Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

sobota, 7 stycznia 2012

Nieco wieści z Włoch

Mija pierwszy tydzień stycznia, a nadal nie otrzymaliśmy wypowiedzi nikogo blisko związanego z Robertem Kubicą na temat stanu zdrowia naszego idola. Możemy przeczytać jedynie kilka mniej istotnych faktów związanych z polskim kierowcą. Otrzymaliśmy m.in. doprecyzowanie niedawnej wypowiedzi Riccardo Ceccarellego, który stwierdził, że Robert pracuje z rekomendowanymi przez niego specjalistami. Polak był też widziany niedawno w jednej z restauracji w Toskanii. Ponadto warto zauważyć, że w niedawnej wypowiedzi Luca di Montezemolo przy wymienianiu potencjalnych kandydatów do zastąpienia Felipe Massy, nie wymienił nazwiska Kubicy.


Po zakończeniu roku 2011, a tym samym kontraktu z Lotus Renault GP, wielu kibiców Roberta spodziewało się, że otrzymamy jakieś nowe, ciekawe informacje z "obozu Polaka". Niestety, jedyną zmianą było "przebudowanie" oficjalnej strony internetowej krakowianina. Styczeń, według niedawnych zapewnień, miał być bardzo ważnym miesiącem dla Kubicy. Miał przejechać swoje pierwsze kilometry w bolidzie wyścigowym jednej z niższych serii, miał również pojawić się publicznie podczas imprezy promującej bezpieczną jazdę w Pietra Ligure. Miejmy nadzieję, że oba te wydarzenia będą miały miejsce, a przynajmniej to pierwsze, gdyż testy w bolidzie będą świadczyły o dobrym stanie Polaka.

Nieco martwić mogą ostatnie słowa Riccardo Ceccarellego, który stwierdził, że potrzeba będzie jeszcze czasu aby wszystkie połączenia nerwowe w pełni się odbudowały. Ceccarelli dodał również, że Robert obecnie współpracuje ze specjalistami, których on rekomendował.

Nie wiemy kiedy doczekamy się zobaczenia polskiego kierowcy, czy jakichś słów od niego, ale według jednego z portali, Kubica był widziany w jednej z restauracji w miejscowości Montecatini-Terme. Znajduje się ona około 65 km od Pietrasanta, gdzie Robert mieszka.

Do ciekawej informacji udało się dotrzeć stałemu czytelnikowi bloga o nicku Zagiel_1987. Skontaktował się on z mieszkańcami Pietrasanta, włoskiego miasteczka, w którym mieszka Robert Kubica. Jeden z nich powiedział mu, że widział Polaka prowadzącego samochód osobowy. Jeżeli przekazana wiadomość jest prawdziwa, byłby to bardzo pozytywny sygnał. Zagiel_1987 dziękuję za wytrwałość w poszukiwaniu informacji i gratuluje pomysłu.

Ostatnio ucichły dotychczas bardzo głośne plotki dotyczące ewentualnego przejścia Roberta Kubicy do Ferrari po zakończeniu sezonu 2012. Ostatnio Luca di Montezemolo wymieniając ewentualnych kandydatów do zastąpienia Felipe Massy, nie wspomniał o Robercie. Padły natomiast nazwiska Rosberga, Buttona, Webbera, Pereza i Bianchiego.

W kwestii Roberta Kubicy i jego powrotu do Formuły 1 zamiast coraz więcej pewników, mamy coraz więcej wątpliwości. Brak informacji może być niepokojący, ale trzeba cierpliwie czekać na rozwój sytuacji i mieć nadzieję, że wszystko zakończy się pozytywnie.

Za pomoc w tworzeniu wpisu dziękuję czytelnikowi Adam.

Nowy numer miesięcznika F1 Racing już w salonach prasowych!

Więcej informacji o całej Formule 1 znajdziesz na www.f1ultra.pl

Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku! Dołącz do osób go lubiących!

540 komentarzy:

1 – 200 z 540   Nowsze›   Najnowsze»
Piotrek pisze...

Ja się nie martwię za bardzo tym, że Montezemolo nie mówił nic o Robercie. To o niczym nie świadczy. Zrobił tak pewnie świadomie, bo przecież ostatnio mamy już wystarczająco plotek na temat Roberta w Ferrari.
Natomiast zadziwia mnie zdolność Roberta do ukrywania się. Był podobno w restauracji, a nie mamy żadnych zdjęć. Są jedynie pogłoski. Możliwe, że jeździ sobie po Pietrasanta i tutaj też mamy tylko domniemania. Jak on to robi?

Szybkiego powrotu na tor Robert

Adi pisze...

@Piotrek a moze nikt go nie sledzi tylko zyje sobie spokojnie i robi wszystko aby dojsc do pelnego zdrowia.Nie oczekujmy ze pod jego domem beda siedzieli 24 godziny na dobe dziennikarze z ''Factu''.Pzdr.

Piotrek pisze...

Nie oczekuje tego. Poprostu mnie to dziwi.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Fisiacz pisze...

Piotrek ma rację. Czy to także oznacza, że włoskie media kompletnie się nie interesują Robertem? Chłopak po tak ciężkim wypadku niby już jeździ samochodem i nikt mu nie zrobił zdjęcia? Przecież jeżeli chodzi po ulicy, spotykają go fani. BRak czegokolwiek - zdjęcia, wpisów na portalach, może trochę dziwić.

Piotrek pisze...

Media napewno się interesują. Świądczą o tym plotki - Robert w Ferrari. Ale właśnie o tych fanów mi chodziło. Przecież ktoś Roberta w końcu zauważył w restauracja i za kółkiem.

Szybkiego powrotu na tor Robert

TOMek pisze...

Coraz częściej Robert będzie teraz widywany, jestem pewien że jego stan zdrowia nie zmusza go do ciągłego siedzenia gdzieś w domu a naiwnością było by w to wierzyć.
Styczeń się nie skończył , tylko patrzeć jak pojawią się newsy o tym że Robert śmigał gdzieś na torze.

Piotrek pisze...

Myślę tak samo.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Tomy pisze...

Zwróćcie uwagę na takie fakty:

1) Zaraz po wypadku Roberta pielęgniarka twierdziła że Robert jest w stanie poruszać wszystkimi kończynami (kwestia czy uwzględniała dłoń)

Inna pielęgniarka twierdziła że z Robertem jest dobrze i jest cały poskładany

Swiadek wypadku mówi że Robert był przytomny i prosił go o wodę, a także Robert powiedział mu że złamał rękę i nogę.

Briatore po zobaczeniu ROberta twierdził że wróci on za 3 miesiące na tor

Oczywiście, nie zmienia to faktu że Robert był w stanie krytycznym bo stracił dużo krwi, ale powyższe fakty są optymistyczne.

2) W sierpniu Morelli coś sugerował o powrocie Roberta na tor w GP Brazylii.
Sokół także mówił że został tylko ostry fitness, a także stwierdził że Robert może przyjedzie do PL na jesień.

Niestety, pojawiły się komplikacje (sierpień, wrzesień) i to co powiedzieli panowie okazało się rzekomym kłamstwem.


Pytanie czy nie pojawił się jakiś team na horyzoncie - widząc że Robert zdrowieje. Może obóz ROberta zdał sobie sprawę czy jest sens wracać na ostatni wyścig GP? Po co? Jak można jeździć dla lepszego teamu?


Wg. mnie stan zdrowia Roberta był i jest ukrywany przed LRGP - nie dlatego że nie będą chcieli przedłużyć z nim kontraktu bo RObert jest bardzo chory, ale dlatego że właśnie już był zdrowy.

Rosello w październiku sugerował że Robert już dawno jeździ autem, a od lipca ma ściągnięte bandaże. A w sierpniu słyszeliśmy optymistyczne wypowiedzi Morellego i Sokoła. Morelli się zdenerwował - został odkryty stan zdrowia Roberta.

Boullier, nie na darmo nawoływał Roberta o zdecydowanie się, i to poprzez prasę. EB jako menedżer ma prawo do obejrzenia Roberta właściwie wtedy kiedy chce. Nawoływanie przez prasę jest dziwne.

Robert, tak od razu w styczniu nie udzieli wywiadu, nie odkryje wszystkich kart, bo byłoby to nie fair w stosunku do LRGP.

A Ferrari będzie mąciło w głowach. Mają Massę i musi być zmotywowany do jazdy, a nie myśleć o tym że jest już jego następca. Robert spokojnie będzie wracał do formy jako tester.

Tomy

TOMek pisze...

Tommy@

Ze wszystkim się zgadzam tylko:
poruszanie dłonią a palcami to dwie różne rzeczy.
Też wydaje mi się że polityka i interesy teraz odgrywają główną rolę a niedyspozycja zdrowotna to lekkie ściemnianie.

Piotrek pisze...

Po takim wypadku trzeba się mocno postarać, żeby zawalczyć o jakiś mocnniejszy zespół.

Szybkiego powrotu na tor Robert

marcinos pisze...

Z tego co ja pamiętam to pielęgniarka powiedziała że rusza palcami,zaraz poszukam tej wypowiedzi.

Karol pisze...

Moim zdaniem włoscy fani są wyrozumiali dla Roberta i jeżeli ten prosi ich żeby nie robili żadnych sensacji to oni go posłuchają... To jednak nie jest Polska i nie gazeta ''Fakt''

Piotrek pisze...

Też tak myślę, ale trudno jest poprosić każdą osobę, którą się minie na ulicy lub zobaczy w restauracji, żeby nic nie mówiła. No i nie każdy jest też porządny.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Karol pisze...

Mam jeszce pytanie. Dlaczego na stronie Lotto nie widnieje Robert Kubica? CZyżby została zerwana współpraca?

Fisiacz pisze...

