Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

piątek, 13 stycznia 2012

Robert Kubica już po operacji [aktualizacja 14:00]

Robert Kubica przeszedł dziś zabieg pękniętej w środę kości piszczelowej. Jak powiedział Marcin Czachorski nie był on skomplikowany i zakończył się on powodzeniem. Noga Polaka została usztywniona specjalnym stabilizatorem. Za 3-4 tygodnie Robert będzie mógł wznowić ćwiczenia nogi, a jak poinformował Daniele Morelli, ze szpitala powinien wyjść w ciągu kilku dni. Z kolei La Gazzetta dello Sport podała, że praprzyczyną urazu Kubicy jest odwapnienie kości.


W środę Robert przewrócił się na mokrej posadzce w swoim domu w Pietrasanta i został natychmiast przewieziony do miejscowego szpitala. Tam stwierdzono pęknięcie kości piszczelowej. Robert dziś przeszedł zabieg w szpitalu Carlo Poma w Mantui. Za kilka dni powinien opuścić tę placówkę.

Podczas trwającego 2 godziny zabiegu lekarze usztywnili nogę Polaka specjalnym stabilizatorem zewnętrznym, podobnym do tych, założonych po wypadku z 6 lutego, ale znacznie mniejszym.

Jak napisał Mikołaj Sokół, za około 3-4 tygodnie Kubica będzie mógł wznowić ćwiczenia kontuzjowanej nogi. Obecnie może bez przeszkód, nadal pracować nad odbudową siły mięśni prawej ręki.

Natomiast dziś La Gazzetta dello Sport podała, że do urazu doszło z powodu odwapnienia kości u Kubicy. Ten fakt jeszcze bardziej spowolni rehabilitację Polaka i to w momencie, gdy ten był już w stanie jeździć na rowerze. Jak napisała gazeta, Robert we wtorek opuści szpital.

Przebieg całej sprawy z wypadkiem można zobaczyć tu.


Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku! Dołącz do osób go lubiących! 

Brzydal z Ferrari też będzie miał innowacyjny system  - więcej na MC Formula

Polecam lekturę miesięcznika F1 Racing !

321 komentarzy:

1 – 200 z 321   Nowsze›   Najnowsze»
miki pisze...

Wg. tvn24 jeszcze dzisiaj zostanie wypisany do domu. :)

miki

DARKSTAR pisze...

Ciekwa jestem jaki wplyw bedzie mial ten wypadek na dalsze losy Kubicy.
Ciekawy jestem tez jak doszlo do wypadku.Szedl, upadl, poslizgnal sie, czy moze cos Robert cwiczyl?
Ciekawe jaka jest prawda o tym co sie stalo?
Pozdrawiam.

Anonimowy pisze...

Wyborcza podaje ,że zabieg odbył się w szpitalu Carlo Poma w Mantui
Joanna

CRT pisze...

Wydaje mi sie dziwne, ze robia operacje na takim malym zlamaniu.

Dlatego, mysle, ze moze byc tak, ze zle zalozyli plytke tytanowa za pierwszym razem. Czesto jest tak, ze kosc odciazona metalem zaczyna tracic gestosc i jest latwiej ja zlamac. To by tlumaczylo zarowno dlaczego Robert zalamal noge w swoim domu, i dlaczego pomimo, ze to nie jest powazne zlamanie, robia mu operacje.

Druga mozliwosc jest taka, ze to przyspieszy regeneracje kosci i chca zyskac na czasie.

Anonimowy pisze...

Inny szpital, inni lekarze - ciekawe...

Tomy

Anonimowy pisze...

@CRT - oby to były ostatnie poprawki a nie nowe złamania

Tomy

CRT pisze...

Zawsze w przypadku wstawienia tytanu kosc jest slabsza sama w sobie, ale jestem pewien, ze Kubica bedzie robil cwiczenia na zwiekszenie gestosci kosci.
Jak juz sie wykuruje -- bo tego typu cwiczenia polegaja na obciazaniu kosci w repetytywny sinusoidalny sposob, jak przy jezdzie na rowerze albo bieganiu na orbitalu.

Tez mnie dziwi, ze to sa inni lekarze... ciezko byloby im poprawiac po kims innym, wiec moze ta teorie nie ma sensu...

Anonimowy pisze...

Operacja została przeprowadzona ponieważ:
1) połączenie złamań śrubami i tytanowymi płytkami daje gwarancję, że uszkodzenie zrośnie się prawidło
2) rehabilitację można zacząć po upływie 3 dni od chwili interwencji
3) nie są potrzebne leki przeciw krzepliwości krwi
4) nie jest potrzebny gips, a co za tym idzie rehabilitacja... patrz punkt 1.
Proszę się nie doszukiwać, że jest to dziwne, iż została przeprowadzona operacja. Robert jest sportowcem i ma zaplecze finansowe. To wszystko pozwala mu na wybór jedynej słusznej metody na powrót do zdrowia.
Art

Anonimowy pisze...

La Gazzetta di Mantova pisze ,że w szpitalu Carlo Poma przebywa Kubica, ale piszą,że zabieg odbył się na kostce i że prawdopodobnie Kubica będzie tam kilka dni
Joanna

Anonimowy pisze...

"Operacja prawej nogi zakończyła się pomyślnie. Jednak nie był to skomplikowany zabieg. Noga została usztywniona, ale nie opatrunkiem gipsowym, a specjalną szyną. Rehabilitacja potrwa około miesiąca - powiedział menedżer Kubicy Marcin Czachorski."

sport.pl

CRT pisze...

Dzieki Art! Czyli jednak po to, zeby przyspieszyc powrot. To i dobry news.

TOMek pisze...

Zaraz pewnie nazbieram ale..

Chcesz zagłosować?
Wyślij SMS o treści
B00177
Na numer
7122
TYLKO 1.23 zł za tyle!!!

Anonimowy pisze...

Operacja została przeprowadzona ponieważ:
1) połączenie złamań śrubami i tytanowymi płytkami daje gwarancję, że uszkodzenie zrośnie się prawidło
2) rehabilitację można zacząć po upływie 3 dni od chwili interwencji
3) nie są potrzebne leki przeciw krzepliwości krwi
4) nie jest potrzebny gips, a co za tym idzie rehabilitacja... patrz punkt 2.
Proszę się nie doszukiwać, że jest to dziwne, iż została przeprowadzona operacja. Robert jest sportowcem i ma zaplecze finansowe. To wszystko pozwala mu na wybór jedynej słusznej metody na powrót do zdrowia.
Art

Anonimowy pisze...

Pytałem pod poprzednim wpisem i nie odpowiedziales, wiec zapytam TOMek jeszcze raz. Masz procent z tych smsów?

raione2000 pisze...

dziwne to wszystko, począwszy od przyczyn tego "wypadku", aż po miejsce zabiegu i metodę leczenia tej kontuzji ( nie gips i nie szyna, to co ? ), dodam tylko, ze ta "kontuzja" nie musiała wypłynąć do mediów, bo skoro udawało się poważniejsze sprawy ukrywać przed wszystkimi, to i tym bardziej to można było spokojnie zatuszować, czeskiego filmu ciąg dalszy panowie i panie ... :)

Anonimowy pisze...

Anonimowy 19:59
Hmmm... ale TOMek chyba nie jest niepełnosprawny :)
Kto czyta ze zrozumieniem - wie na co przeznaczony jest cały dochód z SMS-ów.

Anonimowy pisze...

Dochód to przychód minus koszty. Jakie będą koszty to nie wiem, dlatego pytam.

Anonimowy pisze...

Tak drobny zabieg wykonuje się w najbliższym punkcie i może być to przychodnia, a nie szpital. Nie czeka się z tym dwóch dni, oznacza to, że jesteście manipulowani i nie jest to drobna kontuzja.polip

Mateusz Cieślicki pisze...

Witajcie ponownie.

Przepraszam za dzisiejsze opóźnienie, niestety byłem w podróży, a tak jak wspominałem od soboty nie mogę zarządzać blogiem przez komórkę. Złożyłem już zamówienie na internet mobilny, ale chcę go z lapsztokiem, a tych akurat zabrakło i muszę czekać :/

Ewa pisze...

Polipie a co sugerujesz ?

Anonimowy pisze...

