Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

niedziela, 15 stycznia 2012

Jakub Gerber: Ręka Roberta jest sprawna, potrzeba treningu

Jakub Gerber, pilot rajdowy, który uczestniczył w wypadku Roberta Kubicy w Ronde di Andora, po raz pierwszy od lutego wypowiedział się na temat stanu zdrowia polskiego kierowcy. Gerber powiedział, że prawa ręka krakowianina jest już sprawna, jednak brak w niej siły. Kubica musi teraz skupić się na treningu i odbudowaniu kondycji sprzed wypadku. 

Gerber pomagał w akcji ratowniczej Kubicy tuż po wypadku. Sam nie odniósł w nim żadnych obrażeń. Przez kilka dni po tym wydarzeniu udzielał wywiadów, będąc wyraźnie przybity wydarzeniami z 6 lutego. Ostatnim jego wywiadem był ten w programie Dzień Dobry TVN, w którym zapowiedział, że nie będzie się już wypowiadał na temat stanu zdrowia Roberta. Dziś rano, w tym samym programie Gerber ponownie zabrał głos, niemal rok po tragicznych wydarzeniach z Włoch.

Pilot rajdowy powiedział, że prawa ręka Roberta Kubicy, która najbardziej ucierpiała w wypadku, jest już sprawna, a teraz Polak musi pracować nad odzyskaniem siły i kondycji. Służyły temu m.in. jazdy na rowerze, ale po ostatnim urazie nogi Robert będzie musiał z nich zrezygnować na jakiś czas. Pytany o szczegóły środowego zdarzenia i o to, czy rzeczywiście Kubica się poślizgnął Gerber odpowiedział: "Też tak słyszałem".

Gerber nie chciał się wypowiadać na temat szczegółowego stanu zdrowia Kubicy, odesłał natomiast zainteresowanych do Daniele Morellego, mówiąc, że jest to osoba będąca najbliżej Roberta.

Pilot nawoływał również do pozytywnego myślenia na temat powrotu Kubicy za kółko, gdyż potrzebne mu jest wsparcie psychiczne.

Sama zgoda Gerbera na wypowiedź może być pozytywnym sygnałem, gdyż należy się spodziewać, że dostał on na nią zgodę od Daniele Morellego. Być może oznacza to początek końca blokady informacyjnej na temat Robert.

Wywiad można obejrzeć tutaj: http://dziendobry.tvn.pl/video/pech-roberta-kubicy---kiedy-wroci-na-tor,1,newest,18352.html

Przebieg całej sprawy z wypadkiem można zobaczyć tu.


Przypominam, że blog bierze udział w konkursie "Blog roku". Szczegóły w prawym pasku bloga.

Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku! Dołącz do osób go lubiących! 

Więcej o całej F1 na MC Formula i f1ultra.pl

Polecam lekturę miesięcznika F1 Racing !

277 komentarzy:

1 – 200 z 277   Nowsze›   Najnowsze»
Anonimowy pisze...

Ciekawe cze Gerberowi się "wypsło", ale wątpię. Zapewne konsultował wywiad z Robertem i miał pozwolenie mówienia o ręce. Kubica w ten sposób pewnie chciał uspokoić fanów.

Anonimowy pisze...

Robert TRZYMAM KCIUKI ! Wierze, że wrócisz silniejszy! Powodzenia !

Jesteś świetny!

Anonimowy pisze...

"Pilot nawoływał również do pozytywnego myślenia na temat powrotu Kubicy za kółko, gdyż potrzebne mu jest wsparcie psychiczne"
Nie mam pojęcia, czy Robert lub ktoś z jego otoczenia czyta tego bloga, ale zbyt "ostre" wypowiedzi niektórych, na pewno tej prośby nie spełniają.
Panie Mateuszu, proszę czuwać nad zbyt daleko idącymi wypowiedziami.
Robert;życzę dużo wytrwałości, wierzę że będzie ok.
leon

Anonimowy pisze...

Dzienki za info.

/romek

Anonimowy pisze...

Robert. Miliony fanów na całym świecie czeka! nie poddawaj się !

Anonimowy pisze...

Witam, życzę wszystkim dużo optymizmu, ja osobiście wierzę, że wszystko idzie w dobrym kierunku. To kolejny sygnał pozwalający myśleć pozytywnie. Przypominam: już dawno, dawno temu dowiedzieliśmy się, że RK powróci, pytanie tylko kiedy. Następnie plotki, które wyszły od angielskich dziennikarzy nt. zainteresowania pozyskania Roberta przez Ferrari. Ostatnio DM prosił o cierpliwość i przekazał fanom informację, że Robert prosi o wsparcie i obecność na torze podczas zawodów, kiedy już powróci. Czy to mało? Poprawcie mnie jeśli się mylę.
Poza tym mam jeszcze propozycję dla wszystkich sceptyków i bajkopisarzy wieszczących wszelkie teorie spiskowe (czyt. dla np. Konrada) - weźcie się chłopaki ogarnijcie, zróbcie jakiś piękny transparent z Robertem, wsiądźcie w samochód i śmigajcie do Włoch na spotkanie z Waszym idolem. Rozwiesicie piękny transparent przed jego domem i na pewno ktoś do Was wyjdzie (albo rzuci pomidorem - co też trzeba brać pod uwagę;-) ) Wtedy w glorii (lub nie) powrócicie do kraju i podzielicie się z nami - czytelnikami Waszych komentarzy!
Jeszcze raz pozdrawiam.
pw75

Anonimowy pisze...

Jakoś tak mało entuzjastycznie odpowiedział na temat tej ręki, ja nawet miałem wrażenie, że się zawahał. Z drugiej strony pokrywa się to z tym co Rossello Małeckiemu powiedział.

Mam nadzieję, że to jest bliskie prawdy.

GA

marcinos pisze...

Bardzo dobra wiadomość,co do psychiki Roberta to wszyscy wiemy że to twardy gość.
Niemniej Robert trzymaj się,wiedz że masz kibiców którzy zawsze będą Ciebie wspierać,pesymistami się nie przejmuj bo oni tak podchodzą do wszystkiego,dlatego nigdy nie dojdą do takich sukcesów jak Ty.
Trzymaj się i wracaj szybko do kondycji.

Anonimowy pisze...

Padło pytanie czy ręka jest sprawna i krótko odpowiedział, że tak. Było również pytanie czy Robert ma wsparcie (od najbliższych) i też była krótka odpowiedź: tak. Jakub powiedział, że dla Roberta priorytetem jest Formuła 1 i chce tam osiągnąć swój cel. Poza tym Jakub powiedział, że jeśli Robert będzie miał życzenie wystartować kiedyś w jakimś rajdzie to z przyjemnością z nim pojedzie. Mówił, że Robert stara się odzyskać kondycje, której utrata po tak długim okresie "unieruchomienia" jest naturalna. Prosił o wsparcie kibiców. Na koniec wywiadu (o ile dobrze zrozumiałam) dziennikarz podsumował rozmowę słowami: WIERZYMY, że Robert wróci, a Jakub go poprawił mówiąc: WIEMY. Pewnie niedługo pojawi się ten wywiad na stronie ddtvn.

JAG83Ru pisze...

na takie wieści każdy czekał, teraz już ostatnia prosta, powrót do formy.

Robert pisze...

Powiedzcie mi, gdzie indziej, jak nie tutaj Robert mógłby "sprawdzać" swoich fanów? Na onecie?

Dla mnie to oczywiste, że w przerwach między seriami na bicepsa spogląda na nasze komentarze.

Wróci i pokaże Vettelom, Sennom, Raikkonenom, Perezom i innym gdzie ich miejsce.

FORZA RKUBICA !!!

Jensonowa pisze...

Jeśli faktycznie to prawda, że ręka jest sprawna jak mówił Jakub, to myślę że to najbardziej optymistyczna wiadomość, ostatnich miesięcy ;)
Cały czas zastanawiam się nad znaczeniem słów "też tak słyszałem" ;)

Anonimowy pisze...

Tak.. wygląda na to, że Robert wraca z dalekiej podróży..
Ostatnie złe wieści zostały przyćmione przez te dobre i niech tak już będzie.

east

Anonimowy pisze...

No właśnie, pozytywne myślenie... A tu w przeważającej części zwątpienie czy też masa pretensji do Roberta, bo zamiast spełniać się medialnie, stara się jak najszybciej odzyskać zdrowie i wrócić do sportu...
I teraz pomyślcie sobie, że otoczenie Roberta albo on sam to wszystko czyta i co się dowiaduje? Że jest skończony, zwłaszcza po tym urazie... Motywacja jak chole*a.
Zresztą kto wie, czy występ pana Jakuba w ddtvn nie jest w jakimś stopniu reakcją na te krytyczne głosy (niekoniecznie Wasze, choć wykluczyć się tego nie da, ale ogólnie na to zwątpienie czy wręcz nową falę pretensji zamiast wsparcia lub ugryzienia się w język) w tym trudnym dla Roberta czasie. Myślicie, że to Wam jest ciężko, bo czegoś o nim nie wiecie? A co ma powiedzieć facet, który żyje ściganiem się, a od prawie roku może być widzem, a nie uczestnikiem? Nawet taki twardziel jak Robert potrzebuje czasem dobrego słowa.

