzców?
Mam obawy, których chciałabym sie pozbyć.
A tak z innej beczki.
Na stronie Avis ukazało się oficjalne podziękowanie dla Roberta za wsparcie akcji . Miłe to.

Joanna

Asia pisze...

Jedna rzecz mi sie w tym komentarzu nie zgadza..., skoro Robert pogodził się z tym że jego kariera w Formule 1 jest zakończona, to czemu tego nie ogłosi? Po co miał by wszystkich zwodzic? Nie jest odizolowany od świata, wie że fani czekają.

Barbara Van pisze...

Mam pytanie do Joanny.Czy naprawdę Robert musi za wszelką cenę pokazywac wszystkim tą swoją nieszczęsną rękę?A gdyby pokazał?Czy nie nadarzyłaby się nowa okazja do kolejnych spekulacji?
Robert,dasz radę!

Asia pisze...

Meduza

Delikatnie mówiąc masz mgliste pojęcie o tym jak Robert traktował i myślę że nadal traktuje swoich fanów.

Barbara Van pisze...

A ja sobie myślę Meduza,że mam pojęcie,jak Robert traktuje swoich fanów.W końcu do nich należę.I zapewniam,że nie posiadam żadnych przywilejów od Roberta.
Robert,dasz radę!

bryczes pisze...

Asia ;-)

Kubica ogłosi koniec kariery jak dobiegną końca wszystkie kontrakty reklamowe, przecież to oczywiste.

meduza pisze...

Tak myslalem, zeby sprobowac odnalesc tych "szczesliwcow", ale z drugiej strony to nie tylko my bedziemy chcieli zadac im pare pytan.
Mysle ze wyreczyc nas moga dziennikarze, ktorzy beda chcieli za wszelka cene dotrzec jak najszybciej ( kto pierwszy ten lepszy ) do zwyciescow konkursu.
Jesli dostali zakaz wypowiadania sie, z pewnoscia sie o tym dowiemy, i bedzie to jednoczesnie bardzo zly znak.

Asia pisze...

Bryczes ;)
Może się mylę ale nie sądzę, żeby Robert zgodził się na odgrywanie takiej szopki dla "paru złotych"

kulas pisze...

Ktoś w ogóle zwrócił uwagę że prawa ręka znowu jest w kieszeni? Widać z przodu kieszeni dłoń. Cała bluza jest naciągnięta dokładnie w tym kierunku gdzie wchodzi dłoń do kieszeni.

Marcin pisze...

http://f1zone.pl/uploads/fck/IMG_2265.JPG

proszę sobie zdjęcie powiększyć i zobaczysz że Robert nie ma ręki ani w kieszeni spodni ani z bluzie.

bryczes pisze...

Asia ;-) "dla paru złotych". Rozumiem że to żart.
Marcin. Też uważam że z przodu w kieszeni Robert trzyma rękawice wyścigowe. Są dość ciężkie bo kieszeń ciąży do dołu hehe.

Marcin pisze...

bryczes - jeśli w bluzie na tym zdjęci jest ręka Roberta to zmień okulistę i pozostałych lekarzy bo niestety Cie oszukują.

mF1 pisze...

@meduza takie rzeczy jak opisałeś w komentarzu o 20:51 to robisz ty swojemu chłopakowi i Bóg wie co wy tam sobie jeszcze robicie, ale ja do tego nic nie mam życzę wam szczęścia, jeśli nie potrafisz merytorycznie odnieść się do tematu to się nie udzielaj, jak już wcześniej zapowiadałeś, pozdrawiam:)

Asia pisze...

Bryczes ;) Sprawdź sobie ile Robert zarobił w ubiegłym roku.

Tomy pisze...

@bryczes, widzę że bawi Ciebie cała ta sytuacja. Twoja pewność siebie jest zabawna.

Pamiętaj, jak już będziesz zwracał honor to ten gest możesz sobie w d.pe wsadzić.

Gdzie są Ci którzy wspominali coś o balkonikach? Kolejni mądralińscy...

Rafał pisze...

Wytłumaczę dlaczego informacja od dziennikarza GW jest idiotyzmem czystej wody przynajmniej odnośnie możliwości rajdów:
Parę razy proponowałem abyście obejrzeli sobie trochę filmów z kamer pokładowych zamieszczonych w rajdówkach. Nie trzeba być wielkim znawcą, za to trzeba mieć jako taką spostrzegawczość (jako taka wystarczy w zupełności), aby zorientować się, że do rajdów potrzeba WIĘCEJ SIŁY I SPRAWNOSCI niż do F1! Porównajcie filmy z kokpitu F1 i ze środka rajdówek. W rajdach olbrzymią pracę wykonują łokcie i nadgarstki, notoryczne prawo - lewo i kręcimy ostro fajerą. Prawa ręka używa hamulca ręcznego i potrzebuje do tego dużej siły (prawa wędruje do ręcznego szybko i wraca do kierownicy - jest to duży ruch prawej ręki). W przeciwieństwie do F1 przy zmianie biegów w rajdówce prawa reka odrywa się każdorazowo od kierownicy do drążka zmiany biegów. Aby Kubica był rajdowcem musi mieć sprawność całkowitą prawej ręki, dłoni, łokcia i nadgarstka, czucie musi mieć perfekcyjne.
Te same bzdury o możliwości rajdów po kolejnym złamaniu nogi pisał Cezary Gutowski, któremu też polecam obejrzeć filmy z pokładu rajdówki. Żeby Robert mówił o rajdowaniu, a nie F1, musiałaby zaistnieć taka rzecz: po takim wypadku wszyscy w F1 go skreślili, a jego stać na rajdówkę i po odzyskaniu doskonałej sprawnosci będzie rajdował. Gerber ani inny pilot nie mogą za kierowcę obsługiwać hamulca ręcznego :) Do tego w rajdach jest masę skoków, hopek, mnóstwo wibracji, jest to fatalny pomysł dla gościa z 28 złamaniami, porwanymi ścięgnami, mięsniami i nerwami. Na tle rajdów F1 jest "gładką" jazdą z małą ilością "turbulencji". Tak, w F1 przeciążenie dochodzi do 5G, ale w rajdówkach notowane jest ponad 4G.

bryczes pisze...

Asia ;-)
Zaglądałaś Kubicy na konto ? Skąd wiesz CZY i ILE LRGP przelało mu forsy ? To że coś napisali w gazetach nie oznacza że tak miało być. W tym roku kasa z kontraktów reklamowych to będzie jedyna kasa jaką Kubica zarobi. Nawet jeśli to będzie marne kilka milionów to warto się po nie schylić. Myślę że za wielokrotnie mniejszą sumę "schyliłabyś się" niejednokrotnie ;-)

Kubica na zdjęciu nie wygląda by stał stabilnie na nogach. Myślę że jeździ na wózku a do zdjęcia postawili go w pionie.

mF1 pisze...

@bryczes nie jesteś czasem chłopakiem meduzy?

bryczes pisze...

mF1 a co chcesz umówić się ze mną na randkę ? Nie ten adres kolego. Wolę kobiety ;-)

meduza pisze...

..."a do zdjęcia postawili go w pionie."
cytat dnia
PS
na buzce wyglada dobrze, ale to co nas interesuje ukryl, a stojac widac ze cala masa spoczywa na lewej nodze.
Juz nie moge sie doczekac kiedy ktos dotrze do zwyciescow.

bryczes pisze...