Ocho, juz sie obkupuje Pan Mateusz. Widac ze blog prosperuje :D

Anonimowy pisze...

o co tu chodzi z tym menedżerem? cytat z innego znanego portalu"Robert Kubica, który w środę złamał kość prawej nogi w piątek przeszedł operację, która przebiegła pomyślnie - poinformował menedżer kierowcy Marcin Czachorski"

Anonimowy pisze...

Czachorski to jest koordynator Kubicy w Polsce, a menadżerem jest Morelli

Anonimowy pisze...

witam wszystkich!
śledzę informacje na blogu od dłuższego czasu, dziś postanowiłem zabrać głos.
dopinguję gorąco p.Robertowi i życzę mu powrotu do ścigania.
Na jakimkolwiek etapie rehabilitacji czy leczenia ostatniej kontuzji jest to ja wierzę i jestem PEWIEN że on wróci na tor formuły.
Są zwolennicy teorii spiskowej, są tacy, którzy twierdzą, że p.Robert nigdy nie wróci na tor...
Jest jeszcze COŚ o czym nie każdy pisze czy mówi. Jest to SIŁA i potęga ludzkiego umysłu. Wierzę i wiem, że człowiek może góry przenosić, może też chodzić po wodzie. Moc tkwi w człowieku i w jego mózgu. Uważam, że p.Robert należy do tych ludzi, którzy jeśli mówią że zrobią to czy tamto to znaczy że to zrobią a nie że mówią że to zrobią. Siła i determinacja potrafi uczynić cuda. Podejrzewam, że lekarze uczynili wszystko co mogli, reszta należy do naszego Mistrza. My tez możemy mu pomóc myśląc tylko pozytywnie a nie złorzecząc i wątpiąc , czasami szydząc...

tak więc do dzieła,

powrotu na tor p. Robercie, nieważne w jakim kombinezonie ( nalepiej w czerwonym... )

Anonimowy pisze...

Wszystkim, którzy komentują obecną sytuację Kubicy oraz śledzą doniesienia medialne powinni wziąć do ręki mapę Włoch i ustalić lokalizację:
- Pietrasanta (siedziba RK)
- Maranello (niedaleko Modeny)tor prywatny Ferrari
- Florencja (drugi tor Ferrari)
- Carlo Poma (Mantua) szpital wg Wyborczej przeprowadzający zabieg
- Pietra Ligure (szpital leczący Kubicę po wypadku)
- Madonna di Campiglio (ostatnia impreza Ferrari)
Spójrzmy na to w ten sposób i poszukajmy związku między tymi miejscami a ostatnią kontuzją Kubicy.
Uważam iż należy z tej listy skreślić Pietra Ligure (nie ten rejon Włoch aby wiązać go z obecnymi zdarzeniami,
Pozostałe miejsca mogą mieć związek w rónych kompilacjach. Jakie mogą płynąć z tego konkluzje???

pozdrawiam

dziadek Józek

Anonimowy pisze...

ciągle sprzeczne info -
"Rzecznik Kubicy w Polsce - Marcin Czachorski ujawnił, że operacja trwała około godzinę. Lekarze ustabilizowali złamaną nogę zewnętrzną szyną, następnie włożyli ją w gips, który zostanie zdjęty za mniej więcej 3-4 tygodnie." - http://www.f1.v10.pl/Kubica,przeszedl,operacje,zlamanej,nogi,73962.html

Anonimowy pisze...

Czachorski twierdził, że Kubica nie wyjdzie w najbliższym czasie ze szpitala bezpośrednio przed tym jak Kubica wyszedł w kwietniu.

Rafał pisze...

Usztywnienie prawej nogi odbyło się z pełnym sukcesem! Było to niezwykle trudne, dlatego radujmy się - przypomina mi to sytuację jak Jacek Michałowski opowiadał jak zabierali krzyż z Krakowskiego Przedmieścia, bo "obrońcy" chwilowo przysnęli: "uroczystość wyniesienia krzyża odbyła się tak, że panowie wyjęli krzyż ze stojaka, obrócili go i wynieśli". Od środowgo napomknięcia Ceccarelliego o mikrourazie (jak widać drogi Roberta i dr faktycznie się rozeszły:) ) poprzez sprzeczne doniesienia, gdzie "źródła" nie mogły ustalić czy chodzi o piszczel czy o kostkę oraz o oblodzenie chodnika/ulicy w zaatakowanej mrozem Pietrasanta, mogę tylko podpisać się pod wątpliwościami polipa, bo sprawa śmierdzi na odległość i obraża inteligencję. Stanisław Bareja kręcił podobne filmy.

Kubala pisze...

Patrzcie co pisze Mikołaj. Jest zewnętrzny stabilizator, mniejszy od poprzedniego. Za 3-4 tygodnie Robert będzie mógł wznowić ćiwczenie nogi a jak narazie wszystkie pozostałe kończyny może trenować dalej bez problemu.

Anonimowy pisze...

To ja Mike - dostawca szlachetnego trunku.

Oj wiele się dzieje w temacie Roberta.Pamiętam jak w poniedziałek podzieliłem się z wami swoją wiedzą na temat Roberta, a już dwa dni później taki pech spotyka naszego jedynaka w F1.
Może napiszę co w mediach włoskich:
1.Temat Roberta to jedna z pierwszych wiadomości sportowych.
2.Oprócz informacji o stanie zdrowia dużo mówią o słowach Alonso ,że Roberto jest the Best.
3.Co do stanu zdrowia to wszystko wskazuje, że Robert już w ten weekend ponownie będzie mógł kontynuować rehabilitację ręki -odnośnie siły,z ruchami jest podobno OK.


I jeszcze na podsumowanie, gdybyście mogli poczuć tę atmosferę jaka tutaj w Italii panuje wśród zagorzałych kibiców F1 co za tym idzie kibiców Ferrari (wczoraj rozmawiałem przy browarku w miejscowym Pubie z jednym takim Włochem).
Dla nich już jakby wszystko jest jasne, oni kochają Alonso, oni nie chcą już Massy i uwierzcie dla nich Robert jest już zawodnikiem Ferrari bez dysusyjnym i kochają go, a to że mówi po włosku i jest blisko Italii tym bardziej powoduje gęsią skórkę na ich rękach. Czekają na zmianę w/w kierowców już na GP Monaco (nie wiem kiedy to jest, chyba połowa roku)- podobno bardzo prestiżowy wyścig. Wiadomo to jest tylko zdanie zagorzałych kibiców, ale tutaj zdanie kibiców ma ogromne, ogromne znaczenie przy doborze kierowców.

Pamiętajcie Włosi wołają Ferrari Forza,Kubica Forza.

pozdrawiam
Mike

ps. postaram się dowiedzieć co z tym szpitalem, czy rzeczywiście to szpital ferrari

Fabek pisze...

Sokół potwierdził że jest to szpital w Mantui. Z Pietrasanta(Pietrasanty?) do Mantui jest całkiem spory kawałek. Ciekawe czemu aż tam go wywieźli...

Karol pisze...

Wielkie dzięki Mike:> KUbica da rade, twardy koleś, a poza tym miesiac dluzej co za różnica i tak długo czekamy, poczekamy jeszcze troche:>

Rovanpera pisze...

@Mike, dziękujemy za informację:) Dobrze prawisz, tyle Ci napiszę. Kubek jeszcze pokaże na co go stać, zobaczycie. Mam nadzieję, że nasze "marzenia" powrotu się spełnią i będziemy mogli powiedzieć FORZA ROBERT, FORZA FERRARI.
@TOMek; no jak to co? głosujemy! Głosik wysłany, dziękujemy Mateuszowi za piękną pracę, niech nam żyje sto lat:D Jak i Robert Nasz kochany;)
Optymistycznie ale też dobry humor, więc czemu nie?

raione2000 pisze...

Modena, czyli tor Ferrari jest bliżej szpitala, niż dom RK ;) dziwne.

Adi pisze...

Mike oby sie spelnily Twoje slowa to mi dowieziesz skrzynke dobrego wina i razem skonsumujemy.pozdr.

Anonimowy pisze...

Sugerujesz raione2000, że bezpośrednio ze szpitala przewiozą go na tor?

Ewa pisze...