Wszystkiego dobrego Robert, wracaj do zdrowia i nie przejmuj się, mnóstwo ludzi w Ciebie wierzy i czeka na twój powrót.
P.

Arof pisze...

Powiem tak - biorąc 27 złamań i mnóstwo urazów tkanek miękkich, spustoszenie powstałe w organizmie, spowodowane terapią, ingerencjami chirurgicznymi i samym urazem musiało być niesamowite. Cóż więc dziwnego, że po raptem 11 miesiącach nie wszystko się w 100% zgrywa. To i tak jest jakiś cholerny cud, jeśli słowa Jakuba odzwierciedlają rzeczywistość.
Przeciętny zjadacz chleba, zabiegający o powrót do normalnej egzystencji nie byłby pod taką presją, jak Robert. On z uwagi na "być, albo nie być" w F1, musi, niejednokrotnie pewnie ryzykując, robić wszystko o wiele szybciej.
Najważniejsze, że wszystko dobrze idzie. Wiadomość o jeździe na rowerze jest bardzo budująca, zwykła jazda autem (nie mówię o bolidzie), jest o wiele mniej wymagająca, niż rower. Choć zdarzyło mi się jeździć rowerem z połamanym barkiem (nieświadomy powagi sytuacji). Jednak w sytuacji, gdy dłoń jest niesprawna - spróbujcie wsiąść na rower używając jednej ręki. Po prostu się NIE DA. Z tego wniosek, że jest dobrze. Nie ma też co pisać na temat osteoporozy, gdyż tu co najwyżej mamy do czynienia z czasowym odwapnieniu związanym z terapią, a nie z procesem chorobowym. To wróci do normy.

Anonimowy pisze...

Jakub nic nie mówił o jeździe na rowerze. Info o rowerze pochodzi z La gazetty.

TOMek pisze...

LadyBatton?

Arof pisze...

Nie odniosłem się z rowerem do wypowiedzi P. Gerbera, nawet jej na żywo nie słyszałem, tylko z relacji blogowiczów. Chodziło mi właśnie o info z La Gazetty.

Anonimowy pisze...

gdzie jest teraz,slynny krytyk MEDUZA????

Arof pisze...

Eee tam, na pewno Meduza też się ucieszy, gdy Robert wróci.

Jensonowa pisze...

TOMek, Możesz jaśniej ? ;)

Anonimowy pisze...

Jeszcze trochę a Kubica zdobędzie mistrzostwo świata nie pokazując się nikomu na świecie.

TOMek pisze...

No nie mogę ale sprawdź:)

Jensonowa pisze...

TOMek pozwól, że ochłonę i odpiszę później ;D

Jensonowa pisze...

TOMek odpisałam ;)

JAG83Ru pisze...

Jensonowa i TOMek, możecie nie spamować ? piszecie między sobą to ok fajnie i gratuluję.

ROB wracaj do zdrowia

jerzyna pisze...

witam
tttaaaaaa mamy w końcu jakieś optymistyczne wieści. Apelował bym jednak by nie rozbierać każdego słowa jak i mimiki Jakuba na części pierwsze i doszukiwać się już przysłowiowego oczka. Niestety po wczorajszej imprezie odsypiałem dość intensywnie wiec nie miałem okazji obejrzeć omawianego wywiadu wiec mam nadzieje ze ktoś niebawem wrzuci tu link. Dzień zaczął się pięknie mimo kaca wiec pozdrawiam wszystkich oby tak dalej Robcio.



szybkiego powrotu na tor Robo

K. pisze...

Powiem tak, skoro Gerber mówi, że ręka Roberta jest już sprawna (a plotki o jeździe na rowerze zdają się to potwierdzać) to jest to świetna wiadomość, która świadczy o niebywałym uporze Roberta i cudach współczesnej medycyny. Wiele ludzi mówiło mi, że Robert nie ma szans, że po takich obrażeniach to będzie cud, odpowiadałem na te słowa zawsze zdawkowo, by nie urazić rozmówcy, starałem się jednak zasiać w nim wiar, przekonać, że cuda się zdarzają. Jak ktoś może po takim wypoadku wrócić to jest to bez wątpienia Robert Kubica. I pamiętajmy, że medycyna z każdym rokiem robi krok milowy. Siła przyjdzie z czasem. Akurat nadrobi siłę w ręce, zdejmą mu stabilizator z nogi, potem jeszcze kilka tygodni biegania i jazdy na rowerze. Ja zalecałbym również brać coś na wzmocnienie kości, jeść dużo białka, pić dużo mleka itd. Czasem naturalne sposoby również się sprawdzają. Jeśli natomiast Robert faktycznie ma jakieś problemy z nadwagą polecam dietę Pana Adriana Lukoszka. W krótkim czasie, bez żadnej szkody dla organizmu schudnie tyle ile będzie sobie życzył. Jedno jest pewne, przed wakacjami zobaczymy go na pewno w bolidzie, naturalnie na początku słabszym, żeby zapewne sprawdzić, czy podczas jazdy wyczynowej wszystko jest ok. Jeśli tak, to po kilku tygodniach jazd wsiądzie do bolidu F1. A może i wcześniej, bo termin przedwakacyjny jest moim zdaniem bardzo ostrożny.

Pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Gerber polecił słuchać Morelliego, a nie włoskich mediów, które mówią o rehabiltacji nogi od 3 do 6 miesięcy, czyli Gerber polecił słuchać człowieka, którego dotychczasowe informacje okazały się stekiem kłamstw. Czy ręka jest sprawna (Rusin)? Tak (lekko zawahany Gerber). Gerber przyznał, że w sumie to on większego kontaktu z Kubicą nie ma, od daaaawna go nie widział, więc powiedział to co inni mu przekazali, ale on nie może wiedzieć czy przekazano mu prawdę.polip

Anonimowy pisze...

Na orange sport jest program o Robercie,Gutowski m.in.

QubicF1 pisze...

FORZA ROBERT ! :)

Anonimowy pisze...

Gutowski wyraznie powiedzial,mowiac o wypadku,że stalo się to wtedy kiedy Robert prowadzil normaalne zycie,jedzil samochodem itd. Potwierdzil,że zaprzeczenia że strony czerwonych to normalna sprawa przed sezonem bo inaczej nie moga...bawi mnie rozprawianie nad mina ,zawachaniem Gerbera,zawachal się bo pewnie mogl poiedziec tyle co powiedzial nie wiecej... Pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Gerber bezpośrednio po wypadku mówił, że Robertowi w zasadzie nic się nie stało...

Anonimowy pisze...

Gerber pewnie nie byłby w studio gdyby Morelli powiedział NIE. Oczywiście Morelli prawnie nie może mu tego zabronić, ale chodzi o przyzwoitość i jakieś zasady.

Tomy

Anonimowy pisze...

Gerber to najbardziej powiedzmy promujacy wlasna osobe-lansujacy się pilot w Mistrzostwach Polski i wierzcie mi,że gdyby to nie byla powazna relacja laczaca go z obozem Roberta to bysmy uslyszeli...wiele...dlatego twierdze,że to przemyslane dzialanie jeśli znow pojawil się w TV.Mial powiedziec wylacznie to co powiedzial!

Anonimowy pisze...

@Anonim z 14:04, mógł mieć takie wrażenie. Wg świadka bezpośrednio po wypadku Robert był przytomny i poprosił o wodę. Co więcej Robert powiedział mu że ma ("tylko") złamaną rękę i nogę. To że Robert był w stanie krytycznym to nie wynikało bezpośrednio z samego wypadku, ale to że był wyciągnięty z samochodu dopiero po 1,5 godziny (tutaj mogę się mylić, ale na pewno był to długi czas). Stracił przez to dużo krwi.

Briatore jak go zobaczył w szpitalu stwierdził że wróci za 3 miesiące.

Ostatnio M. Sokół na swoim blogu napisał że najbardziej ucierpiało ramię Roberta, a nie sama dłoń, palce czy ręka. Oczywiście zbyt wiele to nie mówi bo uszkodzenia ramienia wpływa na funkcjonalność dłoni, ręki...


Tomy

Anonimowy pisze...

ja mysle ze RK juz testuje i piszczel uszkodzil wysiadajac z jakiegos bolidu nizszej klasy lub jakims starszym f1 pod okiem ferari.a ze sie posliznol kolo domu to sciema... Po Gerberze jak o tym mowil to od razu bylo widac ze to sciema on w zasadzie poza tym ze z reka jest o.k to o niczym nie powiedzial tylko sie motal ze RK wsparcia psychicznego potrzebuje...no i jeszcze Alonso ze w środe z Kubica rozmawial z jednej strony impreza dla dziennikarzy w madonna di campilio a z drugiej spokojne testy o ktorych tylko wie morelli gerber alonso i paru wtajemniczonych..Jest wszystko na dobrej drodze.Gerbre powiedzial o rece bo o niczym innym nie mogl mowic.

