Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

wtorek, 31 stycznia 2012

Co z tym Ferrari?

Robert Kubica będzie testerem zespołu Ferrari - ta informacja huczy w polskich mediach od 3 dni. Według niektórych włoskich dziennikarzy krakowianin ma pojawić się podczas oficjalnej prezentacji bolidu ekipy z Maranello, która odbędzie się 3 lutego. Według innych, wtedy zostanie "jedynie" ogłoszone podpisanie umowy z kierowcą. Niezdolny jeszcze do testowania bolidu F1 Kubica, ma być mobilizacją dla słabo spisującego się Felipe Massy, a jeżeli ten nie poprawi swoich wyników, Robert może go zastąpić w trakcie obecnego sezonu. Wszystkie te pogłoski zostaną zweryfikowane już za 4 dni. Dziś ponadto wyniki ostatniej ankiety i podziękowania.

Po publikacji serwisu omnicorse.it w mediach ruszyła samo-nakręcająca się spirala pogłosek i domysłów. Jeden z dzienników pokusił się już nawet o tytuł "Kubica w Ferrari, w piątek oficjalne ogłoszenie". Moim zdaniem jest to ogromne nadużycie.

Najważniejsze głosy w tej sprawie - wobec milczenia zainteresowanych stron - dobiegają od uznanych dziennikarzy Formuły 1. Tyle że głosy te są sprzeczne. Oto James Allen, powołując się na Pino Allevi, mówi, że Kubica jeździ już samochodem i rowerem, ale zaznacza również, że są jeszcze problemy z rotacją prawej ręki Roberta na odcinku od łokcia do nadgarstka. Według Włocha Ferrari chce Kubicę i nie wykluczone, że pojawi się on na prezentacji włoskiego składu.

Zupełnie przeciwną do powyższych wypowiedź dał Joe Saward, który napisał, że według jego "polskich źródeł" Robert walczy teraz o powrót do normalnego życia. Anglik z bólem stwierdza, że według niego Kubica nie będzie w stanie wrócić do F1 i mało prawdopodobny jest również powrót do jakiejkolwiek formy motorsportu. Bardzo chciałbym, żeby Saward się mylił, a jego polskie źródła zawiodły.

Wracając do roli testera w Ferrari, według mnie musimy zdać sobie sprawę, że Robert Kubica, to nie jest maskotka, z którą można podpisać kontrakt opiewający na "pokazywanie się i bycie straszakiem dla Massy". W naturze Roberta nie ma takiego wariantu. On nie podpisze umowy na bycie kierowcą, jeżeli sam nie będzie wiedział, że jest zdolny do uczestniczenia na 100% w rywalizacji. Być może między obiema stronami jest coś w rodzaju listu intencyjnego, ale to tyle.

Nie spodziewałbym się się, że 3 lutego zobaczymy Kubicę w czerwonym kombinezonie, czy już usłyszymy bądź przeczytamy, że będzie on trzecim kierowcą Ferrari. Na to jest jeszcze minimalnie za wcześnie. Bardzo prawdopodobne jest natomiast, że Polak będzie współpracował z Ferrari, gdy wróci do pełnej sprawności. Włoski skład będzie na pewno pierwszym wyborem Roberta.

Wszyscy chcemy jak najszybszego powrotu Roberta za kółko, najlepiej do stajni z Maranello, ale nie przykładałbym naszego myślenia życzeniowego do każdej pojawiającej się informacji. 3majmy nasze fantazje na wodzy, aby później mieć się z czego cieszyć.

Wiemy, że stan ręki Roberta Kubicy jest coraz lepszy i to powinno bardzo cieszyć, bo biorąc pod uwagę obrażenia Polaka, jazda samochodem czy na rowerze w 10 miesięcy po wypadku to ogromny sukces. Jesteśmy już blisko tej męczarni bez Roberta w F1, ale jeszcze chwilę trzeba będzie poczekać. I pamiętajmy, że czasem bardziej ekscytująca jest nutka tajemnicy niż podanie wszystkiego na tacy.

Czekam - najlepiej na e-mailu - na propozycje kar dla mnie za niedowierzanie w pogłoski o umowie z Ferrari, jeżeli w piątek Robert zostanie ogłoszony testerem tego zespołu. Wąsów nie mam więc nie zgolę, z włosami też kiepsko, ale liczę na Waszą kreatywność.

A teraz czas na podziękowania, które były zamieszczone już w sobotnim wpisie, ale z racji pojawienia się nowości o Robercie, nie przeczytało ich dużo osób: Dziękuję Wam za głosowanie na mojego bloga w konkursie na bloga roku. Otrzymaliśmy około 80 głosów, co uważam za dobry wynik. Dało to około 25. miejsca w klasyfikacji blogów profesjonalnych. Dziękuję tym, którzy poświęcili swoje pieniądze aby docenić moją pracę, to bardzo dużo dla mnie znaczy.

A teraz czas na ostatnią ankietę, pytanie brzmiało: Kiedy spodziewasz się oficjalnych informacji o Robercie Kubicy?
Oto Wasze odpowiedzi:
Jeszcze w styczniu 16 głosów (4%)
W rocznicę wypadku 89 głosów (19%)
Do końca lutego 131 głosów (27%)
W marcu lub później 234 głosów (50%)

Dziękuję za głosowanie i zapraszam do kolejnej sondy - tym razem bezpośrednio dotyczącej prezentacji Ferrari.

Źródło: bbc.co.uk, joesaward.wordpress.com

Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku! Dołącz do osób go lubiących! 

Więcej o całej F1 na MC Formula i f1ultra.pl

Polecam lekturę miesięcznika F1 Racing - nowy numer już w kioskach!

189 komentarzy:

RiffDiktator pisze...

James Allen: Snow forecast to arrive tomorrow in Maranello may mean new Ferrari can't run on Friday. Big chill coming in Europe, London's freezing!

Dawid pisze...

Bardzo nie lubię jak ktoś mnie moralizuje cyt."nie spodziewajmy się...3 majmy nasze fantacje....pamiętajmy..." a niektórzy chcą się spodziewać i nie 3mać fantazji na wodzy i mają do Tego święte prawo.

Robert pisze...

Zdaje się, że na prawde cos sie kreci nam na tego 3 lutego

RiffDiktator pisze...

No tak, konferencja Ferrari na której ma być przedstawiony nowy bolid, ale o tym wiadomo już od dawna i to jest oficjalnie potwierdzone na stronie http://singleseater2012.ferrari.com/.

Michał pisze...

Nic się nie kręci. Ludzie sami się nakręcają i tyle. Podczas prezentacji na pytanie o 3 kierowcę odpowiedzą, że na razie nazwisko nie jest znane. Na pytanie o Kubicę odpowiedzą to co do tej pory, czyli że to świetny szofer i że walczy o powrót do zdrowia czego mu szczerze życzą. Tyle. Nie ma się co nakręcać. Póki Kubica nie odzyska sprawności pozwalającej na testy, póki nie przejedzie się bolidem pozwalającym mu samemu ocenić czy nadal jest w stanie ścigać się na najwyższym poziomie, póty nie będzie żadnego info nt jego dalszych losów i ewentualnych związków z jakimkolwiek zespołem. Takie jest moje zdanie. Rzekłem.

Robert pisze...

A moze testowal juz? He?

Tomy pisze...

Prawda jest taka że brytole gówno wiedzą o Robercie. Powinniśmy bardziej trzymać się wersji włoskiej jak angielskiej. Myślę że wychodzi z nich trochę zawiść. Poza tym ich Hamilton i McLaren nie daje sobie rady z RB i czują się trochę poirytowani. Prawda jest taka że dla Ferrari każdy by chciał jeździć, włącznie z Lewisem, a tutaj taka niespodzianka - Ferrari chce wziąć gościa z Polski. Z tym że nie zdają sobie sprawę że Włochy dla Roberta to niemalże druga ojczyzna.

Nie wiem co się będzie działo w piątek, ale informacje z prasy trzeba brać na dystans.

Jacek pisze...

W pełni popieram.Skąd ten Joe Saward wytrzasną polskie źródła przecież one milczą jak grób a wszystkie informacje spływają do nas z Włoch.

qzim pisze...

Nie wiem już co o tym myśleć. Poniżej takie podsumowanie pewnych sprzeczności:
- ogólnie było wiadomo, że RK jeździł samochodem dużo wcześniej, a tera piszą, że dopiero w grudniu
- jego ogólny stan obecnie pokazany jest jako "w połowie drogi" i że faktyczny trening 5 godzinny rozpoczął się w grudniu, a już pół roku temu były zdjęcia RK na których wyglądał bardzo dobrze i już wtedy pisano, że ma bardzo ambitny plan ćwiczeń po kilka godzin dziennie - bardzo długo mówiono o tym, że prawie na 100% RK pojedzie w jednym z ostatnich GP 2011, a teraz piszą, że może dopiero w kwietniu będzie wiadomo czy da radę wrócić
- niektórzy (sokół) od jakiegoś czasu informowali, że niedługo wszyscy dowiedzą się coś fajnego, ale zainteresowane strony stwierdzają, że przed RK jeszcze długa droga
- RK nigdy by nie chciał zostać kierowcą testowym (chociaż sytuacja jest wyjątkowa). Trzymałbym się słów RK, że albo zobaczymy go za kółkiem albo wcale. Stąd nie wiem skąd te spekulacje o kierowcy testowym.

Ogólnie patrzę na to w taki sposób, że te kilka stron Ferrari, Morelli, lekarz RK, Sokół, media Włoskie, media inne wyrażały swoje zdanie na temat powrotu RK w dosyć dziwny sposób. Wiadomo, że nie obrażę się na nikogo jak się okażę, że RK będzie jeździł w Ferrari, ale jeśli to wszystko było ściemą to mam nadzieje, że każdy kto rozpalał nadzieje wśród kibiców będzie miał jaja aby przeprosić.

Ewa pisze...

Skoro Morelli powiedział, że mają 90 dniowy plan powrotu po którym Robert będzie wiedział "czy", to wszyscy powinniśmy już wiedzieć po roku, że wcześniej niczego się nie dowiemy i nie zobaczymy Roberta nigdzie a już na pewno na żadnej konferencji prasowej.Osobiście wierzę cały czas, że Robert zdoła powrócić do F1 ponieważ jest to najważniejsze dla niego.
Mimo wszystko przyjemnie się czyta te wszystkie artykuły o Robercie w Ferrari i czekam, tym razem cierpliwie, aż przestanie to być tylko naszym marzeniem :)

tomtyl pisze...

co do joe sawarda, to z całym szacunkiem, ale kubica jest we włoszech (względnie w monako), a nie w polsce, więc informacje uzyskiwane z polski są wiadomiościami de dacto minimum z drugiej ręki

Magelot pisze...

Uważam wciąż jako bardzo istotne dotychczasowe zapisy kontraktowe z LR. Z tego powodu, nawet jeżeli Robert miałby zostać kierowcą testowym w bieżącym sezonie, to nie zostanie to teraz ogłoszone. Prawdopodobne może być natomiast inne rozwiązanie: SF może ogłosić, że Robert będzie konsultantem - czyli oficjalnie takie samo stanowisko, jakie miał Michael Schumacher gdy zakończył (przerwał) swój udział w wyścigach. To pozwoli SF i Robertowi działać bardziej oficjalnie, bez obaw o zarzuty ze strony LR - i byłaby to na razie taka "bombowa" wiadomość. Większego kalibru wiadomości będziemy mogli się spodziewać w dalszych miesiącach, gdy Robert wróci do pełni zdrowia, formy i będzie w stanie ścigać się na dotychczasowym poziomie.

robo-tabu pisze...

Też tak myślę.

Nie wiem jak można w poważnym dziennikarstwie bawić się w taki "głuchy telefon". Przecież nikt z tych, którzy podają nam informacje o Robercie 3 lutego nie ma podstaw by tak pisać... No bo niby skąd to wiedzą? Nie mają żadnych źródeł, nikt nic nie wie, a Robert to tajemnica ostatniego roku i tego na razie też. :)

Ewa pisze...