Pierwsze doniesienie mówiło,że zdarzenie miało miejsce na drodze,
następnie przewrócił się na lodzie w ogródku.
Lód wywołał duże zdziwienie Mikołaja.
Alonso stwierdził, że Kubica jest najlepszym kierowcą po tym jak po wypadku rozmawiał z nim przez telefon.Czyżby wcześniej o tym nie wiedział? a może Robert powiedział mu o czymś co wzbudziło taki zachwyt :)
Nie podano wcześniej informacji gdzie jest leczony Robert żeby uniknąć paparazzi.Żadnego zdjęcia!.
Na tym blogu już ktoś pisał, że podejrzewa Roberta o pierwsze testy w bolidzie.
To wszystko zaczyna się układać.

Anonimowy pisze...

Ja konkretnie, ale raczej dwa dni go z toru do tego szpitala nie wieźli skoro jest w pobliżu, ani go na tor bezpośrednio z niego nie zawiozą. Także odległość szpitala od toru nie jest tu kluczowa. Inną sprawą jest bliskość siedziby Ferrari.

Piotrek pisze...

Zaczyna się układać, w dobry sposób dla Roberta. Dzięki jego wielkiej pracy i wysiłkowi.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Karol pisze...

http://www.youtube.com/watch?v=YGY4wmXB4jY&feature=related
Zobaczcie, KUbica też twardy zawodnik;p

Anonimowy pisze...

Według mnie ten cały wypadek to ściema. Po prostu Robert nie zdąrzył się wyleczyć i dlatego takie coś wymyślili.

Anonimowy pisze...

Nie wiem jak Ty Piotrek, ale jeślibym sobie coś złamał to nie twierdziłbym, że to jest początek dobrego układania się. Chyba, że masz na myśli dobre ułożenie kości przez chirurgów dziś.

Anonimowy pisze...

Ewa
Alonso już 3 lata temu mówił o Robercie to samo- że jest number 1
"prorok"

Piotrek pisze...

Mam na myśli dobre układanie się faktów.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Najlepszy, oprócz niego samego wtedy mówił ;)

Anonimowy pisze...

Rzecznik Kubicy w Polsce - Marcin Czachorski ujawnił, że operacja trwała około godzinę. Lekarze ustabilizowali złamaną nogę zewnętrzną szyną, następnie włożyli ją w gips, który zostanie zdjęty za mniej więcej 3-4 tygodnie.

A Piotruś niech sobie walnie setkę i połozy się spać... Dobranoc!

Anonimowy pisze...

Czyli jak się połamiesz Piotrek to będziesz się cieszył, że fakty się dla ciebie dobrze układają?

fan f1 i Roberta pisze...

Zgadzam się Tobą Ewa. wszystko to bardzo dziwnie wygląda, ale się układa. Oby było tak jak myślimy.

TOMek pisze...

@ Ewa
Te domysły snuły mi się tuż po informacji o złamaniu , i nie za dobrze wyszedłem pisząc o nich :)

Anonimowy pisze...

TOMek czemu nie odpowiesz na pytanie, czy masz procent z smsów?

Piotrek pisze...

Chodzi o przewiezienie Roberta do szpitala związanego z Ferrari. Również o to, że rękę jest w bardzo dobrym stanie.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

dobrze ,że Ewa poruszyłaś ten temat.
czy zastanawialiście się dlaczego Alonso tak mówi o Robercie?
1- autentycznie Robert jest supermenem
2- zawsze jeżeli dostanie lanie, lub wygra i tak zadowolony
"prorok"

fan f1 i Roberta pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Anonimowy pisze...

Przecież wiadomo od czerwca, że ręka jest w bardzo dobrym stanie, więc nie wiem, czym tu sie ekscytować. Natomiast jeżeli przewiezienie do jakiegokolwiek szpitala uważasz za pozytywny sygnał to znam kilka miejsc w okolicach Skawiny, gdzie łatwo sobie zapewnić pobyt w szpitalu, więc jak masz ochotę to ci je zdradzę ;)

Anonimowy pisze...

a najważniejszego nie napisałem. oczywiście Alonso już wie kto będzie jego nowym partnerem
"prorok"

Piotrek pisze...

@22:11 - też znam kilka ciekawych. Nawet mógłbym ci załatwić w nich pobyt. Jesli tylko chcesz.
Szpital Carlo Poma w Mantui nie jest byle jakim szpitalem. To szpital dofinansowany przez Ferrari, w pobliżu Mugelo.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Układanka, czyli klocki zaczynają pasować.
Kubek do Ferrari:
- to prostym i łatwy sposób pozyskania klasowego kierowcy,
- jest/będzie fachowcem i oby był znów szybkim kierowcą!
- jest/będzie nie drogim (?),
- jest/będzie medialnym wydarzeniem sezonu, a może dekady, oczekiwanym przez kibiców zespołu,
- będzie pasującym partnerem dla pierwszego kierowcy – Alonso.
Komentarz: RK nie będzie „drugim” kierowcą w Ferrari! RK nie będzie też pierwszym kierowcą! Różnica jest istotna; jak dla optymisty/pesymisty: szklanka jest do połowy pełna/do połowy pusta.
Na początek RK ma pomóc FA pokonać SV i wspólnie pokonać zespoły McL i RB. Po zdobyciu 3-go mistrzostwa kierowców przez FA, kolejnego w konstrukcji, przyjdzie pora na … aż nie mam odwagi pisać.

A Lotus – Renault: w II połowie 2011 pogubił istotne klocki tej układanki i DOBRZE! Wcale mi ich nie szkoda – nie zdali egzaminu w 2011r. Po odejściu z tego zespołu Alonso, Renault, Kubicy oraz w obecnym składzie (z konsumentem lodów), w mojej klasyfikacji są za FI, Sau, Wil :-)

Morelli: mimo, że rolą menagera jest, też zbieranie ciosów nie zasłużonych, chronienie RK, politykowanie itd. To biorąc pod uwagę ilość głosów z Polski typu „Morelli i sp. nie wierzymy!”, mam spore samozadowolenie ze swojego nigdy nie zachwianego zaufanie do DM w tym ciężkim czasie. Brawo Morelli za kolejną wzorcową „grę”!
incognito

Anonimowy pisze...

Ja ci Piotrusiu pobytu nigdzie nie chciałem załatwiać, a jedynie mógłbym służyć radą gdybyś sam chciał do szpitala się wybrać, więc proszę zebyś i ty mi nic załatwiał ;)

A poważnie mówiąć to optymistycznym faktem byłyby testy w bolidzie, a nie pobyt w szpitalu. Nieważnie przez kogo finansowanym i w pobliżu czego się mieszczącym. Zwłaszcza, że wiadomo, że Ferrari w jakimś stopniu się Kubicą interesuje. Teraz Kubica musi wyzdrowieć i udowodnić, że jest szybki. W szpitalu tego nie udowodni niestety.

Magelot pisze...

@Ewa 21:58
1. ...
2. Niejasne doniesienia jak doszło do kontuzji Roberta.
3. Domenicali spokojny, stwierdza że to niczego to nie zmienia i zaczekają za wyjaśnieniem się, jaka będzie forma Kubicy po rehabilitacji.
4. Felipe na spokojnie stwierdza, że jego sytuacja wyjaśni się w środku sezonu.
5. Fernando stwierdza, że Robert jest najlepszym kierowcą w stawce.
6. Domenicali i Montezemolo dają do zrozumienia, że rozglądają się za kierowcą, który mógłby zastąpić Massę.

Plan już jest uzgodniony. Do tego brakuje w pkt. 1: Robert ma już pierwsze testy za sobą. Ferrari jest zadowolone z rezultatów.

TOMek pisze...

Oblodzony chodnik czy ogródek? osobiście w to nie wierzę ale to już nie ma znaczenia żadnego ,ważne że wszystko teraz zmieniło postać rzeczy i tak jak przypuszczałem jesienią prawie oficjalnie wszystko się potwierdziło.
Kilkanaście miesięcy temu martwiliśmy się czy będzie w stanie wrócić a tu ferrari? będzie co świętować:)
Teraz na spokojnie wiem że nie musieliśmy panikować , sam Boullier kilka miesięcy temu powiedział że musi przypilnować żeby Robert nie poszedł do innego teamu i to było momentem zwrotnym.

Anonimowy pisze...

Niewykluczone Magelot. I to byłyby opymistyczne sygnały... Tylko oznaczałyby, że "obóz Kubicy" delikatnie mówiąc mija się z prawdą, a to jak wiemy jest niemożliwe.

fan f1 i Roberta pisze...

zastanawia mnie jeszcze czemu Morelli nie wydał oficjalnego oświadczenia w sprawie mikrozłamania kostki/piszczela Roberta?

