Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

niedziela, 29 stycznia 2012

Więcej informacji z Włoch o Robercie Kubicy

Wczorajszy tekst serwisu omnicorse.it dotyczący Roberta Kubicy spowodował serię artykułów w prasie na temat polskiego kierowcy. Najważniejsze informacje przekazuje James Allen, bowiem pochodzą one od Pino Allievi - przyjaciela Roberta Kubicy. Potwierdzają się wcześniejsze wiadomości o jeździe rowerem i samochodem. Celem Polaka jest testowanie w symulatorze i samochodzie wyścigowym najpóźniej w czerwcu. Allen opisuje również sprawność ręki krakowianina.

Wczoraj serwis omnicorse.it napisał, że Robert Kubica realizuje obecnie 90-dniowy plan treningowy, po którym, pod koniec kwietnia, ma być wiadomo już znacznie więcej w jego sprawie. Jak napisano Polak jeździł przez miesiąc, przed niedawnym pęknięciem nogi, samochodem osobowym z automatyczną skrzynią biegów.

Dziś na jamesallenonf1.com pojawił się ciekawy tekst, w którym autor powołuje się na słowa Pino Allievi, dziennikarza, który jest w bliskich kontaktach z Robertem Kubicą. Dowiadujemy się, że już od grudnia nasz kierowca jeździł samochodem osobowym i rowerem, a niebawem powinien wrócić do treningów na nim.

Ważne słowa padają również w kontekście sprawności ręki Roberta. Allen potwierdza, że jej stan jest dobry, występuje już duży zakres jej ruchów, ale nadal są minimalne problemy z jej rotacją między łokciem a nadgarstkiem.

Allievi stwierdził ponadto, że celem Kubicy jest wrócić w takiej formie w jakiej był przed wypadkiem albo wcale. Polak dowie się tego dopiero po testach w symulatorze i samochodzie wyścigowym, które spodziewane są najpóźniej w czerwcu.

Źródło: jamesallenonf1.com

Za pomoc w tworzeniu tekstu dziękuję czytelnikowi BYKU.

Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku! Dołącz do osób go lubiących! 

Więcej o całej F1 na MC Formula i f1ultra.pl

Polecam lekturę miesięcznika F1 Racing - nowy numer już w kioskach!

141 komentarzy:

karol z ox pisze...

właśnie Na takie wiadomości wszyscy tu czekaliśmy !!!
super

Marcin81 pisze...

Ale ten facet jest twardy! Wrócic do formy takiej jak przed wypadkiem albo wcale.Tylko brac przykład z woli walki Roberta.Bo nie jeden z nas juz by sobie darował albo poprostu by mu sie nie chciało.Szacun Robert!!!!!!

Pley pisze...

Robert twardzielu! Jestem z Toba dzien w dzien i wierze ze poprzez wytrwalosc nasze pragnienia i marzenia sie spelniaja. Nie poddawaj sie!

Pley pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
backmarkersf1 pisze...

Wieści są bardzo optymistyczne. Tym większą radością napawa fakt, że czerwiec, może być prognozą ostrożną. Zapowiadane GP Brazylii było zbyt pochopne i info podawane teraz jest na pewno o wiele bardziej hmm jakby to nazwać. Chodzi o to, że czerwiec to raczej ostateczny termin, sądzę, że Robert może być gotowy już wcześniej, ale nie chcą żeby powtórzyła się sytuacja z zeszłego roku. Skoro kwestia budowania kondycji to kwestia kilku/kilkunastu dni, a sprawność dłoni jest dobra, to sądzę, że teraz sprawy nabiorą dobrego i szybkiego obrotu. W czerwcu Robert już będzie w stanie prowadzić bolid F1, a inne testy, odbędą się wcześniej. Osobiście stawiam na końcówkę Kwietnia/Maj. Będzie dobrze, ściskamy kciuki, bardzo dobre info.
Forza Robert

Jacek pisze...

Jeśli Kubica twierdzi, że wróci w takiej samej formie w jakiej był przed wypadkiem albo wcale to znaczy, że czuje się naprawdę pewnie. Po takim podejściu poznaje się wielkich mistrzów. Dla mnie on już jest mistrzem.

Rovanpera pisze...

Mateusz zawsze trzymasz rękę na pulsie:) Dziękujemy.
Super wiadomość, jeżeli Robert jest na tyle pewny, że będzie dobrze, to nie powinniśmy się martwić na zapas.
Pozostaje tylko czekać i czekać. Niebawem usłyszymy (mam nadzieję), wywiad z samym Robertem i poznamy dalsze szczegóły.
Wielki moment już niedługo, pozostaje mrozić szampana;]
Oczywiście zakładając, że wszystko potoczy się bez problemów. Miejmy nadzieję, że tak będzie, ponieważ limit pecha już dawno dla Roberta powinien się wyczerpać.

Mateusz Cieślicki pisze...

To ja Wam dziękuję, bo znów byliście szybsi ode mnie. Ja się na Nadala z Novakiem zapatrzyłem :)

Rovanpera pisze...

Piękny mecz; bardzo się cieszę, że Novak wygrał;) Po Agassim jest to mój ulubiony tenisista. No ale zdaję sobie sprawę, że niektórzy wolą Nadala.
p. s.
mam nadzieję, że Radwańska też w końcu wzniesie się na wyżyny, no ale to może jeszcze trochę potrwać.

dorjan pisze...

Mateusz usunąłeś mój komentarz >dorjan jan 28, 2012 11:44 AM
Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga. zastanawiam się dlaczego? czy mógłbyś mi to wyjaśnił. dodam , że z pewnością nie było tam nic obraźliwego , ani wulgarnego.
pozdrawiam

Mateusz Cieślicki pisze...

Dorjan przez zamieszanie z godzinami nie jestem na 100% pewien, czy chodzi Ci o ten komentarz z teksem z v10?- powód jest prosty - najpierw wkleiłeś cały tekst, a w następnym komentarzu linka - powtórzenie...

Rafał pisze...

Wiadomości są nienajlepsze i nie wiem jak z wiadomości nienajlepszych można przerobić na "świetne"? Jak Wy to robicie? Można wywnioskować, że Kubica dotąd nie odbył żadnych prób w zaawansowanych symulatorach - zresztą sam fakt, że na odcinku łokieć nadgarstek nadal są problemy wyklucza testowanie czegogolwiek poza play station. Te teksty z wczoraj i dziś potwierdzają słowa Ceccarelliego z 2 stycznia, że powrót to otwarta sprawa i aktualne jest pytanie "czy".

dorjan pisze...

zgadza się . najpierw był tekst z włoskiej strony przetłumaczony translatorem , więc usunąłem . następnie dodałem link do strony V10 z tym artykułem , który został przez Ciebie usunięty .
czy to jest niedozwolone ?