Idąc tyn tropem, można by stwierdzić, że Ceccerali bierze udział w tej grze. Jego stwierdzenia ostatnio były dość kategoryczne. Czy po wyściu szydła z worka pozwoliby sobie na to, że opinia pobliczna zarzuci mu, że kłamał. Chyba, że Robert jest już z kimś dogadany i jego stan zostanie "upubliczniony" znacznie później - np. w marcu lub kwietniu. Wtedy zawsze można będzie powiedzieć, że sprcjaliści, którzy go wieli teraz pod opieję - a rekomendowani przez Cecceraliego właśnie, spisali się na medal.

Karol pisze...

Piotrek

Może prosił żeby nie robili zdjęć;p

Piotrek pisze...

Fisiacz możesz jeszcze raz napisać swój komentarz, bo z tego nie za dużo rozumiem.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Piotrek pisze...

A na radoscwygrywania nie ma też Małysza. Nie tylko Roberta. Poprostu konkursy się pokończyły i teraz strona istnieje tylko po to, żeby je zrealizować.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Piotrek pisze...

@Karol - ze zdjęcia to chyba tak samo jak z byciem cicho.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Karol pisze...

Ciekawe czy wygrani na pewno zobaczą Roberta:>

marcinos pisze...

Jednak powiedziała że porusza ręką a nie palcami.
http://www.youtube.com/watch?v=16ouLvauPFM
1:05 min filmiku.

Fisiacz pisze...

Chodzi o to, że jeżeli jest tak jak pisze Tomy, to ostatnie wypowedź Cecceraliego też jest potężną, ciężką zasłoną dymną. Wypowiadał się dość kategorycznie o stanie zdrowia Roberta - powrót kwestia otwarta itp. Oznaczałoby to, że bierze udział w tej grze. Jak teraz stan Roberta wyszedłby na jaw i okazałoby się, że jest dobry, opinia posądzi Ceccerialego, że ostatnia wypowiedz była kłamstwem lub gierką. Dla niego, były to cieżki zarzut. Daltego trochę mi to nie pasuje.

Piotrek pisze...

@Karol - jeśli obiecali to raczej powinni dotrzymać słowa.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Bartez pisze...

Animacja wypadku na początku tego filmiku-żenua

Piotrek pisze...

Ale Ceccareli tak naprawdę nic takiego nie powiedział. Tylko, że Robert potrzebuje trochę czas. To trochę może trwać na przykład jeszcze 1-2 miesiące. Poza tym mógłby się zasłonić tym, że nie współpracował już z Robertem i nie znam sytuacji na bieżąco. Albo, że po jego wypowiedzi rehabilitacja nabrała takiego rozpędu, że wszystko się zmieniło.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Piotrek pisze...

@Bartez - a czego wymagasz w kwestii wyścigów/rajdów samochodowych od TVP? Zresztą ten reportaż jest robiony chyba w dniu wypadku. A pamiętasz jaki był wtedy chaos informacyjny? Przecież wszystkie media na początku podawały, że Robert uderzył lewą stroną samochodu o ścianę kościoła.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Piotrek pisze...

D@nnn, gdzie to wyczytałeś?

Szybkiego powrotu na tor Robert

Karol pisze...

D@nnn wyślij mi link:>

Karol pisze...

Ej konkurs trwa do 18 stycznia i coś czuje że kbice nie zobaczą Roberta niestety

Piotrek pisze...

To chyba o innym konkursie. Też tak pomyślałem, ale zobacz na nagrody jakie są do wygrania.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Karol pisze...

no kiedyś pisało,że można wygrać wizytę u Roberta, a teraz tego nigdzie nie ma...

D@nnn pisze...

Faktycznie sorki za pomyłkę. To inny konkurs.

Tomy pisze...

Poza tym, oświadczenie: "nie wiem czy dam radę" nie jest w stylu Roberta. Jest to pożegnanie się z LRGP. Sam Robert odezwałby się do kibiców, nawet do niecierpliwego Meduzy, ale musi mieć b. ważny powód że się ukrywa.

Jak dla mnie zachowanie obozu ROberta nie jest naturalne, wypowiedzi sprzeczne, rodzina LRGP nie była rodziną dla Roberta itp itd.

Tomy

Fisiacz pisze...

Używał jednak dość ostrych stwierdzeń typu - "Było beznadziejnie, bez szans na powrót. Teraz jest raczej nie specjalnie a szansa na powrót jest". Czy nie za grubo jak na zwykłą ściemę?

D@nnn pisze...

Jestem ciekaw czy osoby, które wygrały bądź wygrają spotkanie z Robertem coś ujawnią na ten temat.

Piotrek pisze...

Było beznadziejnie. Właśnie oglądam fragment Wydarzeń Polsatu News z 6 lutego i widzę, że było naprawdę beznadziejnie. Dobrze to przypomina jaki był stan Roberta i jak dużo już osiągnął.
Jednak jeśli Morelli, który pewnie to wymyślił, chce, żeby ktoś w te słowa uwierzył to Ceccareli nie mógł tego powiedziać na zbyt wiele sposobów.

Szybkiego powrotu na tor Robert

TOMek pisze...

Musimy zrozumieć jedno: facet będzie przede wszystkim lojalny wobec siebie ,swoich pracodawców , menadżerów itp. a dopiero później kibiców.
Chcesz się zwolnić ze swojej pracy za pół roku to rozpowiadasz to swoim kolegom, szefowi ?
Nie! później też byłemu szefowi nie pokazujesz wała bo mostów się nie pali za sobą.
Trzeba czekać a nie snuć domysły skoro nie mamy jakichkolwiek podstaw.Czekanie już się kończy więc wytrwajmy.

meduza pisze...

Widze ze sielanka na blogu od rana...
Trzeba chyba wlozyc kij w mrowisko!!! :) Tylko nic nowego nie przychodzi mi na mysl, a powtarzal sie nie bede, bo wszyscy wiedza jakie mam zdanie na temat "obozu Kubicy" i paru innych osob.
I will back...

meduza pisze...

Tomek, a czy my chcemy uslyszec jak nadaje na szefow, czy pokazuje im srodkowy palec? nie! My chcemy zeby poprostu odezwal sie do nas!!! Nie musi zdradzac zadnych tajemnic zawodowych!!! Ludzie, czy Wy wszystko na temat Roberta widzicie przez rozowe okulary? Usprawiedliwicie kazde jego zachowanie, kazde!!! W glowie sie nie miesci jak niektorzy ludzie na tym blogu nie chca widziec prawdy, jak sa zaslepieni. Gosc widzi tylko czubek wlasnego nosa, a Wy "za to go kochacie". Powodzenia.

JAG83Ru pisze...

Meduza, obserwuje Ciebie od paru tygodni i powiem jedno - przynudzasz.

Rafał pisze...

Jedno jest pewne - lewa ręka Roberta jest sprawniejsza niż przed wypadkiem. Lewa ręka przez ten czas zastępowała prawą i nauczyła się wiele. Wykonajcie sobie eksperyment - jeśli klikasz myszą prawą ręką przestaw ją na lewą - już po godzinie zauważysz poprawę, a kilka dni takiej obsługi to duży postęp. Swego czasu na którymś forum toczyła się dyskusja, że Robert dałby radę pod dwoma warunkami:
1. musi spokojnie trzymać kierownicę dwoma rękami i przy odrywaniu lewej ręki prawa musi dobrze czuć kierownicę (głównie chodzi o dłoń, a nie palce)
2. prawy kciuk musi być sprawny na tyle, aby w odpowiedniej chwili "pstrykać guziki"
Lewa ręka odpowiadałaby zarówno za zbijanie jak i podbijanie biegów - musiałyby łopatki do obydwu czynności być po lewej stronie obok siebie - siłą rzeczy musiałyby być to łopatki mniejsze, aby jedne pod drugimi umieścić, rozwiązania co do sprzęgła są łatwiejsze do rozwiązania. Takie rozwiązanie jest pestką dla techników jednak przy takich założeniach są DWA "ALE":
1. lekarze FIA nie dopuszczą do startów kierowcy, który ma niesprawne/półsprawne palce
2. ja tego nie znalazłem, ale ktoś podał techniczny punkt regulaminu, że łopatki muszą być po obydwu stronach kierownicy. Czyli naprawdę można sobie wyobrazić nawet szybkiego Kubicę mającego ze 3 niezbyt sprawne prawe palce (oczywiście poza kciukiem, bo on MUSI być sprawny), ale niestety regulamin medyczny i regulamin techniczny wykluczają taką możliwość. Czyli co? Czyli Robert musi być właściwie w pełni sprawny, a dłoń i palce muszą chodzić świetnie.

Robert pisze...

Zadziwia mnie wasz optymizm. Gdyby podali wiadomość, że Kubica rezygnuje z F1 to dalej byście snuli optymistyczne wizje co do jego kariery. Nie obrażam nikogo, obyście mieli rację choć mi ciężko w to wierzyć.

meduza pisze...

Jag83, a wy piszecie same nowosci. Bardzo ciekawe rzeczy. Tyle nowego dowiedzialem sie z waszych dzisiejszych wpisow...

Piotrek pisze...

Nie zawsze wierzyć jest łatwo. Jednak warto się postarać.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Robert pisze...

Właściwie to sam post bez komentarzy mało mi mówił.

JAG83Ru pisze...

meduza, skoro nie ma nowych wieści, to pisze się o tym, co jest - choćby to było prawie nic.

Ty natomiast tylko narzekasz, a ja nie należę do osób, które oglądają F1 odkąd Robert się tam zjawił i uwierz, że większoścu osób nie interesują Twoje psuedo wypociny.

To tyle w temacie, bo więcej z Tobą nie zamierzam wymieniać poglądów.

meduza pisze...