Ewa pisze...

Magelot
Robert ma pierwszy test za sobą, wyniki są obiecujące ale ceną za wykręcenie dobrego czasu było spotkanie z oponami.Pęknięta kostka i szpital w pobliżu toru :).Może Robert nie jechał bolidem i oprócz kostki ma parę siniaków i dlatego tak go chronią.
@Tomek, miałeś pecha bo w pierwszym dniu wszyscy byli w szoku.
Ale już wtedy zastanowiło mnie zdziwienie Mikołaja, że nie ma lodu gdy temperatura wynosi 10 stopni C.

TOMek pisze...

Magelot pisze...

3. Domenicali spokojny, stwierdza że to niczego to nie zmienia i zaczekają za wyjaśnieniem się, jaka będzie forma Kubicy po rehabilitacji.

po lutowym wypadku wybrnął to po takim pęknięciu nie będzie załamki,
może taki jest ich tok myślenia?
poza tym ma czas do np.czerwca więc tym bardziej u nich spokojnie.

Adi pisze...

@Magelot Ty chyba duzo wiesz,pisz jak najwiecej.

Anonimowy pisze...

Dominicali+Massa+Alonso, to oni wysypali lód do drinków w ogrodzie RK

Anonimowy pisze...

To ja Mike.

I tak potwierdzam : Szpital Azienda Ospedaliera CARLO POMA (pełna nazwa) jest szpitalem mocno sponsorowanym przez Ferrari.
UWAGA : co więcej różni kierowcy teamu ferrari w poprzednich latach bywali tutaj z różnych przyczyn niekoniecznie hospitalizacji(patrz: Alain Prost,Michael Schumacher).

pozdrawiam
Mike

TOMek pisze...

@ Ewa
Wszyscy byli w szoku ale nie wszyscy w to uwierzyli, a dlaczego miałem pecha? nie rozumiem.

Anonimowy pisze...

Ewa ma rację. Pierwsze informacje jakie się pojawiłu (chyba PAP) mówiły, że Robert uległ wypadkowi samochodem. Przecież wypadek samochodem a poślizg w ogródku to spora różnica. Nie chce mi się wierzyć, że ktoś w PAP źle przetłumaczył lub zrozumiał tkie info.

Anonimowy pisze...

Pierwsze info było prawdziwe pewnie... Pytanie tylko, czy to dobrze, czy źle?

Piotrek pisze...

Myślę, że Robert nie miał żadnych testów. Jeszcze. A to mikropeknięcie to tylko ogromny pech.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

moi drodzy przyjaciele F1 i Roberta.
czas już zacząć myśleć o z integrowanym wyjeździe na GP być może Monaco .
"prorok"

Anonimowy pisze...

Środa, 10 rano. Oczy świata F1 zwrócone są na imprezę Wroom. Dużo wywiadów, media z całego świata. A tymczasem we Fiorano Robert Kubica rozpoczyna swój drugi test bolidem. Pierwszy miał miejsce pod koniec grudnia i miał sprawdzić sprawność ręki. Dziś Robert sprawdza się przy większych prędkościach. Bolid Formuły Renault 2000. Wszystko idzie dobrze, aż do wpadnięcia w poślizg. Kubica uderza bokiem w opony. Czuje ból w nodze i woła ekipę. Trzeba jechać do szpitala. Pomocy udzielają mu w Mantui, tam Robert zostaje. Morelli tymczasem puszcza w obieg informację o upadku Kubicy obok domu. Uwaga skupia się na Pietrasanta i pobliskie szpitale. W Mantui trwają badania i przygotowania do zabiegu.

NOD

TOMek pisze...

Pech to prawda i niech tak zostanie,widocznie ktoś tam może ma powody żeby taka wersja była i chyba musimy się do tego dostosować.

fan f1 i Roberta pisze...

i raptem Alonso taki wylewny? ok, zawsze mówił że Robert to bardzo dobry kierowca ale, że najlepszy?

Ewa pisze...

@Tonek
Twoja wypowiedź z 22:06 sugerował, że ten Twój pomysł wtedy nie spotkał się z aplauzem, tak to zrozumiałam :).Teraz wygląda to już trochę inaczej.

Piotrek pisze...

Dokładnie, wypowiedź Alonso jest bardzo ciekawa. Zawsze mówił, że Robert jest bardzo dobrym kierowcą, ale nigdy nie słyszałem, żeby stwierdził, że najlepszym. Zastanawiające słowa.

Szybkiego powrotu na tor Robert

fan f1 i Roberta pisze...

Mike, chyba jednak się trochę interesujesz F1:)

Anonimowy pisze...

Piotrek
już pisałem dzisiaj ,że ALONSO 3 lata temu twierdził ,że Robert jest najlepszym kierowcą w stawce . a teraz to tylko potwierdza.
poprzednim razem może chciał przez to dopiec Hamiltonowi
"prorok"

Anonimowy pisze...

A ja słyszałem. Kilka lat temu. Było pytanie reportera "Kto jest najlepszym kierowcą, oprócz ciebie oczywiście" i odpowiedział "Robert Kubica".

Anonimowy pisze...

@ NOD

Wiesz coś, czy przypuszczasz?

Piotrek pisze...

Mówił coś typu: "Robert jest najlepszy, ale jeszcze lepszy jestem ja."

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Mylisz się.

TOMek pisze...

A co się mówi komuś kto jest w szpitalu ? będzie dobrze,wrócisz za miesiąc i będziesz mistrzem.Każdy kto odwiedzał Roberta w szpitalu już w lutym to tak gadał taka zasada i tyle.
Ale że się kumplują to mogą też być to szczere słowa.

Anonimowy pisze...

Fernando ma teraz mówić sporo o Robercie. Poza tym był pod wrażeniem po pierwszych testach.

I zapamiętajcie, że to pisałem ja,
NOD

Anonimowy pisze...

ND podaj fakty skad to wziaoles

Piotrek pisze...

NOD - OK. Jakby co, będziesz miał ten zaszczyt, że dotarłeś do informacji, których nikt z nas nie znał. Albo po prostu tak dobrze analizujesz fakty.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

MAGELOT [MS]możesz podać więcej szczegółów?

TOMek pisze...

NOD -dzień przed ogłoszeniem złamania nogi Roberta g 22:14

http://powrotroberta.blogspot.com/2012/01/milczacy-morelli-i-kilka-ogoszen.html?commentPage=1

Anonimowy pisze...

Tomek tam nie ma takiej goziny

Anonimowy pisze...

Coś dla ciebie Piotrek. Z 2008 r.

http://www.cricketnetwork.co.uk/boards/read/s66.htm?936,9149407

Anonimowy pisze...

TOMek - wiedziałeś, że Robert nogę złamie? No ja tego nie wiedziałem :) O teście nikt by się nie dowiedział, gdyby nie ten wypadek.

NOD

TOMek pisze...

Jak niema?

Anonimowy pisze...

@ Mateusz Cieslicki

DLA TWOJEO DOBRA, ZAUFAJ MI...

Zaufaj mi i takie teksty, typu: mam przeprowadzke, nie mam czasu, czy wykupilem internet mobilny ale czekam na aktywacje... dzizas czlowieku czy ty rozumiesz co piszesz pseudo dziennikarzu? Chyba nie dorosles do sytuacji, who cares?!

Jestem stalym czytelnikiem bloga ale na Boga, przy klopotach Roberta kogo obchodza twoje problemy, albo powaznie prowadzisz najwiekszego bloga w PL albo nie?! No zastanow sie, czy takie tlumaczenie jest POWAZNE? Jestem twoim najwiekszym przyjacielem piszac dokladnie TO. Opamietaj sie, Polska patrzy, Kubica walczy a ty sie Mazgasz chlopczyku. ROZUMIESZ?!

Arof pisze...