To już na dobranoc. Po przeczytaniu pewnego wpisu na sokolimokiem.
Jakie te LOTTO ma szczęście że wygrała parka młodych pięknych ludzi a nie dziadek z jednym zębem i drugi z dwoma zębami ale za to młodszy tyle że z fioletowym nosem.

Magelot pisze...

Mateusz lubi sondaże - dodam więc jako ciekawostkę:

www.f1fanatic.co.uk
Your favourite drivers and teams at the start of the 2012 F1 season
http://www.f1fanatic.co.uk/2012/02/24/popular-driver-start-2012-f1-season/

Arof pisze...

To czysta fantazja (nie jedyna tutaj zresztą), ale cała szopka z ukrywaniem ręki może mieć zupełnie inny cel. Przypuszczam, że zdjęcie z laureatami było narzuconym przez Lotto warunkiem. Natomiast odkrycie kart położyłoby cały efekt zaskoczenia w przypadku powrotu. Planowana bomba medialna okazałaby się cichym pierdnięciem, a to się przekłada na pieniądze. Znając charakterystyczne poczucie humoru obu panów (Roberta i Mikołaja),wiedząc przy tym, że MS robił za fotografa myślę, że równie dobrze to może być sztuczka mająca na celu dokładnie to, co można obserwować w komentarzach. Wcale się nie zdziwię, jeśli Robert specjalnie napchał do kieszeni parę knajpianych serwetek, czy czegokolwiek, żebyśmy się teraz zastanawiali, czy to ręka, czy inna część ciała;). Czuję, że jest dobrze, choć daleko mi od podpalania się. Po twarzy Roberta nie widać śladu niezadowolenia, a wątpię w to, czy Jego aktorskie umiejętności dorównują tym zza kierownicy. To mi mówi więcej, niż... niewidzialna ręka:).Zawsze uważałem się za realistę i twierdzę, iż realny jest powrót Roberta na tor w roli kierowcy jeszcze w tym sezonie. Obym się nie pomylił.

iksilak pisze...

Analiza zdjęcia pana "cośtam z upc" jest totalnie nie trafiona, prawdopodobnie w swoim życiu robił tylko zdjęcia telefonem. Nie jestem zawodowcem ale zajmuję się fotografią amatorsko. Zdjęcie jest naturalne, nie ma w nim nic ustawianego. W kieszeni bluzy nic nie ma, jest tylko lekko wyciągnięta, bo Robert często trzyma ręce w kieszeni - bardzo często na zdjęciach sprzed wypadku to widać. O tym, że zdjęcie nie jest ustawiane świadczy też to, że jest kiepsko wykadrowane jak na zawodowca Sokoła, a to oznacza, że robił je z przyłożenia ("Stańcie obok siebie" - aparat do oka i pstryk). Pani jest lekko pochylona, bo tak właśnie się ustawia, na zdjęciu ze strony Lotto bez Roberta też się pochyla. Lampa błyskowa jest po lewej stronie fotografa (cienie za postaciami po prawej stronie zdjęcia) bo robiąc zdjęcie w pionie przekręca się aparat w lewo, przy przekręceniu w prawo prawy nadgarstek z palcem na spuście byłby nienaturalnie wygięty. Na moje oko fotoamatora zdjęcie jest absolutnie naturalne a ustawienie osób bardziej chaotyczne niż ustawiane.

iksilak pisze...

Meduza, Robert stoi na obu nogach równo, nie jest odchylony w żadną stronę.

Bryczes, ciebie to pogięło totalnie "Myślę że jeździ na wózku a do zdjęcia postawili go w pionie.". Szkoda, że nie napisałeś, że stoi trzymając się krzeseł stojących za nimi. Ty weź może przykład z Mike i załóż swojego bloga z rewelacjami tyle tylko, że przeciwnymi do jego. Tu takich bzdetów nie pisz.

jurek krak pisze...

Witam
Tak czytam niektóre komentarze i smiac mi sie chce....
Proponuje zeby niedowiarki zrobili sobie zjecie w takiej samej pozycji co Robert czyli stojac na dwóch nogach z rekami załozonymi z tyłu na wysokości krzyza hehehe.zobaczycie ze bedziecie mieli dokładnie takie samo ułozenie ciała.co do nadwagi(podobno) w okresie budowania masy mięśniowej jest to naturalne ze pare kilo przybedzie( według mnie nie jest z ta nadwaga zle)
Poczekajmy na informacje oficjalne i nie róbmy domysłów na podstawie zdjecia.
Poczekajmy az sie Robert wypowie a predzej czy pozniej to zrobi
Wiecej wiary Robert duzo zdrowia wracaj do F1.

Giuseppe pisze...

Wow, niektórzy posiedli umiejętność widzenia przez ubrania, skoro dostrzegają u Kubicy nadwagę. Jedyne co ja widzę, to gruba bluza zakładana przez głowę z "kangurzą" kieszenią z przodu, w której nic się nie znajduje (to, co wydaje się być "ręką" jest zwykłym sfałdowaniem dość grubego materiału). Nierówne rozłożenie ciała? Nawet nie chce mi się tego komentować.
Niestety, ale muszę zmartwić wielu fanów Roberta - wszystkie miejsca w zespołach są obsadzone, więc wykluczam powrót w 2012 jako kierowca wyścigowy. Niewykluczone, że jako kierowca testowy. Niewiadomym jest jednak w jakim zespole. Moja rada jest taka, by nie nastawiać się na Ferrari, bo można się niemile rozczarować.

jurek krak pisze...

Giuseppe
z tym ze wszystkie miejsca sa obsadzone bym sie nieprzejmował bo jezeli bedzie testowy narazie to moze byc powtórka z historii(BMW)

PiotrF1 pisze...

Nie rozumiem dlaczego niektórzy internauci zaglądają do portfela Robertowi, trochę to nieładnie. Czyżby to zazdrość o kasę!? Ja nie myślę ile dostał od jednego czy drugiego sponsora, zresztą po zdjęciu widać że mocno go to nie zmieniło :) Ważne żeby wrócił i pokazał klasę!

Zdrówka Robert!!!

Jacek pisze...

Nie wiem skąd tyle szumu o niewidoczną rękę Kubicy. Przecież gdyby nawet było widać dłoń to i tak nie można by stwierdzić jaką ma sprawność. Na zdjęciach z czerwca wyglądała całkiem dobrze. Myślę, że Arof ma rację.

RP pisze...

Prawdziwą radością dla wszystkich fanów Roberta byłby nagrany wywiad zrobiony przy okazji spotkania organizowanego przez Lotto. Mikołaj Sokół dawno już go zapowiadał i czekamy na spełnienie tej starej obietnicy niecierpliwie.

robo-tabu pisze...

Ja również podzielam zdanie Arofa. Miałem napisać w zasadzie to samo, ale trudno mi się ostatnio zebrać by cokolwiek tu napisać. To dobrze świadczy o fanach Roberta, że starają się dowiedzieć jak najwięcej z tego jednego zdjęcia, ale niestety nie jest to możliwe. Nie widać ręki i nie powinniśmy się zastanawiać dlaczego. Pamiętacie, że Robert miał się pokazać w kombinezonie? No właśnie - więc czekajmy na ten moment, wtedy zobaczymy jego rękę.