Gdyby podali ze konczy kariere, to z pewnoscia taki Piotr, lub inny optymista powiedzialby ze to taka gra, zeby np. reporterzy dali Robusiowi spokoj, zeby mogl spokojnie trenowac.

meduza pisze...

Nie kolego, to ja z Toba nie zamierzam wymieniac pogladow, zapamietaj to. To Ty mnie zaczepiles za moje poglady, do ktorych mam prawo. A to od kiedy ogladasz f1, nie ma tu znaczenia. Ja ogladalem, kiedy Ty w piaskownicy bawiles sie z dziecmi. Tyle w temacie.

marcinos pisze...

meduza,natomiast Ty i tobie podobni,nawet jak podadzą że Robert wróci,będziecie twierdzić że tak gadają bo chcą jeszcze kasy wyrwać.
Daj już spokój,skoro masz taki żal do Roberta za to że się nie odzywa to daj sobie spokój,przestan się nim interesować,uwierz mi że Roberta ani nikogo innego to nie zmartwi.

meduza pisze...

Nie interesuje mnie czy kogos to zmartwi czy nie, ale nie zamierzam przestac tu pisac tylko dlatego, ze mam inne zdanie niz Ty. Wiec nie zaczynaj ze mna jak tamten wyzej, bo ten blog nie jest zarezerwowany tylko dla optymistow.

JAG83Ru pisze...

czyzby? nie wydaje mi się, abyś był ode mnie dużo starszy, o ile w ogóle. Twój post pokazał, jakim jesteś ignorantem i niestety idiotą. :) pozdrawiam

Jensonowa pisze...

@meduza naprawdę my tutaj staramy się podtrzymywać na duchu, wierząc, że nasze "dobro narodowe" wróci do sportu i znowu będziemy się cieszyć oglądając go chociażby gdzieś w środku stawki. Naprawdę nie mam, ochoty czytać twoich komentarzy. Jeżeli masz inne poglądy, to załóż swojego bloga: knieckarieryroberta.blogspot.com
Na pewno wszyscy byliby, zadowoleni.

marcinos pisze...

meduza ależ ja Ci nie bronię wyrażać swojej opinii,proszę Ciebie tylko o jedno,przestań jęczeć i narzekać.

meduza pisze...

Widzicie jak latwo zaburzyc Wasz sielankowy nastroj? To dowod na to,ze chcecie miec wylacznosc tylko na pozytywne info o Robercie. Nie mozecie zaakceptowac ludzi, ktorzy maja inne zdanie. Chcecie ich izolowac, wylaczac, obrazac, wyzywac itd. Macie bardzo waski swiatopoglad.

Jensonowa pisze...

@meduza nikt nie chce Cię obrażać, ale wszystkich nudzą twoje ciągłe jęki i narzekania.

meduza pisze...

Ok, ide, wiec mozecie sobie poslodzic do woli.

meduza pisze...

sorki,
PS, a mnie nudzi Wasze pitolenie, i co, pisze ze mnie nudzicie i zebyscie przestali? Nie, bo to sie nazywa tolerancja i akceptowanie, ze druga osoba moze miec inne zdanie. Wy natomiast musicie wrocic do szkolnych lat, i odrobic zadanie domowe pt. TOLERANCJA.

Piotrek pisze...

Meduza, to Ty pierwszy zacząłeś nas obrażać. Dlaczego odwracasz kota do góry ogonem?

Szybkiego powrotu na tor Robert

marcinos pisze...

meduza:"Widzicie jak latwo zaburzyc Wasz sielankowy nastroj?"

Rozumiem że wchodzisz tu tylko po to żeby zakłócić nam sielankę,czyli zachowujesz się jak typowy troll.
Nie ma z twojej strony żadnej rzeczowej dyskusji,od kiedy pamiętam piszesz w kółko to samo,że masz żal,że masz prawo itp,banialuki.
Jesteś po prostu słaby.

Piotrek pisze...

Ale to Ty nie tolerujesz tego, że my również mamy inne zdanie. Chcesz coś zmienić? Najpierw zacznij od siebie.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Piotrek pisze...

@meduza-Poza tym tolerancja to nie zgadzanie się na wszystko co mówi druga osoba. Ktoś kiedyś dobrze powiedział: "Moja wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność innego człowieka". Może pomyśl trochę nad tym.

Szybkiego powrotu na tor Robert

meduza pisze...

Gram z Wami jak z dziecmi. Wszystko lykacie.Tak prosto Was z rownowagi wyprowadzic.Jestescie najbardziej zatwardziala w Polsce garstka zagorzalych juz prawie fanatykow Roberta. Pozdrawiam.

marcinos pisze...

meduza,proszę Cię,pogrążasz się.

Jensonowa pisze...

@meduza Nie garstka, bo takich jak nas w Polsce jest bardzo dużo. Ja nie jestem z tego typu osób, które kibicują komuś tylko wtedy kiedy jest na "topie", ja jestem wierna do końca.

Bartez pisze...

Jak nie chcecie, żeby tu pisał to przestanie reagować na każde jego słowo...

P.S. Meduza czasami ma dużo racji w tym co pisze.

Bartez pisze...

*przestańcie

Karol pisze...

HAHAHAHAHAHAHAH
nie wiem czy mam sie smiac czy plakac. Mam 16 lat i jestem fanem Roberta od 4. Teraz jak kazdy czekam na jakas pozytywna wiadomosc. Kiedy nastapi jego powrot? Tego nikt nie wie... Wie to tylko sam Robert. Mam przeczucie ze bedziemy musieli poczekac na niego do konca sierpnia, moze lipca. Ale moze to nawet lepiej. Robert bedzie pewny swojej sprawnosci i bedzie jezdzil na takim poziomie jaki prezentowal wczesniej. moze rok, 2 lata tego nie wie nikt, ale wroci bo to jest niemozliwe zeby taki czlowiek nie wrocil do tego co kocha
DZIEKUJE

meduza pisze...

Bartez, widziales jak sie na mnie rzucili? Przeciez gdybysmy sie spotkali naprawde, zlinczowali by mnie. Czy to nie fanatyzm?

KamilF11994 pisze...

Nie są to może pewne informacje ale ważne ze są i co ważniejsze ze są dość optymistyczne.
Ja również od siebie bardzo dziękuje użytkownikowi Zagiel_1987 bo to bardzo dobre inf. i z pewnoscia nie tak łatwo było do nich dotrzeć wiec tym bardziej wielkie dzięki :)
A co do słów Stefano to ja odbieram je inaczej niż większość bo odbieram je tak ze nie wymieniając Roberta w tym gronie potencjalnych kier. Ferrari ustawił niejako Roberta w innym koszyku bo wymieniając Rosberga oraz Buttona w gronie ewentualnych zastępców Felipe .... mówiac krótko według mnie powiedział to tylko od tak bo dobrze wiemy ze Nico ma podpisana umowe z MGP do 2013 a Jenson podpisał wieloletni kontrakt z Mclarenem.Jak dla mnie to moga byc prowadzone jakies rozmowy Roberta z SF i dlatego obie strony teraz milcza na ten temat.Nie wiem czy dobrze pamietam ale w sezonie 2009 mówiono dosc duzo o przejsciu Fernando do Scuderi i bardzo długo Ferrari nie potwierdzało tych inf. Wiec moze i jestem zbyt duzym optymista ale wole w takich małych ,,sukcesach'' widziec jak najwiecej pozytywów bo to w pewnym sensie dalej mnie napedza i pozwala ze ten czas do powrotu leci duzo szybciej :)

robo-tabu pisze...

Dokładnie, trochę dajecie się meduzie manipulować. Piszcie mniej, a z większym sensem, każda odpowiedź na zaczepki jest zbędna.

@ meduza

Nic do Ciebie nie mam, ale nie zaczepiaj innych. Nawet jeżeli znajdą się ludzie, którzy są fanatykami, to dlaczego tak Ci to przeszkadza? Nie zwracaj na nich uwagi. Twoje poglądy również mogą innych denerwować, a zgadzam się - zasługujesz na szacunek, chociaż powinieneś być bardziej powściągliwy w wypowiedziach. Ja Cię szanuję, ale mam wrażenie, że denerwuje Cię to, że jesteś w mniejszości.

Powiem Ci tak - dopóki nie usłyszymy potwierdzenia końca kariery, to będziemy czekać na Roberta powrót. Ja jestem tak po środku tego wszystkiego, przestałem nawet już tu pisać, bo stwierdziłem, że cokolwiek nie napiszę, to nie będzie miało to znaczenia. Mogę pisać tak, mogę inaczej, a co z tego wyniknie? Nic.
Nie rajcują mnie już newsy o tym, że Roberta widzieli w restauracji... To co mówi Ceccarelli też już mnie mniej interesuje, bo nie współpracuje z Robertem. Nie traktujcie tego pana jako wyroczni.

O wiele lepiej było by wyciągnąć informację od kogoś z tych "poleconych" rehabilitantów, którzy teraz pracują z Robertem. O ile to prawda...

Pozdrawiam.

meduza pisze...

Kubek, dobre, podoba mi sie :)
To wlasnie wasz poziom zagorzali kibice Roberta.

KamilF11994 pisze...

Wezcie kur....de nie róbcie z tego bloga jakiejś za przeproszeniem meliny do obrażania sie tak płytkimi tekstami.
Ja rozumiem ze coś moze sie komus nie podobac,lub moze sie z kims nie zgadzac ale sa jakieś granice czystej ludzkiej przyzwoitości i jakiejś kultur osobistej po zatem nie jesteście tu sami i moze nie każdy chce czytać tego typu teksty.

meduza pisze...

Wlasnie to mnie rozni od Was, ze na takiego "kubka" reaguje - "dobre,podoba mi sie", nawet jemu ladnie odpowiedzialem. Widzicie? Uczcie sie!!!

Piotrek pisze...

