Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

wtorek, 10 stycznia 2012

Milczący Morelli i kilka ogłoszeń

Jak możemy się dowiedzieć z Twittera dziennikarza radiowej Trójki, Adama Maleckiego, Daniele Morelli nie chce rozmawiać z prasą i nie wypowiada się na temat stanu Roberta Kubicy. Menadżer zapowiedział, że kiedy przyjdzie na to czas powie jaki jest stan jego podopiecznego. Dziś również o SMS-ie od Roberta, jak w każdy wtorek, zaprezentuję wyniki ostatniej ankiety oraz zaproszę do nowej części bloga.



W ostatnich dniach w komentarzach pod wpisami na blogu toczy się dyskusja na temat bardzo ciekawych doniesień jednego z najwierniejszych czytelników dotyczących jazdy samochodem osobowym przez Roberta Kubicę. Przypomnę, że Zagiel_1987, który uczestniczy w życiu bloga niemal od samego początku, przekazał nam słowa osoby mieszkającej w Pietransanta, która powiedziała, że widziała polskiego kierowcę prowadzącego Renault Lagunę Coupe. Dodała również, że Robert od czasu zrobienia mu zdjęć przez dziennik "Fakt" jest niemal nieuchwytny. Nie wiemy na  100% czy te słowa są prawdziwe, ale wydają się prawdopodobne i nic nie podważa ich wiarygodności.

Nie doczekamy się zapewne w najbliższym czasie potwierdzenia tych wiadomości z ust Daniele Morellego. Menadżer Roberta Kubicy po dwóch miesiącach od drobnej sprzeczki, porozmawiał wreszcie z Adamem Maleckim, dziennikarzem "Trójki". Niestety, Włoch powiedział, że w chwili obecnej nie rozmawia z dziennikarzami na temat stanu zdrowia i przyszłości Roberta Kubicy, a gdy "przyjdzie na to czas, przekaże jak wyglądają sprawy". Zapytany kiedy może to nastąpić, Morelli odrzekł: "Who knows..."


Robert Kubica zajmuje się nie tylko swoją rehabilitacją. Bacznie śledzi też rywalizację rajdową. Polak wysłał swojemu przyjacielowi, Janowi Kopeckiemu SMS-a z gratulacjami po jego zwycięstwie w rajdzie Janner w Austrii. Widać zatem, że krakowianin nadal żyje motorsportem i miejmy nadzieję, że już niebawem wróci do aktywnego uczestniczenia w nim.

Dwie ostatnie sprawy w dzisiejszym wpisie to wyniki ankiety i zaproszenie do nowej części bloga. Najpierw sonda, w której pytanie brzmiało: Jakie jest obecnie Twoje zdanie na temat powrotu Roberta Kubicy do F1?
Oto Wasze odpowiedzi:
Byłem i jestem optymistą, Robert szybko wróci 306 głosów (56.88%)
Byłem pesymistą, teraz jestem optymistą 12 głosów (2.23%)
Byłem optymistą, ale teraz nie wierzę w powrót 177 głosów (32.9%)
Od początku nie wierzę, że Kubica ma szanse na powrót 43 głosy (7.99%)

Dziękuję za udział w tej ankiecie, zapraszam do kolejnej.

Na koniec chciałbym Was serdecznie zaprosić do nowego działu na blogu (który technicznie jest sam w sobie blogiem). Nosi on nazwę MC Formula i znajdziecie tam krótkie, ale treściwe informacje związane z Formułą 1. Poza tym będzie tam również możliwość typowania wyników wyścigów F1, które będą ponadto relacjonowane na żywo. Oprócz tego znajdziecie tam dział "Wasza F1", który sami możecie tworzyć. Odnośnik do bloga można znaleźć w kartach tego bloga, mieści się on pod adresem: www.mcformula.blogspot.com , a więcej o nim dowiecie się po przeczytaniu tego tekstu: http://mcformula.blogspot.com/2012/01/mc-formula-nowy-blog-o-f1.html

Zapraszam!

Nowy numer miesięcznika F1 Racing już w salonach prasowych!

Więcej informacji o całej Formule 1 znajdziesz na www.f1ultra.pl

Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku! Dołącz do osób go lubiących!

207 komentarzy:

1 – 200 z 207   Nowsze›   Najnowsze»
jarku pisze...

jak rozumieć to: "who knows"?
jeśli termin poinformowania opinii publicznej o stanie i planach roberta byłby odległy, racjonalne ze strony menadżera, byłoby wciśnięcie jakiejś gadki o tym, że musimy czekać, że póki co, nie może dokładnie określić takiej daty lub inny pi-arowy bełkot.

w tym przypadku te "who knows" brzmi troszkę zawadiacko, jakby chciał nas zaintrygować, żebyśmy spodziewali się niespodziewanego.

chyba, że powiedział to, bo tak naprawdę nikt tego nie wie

Anonimowy pisze...

znalazłem taki ciekawy wpis:

cho-bot
2012/01/07 17:22:08Hołek cacy, Justyna cacy, więc czy pogłoska, że Robert rzekomo byczy się w luksusowym spa w Montecatini może też zwiastować pozytywny trend? :)

źródło:
http://gazetasportowa.blox.pl/2011/12/Robert-nie-lam-sie-Juz-nigdy-wiecej.html

Radziu pisze...

Il locale di Montecatini Terme (classificato come uno dei più belli d'Italia per lo spettacolare allestimento) è anche crocevia di tanti personaggi dello spettacolo e dello sport: la notte di Natale sono stati infatti avvistati al Lido' l'attore e regista MASSIMO CECCHERINI, DOMENICO COSTANZO autore dell'ultimo film di Leonardo Pieraccioni "Finalmente la felicità", l'attore ROBERTO FARNESI, VERONICA CIARDI esuberante ex concorrente del Grande Fratello e il campione di F1 ROBERT KUBICA reduce da un grave incidente.

Mateusz Cieślicki pisze...

Radziu informowałem już o tym 2 wpisy temu.

Radziu pisze...

sorki

Anonimowy pisze...

Jeśli Morelli pozwala sobie na komentarze typu: Who Knows, tzn że jest dobrze i wszystko ustalone, ale jeszcze nie czas na powiadamianie o tym publiczności.

Nawet nie starał się czarować, ściemniać, produkować.

Tomy

Robert pisze...

Widocznie Morelli nie czuje potrzeby jakiegoś czarowania i mydlenia nam oczu. Jeżeli nie ma takiej potrzeby to można się domyśleć, że jest ok. Właściwie, to plotki o jakimś niepowodzeniu w rehabilitacji stworzyliśmy sami z nie do końca jasnych opinii Cecarelliego, który tak na prawdę nie powiedział, że jest źle. Bardziej ta cisza i brak jakichkolwiek sygnałów z obozu Kubicy wprowadza nas w czarne nastroje. Ponoć pytanie brzmi nie "czy", ale "kiedy" Kubica wróci do F1. W dodatku wtedy wiedzieliśmy o zerwaniu kontraktu z Lotusem, więc tym bardziej nie ma co panikować :)

Seba_kalisz pisze...

Witam,

ponoć mowa jest srebrem a milczenie złotem, ale mógłby Robciu wykonać wyjątek od reguły i choć rąbka tajemnicy Nam uchylić. Bo dla wielu z Nas jego słowa byłyby warte platyny. A i wiele spekulacji zostałoby rozwianych.

No, ale nic poczekaliśmy 11 m-cy poczekamy jeszcze kilka. A co ma być to będzie choćbyśmy nie wiem jak pomiędzy sobą się posprzeczali.

Pozdr.

Kubala pisze...

Dopóki Robert nie przejedzie się bolidem F1 "starym" nie więcej niż 3 lata to wtedy Morelli może cokolwiek powiedzieć o wynikach. Głupio byłoby teraz mówić: "hej jest już rewelacja", jak okaże się, że nie jest taki szybki jak kiedyś. Ja obstawiam wydanie konkretnego info nie wcześniej jak w połowie lutego. Tak, tak, męczy mnie już ta sytuacja...w sumie to nie tylko mnie...;)

Bartez pisze...

Z braku oficjalnych informacji roztrząsamy już nawet takie wieści, że Robert wysłał smsa do kolegi :)

Mam nadzieję, że wkrótce poznamy prawdę bo sezon zbliża się wielkimi krokami i jakieś wyjaśnienia dla kibiców co do planów na przyszłość powinny w najbliższych dniach/tygodniach zostać światu przedstawione.

