Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

poniedziałek, 13 lutego 2012

Robert Kubica promował honorowe krwiodawstwo

W Sawonie odbyła się konferencja inaugurująca akcję promowania honorowego krwiodawstwa. Jej głównym patronem jest Robert Kubica, który rok temu niestety przekonał się, jak ważne jest oddawanie krwi. Podczas konferencji został wywieszony duży plakat z Robertem Kubicą, który można zobaczyć poniżej. Oprócz tego uruchomiona zostanie specjalna strona internetowa akcji.

Oto zaprezentowany w Sawonie plakat:

Na plakacie widnieje przesłanie Roberta: "Wszyscy możemy potrzebować krwi z różnych powodów. Ty też."

Jak widać, na plakacie widnieje adres strony internetowej: avis-kubica.it. Servis jeszcze nie został uruchomiony, ale należy spodziewać się tego w niedługim czasie.

Jak informowałem wcześniej, akcja odbywa się pod hasłem "Oddawanie krwi jest gestem mistrzów". Tak jak się spodziewaliśmy, nie pojawił się na nim Robert, byli natomiast lokalni oficjele. Całej akcji patronuje stowarzyszenie Avis.

Przy tej okazji, również i ja apeluję o oddawanie krwi. Poczucie pomocy innym jest warte tego drobnego poświęcenia.

Za pomoc w tworzeniu posta dziękuję czytelnikowi Sadu.

Źródło: ivg.it

Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku! Dołącz do osób go lubiących! 

Więcej o całej F1 na MC Formula i f1ultra.pl

Polecam lekturę miesięcznika F1 Racing - nowy numer już w kioskach!

123 komentarze:

Piotrek pisze...

Byłem prawie pewny, że Robert się nie pojawi na tej konferencji. To było do przewidzenia.

Szybkiego powrotu na tor Robert

karol z ox pisze...

ciekawe ilu spośród nas tutaj, oddałoby krew ?
przecież sam Robert o to prosi!
ps
ja sam jak tylko wyzdrowieje z mojego zapalenia oskrzeli , zrobie to przy pierwszej okazji
pozdr

Seweryn F1 pisze...

no ja kiedyś o tym myślałem, ale nie ufam za bardzo higienie naszej słuzby zdrowia:) pozdrawiam serdecznie
ps. oczywiście w skrajnych przypadkach oddałbym bez zastanawiania się. Pozdrawiam

Rinzler pisze...

Sama idea bardzo szczytna i popieram ja w 100%, ale zdjęcie Roberta mogli dać aktualne, a nie odświeżany kotlet.

karol z ox pisze...

@sewerynf1 gdyby wszyscy w Polsce tak mysleli jak Ty, wówczas nie odbyłaby się żadna poważna operacja w żadnym z setek polskich szpitali , ofiary poważnych wypadków drogowych skazane by byly na pewną śmierć itd itd Naród Polski wymarłby w przeciągu stulecia!

Prawda jest taka że sprzęt krwiodastwa jest sterylny a wszelkie igly , rurki i pojemniki na krew są jednorazowe, więc ryzyko jakiejkolwiek infekcji jest zminializowane prawie do zera
ps
a może poprostu się boisz igły?

Kubala pisze...

No to się "pochwalę". Krew oddaję już parę lat, z tym, że do tej pory oddałem tylko blisko 4000ml. Oddaję krew w Warszawie w RCKiK na ul. Saskiej. Zawsze czyściutko, pachnąco i miło:) Polecam jeśli nie ma przeciwskazań lekarza...czuję się jak ktoś wyjątkowy, choć przez chwilę. Sama świadomość, że kiedyś ja mogę potrzebować krwi sprawia, że chętnie tam zaglądam. W planach na luty mam wizytę właśnie tam, tylko ciężko wyrwać się z pracy. Jak wszystko ogarnę to na pewno pojadę. Ps. dostajemy dzień wolny od pracy:)

karol z ox pisze...

racja!
myśle że, nowa (świeża) fotka Roberta na tym plakacie spowodowałaby jego (plakatu) lepszą nośność w mediach.
a tak metoda Copy'ego i Paste'a
i plakat na 2012 gotowy

Piotrek pisze...

Ja chciałbym oddać. Do tej pory nie miałem wielu okazji, ale gdy tylko będzie następna to chętnie spróbuję. Podobno dostaje się czekoladę.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Kubala pisze...

Dokładnie 8 tabliczek:)
Nigdy ich nie zjadam bo nie jem słodyczy dużo ale taka ilość kalorii jest potrzebna aby nasze komórki odbudowały oddaną krew.
Przed pobraniem dostajemy batonika i soczek w celu podniesienia poziomu glukozy we krwi.
Krew można oddawać w całości lub na płytki krwi. Ja oddawałem tylko krew w całości ponieważ oddawanie na płytki trwa zdecydowanie dłużej, czego mógłbym nie wytrzymać ;)

Piotrek pisze...

