Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

wtorek, 17 stycznia 2012

Robert Kubica wyszedł ze szpitala, co teraz?

Szybciej niż można się było spodziewać, bo wczoraj rano, Robert Kubica opuścił szpital w Mantui i prawdopodobnie udał się do swojego domu w Monako aby teraz odpocząć po zabiegu. Co do długości rehabilitacji pojawiają się różne opinie, jednak miejmy nadzieję, że będzie ona krótka. Dziś chciałbym przedstawić wyniki ostatniej sondy i nie tylko.


Jak podał wczoraj w południe serwis Autosport.com, Robert Kubica opuścił już szpital w Mantui, gdzie lekarze przeprowadzili zabieg pękniętej kości piszczelowej prawej nogi Polaka. Lekarze założyli Polakowi mały stabilizator zewnętrzny i nie zastosowali opatrunku gipsowego. Jak pisze serwis, teraz krakowianin udał się do Monako i muszą minąć 2-3 tygodni, zanim wznowi on treningi fizyczne nogi.

Wiemy też, że podczas badań kontrolnych w Mantui, lekarze wykryli, że wapnienie kości nie postępuje prawidłowo i prawdopodobnie dlatego kość pękła przy gwałtownym ruchu przy poślizgnięciu. Należy się spodziewać, że przywrócenie prawidłowego gojenia się kości będzie zadaniem sztabu medycznego Roberta na najbliższe tygodnie. Kontrola stanu kości w szpitalu w Mantui przewidziana jest na środek lutego.

Bardzo ciekawy materiał dotyczący stanu kości piszczelowej i rokowań na przyszłość przygotował serwis Sport.pl. Można obejrzeć go poniżej:

Ostatni tydzień obfitował w informacje na temat stanu zdrowia Roberta, niestety nie takie, jakich mogliśmy się spodziewać. Na siłę doszukując się pozytywów, możemy zauważyć to, co wyszło na jaw przy okazji całego "zamieszania" z upadkiem w Pietrasanta. Polak jeździł już rowerem i samochodem, rozdawał również autografy. Te trzy fakty wskazują na dobry stan prawej ręki Kubicy, o którą przecież wszyscy najbardziej się martwiliśmy.

Miejmy nadzieję, że od teraz będziemy otrzymywać jedynie dobre informacje na temat stanu zdrowia Polaka. Kibicujmy mu w tej najcięższej przeprawie w jego życiu.

Źródło: Autosport.com, gazzettadimantova.it, sokolimokiem.tv

A teraz sprawy organizacyjne. Pierwszą są wyniki ostatniej ankiety. Muszę przyznać, że była to jedna z najbardziej wyrównanych sond w historii bloga. Pytanie brzmiało: Czy uważasz, że Robert Kubica postępuje słusznie unikając opinii publicznej?
Oto Wasze odpowiedzi: 
Tak, ma do tego prawo 293 (32.06%)
Tak, powinien się w spokoju rehabilitować 243 (26.59%)
Nie wiem, ale rozumiem go 193 (21.11%)
Nie, gdyż wygląda to na ignorowanie kibiców 185 (20.24%)

Zapraszam do udziału w kolejnej ankiecie.

Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku! Dołącz do osób go lubiących! 

Więcej o całej F1 na MC Formula i f1ultra.pl

Polecam lekturę miesięcznika F1 Racing !

803 komentarze:

1 – 200 z 803   Nowsze›   Najnowsze»
Anonimowy pisze...

Autograf mógł złożyć lewą ręką. Przez ten rok lewa ręka wykonywała wiele funkcji prawej, nauczył się pisać lewą.

Anonimowy pisze...

teraz będzie miał trochę czasu na zasłużony odpoczynek :P
pojechał zapewne do Monaco, fakt pewnie już siedział przed domem Roberta zrobić zdjęcia.

Co do autografów- osobiście uważam, że to prawa ręka.
info od Rosselo, jazdy samochodem, rowerem oraz informacja od Gerbera

Seba_kalisz pisze...

Ano kibicujmy..........zdrowia Robert!

pozdr.

Karol pisze...

http://www.youtube.com/watch?v=8HIYRBRwpU0&feature=related
ZOBACZCIE! TE PRZECIĄŻENIA W SYMULATORZE NAWET SĄ REALISTYCZNE

Seba_kalisz pisze...

@Mateusz...

Moja sugestia dotycząca ankiety, ankiet...
Wielokrotnie brakuje mi możliwości oddania głosu bez wskazywania konkretnej odpowiedzi. Jako laik, lub osoba kompletnie opierająca się na domniemaniach nie chciałbym wyrokować i dlatego warto być może w Twoich ankietach uwzględnić odpowiedz typu „nie mam zdania”. Wielu z Nas ma dystans do omawianych spraw i raczej stara się ważyć odpowiedzi, a skrawki informacji nie upoważniają do ferowania konkretnej opinii. Często jest to wróżenie z kart.

Ale to tylko sugestia.

Pozdr.

Karol pisze...

Senna oficjalnie w Williamsie-Renault, może wrócą wspomnienia?

Seweryn F1 pisze...

jakbym dopadł się do takiego symulatora to chyba zesrał bym się ze szczęścia:) rozumiem, że grafika nie pochodzi z PS3? hehehe zajebiaszczy! pozdrawiam

Anonimowy pisze...

@Karol i Seweryn F1 - za 650zł możecie mieć taki "realistyczny" symulator. Wystarczy używane PS3, kiera i NFS Shift. Czy wy naprawdę nie widzicie że to jest nagrane z ekranu? Mogę wam dziś nagrać dokładnie to samo u siebie w domu.

PS. Poczytajcie co to się przeciążenia i z jakiś z czego wynikają. Będziecie wiedzieli dlaczego przy obecnej technice nie ma symulatora, który jest w stanie oddać jakiekolwiek przeciążenia.

GA

Anonimowy pisze...

PS. Poczytajcie co to są przeciążenia i z czego wynikają. Będziecie wiedzieli dlaczego przy obecnej technice nie ma symulatora, który jest w stanie oddać jakiekolwiek przeciążenia.

tak miało być
GA

raione2000 pisze...

Karol, akurat Senna to bardzo przeciętny kierowca, który ma już 28 lat i nie osiągnął nic w F1, jedyna rzecz, która go trzyma tam to nazwisko.

Oczywiście to tylko moje zdanie, pozdrawiam

Karol pisze...

mi nie chodzilo o profesjonalny symulator, a jedynie o symulacje jazdy... Poza tym przeciazenia to chodzilo mi o to ze jest widoczne przyspieszenie, hamowanie, skrety... To wszystko:>

Anonimowy pisze...

Jego wujek twierdził - "Jeżeli uważacie mnie za dobrego kierowcę to poczekajcie aż zobaczycie moje siostrzeńca"
Niestety śmierć Senny złamała Sennie karierę, przerwał pod wpływem rodziny treningi i rozstał się na jakiś czas z wyścigami. Owszem swoje lata już ma, ale kto wie, może jeszcze błyśnie.

GA

Karol pisze...

A wracajac jeszcze do tego ''symulatora''. Grafika jest slabo, znacznie lepsza jest w codemasters

Ewa pisze...

Mam wrażenie, że my wszyscy razem z Robertem, po tej strasznej "awarii" lądujemy bez podwozia ale tak samo szczęśliwie.
Rozdawanie autografów, jazda samochodem....widzę pas startowy :)

Seweryn F1 pisze...

@Karol - grafika słaba? kpisz?? mam ps3, mam F1 2011 - co ty pleciesz?
@GA - a czy ja pisałem o przeciążeniach? czytaj ze zrozumieniem!

Karol pisze...

w Codemastrs jes b. dobra, mi chodzi ze w shifcie jest slaba w f1...;p

Anonimowy pisze...

Dlaczego prywatna korespondencja zaśmieca blog i dlaczego nie jest usuwana?

Mike pisze...

Witam was wszystkich.


Mateusz jeśli pozwolisz, trochę wyjaśnień (wiem ,iż nie usuniesz mojego wpisu.)


Uwaga osobiście uważam,iż blog Mateusza na którym dane mi było pisać i w ogóle zaistnieć, jest najlepszym blogiem W Europie dotyczącym osoby Roberta Kubicy
i wszystkiego co z nim związane. To na tym blogu dowiedziałem się najciekawszych rzeczy dotyczących Roberta i co więcej to ten blog zainspirował mnie do
poszukiwań, komentarzy i wpisywania newsów.

Rozpoczynając wpisy na blogu "powrót Roberta" nie miałem absolutnie w planach tworzenie własnego.

Skłoniła mnie do tego prozaiczna rzecz, wczoraj wreszcie się zarejestrowałem u Mateusza, a przy okazji rejestracji
wyskoczyła mi informacja jak założyć własnego bloga.Więc myślę sobie ...czemu nie.

Nie ukrywam, iż miałem już dość wpisów typu: Mike ty nie piszesz z Włoch .., Mike to tylko kierowca emigrant co on może wiedzieć...,
itd, itd. Oczywiście nie obrażam się absolutnie każdy może wyrazić swoją opinię, ale czasami było to dość przykre tym bardziej,
że ja nigdy nikomu na tym blogu przykrości nie sprawiłem.


Co do wcześniejszych dzisiejszych anonimów pisanych tutaj niby przez moją osobę - to nie ja. Zasiadłem przed kompem o 14,00.
Jak również to nie ja podałem adres swojego bloga - Mateusz tutaj przepraszam, bo to ewidentna kryptoreklama.