Anonimowy pisze...

psychofani a co powiecie na kubice w mercedesie w 2013 za szumiego??

jarku pisze...

załóżmy że:
a) Robert jest zdrowy, ale nie ma jeszcze propozycji kontraktów na 2013 r. - po co morelli miałby o tym mówić? taka info zaszkodziłaby tylko Robertowi.
b) Robert jest zdrowy i ma już kontrakt na 2013 r. (nie ważne w jakiej roli) - po co morelli miałby o tym mówić? mają co chcą i mogą spokojnie działac,
c) Robert nie jest zdrowy i nie ma angażu na 2013 - po co o tym teraz mówić? sytuacja zdrowotna może się poprawić i angaż się znajdzie, nie ma co psuć sobie wizerunku,
d) Robert nie jest zdrowy, ale ma angaż na 2013 - po co o tym informować, skoro nie jest jeszcze w pełni sił?

ogólnie, ciężko uzasadnić podawanie w chili obecnej do wiadomości takiej informacji.
chyba, że w rolę wchodzi rok 2012...

jarku pisze...

jeszcze coś: info od Roberta dostaniemy wtedy, kiedy będzie do tego najlepszy moment, określony przez zespół w którym będzie jeździł :)

zagiel_1987 pisze...

Ja z kolei myślę, że nawet jeśli wszystko byłoby już w miarę ok, to i tak nic nie dowiemy się do rozpoczęcia sezonu (lub przynajmniej przedsezonowych testów), bo w końcu Robert zadeklarował się LRGP, że na rozpoczęcie sezonu nie zdąży. Bo gdyby podjął jakieś kroki przed tym terminem, postawiłoby go to w bardzo niekorzystnym świetle mając w pamięci jego deklarację. Co innego, gdyby pokazał się światu np. po pierwszym GP - wtedy termin nie wyrobienia się na rozpoczęcie sezonu zadeklarowany swojemu byłemu pracodawcy, byłby zachowany. Ale to tylko moje spekulacje. W całej tej sytuacji należy pamiętać, jakie obrażenia odniósł Robert i jak długo może po tym wszystkim trwać powrót do zdrowia.

Bart pisze...

@Zagiel_1987 Robert powiedział, że "nie wie czy zdązy" a nie że na pewno nie zdąży, zatem cały Twój wywód jest zbyteczny...

jarku pisze...

Zagiel_1987 Bart
termin będzie ustalony przez przyszłego pracodawcę. Przyszły zespół też musi obrać odpowiednią kampanię promocyjną, podjąć odpowiednie nakłady, aby taka informacja została wyjawiona w najlepszym czasie i miejscu

Anonimowy pisze...

@Jarku - obstawiam B

Morelli nie powie bo:

1) Robert dopiero co pożegnał się z LRGP i nie może nagle wyjść i powiedzieć - Hey, jestem zdrowy ( a mówiłem że: Nie wiem czy dam radę)

2) Zakładając że Robert będzie w Ferrari - Jest tam Massa który dopiero co zaczyna sezon i ma być zmotywowany do jazdy a nie myśleć o zmienniku (nawet w charakterze kierowcy testowego). Poza tym to Ferrari powinno zrobić prezentację przed sezonem.

3) Robert jeszcze nie przeszedł testów aby móc spokojnie stwierdzić że wszystko jest OK

4) Morelli już wystarczająco namieszał po sierpniu. Od tego momentu dostawaliśmy sprzeczne informacje, informacje które różniły się od tych dotychczasowych, a te były zbieżne (to co mówił Morelli, M. Sokół czy też później Rosello - Robert miał wrócić jesienią, przyjechać do PL, był bez bandaży, jechał samochodem). Obstawiam że we wrześniu pojawił się nowy team, i Robert mógł już wiedzieć że wyjdzie z tego. Po tym okresie dostawaliśmy sprzeczne info, masło maślane itp itd. Morelli już nie chce nic ściemniać i mieszać dlatego milczy do momentu podania konkretu.


Tomy

Anonimowy pisze...

@Krzykacz z 12.29 - osobą publiczną to jest prezydent, a co wiesz o nim i jego stanie zdrowia? Ile zainwestowałaś w Kubicę, że masz takie oczekiwania? Żenada i dziecinada piszesz? A jak nazwać Twoje wystąpienie?

GA

zagiel_1987 pisze...

@Bart, po części przyznam Ci rację, niemniej jednak, gdyby Robert stanął na starcie pierwszego GP, czy też wziął udział w testach w innym zespole, wywołałoby falę spekulacji szczególnie ze strony LRGP, że Robert wcześniej mógł blefować odnośnie tego, że nie wie czy zdąży, co również miałoby wpływ na jego pozytywną opinię w światku F1 oraz wśród jakiejś części kibiców. Na pewno każdy z nas, chciałby aby Robert zdążył, jednak nie możemy zapominać, że to do niego należy decyzja czy i kiedy (jak również i do jego nowego pracodawcy). Ale Robert jak wiadomo jest świetnym pokerzystą i na pewno rozegra tą partię w taki sposób, aby zgarnąć całą pulę.

Anonimowy pisze...

Słuchajcie to jest świat wielkich pieniędzy tu może po prostu chodzić również o jakieś roszczenia ze strony LRGP gdyby okazało się, że są przesłanki ku temu żeby sądzić że Kubica był w lepszej formie niż było to światu przekazywane. Zakładając oczywiście że kwestie zdrowotne nie są źródłem obecnego milczenia, bo tak naprawdę to właśnie zdrowie a właściwie ciągły jego brak wyjaśnia całe to milczenie i oczekiwanie na Matkę Naturę.

GA

Anonimowy pisze...

"Who knows..."
Kiedy? W jakiej sytuacji? Przy takich okolicznościach, na taką formę odpowiedzi może pozwolić sobie menager reprezentujący jednego z ważnych kierowców F1?
Czy to może być stosowne przygotowanie do „końca kariery”? Czy też może przygotowanie do ostatecznej konferencji o zakończeniu kariery z powodów zdrowotnych?
A może pokazuje to pewność siebie? Pewność sytuacji? Pewność prowadzonej „gry” i zbliżający się ważny moment?

Kolejny istotny aspekt: komu tak odpowiedział DM? Kim dla menagera Daniele Morellego jest dziennikarz Adam Małecki?
Jest dla niego formą TROLLA!!! Jak ci na blogu. I to bardzo przeszkadzającego w ważnym momencie „gry” - opublikował optymistyczny wywiad z lekarzem Igorem Rossello.
"Who knows..." – to stosowna forma rewanżu na „trollu”, po poprzednim stwierdzeniu: „to niech zostanie jak jest i nie mam nic więcej do dodania”.
AM nie będzie pierwszym, który otrzyma oficjalną informację „co dalej”.
AM zamiast „wczuć potrzebę milczenia” szumiał jak troll na przełomie października/listopada.
Wcale nie wykazał się, że „wykonał świetną dziennikarską pracę” [cytat MC]

Wszystkim sceptykom sugeruję, wrócić do chronologii zaistniałych zdarzeń, faktów i ponownie się zastanowić :-)
A ja się przygotowuję na prezentację samochodu Ferrari.
I wolę się ewentualnie rozczarować, a nie „paść trupem”, jak niektórym defetystom grozi… :-)
incognito

Anonimowy pisze...

@ incognito

A gdzie będzie jeździł Alonso?

qzim pisze...

ja także czekam na prezentacje Ferrari...zgodni z moim snem jaki opisałem jakiś czas temu wierzę (wbrew logice), że Robert tam się pojawi :)

raione2000 pisze...

byłaby prawdziwa BOMBA, ale lepiej zejść na ziemie, powinno być dobrze.

jerzyna pisze...

Cóż widzę ze nie jestem jedynym entuzjastą tego teamu uważam ze Fernando to jedyny kierowca w obecnej stawce który może Vettelewi zrobić kuku jeśli tylko mu na to pozwoli bolid, oczywiście jest jeszcze bardzo konsekwentny Button ale jakoś nie trawie zbyt dobrze McLarena wiec będę bardzo kibicował ferrari jak co roku, prócz tego oczywiście RK


szybkiego powrotu na tor Robo

Anonimowy pisze...

Mnie się np Mclaren podoba "optycznie" Co do Ferrari nigdy nie jestem w stanie zrozumieć dlaczego czemu chyba jako jedyni stosują ten patent na nogi kierowcy:) Może ktoś mądry wyjaśni?