To dobrze wiedzieć. Uwielbiam czekoladę, a jeśli mogę jeszcze przy tym pomóc to napewno wykorzystam okazję. Musi się tylko nadarzyć.

Szybkiego powrotu na tor Robert

mirekmiras pisze...

Piotrek, ale tu nie trzeba żadnej okazji. Jeśli chcesz oddawać krew, po prostu udaj sie do najbliższego względem swojego miejsca zamieszkania punktu krwiodawstwa. Jeśli lekarz nie stwierdzi przeciwskazań, oddasz krew, dostaniesz legitymację i będziesz mógł oddawać regularnie. Nigdy nie wiadomo, kiedy Twoja krew może być komuś pilnie przydatna ;)

jarej1 pisze...

Ja oddaję krew od 1999r, na uczelni należał się dzień wolny, więc frekwencja była spora:). Teraz oddaję z przekonania - TO NIE BOLI!!!

Piotrek pisze...

No skoro tak to wygląda to poszukam. Spróbuję namówić znajomych, może coś z tego wyjdzie.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Serek pisze...

http://www.youtube.com/watch?v=-226knuDgcc w linku video z akcji

Sadu pisze...

Ja tak tylko w roli uściślenia napisu na plakacie :
WSZYSCY MOŻEMY POTRZEBOWAĆ KRWI Z JAKIEGOŚ POWODU. NAWET TY.
Tak to powinno zostać przetłumaczone według mnie.
PS. Robert nic się nie przejmuj. Czekamy na ciebie cierpliwie.

witekrjp pisze...

TOMek pisze...
Jeśli mogę Wam pomóc to K-TEC mi odpisał na email.
I cisza?

Magelot pisze...

@witekrjp
Podpowiedź: sprawdź TOMek

Seweryn F1 pisze...

@karol x - bez przesady:) igieł się nie boję. Dużo się słyszało, słyszy i będzie słyszeć odnośnie sterylności, zakażeń itp., itd. Ale fakt - jest to bardzo szczytny cel. Pozdrawiam Honorowych Krwiodawców

Fisiacz pisze...

Prawdę mówiąc wygląda to średnio. Robert daje sobie zrobić zdjęcie przed jakąś knajpką, pozuje do zdjęć z miejscowymi a nie stać go na to, żeby taką szczytną akcję uhonorować swoją obecnością. Dziwne to wszystko...

jerzyna pisze...

witam
jeśli już mowa o chwaleniu się to ja tez się przyznam ze oddawałem kilku krotnie krew lecz nie robię tego nagminnie z powodu braku czasu(czego cholernie żałuje), dodam tez ze oddałem szpik kostny dla mojego kolegi który chorował na białaczkę niestety już go nie ma miedzy nami :( wiec namawiam wszystkich nie tylko do oddawania krwi ale i szpiku to nic nie kosztuje a może uratować czyjeś życie.
pozdrawiam

Kubala pisze...

Zgadzam sie z Toba Jerzyna. Teraz przy wypelnianiu standardowego formularza dawcy, wystarczy wypelnic drugi, dla dawcy szpiku. Wystarcza dane zebrane z probek krwii i w przypadku kiedy ktos potrzebuje Twojego szpiku to zglaszaja sie do Ciebie i pomagasz:) przepraszam ze bez polskich znakow ale pisze z koma

RP pisze...

Joanna, co tam na włoskich serwisach?

Marek C pisze...

Sadu
jak nie jesteś pewien, to nie prostuj tłumaczeń; "anche tu" znaczy "także ty", więc tłumaczenie "ty też" w artykule było jak najbardziej OK; reszt też był dobrze przetłumaczona, chociaż "qualche motivo" możnaby dosłownie tłumaczyć jako "parę, kilka, jakieś powody", więc też jest OK

niestety, www.avis-kubica.it nadal nie działa... :(

Marek C pisze...

http://www.ivg.it/2012/02/kubica-testimonial-per-lavis-il-dottor-brunetto-e-un-combattente-nato/

pan Doktor bardzo chwali Roberta i przy okazji swoją klinikę ;)

ciekawe jest zdanie, o tym, że RK bardzo szybko ("rapidamente") zaczął ruszać palcami; to tłumaczy początkowe bardzo optymistyczne prognozy daty powrotu

Marek C pisze...

http://www.ivg.it/2012/02/avis-campagna-da-campioni-per-la-donazione-del-sangue-robert-kubica-testimonial/

Marek C pisze...

http://racing.blogosfere.it/2012/02/robert-kubica-e-avis-perche-la-donazione-di-sangue-e-un-gesto-da-campioni.html

włoski blog o wyścigach

Marek C pisze...