Gwarantuję,że piszę z Włoch.Obiecuję,że z czasem podam dokładne namiary z jakiej miejscowości.

Ale co najważniejsze wiem,że mój blog nie dorasta do pięt blogom Mateusza jak i Mikołaja Sokoła,
natomiast chciałbym bardzo współpracować z nimi w kwestii wymiany informacji itd.


Nadal będę wiernym fanem bloga " powrótRoberta" !!!!!!!!!



pozdrawiam Mateusza
pozdrawiam wszystkich

Mike

Anonimowy pisze...

Użyte w poście sformułowanie: „Na siłę doszukując się pozytywów, możemy zauważyć to, co wyszło na jaw…”, nie jest stwierdzeniem obiektywnym, neutralnym i też stosownym, gdyż NIC w tych przypadkach nie musimy wyszukiwać „na siłę”. Na siłę, to możemy szukać „lodu w ogrodzie”, „złamania podczas testowania bolidów” lub „podczas jazdy rowerem”… itp. MC, OPTYMIZMU! – ciut.

Wyniki ankiety pokazują jednoznacznie, że jedynie co 5-ty uczestnik jest rozczarowanym i roszczeniowym do RK.
To powinno skutecznie zakończyć wszelkie dyskusje z … meduzą i innymi jamochłonami !!!

Anonimowy pisze...

Mike i bardzo dobrze, konkurencja dla Mateusza jest wskazana, bo chłopakowi sodówka uderzy do głowy ;)

jarku pisze...

Brawo Mike. Pisz, poczytamy, zobaczymy. I nie bądź taki skromny jeśli chodzi o porównanie twojego bloga, do tego - co tu masz takiego odkrywczego? zbiór info z internetu, które często już wcześniej wszyscy czytali. a ty masz z "żywych źródeł" :) więc staraj się. powodzenia

Anonimowy pisze...

Pisz Mike co wiesz. Twoje info jest cenne.

Jesteś naszą "włoską agencją informacyjną" :)

Tomy

Anonimowy pisze...

@Seweryn_F1 - śmieszą mnie tacy wytykający innym brak umiejętności czytania ze zrozumieniem w momencie kiedy sami się nim nie wykazują. Karol pisał, Ty nie zaprzeczyłeś, wręcz przeciwnie podjarałeś się, logicznym wnioskiem było, że całością, więc i przeciążeniami.

@Anonim z 14.41 - bo to blog o Kubicy czyli o F1, a że nie można cały czas wałkować tego samego to sobie pogawędzimy o gierkach itp, zresztą Twój post też jest średnio na temat ...

GA

Anonimowy pisze...

Mike proszę odwiedzaj tego bloga, byłeś i jesteś bardzo pozytywną postacią, bez względu czy pisałeś sprawdzone informację czy nie. Niestety Pan Mateusz C. obrósł w piórka i jak pisał "Nie mam za wiele do powiedzenia w tej sprawie". Żal.
Student

Anonimowy pisze...

Widzę że są tutaj na forum osoby które podzielają moje zdanie:
"Jesteście trochę obłudni, bo kiedy Mike dzielił się z Wami opiniami wszystko było super, kiedy postanowił założyć własny blog to już jest be. Abstrahując czy to jest prawda czy nie, cały czas pisał dobrze o Kubicy, trzymał kciuki, myśli bardzo optymistycznie o powrocie Roberta, czy to coś złego? Chyba każda forma aktywności dla podtrzymania samopoczucia fanów i Roberta jest chyba pozytywna, prawda? Czy tylko liczy się wasza opinia i ten blog ze stałymi blogerami a inne blogi to już są negatywnymi działaniami wobec Roberta?
Zawiódł mnie trochę Mateusz C. bo zamiast pisać "Nie mam za wiele do powiedzenia w tej sprawie" powinieneś życzyć mu powodzenia a nie zachęcać swoich paru wiernych zagorzałych blogowiczów do linczowania Mike. Zarzucisz mi że nie zachęcasz, moim zdaniem wyrażenie się że brak komentarza do tego jest negatywnym spojrzeniem na tą sprawę. Wiem że dodałeś żeby nikogo nie obrażać, ale jako dobry człowiek a za takiego Cię uważam, powinieneś dać przykład i życzyć mu powodzenia. Domniemywa się zawsze dobre intencję ale Arof, Ewa i cała spółka woli pluć na kogoś bez żadnych dowodów. Jak to czytam, zniechęcam się do tego bloga, bo dominują tylko tutaj stałe osoby które pilnują 'porządku'. Może powstać i 100 blogów o Robercie, czy to coś złego?
Obserwator od samego początku."

Anonimowy pisze...

a ja mam prośbę do ludzi krytykujących Mateusza. -skoro ładujesz się do cudzej chałupy, to nie obrażaj gospodarza- to dzięki Mateuszowi mamy możliwość wymiany informacji. warto o tym pamiętać.
pozdrawiam
"prorok"

Mateusz Cieślicki pisze...

Ja mam prośbę o powrót do meritum sprawy.

Ewa pisze...

Witaj Mike :)
Każdy kto buszuje po internecie wie, że ten blog ma wyjątkowo spokojnych czytelników.Czasami jednak zaplącze się tu jakaś sfrustrowana dusza, o złośliwych nie wspomnę.
Trzeba się uodpornić i nie zwracać uwagi na zaczepki.Nawet Mateusza nie wszyscy kochają a jednak trzyma się dzielnie.
A więc pisz dalej co wiesz albo będę Cię uważała jednak za pirata :)
Pozdrawiam

Ewa pisze...

15:47
Ja nigdy źle o Miku się nie wypowiadałam ale założenie własnego bloga po tym jak zjawił się tu i zaszczepił ciekawość niestety kojarzy mi się tylko z piractwem.
Blogów o Robercie może powstać dużo ale to Mateusz założył go pierwszy i odniósł sukces, korzystanie z wyników cudzej pracy źle mi się kojarzy.

Anonimowy pisze...

@Ewa
Co się stało że zmieniłaś nastawienie do Mike? Przecież dla Ciebie jest to oszust który zrobił to tylko dla promocji swojego bloga. Ah te kobiety zmienne są...

@Mateusz Cieślicki
Masz rację najważniejszy jest tutaj temat Roberta, ale mógłbyś się grzecznie chociaż raz odnieść do tego co napisał Mike, czym przywróciłbyś porządek na blogu.

Anonimowy pisze...

@Ewa
Twoje słowa czy się mylę?
"Dla mnie sprawa Mike jest prosta.Wszedł na najpopularniejszy blog, zarzucił przynętę i łowi.Starał się być wiarygodny żeby przyciągnąć czytelników.Myślę, że taki zamiar był od początku :)"
Przecież dla Ciebie sprawa jest prosta, że to oszust tylko nie nazwałaś tego po imieniu, błagam nie pogrążaj się.

Mateusz Cieślicki pisze...

Słuchajcie, ponownie proszę o przejście do właściwego tematu bloga.

PoP pisze...

Robert wróci.

Pamiętam wywiad bodajże z Polsatem kilka lat temu kiedy jeszcze jeździł dla BMW. Dowbor zapytał go: (miej więcej)
- Z kim masz najlepszy kontakt spośród kierowców F1?
-Z Alonso- odrzekł Robert.
-Wysoko mierzysz- odparł dziennikarz.
-Albo on - z uśmiechem odpowiedział Polak.

W tym roku zobaczymy go za kierownicą. ;)

Adi pisze...

Dobre PoP,zawsze podobaly mi sie wywiady Roberta,krótkie ale tresciwe.

Karol pisze...

http://www.youtube.com/watch?v=n6MWUzpfdPU

young22 pisze...

http://www.youtube.com/watch?v=0ltGHcljmdY

Anonimowy pisze...

Nie wiem, czy zauważyliście świetną wiadomość jaką wczoraj Sokół przekazał "Leczenie nogi ma potrwać krócej niż praca nad ostatecznym powrotem całego ciała do stuprocentowej sprawności, umożliwiającej prowadzenie samochodu wyścigowego."

Jak pamiętamy zarówno Morelli jak i Ceccarelli wykluczali powrót do 100% sprawności, ale mówili o sprawności wystarczającej do prowadzenia bolidu. Tymczasem Robert nie po raz pierwszy zaskoczył lekarzy i jest na najlepszej drodze do odzyskania stuprocentowej sprawności. Zwłaszcza, że sam Sokół apelował o to by nie pompować balonika, więc sam pewnie używa ostrożnych sformułowań.

Anonimowy pisze...

Widzę że nie tylko Mike postanowił zrobić coś nowego.

Miki.

Anonimowy pisze...

O czym piszesz Miki?

Anonimowy pisze...

No i Pan Mateuesz usuwa linki do innego bloga. Czemu mnie to nie dziwi? Do blogu Sokoła też będziesz usuwał Mateusz?

Mateusz Cieślicki pisze...

Proponowałbym nie porównywać Pana Mikołaja Sokoła do Mika.

Serek pisze...

Obejrzałem dziś Bruno Senne w symulatorze Wiliamsa. Onegdej najlepszym symulatorem dysponowała Toyota. Czy macie więdzę kto obecnie posiada najdoskonalszy symulator i co on potrafi? zadaje to pytanie bo zastanawiam się czy Roberto z takowego korzysta.

Anonimowy pisze...

Oboje prowadzą blog o Kubicy. To, że jeden jest profesjonalistą, a drugi amatorem tak jak Ty na początku, wyklucza tego drugiego poza nawias?

