Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

piątek, 2 grudnia 2011

Gutowski, Boullier i Senna o Robercie Kubicy


W ostatni wtorek miał odbyć się drobny zabieg zdjęcia stabilizatora zewnętrznego z prawej ręki Roberta Kubicy. Nie dowiedzieliśmy się jak się on udał, jednak biorąc pod uwagę jego łatwość, w porównaniu z operacjami, które Polak już przeszedł, nie należy spodziewać się komplikacji. O Robercie w ostatnich dniach wypowiadali się m.in. Cezary Gutowski i Eric Boullier, niestety żaden z nich nie dostarczył nam nowych wiadomości o krakowianinie.


Wiemy, że mimo zatrudnienia Kimiego Raikkonena, Eric Boullier zadeklarował, że Lotus Renault GP nadal może być pierwszym zespołem Roberta Kubicy jeśli ten wróci do ścigania w F1. Francuz chce jednak od Roberta podpisania dłuższej umowy. Szef ekipy z Enstone podsumowując ostatnio sezon na łamach Autosportu ponownie żalił się, że niewiele rzeczy toczyło się po jego myśli, a początkiem kłopotów był wypadek Kubicy, który pozbawił zespół prawdziwego lidera i topowego kierowcy. Takie zdania mogliśmy przeczytać już jakiś czas temu, tym razem jednak Francuz dodał ciekawe zdanie:

"Mieliśmy dobry start sezonu, najlepszy czas podczas testów w Walencji, a potem przydarzył się wypadek Kubicy. Byłem winiony za to, ale - za przeproszeniem - to nie ja podpisywałem z nim kontrakt. Miał w umowie, że może jeździć w rajdach, jeździł i rozbił się."

Boullier przyznał, że w tym momencie budowany wokół Kubicy zespół wkroczył na równię pochyłą, w której trwa do dziś, a panujący wokół zespołu bałagan nie ułatwia sprawy.

Lotus Renault GP nadal deklaruje, że chętnie ponownie zobaczy Kubicę w swoich barwach, jednak w realność takiego rozwiązania wątpi nieco Cezary Gutowski, dziennikarz Przeglądu Sportowego. W wywiadzie dla serwisu Sport.pl przyznał on, że oczywiście duet Kubica - Raikkonen byłby swego rodzaju dream teamem, jednak zatrudnienie Fina oznacza niemal pożegnanie się z Robertem.

Poniżej zapraszam do obejrzenia wywiadu z dziennikarzem:


Chciałbym jeszcze odnieść się do obsady miejsca obok Raikkonena w Lotus Renault GP. Ostatnio pojawiły się - bardzo chwytliwe zresztą - plotki o możliwości podpisania umowy z Marią de Villota. Wspomnę tylko krótko, że chodzi o bycie przez nią kierowcą testowym, a nie podstawowym, co czasem nie jest rozróżniane. Ten fakt był mocno komentowany w mediach, a widząc duże zmiany w Enstone należy spodziewać się, że taki ruch - przede wszystkim ze względów marketingowych - jest bardzo możliwy. Podkreślam jednak, że chodzi tylko o rolę jednego z testowych kierowców.

Na koniec chciałbym zacytować wypowiedź Bruno Senny pochodzącą z odpowiedzi na pytania od kibiców w ostatnim wydaniu F1 Racing. Brazylijczyk został zapytany, czy kontaktował się z Robertem Kubicą od czasu jego wypadku. Oto jego odpowiedź:

"Nie, ale kontaktowałem się z jego lekarzem. Powiedział, że rehabilitacja Roberta przebiega dobrze i bardzo się stara wrócić do Formuły 1, ale urazy są bardzo poważne. Życzę mu jak najlepiej. Miejmy nadzieję, że wróci [...] Jest mi smutno i przykro z powodu tego co się stało ponieważ to świetny kierowca i wszyscy go lubią."

My również podzielamy życzenia Bruno Senny i liczymy na to, że jak najszybciej zobaczymy Roberta Kubicę na torze, obojętne w jakim zespole.

Pragnę jeszcze zaznaczyć, że zdjęcie stabilizatora zewnętrznego, które miał mieć Robert Kubica w tym tygodniu, jest bardzo drobnym zabiegiem w porównaniu z tymi, które już przeszedł. Proszę zatem nie komentować tak, jakby to była kwestia życia i śmierci, od której wszystko zależy, bo tak zwyczajnie nie jest.

Najnowszy numer miesięcznika F1 Racing już w sprzedaży!

Więcej informacji o całej Formule 1 znajdziesz na www.f1ultra.pl

Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku! Dołącz do osób go lubiących!

324 komentarze:

1 – 200 z 324   Nowsze›   Najnowsze»
Andrzej pisze...

Dalej uważam że rok 2012 to budowanie formy w Ferrari i 2013 zastąpienie Massy.Miło by było zobaczyć Roberta w piątkowych treningach lub w kilku ostatnich wyścigach czego Massie nie życzę.

Anonimowy pisze...

Witam!
Dziwny jest ten świat (F1)...

Jeżeli EB naciska na dłuższy kontrakt to chyba wie albo przynajmniej nie oficjalnie wie, że jest dobrze.

To tyle w temacie. Na resztę będziemy czekać do......

Domin

Magelot pisze...

Ważą się teraz losy Witalija, jego kontraktu - a tym samym również i możliwość powrotu Roberta do zespołu. Z tego powodu Morelli będzie wyciszał wszystkie informacje, które mogłyby zostać w jakikolwiek sposób negatywnie interpretowane lub mogłyby wprowadzać wątpliwości. Dlatego też nie należy się spodziewać, że w ciągu najbliższego tygodnia dowiemy się czegoś więcej. Dostaliśmy od Morelliego długi wywiad, choć nie wniósł nic nowego. Teraz można się spodziewać, że przez jakiś czas będzie cisza.

Fisiacz pisze...

Sprawa wyłania się bardzo jasno. Robert na tą chwilę nie jest gotowy do jazdy. Nie będzie też prawdopodobnie na testy i pierwsze wyścigi sezonu. Taktyka Morellego jest prosta. Na chwilę obecną nic nie da się zrobić, bo Robert nie jest zdolny do ścigania. Robert się leczy i ćwiczy. Czekamy aż kontrakt z Lotus Renault wygaśnie a Robert będzie zdolny do jazdy. Wtedy będziemy pukać do różnych drzwi i negocjować. Powstał tylko mały problem - i pewnie stąd spięcie na linii zespół-Robert. Aby wrócić do formy potrzebne są testy. Testy których LR nie zorganizuje, jak Robert nie podpisze z nimi kontraktu na 2 lata. A to zamyka plan Morellego.

Anonimowy pisze...

Dzieciaki Zejdzcie na ziemie. Jestescie zbyt zapatrzeni w Kubice i bujacie w oblokach. A sytutacja wyglada tak ze na dzien dzisiejszy Kubica to jedna wielka zagadka zawierajaca mase niepewnosci.

Zaden rozsadny team w F1 nie bedzie kupowal w ciemno takiego "kota w worku", zwlaszcza Ferrari, tylko ze wzgledu na jego przeszlosc. A Kubica obecnie nie rokuje zadnych perspektyw na sukcesy, a jedynie na probe powrotu do F1 i to niewiadomo z jakim skutkiem, a szczerze watpie w to by wrocil i osiagnal taka sama forme jak wczesniej, czy nawet chocby sie do niej zblizyl po tak ciezkim wypadku, gdzie grozila mu amputacja reki.

Po takich kontuzjach nie ma szans by powrocil do pelnej sprawnosci fizycznej, jaka reprezentowal wczesniej, natomiast sprawnosc psychiki moze odbudowac do poprzedniego stanu czy nawet ten wypadek go wzmocni w tym apekcie, ale tym nie przeskosczy ulomnosci kontuzjonowanego ciala. To nie jest takie proste by powrocic po takim ciezkim wypadku i zblizyc sie do poprzednich osiagniec, a Kubica ma spore zaleglosci nie tylko pod wzgledem swojej formy ale w stosunku do innych kierowcow, bo przeciez oni nie stoja w miejscu tylko ciagle sie rozwijaja, bo i tez zmieniaja sie parametry bolidow, a Kubica tkwi w martwym punkcie.

I to sprawia ze Kubica ma przed soba niezbyt rozowa przyszlosc w F1, ma przeszkody natury psychofizycznej, zaleglosci w specyfikacji technicznej i praktyce jazdy nowymi bolidami, czego moze mu sie juz nigdy nie udac pokonac, co raczej prowadzi go nie do sukcesow (ktorymi to mzonkami od juz ladnych paru lat karmia sie fani, by nie powiedziec fanatycy jego talentu, a rozwoj jego kariery juz wczesniej utknal w miejscu i byl tylko od czasu do czasu przerywany oznakami sukcesu), a do tego ze bedzie cieniem samego sie i liczyl bedzie sie tylko jako statysta, a nie jako glowny gracz w calej tej rozgrywce.

A Ferrari? Ferrari potrzebny jest teraz przede wszystkim pozadny bolid, bo od kilku lat sa bez sukcesow, a nie kierowca z niepewna forma i przyszloscia przed soba, nawet gdyby mialby byc testowym. Zreszta watpie by chcieli go zakontraktowac na testowego z podobna gaza jaka mial w Renault, a Kubica pewnie za "friko" nie bylby sklonny swiadczyc swoje uslugi, nie mowiac juz o tym ze juz nie jest perspektywiczym kierowca jak to jeszcze bylo kilka lat temu i raczej w roli testerow Ferrari wystapia mlodzi zdolni, z perspektywami na sukcesy.

Anonimowy pisze...

taka sugestia do mateusza na przyszłość zeby nowa strona z komentarzami była co 100 a nie co 200 komentarzy, szybciej się przewija szczególnie na telefonie

sLaYeR pisze...

Nie gadaj głupot. Kierowcy F1 to nie są atleci. Robert Kubica w swojej normalnej formie jest chudziutki. Kwestia zrobienia kondycji (którą pewnie już ma, bo mógł nad nią pracować od kilku miesięcy) i praca nad siłą i wytrzymałością prawej ręki. To jest pikuś tak naprawdę.

JJ pisze...

Jak dla mnie, zatrudnienie RAI oznacza tylko tyle, że to on będzie numerem 1 w teamie Lotus. To jasne jak Słońce. Jak Robert może być cenniejszy od mistrza świata? Dla nas może i jest cenniejszy, ale ekipa z Enstone prawdopodobnie patrzy na to inaczej.

aszifo pisze...

Czytam te mądre komentarze z których wynika, że Robert to prawie kaleka itp. no i oczywiście domyślam się, że ich autorzy doskonale wiedzą jakie były faktyczne obrażenia Roberta, wiedzą dokładnie jakim zabiegom został poddany, no i oczywiście biorą pod uwagę kto te zabiegi przeprowadzał ! Ludzie, nie można mierzyć rehabilitacji Kubicy miarą naszych rodzimych kas chorych, to nie ta liga !!! Pozostawmy już te medyczne wywody, bo żaden z nas nie wie w jakim stanie był i jest Robert.

sLaYeR pisze...

JJ

Nie zgadzam się. Według mnie, jeśli Kubica wyląduje w Renault to ich pozycje w zespole będą równe. Taka stajnia jak Renault, ma wystarczającą ilość pracowników żeby zająć się obydwoma kierowcami. Pamiętasz żeby Petrov skarżył się na jakąś faworyzację? A zobacz ile mniej miał punktów od Roberta w klasyfikacji.