Robert pisze...

Może kiedyś doczekamy się czasów, gdzie nikt nie będzie anonimowy w internecie.

Anonimowy pisze...

ROBERT /WILIAMS 2012

jerzyna pisze...

jaki patent na nogi nie bardzo rozumie???

qzim pisze...

Ferrari (mimo obecnego kryzysu) jest czymś więcej niż zespołem. To w pewnym sensie żyjąca legenda i marka i zdziwiłbym się że ich stać (marketingowo i wizerunkowo) na wspieranie do bólu Felipe. Myślę, że gdyby nie dogadanie się z RK od sezonu 2012 to Ferrari już by miało Buttona w zespole. A Felipe myślę, że znajdzie ciepłą posadkę w Ferrari jako, że kiedyś się deklarował, że nigdy by już nie chciał opuścić Ferrari.

Ten kryzysowy wrzesień, kiedy nagle doszło do gwałtownego spowolnienia rekonwalescencji RK był miesiącem dogadania się z Ferrari kiedy trzeba było po prostu dać jasno znać, że do końca 2011 już nic się nie wydarzy.

Mam rację? ;)

Anonimowy pisze...

Nie.

qzim pisze...

albo cały manewr będzie kopią tego co się stało z Alonso, który wiedząc, że trafi do Ferrari wpadł do Renault na przeczekanie. Robert wpada do Williamsa, który dostaje za to siano z Ferrari...chyba już przesadzam.

Anonimowy pisze...

Zwróć uwagę na onboard'y nogi kierowców ferrari są w takiej otulinie, aby nimi nie miotało jak sztananem na zakrętach. Reszta tego nie ma i na onboardzie RK suzuka 2010 pięknie widać co się na słynnych zakrętech 3-7 z jego nogami działo.

Anonimowy pisze...

qzim to bardziej prawdopodobne imho

JAG83Ru pisze...

Witam,

moim zdaniem Roberta nie zobaczymy na żadnej prezentacji nowych bolidów.

Uważam jednak, że na pierwsze Grand Prix jakieś wieści powinny już być, że będziemy wiedzieć co i z czym (mam nadzieję:)).

pozdrawiam

JG

qzim pisze...

właśnie przeczytałem, że jednak senna idzie do Williamsa więc nic z tego...

DARKSTAR pisze...

Cos sie tak zanosi, ze bedziemy tylko wspominac starty Kubicy w F1.

Mam przy tym wielka nadzieje, ze bardzo sie myle.

Anonimowy pisze...

@JAG83Ru

Taki scenariusz jest także b. prawdopodobny, ale nie będzie nic wykluczał.

Tomy

Anonimowy pisze...

gdzie przeczytałeś

qzim pisze...

twitter

jerzyna pisze...

parę dni temu czytałem na v10 dementi Senny na temat Williamsa

qzim pisze...

info na twitterze sprzedał sponsor senny

jerzyna pisze...

ok
Panowie co to za gadka o wolnych fotelach to i tak bez różnicy jeśli Robert w połowie sezonu zakomunikuje ze wraca do ścigania (poparte dowodami tj.testami w niższych seriach)każdy zespól środka stawki weźmie go do siebie bez patrzenia na kontrakty choćby po to by zobaczyć na co stać ich bolid i ewentualnie jak go można rozwinąć wiec bez paniki oby tylko robcio nam wyzdrowiał a będzie wszystko dobrze o fotel dla niego w ogóle się nie martwię.


szybkiego powrotu na tor Robo

JJ pisze...

ciekawe czy jeszcze pojawi się tutaj Kopecky FAN :) - i czy to jest naprawdę ten FAN!

jerzyna pisze...

taaaa tez jestem ciekaw to daje do myślenia ale wydaje mi się zbyt piękne i zbyt oczywiste dla fanów Roberta.


szybkiego powrotu na tor Robo

Anonimowy pisze...

w powrot roberta do f1 nie wierze ,ale w rajdach go napewno zobaczymy:]
ari

Anonimowy pisze...

chyba cie gosciu pogieło jak ktos zatrudni kubice w połowie sezonu i po sezonie ucieknie gdzie indziej i co to da zespołowi? nic zespoły ze środka strawki mają płącących kierowców i niezmieniali by skłądu nawet hrt lotus virgin niewzieli by kubice bo to im nic nieda

Anonimowy pisze...

anonimowy @16:28, zanim klikniesz >wyślij<, to POMYŚL:
ewentualny powrót RK będzie sporym/znacznym wydarzeniem medialnym i kto na tym może skorzystać?

jerzyna pisze...

po pierwsze da im PR (że pierwszy team po powrocie) po drogie jeśli zespól bije się o lepsza kasę na koniec sezonu a brakuje im paru oczek do przeciwnika czemu nie? a poza tym pokazuje możliwości poprawy bolidu obecnego i na przyszły sezon.

Piotrek pisze...

Ja to widzę tak. Robert i Morelli patrząc na ten cały cyrk po każdej przekazanej wiadomości znalaźli najlepsze rozwiązanie problemu. Mają teraz spokój, po tej wypowiedzi każdy wie, że "gdy przyjdzie czas" wszystkiego się dowiemy.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

nic nieda jarzyna zanim by doszed do sprawnosci poznał nowy bolid itp mineło by pół roku i nic by to nikomu niedało

Piotrek pisze...

Dałoby, dałoby. Zainteresowanie byłoby wielkie. A kilka punktów Robert napewno by zdobył.

Szybkiego powrotu na tor Robert

jerzyna pisze...

z tego co wiem do sprawności dochodzi teraz poza tym moja tezę stawiam w wypadku gdy Robert jest gotowy do startów,a z moich obserwacji Robert bardzo szybko chwyta nowinki i można go tu zacytować: "To, co innym zajmuje trzy dni, ja opanowuję w trzy godziny."



szybkiego powrotu na tor Robo

Piotrek pisze...

Właśnie, czy ktoś może wie kiedy Robert powiedział te słowa. Od czasu, gdy oglądnąłem filmik Robert Kubica The Human The Hero, zastanawiam się nad tym, ale nic nie znajduję.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

A ja tam jestem optymistą. Morelli powiedział, że jest szansa , że Robert zdąży z rehabilitacją na ostatni wyścig w grudniu i wierzę że tak się stanie ;)

jerzyna pisze...

anonimowy z tak wyostrzonym do granic żartem to na Onet się nadajesz. pewnie wszyscy się tam z tego uśmieją do łez wiec leć póki żart aktualny.

szybkiego powrotu na tor Robo

Anonimowy pisze...

Czy RK zagląda na powrotroberta.blogspot.com? Ja sądzę, że zagląda.
Jemu jest bliżej do zwykłego kibica, niż śmietanki światowej i celebrytów. To, że jest internautą jest nie podważalne. Nie jest częstym gościem mediów, dziennikarzy i nie jest częstym gościem imprez z kibicami.
Ale mimo tego, nie przypominam sobie o popełnieniu przez RK jakiejś gafy związanej z niewiedzą, brakiem rozeznania i brakiem umiejętności rozpoznania nastrojów u kibiców po kolejnych występach.
To stwierdzenie, ewentualnie niech krytykują wnikliwi i pamiętający wszelkie zdarzenia, obserwatorzy kariery RK śledzący F1 na wielu poziomach przekazów. RK wręcz zdecydowanie zawsze pokazuje, że bardzo dobrze orientuje się w szeroko pojmowanym sporcie motorowym i nastrojach. Taką wiedzę nie czerpie się jedynie z testów, treningów i wyścigów oraz spotkań przy pokerze :-) Źródeł informacji i wiedzy ma więcej, a internet jest pewnie dominującym. Nie radio, nie tv, nie gazety i nie czasopisma. Oczywiście internet nie tylko i chyba nie zasadniczo w j.polskim. Ale to nie jest istotne. W j.polskim wybór sensownych witryn nie jest taki spory. A w obecnej sytuacji (od końca lata) powrotroberta.blospot.com mieści się w pierwszej czwórce opiniotwórczych stron w j.polskim. Wnioski? Wnioski niech wyciągną ci co złorzeczą, obrażają się, żądają, posądzają, szydzą, są złośliwi, marudni, próbują szantażować, są niezadowoleni i mają pretensję do „polskiego dobra narodowego” i jego otoczenia.
incognito

Anonimowy pisze...