Arof pisze...

Te - anonim 15:47 - swoim komentarzem to właśnie ty plujesz na mnie, a jako dobry człowiek nie odpowiem ci tym samym. Natomiast mnie tu nie szufladkuj, bo jak będę uważał za stosowne, pojadę tak samo po każdym, z Mateuszem włącznie. Nie będę jednak na siłę szukał powodów do krytyk, gdy ich zwyczajnie nie mam. Wyraziłem swoje poglądy (podkreślam - SWOJE) odnośnie autora nowego bloga i szczerze? G... mnie obchodzi, co ty sobie o tym myślisz. I skoro już tu uprawiasz jakieś personalne wycieczki, daj szansę chociaż się odegrać i nie ukrywaj się, jak tchórz pod "anonimowym".

Ewa pisze...

19:39
Wow! czy to znaczy, że Mike tak jak Kopernik jest kobietą ?

Mateusz Cieślicki pisze...

Dziwi mnie, że nagle zrobił to się blog o mnie i Mike. Sorry, ale to nie jest jego tematyka. Proszę Was o stonowanie emocji i wrócenie do głównego tematu.

Arof pisze...

Jak widzisz Arof pisanie jako zalogowany nie różni się anonimością od anonimowych, ani nie daje gwarancji, że ktoś się nie podszyje.
To tylko przykład jako osoba trzecia w tej dyskusji przedstawiam.

miki pisze...

Moim skromnym zdaniem internet jest dla wszystkich i każdy może sobie założyć bloga takiego jak chce. Sądzę, że ani Mateusz ani Mikołaj nie mają się czego obawiać. Oboje robicie świetną robotę i tak trzymać. Na inne strony zaglądam od Waszych zaczynam i kończe dnie. :)

Sorki ale ciężki dzień miałem i za to, że nie w temacie ale musiałem to napisać.

miki

Ewa pisze...

Mateuszu, sorry ale na razie nie ma o czym mówić.W wyniku tego szczęścia w nieszczęściu coś pozytywnego wyciekło ale nie oczekuję żeby w najbliższym czasie o czymkolwiek nam powiedzieli.Zaglądam tu bo jestem uzależniona a poza tym wiem, że nowe wiadomości będą najpierw tu lub u Mikołaja.
Oczywiście będę się starała nie wdawać w durne dyskusje.

Arof pisze...

Ciekawe kiedy dojdzie do blokady zalogowanych?

Mateusz Cieślicki pisze...

Pozwoliłem Mike się wypowiedzieć i proszę o zakończenie jego tematu tutaj. Moja niechęć do niego wynika z tego, że uważam, że kłamie. Przemawia za tym kilka faktów - czyli 2 jego kłamstwa i moje statystyki. Za tym, że mówi prawdę nie przemawia póki co nic.

Mike pisze bardzo pozytywne informacje, głównie o Ferrari. Wielu z Was życzeniowo chce go słuchać. Po części to rozumiem. Nie chcę się jednak przykładać do tego. Jeżeli Pan Mike w jakikolwiek sposób udowodni, że pisze z Włoch, że ma dostęp do ciekawych źródeł informacji przeproszę go tutaj i mogę również to zrobić na jego blogu. Tyle.

I podkreślam, że nie boję się blogu Mika, bo tu nie o to chodzi. Uważam jednak, że Mike nie mówi prawdy.

Użytkownika "PancerVafel" proszę o niezamieszczanie postów na blogu, gdyż wiem, że to Ty Mike.

Anonimowy pisze...

Rzeczywiście rozmowy kontrolowane.Już onet jest lepszy.

Piotrek pisze...

A ja myślę, że teraz może coś ruszyc. Powolutko, na początku bardzo mało wiadomości, ale z czasem wszystko będzie się rozpędzac.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Arof bis pisze...

Nie wyniknęłaby aż taka afera, gdybyś nie usunął linka podrzuconego na czyjąś prośbę. Tym bardziej jeśli kłamie to zostanie szybko zweryfikowany...

Mateusz Cieślicki pisze...

Ok, proszę zatem o podanie linka do bloga Mika i proszę, zakończmy tę dziecinadę.

Anonimowy pisze...

A o co tu chodzi?Blog o Robercie,czyli na dzień dzisiejszy blog medyczny.Tymczasem informacje tu zawarte mają tyle wspólnego z rzeczywistością co wróżenie z fusów.

Anonimowy pisze...

Mógłby mi ktoś wytłumaczyć co miał na myśli Miko twierdząc że nie tylko Mike zrobił coś nowego?

Arof bis pisze...

Proszę http://mikemojaformula1pl.blogspot.com/

young22 pisze...

Ale macie problem z tym Mike koleś napisał pare fajnych rzeczy podbujał trochę i już wrzawa gotowa a on sam z pewnością to czyta i śmieję sie w głos. Jeśli go tak kochacie i jest dla was źródłem cennych informacji to chyba wiecie co robić.

Anonimowy pisze...

Wrzawa była o cenzurę, a że link został wklejony to zgodnie z życzeniem Mateusza można IMHO zakończyć temat.

Anonimowy pisze...

Wystarczy, że gość napisał, że Kubica jeździ Ferrari a małolaty już się podnieciły i uważają go za boga. Czyli rada dla wszystkich: napiszcie tutaj albo u Sokola, że jestescie z Włoch (najlepiej, że mieszkacie w miejscowosci, która lezy tuż obok Pietrasanta i Maranello), że gadaliście z jakimś Giuseppe, Marco albo Paolo i że widzieliscie Kubice jadacego Ferrari, najlepiej u boku Alonso a z tyłu siedzial Domenicali i szykowal umowe dla Kubicy, popicujcie troche, a potem zalozcie swojego bloga. I juz sie gowniarze rzuca do czytania. Proste. A niech tej mike caly udowodni ze jest z Wloch, np. niech da jutro swoje zdjecie z jutrzejsza wloska gazeta, np. dello sport.

Marcin pisze...

Ja przepraszam bardzo ale życie pokaże kto Nas informował rzetelniej o stanie Roberta.
Czy to będzie Mateusz czy "Mike"
Uważam że powinien ten temat już zostać zamknięty a czas pokaże kto posiadał lepsze informację.

Anonimowy pisze...

Różnica między Mikiem a panami Cieślickim i Sokołem jest taka, że ten pierwszy nie podpisuje się pod swoimi rewelacjami z imienia i nazwiska i nie przedstawia konkretnie źródła swoich informacji. Pod przykrywką anonimowości, którą WYDAJE mu się, że ma w Internecie sprzedaje spragnionym pozytywnych informacji kibicom newsy, których nikt nie może potwierdzić. Myślicie, że dziennikarze nie chodzili po sąsiadach Roberta przedstawiając się za zwyczajnych kibicach i proszących o jakieś newsy? Jeżeli Mike chce być traktowany poważnie, to pierw musi tak potraktować czytelników. Do tego jeszcze pisanie tu komentarzy pod innym nickiem - żenada na poziomie 12-latka... Nie rozumiem po co w ogóle zaśmiecać ten blog komentarzami na ten temat? Ja mogę napisać, że sprzątałem dziś salę, w której Robert podpisał godzinę wcześniej kontrakt z Ferrari i wiem więcej, ale nie powiem - czy samo takie stwierdzenie czyni mnie wiarygodnym źródłem? Sami sobie odpowiedzcie...

Wracając do głównego wątku tego bloga - kontuzja nogi nie przeszkadza w odbudowie mięśni rąk i karku, które są kluczowe dla kierowcy wyścigowego/rajdowego. Można także pracować na refleksem. Problemem może być zaprzestanie prac nad poprawą wytrzymałości i kondycji, chociaż może nie jest to na razie aż tak kluczowe, bo Robert nie musi być przygotowany na przejechanie całego wyścigu - na razie wszystko będzie się ograniczało do walki o pojedyncze okrążenia.

Anonimowy pisze...

I tu widać jak bardzo ten blog odszedł od swoich korzeni, że dochodzimy do momentu, w którym trzeba się zastanawiać, które informacje są lepsze. A początki były takie, że pojawiała się tu każda nawet całkiem niewiarygodna informacja, łącznie ze szczegółowymi informacjami dotyczącymi obrażeń Roberta.

Anonimowy pisze...

Znamiennym jest ten post ze swoimi komentarzami.
Kilku anonimów poruszało w swych komentarzach ciekawe wątki do dyskusji, jednak stali bywalcy /zalogowani/ woleli pałować się między sobą w „problematyce” całkowicie nie związanej z zasadniczym tematem blogu.
Panie i Panowie ŻENADA! Wstyd. Mi jest smutno…

Anonimowy pisze...

Odpowiedz do @Arof 17 stycznia 2012 17:41.

Nie wiem gdzie widzisz, że na Ciebie 'pluję', ale Twoje poglądy wszyscy poznaliśmy, bo podpisałeś się pod słowami Ewy, czyli oskarżając człowieka o złe intencje, kłamstwa, oczywiście bez żadnych, powtarzam żadnych dowodów. Teraz kiedy Mateusz napisał co napisał, miałbyś prawo tak napisać, ale wtedy oskarżyłeś kogoś bez żadnych informacji. Stąd moja uwaga, tyle i aż tyle. Taka rada dla Ciebie, można w innym sposób, bardziej kulturalny dać komuś do zrozumienia, że nie interesuje go czyjeś zdanie, ale to tylko świadczy (zresztą coraz gorzej) o Tobie.
Kolejna rada, można również Arof zapytać kogoś o imię i nazwisko a nie od razu obrażać. By the way, Arof to imię czy nazwisko Anonimie?:)

Anonim z anonim 15:47 - Grzegorz Świeczkowski, i co znajdziesz mnie teraz i co zrobisz ?:)

P.S. Przepraszam autora bloga za offtopa, ale powinien zwracać uwagę nawet tym stałym blogerom. Więcej nie będę odpowiadał na takie inwektywy, bo szkoda mojego i Państwa czasu.