Anonimowy pisze...

najnowsze wieści: włoska La Gazzetta dello Sport i fińska Turun Sanomat;

Boulier OUT
Berger IN

Anonimowy pisze...

@10:16 według Turun Sanomat Berger ma być konsultantem a nie szefem ekipy. O wywaleniu Boulliera wspominał też ostatnio M. Sokół.

@aszifo wiemy, że był w stanie zagrażającym życiu i doznał poważnych urazów, zwłaszcza ręki. Jeśli w ogóle rozważa się amputację to wesoło nie było.

sLaYeR pisze...

Ale co to ma teraz do rzeczy. Była groźba amputacji, a nawet śmierci. Teraz liczą się fakty, a fakty są takie, że Robert ma się dobrze i powoli wraca do dawnej formy :)

Nie rozumiem dlaczego ludzie patrzą na możliwości powrotu Roberta przez pryzmat odbrażeń jakie doznał, a nie przez pryzmat jego teraźniejszego stanu.

JJ pisze...

sLaYeR być może PET miał w kontrakcie odpowiedni zapis, więc nie narzekał zbytnio :P. Każdy wie, że Robert był numero uno. Pietrov przyciągnął sponsorów to jezdził.

Anonimowy pisze...

Obcięte nerwy łokciowe, ścięgna i splot ramienny. To jedne z wielu znanych obrażeń Kubicy. Konsekwencje takich obrażeń są tak jednoznaczne jak paraliż po przerwaniu rdzenia kręgowego.
Kubica nie jest prawie kaleką. JEST kaleką i takim pozostanie niestety do końca życia...Jest tylko pytanie na ile to kalectwo będzie przeszkodą w powrocie za kierownicę.

Anonimowy pisze...

Podzielcie to przez cztery, bo nie wiem ile w tym prawdy. O santanderze i Robercie Kubicy:

http://tinyurl.com/bs8e72a

Anonimowy pisze...

sLaYeR. Na temat aktualnego stanu Roberta wiemy jedynie tyle że musi być ukrywany by stan nie był skonfrontowany z tym co opowiada Morelli.

Anonimowy pisze...

http://www.cincodias.com/articulo/mercados/botin-quiere-fichar-piloto-robert-kubica/20111202cdscdsmer_3/

sLaYeR pisze...

Anonim 10:39

Jakbyś nie wiedział to rdzeń kręgowy nie ma możliwości regenracji, w przeciwieństwie to pozostałych nerwów.

Widziałeś zdjęcia Roberta sprzed 2-3 miesięcy, kiedy bawił się w jakimś pubie?
Tak wygląda kaleka?
Jeśli tak twierdzisz to kaleką jesteś ty- ale umysłowym :)

Anonimowy pisze...

Zadałem sobie trochę trudu czytania odnośnie splotu ramieniowego, który najprawdopodobniej Robert miał wyrwany na skutek barierki, która napierając wyłamała rękę z barku. Czytając na ten temat można wyciągnąć tylko jeden wniosek
Splot może być naciągnięty, gdy siła urazu wymierzona jest w bark, ulegający gwałtownemu przesunięciu ku tyłowi z jednoczesnym odruchowym odchyleniem głowy w stronę przeciwną. Dochodzi wówczas do znacznego naciągnięcia, szczególnie górnej części splotu. W przypadku dużej dynamiki tego urazu nierzadko dochodzi do wyrwania korzeni z rdzenia kręgowego. (...) Uszkodzenie górnej części splotu najpospolitszy jego rodzaj. Kończyna zwisa bezwładnie. Ramie jest przywiedzione i w rotacji wewnętrznej. Łokieć na ogół wyprostowany, przedramię nawrócone, ruchy ręki zachowane. Przeważa upośledzenie przywodzenia łopatki do kręgosłupa oraz unoszenie, odwodzenie i rotowanie ramienia na zewnątrz (...) Środkowy typ uszkodzenia splotu występuje rzadko, z reguły towarzyszy jednemu z pozostałych typów porażenia. Zespół ten dotyczy głównie włókien zdążających do nerwu promieniowego, z czym związane jest osłabienie prostowania w stawie łokciowym i zmniejszenie siły prostowników ręki i palców. W tym przypadku występuje tzw. „ręka opadająca”. (...) Uszkodzenie dolnej części splotu powoduje porażenie mięśni przedramienia i ręki, przy czym czynność zginaczy jest znacznie bardziej upośledzona niż prostownikow, a ruchy w stawach ramiennym i łokciowym są zachowane. Odruchowy chwyt ręki jest zniesiony, a ręka przyjmuje charakterystyczne ułożenie – tzw. „ ręki małpiej” lub „szponiastej”. Dodatkowo może wystąpić zespół Hornera – zapadnięcie gałki ocznej, zwężenie źrenicy i opadnięcie powieki
Całkowite uszkodzenie splotu ramiennego stanowi połączenie wszystkich ww. typów porażeń.

Myślę, że lekarz teamu Ferrari wie o co chodzi, wie też o tym lekarz FIA. Nie wiem na ile nowatorski był sposób leczenia Roberta, ale chyba o powrocie można zapomnieć. A cała ta mistyfikacja Morellego to tylko łabędzi śpiew. Nadal czekam i liczę na cud bo tylko to nam, kibicom pozostało.

k

sLaYeR pisze...

k

Przykro mi to napisać, bo wiem, że się postarałeś, ale Robert nie miał na szczęście żadnej kontuzji barku.

Anonimowy pisze...

@Slayer
Niestety nie masz racji.
Lista obrażeń zaczerpnięta z tego blogu łącznie ze stanem wyleczenia. Jest wśród nich "dotkliwie połamany bark"
które ucierpiały w wypadku w rajdzie Ronde di Andora, 6. lutego 2011 roku. Ostatnia aktualizacja: 14.10.2011

Podbite lewe oko po uderzeniu w kierownicę: wyleczone,

Dotkliwie połamany prawy bark, złamania z odłamkami i przemieszczeniami: kości zostały złożone, wyleczone

Kość ramienna - otwarte wielomiejscowe złamania, wygięcie poprzedniej płytki tytanowej, wstawionej po wypadku w 2003 roku: kości zostały złożone, usztywnione tytanowymi szynami i złączone śrubami, wyleczona

Łokieć - najbardziej ucierpiał podczas wypadku, wielokrotne złamania z odłamkami, zmiażdżeniami i przemieszczeniami, poważne uszkodzenia stawu łokciowego: nastąpiła operacyjna pełna rekonstrukcja stawu łokciowego, połamane kości zostały złożone i spojone elementami tytanowymi, nie wiadomo czy będzie możliwe prawidłowe funkcjonowanie stawu. 9 maja lekarze usunęli zrosty tkankowe w łokciu, co oznacza, że jest on przygotowywany do pierwszych ćwiczeń. Łokieć nie jest już unieruchomiony, Robert wykonuje ćwiczenia rehabilitacyjne mające przywrócić jego mobilność. 15 czerwca miała miejsce operacja, podczas której lekarze usunęli zrosty tkankowe powstałe podczas okresu unieruchomienia. Ostatnia taka operacja została wykonana 28 sierpnia, po niej Robert Kubica ma odzyskać 100% sprawność ręki. Obecnie Polak ma założony stabilizator wewnętrzny mający wzmacniać kości i umożliwiać większe ich obciążanie.

Nadgarstek - wielokrotne złamania ze zmiażdżeniami, przemieszczeniami i odłamkami: wszystkie kości zostały złożone i usztywnione, zostało przywrócone prawidłowe krążenie w dłoni i temperatura dłoni. Nie podano skali uszkodzeń nerwowych, które nastąpiły w przedramieniu. Prawdopodobnie przerwane zostały wszystkie nerwy. Nerwy nadal są w fazie regeneracji, następuje ponowne ich uaktywnianie. Obecnie Robert może już zgiąć palce całkowicie, są one jednak nieco słabsze. Jest w stanie chwytać i podnosić przedmioty, według najnowszych informacji nadgarstek jest sprawny, pozostaje minimalny brak szybkości palców, szczególnie środkowego. Na drodze do pełnego wyleczenia - wzmacnianie siły palców.

Płuca - zaburzona praca po utracie dużej ilości krwi, wychłodzeniu i szoku: ich praca została ustabilizowana, wyleczone

Kolano - uszkodzona rzepka i staw, złamania, nastąpiła rekonstrukcja stawu, wyleczone

Kości piszczelowa i strzałkowa - wielokrotne złamania otwarte z przemieszczeniami i odłamkami: kości zostały złożone i usztywnione, wyleczone

Pięta - uszkodzona pięta: wyleczona

Stopa - złamania kości stopy: złamania zostały nastawione, wyleczona.

k

sLaYeR pisze...

k

No rzeczywiście, zwracam honor. Aczkolwiek jestem optymistą jeśli chodzi o powrót Roberta. Według tego co słyszeliśmy od Morellego i Rosello jest dobrze, więc nie widzę powodu, aby kreślić takie czarne scenariusze jak np. ty zrobiłeś.

Anonimowy pisze...

Slayer...Dla ciebie mogę być inwalidą umysłowym. Nie ruszają mnie takie teksty.
Niestety nie widziałem Roberta bawiącego się w pubie. Widziałem tylko zdjęcia na których ręka Roberta jest bezwładna włożona do kieszeni.

Anonimowy pisze...

@Slayer
Nadzieja umiera zawsze ostatnia. Ja łudzę się tym, że najnowsze odkrycia medycyny, nieopisane jeszcze w podręcznikach medycyny, a jestem przekonany, że Robert właśnie takimi sposobami był leczony, dadzą możliwość odzyskania sprawności. Przyznam się jednak, że po małym researchu podłamałem się i bardzo współczuję Robertowi.

k

Anonimowy pisze...

siemanko. A tak z innej beczki zupełnie - nie wiecie może gdzie będzie można zobaczyć Race od Champion? bo obszukał stacje TV i nic i live soccer tesh nic:( jakieś pomysły? z góry dzięki

sLaYeR pisze...

Anonim 11:20

Przepraszam za obrazę. To po pierwsze.
A po drugie, nie możesz powiedzieć, że jesteś bezwładna, na podstawie zdjęcia!

Ty widziałeś zdjecie po którym, twierdzisz, że jest bezwładna. Ja wolę opierać się na wiadomościach od managera i lekarza Roberta.

Anonimowy pisze...

nie wiem, no z drugiej strony gdyby u Roba nie było mozliwości uruchomienia ręki aby móc powrócić do bolidu to zakończono by tą żałosną farsę prostym oświadczeniem i tyle. Tak mi się przynajmniej wydaje. Bo jaki byłby na litośc boską sens ukrywania całkowitego niedowładu ręki? komu by to co przyniosło? wystarczyłoby krótkie oświadczenie - trudno nie wracam i tyle i wszystkie spekulacje zamilkły by raz na zawsze. Ale nie, cały czas jest szum wokół Roba i jego powrotu więc wydaje mi się wielce prawdopodobne, że wszystko zmierza w dobra stroną.
Taki ejest moje zdanie i nie wierzę ślepo. Staram się wyciągać jakieś wnioski z tego co wiemy. Co Wy o tym myślicie?
pozdrawiam
Seweryn

Anonimowy pisze...

Race of Champions a kanale Motors TV i Orange Sport

Anonimowy pisze...

Jeżeli chodzi o uszkodzenia barku to cały czas była mowa że pod wpływem siły uderzenia zostały powyginane płytki z wypadku z 2003, a największe uszkodzenia były w obrębie łokcia i tam tez doszło do uszkodzenia 2 nerwów. Ja przynajmniej nie spotkałem się nigdzie z informacją, że były one całkowicie zerwane, tylko że były uszkodzone.