TOMek pisze...

JAG83Ru -przepraszam ale chodziło o autograf a to blog o Robercie więc wybacz:) sorry.

Anonimowy pisze...

Cieszę się że w końcu pojawiły się jakieś informacje o ręce Roberta, szkoda tylko, że w takiej sytuacji, Robert chciał pewnie nas uspokoić, że nie jest z nim tak źle :) Możesz na nas liczyć Robert, zawsze będziemy z tobą bez względu na to ile wypadków się jeszcze wydarzy, będziemy wierzyć w twój powrót w wielkim stylu :D Paradoksalne jest to, że chociaż Robert nie udziela się w mediach to zainteresowanie jego osobą jest ogromne.

Vaviorky pisze...

No na pewno pozytywna wiadomość, jednak zbyt ogólnikowa, by cokolwiek móc określić. Jest wiele sprzecznych wersji (nawet ta z prowadzeniem samochodu czy roweru). Przez ten brak konkretów mało można stwierdzić, co dopiero mówić o ewentualnej dacie powrotu.

robo-tabu pisze...

Dokładnie, tak to wszystko wygląda, nikt się nie wychyla i nie mówi za dużo. Mimo wszystko świadczy to o lojalności osób powiązanych z Robertem. To niezwykłe, że ma tak wspaniałych ludzi wokół siebie, którzy naprawdę chcą dla niego jak najlepiej. Od samego początku nic nie wiemy, ale to "nic" w ostatnim czasie nabiera zupełnie innego znaczenia...

Daniele "Master of Puppets" Morelli :)

Vaviorky pisze...

Edit @up: co nie oznacza, że nie należy go wspierać. Trzymaj się Robert :)

Anonimowy pisze...

Link do rozmowy z Gerberem.

http://dziendobry.tvn.pl/video/pech-roberta-kubicy---kiedy-wroci-na-tor,1,newest,18352.html

Robert pisze...

No więc znowu słyszymy "ręka jest sprawna, pozostał tylko ostry fitness". Tego się będę póki co trzymał, Kubica jest na dobrej drodze. Nie widzę tu najmniejszego powodu do kłamstw, snucia teorii spiskowych itd. Wcześniej były to być może nietrafione prognozy. Teraz powinien zacząć się większy przepływ informacji.

FORZA KUBICA!!!

Robert pisze...

Dziwi mnie jedna rzecz. Dlaczego sensacji nie wywołało miejsce do którego zabrali Kubice. Przecież, jak ktoś tu wspominał, Mantui znajduje się bardzo blisko toru należącego do Ferrari. Tym bardziej, że spodziewano się go nawet w Santa Corona gdzie się go nie doczekali ;)

JJ pisze...

Jak mówiłem parę miesięcy temu, że Brtiatore i inni wypowiadali się pozytywnie to mnie zlinczowano! :D Coraz lepsze wieści! Super! Robert wróci i będzie dawał nam radość. Pozdrowienia!

Radko pisze...

Dla tych co nie oglądali wywiadu:
http://dziendobry.tvn.pl/video/pech-roberta-kubicy---kiedy-wroci-na-tor,104,newest,18352.html

Jeżeli było, to przepraszam.

Robert pisze...

Pokażcie lepiej wywiad na Orange Sport z Gutowskim.

Anonimowy pisze...

To śmieszne że zawsze jak wyciekają złe wiadomości na temat Roberta - zdjęcia, obnażające faktyczny stan a nie przedstawiany przez Morellego, informacje o kolejnych złamaniach, to dopiero wtedy znajdują się zastępy "dobrze" poinformowanych którzy "wiedzą" o dobrym stanie ręki, bliskim końcu rehabilitacji.

A od kilku miesięcy była cisza, nikt nic nie wiedział.

Uważam że trzeba wypatrywać końca umowy z LOTTO. Wtedy automatycznie skończy się ta szopka.

jerzyna pisze...

cze jj
Brtiatore trochę przesadził z prognozami ale ja akurat lobię taki hura optymizm i tego będę się trzymał. Sa rożne prognozy odnośnie czasu rehabilitacji i powrotu Roba niestety dzięki ostatnim wydarzeniom muszę zmienić termin swoich ostatnich prognoz które snułem dla Roberta na polowe sezonu ale i tak uważam ze będzie to droga polowa sezonu może końcówka w zależności jak będzie sprawował się Massa jeśli czerwone bolidy dalej będą układały swoja przyszłość z RK.


szybkiego powrotu na tor Robo

Robert pisze...

Hurraoptymizm i powrot Kubicy dopiero w polowie sezonu? Haha.

jerzyna pisze...

@robert
hurra optymizm tyczył się Brtiatore który po wizycie u Roberta w szpitalu w lutym 2011 powiedział ze Robert wróci za 3 miesiące.




szybkiego powrotu na tor Robo

Anonimowy pisze...

@jerzyna
Zebyśmy tylko za rok nie mówili że powrót w 2011 to był hurra optymizm.

Anonimowy pisze...

@ 16:19

I wg niektórych znak, że wszystko zaczęło się układać w dobrym kierunku...

JJ pisze...

Niedobory wapnia da się wyeliminować przecież. Ja jestem również pozytywnie nastawiony, takie złamanie nogi to pryszcz w porównaniu z wypadkiem jakiego doznał Robert. Wystarczy czekać, jeżeli RK będzie miał odpowiednią siłę i sprawność to ja nie widzę obaw przed znalezieniem sobie miejsca w jakimkolwiek teamie f1.

Anonimowy pisze...

"Niedobory wapnia da się wyeliminować przecież" - a to dobre. Myślisz, że musujące wapno z apteki załatwi sprawę? Robert miał specjalistów najwyższej klasy wokół siebie i myślisz że zapomnieli o czymś tak banalnym? To brak respektu dla specjalistów delikatnie to ujmując. Wierzę, że zrobiono wszystko co tylko było możliwe i jeśli to nie pomogło to trzeba się z tym pogodzić.

Anonimowy pisze...

Niedobory wapnia to bzdura wymyślona przez media. Robert na pewno miał kontrolowany poziom wapnia. Utrzymanie wapnia na określonym poziomie nie jest niczym trudnym. Wystarczy dieta, ewentualnie leki. A jeżeli problem z gospodarką wapniową długo się utrzymuje to wykonuje się jakiś zabieg na przytarczycach (z tego co pamiętam ze szkoły).

JJ pisze...

Ja tylko odnosiłem się do tego co zostało powiedziane na forum, a że ktoś wspomniał o takich niedoborach to już nie moja wina.
Być może rzeczywiście to nie problem wapnia ani osteoporozy i innych domysłów odnośnie złamania. Ja tego nie wiem.

Anonimowy pisze...

Już pisałem o tym - także nie wierzę w niedobór wapnia. Mówimy tutaj o profesjonalistach. Lekarze na pewno zwracali na to uwagę. Nie wyobrażam sobie aby to przeoczyli. Jest to podstawa w procesie rehabilitacji Roberta. Jeśli doszłoby do odwapnienia moglibyśmy mówić tutaj o amatorce.


Tomy

Anonimowy pisze...

Robert jesteś najlepszy. Jesteśmy cały czas z tobą i czekamy z niecierpliwością. Powodzenia.

Piotrek pisze...

Też w to nie wierzę. Myślę, że żadnego odwapnienia nie było. To po prostu zwykły nieszczęśliwy wypadek. Pewnie każdy z nas gdyby wywrócił w taki sposób jak Robert, złamałby sobie coś. U niego trafiło akurat na nogę.
A na wywiad Gerbera patrzę podobnie jak Mateusz. To powolne wracanie do kontaktu z mediami. Sam Gerber chyba nie poszedłby do mediów. To podobnie jak z Sokołem.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Uwielbiam jak piszesz Piotrek :)

Piotrek pisze...

Super. Dobrze wiedzieć, że mam tak fajnego fana.

Szybkiego powrotu na tor Robert

JJ pisze...

Piotrek, myślę tak samo - powoli będą wprowadzać Roberta do świata mediów. Takie stopniowanie jest bardzo korzystne odnośnie psychiki Roberta.

Anonimowy pisze...

Ominęła mnie chyba jakaś informacja albo ty Piotrek wiesz coś więcej niż oficjalne info? Możesz powiedzieć w jaki sposób wywrócił się Robert, skoro wiesz, że każdy by się połamał gdyby wywrócił się w TAKI sposób? Taki czyli jaki?

Anonimowy pisze...