Mikołaj Sokół już kiedyś napisał, że ich prognozy były oparte na bieżących postępach w rehabilitacji, które na początku były bardzo obiecujące.
Kiedyś na onecie Adam informował nas o etapach rehabilitacji a ~polip o zagrożeniach jakie po drodze mogą wystąpić.Niestety nikt nie jest jasnowidzem i nie mógł przewidzieć jak potoczy się dalsze zdrowienie.
Jedno jest pewne, gdyby Robert nie miał żadnych szans to nie zawracałby nikomu głowy a odezwie się dopiero gdy będzie tego pewny.
Podejrzewanie Roberta i osób z nim związanych o jakieś kręcenie i snucie teorii spiskowych jest dla nich obraźliwe.

robo-tabu pisze...

Zgadzam się z Tobą, także z tym co napisałeś pod poprzednim wpisem Mateusza. Kontrakt z LR na pewno też utrudnia działanie. Poza tym myślę, że marketingowo bardziej będzie opłacało się ogłosić Kubicę później...

Tylko zastanawia mnie jedno. Skąd tyle tych plotek? Jest ich naprawdę dużo, o Ferrari już od dawna się mówi. Nie wiem czy jest to celowe wypuszczanie takich informacji na światło dzienne, czy jednak coś im gdzieś bokami umyka... No bo jeżeli chcą zapewnić dyskrecję Robertowi i udawać, że nic się między nimi nie dzieje ( a dotychczas tak robili, Domenicalli udaje głupka w każdym wywiadzie ), to powinni starać się utrzymać wszystko w tajemnicy... A tu co chwilę dowiadujemy się, że Robert jest coraz bardziej powiązany z Ferrari.

Oczywiście może się okazać, że to wszystko to ściema. Wszystko może być kłamstwem, jest za dużo niezgodności. Dlatego trochę wkurza mnie to w jaki sposób wszystkim pogrywa Morelli, prorok MS, dziennikarze zagraniczni, którzy już też się gubią w "zeznaniach". No ale ja nie mam co się wkurzać, bo pewnie to wszystko dla dobra Roberta. :)

Czekam... Tylko wkurzające to trochę z jaką łatwością mówi się o Robercie tylko dlatego, że jest to chwytliwy temat. Chciałbym by 3 lutego było chociaż małe wspomnienie o Robercie, może jakieś wyjaśnienie.

To Ferrari jest dziwne. Po nich naprawdę można się wszystkiego spodziewać. ;)

Ewa pisze...

Zapomniałam dodać, że bycie kierowcą testowym nie jest marzeniem Roberta a jedynie świetnym programem w powrocie do perfekcji.

Arof pisze...

Jasne, że każdy ma prawo do fantazjowania, natomiast jeśli ktoś swoje fantazje uważa za pewnik (nie o Tobie), mało tego - jest w stanie zmieszać z g....m każdego, kto myśli inaczej, to już jest problem natury hmm.. sam wiesz, jakiej. A zdarzali się tacy.

Magelot pisze...

Nakręcanie zainteresowania trwa od mniej więcej początku grudnia. W postach Mikołaja Sokoła z pierwszych dni grudnia można wywnioskować, że raczej był zapoznany z planem (chociażby po to, żeby nie przekazać za dużo i nie popsuć misternego planu). Wszystko wskazuje na to, że precyzyjny plan związany z SF był opracowany pod koniec listopada. Przedtem musiał(y) być przeprowadzone testy chociażby na symulatorze - zarówno jedna jak i druga strona musiały wiedzieć na czym stoją. Widocznie rezultaty były na tyle obiecujące, że można było rozpocząć "promocję" marketingową podgrzewając sytuację. I właśnie najprawdopodobniej ze względu na kontrakt LR, gdy za dużo było optymistycznych informacji, były one oficjalnie dementowane i schładzane przez SF. Jeżeli teraz poinformują, że Robert będzie konsultantem, to marketingowo wypadnie bardzo obiecująco, a jednocześnie nie przyćmi prezentacji nowego bolidu. Z pewnością pozwoli to przyciągnąć kolejnych inwestorów. Późniejsze podanie informacji o tym, że Robert będzie kierowcą testowym jeszcze bardziej podgrzeje sytuację i spowoduje wzrost sprzedaży samochodów Ferrari, a co za tym idzie - będzie większy budżet team'u F1. Kolejny raz, jeżeli/kiedy Robert wróci do ścigania, możliwe będzie jeszcze większe nakręcenie spirali - przez co można się spodziewać, że budżet na rok 2013 będzie rekordowy duże w całej historii SF F1 Team. Robert z pewnością dobrze to wykorzysta. Trzymamy za to kciuki.

Arof pisze...

Co do tematu kierowcy testowego, dwa elementy są tu kluczowe. Po pierwsze, to być, albo nie być dla Roberta. Po drugie wiele zależy od zapisu - jeśli jest opcja wejścia do podstawowego składu po odzyskaniu formy, to całkiem co innego, niż liczenie na kontuzję, czy marne wyniki Massy. Mimo wszystko ja przyjmuję to na chłodno, co nie znaczy, że wykluczam. Byłby to absolutny precedens w historii F1, więc nie ma się co dziwić, że szampan, póki co leży na miejscu:).

qzim pisze...

przypomnijcie sobie także oświadczenie RK i zadymę w okół przekręcania przez LR jego treści. RK wyraźnie chodziło, że może nie będzie gotowy na testy (nie było mowy o początku sezonu). Teraz pierwsze jazdy mają się odbyć dopiero w czerwcu. WTF?

ChiquiTTa pisze...

"Wszystkie te pogłoski zostaną zweryfikowane już za 4 dni"

Żebyście się nie zdziwili...

qzim pisze...

no właśnie. Coś czuje, że za 4 dni to się nic nie dowiemy...i znowu będzie stara śpiewka i spekulacje, ale wtedy to już się wkur...

Mateusz Cieślicki pisze...

Nie - pewne jest, że w piątek zostaną zweryfikowane plotki o tym, że Kubica pojawi się na prezentacji lub zostanie na niej ogłoszony testowym.

Według mnie nic się nie wydarzy i zostaniemy z tym, co wiemy teraz.

Bart pisze...

niestety Joe Saward moz miec racje bo patrzy na wszystko o wiele chlodniejszym okiem niz polscy czy włoscy dziennikarze. Tez jestem zdania ze nic sie 3 lutego nowego nie wydarzy odnosnie RK, chociaz szalenie chciałbym sie mylic

grzegorzd92 pisze...

Też myśle, że nic się nie wydarzy. Skoro Morelli powiedział, że Kubica ma plan 90 dniowy to przez ten okres nic się nie dowiemy...

M_F1 pisze...

JOE SAWARD najwyraźniej nie lubi Robka, czemu? ponieważ wie że jest lepszy od brytyjczyków jeżdżących w F1 więc nie wyobraża sobie go w F1... Moim zdaniem prawda leży gdzieś pośrodku, pomiędzy wywodami JOE a WŁoskimi...

Tomy pisze...

Joe Saward nie ma racji. Oczywiście, nie wierzę w to że Robert będzie zaprezentowany w piątek, ale też nie wierzę w to co mówi Saward. Wierzę za to w to że coś się dowiemy o Robercie.

Fakt, pisałem kiedyś już dawno że albo Ferrari, albo koniec kariery, ale nadal wierzę w 1 opcję.

Arof pisze...

Brytyjczycy w ogóle chyba nie przepadają za Robem. Przykład - Clarkson przetrzepał chyba w TG całą czołówkę F1, łącznie z cienkim Chandhokiem, natomiast o Robercie ani słowa nawet, gdy program był osnuty wokół testów Exosa T125. To samo w konkurencyjnym Fifth Gear. IMO to tak zapatrzony w siebie naród, że nawet nie dopuszczają myśli, w której jakiś Polak objeżdża ich "boga" Lewisa. Nie wierzę więc w dobrą wolę Sawarda. Wiadomo - punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Choć możliwe, że coś tam zgadł.

miki pisze...

Żeby tradycji stało się zadość, wczoraj dobra wiadomość, dzisiaj tragiczna. Cholera ile to jeszcze będzie trwać? A teraz wyobraźcie sobie jak Robertowi jest ciężko, jak my nie wyrabiamy. :) Serce bardzo by chciało, żeby w piątek wydarzyło się coś, o czym będzie się pamiętać i opowiadać wnukom, ale rozum tonuje nastroje. Byle do piątku... a potem powrócimy do codzienności i będziemy oczekiwać na wiadomości z równym niepokojem co teraz i tak do wiosny. A potem... kto to wie co będzie potem. :)

miki

robo-tabu pisze...

O, Mateusz zdenerwowany...
W sumie domyślam jak się możesz czuć. Prowadzisz tego bloga i siedzisz w temacie naprawdę głęboko, a po prawie roku nadal nic nie wiesz. Wiem, że prowadzisz Bloga, bo to lubisz, ale możesz być już zły... Sam nie wiesz jak się ustosunkować do tych sprzecznych informacji.

Nigdy nie byłem na żadnym GP. Myślę, że Monza była by idealna, z chęcią dołączyłbym się. Jestem pewien, że tu na forum uzbieralibyśmy sporą ekipę. :) Nie jest to tani wypad, ale wart swojej ceny. Tylko oby z Robertem było dobrze...!

robo-tabu pisze...

Dokładnie. Niby jakieś źródła w Polsce... Kto z osób mogących wiedzieć więcej o Robercie pozwoliłby sobie na wyznania przed tym brytyjskim dziennikarzem? Jedyne co do niego mogło dojść, to plotki... Faktycznie, może mieć kontakty, nie będę przesadzał, ale jak ktoś powiedział wcale nie muszą to być informacje aktualne lub z "pierwszej ręki".

Są zapatrzeni w siebie. Właśnie przez F1 to zauważyłem. Nie można generalizować, ale coś w tym jest.

robo-tabu pisze...

Tak swoją drogą to podoba mi się teraz na blogu. :) Aż się chce komentować i jest z kim powymieniać poglądy, a system odpowiedzi uważam za pozytywną zmianę.

Brakuje jednak trochę tych rozsądnych komentarzy niektórych niezarejestrowanych pań, a także panów.

Jeżeli to czytacie, to proszę, zastanówcie się - może warto się zarejestrować? :)

Ontrack23 pisze...

To jest biznes... Jeśli to ma być jedyna okazja na zarobek to nie dziwię się Robertowi że sprzedaje nazwisko za jakieś pieniądze. Dopóki nazwisko jest gorące, umiejętnie podsycane w mediach dopóty będzie można zarobić bez jazdy i w ogóle pokazywania się.
Nawet jeśli Ferrari przygarnie Kubicę to uważam że zostałoby kupione samo nazwisko. A Robert ? Życzę mu aby doszedł do takiej formy by móc samodzielnie egzystować na poziomie przeciętnego człowieka. Będzie bardzo ciężko i byłby to i tak wielki sukces.

Michał pisze...

A chciałem zwrócić uwagę na ostatnie info dotyczące stanu ręki, bo wydaje się, że jest prawdziwe. Mianowicie chodzi mi o problem z rotacją, który to miał być już załatwiony usunięciem śrubki zdaje się w listopadzie. Jak widać albo po raz kolejny nas robią w konia, albo są to mocno nieaktualne wiadomości, innymi słowy też nas robią w konia. Moim zdaniem jeżeli do końca maja nie wyjaśni się nic w kwestii Kubicy - zawodnika, to należy pogodzić się z faktem, że o dalszej zawodniczej karierze nie ma co myśleć i trzeba życzyć jedynie Robertowi powrotu do maksymalnej możliwej sprawności i angażu w formie szefa zespołu czy czegoś w tym stylu.

f1talk pisze...

