Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

środa, 11 stycznia 2012

Domenicali o Robercie Kubicy

Stefano Domenicali po raz kolejny wypowiedział się o Robercie Kubicy, mówiąc, że najpierw Polak musi odzyskać siły, a dopiero potem będzie rozważany jako kierowca, który ma zastąpić Felipe Massę. Włoch powiedział, że nie ma żadnych ustaleń pomiędzy Ferrari a Kubicą i podkreślił, że trzeba czekać na rozwój rehabilitacji.



O domniemanych kontaktach Roberta z Ferrari mówi się od dawna. Domenicali i Luca di Montezemolo kilkakrotnie mówili już o ewentualnym zatrudnieniu Polaka za każdym razem dementując plotki. Teraz szef zespołu Ferrari ponownie zabrał głos w tej sprawie, mówiąc, że aby na poważnie rozmawiać o zatrudnieniu Roberta, trzeba poczekać na jego powrót do normalnej sprawności.

Domenicali powiedział, że ekipa nie rozważała zastąpienia Massy przez Kubicę, ale wie, że Robert to wspaniały kierowca, który teraz potrzebuje czasu na rehabilitację po odniesieniu poważnych obrażeń w Ronde di Andora.

"Zanim zaczniemy rozważać i analizować, musimy poczekać na odzyskanie przez Kubicę sił" - stwierdził Włoch.

Ferrari podało datę prezentacji bolidu oraz zatrudniło nowego speca od opon - więcej na MC Formula

Polecam lekturę miesięcznika F1 Racing !

Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku! Dołącz do osób go lubiących!

39 komentarzy:

TOMek pisze...

"musimy poczekać na odzyskanie sił przez Kubicę "

Według mnie to po raz kolejny słyszę że chodzi o odzyskanie siły a nie sprawności co jest ogromną różnicą , czas do odzyskania formy i siły to rzecz jakiej nie jestem pewny ale licząc od grudnia to koniec stycznia jak w mordę mi pasuje ,a według was?

Anonimowy pisze...

trzeba przyznać, że Robert i Morelli tak wszystkimi zakręcili, że pewne wydają się już tylko dwie rzeczy: ŚMIERĆ i PODATKI

Anonimowy pisze...

Dlaczego nie mogę dodawać postów będąc zalogowanym? :[

BARTEZ

Moim zdaniem władze Ferrari wyjątkowo pozytywnie wypowiadają się na temat Roberta. Taki sposób wypowiedzi jest moim zdaniem bardziej optymistyczny niż mogliśmy się tego spodziewać.

Anonimowy pisze...

To ja MIKE.

Dementii, Dementii
Odnośnie dzisiejszej informacji pana Domenicalli.
Co on mówi- BZDURY, to jest zupełnie niezgodne z prawdą i z planami jakie mają wobec Roberta.
Prawda jest zupełnie inna.
Ale jak napisałem już wcześniej "CZEKAJCIE, A BĘDZIE WAM DANE Z NAWIĄZKĄ"

pozdrawiam
Mike - dostawca szlachetnego trunku.

TOMek pisze...

A jak to się przeczy jedno drugiemu
" nie rozważali zastąpienia Massy "
" zanim zaczną rozważać i analizować"
rozważać mogą ,analizować nie ma czego, Robert bije Massę na łeb pod każdym względem

Bartez pisze...

Zakładając, że Robert wróci do zdrowia w 99%. Nie macie żadnych wątpliwości, czy po powrocie będzie jeździł tak samo dobrze jak choćby nawet w sezonie 2010? Moim zdaniem to nie będzie takie proste i na powrót do formy sprzed wypadku może nie wystarczyć sama sprawność dłoni i kilka kółek na torze. To może być proces, który potrwa o wiele dłużej i ja postawiłbym tu duży znak zapytania czy będzie tak jak wszyscy sobie tego życzymy.

Anonimowy pisze...

Witam wszytskich

Jestem coraz bardziej zaniepokojony sytuacja Kubicy, do tej pory byłem optymista niestety coraz bardziej mi sie nie podoba i mozna wywnioskowac ze z Robertem dzieje sie cos nie dobrego jesli rzeczywiscie Kubica nie przejdzie w tym miesiacu zadnych przymiarek do somochodu wyscigowego bedzie mozna niestety wnioskować koniec kariery w F1

Anonimowy pisze...

Powiedział i nic nie powiedział..

Panie Mateuszu, mam pytanie: Czy kontaktował się Pan ostatnio z Daniele Morellim, czy też próbował się kontaktować?

east

Adam pisze...

yyyy- czekajcie, a znajdziecie :-)
jeżeli chodzi o ogół całej sytuacji to:

optymiści (w tym ja) powinni spokojnie czekać, niby fajnie się rajcować, że Robert Kubica może jeździć w Ferrari, ale nie ma żadnego mocnego dowodu na to, że tak będzie i Ci co mają ten temat głęboko w du.ie nie powinni się z tego wyśmiewać bo są naprawdę gorsze rzeczy, które zasługują na zniewagę i wyśmiewanie :-)

pesymiści jeżeli naprawdę nie wierzą w ten powrót to powinni całkiem sobie odpuścić ten temat i wypowiedzieć się na końcu ostatecznego wyniku


i teraz zostanę zlinczowany na koniec co nie jest dziwną sytuacją dla mnie

mam nadzieję, że ten blog nie zmieni się w drugą samosię :-)

MC- szykuje się kolejny blog z sukcesami?