Ludzie, co wy z tym odwapnieniem??!! Nikt z was sobie nigdy kostki nie skręcił? Przecież uraz kostki przyśrodkowej to uraz końcówki kości piszczelowej, więc w podawanych informacjach nie ma sprzeczności, tylko dziennikarze to interpretowali w zły sposób. Co do powstania urazu, to wygląda to tak, że podczas zwykłego skręcenia stawu kość dwie kości napierają na siebie w zbyt mocny, nienaturalny sposób i może dojść do pęknięcia - odprysku kawałka z boku którejś z kości. Jest to zwykły uraz, który wystąpić może u każdego zdrowego człowieka, również sportowca. Wiele osób nawet nie wie, że doznało takiego złamania (bo tak się nazywa ten uraz) jeżeli nie chodzą zbyt często do lekarza i po wykręceniu kostki noga boli przez dwa - trzy tygodnie i zapominają o tym. Nie jestem lekarzem, ale przed świętami doznałem właśnie takiego urazu podczas gry w piłkę. zabolało i lekko kulejąc dokończyłem nawet mecz choć przez okulenie przegraliśmy. Też bym nie wiedział, że mam złamanie ale pojechałem na pogotowie, tylko dla tego, że potrzebowałem kartę informacyjną do ubezpieczenia. Tam ortopeda wysłał mnie na prześwietlenie i wyszło co się stało. Wyjaśnił mi wówczas mechanizm powstania urazu i zapytał czy chcę gips, bo można to leczyć bez gipsu ale istnieje ryzyko nadmiernego ruchu i wówczas będzie bolało i dłużej się goiło.

Piotrek pisze...

W taki, że poślizgnął (dobrze napisałem?) się na mokrej posadzce. Mam taki mały "taras", wyłożony flizami. Jak przychodzi zima i trzeba go odnśnieżyć to jest niezła zabawa. Trzeba się troche postarać, żeby utrzymać się na nogach. Nie jest łatwo, a gdy się już wywróci to co najmniej boli. Ja na szczęście wyróciłem się tylko, jakby to powiedzieć, "lekko". To znaczy, zdąrzyłem podtrzymać się na barierce, więc trochę osłabiłem siłę uderzenia. Robert poślizgnął się na mokrej posadzce, no i chyba nie miał tyle szczęścia co ja.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Piotrek to jest jednak maestro, "myślę, że żadnego odwapnienia nie było". Zmieniam źródło informacji z la Gazzetta dello Sport na Piotrka.
Z Robertem jest dobrze, da radę w Formule 1, w której jedynym mniej sprawnym człowiekiem jest Frank Williams.
fan

Anonimowy pisze...

Piotruś, przestań pisać farmazony! Rozmawiałem z lekarzem i na 100% Robert ma zmiany w strukturze kości (odwapnienie), to normalne przy tego typu urazach. Co przewróciłeś się na tarasie? A może też wpadła ci do środka barierka podczas jazdy samochodem? Odnoszę wrażenie, że masz nie więcej niż 16 lat także pewne tematy pozostaw starszym i bardziej doświadczonym życiowo.

Piotrek pisze...

@fan - o co znowu Ci chodzi? Takie jest moje zdanie. Dawniej pisałem: "Robert napewno wróci" - obrywałem za to, że nie dodałem, iż to moja opinia. Teraz piszę: "Moim zdaniem Robert napewno wróci" - też mi się obrywa.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Piotrek pisze...

@18:01 - jestem bardzo ciekawy jaką diagnozę może wystawić lekarz z takiej odległości. Zgodzę się, że są pewne zmiany, który po takich wypadkach napewno mają miejsce, ale współczesna medycyna jest w stanie je ograniczyć. Robert ma również najlepszych lekarzy, napewno wszystko moniturują na bieżąco.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Piotrek pisze...

A co do mojego wieku to się nie wypowiadam. Ten temat był już tutaj kiedyś i napewno za chwilę znajdą się tacy, którzy to wykorzystają żeby znów mnie wyśmiać. Możesz mieć wrażenie jakie tam chcesz.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Ewa pisze...

Zgadzam się z większością tu piszących, że odwapnienie kości u Roberta to przypadek medialny.Zagraniczni dziennikarze coś napiszą a my to wchłaniamy jak gąbka.Skąd ktokolwiek może wiedzieć jaki jest stan Roberta skoro nie ma oficjalnych doniesień od lekarzy.
Nie wierzę też, że Robert jest zostawiony sam sobie i nie ma przeprowadzanych badań.

Anonimowy pisze...

Piotrek! Prawdopodobnie (wnoszę po Twoich wpisach) jesteś jednocześnie dobrym człowiekiem, ale niestety bardzo naiwnym. Pod względem kibicowania Robertowi bijesz wszystkich na głowę - jesteś wobec niego i wobec jego sytuacji bezkrytyczny i bezrefleksyjnie przyjmujesz wszystko o Robercie, a złe informacje interpretujesz jako dobre. Jako kibic Roberta jesteś lojalny i wierny jak pies (bez obrazy - to jest komplement), ale jakim prawem chłopie polemizujesz z dziennikarzami, którzy dotarli do informacji o odwapnieniu układu kostnego Kubicy ??!! Wczorajszych informacji o odwapnieniu od 30 godzin nie dementuje nikt z obozu Kubicy.

Piotrek pisze...

Ale czy oni dementowali jakiekolwiek wcześniejsze informacji? Przecież na początku mówiono, że Robert miał wypadek samochodowy. Nie wiem, czy dziennikarze dotarli to jakichś wiadomości, czy to tylko ich przypuszczenia. A to jest różnica.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Piotrek pisze...

Oczywiście miało być informacjie - przepraszam.

Szybkiego powrotu na tor Robert

meduza pisze...

Witam.
Dziwi mnie moment w ktorym pojawia sie Pan Gerber, a zarazem cos mi to przypomina.
Otorz za kazdym razem wczesniej, kiedy bylo cos nie tak, Morelli pojawial sie i tlumaczyl, ze wcale tak nie jest, ze wszystko jest ok.
Tym razem, kiedy Morelli jest zly na dziennikarzy, kibice przestaja mu ufac, wyslali Gerbera do "zmiany tematu", (ze zlamanej nogi na sprawna juz reke). Zadaniem jego bylo przeniesienie uwagi kibicow i nie tylko na zdrowiejaca reke.
Udalo mu sie to znakomicie- gratuluje.
Jesli chodzi o okolicznosci wypadku, to prawdopodobnie nigdy nie poznamy prawdy, zreszta prawda nic tu nie zmieni...
PS. Nie bylo mnie kilka dni, poniewaz balowalem w PL.

Anonimowy pisze...

meduza ale kogo obchodzi gdzie byłeś i co robiłeś człowieku...?

jarosake pisze...

@18:09
"ale jakim prawem chłopie polemizujesz z dziennikarzami, którzy dotarli do informacji o odwapnieniu układu kostnego Kubicy ??!!"

Bo to wolny kraj i każdy ma PRAWO polemizować z dziennikarzami.

Piotrek, takich dojrzałych jak ten olewaj ciepłym moczem i nie reaguj bo szkoda sobie krew psuć.

marcinos pisze...

meduza,najpierw wytykasz innym że snują jakieś teorie,a teraz robisz to samo.

Anonimowy pisze...

No to teraz, gdzie są ci wszyscy wyczuwający smród przedwczorajszego spisku? Macie kisiel w głowach? Tak, macie od DAWNA!

Pesymiści wszelkiej maści, ci umiarkowani, wojujący i skrajni, sceptycy, pseudo realiści oraz defetyści do pracy!
Teraz z purpurowo-brunatnymi wypiekami na twarzach (ale uważajcie na kolor aby was nie zdradził), zasiadajcie do klawiatur:
„nie da rady, będzie wolny, strachliwy, kruchy, nie odzyska formy itd.”
Macie wiele do „dokonania”…
meduza zaczynaj.
mściwy optymista

Piotrek pisze...

@meduza - gratulacje, ładnie sobie to wymyśliłeś, ale tak nie jest. Prędzej, czy później to zobaczysz.
Nie martw się, radziliśmy sobie bez Ciebie całkiem dobrze.
@jarosake - ten Anonim rozmawiał ze mną przynajmniej w kulturalny sposób, albo chciał, żaby tak to wyglądało. Nie ważne. Dużo lepiej jest mieć do czynienia z takimi jak on, przynajmniej można porozmawiać jak na normalnych ludzi przystało.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Piotrek pisze...

@mściwy optymista - proszę, nie zaczynaj następnej bezsensownej kłótni. Nic to nie zmieni. Lepiej porozmawiać w oparciu o argumenty, niż się wyzywać.

Szybkiego powrotu na tor Robert

meduza pisze...

Piotrek, jak do tej pory moje pesymistyczne teorie sprawdzaly sie w przeciwienstwie do Twoich optymistycznych.
Mial racje jeden anonim, ktory napisal, ze jak polamie sobie obie nogi, rece to powiecie ze lepiej juz byc juz nie moze...

meduza pisze...

Graja Wami jak chca. Politycy robia dokladnie to samo. Jak wyjda jakies brudy, to maja juz wczesniej przygotowanego newsa i podaja do wiadomosci, zeby odwrocic uwage od problemu.

TOMek pisze...

Meduza wiemy że Cie nie było :) reszta to zbieg okoliczności:) haha:)
byłeś ministrantem kiedyś?