http://www.savonanews.it/2012/02/13/leggi-notizia/argomenti/altre-notizie-2/articolo/presentazione-della-campagna-provinciale-avis-robert-kubica-donare-sangue-e-un-gesto-da-campioni.html

Marek C pisze...

może Joanna jeszcze coś dopisze, ale generalnie wszystkie serwisy powtarzają tę samą wiadomość prawie słowo w słowo

mF1 pisze...

przeszukując zasoby internetu, znalazłem super stronę z wszystkimi wyścigami począwszy od 1970r. http://f1tv.co.cc/ na prawdę polecam

raione2000 pisze...

dobra robota, polecam :)

ChiquiTTa pisze...

jak ja oddawałem krew 2 lata temu to mnie z sali prawie wynosili ;] nie na mój organizm, od razu robię się blady jak ściana, ale innych zachęcam ;D

Damian pisze...

@mF1
Pięknie!

Mateusz Cieślicki pisze...

Elena - na prośbę TOMka muszę usunąć Twój link.

Magelot pisze...

U Mikołaja rano strona blogu nie działała wcale, a teraz jest tam informacja:
"Sorry, but you are looking for something that isn't here."

Mateusz Cieślicki pisze...

Anonimus? Dziwne, ale niestety sokolim często ma jakieś problemy techniczne.

Aivar pisze...

kim jest Tomek i dlaczego usuwane sa pytania do niego?

Mateusz Cieślicki pisze...

TOMek sam prosi o usuwanie konkretnych komentarzy, niezbyt mi się to podoba, ale szanuję to.

TOMek pisze...

Mateusz przestań ściemniać bo mnie szlag zaraz trafi!

TOMek pisze...

A jak Jensonowa dala tutaj link do akcji ,to podobało Ci się??
Wykasowałeś z premedytacją.

Mateusz Cieślicki pisze...

TOMek - nie ściemniam. Dziś rano dodałeś komentarz i po 30 minutach piszesz żeby go usunąć. Wczoraj było to samo. Najpierw dodawałeś komentarze a po chwili napisałeś, żebym je wykasował. Nie podoba mi się to - po co piszesz, skoro zaraz mam to kasować? To w końcu wtedy chodziło Ci o akcję czy o link? Bo informację o akcji zamieściłem... Zdecyduj się.

Aivar pisze...

to chyba ma związek z Acta najpierw usuwane były obraźliwe wpisy anonimowych potem obraźliwe potem anonimy a teraz na "prośbę Tomka"

Mateusz Cieślicki pisze...

Aivar - ACTA jeszcze nie obowiązuje. Nie ma to nic z tym wspólnego i proszę, nie zaczynajmy wszystkiego od nowa.

TOMek pisze...

Mateusz zamieściła Jensonowa link do akcji?
Podobalo Ci się to? Nie!
Teraz dała Elena i już Ci się podoba?
Nie życzyłeś sobie wtedy,więc poprosiłem abyś dziś usunął,nie bądź jak chorągiewka.

Elena pisze...

Mateusz-takimi-zagrywkami-odstraszasz-ludzi-od-tego-bloga.Czytam-Cię-od-dawna-wpisywałam-się-tu-nie-raz-oczywiście-anonimowo-ale-powiedz-chłopie-czy-naprawdę-bedąc-obiektywny-nie-powinieneś-także-skasować-wpisu-pana-mF1

Mateusz Cieślicki pisze...

TOMek - poprosiłbym Cię teraz o przytoczenie tutaj mojego maila do Ciebie wysłanego wtedy, ale nie mam zamiaru robić tu pudelka. Pisałem wyraźnie co mi się nie podoba i wcale nie chodziło o link - miałeś to wyraźnie napisane w e-mailu, ale nadal nie rozumiesz. Od kilku dni jakieś gierki tu sobie urządzasz. Wpadasz - piszesz że coś wiesz, ale nie powiesz itd. itp. No powagi trochę.
Elena - spacje poproszę. Nie wiem o co Ci chodzi? TOMek poprosił o usunięcie link - usunąłem.

MlKE pisze...

A co takiego w nich jest ze tomek prosi? Chyba ze kogoś obrażają, to rozumiem.

TOMek pisze...

Mateusz jeszcze nie tak dawno pisałeś aby nie upubliczniać twoich maili,więc nic już nie rozumiem.
Żadnych gierek nie urządzam, napisalem Wam że dostałem mail od K-TEC i ta rozmowa o news,ie u Was jest nie potrzebna,nie dawałem linku bo nigdy nie chciałeś,więc o co Ci chodzi?

Aivar pisze...

Panie Mateuszu przepraszam za porównanie ale wczoraj miałem pretensje to Pana i Pana Tomka który pisze ze ma informacje (mail który podobno dostał) ale jak go proszę żeby powiedział co napisali to odpisuje ze nie powie ( to po co pisze ze dostał maila nie rozumiem)
Jak sie nie chce o czymś napisać to się nie zaczyna tematu. Nie rozumiem tylko dlaczego zniknęły moje wpisy
jak wiele osób bardzo często bywam na tym blogu i cenie sobie informacje jakie on przekazuje, lubię sobie fantazjować z niektórymi pozdrawiam wszystkich

MlKE pisze...