Meduza, proszę Cię nie prowokuj już.
@kubek - nie przesadzaj. To zdjęcie to już przegięcie. Możemy się na siebie denrwować i nie każdego musimy lubić, ale trzeba zachować szacunek do innych ludzi.

Szybkiego powrotu na tor Robert

JJ pisze...

Nie wiem po co atakujecie siebie nawzajem, widocznie "ciśnienie" musi gdzieś mieć swoje ujście, podczas oczekiwania na Roberta.

Meduza ma troszkę racji, nakręcamy się wszyscy na jakieś pozytywne informacje, a tak naprawdę nic nie wiemy. Robert się nie odzywa i jakoś nie ma chyba zamiaru informować tych najbardziej wytrwałych kibiców co u niego słychać. No cóż... to jego święta wola.

Ja przestałem się "napalać" na każdy malutki news jaki tutaj ktoś podeśle, bo po pierwsze nie jest to pewne źródło, a po drugie nic on nie wnosi przełomowego.

Jeżeli Robert nie daje znać, to znaczy wg. mnie, że wcale nie jest wielce dobrze.
I nikt mi nie wmówi, że jest to wina kontraktu. Dajcie mi logiczne wytłumaczenie dlaczego Robert nie chce się pojawić w mediach? Dlaczego się ukrywa przed całym światem?

Logiczne jest to, że gdyby był w dobrej formie, pokazywałby się w mediach. Wtedy możliwa by była jakaś promocja jego osoby, lepsze możliwości znalezienia nowego zespołu. Medialność wcale by mu nie zaszkodziła, ale tylko w jednym przypadku - gdyby było z nim w miarę dobrze!

Zauważam, że wiele osób z ogromną zaciekłością oczekuje wiadomości o Robertcie. To powoli staje się chore... Zastanówcie się nad tym.
Pozdrawiam JJ

marcinos pisze...

meduza"Bartez, widziales jak sie na mnie rzucili? Przeciez gdybysmy sie spotkali naprawde, zlinczowali by mnie. Czy to nie fanatyzm?"

Hehehe,normalnie jak dziecko.

JJ pisze...

Kubek z tym żenującym poziomem daruj sobie dalsze komentarze. Mateusz jak wróci, z pewnością je usunie.
Twoja rejestracja więc nie miała najmniejszego sensu... Jeżeli chcesz dalej atakować meduzę, to może zrób to prywatnie. Umówcie się na jakieś "solo" i tam. To nie wiejska dyskoteka stary.

(pewnie zaraz mnie też zaatakujesz, że zwracam Ci uwagę)

Adam pisze...

Spokojnie poczekajmy, w swoim czasie wszystko się wyjaśni. :-)


I przy okazji witam, bo właśnie założyłem konto. Jak coś to moje wcześniejsze posty były podpisywane tak samo jak teraz- Adam.


Pozdro

Tomy pisze...

@JJ, Robert nie musi pojawiać się w mediach aby promować swoją osobę. Wszyscy w F1 zdają sobie sprawę jakie umiejętności ma Robert. Dlaczego zakładasz że Robert nie podpisał już kontraktu? Do złożenia podpisu nie potrzebuje kamer, prasy i kibiców.

Tomy

meduza pisze...

Nie musi pojawiac sie w mediach zeby promowac swoja osobe, ale moze pojawiac sie zeby sciagnac za soba sponsora. Widzielismy w ostatnim czasie, jak jest to wazne. Czasami nawet decyduje to o podpisania umowy!!!
Wiem, powiecie, ze Rober jest tak dobry, ze w srodowisku F1 jest tak wysoko stawiany, ze nie potrzebuje sciagac za soba sponsora, a ja mysle ze z pewnoscia by mu to nie zaszkodzilo. Ale przez swoja upartosc i "inny" sposob na zycie, utrudnia sobie to co kocha.

Tomy pisze...

@meduza, wierz mi - on sobie życia nie utrudnia. Może jeszcze nie jest pewien pewnych spraw, włączając w to zdrowie? Nawet jak się dogadał z Ferrari to tego nie powie już teraz z wiadomych przyczyn.

Tomy

Robert pisze...

@Tomy
Życie to on sobie utrudnił 6 lutego zeszłego roku.

JJ pisze...

Tomy powiedz mi, to jakie jest wg. Ciebie sensowne wytłumaczenie "chowania się" przed wszystkimi mediami? Dodaj do tego też szefostwo zespołów, sponsorów.

Nie twierdzę, że mam na 100% rację, ale to wytłumaczenie, że wcale nie musi się pojawiać - nie przekonuje mnie.
Jak niby ma promować swoją osobę, nie pojawiając się w mediach?
Twoje stwierdzenie zamieniłbym, że wszyscy zdają sobie sprawę, jakie umiejętności POSIADAŁ Robert przed wypadkiem.
Nie zakładam, że podpisał kontrakt, gdyż takie działanie samo w sobie wiąże się z mediami, informacją od strony zespołu.
Twierdzisz, że Robert do podpisania nie potrzebuje mediów i kibiców. W takim razie kogo potrzebuje Robert? :)
Myślisz, że bez świata medialnego, po tak ciężkim wypadku, odpowiednim PR da się odpowiednio wypromować swoją osobę i udowodnić światu, że jest się w takiej samej formie jak sprzed wypadku?

JJ pisze...

ale się zapętliłem :D

gmbs pisze...

Moim zdaniem jakiś informacji doczekamy się dopiero jak ruszy sezon. Potwierdzony skład zawsze można zmienić kilka dni przed pierwszym GP, mam przeczucie, że ciągle toczy się walka o sezon 2012.

marcinos pisze...

JJ:"Twierdzisz, że Robert do podpisania nie potrzebuje mediów i kibiców. W takim razie kogo potrzebuje Robert? :)"

A powiedz JJ kiedy którykolwiek zawodnik podpisywał kontrakt w świetle fleszy i przy obecności kibiców?

BMW6 pisze...

@JJ
Faktycznie w dzisiejszych czasach bez udziału w mediach ciężko jest utrzymać się na szczycie w topowych dyscyplinach sportowych. Jednak wydaje mi się że są sportowcy którzy postrzegają swój udział w danej dyscyplinie w inny sposób. Genezą sportu jest walka i bardzo często zawodnicy tak to traktują. Media przekazują treść tej walki nam ale sami uczestnicy nie zawsze mają ochotę "rozmawiać" z obserwatorami. W sporcie takich walczaków jest naprawdę wielu, nie tylko RK - nie jest On pod tym względem jakim wyjątkiem. Sam chciałbym usłyszeć komentarze jego na ten czy inny temat ale to jest zawodnik, który jest stworzony do walki nie do skakania przed tv. Ostatnio dyskutowałem z "o" o tym czy możemy mieć prawo do wyrażania takich czy innych opinii/oczekiwań od swoich pupili ja jestem przekonany, że prawo takie nam przysługuje, ale oczekiwań co do realizacji tych naszych życzeń musimy zaniechać. Podsumowując wydaje mi się w dobie kryzysu zawodnicy uczestniczący w sportach wymagających wielkich nakładów finansowych muszą uczestniczyć w (jakiejś formie)zdobywaniu funduszy dla swojego pracodawcy. Robert niestety jest walczakiem w starym znaczeniu więc taka jest jego postawa. O wartości jego świadczą wyniki - pozostaje nam czekać aby docenić wartość tego zawodnika lub przekonać się że jednak nie jest tak dobry jak nam się wydaje.
P.O.
Ps.
Meduza pls ignoruj "tych" użytkowników, wbrew pozorom krytyka powoduje znajdowanie nowych wartości i celów czyli dobrze że jesteś ale krytykuj używając argumentów :-) Pozdrawiam

JJ pisze...

Marcinos - faktycznie, możliwe, że źle się wyraziłem.
Rober ściśle "jako tako" nie potrzebuje kibiców i mediów do czynności podpisania kontraktu.
Ja miałem na myśli to, że dzięki promocji własnej osoby, przyciąganiu sponsorów poprzez media, braniu udziału w różnych akcjach - podpisywanie kontraktu jest bardziej prawdopodobne. Medialność się opłaca. Nie opłaca się tylko wtedy, gdy stawia nas w negatywnym świetle.
Tak jak powiedział BMW6 - "w dzisiejszych czasach bez udziału w mediach ciężko jest utrzymać się na szczycie w topowych dyscyplinach sportowych" i równie trudno znaleźć zespół z tych topowych dyscyplin.

JJ pisze...

BMW6: "(...)wydaje mi się w dobie kryzysu zawodnicy uczestniczący w sportach wymagających wielkich nakładów finansowych muszą uczestniczyć w (jakiejś formie)zdobywaniu funduszy dla swojego pracodawcy. Robert niestety jest walczakiem w starym znaczeniu więc taka jest jego postawa"

Dlatego uważam, że tym bardziej Robert jako kierowca, który nie zamierza płacić - z mojego punktu widzenia powinien zabiegać o wgląd mediów.

BMW6 pisze...

@JJ
Zgadzam się z Tobą co do konieczności uczestniczenia w promowaniu samego siebie ( w jakiejś formie), ale Robert nie jest takim człowiekiem :-( niestety, i musimy się z tym pogodzić. Chciałbym (życzeniowo) zobaczyć go w wywiadzie podobnym do tego co udzieliła Justyna K. dla TVP gdzie opowiadała o swoich maskotkach (osiołkach) że symbolizują jej upór itd. wywiad niby o niczym a jednak w fajny sposób podkreślający charakter zawodnika i dodatkowo promujący. W przypadku Kubicy tego rodzaju wywiady wydają się być mrzonką. Pozdrawiam

marcinos pisze...

BMW6,proszę tu jest tego typu wywiad http://motorsport24.pl/Video.219+M58fb4a96010.0.html ,są tam dwie części

Naprawdę nie wiem co Wy byście jeszcze chcieli od Roberta.