Mateusz Cieślicki pisze...

Nieprawda - dodałeś najpierw tekst skopiowany żywcem z v10 (jest nawet nazwisko autora, data i godzina) a potem dodałeś link do v10... czyli 2 razy to samo tylko w innej formie. Mam wszystko na e-mailu, sprawdziłem.

dorjan pisze...

być może wstawiłem ponownie pod innym artykułem , który w między czasie umieściłeś . chyba ,że sprzęt nawala....
pozdrawiam

Rovanpera pisze...

Jak dla mnie nie było mowy o żadnych symulatorach lub testowaniem w bolidzie (jakimkolwiek), przed upływem co najmniej roku samej rehabilitacji. Zakładając najbardziej optymistyczny wariant.
Jeżeli teraz wszystko powoli, lecz bardzo dobrze, że w ogóle posuwa się w dobrym kierunku, są to dla mnie optymistyczne wiadomości.
Jeżeli na tym etapie z ręką Roberta "powiedzmy", że jest w miarę dobrze, jak dla mnie jest to cud medycyny. Sami wiemy, jakie w skutkach są urazy nerwów. Mógłby mieć całkowicie bezwładną rękę.
Jeżeli wiadomości są prawdziwe, w co nie ma sensu wątpić, bo dlaczego? To są optymistyczne, czy nie? Dla mnie są, ale to zależny od nastawienia.

Piotrek pisze...

Oczywiście, że są to wiadomości optymistyczne. Przecież nieraz już słyszeliśmy, że największym problem stanowić będzie ręka. A teraz wiemy, iż jest ona w dobrym stanie, takim, że Robert może prowadzić samochód i jeździć na rowerze.

Szybkiego powrotu na tor Robert

dorjan pisze...

Mateusz, jak napisałeś, dodałem tekst skopiowany z v10, a potem dodałem link z tym samym artykułem . z tym , że artykuł usunąłem pozostawiając sam link do strony, który Ty następnie usunąłeś , nie wiem dlaczego.

Fisiacz pisze...

Przekaz jak dla mnie jest jasny. Ogólnie z ręką jest ok. Zakres ruchów jest niezły, pracyjemy jeszcze nad poprawą. Trochę słabo jest z siłą i też nad tym pracujemy. Daliśmy sobie czas do końca kwienia i zobaczymy jak to będzie wyglądało w tedy. Wdrożenie jakiegoś 90 dniowego planu jest jasnym sygnałem, że też coś jest na rzeczy z Ferrari. Podejrzewam, że ten "termin" jest zaincjowany właśnie przez Ferrari. Jeżeli na koniec tego terminu będzie ok, Robert jest w Ferrari (nieważne w jakiej roli). Jezeli będzie krucho, klapa. Dlatego Robert postawił wszystko na jedną kartę, bo wie, że to jego jedyna szansa powrotu. Jeżeli się nie wyrobi, przepadnie szansa na Ferrari a wtedy po utracie kolejnego sezonu jego powrót stanie się praktycznie nie możliwy. I o tu w tym wszystkim chodzi. Gra idzie o dużą stawkę i wszyscy z obozu Roberta o tym wiedzą. Przypomnijcie sobie wcześniejsze wypowiedzi czwerwonych. Czekamy do wiosny - potem zobaczymy. Teraz już wiadomo. Koniec kwietnia to ich deadline.

Mateusz Cieślicki pisze...

Zwyczajnie nie zauważyłem, że usunąłeś swój post - następnym razem dodaj raz a dobrze i będzie w porządku. A teraz nie rób afery :) Te nasze posty też będę musiał usunąć jak ogólna liczba zbliży się do 200.

Jacek pisze...

Robert Kubica realizuje 90 dniowy plan rehabilitacji po którym ma być gotowy do wskoczenia za kierownicę bolidu FORMUŁY 1. Tak cytuje WP serwis OmniCorse. To jest doskonała wiadomość!Można odjąć kilka dni które już za nami i wychodzi nam, że to już wkrótce.

PoP pisze...

27 maja zapamiętajcie sobie datę ;)

young22 pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Fisiacz pisze...

Tu mamy właśnie nieścisłości co do tej informacji. Jedni mówią program przygotouący do wskoczenia do bolidu inni program mający przywrócić pełnię "ruchliwości" i siły co w sumie oznacza prawie to samo, jedno to prawie czyni różnicę. W kontekście wczesniejszych wypowiedzi ludzi z Ferrari myślę, że bardziej chodzi o ten "drugi" wariant.

Piotrek pisze...

Wtedy jest GP Monako. Skąd masz informacje?

Szybkiego powrotu na tor Robert

dorjan pisze...

ok oczywiście usuń ten nasz dialog. no z tą aferą to trochę przesadziłeś.

Jacek pisze...

Nieścisłości co do informacji z różnych źródeł wynikają z tego że dostajemy informacje z co najmniej trzeciej ręki. Przypomina mi to trochę zabawę w głuchy telefon. Pozostaje mieć nadzieję że w końcu będzie coś oficjalnego.

anwod pisze...

Zgadzam sie z Rafalem. Dla mnie ten tekst nie jest optymistyczny. Nie dosc ze mowimy o testowaniu w czerwcu, nie dosc ze reka nie jest sprawna; przypomnijcie kiedy mialy byc testy...w styczniu, to jeszcze mowimy o czlowieku ktory nie jezdzi jeszcze rowerem a wy wsadzacie go do bolidu. To ze Robert jasno stawia sprawe, wroce w takiej samej formie albo w ogole jest fantastyczne a na testach sie dowiemy prawdy. Jak sobie mysle co ten chlopak przeszedl to jestem pod wrazeniem jego determinacji i mam lzy w oczach. Trzymam kciuki i czekam na naprawde optymistyczne informacje. Kiedy wroci... who knows. Bardzo bardzo na to czekam.

Ewa pisze...

To najlepsza wiadomość o Robercie od dawna, teraz wiadomo na pewno, że to nie jest powrót do normalności a do F1.Robert osiągnął już tyle, że powrót do formy wyścigowej też się uda.Sprawdzają się słowa prof.Rosello.

Piotrek pisze...

Robert jeździł już rowerem i prowadził samochód. Czytajcie ze zrozumieniem.

Szybkiego powrotu na tor Robert

raione2000 pisze...