Anonimowy pisze...

@TOMek 16:00
Niestety raczej mówi się bardziej o odzyskaniu sprawności niż siły...
- powrócić do normalnego życia;
- powrócić do zdrowia;
- odzyskać sprawność;
- musi wyzdrowieć;
- powrócić do pełnej sprawności.
Takie stwierdzenia dzisiaj padają...

Ale ja też cały czas mam nadzieję... i jestem za tym, że może już niedługo dowiemy się czegoś więcej ;)

e

Bartez pisze...

- powrócić do normalnego życia;
Normalne życie Roberta to jazda bolidem na torze

- powrócić do zdrowia;
Powrót do zdrowia to tak ogólne określenie, że może oznaczać tak samo powrót masy mięśniowej i siły jak również zwykłe przeziębienie więc takie słowa niewiele nam mówią

- odzyskać sprawność;
j.w.
- musi wyzdrowieć;
j.w.
- powrócić do pełnej sprawności.
Morelli w listopadzie powiedział, że Robert może wykonywać takie same ruchy jak zdrowa osoba, Sokół pisał, że do powrotu został już tylko ostry trening fitness.

Jestem optymistą.

Anonimowy pisze...

Trzeba sobie jasno powiedzieć, że brak jakichkolwiek informacji ze strony Roberta Kubicy świadczy o tym, że nie ma nic do powiedzenia. Jego jak czasami jest to określane spokój wynika z małomówności a nie przebiegłości czy sprytu. Każdy może wierzyć w powrót lub nie wierzyć, sądzę jednak, że nasze rozważania w ogóle Go nie obchodzą. Jeździł w rajdach i wyścigach bo to kochał bez względu na to czy innych to obchodziło czy nie. Inna rzecz, że miło było popatrzeć jak ktoś z kim mogliśmy się identyfikować daje sobie nieźle radę. Ale realnie patrząc kibice są potrzebni tylko po to by przyciągać sponsorów. Pozdrawiam.

Adam pisze...

według mnie normalne życie Roberta Kubicy czyli wykonywanie podstawowych czynności typu "jeść, pić, myć, chodzić, grać w Burnsa, itp." to Robert Kubica ma opanowane i gdyby nie powrót do F1 to o całym wypadku dawno zapomniałby, przecież nie mógł raczej być w tej restauracji czy wtedy z tą grupką ludzi na spotkaniu podstawowo nie funkcjonując, chyba, że ktoś go karmił, ale wyglądał na luzaka :-)

Mateusz Cieślicki pisze...

East - nie

Adam - zobaczymy, ale cieszę się, że się podjąłem jego prowadzenia.

Anonimowy pisze...

@Bartez
Twoja interpretacja (czy może raczej nadinterpretacja)... bardzo mi się podoba :)
Ja też pozostaję optymistą :)

To jednak nie zmienia faktu, że raczej takie sformułowania odnośnie Roberta dzisiaj padają z ust przedstawicieli Ferrari :) i tylko na to zwracam uwagę :)

e

Anonimowy pisze...

Przyszło mi do głowy ze Mike od trunków to Sokoł

Anonimowy pisze...

witam nie interesuje sie za bardzo formuła 1 ale natknalem sie na ta strone wiec napisze co wiem. moj szwagier ktory spedzal sylwestra u znajomych we wloszech powiedzial mi ze nieopodal nich jest jakiś tor na którym sie scigaja Fioranoo lub Florianoo(nie jestem pewny jak to się pisze) i po powrocie opowiedzial mi że na torze nic nie bylo slychac od dluzszego czasu ale w poniedziałek 2 stycznia ktos tam jezdzil czerwonym samochodem (nie wiem czy mial na mysli samochod wyscigowy czy osobowy) i wokol toru bylo jakos tak wiecej ludzi niz zwykle. nie wiem czy to cos znaczy nikt nie wie kto tam jezdzil i skad taki ruch ale pomyslalem ze podziele sie tym tutaj na tym forum moze ktos tez cos zauwazyl

mateusz

oldstylez pisze...

Według mnie Stefano Domenicali nie może nic powiedzieć o kontrakcie, wręcz musi dementować wszystkie plotki związane z Kubicą. ( Mikołaj Sokół śmiał się z Ferrari nie raz, że wszystko dementują ) To jest biznes powiązany z wielkimi pieniędzmi od sponsorów, zagrywkami PR'owymi itd. Wszystko układa się w jedną całość, dlatego Lotus Renault tak się wkurzył na Roberta, wiedzieli że rozmawia z Ferrari.