GA

Anonimowy pisze...

sLaYeR .O.K. ;-)

To fakt...Mogę jedynie domyślać się że jest bezwładna ale są mocne podstawy by tak sądzić.
Nawet wsiadając do samochodu ta ręka nie została wyjęta z kieszeni. Wsiadałeś kiedyś do auta z ręką w kieszeni ?

Nigdzie na świecie nie udokumentowano przypadku by po pół roku od operacji wróciła choć częściowa władza w podobnych obrażeniach jakie miał Robert.

Robert jest skrzętnie ukrywany przed mediami i paparazzi. To nie ma nic wspólnego z asertywnością Roberta wobec mediów.
Ukrywany jest aktualny stan jego zdrowia.
Mowa-trawa Morelliego to za mało.

A teraz do Seweryna.
Powiem Ci dlaczego nie wydano oświadczenia o zakończeniu kariery.

1. Naciski ze strony sponsora LOTTO, do czasu zakończenia kontraktu przeciągać sprawę.
2. Pod przykrywką kolejnych "DROBNYCH ZABIEGÓW" odkręcania kolejnych śrubek kryją się bardzo poważne kolejne operacje.

To jedynie moje spojrzenie na całą tę sprawę. Niech każdy interpretuje to po swojemu.

Anonimowy pisze...

Ręka Roberta Nie "zwisa" bezwładnie. Widać to na filmie - 40 min jak wsiadając do samochodu unosi rękę do góry
http://www.youtube.com/watch?v=CfbcNHOL8sM&feature=related

Anonimowy pisze...

Ludzie, dajcie spokój, Morelli Morellim ale czy naprawdę sądzicie, że światowej sławy lekarz jakim jest Rosello opowiadał by bzdury?
Pomyślcie trochę zanim nabijecie kolejne 300 komentarzy...

Anonimowy pisze...

Anonimie z 12:11 Mowisz o jeździe Roberta w samochodzie ?
Tak, twierdzę że Rosello światowej sławy lekarz opowiada bzdury.

JJ pisze...

Możecie mi powiedzieć skąd macie informację, że Robert "miał wyrwany splot ramienny"??

Podejrzewam, że większość osób nawet do końca nie ma pojęcia czym są sploty nerwowe.
Gdyby Robert miał obrażenia splotu ramiennego, to już do końca życia by nie ruszył palcami! A masa mięśniowa by zanikła. Jednym słowem - kończyna nadawałaby się do amputacji.

http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/0/0e/Brachial_plexus_2.svg/750px-Brachial_plexus_2.svg.png

tutaj możecie sobie zobaczyć jak to wygląda! Splot ten składa się z korzeni, gałęzi itd. Jak drzewo. I przez niego przechodzą wszystkie nerwy kończyny górnej. Zarówno czuciowe jak i ruchowe.

I nie piszcie na przyszłość bajek.

Anonimowy pisze...

Na filmie prawą rękę unosi lewa ręka Roberta. Po prostu "pomógł" jej wsiąść do samochodu.

Anonimowy pisze...

A na jakiej podstawie? Widziałeś Kubicę i wiesz...

Anonimowy pisze...

JJ . Widzę że Twoja wiedza na temat splotów nerwowych nie wykracza poza wikipedię.
Uszkodzenia splotów ramiennych operuje się nawet u noworodków.
Bajką jest również że uszkodzenie to skazuje na dożywotki brak ruchu palców.
Sam się amputuj kolego i nie pisz bzdur na tematy o których nie masz zielonego pojęcia ;-).

Anonimowy pisze...

Uszkodzone sploty ramienne występują u noworodków a operuje się dopiero u kilkuletnich dzieci.
Co nie zmienia faktu że nie są to beznadziejne przypadki i nie odejmuje się kończyny jak by to chciał kolega JJ ;-)

Anonimowy pisze...

@JJ
Przeczytaj sobie w jaki sposób dochodzi do wyrwania splotu ramiennego. Z informacji, które przytoczyłem wynika, że właśnie taka sytuacja miała miejsce. Dynamiczne działanie siły skierowanej do tyłu na bark. Ja tego nie wymyśliłem, to po prostu wynika z anatomii.

k

Anonimowy pisze...

k. Dokładnie. Nawet u noworodków dochodzi do zerwania splotu ramiennego przy komplikacjach porodowych.

JJ. Dopóki są czynności życiowe w ręku, jest ciepła, nie wiem czym można by uzasadnić amputację takiej ręki. Pomyśl trochę.

Anonimowy pisze...

Wisielcze humory ale przynajmniej odzwierciedlające faktyczny stan.

Za kilka godzin młodzież wróci ze szkół i "wsadzą" Roberta znowu do Ferrari.

Anonimowy pisze...

@12:48

Bo młodzież musi sie wyszaleć, a starośc wypierdzieć.... Forza Robert, Forza Ferrari

mkrol321

Anonimowy pisze...

mkrol321 hehe... Mam 40 lat. Jeżdżę szosówką 20 tyś km rocznie. W sezonie zaliczam najmniej 4 maratony kolarskie. Jestem stary czy młody wg Ciebie ? ;-)

Anonimowy pisze...

@ JJ 10:02
"Jak dla mnie, zatrudnienie RAI oznacza tylko tyle, że to on będzie numerem 1 w teamie Lotus. To jasne jak Słońce. Jak Robert może być cenniejszy od mistrza świata? Dla nas może i jest cenniejszy, ale ekipa z Enstone prawdopodobnie patrzy na to inaczej."

Zatrudnili Fina jako nr 1, bo Robert nie jest gotowy i nie chce (?)/nie może (?) się z nimi wiązać na 2 lata.
Wątpię jednak, że zespół faktycznie uważa Raikkonena za cenniejszego od Kubicy. OK, Raikkonen - mistrz świata, PR, sponsorzy, zainteresowanie medialne powrotem Fina do F1.
Ale medialna sensacja przestanie w końcu być sensacją i kiedyś przyjdzie czas na zwykłą pracę (w przpadku tego zespołu na bardzo dużo pracy i to ciężkiej) i na WYNIKI. A wtedy euforia i medialne błyskotki typu "mistrz świata", "sensacyjny powrót" przestaną mieć znaczenie. Będzie się liczyło tylko to, co Raikkonen pokaże TERAZ.

Renault (Lotus) już mówi, że spodziewa się od Kimiego szybkiej adaptacji do F1 i wyników a także oczekuje od niego "team leadership". Czy Raikkonen się sprawdzi? Uważam, że mimo iż jest mistrzem świata, buty Kubicy są dla niego za duże, o czym boleśnie przekona się zarówno sam Raikkonen, jak i zespół. Głodny sukcesu zespół będzie niecierpliwie oczekiwał, aby ich kosztowna inwestycja jak najszybciej zaczęła się zwracać. Tymczasem Raikkonen będzie musiał:

-odnaleźć się z powrotem w F1 (co po jego 2 letniej nieobecności i przy braku testów w trakcie sezonu będzie niełatwe)
-zaadaptować się do nowości technicznych, jakie zostały wprowadzone w F1 od jego odejścia (co po jego 2 letniej nieobecności ... itd. - komentarz jak wyżej)
-przestawić się na nowe opony i poznać DRS (w stosunku do pozostałych kierowców ma w tym zaległość całego sezonu)
-poznać nowy zespół, jego ludzi i styl pracy
- przekonać zespół do siebie, zyskać jego szacunek i stać się silnym liderem.

Zadania niełatwe. Do tego dochodzi jego "specyficzna" osobowość i - nazwijmy to - małomówność (żeby nie powiedzieć brak komunikatywności). Czynniki, które skutecznej realizacji tych trudnych zadań mu raczej nie ułatwią, a zwłaszcza nie ułatwią mu "team leadership".

Tymczasem oczekiwania zespołu są ogromne. Po tym, jak zasmakowali prawdziwego, silnego lidera (najpierw Alonso, potem Kubicy), poprzeczka jest ustawiona bardzo wysoko.

cdn

o

Anonimowy pisze...

anonim 12.04

"1. Naciski ze strony sponsora LOTTO, do czasu zakończenia kontraktu przeciągać sprawę" - argument chybiony bo stan zdrowia Roberta był ukrywany od samego początku (lutego) a nie od momentu podpisania z Lotto umowy (lato).

"2. Pod przykrywką kolejnych "DROBNYCH ZABIEGÓW" odkręcania kolejnych śrubek kryją się bardzo poważne kolejne operacje." - ,może podasz jakieś szczegóły tych poważnych operacji ?

Ludzie, wyluzujcie i zastanówcie się nad stanem swoich umysłów i wyobrażeń o rzeczywistości. Według was Kubica nie wróci do F1 z uwagi na fatalny stan zdrowia. W tej sprawie kłamie Morelli (a tym samym Robert), Cacarelli, Roselli, Sokół, Gutowski itp. A to wszystko po to aby Robert mógł wyciagnąć z Lotto jak najwięcej kasy. Po prostu spisek. Przecież to są objawy paranoi. To jest chore. Nadajecie się do leczenia bardziej niż Kubica.

Anonimowy pisze...

cd

Uważam, że wbrew początkowej euforii, gdy przyjdzie co do czego, szału nie będzie. Nie wiem, kto bedzie jeździł w zespole z Raikkonenem, ale o ile nie będzie to Maria de Vilotta ;) to sądzę, że Kimi będzie regularnie przegrywał w kwalifikacjach ze swoim kolegą z zespołu, tak jak to było z Heidfeldem. Oni obaj zawsze mieli problemy z szybkim dogrzaniem opon na jedno szybkie kółko. Poza tym Raikkonen moim zdaniem nie sprawdzi się ani jako team leader, ani w rozwoju bolidu. No chyba, ze Lotusowi uda się dosyć szybkie auto z potencjałem rozwojowym. Jest to jednak wątpliwe, ponieważ w trakcie sezonu z zespołu odchodzili kluczowi ludzie, kórzy mieli swój udział w sukcesach Alonso w 2005 i 2006 roku i po pierwsze nie wiadomo, jak się sprawdzą następcy, a po drugie tak duża rotacja na kluczowych stanowiskach związanych z konstrukcją bolidu, musiała prowadzić do przestojów w pracy nad autem. Do tego dochodzi fakt, iż bolid powstawał na podstawie feedbacku Heidfelda, Petrova i Senny, więc wątpię, aby był szybki.

Zatem jeżeli Lotusowi nie uda się jakimś cudem skonstruować w miarę dobrego bolidu, to wyników nie będzie i szybko atmosfera w zespole stanie się nerwowa. I zacznie się jazda w dół po negatywnej spirali, o ktorej mówił Boullier w odniesieniu do tego sezonu. Zespół będzie miał pretensje do Raikkonena, że nie spełnił ich oczekiwań, a Raikkonen będzie miał pretensje do zespołu.

I ich relacja moze zakończyć się tak, jak to było z Heidfeldem - przedwczesnie i w niesławie.

O tym, że wbrew obecnie uskutecznianemu pijarowi Renault w rzeczywistości nie ceni aż tak bardzo Raikkonena, świadczą wypowiedzi Boulliera na jego temat z zeszłego roku, kiedy to Raikkonen sondował możliwości zatrudnienia w Renault już na początku sezonu, po pierwszych 2 podiach Roberta. Boullier wręcz kpił sobie z Raikkonena, na co ten był oburzony i urażony. Teraz nagle, w wersji oficjalnej, Kimi stał się, zdaniem Boulliera, wspaniały, a sam Kimi już nie pamięta, jak się oburzał, że został paskudnie wykorzystany przez zespół dla celów marketingowych i jak powiedział, że nigdy nie miał zamiaru jeździć dla takiego zespołu jak Renault...

o

Anonimowy pisze...