A kto to ten K-Tech? Jakimiś skrótami i nickami ostatnio opisujecie, ze ciężko pojąć o co chodzi...

Seba_kalisz pisze...

@Aivar...

Jak by można było oceniać to Twój komentarz dostałby plusa. Grunt to dobry humor. Chyba z braku konkretnych informacji, zaczynamy się boksować.

Co do samej akcji, super. Kilka razy miałem honor oddać krew, ale zawsze było to związane z konkretnym przypadkiem. Tak dla ciekawości – oddając krew, jako honorowy dawca obligatoryjnie należy Nam się dzień wolny w pracy.


Pozdr.

TOMek pisze...

Proponuje wykasować te niemądre wpisy,nie wszyscy jak widzę rozumieją o co chodzi i niema sensu nikomu zaśmiecać głowy.
Chciałem Avivar dać Wam odpowiedź,lecz nie podawać linku,więc zrobiłem to tak jak umiałem.
Przepraszam.

marcinos pisze...

TOMek.Mateusz ma rację,już Ci raz pisałem że wpadasz tu,coś klepniesz i każesz się reszty domyślać.
Albo pisz całość albo wcale.
Napisałeś że dostałeś e-mail od K-TEC,i tyle,o resztę widocznie trzeba było Ciebie poprosić.

TOMek pisze...

Powtarzam,chciałem Wam dać ma tacy odpowiedź na temat K-TECu który robił u Was furorę wczoraj.
Nie mogłem podać linku,a informację zamieszczam u siebie a nie na cudzych blogach,więc jeśli nadal ktoś tego nie rozumie to przepraszam.
Mam nauczkę,żegnam.

Mateusz Cieślicki pisze...

TOMek prosi o usuwanie komentarzy swoich lub linków do niego. Podobnie jak teraz...

Dlatego zupełnie nie wiem co mam robić i co mam teraz usunąć.

Elena - to nie są żadne zagrywki - TOMek poprosił o usunięcie Twojego komentarza zawierającego link do niego więc to zrobiłem.

marcinos pisze...

TOMek,to było po ludzku napisać tak:
Słuchajcie dostałem e-mail od K-TEC,napisali mi:i tu było wpisać co Ci napisali.Po co dawać linki?

MlKE pisze...

Czyli TOMek to Moje? Czy ty też sobie bloga założyłeś żeby żerować na Mateuszu?

Mateusz Cieślicki pisze...

MIKE (odstrasza mnie Twój nick) - TOMek na nikim nie żeruje.

Aivar pisze...

Mateusz ciężka praca z tym blogiem trzymaj się

marcinos pisze...

Ach teraz wszystko jasne(nie wiedziałem że prowadzisz bloga),czyli jednym słowem chciałeś mieć więcej wejść.
Teraz rozumiem te Twoje tajemnicze komentarze.
Takie zachowanie jest trochę żenujące,nie sądzisz?

Mateusz Cieślicki pisze...

Dobra, już dajmy spokój temu tematowi, nie ma sensu się obrażać i nakręcać.

TOMek pisze...

Właśnie gdybym zamieszczał linki, to pewnie tak,nie potrzebne mi są wejścia do niczego:)bo niby do czego???
Prosiłem o wykasowanie linków zamieszczonych przez inne osoby, więc nie wiem skąd te podejrzenia:)

Seba_kalisz pisze...

Witam..

Jestem święcie przekonany, że to wszystkie przepychanki wynikają z coraz mniejszego strumienia dozowanych oficjalnie informacji o Robercie. Było nie było, to już ponad rok a nadal niestety brak optymistycznych wiadomości związanych nie samym Robertem, ale jego przyszłością sportową. Wczorajszy dzień był kolejną szansą na nowe info, na choćby wzmiankę, co teraz się dzieje u Roberta, ale jak się okazało nawet rąbka tajemnicy nikt nie uchylił. Nadal nie wiemy nic lub prawie nic, a wszyscy z otoczenia Roberta oraz sam Robert zapadli się pod ziemię. Wiem, wiem…zaraz ktoś napisze, ze właściwie, co maja mówić, ale dla mnie taki stan nadal jest frustrujący.

Co ciekawe, zakładam, że Robert to nie duch, – więc zapewne pojawia się w różnych miejscach, ale jest tak otoczony ścisłym kordonem tajemniczości, że tylko chylić „czoła” przed osobami skrywającymi jego poczynania. Puchar świata dla Menagera DM za tak szczelne chronienie swojego podopiecznego – klienta.

Pozdr.