Mateusz Cieślicki pisze...

Anonimowy 18:27 - tłumaczyłem już dlaczego niektóre rzeczy musiały się zmienić.

Zgodnie z sugestiami proponuję już zakończyć dyskusję na tematy niezwiązane z Robertem.

Anonimowy pisze...

16:51 ?

mnie to intryguje.

Anonimowy pisze...

Mnie też, ale odpowiedzi się chyba nie doczekamy...

Anonimowy pisze...

@Mateusz Cieślicki

Możesz czytelnikom bloga wyjaśnić na koniec tej przykrej sprawy, skąd wiesz że PancerVafel to Mike, skoro nie masz wglądu do IP? Pytam z czystej ciekawości.

Anonimowy pisze...

Ktoś pamięta, czy wchodząc na stronę Roberta to u góry w zakładce był zawsze ten symbol (połowa jakiegoś faceta)?

PancerVafel pisze...

MC powiedz mi jedno...dlaczego uważasz że RK nie będzie za "kółkiem" nigdzie ,skąd masz takie info?

Mateusz Cieślicki pisze...

Tylko proszę, aby to było na koniec: nie wiem tego, to był mój domysł, ale nie chcę tego rozwijać.

Anonimowy pisze...

17 stycznia 2012 18:39


Zrób screena bo u mnie nie ma czegoś takiego

Bartez pisze...

Bardzo nerwowa atmosfera z byle powodu... Połowa z Was nie do końca wierzy w słowa Morellego czy Sokoła gdy mówią na temat Roberta ale obcy człowiek, który nawet nie potrafił się przedstawić staje się dla niektórych źródłem informacji z pierwszej ręki :) Gdzie tu logika?

Anonimowy pisze...

http://imageshack.us/photo/my-images/857/kubicak.jpg/

Średnio widać, ale może zobaczysz o co mi chodzi.

Anonimowy pisze...

Dzięki za photo ;) u mnie ani na mozilli, ani na Google chrome czegoś takiego nie było i nie ma. zaraz zainstaluje operę i zobaczę :)

Vaviorky pisze...

Robert najwyraźniej chce spokoju więc dlatego unika mediów i wyjechał do Monako.

Mateusz czytałeś mojego maila?

Anonimowy pisze...

Na operze też takiego czegoś nie mam...

Vaviorky pisze...

@Anonimowy 18:39 ikona najprawdopodobniej została w pamięci podręcznej przeglądarki i dlatego ją pokazuje.

Anonimowy pisze...

Po wyczysczeniu historii ikonka zniknęła, więc fałszywy alarm.

Bartez pisze...

Przepraszam, że spytam bo umieram z ciekawości. Co jeśli ikona nie zniknęłaby?

Anonimowy pisze...

Nie wiem. Ciekawiło mnie to po prostu.

Anonimowy pisze...

Wkleje jeszcze raz, bo potem wybuchła ta awantura...

Nie wiem, czy zauważyliście świetną wiadomość jaką wczoraj Sokół przekazał "Leczenie nogi ma potrwać krócej niż praca nad ostatecznym powrotem całego ciała do stuprocentowej sprawności, umożliwiającej prowadzenie samochodu wyścigowego."

Jak pamiętamy zarówno Morelli jak i Ceccarelli wykluczali powrót do 100% sprawności, ale mówili o sprawności wystarczającej do prowadzenia bolidu. Tymczasem Robert nie po raz pierwszy zaskoczył lekarzy i jest na najlepszej drodze do odzyskania stuprocentowej sprawności. Zwłaszcza, że sam Sokół apelował o to by nie pompować balonika, więc sam pewnie używa ostrożnych sformułowań.

Anonimowy pisze...

Brakuje dziś kilku stałych bywalców? i w dodatku przynudnawo ? czy mi się tak wydaje?taka pogoda chyba.

Mikko.

polsky pisze...

Niestety Panie Mike jesli piszesz z drugiego konta to bardzo podwaza twoja wiarygodnosc. O tyle o ile nie podawanie swoich danych jest dla mnie wytlumaczajne na kilka sposobow, o ktorych tu nie bede pisal, to ta druga osobowosc na tym blogu to jakis zart. Jeszcze wiekszym zartem jest zakladanie przez ciebie anonimowego bloga. Tutaj wiemy z kim mamy do czynienia. Jak cos nie tak to do Mateusza z zalem albo o pomoc. A jak ma to wygladac u ciebie? Nie zrozum mnie zle ale uwazam ze jesli czegos nie mozna robic dobrze to lepiej nie robic tego wcale. Mimo wszystko zycze "popularnosci".

Anonimowy pisze...

Konto Google Arof skasowane - rzeczywiście nie ma sensu się logować, skoro nikt nie jest w stanie zapobiec podszywaniu się nawet pod zalogowanego użytkownika. Jeśli to kogoś kręci - ten nick jest wolny, jedźcie sobie na nim do woli.

Anonimowy 18:30 - czy ja twierdzę, że mam zamiar cię szukać? Szkoda mi mojego cennego czasu na takie akcje, tym bardziej, że jakoś nieszczególnie mnie obchodzisz. Pytasz, co bym ci zrobił? No to jest naprawdę pytanie na poziomie. Brawo!
Kwestia podpisu (wcale nie z imienia, czy nazwiska), czego pewnie nie rozumiesz, jest tu potrzebna do bycia unikalnym i odpowiedzialności za własne słowa, budowania tożsamości na blogu.
I jeszcze jedno - jeśli nie jesteś adwokatem Mika, to łaskawie zejdź ze mnie, jeśli jesteś to powodzenia w stawianiu zarzutów.
Co do moich poglądów - chyba po to piszę, żeby się nimi podzielić, więc trudno, żebym jednocześnie pisał i robił z nich tajemnicę. Nie musi ci się to podobać, nie dbam o to, co o mnie sądzisz. Nikt mnie tu nie zatrudnia, żeby opinia na mój temat miała na cokolwiek rzutować.

Tym też sposobem biorę sobie wolne od aktywnego uczestnictwa na tym blogu, co zapewne niejednego ucieszy. W końcu to i tak w żaden sposób nie wpłynie na powrót Roberta. Życzę powodzenia i pozdrawiam. Arof.

Anonimowy pisze...

Nie ma co dochodzić co poeta(Sokół)ma na myśli.Ważne co przekazał nam Robert.Pokarze się w kasku i kombinezonie.Czekam do 3 lutego.

miki pisze...

I powstał jeden wielki foch. :( Arof nie warto się denerwować i innych też proszę o zachowanie spokoju, ponoszą Was nerwy a szkoda bo lubiłem czytać Wasze wpisy.

Bartix1910 pisze...

Witam wszystkich. Co się stało z tym blogiem?? My tu mamy prowadzić normalne rozmowy o powrocie Roberta Kubicy a nie o jakiś mike'ach(bez urazy mike). W tamtym roku nie było takiej nienawiści jaka ma teraz miejsce. Jedynie pan Cieślicki(jak błąd w nazwisku to przepraszam) i użytkownik Piotrek starali się ratować sytuację i bardzo dobrze:). Panie Mateuszu jak uznał to pan jako off-topic lub wszczynanie kolejnej kłótni to może pan usunąć ten komentarz:). Pozdrawiam wszystkich:)

Anonimowy pisze...

anonim @ 19:54 nie jesteś sam w oczekiwaniu - też spokojnie czekam...

Jacek pisze...

Może przestańcie robić reklamę tego nowego bloga.

Anonimowy pisze...

To nie blog się zepsuł. To użytkownicy, którzy są łatwowierni i dają się manipulować...

Anonimowy pisze...

Tym którzy nie rozumieją dlaczego RK udał się do Monaco, przypomnę: ma debiutować na tym torze w tym sezonie!

Anonimowy pisze...

Robert płaci podatki w Monaco :)

young22 pisze...

Nic się nie stało po prostu brak info o Robercie = nuda,a na dodatek co niektórzy mają zdecydowanie zbyt dużo czasu,za robotę byście się wzięli w końcu kryzys mamy;)

Anonimowy pisze...

anonim 20:04 to nie znaczy, że żyjesz! A tym bardziej, że myślisz!

Seba_kalisz pisze...

@Mateusz...ponawiam mój komentarz- co Ty na to????:


Moja sugestia dotycząca ankiety, ankiet...
Wielokrotnie brakuje mi możliwości oddania głosu bez wskazywania konkretnej odpowiedzi. Jako laik, lub osoba kompletnie opierająca się na domniemaniach nie chciałbym wyrokować i dlatego warto być może w Twoich ankietach uwzględnić odpowiedz typu „nie mam zdania”. Wielu z Nas ma dystans do omawianych spraw i raczej stara się ważyć odpowiedzi, a skrawki informacji nie upoważniają do ferowania konkretnej opinii. Często jest to wróżenie z kart.

Ale to tylko sugestia.