Piotrkowi proszę dać spokój,będzie starszy to stanie się takim wyjadaczem że hej , póki co młodość to inne prawa i poglądy na szczęście te lepsze.

jerzyna pisze...

a było tak fajnie, dobre wieści o Robercie, sobotni kac odszedł w zapomnienie, wracam po poobiedniej sjeście i rozczarowanie.

Dawidu_AMG pisze...

To miło, że wyszły dzisiaj takie miłe informacje, ale mają one takie samą wartość, jak te negatywne - prawie żadną. Po dzisiejszym dniu cieszą się optymiści, a za dwa dni więcej do powiedzenia mogą mieć Ci, którzy nie są już tak pozytywnie nastawieni. Wszystko się zmienia co chwilę, więc dopóki nie będzie oficjalnych komunikatów, albo Robert się nie pokaże - ciężko wierzyć w cokolwiek. Oczywiście, bez wiary we własne przekonania ten blog nie miałby tylu fanów, więc dobrze, że są tutaj ludzie z dwóch różnych biegunów.

P.S. Przepraszam, że zaraz po ostatnim wypadku Roberta napisałem, że wygląda to na ukartowaną sytuację, ale po prostu nie wierzyłem w aż tak wielkiego pecha. Jeszcze raz przepraszam i pozdrawiam ludzi, którzy nie przestali odwiedzać bloga, mimo iż sytuacja z Robertem jest więcej niż denerwująca.

Anonimowy pisze...

a ja wiem że Robert był na imprezie Ferrari WROOOM :)))))))))))))))))

Anonimowy pisze...

Dawidu_AMG
w zasadzie nie warto czytać twoich wpisów. chaotyczne bez składu i ładu. jedno zdanie wyklucza następne. tak na prawdę to nie bardzo wiem o co tobie chodzi.
KK

Anonimowy pisze...

Widzę, że jest nas więcej :) Może założymy anonimowy fanklub Piotrka?
Pozdrawiam.
Anonimowy Fan Piotrka.

Piotrek pisze...

Oj meduza...

Szybkiego powrotu na tor Robert

Piotrek pisze...

@Anonimowy Fan Mnie - byłbym zaszczycony. Tylko jeden warunek, Ty musisz być tego wszystkiego szefem, a meduza Twoim zastępcą.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

agencja ANSA: Robert Kubica podpisał 5-letni kontrakt z Ferrari !!!!!!!!!!

Anonimowy pisze...

@Piotrek - dlaczego uparcie piszesz w liczbie mnogiej - "my"? Niestety ilość Twoich postów nie idzie w parze z jakością .... majtanie się między blogiem a sokolim jak podekscytowany szczeniaczek nie czyni Ciebie "ponad" w wyrażaniu swoich opinii . Meduza jaki i inni "pesymiści" mają prawo do wyrażania swojego zdania i często wnoszą o wiele więcej do dyskusji niż Ty. Proszę MC o niekasowanie tego posta, bo to ciągłe uzurpowanie sobie roli "wieszcza" jest już trochę denerwujące

Anonimowy pisze...

"Anonimowy Fan Mnie" - dobre :) wiesz Piotrek ja Cię tak naprawdę lubię i mam nadzieję, że nie bierzesz tego zbyt poważnie :)

Anonimowy Fan Piotrka.

Dawidu_AMG pisze...

KK z 19:09

Niestety, nie uważam na lekcjach geografii stąd brak ładu i składu w moich wypowiedziach. Nigdzie nie napisałem "Czytajcie moje komentarze, bo tylko one mają jakąkolwiek wartość". Jeśli Tobie się nie podobają - po prostu nie czytaj. Każdy na tym blogu ma takie same prawo do wypowiadania się, więc korzystam z niego.

Mateusz Cieślicki pisze...

Proszę o zaprzestanie personalnych odniesień bo będę usuwał wpisy.

Anonimowy pisze...

Dawidu_AMG
więc tym razem napiszę krócej. po prostu zaśmiecasz blog tymi swoimi wypocinami. daj sobie człowieku na luz. poćwicz wpisy na onecie czy WP

K. pisze...

Jak już pisałem, Robertowi potrzebne jest wsparcie, więc nie kłóćmy się i wspierajmy go. Wiem, że my Polacy mamy to do siebie, że jesteśmy narodem kłótliwym, każdy ciągnie w swoją stronę, ale na litość boską, ile można. Weźcie pod uwagę, że Robert najprawdopodobniej przegląda czasem tego bloga. Zwłaszcza pewnie teraz, gdy znów jest uziemiony...

Anonimowy pisze...

Meduza, skoro jesteś tak bardzo przekonany że z Robertem jest źle to po co tu wchodzisz? Widzę że dla Ciebie jest już jasna sytuacja, czyli pozamiatane.

Nie wiem jakie Twoje przepowiednie się sprawdziły? To że z Robertem jest źle?

Jak pisaliśmy we wrzesniu o tym że Robert będzie w Ferrari to byliśmy wyśmiewani delikatnie mówiąc. Musisz przyznać że temat istnieje a Robert z tego wyjdzie.

Tomy

Dawidu_AMG pisze...

Anonimowy z 19:17

Dobrze, że twoje komentarze są zawsze treściwe i potrafią zmienić pogląd na wiele spraw. Masz jakiś kompleks? Jeśli mnie nie rozumiesz, to naprawdę Ci współczuję, bo piszę prostym językiem, nie szukam wyszukanych słów - polecam udanie się na lekcje z języka polskiego.

Koniec tej dyskusji, bo to nie miejsce na wzajemne dogryzanie sobie.

Dawidu_AMG pisze...

Mam jeszcze pytanie do osób, które miały kiedykolwiek uszkodzoną rękę w jakikolwiek sposób i próbowały jeździć na rowerze. Jak bardzo uszkodzona ręka przeszkadza w takiej jeździe, czy w ogóle jest to możliwe?
Pytam się, bo jeśli Kubica był już na etapie jazdy na rowerze, to ta ręka - moim zdaniem - naprawdę musi być już w dobrym stanie, bo podczas użytkowania roweru, jakoś te ręce się przydają i są raczej niezbędne w bezpiecznej jeździe.

Anonimowy pisze...

powiedzcie mi kim jest ten facet który jest na zdjęciu z Kubicą, i wskazuje na plecach Kubicy jedynkę? 1:41
http://www.youtube.com/watch?v=LgdtzwWNvq4

Dawidu_AMG pisze...

Anonimowy z 19:32

Jest to Tomasz Kuchar ;)

Anonimowy pisze...

Witam a co tam u mika,bo po tym jak go Mateusz rozszyfrowal to cisz.Chyba sie tym winem ugotował...

K. pisze...

A i jeszcze jedno. Prosiłbym Pana Panie Mateuszu, aby nie zakładać, że Robert jest antyinternetowy, bo mnie np. jako stosunkowo jeszcze młodego człowieka by to zwyczajnie obrażało. Naczytałem się wystarczającej ilości postów użytkownika KopeckyFAN na pewnym forum wirtualnych rajdów, by być pewnym na 99% kto kryje się za tym nickiem. I jestem niemal pewien, że ten sam KopeckyFAN napisał tutaj jednego posta, jako użytkownik zarejestrowany. Przemyślcie to wszyscy i weźcie to wszystko pod uwagę, a Pana Mateusza, jeśli ma taką możliwość co do zarejestrowanych proszę o sprawdzenie, skąd został napisany post tego użytkownika:

http://www.blogger.com/profile/01805636222355954020

Jeśli z Polski, to znaczy, że ktoś się pod Roberta bardzo umiejętnie podszył, natomiast jeśli z Włoch, Szwajcarii, tudzież Monaco to dla mnie wszystko jest jasne.

Pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Tak bardzo antyinternetowy, że pisuje na forum i gra po sieci w Ryśka...

Anonimowy Fan Piotrka.

Mateusz Cieślicki pisze...

K - Robert wielokrotnie w wywiadach przyznawał, że jest antyinternetowy, mówił także, że nie chce mieć własnej strony internetowej. Nie jest to zatem moje założenie, a fakt.

Niestety nie mam możliwości sprawdzenia skąd napisano dany post.

Anonimowy pisze...

Panowie i Panie !!!
Jak to jest i co kieruje człowiekiem w chwilach takich jak ta.
Jeszcze w sezonie 2010 byliśmy niezadowoleni z miejsc Roberta chcieliśmy wygrywania, chcieliśmy mistrzostwa. Dziś chcemy wszyscy żeby nasz Robson jeździł w sezonie 2012 nawet w HRT .
Zdrowia Robert - formy zrób to tak żeby Spielberg miało o czym pisać!!!!!

adik_ns

Anonimowy pisze...

@K. przecież ten kopeckyfan, który pisze tu na blogu już wyjaśnił, że nie jest Robertem tylko fanem z Polski. Jego IP było już sprawdzane. Ile można w kółko o tym samym.

Anonimowy pisze...