Radziu pisze...

Tak się właśnie kłócą baby, dajcie sobie po gębie albo idźcie na piwo i po sprawie !!!! :)

Piotrek pisze...

Jestem bardzo ciekawy w co przebiera się Robert, że nikt go nie poznaje.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Elena pisze...

Mateusz-ja-już-wszystko-rozumiem-a-niestety-klawisz-spacji-mi-nie-działa

Magelot pisze...

Wojna Polsko-Polska...

Zawsze mnie to zasmuca, taka walka o to, że "coś jest bardziej moje niż twoje/nasze". To chyba nasza przywara narodowa. Nie potrafimy współpracować ze sobą - no chyba, że wspólny wróg nam zagraża, to wtedy jest zryw. Gdy sytuacja wraca do normy, zaczynają się niesnaski. Ciągle walka o coś (często mało znaczącego) i za wszelką cenę (z szabelką na czołg). Honor (zamiast myślenia) za wszelka cenę - w wypaczonym rozumieniu, który w rzeczywistości jest przejawem samolubstwa (a czasami nawet i chciwości) - bez refleksji i logicznego rozumowania.

Właśnie dlatego jesteśmy - uogólniając - biednym narodem, bo nie potrafimy ze sobą współpracować. Inni, mądrzejsi, regularnie kopią nas w zadek, a my nawet tego nie zauważamy, bo jesteśmy zajęci własną wojenką. W rezultacie na koniec - ku ogólnemu zdziwieniu - dochodzi do głosu stara nasza prawda: "Mądry Polak po szkodzie" - ale tylko przez chwilę...

Marek C pisze...

ej, no, Ludzie! ogarnijcie się! dajcie sobie spokój z tymi przepychankami, piszcie bardziej konkretne rzeczy, a nie tylko kto komu jaka krzywdę na forum zrobił... to nie piaskownica

Elena pisze...

dokładnie-Magelot

TOMek pisze...

Proponowałem współpracę zamiast konkurencji,miałem szczere i dobre intencje,nie zależy mi na zwiększeniu wejść bo nie ma takiej potrzeby,co jeszcze...

Dawid pisze...

Ale ale ale...o co się rozchodzi???

maximus040881 pisze...

http://sport.onet.pl/f1/anestezjolog-o-robercie-kubicy-to-urodzony-wojowni,1,5026277,wiadomosc.html

Piotrek pisze...

Robert to "Fighter". On nigdy nie odpuści. Walczy do samego końca.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Ewa pisze...

Radziu!
Tylko nie baby :))

Radziu pisze...

Ewa, baby- czyli po ang. dziecko. Uff wybrnąłem...

Olivia pisze...

baby sie tak nie kłócą ;))
Panie Mateuszu musi wrocic poprzednie zdjecie JB 007, dawalo wiecej respektu ;) pozdrawiam i czekam na nowe infos.

szakuŁ pisze...

Radziu.

Albo po gębie a potem na piwo!!!

Seba_kalisz pisze...

@Dawid..

..ano o to chodzi, że systematycznie, co jakiś czas, piszące tu osoby dochodzą do wniosku, że, po co rozpisywać się na cudzym blogu ( w ich opinii), kiedy przy odrobinie chęci można samemu, lub z grupką kilku osób stworzyć swój własny. A później w ramach marketingu i darmowej reklamy zaistnieć poprzez dość tajemnicze komentarze, zaintrygować, zainteresować. Od i tyle. Tego typu działanie staje się powoli normą na blogu Mateusza. Mamy już dwa dowody. Czyli tajemnicze i dziwne komentarze to powoli normalność, kiedy chcemy żeby inni Nami się zainteresowali. Czy to złe? Czy dobre? Zapewne nie, ale nie mnie to oceniać.

Pozdr.

Olivia pisze...

piwo to my wszyscy wypijemy, jak RK znowu wroci do F1 ;))

Rob37 pisze...

Tyle czasu chcecie jeszcze czekać??

Ewa pisze...

Robo37
TAK!!

Piotrek pisze...

Olivia, świetny pomysł. Ale najpierw musi być szapman. I fonranna taka ja na podium.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Olivia pisze...

szampana zycze RK (bedzie go trzymal w rekach po pierwszym wyscigu) ;))

Piotrek pisze...

A to swoją drogą.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Seba_kalisz pisze...

Witam..

oczywiście nie było moim zamiarem kogokolwiek urazić, przez to, że oceniłem fakt pojawienia się tajemniczych komentarzy. Jest demokracja i każdy ma prawo pisać w sobie wygodnej formie o ile gospodarz i ogół biorących czynny udział w komentowaniu „blogowiczów” uzna to za etyczne, moralne etc. TOMek sorry nic osobistego. Na spokojnie poczytałem i zrozumiałem. To wina tego, że wiecznie się spieszymy.