PS. Do innych.. co drążą temat Mike " Arcus nimium tensus rumpitur" – łuk zbytnio naciągnięty pęka!


pozdr.

Bartix1910 pisze...

@anonimowy z 20:07 z większością się zgodzę oprócz manipulacji

Anonimowy pisze...

young22 z 20;10 weź się za politykę i kandyduj ...

Anonimowy pisze...

Aż się wtrącę.

Mateuszu, a raczej Panie Mateuszu - to co zrobił Panz tym blogiem to istna farsa i policzek dla kibiców fenomenu Roberta Kubicy.


Gdzie wolność słowa?
Gdzie wymiana argumentów?

Na pewno nie tu.

Ocenzurował Pan ogrom zalogowanych, cenzuruje Pan wypowiedzi i co najważniejsze te bez wulgaryzmów, chamstwa i bezczelności.
Usuwa Pan komentarze które nie pasują do Pańskiej wizji jak i wizji Mikołaja Sokoła,z którym domniemem i podejrzewam jest Pan w zmowie.

Cedzi Pan informacje, zabrania dyskusji, poniewiera Pan użytkownikami, straszy usuwaniem komentarzy.

A usuwaj Pan!

Kim Pan jest? Dziennikarzem? hahaha
Dziennikarz sam żeby napisać artykuł,, reportaż dąży do sensacji wyszukując różnych "haczków" czy tym podobne. My również chcieliśmy pokoloryzować i snuć hipotezy nawet te z bajki o Sierotce Marysi.

No cóż nie dane mi to.

Więc skoro mam pisać tylko to co będzie tu mile widziane i tylko to co mogę pisać to dziękuję, ale nie będę tracić swojego czasu.

A Pański blog, to nie dziennikarska robota tylko kopiuj-wklej z innych źródeł. Też mi dziennikarz, który sam nie potrafi dojść do pewnych informacji.

Acha i proszę o nie usuwanie mojego posta! Zrobiłam pront screen'a na wszelki wypadek.


Zdziwiona.

Bartix1910 pisze...

@anonimowy z 20:12- z lekka się z tobą nie zgodzę bo jak by Robert wrócił to pan Mateusz mógłby zmienić nazwę bloga na "wiadomości o robercie" na których były by wiadomości o robercie(jak przesadziłem to przepraszam):)

Anonimowy pisze...

"Usuwa Pan komentarze które nie pasują do Pańskiej wizji jak i wizji Mikołaja Sokoła,z którym domniemem i podejrzewam jest Pan w zmowie.
"
Tak i zapewne..spiskują całe dnie,aby uwprowadzać kibiców w błąd

Radzę troszke spokoju i mniej teorii spiskowych.
Z całym szacunkiem:)

T.

Anonimowy pisze...

No i Mike wprowadził niezłe zamieszanie. Jak ma ochotę pisać to niech pisze tutaj czy na swoim blogu. A kto mu uwierzy to już jego sprawa.

Gdy pisał Meduza i jemu podobni to jakoś tych emocji już nie było. Najwyraźniej nie był brany na poważnie :).

Poza tym, jak Mike zobaczy jak bardzo atakowany jest Mateusz na swoim blogu, to odechce mu się prowadzić ten blog. Mike - pamiętaj - nie umieszczaj reklam bo będzie to źle odbierane. Nie pisz że Robert nie wróci bo posądzą Cię że chcesz zarobić miliony na blogu - wiadomo im dłużej blog trwa tym większe wpływy z reklam. Przygotuj się na oskarżenia że piszesz pod 10 nickami. Z grubsza to tyle.

Co do defetystów, "twardo stąpających po ziemi", "realistów", "ludzi z destrukcyjną fantazją" itp itd - Gdy Robert już wyzdrowieje i wróci na tor to proszę nie "uderzajcie się w pierś", nie przepraszajcie, i nie "zwracajcie honoru". Po tylu tekstach obrażających prawdziwych kibiców, a nawet czasami Roberta to takie przeprosiny to możecie sobie delikatnie mówiąc w d..pę wsadzić.

PS. Arof, nie strzelaj focha bo Twoje komentarze były ciekawe.

Tomy

Anonimowy pisze...

Amen Tomy.

Pozdrawiam
T.

szakuŁ pisze...

Przepraszam ale muszę....
Do garów babo!!!! z 20:15

Anonimowy pisze...

Zdziwiona - po co robilaś print screena? :) Tutaj obrazków nie można dorzucać :). Chce Ci się tyle przepisywać? Lepiej skopiować i później wkleić.

Tomy

Anonimowy pisze...

Prosze opamietajcie sie..
zaraz się dowiemy,ze nie tylko MS i MC ale Pan Mozdzynski są w jakiejś grupie redaktorow majacych na celu tylko mieszac w glowach kibicow...

Troszke lodu na gorace glowy sie przyda.

Anonimowy pisze...

Zdziwiona-podoba mi się ta dziewczyna,ma jaja!!!

Dawidu_AMG pisze...

No to już jest jakaś farsa. Osobiście sam pisałem kilka kontrowersyjnych komentarzy i choć byłem czasami karcony przez pana Mateusza, to nigdy nie usunął mi posta za poglądy. Dlatego uważam, że jeśli wasze posty są usuwane, to naprawdę muszą już się ocierać o bardzo skrajne i niepoprawne wypowiedzi.

Ludzie, zapomnieliście chyba o sensie tego bloga. Dodam od siebie, że mimo tego niefortunnego wypadku, to ostatni tydzień przyniósł najwięcej pozytywnych informacji od dłuższego czasu, bo jeśli Robert był w stanie prowadzić samochód, czy jeździć na rowerze, to teraz faktycznie możemy wrócić do wypowiedzi pana Sokoła, że został już tylko ostry trening fitness - szkoda tylko, że po czterech miesiącach, od kiedy te słowa padły.

young22 pisze...

Hahaha Tomy to było dobre ,uśmiałem się z tego pront screena :0

Anonimowy pisze...

Kilka tygodni temu delikatnie pisałem i przypominałem, że każda forma cenzury jest zaprzeczeniem zawodu i profesji dziennikarza...

Arof jako zarejestrowany się z tym nie zgadzał...

Anonimowy pisze...

Tomy - to nie foch, ale skoro jakiś typ udowodnił mi, że może pisać z mojego konta (czy też zarejestrować inne na mój nick), to nie mogę odpowiadać za nie swoje słowa. Prawda? Więc nie będę czekał, aż gość zmiesza z gównem Roberta, Mateusza, czy innych użytkowników, podpisując się moim nickiem. Zapewne będę śledził nadal bloga, może będę czasem komentował, jako anonim, natomiast jakikolwiek Arof na tym blogu od tej pory to nie ja.
I jeszcze jedno - nie interesują mnie wieści ze słonecznej Italii niejakiego Mika, więc jeśli chodzi tu o jakąś manipulację, to oświadczam, że NIGDY nie zamierzam wchodzić na tamten blog, choćby sypali gratisami:).

Anonimowy pisze...

Zmienijąc temat

http://www.youtube.com/watch?v=v7SkVYW8aBw

Robert powracający z testów w Valenci..( z czlonkami ekipy Ferrari)
Lotnisko Bergamo

T.

Anonimowy pisze...

Szakuł :


hahahahaha, do garów to Ty idź.

Ja w przeciwieństwie do Ciebie mam szacunek do innych.

A do garów chętnie pójdę w swoim czasie - bowiem uwielbiam gotować i robię to z wielką przyjemnością.

W przeciwieństwie też do Ciebie oglądam F1 pewnie więcej lat niż Ty sam masz na karku, więc więcej szacunku.

Pozdrawiam

Zdziwiona

Mateusz Cieślicki pisze...

Słuchajcie, posuwacie się do kłamstw i to kłamstw bardzo mnie krzywdzących. Jest mi zwyczajnie przykro jako człowiekowi, gdyż szargane jest moje dobre imię. Dlatego mam prośbę - jeżeli komuś nie podoba się mój blog to niech stąd idzie.

Anonimowy pisze...

Ludzie zajmijcie sie czyms pozytecznym, Robert cieszy sie, ze ludzie sie nim interesuja ale na litosc ... dajcie mu troche spokoju, bo odwdzieczy sie wam jeszcze w przyszlosci, dlaczego nie zaglada na tego bloga ? bo szkoda na to czasu, podawane tu informacje, to tylko jakies zdawkowe informacje, nie majace wiele z rzeczywistoscia, bo to co podaja media i wkleja tu to wszystko autor tego bloga, nie zawsze jest zgodne z prawda, bo nie mozna ujawniac wszystkiego, tak by kazdy byl zadowolony, poza tym mam pytanie do Autora bloga, czy ma zgode na wykorzystywanie wizerunku Roberta Kubicy ? niestety panuje tu istna samowolka, rowniez samego prowadzacego, ktory kopiujac informacje, nie przedstawia nam zrodel, pozdrawiam wszystkich i czekajcie spokojnie na Roberta, bo on wraca, szkoda czasu na takie blogi jak ten, bo zamiast przeczytac dobra ksiazke, czy uczyc sie jezykow marnujecie swoj cenny czas, zaufajcie mi

Mateusz Cieślicki pisze...

I poczytajcie sobie co to cenzura i nie bawcie się w PRL, co zaraz stwierdzicie, że tu stało ZOMO?

Anonimowy pisze...

Dlatego własnie Arof (prawdziwy) najpierw pisałem podpisując się, później jako zalogowany a teraz tylko jako anonim.