Kolejny raz przypominam, ze Robert nie może odkrywać kart, nawet jakby był już gotowy ( pewnie jeszcze nie ) , bo Massa i tak ma nieciekawa sytuacje

MorganF1 pisze...

Jeśli Robert naprawdę powiedział, że wróci albo taki jak przed wypadkiem albo wcale to to jest najbardziej optymistyczna częśc tej informacji. Bo jeśli po takim stwierdzeniu nadal walczy to znaczy, że oceniając sam swoją formę musi widzieć szanse a przecież wiemy że jest realistą do bólu.

Piotrek pisze...

Tak, to prawda. Jest ogromnym realistą. Wie przecież jak dużo znaczą jego słowa w obecnej sytuacji.

Szybkiego powrotu na tor Robert

anwod pisze...

No tak a od tegu to juz malutki kroczek do bolidu f1

Rafał pisze...

Mam nadzieję, że ostatnie informacje są nieprawdziwe, ponieważ są to informacje złe. Nie tak dawno większość obstawiała, że Robert jeździ samochodem ze skrzynią manualną, m.in. ja trochę sobie marudziłem stawiajac pytania (zdaje się Fisiacz i Arof także), że może chodzi o automat i niestety teraz przychodzi potwierdzenie tego. Dr Ceccarelli mówił w październiku, że w terminie między listopadem 2011, a styczniem 2012 Robert będzie jeździł po torze jakimś bolidem (bez podania jakiej serii bolidem). Styczeń był wersją pesymistyczną, a teraz mamy podane, że w końcu kwietnia będzie mniej więcej wiadomo czy Robert będzie mógł przetestować się (a kto wie czy odpowiedź będzie: nie może). Dlatego patrzę, przecieram oczy i nie pojmuję gdzie można dostrzec optymizm w informacjach płynących od wczoraj.

Piotrek pisze...

Nie naciągaj moich słów. Udowodniłem Ci, że nie masz racji, to lepiej się przyznaj, że się myliłeś. Robert prowdził samochód, jeździł na rowerze. Oznacza to, że rehabilitacja idzie w dobrą stronę i jest bardzo duża szansa, iż skończy się pomyślnie.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Piotrek pisze...

@Rafał - rehabilitacja to ruchomy proces. Była już o tym mowa na tym blogu, więc nie będę się rozpisywał. Wszystkie podawane terminy to w większym lub mniejszym stopniu spekulacje.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Piotrek pisze...

http://f1zone.pl/news/12563/jaka_droga_do_ferrari.html
Ciekawe wiadomości. Kolejne tego typu. Czy w tych wszystkich plotkach może nie być nic z prawdy?

Szybkiego powrotu na tor Robert

Seba_kalisz pisze...

Bo to jest jak ze szklanką wody...Ty Rafał widzisz do połowy pustą, a część z Nas do połowy pełną...niby to samo ale pewna subtelna różnica w postrzeganiu tego samego..i zdania różne.

pozdr.

QubicF1 pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Piotrek pisze...

To od Ciebie?

Szybkiego powrotu na tor Robert

Skitel pisze...

nie mozna kolejny sezon głaskac massy po glowce i mowic ze bedzie dobrze musi miec bata jakiegos zeby wiedzial ze jak pojedzie h.jowo to wypad z baru :D

anwod pisze...

Piotrek nic mi nie udowodniles. Swoja droga bardzo bym chcial zebys to zrobil to bylby dobry znak. Taki same mamy dowody ze jezdzil jak i ze nie jezdzil i tyle. Jezdzil samochodem pewnie tak. Co do jazdy na rowerze to obstawiam z duzym prawdopodobienstwem ze chodzi o stacjonarny. Jesli reka nie jest w pelni sprawna i nie ma w niej sily to raczej watpie zeby ruszyl rowerem w teren. Opozniajace sie testy, brak jakichkolwiek zdjec? Sam nie wiem co o tym myslec i ze to zaslona dymna a nie brak postepow.

Andrzej pisze...

Czy jazda samochodem z manualną skrzynią biegów ma służyć rechabilitacji? To jest nieporozumienie, automatem jeździ się dla wygody.

aszifo pisze...

Czytał ktoś z Was ten artykuł? Chyba jest to już lekka przesada, żeby nie powiedzieć nagonka:
http://www.sportfan.pl/artykul/31736/nasz-apel-do-kubicy-przestan-sie-ukrywac-podpiszesz-sie

Aivar pisze...

Co mu zrobią ......
Przestana być jego fanami :)
przykrość

Tomy pisze...

Oszołomy

Aivar pisze...

Mam Pytanie może wiecie czy w trakcie sezonu można zmieniać kierowców testowych - chodzi mi o to czy można w trakcie sezonu zakontraktować nowego kierowce bo jeśli nie to wszystko będzie jasne niebawem

Mateusz Cieślicki pisze...

Oczywiście Aivar - tu nie ma żadnych różnic z normalnymi zawodnikami.

Ontrack23 pisze...

90 plan treningu ;-) Ciekawi mnie co może to oznaczać skoro Kubica na krok nie rusza się z domu ? Pizza, zapiekanka, spaghetti ? A potem zapiekanka, pizza, spaghetti ? Podziwiam Morellego i resztę za umiejętność podsycania zainteresowania niepełnosprawnym Kubicą jak i umiejętności niektórych fanów dla których połamanie się na spacerku jest wspaniałą wiadomością.

W końcu mógł połamać obie i wybić zęby więc połamanie jednej jest w jakimś stopniu pozytywem ;-) ;-)

Tomy pisze...

1) Robert rusza się z domu.
2) Dietę pewnie ma
3) Rehabilituje się, także nie jest "zapuszczony"
4) Robert nie jest niepełnosprawny. Jeździ samochodem, był widziany w różnych miejscach, podobno jeździł rowerem.
5) Oficjalnie było to mikro-złamanie. Komplikacje pojawiają się, po takim wypadku mają prawo się pojawić

RL pisze...

Skąd wiesz że nie rusza się z domu?
Może trenuje w domu?
Jesteś w 100% pewny że połamał się na spacerku?