Wszystkich, których uraziłem przepraszam. Nie wracam już do tematu.

Pozdr.

kfas pisze...

Robert od 4 miesięcy nie opuszcza domu. Ma 25 kilo nadwagi, problemy z mimiką twarzy i kontrolowaniem odruchów. Nieudane operacje nerwów spowodowały spustoszenie w organizmie. Nie ma szansy by w najbliższym czasie poruszał się inaczej jak na wózku.

Adam pisze...

Odnośnie tej wizyty Roberta Kubicy w K-Tec także dostałem odpowiedź, że tam Roberta Kubicy nie było.

Hello,

I am afraid I do not know anything about where Robert Kubica is.

Regards

David K.
K-Tec Racing Ltd


Mam nadzieję, że niebawem zobaczymy Roberta Kubicę w bolidzie. :-)

marcinos pisze...

TOMek,spójrz na post Adama,właśnie tak powinien wyglądać twój,jeśli chciałeś nam coś przekazać.
Ale ja też już kończę ten temat.
Pozdrawiam.

korniszon pisze...

......W koncu Kubica moglby sie tam pokazac. Korona by mu z glowy chyba nie spadla. Podejzewam jednak, ze gdby ludzie z padoka zobaczyli w jakiej jest formie, juz nikt by nie mowil o powrocie do F1. Nic wiec dziwnego ze sie ukrywa jakby obrabowal bank. W koncu zrobil taki maly skok na Lotto, zebral kase za sponsorowanie i juz sie nigdy nie pokazał.

Rob37 pisze...

Witam!
Jestem czytelnikiem bloga od dawna,dla informacji o Robercie, moim imienniku i szczerze przyznam jestem załamany, że w tym sezonie się nie pojawi chyba jako kierowca wyścigowy, trzeba mieć nadzieję, że do czerwca zakończy rehabilitację, rozpocznie testy i może na jesieni zastapi któregoś słabo spisującego sie kierowcę, w którymś z zespołow i w 2013 roku dostanie posadę w TOPowym teamie:)

Mateusz Cieślicki pisze...

Zdecydowanie proponuję zakończyć dyskusję na wiadomy temat.

Witaj Rob37. No niestety, kolejny sezon bez Roberta, ale trzeba wierzyć, że spełni się nakreślony przez Ciebie scenariusz.

Adam pisze...

Tak sobie myślę, że na 100% Robert Kubica był po za granicą Włoch. Więc ta Anglia nie musi być wcale kłamstwem choć wiele przemawia za tym, że tak jest. Kilka tygodni temu miałem informację, że Robert był w Poznaniu. Nie wiem u kogo, podobno była to impreza domowa (wiecie, coś w stylu urodziny, imieniny). Ale nie wiem czy to jest pewna informacja i nie jest to mój wymysł.

Proszę, aby nie było na mnie najazdu, że mam dać jakiś dowód, od kogo to wiem, i że się cwaniaczę. Jeżeli ktoś dokładnie przeszuka wiadomości to można spokojnie wywnioskować, że Robert bywał we Włoszech (oczywiste), Monako, Niemczech, Hiszpanii, USA, a teraz Anglii. Ale czy w każdej takiej wiadomości jest jakaś prawda, to już wie sam Robert Kubica.

Ja mam nadzieję, że jeszcze niejednokrotnie przyjedzie do Polski wraz z jakimś zespołem F1 i da popis swoich umiejętności tak jak to było w Poznaniu. Może przyjedzie z Lotusem to każdy dostanie Rexonę, a może z Ferrari to dostaniemy na wejściu Kasperskiego. :-)

Mateusz Cieślicki pisze...

Adam - jednak był ostudził Twoje zapędy. Raczej nie ma szans, że Robert pojawia się gdzieś więcej niż w Monako i Włoszech. Ostatecznie Francja przejazdem.

Adam pisze...

Nie wiem, być może. Nie mam zamiaru się sprzeczać. Ale naprawdę wątpię, aby siedział non stop w ukryciu. Nie widzę problemu, aby zrobić zdjęcie RK przykładowo w Pietrasanta. Wiele osób wie, że tam mieszka, a paparazzi nie takie rzeczy potrafią- każdego wychwycą. Chodzi mi o sam fakt znalezienia i zrobienia zdjęcia RK. Mi to jest nie potrzebne, niech trenuje w spokoju. Ale nie sądzę, aby to było takie trudne.
Może RK chroni swój wizerunek, wytacza jakieś rozprawy w sądzie za publikowanie takich zdjęć, nie wiem. Ale w sumie to nie nasz problem. :-)

Piotrek pisze...

Ale to bardzo ciekawy temat. Nie mam żadnego pomysłu jak wytłumaczyć to, że Robertowi udaje się przez tak długi czas schować przed światem.

Szybkiego powrotu na tor Robert

JAG83Ru pisze...