Żal mi was nie macie żadnej wiedzy na temat stanu zdrowia Roberta Kubicy, a się popisujecie znajomością lekarską opartą o wiedzę w z internetu.


Skąd możecie wiedzieć co dokładnie stało się z Robertem Kubicą? Nie macie żadnej dokumentacji lekarskiej, a pieprzycie o splotach i innych farmazonach.


Teraz wróżycie zakończenie kariery, a gdy Robert Kubica wróci do F1 to powiecie "a nie mówiłem" i będziecie jego "kibicami".


Adam

Anonimowy pisze...

@ Anonim 12:04
Pewnych rzeczy się nie przeskoczy. Niech Ci ktoś obetnie obie ręce, pracuj bardzo ciężko, staraj się i zobaczymy czy odrosną. Tak jesteśmy zbudowani nie inaczej. Jeżeli Robert miał wyrwany splot ramieniowy, a wszystko na to wskazuje to nie ma o czym mówić. Powrotu nie będzie. O ile nie nastąpi cud.
Poza tym gadanie z poziomu 'co wy tam wiecie', 'przecież jest tak i tak' nie poparte żadnymi faktami czy analizą jest bezcelowe.
Faktem jest, że Roberta nie widział nikt spoza "obozu Kubicy", którego zadaniem jest utrzymanie zainteresowania Kubicą i utrzymanie go na "rynku" w oczekiwaniu na cud. Przepraszam, widział go jeden zawodnik brazylijski, którego zdaniem szans na powrót Robert nie ma.

k

Mateusz Cieślicki pisze...

"taka sugestia do mateusza na przyszłość zeby nowa strona z komentarzami była co 100 a nie co 200 komentarzy, szybciej się przewija szczególnie na telefonie" - niestety nie mam takiej możliwości.

Co do Waszej dyskusji - według mnie połamanie barku nie oznacza żadnego wyrwania splotu ramiennego czy uszkodzenia nerwów. Spokojnie.

jerzyna pisze...

z całym szacunkiem do wisielczych wypowiedzi dzisiejszego dnia i całej "bandy" sceptyków z góry przepraszam za określenie nie za bardzo chce mi się wieżyc choć też już nie jestem małolatem ze pan DM jest profesjonalista w całej okazałości bo nie od Roberta zaczęła się jego kariera w f1 i nie sadze by strzelał sobie w kolano gdyby miało okazać się ze Robert jest kaleka jak to określił jeden z moich przedmówców.
Poza tym on nie jest jednym z powierników wieści ze z Robertem jest wszystko ok. Przypomnę tylko ze doktor Rosello to człowiek który operował RK i doskonale wie jakie były jego obrażenie w feralnym wypadku Ronde di Andora. I jeszcze raz podkreślę mimo całej fachowości i pracy jaka włożyłeś w swoja wypowiedz na temat splotu ramiennego nie przekonują mnie twoje argumenty wysunięte na podstawie zdjęć.


szybkiego powrotu na tor ROBO

Anonimowy pisze...

Co niektórzy pisali, że nerwy zostały zerwane, wymyślają sploty ramienne, a tymczasem ja nie potrafię nigdzie w internecie znaleźć jakim faktycznie uległ obrażeniom Robert. Wiadome są połamania i USZKODZENIA nerwów. nigdzie nie znalazłem informacji o ich zerwaniu czy czymś innym. I jeżeli "obóz" mówi, że ma pełne czucie w ręce to dlaczego im nie wierzyć? ehh.. ludzie. szukacie teorii spiskowych być może tam gdzie ich w ogóle nie ma.
Rafał

Anonimowy pisze...

Ciekawe czy Kubika Roberto to czyta co tu piszecie, bo jeśli tak to już widzę ten jego szyderczy uśmieszek na twarzy
Zdrowia Robert, zdrowia życzę i niech Bóg ma Cię w swojej opiece

Anonimowy pisze...

@13:13 ja mam 36, też śmigam latem "szlifierką" i uważam Ciebie i siebie za młodego, tak na prawdę chodziło mi oto, że znam kilku fanów Roberta w wieku poniżej 25l i oni uważają, że to koniec kariery, a ja uważam, że to moment przełomowy w karierze RK. Nie uważam też, że wszyty "starzy" wieszczą koniec kariery. Podział ze względu na wiek w tej kwestii jest nieuprawniony.

mkrol321

Marcin pisze...

Jeśli Robert czyta te wpisy to jestem pewien że ruch środkowym palcem ma już 100% opanowany.
Przepraszam za swój wpis ale jak czytam jakich polska ma specjalistów w każdej dziedzinie to mi się źle robi.

Uważam że koniec stycznia dopiero dowiem się konkretów kiedy i gdzie będzie jeździł w sezonie 2012.
Pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Nikt z nas NA PEWNO nie wie, jakie obrażenia FAKTYCZNIE odniósł Robert i jaki jest AKTUALNIE stan jego zdrowia.
Wobec powyższego snucie przypuszczeń typu "Musiało mu się urwać/połamać/przeciąć to czy tamto" jest pozbawione sensu.

o

Anonimowy pisze...

@jerzyna - Morelli kierował kiedyś zespołem F1. Nie chce mi się sprawdzać którym, ale Jego kontakt z F1 nie zaczął się od Kubicy. Zresztą sam o tym powiedział w wywiadzie z LOTTO że w F1 był 10 lat przed Kubicą.

GA

Ewa pisze...

Marcinie, czyżbyś nie wiedział, że każdy Polak zna się na medycynie :)

jerzyna pisze...

muszę pochwalić mojego przedmówce z wpisem o czytaniu tego bloga przez Roberta i treningu środkowego palca jest wprost nieoceniony hihihih dobre. zapewne ten ruch ma wypracowany do perfekcji bo takich wpisów jak dziś, bywało tu znacznie więcej i nie od dziś wiemy ze sceptyków w naszym gronie nie brakuje ale to nic że tacy też się zdążają, w biznesie się mawia ze nie ma nic lepszego niż zdrowa konkurencja w przypadku tego bloga to nic tylko pogratulować panu Mateuszowi, i oby dyskusja była zażarta lecz na poziomie.

szybkiego powrotu na tor ROBO

Marcin pisze...

Ewa jak czytam różne portale to już wiem że Polacy znają się na wszystkim najlepiej na świecie.
Pozdrawiam

Anonimowy pisze...

jerzyna..."wieżyć" Razisz w oczy nie pierwszy raz.

Jest świetny sposób by uciąć wszelkiego rodzaju spekulacje i mieć mocniejszą kartę przetargową w ręku. Jaki ? Pokazać się publicznie. Niestety nic nie wskazuje by to miało nastąpić.

Łatwiej negocjuje się gdy stan kierowcy jest znany bezwzględnie,
czy gdy jest znany jedynie z opowieści managera a sam zainteresowany jest skrzętnie ukrywany przed mediami, paparazzi jak i aktualnym pracodawcą ?

jerzyna pisze...

proszę o czytanie moich wypocin ze zrozumieniem nigdzie nie wspomniałem ze DM był szefem zespołu tylko ze cyt."pan DM jest profesjonalista w całej okazałości bo nie od Roberta zaczęła się jego kariera w f1" . i tyle


szybkiego powrotu na tor ROBO

jerzyna pisze...

przepraszam z góry za swoje błędy cóż nie jestem perfekcjonista jak wielu na tym forum i nie wiem wszystkiego najlepiej a przede wszystkim nie jestem medykiem z internetu za to jestem dysortografem czego wcale się nie wstydzę i nie zamierzam z tego powodu rezygnować z wyrażania moich poglądów na tym blogu,za to wiem czemu wytykasz moje błędy po prostu brak ci argumentów w dyskusji.


szybkiego powrotu na tor ROBO

Anonimowy pisze...

Przestańcie źle wróżyć/życzyć Robertowi. Należy mu się trochę zaufania i skoro mówił że jeszcze nie jest gotowy to znaczy że jeszcze nie jest gotowy, a nie że ściemnia i może kończyć karierę. Oczywiście że Ferrari (jak i każdy inny team) nie weźmie ograniczonego ruchowo zawodnika, ale kto powiedział że Robert nie jest w stałym kontakcie z ludźmi z Ferrari. Kto wie czy np. Domenicalli wie więcej (a właściwie wszystko) nt stanu Roberta jak Erik Boulier. Pozostaje tylko kwestia moralności - czy Robert powinien zostać w "rodzinie Renault"? Tylko że to jest F1 - pamiętam czasy Roberta w BMW a tam numerem 1 był gorszy Nick, nawet wtedy gdy miał problem z "dogrzaniem opon" - i gdzie tu sprawiedliwość? Szkoda talentu Roberta, żaden topowy team nie chciał go wziąć (Ferrari robiło tylko podchody) dlatego gdy nadarzy się okazja to trzeba ją wykorzystać. Robert zbyt wiele sezonów stracił na jazdę w przeciętnych teamach które na nim żerowały. Jak słyszę wypowiedzi Nicka czy Petrova którzy deprecjonują talent Roberta to mnie krew zalewa. Tylko że Robert jest w F1 dzięki swojemu talentowi, a nie dzięki swojej narodowości czy możliwości przyniesienia pieniędzy.


Tomy

Anonimowy pisze...

Dobrze,dobrze... już wiemy jaki jest stan fizyczny Roberta...

Pytanie do specjalistów:
Jaki jest obecnie stan psychiczny naszego zawodnika?

Anonimowy pisze...

@jerzyna - sorki mój błąd, nie przeczytałem dokładnie twojego wpisu i wyszło mi, że kariera DM w F1 zaczęła się Kubicy.

GA

Andrzej pisze...

No ja pierniczę powyrywali mu wszystkie ręce i nogi a teraz zrobią z niego czubka.

Anonimowy pisze...

jerzyna. W porządku. Jesteś dysortografem. Nie wspomniałeś nic o daltonizmie bo błędy podkreślają się tu na czerwono.
Więc ponawiam prośbę byś pisał uważniej i nie męczył wzroku bykami ;-)

Nikt tu nie wróży ani nie życzy źle Robertowi. Zapewne każdy chciałby widzieć go ponownie za kierownicą bolidu.
Jednakże doświadczenie życiowe poparte pewną wiedzą nie pozwala optymistycznie spojrzeć w przyszłość Kubicy.
Takie są właśnie wady "starych pryków" ;-)

Ewa pisze...

15:04
tak, tak teraz magluj psychiczny stan Roberta....

Anonimowy pisze...

@Ewa

Ja się chce tylko dowiedzieć, bo Tutaj wszyscy wszystko wiedzą.
No, może prawie wszyscy...

jerzyna pisze...

GA
Nie ma problemu nie urażam się i każda krytykę przyjmę na klatę jak przystało na faceta. Bardzo ciężko mnie zdeprymować ale czytając niektóre wypowiedzi nie poparte dowodami na temat Roberta i jego stanu zdrowia po prostu krew mnie zalewa i nie pozwolę go obrażać bo jestem jego wielkim fanem i będę dalej jeśli nawet nie wróci do F1 czego z całego serca mu życzę i mogę tu oświadczyć wszem i wobec za jestem w stanie każdego przeprosić za swoje wypowiedz i postawić mu flaszkę dobrej wódki jeśli dzisiejsze prognozy sceptyków się sprawdza.


szybkiego powrotu na tor ROBO

Anonimowy pisze...