Marcin pisze...

Ludzie kur... nikt Was tu nie trzyma możecie iść pisać na onet, wp, itd ale dajcie już spokój tutaj.
Mateusz rób swoje i dostarczaj nam informacji które zdobędziesz.
A jak ktoś chce u Mike to niech idzie tam pisać.

PS nie ukrywam że będę odwiedzał ten i tamten blog ale dajcie ludzi poczytać innym rozsądne informację.

Adam Majewski pisze...

Ja tylko nie rozumiem jednego. Panie Mateuszu jeszcze jakies dwa dni temu podkreślał Pan że nie jest pewny tego czy Mike pisze prawdę. Utrzymywał Pan że to może Pan się myli. A dziś w dniu kiedy powstał blog Mike'a jest Pan pewny że Mike kłamie atakuje go pan i mówi że posiada dwa konta i na prawo i lewo kłamie. Nie rozumiem skąd nagle pojawiła się ta agresja ? A może jednak trochę strach przed konkurencja ?

Bartix1910 pisze...

Panie Mateuszu ja do pana nic nie nam uważam pana za jednego z lepszych dziennikarzy. Dla mnie pan jest spoko gość:)

young22 pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Anonimowy pisze...

Dawidu_AMG idąc twoim tokiem myślenia jak następnym razem Kubica wypierd*li się na schodach i połamie ręce i wybije zęby to będzie tak pozytywny news że o lepszy już będzie trudno ?

Kubica pewnie do końca życia będzie podpierał się balkonikiem i to jedną ręką a Ty piszesz o pozytywach ?
Ludzie, naiwni, czy brakuje tu na blogu wykształconych osób które choć w minimalnym stopniu umieją ruszyć własną głową nie przyjmując bezwiednie tego co Morelli i spółka wciskają od długiego czasu ?

miki pisze...

Mateusz proszę Ty też daj na luz.

miki

Anonimowy pisze...

Zacytuję Pana Mateusza Cieślickiego :

"Słuchajcie, posuwacie się do kłamstw i to kłamstw bardzo mnie krzywdzących. Jest mi zwyczajnie przykro jako człowiekowi, gdyż szargane jest moje dobre imię. Dlatego mam prośbę - jeżeli komuś nie podoba się mój blog to niech stąd idzie."



Hmmm..

Wie Pan mnie też jest bardzo przykro jako stałej obserwatorce bloga, że najpierw zablokował Pan anonimowych w wypowiedziach co niejako stawiało nas przed obliczem zarejestrowania nicka - a może nie mieliśmy na to ochoty albo nie możemy?
Jest mi przykro ponieważ nie dał Pan w spokoju spekulować użytkownikom, którzy mieli inne niż Pan zdanie.
Początek gdybań z Ferrari - mam Panu przypomnieć ile kasował Pan postów użytowników którzy pisali-łączyli Kubicę z SF? Mnóstwo.
A wszystko ukryte w Pana fajnych komentarzach typu :" nie przesadzajcie, nie wychodźmy aż na taki teren , dajmy Robertowi wyzdrowieć" albo wręcz momentami z Pana komentarzy można było wysnuć, że nie wierzy Pan w rychły powrót Roberta za kierownicę. Ok. To PAŃSKIE ZDANIE - i ma Pando tego prawo.

Tak samo jak my - zwykli użytkownicy - chcieliśmy mieć prawo do wypowiadania własnych zdań.

Mateusz Cieślicki pisze...

1. Wtedy Mike był moim czytelnikiem/komentującym, a ja nie zwykłem - w przeciwieństwie do niektórych - obrażać swoich rozmówców.
2. Dziś napisałem, że według mnie Mike nie mówi prawdy. Przedstawiłem na to dowody. Proszę Was - jeżeli macie czas aby wychwytywać każde moje słowo i czyhać aby je potem wykorzystać, to prześledźcie sobie wszystkie wpisy Mika od początku - łącznie z tym jak wymieniał miejscowości, z których może pisać i skonfrontujcie z tym co teraz pisze. Ja mam na poparcie swoich słów statystyki i jego słowa.

Pytasz mnie o nerwową reakcję - to proszę przeczytaj sobie to, co dziś o mnie pisano (a przyznaję, że te ostrzejsze rzeczy usuwałem, bo bardzo mnie dotykały) i pomyśl co byś poczuł jakby po 11 miesiącach pisania i poświęcenia temu (mojemu) blogowi ktoś Ci tak napisał.

Myślicie, że usuwam coś, bo konkurencja, układy itp. itd. burzycie się, gdy ośmielę się usunąć wpis mnie obrażający, a nie myślicie, że ja też mam swoją cierpliwość i nie chcę być obrażany na blogu, w który włożyłem tyle pracy?

fan f1 i Roberta pisze...

Mateusz, niestety taka jest cena popularności. Moim zdaniem odniosłeś ogromny sukces ponieważ potrafiłeś skupić w jednym miejscu tyle osób, a mało komu to się udaje. Trzymaj się i nie zwracaj uwagi na chamskie wpisy.
Najważniejsze jest to, żeby Robert wrócił do swojej pasji. Ja w to mocno wierzę.

Mateusz Cieślicki pisze...

Nie kasowałem żadnych wpisów, które mówiły o powiązaniach Kubicy z Ferrari - miałem na tyle odwagi aby polemizować z nimi we wpisach. I właśnie o takie kłamstwa mi chodzi...

Anonimowy pisze...

Z każdym dniem jest na tym blogu pod względem komentarzy coraz gorzej, przeczytałem większość postów w tym temacie i tylko kilka było związane o Robercie, reszta wzajemne jechanie po sobie, ludzie wy naprawde już chyba nie macie co robić.

Adamo

Mateusz Cieślicki pisze...

Z góry muszę uprzedzić - aby jutro nie było fali oburzenia i krytyki - że jutro między 6 a 20 prawdopodobnie zostanie wyłączona możliwość komentowania przez anonimowych. Zwyczajnie nie będę miał możliwości usuwania niecenzuralnych wpisów. I proszę bez dodatkowych komentarzy w tej sprawie.

jurek krak pisze...

do Mateusz
Nie warto odpowiadać na zaczepki prostych bezmyślnych ludzi którzy pewnie kupują codziennie rano Fakt se i czytaja życie na gorąco......
Blog jest super
Robert wracaj

Bartix1910 pisze...

To jest patologia co wy wszyscy robicie coś na temat zepsucia się bloga. Więc może robimy tak. My przepraszamy pana Mateusza za nasze zachowanie i koniec tematu a jak pan Mateusz będzie chciał nas przeprosić to przeprosi. Więc ja pomogę. panie Mateuszu PRZEPRASZAM za mój głupi wpis. I proszę, przeprosmy pana Mateusza. I nie wracajmy do tego tematu:).

Anonimowy pisze...

Niedawno skasowałeś post zapraszający wszystkich zdziwionych-a podpisany przez maximusa-do komentowania gdzie indziej.To nie był post obraźliwy.Mylę się?

PancerVafel pisze...

Panie MC a mnie uważałeś za mike...być może Pan się myli co do oceny mike.

Anonimowy pisze...

Panie Mateuszu, teraz zgodnie z "Polską tradycją" wiele osób będzie Pana mieszało z błotem.
To normalne ,proszę się tym nie martwić i dalej oddawać się swojej pasji.

Nie zawsze sie z Panem zgadzam,ale mam do Pana szacunek za pomysł i wykonaną pracę.

Tomasz.

Anonimowy pisze...

Mateusz po prostu nie przejmuj się tymi komentarzami, rób swoje.
ja na 100% i tak tu będe zaglądał

wombat pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Anonimowy pisze...

ALE JAJA Z TYMI BLOGAMI :D UBAW PO PACHY. ZARAZ LECE PO POPCORN ^^^^

Anonimowy pisze...

Anonim 17 stycznia 2012 20:43

Niestety ale zgadzam się po części z tym co napisał ten Anonim, autor bloga za bardzo chciał wpłynąć na tematy rozmów i teraz to się mści. Proszę Panie Mateuszu przemyśleć te uwagi, nie kasować, chyba ludzie jednak dobrze Panu życzą.

Anonimowy pisze...

Mateusz Cieślicki pisze: "Z góry muszę uprzedzić - aby jutro nie było fali oburzenia i krytyki - że jutro między 6 a 20 prawdopodobnie zostanie wyłączona możliwość komentowania przez anonimowych. "


Pozostawię to bez komantarza.

Tak jak mówiłam - cenzura, cenzura, cenzura.

Nie znam bloggera który na czas swojej nieobecności wyłącza możliwość komentowania.

Dziekuję Panu Mateuszu, że MOGĘ pisać, że dajesz mi Pan taką możliwość w wybranych przez siebie dniach i godzinach.

I gdzie tu dyskusja...

Marcin pisze...

Mateusz już od dawna powinieneś to zrobić. Jeśli ktoś chce zabrać głos to wystarczy się zalogować 2 min robot i po kłopocie.
Rób swoje.
PS Mateusz czy dobrze pamiętam że jeździsz w Łodzi na gokartach ?

young22 pisze...

Niestety chyba najlepiej będzie jak Pan Mateusz przestanie odpowiadać na te głupie zaczepki , ten blog jest zdecydowanie najlepszym miejscem na to by dowiedzieć się czegoś o robercie a hieny, które zawsze się znajdą będą chciały go rozwalić (pewnie mają w tym interes)
Panie Mateuszu z mojej strony mogę tylko powiedzieć dziękuję i tak dalej.