Naprawdę zastanawiające jest to, że po tej kontuzji Ferrari w sposób prawie otwarty wyjawia zainteresowanie Robertem. Nie chcę się znowu nakręcać, ale mam wrażenie, że albo rzeczywiście im Robert już coś tam udowodnił, albo czują się w jakiś sposób odpowiedzialni za zaistniałą sytuację. Zmiana szpitala z Santa Corona na Carlo Poma może być podyktowana zmyłką dla gawiedzi (reporterzy, paparazzi, fani), jak i też właśnie opieką z "innej puli", niż za czasów LRGP. Przecież przez cały okres rehabilitacji obóz Kubicy rozpływał się w pochwałach nad dotychczasowymi medykami. Ot, taka sobie zmiana nie miałaby żadnego sensu, a w to, żeby Robertowi zabrakło na nich siana - nigdy nie uwierzę (choć ktoś tu kiedyś rzucał takie sugestie).
Po pierwszych plotkach o Ferrari i Robercie, nie dawałem w nie wiary. Przecież to już chyba trzecia tego typu sytuacja, do tego brzmiało to wręcz nieprawdopodobnie w obliczu wypadku z lutego. Teraz już chyba nie tylko Mikołaj, ale samo Ferrari puszcza do nas oko. Daję sobie margines sceptycyzmu, co do takiego obrotu spraw, ale z dnia na dzień staje się on coraz węższy. Trzymam kciuki za odrodzenie zarówno Roberta, jak i Ferrari, choć fanem tej stajni tak naprawdę nigdy nie byłem (lata Schumiego to sprawiły).

TOMek pisze...

Ehhh NOD proponuję to skończyć.

Anonimowy pisze...

Chyba Maroko

Magelot pisze...

Anonime 23:12
Za ostro pogrywasz Panie!

Anonimowy pisze...

no to jeszcze raz z innej beczki. czy są zainteresowani wyjazdem na pierwsze GP z udziałem Roberta.
"prorok"

Mateusz Cieślicki pisze...

Anonimowy 23:12 - spokojnie, po co te nerwy. Rano są pretensje, że się nie udzielam, a teraz dostaje ochrzan. Nie musisz się o mnie troszczyć i dawać mi takich rad. Jeżeli mam ochotę to mogę to napisać i wiem, że to nikogo nie obchodzi, ale trudno. I proszę - nie chcę teraz kolejnej dyskusji o mnie.

Anonimowy pisze...

Takie wpisy to trzeba usuwać Mateusz i po teamcie

Mateusz Cieślicki pisze...

ehe, jakbym usunął to dopiero by było larum, że wolność słowa ograniczam...

Anonimowy pisze...

MC
uważam ,że warto byłoby się jednak zdystansować do komentarza 23.12.
ktoś pisze dość ostro, ale dość rzeczowo i widać ma dobre intencje.
"prorok"

TOMek pisze...

Mateusz to nie było fair.

Anonimowy pisze...

@Magelot

Moze tak... ale tlumaczenie sie przy ponad 2 milionach odslon, takimi tekstami jest powazne? Albo byly ministrant nie dorósł do roli, albo po prosu nie traktuje nas powaznie!

Anonimowy pisze...

Nie wiem jak inni, ale nie usuwając komentarzy Ci nieprzychylnych zyskujesz mój szacunek.

fan f1 i Roberta pisze...

wyluzujcie, bo robi się gęsto!

Anonimowy pisze...

anonimie 23.22 tym razem mało elegancko . ten wyjazd do historii , to tania zgryźliwość . o de mnie za ten komentarz >ignor
"prorok"

TOMek pisze...

22:30 miałem na myśli.

Anonimowy pisze...

TOMka warto słuchać, kiedyś pisał, że Robert pojedzie w GP Brazylii, powołując się na informacje, które uzyskał w lotto.

Mateusz Cieślicki pisze...

Anonimowy, byłem ministrantem i co? To mnie ośmiesza w jakiś sposób? Czy dla Ciebie jestem tylko "byłym ministrantem"? Słabe to było.

Ja traktuję Was jak przyjaciół/znajomych i pozwoliłem sobie na kilka takich komentarzy aby właśnie podkreślić to, że traktuję Was poważnie i jeżeli nie aktualizuję strony to z ważnych powodów, a nie takich, że mi się nie chciało, czy poszedłem na piwo. Myślę, że za bardzo się unosisz i wczuwasz w rolę. Nigdy nie pisałem w komentarzach dużo o sobie, wytłumaczyłem się tylko gdy nie mogłem być tu na bez przerwy i od razu Ty podnosisz alarm i wywnętrzasz się niepotrzebnie. Spokojnie. Mogłeś to napisać w bardziej stonowany sposób. Daję Ci 1 komentarz na odpowiedź a potem usuwam bo to nie jest blog o tym, jaki powinien być jego prowadzący i co powinien pisać.

TOMek pisze...

Żałosny jesteś kolego kimkolwiek jesteś choć ton w jakim się wypowiadasz i te żale coś mi przypominają.

Ewa pisze...

Nie zwracajcie uwagi na trolla.Więcej na ten temat nic nie powiem bo Mateusz prosił żebym nikogo nie obrażała ale to trudne :)

Anonimowy pisze...

@ Mateusz Cieslicki

Za ten zrgryzliwy komentarz o bylym ministrancie, nic nie mam przeciwko, szanuje to, przepraszam.
Ale chyba trzeba byc powaznym i nie tlumaczyc sie na forum o takiej powaznej zyciowej sprawie glupstwami, sorry jeszcze raz. Zly dzien...

TOMek pisze...

e zamiast ę a zamiast ą i te Pl z jakich komentarzy to pamiętam

Anonimowy pisze...

ach te kobiety z temperamentem.... gdzie się podziała nasza niezłomna i niesłychanie waleczna @ "O" trochę mi jej tu brakuje . Arof , co o tym myślisz?
"prorok"

Mateusz Cieślicki pisze...

Ok, rozumiem Twoje zdanie.

BYKU pisze...

Ta cała sytuacja jest jednak trochę zastanawiająca skad niby włoskie media dowiedziały się o poślizgnięciu Kubicy skoro nawet nie mogą go namierzyć ?

Anonimowy pisze...

Skąd PAP miał informację o wypadku samochodem ?

Arof pisze...

Co wy się k... tak Mateusza uczepiliście. Toż to blog o powrocie Roberta, a nie o życiu i twórczości MC. Miał pomysł na stworzenie tego miejsca, mamy gdzie dyskutować (w realu może ze dwie osoby bym znalazł) i w czym problem? Gdyby wchodził w polemiki, czy tworzył jakieś androny, to byłoby profesjonalne? Przecież to zupełnie zrozumiałe, że odpowiedzialność Mateusza wzrasta wprost proporcjonalnie do statusu tego bloga. Nie ma więc już takiej dowolności w swoich wypowiedziach. Moderując innych sam również musi się pilnować. Nie ma się więc co spodziewać dyskusji o dupie Maryny, gdyż chyba każdy widzi, do jakiej rangi urasta to miejsce.

Anonimowy pisze...

Może mogą tylko mają póki się leczy inne sprawy? Oni mają więcej swoich sportowców, także kierowców, o których mają co pisać. A jak się leczy i nic się nie dzieje to dali mu spokój?

Anonimowy pisze...

alonso rozmawia z kubica w srode przez telefon...impreza ferari .... Kubica wraca z gp samolotem ferari...w lecie 2011 info ze kubica bedzie testerem w ferari w 2012.... kazdy wolal zobaczyc go pod koniec sezonu w reno ... a tak na spokojnie po co? nie wychodzi mu start na sile pod koniec sezonu 2011 i wieszaja na nim psy... wychodzi mu start super to reno nie bedzie chcialo go puscic...a tak na spokojnie tu niby kontuzja tu rozglos tu jeszcze masa z waznym kontraktem w ferari i tak w 1 sezonie w ferari bedzie jezdzil dla Alonso wiec jak nie wsystartuje od poczatku to to nic nie zmieni a zawsze Masa troche problemow technicznych moze miec zeb go po 3 4 wyscigach tanio zwolnic....wszystko sciema i wielk kasa rk w ferari.

Anonimowy pisze...

Arof, Ferrari SCH to "stara bajka". Ja patrzę na parę kierowców FA+RK i doświadczony, perspektywiczny zespół. Dwaj kierowcy z charyzmą - nie do spożywania lodów!

Mateusz Cieślicki pisze...

"O" się dziś pojawiła - pod poprzednim wpisem z tego co pamiętam.

BYKU - masz rację, ale być może została wezwana karetka, może ktoś ze szpitala puścił farbę. W takich kryzysowych sytuacjach przepływ informacji bywa zdumiewający.

Prawdą jest, że to co się dzieje nadaje się na scenariusze do minimum 10 hollywoodzkich produkcji. Bond się chowa przy tym co dzieje się w Pietrasanta i okolicach.

Anonimowy pisze...

@ Arof

To chyba jedna osoba się trochę przyczepiła, za co później przeprosiła...