A nie zastanawia Was milczenie Mikołaja Sokoła w związku z ostatnimi "rewelacjami"?

RiffDiktator pisze...

Myślę, że on jest w niezręcznej sytuacji, bo jest między młotem a kowadłem. Wie, ale nie powie, bo nie może i fani wieszają na nim psy. Albo druga opcja, że mu tak opadły ręce od czytania tych farmazonów o Ferrari aż nie może nic biedny napisać.

Seba_kalisz pisze...

Słuchajcie, co ma być to będzie.

Jeżeli natomiast analizujemy niejakiego P. "Joe Saward" to dla przypomnienia kilka jego opinii, które faktycznie nie miały miejsca a których był pewien:
1. LR na początku stycznia 2011 miał być sprzedany Lotusowi w 100% - G.Lopez już miał nie być szefem - jest wiecie jak.
http://80.48.169.1/kid,4000000272,id,4000551822,title,Lotus-Renault-zaprzecza-rewelacjom-Sawarda,article.html

2. Kimi miał jeździć w Williams - jest w Renault (dużo stron w google)
3. V.Pietrow na 100% miał zostać w LR - bo inaczej samobój - nie ma na dziś kontraktu.
http://www.ideagsm.pl/kid,4000000272,id,4000261871,title,Saward-rezygnacja-z-Pietrowa-samobojstwem,article.html

Jak macie czas - poszukajcie w necie jego opinii a sami stwierdzicie jak wiele razy się mylił.

Ja jestem pewien, ze Robert wróci ... :-)

pozdr.

Michał pisze...

A Ty jesteś MRBIGSTUFF?

No i mnie nie dziwi, bo on generalnie wcale dużo o Kubicy nie mówi.

Fisiacz pisze...

Nie wiem czy zauważyliście, ale właśnie zniknęła strona www.f1portal.pl - strona z którą bardzo długo był związany Ojciec Roberta. To chyba nie jest dobry znak. No chyba, że strona zniknęła w celu zmiany kolorystyki :).

RiffDiktator pisze...

Kto? Ja? Jaki MRBIGSTUFF?

M_F1 pisze...

JA liczę na występ Robka na Hungaro, chętnie tam wrócę po nieudanym dla Roba 2010 roku...

RiffDiktator pisze...

Niestety muszę cię zmartwić. Powód jest dosyć prozaiczny:

f1portal.pl po zakończeniu okresu rozliczeniowego

Czyli nie opłacili fakturki ;)

f1talk pisze...

No poniekąd sam plotki o Ferrari podsycał. Pamiętacie chyba zdjęcie choinki na tle charakterystycznej flagi.
Zresztą zwykle gdy robiło się w mediach duże zamieszanie na temat Roberta to coś pisał. Pewnie i tym razem tak będzie.
Gutowski dzisiaj w Przeglądzie Sportowym coś skrobnął. Nie wiele z tego wynika poza tym, że jego zdaniem Robert na pewno nie będzie ogłoszony w piątek kierowcą rezerwowym.

Fisiacz pisze...

Może - oby to był tylko taki powód.

RiffDiktator pisze...

Właśnie, zapomniałem o tej choince. Niby pisał, że zbieżność przypadkowa, ale wiedział co to oznacza i mógł wstawić jakąkolwiek choinkę. Poszczuł nas i teraz cisza. Nieładnie, bardzo nieładnie.

Seba_kalisz pisze...

Poczytajcie, to chyba wyjaśnienie czemu :-)

http://www.wykop.pl/ramka/879315/jak-to-f1portal-pl-w-l-mase-ludzi-na-powazne-pieniadze/

pozdr.

RiffDiktator pisze...

No nie może, tylko na pewno. Nie została opłacona domena i wygasła. 9 lutego będziesz mógł ją sobie wykupić jeśli jej nie przedłużą, w co wątpię, bo to jest spoko domena.

Tomy pisze...

Dla ostudzenia - Sutil już po wyroku:

Judge Christiane Thiemann found Sutil guilty on Tuesday and handed him a suspended 18-month prison sentence and a €200 000 fine, which will be paid to charities.

Tomasz pisze...

Tutaj wyrocznią jest przede wszystkim NATURA i żadne spekulacje, dywagacje, przyklejanie metek tego i owego nie mają sensu. Przyszłość Roberta jest w jej rękach, a dłoń Kubicy jest jej częścią.
Trochę mnie dziwi milczenie przyjaciela Roberta Mikołaja Sokoła. Myślę, że to nieliczna z osób w Polsce, która wie coś więcej na temat aktualnej sytuacji i nie chce się narazić?
Ja nie jestem w stanie niczego prognozować ale w mediach powinno pojawić się coś z nowego info o Robercie w lutym, dokładnie w rok od tego cholernego wypadku. Ten blog jest jak kroplówka dla fanów Roberta przytrzymująca ich w nadziei na lepsze jutro. Miejmy nadzieję, że tak też się stanie pewnego dnia i odłączymy aparaturę. Sobie i Wam tego życzę.

Ewa pisze...

Właśnie dziwi mnie milczenie Mikołaja, myślałam, że ma jakiś urlop ale właśnie napisał o Sutilu na Onecie.Takie milczenie jest w stylu "nie potwierdzam, nie zaprzeczam".Zresztą może jeszcze się odezwie :)

karol z ox pisze...

zgadzam sie z Arof'em -
anglicy to wybitnie zadufany w sobie naród.
Mieszkam w UK od 7 lat więc trochę ich poznałem od strony podszewki.
Tu jest wszystko NAJ NAJ
to oni wygrali II WŚ, to oni mają na wszystko patent, są najmądrzejsi i najpiękniejsi .itp itd
z siebie samych potrafią żartować tylko w swoim własnym towarzystwie, a z innych nacjii tylko drwią i szydzą.

tak Robert jest im solą w oku bo doszedł on do czołówki F1 tylko dzięki swojemu niesamowitemu talentowi i ciężkiej pracy ,bo jak każdy z nas wie to Robert właściwie zaczynał od przysłowiowego zera. urodził się w biednym, komunistycznym kraju bez silnej tradycji w motorsporcie, nie miał sponsorów, pomocy od choćby np . "ministra sportu" nic z tych rzeczy! tylko jego talent i upór plus pomoc ojca który wspierał jego jak tylko mógł, podporządkowując życie całej swojej rodziny treningom i startom Roberta.
Zato Lewis hmm... wszystko miał podane pod nos na talerzu - każdy wie.
nie mniej jednak Anglicy to naród z wielkimi osiągnięciami i wielkimi ludźmi nauki, artystów i sportu
Bez anglików, świat byłby teraz w zupełnie innym miejscu, w jakim? tego nigdy się nie dowiemy

Lewis'owi talentu też nie brakuje , no może czasami trochę wyobraźni i koncentracji oraz determinacji, ale ciągle to jest świetny kierowca.

"problem" anglików z Robertem , uwydatnił się po gp Brazylii '08 gdy jak wiemy o mało co Robert nie pozbawił Lewisa jedynego jak dotąd mistrza f1. Wtedy to łaśnie zaczęła się nagonka w UK na "Boba"
no bo jak on śmiał wyprzedzić Lewisa na ostatnim decydującym o mistrzostwie okrążeniu, sam będąc wcześniej zdublowanym. Ataków w prasie nie było końca.

reasumując ,
Anglicy teraz trochę się może obawiają że Robert powracając do F1 Po tak strasznym w skutkach wypadku, przyłączając sie do Ferrari może przyćmić blask ich kierowców i Maclarena, czego sobie, Wam i Robertowi najmocniej życzę !

Rafał pisze...

Na pewno ktoś się gigantycznie kompromituje - albo Saward albo niektóre włoskie strony, za którymi wszystko powtarzają polskie media, bo same z siebie nie zrobiły nic, aby się czegokolwiek dowiedzieć (poza Adamem Małeckim). Skąd Saward mógł te tragiczne informacje uzyskać? Sokół i Gutowski odpadają (jeśli RK nie wróci to ci dwaj goście będą symbolami upadku dziennikarstwa sportowego w Polsce), z kolei w bardzo dobrych stosunkach z Arturem Kubicą był Grzegorz Możdżyński, więc może on... No nic, w każdym razie wydaje się niemożliwe ogłoszenie Kubicy kierowcą testowym 3 lutego, ponieważ kierowca testowy musi mieć zgodę lekarzy FIA i musi mieć superlicencję (tak samo jak kierowca podstawowy), zatem Ferrari musiałoby założyć, że Robert błyskawicznie odzyska te papiery (a żeby te papiery odzyskać musiałoby DZIS być bardzo dobrze ze zdrowiem - temu przeczą przecieki mówiące o kwietniu/czerwcu - jako końcu 90 dniowego programu i czerwiec jako miesiąc testów), a tymczasem nie tylko z ręką nie wiemy co jest, ale niektóre źródła podają, że on nadal bez kul ani rusz. Poważna ekipa, a taką jest Ferrari, nie poda "na kredyt" nazwiska Kubicy jako testera, bo jak nie wypali to będą jeszcze bardziej czerwoni, tyle, że ze wstydu. Tymczasowo tą rolę rotacyjnie będą sprawować Fisico, Gene i nieszczęsny Badoer (nowy D. Rigon to ma być rodzaj hostessy na imprezach). Z całą pewnością nie będzie w najbliższym czasie informacji o końcu kariery - rzadko, ale jednak, zdarzają się niemal pełne przypadki regeneracji nerwów - inna sprawa, że zazwyczaj po kilku latach od danego wypadku, więc nie ma co spieszyć się z tym komunikatem o końcu kariery. Dlatego nie należy się niczego nowego spodziewać, po prostu niczego. Ja rozumiem, że Ferrari przedstawiło deadline Kubicy na koniec kwietnia, czyli jakieś tam szanse się jeszcze tlą. Z kolei Morelli przestał w ogóle gadać, bo zrozumiał, że z jego prognoz nie sprawdziło się nic.

Adam Majewski pisze...

Także rzecznik kierowcy w Polsce Marcin Czachorski nie potwierdził tej wiadomości. - Proszę wybaczyć, na ten temat nie mogę przekazać żadnych informacji. Robert Kubica czuje się coraz lepiej, choć nadal porusza się o kuli. Problemy z nogą nie spowodowały opóźnień w trwającym nadal procesie rehabilitacji po wypadku na rajdzie - powiedział.
Zobaczcie jeśli Czachorski na pytanie zwiazku Roberta z Ferrari nie może udzielić odpowiedzi to po prostu musi być coś na rzeczy bo jakim problemem byłoby po poprstu zaprzeczyć ?

Piotras pisze...

W przypadku Sawarda to informacje typu 50/50. Od dłuższego czasu tylko krąg wtajemniczonych wie co się dzieje z Robertem, a reszta karmi się domysłami. Można podawać różnorakie źródła ale kto potwierdzi które z nich są wiarygodne. Jedynie pokazanie się publicznie Roberta może przerwać/potwierdzić spekulacje. Sądzę jednak, że nie nastąpi to szybko.
Chciałoby się usłyszeć co nieco w piątek o Robercie w Ferrari...Niemal rok po wypadku, aż się prosi o jakieś 100% info...

Adam Majewski pisze...

Ale dlaczego każdy zakłada że Robert od razu zostanie ogloszony trzecim kierowca. Na razie może po prostu oficjalnie związąć się z Ferrari aby uciąć spekulacje i tą chorą nagonkę. Nie ma różnicy ktory z zawodników zostanie wpisany jako trzeci przed GP. Team może to zmieniać do woli.

Seba_kalisz pisze...

Racja w 100%.. przecież mogą ogłosić, że np. na ten moment Robert zostaje zatrudniony jako konsultant, z opcją kierowcy rezerwowego oraz ewentualnością zostania kierową rajdowym SF. I w tym momencie "wilk syty i owca cała".

pozdr.

robo-tabu pisze...