O niechęci do własnej strony internetowej wiem. Natomiast co do ogólnej antyinternetowości nie spotkałem się z taką jego wypowiedzią. Poza tym jeśli słowa stoją w sprzeczności z czynami, to wierze czynom.

Anonimowy Fan Piotrka.

Anonimowy pisze...

O niechęci do własnej strony internetowej wiem. Natomiast co do ogólnej antyinternetowości nie spotkałem się z taką jego wypowiedzią. Poza tym jeśli słowa stoją w sprzeczności z czynami, to wierze czynom.

Anonimowy Fan Piotrka.

Piotrek pisze...

@19:13 - napisałem "my", bo jest to słowo na określenie grupy złożonej z conajmniej 2 osób, w której jestem ja. W tym przypadku chodziło o bloga. Chyba nie powiesz, że bez meduzy było źle, bo przecież wszyscy dalej tu jesteśmy, więc poradziliśmy sobie.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

A mnie zastanawia,czy we wtorek 17 stycznia świat ujrzy aktualne zdjęcia Roberta Kubicy? Wedle oficjalnych informacji we wtorek Robert ma być wypisany ze szpitala,ktorego adres został ujawniony.Czy uda im się ukryć Roberta,czy Robert faktycznie przebywa w tym spzitalu? Jak sądzicie? FanTom

K. pisze...

Mi chodzi o tego zarejestrowanego KopeckyFAN'a, ściślej pisząc tego:

http://www.blogger.com/profile/01805636222355954020

Rozumiem, że posta Pan nie może sprawdzić, a użytkownika?

A co do antyinternetowości Roberta, to zapewne też bym tak mówił, gdyby się mnie spytano. Dzięki temu jest w sieci w miarę anonimowy, nikt go nie szuka, bo każdy myśli, że nie pisze. I mają w sumie ludzie trochę w tym racji, gdyż Robert udzielał się właściwie tylko na jednym forum. I jak już pisałem analizując posty na tym forum, można się domyślić, kto krył się za tym nickiem...

Anonimowy pisze...

Tutaj nie ma się co domyślać, bo wszyscy wiedzą kim na tym forum był kopeckyFan.

Anonimowy Fan Piotrka.

Anonimowy pisze...

A jeszcze co do samej wypowiedzi, to mam w wersji papierowej wywiad z Robertem, gdzie mówi, że rajdy go w ogóle nie interesują. Później jak wiemy przyznał, że mówił to trochę z przekory. Z wypowiedzią antyinternetową, o ile taka była, może być podobnie.

Anonimowy Fan Piotrka.

BMW6 pisze...

@Dawidu_AMG
Niestety jazdę na rowerze możesz podzielić na rekreacyjną i wyczynową. Tutaj mamy do czynienia z jazdą na rowerze stacjonarnym (zmienność obciążeń jakie możesz zdefiniować)więc ręki możesz nawet nie mieć, ja miałem złamaną rękę w nadgarstku i w łokciu. Przez dwa lata jej nie mogłem całkowicie wyprostować i nie przeszkadzało mi to w jeździe na rowerze ale rekreacyjnej jeździe oczywiście. Myślę że RK przetrenował się, i stąd kontuzja, ale jestem spokojny o to że da rady. Po takim horrorze i walce z przeciwnościami będzie majstrem - to pewne :-) .
Robert chłopie dasz rady nie przejmuj się, takie kontuzje się zdarzają i nie wściekaj się na Edytę :-) Ćwicz ćwicz ćwicz a my czekamy na Ciebie . Pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Zapewne Robert opuści szpital jutro =)

marcinos pisze...

Właśnie obejrzałem skrót sezonu F1 1976 roku,roku w którym wydarzył się straszny wypadek w którym niemal zginął świetny kierowca,on jednak kilka tygodni później wrócił,chociaż większość nie dawała mu szans,coś Wam to mówi?

Anonimowy pisze...

BMW6 dlaczego miałby się wsciekać na Edytę???

Anonimowy pisze...

@Piotrek - "my" dla grupy co najmniej 2 osób ? - zastanów się kiedy używa się tego zwrotu.... Część osób chyba czyta te "prowokacje" meduzy i jak widać na "was" to działa ....Czy chcesz tego, czy nie - nie dla każdego większość newsów "to bardzo dobra wiadomość" - jego podejście (oczywiście jego intencje nie muszą być czyste)jest swoistą kontrfazą do tego co Ty wyczyniasz - z tą różnicą, że pisze raczej wywody niż "zgadzam się" i parę mniej znaczących słówek.

Anonimowy pisze...

@marcinos - "kilka tygodni później wrócił" - nie, nic tam to nie mówi, poza tym, że skala obrażeń umożliwiła mu wczesne starty ...A poza tym ludzie z jego powrotu pamiętają również, że spasował mając szansę na tytuł w arcytrudnych warunkach,bo nie chciał ryzykować życiem ... i tu przynajmniej wykazał się rozsądkiem.

Mateusz Cieślicki pisze...

marcinos - nie porównuj skali obrażeń Laudy i Kubicy. Z całym szacunkiem, ale bez ucha można jeździć w F1. Bez ręki, czy z niesprawną ręką już nie...

Anonimowy pisze...

@Anonimowy Fan Piotrka - kopeckyFan to raczej alterego jednego z piszących tutaj ;)

marcinos pisze...

Dobra,dobra,mi chodzi o podejście co nie których wtedy i teraz a nie o obrażenia.
Mateusz,przy okazji innego wypadku wszyscy mówili że bez nóg nie da się jeździć,a jednak jeden wielki człowiek dał radę i to z sukcesami.

Piotrek pisze...

Na szczęście wiemy, że Robert ma sprawną rękę i teraz pracuje nad jej siłą.
Nie liczyłbym na to, że komuś uda się zdobyć zdjęcia Roberta. Przecież mogli równie dobrze ogłosić, że wyjdzie ze szpitala za tydzień. Z resztą, wszyscy czekali kiedy zostanie wypisany z Santa Corona, a jednak nikt mu zdjęcia nie zrobił.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Witam to ja Mike.

Do Mateusza:
Sprawdź proszę dobrze i wnikliwie,a później wypisuj "że nie wiadomo czy Mike pisze z Włoch"-bo mnie to śmieszy,to skąd ja piszę z Gdańska,Katowic a może Warszawy ? Trochę powagi : )
Podałem ci listę miejscowości z IP, ale uprzedziłem że może to być jeszcze inny nadajnik- ja na tym się nie znam.

Dla niedowiarków :
Czy nie zauważyliście, że po moich wpisach i informacjach od Giuseppe cała lawina ruszyła odnośnie Ferrari, na nieszczęście Wypadek Robert, ale i moje informacje jako pierwsze na tym blogu poinformowały o czasie rehabilitacji tzn. ok 1 miesiąc jak i o tym,że z ręką Roberta jest wszystko ok. (patrz blog między 6-10 stycznia)
Ja nie jestem prorokiem, ale obserwuję lokalne Włoskie media, analizuje informacje i na ich podstawie mogę się wypowiadać.
I jeszcze moi informatorzy - wspaniali goście.
A podsumowując - z Robertem tak jak mówiłem, jest bardzo dobrze.Ta nieszczęśliwa kontuzja wyleczy się na koniec lutego, a tak jak napisałem wcześniej i o czym poinformował mnie lokalny kibic ferrari ,w kuluarach mówi się iż Robert powróci na GP MONACO ,biorąc pod uwagę ostatnie doniesienia ws. Massy,to wszystko wydaje się bardzo prawdopodobne.

Do prawdziwych kibiców Roberto Kubicy - ...CZEKAJCIE, A BĘDZIE WAM DANE Z NAWIĄZKĄ.

pozdrawiam
Mike - lokalny dostawca włosokiego
winka.
pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Robert nie ma lepszego kierowcy w F1.
Wracaj do zdrowia.
Czekamy

Anonimowy pisze...

@BMW6 - dzięki twojemu wpisowi uzmysłowiłem sobie, że ... możesz mieć rację z tym stacjonarnym rowerem - ale czy w tym przypadku "jeździ na rowerze" jest poprawne ? ;)))) Generalnie termin "jeździ" odnosi się do przemieszczenia...czyli znowu malutka manipulacja? Jeżeli z nogą faktycznie wszystko było w porządku, to chyba rowerek stacjonarny już mógł być dawno w użyciu....

Anonimowy pisze...

Dawidu_AMG 19:30. Ja dwa lata temu zlamalem reke w nadgarstku w wyniku upadku na snowboardzie. Zaraz na wiosne jezdzilem na rowerze bez wiekszego problemu (choc bolalo jak sie opieralem na kierownicy). Dyskomfort odczuwam czasem i dzisiaj, ale to pewnie wynik tego ze olewalem rehabilitacje po zlamaniu.

Piotrek pisze...

@Mike - czekamy, czekamy. Sam powrót będzie wynagrodzeniem. Wszystko co Robert osiągnie ponad to, będzie czymś niewyobrażalnym.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

@Piotrek - "Na szczęście wiemy, że Robert ma sprawną rękę i teraz pracuje nad jej siłą." - wiecie, że tak powiedziano .... a w zeszłym roku powiedziano wiele....