Anonimowy pisze...

Gdzie w tym wszystkim jest Robert?Przewaliłem się przez te komentarze i już mam dość,a czytałem je zawsze,bo sporo było fajnych i na temat,nawet te różne hipotezy.Teraz jakiś Mike,wybacz Mike ale kompletnie mnie nie obchodzi czy robisz bloga,czy nie i dlaczego i czemu.Jak jest to ok,i kto chce ten zagląda.
CZASAMI LEPIEJ NIE PISAĆ NIC,NIŻ PISAĆ BYLE CO,taka rada ode mnie.

HardZesp.

Anonimowy pisze...

I jak tu nie pisać... anonimowy 20:32 - jeszcze trochę i zacznę podejrzewać, że musiałem ci kiedyś w realu wielką krzywdę zrobić, że nie możesz sobie mnie odpuścić. Ale do rzeczy. Tak się składa, że przez jakiś czas pracowałem w gazecie, głównie przy DTP, ale również zdarzały się reportaże. Dorabiałem często na wierszówkach. Bynajmniej, nie było to za komuny. Jeśli sądzisz, że przechodziło wszystko, a jedynie obraźliwość i jakość była kryterium do odrzucenia, to widać, jakie masz o tym pojęcie. Wbij sobie do głowy, że NIE MA naprawdę niezależnych mediów, choćby nie wiem, jak to podkreślały. Więc jako niezalogowany również się nie zgodzę, mało tego - tu i tak jest bal Murzyna w porównaniu do wielu innych miejsc. Chyba, że wykładnią polskiego dziennikarstwa jest dla ciebie przyzwolenie na publikację tych wszystkich fekaliów pod artykułami na onecie etc.
I jeszcze jedno - żeby nie mieć problemów z zarzutami, Mateusz mógłby równie dobrze zablokować jakąkolwiek możliwość dodawania komentarzy. Podziwiam jego cierpliwość. Poza tym nikt nikogo tu na chama nie przekierowuje.

Anonimowy pisze...

"ten blog jest zdecydowanie najlepszym miejscem na to by dowiedzieć się czegoś o robercie"


Uśmiałem się z tego zdania.
Ten blog to śmietnik gdzie info o Robercie to może 1 promil.

Anonimowy pisze...

17 stycznia 2012 21:00

i sam tu zaglądasz...:)

Mateusz Cieślicki pisze...

Marcin - tak, jeżdżę.

Ja nie wyłączam możliwości komentowania w całości, ja wyłączam ją dla Anonimowych.

Niestety, nie rozumiem Was. Piszecie, że to PRL, że cenzura. Naprawdę - jeżeli komuś się coś nie podoba, to niech stąd idzie. Ja nikogo nie zmuszam do bycia tu. Robię to co robię w taki sposób, w jaki uważam za słuszny. Często słucham Waszych uwag i ci, którzy są tu od dłuższego czasu wiedzą to. Ale wymagam, aby były one przekazywane we właściwej formie. Pamiętajcie, że to ja odpowiadam nie tylko za treść moich wpisów na blogu, ale też za treść Waszych komentarzy. Proszę o zaprzestanie oceniania mnie, bo to nie jest tematem bloga!

jurek krak pisze...

do 17 stycznia 2012 20:34
szkoda ze nie jest to data 2012r

Bartix1910 pisze...

PROSZĘ, PRZECZYTAJCIE TO JESZCZE RAZ CO NAPISAŁEM WCZEŚNIEJ I SIĘ ZASTANÓWCIĘ Co się
stało z tym blogiem?? My
tu mamy prowadzić
normalne rozmowy o
powrocie Roberta Kubicy
a nie o jakiś mike'ach
(bez urazy mike). W
tamtym roku nie było
takiej nienawiści jaka ma
teraz miejsce. Panie Mateuszu
jak uznał to pan jako off-
topic lub wszczynanie
kolejnej kłótni to może
pan usunąć ten
komentarz:).
Pozdrawiam wszystkich:)

Anonimowy pisze...

Jurek Krak napisał:

"Nie warto odpowiadać na zaczepki prostych bezmyślnych ludzi którzy pewnie kupują codziennie rano Fakt se i czytaja życie na gorąco......"

A Ty kim jesteś, że masz czelność nazywać tutaj obecnych prostymi ludźmi, ba! nawet bezmyślnymi??

Do Twojej wiadomości: Ja nie wstaję rano i nie kupuję Faktu.
Wstaję koło południa, a jak wstanę mam już przygotowane śniadanie i pełną poranną prasę przyniesionę przez moją gosposię.

Później uciekam na uczelnię, gdyż jestem w trakcie doktoratu z prawa ( ups konkurencja dla Pana Cieślickiego).
Moją firmą zajmuje się 10 osobowy zespół ludzi, którzy wszystko załatwią, więc śpię spokojnie.

Później wracam do domu, po to aby jak stwierdził Szkatuł iść do garów ( :D ). Tyle, że moje garnki kosztują 6,000, ale co tam. Uczyłam się całe życie, pracowałam na to co mam, więc stać mnie też na moje hobby : wyjazdy na GP połączone z krótkimi wakacjami.

Później czytam tego bloga, po to aby dowiedzieć się, że " jestem pustą i bezmyślną"..


No to może teraz zamiana ról - kim Ty jesteś?


Ubaw po pachy.

Zdziwiona.

Anonimowy pisze...

suchajcie dajmy sobie tydzień na wstrzymanie

Anonimowy pisze...

Rozumiem że autor nie zawsze może poświęcić czas na kontrolowanie anonimów/trolli którzy obrażają, ale jeśli jest to największy blog o Robercie i zależy mu na dobrej opinii, to chyba powinien wyznaczyć kogoś za siebie a nie odbierać anonimowym pisania. Taka moja rada dla profesjonalnego bloga.

jurek krak pisze...

yyyyyyy umie się zalogować......

jurek krak pisze...

do 17 stycznia 2012 21:03
yyyyyyyyy umie sie zalogować......zdziwiona?

KorK pisze...

PROSZĘ O ZABLOKOWANIE MOŻLIWOŚCI DODAWANIA KOMENTARZY PRZEZ ANONIMÓW,ALBO I PRZEZ WSZYSTKICH,BO ZROBIŁO SIĘ Z TEGO BLOGA JEDNO WIELKIE G****.ODSAPNIJMY NA TYDZIEŃ,MOŻE DWA?NIE CHCĘ BYĆ TU POSĄDZONY PRZEZ ANONIMÓW O ZACHĘCANIE DO OGRANICZENIA WOLNOŚCI SŁOWA,TYLKO CHCĘ URATOWAĆ KAPITALNEGO BLOGA.POZDRAWIAM KorK

Anonimowy pisze...

Zdziwiona...
Dziękuję za opis samej siebie.
Jednak jedna uwaga.
Ten blog nie jest o Tobie.
:)

Pozdrawiam Panią serdecznie.

PancerVafel pisze...

Zdziwiona no miód kobieta :) nie mówię tego złośliwie

young22 pisze...

O lol nie wierze po prostu nie wierze ,Zdziwiona od tej chwili rozumiem mamy ci się kłaniać?
POzdro dla prawdziwych kibiców Roberta , do jutra.

Anonimowy pisze...

Ot Zdziwiona jest dumna z siebie i ma czym pochwalić to się chwali. I słusznie skoro odsyłają ją do garów.

Anonimowy pisze...

Panie z 21-:10 :

Nie opisałam samej siebie, owszem to nie mój blog , odpisałam na obrażającą wypowiedź Jurka- Kraka, który zmieszał tu obecnych z błotem pisząc, że jesteśmy pustymi i bezmyślnymi prostakami.


Jurek Krak-

Owszem umiem się zalogować, ale ze względów na prodil działalności mojej firmy oraz inne aspekty o których pisać tu nie będę NIE MOGĘ ujawniać swoich danych, a lipnego konta zakładać nie będę, bowiem żyję w Państwie demokratycznym, więc JA postanowiłąm pisać anonimowo i powinno to zostać uszanowane.

Tak samo jak uszanowane powinna być wolność słowa - tak zapomniana tutaj.

Pozdrawiam.

Zdziwiona.

Anonimowy pisze...

I tak wiemy że 21:19 to podszywanie się.

miki pisze...

Mateusz ma pełne prawo do kasowania obraźliwych, niecenzuralnych itp. wpisów!!!!! Firmuje to swoim imieniem i nazwiskiem a do tego jest dziennikarzem, który pisze tu i tam. A my jesteśmy anonimowi cały czas nawet po zalogowaniu,więc ludzie dajcie sobie na wstrzymanie. Mateusz jeszcze raz to napiszę, dobra robota i rób swoje.

Tyle w tym temacie.

miki

Anonimowy pisze...

"Jan 17, 2012 11:46 AM

dlaczego każdy mój post pdpisany jest imieniem JAN? nie czaje tego. da się coś z tym srobić ?"

odpowiedź
"To January :)"

ja pierd...e ale poziom na tamtym blogu

PancerVafel pisze...

21:22
kopiuj-wklej ?

Anonimowy pisze...

21:19 :

Dzięki za podszywa.

jeżeli myślisz, że mnie tym zdenerwujesz - jesteś w błędzie.
Zależy mi tak na tym blogu, Twojej opinii, że aż łza zakręciła mi się w mym oku. Och...

Jestem prawdziwym kibicem, Robert niedługo wróci, wierzę w to i moja obecność czy nieobecność tutaj tego nie zmieni.