@anonimowy 14:44

A skąd wiesz, że Robert nie pokazał się swojemu/swoim potencjalnym pracodawcom?

Wy tu biadolicie, a to: kto teraz zatrudni Roberta, a to: dlaczego on się nie pokazuje, a to: F1 o nim zapomina i jakoś nie przyjdzie Wam do głowy, że on już może dawno pokazał się za kulisami komu trzeba i podpisał jakiś kontrakt przedwstępny?
Może właśnie też m.in. dlatego nie potrzebuje się pokazywać publicznie i zabiegać o pojawianie się na okładkach magazynów dot. F1?

To, że WY o niczym nie wiecie, nie oznacza, ze nic się nie dzieje...

o

Andrzej pisze...

Sutil się widzi w Lotusie z Raikonenem robi się ciekawie

http://www.autosport.com/news/report.php/id/96615

Anonimowy pisze...

Dobrze by było gdybyście choć trochę wiedzieli zanim potępicie osoby piszące o uszkodzeniach układu nerwowego. Poczytajcie jakie obrażenia miał Robert, przejrzyjcie tą prezentację to może coś zrozumiecie. W tym temacie dalej się nie wypowiadam, bo dyskusja na tym poziomie mnie nie interesuje
http://www.katedra-anatomii.cm-uj.krakow.pl/ska/dokumenty/plexus_brachialis_aspekty_%20kliniczne.pps
neurologiaa.prv.pl/objawy.doc

k

jerzyna pisze...

ok anonimowy 15.13 jestem dysortografem daltonistą nie mam rak i jeżdżę na wózku, wmów mi jeszcze ze choruje na raka i zostało mi kilka dni życia bo widzę że w przewidywaniu czarnych scenariuszy jesteś dobry. wybacz ale z całym szacunkiem po prostu ci nie uwierzę i podkreślę po raz kolejny jeśli brak ci argumentów do twojej spektakularnej teorii o kalectwie Roberta po prostu nie wchodź na tego bloga i nie naśmiewaj się z czyichś przypadłości bo to po jest OT.
ps.
do pana Mateusza od kiedy login obowiązkowy ?


szybkiego powrotu na tor ROBO

Anonimowy pisze...

Sutil może i widziałby się w Renault. Pytanie tylko, czy Eric Lux też by go tam widział... :)

@k
Lubię Twoje stonowane komentarze. Jednak tym razem zdanie:

"Poczytajcie jakie obrażenia miał Robert"

jest dla mnie nie do zaakceptowania. SKĄD wiadomo NA 100%, jakie obrażenia miał Robert? Czy naprawdę uważasz, że dziennikarze mieli dostęp do jego karty chorobowej?

o

Ewa pisze...

@k
jesteś strasznie upierdliwy w tym stawianiu na swoim.Tak się zabetonowałeś, że żadne argumenty betonu nie przebiją.Nie przepisuj encyklopedii zdrowia bo zaczynam odczuwać niedowład ręki.

Guzior pisze...

Bardzo dobre pytanie !!! " SKĄD wiadomo NA 100%, jakie obrażenia miał Robert? Czy naprawdę uważasz, że dziennikarze mieli dostęp do jego karty chorobowej? "

Anonimowy pisze...

@o,Ewa - to chyba jakaś paranoja - czy raport z obrażeń nie był podawany w biuletynie medycznym ? Z tego co pamiętam również na tym blogu było to cytowane ...

Mateusz Cieślicki pisze...

Jerzyna to nie był OT a obrażanie i zupełnie niepotrzebne aluzje polityczne dlatego usunąłem wpis.

Co do pytania - jeszcze nie wiem, zobaczymy kiedy.

jerzyna pisze...

problem z banem ip nie jest rozwiązaniem a to dlatego ze Neostrada i nie tylko posiadają zmienne ip wiec nie jest to rozwiązanie, z reszta jak właściciel bloga słusznie zasugerował takie blokady zniszczyły by konwersacje na tym blogu i tez jestem tego zdania pod warunkiem ze konwersacja jest na poziomie co nie znaczy ze dam się komuś nabijać ze mnie.
ps.

pozdrawiam wszystkich dojrzałych intelektualnie i logicznie wysuwających swoje argumenty poparte dowodami.


szybkiego powrotu na tor ROBO

Mateusz Cieślicki pisze...

PS. Musicie pamiętać, że to jest blog, a ja jestem ograniczony tym czym dysponuję w swoim panelu. To nie jest strona, którą mogę dowolnie kreować. Mimo że blogger oferuje ogromne możliwości w porównaniu z innymi serwisami blogów, to jednak wszystkiego nie mogę. Stąd już wielokrotnie wspominany przez Was brak numerów komentarzy. Zablokować ip również bym nie mógł.

Anonimowy pisze...

http://www.youtube.com/watch?v=jXOl5b9EVpU&feature=related

http://www.youtube.com/watch?v=87PQuklvTAM&feature=related

Jedną ręką na symulatorze FORZA CHAMPIONE !

Anonimowy pisze...

Szkoda że nie można blokować IP. Pozostaje mi tylko mieć nadzieję że Pan jerzyna przestanie obrażać innych i od teraz będzie zwracać uwagę na błędy.

Teraz już w temacie:
Bardzo spodobał mi się artykuł, napisany wprawną ręką, bez zbędnych emocji, dywagacji i karkołomnych scenariuszy.
Jeśli to możliwe zamieszczę tu link:
http://www.eurosport.pl/formula-1/sezon-2012/2012/kubica-moze-nie-wrocic_sto3031294/story.shtml

Nie jest to przerażająca wizja, ani zbyt optymistyczna. Wg mnie dobrze oddaje dzisiejszą sytuację Roberta, dopóki nie poznamy jakiejś naprawdę pewnej informacji (nie z ust Pana Daniele).

Piotrek pisze...

Zdjęcie stabilizatora pewnie się udało. Nie mamy pewności, ale jak pisałeś Mateusz, to był lekki zabieg.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Piotrek wydaje mi się że nie było jeszcze żadnej wzmianki o pozytywnym wyniku tego zabiegu. Trochę mnie to dziwi i niepokoi.
Kilka dni nie czytałem newsów, może coś przeoczyłem. Jak coś to poproszę o jakiś link z informacją.

jerzyna. Proszę odejdź stąd i wróć jak się uspokoisz.

Anonimowy pisze...

Senna to się oczywiście mógł kontaktować z lekarzem,ale to bajki,że ten mu coś przekazał konkretnego.Lekarze mnie są tacy skorzy do tego.
Co innego menadżer czy rodzina.

Piotrek pisze...

Nic nie mówili, ale przecież o tych poprzednich też się później dowiadywaliśmy.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Najlepsza forma spędzania czasu dla rekonwalescenta w oczekiwaniu na powrót do zdrowia:
http://www.youtube.com/watch?v=IZZcwphUX-Y&

Anonimowy pisze...

Był apel o spokój. Kolego Piotrek nie rozdmuchuj ponownie zarzewia jak nie wiesz kto obrażał ;-). Oni już sobie wszystko wyjaśnili i jest PAX.
Niech każdy da jakiś ciekawy link, może z filmikiem i będzie cacy.

Mateusz Cieślicki pisze...

Usuwam wpisy zawierające odniesienia do innego czytelnika i proszę Was - spokojnie.

Anonimowy pisze...

@Piotrek
Zwróciłeś mi uwagę i masz rację. Dałem się wyprowadzić z równowagi. Dziękuję za Twoją interwencję i liczę, że od tej pory będziesz reagował na wszystkie zaczepki, bo jakoś nie zauważyłem, żebyś w trakcie wpisów powyżej kogoś upominał, a było o co.

k

P.S. Wnioskowałbym o kasowanie wszystkich wpisów nie związanych z tematem (w tym tego), na pewno będzie mniej zatargów.

Anonimowy pisze...

To OT ale jest transmisja losowania do EURO 2012. Mam nadzieję że fani motorsportu są również otwarci na inne formy sportu oraz miłego spędzania czasu i z przyjemnością obejrzą imprezę.

Piotrek pisze...

Oczywiście.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Oj,oj,nerwowo się tu jakoś zrobiło.Nasza cierpliwośc nie wytrzymuje próby czasu.Wyobraznia co niektórych tutejszych forumowiczów zaczyna sięgac kosmosu.A wizja Roberta kalekiego,z niedowładem dłoni,łokcia,barku,nogi,a może i głowy to już chyba przeprowadzka n Marsa.Kochani!Jesteśmy wiernymi fanami Roberta?Jeśli tak,to Go po prostu wspierajmy w jego nieszczęściu,a nie traktujmy jak muzealny relikt.Zapewne Robert ma problemy,bo trudno by ich nie miał po tak ciężkim wypadku i trzeba na tą całą sytuację patrzec realnie.Ale na miły Bóg!!Nie bądżmy mądrzejsi od lekarzy,nie przepisujmy poradników medycznych i nie udowadniajmy za wszelką cenę, że Robert to pogrzebana żywcem już tylko historia F1.
Barbara Van

Anonimowy pisze...

@Barbara Van
To chyba było do mnie. Wyjaśnij mi proszę, dlaczego moja teoria o niepełnosprawności jest do niczego. Proszę i czekam, tylko rzeczowo, na pewno przyjdzie Ci łatwo obalenie tak beznadziejnej teorii. Wyjaśnij mi też proszę dlaczego mam wierzyć w słowa Morellego i podaj argumenty wskazujące, że stan Roberta jest super i być może za 3 miesiące będzie mógł wziąć udział w testach R32. A propo wizji z Marsa, to jakbyś nazwała wsadzanie Roberta do bolidu na GP Brazylii? Odłóżmy bajki na bok.

k

Światopełk pisze...

Barbara Van. Zgadzam się w pewnych kwestiach...
Po pierwsze nie jest to tylko blog dla wiernych fanatycznych kibiców ale i dla fanów motorsportu którym hasło Kubica nie wypełnia bez reszty wolnego czasu i nie jest wyznacznikiem ich jestestwa w egzystencji.

Czasami warto otworzyć się tolerancyjnie na słowa z którymi nie zgadzamy się, wysłuchać ich i postarać się przekonać do swoich tez bez obrażania, wyśmiewania i kpienia ;-)

Jeszcze trochę i Robert stanie się mitem o którym będzie można tylko poczytać ale go nie zobaczyć. Mam nadzieję że zmieni to się szybko niezależnie od tego czy będzie jeździł w F1 (w co nie wierzę) lub nie.

jerzyna pisze...

zgadzam się z panią Barbarą w 1000% niestety gdy ja walczyłem o dobre imię Roberta zostałem wyśmiany za pomyłkę ortograficzna za która przeprosiłem i usprawiedliwiłem swoja dysortografia po czym zostałem wyzwany od ślepców a na koniec skasowany przez pana Mateusza za obrażanie innych blogowiczów coś tu nie gra.



szybkiego powrotu na tor ROBO

Mateusz Cieślicki pisze...

Ile jeszcze będziesz nad tym płakał?

Piotrek pisze...

W styczniu kończy się konkurs Lotto i ma być zorganizowane spotkanie z Robertem. Myślę, że nie pokazywałby się, gdyby nie był sprawny jako kierowca wyścigowy.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Jerzyna skończ już ze swoimi wywodami bo szukasz wciąż zaczepki. Twoja osoba nikogo tu nie obchodzi a wciąż usiłujesz zdominować ten blog swoją osobą i swoimi problemami. Jak nie masz nic do dodania w temacie to zanim coś napiszesz napij się wody i łyknij nerwosol.
Bardzo Cię o to proszę po raz kolejny już !