Szczerze mówiąc przydałby się taki baner nad okienkiem gdzie wpisuje się komentarz w stylu "UWAGA ROBERT MOŻE TO PRZECZYTAĆ" :) Ciekawe o ile mniej byłoby złośliwych wpisów?

Serek pisze...

Roberto na pewno ciężko pracuje nad odzyskaniem formy. Śledzi motosport i śmiga na konsoli aż miło. Ciekawe czy próbował jazdy w symulatorach.

Anonimowy pisze...

Mam nadzieje, ze da Wam to do myślenia:

Komentarze świadczą tylko o Was, o nikim innym.
Naprawdę lubicie się poniżać ? chyba że tak...

"powiedz słowo, a powiem Ci kim jesteś"

meduza pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
meduza pisze...

Anonimowy, nie przesadzaj.
Nikt nikogo tu nie wyzywa. Ze padnie czasem pare ostrych slow, oskarzen to nie powod zeby robic z igly widly.
Nawet politycy, nasi reprezentatci caly czas sie oskarzaja, pomawiaja itd, a my kim jestesmy? Tylko normalnymi szarakami...Wiec wroc do tematu, a nie ucz wszystkich na okolo co i jak maja mowic.

Anonimowy pisze...

@ meduza

To teraz dałeś do pieca, że "nawet" politycy.To oni przecież przede wszystkim się oskarżają i kłócą. Do tej pory myślałem, że jesteś zwyczajnie sceptykiem, a teraz widzę, że jesteś po prostu oderwany od rzeczywistości.

meduza pisze...

Przepraszam, ale nie mieszkam w Pl od 7 lat. Skoro nie politycy, to kto w Pl sie nie kloci? Mozesz mi pomoc odpowiedziec na to pytanie, bym nastepnym razem sie nie pomylil?

Adi pisze...

Nie wiem czy to ma zwiazek,ale znalazlem pania Edyte Witas-Kubica na Facebook-u i jej ostatnia aktualizacje z 17 grudnia 2011 wiec poszukalem komentarzy na blogu z data 17 grudnia.Reszte pozostawiam kazdemu indywidualnie.Ja osobiscie nie mam watpliwosci ze ten blog jest czytany przez nich.Pozdr.

Anonimowy pisze...

Jak wszędzie na świecie. Ludzie są zbyt różni i o zbyt różnych temperamentach, żeby na dłuższą metę w jakiejś dziedzinie panował spokój.

Anonimowy pisze...

meduza wróć do tematu, to jest blog powrotroberta.blogspod.com , a nie nawracaniejamochlona.blogspod.com

Anonimowy pisze...

skoro Robert to czyta,KKKKKKKKKKOOOOOOOOCCCCCCCCCCHHHHHHHHHAAAAAAAAMMMMMMMM CIĘ BYKU STARY!

Mateusz Cieślicki pisze...

Słuchajcie naprawdę nie sądzę aby ktokolwiek z włoskiego otoczenia Roberta tu zaglądał więc spokojnie.

Adam Majewski pisze...

Witam,

Postanowiłem uzupełnić moje konto o imię i Nazwisko. Wystepowałem pod nickiem "Lacoste" Podałem imię aby wreszcie przekonać anonimów do zakładania kont (jeśli ktoś ma konto na gmail to już to konto ma).
Z uwagi na wielkie zamieszanie związane z rewelacjami na temat Roberta proponuje powołanie grupy która będzie te sensacyjne informacje zbierała a także wspólnie docierała do nich. Zachęcam także Pana Mateusza administratora. Ja mogę zając się tłumaczeniem z jezyka angielskiego. Piszcie na mail: adamajewski@gmail.com

Pozdrawiam

Adam Majewski

Anonimowy pisze...

Wiesz coś więcej niż my w tej kwestii Mateusz, czy zgadujesz podobnie jak i my?

Mateusz Cieślicki pisze...

Wiem kto zagląda z Polski tylko.

Anonimowy pisze...

To ja dalej będę zgadywał :) że trafił tutaj. Czy jest nadal? Wątpię.

Anonimowy pisze...

Adam Majewski nie przesadzaj...

10 stycznia 2012 19:57

Narobiłeś/aś problemu Kubicy bo jak Edyta to przeczyta to Roberto ścierą po głowie dostanie :DD

Żart oczywiście

Adi pisze...

A z innych krajow panie Mateuszu?

Mateusz Cieślicki pisze...

Źle się zrozumieliśmy. Ale nieważne.

Piotrek pisze...

Też myślę, że raczej nikt od Roberta tu nie zagląda. Jednak nigdy nic nie wiadomo. Blog jest naprawdę świetny, na bardzo dobrym poziomie, więc może jednak?

Szybkiego powrotu na tor Robert

JJ pisze...

A ja mam odmienne zdanie, jestem przekonany, że Robert wie o tym blogu, tak samo jak o konkurencyjnym :P. Nie wierzę w to, że nikt z jego rodziny nie wchodzi do internetu i nie wie co tutaj ludzie wypisują. Robert osobiście wcale nie musi tutaj wchodzić, wystarczy, że ktoś mu przekaże najświeższe smaczki.
Jednak jeśli by czytał osobiście, marzy mi się, żeby napisał chociaż e-maila do MC z pozdrowieniami i że o nas nie zapomniał. Jeśli nie wchodzi i nie wie o naszym istnieniu, to nawet może i lepiej :). Mniej nerwów i stresu ma! W pozytywnym tego słowa znaczeniu.

Anonimowy pisze...

Jestem ciekaw co u Sokoła i Gutowskiego, widać że coś jest szyte grubymi nićmi. Od świąt zero informacji od panów.

Adi pisze...

Jestem tu codziennie od poczatku jak juz wspominalem,chociaz nie pisze czesto.Od paru miesiecy zauwazylem komentarze,ktore w jakis sposob roznily sie od pozostalych(oprocz meduzy!)tak mogla pisac osoba blisko zwiazana z Robertem.Dodam jeszcze ze pani Edyta zalozyla konto na Facebooku pod koniec kwietnia.Powtarzam to tylko moje przypuszczenia.Piotrek pozdrow wszystkich Skawinie.

Anonimowy pisze...

Mateusz proszę Cię nie idź w kierunku tajemniczości na wzór...ekhmmm... Zawsze byłeś z nami i to Cię wyróżniało moim zdaniem. Jeżeli pójdziesz w kierunku...ekhmmm...to znikniesz w tłumie moim zdaniem.

Ja zrozumiałem z tego co napisałeś, że wiesz kto zagląda na bloga z Polski z szeroko pojętego otoczenia Kubicy. Proponuję żebyś napisał wprost co miałeś na myśli, ale rób jak uważasz... Wydaje mi się tylko, że coraz bardziej dystansujesz się od nas i tego bloga. Z pewnym smutkiem to przyjmuję.

Piotrek pisze...

Nie ma sprawy. Widzę, że kilka osób ze Skawiny tutaj bywa. To miło. Pozdrawiam, Adi.

Szybkiego powrotu na tor Robert

jarku pisze...

a po co Robert miałby tu wchodzić? żeby dowiedzieć się, kiedy wróci na tor? przecież Morelli odpowiedział mu "Who knows..."
a tak serio - przegladanie opinii internautów na temat działań Kub/Mor mogłoby być dla niego frustrujące i deprymujące o.
z drugiej strony, Kub jest pewny siebie i pozytywnie (jesli mozna tak to okreslić) arogancki i opinie internautów go nie interesują.

jarku pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Anonimowy pisze...

weźcie idźcie z tym kontem na FB to jakaś podróba.Miałem ją w znajomych (jak zacząłem coś podejrzewać i zaptałem czy to prawdziwe konto to wyleciałem ze znajomych)
ona tam wklejała zdjęcia np. grzybów wraz ze wpisem że robi obiad czy coś w tym stylu. albo że właśnie jest Alonso i je ciasto które upiekła heh.

Jeśli się mylę a Pani Edyta to czyta to przepraszam, ale w dzisiejszym świecie trudno w to uwierzyć.

Robert wracaj bo smutno. Czekam :) wytrwałości i zdrowia oraz sukcesów życzę ;)

Piotrek pisze...

@20:46 - Mateusz pisał, że teraz się przeprowadza czy coś i nie ma tak dużo czasu, żeby tu bywać. A chodziło mu chyba o to, że wie tylko kto z terenu Polski tutaj wchodzi. Ja tak to zrozumiałem.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Adi, JJ, mam podobne zdanie. I też wpadam tutaj niemal od początku. Nawet zarejstrowałem nicka, ale stwierdziłem, że pisząc jako anonimowy nikt się nie będzie mnie czepiał :) a że dobrze zrobiłem pokazał ostatnio przykład żagla i mike, za których podawał się ktoś na onecie.