RK nawet jeśli jego stan jest lepszy niż nam mówią, musi się ukrywać - Lotusowi-Renault powiedział, że nie zdaży na testy, a było to tuż przed wygaśnięciem z nimi umowy. Jakby to wygladało, gdyby nagle RK się pojawił prawie zdrowy ? Musi przeczekać, może w marcu zacznie coś testować, a może dopiero latem. My też musimy nadal czekać.

Karol pisze...

Znalazłem to na jednym z portali. Jest ot krótki fragment wypowiedzi z dnia krwiodawstwa: - Nie zapominajmy, że już wcześniej miał dwa poważne wypadki, po których całkowicie odzyskał formę. To urodzony wojownik. Nie może doczekać się, kiedy zakończy rehabilitację, by móc znowu zasiąść w samochodzie, miejmy nadzieję - w bolidzie Formuły 1. Jesteśmy wszyscy z nim - dodał anestezjolog.
Użył tutaj stwierdzenia nie może już się doczekać, optymistycznie to brzmi.... Zobaczcie jak wiemy że coś niedługo ma się stać np. jakiś wyjazd, to każdy nie może się doczekać. Nie myślimy o takich rzeczach pół roku, albo rok przed;> To tylko taka moja opinia na tą wypowiedź;p

Piotrek pisze...

Zgadzam się z Tobą, Karol. To stwierdzenie brzmi optymistycznie. Może to oznaczać, że rehabilitacja Roberta powoli się już kończy i nadchodzi czas jazd w bolidach wyścigowych.
Ja też nie mogę się doczekać Roberta.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Seba_kalisz pisze...

@JAG83Ru...

Idąc twoim tokiem myślenia, jaki w tym byłby interes? Bo chyba nie kolejny sezon bez udziału W GP?
Raczej chyba to, co oficjalnie Nam wiadomo, to bardziej wiarygodne fakty, niż to, że Robert zdrowy ukrywa się gdzieś w „podziemiu”.

Z drugiej strony ( o ile taka jest???), mówimy o dziedzinie sportu, w której "obraca" się milionami dolarów a być może zespół czerwonego koloru, zawarł tak umowę, że R.K miał związane „ręce” i tylko takie rozwiązanie wchodziło w rachubę???? Być może dodatkowo LR zażądał godząc się na sezon 2012 przedłużenia kontraktu na lata 2013 i 20xx??. Powstał impas i Daniele z Robertem wybrali mniej korzystny na rok 2012 wariant rozwoju dla R.K bez udziału w GP, chyba, że Massa…….?? Ale to już było :-)

Pozdr.

Olivia pisze...

dla Lotus-Renault RK nie gra juz zadnej roli i z tego powodu na pewno nie musi sie ukrywac. Jego nieobecnosc jest wynikiem codziennej, nieustajacej rehabilitacji i tez jestem tego zdania, ze jego pobyt ogranicza sie do Pietrasanta.

Piotrek pisze...

Lotus chciał przedłużyć kontrakt z Robertem, ale nie na 1, ale więcej sezonów. Mówił o tym Boullier. to było coś w stylu: "Nie pozwolimy wrócić kierowcy, który po 1 sezonie przejdzie do innego zespołu."

Szybkiego powrotu na tor Robert

D@nnn pisze...

Robert nie przedłużył kontraktu z Lotusem, bo widocznie tego nie chciał. Oferowali mu przecież opiekę i testy. Widocznie była jakaś korzystniejsza oferta współpracy z innym teamem.

Zgadzam się z Olivią, że Robert nie ujawnia się bo ciężko pracuje nad powrotem do formy.

raione2000 pisze...

nie chce nikogo obrazac, ale niektorzy z Was zachowuja sie jak porzucone zwierze, pies czy kot, ktore z nadzieja czekaja na swojego pana, ktory nigdy nie wroci.

Nadzieja to dobra rzecz, ale jak sie ma jakies podstawy, argumenty do tego, by miec taka wiare, ile razy to juz Was ( pisze tak, bo ja sie temu spokojnie przygladam tylko, nie mam podstaw by dalej wierzyc, skoro latwiej spotkac chyba ducha ) oboz RK informowal o tym, ze idol wraca ? Dawalem sie nabierac, tak samo jak Wy, a Pamietacie, jaki sobie ustaliliscie deadline, koniec stycznia, jak nic sie nie dzieje, to cos niedobrego jest z RK , wiekszosc juz zapomniala, ale trzeba sobie uswiadomic jedno, ze Robert prawdopodobnie nic konkretnego nie ma do przekazania, poniewaz ciagle walczy i bedzie walczyl, ale na litosc RK nie jest supermanem, jak to niektorym sie tu wydaje, jest zwyklym smiertelnikiem jak my wszyscy, z wyjatkiem tego, ze jest bardziej odporny, nieustepliwy, doswiadczony od wiekszosci z nas.