BMW6 pisze...

@ marcinos
znam ten wywiad ( jak również całą historię tego wywiadu który miał być promocją sokolimokiem.tv), zawartość wywiadu jak najbardziej ok, ALE Marcin - chodzi o to że udział w mediach to nie tylko w niszowym blogu(stronce) udzielanym zaprzyjaźnionemu dziennikarzowi. Ja osobiście NIC od Kubicy nic nie chcę, ale stwierdzenie kolegi JJ ma swoje uzasadnienie, z którym można się zgodzić-tyle.

Piotrek pisze...

Piszecie, że Robert, niestety, jest walczakiem w starym stylu. Przez to utrudnia sobie życie. Ja się z tym nie zgadzam. On walczy, nieodpuszcza aż do końca. Nieważne jak duże ma szanse na powodzenia. Ma własne zasady, których się trzyma. Robert sam mówił o tym, że w karierze nie chciał iść najprostszą drogą. Tym większy szacunek dla niego.

Szybkiego powrotu na tor Robert

BMW6 pisze...

Piotrku , ale właśnie "stare" walczaki tak mają - więc nie wiem w czym tu się nie zgadzać?!

Piotrek pisze...

Ale jak mają? Tak jak napisałem?

Szybkiego powrotu na tor Robert

BMW6 pisze...

A nie jest tak? Własnie tak jak napisałeś? O zasadach ... i tak dalej tak mają ludzie postrzegani jako "starzy", bo niestety współcześni raczej łamią zasady niż je celebrują.

JJ pisze...

Piotrek:

"Nieważne jak duże ma szanse na powodzenia. Ma własne zasady, których się trzyma."

Gdybyśmy ich nie respektowali pewnie nie pisalibyśmy na tym blogu :)
Ja je w pełni respektuję i szanuję zasady RK.
No nic... potrzeba nam czasu. Pozdrawiam koledzy!

Piotrek pisze...

Nie tylko starzy ludzie tak mają. Ja mam swoje zasady, a nie uważam się za starego. Jeszcze mi dalej niż bliżej.
Chociaż teraz za bardzo nie rozumiem. Z czym się mam nie zgadzać?

Szybkiego powrotu na tor Robert

BMW6 pisze...

Piotrku :-) w moim rozumieniu cudzysłów w słowie "starzy" nie określa wieku a wychowanie czy ogólnie mówiąc - podejście do życia w klasycznym postrzeganiu.
pozdrawiam

Piotrek pisze...

Nie zauważyłem cudzysłowa (dobrze napisałem?). Moja wina. Sorry.

Szybkiego powrotu na tor Robert

anwod pisze...

Pamietajcie ze Robert pojawi sie publicznie w kombinezonie wyscigowym. Jesli sie nie pojawia tzn ze nie ma do przekazania dobrych wiesci i tyle. Co mialby niby nam powiedziec, ze nie moze jeszcze jezdzic f1, to wiemy, ze nie wie kiedy wroci, to tez wiemy. Ma przeslac tylko pozdrowienia w ktorych uslyszymy ze potrzeba czasu. Jak beda dobre wiesci, te najlepsze z mozliwych, to z pewnoscia go zobaczymy.

Mateusz Cieślicki pisze...

Przykro mi, że po całym dniu bez zaglądania na bloga znowu zastaję kłótnie :/

Piotrek pisze...

Niestety, ale obecność niektórych użytkowników tutaj sprowadza się do obrażania i wyśmiewania innych.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Mateusz Cieślicki pisze...

Prosiłbym jednak obie "frakcje" o wyłącznie merytoryczne spory, bez personalnych odniesień.

Rafał pisze...

Nic tu po mnie. Zrobiliście rozmowę o 'sprawach rozmowy na tym blogu' - to jest GŁÓWNY TEMAT tego blogu, dla mnie to niesamowite. W poprzednim wątku na 500 wpisów jakieś 20 - 30 to było coś o regeneracji nerwów, reszta to spam. Ludzie jak Wy dajecie radę o takich bzdurach pisać jak wyżej i jeszcze rozkładać te bzdury na czynniki pierwsze?

Piotrek pisze...

Są sprawy, które trzeba omówić, żebyśmy ze sobą wytrzymali. Pewnie już niedługo, ale trzeba rozmawiać.

Szybkiego powrotu na tor Robert

meduza pisze...

MC, wytrzasnij jakies nowe info, bo tu zaczyna sie wojna domowa. Flustracja narasta. Jedynie chyba nowe wiadomosci moga wprowadzic rozmowy na nowa sciezke. Mija tydzien nowego roku, a tu nic. Zalosna sytuacja.

Mateusz Cieślicki pisze...

Meduza, bez winy nie jesteś w tej wojnie domowej i nie chodzi tu o Twoje poglądy, ale o sposób ich przekazywania :)

Wolałbym żeby te informacje same się pojawiły i zapowiedziały powrót Roberta do F1, a póki co do sprawności. Bardzo cenię sobie to co zrobił Zagiel_1987 bo to super, że zdobył takie info i wstyd, że ja na to nie wpadłem.

Informacja o tym, że RK prowadzi już auto jest bardzo ważna. Ogólnie polecam więcej cierpliwości. Miejmy nadzieję, że niebawem się wszystko wyjaśni.

meduza pisze...

Moim zdaniem, nie jest wazna informacja ze prowadzi auto. Takie rzeczy mozna robic ze zlamana reka, ze zlamana noga, nawet jedna reka bez modyfikacji samochodu. Bez problemu kazdy z nas moze uzywac tylko jednej reki do prowadzenia auta, wiec jaki jest pozytyw w tym ze Robert prowadzi? Moge jedynie skomentowac to w ten sposob: Dopiero?

www pisze...

MC - blokowanie anonimów jest trochę słabe .... o wiele lepsze byłoby prezentowanie numerów IP z których wychodzą posty ;)))) Rozdwojenie jaźnie niektórych piszących nie byłoby zdumiewające;)))
(firewalle, proxy itp. - niestety również osłabiają takie podejście).

Mateusz Cieślicki pisze...

Dla mnie jest to już. Podczas rozmowy z jednym z lepszych dziennikarzy F1 w Polsce tuż po wypadku doszliśmy do zgodnego wniosku, że minimum rok Robert będzie się rehabilitował. I raczej twardo stałem na tym stanowisku, ale wierzyłem, że będzie lepiej. Meduza - nie sądzę aby ktokolwiek pozwolił Robertowi, a przedze wszystkim on sam by nie zrobił tego - wsiąść do samochodu nie mając nad nim pełnej kontroli, tzn. nie mogąc używać obu rąk. Ryzykowanie w obecnym stanie byłoby "nierozsądne" (eufemizm). Według mnie zatem Twoja teza nie jest uzasadniona.

Piotrek pisze...

Skąd wiesz, że dopiero? Morelli już w czerwcu sugerował, że Robert coś tam sobie pojeździł. Wszyscy mówili, że kłamał, a teraz wygląda, że niekoniecznie. To bardzo dobra wiadomość i jeśli tylko jest prawdziwa to musi być dobrze. Przecież Robert nie podejmowałby zbędnego ryzyka wsiadając do samochodu i uczestnicząc w ruchu ulicznym jako kierowca, gdyby niebył w pełni sprawny oraz pewny tego, że jego ciało nie zawiedzie go "za kółkiem".

Szybkiego powrotu na tor Robert

Mateusz Cieślicki pisze...

www - pamiętaj, że to blog, w którym mogę wykorzystywać jedynie dostępne mi narzędzia. Nie mogę zatem pokazywać rzeczy, o których wspomniałeś (zaraz ktoś wyskoczy, że tak naprawdę to mogę, tylko nie chce, bo przecież ja tworzę wszystkie komentarze na tym blogu). W takich sytuacjach jak dziś - kiedy mogłem czuwać nad blogiem tylko przez SE elm, blokowanie anonimowych to jedyne wyjście wobec tego, co ostatnio się działo. Teraz udało mi się dorwać free wi-fi więc jestem szerzej na blogu :)

Bartez pisze...

Być może nie jestem w temacie ale chciałbym zapytać skąd ta pewność, że Zagiel_1987 w ogóle mówi prawdę i wykonał taki telefon? To wiarygodna osoba? Nie twierdzę, że to kłamstwo ale chyba każdy z nas mógłby tu wejść i coś podobnego napisać. Czy nie?

Mateusz Cieślicki pisze...

Bartez - ale bez urazy, Zagiel_1987 to nie "każdy z nas". Jakbym dysponował szybszym łączem to zadałbym sobie trud i poszukał od ilu miesięcy już komentuje, ale na pewno był jednym z pierwszych komentujących i nigdy nie dał podstaw do tego, aby mu nie wierzyć.

Mateusz Cieślicki pisze...

A zatem dotarłem do pierwszego komentarza na blogu zagiel_1987 - był to 18. komentarz w historii bloga (tak przy okazji mamy już ponad 14500 komentarzy) i co ciekawe, nie był to wcale "optymistyczny" komentarz. Zatem nic Zagiel_1987 zarzucić nie mogę.

Karol pisze...

Panie M dzisiejszy dzień naprawdę był pełen wrażeń... Nie mogłem przestać się śmiać jak inni wyzywali sie od gay'ów... Nawet moja mama weszła do pokoju i się spytała dlaczego się tak śmieję;)

Mateusz Cieślicki pisze...

Widzisz Karol - Ty się śmiejesz, mnie jest przykro. Bo nie o to tutaj chodzi.

Bartez pisze...

No miejmy nadzieję, że to wszystko prawda. W zasadzie to już duży sukces bo przeciez najpierw trzeba wrócić do codziennego życia a dopiero potem martwić się o jazdę bolidem.