Tylko chyba jeszcze nikt nie wspomniał słów Erica Boullier, który stwierdził, że nie będzie Robertowi udostępniał samochodu do testów skoro ma podpisać kontrakt z innym zespołem. Kiedy to było, a już tak poważne sformułowania... Nie wiadomo o co LR chodziło, czy zgrywali się i udawali, że czekają na Kubicę mając w zanadrzu KR czy naprawdę im na Robercie zależało.

Kontrakt w ogólnym tego słowa znaczeniu może teraz oznaczać właśnie współpracę w roli konsultanta czy coś w tym stylu.
Mimo wszystko mi się wydaje, że tak jak zapowiedział Robert - usłyszymy o nim i zobaczymy go w padoku dopiero w roli sprawnego kierowcy.

jurek krak pisze...

Witam
poczekajmy spokojnie do piatku bez spinania i mówienia mi sie wydaje to czy tamto czekajmy na FAKTY
pozdrawiam

razarex pisze...

a na blogu Sokoła cisza...

Seba_kalisz pisze...

Właśnie komentujemy fakty... a mianowicie liczne spekulacje dotyczące Roberta oraz Ferrari, które pojawiły się w ostatnim czasie na licznych forach internetowych a nawet w publicznych mediach. Inna sprawa ile w nich prawdy i jednym z dni, które w części zweryfikują publicznie znane informacje, będące dziś spełnieniem oczekiwań Nas kibiców Roberta i F1 będzie piątek 03.02.

pozdr.

f1talk pisze...

http://motorsport24.pl/Artykul.82+M5713a35d02f.0.html

Piotras pisze...

Dziwią mnie opinie redaktorów z BBC przedstawiającego Kubicę jak kompletnego kaleke... Na ile ich informacje są sprawdzone i pewne chyba nie prędko się dowiemy...

FanF1 pisze...

Pamiętacie kiedyś Erick.B powiedział że jeżeli Robert w 2012r nie będzie jeździł w LR to nie będzie w 2012r jeździł w żadnym zespole.Uważam że w kontrakcie Roba z LR był jakiś zapis który uniemożliwia mu starty w SF w 2012r.(i może Sokołowi o to chodziło że ten rok jest stracony) Robert w SF może być coś w rodzaju konsultanta/testera a jak Santander przejmie Kredyt Bank (co jest faktem)będzie twarzą tego banku w Polsce.Wiem że to zawiłe i nie zgodne z "religią" Roberta ale może w tym roku nie ma innego wyjścia a od 2013r zostanie kierowcą SF

Tomy pisze...

Niemcy także mają kompleks Roberta, to się czuje. Niemcy i Angole będą zaskoczeni (delikatnie mówiąc), gdy Ferrari ogłosi kiedyś zakontraktowanie Roberta.

bartekd pisze...

Czy ktoś z Was odwiedzał ostatnio konkurencyjnego bloga? Nie chcę wszczynać awantury, ale to co tam widzę, przechodzi wszelkie granice zdrowego rozsądku.
Wiemy, za pośrednictwem Adama Maleckiego, Mateusza oraz innych poważnych źródeł, że Kubica niedługo zacznie obciążać złamaną po raz drugi nogę, że pracuje ciężko nad ruchliwością prawej ręki i dłoni, że jeszcze nie jest zakończony proces regeneracji nerwów. A u Mike info, że Robert śmiga jakby nigdy nic ferrari z 2010 po torze w Mugello. Bo przecież pozostali "czerwoni" są teraz na Kanarach. Ręce i nogi opadają...

D@nnn pisze...

Każdy wierny kibic Roberta ma cichą nadzieję usłyszeć w piątek "tą" wiadomość, o której piszą wszyscy powyżej. Prawda jest taka, że w najbliższy piątek będzie prezentacja nowego modelu Ferrari, a nie nowego kierowcy testowego. Wyobraźmy sobie sytuację, że obok bolidu w czerwonym kolorze stanie RK i wówczas wszystkie pytania będą dotyczyć polskiego kierowcy i jego stanu zdrowia. Taki team jak Ferrari nie może pozwolić sobie na to by prezentacja nowego samochodu przeistoczyła się RK show. Powrót Roberta do ścigania, będzie wielkim medialnym show wykreowanym nie przez obóz RK, a przez dziennikarzy. Jest jeszcze jeden znak zaptania, czy największy koncern motoryzacyjny Italii jest w stanie zatrudnić kierowcę nie sprawdzając jego formy? Nie wspomnę o kondycji zdrowotnej.
RK wróci do ścigania, ale po 90 dniowej rehabilitacji, więc teraz możemy jedynie trzymać kciuki.

anwod pisze...

Bardzo slusznie. Nie bedzie niespodzianki w piatek! Nie pojawi sie o kulach na prezentacji super nowej broni ferrari - zastanowce sie.

F1anKub pisze...

Pamiętacie kiedyś Daniele M powiedział że Robert 01.01.2012 będzie wolnym kierowcą, tyle w temacie.

razarex pisze...

bartekd daj proszę linka do tych rewelacji...ja nic takiego nie znalazłem.

Olivia pisze...

witam, pamietajmy, ze RK i nie jest osamotniony na drodze powrotu do F1 w Ferrari. Nad tym pracuje nie tylko sam Morelli ale tez Jean Alesi, Flavio Briatore czy sam Ecclestone (jemu RK najbardzej brakuje, zawsze ogrywal go w pokera ;)))
pozdrawiam i zycze wszystkim dobrych wiadomosci o RK

D@nnn pisze...

No i jesteśmy "MY" wierni kibice.

Lisek pisze...

Sokół chyba wszystkim dobitnie odpowiedział ;)

Olivia pisze...

Sokół studzi nasze oczekiwania i nadzieje, ktore sa zrozumiale. Zdeiluzjowani to my jestesmy juz od roku :/

Rovanpera pisze...

Sokół dobitnie, ale Mike szaleje ze swoim wizjonerstwem:)Sercem wolałbym, żeby to co pisze Mike było prawdą, ale rozum obstaje za Sokołem:) Serce i rozum nie idą w parze(jak z reklamy TP);]

maximus040881 pisze...

http://sokolimokiem.tv/?p=2264

D@nnn pisze...

Sokół pisze racjonalnie. W artykule jest jeden fajny wątek - testy. "Należy się spodziewać, że pierwsze próby – czy to w symulatorze, czy już na torze wyścigowym – będą utrzymywane w tajemnicy..." Może już się odbyły?

anwod pisze...

Testy beda w tajemnicy jesli beda nie udane, w przeciwnym razie pojawi sie piarowski przeciek

Olivia pisze...

Sokół pisze racjonalnie???
- "Należy się spodziewać, że pierwsze próby – czy to w symulatorze, czy już na torze wyścigowym – będą utrzymywane w tajemnicy"
RK rowerem i samochodem pojezdzi, ale jako kierowca F1 symulatory z daleka omija?
- "Potrafię zrozumieć włoskich żurnalistów. zależy im przede wszystkim na jak najlepszych wynikach Scuderii. Zdają sobie sprawę z tego, że Alonso w pojedynkę nie uciągnie zespołu"

W Renaut tez mu sie samemu 2 razy nie udalo ;) Poza tym Ferrari zawsze promowal jednego silnego kierowce, patrz Schumacher a potem Räikkönen.

- "Na koniec jeszcze, gwoli wzmocnienia i uzasadnienia poruszonych na wstępie tematów, krótka riposta Daniele Morellego na moje pytanie o „rewelacje” włoskich mediów. – To nie jest warte opłaty za połączenie telefoniczne – żartobliwie podsumował wiarygodność tych doniesień."
piarowski przeciek jest zawsze tak komentowany ;)

bartekd pisze...

Gdyby było tak jak to widzi Mike, wszyscy bylibyśmy wniebowzięci, ale MS znów wylał kubeł zimnej wody na gorące głowy (moją również). Patrząc na rzecz trzeźwo; zaraz po wypadku Roberta ludzie znający się na rzeczy mówili o minimum rocznej REHABILITACJI, nie zaś o rocznicy wypadku, jako przybliżonej, ewentualnej dacie odzyskania sprawności. Można przyjąć, że proces odzyskiwania tejże rozpoczął się po ostatniej, poważnej interwencji chirurgicznej (nie licząc usuwania zrostów tkankowych itp. czyli zabiegów "kosmetycznych"). A kiedy to było? Czy zatem dziwne są terminy późnowiosenne lub nawet wczesnoletnie powrotu Roberta do pełnej sprawności i pierwszych poważnych testów?
Tylko że znów przychodzi nam się uzbroić w cierpliwość. Prawdziwi kibice poczekają ile będzie trzeba.
Powodzenia Robert, czekamy!

Skitel pisze...

co mamy rozumiec przez twoj komentarz ... ze sokol na zlosc napisac zebysmy sie nie jarali na zapas i ze w piatek sie niczego nie dowiemy ... teraz pewnie wiele osob mocno sie zalamalo i stracilo nadzieje ze bedzie dobrze kiedy szczescie bylo juz tak blisko ... zeby w piatek napisac ... tadam! zartowalem RK w Ferrari jest zajebi..cie wszystko gra i spiewa ... NIE jezeli sokol napisal takie newsa to znacze ze musimy sie uzbroic w cierpliwosc ... niestety ... ja juz tez mam tego dosc i szczerze miewam momenty zwatpienia ... RK robi sie jak Bóg mamy wierzyc bo tylko wierzacy dostapia nieba(ogladania wyscigow z RK w roli glownej) ... bez przesady Robert jest normalnym gosciem wiec do ch.ja nich sie pokaze powie ze wszystko jest ok ze potrzebuje jeszcze 90 dni i zobaczy czy jest tak czy siak ... czemu musza o tym pisac gazety albo wypowiadac sie menago ... Robert miej jaja i sie pokaż!

damiank pisze...

Wracając do wpisu Mike`a:
Skoro słyszał bolid F1 na torze, to wierzycie w to, że żaden paparazzi, żadna telewizja, żaden widz nie chciał się dowiedzieć kto tam jeździ? To są Włosi, więc zaraz by dążyli do uzyskania informacji, albo zobaczenia na żywo. Jakoś Schumi w 2009 roku także odbywał prywatne testy bolidem Ferrari i jakoś udało się wejść kibicom i zrobić nawet kilka fotek,a powiedzmy sobie szczerze, że powrót Roberta będzie większym wydarzeniem od powrotu Schumiego ;)

young22 pisze...

Dokładnie zwykłe ,szczere ,ludzkie podejście byłoby na wagę złota tym bardziej że bardzo wielu kibiców już świętuje przejście Roberta do Ferrari.

D@nnn pisze...

Z Kubicą jest jak z wiosną, przyjdzie - ale trzeba jeszcze poczekać.

young22 pisze...

No właśnie wciąż słyszę to jeszcze i jeszcze a w międzyczasie postarzeliśmy się o rok.

Piotrek pisze...

Wszystkiego dowiemy się w piątek. Życie szybko zweryfikuje nasze przypuszczenia. Mam nadzieję, że jednak ogłoszą Roberta jako testera. Wtedy będzie można oficjalnie zamknąć tego bloga, wreszcie. Przynajmniej pod tą postacią w jakiej jest obecnie.

Szybkiego powrotu na tor Robert

young22 pisze...

Niczego się w piątek nie dowiemy ,no chyba że o rozczarowaniu wielu ludzi.Ewentualnie szychy z Ferrari pomruczą coś na pytania o Robercie najpewniej że jest w kręgu zainteresowań ale póki co musi odzyskać sprawność

JAG83Ru pisze...

wpis Sokoła mówi wszystko :)

Adam Majewski pisze...