TOMek pisze...

Arof masz rację i to świętą tylko powiedz byłeś tutaj jak ten blog zaczął rosnąć i powstało coś z niczego i dzięki czemu? byłeś?

Anonimowy pisze...

To ja Mike.

Takie tam moje domysły, ale po wnikliwej dedukcji miejsca i akcji śmiał bym twierdzić iż Robert, może nie przebywać w szpitalu CARLO POMA, a typowym dla śmiałków Ferrari, małym aczkolwiek bardzo renomowanym szpitalu SpostreAzienda USL4 w mieście PRATO.

Ale to tylko takie moje dewagacje.

pozdrawiam
Mike

Anonimowy pisze...

wydali oficjalne oświadczenie skoro Robert pojawił sie w szpitalu
( wiadomo, że zawsze się znajdzie ktoś, kto zacznie opowiadać) naturalnie jest to lepsze niż sugestie od zaufanych rozmówców
/;prorok"

Arof pisze...

"prorok" - dlaczego mnie pytasz o @o;)? To jakaś sugestia? Odpowiedz mi, bo pękam z ciekawości i wyczuwam jakieś podteksty.

Anonimowy pisze...

Mateusz daj sobie z nim spokoj nie ma co sie byle h....czepiac niech sobie pisze co chce i tak każdy ma go wiadomo gdzie

Anonimowy pisze...

"Arof" znasz tak samo jak ja wartość merytoryczną naszej blogowej "O" do dobrego szybko się człowiek przyzwyczaja.
to tylko i aż tyle...
pozdrawiam
"prorok"

Arof pisze...

TOMek - byłem, lecz aktywnie nie uczestniczyłem, czego żałuję. Ogólnie miałem (i mam)uraz do portali społecznościowych, kiepskich forów itd. Dlatego trochę to trwało, zanim się przełamałem i przekonałem, że to zupełnie inne miejsce. Pierwszy mój wpis dotyczył uwagi do Mateusza, że we Włoszech latem prędzej robi się ciemno, niż w Polsce. Dotyczyło to zdjęć z Faktu i dyskusji na temat daty ich wykonania. Później już się tu zakorzeniłem i czasem łapię się na tym, że to jakiś pie... nałóg! Oczywiście pozytywny.
W każdym razie Twoje wpisy kojarzę prawie od początku.

Mateusz Cieślicki pisze...

Arof! To Ty mnie tak upokorzyłeś :) Widzisz - jakbym wtedy nie palnął głupoty to mogliśmy stracić tak dobrego czytelnika :)

Arof pisze...

"prorok" - pełna zgoda i "aż tyle";).
TOMek - dodam, ze wiem, do czego pijesz, ale to se ne vrati. Z drugiej strony cieszę się, że Robertem interesuje się taka ilość ludzi, mimo, że charakter bloga się zmienił. Ale czy negatywnie? Jest po prostu trochę inaczej, mniej kameralnie, bardziej oficjalnie, ale na pewno nie mniej ciekawie.

TOMek pisze...

Arof więc doskonale pamiętam Twój pierwszy wpis:) pozdrawiam!

Mateusz już napisałem do Ciebie Maila ale ugryzłem się w język i wykasowałem.

Mateusz Cieślicki pisze...

TOMek - a szkoda :)

Anonimowy pisze...

dobranoc.

Arof pisze...

Mateusz - rzeczywiście, wtedy chyba nawet się nie podpisywałem jeszcze...
Dzięki za uznanie, a z tym upokorzeniem, hm... zdarzało mi się większe głupoty wygadywać. Grunt to nie tkwić w błędzie. Pozdrawiam.

TOMek pisze...

Mateusz jednak poszło teraz.

Anonimowy pisze...

To co piszecie jest ciekawe i w sumie taki scenariusz mógłby nawet mieć miejsce. Tak jak napisałem wczoraj, o stanie Roberta nic nie wiemy na 100% więc jesteśmy w sumie jak dzieci we mgle. Cała akcja ze złamaniem wydawała mi się podejrzana od samego początku. Test podczas imprezy Wroom to bardzo dobry pomysł, bo dziennikarze będą nią zainteresowani, a poza tym po słowach Ceccarelego Kubica miał trochę spokoju (lekarz mówił, że generalnie Robert nie jest jeszcze gotów). To stworzyło świetne warunki do testu. Mógł on pozostać tajemnicą ponieważ odbył się tylko z wiedzą pracowników Ferrari. Słowa Alonso też mówią wiele - choćby to, że nadal uważa Kubicę za kierowcę F1, ponadto uważa że wróci i będzie najlepszy. Nie mniej jednak o Hamiltonie po GP Abu Dhabi też ładnie się wypowiedział:
"The other guys can win if they've got the best car; Lewis is the one who's able to clinch a championship with a car that's not the best"

k

Anonimowy pisze...

Panie Prorok, ja planuje pojechac na Grand Prix de Monaco w tym roku. Ostateczna decyzje podejme pod koniec lutego.
Czy ktos jescze ma podobne plany?
Kopecki

Arof pisze...

Zaryzykuję spiskową teorię dziejów a'la Konrad: czyżby MC Formula zwiastowała rychły koniec "powroturoberta";)? To chyba coś znaczy;). Co Ty na to Mateusz;)?

Poważnie - obawiałem się, że gdy Robert wróci, odeślesz nas "do cywila" i cały misterny plan w p...u. Jednym słowem pomysł-bomba, bo tym sposobem w naturalny sposób pójdziemy sobie tam. Dzięki!

Anonimowy pisze...

Mike coś ważnego napisał a Wy się nadal zachowujecie jak dzieci. Jego post został przez Was niezauważony pewnie macie jakieś kompleksy?. Mateuszu Ty też... nie tłumacz się, bądź facetem z jajami. Miałeś pomysł, który swietnie się sprawdził i jeśli zarobisz przy tym dodatkową kasę, to zasłuzyłeś na to. Na pewno nikt z kibiców F1 Ci nie dokucza i nie zazdrości. Wręcz przeciwnie, jestem pewna, ze tak jak ja, kibice są bardzo szczęśliwi, że maja miejsce, gdzie mogą wymienić swoje mniej czy bardziej mądre przemyślenia. Twój blog ma wielką popularność i docinek, dezawuowania twojej osoby możesz spodziewać się raczej od kolegów po fachu. Przygotuj się na falę zawiści z ich strony i tyle. Nie usuwaj takich wypowiedzi (oprócz tych nieregulaminowych) i nie dyskutuj z nimi.
Jestem w takim wieku, ze mogłabym byc Twoja matką. Dlatego pozwoliłam sobie na udzielenie tej reprymendy, za co z góry przepraszam Ciebie i w w/w dyskusji nie na temat Roberta, inne osoby. Pozdr. iwa.

B. pisze...

@Arof

Może by zrobić jakieś spotkanie osób wierzących w powrót Roberta? Wtedy można spokojnie podyskutować :)

@ Kopecki

organizujesz jakiś wyjazd czy po prostu pytasz kto jedzie?

@ Mateusz Cieślicki

gratuluję bloga, śledzę go od dawna, ale dopiero teraz postanowiłem też się wypowiedzieć :)

@ TOMek

skąd wziąłeś to "do jutrzejszej rewelacji!"?!

Anonimowy pisze...

Ktoś wcześniej napisał, że na 70% Robert był widziany z Alonso na ostatniej imprezie Ferrari. Poniżej tekst który by to potwierdzał (nie wiem na ile te źródło jest wiarygodne http://www.formula-one.pl) ale by potwierdzało, że Robert jednak był w miejscu gdzie jest lód.
"– Dla mnie najlepszym kierowcą jest Robert Kubica i życzę mu jak najlepiej – przyznał Fernando Alonso. – Spotkałem się z nim wczoraj i jestem pewien, że gdy powróci na tor będzie zdecydowanie najlepszym kierowcą w stawce."

fan f1 i Roberta

Arof pisze...

@B - myślę, że raczej już po powrocie Roberta można się o jakiś zlocik pokusić. Może np. jakiś wspólny wypad na Hungaroring? Na razie jednak Robert nam zdrowieje, na dworze paskudnie, więc nie ma sobie co tym głowy zaprzątać. Póki co, jadę, ale do roboty:(.

Mateusz Cieślicki pisze...

iwa - dziękuję

B - miło mi, witam w gronie komentujących.