Karol pisze...

No wiem, wiem... Mam 16 lat, a zachowuje się bardziej przyzwoicie od tych starszych;p

Bartez pisze...

Gala Misztrzów Sportu,
kategoria: odkrycie roku
wygrał: Jakub Giermaziak :)

JAG83Ru pisze...

^to świetnie, może za kilka lat doczekamy się Jakuba w F1 :)

www pisze...

@Piotrek - "Ma własne zasady, których się trzyma."
@JJ - "Ja je w pełni respektuję i szanuję zasady RK."
a jesteście w stanie podać chociaż jedną z tych zasad ? Najlepiej ze ŹRÓDŁEM, które nie jest własnym wyobrażeniem. Jakoś nie przypominam sobie żadnych publicznych wynurzeń na temat zasad Roberta ;) O całkowicie kryształowy charakter w środowisku które polega na ciągłej rywalizacji i nieustannej presji jest raczej trudno....

Nie dziwi mnie informacja, że widziano Roberta prowadzącego "cywilny" samochód - w kontekście zimowo-wiosennych testów jest to chyba całkiem normalne?

MartyMcFly pisze...

Ale moim zdaniem to Robert wrócił do normalnego życia już dawno. Pamiętacie co powiedział Morelli w wywiadzie?:
"Kubica czuje się bardzo dobrze, jest w świetnym humorze i może wykonywać ruchy, które wykonuje normalna osoba."
Dlatego uważam, że autem to on już jeździ od bardzo dawna.

Arof pisze...

Właśnie przez cały dzień śledzę komentarze w nadziei, że zagiel_1987 odezwie się z jakimś potwierdzeniem sprawy (np. od innych mieszkańców Pietrasanta). Mateusz - to, że On wpadł na ten pomysł nie przekreśla tego, że i Ty mógłbyś spróbować. To może co niektórych przekonać. U mnie włoski to tylko makaron, niestety. Nie znam też nikogo, kto włada tym językiem, bo sam bym spróbował.
Jeśli to info to prawda, sprawa wypowiedzi Rosello i obrazy DM może nabrać innego znaczenia. Przy scenariuszu, który się pisze wokół powrotu Roberta, twórczość Hitchcocka to małe piwo.

@o - zarejestruj się. Ja wczoraj uległem;).

Karol pisze...

dobry pomysł, także chciałbym jakiegoś potwierdzenia. Panie Mateuszu nie ma Pan kontaktu z Mikołajem Sokołem?

meduza pisze...

Mc, pisales, ze
"wsiąść do samochodu nie mając nad nim pełnej kontroli, tzn. nie mogąc używać obu rąk. Ryzykowanie w obecnym stanie byłoby "nierozsądne"

Piotrek napisales
"Przecież Robert nie podejmowałby zbędnego ryzyka wsiadając do samochodu i uczestnicząc w ruchu ulicznym jako kierowca, "

Piszecie ze byloby to nierozsadne, zbedne ryzyko, i cos mi tu nie pasuje. Rok temu, tydzien przed startem sezonu F1, Pan Kubica postanowil wybrac sie na...rajd.
Nie byloby w tym nic dziwnego, gdyby zrobil to w charakterze widza, a tu zonk, bedzie uczestnikiem rajdu!!!
I jak sie to ma do jego rozsadku czy postrzegania ryzyka?

Napisze jeszcze cos, sledzilem jego wyniki w rajdach, bylem w szoku jaki jest szybki, ale teraz chyba wiem dlaczego. On jezdzi poprostu za szybko, ryzykuje za duzo, tak samo kiedy podjal decyzje udzialu w rajdach. Mial straszny wypadek w Kanadzie, teraz w rajdzie. Nie ma co tu mowic o pechu. Jakim sposobem bez doswiadczenia w rajdach byl taki dobry? Jesli byl to tylko trening, to po co walczyl o zwyciestwa? Wiem, bo Robert taki jest...

Tomy pisze...

@jj, @meduza - moja teoria nt ukrywania się Roberta została napisana dzis o 12:46. W chwili obecnej jest mi ona "najbliższa", i nie znalazłem pewnych faktów wykluczających tą teorię. Dlatego też RObert nie pokazuje się publicznie. Oczywiście nie odrzucam pesymistycznego scenariusza - rzeczywiście coś we wrześniu się "zepsuło" w zdrowiu Roberta, ale dlaczego wówczas miałby rezygnować z Lotusa ot tak? Musiał mieć jakichś powód. Najmniej wiemy nt ruchliwości palców Roberta i to powoduje dużo spekulacji...

Tomy

Mateusz Cieślicki pisze...

Meduza, dobra, ale nie porównuj udziału w rajdzie, ze wsiadaniem do cywilnego samochodu z "niesprawną" (według Ciebie) ręką.
Nie chcę abyśmy teraz roztrząsali tej decyzji z rajdem. Stało się, niech to będzie przestroga dla innych, choć nadal podkreślam, że takie wypadki jak ten Roberta na rajdach zdarzają się niezwykle rzadko i nikt nie mógł przypuszczać, że coś takiego się stanie. Wypadki na rajdach to najczęściej dzwony w murki, ewentualnie drzewka, uderzenie w kamień czy dachowania. Penetracja kabiny przez barierę? To był mega pech. A co do jazdy "za szybkiej" polecam ostatni wywiad z J. Herbertem w F1 Racing.

Bartez pisze...

Gdyby nie przerwa w barierce to przecież skończyłoby się na porysowanym boku Skody a my być może nawet nie dowiedzielibyśmy się o tym zdarzeniu.

MartyMcFly pisze...

...gdyby nie przerwa w barierce to Robert by się tylko "podrapał" z boku i pojechał dalej.
Nie ma co gdybać Bartez...

meduza pisze...

Posluchajcie, Lotus go chcial, ale myslicie ze kontrakt ma jeden punkt? Z pewnoscia go chcieli, ale nikt przy zdrowych zmyslach nie podpisze go, nie uwzgledniajac tego czy bedzie jezdzil czy nie. Wiec pewnie powiedzieli mu ze jak bedziesz jezdzil dostaniesz tyle, jak nie to tyle. Zaproponowali odpowiednio dlugi kontrakt, zeby byli "bezpieczni" i tyle. Dla Roberta nie bylo to korzystne. To moja teza.
Kazdy moze powiedziec ze chcial Kubice, ja moge go chciec, zaplace mu 1000zl za rok, wiadomo ze sie nie zgodzi, bede mowil do reporterow ze chce go zatrudnic, i myslicie ze na drugi dzien Kubica bedzie sie spowiadal wszystkim ile mu ktos tam zaproponowal? Rozumiecie o co chodzi?

Karol pisze...

Nie ważne teraz w jakim teamie wróci, ale żeby wrócił...;)

Tomy pisze...

@meduza - każdy ma swoje słabości, Robert także. Trochę siebie oszukiwał mówiąc że rajdy dla niego to zabawa. Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. Raikonen odszedł z F1, bo chciał brać udział w rajdach, ale nie wiem czy Robert zrobiłby tak samo, gdyby zabroniliby mu udział w rajdach.

Co do tego kto kogo chciał. Bierzcie pod uwagę fakt że Robert jest także łakomym kąskiem jako członek zespołu - niestety nie jako kierowca. Myślę że nawet Ferrari chciałoby mieć takiego człowieka w swoim teamie.

Ja oczywiście nie wysyłam Roberta na emeryturę, tylko na tor bo jak na razie tam jest jego miejsce. Ma jeszcze coś do zrobienia.


Tomy

www pisze...

swoją drogą to do niezłej paranoi doszło aby pobyt w restauracji był na miarę sensacji....mam tylko nadzieję, że ten cały cyrk miał/ma jakieś uzasadnienie.....

meduza pisze...

Ostatnie zdanie, ja nie pisalem o tym czy mial pecha czy nie, tylko o tym czy mozemy pisac z pewnoscia ze jest rozsadny i nie podejmuje zbednego ryzyka po tym co zrobil rok temu. Moim zdaniem nie mialby oporow w prowadzeniu samochodu z reka nie w pelni sprawna. To wszystko. Koniec tematu.

Mateusz Cieślicki pisze...

A ja mówię: start w rajdzie to znacznie mniejsze ryzyko niż jechanie po publicznej drodze z niesprawną (według Ciebie) ręką.

Karol pisze...

CZemu usunąłeś moją mimikę?:>

Mateusz Cieślicki pisze...

Karol - niech posty wnoszą jakąkolwiek treść merytoryczną.

edi pisze...

Co niektorzy powinni stonowac swoje wypowiedzi, zarowno te optymistyczne jak i pesymistyczne. To, ze Robert prowadzil samochod mozna odczytac napewno jako dobry znak, ale zarowno moze to niewiele znaczyc [bo mozna prowadzic jedna reka]. Wiec dalej jest wiadomo tyle co powiedzial doktor Ceccerelli, czyli, ze Robert leczy najbardziej uszkodzona reke i to jeszcze potrwa.

Jezeli ktos z urzytkownikow bloga ma tyle checi, czasu i srodkow pieniezych to proponuje wyjazd na dlugie wakacje do Toskanii [moze Mateusz zasponsoruje :}].

Karol pisze...

ok, ale tą mimiką chciałem podkreślić mój szacunek do Twojej wypowiedzi. Zgadzam się z tobą Panie M

meduza pisze...

Karol,jesli chcesz cos wiecej napisac Panu M, to chyba mail jest gdzies podany...

damiank pisze...

Jak miło, że Robert ma wszędzie kibiców :)
http://www.alonso-planet.com/

zagiel_1987 pisze...