JJ pisze...

@15 stycznia 2012 19:56: Podejrzewam, że Roberta wypiszą wcześniej, w takich godzinach, że nikt nawet nie zobaczy jego cienia :)

Anonimowy pisze...

@Piotrek - "Wszystko co Robert osiągnie ponad to, będzie czymś niewyobrażalnym." - nawet jeżeli nie będzie konkurencyjny, a w następnym roku go nie wezmą ?Jesteście tego pewni ?

Anonimowy pisze...

słuchajcie ja podejrzewam że MIKE to jakiś koleś z obozu Kubicy.wszystkie te informacje rzeczywiście podał dość wcześnie i jakby od tego momentu coś ruszyło. jak wy uważacie?

Anonimowy pisze...

Uwazam ze to bez zwiazku.

Anonimowy pisze...

Ktoś tutaj kiedyś, za wszelką cenę, próbował wszystkim udowodnic jak wyjątkowo Robert jest niemedialny i jak bardzo sobie przez to szkodzi.Że nie udziela się publicznie,nie bywa na bankietach wszelkiej maści,nie króluje na deskach najbardziej znanych klubów świata i w ogóle przystojny to on nie jest,no i kobiety Go nie kochają (...mój Boże...).Roberta nie widzimy od roku,wiadomości jakie do nas dochodzą powodują spustoszenie w naszym logicznym myśleniu.Zaczynamy się irytowac i w związku z tym cały porządek naszego dnia zostaje zaburzony,a każda,chocby najdrobniejsza informacja o Robercie,powoduje u nas szybsze bicie serca i znaczny wzrost ciśnienia.Szanowni Państwo,uważam,że Robert Kubica to jeden z najbardziej medialnych facetów świata sportowego.Od blisko 12-tu miesięcy izolowany jest od mediów,a i tak wspomniane media prześcigają się z doniesieniami na Jego temat.Mówią o Nim na okrągło,prawdziwie i nie prawdziwie,spekulując i układając przeróżne teorie.Postac Roberta ,jak widac,przewija się wciąż i wciąż przez umysły ogromnej rzeszy ludzi na całym świecie.O Nim bez przerwy się mówi,publikuje zdjęcia z Jego podobizną i wyświetla filmy z wyścigów z Jego udziałem.I niech mi ktoś teraz udowodni,że Robert nie jest medialny.Robert,wracaj na tor! Dasz radę!
Barbara Van

Anonimowy pisze...

do Mike - tak fajnie motywujesz nas wszystkich, do bycia optymistami, że gdyby Tobie jedna pierś wyrosła to chętnie sie w Tobie zakocham hhaa a tak na poważnie , pisz dalej nie zniechęcaj się malkontentami , jaroo

BMW6 pisze...

@anonim 20:28
Wiesz ja myślę że Kubica ten nadchodzący miesiąc będzie jeździł na rowerze pedałując drugą nogą żeby nie tracić czasu :-
),a tak poważnie nie wyobrażam sobie jazdy na rowerze ( w klasycznym rozumieniu)po drodze czy innych ścieżkach, nie po takim okresie rekonwalescencji szkoda byłoby ryzykować no chyba że....

Piotrek pisze...

@20:32 - tak, jestem tego pewny. Pamiętasz jeszcze jak wiele, poważnych ran miał Robert po tym wypadku?

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

A nie sądzicie,że "specjaliści koczują" pod szpitalem od chwili ujawnienia informacji o miejscu pobytu Roberta? Takie zdjęcia pewnie są sporo warte hmmm

p.s. przy poprzednim wypisie ze szpitala może się nie spodziewali takiej konspiracji,teraz po miesiącach "nieobecności" Roberta mogą być sprytniejsi "łowcy głów" ??

Anonimowy pisze...

@ 20:24
Miałem na myśli kopeckyFana sprzed kilku lat z pewnego forum, a nie stąd.

Anonimowy Fan Piotrka.

Anonimowy pisze...

Barbaro Van
jestem kobietą i... kocham Roberta :)

marcinos pisze...

Barbara Van,no bo widzisz,dla nie których wyznacznikiem medialności jest udział w reklamie czegoś tam.
Trafiłaś w setę swoim postem.

Anonimowy pisze...

Mike to Mikołaj Sokół w przebraniu

Piotrek pisze...

@20:41 - może tak być. Ale skoro Robertowi udawało się do tej pory przed nimi ukrywać (przecież wszyscy wiedzą gdzie mieszka), to i teraz w jakiś sposób sobie poradzi. A później będzie się z tego śmiał i na starość opowiadał wnukom jak wykiwał paparazzi.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

@Piotrek - "Pamiętasz jeszcze jak wiele, poważnych ran miał Robert po tym wypadku?" - wiele .. a Ty nie rozumiesz - jaka satysfakcja byłaby z jazdy poniżej założonego poziomu ?

Piotrek pisze...

Żadna. Ale satysfakcja z samego faktu, że Robert wrócił do ścigania w F1, nawet na poziomie Caterhama (nie wierzę, że tak słabo będzie mu szło), będzie ogromna. Przynajmniej dla mnie. Przecież Robert miał prawie odciętą, a później amputowaną dłoń. Jednak wszystko zależy od punktu patrzenia.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Ty może będziesz miał z tego satysfakcję, ale Robert wręcz przeciwnie.

Anonimowy Fan Piotrka

K. pisze...

Taaa, brodę sobie przyklei, albo wyjdzie jakimś tylnym wyjściem, albo przyklei brodę i wyjdzie tylnym wyjściem. A tak na serio, to jak mu znów uda się wymknąć, to będzie miał z pewnością w domu niezły ubaw. Przynajmniej humor sobie poprawi;)

jurek krak pisze...

witam
Piotrek co ty piszesz??
o czym ty mówisz

Anonimowy pisze...

@Piotrek - "Przynajmniej dla mnie" - ale tu nie chodzi o Ciebie, was, nas ...tylko o niego ... zastanów się

Anonimowy pisze...

Jest ciężko, a będzie jeszcze gorzej.
Nie da się ukryć, że Robert zrobił kilka kroczków w tył.
Ale i tak myślę, że Ferrari już podpisało z nim kontrakt.
arek.janf1

K. pisze...

Robert z tego co zauważyłem lubi się przekomarzać, więc wykiwanie paparazzi daje mu szczesgólną satysfakcję zapewne.

Piotrek pisze...

Robert napewno nie będzie miał z tego satysfakcji.
Pisałem, że nie wierzę w to, iż Robert wróci i będzie ścigał się na słabym poziomie. Dlatego najpierw będę zadowolony z tego, że wrócił po czymś takim, przez co przeszedł. Później wszystko co wywalczy więcej, każde miejsce w pierwsze piątce, podium, zwycięstwo, pole position, a wreszcie mistrzostwo, będzie oddzielnym, ogromnym szczęściem. A te "małe" olbrzymie szczęścia złożą się na jedno, "wielkie" olbrzymie szczęście.
Przepraszam, że napisałem to w ten sposób. Jestem świadomy, że wiele (może nawet wszyscy) osób mnie nie zrozumie. Ale nie potrafię tego inaczej wytłumaczyć. To poprostu będzie dla mnie niewyobrażalna euforia, której nie potrafię opisać słowami.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

@Piotrek- jeżeli nie wróci do F1 (lub wróci i po roku da sobie spokój), ale będzie mógł się ścigać np. w GT, to Ty nie osiągniesz euforycznego stanu ?

Anonimowy pisze...

Pewnie nie, bo na polsacie nie pokazują...

Piotrek pisze...

W takim wypadku będą pokazywać. Jeśli nie, to będzie ostateczne dno.
Nie wiem co zrobię, gdyby Robert nie wrócił do ścigania w F1. Nie zakładam takiego rozwoju wydarzeń, więc po prostu o tym nie myślę.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

W zasadzie tą wypowiedzią Piotrek sam sobie wystawił ocenę. Chyba można zakończyć dyskusje z nim.

Ewa pisze...

@Piotrek
Ja też jestem Twoją fanką, zawsze piszesz bardzo rozsądnie ale euforia chyba dzisiaj Cie poniosła.Żeby było jasne, dla mnie też pokazanie się Roberta na torze to będzie wielkie szczęście ale jak "znam" Roberta nigdy nie pozwoli sobie na słabą jazdę, raczej zrezygnuje z F1.Myślę, że nikt z nas nie chciałby oglądać Roberta jeżdżącego na poziomie Catheram.Wróci po walkę o mistrzostwo albo wcale.

marcinos pisze...

21:11,a niby dlaczego.

Piotrek pisze...

Ale ja przecież nie napisałem, że na siłę będzie chciał się ścigać na poziomie Caterhama. Jednak nie będziemy wiedzieli na 100% w jakiej jest formie. Nawet po pierwszych 2 wyścigach. A już wtedy będę się cieszył, że wrócił. Wszystko co będzie później będzie wspaniałym dodatkiem do "podstawy" jaką da Robert, przede wszystkim sobie, ale też nam.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Mateusz Cieślicki pisze...