Arof - MC Formula nie jest po to byście się tam kiedyś "przenosili" :) Miałem sporą ochotę na robienie relacji live w tym sezonie, a ponieważ na ultrze jakoś się nie zgrało, to wymyśliłem ten blog i dodałem do niego kilka (chyba) fajnych pomysłów. Zobaczymy co będzie.

Anonimowy pisze...

mnie również interesuje , przede wszystkim 1 GP z udziałem Roberta.
"prorok"

Anonimowy pisze...

Mike czy możesz potwierdzić, że Robert był w dniach 9-11 styczeń w Pietrasanta? Czy ktoś widział Roberta?

Seba_kalisz pisze...

Witam....

Słuchajcie…możecie mnie zlinczować :-) za to, że sam, jako wielki przeciwnik teorii spiskowych, doszukuje się drugiego dna – patrz związek z Ferrari. Jednak zaintrygował mnie sam fakt, ze Robert jest leczony zupełnie w innym szpitalu. Znalazłem stronę wspomnianej instytucji i …i jedną z osób zarządzających personelem jest Pan/Pani Nicola Ferrari. Czy to rodzina czy zbieg okoliczności nie mam pojęcia? Ale dla poszukujących wszelkich informacji mających związek z Team Ferrari może to być ciekawy zalążek …., lub „strzał kulą w płot”.

http://www.aopoma.it/lay_not.php?IDNotizia=1780&IDCategoria=14

Pozdr.

MorganF1 pisze...

Po wielu miesiącach codziennego śledzenia bloga postanowiłem się dziś włączyć aktywnie do dyskusji więc witam wszystkich. Mateusz gratuluję bloga!
Czy są jakieś "merytoryczne" podstawy do twierdzenia, że szpital w którym jest Robert jest szpitalem Ferrari

Anonimowy pisze...

stawiam taką tezę:

Po rozstaniu Roberta z Cacarelim jego zdrowiem zajęli się lekarze Ferrari. Szczegółowe badania wykazały, że drobnej poprawie wymaga kość piszczelowa w okolicach kostki która ucierpiała w lutowym wypadku. Zdecydowano się na kolejny zabieg, który był dopełnieniem leczenia Roberta. To wszystko tłumaczyłoby cały ten cyrk, który się ostatnio wydarzył.

Nie wierzę w ten wypadek i nie wierzę, że można mieć aż takiego pecha.

fan f1 i Roberta

Anonimowy pisze...

Informuję prowadzącego bloga, że ma tu przedszkole. Jak teraz wygląda pierwszy wpis tego wątku w wykonaniu mikiego? Kilka dni w szpitalu, mamy do czynienia z poważnym złamaniem.polip

Anonimowy pisze...

14 stycznia 2012 10:13

Zgadzam się z Tobą.

Piotr

Anonimowy pisze...

Panie Seba_Kalisz, to iz szpital Carlo Poma jest w mniejszym lub wiekszym stopniu powiazany z Ferrari juz bylo mowione. Pozatym, sklaniam sie jednak zeby uwierzyc Mikowi, ktory mowi ze Robert wcale sie tam nie znalazl/nie byl operowany. Klinika Azienda USL4 il Prato (http://www.usl4.toscana.it/) wydaje sie byc bardziej prawdopodobnym wyborem (z powodow podanych przez Mika), a dwa ze to tylko 120km od Maranello/90km od Pietrasanta.
Kopecki

zagiel_1987 pisze...

A może faktycznie Robert przewrócił się koło własnego domu na lodzie (lub gołoledzi)? We Włoszech, jest zupełnie inny klimat niż w Polsce. Wilgotność powietrza jest dużo wyższa (klimat śródziemnomorski), co przy chłodnych porankach w okolicach zera (przy gruncie może wtedy występować przymrozek), powoduje osiadanie mgły powstałej z wysokiej wilgotności, co z kolei powoduje powstanie gołoledzi. Nie ma tutaj znaczenia, że wciągu dnia jest nawet 10 stopni. W Polsce też dość często tak jest, że rano temperatura oscyluje w okolicy zera i trzeba skrobać szyby w samochodzie, a w ciągu dnia jest 10 stopni. Może nie ma co szukać teorii spiskowych, bo taka sytuacja faktycznie mogła mieć miejsce. A Pan Mikołaj, się nie popisał, skoro stwierdził, że nie możliwym było powstanie lodu we Włoszech o tej porze roku.

Anonimowy pisze...

Teraz już chyba każdy normalnie myślący fan motorsportu wie że Kubica walczy ale o możliwość prostej egzystencji - spacerki, samodzielna toaleta, oglądanie TV, gra w karty.
Pierwsze podejście do uzyskania sprawności umożliwiającej w.w. czynności nie udała się.
Podejrzewam że sporo życia Kubica spędzi jednak na wózku.

Anonimowy pisze...

ZAWSZE FERRARI NOWEGO KIEROWCE OGLASZA NA GP WLOCH WIEC NIE BADZMY ZDZIWIENI KIEDY ROBERTA UJRZYMY TAM W BOLIDZIE A NAWET WYGRYWAJACEGO WYSCIG ALBO TEZ GP MONACO ROBERT UWIELBIA TEN TOR I KAZDY WIDZIAL CO 2 LATA TEM TAM WYPRAWIAL SLABA RENOWKA

Anonimowy pisze...

"Panie Seba_Kalisz, to iz szpital Carlo Poma jest w mniejszym lub wiekszym stopniu powiazany z Ferrari juz bylo mowione."

Znaczy, że możemy przyjąć, że Robert pojedzie w Australii zamiast Alonso, bo to też już było mówione? Nawet wiele razy.

Anonimowy pisze...

"Znaczy, że możemy przyjąć, że Robert pojedzie w Australii zamiast Alonso, bo to też już było mówione? Nawet wiele razy."
Pierwsze slysze.

Anonimowy pisze...

Sam to tu pisałem/mówiłem. Więc skoro było mówione to znaczy, że tak będzie?

Anonimowy pisze...

a teraz:

"Aktualizacja 2:
Czachorski wyznał, że Kubica nie jak wcześniej przypuszczano poślizgnął się na lodzie, a mokrej posadce. Co ważniejsze, kość piszczelowa nie uległa złamaniu, a tylko pęknięciu. Uraz nie zakłóci rehabilitacji prawej ręki Polaka, której niewystarczająca sprawność jest główną przeszkodą w powrocie na tor."

podaje
http://www.f1.v10.pl

nic tu do siebie nie pasuje
fan f1 i Roberta

Fisiacz pisze...

Czytam kilka razy dziennie posty na tym blogu i utwierdziłem się w jednym. Chyba nie ma już nikogo kto miałby takich kibiców i takich fanów jak Robert. Można się śmiać z niektórych, można twierdzić, że to przedszkole, fanatyzm itp. Jednak to co tu robicie jest niesamowite i urasta do zjawiska socjologicznego. Brakuje tylko jednego. Żeby sam Robert się w jakiś sposób do tego odniósł. Ale nic straconego. Może to zrobi w odpowiednim czasie :)

Anonimowy pisze...

Witam wszystkich.
To mój pierwszy post i chciałem Wam przedstawić moje przypuszczenia.
To nie był wypadek, Robert testował jakieś auto, okazało się że wyczuwa podczas jazdy jakiś bul czy dysfunkcję w stopie, kostce itp, postanowiono to miejsce naprawić, to tyle. Nie chcąc by wydało się że Robert robi testy ( może z Ferrari ) wymyślono tą bajkę.
Pozdrawiam wszystkich.

Anonimowy pisze...

Ja uważam, że już się odniósł, ale napisali mi, że wyobraźnia mnie ponosi ;)

Anonimowy pisze...

to był pierwszy samodzielny spacer od roku i noga nie wytrzymała 30 kilowej nadwagi.

Anonimowy pisze...

A moim zdaniem w tym co NOD sobie wydedukował może być sporo prawdy. Jakoś to wszystko takie dziwne, nały wyciek takiego info, które wzbudza takie skrajne domysły o słabym stanie kości itd, do tego prawdopodobna lokalizacja szpitala w którym przeprowadzono zabieg. Hmmm... może coś jest na rzeczy. Do tego Sokół - nie chce być kolejnym rozbierającym choinkę na czynniki, ale ja tam twierdze, że on wie więcej niż mówi bo jednak po pierwsze jest przyjacielem/kumplem czy jak to tam Kubicy i trochę gra w karty Morelliego, zresztą dał jasno do zrozumienia w komantarzach na blogu, że jego telefony Morelli odbiera zawsze.