Dla mnie liczy się to, że widzę Roberta uśmiechniętego, u którego jak już ktoś napisał widać "błysk w oku". Myślę, że sytuacja jest jaka jest, ale Robert nie uznaje jej za tragiczną, tylko dostrzega z niej jakieś wyjście, wierzy w siebie i swój powrót do sportu motorowego.

Szczerze to zmieniłem trochę swoje podejście. Oczywiście, że czekam na Roberta jadącego po trofeum, gdyż jemu się to należy za jego niesamowity talent i całokształt, niestety bywa czasem tak, że nawet najlepszym nie jest dane osiągnąć największego sukcesu. Sprawi mi radość Roberta jadącego jakimkolwiek samochodem w jakiejkolwiek serii. W głębi siebie pogodziłem się trochę z tym, że powrót do F1 może być niemożliwy, ale cały czas mam nadzieję, że stanie się inaczej...

Trzymam kciuki, Robert!

PiotrS pisze...

Arof faktycznie jesteś fantastą. Sylwetka Kubicy jest tak zapuszczona że tylko fantasta mógłby wymyślić że jest on na jakimkolwiek etapie powrotu na tor. Tak wygląda człowiek który siedzi i nic nie robi. I tak zapewne jest skoro nigdy nie został zauważony w ostatnim czasie by udawał się gdziekolwiek.

iksilak pisze:"...W kieszeni bluzy nic nie ma, jest tylko lekko wyciągnięta, bo Robert często trzyma ręce w kieszeni..."

He, he. Myślę że Kubicę stać na zmianę bluzy zanim kieszeń wyciągnie się od trzymania w niej rąk ;-))))

Piotrek pisze...

Jeśli Robert trzymał ręce w kieszeniu chwilę przed zdjęciem, to mógł zostać po nich ślad. I tak właśnie jest moim zdaniem. Trzymał ręce w kieszeni, bo pewnie tak lubi, ma taki nawyk, itd. Do zdjęcia wyjął i trzymał je skrzyżowane z tyłu.
Bardzo śmieszą mnie wypowiedzi meduzy (miałeś tu już nie pisać, więc co Ty tu robisz?) i bryczesa. Naprawdę jesteście nieźle pojechani.

Szybkiego powrotu na tor Robert

iksilak pisze...

PiotrS, oczywiście, że go stać, stać go też na smoking od armaniego. Robert nigdy nie robił z siebie gwiazdy, występował zawsze na luzie ubrany w wygodne, codzienne ubrania i tak jest też tym razem, ma na sobie to co lubi nosić. Ty nigdy nie zakładałeś na siebie ciucha, który lubisz mimo, że jest już nieco znoszony zamiast nowiutkiego, który leży w szafie obok?

Fisiacz pisze...

Zaczynamy popadać w skrajności. Albo we wszystkim widzimy same pozytywy i same dobrze rzeczy, albo we wszystkim widzimy spisek i kamuflowanie. Chyba czas na nabranie dystansu i wypośrodkowanie. Moim zdaniem sprawa wygląda tak. Robert oficjalnie się pokazał i dał sobie zrobić oficjalne zdjęcie. Jeżeli wszystko idzie w dobrym kierunku, to może być początek wyjścia na przeciw fanom i mediom. Jeżeli sprawy jednak nie są optymistyczne, to znowu będzie długa zasłona dymna - cisza. Myślę, że w marcu/kwietniu coś się wyjaśni.

RP pisze...

Moim zdaniem w kieszeni Robert trzyma telefon, smartfon. Coś płaskiego się odznacza, na pewno nie ręka.

Arof pisze...

@PiotrS - też fantazjujesz, bo czy jeśli nikt nie sfotografował Roberta podczas czegoś tam, to znaczy, że on tego nie robił? Trzeba wziąć pod uwagę, że Kubica jest tu w Polsce kimś wyjątkowym, szczególnie na blogu, na którym spotykają się Jego fani. Natomiast przeciętnego człowieka we Włoszech, czy innym kraju bardziej obchodzi zdjęcie Paris Hilton upskirt, niż rewelacje o naszym idolu. Zapotrzebowanie na tego typu newsy, czy zdjęcia, jest nieporównywalnie mniejsze, niż na gwiazdy pop, czy kina. Co za tym idzie, gaże też się różnią. Sądzę więc, że ta cisza medialna nie wymaga aż tak wielkich zabiegów, jak niektórym się wydaje. Jeśli "Fakt" potrafił Roberta wytropić, nie wierzę, że włoskie potęgi medialne miałyby z tym jakikolwiek problem. Co do samej formy Roberta - sądzę, że po roku inwazyjnej terapii wspomaganej mnóstwem medykamentów Robert wygląda rewelacyjnie. Myśl jednak, jak chcesz, masz do tego prawo. Nie stawiam za punkt honoru kogokolwiek przekonywać, tym bardziej, że sam nie mam pewności, jak jest naprawdę.

maciejko pisze...

Uważam że Robert trzyma w kieszeni garść pestek słonecznika które łuska w ramach ćwiczeń palców. Prawą rękę ewidentnie trzyma na pupie tej dziewczyny.

RP pisze...

Możemy zakończyć dyskusję na tym poziomie szczegółowości, Maciejko słusznie zauważył, że Robert po wypadku jako facet również jest 100% sprawny, a reszta niech będzie jego prywatną sprawą.

Tomy pisze...

Zgadzam się z Rafałem. Jeśli Robert będzie na tyle sprawny aby z powodzeniem jeździć w rajdach, to równie dobrze może jeździć w F1.

OK, w F1 trzeba mieć sprawne palce, ze wzgl. na zaawansowaną kierownicę, ale tą kierownicę można dostosować do kierowcy. Ale w F1 są mniejsze drgania mimo wszystko, F1 jest bezpieczniejsza.
Argument o przeniesieniu się Roberta na rajdy ze wzgl na zdrowie mnie nie przekonuje...

Karol pisze...

Kurcze znowu trzeba będzie czekać dłuuugo na nowe informacje, niestety...

Czarnysmok pisze...

Tylko ślepiec nie widzi, że w tej kieszeni jest ręka. Powtarzam jeszcze raz tam jest ręka na 100% i to specjalnie schowana.

Bluff pisze...

Sprawdziłem organoleptycznie - gdyby miał rękę w tej kieszeni to po pierwsze: kieszeń byłaby bardziej wypchana i po drugie: kieszeń w miejscu gdzie byłaby dłoń zasłaniałaby ten dolny ściągacz.

RP pisze...

Różnica między F1 i rajdami polega jeszcze na czymś więcej : by wystartować w grupie kierowców F1 to trzeba pokonać w konkurencji naprawdę najlepszych kierowców, niesamowicie sprawnych. By startować w rajdach Robert nie musi nikogo pokonywać.

Magelot pisze...

@Czarnysmok ściemnia tak bardzo, że staje się jeszcze bardziej czarny niż czarny ;)

Chyba nie ma sensu już dalej rozdrabniać się nad zdjęciem.

Co możemy wywnioskować z miny Roberta?
- Jeżeli będzie jeździł z SF, to pierwszą osobą, której wytnie jakiś numer, będzie Fernando 8D

Arof pisze...