Ontrack23 pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Ontrack23 pisze...

ad1) Tu muszę się zgodzić. Biorąc za "dom" budynek, Kubica opuszcza go idąc do ogrodu.
ad2) Albo diety pewnie nie ma 50/50%.
ad3) Co ma rehabilitacja (której nikt nigdzie nie widział) do zapuszczania ?
ad4) definicja rehabilitacji - "kompleksowe i zespołowe działanie na rzecz osoby NIEPEŁNOSPRAWNEJ fizycznie lub psychicznie, które ma na celu przywrócenie tej osobie pełnej lub maksymalnej do osiągnięcia sprawności fizycznej lub psychicznej...".
Więc po kiego rehabilitacja skoro nie jest niepełnosprawny ? ;-)
Poza tym znam kilka osób NIEPEŁNOSPRAWNYCH którzy pomykają samochodem nie gorzej niż niejeden sprawny więc nie jest to żaden wykładnik.
A co do jazdy rowerem to podobno widziano go również jak robił na drążku wymyki zwisając tylko na prawej ręce.
ad5) A nieoficjalnie to nigdy nie dowiemy się jak była prawda z tą szopką i tym niby złamaniem.

Aivar pisze...

dzięki

Tomy pisze...

1) Uwierz, Robert był widziany w wielu miejscach, także rusza się z domu
2) Czy Ty naprawdę wierzysz w to że Robert nie dba o dietę? OK, w pierwszej fazie leczenia pewnie nie, bo przede wszystkim musiał wrócić do sprawności i zdrowia.
3) Robert przechodzi rehabilitację właściwie od lutego 2011, czyli od wypadku. Dlatego wnioskuję że nie jest zapuszczony.
4) Definicja to jedno, ale nie uważam Roberta za niepełnosprawnego. Morelli mówił że Robert może wykonywać takie same ruchy jak normalny człowiek.
5) Tu się po części zgadzam. Nieźle namieszali, ale nie wnikam bo wierzę że było to dla dobra Roberta.

Seweryn F1 pisze...

witam! ja mam tylko cichą nadzieję, że to nie jest powolne przygotowanie kibiców do wycofania się Roberta z Formuły 1. Wczesniej pisano/mówiono, że nie "czy" tylko "kiedy" o Jego powrocie, a teraz znowu pisza/mówią nam, że do czerwca powinno być wszystko jasne czy Robert wogóle wróci, hmmmm jakoś dziwnie się czuję i mam wrażenie, że jestem robiony w przysłowiowego "z tata wariata.... "wiesz, kiedys jak byłem młody też byłem murzynem i robiłem tak, oooo, a potem mi przeszło..." :) pozdrawiam serdecznie

dorjan pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
dorjan pisze...

Ontrack23
widzę , że uwielbiasz mocne słowa , a przy tym jesteś przekonany o własnej racji.więc może małe wyjaśnienie odnośnie niepełnosprawności . pewnie słyszałeś o zabiegach rehabilitacyjnych? więc mają one na celu przywrócenie pełnej sprawności poszczególnych np. mięśni . naciągnięcia stłuczenia , przewiania itp rzeczy . jest też w naszym kraju komisja orzekająca stopień niepełnosprawności . według Twojej opinii każdy kto przechodził zabiegi rehabilitacyjne jest osobą niepełnosprawną , czyli powinien otrzymać grupę inwalidzką .
prosiłbym Cię abyś następnym razem bardziej szczegółowo zapoznał się z opisywanym przez siebie tematem, tym bardziej , że dotyczy to innych osób.
pozdrawiam

Marek C pisze...

czy ktoś może wie, czy gdzieś będzie można zobaczyć prezentację Ferrari na żywo i o której godzinie?

Ontrack23 pisze...

ad1) Co innego wiara a co innego mieć na coś dowody. Są ludzie którzy wierzą że Jackson nie umarł ;-)
ad2) Czy Ty naprawdę wierzysz w to że Robert ma po co trzymać dietę ? ;-)
ad3) Dalej nie widzę związku między rehabilitacją a zapuszczeniem ;-)
ad4) Definicja jest jasna i nie podlega dyskusji a co kto uważa prywatnie to indywidualna sprawa. A powiedzenie "Morelli mówił" powinno być kanonem sagi dowcipów rodem z tych o policjantach albo blondynkach.

Ontrack23 pisze...

dorjanJan głupoty piszesz. Rehabilitacja nie ma na celu przywrócenie PEŁNEJ SPRAWNOŚCI a maksymalnej z możliwej do uzyskania, czy to będzie pełna, 80, czy 50% to już zależy od wielu czynników ;-).
Nigdzie nie napisałem "każdy kto przechodził zabiegi rehabilitacyjne jest osobą niepełnosprawną"...Wskaż mi z łaski swojej gdzie tak napisałem albo ujawnij jaką masz wadę wzroku ;-).
Nie ma obecnie czegoś takiego jak "grupa inwalidzka", proszę Cię odśwież swoje stęchłe informacje zanim coś napiszesz ;-).

dorjan pisze...

"Więc po kiego rehabilitacja skoro nie jest niepełnosprawny ? ;-)"
to była moja odpowiedź na twoje twierdzące ( umieszczone powyżej ) pytanie.
grupa inwalidzka jest przyznawana w kategoriach , określa stopień niepełnosprawności.
kolego Ontrack23 błyskotliwość jest Ci obca , mimo to chciałbym abyś staranniej dobierał słowa , pewnie jesteś w stanie znaleźć coś we własnym , bogatym i świeżym -jak widać powyżej- repertuarze.
pozdrawiam

Ontrack23 pisze...

Gdybyś umiał czytać to doczytałbyś się że mój adwersarz twierdził iż Kubica nie jest niepełnosprawny ale przechodzi rehabilitację. Więc zasadnym było moje pełne sarkazmu pytanie podkreślone odpowiednim znaczkiem ";-)" oraz przytoczenie definicji rehabilitacji...Jak dziecku trzeba wszystko tłumaczyć.

Nie istnieje określenie "grupa inwalidzka" od wielu lat, nie brnij dalej w tym temacie.

szuberto pisze...

Raisport 1 piątek (3.02) 10.30-12.00
Pzdr
Szuberto

Ontrack23 pisze...

Myślę że na Na RaiSport, RaiDuo na pewno. Pewnie na oficjalnej stronie Ferrari też ;-)

pozdrowienia

dorjan pisze...

Ontract23 myślę , że czas na zmianę bloga. każdy następny Twój wpis pogrąża Cie jeszcze bardziej.
powodzenia

coś Ci przekaże na koniec tej jałowej dyskusji, " nie wystarczy pisać co się wie, trzeba wiedzieć co się pisze"
pozdrawiam

Marek C pisze...

dzieki! :)

Seba_kalisz pisze...

Ontrack23..
Jedno zasadnicze pytanie - czy swój(swoje) komentarz/e potwierdzasz niezbitymi dowodami tzw. twardymi faktami, czy jednak to są Twoje przypuszczenia, które nawet nie pojawiają się w różnego rodzaju plotkach tudzież informacjach z polskich i zagranicznych stron?