A u mnie ciągle serce walczy z rozumem. Serce podpowiada że juz wszsytko ok zaplanowane a Robert jest pewny powrotu. Ale rozum jednak kwestionuje teki tok myslenia

qzim pisze...

kiedyś pisałem tutaj o moim śnie jak to jestem na prezentacji ferrari i akurat wchodzi RK. No cóż, ten sen był zajebisty, ale pewnie poczekam jeszcze rok aby się ziścił.

Stach pisze...

Poczytajcie co piszą włosi - tłumaczenie z translatora ale można zrozumieć
Robert Kubica, kierowca testowy Ferrari F1 w 2012 roku
CircusF1
To nie jest oficjalne wiadomości, ale mamy nadzieję, że w najbliższy piątek (03 lutego 2012), dzień będą prezentowane w Maranello nowy samochód w 2012 roku.
Istnieją ślady, tak wiele wskazówek, które prowadzą nas do przekonania, że trzecim kierowcą obok Scuderia roku będzie Robert Kubica. Polak może połączyć dwóch kierowców wyścigu Fernando Alonso i Felipe Massa, z inną rolę w czasie iw zależności od jego kondycji fizycznej.
Na początku można skupić się na rozwoju nowego bolidu na symulator, dzięki czemu Ferrari porównać dane z tych torów. W drugim etapie, samochód może dostać się na torze w 2012 roku: w miarę możliwości w teście Mugello od maja lub, jeśli dasz go do FIA, w sesji treningowej w piątek. Również doprowadzić do dalszego rozwoju nowego silnika Turbo, pozostawiając w tym roku. Wreszcie, jeżeli pan pozwoli odzyskiwania Kubica, 2013 do siedziby obok Alonso będzie jego.
Ale teraz do wskazówek, które prowadzą nas do przekonania, że małżeństwo między Kubica i Ferrari może zrobić.
Pierwsza wskazówka: Jules White, trzecim kierowcą Ferrari w 2011 roku, musiały ustąpić na podobną rolę do zespołu Force India Sahara może wyraźnie nie Scuderia z Maranello. Wierzymy, że francuski pilot, zarządzane i "chronione" przez Todt, może stracić tej roli w Ferrari tylko na przybycie "duży" imię i nazwisko, że z Kubicą!
Druga wskazówka: program do 1,6 Ferrari silnika turbo, które zadebiutuje w 2014 roku, pilot musi na "true" dla rozwoju. Rozwój, który rozpocznie w tym roku, przed latem z samochodem specjalnie przygotowany. Kto lepiej niż odnowionej Kubica może podjąć w tym kierunku? Ponadto, zobowiązanie do symulatora i na pewno uruchomić szybsze i pełne wyleczenie.
Trzecia wskazówka: Fernando Alonso podkreślił wielokrotnie, że Kubica jest jednym z najlepszych kierowców w Formule 1 i Stefano Domenicali był gotowy do podpisania go w tym roku, jeśli nie było wypadku z lutego 2011 roku. Prawie na pewno w tym roku będzie blisko hiszpański, więc dlaczego nie podpisać go teraz, zakłady na jego odzyskanie?
Czwarta wskazówka: kłopotliwe obecności polskiego Maranello wydaje się być właściwym bodźcem do Felipe Massa, jego Ferrari w zeszłym sezonie. A jeśli nie, czy wyniki masa powinna być jeszcze rozczarowujące te z ubiegłego roku i czy odzyskanie Polak był wtedy szybszy niż się spodziewano, nic nie zabrania Domenicali przewidywanie debiut Kubicy na zwiększanie już pod koniec przyszłego sezonu .
Wiemy, że, jeżeli i ale nigdzie się nie wybiera, ale naszym marzeniem jest, aby wielki Robert Ferrari, a czasami marzenia ... staje się rzeczywistością. Mamy nadzieję, że tym razem, to dobrze!

jurek krak pisze...

co Wy z tym Sokołem????!!!!!według mnie Sokół pisze to co Morelli powie... poczekajmy aż Robert sie wypowie(kiedyś)....

Piotrek pisze...

Też mam taką nadzieję, że małżeństwo Kubica Ferrari może być możliwa.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Rafał pisze...

Jeśli cokolwiek można wywnioskować z zachowania Sokoła, Ceccarelliego (testy na bank między listopadem a styczniem), ze słów Rosello i milczenia Roberta to jest to prozaiczny powód: tak jak wielu lekarzy przez ten miniony rok mówiło, że rehabilitacja w każdym momencie może po prostu się zatrzymać. Na początku odzyskujesz sporo sprawności, wydaje ci się, że tempo odzyskiwania jest rewelacyjne, ale nagle natura mówi stop i organizm postanawia odpocząć. Odpoczynek jest albo na dłuższy czas, albo stan sprawności zostaje już na stałe...
Póki co Sokół uziemił wszystkich optymistów, niestety tego się spodziewałem.

Piotrek pisze...

Ja tam nie czuję się zbytnio przybity po tekście Sokoła. Dość delikatnie pisany, w jego stylu.
Te "polskie źródła" Sawarda to może właśnie Sokół? Co o tym myślicie?

Szybkiego powrotu na tor Robert

jerzyna pisze...

witam wszystkich
ostatnio zbyt dożo nie komentowałem bo nie było zbytnio czego a słomiany zapał już nie raz mi dal po paluchach. Jestem w dalszym ciągu optymista i dalej jestem zdania ze "kiedy" a nie "czy".

Słowa szanowanego autora z wysp wsadził bym miedzy bajki i nie wierze w jego spekulacje bo nie raz już się okazało ze strzelał swoimi teoriami ale niestety nie gole a kula w płot.

Niestety jestem tez twardo stąpającym po tym padole człowiekiem i niestety muszę przyznać racje Mateuszowi i Mikołajowi którzy na zimno podchodzą do tematu piątkowej prezentacji i jestem zdania ze nic się tam nie wydarzy poza pokazem medialnym pod tytułem roboczym Model 663 na 2012, i nie sadze by zmienili coś w swoich wypowiedziach na temat RK.
Sercem jestem z Robertem i wierze głęboko w to ze wróci w wielkim stylu pod szyldem mojego ulubionego czerwonego teamu ale niestety rozsadek mówi ze jeszcze nie teraz nastała ta wiekopomna chwila.
pozdrawiam.


szybkiego powrotu na tor ROBO

young22 pisze...

z interii
rzecznik kierowcy w Polsce Marcin Czachorski nie potwierdził PAP tej wiadomości. "Proszę wybaczyć, na ten temat nie mogę przekazać żadnych informacji. Robert Kubica czuje się coraz lepiej, choć nadal porusza się o kuli. Problemy z nogą nie spowodowały opóźnień w trwającym nadal procesie rehabilitacji po wypadku na rajdzie"

LucasM pisze...

Strona przestała funkcjonować (tzn. przestały się pojawiać nowe wpisy już w czasie zaraz po GP Indii). Zdziwiło mnie to na początku, ale potem pomyślałem tak jak Fisiacz i byłe ciekaw co się z ta strona stało. Dzięki Riff, teraz nareszcie będę mógł spać spokojnie :D

BYKU pisze...

http://www.przegladsportowy.pl/Formula-1/Formula-1-Robert-Kubica-moze-trafic-do-Ferrari,artykul,128951,1,474.html

Dobra mam dziwne przeczucie w że w ciągu miesiąca nic się nie wydarzy, a spekulacje dotyczące Ferrari są zbędnym obciążeniem pewnie dla Roberta teraz liczy się rehabilitacja tych nie do końca sprawnych stawów,kończyn,mięśni,nerwów,kości itd.
Takie spekulacje obciążaja także kibiców którzy chcieliby coś co jest w tym momencie nieosiągalne.
Dlatego chciałbym się z Wami pożegnać na jakiś czas...
Dzisiaj Sokół napisał, że testy odbędą się w tajemnicy, a właśnie pomyślałem sobie co jeżeli się nie powiodą ?
Kubica stwierdzi koniec nie daje rady,i pocichu skończy przygodę z F1 bez żadnej informacji zwrotnej...
Taki czarny scenariusz jest przecież możliwy ...
Dlatego muszę odpocząć od tego tematu i wróce do niego za jakiś czas może za trzy,cztery miesiące będzie już coś wiadomo.
Ja pożegnam się z wami na miesiąc, a może i dłużej
Do zobaczenia... :)

edi pisze...

Pozostanie tylko lament i skowyt zrozpaczonych, zawiedzionych kibicow, ale tylko na wlasne zyczenie. Oczekujecie od Roberta czy tez od Ferrari rzeczy niemozliwych. Robert jest dzielnym mlodym czlowiekiem, ale za malo czasu uplynelo od wypadku aby mozliwa byla pelna regenracja reki po urazach, ktorych doznal. Druga sprawa, jak Ferrari zatrudni kogos kto sam nie wie czy podola i kiedykolwiek jeszcze bedzie zdolny do jazdy w samochodach jednomiejscowych.
Mikolaj daje wam wskazowke i brzmi ona barzdo rozsadnie i radze jej posluchac niz potem sie zawiesc. Oczekuje na Roberta jak kazdy z was, ale jeszcze troche poczekamy i oby jednak spelnily sie tylko te dobre scenariusze.

robo-tabu pisze...

A może już gdzieś jakieś zakłady bukmacherskie są odnośnie tego czy Robert wystąpi? ^^

Może ktoś we Włoszech grubo na tym zarabia i dlatego podsyca plotki. :P

Nie ma to jak wstać z rana, odpalić poznańskie alternatywne radio studenckie i usłyszeć newsa o Kubicy. ^^ "Według wielu dziennikarzy Robert Kubica może wystąpić w piątek na uroczystości prezentacji nowego bolidu. Trzymamy kciuki!" Ech...

qzim pisze...

a może testy się odbyły i się nie udały...to by tłumaczyło zmianę nastawienia Sokoła z "poczekajcie jeszcze trochę a będziecie zadowoleni" na "nie ma co się nastawiać, rok 2012 jest stracony"

Andrzej pisze...

Moim zdaniem w piątek nic takiego się nie stanie, ale trochę dziwi mnie fakt, że Mikołaj Sokół tak zorientowany w temacie dzwoni do Moreliego, żeby sprawdzić czy plotki nie sa prawdziwe coś tu jest nie tak, a tak przy okazji to Mógł się przynajmniej dowiedzieć czy ze zdrowiem Roberta jest ok, miło byłoby to usłyszeć-koszt rozmowy byłby tylko parę zeta droższy.

Seba_kalisz pisze...

Witam...

Ja nie rozumiem p.M. Sokoła.
Nasza nadzieja i oczekiwania nie pojawiły się znikąd. Jak wielu z Nas podkreśla to właśnie otoczenie Roberta i jemu najbliżsi dziennikarze cały czas Nas przekonywali do rychłego powrotu!
Nie będę wspominał już ile razy w oficjalnych komunikatach owa informacja o zbliżającym się powrocie nadchodzi. Czy, albo, po co? jesteśmy cały czas, karmeni tego typu informacjami? Skoro nijak mają się do rzeczywistości? której faktycznie nikt z Nas nie zna!. Nie rozumiem tego typu działania.
Najpierw ktoś oficjalnie rozpala ognisko żebyśmy się ogrzali, a później pyta Nas, jakim prawem to robimy, że nie powinniśmy, bo się poparzymy!. Ja rozumiem pewne zakulisowe działania, ale i Nas kibiców niech bardziej uczciwe wielu oficjeli potraktuje.
Może najpierw warto skalkulować naprzód, co się pisze/ mówi, żeby później uniknąć niepotrzebnych rozczarowań i nie mieć pretensji do wiernych kibiców, że rozpisują się w optymistycznych wizjach najbliższej przyszłości Roberta, bo to właśnie na podstawie strzępków oficjalnych informacji tego typu scenariusze kreujemy!

I najlepsze w tym wszystkim, że pomimo takiego traktowania najwierniejszych kibiców, My (JA) nadal „cholernie” w powrót Roberta wierzymy i życzymy mu jak najlepiej.