Przecież jakby chcieli ukryć tą rękę, to co za problem złapać się za plecami zdrową ręką za ta chorą? Specjalnie pewnie Robert trzymał ją w kieszeni po to, aby było o czym na blogach spekulować? Wszystkie te dociekania są chore, bo nawet, jeśli by ręka była widoczna, statyczna fotografia nie ukaże sprawności żadnej części ciała. Te wszystkie analizy można sobie o kant kuli rozbić. To tylko zdjęcie.

Tomy pisze...

Tak patrzę na to co się dzieje wokół Roberta i myślę że już najwyższy czas aby Robert pokazał się publicznie. Czy marzec będzie tym oczekiwanym miesiącem?

Magelot pisze...

@Tomy
Myślę, że Robert pokaże się publicznie, ale dopiero gdy będzie miał za sobą udane testy bolidem F1, a na to musimy jeszcze poczekać, myślę że do połowy roku. Natomiast widać ze zdjęcia, ze Robert jest w ogólnie dobrej formie i możemy zakładać, że za miesiąc pojawią się jakieś wieści/przecieki dotyczące testów Renault 2000. Wszystko zależy od rezultatów - dowiemy się, gdy wszystko pójdzie dobrze.

Tomy pisze...

Pisząc o tym pokazaniu się publicznie, uzmysłowiłem sobie że coś się ruszyło w sprawie Roberta i właściwie nie musi się ukrywać. I tak miałem nadzieję że na przeciekach się nie skończy...

Ale najważniejsze są testy, powrót do zdrowia, a my kibice jeszcze poczekamy...

Radarek pisze...

Tak dzisiaj na spokojniej sobie przemyślałem to co wczoraj każdy mógł przeczytać na blogu Sokoła. Być może to trochę głupie i naiwne ale myślę, że większą krzywdę wyrządza się kibicom takimi artykułami niż jest z tego pożytek. Raczej pewne jest, że te osoby pytały odnośnie możliwości powrotu do sportu. Być może nawet nie musiały pytać bo widziały czy taka możliwość jest czy nie ma. W zamian dostaliśmy w relacji pijarowe wypowiedzi, które zupełnie nic nie wnosiły.

To samo ze zdjęciem. Uśmiechniętego i praktycznie w takiej samej kondycji (tylko z bandażem na ręce) widzieliśmy Kubicę w okolicach sierpnia/września (pamiętne zdjęcia na facebooku jednego z fanów).

W jaką grę Ci panowie grają? Nie mam pojęcia. Być może to poker. Tylko, że w końcu karty będą musiały być pokazane i jeśli okaże się, że oni wszyscy robili dobrą minę do złej gry to pozostanie wielki żal.

Piotrek pisze...

Radarek, to nie jest żadna gra. To powrót Roberta do ścigania w F1.

Szybkiego powrotu na tor Robert

strurz pisze...

Giuseppe pisze...Wow, niektórzy posiedli umiejętność widzenia przez ubrania, skoro dostrzegają u Kubicy nadwagę. Jedyne co ja widzę,....

Niewiele widzisz. Porównaj twarz z nowego zdjęcia z tym:
http://data13.gallery.ru/albums/gallery/108621-bf524-38553023-m750x740-uaf267.jpg
Minimum 10 kilo więcej teraz ma Kubica.

marcinos pisze...

strurz,to były czasy BMW,wtedy Robert był faktycznie wychudzony ze względu na limity wagowe,później limity podnieśli i Robert się poprawił,sprawdź zdjęcia za czasów Renault.

Tomy pisze...

To normalne, że po tak długiej chorobie Robert waży więcej. Chcąc odzyskać siły dieta jest trochę inna. Raczej nie jest wskazana głodówka.

Robert nie wraca na tor już jutro. Pewnie jak zacznie jeździć, testować jego waga się ustabilizuje.

Piotrek pisze...

Waga nie jest problemem. Jeśli tylko się chce, można się z nią uporać dość szybko. Przy odpowiednim treningu i diecie miesiąc pracy i po sprawie.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Mateusz Cieślicki pisze...

marcinos - z tego co pamiętam, to największy spadek wagi Robert zanotował w 2010 roku po przejściu do Renault. Teraz - nie da się ukryć - ma kilka kg "nadwagi" ale to wynika zapewne z diety, którą teraz Robert musi stosować.

Eh! No cóż, ja po pojawieniu się tego wszystkiego jakoś specjalnie zadowolony nie byłem. Jak ktoś (kto jak sam przyznaje nie interesuje się sportem motorowym) zainwestuje w smsy to uśmiechnąć się do niego i pogadać można, jak ktoś ryczał 6 lutego, a potem wiernie kibicował Robertowi przez 12 miesięcy czekając na skrawek pozytywnej informacji, albo jeździł po torach z flagami, organizował akcje (mozaika - ogromna i piękna akcja i... 0 reakcji - a żeby nie było że prywatę robię, to mozaika była współorganizowana przez f1zone, na którym byłem bardzo krytykowany), to nie ma czasu na nagranie pozdrowień - bo rehabilitacja... Przykre to trochę i absolutnie nie mówię tu o sobie.

Ostatnio poczyniłem pewien tekst traktujący o relacjach Kubica - kibice, niestety nie został opublikowany tam, gdzie chciałem, więc chyba umieszczę go tutaj.

Co do zdjęcia i tekstu - PR w czystej postaci, tzw. informacja prasowa od Lotto, w której wszystko jest pięknie i cudownie. Nie jestem przekonany, czy w kieszeni jest ręka, wg mnie raczej nie. Było ono robione tak, aby nic się "nie wymsknęło". Pisałem już, że przy takich okazjach zazwyczaj daje się taką fotkę oraz fotkę z dyskusji ("przy kotlecie") - tutaj tego nie było.

Pozytywy? Wcześniejszy niż wymagany termin spotkania, miejsce spotkania - Mediolan (i od razu mówię - żadnych testów gdziekolwiek nie było, ale fakt, że Robert przemieszcza się między miastami jest fajny). Uśmiechnięty Robert - to też pozytyw.

Co do zarzutów o to, że osoby, które wygrały w rzeczywistości zostały wybrane, to rzeczywiście dziwnie to wygląda, że kobieta i mężczyzna, młodzi, piękni itp. Ale jestem w przekonany, że żadnych nieprawidłowości nie było.

Czy powinniśmy analizować zdjęcia i całą sytuację? Tak. Bo to jedyne co mamy. Jeżeli spekulujemy, to dlatego, że jesteśmy na to skazani przez brak informacji. Dziwią mnie wpisy (których tu akurat mało) pt. "Cudownie, super, pięknie wyglądasz Robert..." trochę mi to naszą-klasą pachnie. A ta sytuacja, którą teraz przeżywamy nie jest rozrywkowa.

I proszę, potraktujcie moją wypowiedź w komentarzu jako wypowiedź kibica, oddzielcie ją od tego, co robię jako dziennikarz na blogu.

marcinos pisze...

Hmm,z tego co ja pamiętam to właśnie w BMW był najszczuplejszy,ale to nie ważne,ja tam nie widzę żadnej nadwagi,w ogóle nie wiem jak można zauważyć po zdjęciach że ktoś przytył parę kilo,na pewno nie 10kilogramów jak nie którzy twierdzą,a wiem to po sobie:),po przytyciu 10 kilogramów różnica jest kolosalna,u Roberta tego nie widać.
Co do podziękowań,to spokojnie Mateusz,myślę że Robert o nich nie zapomni,po prostu nastąpią w odpowiednim momencie.

strurz pisze...

marcinos pisze...

strurz,to były czasy BMW,wtedy Robert był faktycznie wychudzony ze względu na limity wagowe,później limity podnieśli i Robert się poprawił,sprawdź zdjęcia za czasów Renault.