Bo skoro nie jesteś współlokatorem w domu Roberta, czy nawet sąsiadem, to skąd ta wiedza? Skąd komentarze tak pewne określonych w nich sformułowań? Proszę podkreśl, że domniemasz, że tak może być, jak piszesz w swoich postach, czy też zakładasz jedną z hipotez, że taki stan rzeczy jest, o którym piszesz zanim to samo zarzucisz innym.

Bo skoro zarzucasz Nam wiarę bez dowodów, to również i Twoje stwierdzenia odnoszą się do Twoich przypuszczeń a nie stanu faktycznego, o którym prawie nic nie wiemy.

Pozdr.

dorjan pisze...

http://f1.wp.pl/kat,48594,title,Kubica-bedzie-testowal-silnik-dla-Ferrari,wid,14208932,wiadomosc.html?ticaid=1dd50&_ticrsn=3

dorjan pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
HerrF1ick pisze...

http://sport.onet.pl/f1/wloskie-media-kubica-bedzie-kierowca-testowym-ferr,1,5012533,wiadomosc.html



Wiem że on-et, jak coś to ,,mea maxima culpa''

PoP pisze...

wie ktoś gdzie będzie można zobaczyć w piątek prezentację Ferrari?

bartekd pisze...

Ja o tym czytałem na sport.pl. Będzie bomba zobaczycie. Chyba nie jest tak źle z Robertem, jeżeli miałby pojawić się osobiście. Przecież wielki team Ferrari nie pokaże nowego kierowcy testowego, na oficjalnej prezentacji bolidu, który pokuśtyka na scenę o kulach. To by była parodia. Poza tym wyznaczenie sobie sztywnych ram czasowych (90 dni) na doprowadzenie rehabilitacji do końca coś znaczy. Ana pewno znaczy tyle, że ciśnienie rośnie i zbliża się czas konkretnych decyzji. Oby pozytywnych dla Roberta i nas wszystkich.
pozdrawiam

HerrF1ick pisze...

Chyba na RAIsport 1 jak pisał @szuberto

Radko pisze...

Nie ma co się nastawiać, że Robert pokaże się na prezentacji bolidu. Prawdopodobnie zostanie, tylko ogłoszony, jako kierowca testowy na konferencji i nic więcej.

RiffDiktator pisze...

Co wy zrobicie jak jednak nie przedstawią go w piątek? Mimo wszystko to jest najbardziej prawdopodobna wersja, bo wszystkie artykuły tutaj przytaczane są oparte na przypuszczeniach i pobożnych życzeniach autora, czyli na tym samym na czym opierają swoje teorie kibice tutaj i na całym świecie.
Powoli i spokojnie, nie napalajcie się tak, bo będzie później płacz i bluźnierstwa na Kubicę oraz jego menadżera.

HerrF1ick pisze...

@RiffDiktator, Wy tzn kto?

D@nnn pisze...

Witam!

Mam prośbę może ktoś zna dobrze włoski i przetłumaczy ten artykuł
http://www.circusf1.com/2012/01/robert-kubica-nuovo-colludatore-ferrari-f1-nel-2012.php

KubicaFAN pisze...

W skrócie: Robert Kubica nowym testerem Ferrari w 2012.

D@nnn pisze...

Dzięki :) to mi wystarczy

Ewa pisze...

To najlepsze rozwiązanie dla Roberta, będzie mógł spokojnie dochodzić do formy wyścigowej i osiągnie ją.Jestem tego pewna.Czekałam w niepewności rok to w spokoju poczekam drugi.

Barbara Van pisze...

Wieści o Robercie (jeśli prawdziwe,a zakładam że tak jest) są naprawdę bardzo optymistyczne.Cieszmy się i cierpliwie czekajmy,a Robert nam to wynagrodzi.Oczywiście nie brakuje na tym blogu wyjątkowych malkontentów,ale oni już tak mają i nawet wówczas kiedy Robert będzie śmigał po torach
czerwonym Ferrari,oni byc może stwierdzą,że trafił nie do właściwego teamu.
Robert,dasz radę!!
Barbara Van

Barbara Van pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Arof pisze...

@BarbarVan - za przejaw malkontenctwa będzie można przyjąć negatywne rekcje na FAKTY. W tej chwili jedynym faktem jest, że tak naprawdę nic nie wiemy. Te wszystkie plotki, czy publikacje mogą się sprawdzić, ale wymagają potwierdzenia w rzeczywistości. Na razie traktuję to tylko jako możliwą opcję. Równie dobrze Robert może śmigać za rok w RB za MW i zdobyć tytuł - kolor uniformu nie ma tu nic do rzeczy. Poczekajmy, bo w powrót wierzę, natomiast cała reszta nadal jest zagadką.

Rovanpera pisze...

@Arof; popieram jak najbardziej. Nie ma się co podpalać. Mieliśmy już tyle "hitowych" inf. i co z ich było? Następnie lepsza, później gorsza. Do momentu, kiedy nie zobaczymy, nie ma co mówić.
Wierzę w powrót Roberta, ale Arof ma rację. Dlaczego nie mielibyśmy Kubicy zobaczyć w RB?
Poza tym, sam już nie mogę wytrzymać. Jak przypominam sobie, co Robert wyczyniał na torze, to łza się w oku kręci:) Chciałbym przeżyć to jeszcze raz.
Nie chwalmy dnia przed zachodem słońca.

grzegorzd92 pisze...

Dokładnie mam tak samo. Jedyn w co wierze to w powrót. Na reszte patrze z przymrużeniem oka, choć bardzo bym chciał zeby jeździł w Ferrari. No ale niestety na razie nie wiele co wiemy. Możemy tylko mocno sciskać kciuki za Roberta.

Darek Stołek pisze...

No cóż, napływające zewsząd wieści napawają optymizmem. Przyznam szczerze, że sam zawsze byłem nastawiony optymistycznie... Ale jak nigdy wydaje się, że jest już naprawdę blisko. A takiego nagromadzenia informacji (infofaktoidów?) łączących RK z Ferrarką jeszcze nie było. I to podawanych w dosyć 'pewny' sposób. Czekamy do piątku :)

Piotrek pisze...

Oszołomy to mało powiedziane. Robert ma prawo do swojego prywatnego, niemedialnego życia.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Karol pisze...

według mnie mało prawdopodobne aby Roberta w piątego ogłosili jako testowego, jeszcze za wcześnie. Mało brakuje(tak przypuszczam) ale jednak ZA wcześnie:)

zagiel_1987 pisze...