Mateusz Cieślicki pisze...

Anonimowy 20:46 - Piotrek ma rację. Coraz mniej u mnie czasu, ale staram się. Poza tym dyskusje są bardzo wciągające :)

KorK pisze...

Dlaczego nie mogę wyszukać nic w google tak jak bym był we Włoszech? Zmieniłem ustawienia na mój język (ang,ita,pol) i lokalizacja Włochy i nic.Wszystkie strony po polsku tak jak w google.pl :(

KorK pisze...

Dobra już mam :P

Anonimowy pisze...

Oki Mateusz...ale wątpliwości do końca nie rozwiałeś. Nie drąże już i pozdrawiam. I Ciebie Piotrek też :)

ps. KorK google.it spróboj :)

jarku pisze...

www.yahoo.it

Anonimowy pisze...

pisała też (chyba w październiku), że się żeni z RObertem...........(na pewno by to przekazała ! -ironia)

KorK pisze...

Powiem tak sam kubica w wyszukiwarce niestety nie starczy ale "kubica zdrowie" lub "kubica health" już tak więc moim zdaniem natrafianie na bloga jest spore,choć adres mógł podsunąć mu pewien znajomy "oko" :P

KorK pisze...

Blog w wersji angielskiej ma 173.416 wizyt więc w googlach im coś wyszukuje :P

TOMek pisze...

Mateusz sorry za zaśmiecanie ale wczoraj pisałeś o osobach wchodzących z Włoch itp. mógłbyś mi powiedzieć skąd taka opcja namiaru i gdzie w bloggerze czy masz jakąś wtyczkę?

Anonimowy pisze...

KUB jest nadal kierowcą LR GP! Takie info nadal jest na ich oficjalnej stronie internetowej. Z resztą PET i SEN również. Strona nadal funkcjonuje ( są nowe wpisy )!

Mateusz Cieślicki pisze...

TOMek Google Analytics

Piotrek pisze...

Zespół Lotus Renault GP startował w sezonie 2011. W 2012 jest Lotus GP, więc to chyba jeszcze stara strona śmiga.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Śmieszą mnie dywagacje na temat tego czy robert wchodzi na bloga czy też nie w tej sytuacji to chyba mało ważne. Nie po to ten blog powstał żeby kibice roztrzasali ten temat. Dziwne to jakieś?! Co do roberta to myślę że jeśli nie chciał miec swojej strony internetowej to i za przeproszeniem ma wiele innych w dupie. Kto wie może i nawet tą. Myślę że nie ten cel przyświecał autorowi tego bloga. Jest jedno pytanie które powraca jak bumerang przez cały czas. Czy robert wroci?! Miejmy nadzieje że tak. Pozdro

KorK pisze...

Nikomu się nie chciało tego zmienić ,tak?!

KorK pisze...

Jak nie ma informacji to wiadomo,że nie będziemy rozmawiać o tym co było wiadomo od miesięcy,więc chwila pogawędki nie zaszkodzi.

Piotrek pisze...

Poprostu nowa strona jeszcze nie ruszyła. W zeszłym sezonie uruchomili ją przed startem testów, teraz też tak może być.

Szybkiego powrotu na tor Robert

jarku pisze...

Poza tym na tej stronie nie ma wśród kierowców kimmiego, a on juz za 2 tyg bedzie śmigał lotusem

Anonimowy pisze...

Piotrek poprawiasz innych a sam nie do końca potrafisz poprawnie pisać.

Piotrek pisze...

@21:20 - o co Ci chodzi?

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Z czytaniem ze zrozumieniem też nienajlepiej.

TOMek pisze...

Myślę że strona lrgp jest nietknięta ze względu chociażby że nie ma takiej potrzeby na dzień dzisiejszy , lub przyglądają się ciągle na rozwój sprawy Roberta lub dobrze wiedzą co będzie za 2 tygodnie a my tego niewiemy.

Piotrek pisze...

Fajnie, daj przykłady. Nikt nie jest nieomylny. Jeśli masz coś na mnie to pisz. Chętnie się poprawię.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Też uważam, że lepsza taka paplanina niż paplanina o choinkach, mruganiu okiem, czy innych znaczących spojrzeniach ze sprzecznymi informacjami w tle.

Anonimowy pisze...

Czyżby James Allen też się mylił i nadal używał starą nazwę zespołu czyli LRGP ?
http://www.jamesallenonf1.com/2012/01/has-lotus-renault-found-this-years-must-have-gizmo/

kubica pisze...

Chodzi mu o to, że napisałes "po prostu" łącznie

Mateusz Cieślicki pisze...

Słuchajcie taki ciekawy fragment z jednego z tekstu: "Raikkonen powiedział niedawno, że to właśnie siła mięśni szyi będzie największą przeszkodą w jego powrocie do F1 po dwóch latach startów w rajdach. Jego fizjoterapeuta wyjawił, że Fin używał symulatora pozycji kierowcy F1 dostarczonego przez Technogym.

"Kimi siedzi wtedy w takiej samej pozycji jak kierowca wyścigowy i dzięki temu trenowane są najważniejsze partie mięśni. Jedynie mięśnie szyi nie pracują tak samo, gdyż nie ma odwzorowanych prawdziwych przeciążeń."

Ciekawe czy Robert ma taki sam sprzęt.

Anonimowy pisze...

Robert stosował (przynajmniej końcem 2005 r.) obroty głową w kasku z przyczepionym do niego ciężarkiem.

Mateusz Cieślicki pisze...

Gokartami też jeździł z obciążnikami na kasku.

BogusSal pisze...

Mój pierwszy post tutaj, ale do rzeczy. Mateusz nie zrozum mnie źle blog jest ok, jednak nigdy nie wszedłbym tutaj ze względu na Twoje artykuły (zazwyczaj informacje tutaj zawarte są kopią zlepkiem wiadomości z innych portali, a i sokolimokiem jest znacznie głębszym zródłem wiedzy o f1 - jednak nie o Robercie), prawda jest taka, że siłą są tu posty kibiców dzieki którym z przyjemnościa co wieczór włączam tę stronę. Przez sytuację z Robertem jego prawdziwy kibic potrafi z tygodnia na tydzien popaść w skrajność, tak jest i ze mną, dlatego szukam każdego skrawka informacji co by odrobine otuchy w serce wlać. Chcę podziekować Zaglowi za jego ciekawe info, zachęcam także Mikea do dzialenia sie z nami newsami. światna robota chłopaki!

qzim pisze...

fak...niech chociaż jakąś datę podadzą...chociaż ogólnie (np. za 2 tygodnie albo 10) kiedy będzie coś podane...te oczekiwanie staje się koszmarne

Anonimowy pisze...

Wczoraj pisałem o tym , że fora może śledzić Edyta Witas. Ale fora może przeglądać i dokonywać wpisów Pan Artur Kubica (ojciec Roberta). On w imieniu Roberta może także sterować dziennikarzmi w Polsce.

TOMek pisze...

A mi ostatnio chodzi taka myśl-
skoro Robert nie chciał słyszeć żeby póki co być piątkowym kierowcą w lrgp ,to byłby skłonny a zgodę bycia testowym w ferrari?
mówili przecież że albo jeździ cały weekend albo dupa.
Wszystko to jest pogmatwane i coraz bardziej tajemnicze.

Anonimowy pisze...

Mówili też, że pojedzie w GP Brazylii, że Lopez się zdziwi itp.
Pożyjemy, zobaczymy.

Piotrek pisze...

Tak. Przepraszam za mój karygodny błąd. Jeśli przez to nie mogłeś zrozumieć mojego posta, Anonimie, to po prostu napisz, a wszystko Ci wyjaśnię.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Robert co się tak śmiejesz ? :D wiem, że tam (po drugiej stronie ekranu) jesteś :D Pozdrawiam serdecznie. Szybkiego i w świetnej formie powrotu na tory ! :-)

Uwielbiam Cie. Jesteś wspaniały. FORZA ROBERTO :-)

Bartez pisze...

Wczoraj pokazali niektórzy jaką mają bujną wyobraźnie ale dzisiaj już niektórym poważnie odbija. Potrzeba jakiejś porcji informacji bo coraz więcej osób popada w obłęd...