W czasie gdy robiono zdjęcie Kubicy do którego załączyłem link waga Roberta oscylowała w okolicy 74 kilo.
W Renault - 67 i niżej. Teraz na oko blisko 80 kilo.

Piotrek pisze...
Waga nie jest problemem. Jeśli tylko się chce, można się z nią uporać dość szybko. Przy odpowiednim treningu i diecie miesiąc pracy i po sprawie.

Piotrku niestety nie masz racji. Piszesz z perspektywy zwykłego człowieka nie zajmującego się sportem.
Zwróć uwagę na spore kary finansowe jakie są zasądzane piłkarzom za KAŻDY 1 kilogram nadwagi, np po powrocie z urlopu. Idąc Twoim tokiem myślenia w 3 dni mógłby to każdy zbić.
Każde zbijanie wagi to ogromny cios kataboliczny dla mięśni, następują objawy depresyjne i ogólne przemęczenie.
Miesiąc odchudzania to jedynie tylko by zmieścić się do bolidu i pewnie musieliby go wkładać do niego bo nie miałby siły sam wejść, żeby jeździć - nie.

Mateusz Cieślicki piszesz o sporej nadwadze jako konsekwencji diety jaką stosuje Robert.
Tłuszcz i węglowodany nie powinny być podstawą takiej diety a najwyraźniej Robert nie odmawia sobie ;-)
Dla mnie to wyraźny sygnał że w najbliższym roku-dwóch Kubica nie planuje powrotu do F1. Zaznaczam że to moje zdanie i każdy może sobie mieć jakie chce.

Mateusz Cieślicki pisze...

sturz - mnie chodzi o dietę związaną z dostarczaniem kościom jak najwięcej wapnia oraz wysokobiałkową. Wiem, że nie są one zbyt tuczące, ale dodając do tego niewielką możliwość ruchu (tzn. biegania) może dojść do takiego wzrostu kg. Nie przesadzałbym też z tym zbijaniem wagi. W zbilansowany sposób bez dużego uszczerbku dla mięśni można to zrobić (zrzucić 5-8 kg) w 2-3 miesiące.

Tomy pisze...

Mateusz, poniekąd masz rację co do podejścia Roberta do kibiców. Mógłby być bardziej otwarty, napisać jakieś oświadczenie raz na jakiś czas (skoro nie chce się pokazać), itp itd.

Trzeba jednak uszanować jego decyzję. Nie znamy wszystkich faktów, dlatego też nie chciałbym teraz już oceniać tej sytuacji. Trzeba im zaufać. Z czasem dowiemy się o kilku faktach, które może dadzą nam odpowiedź na niektóre pytania.

Kto wie, może rzeczywiście Robert przechodził załamanie, może był obarczony jakimiś zapiskami kontraktowymi, a może po prostu Robert jest taką osobą.

On z tymi kibicami spotkał się z obowiązku, miał takie zobowiązanie. Dziwi mnie tylko że akurat teraz, a nie np, za miesiąc. Adam Małysz z tego co wiem to jeszcze nie spotykał się ze swoimi fanami. Podejrzewam że spotkanie trwało z kilka godzin max, i ten czas Robert mógłby znaleźć i w marcu w trakcie np. testów i innych realizowanych planów.

Ja osobiście chcę widzieć Roberta na torze i cieszyć się jego jazdą. Nic więcej od niego nie oczekuję, także mnie to tak nie boli.

Asia pisze...

Tomy ma rację wszystko zależy od oczekiwań

Mateusz Cieślicki pisze...

Tomy - zapisy kontraktowe zabraniały mu kontaktu z kibicami? Do spotkania z kibicami z Lotto zobowiązał się w czerwcu, przy podpisywaniu nowej umowy. A więc już po wypadku.

Wiadomo, że z sytuacją psychiczną było ciężko i współczuję mu bardzo, ale mimo wszystko sytuacja mi się nie podoba. Z tym że to moje prywatne odczucie.

Mateusz Cieślicki pisze...

Asiu - w takim razie moje oczekiwania są takie, aby lepiej (albo przynajmniej równo) był traktowany kibic, fan, który wspiera, choćby duchowo Roberta, niż przypadkowa osoba, która wysłała sms.

Piotrek pisze...

Niech Robert spotyka się z kim chce. Ja nie oczekuję od niego żadnych podziękowań, ani specjalnych akcji. Pisałem już o tym dość sporo. Ważne, żeby wrócił do ścigania w Formule 1 i robił to na poziomie takim, jak przed wypadkiem. Wtedy wszystkie inne sprawy będą nieważne. A może kiedyś jeszcze się tak ułoży, że będę miał okazję spotkać Roberta albo zobaczyć go na żywo? To byłoby przeżycie.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Piotrek pisze...

Mateusz - ta przypadkowa osoba też może być fanem. Ten gostek z Krakowa mówił, że ogląda wyścigi, chociaż ogranicza się tylko do tego. Tak ja to zrozumiałem.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Asia pisze...

Mateusz-też bym chciała spotkać się z Robertem i bardzo zazdroszczę tej dwójce. Mamy chyba mylne wyobrażenie o tym jak ta rozmowa mogła przebiegać. Nie sądzę aby te dwie osoby dowiedziały się od Roberta cokolwiek więcej niż my wiemy, czyli że przechodzi rehabilitację i stara się wrócić. Na plus mają że może obejrzały sobie dłoń Roberta i to tyle.
Co do oczekiwań poza tym to uważam,że to my powinniśmy wspierać Roberta a nie on nas. Przyjdzie moment że podziękuje nam swoją jazdą.

Tomy pisze...

Zapis kontraktowy bezpośrednio nie zabraniał spotkania, ale mógł wpływać na zachowanie się Roberta. Rzuciłem tylko taki przykład, bo nic nie wiemy.

Spokojnie, może rzeczywiście w marcu Robert zrobi jakąś akcję dla kibiców i wszyscy zapomną o całej tej sytuacji.

Mateusz Cieślicki pisze...

Zrobi się jakąś akcję - ale to nie o to tu chodzi...

Asia - ja nie wspomniałem nic o tym, jak ta rozmowa mogła przebiegać. Nie mam żadnego wyobrażenia o niej. Ale jest faktem, że Robert pofatygował się do tej dwójki. A dlaczego to zrobił? A no właśnie... o to mi chodzi.
Czy ja napisałem, że chce, żeby mnie Robert wspierał? Nie. Więc proszę nie przypisuj mi takich słów. Mnie chodzi o jakiś kontakt z jego strony. Tyle.

Asia pisze...

Mateusz, nie odniosłam słów o wsparciu do Ciebie. Ale trochę to tak jest że się martwimy brakiem informacji, musimy spekulować, wyszukiwać najdrobniejszych wzmianek o Robercie, z euforii gdy są pozytywne wpadamy w rozpacz, gdy ktoś powie coś nie tak. Jednym słowem przechodzimy męki. Możliwe że Robert mógłby nam ulżyć, nagrywając co miesiąc oświadczenie ze wszystko jest ok i na dobrej drodze, ale wydaje mi się że on nie jest tego typu osobą, on stawia sobie wyższe wymagania, chce się odezwać jak będzie pewien,że wróci. Słowa o pozytywnym przebiegu rehabilitacji na nic się nie przekładają.

moskitt pisze...