JJ pisze...

Chciałbym się odnieść do moich informacji o splocie ramiennym. Paru anonimowych użytkowników twierdzi, że możliwe jest przywrócenie działania nerwów po wyrwaniu splotu :)).
Po pierwsze moja wiedza nie ogranicza się tylko do wikipedii (nie będę przecież kserował własnych książek do neuro), jak to sugerował ktoś powyżej. Podałem tylko jego schemat. Po drugie wyrwanie splotu czyli awulsja jest procesem nieodwracalnym. Prosiłbym anonimów o nieobrażanie i głębsze zapoznanie się z tematem, skoro chcą być takimi znawcami.

JJ pisze...

O i nawet Światopełk się "zloginował" :) witam witam!

Światopełk pisze...

Piotrek nagrody zostaną wydane najpóźniej do dnia 2012.03.31 włącznie. Sporo czasu ;-)
Troszkę naiwnym jest myślenie że nie pokazywałby się gdyby nie miał formy wyścigowej ;-)
Jest to spotkanie przede wszystkim z Robertem Kubicą i jako taki jest wymieniany w regulaminie. Co innego gdyby pisało "z regularnym kierowcą F1".

Światopełk pisze...

JJ ktoś wczoraj brzydko podszył i podpisał moim imieniem więc...

Oglądam losowanie Euro 2012. Wspaniała impreza. Miło popatrzeć ;-) Polecam.

Anonimowy pisze...

k z 17:55
Uderz w stół,a nożyce się odezwą.Otóż szanowny k mój tekst nie był skierowany do Ciebie lecz do wszystkich tych osób,które postawiły krzyż na Robercie i są ABSOLUTNIE pewne,że Robert już nie wróci do F1 z powodu swojego kalectwa.A Morelli?No cóż,musi balansowac na różnych krawędziach,bo takie jest zadanie każdego menadżera.Ale balansuje tylko wówczas,kiedy są jakiekolwiek pozytywne perspektywy.A jeśli chodzi o argumenty wskazujące,że stan Roberta jest super,to takich nie podam bo nie mam odwagi improwizowac na temat Jego zdrowia.Skąd masz taką pewnośc k,że Robert to skończona kaleka.Rozmawiałeś z Nim?Widziałeś Go? A może zaczekajmy aż Robert sam wypowie się na swój temat? O tym był mój poprzedni tekst.
Barbara Van

meduza pisze...

Mial byc zabieg we wtorek , dzisiaj mamy piatek - ANI SLOWA .
Czy to nie olewka ? Proste pytanie , odpowiedz tez powinna byc prosta .

Szanowny Pan przyjaciel Kubicy - Sokol nic nam nie powie ? Wystarczy "zabieg sie udal " , czy w ten sposob by " zdradzil " swojego przyjaciela Roberta ? Bo co po niektorzy pisza, ze nic nie mowi , bo jest prawdziwym przyjacielem Kubicy , wiec pytam jeszcze raz , zdradzilby go mowiac " wszystko ok po zabiegu " ?

Ten gosc nie ma zadnego kontaktu z Kubica i tyle . Robert juz od dawna nie utrzymuje z nim kontaktu , dlatego tak zamilkl . Nic zlego na Kubice nie napisze , bo w przyszlosci nie moglby juz liczyc na nic , a tak moze kiedys udzieli mu jeszcze wywiadu ...

Dam Wam rade .
Wiecie jak dowiedziec sie , czy z Robertem ok po zabiegu ? Gwarantowana odpowiedz , chcecie wiedziec ?

ok.
Niech wiekszy portal napisze , ze operacja sie nie udala , bo np. nie dalo sie usunac jednej srobki .
Wiecie jaki bedzie efekt ?
Najpozniej na nastepny dzien Pan Morelli nagle sie zjawi , i zda nam relacje jak naprawde poszlo i jak to dobrze Robert sie czuje.

I tym milym akcentem koncze moj wpis.

Mateusz Cieślicki pisze...

Widzę, że oglądaliście uważnie losowanie :) między 18 a 19 było 30% mniej wyświetleń bloga niż godzinę wcześniej i godzinę później :)

mirekmiras pisze...

Niech to losowanie będzie dobrą wróżbą w kwestii powrotu Roberta :)

meduza pisze...

Czyli wniosek z tego ze 70 % " populacji " bloga " mniej " interesuje sie pilka nozna , lub jest przeciw " smieciarce europy " , a 30 % odwiedzajacych bloga interesuje sie pilka nozna ,i akceptuje aktualna sytuacje , lub nie obchodzi ich sytuacja w PZPN czy kto gra w druzynie narodowej .

Mateusz Cieślicki pisze...

Meduza - nie wyciągaj tak wniosków ze wszystkiego. Bardzo generalizujesz.

Marcin pisze...

Prędzej Robert będzie w Ferrari niż Polacy wyjdą z grupy :D

Światopełk pisze...

Marcin piszesz nieprawdę. Czechy i Grecja są do ogrania i tyle wystarczy. Mam również nadzieję że i z Rosją zagramy jak równy z równym. Ja oceniam szanse na dość spore.

Pomyśl co będzie w grupie B. Boję się postawić na jakąkolwiek drużynę. Będzie masakra ;-)

Anonimowy pisze...

@anonimowy 16:20

Nie przypominam sobie, aby oficjalny komunikat lekarski o obrażeniach Kubicy, podany do wiadomości publicznej, był tak szczegółowy i zawierał np. informację o "wyrwaniu splotu".
Tak samo, jak nie zawierał informacji o przerwaniu 2 spośród 3 ważnych nerwów w ręce - informacji, którą dopiero niedawno zdradził dr Ceccarelli.
Zatem nie wiem, jakie jest źródło raportu, na który się powołujesz i skąd jego autorzy wzięli dane do jego sporządzenia.
Czy naprawdę sądzisz, że lekarze Kubicy mogliby podać do informacji publicznej szczegóły obrażeń? Czy naprawdę sądzisz, że podali coś więcej niż tylko ogólnikowe stwierdzenia o złamaniu nogi, barku i czegoś tam jeszcze?

@JJ 18:13


"Po drugie wyrwanie splotu czyli awulsja jest procesem nieodwracalnym."

Wierzę Ci. Ja się na tym nie znam, więc tego nie kwestionuję.
Pytam tylko, SKĄD wiesz, że u Kubicy doszło do wyrwania tego nieszczęsnego splotu?

o

Anonimowy pisze...

Jak czytam o AWULSJI to ze śmiechu dostaję KONWULSJI.
Sorry ale czarnowidztwo i fantazja niektórych nie zna granic.

Marcin pisze...

Światopełk :)
A czemu nie ?
Robert - w lutym ogłoszenie że Robert podpisał kontrakt z Ferrari a w czerwcu Polska wychodzi z grupy :)
Tak obstawiam nie zgadzasz się z tym ?

Seba_kalisz pisze...

Ludzka fantazja nie zna granic. A pojawiające się teorie na temat R.K są coraz bardziej wyrafinowane, niczym Discovery science – fiction.

Pozdr.

Światopełk pisze...

Marcin...co do Polaków na EURO zgadzam się... Co do Roberta pozwolę sobie mieć inne zdanie ;-)

backmarkersf1 pisze...

Żadnego info nie ma, bo nie sądzę, że jest ono konieczne. Zdjęcie stabilizatora jest zabiegiem raczej bezinwazyjnym, lub nawet jeśli to w niewielkim stopniu. Tam nie mogło nic pójść źle. Co do zabiegu, to skąd mamy pewność, że zabieg nie odbył się wcześniej niż się o nim dowiedzieliśmy, a na dniach nie zostanie podana informacja o tym kiedy i gdzie Robert wróci ? Stąd ta cisza ? Pewnie to niemożliwe, ale wszystko w F1 już wiele razy przekonaliśmy się, że jeśli coś wydaje się dla zwykłych ludzi niemożliwe, w światku F1 jest jak najbardziej do wykonania.
Powrotu do zdrowia i do ścigania Robert !
pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Nie wiem czy to było ale wklejam:

http://www.autosport.com/news/report.php/id/96623

Czuć desperację w wypowiedziach Petrova, takie trochę sztuczne wypowiedzi pod publikę. Z wypowiedzi można wnioskować że bardzo chce jeździć dla Renault, ale nie jest pewien czy Oni chcą go wziąć - czyżby nie miał innej opcji? :). Te jego wypowiedzi że on nadal się uczy i nadal uważa się za rookie są już nudne (w tamtym sezonie mnie znudziły) - przecież on jest starszy od naszego Roberta :/

Tomy

JJ pisze...

Anonimowy z 20:46: Ja tylko odpowiadałem na post właśnie jakiegoś mistrza, że niby skąd to ten ktoś wie, że doszło do takiej rzeczy :D

Ja nie rozsiewałem takich plotek hahah :))))

@Anonim z 20:55:

Konwulsje to możesz mieć, ja zaczynam mieć awersję do coraz to bardziej chamskich anonimowych komentarzy wielkich znawców.

Anonimowy pisze...

A ja Wam mówię że k to jest dr Ceccarelli i to on się tu wypowiada :)
gegek

Anonimowy pisze...

A tak na poważnie to myślę, że Robert wróci do F1, jest to tylko kwestią czasu. Gdzie będzie jeździł to on tylko jeden wie. My możemy sobie tylko spekulować. Jak zwykle nas zaskoczy, bo o tym już nie jednokrotnie się przekonaliśmy podczas jego kariery w F1. Zresztą jak ktoś jest fanem F1 i Roberta to doskonale wie, że nigdy Robert w wywiadach, ani na konferencjach nie mówił wszystkiego. Więc nie dziwcie się, że jest teraz podobnie, tym bardziej, że chłopak walczył o życie. I zacznijcie się w końcu cieszyć faktem, że udało mu się przeżyć ten tragiczny wypadek bo mogło być naprawdę źle. A ten blog wtedy nigdy by nie powstał.
gegek

Anonimowy pisze...

Chyba przyjdzie nam teraz czekać na nowe informacje aż do lutego wszystko inne to teraz beda spekulacje. ehh... Robert , Robert.

Anonimowy pisze...

nie wiecie czy w f1 2011 można grać w sieci ? Może jakieś małe mistrzostwa ?

Guzior pisze...

Mogę zagrać ale na PS3.

Anonimowy pisze...

Wiecie co... napiszę Wam szczerze. Na początku nawet mnie śmieszyły te wpisy o tym, że Robert się niby ukrywa. Teraz zaczęły mnie irytować. Bo, do jasnej anielki, jeśli to, że ktoś nie pcha się do mediów i mieszka w małym mieście, jeżdząc codziennie samochodem do Formula Medicine jest ukrywaniem się, no to sorry. Chyba jeszcze w tym świecie pozostało jakieś prawo do odmawiania wywiadów i ludzkich postanowień? Jak chcecie się zobaczyć przed powrotem, nie ma sprawy, naprawdę. Przyjedźcie do Pietrasanta. Nikt tam w masce nie chodzi i nie licząc oczywiście godzin spędzonych w Formula Medicine, całymi dniami w domu nie siedzi. Zrozumcie, że Włoskie Media mają na tyle klasy, by nie stać codziennie pod czyimś oknem i uszanować prywatność. Powiem szczerze, że sam jestem miło zaskoczony tym swego rodzaju spokojem.