Wielu z Nas będzie wiernie czekać, bo tylko to Nam pozostało, ale pewien niesmak pozostanie.

Pozdr.

sLaYeR pisze...

Powiem wam, że ten Sokół już zaczyna mnie denerwować.
Za każdym razem kiedy pojawia się jakaś plotka, on ją dementuje i pisze coś w stylu: Ferrari nie podpisze nic z Kubicą póki nie sprawdzi się w bolidzie.
Co z niego za dziennikarz? Tylko na tyle go stać?
Może by się w końcu wykazał i dowiedział czegoś konkretnego, a nie takie wypociny wypisuje do spółki ze swoim kolegą.

Do tego jest mega niekonsekwentny. Sam pisał o tym, że będą testy w styczniu, a teraz wszystkich poucza żeby się nie napalali, bo przecież Ferrari nie weźmie Kubicy bez testów.

young22 pisze...

Dokładnie niby taki wielki dziennikarz i znawca F1 a jego wkład w info nt powrotu Roberta to "musimy poczekać " ,"nie ma się co napalać" z całym szacunkiem ale tyle to każdy by potrafił

Tomy pisze...

To co pisze M. Sokół nie jest spójne z tym co pisał wcześniej i to co mówili inni oficjalnie. Już nie jeden raz tak pisał i to co pisze o Robercie to sprawdza się 50/50. Zauważcie że dość często Roberta określa "Polak", "Kubica". Tworzy zdania dość formalne, automatyczne, dziennikarskie. Może ma taki styl? Nie wiem, jak jest jego kolegą, powinien pisać trochę inaczej zwłaszcza na swoim blogu.

Właściwie nic nowego się nie dowiedzieliśmy po tym artykule. To jest oczywiste że Robert musi najpierw przejść testy i testy te będą ukryte przed dziennikarzami. Należało się także spodziewać że w piątek Roberta nie zobaczymy. Nie rozumiem wątku z Massą jaki opisał M. Sokół? Myślę że Massa byłby pod presją gdyby Ferrari oficjalnie potwierdziło Roberta. Wówczas oznaczałoby to że Robert powoli wraca, kwestia czasu. Dotychczas Massa słyszał plotki, w przypadku Roberta byłyby to konkretne ruchy kadrowe. Byłby to kolejny argument na NIE jeśli chodzi o prezentację Roberta.

Nie wiem jak duże są te ograniczenia ruchowe, ale niekoniecznie mogą być przeszkodą w jeździe. Robert przede wszystkim musi wrócić do pełni sił.

Rafał pisze...

11 miesięcy temu, dokładnie w marcu, u Tomasza Wacławka, Sokół mówił, że nie ma w ogóle pytania "czy". Sytuacja Sokoła jest bardzo, ale to bardzo niewesoła. W życiu w sklepie czy na ulicy spotka setki wściekłych ludzi, którzy ubiegłorocznej sokołowej propagandy nie zapomną...

robo-tabu pisze...

No, to teraz mi trochę lepiej, bo wiem, że nie jestem sam z moimi poglądami na temat pracy pana Sokoła.

Jeżeli nie chce mówić, niech nie mówi nic.
Jeżeli nie może mówić, to powinien to dać do zrozumienia jasno na samym początku albo nawet nie, ale wtedy nie wspominać tematu Roberta.

A MS co robi? Podtrzymuje popularność Kubicy w byle jaki sposób - ok, jest to pewnie na jakąś korzyść Roberta. Tylko tu nie chodzi o to żeby Robert był nie wiadomo jak popularny, bo dla fanów, którzy znają się na F1 i doceniają jego wartości i tak zawsze będzie ideałem. Chodzi o to by fani mieli szansę wierzenia w swojego idola, a jednocześnie nie byli okłamywani/wprowadzani w błąd.

Morelli zamilknął i to w sumie mi się podoba - wiem, że może to oznaczać, że dzieje się coś złego, ale przynajmniej zachował się z honorem i już nie kłamie dalej, tylko karze czekać. To znaczy nie chcę jakoś definitywnie oskarżać kogoś o kłamstwo, bo nie wiem jaka jest ta prawda i nie jestem żadną wyrocznią. Czuję się po prostu trochę oszukiwany, bo po roku nadal nic nie wiadomo, a tyle różnych opinii się przewinęło i to niby od ludzi sławnych, czyli (niby) odpowiedzialnych, którzy nie powinni rzucać słów na wiatr.

Seba_kalisz pisze...

Z innej beki...

MP4-27 ładny bolid...no i karuzela powoli zaczyna się rozkręcać!...ależ szkoda, że na ten czas bez Roberta...

pozdr.

jerzyna pisze...

witam
czytam wasze posty i wprost nie wierze co widzę, wasze podejście wraz z frustracja graniczy z szaleństwem co skutkuje wyżywaniem się na obozie Roberta, Mikołaju i innej świcie dziennikarskiej prawda jest taka a nie inna ze Robert się nie odzywa bo nie ma powodu się czym chwalić. Nie ważne co mówił wcześniej Morelli jeden fakt jest nie zaprzeczany i nie zmienny Robert pokaże się w "kombinezonie z kaskiem pod pachą".
Kiedy to nastąpi? Nie wie nikt nawet Robert.
Ostatnie doniesienia mówią o 90 dniowym planie dojścia do pełnej sprawności pozwalającej na testowanie bolidów i wtedy się okaże czy Robertowi uda się wrócić. Ja osobiście w to gorąco wierzę ze wróci w wielkim stylu wraz z teamem z pod znaku cavallino, ale jak napisałem we wczorajszym wpisie jeszcze nie sadze ze to nastąpi już zaraz bo tak chcą sfrustrowani kibice. Dlatego sugeruje wam wszystkim abyście dali se na luz i nie podkręcali się zbytnio każdym ruchem w świecie formuły 1, który by mówił ze jest coś na rzeczy bo to prowadzi właśnie do takich rozczarowań, "lepiej po cichu robić swoje i milo zaskoczyć" to słowa Roberta wiec uspokójcie się i poczekajmy spokojnie do czerwca co się wydarzy.
pozdrawiam



szybkiego powrotu na tor ROBO

Kasia pisze...

witam
mam pytanie . czy po za spekulacjami są jakieś nowe , potwierdzone informacje na temat obecnego stanu zdrowia Roberta.

young22 pisze...

To wypowiedź Czachorskiego więc można uznać że potwierdzona "Robert Kubica czuje się coraz lepiej, choć nadal porusza się o kuli. Problemy z nogą nie spowodowały opóźnień w trwającym nadal procesie rehabilitacji po wypadku na rajdzie"

Tomy pisze...

Nie ma co się wściekać na Mikołaja Sokoła. Można go krytykować, ale nic poza tym. Każdy ma swój rozum i potrafi sobie przetłumaczyć to co pisze p. Mikołaj.

Mateusz Cieślicki pisze...

Kasiu - to zależy co kto uznaje za potwierdzone informacje... Myślę, że możemy przyjąć jako pewnik, że Robert jeździł już samochodem i rowerem, bo takie informacje przekazało kilka źródeł. Również niezły stan ręki z drobnymi ograniczeniami w kwestii rotacji między łokciem a nadgarstkiem i przy braku w niej siły są bardzo prawdopodobnymi informacjami.

Niestety, nic raczej na 100% nie da się powiedzieć.

Kasia pisze...

dziękuję za odpowiedzi.
może na pierwszych prezentacjach pojawi się ktoś z bliskiego otoczenia Roberta i przekaże kilka słów - oby pozytywnych
pozdrawiam

jerzyna pisze...

ja nic nie słyszałem poza spekulacjami odnośnie prób stawania na nodze, która była złamana w ostatnim czasie. No i co chyba nie jest spekulacja rozpoczęcie 90 dniowego programu przygotowawczego do ewentualnych testów.
to chyba ostatnie newsy odnośnie zdrowia bo osobiście nie wierzę w ogłoszenie Roberta jako rezerwowego, testera, doradcy czy jeszcze innej postaci związanej z ferrari podczas prezentacji ich bolidu na 2012.
pozdrawiam.


szybkiego powrotu na tor ROBO

M_F1 pisze...

Mam wątpliwości czy te ograniczenia przy łokciu są drobne, uważam że przy drobnych mógłby już jeździć i testować wyścigówki, używając w pełni zdrowej lewej i prawie zdrowej prawej ręki ...

Ewa pisze...

Biedny Sokół dostaje po głowie za frustracje kibiców.
Jak nie pisał nic to był ciągle molestowany o jakieś info. o Robercie.Przyznajcie uczciwie, że nigdy nie pisał niczego na wyrost.O czy ma pisać teraz skoro Morelli powiedział, że mają 90 dni na określenie czy Robert będzie kierowcą F1.Ja rozumiem, że po 3 miesiącach ogłosi to Robert gdy stwierdzi na 100%, że będzie tak samo dobry.Teraz nie może jeszcze wsiąść do bolidu i jeszcze tego NI WIE.
Gdy Mikołaj pisał optymistycznie to były pretensje, że 'pompuje balonik".Chcecie prawdy to ją macie, chcecie bajek to szukajcie ich u Mika - jest wybór.
Ja też chciałabym usłyszeć 3 lutego o tym na co wszyscy czekają ale połajanki Mikołaja tego nie przyśpieszą i rzeczywistości nie zmienią.

Seba_kalisz pisze...

jerzyna ...szacun, ale proszę przeczytaj, o co chodzi. Jeszcze niedawno pewnym źródłem wszelkich informacji było kilka znanych Nam powszechnie osób z tzw. otoczenia R.K. Wspomniane postaci wyraźnie i stanowczo głosiły fakty dotyczące rychłego powrotu Roberta i oceny jego stanu zdrowia. Dziś te same osoby pouczają Nas i tonują Nasze oczekiwania, że jakim prawem tak hura optymistycznie jesteśmy nastawieni. Zwróciłem uwagę, że po prostu warto najpierw pomyśleć a później napisać, mając na względzie konsekwencje, gdy głoszone tezy mijają się z prawdą - bo my wierni kibice to nie banda dzieci z przedszkola, których na każdym kroku można ustawiać po kątach. To nie Ty, nie ja a nikt inny z Nas tu komentujących tych dobrych wieści nie głosiliśmy jako jedyna słuszna prawda, a jedynie na podstawie nich zakładaliśmy i snuliśmy pewne scenariusze. Nie było podstaw żeby myśleć inaczej. A dziś to ja przecieram oczy ze zdumienia co pisze p.M.S ..i po prostu nie godzę się na takie traktowanie mojej osoby z całym szacunkiem do Roberta, na którego cały czas czekam i będę czekał, choćby miało to trwać rok, dwa lub dłużej… jak to piszesz bez spinania.

Pozdr.

jerzyna pisze...

@seba
wszystko się zgadza myślę jednak ze "" tak zwane bliskie otoczenie wraz z Mikołajem który jest lub nie jest bliskim przyjacielem są po tej samej stronie barykady co my kibice niestety szlaki rehabilitacji prowadza się swoimi drogami raz to z górki a raz w głęboki las, jak by nie było Mikołaj już od dłuższego czasu zostawia sobie margines bezpieczeństwa tak by mógł się wycofać ze swoich wypowiedzi na swoim forum. Nie wiem czym jest to spowodowane ale myślę ze wcześniej coś nieopacznie chlapną i dostał po łapkach ale to moja teoria wiec nie będę pompował balonu. tak czy inaczej tez czuje niedosyt informacji ale godzę się na taki scenariusz bo nie będę się napinał zbytecznie, podobnie jak ty poczekam ile trzeba będzie bo i tak formulę oglądałem, oglądam i będę oglądać czy Robert w niej będzie czy nie aczkolwiek tego co zawdzięczam Robertowi nie wynagrodzi mi zadem zawodnik poza nim.


Wiec wracaj Robciu kochany.

Rafał pisze...