Reasumując. Jakby milion kibiców zrzuciło się po 1 euro i przelało Robertowi na konto to odezwałby się. Takie jest moje zdanie i wcale nie ubliżam Kubicy bo prywatnie może być sobie jaki tylko chce. Mnie interesuje jedynie to co wykręca na torze.

JAG83Ru pisze...

Mateusz - gdzie Twoja wiara? to co tu wypisujesz ostatnio jest śmieszne.

RK się nie odzywa mimo wsparcia fanów? ojej, straszne! Może jednak przypomnij sobie, że Robert przeszedł już bardzo daleką drogę i jeszcze trochę przed nim, za wsparcie dziękował wcześniej, teraz rehabilitacja najważniejsza. Gdyby nie fatalny wypadek RK, to nie byłoby również i tego bloga - RK nic nie jest Ci winien, więc się ogarnij.

Doceniam Ciebie jako osobę, która poświęca czas i prowadzi tego bloga, ale też nie popadajmy ze skrajności w skrajność.

Magelot pisze...

Mateusz, myślę że Robert odezwie się i Ty również będziesz miał osobistą satysfakcję. Ale to wydarzy się dopiero wtedy gdy Robert wróci do ścigania, tj. gdy podpisze kontrakt. Uważam, że RK i DM wybrali drogę, która może dać najlepszy rezultat, ale jest najtrudniejsza i najbardziej karkołomna. Mało tego - wymaga wyrzeczeń nie tylko od Roberta, ale również i od nas.

Życie mnie nauczyło, jestem bardzo cierpliwy, nie mam konkretnych oczekiwań w stosunku do innych - wymagam od siebie, umiem się cieszyć drobiazgami.

Życie wynagradza nieustanne starania i cierpliwość.
Pozdrawiam

moskitt pisze...

Magelot z tego co piszesz uważasz że RK odezwie się jak wróci do ścigania. A jak nie wróci to nie odezwie się ;-)
Piszesz:" Uważam, że RK i DM wybrali drogę, która może dać najlepszy rezultat, ale jest najtrudniejsza i najbardziej karkołomna."

Rozumiem że to ma jakiś związek z nieodzywaniem się Kubicy do fanów ? Jeśli uważasz że 2 słowa do kibiców - "Dzięki za wsparcie, trzymajcie za mnie kciuki" w jakiś sposób zaburzyłoby proces powrotu na tor to nie mamy o czym dyskutować ;-).

Bluff pisze...

@ Mateusz

Cieszy mnie Twój post z 20:49 i następne. Widać, że wracasz do nas - kibiców. Piszesz znów jak kibic. Fajnie byłoby, gdyby się okazało, że to początek końca "PR-u i polityki" jaka przez jakiś czas niestety miała tu miejsce.

Co do meritum - podzielam Twoje odczucia, ale nadal liczę zobaczyć Go znów w bolidzie i ściskać kciuki na starcie...

anwod pisze...

Kub nie odzywa sie bo ma nas w du..., zajety i skoncentrowany jest na sobie. Nie odzywa sie bo wie ze nie wroci, takie jest moje zdanie. Jeszcze walczy ale chyba o normalne zycie a nie f1. Jednego mozna byc calkowicie pewnym, gdyby byl w pelni sil to by testowal na torze. Niech tylko na koniec podziekuje z klasa swoim kibicom i zajmie sie zyciem. Przygniecie nas prawda na kilka miesiecy a pozniej wszystko wroci do normy. Wolalbym najgorsza prawde teraz niz jeszcze roz w zawieszeniu i pozniej pozegnanie. Jestem juz tym rozgoryczony i zmeczony tym czekaniem. Wstaje rano, sprawdzam internet, w ciagu dnia kilka razy sprawdzam newsy, przed samym spaniem sprawdzam newsy szukajac tylko jednej informacji i tak od roku.

Magelot pisze...

@moskitt
Robert jest w trakcie intensywnych treningów, to jest pewne. Czy wróci do F1? Całkiem prawdopodobne, ale nie przesądzone. Dlaczego rozumiem zachowanie Roberta? Sam jestem perfekcjonistą. Chadzam własnymi ścieżkami, nigdy nie czułem się zobowiązany do robienia tego, co inni - tylko dlatego że robią to inni. To nie jest tak, że Robert nie odzywa się do kibiców. Po prostu ma inne odczucie upływności czasu - mierzy je zdarzeniami, OK? Na niekorzyść dla nas, teraz dla Roberta czas płynie dużo wolniej.

Rovanpera pisze...

Mnie też cieszy Twój post Mateusz
j. w.
Mam podobne odczucia, w hurraoptymizm nie popadam bo nie ma ku temu zwyczajnie powodów. Robert najwyraźniej ma się dobrze.
Faktycznie największe zarzuty można mieć do kontaktu z kibicami, fanami... mimo to jestem zdania, że Robert nie ma obowiązku się odzywać (w chwili obecnej).
Wolę, żeby Robert pokazał się na torze albo ogłosił zakończenie kariery. Wóz albo przewóz. Pewnie nastąpi to w określonym czasie...
Również targają mną sprzeczne uczucia od euforii po całkowity marazm, ale nie chcę się poddawać tym skrajnościom. Dajmy szansę Robertowi Mateusz. Nasza labilność nastrojów nic tu nie pomoże, choć wiadomo, że chcielibyśmy coś wiedzieć.
Masz duży plus za kibicowski ton wypowiedzi a Twój artykuł chętnie przeczytam, jeżeli można liczy na publikację:) dziękuję.

Seba_kalisz pisze...

Rovanpera ..

Obowiązku Robert nie ma, chyba, że wobec sponsorów :-)
Ale odrobina dobrej woli też mu raczej w niczym by nie zaszkodziła. Tylko tyle, ale widać, że dla R.K to aż tyle. Szkoda.

pozdr.

Tomy pisze...

Pojawił się dzisiaj mały zwrot sytuacji. Gdy było coś nie po myśli kibica wówczas krytykowany był Daniele Morelii czy M. Sokoł albo ogólnie obóz Kubicy. Od dzisiaj do tego grona dołączył Robert, ale tak naprawdę Robert cały czas w tym uczestniczy. Trzeba zdawać sobie z tego sprawę i chyba sporo kibiców takich myśli nie przyjmowało do wiadomości.

Robert, chcąc nie chcąc stał się osobą publiczną, a on chyba tego nie chce, zwłaszcza w obecnej sytuacji. Nie można go szantażować, czy też zmuszać do pewnych zachowań. Gdy w listopadzie/grudniu Robert mówił że nie wie czy da radę/czy zdąży może liczył także na to że kibice dadzą mu odsapnąć- pamiętamy choćby zdjęcia faktu.
Poza tym on zdaje sobie sprawę że zdecydowana większość kibiców odwróciłoby się od niego gdyby zakończył karierę. Mało tego, byłby krytykowany ze zdwojoną siłą choćby za udział w rajdzie. Może czuje się taką maskotką która jest używana dopóki się nie zepsuje. Robert jest wolnym człowiekiem, odezwie się wtedy kiedy będzie chciał. Teraz jest na urlopie i nie musi odbierać telefonów.