Oczywiście Ferrari czeka na testy Kubicy, jeśli wszystko pójdzie ok, puszczą bombę medialną.

@Mike & zagiel_1987
Dziękuję za pozytywne newsy, wiedziałem że z Robertem jest coraz lepiej. Zobaczymy go dopiero na torze, taki jest Kubica. Ja jestem cierpliwy w przeciwieństwie do tych wszystkich pseudo kibiców.

Na pohybel pesymistom !:)

Anonimowy pisze...

Ferrari tradycyjnie nowego kierowcę przedstawia podczas GP na Monzy czyli we wrześniu. Tak wyglądała sprawa ogłoszenia nowiny przez Schumachera w 2006 i podania Raikkonena jako jego następcę i to samo miało miejsce w 2009 roku, gdy Alonso wymieniał Raikkonena (większość myślała, że Alonso zastąpi Massę, ale jak się okazało Ferrari słynące ze złych decyzji zostawiło sobie Massę) - za każdym razem na Monzy. Dlatego też nie obchodzą mnie jakiekolwiek inne informacje niż te czy Kubica odbył te testy w renówce 2.0 czy kolejny raz Morelli podał coś co się potem nie sprawdziło. To połowa stycznia, dziś mamy jedenasty.
Rafał

Fisiacz pisze...

A może Mikołaj Sokół tą sławną już choinką i żartobliwą kroniką sezonu 2012, gdzie wątkiem przewodnim było to, że Ferrari wszystko dementowało, chciał nam jednak coś przekazać ;-)

Adam pisze...

http://www.ivg.it/2012/01/nuovo-infortunio-per-robert-kubica-portatemi-al-santa-corona/


ludzie o co biega????????????????????????

Anonimowy pisze...

Ja. Pie.... Kubica się poślizgnął na lidzie i zlamal noge cy coś

Adam pisze...

http://www.corrieredellosport.it/formula_1/2012/01/11-215008/nuovo+infortunio+per+Kubica


zaraz mnie szlag trafi

Magelot pisze...

http://www.omnicorse.it/magazine/14528/kubica-potrebbe-essersi-infortunato-ancora-alla-gamba-destra-scivolando-sul-ghiaccio

Anonimowy pisze...

Trochę to dziwne, że nagle o jednej porze we wsztstkich ważniejszych włoskich mediach pojawia się taka informaja. Ktoś wie jaka była pogoda w Pietrasanta w ostatnim czasie.

kubica pisze...

NO POJEBAŁO!!!!! KURWA AKURAT TERAZ?? NIE WIERZE!!!!!

Anonimowy pisze...

Wednesday 1/11/2012
Sunny
High Temperature: 13°C
PIETRA LIGURE

Anonimowy pisze...

TO KONIEC ! ROBERT SIĘ ROZSYPUJE ! QR.A MUCH !

jarku pisze...

ale przecież nie ma tam nic o złamaniu (na tyle rozumiem włoski, na ile google tłumaczy).

Anonimowy pisze...

Pogoda nie wskazuje na poślizg. Jesyne wytłumaczenie to musiał być na rauszu !

Ferrarka pisze...

W artykułach, nie ma nic o złamaniu. Pisze, że wykonali prześwietlenie i wypuścili go do domu. Mam nadzieję, że faktycznie wszystko jest dobrze.

Anonimowy pisze...

A może nie gotowy do testów i trzeba znaleźć jakieś wytłumaczenie.

DARKSTAR pisze...

Jezeli to prawda, to obawiam sie ze F1 oddala sie od niego wielkimi krokami.

Te anonimowy, a moze Ty tez jestes na rauszu?

Anonimowy pisze...

Robert nie urodził się pod szczęśliwą gwiazdą ! Niestety.

Anonimowy pisze...

Kurde co za cisza. Jak człowiek tak znany jak Robert moze przepaść jak kamień w wodę. Szok.
Cisza moze wynikac tylko z dwoch rzeczy stan roberta jest zły i zapowiada sie jeszcze długa rehabilitacja. Druga mniej realna moim zadniem robert jest w dobrej kondycji ale stan jego zdrowia jest kurywany by wzbudzić sensację . Ale jakoś mi się nie chce wiezyż że robert będac zdrowym ukrywał by się przed całym światem po tak długim rozbracie z mediami, i ludzmi motosportu. Nie możemy przeciez zapomnieć o słowach jego lekarza który powiedział ze robert już nigdy nie odzyska pełnej sprawności,ale nie będzie grął na fortepjanie wieć takowa nie bedzie mu potrzeban. Więc pora zejśc na ziemię robert nie jest jeszcze zdrowy i szybko nie bedzie.

Marcin pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Marcin pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Magelot pisze...

http://www.gazzetta.it/Formula1/11-01-2012/kubica-che-sfortuna-cade-s-infortuna-una-gamba-804270310444.shtml

Robert prawdopodobnie ma mikro złamania prawej kości piszczelowej.

aszifo pisze...

http://sport.interia.pl/formula-1/formula-1/news/ogromny-pech-kolejny-wypadek-roberta-kubicy,1745178