Anonimowy pisze...

Bartez, a komu wg Ciebie "wali w sagan"?

Anonimowy pisze...

Bartezowi za to nie staje wyobraźni, żeby mógł sobie wyobrazić, że we Włoszech też jest internet. Niektórym ludziom w Polsce może sięvfaktycznie nie mieścić w głowie, że do Włoch cywilizacja cyfrowa też już dotarła.

Piotrek pisze...

Dotarła i to wcześniej od nas. Ale o niczym to nie świadczy.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Powiem więcej - ostatnio tak zliberalizowali Włosi swoje podejście do internetu, że korzystając z kafejki internetowej już nie trzeba się legitymować dowodem osobistym.

Piotrek pisze...

Tyle, że Robert raczej na 100% nie korzysta z kafejki.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Bartez pisze...

haha :) do jutra. pzdr

miki pisze...

Jestem tu także od początku mimo, że rzadko piszę. Wydaje mi się, że kolega Mateusz od pewnego czasu troszęczkę zmienił swoje nastawienie i zachowanie na blogu. Moje zdanie, czym jest to spowodowane nie wiem może brakiem czasu nie snuje tu żadnych domyslów ani teorii. Logicznie myśląc, Mikołaj, Cezary, Tata Roberta czy też inne osoby blisko związane z Robertem, przynajmniej raz zaglądnęły na tego bloga. Jestem tego prawie pewny, czy piszą to już inna sprawa. :)

Życzę Wam i mnie cierpliwości. :)

miki

Anonimowy pisze...

Coś w tym było niestosownego?

W takim razie jeszcze raz do Piotrka innymi słowy:

Well done Captain Obvious :)

TOMek pisze...

Po pierwsze Bartezowi pewnie staje, po drugie dobranoc i do jutrzejszej rewelacji!

Piotrek pisze...

@miki - myślę, że zaglądnąć tutaj raz mogli. Chociażby z czystej ciekawości. Ale czy coś więcej? Nie wydaje mi się.
@22:14 - przepraszam, ale dalej nie mam pojęcia o co Ci chodzi.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Ogarnijcie sie, ubóstwiacie Kubice jak mohery rydzyka, dajcie chlopakowi spokój. Nie chce nic mówić to nie mówi, a może juz coś powiedział i dalej to samo. Co ma osobiście do każdego maile pisać?!

Anonimowy pisze...

O to, że stwierdzając, że Robert nie korzysta z kafejki dokonałeś przysłowiowego "odkrycia Ameryki". Napisałeś coś całkiem oczywistego. Dodatkowo przedmówca (czyli ja) pisząc o kafejkach w żaden sposób nie sugerował, że Robert może z nich korzystać.

Anonimowy pisze...

22:17
trzemu nie ?????

miki pisze...

Jak widzę, niektóre wpisy dzieciaków, które piszą byle co, byle zaistnieć na chwilę na stronie, to sam mam ochotę tu nie wracać. Z drugiej strony lubię tu zaglądać. :)

Piotrek pisze...

Czasem wolno kojarze. To się nazywa zmęczenie materiału... Mój błąd.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Piotrek pisze...

Mógłby ktoś powiedzieć jak mozna zagłosować w tym konkursie, w którym startuje Mateusz? Na bloga roku.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Spoko :) riposta była bardziej żartobliwa, choć komuś widać się taka nie wydała i ją usunął. Nie ma o czym dyskutować.

Mateusz Cieślicki pisze...

Piotrek, wszystko będzie podane na blogu za tydzień, ale dziękuję Ci :)

Anonimowy pisze...

Jak wygląda sprawa zasypywania skrzynki mailowej p. Marcina Czachorskigo ? Jest jakś odpowiedź zwrotna ?

Mateusz Cieślicki pisze...

Proponuję nie robić takich akcji. Pan Marcin naprawdę niewiele może zrobić.

Sceptyk pisze...

Atmosfera blogow i wypowiedzi staje sie coraz bardziej ciezka (zeby nie powiedziec) pesymistyczna.
Pytam wiec:po co jeszcze do niedawna
mial miejsce na niczym nie oparty
slepy optymizm, po co bylo na serio
traktowac ludzi zaslepionych biznesem
i tylko o pieniadzach myslacych, pytam po co ?
Z tej wyimaginowanej wysokosci (bezgranicznych mozliwosci odbudowy
uszkodzonych tkanek)ciezej bedzie
spadac, na samo dno.

Anonimowy pisze...

Szczerze wątpię, żeby RK lub ktoś z jego otoczenia zaglądał na strony internetowe :)
To jednak ostatnio najbardziej popularna tematyka przewijająca się przez komentarze... I chyba trochę taki temat zastępczy - by nie myśleć o tym, jak długo jeszcze mamy czekać?

Może to i dobrze, bo wydaje mi się, że każdy z nas podświadomie już czuje, że to... ten moment :) Zbliża się chyba ta chwila, która zadecyduje o wszystkim. Albo Robert wraca, albo... koniec marzeń jego i naszych.

Głęboko wierzę (a ostatnie optymistyczne wieści zdają się potwierdzać moje przeświadczenie), że Robert już niedługo się pojawi. Po tak długim czekaniu... będzie to niesamowita wiadomość :)
I co ciekawe, mimo tak długiego czasu oczekiwania, nikt z nas chyba nie jest na to dostatecznie przygotowany i nie może być pewien swojej reakcji :) Przynajmniej ja nie potrafię sobie wyobrazić swojej... ale pewnie dlatego, że tyle to trwa... i zwyczajnie czujemy się już zmęczeni.

Dlatego wszystkim życzę jeszcze odrobinę cierpliwości...
A Mateuszowi, który "trzyma nas przy życiu" już prawie rok... tytułu "Bloga Roku 2011" :)

Pozdrawiam
e

Anonimowy pisze...

A F. Williams dalej "śpi". Na co oni czekają. Dlaczego nie ogłaszają składu na 2012 ? Testy za miesiąc, nie zdążą nawet dopaswać fotela dla kierowcy !

Anonimowy pisze...

Proponuję zająć się wertowaniem stron włoskich o ZAPOWIEDZIANYCH przez Morelliego jako pewne testach w samochodzie serii Renault 2.0 w połowie stycznia. Nie ma możliwości, aby nie było przecieków z tych testów. Otoczenie Roberta będzie oczywiście lojalne, ale ktoś z obsługi toru z całą pewnością da jakiś przeciek. Oczywiście jeśli takowe testy w ogóle się odbędą...
Rafał

robo-tabu pisze...

Może Williams to też pokerzysta, który ujawni karty dopiero w ostatniej chwili? ;)

Nie trzeba ogłaszać składu żeby dopasować fotel, spokojnie... Na pewno plan jakiś już tam mają, tylko faktycznie dziwne, że tak długo zwlekają z podaniem składu.

Ale naprawdę susza informacyjna daje się wszystkim we znaki, to widać.

Anonimowy pisze...

Przeciez Robert nie ma internetu.

Anonimowy pisze...

williams najlepsza opcja.ferrari zaplaci za miejsce roberta w 2012.ZOBACZYCIE.POZDRAWIAM

Anonimowy pisze...

Nie ma nawet co brać pod uwagę opcji z Robertem w Williams'ie. Nie ma sensu być z tym zespołem, tylko jeden sezon, skoro może zawitać do Ferrari. Lepszym rozwiązaniem jest wykorzystać ten rok na zapoznanie się z zespołem, oraz brykać bolidem, jako tester i rezerwa, ewentualnie jeździć w rajdach. Jedno jest pewne, Robert ten rok spędzi czynnie.

Radko

marcinos pisze...

Robert odezwie się i pojawi równo rok po wypadku.Tak uważam.

Anonimowy pisze...

6.02.2012 data odezwania sie Roberta Kubicy

Anonimowy pisze...

pytanie czy jest tak dobrze i sa pewni siebie i dlatego zwlekaja z info(negocjacje)moze Robert juz testował???? czy jest tak żle ze nie wiedzą co robić????

jurek krak pisze...

witam wszystkich.
Robert wierzymy w Ciebie!!!!!!!!!!!czekamy.

qzim pisze...

też tak mi się wydaje, że 6.02. Większość zespołów planuje pokaz 6 lutego w Jerez. Znalazłem info w necie, że akcje Williamsa są notowane nadzwyczaj wysoko bo 20$. W sezonie po fatalnych wynikach oraz utracie sponsorów cena wynosiła 12$ i komentarz jest taki, że inwestorzy czekają na jakiegoś grubego newsa.