Widzę, że mój wpis, wywołał sporo zamieszania. Mam jeszcze pare informacji, ale nie są one tak sensacyjne jak poprzednia. Moj informator to Polak mieszkający w Pietrasanta od dluższego czasu. Jak sam powiedzial, sam jest wielkim fanem Roberta i czeka na jego powrot. Wie gdzie mieszka Robert i jak powiedzial, jest to mały skromny domek. Widział Roberta jadącego Laguną Coupe, tą samą co na zdjęciach z faktu. Powiedzial, że auto było na francuskich tablicach, czyli prawdopodobnie jest własnością zespołu. Mowił, że wcześniej, kiedy Robert jeździł w BMW, mial BMW na szwajcarskich tablicach. Czyli istnieje szansa, że Robert nie ma już Laguny, ponieważ kontrakt już wygasł, ale jeżeli ją ma, to sprawdzi jaka skrzynia jest w samochodzie, bo dość często widuje dziewczynę Roberta na zakupach w supermarkecie. Wspomniał też, po tym jak fakt wytropił Roberta, to ten stał się całkowicie nieuchwytny. Nie pytałem o co chodziło, ale zapewne wcześniej (przed wypadkiem) można było spotkać Roberta na ulicy, czy też innych publicznych miejscach.
Pozostałe mieszkające tam osoby, do których napisałem, odpisują że nie widziały Roberta i nie słyszą nic o nim, a i samych informacji w mediach nie ma praktycznie w ogóle. Czyli tyle ile znamy zapewne. Ale sporo osób jeszcze nie odpowiedziało, więc szansa że się czegoś jeszcze dowiem jest.
A co do mojej wiarygodności, to ja przekazuje to, czego się dowiedziałem od osoby, która wygląda na wiarygodną. Jesteśmy w stałym kontakcie, więc jak dowie się czegoś nowego, to da mi znać.

Adam pisze...

A co jezeli napisze Wam, ze Robert Kubica Sylwestra spedzil z przyjaciolmi w swoim domu ogladajac filmy na DVD oraz grajac w gry na konsoli WII?

W koncu pad od konsoli tez wymaga sprawnosci rak.

I nie zarzucajcie mi, ze wymyslam bzdety. Nikt mi nie musi wierzyc, ale komentarze do tego bloga moga dodawac wszyscy, nawet Ci, ktorzy maja troszke szersza wiedze.

Ci, ktorzy wierz w powrot Roberta Kubicy do F1 beda jeszcze zadowoleni.


Nie martwcie sie, cierpliwie czekajcie.

robo-tabu pisze...

zagiel_1987 - wielkie dzięki za to co zrobiłeś i robisz. :)

To dziewczynę Roberta aż tak łatwo tam spotkać? :p Kurcze no... Martwi mnie to ciągłe ukrywanie.

K. pisze...

A nie powinno. Adaś, daj tu ludziom pospać, bo znów zaczną szerzyć się teorie, które nawet mnie zaskakują.

polsky pisze...

Kurcze dobra robota zagiel. Adam twoje info pokrywa info od zagla. Wychodzi na to ze KUB jest w miare sprawny jesli jezdzi autem i gra na Wii. To ogolnie dobre wiesci. Balem sie tylko ze Robert sie odetnie od ludzi, znajomych. Info Adama mnie troche uspokoilo, a wlasciwie calkowicie jesli chodzi o ta kwestie.
P.S. Sorry ze pare dni temu dalem upust swojej depresji i pisalem o zamknieciu bloga. Bije sie w piersi...

andjas22 pisze...

Poczekajmy jescze troszke a mysle ze sie opłaci,czuję ze Robert zrobi nam niedługo optymistyczna niespodzianke!

Mateusz Cieślicki pisze...

Zagiel_1987 - bardzo Ci dziękuję. Co do tej Laguny, to według mnie nawet po wygaśnięciu kontraktu Robert może ją zatrzymać. Po 1. dla Renault taka jedna Lagunka to pryszcz, a po 2. to należały się ona Robertowi "jak psu miska".

Karol pisze...

To świetne wieści, a jeżeli Kubica jeżdził już samochodem to bardzo dobry znak. Wiecie on musi odbudować mięśnie, przeież bolid f1 to nie zabawka...;)

Arof pisze...

Adam - twoje wieści, o ile to nie wymysł, mogą pochodzić:
a) z samego źródła,
b) z plotek.
Zakładając to pierwsze, z pewnością wiesz, lub możesz wiedzieć o wiele więcej, więc podziel się z resztą, lub powiedz, czemu nie możesz.
Jeśli to opcja b, to w buty ją sobie można wsadzić.
Zagiel chociaż podał źródło, choć narażał się ( i naraża) na ataki niedowiarków i prowokatorów.

Robert pisze...

Ok, to moze jakies zdjecia? Chociazby samej okolicy, moze nawet Roberta pchajacego wozek w markecie? Pewnie powiecie, ze sie czepiam ale jestem jednym z tych, ktorzy musza zobaczyc. Bardzo chcialbym zobaczyc cokolwiek..

Jensonowa pisze...

@Robert na mapy.google.pl wpisujesz Pietrasanta i możesz "pospacerować" po mieście z nadzieją, że gdzieś trafisz na Roberta ;D

young22 pisze...

Co do laguny to może i bedzie mógł ją zatrzymać ale jak wspomniał żagiel była ona na francuskich blachach czyli firmowych a nie sadze by pozwolili robertowi jezdzic na ich koszt

Robert pisze...

P. Jensonowa właśnie odkryła zagadkę zagięcia czasoprzestrzeni, gratulacje ;)

KorK pisze...

A może spróbować wyszperać jakąś kamerkę internetową która jest umieszczona w Pietrasanta i tam siedzieć 24h i szukać Roberta? ;)

Np.http://oognet.pl/content/details/9

Jensonowa pisze...

Tu jest Pietrasanta worldcam.pl/4070,6,15,podglad.html

kamera znajduje się tylko na rynku głównym.

KorK pisze...

Kto chętny? :P

KorK pisze...

Są łącznie dwie kamery online :http://www.pietrasanta.it/

Jensonowa pisze...

@TOMek miałam taki plan, ale z włoskim u mnie słabo.

KorK pisze...

Ja tak pisze z przymrużeniem oka,ale kto wie może ktoś Roberta znajdzie? :D

TOMek pisze...

Usunąłem bo byk był straszny :)

Chyba Joanna parle bene Italiano może poprosimy?

TOMek pisze...

Może być angielski.

TOMek pisze...

Chciałem to zrobić teraz ,ale muszę się przejść i swój blog nakarmić bo mi zdechnie.

Piotrek pisze...

@Zagiel - szacunek dla Ciebie. Naprawdę jest gość. Fajnie jest mieć znajomych w różnych krajach. Dzięki za przekazywane nam informacje.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Piotrek pisze...

Meduza, powiedz, dlaczego zawsze zaczynasz nowe kłótnie? Gdy tylko się pojawisz obrażasz albo wyśmiewasz innych użytkowników bloga. Może znajdź sobie inne miejsce, żeby się z kims pokłócić? Przestaję odpowiadać na Twoje posty, jeśli tylko nie dotyczą Roberta albo tematyki Formuły 1. Zachęcam do tego innych blogowiczów. Wiem, że meduza spokojnie przeżyje to, że nie będę z nim gadał, ale jeśli wszyscy przestaniemy z nim rozmawiać to się znudzi.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Robert pisze...

Akcja poszukiwawcza rozpoczęta! :D

Piotrek pisze...

A czego szukamy? Bo ja mam pomysł, ale chyba nie wszystkim się spodoba.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Adam pisze...

Plotki to akurat jezeli mialbym rozsiewac to robilbym to jako anonimowy. Nie chce budowac sobie zlej opini. Jezeli chodzi o zrodlo- linka zadnego nie podam bo takowego nie ma. Mozecie mnie zlinczowac bo was wszystkich rozumiem- jaki jest sens wierzyc komukolwiek kto nie wiadomo kim jest. I ja jako, ze jest nagonka na Mikolaja Sokola czy Czarka Gutowskiego to ich rozumiem bo w 100% wywiazuja sie z "przyjacielstwa" z Robertem Kubica. Szanuja prywatnosc, bo jezeli chcieliby to dawno zrobiliby z zycia RK Big Brothera. Moze jako zrodlo podam E. W.

a brak Roberta Kubicy w mediach to w wiekszosci takze wina samych mediow, ani Orange Sport, ani Polsat, ani inne media nie byly w odwiedzinach u Roberta Kubicy, a On wcale nie powiedzial, ze nie udzieli wywiadu


zagiel, dobra robota, ktora pokazuje, ze jezeli ktos chce to dowie sie roznych ciekawostek z zycia takich sportowcow jak Robert Kubica

Karol pisze...

Co panowie koniec odpoczynku niedługo:<

Marcin pisze...

@Meduza - może po prostu założysz swój blog np. konieckubicy.com i tam będziesz opisywał swoje informację i przemyślenia.

Jak byś nie wiedział to to jest blog powrotroberta.blogsport.com

Na pewno będziesz miał dłużą popularność i możliwości do dyskusji.

Panowie a może po prostu przestańcie odpisywać na jego komentarze.

www pisze...

@Adam - "a brak Roberta Kubicy w mediach to w wiekszosci takze wina samych mediow, ani Orange Sport, ani Polsat, ani inne media nie byly w odwiedzinach u Roberta Kubicy, a On wcale nie powiedzial, ze nie udzieli wywiadu" - wybacz... ale to chyba jakiś okrutny żart .... jak to się ma do zerwania stosunków ze znaczną częścią polskich dziennikarzy ? a do wywiadu z BBC ? Teraz media mają być winne ?

www pisze...

swoją drogą paranoi ciąg dalszy... publikacja zdjęć przez brukowca (które stoją w opozycji do lansowanego ówcześnie stanu) - stos... polowanie na zdjęcia idola, który NIE CHCE się pokazać - godne pochwały (i nagle wszystkie argumenty o PRYWATNOŚCI szlag trafia). No co jest z wami ?