Dlatego proponuję nabrać trochę dystansu...

iksilak pisze...

Ciekawostka:
Niejaki Łukasz Durda z Krakowa:

W 2006 r brał udział i zajął 10 miejsce w Olimpiadzie wiedzy o Polsce i Świecie Współczesnym, jako uczeń III kl VLO Kraków
http://www.owpsw.edu.pl/laureaci_0506.php

Został 11 laureatem Konkursu na Dzień Kobiet Cosmopolitan, wygrał zabieg Icoone
www.cosmo.pl/Laureaci_konkurs_Dzien_Kobiet.xlsx

Jest na "Lista zwycięzców konkursu - Bankowe Doładowania BZWBK", dokument z lipca 2008
http://www.bluemedia.pl/_regulaminyPromo/Lista_zwyciezcow_konkursu_Bankowe_Doladowania_BZWBK.pdf

Wygrał nawigację w konkursie „Bądź mobilny na wakacje” Chip (wydanie 06/2010 CHIP, strona 27)
http://www.chip.pl/konkursy/survey.2010-05-10.3431905951

Jest też laureatem konkursu na stronie sklepyabc.pl chyba Empiku, dokument jest ze stycznia 2012
http://www.sklepyabc.pl/upl_files/promocje/36/wyniki_trzeci_wymiar.pdf

Łukasz Dyrda jest też na liście wyników egzaminu wstępnego na aplikację adwokacką "Komisja Egzaminacyjna z siedzibą w Krakowie
Lista osób*, które uzyskały pozytywny wynik
z egzaminu wstępnego na aplikację adwokacką
w dniu 24 września 2011 roku"
http://www.adwokatura.krakow.pl/index.php5?id=1190

Wszystko to znalazłem opublikowane w internecie więc nie naruszam niczyjej prywatności, dlatego podałem linki.
Nie wiem, czy jest jedna osoba, w Krakowie może być więcej Łukaszów Dyrda, ale jeżeli to ten sam, to ma niesamowite szczęście. (wystarczyło wpisać w google "łukasz dyrda kraków")

Mateusz Cieślicki pisze...

JAG83RU- Nie widzę nic śmiesznego w tym co napisałem, wręcz przeciwnie. Nadal wierzę (chcę wierzyć) w powrót RK do ścigania, ale ta wiara nie może mi odbierać trzeźwego myślenia. I bez takich tekstów ("ogarnij się"). Co - zabraniasz mi mieć swojego zdania? Jak to się nie odzywa do fanów? Odzywa się, a jakże - jak wyślą smsy...
Bardzo bym się cieszył, gdyby tego bloga nie było (gdyby Robert nie miał wypadku).

Magelot i inni - na pewno RK się kiedyś odezwie... tylko że dla mnie powinien już to dawno zrobić.

Bluff - nie było tu PR i polityki.

Iksilak- wypraszam sobie takie sugestie, nigdzie nie byłem, nic nie piłem.

Iksilak2- widać to zawodowy gracz.

Wszyscy: Piszecie: "wolałbym, żeby RK pojawił się na torze" - ok, ale czy odezwanie się teraz do kibiców wyklucza pojawienie się na torze?

Nie rozumiecie mnie do końca - Jak w lipcu padło pytanie o kontakt z fanami, to było: "Nie ma czasu bo rehabilitacja". A tymczasem cykać fotki na prywatnej imprezie i spotkać się z osobami, które wysłały smsy jest czas. Tylko o to mi chodzi. Ja niczego nie oczekuję od RK, bo znam jego charakter (niechęć do medialnych wystąpień). Wydaje mi się natomiast, że albo toczy się walka o powrót do F1 i Robert musi pamiętać o swoich kibicach albo ogłaszamy koniec i Robert ma spokój.

Widzę, że bardzo trudne zadanie ma ten, który ośmiela się mieć inne zdanie nt Roberta, dlatego to mój ostatni komentarz w tej sprawie. I tak powiedziałem już za dużo.

jurek krak pisze...

witam
Zgadzam sie w 100% z MC
Robert mógłby juz sie odezwac powiedziec co i jak bez ściemy wystarczy jedno słowo"WRÓCE do F1" zwykłe oświadczenie jak sie nie chce pokazywac to niech sie nie pokazuje.
Robert napewno widzi jakie jest zainteresowanie kibiców i powinien to uszanowac ( chyba ze Robert jest tylko dla wybranych)
Duzo zdrowia Robert.

Giuseppe pisze...

Wygląda na to, że Kubica ma sobie za nic swoich fanów. I tak, mamy prawo wymagać od niego jakichś słów skierowanych do nas jako jego kibiców. Pierwszy raz spotykam się z taką obojętnością ze strony kierowcy. Wystarczy wrócić pamięcią do wypadku Felipe Massy z GP Węgier 2009 - gdy tylko był w stanie nakręcił film dla swoich kibiców w szpitalnym łóżku. Czy to jest aż tak duży problem dla Kubicy przesłać kilka słów, nawet przez swojego menadżera? Mamy prawo być zawiedzeni. Ktoś wcześniej trafnie napisał o składce "1 Euro od miliona kibiców", by Kubica się odezwał. Trafiłeś w samo sedno, kolego.

marcinos pisze...

Rozumiem Wasz żal,ale może zamiast narzekać to napiszcie,zadzwońcie do menadżera Roberta,może dowiecie się czegoś.
Po za tym co takiego miałby do Was powiedzieć,że dziękuje i takie tam,to już mówił,ile ma Wam to powtarzać,raz na miesiąc,raz na tydzień.
Dajcie spokój,trzeba być cierpliwym.
Pozdrawiam.

jurek krak pisze...

@marcinos
daj ze żyć.rok sie Robert nie oddzywa!!!!!!!!tak jak pisałem wcześniej wystarczy ze powie napisze "wróce do f1" to chyba nie za duzo sie wymaga
skoro spotkał sie z "wybranymi" to Nam tez by pasowało cos powiedziec

Magelot pisze...

Od połowy zeszłego roku wszelkie informacje z obozu Roberta są filtrowane i kontrolowane tak, że ledwo co wydostaje się na zewnątrz. Znajduję tylko jedno wytłumaczenie i nie wynika to z obaw o zdrowie Roberta, bo do połowy zeszłego roku byliśmy informowaniu również o zagrożeniach. Cały czas obstaję przy swoim zdaniu, że mają misterny, bardzo pokręcony plan, który mógłby spalić, gdyby trochę więcej informacji przedostało się na zewnątrz. Tylko to może tłumaczyć taką konspirację. Jak się planuje ugrać bardzo dużo na raz, to trzeba być wyjątkowo ostrożnym.

Magelot pisze...

Dodałbym nawet, że sprawa ze stycznia złamania kości i dziwne motanie się jeśli chodzi o szczegóły, to był "wypadek przy pracy" - tego nie było w planie i zostało wprowadzone ad-hoc. Z ciekawości zobaczcie jako to się rozkręcało. Czyżby temat powstał z obawy, że wydostanie się coś na zewnątrz?

marcinos pisze...

jurek krak,raz już to powiedział,więc pytam co ile chcesz to słyszeć?
Magelot,myślę podobnie,w przeciwnym razie takie zachowanie nie miałoby większego sensu.