Sam jestem ciekaw jak to będzie. Z tym że, większy boom marketingowy byłby w przypadku, gdyby np. w połowie sezonu ekipa z Maranello ogłosiłaby zmianę na fotelu kierowcy wyścigowego. Ale też nie wiadomo, jak Robert spisywałby się w takim samochodzie - w końcu każdy samochód jest budowany pod konkretnego kierowcę, a Massa jest sporo niższy od Roberta. A gdyby teraz Robert został ogłoszony jako kierowca rezerwowy, wywołałoby to ogromne zamieszanie, z którym Massa prawdopodobnie by sobie nie dał rady. Z resztą dziwna sprawa byłaby, gdyby Robert w ogóle się tam pojawił. Bo nie dość, że nie dawno (rzekomo) miał kontuzję nogi, to na dodatek zadeklarował swojemu poprzedniemu pracodawcy, że może nie zdążyć na rozpoczęcie sezonu i mimo wszystko, mogłoby to zostać odebrane przez część światka F1 w negatywny sposób.
Podsumowując, nie spodziewam się Roberta na prezentacji, chociaż nie ukrywam, że byłoby to bardzo miłe zaskoczenie Go tam zobaczyć. :)

Turysta_PL pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Piotrek pisze...

Czekam. Nie robie sobie wielkich nadzieji, ale czuję, że może coś z tego być.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Turysta_PL pisze...

Chyba na szczęście zbliża się końcówka blogów o tematyce „Powrót Roberta” :)
Trzy miesięczny okres wypowiedzenia i trzeba będzie zmienić tytuł :)

RiffDiktator pisze...

Ogólnie ci którzy tak czekają i się napalają na datę 3 lutego.

Lisek pisze...

Faktycznie pora zmienić nazwę bloga na Robert w Ferrari :)

Piotrek pisze...

Jeszcze poczekajmy. Wszystko wydaje się nieprawdopodobne, ale nie jest niemożliwe. Nie róbmy sobie niepotrzebnych nadzieji, będziemy się bardziej cieszyć. Szkoda, że jeszcze tyle do piątku zostało. Musimy czekać i liczyć, że te wszystkie plotki się spełnią.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Bartez pisze...

http://www.newsnow.co.uk/h/Sport/Formula+One/Drivers/Robert+Kubica

Polecam.

Rovanpera pisze...

Wiecie co, jeżeli ogłoszą Roberta jako trzeciego... nie mówmy "chop", to wypadek z poślizgnięciem się w ogrodzie można wsadzić między bajki.
Musieliby wiedzieć coś więcej o formie Roberta.
Może zaryzykuję, ale jak ogłoszą, to moim zdaniem nie kupują biorą kota w worku. Czyli analogicznie Robert po testach?
Ale to tylko luźne dywagacje.

Rovanpera pisze...

Oczywiście nie "biorą":)

Jacek pisze...

Morelli zapowiadał w styczniu testy bolidem niższej serii i jeśli Robert nie będzie ODCZUWAŁ BÓLU to będą testować 3,5l.Wszystko się zgadza połowa stycznia testy i ból nogi.

Piotrek pisze...

Bardzo dobrze widać ile wiadomości o Robercie i Ferrari się ukazało przez ostatni miesiąc. Po prostu niemożliwe jest to, żeby nie było w nich choć części prawdy.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Jacek pisze...

Myślę że testował i pokazał na co go stać.Dlaczego najpierw było dementi a niby po wypadku by potwierdzali że są zainteresowani?

anwod pisze...

Jesli tak sie stanie to odszczekam wszytkie swoje watpliwosci :-)

Rovanpera pisze...

Ja nie chcę się zapędzać, gdyż mój stosunek do sprawy jest taki jak kilka postów wyżej. Jestem bardzo ostrożny, no ale gdyby ogłosili to co niby mają ogłosić, najpierw spadłbym ze stołka, fiknął koziołka;) Następnie bił się w pierś za mój brak wiary... etc. A na końcu na kolanach do Częstochowy + wsadzenie wypadku z nogą między bajki. Tak pokrótce by to wyglądało;)

Piotrek pisze...

Ja nawet nie wiem co bym zrobił. Pewnie chodziłbym cały czas jakbym się czegoś nawdychał, z wielkim uśmiechem przyklejonym na twarzy. Nie byłoby niczego, co mogłoby zepsuć mój wspaniały humor. Wszystkie sprawy stałyby się nagle tak proste, całe życie wyglądałoby jak droga usłana różami.
Ale się rozmażyłem. Aż łzy mi się zbierają w oczach, gdy pomyślę, że taki scenariusz naprawdę ma szansę się spełnić.

Szybkiego powrotu na tor Robert

marcinos pisze...

Spokojnie panowie,w przeciwnym razie może bardzo boleć:)

Piotrek pisze...

Właśnie, dlatego podchodzę do tego z dużym dystansem. Ale raz pomarzyć sobie można.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Rovanpera pisze...

Dokładnie, może boleć... Nie podpalamy się;) 10 głębokich wdechów, trzeba oddychać miarowo aż do uzyskania równowagi:]

Piotrek pisze...

Lubię to.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Michał pisze...

Za Joe Saward:
"From Italy comes a story that Ferrari is waiting for Robert Kubica to return to health and will then test him. Alas, I fear that this is largely wishful thinking. Every credible source that I have in Poland is saying that Robert’s primary battle is to be able to lead a normal life in the future. If he is lucky he might be able to compete in some form of motorsport, but I have yet to hear anyone suggest that there is any serious hope that he will get back to F1 in the future. It is a question of mechanics more than anything else. If Robert’s nerves, sinews and muscles are all working as they should be working then nobody really doubts that he has the drive and willpower to make a comeback in F1. But if things are not perfect and, for example, there are problems with rotating an arm in a certain way, or with the sensitivity of a hand, then t is very unlikely that he will ever be able to get back to where he was. It would be terribly sad if this was the case, as Robert is a man who was standing on the verge of major stardom. We will see what transpires, but it is not wise to get one’s hopes up at the moment. It is a year since the accident and that gives you an indication of just how serious the injuries were."

EnZo pisze...

Ja nie wiem. Zawsze bylem optymistą ale ostatnie przesłanki raczej studzą we mnie optymizm. A to ze w piątek Robert pojawi się na prezentacji nowego bolidu z Maranello wydaje mi się wręcz rzeczą niemożliwą. To jeszcze nie ten czas. Wierzę w to ze był nowy zabieg nogi a to oznacza ze Robert do piątku nie będzie sprawny na tyle żeby stanąć pierwszy raz przed światowymi mediami tak jak on to chciał zrobić, jako sprawny sportowiec. Myślę ze przed Robertem jeszcze sporo pracy i będzie robił wszystko żeby wrócić. Może to być faktycznie gdzieś w okolicach GP Monaco, albo jako gość w padoku albo (mało prawdopodobne) jako kierowca, chociażby w piątkowym treningu.