Oczywiście, że Sokół ma specjalne wyłączne prawo do kuglowania i mijania się z prawdą. Zmieniał wielokrotnie wersje i tańczył jak mu Morelli zagrał. To co powiedział Sokołowi Morelli, aby mówić, ten mówił. Ekipa ta pogubiła się całkowicie i teraz trzeba odkręcać to co wcześniej przedstawiali jako pewnik. W TVN 24 w listopadzie Sokół mówił: "Robert już naprawdę musi zacząć jeździć, bo czas mija nieubłaganie". Uczestniczył (czy świadomie czy nie - nie wiem) w akcji składającej sie z półprawd i kłamstewek, wielokrotnie odkręcał kota ogonem, a teraz przerażony co się dzieje (telegazeta TVP wczoraj trąbiła, że w piątek Kubica oficjalnie człowiekiem Ferrari), trzeci dzień na pasku nSport leci informacja, że Kubica w Ferrari i mnóstwo innych mediów to samo podaje, m.in TVN, RMF, radio Zet. Sokół widząc, że patrzyli zbyt optymistycznie teraz KRZYCZY "Ej ludzie! co wy się tak napalacie?". Nie daj się nadal robić w przysłowiowego konia. To, że chwalisz cały czas Sokoła na jego blogu (masz prawo) nie oznacza, że sam fakt, że Sokół jest (istnieje i czasem łaskawie napisze) i czasem kłamie, czasem pisze prawdę, jest wystarczającym powodem do jeggo wychwalania. W listopadzie niemiecki Auto Motor und Sport napisał, że Kubica zerwał wszelkie kontakty z polskimi dziennikarzami - choćby słowa Gutowskiego w listopadzie, że jest przekonany, że Robert na sto procent osiągnie maksimum sprawności, mimo słów Rosello z 24 października, że o tym mowy nie ma, udowodniło, że Gutowski nic nie wie a AMuS trafiło z tą wiadomością, a Sokół wie tyle ile mu przekaże Morelli. Mam nadzieję, że włoskie źródła więcej wiedzą niż kuglarz Sokół.

Ewa pisze...

Nigdy nie miałam wrażenia, że Sokół kłamie natomiast na pewno ma dostęp do Morellego i przekazuje to co mu podaje.Jaki jest na prawdę stan Roberta wie tylko On sam.Skoro o tym nie mówi, trzeba to uszanować.
Pomyśl co by wszyscy mówili o Robercie gdyby teraz wyszedł i powiedział, że został już tylko "ostry fitness" a coś poszłoby nie tak.
Już teraz niektórzy oskarżają go o jakieś bzdury, nawet nie chce mi się o tym pisać.
Robert jest perfekcjonistą, nawet gdyby teraz był pewny na 99% to i tak będzie musiał mieć pewność 100% co do swoich możliwości.
Wobec tego równie prawdopodobne jest to, że Robert już coś testował jak i to, że jeszcze daleko do tego.
Dla mnie wiadomość, że mają 90 dniowy plan powrotu to już wielki sukces, jeśli dotarli do tego miejsca to znaczy, że jest bardzo dobrze.Cóż to jest 90dni wobec 360, które mamy za sobą. Najważniejsze, że jest jeszcze droga do przebycia bo dawno mógł być szlaban.
Czy na prawdę ktoś kto zna Roberta wierzy w to, że Robert wystąpi przed publicznością opierając się na kulach :).

Adam Majewski pisze...

A mnie dziwi ten ostatni wpis Mikołaja. Tzn nie powinien bo jest utrzymany w klasycznym stylu a więc w takim który wszystko tonuje. Jednak to zakończenie mi nie pasuje. Sokół aby zwiększyć moc swoich argumentów napisał o rozmowie z Daniele Morellim ale że niby co zadzwonił i jedyna rzecz jaką się dowiedział to to że szkoda czasu na mówienie o plotkach ? Coś wydaje mi się to nieprawdopodobne. Nawet słowa o tym słynnym juz 90 dniowym planie. A może po prostu Sokół zadzwonił a Morelli poiwedział że i tak mu nic nie powie dlatego szkoda jego pieniędzy ,a Sokół aby wyjść twarzą sprytnie zmanipulował jego słowa

Bartez pisze...

A jeśli Sokół jest na bierząco? Jeśli prawdą jest, że potrzeba czasu, cierpliwości i ciężkiej pracy Roberta a powrót to sprawa otwarta i raczej w perspektywie kilku miesięcy to o co miał niby pytać? Gdybym ja znał stan Roberta z pierwszej ręki to zadzwoniłbym z krótkim pytaniem i dostałbym krótką odpowiedź tak jak to napisał MS. Nie doszukiwałbym się tu kłamstw, uważam, że za bardzo prawdopodobny jest scenariusz taki, że wiemy bardzo dużo na temat zdrowia Roberta czyli: ręka bliska pełnej sprawności, noga wraca do zdrowia a na powrót do formy potrzeba kilku miesięcy i tyle. Pozostaje czekać na efekty rehabilitacji, które mogą nie pojawić się tak szybko jak byśmy sobie życzyli. Ja uważam, że powrót w 2012 trochę się oddalił niestety i może się okazać, że Robert nie wróci w tym sezonie.

jerzyna pisze...

Ja tez jestem podobnego zdania co ty Bartez i myślę ze Sokół nie miał by w tym interesu by coś manipulować a raczej by stracił w oczach opinii gdyby wyszło ze to kant. Poza tym jak wcześniej pisałem Mikołaj zostawia sobie furtkę w każdym artykule o Kubicy by nie umoczyć swojego dobrego imienia jako przyjaciela Roberta i być względem niego w porządku.

Piotrek pisze...

Myślę, że Sokół jest na bieżąco, ale z oczywistych przyczyn nie mówi nam całej prawdy. Więcej może się dowiemy dopiero po kilku latach od powrotu Roberta/

Szybkiego powrotu na tor Robert

jerzyna pisze...

dodam jeszcze ze co do powrotu jestem większym optymista i liczę ze jeszcze w tym roku Robert się pokarze na torze.



szybkiego powrotu na tor ROBO

backmarkersf1 pisze...

Jeśli Robert jeździł na normalnym rowerze, nie stacjonarnym, to ręka musi być w naprawdę dobrym stanie. Nie ryzykowałby upadku, jazdy z niesprawną dłonią. Ruchliwość dłoni/palców musi być niezła, przecież to na rękach spoczywa cały ciężar podczas jazdy, do tego dochodzi hamowanie/zmiana przełożeń - te czynności wykonuje się palcami. Mam nadzieję, że info o rowerze to prawda, bo to świadczy o tym, że problemy mogą być już tylko z ruchem rotacyjnym między nadgarstkiem a łokciem.
Forza Robert

qzim pisze...

przejrzałem informacje z listopada oraz grudnia i wynika z nich jasno, że w połowie stycznia RK miał przechodzić testy w Renault2000 potem 3500 i potem w f1. Jeśli takie były plany to jego stan musiał być bardzo dobry więc albo cały czas ściemniali albo w styczniu RK miał nowy wypadek, który przedłużył rehabilitacje o pół roku.

Jacek pisze...

Dziwna sprawa w grudniu był miesiąc do testów a teraz trzy?

Tomy pisze...

Tym wypadkiem z nogą ugrali na pewno sporo czasu. Robert był zapowiadany na styczeń, a tu nagle wyszedł upadek. Dostaliśmy różne sprzeczne informacje dotyczące tego upadku, ale za to jeden wniosek był wspólny: Robert ma kolejne alibi na nie pokazywanie się. Nie wiem czy to był wypadek, czy Robert doszedł do wniosku że potrzebuje jeszcze czasu bo np. coś jest nie tak z nogą? Może był po prostu na badaniach w szpitalu i tam coś wyszło...

Ja raczej nie wierzyłem w to że Robert pojawi się już w styczniu, ale to bardziej z powodów politycznych, a nie zdrowotnych. Tylko z drugiej strony, po co zapowiadali styczeń jako datę powrotu, testy itp.? Mogliby powiedzieć od razu że np. marzec.

Myślę że jest dobrze, a Robert chce aby było bardzo dobrze.

HerrF1ick pisze...

Stan toru w Fiorano na dzień dzisiejszy:P

http://www.omnicorse.it/magazine/14932/formula-1-la-neve-nega-la-prima-uscita-a-fiorano-alla-nuova-ferrari

marcinos pisze...

Oooooo,i gitara:)

Mateusz Cieślicki pisze...

No cóż, dopóki nie przekroczymy 200 komentarzy to mogą się pojawiać w okienku, usunę jednak off-topicowe żeby zmieściło się ich jak najwięcej. Niestety, żadne poprawki nie zostały wprowadzone.

marcinos pisze...

Moje usuń jako pierwsze,szkoda że nic nie poprawili.

Mateusz Cieślicki pisze...

Będę na bieżąco spoglądał na liczbę komentarzy. Nie wiem co jest, że tak długo im schodzi z poprawkami. Mam nadzieję, że niebawem wszystko wróci do normy.

P.S. - jak widzicie - tu godziny są prawidłowe.

Piotrek pisze...

Tak. W tym przeglądzie wyswitla je normalnie. Ale Blogger powinien już się zająć tym całym zamieszaniem. Coś im strasznie długo schodzi.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Jacek pisze...

Od dłuższego czasu mamy informacje na przemian dobre i złe.Ta ostatnia to raczej bardzo zła.Czas na coś optymistycznego może pojutrze, czego wszystkim życzę.

Piotrek pisze...

Jaka ostatnia?

Szybkiego powrotu na tor Robert

Jacek pisze...

Chodzi mi o wypowiedź Sokoła. Mam nadzieje że na konferencji 3 lutego Ferrari ustosunkuje się do ostatnich plotek i że nie będzie to aż taki zimny kubeł wody na rozgrzane głowy kibiców.

Adam Majewski pisze...

Ja sugeruje aby usuwać od góry np po 50 bo tak to zaraz się podniesie szum dlaczego te a nie inne sa traktowane jako off topic.

Mateusz Cieślicki pisze...

Adam - staram się wybierać naprawdę mocne off-topici i jak dotąd tylko takie usunąłem. Gdy liczba komentarzy przekroczy 200 to wrócimy znów do listy, bo nie chcę usuwać merytorycznych wpisów.

Bartez pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Bartez pisze...

Nie sądzę, żeby na prezentacji bolidu Ferrari był poruszany temat Roberta, być może ktoś coś wspomni ale na pewno niczego ciekawego się nie dowiemy... Poza tym cały czas się mówi, że potrzeba paru miesięcy żeby Robert mógł zacząć testować więc raczej trzeba się uzbroić w jeszcze większą cierpliwość. Wcześniej mówiono, że jest świetnie i widać co z tego wyszło. To co dopiero będzie teraz skoro przekłada się testy ze stycznia na czerwiec...

Piotrek pisze...

@Jacek - rozumiem. Myślałem, że chodzi Ci o wiadomość, iż Robert jeździł na rowerze i prowadził samochód. Byli przecież już tacy wyjątkowi pesymiści, którzy chcieli udowodnić, że to beznadziejna informacja.
Czy ktoś wie może dokładnie, o której godzinie będzie prezenatcja Ferrari?

Szybkiego powrotu na tor Robert

Jacek pisze...

Scuderia Ferrari na Twitter zaprzecza o testowaniu przez RK bolidu latem. Czy może ktoś sprawdzić co tam jest napisane?

Arof pisze...

Dosłownie czytając poprzednie komentarze chciałem napisać, że najprędzej spodziewam się konkretnego dementi ze strony Ferrari, niż ogłoszenia Roba swoim człowiekiem. Ale znając życie i tak wielu stwierdzi, że to tylko zasłona dymna. Uważam, że póki co, naprawdę nie ma ŻADNYCH planów, co nie wyklucza, że to się zmieni, gdy Robert będzie gotowy.

young22 pisze...