Pozdrawiam

P.S: a co do splotu ramiennego, to uratowała go właśnie owa tytanowa płytka.

Anonimowy pisze...

Wiem że tytanowa płytka przecięła splot ramienny.
Roberta nie ma w Pietrasanta.
Do paparazzi mógłby sobie mówić że nie życzy sobie zdjęć ;-)
Skoro oni nie wytropili go to musi ukrywać się dokładnie.

Anonimowy pisze...

Ciekawe.. Robert przebywa we Włoszech i przez tyle miesięcy nikomu z całej rzeszy włoskich paparazzi nie udało się go namierzyć, a tu raz przyjeżdżają do Włoch dziennikarzyny z "Faktu" i od razu im się udaje...

o

Anonimowy pisze...

Szybciej Wam klapki z oczów spadną z napisem "Kubica" niż trafi on do Ferrari w 2012 roku.

Anonimowy pisze...

Od poczatku podejrzewalem ze albo Robert sam albo jego narzeczona musi tu zagladac,ale teraz juz mam prawie pewnosc.

zagiel_1987 pisze...

Panowie i Panie :) nie napinajcie się tak, bo wam żyłka pęknie ;) Wasze wpisy, dywagacje, spekulacje i inne wymysły niczego nie zmienią ani nie przyspieszą, więc czekajcie cierpliwie i cieszcie się, że Robert przeżył wypadek.

Fisiacz pisze...

Panowie i Panie. Miejcie trochę dystansu i nie nakręcajcie się wzajemnie. Uraz, przecięcie, naderwanie itp. splotu ramiennego, to bardzo poważne obrażenie zawsze mający konsekwencje praktycznie do końca życia. Jeżeli taki uraz miałby miejsce, że światowej klasy lekarz, wybitny specjalista od chirurgii ręki, publicznie ryzykowałby stwierdzenie, że Robert wróci do ścigania w F1?? Poniekąd wiadomo, że najpoważniejsze obrażenia ręki miały w obszarze nadgarstka, przedramienia - gdzie nastąpiła urazowa częściowa amputacja i łokcia. Ramię i bark także doznały uszkodzeń i złamań - ale nie aż tak dramatycznych. Mówiło się, że tytanowa płytka - ślad po poprzednim wypadku, dokonała pewnych spustoszeń w obrębie ramienia i barku, jednak jak się wydaje nie była to totalna masakra splotu ramiennego. Tak więc, nie popadajmy w niepotrzebne emocje.
Obraz jaki się rysuje jest taki, że ruchliwość ręki jest w porządku. Problemem jest siła, masa mięśniowa i czucie. Nie wydaje się, aby było to konsekwencje urazu splotu ramiennego. Chyba, że nie wiemy jednak wszystkiego.

Anonimowy pisze...

Fisiacz, ale człowiek mówi i zawsze znajdzie się jakiś prowokant. Cóż, naprawdę, nie wiem co dają ludziom takie wpisy... Żaden splot ramienny nie był przecięty, wyrwany, itd... Zejdźcie na ziemię.

Anonimowy pisze...

P.S: poza tym, Fisiacz dobrze argumentuje. Jakby nie byłó szans na pwrót, naprawdę nikt by nikomu oczu nie mydlił. Rehabilitacja się tylko troszeczkę przedłuża, ale wszystko zmierza w dobrym kierunku.

Anonimowy pisze...

To nie jest tak, że rehabilitacja się "przedłuża". Ona od początku miała trwać, wg lekarzy Kubicy, CO NAJMNIEJ 12 miesięcy. A tu 12 miesięcy nie minęło nawet jeszcze od samego wypadku, a co dopiero od rozpoczęcia rehabilitacji po wyjściu przez Roberta ze szpitala przed świętami wielkanocnymi. Więc jest oczywiste, ze Robert nie może być jeszcze gotowy do powrotu, brakuje mu kilku miesięcy do zakończenia PRZYNAJMNIEJ 12-miesięcznej rehabilitacji.
To tylko nam, niecierpliwym i stęsknionym kibicom, wydaje się, że rehabilitacja się przedłuża - podczas gdy ona przebiega w swoim NORMALNYM tempie, tj. raz szybciej, raz wolniej.

o

Anonimowy pisze...

Eh,pod każdym artykułem te same posty,dajcie spokój,w styczniu wszystkiego się dowiemy.
Ja dla rozluźnienia jadę poszaleć na gokartach,jak ktoś ze Szczecina to dawać do Silvera na 13.30,pościgamy się:)

marcinos

Anonimowy pisze...

@marcinos,
a ktoś Ci zabiera spokój albo siłą zmusza do zaglądania na bloga?
Idź sobie na te gokarty, a innym bądź łaskaw pozwolić pisać, skoro tego chcą.
Mnie na przykład możliwość pisania o Robercie i wymiany myśli z innymi fanami pomaga jakoś przetrwać te długie i trudne miesiące oczekiwania na powrót Roberta. Nawet jeżeli wałkujemy w kółko to samo, to widocznie jest nam to potrzebne. W moim otoczeniu niestety nikt nie interesuje się F1 tak, jak ja, więc fajnie, że jest taki blog, gdzie można spotkać podobnych sobie "maniaków" :)

o

Anonimowy pisze...

o,czy ja Ci bronię pisać,nie napinaj się tak,wyraziłem tylko swoje spostrzeżenia.
Widać że Ty musisz się bardziej rozluźnić o de mnie.
Nie skacz odrazu tak do gardła,wyluzuj.

marcinos

Anonimowy pisze...

co do samej rechabilitacji Kubica i szans na jego całkowity powrót do PEŁNEj formuy to uważam ze niepowinno byc to poddawane w wątpliwosć, o ile lekarze mowią że pod wzgledem ruchowym bedzie w 100% przygotowany do jazdy w bolidach a wiemy ze podczas wypaduku CENTRALNY UKŁAD NERWOWY (móżg rdzeń kręgowy) nie ucierpiał w żaden sposob to nie powinno byc zadnych problemow z szybkością reakcji, refleksem, zawrotami głowy. Jeśli tylko ręce i nogi Roberta nie będą w zadnes itotny sposób ograniczły precyzji ruchów jestem pewieni ze wróci conajmniej w 100% tak szybki jak był.

prawde mówiąc wypadek felippe masy pod tym względem byl dużo bardziej niebezpieczny i stawiał pod znakiem zapytania jego dalsze występy bo on jak by nie patrzeć dostał w głowę, Kubica myślę nie pownienie mieć problemów

Anonimowy pisze...

@marcinos,

ja też tylko wyraziłam swoje spostrzeżenia. Blog jest właśnie od tego, aby na nim pisać/dyskutować. Jaki więc jest sens wchodzić na bloga i mówić ludziom, żeby już przestali pisać? :)

o

PS: Zwyczajne wyrażenie spostrzeżenia to chyba nie jest "skakanie do gardła"? Wierz mi, "skaczącej do gardła" jeszcze mnie widziałeś.. :)
Udanej jazdy na tych gokartach.

Anonimowy pisze...

o,wskaż miejsce gdzie napisałem żeby zaprzestać pisania,napisałem tylko że w kółko jest wałkowane to samo,uwierz mi że lubię przyglądać się(a czasami do niej dołączyć) ciekawej dyskusji.

Wierz mi, "skaczącej do gardła" jeszcze mnie widziałeś.. :)
I wolę nie widzieć :)

marcinos

Anonimowy pisze...

patrząc na te wpisy właśnie dlatego ten blog wzbudza spazmy śmiechu i politowanie wśród normalnych kibiców motorsportu, Kubicy i F1.
Myślę że jest to zgryzota dla autora bloga.

Anonimowy pisze...

@marcinos,

hmmm, zdanie:

"pod każdym artykułem te same posty,dajcie spokój"

trudno rozumieć jako wezwanie do dyskusji :)

Ale OK. Sprawa zamknięta.


@anonimowy 13:23
bądź tak miły i wyjaśnij mi, co odróżnia "normalnych kibiców motorsportu, Kubicy i F1", do których najwyraźniej sam siebie zaliczasz, od tych "nienormalnych", do których zaliczasz nas, piszących tutaj?

Swoją drogą ciekawe, co tutaj robi "prawdziwy fan", taki jak Ty, wśród "nieprawdziwych"?

o

Anonimowy pisze...

@o- chyba niezbyt uważnie słuchasz, czytasz co przekazywało Otoczenie Roberta Kubicy - przecież sami przyznali, że rehabilitacja spowolniła, niby bardziej prognozowali na podstawie tego co obserwowali... no więc jak lekarze przekazywali, że jak w przyszłym roku wróci to będzie ok, to znaczna część fanów chętniej nakręcała się tym co mówił DM i wdziała Brazylię, testy w bolidzie, start sezonu itd. - więc skoro lekarze mówili o przyszły, roku, to zarzucasz środowisku Roberta manipulację i ściemnianie ? Naprawdę ?

Anonimowy pisze...

o - jestem pełen podziwu, że jako dziewczyna/kobieta pasjonujesz się F1, mało tego, pod wieloma względami merytorycznie przewyższasz facetów. Nie to, żebym był jakimś męskim szowinistą, ale wiadomo, że uwarunkowania kulturowe pchają płeć piękną od najmłodszych lat w zgoła innym kierunku. Ja swoją córkę staram się uświadomić, że oprócz cech płciowych między nami nie ma różnic, każdy ma prawo do wszelkich zainteresowań, nie ma tzw. męskiego, czy damskiego hobby. Natomiast przypuszczalnie wiem, o co chodzi marcinosowi i sam podobnie to widzę. Z braku jakiegokolwiek przełomu, czy też oficjalnych informacji, na blogu pod każdym wpisem zaczynają się dyskusje podążające w tym samym kierunku. Wygląda to schematycznie i oprócz nielicznych wpisów po prostu wieje nudą. Przewalasz 200 - 300 komentarzy pod wpisem i... zdaje Ci się, że jest dzień świstaka. Jeżeli ktoś potrzebuje takich dyskusji, to jak najbardziej powinien dyskutować, natomiast trzeba też zrozumieć tych, którzy uważają, że to nic do tematu nie wnosi. Tak ja to widzę, dlatego też rzadziej się udzielam. Arof.

Anonimowy pisze...

Jeśli ktoś jest chętny na własne oczy przekonac się w jakim stanie jest Robert, to zapraszam do siebie. Za dwa tygodnie planuje się tam przejechac i sam sie porzekonac jak jest z Robertem. Mieszkam na dolnym ślasku i w jedna strone zaplace za paliwo.

Michał

Anonimowy pisze...

6 grudnia sa urodziny Roberta pasowałoby Panie Mateuszu zrobić newsa Życzenia dla Roberta" - gdzie moglibyśmy tylko i wyłacznie składać mu zyczenia tego dnia. Co Pan na to?!

Anonimowy pisze...

6 grudnia sa urodziny Roberta pasowałoby Panie Mateuszu zrobić newsa Życzenia dla Roberta" - gdzie moglibyśmy tylko i wyłacznie składać mu zyczenia tego dnia. Co Pan na to?!

Anonimowy pisze...

Michał też uważam że Robert powinien stać przy drodze, powiem więcej, przywita chlebem i solą.
Na pewno czyta to forum więc od jutra będzie wypatrywać gości z Polski. Powodzenia

Anonimowy pisze...

Rober urodził się 7 grudnia, nie 6. Nie wiem skąd wzięła się ta pomyłka.
J.