Nie wierze w to ze Robert robi świat w balona i jest sprawniejszy niż plotki dają nam to do zrozumienia. To byłoby co prawda marzeniem dla każdego fana, który z utęsknieniem czeka powrotu Roberta, dla reszty świata byłoby to jednak trochę jak kop w cztery litery, objaw braku szacunku. Wątpię żeby każdy się z takiego obrotu sprawy cieszył i jakoś nie pasowałoby to do obrazu Roberta jaki mam.

Aczkolwiek myślę ze plotki o Ferrari trzymają się zbyt uporczywie aniżeli miałyby być totalna bzdura. Coś się na pewno święci. Wszystko zależeć będzie od Roberta

KorK pisze...

TVN w faktach podawał tę informację jakoby to miałaby być w 100% potwierdzona :P
Ja tak to odczułem.

Piotrek pisze...

Niestey TVN pokazał już na co ich stać w sprawie Roberta. W ich wiadomości wogóle nie wierzę.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Bartez pisze...

W RMF FM o 21 podobnie. W zasadzie twierdząco ogłosili, że prawodpodobnie 3 lutego będą to oficjalne informacje. No zobaczymy...

Piotrek pisze...

Zobaczymy. Jedno jest pewne - robi się bardzo ciekawie.

Szybkiego powrotu na tor Robert

robo-tabu pisze...

Ech, boję się, że się rozczarujemy... Naprawdę wierzę w Roberta, ale czy stać go na aż taką niespodziankę? Nie pasuje to do niego... No kurde, wiecie co by to było? Konkretna zadyma. :D

Ja tak jak Piotrek, nie wiedziałbym co się dzieje, co ze sobą zrobić. Jeżeli to prawda, to może dobrze, że chociaż w jakiś tam marny sposób nas na to przygotowują, bo zobaczenie Roberta w takich okolicznościach bez przygotowania mogłoby doprowadzić do zawału serca!

Mimo wszystko nie wierzę, a dlaczego? Powód jest prosty - nie wierzę, że Robert jest już teraz gotowy na powrót za kierownicę w roli zawodnika. Psychicznie jak najbardziej, ale nie wierzę, że już jest zdrowy w 100% tego co może osiągnąć. Za mało czasu minęło, to był by cud. Pokazanie się publicznie oznacza jedno - jest lub w przyszłości będzie na tyle dobrze, że będzie mógł być etatowym kierowcą. Nie wierzę, że pokaże się jeżeli nie będzie tego pewien... Nie ma takiej opcji, że zostanie testerem na "chybił trafił", bo jak by coś szło nie tak, musiałby się wycofać, a to było by rozczarowanie.

Mimo wszystko uważam, że Ferrari jest tajemnicze. :)

Piotrek pisze...

Może się już pokazać, bo wie, że będzie dobrze. Przecież w ręce brakuje tylko siły. Wypadek z pękniętym piszczelem nie ma wpływu na rehabilitację.
To byłby wielki szok, ale jak najbardziej przeze mnie oczekiwany. Pewnie skakałby jak głupi cały dzień. Wierzę, że Robert może się pokazać. Jest to małoprawdopodobne, ale zawsze zastaje trochę tej pozytywnej niepewności.

Szybkiego powrotu na tor Robert

BMW6 pisze...

Czytając Wasze komentarze chciałbym napisać TAK zgadzam się, że to byłaby wielka chwila, Wielka sprawa , prezentacja Roberta Kubicy jako alternatywnego kierowcy w zespole Ferrari ale... Jak bym był na miejscu Montezemolo, nigdy nie zgodziłbym się na prezentację akurat Kubicy w trakcie prezentacji bolidu 2012. Dlaczego? Wyobraźmy sobie sytuację, że dysponujemy kierowcą z taką "historią" i jaki niesie się z tym potencjał ? Myślę że kaliber medialny przewyższa wartość medialną ich nowego bolidu i z całym szacunkiem, obecnych kierowców. Przygotowałbym specjalną prezentację dla Kubicy bo jego angaż ponownie wstrząśnie mediami i wszędzie będzie mówione o Ferrari i Kubicy (darmowa reklama) we wszystkich mediach na całym świecie. Mało tego zrobiłbym tą prezentację perfidnie w dniu prezentacji największych wrogów np MC lub RBR tak aby przyćmić ich reklamę. To jest potencjalnie siła marketingu jaką obecnie może dysponować F i dlatego nigdy bym nie zaprezentował akurat Kubicy ( w żadnej formie) jako kierowcy testowego, czy innego wraz z prezentacją bolidu, szkoda byłby mi pieniędzy na pośrednią reklamę mojej firmy którą miałbym potencjalnie za darmo. Pozdrawiam.

Piotrek pisze...

W Sportowym Podsumowaniu Dnia na PN też mówili o Robercie w Ferrari z dość dużą pewnością. Myślę, że jednak jest coś na rzeczy.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Adam Majewski pisze...

Dokładnie i prosze popatrzec 6 luty prezentacja R&B i nagle konferencja Ferrari z Robertem media oszaleją bo to przecież okragła rocznica a R&B po cichu poskłada zabawki i wróci do fabryki

Tomy pisze...

To co piszesz ma sens. Zobaczymy jak to będzie. Wszyscy podgrzewają atmosferę, trochę daję się w nią wciągnąć, ale mimo wszystko jestem zwolennikiem tej teorii że Robert nie będzie pokazany na prezentacji zespołu, bolidu. Będzie to kiedyś indziej. Ale za to liczę na to że przy okazji prezentacji dowiemy się czegoś nowego dot. Roberta.

jarosake pisze...

Jest zbyt wcześnie. Jestem zatwardziałym optymistą w sprawie Roba, ale w tym przypadku uważam, że była by to jakaś farsa. Podejrzewam, że na tę chwilę sam Robert nadal nie wie czy wróci na swoim poziomie. Scuderi natomiast powinno zależeć na pełnym oddaniu Masy, przed nimi cały sezon, ważny sezon, nie czas na dołowanie i tak już sfrustrowanego zawodnika. Dla mnie pozytywne będzie jeśli Ferrari nie wskaże rezerwowego wcale. Dla nas to będzie dowód na dobre chęci z ich strony a na resztę te kilka miesięcy poczekamy.