Piotrek pisze...

Nie wiemy jak to było z wywiadem dla BBC. Czy był umówiony, czy tylko go zapowiedzieli, że spróbują przeprowadzić, a później nic z tego nie wyszło. Jeśli chodzi o Polsat to brak słów. Robili kasę na Robercie, a teraz siedzą cicho i nic nie mówią. W żadncyh wiadomościach praktycznie nic o nim nie ma. Już nawet nie chodzi mi o ostatnie 3-4 miesiące, których jest naprawdę mało informacji, ale o wcześniejszy okres. Przez ok. miesiąc po wypadku jeszcze można było coś znaleść na temat zdrowia Roberta. Później niestety - cisza.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Adam pisze...

Motorsport w Polsce jest na slabym poziomie, lepiej odwiedzac z kamera naszych super pilkarzy, wierzyc w Mistrzostwo na Euro 2012 oraz cieszyc sie sukcesami Kowalczyk

Robert Kubica takze ladowal na podium w F1, a to jest takze nie male osiagniecie, ktore nie wywieralo wiekszego echa w polskim sporcie, polskich mediach

Robert jest Polakiem, ale ten kraj praktycznie w niczym sie nie przyczynil do rozwoju jego kariery.

Ciekawe jest to, ze praktycznie nic, nawet te plotki o Robercie Kubicy i Ferrari nie znalazly miejsca w TV. Plotki transferowe 1 i 2 ligi naszej pilki noznej to sa dopiero wywody, spekulacje.

Ile kary jest ladowane w ta zaklamana polska pilke to juz nie wspomne.

Piotrek pisze...

Pełna zgoda. PZPN jest do rozwiązania. Większość do sądu, z Latą na czele. Gdyby choć połowe pieniędzy ładowanych w piłkę nożną przeznaczyć na wyścigi lub chociaż rajdy, to możliwe, że mielibyśmy więcej światowej klasy kierowców.

Szybkiego powrotu na tor Robert

polsky pisze...

Mateusz dlaczego pozwalasz pisac meduzie takie glupoty na tym blogu?
Pare razy napisal cos z sensem ale jego ostatnie wypowiedzi to jakis zart 5latka. Meduza po co tu wchodzisz? Co ty sobie chcesz udowodnic? Masz prawo sceptycznie podchodzic do tematu powrotu Roberta ale wysmiewanie innych urzytkownikow tego bloga to juz lekka przesada. Denerwuja cie skrajni optymisci to yu nie zagladaj. Idz do kina, napij sie lub rob to co lubisz najbardziej ale daj zyc czlowieku.

Adam pisze...

Nie wiem, sporty motorowe to sa traktowane jak jakis odmieniec. Cos w stylu, ze Polacy to tylko chrzescijanie, a inni to bee tak samo Polacy powinni sie interesowac pilka nozna, a co innego takze bee.

Sam na sobie to doswiadczam. Interesuje sie pilka, owszem, ale zagraniczna :-). Interesuje sie F1 oraz snookerem. I w sumie z wiekszascia moich znajomych to nie mam o czym gadac bo u nich liczy sie tylko pilka nozna, a ja czuje sie jak jakis dziwak.

Marcin Marcinkowski pisze...

Niestety, trzeba się pogodzić, że Roberta za kółkiem nie zobaczymy - przynajmniej jako kierowcy F1. Może to będzie ostatnia pokazowa jazda na jakimś tam torze. Spójrzmy prawdzie w oczy - rękę ledwo co udało się uratować - to wielki cud i już za to powinniśmy być wdzięczni Bogu. Nie piszę tego z przekąsem, a jako wielki fan Roberta śledzący wszystko na bieżąco i osoba trzeźwo myśląca, która jakieś tam pojęcie o medycynie ma. Oczywiście trzymam kciuki, aczkolwiek nie mam już większych nadziei. Mam nadzieję, że Robert znajdzie jeszcze spełnienie jako kierowca, jeśli nie w F1, to winnej serii. Pozdrawiam

Piotrek pisze...

Ja dalej wierzę i myślę, że wszystko skończy się dobrze.

Szybkiego powrotu na tor Robert

mirekmiras pisze...

Adam, no i co się tak dziwisz? Np w USA piłka nożna jest lubiana mniej więcej, jak przez Ciebie, a co to jest piłka ręczna, to wogóle chyba nie mają tam pojęcia. Co kraj, to obyczaj. Choć zapewne sporty motorowe i sama F1 napewno stałyby się duzo popularniejsze u nas, gdyby Kubica zdobył tyle mistrzów, co Justyna Kowalczyk i Adam Małysz Kryształowych Kul.

marcinos pisze...

O matko,rbej nie mów że to Ty,ale po stylu widzę że jednak to ty.
Jak tam gumiaki,przyszykowałeś je już?.
Na pewnym forum już cię uciszyli to przylazłeś tutaj?.
Uprzedzam przed tym trollem.

qzim pisze...

http://www.f1fanatic.co.uk/2012/01/07/places-f1-2012/

komentarz odnośnie Kubicy na dole.

W co tak właściwie wierzą optymiści? W zastąpienie Massy w 2012 czy miejsce testowe w 2012? Uważacie, że miejsce testowe w 2012 to sukces?

Jensonowa pisze...

Wysłałam wiadomość do Damiano Salvatori, czekamy na odpowiedź ;)

KorK pisze...

Jeśli prawdą jest że w październiku i listopadzie rehabilitacja lekko spowolniła to ja wierzę w kierowcę testowego z opcją zastąpienia Massy w trakcie sezonu.Jeśli spowolnienie rehabilitacji to blef (w tą opcję nie wierze) to może start w sezonie 2012? ...Trochę zbyt optymistycznie :P

Karol pisze...

Jensonowa- kto to jest Damiano Salvatori?

K. pisze...

Nawet, gdyby RK Wam na forum napisał, że wszystko zmierza w dobrą stronę, to i tak znaleźliby się tacy, którzy by mu wmawiali, że to nieprawda. Nawet, gdyby RK udzielił wywiadu to i tak znaleźliby się tacy, którzy zarzucaliby mu kłamstwa itd. A po cholerę tracić czas na milion sprostowań? A tak by było, bo gdyby Daniele zaczął to prostować, to wszyscy zarzucaliby RK "tchórzostwo" i "kłamstwa". Udzieliłby jednego wywiadu, to wszyscy by się na niego rzucili... Chwili spokoju by chłopak nie miał. A tak, przynajmniej ma w życiu trochę prywatności, która co mnie wcale nie dziwi, została zakłócona przez polskie media, polskie szmatławce. Wiecie, naprawdę trudno nie doceniać Polskich, wspaniałych kibiców, ale z drugiej strony to polskie piekiełko, polska zawiść itd. niszczą system. Z takim podejściem to ten kraj nigdy nie będzie normalny. To jest żałosne RBEJ.

Jensonowa pisze...

KorK Damiano Salvatori to ten facet, który wstawił zdjęcie z Robertem na Facebooka.

marcinos pisze...

K,dobrze napisane,ale wątpie aby to trafiło do adresatów.
Mimo wszystko próbuj,może choć jeden coś pojmie.

Karol pisze...

Jensonowa- a to masz z nim kontakt?;)

KorK pisze...

To nie ja się pytałem :D

Jensonowa pisze...

@Karol Facebook łączy ;D Napisałam, teraz wystarczy czekać czy odpisze.
KorK przepraszam, źle napisałam ;)

Karol pisze...

no fakt, dobry pomysł, nie wpadłem;p

KorK pisze...

Nic nie szkodzi :) A jest ta fotka jeszcze na FB?

DARKSTAR pisze...

Hej ludziska ! Wszystkiego najlepszego w 2012 roku. To na poczatek !

Hmmmm, co tu napisac o Robinie z Italy ?
Powoli zaczynam watpic w jego powrot. Tyle z nim jest zamieszania, ze sam juz nie wiem co jest biale, a co czarne.

Dobrze, ze Justynka szaleje na nartach ! Pieknie dzis pojechala. Ona jest jak piekny, czerwony bolid !;) AVANNNNTTTTIIII.FERRRRR AVANNNNNTTTTTIIIII.

Karol pisze...

tak:>

qzim pisze...

Nawet jeśli Kubica jest już sprawny to nie wierzę w jego obecność w 2012 nawet jako kierowca testowy. Pamiętajmy, że już jedną ofertę od Ferrari miał i ją odrzucił (bo była tylko na zastępstwo) więc wątpię aby na siłę szukał etatu jako nr 3. Jeśli ma już umowę na 2013 to tym bardziej nie będzie siedział w garażu patrząc jak beznadziejni kierowcy się ścigają.

W trakcie sezonu nie ma szans na zmianę w Ferrari bo to nie jest HRT aby sobie tasować kierowcami. W poważnych zespołach nikt się nie bawi w takie zmiany (no chyba, że dochodzi do kontuzji).

Daje 1% na to, że od początku sezonu 2012 zobaczymy go obok Alonso, 4% na to, że pojawi się w Williamsie i 95% na to, że zobaczymy go dopiero w 2013 (jeśli w ogóle).

Czy optymiści, którzy wierzą w sezon 2012 obok Alonso zadali sobie trochę trudu aby dowiedzieć się co porabia Massa? Może jeśli zamiast trenować leży na plaży to już by pomogło oszacować czy faktycznie coś jest na rzeczy.

TOMek pisze...

Jensonowa super! poczekajmy:)

Karol pisze...

CZuje ze koles nic nie powie, albo faktycznie nie bedzie wiedzial, bo byl przejazdem jak sam mowil...

«Najstarsze ‹Starsze   1 – 200 z 540   Nowsze› Najnowsze»