Jacek przeczytałeś to na oficjalnym twitterze ferrari czy innym blogu ?

Jacek pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Jacek pisze...

Sokolimokiem Jak uniknąć rozczarowania? 106 komentarz.

qzim pisze...

http://twitter.com/InsideFerrari

i tweet There is no truth in this rumor

young22 pisze...

A no właśnie ja też i stąd też moje pytanie ?

Rafał pisze...

Kolejny kamyczek do ogródka Gutowskiego - 11 stycznia (po złamaniu nogi Kubicy) w TVN 24 twierdził, że Kubica wróci do F1 i nie ma innej opcji (to samo 12 stycznia w Polsacie mówił Krystian Sobierajski). Zarówno Gutowski jak i Sobierajski mówili, że najpóźniej w początkach marca Robert zacznie być aktywny w mediach.
A co dziś wyCZARował Czarek? Pan Cezary napisał - jak nie F1 (no proszę rok od wypadku zmienił śpiewkę) to z pewnościa rajdy. Tyle tylko, że do rajdów potrzeba więcej siły i sprawności niż do F1. Wibracje w rajdach są ogromne, jazda po nierównej nawierzchni, skoki na hopkach przy 27 złamaniach to historia o wiele poważniejsza od jazdy po całkowicie płaskiej nawierzchni po torach (nie licząc Interlagos, Monaco i paru fragmentów kilku torów).
No nic, F1 Ellen pisze powołujac się na portal hiszpański o testach pod Barceloną w marcu, Gutowski 5 dni przed rocznicą wypadku dokonuje wolty, a Mikołaj Sokół otworzył sobie wszystkie furtki - wniosek? Oni naprawdę nic lub niemal nic nie wiedzą.

Mateusz Cieślicki pisze...

Eh, no cóż, mało wiemy i mało się zmienia w tej kwestii. Tak jako przykrą ciekawostkę daję linka do mojego tekstu z 17 listopada:

http://powrotroberta.blogspot.com/2011/11/tylko-spokoj-moze-nas-uratowac-przed.html

ogólny wydźwięk informacji się nie zmienił, inne są szczegóły, zwłaszcza dotyczące mediów.

Radko pisze...

Parę miesięcy temu, śnił mi się Robert, który przygotowywał samochód na rajd :p - Pisałem to już na tym blogu, pod którymś z newsów.
Nie zdziwię się jeżeli taka będzie jego przyszłość. Lecz i tak w dalszym ciągu trzymam kciuki za niego i zawsze pozostane jego fanem.

Seba_kalisz pisze...

Witam...
Tylko z tymi rajdami, jakoś trudno mi to sobie wyobrazić. Z wiedzy ogólnie dostępnej, wiemy jak trudne są uwarunkowania do jazdy samochodem rajdowym ( na poziomie zawodowca). Ile siły i sprawności potrzeba choćby do przełączania biegów, jak wysportowanym trzeba być do manewrowania kierownicą na krętych drogach etc. W mojej opinii i tak na tzw.”chłopski rozum” prócz dużych przeciążeń w F1 to właśnie rajdy wymagają dużo większej ruchliwości kończyn górnych i dolnych. Analizując te uwarunkowania to gdyby faktycznie Robert miał być gotowy do jazdy w rajdach, to tym bardziej możne powrócić do F1. Ale przecież mogę się mylić, bo fachowcem nie jestem. :-)

Pozdr.

Seweryn F1 pisze...

o fajnie Panie Mateuszu, że wszystko wróciło do normy z komentarzami.
co do samego Roberta i jego przyszłości. Jeżeli Ferarri na prawdę chce Roba to ja nie widzę problemu aby o tym mieli poinformować kibiców. Co lub kto może stać przeszkodzie? ja nie znajduję żadnego logicznego wytłumaczenia. Uważam, że jeżeli jutro Ferarri ogłosi Roba jest git, jak nie to znaczy, że Robert nie jest w dobrej formie i tyle. Ferarri nie ma tak na prawdę nic do stracenia, a mieć takie nazwisko w teamie chyba by chcieli. Takie jest moje zdanie.
I jeszcze odnosząc się do posta dotyczącego Roba w rajdach. Bardzo bym chciał aby Robson wrócił do wyścigów motorowych. Ale nie do rajdów bo niestety relacje z rajdów sa bardzo mierne i absolutnie nie dają mi takiej satsyfakcji jak weekend GP.
Pozdrawiam i wracaj Rob bo wieje nudą be Ciebie

Ewa pisze...

Seba, wydaje mi się, że tu nie chodzi o siłę fizyczną a o czas reakcji.Być może obawiają się, że Robert utraci szybkość potrzebną kierowcy F1.

anonimous pisze...

Mógłby ktoś zweryfikować to info? Robert widziany juz pod Maranello ponoc http://robertkubicaf1.wordpress.com/2012/02/02/kubica-byl-w-maranello/

Seba_kalisz pisze...

@Ewa...

Fakt, masz 100% rację...zapomniałem o tym.

Ale...pisząc o sprawności manualnej bardziej chodziło mi właśnie o "fizyczność", bo niby ona ma być przeszkodą do powrotu w F1???

pozdr.

Andrzej pisze...

Kolejne niezbyt optymistyczne info:

http://www.racing.com.pl/artykuly/co-z-robertem.html

Radziu pisze...

Nikt nie wie co sie dzieje z Robertem, a strasznie pisza o tym że jak nie f1 to rajdy. Bzdura totalna i spekulacje

Seba_kalisz pisze...

@anonimous…
Jedno ciekawe moje spostrzeżenie…na zdjęciu na kurtce Alonso widnieje imię i nazwisko…na kurtce osoby ukrywającej twarz nazwiska nie ma? Zbieg okoliczności…..pewnie tak.. ale moje stłumione racjonalnością oko widzi to, co che widzieć…
Pozdr.

anonimous pisze...

Ale skoro to nie jest Massa to kto? Chyba nie zdjeliby mu plakietki? Sam nie wiem, moze fake, moze nie...

young22 pisze...

O jakie zdjęcie chodzi Panowie , bo nie w temacie jestem ?

anonimous pisze...

@young22

Patrz post z 8:43

RiffDiktator pisze...

To zdjęcie widziałem już z tydzień temu, to jest z Wroom i to na bank nie jest Kubica. Jeśli to byłby Kubica, to chyba fotograf albo media dla których to jest impreza zrobiłyby odpowiednią aferę.

Mateusz Cieślicki pisze...

Hot news:

http://mcformula.blogspot.com/2012/02/prezentacja-ferrari-odwoana.html

RiffDiktator pisze...

To znaczy, że nie będzie konferencji i spotkania z mediami? To jest jakiś ponury zbieg okoliczności.

Ontrack23 pisze...

young22 to proste. Koleś pisze sam ze sobą. Sklecił nędzny blog i w idiotyczny sposób ściąga ludzi do czytania. Seba_kalisz skomentował zdjęcie zanim ukazało się na reklamowanym blogu...dobre co ? Od dawna uważam że kilku tu piszących ma nierówno pod sufitem.

Acha..MC to nie jest o Twoim blogu ;-)

Radziu pisze...

ha ha, Faktycznie Seba_kalisz skomentował zdjęcie które jeszcze nie było na JEGO blogu. Tak więc Seba_kalisz ma blog.

jerzyna pisze...

witam
no to pięknie już wcześniej widziałem link z omnicorse i foto toru.
odnośnie foto to potwierdzam jest z imprezy wrooom a tam Roberta by na pewno ktoś sfotografował.
a tak a propos to co to za blog??? z tym foto może to mike prowadzi drogi niezależny blog z bajkami o mchu i paproci.


szybkiego powrotu na tor ROBO

jerzyna pisze...

fakt ja tez nie widziałem foto w pierwszej odsłonie a teraz już wiadomo gdzie w trawie piszczy.nie spodziewał bym się takiej akcji po tym co tu wyprawiał wiecie sami kto...! ostatnie zdanie zabrzmiało jak z Hary Pottera nie wymawiajcie jego imienia ciąży na nim klątwa hihihi.

sorki za OT ale rozbawiła mnie ta sytuacja.


szybkiego powrotu na tor ROBO

Ontrack23 pisze...

Czekam na pierwszy wpis albo news iż ferrari wstrzymał prezentację ze względu na Kubicę. Będą czekać aż będzie gotów stanąć obok Alonso ;-). Jak się bawić to się bawić ;-)

Jacek pisze...

Wygląda na to że prezentacji wcale nie będzie w zamian zdjęcia i wywiady w internecie.

RiffDiktator pisze...

Tak i do tego rozsypali śnieg, a pomogły im w tym rosyjskie samoloty. Żeby nie wyglądało to podejrzanie, to też okoliczne szkoły zostały zamknięte. Prawdopodobnie dlatego, że przygotowują się do uroczystej akademii na cześć Roberta.

Jacek pisze...

Dodam jeszcze,że Mikołaj Sokół też śnieg rozsypywał dlatego wiedział co pisze.

Radziu pisze...

a Mike to przewidział, bo napisał artykuł pod tytułem "Co z tym piątkiem? będzie czy nie będzie ....?" :)

jerzyna pisze...

w całej europie pizga tak zdrowo ze hohohoo ciekawe czy zima do jarez nie zawita bo i po testach będzie.

jerzyna pisze...

na webcam-ach sucho. Jarez leży pod sama afryka wiec tam chyba śnieg nie dotrze.

http://www.turismojerez.com/fileadmin/my_scripts/camara1.php?L=1

jerzyna pisze...

kamerka z Modeny nic nie widać tak ja zasypało a w pobliskiej miejscowości Savignano sul panaro śniegu od groma wiec to nie ruskie hiihihi.

http://www.savignanosp-meteo.it/webcam.htm


szybkiego powrotu na tor ROBO

Seba_kalisz pisze...

Witam...

to się uśmiałem :-)...dobre, dobre Mam Blog? kto wie, tylko ja nic o tym nie wiem?? :-)

Jedyny blog w którym czynnie się udzielam i na którym jest mi niezmiernie przyjemnie z Wami konwersować, wymieniać swoimi poglądami i czasem subiektywnymi hipotezami, to jest to miejsce.


pozdr.

jerzyna pisze...

tu znalazłem jeszcze jedna kam. z Modeny meteo. temperatura obecnie
-2.7 st C

http://www.modenameteo.it/webcam-modena


szybkiego powrotu na tor ROBO

Tomy pisze...

Trochę śmieszna sytuacja wyszła z tą prezentacją Ferrari. Mogliby zrobić prezentację wewnątrz budynku, jak zrobił to np. McLaren (sądząc po zdjęciach).

jerzyna pisze...

nie doszukiwał bym się tu żadnych podtekstów po prostu mieli inny plan na pokaz medialny wraz z pokazowym kółkiem a tu pogoda splatała figla i tyle.



szybkiego powrotu na tor ROBO

Tomy pisze...

Ja nie doszukuję się żadnych podtekstów. Daleki jestem od tego.

Z tym że mają swój rozkład, plany, testy w Jerez itp. A śnieg może leżeć przez dłuższy czas. Shit happens.

Luka pisze...

http://m.youtube.com/?rdm=4pdv8chjo&reload=3#/watch?desktop_uri=%2Fwatch%3Fv%3DPXJpdzHskBc%26feature%3Dyoutu.be&feature=youtu.be&v=PXJpdzHskBc&gl=GB
Taka śmieszna sytuacja z Robertem :)

young22 pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Kasia pisze...

Lubię Kubice i oceniam go bardzo wysoko. I bardzo chciałabym zobaczyć w jego wykonaniu udany comeback , zapisany na stałe do historii wielkiego sportu. Po prostu tak sądzę .
Ale musimy poczekać , nie obciążać go żadną presją , a zamiast tego po prostu zostawić w spokoju . nie mówić o powrocie do czasu , gdy nie zacznie jeździć jak dawniej .
pozdrawiam