Adam Majewski pisze...

To co sie dzieje teraz to idealna reklama prezentacji bolidu. Pokusze się o porównanie balistyczne prezentacja bolidu ferrari to jak wybuch granatu a Prezentacja Roberta w kombinezonie Ferrari to jak wybuch bomby atomowej i poprawienie napalmem. Muszą to mądrze wykorzystać

BMW6 pisze...

fajne porównanie, :-)

BYKU pisze...

http://motorsportgp.pl/index.php/ogolne/2115-pino-allievi-myl-e-ferrari-chce-roberta-ale

Tomy pisze...

Abstrahując od Roberta to wg mnie Massa już jest skreślony. On był trzymany w tym zespole tylko po to aby grzał miejsce dla naszej gwiazdy. Ferrari od Massy potrzebuje dobrych punktów i nic poza tym. On pewnie odejdzie od tego zespołu w tym sezonie bez wzgl. na wyniki jakie osiągnie, a poza tym Robert czeka :).

Jeśli zaprezentują Roberta już teraz to przez co najmniej połowę sezonu mogą stracić dużo punktów na rzecz zniechęconego i poirytowanego Massy. Chociaż kto wie, może Massa ma już dogadany nowy zespół na przyszły rok? Nie ma co gdybać. Z drugiej strony Ferrari może zdawać sobie sprawę że nie utrzymują Roberta w ukryciu i będą chcieli sobie ułatwić sprawę prezentując go szybciej jak później.

Magelot pisze...

@BMW6
Dokładnie, nie wprowadza się na rynek dwóch produktów z górnej półki w tym samym czasie. Poza tym w okresie testów przedsezonowych jest jeszcze zbyt małe zainteresowanie szerszej klienteli niż fani, a to słabo przekłada reklamę na marketing i zyski. Ponadto wydaje się wysoce prawdopodobne, że podanie informacji przed rozpoczęciem sezonu o tym, że Robert jest trzecim kierowcą może się skończyć wytoczeniem procesu przez LR z powodu dotychczasowego kontraktu. Najbardziej prawdopodobnym terminem z biznesowego punktu widzenia, będzie kwiecień. W kwietniu w wielu krajach kończy się rok fiskalny, sporządzane są bilanse roczne i jest to najlepszy moment na decyzję, gdzie zainwestować zyski. Natomiast na konferencji, na pytania o Roberta, możemy się raczej spodziewać lakonicznej odpowiedz, że przyglądają się powrotowi Roberta do zdrowia i że użyczą swojego symulatora i toru do testów jeżeli będzie takie zainteresowanie z jego strony.

Luka pisze...

Właśnie miałem zamiar wkleic ten wywiad. Nie wiem jakie są wasze odczucia, ale dla mnie to jest kubeł zimnej wody na rozgrzana głowę...

Magelot pisze...

@Byku
Dzięki za link. Mateusz będzie miał temat na następny post. W wywiadzie jest cenna wskazówka - opisany jest stan sprzed miesiąca.

Skitel pisze...

od razu zaznaczam ze nie wiem czy jest to prawdziwe:
La Gazzetta dello Sport
Pino Allievi: Kubica ha firmato un contratto quinquennale con la Scuderia e sarà la presentazione sul Venerdì.

Secondo le ultime notizie dal giornalista de La Gazzetta dello Sport Pino Allievi è stato confermato che Kubica ha firmato un contratto quinquennale con la Scuderia Ferrari. Le sue fonti (strettamente legata a Luca di Montezemolo) hanno confermato che e Ferrari, alla domanda su Robert, non ha nemmeno negare. I ventilatori possono quindi essere certi, che vedranno Robert di venerdì, quando il contendente 2012 saranno rivelati al pubblico.

Stefano Domenicali: Devi essere paziente, perché abbiamo un po 'una grande notizia' a accounce il Venerdì.

Queste parole del prinicpal squadra dovrebbe essere sufficiente per chiunque, a credere alle parole Allievis.
Tutto ciò che possiamo fare ora è attendere ancora qualche giorno e poi festeggiare.

Magelot pisze...

@Skitel
Ciekawe to. Fajnie, że zacytowałeś. Cenniejszy byłby jednak link do źródła, bo tych informacji nie ma w wywiadzie z Pino Allievi, do którego link podał Byku.

DARKSTAR pisze...

W jezyku wloski to ni cholery, ale nie smigam. Czy ktos moze przetlumaczyc co Skitel nam tu podeslal???:))

Cio Tutti ! :)

Magelot pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Magelot pisze...

Najprościej skorzystać z: http://translate.google.pl/
Kali mieć, Kali chcieć - ale da się zrozumieć sens.

Skitel prawdopodobnie skopiował to, co przeczytał w komentarzu anonima na stronie Mike'a - ale najprawdopodobniej jest to fake.

Luka pisze...

http://joesaward.wordpress.com/2012/01/30/a-bit-of-this-and-a-bit-of-that/
Kolejny ceniony dziennikarz wspomina o Kubicy w trzecim akapicie.

Arof pisze...

Ceniony, to prawda, ale czy to nie on, czas jakiś temu sam podgrzewał atmosferę informacjami o związku Roberta z Ferrari? A tu nagle wątpliwości, co do powrotu? Czarno na białym widać, że nie możemy wierzyć w żadne ploty, gdyż te same osoby potrafią wygłaszać zupełne sprzeczności w niedługim okresie czasu. Trzeba czekać na faktyczny rozwój sprawy i tyle w temacie.

Luka pisze...

http://www.bbc.co.uk/blogs/andrewbenson/2012/01/kubica_comeback_far_from_certa.html
No i Andrew Benson z BBC tez cos "skrobnął" o Robercie

BYKU pisze...

Dajcie spokój...
Nie jest tak dobrze jak piszą włoskie media ani tak zle jak
piszą brytyjscy dziennikarze jedno jest prawdą na dzień dzisiejszy Kubica
nie jest wstanie prowadzić żadnego samochodu wyścigowego przednim jeszcze
parę miesiecy ciężkiej pracy bez gwarantowanych efektów bo jak mówią lekarze Robert odzyska sprawnośc w ręce i łokciu tylko nie wiadomo kiedy
oby nie za parę lat....

EnZo pisze...

Fake at its best...
Nie wiem kto to pisał ale ten człowiek w życiu słowa prawdy nie powiedział ;)

qzim pisze...

http://www.facebook.com/edyta.witaskubica czy ta czapka to nie przypadkiem czapka ferrari? ;) na pewno to nie czapka bmw ani lr :D