Seweryn F1 pisze...

Panie Mateuszu - w 100% popieram to o czym Pan pisze. Od pół roku mam żal (może za duże słowo) do Roba właśnie o zerowy kontakt z Nami.wystarczy gest, słowo i już byłoby ok. No nic, wydawało się, żę trochę Nas Kubek lubi, ale cóż - jaki jest chłodny na torze tak samo chłodny dla Kibiców, A szkoda. Chociaż trochę mnie to dziwi bo będąc na GP Węgier i GP Niemiec Robert bez żadnych problemów pojawiał się na Pit Walk - rozdawał autografy. Był uśmiechnięty. No trudno czekamy. Może nas jeszcze czymś zaskoczy pozytywnym i wybaczymy mu to "olewactwo" tych których nie stać na spotkanie.

Magelot pisze...

@iksilak
Potwierdziłeś moje (i nie tylko) domysły - wszystko wskazuje na to, że laureatami są spryciarze - tzw. zawodowi gracze. Nie wyglądają na osoby przypadkowe i nie są jakoś szczególnie zainteresowani wyścigami. Po prostu mają wiedzę, jak funkcjonują trybiki w tego typu konkursach i w jaki sposób wyłaniani są zwycięzcy.

Magelot pisze...

Większość wiesza psy na RK i DM. Sytuacja jest zdumiewająca - owszem. Cały czas moja opinia ich temat jest taka sama: RK i DM są wyjątkowo sprytni. Robert rewelacyjnie gra - i to nie tylko w karty :) Oboje razem są tak trudni do złamania, jak najlepsi hakerzy.

marcinos pisze...

Konrad pisze:"Dziwne, ze ona jedyna się tak wystroiła :)"
To Ty chyba mało miałeś do czynienia z kobietami :),bez urazy oczywiście,taki żarcik.

marcinos pisze...

No dobra,piszecie że ukrywanie się Roberta to nie sprawa kontraktowa,a ja myślę że jednak tak,załóżmy że gdyby Robert był zdrowy to musiałby podpisać kontrakt z Lotusem na sezon 2012 i 2013.
Tylko niedyspozycja Roberta zwalniała by go z tego obowiązku.
Robert z innym zespołem wymyślili scenariusz który ma polegać na przedłużającej się rehabilitacji żeby móc wymigać się z tamtego kontraktu,tak też postąpili,z końcem listopada Robert ogłosił że nie zdąży na początek sezonu.Lotus dał sobie spokój,jednak Robert nie może o tak sobie po niespełna dwóch miesiącach od zakończenia kontraktu pokazać całemu światu że zrobił swój były zespół w balona.
Przecież mimo zakończenia kontraktu sprawa mogłaby skończyć się w sądzie.

Magelot pisze...

@marcinos
Większość uważa, że kontrakt z LR wygasł. Moim zdaniem jednak jest pewien haczyk, który Robert musi ominąć - a jednocześnie jest już blisko. Sytuacja jest delikatna. Nikt nie puści pary z ust: RK, DM, SF.

Ewa pisze...

Czytam Wasze wypowiedzi na temat tego zdjęcia i mam wrażenie, że Mikołaj zrobił je specjalnie w ten sposób, żeby nie było widać rąk Roberta.Osoby na zdjęciu są ustawione trochę nienaturalnie.Wszyscy są rozbawieni a zwłaszcza Robert. Największy ubaw ma jednak Mikołaj gdy czyta te teorie spiskowe.Mam wrażenie, że jest to taki żarcik Mikołaja :)

RP pisze...

Kto stoi na zdjęciu w lewy górnym rogu ???

moskitt pisze...

Magelot pisze...
Robert jest w trakcie intensywnych treningów, to jest pewne.

Nie ma ŻADNEJ podkreślam ŻADNEJ poszlaki, najmniejszego promila pewności by sądzić że tak jest w rzeczywistości.
Za to spora nadwaga, ukrywanie się gdzieś w zamknięciu, chowanie ręki przy ustawianych, wymuszonych przez kontrakty zdjęciach, bajerowanie typu złamana noga, 90 dni, ostry trening fitness we wrześniu etc świadczą o tym że Kubica siedzi, nic nie robi i spokojnie czeka sobie na ogłoszenie końca kariery wraz z wygaśnięciem kontraktów reklamowych. Tyle mam do powiedzenia w temacie.

marcinos pisze...

moskitt,czyli według Ciebie na dniach trzeba spodziewać się ogłoszenia końca kariery Roberta?.
Nagrody zostały rozdane więc to już koniec,bo innych zobowiązań z tego co mi wiadomo Robert nie ma.

Piotrek pisze...

Mój ostatni wczorajszy komentarz zniknął. Nie wiem, czy to przez system Bloggera i zaliczenie go do SPAM-u, bo jeszcze wczoraj się wyśiwetlał.
Moim zdaniem Robert spotkał się z tą dwójką, bo wymagał od niego tego kontrakt z Lotto. Gdyby go nie było, spotkanie również by się nie odbyło. A sama inicjatywa spotkania z fanami wyszła od Lotto, ponieważ Małysz też ma się zobaczyć ze swoimi kibicami.
Ludzie, przecież fanami Roberta jesteśmy z wyboru. On nie zmusza nas do tego, żeby szukać nowych informacji na jego temat, wspierać w tych trudnych miesiącach, itd. Skoro tego nie chcecie, to po co to robicie? Nie widzę innego wytłumaczenia, jak takie, że jesteście prawdziwymi fanami. Jako tacy nie mamy prawa wymagać od swojego idola jakichkolwiek zachowań. To wolny człowiek, robi co chce. Wszystko to jego niewymuszony wybór.
Trzeba umieć być bezinteresownym w tym co się robi. Robert napewno wynagrodzi nam to oczekiwanie. Okropnym jest wymaganie od niego wielkich słów: "Dziękuję" dla każdego z osobna, kto go wspierał.

Szybkiego powrotu na tor Robert

arek.janf1 pisze...

Jak dla mnie jest jeszcze za wcześnie na jakie kol wiek podniety, tylko boli, że za kasę od lotto spotyka się z dwójką "szczęśliwców", a dla nas nie ma nic do powiedzenia. Dalej czekamy na jakiś sygnał!!!

Piotrek pisze...

moskitt, jesteś śmieszny. Uważaj, bo za chwile zaczniesz pisać takie głupoty jak niejaki Konrad.

Szybkiego owrotu na tor Robert

moskitt pisze...

Jeśli można to dam link do ciekawego artykułu o rodzinie Dyrdów z Krakowa:

http://wiadomosci.wp.pl/kat,27271,title,Krakowska-rodzina-przekaze-papiezowi-chleb-i-wino,wid,8325371,wiadomosc.html?ticaid=1dfd5&_ticrsn=5

Piotrek pisze...

Przecież każdy z Was mógł brac udział w tym konkursie i wysyłać SMS. O co więc chodzi?

Szybkiego powrotu na tor Robert

marcinos pisze...

Po za tym,jeżeli chodziłoby o sponsorów,to raczej oni wymuszali by na Robercie aby pokazywał się publicznie częściej a nie chował się.
Przecież to bez sensu.

«Najstarsze ‹Starsze   1 – 200 z 266   Nowsze› Najnowsze»