Mike - z moich statystyk wynika, że mógłbyś pisać tylko z jednej miejscowości, która jest w miarę blisko Pietrasanta. Jeżeli podasz nazwę tej miejscowości, to uprawdopodobnisz swoją wersję. Tej miejscowości nie było w Twoim poprzednim wyliczeniu. Moje statystyki zawierają miejscowość, z której się pisze, czas spędzony na stronie, język jakim posługuje się użytkownik komputera i ilość kliknięć na stronie.

Anonimowy pisze...

robi się interesująco... :)

Anonimowy pisze...

Jeśli to prawda z tym wypadkiem i operacją to gwarantuję Wam, że Roberta w tym szpitalu już dawno nie ma.

Anonimowy pisze...

@Ewa - "Wróci po walkę o mistrzostwo albo wcale. " - myślę, że przesadzasz ....do Renault nie poszedł jeździć po mistrzostwo...uogólniając wróci - jeśli będzie w jakimś stopniu konkurencyjny. A i odróżnij słowo 'rozsądnie' od 'zgodnie z moimi poglądami'
@Piotrek - na F1 świat się nie kończy ... a myślę, że i sam Robert dopuszcza plan B - a jest na tyle silną osobowością, że z pewnością nie usiądzie i nie rozpłacze się....

Anonimowy pisze...

Nawet bardzo interesująco poz.

Anonimowy pisze...

Mam nadzieję że to będzie najbardziej udany sezon Massy w jego karierze.

Piotrek pisze...

@21:24 - oczywiście. Pewnie myślą z Morellim nad jakimś planem na wypadek niepowodzenia, ale nikt z nas nie ma szans, żeby się dowiedzieć co tam mogą wymyślić. Dlatego póki co o tym nie myślę. Mamy wiele informacji mówiącycj o tym, że Robert wróci do F1 i tego się trzymam.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Dajcie spokój spokój szkoda mi Massy :)

Anonimowy pisze...

Ja tam Masse naprawdę bardzo lubię i chciałbym żeby w tym sezonie pokazał wszystkim niedowiarkom a zwłaszcza fanboyom Kubicy środkowego palca. Każdy kto życzy mu źle w nadchodzącym sezonie jest zwykłym ZEREM.

Anonimowy pisze...

sory mała awaria

Anonimowy pisze...

Witam to ja Mike.

Do Mateusza:
Pisze z Villafranca in Lunigiana.

I ponownie apeluje: czekajcie, a bedzie wam dane z nazwiazka!

Pozdrawiam
Mike - lokalny dostawca wytrawnych trunkow.

Piotrek pisze...

Też lubię Massę. Nie życzę mu źle. Bo co to za satysfakcja zastąpić kogoś, kto jeździ przynajmniej poziom niżej niż od niego wymagają? Napewno sam Robert chciałby, żeby Massa się przebudził, aby pokonać go po dobrej i równej walce.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

21:31. Okej przyznaje sie, to nie byl Mike. To ja wasz Jamochlon sie pod niego podszylem :p

Anonimowy pisze...

anonim @ 21:25
W tym sezonie na Massy korzyść jest brak tankowań w wyścigu ale mechanik może koła nie dokręcić, nakrętkę zgubić itd

Anonimowy pisze...

Również lubię Massę i żal mi go bo jest pod wielką presją.
Mike, powiedz nam jeszcze coś na temat Roberta, pliiiiiiiiiiiiiiiis :)

Anonimowy pisze...

Rozumiem Piotrek, że liczysz na zastąpienie Alonso przez Kubicę, żeby Kubica mógł po dobrej i równej walce pokonać Masse?

Anonimowy Fan Piotrka

Piotrek pisze...

Nie. Liczę, że Masse będzie osiągał w miarę konkurencyjne czasy, żeby Robert mógł go zastąpić.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Nie rozumiem o czym piszesz. Wcale się nie naigrywam tylko nie rozumiem.

Anonimowy Fan Piotrka

Anonimowy pisze...

A ja czy lubię Massę? Prawdę mówiąc jest mi obojętny.Nie życzę mu zle,wręcz przeciwnie.Ale jeśli Robert wróci do wyścigów,będę za Nim murem stac,a nie za Massą.
Barbara Van

Ewa pisze...

Ja też lubię Massę ale on już pokazał, że nie ma mocnej psychiki.Teraz wie, że właściwie nic nie zależy od niego.Jeśli Robert pokaże, że jest konkurencyjny jak przed wypadkiem to i tak Felipe zostanie zwolniony.Zresztą jak nie Robert to będzie to kto inny.Myślę, że to ubiegły sezon o tym zadecydował.

K. pisze...

Jeśli Massa będzie konkurencyjny, to Robert, ani nikt inny go nie zastąpi. Więc siłą rzeczy, chcąc widzieć Roberta w Ferrari, musimy mieć nadzieję, że Massa dalej będzie się pogrążał.

marcinos pisze...

Piotrek,podpuszczają cię,nie karm ich.

Anonimowy pisze...

Ja jednak, pomimo tego ze cenie sobie Masse jako kierowce, uwazam ze juz mu nic w Scuderii nie pomoze. Ani Todt, ani nikt inny juz nie da rady wywalczyc mu miejsca w pierwszym skladzie po tym sezonie. Podejrzewam, ze dostanie propozycje nie do odrzucenia i przeniesie sie do Saubera badz innego 'sredniego' teamu.
Kopecki

Jensonowa pisze...

Anonimowy 21:42
Piotrkowi chodziło o to, żeby Massa nie jeździł jak ostatnia fajtłapa, tylko ewentualnie odszedł z Ferrari z twarzą ;)

TOMek pisze...

w samym Pietrasanta mieszka dużo Polaków np. Mitoraj , czy Polacy mieszkający na obczyźnie różnią się czymś od tubylców? takie same zachowania nawet na forum.
Ja czekam bo będzie mi w końcu dane bo wiem o tym sam bez Mików bez obrazy.

Piotrek pisze...

@Fan Piotrka - to właśnie mój częsty problem, gdy kontaktuję się tylko przez pisanie. Czasem jestem niedorozkminienia. Coś jak Gombrowicz albo Witkacy.
Przed ewentualnym podpisaniem kontraktu Ferrari napewno sprawdzi Roberta na torze. Później chcąc zastąpić nim Massę będą jakoś porównywać ich szybkość.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

@ Jensonowa

Ale jeśli to miał na myśli to gdzie tu ich rywalizacja i pokonanie Massy po "dobrej i równej walce" jak to Piotrek ujął. Przecież w pokera nie będą grać o miejsce w Ferrari...

Anonimowy Fan Piotrka

Piotrek pisze...

Dzięki, Jensonowa. Widać, nawet, gdy piszę po polsku potrzebuję czasem tłumacza.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

@ Piotrek

Teraz rozumiem.

Anonimowy Fan Piotrka

Anonimowy pisze...

A ja uważam Masse za średniego kierowcę w dobrym samochodzie ....
nie wybaczę mu sezonu 2008, gdzie bez kontroli trakcji kompletnie sobie nie radził - Silverstone w jego wykonaniu- klapa dekady i niepotrzebne płoszenie zwierząt...
A najgorsze w Felipe jest brak woli walki po jakimś niepowodzeniu w wyścigu...

Jensonowa pisze...

@ Anonimowy Fan Piotrka
Czepiasz się słówek, Piotrkowi na pewno chodziło o to co wcześniej napisałam, tylko ujął to w innych słowach :)

Anonimowy pisze...

Witam.
Ale sie uczepiliscie tego MASY .
Czytam ten blog od paru ładnych tygodni bardzo duzo sie od was dowiedziałem na temat powrotu i stanu zdrowia KUBICY.
Mnie osobiscie bardzo ciekawi Mike i jago posty.
Serdeczne pozdrawiam Mateusza.


Lambert

Piotrek pisze...

Nie umiem już tego inaczej wytłumaczyć. Przepraszam, ale przekracza to moje możliwości.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Jensonowa pisze...

Spokojnie Piotrek, wybroniłam Cię ;)

Piotrek pisze...

Tak, ten wyścig na Silverstone to była jakaś masakra. Jeszcze pamiętam jak się śmiałem, widząc co robi Massa. Niestety najgorsze było to, że Robert nie skończył wyścigu i stracił prowadzenie w mistrzostwach. Ale Massa robił co mógł, żeby poprawić mi humor.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Do gościa, który oczyma wyobraźni widział Roberta w Madonna di Campiglio na Ferrari Wrooom. Przy blisko setce dziennikarzy Robert zapewne pchał się w paszczę lwa a poza tym kombinowano jak robić, aby Massa go nie widział i cała familia Massy, która jeździ za nim wszędzie...

«Najstarsze ‹Starsze   1 – 200 z 277   Nowsze› Najnowsze»