Także proszę śmielej, pośmieję się chociaż.

P.S.

Podszywając się pode mnie uprzejmie proszę o sprawdzanie pisanego tekstu, gdyż nie robię błędów ortograficznych:) W przeciwnym razie od razu będzie wiadomo, że Wy to nie ja, więc zapraszam : hej hop, słowniki w górę i jazda z koksem. 10,9,8,7,6,5,4,3,2,1 zaczynamy !!!!



Zdziwiona.

Mateusz Cieślicki pisze...

Słuchajcie - a może zwyczajnie ustalę zasadę, że każdy wpis nie dotyczący bezpośrednio lub pośrednio Roberta będzie usuwany? Chodzi mi o to, żeby nie było tutaj innych tematów, bo dzisiejszy dzień to jest jakaś masakra.

Jeżeli ktoś ma do mnie jakieś uwagi/pytania/prośby to proszę pisać do mnie na e-mail. Wiele osób tak robi i chyba nie żałują.

Marcin - Ciebie również zapraszam na maila jeżeli chcesz popisać o łódzkim kartingu :)

Anonimowy pisze...

No i super 21:22, że o tym doniosłeś.

Anonimowy pisze...

haha 17 stycznia 2012 21:22 spadłem z konia
old spice

Anonimowy pisze...

Mateusz, a czy przy takiej zasadzie prawdomówność osób z szeroko pojętego "obozu Kubicy" będzie mogła być oceniana?

Bartix1910 pisze...

zgadzam się w tobą w 100%:)

Anonimowy pisze...

Zdziwona...

Jesteś Fanką Roberta i F1 jak dobrze rozumiem.
W takim wypadku proszę Cię zostaw za sobą wpisy dotykające Ciebie.
Czasem nie warto się do tego odnosić.
Przekażmy swoją energię Robertowi:)
Tę pozytywną oczywiście.
Pozdrawiam
Pan z 21:10
Tomasz miło mi:)

fan f1 i Roberta pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
marcinos pisze...

Mateusz,zrób tak,bo nie da się tego czytać,i zablokuj anonimowych bo inaczej będzie to się powtarzać,niestety ale coraz częściej.

Mateusz Cieślicki pisze...

21:26 - nie rozumiem.

Piotrek pisze...

@Mateusz myślę, że to będzie dobra zasada. Zastopuje to kłótnie i inne offtopici.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Bartix1910 pisze...

To teraz piszmy na temat Roberta i gitara. Nie będzie takiego syfu jaki ma teraz miejsce.

Anonimowy pisze...

Tu 21:26 Jeśli nie rozumiesz to trudno. Wprowadź zasady jakie uważasz, jak będę miał coś do napisania to napiszę (o ile będzie wolno), a jak nie to nie.

fan f1 i Roberta pisze...

Mateusz jestem za.

Anonimowy pisze...

Oj Mateusz,

Chciałabym widzieć jak kasujesz posty, które nie mają w sobie nic z tematu Roberta.

Uprzedzam Cię, że ludzie nie są głupimi, pustymi bezmyślnymi prostakami jak ktoś tu napisał, więc szybko znajdą sposób na ominięcie Twoicj postanowień ( prawie paragrafów).

Zdziwiona.

Anonimowy pisze...

ktoś jest na blogu chyba ten "ktoś" wszystko widzi

Anonimowy pisze...

Jedna uwaga.

Do Roberta dociera sporo uwag z tego bloga.
Sam go nie czyta,ale uwierzcie osoby z bliskiego otoczenia go czytaja.
I nie sugerujcie sie tylko Italia.

Pozdrawiam.
T.

Bartez pisze...

Nie ma co czekać do jutra z blokowaniem Anonima. Raz dwa i będzie porządek dla tych, którzy tolerują ten blog takim jakim jest i nie chcą nic zmieniać. Reszta ma alternatywę :)

Adam Majewski pisze...

Trzeba to skonczyć bo się robi smietnik. Ja wogole proponuje zablokowac komentarze na 2 dni aby dać wszystkich ochłonąć.

Anonimowy pisze...

oczywiście ,że są osoby które zamiast Roberta oceniają nastroje:) ktoś tu jest.............

marcinos pisze...

Mateusz,jedno jest pewne,albo zostaną na u Ciebie ludzie którzy potrafią rozmawiać,albo zostaną ci co potrafią robić tylko syf.
Na każdym portalu czy forum jak chcesz coś napisać musisz się zarejestrować,działaj i się nie wahaj,te wszystkie bzdety o cenzurze to po prostu zwykłe bzdury,nie zwlekaj bo będzie za późno.

miki pisze...

Popieram im wcześniej tym lepiej.

Anonimowy pisze...

pomyślcie na jakimś blogu Robert będzie musiał puszczać małe info,które nas na coś nakieruje...ale chyba już nie tu...

Mateusz Cieślicki pisze...

Mnie nie musicie o tym informować, dlatego proszę o zapoznanie się z nowym regulaminem komentarzy w okienku ich dodawania i respektowanie go.

Ewa pisze...

Mam jakieś dziwne uczucie, że ktoś celowo robi burzę na tym blogu żeby zniechęcić na do siebie i do Mateusza.To złudne nadzieje, najbardziej nie lubię uczucia, że jestem manipulowana.

Anonimowy pisze...

@Mateusz
Twój blog stał się bardzo popularny i płacisz właśnie cenę popularności. Oprócz tego spora część osób jest sfrustrowana tym, że po niemal roku jesteśmy karmieni niepotwierdzonymi informacjami. Czytelnikom sugeruję, że temat powrotu należy póki co odpuścić i zająć się czymś bardziej pożytecznym. Każdy jest panem własnego czasu, ale przez ten rok przeglądania wszelkich stron o F1 i blogów, wyszukując strzępków informacji popadamy w obłęd i marnujemy swoje życie. Osobiście straciłem spokojnie 300 godzin, a to wystarcza np. żeby w stopniu podstawowym nauczyć się języka obcego! Zróbcie coś dobrego dla siebie i pozwólcie Robertowi robić to samo.

k

Anonimowy pisze...

Mateusz od kiedy wprowadzasz zmianę pt. " kasuję wpisy, które nie mają w swojej wypowiedzi wydźwięku związanego z obecną sytuacją Roberta?"

Bo nie wiem czy komentarze od godziny 21;24 nie powinny zostać usunięte ( w tym mój) ?????

Anonimowy pisze...

A tam Ewa.Znamy się nie od dziś.

Karol pisze...

dajcie spokoj Mateuszowi!!!
właśnie patrzyłem blog Mike i te wszystkie informacje mówią o tym że ta osoba interesuje się F1. Przypomnę, żę niedawno napisał on że nie interesuje go ten sport i nie zna nowinek z nim zwiazanych. Teraz nagle pisze o Kevinie Mirocha.. Dziwne... Wierzyłem w jego informacje ale chyba tylko dlatego ze byly pozytywne, teraz uwazam ze to wszystko jakie dziwne.... Mateusz nie przejmuj sie, blog jest najlepszy, tylko brak informacji o Kubicy, ale to niczyja wina

Mateusz Cieślicki pisze...

Lex retro non agit - prawo nie działa wstecz, czyli od chwili zmiany regulaminu komentarzy, czyli od jakichś 10 minut.

Anonimowy pisze...

Robert i jego powrot do sportu wyczynowego.
F1 jest tak zagmatwana politycznie i medialnie dyscyplina motorsporu,ze musimy nauczyc sie czytac miedzy wierszami.

Jest to dosc ciezkie,ale mozliwe.
Wiele wypowedzi ,jak nie 80% jest podyktowna kontraktami.
W F1 zarabiasz duzo,ale jak zlamiesz zapis kontraktu placisz jeszcze wiecej...
Patrzac na sytuacje Roberta,prosze to brac pod uwage.
Trzeba zachowac zdrowy rozsadek i nie patrzec na to wszytstko z "wlasnym doswiadzeniem zawodowym"
Bo ono ,nie ma nic wspolnego ze swiatem F1....

T.

Anonimowy pisze...

Jako ciekawostke podam,ze Robert do dzis nie moze sie wypowiadac bezposrednio w wielu kwestiach zwiazanych z BMW.

T.

Anonimowy pisze...

A może blog mika będzie lepszy?Konkurencja jest b.korzystna dla użytkowników.

Piotrek pisze...

Chyba bardziej nie chce. Mówił, że to zamknięty rozdział w jego życiu i nie chce już do niego wracać.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Darek Stołek pisze...

Witam wszystkich. Ludzie, naprawdę dajcie na luz. To już nie jest chore i głupie, a smutne... Ileż można? Powinniście swoimi komentarzami być wartością dodaną do pracy, jaką wykonuje Mateusz. Tymczasem robicie tymi pyskówkami jedno wielkie (przepraszam za wyrażenie) g#wno.

@Zdziwiona
Bez urazy, ale zalecam zapoznanie się z definicją wolności słowa. A - jak to określiłaś - "kopiuj-wklej" to też dziennikarska robota.

Przepraszam za offtop w tym komentarzu. Sam poniekąd dokładam do pieca. Mam jednak nadzieję, że nie będzie trzeba dokładać więcej.

Mateusz - dobra robota. Rób swoje, na swoim podwórku Ty jesteś panem (oczywista oczywistość, ale może do niektórych dotrze).

«Najstarsze ‹Starsze   1 – 200 z 803   Nowsze› Najnowsze»