Na koniec dodam, ze nadal jestem fanem Roberta i nim bede, ale nie ludze sie tak bardzo jak Wy na jego powrot, bo to co on przezyl jest niewiarygodne, szczescie w nieszczesciu, ze doszedl do czego doszedl, jest znany, ma pieniadze i jakos sie z tego wykaraskal, pozdrawiam

marcinos pisze...

raione2000,a ile razy mówili ze wraca?.Bo mi się wydaje że ani razu,nie słyszałem żeby ktokolwiek ogłaszał jego powrót.

D@nnn pisze...

Dr. Ceccarelli „Nie zmieniłem zdania: zawsze powtarzałem, że Kubica w 2012 roku znów będzie kierowcą i podtrzymuję tę tezę. Oczywiście wszystko wymaga cierpliwości. Natura musi zrobić swoje, lecz czas Roberta nadejdzie. Przecież nie minął nawet rok od wypadku i byłoby cudem, gdyby wrócił do bolidu pod koniec listopada, na co liczyło Lotus Renault GP. W ogóle sam powrót będzie pięknym cudem, ale to się stanie..."

Adam z UPC pisze...

Adam , w Poznaniu na imprezie?? domówce?? :P

może 4 lutego w sobotę u swojego pilota , o ile ten 5 lutego obchodził imieniny :P

Adam z UPC

Piotrek pisze...

Właśnie raione2000. Ja sobie nie przypominam, żeby kotolwiek ogłosił konkretną datę powrotu na tor. Zaraz powołacie się na cytat z Ceccarelliego. No dobra. Tyle, że 2012 dopiero się zaczął. Sezon nawet jeszcze nie wystartował, więc nikt tu nikog nie okłamał.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Kubala pisze...

Kuba, podobnie jak ja obchodzi imieniny 25 lipca;)

szakuŁ pisze...

Mateusz, a skąd wiesz, że Robert nie wróci w tym sezonie?? Powiedział Ci o tym?

tOmek pisze...

Piotrek pisze...

Właśnie raione2000. Ja sobie nie przypominam, żeby kotolwiek ogłosił konkretną datę powrotu na tor...


Dokładnie pamiętam jak niejaki Piotrek pisał że jest 100% PEWIEN i WIE że Kubica wróci w wielkim stylu na GP Brazylii 2011. ;-) hahaha

marcinos pisze...

tOmek,nie rozumiesz o co chodzi?.
A może twoim zamiarem jest wprowadzić trochę zamieszania?

Piotrek pisze...

Pisałem, że jestem pewny w 100% i wiem. Ale chodziło mi o to, że to moje przekonanie. Ile razy mam to tłumaczyć? Gdy to pisałem, nawet nie pomyslałem o tym, jak moje słowa mogą zabrzmieć. Teraz już to wiem i się powstrzymuje.

Szybkiego powrotu na tor Robert

PoP pisze...

Jeszcze trochę cierpliwości, naprawdę. ;)

Olivia pisze...

cierpliwosc jest nasza szata ;))

Fisiacz pisze...

Jakoś nikt nie wspomniał, że Sokół na swoim blogu ostro pojechał po Ferrari. Czyżby forma ukrytego przekazu? Już Ferrari nie jest fajne?

Mateusz Cieślicki pisze...

Fisiacz - r u sure że to Sokół?

marcinos pisze...

Fisiacz,w tym artykule nie ma nic strasznego,to chyba my na siłę szukamy tego przekazu.

Fisiacz pisze...

Pewnie, że nie ma nic strasznego. Ale łatka moim zdaniem została przypięta. I ciężko się nie zgodzić z opinią Mikołaja. Tylko jakoś mi ten tekst nie pasuje do słynnej już choinki.

Fisiacz pisze...

Uogólniłem Mateusz. Wiem, że autorem tekstu nie jest Mikołaj, ale zakładam, że jeżeli coś się pojawia na jego blogu, to jest to zgodne z jego poglądami.

Olivia pisze...

sytuacja w Ferrari jest normalnym rozwojem i procesem przy tworzeniu nowej zalogi, ten zespol stracil po odejsciu Schumachera najlepszych ludzi, dzisiaj zespol ten ma prawie tylko wloskich mlodych pracownikow z malym doswiadczeniem :((

Seba_kalisz pisze...

@Olivia...

święta racja. Zobaczcie jak długo budował swój zespół Red Bull. To długi i czasochłonny okres, bardzo podatny na niepowodzenia, który skutkuje chaotycznymi ruchami kadrowymi.

pozdr

ChiquiTTa pisze...

nie wiem czy ktoś link dawał, ale fajny filmik o Robercie :

http://www.youtube.com/watch?v=Irbf37NlvIA

jo k pisze...

@Rinzler
zdjęcie RK nie bez powodu nie zostało zmienione

NOD pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.