Liczę jednak na jakiekolwiek przecieki przed prezentacją bo nie chce mi się wierzyć, że dadzą radę to ukryć do samego końca.

Bartez pisze...

No tak władze Williamsa mogłyby skupić własne akcje na szeroką skalę wiedząc, że mają w rękawie bombe marketingową w postaci Roberta, wtedy akcje pójdą w górę o kilka/kilkanaście procent w ciągu kilku dni i zarobią grubą kasę tylko, że takie działania nie są do końca legalne (chyba)

qzim pisze...

zawsze w handlu aukcjami istnieje taki mechanizm, który zabrania osobom posiadającym poufne informacje (mogące mieć wpływ na kurs aukcji) na kupno i sprzedaż więc williams raczej nie może tego zrobić.

Anonimowy pisze...

Nie wierzę w to że Robert będzie w Williams. Brak logiki, przesłanek...

Tomy

Anonimowy pisze...

Robert Kubica puścił bąka wczoraj popołudniu, ludzie kogo to obchodzi?

Kubica jest skończony, zasrał sobie sam papiery a karierę poświęcił dla własnego ego hobby biorąc udział w wieśniackim rajdzie dla amatorów!

taka jest prawda o "wielkim Kubicy"
To prawda miał możliwości oraz talent - ale wszystko przesrał !
pozdro

Anonimowy pisze...

Też w to nie wierze, tym bardziej że Williams oficjalnie szuka kierowcy z kasą. Zresztą nie sądzę, żeby Kubica pojawił się w tym roku gdziekolwiek w padoku. Przypuszczam, że nawet posada 3 kierowcy nie wchodzi w grę. Jeżeli już ma wrócić to raczej ten rok poświęci na szlifowanie formy.

GA

Anonimowy pisze...

@10.27 - przynajmniej miał co przesrać. Jako 14 latek Kubica osiągnął więcej niż ty osiągniesz w wieku 50 lat. Typowa Polska zawiść....

GA

Seba_kalisz pisze...

@GA....

Trafna uwaga. Jak przesrał to Swoje a nie Nasze. Każdy robi co mu sie podoba, choćby wiązało się to z ryzykiem utraty czegoś ważnego. A jak komuś sie to nie widzi to jego problem.

pozdr.

qzim pisze...

ferrari zapłaci

Anonimowy pisze...

Znowu sie naschodzilo 'kibicow' z Onetu i tym podobnych...

Dajcie na luz, na nic nie macie wplywu! Na to, kiedy Robert udzieli jakichkolwiek informacji o swoim zdrowiu, czy o swojej przyszlosci nie macie wplywu. Jakiekolwiek snucia planow dotyczacych jego powrotu wlozylbym miedzy bajki; nikt niczego nie wie napewno i raczej nie bedzie wiedziec, wiec po co caly ten spam na blogu?

Pozdrawiam serdecznie i zycze milego dnia.

Kopecki

Magelot pisze...

Niebawem mogą się przydać adresy stron internetowych włoskich gazet dotyczących tematu F1:
La Gazzetta dello Sport:
http://www.gazzetta.it/Formula1/
TuttoSport:
http://www.tuttosport.com/formula1/
Corriere dello Sport:
http://www.corrieredellosport.it/formula_1/
La Repubblica:
http://www.repubblica.it/sport/formulauno/index.html

a także:
Corriere della Sera:
http://www.corriere.it/sport/speciali/2011/formula1/
La Stampa:
http://www.lastampa.it/Sport/
Guerin Sportivo:
http://www.guerinsportivo.it
Il Giornale:
http://www.ilgiornale.it/la_s.pic1?SID=15

Anonimowy pisze...

Zawiść tego narodu jest wprost niewiarygodna!!!
Ciekaw jestem co Twoim @10:27 zdaniem przesrał. Wypadek może zdarzyć się każdemu, a to, czy będzie to na rundzie mistrzostw WRC, czy na rajdzie amatorskim to nie ma najmniejszego znaczenia, bo 120 km/h w Polsce i w Kenii będzie dalej taką samą prędkością. Mógłbyś może tak powiedzieć, jakby jechał OS dwudziestoletnią syrenką, ale jechał profesjonalną rajdówką. Ponadto moim zdaniem osiągnął tyle, że mówienie o możliwościach i talencie jest zwyczajnie bezczelne z Twojej strony, bo on osiągnął już tyle, że gdyby tfu tfu tfu musiał teraz zakończyć karierę kierowcy wyścigowego to przez najbliższe 50 lat każdy tor jaki powstanie w kraju zawistnych ludzi, czyli Polsce powinien nosić jego imię. K**** wogóle nie wiem, czemu się z Tobą wdaje w dyskusje znowu nie jestem asertywny:D. PTR

Anonimowy pisze...

dziś Domenicali znowu sie wypowiedział odnośnie Roberta niestety nic nowego MARCA.com

Magelot pisze...

Przeoczyłem to
OmniCorse.it
http://www.omnicorse.it/

Anonimowy pisze...

To był trzeci wypadek rajdowy Gerbera i Kubicy. Bodajże w Messina Taormina skończyli poza drogą (zagrzebali się w krzakach), a w rajdzie Emilia uderzyli bardzo mocno w murek od strony Gerbera. Kilka razy mieli awarie nie kończąc rajdów. taka ciekawostka: pod koniec 2010 roku Cezary Gutowski w rozmowie z Michałem Polem zastrzegał, że Robert jako jedyny wywalczył sobie prawo do rajdów i mówił to CG z wielkim zachwytem i coś wspominał o maestrii Kubicy.
fan

Radziu pisze...

Una vez más, destacó que este año es vital para Massa, del que confía que tenga mejores prestaciones, pero desmintió que Robert Kubica esté en el rádar del equipo para el futuro. "No ha habido nada, porque no está en nuestros planes. Robert es un gran piloto que ha sufrido severas heridas de las que solo sabemos que está trabajando duro para intentar regresar a hacer una vida normal. Así que antes de pensar o discutir algo hay que esperar y ver la recuperación, porque esas heridas suelen tener un largo tiempo de recuperación

Anonimowy pisze...

@ Magelot


,,Niebawem mogą się przydać adresy stron internetowych włoskich gazet dotyczących tematu F1''

Wiesz coś więcej czy tak tylko liki podałeś...:P

Anonimowy pisze...

Na poprzednim wątku po moich postach wiele osób zarzucało mi, że jestem Edytą albo kimś z otoczenia Roberta.

Otóż niestety nie jestem.
Mateusz może sprawdzić skąd piszę, a piszę z mazowieckiego.


Dlaczego tak dociekałam kto wszedł i w jaki sposób w posiadanie adresu?

Ponieważ mam rodzinę w Pietrasanta, oni nie wiedzą gdzie mieszka Robert. Próbowałam na mapach znaleźć jego dom, niestety wtedy nie znalazłam ( a podobno ktoś tu znalazł). Ten ktoś napisał też, że nazwa ulicy była tu podana, ja się pytam: kto podał nazwę ulicy Roberta? Jak można być taką szumowiną żeby operować na JAWNYM forum dokładnym adresem ? Chciałbyś żeby ktoś podał Twój? Może podaj, zrobimy pielgrzymkę pod Twój dom: będziemy patrzeć kiedy wstajesz, jesz, pijesz, bzykasz się ze swoją damą. Pasuje?


Co do domu, dziś również ten dom znalazłam (rzeczywiście taki jak na zdjęciu)ale nie zamierzam tego wykorzystywać w jakikolwiek sposób. Z resztą nie wiadomo też czy Fakt rzeczywiście umieścił zdjęcie domu Roberta 0 śmiem wątpić gdyż znalazł numer telefonu abonenta który rzekomo mieści się pod tym adresem domu Roberta i na pewno nie jest to Kubica. A pewna Pani doktor Beatrice.

Pozdrawiam,

Zdziwiona.

Anonimowy pisze...

Kto 3 kierowcą w ferrari?

Anonimowy pisze...

Nie zarzucał tylko się nieco nabijał. Co do adresu no to lepiej by było jakbyśmy zamkneli ten wątek raz a dobrze, bo znowu znajdzie się ktoś kto będzie chciał się pochwalić że posiada dużo czasu i jeszcze więcej zapału. Zostawmy prywatność Roberta bądź to państwa Kubiców dla nich.
Teraz z innej beczki, czy ktoś wie czy RK produkuje jeszcze gokarty?
PTR

Anonimowy pisze...

http://www.autosport.com/news/report.php/id/96945

Fisiacz pisze...