GA

Anonimowy pisze...

@Mateusz

Czy mozna bz stworzyc taki kacik w ktorym odkladalo by sie takie komentarze jak ten z 12:04? Tak zeby na koniec dnia mozna by tam wejsc i sie troche posmiac przed snem?

;)

Anonimowy pisze...

http://demotywatory.pl/3644661/Robert-nie-lam-sie

Serdeczne pozdrowienia KUB

Mateusz Cieślicki pisze...

Anonimowy 12:10: Nie ma, ale powiem Ci, że to jest dobry pomysł aby stworzyć miejsce z najlepszymi komentarzami. Mam ograniczone pole działania w tym względzie, ale pomyślę o tym. Dziękuję.

Magelot pisze...

Mikołaj Sokół z cała pewnością w pierwszych dniach grudnia był zapoznany jaki jest plan. Gdyby mógł napisać co wie, to już dawno by o tym napisał. Ma dżentelmeńską umowę z Robertem i Danielle, więc nie ma co się dziwić i nie ma co za dużo oczekiwać. Gdy Robert wróci do ścigania w F1 to i tak nie dowiemy się co faktycznie się działo przez ten okres czasu. Możemy jedynie poczekać kilkanaście lat, aż Robert zakończy karierę. Wtedy Mikołaj napiszę książkę i dopiero dowiemy się co się faktycznie działo i jak blisko byliśmy poznania prawdy.

Adi pisze...

Rewelacja anonimowy 12.04 powinienes zostac odznaczony przez Mateusza orderem usmiechu.Gratuluje poczucia humoru od razu weselej.

Anonimowy pisze...

Zgadzam się z anonimem z 11:33.

Tomy

Piotrek pisze...

Dobrze mówisz, Mateusz. Sokół napewno wie coś więcej, ale ze względu na to, że jest przyjacielem Roberta, nie mówi o tym.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Adi pisze...

Jedyna "dobra strona" wypadku Roberta jesli moge tak napisac to ten blog i jak pisal wczoraj Arof ja musze sie przyznac jestem tez od niego uzalezniony tak jak od wyscigow z Robertem.Gratuluje Mateusz dobrej roboty.

Anonimowy pisze...

Apropo anonima z 12.04 - nie wiem jakie były intencje, ale jak mawia Ferdek trzeba mieć dystansa i trochę humoru nikomu nie zaszkodzi, z tego pewnie sam Robert by się pośmiał

GA

Adi pisze...

Dokladnie GA mnie ten komentarz ubawil na maxa chociaz faktycznie nie znam intencji.

Magelot pisze...

Robert jest w Carlo Poma Mantui, zostanie wypisany ze szpitala w najbliższych dniach:
http://www.omnicorse.it/magazine/14596/robert-kubica-operato-con-successo-alla-caviglia-destra-a-mantova

Anonimowy pisze...

Tak tak, a w środe powiedzą, że Kubica już już od dwóch dni jest w domu.

Anonimowy pisze...

To prawda GA. Uśmiałem się po pachy

kopeckyFAN

Magelot pisze...

Tutaj to samo - komunikat PAP:
http://www.pap.pl/palio/html.run?_Instance=cms_www.pap.pl&_PageID=1&s=infopakiet&dz=sport&idNewsComp=316862&filename=&idnews=175366&data=infopakiet&_CheckSum=-7963870

Piotrek pisze...

Mateusz, nie wiesz, czy KubikaTv myśli coś nad nowym filmikiem o Robercie?

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Jak myślisz Magelot czy Mikołaj pojechał odwiedzić Roberta?

Anonimowy pisze...

MC a moglbys zobaczyc czy nie ma wejsc na blog z mantui albo maranello?

D@nnn pisze...

No proszę, a Robert już jeździł na rowerze.

D@nnn pisze...

Złe wieść w "La Gazzetta dello Sport": powodem urazu jest odwapnienie kości przez co znacznie spowolni się proces rehabilitacji

D@nnn pisze...

link: http://www.eurosport.pl/formula-1/la-gazzettta-o-kubicy_sto3104602/story.shtml

Anonimowy pisze...

@ D@nnn - nie wierzę w tą informację. Nie wiem dlaczego, nie pasuje mi to jakoś do całej historii, wypowiedzi itp...

Tomy

Rafał pisze...

Od początku nic nie pasowało do siebie. La Gazzetta właśnie poinformowała, że tak jak każdy zgłębiający choć odrobinę sprawy zdrowia Roberta się domyślał, kość była odwapniona :((( Ludzie, on po niby niegroźnym "MIKROPĘKNIĘCIU" wychodzi we wtorek - 6 dni po "upadku na oblodzonej nawierzchni". Proszę, ogarnijcie się, bo naprawdę dochodzą złe wiadomości, a czytając tu widzę festiwal radości.

DARKSTAR pisze...

A co moze byc powodem odwapnienia tej kosci? Wie ktos?
Kubica jest pod stala opieka najlepszych lekarzy i co? Nie wiedzieli nic odwapnieniu?
Co na te wiesci Morela ??? Zapadl sie pod ziemie?

Magelot pisze...

W przypadku Roberta odwapnienie kości może być spowodowane przez dietę wysokobiałkową, a nie problemy ze zrastaniem się kości. Robert z pewnością stosował taką dietę, aby możliwie najszybciej odbudować siłę mięśni. Dieta wysokobiałkowa silnie zakwasza organizm zaburzając równowagę kwasowo-zasadową, co może przyczyniać się do powstawania osteoporozy.

Anonimowy pisze...

Jak napisał DARKSTAR - do odwapnienia nie powinno dojść - powinno być to kontrolowane, jeśli jest to możliwe... Odwapnienie może mieć Kowalski, ale nie sportowiec będący pod opieką lekarzy...

Tomy

Anonimowy pisze...

a, czy można ten proces odwapnienia odwrócić, zahamować, czy jest to proces nieodwracalny?

Magelot pisze...

Organizm dąży do utrzymania stałego poziomu wapnia we krwi. Jeżeli w pokarmie jest go za mało, to pobiera wapń z kości - gdzie jest go najwięcej.

Rafał pisze...

Jak to co spowodowało odwapnienie? 27 złamań osłabiło ogólnie strukturę. Poza tym sterydy - wzmocnią np. mięśnie, którymi obudujesz m.in. kości, ale za to osłabią strukturę.

Anonimowy pisze...

Już Arof i tu albo u Sokoła ktoś pracujący w szpitalu czy jakoś tak po konsultacji z ortopedą pisał że sterydy również powodują odwapnienie, więc raczej nie jest to spowodowane lutowym wypadkiem ale rehabilitacją samą w sobie. Póki co nie panikowałbym, bo zagłębiając się w lekturę dotyczącą metod rehabilitacyjnych i procesów organizmie z tym związanych wygląda to na skutek rehabilitacji właśnie.

Oczywiście żeby nie było nie znam się na tym, jestem automatykiem z wykształcenia, więc powtarzam tylko to co wyczytałem.

GA

Anonimowy pisze...

No to teraz wszystko jasne: po Morellim, Massie, Dominicalli, p.Edyta jest winna! Źle gotuje!

Anonimowy pisze...

Za mało wapnia i magnezu ;)

A tak na serio to nie chce mi się wierzyć żeby doszło do odwapnienia. Robert na pewno bierze jakieś dragi i nie bierze je bezmyślnie.

Może co najwyżej są jakieś zaczątki odwapnienia, podejrzenia itp, i z tego powodu Robert jest pod obserwacją

Tomy

Magelot pisze...

Edyta z całą pewnością dba bardzo dobrze o Roberta, więc jej w to nie wkręcajcie. Robert zakończył współpracę z Ceccarellim, który inaczej widział plan powrotu do zdrowia (wolniejsze tempo). Być może za bardzo została przyspieszona dalsza rehabilitacja.

Magelot pisze...

Edyta z całą pewnością dba bardzo dobrze o Roberta, więc jej w to nie wkręcajcie. Robert zakończył współpracę z Ceccarellim, który inaczej widział plan powrotu do zdrowia (wolniejsze tempo). Być może za bardzo została przyspieszona dalsza rehabilitacja.

«Najstarsze ‹Starsze   1 – 200 z 321   Nowsze› Najnowsze»