Anonimowy pisze...

Jasne, że nie będzie na nas czekać,ale myślę ze z 2 dni starcza aby go wyśledzić i spotkać. Wystarczy zaparkować pod Formula Medicine i czekać cierpliwie.

Michał

Anonimowy pisze...

Mysle, ze takich Renault Laguna w coupe jak Kubicy duzo nie jezdzi tam :)

Zyga

Anonimowy pisze...

Gdyby gdziekolwiek dojeżdżał już były by następne zdjęcia w prasie... Musi być zamknięty gdzieś od dłuższego czasu.

Anonimowy pisze...

hehe. Bouliera nie dopuszczają do Roberta a kilku siurków z Polski a jakże hahaha.
Poprawiacie humor na wieczór ;-) hahaha

Piotrek pisze...

Przecież nikt nie powiedział, że Robert jeździ Laguną coupe. Pewnie ma jeszcze inny samochód, żeby przejeźdżać.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Jest pare osob na tym blogu, ktore nie sa huraoptymistami i w tym nie ma nic zlego. Jezeli wypowiadaja sie w sposob kulturalny nie obrazajac Roberta ani innych uzytkownikow, ale i tak sa atakowani.
Czemu, bo twierdza, ze powrot Roberta jest maloprawdopodobny, lub nieraalny. Sam nie wiem co o tym myslec bo z jednej strony mamy zapewnienia lekarzy Roberta i samego Morelliego, ze Robert wroci napewno do scigania. Z drugiej natomiast ta cisza, ktora budzi wiecej niepokoju niz uspokaja.

Wiekszosc z fanow Roberta chce czytac tylko te dobre wiadomosci i uslyszec, ze Robert wraca i to najlepiej juz.
Ja czekam z niecierpliwoscia na ta wiadomosc, ale dopuszczam tez ten zly scenariusz i mysle, ze jak kazdy z nas tak do tego podejdzie to nie bedzie tych niepotyrzebnych klotni na blogu.

edi

Piotrek pisze...

Czekam na każdą wiadomość o Robercie. Oczywiście wierzę i jestem przekonany, że będzie to informacja dobra.

Szybkiego powrotu na tor Robert

DARKSTAR pisze...

Witam wszystkich.

Tak sie zastanawiam jakie by byly ( moze beda, o ile Kubica wroci) stosunki miedzy Raikkonenem a Kubica?

Z tego co pamietam Massa opowiadal, ze bardzo zadko rozmawial z Finem.

Czy moglibysmy liczyc na chlodne stosunki? Kimi nie jest wylewny, Robert bardzo chyba tez. Hehehe, ale w zasadzie maja wspolny temat ... rajdy.

Duzo z was tutaj snuje rozne scenarjusze, walczycie jak lwy.

Mam propozycje. Dajcie sobie na wstrzymanie.

Swiat F1 jest wielka zagadka i to co sie wydaje oczywiste w danej chwili nastepnego dnia nie ma znaczenia.

Trzeba czekac i tyle.

Mateusz, robisz swietna robote.
Jak Ty wytrzymujesz te glupie czasami dyskusje na temat powrotu Kubiki do F1?

Nobla masz u mnie !

meduza pisze...

Czy moze ktos do tej pory zadal sobie troche trudu i poszukal np. na facebook-u polakow z tej miesciny na P we Wloszech ? Moze oni cos widzieli lub slyszeli . Czy ktos wie wogole , gdzie Robert teraz przebywa ? MC , wiesz cos?

Fisiacz pisze...

Koledzy - wszyscy torchę dramatyzujecie. Wejdzcie na srtron Formula Medicine i tam jest komunikat doktora Cecceraliego. Jak byk tam stoi, że postepy leczenia są zachęcające i wszystko wskazuje na to, że Robert pojeździ w 2012. W tym komuniacie z końca października jasno jest napisane - jeszcze kilka miesięcy rechablitacji. Wszystko jasne, wszystko się zgadza. Robert ufa Cecceraliemu - już raz go wyciągnął. Pewnie posłuchał go i tym razem i stąd te oświadczenie, które wyszło nie fortunnie.

Anonimowy pisze...

dla tych , którym brakuje regularnych spowiedzi z obozu Roberta proponuję odcinki BIG BROTHER lub jakieś ukryte kamerki.
skąd ta mentalność pakowania się z buciorami w cudze życie.....?

Anonimowy pisze...

@Darkstar - hmmm, rzeczywiście... gdyby można było przyznawać jakieś nagrody za prowadzenie tego bloga - cierpliwość Mateusza - pewnie byłaby nagrodzona :)
Tu czasami potrzeba chyba niemałej cierpliwości, sporej dozy wyrozumiałości, a nawet żelaznych nerwów.
Zgodzę się, że nie pozostaje nam nic innego, jak tylko cierpliwe czekanie. Bo przecież nie wiemy, ile jeszcze czasu do powrotu Roberta. Dlatego raczej nie dziwią różne postawy: od hurraoptymistycznych (które czasem jestem w stanie nawet zaakceptować), poprzez umiarkowane (które są właściwe tym bardziej ostrożnym fanom), aż po te zupełnie dla mnie niezrozumiałe, które raczej wpędzają w przygnębienie... jeśli nie... śmieszą. Ile osób tyle opinii. Dobrze więc, że można podzielić się swoimi przemyśleniami - nawet jeśli kogoś irytują, kogoś innego mogą podnieść na duchu.
Ale chyba taka miała być rola tego bloga... by każdy mógł znaleźć w tej różnorodności opinii coś dla siebie... i przetrwać do czasu powrotu RK. Dlatego pozdrawiam wszystkich, którzy zaglądają tu, by wyrazić siebie - czy to poprzez czytanie, czy przez pisanie komentarzy... i dużo cierpliwości życzę :)

e

Anonimowy pisze...

po prostu czekam na taka jazdę!
http://www.youtube.com/watch?v=dwSQdKXQpg0&feature=related

Anonimowy pisze...

Ktoś ogląda race of champions ?

Piotrek pisze...

Oglądałbym, gdybym miał Orange Sport...

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

w internecie są transmisje na żywo...zawsze to jakaś namiastka TV ;-)

Piotrek pisze...

Widzisz, o tym nie pomyślałem. Zaraz coś poszukam. Dzięki za dobry pomysł.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Mateusz Cieślicki pisze...

Na pełną relację tekstową z RoC zapraszam po zakończeniu na f1ultra.

Zdradzę tylko, że Witek wygrał z Schumim :)

Anonimowy pisze...

Mateuszu no i Vettel potwierdza formę z F1 ;-)

Piotrek pisze...

Petrov wygrał z Schumacherem? Ciekawe.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

I to właśnie Pietrow, zdaje się, był jedynym, który wygrał z Schumim :)

Guzior pisze...

Pitrov wygrał z Schumim ale później to już tragicznie jeździł, ponownie wygrali Vettel i Schumi.

Piotrek pisze...

Widziałem koncówkę. Schumacher poszedł z szmpanem w trybuny i lał nim po VIP-ach.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Mateusz Cieślicki pisze...

Piotrek właśnie zepsułeś zabawę wszystkim oglądającym na Orange Sport, w tym mnie... Tam jest opóźnienie.

szakuŁ pisze...

http://www.youtube.com/watch?v=WtIgZPQGgIk&feature=player_embedded

Wygląda to profesjonalnie i dlatego wierzę że doktor Riccardo Ceccarelli
nie buja w obłokach i wie że przedstawił prawdziwy stan Roberta i dlatego jest pewny jego powrotu.

Piotrek pisze...

Oj. Nie wiedziałem. Sorry wielkie. Mi się wogóle nie otwierało na internecie, a w domu mam nieaktywne. Naprawdę przepraszam. Jeśli tylko bedę mógł, jakoś to odrobię. Obiecuję.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Fisiacz pisze...

Można zobaczyć, jak ciężki trening mają kierowcy F1. Na paru filmikach widać Roberta :). Jestem przekonany, że wszystko jednak idzie w dobrym kierunku. Niemniej trzeba czasu. Wszystko się sprawdza, to co mówili najwięksi specjaliści od takich urazów. Powrót - tak, ale około 12 miesięcy rehabilitacji. No się sprawdza.

Anonimowy pisze...

Ech, to były czasy...
http://www.youtube.com/watch?v=Pzqz8Yd9BFU

Dawidu_AMG pisze...

Odbiegając od tematu...

Gdzie dzisiaj można obejrzeć ROC? Bo widzę plan Orange Sport i dzisiaj nas nie zadowolą.

Guzior pisze...

Race of champions można oglądnąć na stronie www.extreme.com

Anonimowy pisze...

Dla Polaków nie dostępne.

marcinos

Guzior pisze...

To jeszcze na oficjalnej stronie ROC można oglądać www.raceofchampions.com

Bluff pisze...

Na orange sport o północy powinno być RoC

Anonimowy pisze...

http://extreme.com/autosports/1018916/race-of-champions-2011 za godzinę przekaz na żywo w HD

Anonimowy pisze...

Do końca roku będzie Cisza. Prawdopodobnie obie strony nawet jeśli prowadzą jeszcze jakieś rozmowy to nie będą informować o tym opinii publicznej.
Idą po prostu na przeczekanie.

Myślę że w styczniu już będziemy znali stan umowy Lotus-Kubica, lecz rzetelny i całościowy stan zdrowia Roberta będzie nadal niedostępny. DM będzie przecież prowadził rozmowy z innymi zespołami więc będzie nadal tylko tak cykał po trochu informacjami że jest dobrze i idzie ku lepszemu.

Pozdrawiam
Meras

Anonimowy pisze...

Button dzisiaj ładnie jeździ ;-)

Anonimowy pisze...

Vettel przegrał z jakimś emerytem...

Anonimowy pisze...

Widać jak niewiele znaczy kierowca w F1. Jacyś looserzy zdemolowali etatowych kierowców F1. Śmieszne.

Anonimowy pisze...

3 miejscowy bolid hahaa...zajebiaszczo wygląda ;-)

Anonimowy pisze...

Niektórzy to mają pojęcie o sporcie motorowym takie jak ja o kolorach...

przecież to, ze ktoś jest dobry w bolidze nie oznacza, że będzie równie dobry w innym pojeździe. To tak jakby Małyszowi kazac skakać o tyczce i dziwić się, że nisko skoczył ;/

Anonimowy pisze...

No tak, fajnie... ale co mnie to obchodzi?

Zyga

Piotrek pisze...

Mnie to interesuje, bo niestety nie mogę oglądać RoC. Szkoda, że na Eurosporcie nie idzie.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Piotrek pisze...

Czytał ktoś artykuł na sokolimokiem? Podobno Lopez chce zmienić Boulliera na Bergera.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Z całym szacunkiem ale Gutowskiego to bym tak nie słuchał. Dla mnie to nie jest żaden ekspert od F1. Tak naprawdę jedynym człowiekiem/dziennikarzem od F1, który lubi to co robi i się temu oddaje, poświęca to Mikołaj Sokół. A Gutowski to ekspert z przypadku.

Piotrek pisze...

Gutowski też jest dobry, ale Sokół to naprawdę inna klasa.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Gutowski nie potrafi poskładać faktów w jedną całość.
on snuje hipotezy...

Anonimowy pisze...

Które Robcio będzie miał teraz urodziny 27 czy 28 ? bo zwątpiłem

Piotrek pisze...

Teraz ma 27.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Ma czy będzie miał?

«Najstarsze ‹Starsze   1 – 200 z 324   Nowsze› Najnowsze»