A ja dziś postanowiłem, że wymyślę pozytywny scenariusz, tak aby wprowadziło to nas w lepszy nastrój :).

1. Robert w spa. Wychodzi na to, że poddaje się treningowi fitness. Rehabikutacja wstepnie zakończona, teraz już tylko forsowny trening fizyczny.

2. Brak Roberta w mediach. Wszyscy go szukają w domu, szwajcarskich klinikach a On przebywa we wspomnianym spa.

3. Wszyscy z otoczenia milczą jak zaklęci a Ceecerali i Ferari stawia zasłonę dymną. Robert jest z kimś dogadany. Ale warunkek jest jeden. Jego powrót musi być mega madialną bombą. Zatemt emat musi być całkowice wiciszony, żeby wszyscy o tym zapomnieli. Potem już tylko eksplozja. Cały świat będzie mówił tylko o tym

4. Gmatwanie Morellego. Gra. Moim zadaniem wydał sie tym "Who knows". W innym przypadku powiedzaiłby na razie nie, zobaczymy kiedy, nie mam nic nowego do powiedzenia itp. Tu przekaz jest jasny. Mam coś do przekazania, ale czekam na właściwy moment.

Co wy na to?

Fisiacz pisze...

Wydaje mi się, że dom w Pietrasanta nie jest właśnością Robeta. Proawdopodobnie wynajmuje tą posiadłość. Robert z tego co wiadomo swój dom ma w Monaco.

Anonimowy pisze...

no to ja jeszcze doleje oliwy do ognia mój znajomy był na wroomie we włoszech i na 75% mozewierdzić żę widział tam robereta rozmawiającego z alonso nie wiem ile można w to wierzyć po prostu taka ciekawostka

young22 pisze...

http://www.f1.v10.pl/Ferrari,Musimy,poczekac,az,Kubica,odzyska,sprawnosc,73831.html

Seweryn F1 pisze...

z tym "who knows" to też mogło być na odczepkę i nie koniecznie musi oznaczać, że jest dobrze! a wręcz przeciwnie, dlatego Danielle nie ma ochoty tworzyć kolejnych, złudnych nadzieji. To tylko moja teoria i niech ona nigdy sie nie sprawdzi! tęsknimy Rob
pozdrawiam

Anonimowy pisze...

no to chyba ferrari możemy skreślić bo ta wypowiedź nie była wymijająca, ale jasno stwierdzająca, że RK i Ferrari nic nie łączy

Anonimowy pisze...

Czytając artykuł z autosport (link z 12:43):

Domenicalli motywuje Massę i jednocześnie ostrzega że to może być jego ostatni sezon. Nie mówi wprost że Robert będzie jeździł testowym bolidem a później może zastąpić Felipe.... bo tego nie może zrobić...

Czyli sytuacja dokładnie taka jaką należy się spodziewać.

Osobiście uważam że nie będzie to dobry sezon dla Massy. Felipe ma dobre wyniki jak w czasówce jest w top 3. W dobie RedBulli nie ma szans na to. Felipe jest kiepskim fighterem, słabo jeździ w deszczu, nie sprzyjających warunkach. Jest słabszą wersją Vettela, który dobre wyniki opiera na czasówkach.

Tomy

Mateusz Cieślicki pisze...

Fisiacz mylisz się - Robert kupił Pietrasanta już w 2008 albo 2009.

Anonimowy pisze...

12:59

I ten znajomy dostrzegł Roberta, niestety dziesiętki czy setki reporterów/fotoreporterów/dziennikarzy nie zauważyło Kubicy. a to dziwne :0


drogi anonimie 12:59 takie historyjki zachowaj dla kolegów ze szkoły...

QubicF1 pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
young22 pisze...

Kurcze wg mnie sprawa jest dość dziwna , w sumie te wszystkie wypowiedzi ludzi z Ferrari można odłożyć na bok ,gdyż nie mamy pojęcia jaki jest stan Roberta.A co jeśli on jest już całkowicie sprawny , wtedy te ich wszystkie wywiady to jakaś ściema.Chyba że nie jest i ferrari o tym wie i to miałoby sens.Pytanie tylko czy można ufać i wierzyć Domenikaliemu ?

Anonimowy pisze...

Mateusz Cieślicki pisze...
Fisiacz mylisz się - Robert kupił Pietrasanta już w 2008 albo 2009.

To ciekawe, nie sądziłem że Robert jest tak pazerny, żeby od razu taki teren kupować w całości

Kubala pisze...

Ponownie proszę niektórych o zasiadanie do tego bloga w stanie trzeźwości...

Anonimowy pisze...

Czemu mój post zniknął?

GA

Mateusz Cieślicki pisze...

GA - bo nie ma sensu się kłócić. Usunięty został też post odnoszący się do Twojego.

Anonimowy pisze...

No właśnie nie został, nadal go widzę - chodzi o post:

Anonimowy pisze...
Mateusz Cieślicki pisze...
Fisiacz mylisz się - Robert kupił Pietrasanta już w 2008 albo 2009.

To ciekawe, nie sądziłem że Robert jest tak pazerny, żeby od razu taki teren kupować w całości
11 stycznia 2012 13:58

--------------------------------

Owszem nie ma sensu, ale mnie normalnie zdenerwował ...

GA

Mateusz Cieślicki pisze...

To jeszcze nie zauważyłeś, że Anonim Ci odpowiedział pytając o Twoją wagę.

Anonimowy pisze...

Skoro ten dom w Pietrasanta ( zdjęcie Faktu) jest domem Roberta.
To czemu w książce telefonicznej pod tym adresem jest abonent o innym nazwisku?

Anonimowy pisze...

Napisałem jeden żartobliwy komentarz (nie chciałem nikogo urazić), a powstała z tego prawie burza. Wyluzujcie...

Anonimowy pisze...

zamknijcie się już o tym domu!

Anonimowy pisze...

cytat z wp.pl

Ferrari podczas corocznej imprezy "Wroom" w Dolomitach podało datę prezentacji nowego bolidu. Stefano Domenicali, szef teamu z Maranello zapowiedział, że uroczystość odbędzie się 3 lutego.

Shakedown nowego dzieła inżynierów Ferrari zaplanowano dzień po prezentacji. Po rozczarowującym minionym sezonie, wszyscy w Maranello mają duże oczekiwania wobec tegorocznego modelu bolidu. Pomimo dużej presji, Domenicali stwierdził, że do sezonu podchodzi spokojny i zrelaksowany.

- Rozpoczęcie sezonu z poczuciem niepokoju nie pomaga, więc nie ma sensu się stresować - zaczął swoje przemówienie szef Ferrari. - Zdajemy sobie sprawę, że ten sezon będzie ważny i delikatny z wielu powodów, ale to jest częścią sportu i kontekstu sytuacji, w jakiej znajduje się Ferrari. Emocje są ważne, szczególnie w teamie takim, jak nasz, więc moje podejście się nie zmieni i będzie je charakteryzowały: spokój, swoboda i determinacja - dodał.

ciekawe dlaczego ten sezon będzie "delikatny"?... :)

Marek C

Anonimowy pisze...

Podobnie bylo z Fernando; plotki, ploteczki, potem dlugo, dlugo dementowanie plotek i finalowa transferowa bomba. Z doswiadczenia wiem, ze historia lubi sie powtarzac.
Daniele Em.

Anonimowy pisze...

Żenujące jest jak autor - moderator bloga, dopuszcza i sam włącza się w dyskusje o posiadanych dobrach RK: dom w Monaco, w Pietrasanta i poprzednio poszukiwanie baru...
WSTYD Panie Dziennikarzu! Podobno jest to dziennikarstwo sportowe, a jednak śledcze!

Anonimowy pisze...

To ja MIKE.

Odnośnie dzisiejszej informacji pana Domenicalli.
Co on mówi, to jest zupełnie niezgodne z prawdą i z planami jakie mają wobec Roberta.
Prawda jest zupełnie inna.
Ale jak napisałem już wcześniej "CZEKAJCIE, A BĘDZIE WAM DANE Z NAWIĄZKĄ"

pozdrawiam
Mike - dostawca szlachetnego trunku.

«Najstarsze ‹Starsze   1 – 200 z 207   Nowsze› Najnowsze»