Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

poniedziałek, 26 grudnia 2011

Fizjoterapeuci z Santa Corona nadal współpracują z Robertem Kubicą

Jak przekazał na swoim blogu Mikołaj Sokół, Robert Kubica nadal współpracuje z fizjoterapeutami ze szpitala Santa Corona, którzy opiekowali się Polakiem w czasie jego pobytu w tej placówce. Zajęcia z kierowcą odbywają się poza placówką. Dziś prezentuję też wyniki ostatniej sondy.



Mikołaj Sokół uzyskał powyższą informację od rzecznika szpitala Santa Corona, Roberto Carrozzino. "Oczywiście on nie jest już naszym pacjentem, nie pozostaje pod kontrolą szpitala, i ta współpraca odbywa się poza naszą placówką" - powiedział Włoch. Nie zostało to wyjaśnione, jednak należy oczekiwać, że fizjoterapeuci współpracowali z Robertem przez cały okres jego dotychczasowej rehabilitacji.

Dziś prezentuję ponadto wyniki sondy, jaka dziś zakończyła się na blogu. Pytanie brzmiało: Jak odbierasz ewentualne zakończenie współpracy Roberta Kubicy z Riccardo Ceccarellim?
To znak, że Robert nie potrzebuje już rehabilitacji 29 (6.33%)
Opiekę nad Robertem przejmą lekarze Ferrari 123 (26.86%)
To nic wielkiego, poprostu ich drogi się rozeszły 176 (38.43%)
To bardzo zły sygnał świadczący o kłopotach w rehabilitacji 130 (28.38%)

Dziękuję za głosowanie i zapraszam do kolejnej ankiety.

Jednocześnie chciałbym bardzo gorąco podziękować Wam za życzenia świąteczne dla mnie. Było mi bardzo miło :)


Nowy numer miesięcznika F1 Racing już w salonach prasowych!

Więcej informacji o całej Formule 1 znajdziesz na www.f1ultra.pl

Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku! Dołącz do osób go lubiących!

86 komentarzy:

Anonimowy pisze...

A kogo to jeszcze interesuje ? Każdy normalnie myślący wie że rehabilitacja ma na celu co najwyżej uzyskanie sprawności by samemu ubrać się bez pomocy drugiej osoby...Nic więcej.

Anonimowy pisze...

Nie ma to ja mieć dobre mniemanie o sobie "normalnie myślący" anonimie.

Piotrek pisze...

To dobrze. Cały czas pracuje z tymi samymi osobami, więc oni najlepiej wiedzą jak jest z Robertem.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Moze spytajmy ich??

Zyga

Piotrek pisze...

Kogo?

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

No tych lekrarzy...

Zyga

Piotrek pisze...

A myślisz, że coś powiedzą? Przez tyle czasu siedzieli cicho, to i teraz będą milczeć.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Niektórzy z was lubią plotki i nieistotne fakty ale dla mnie najważniejsze informacje przekazał szef Ferrari: Robert w tej chwili nie jest w stanie prowadzić bolidu i aż do wiosny nie będzie żadnych testów. Do zobaczenia za 3-4 miesiące.

Piotrek pisze...

Dokładniej to powiedział, że Ferrari nie planuje dla Roberta testów. A to różnica.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Zdaje się że Rob odniósł wrażenie że Cecarelli skupił się bardziej na klinice i własnej karierze i stąd rozstanie.
Wizyty terapeutów były na pewno częściowo podyktowane wścibskimi fotografami Faktu (pamiętamy zdjęcia i filmiki sprzed kliniki). Nawet dziwiłem się czemu Fakt nie ma nowych materiałów. Teraz już wiem :)

Jeszcze tydzień ...

Pozdrawiam po świątecznym obżarstwie
Meras

Anonimowy pisze...

Dotyczy 3 pytania sondy - powinno być "po prostu".

Pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Nie dziwmy się, że lekarze i terapeuci nic nie mówią. Obowiązuje ich tajemnica zawodowa. I nie ma w tym żadnej zmowy i podtekstów. Po prostu etyka lekarska zabrania wypowiadania się publicznie na temat zdrowia podopiecznego bez jego zgody.

Seba_kalisz pisze...

@Anonimowy 20:03,
"A kogo to jeszcze interesuje?”....

A choćby Ciebie...bo wchodzisz na „blog”, czytasz ... i jeszcze komentujesz a to znaczy, że temat nie jest Tobie obojętny:-).. jak wielu Nam.

pozdr.

Anonimowy pisze...

Domenicalli: "Kubica? You should be very serious. Today at Christmas not even Robert knows how his recovery evolves. We root for him, but we put his health first, his integrity as a man. That's why we have never suggested putting him to a F1 test. He will not be certain until late spring. Humanly speaking I hope to see him back on the race tracks as leader. He is a friend, he is a champion ..."
http://blog.quotidiano.net/turrini/2011/12/23/gli-auguri-e-i-dubbi-del-dom/

Anonimowy pisze...

http://planetf1.com/news/3213/7396885/Sutil-s-Manager-Rubbishes-Ferrari-Link

Tomy

jerzyna pisze...

anonimowy 12.08
to stara wiadomosc tu macie ten sam temat z v10
http://www.f1.v10.pl/Sutil,nie,negocjuje,z,Ferrari,73140.html


szybkiego powrotu na tor ROBO

Anonimowy pisze...

Zachęcam do lektury…http://blog.quotidiano.net/turrini/2011/12/23/gli-auguri-e-i-dubbi-del-dom/

Anonimowy pisze...

Mam takie jakies dziwne przeczucie, ze na poczatku stycznia moze byc jakis przelom i to nie maly. Oby te kilka dni minelo szybko :)

Zyga

Piotrek pisze...

Ja tam specjalnie się jakoś nie nastawiam, ale jak zawsze mam nadzieję, że czegoś nowego dowiemy się o Robercie. Oby to były dobre wiadomości, w co też mocno wierzę. Dlatego czekam na Nowy Rok, a zostało już niedużo.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

A widział ktoś choinkę u SOKOŁA ??? Ja osobiście już wiem co i jak. Więc śpię spokojnie

Piotrek pisze...

A widziałeś też podpis pod zdjęciem? Sokół wyczuł sprawę.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

A na fladze Ferrari trzy podpisy. Jeden z nich to chyba parafka Roberta.

Anonimowy pisze...

Tak widziałem podpis ale... Nie myślę że pan M. wstawił czerwoną flagę tak sobie bo ładna. Plus wcześniejsze wypowiedzi (oczywiście też bez sugestii). Czas kupować czerwone czapeczki PANOWIE I PANIE

Piotrek pisze...

Nie mówię, że tak nie jest. Ale podpis pod zdjęciem został dodany...

Szybkiego powrotu na tor Robert

jerzyna pisze...

sokół już od dłuższego czasu zostawia se furtkę, uspokajał nastroje przed wypowiedziami ze strony czarnych rumaków.


szybkiego powrotu na tor ROBO

Anonimowy pisze...

Moje zdanie jest takie. Sokół nie może powiedzieć Konkretnie że czerwony bolid bo:(kontrakt z lotusem trwa,reklamy bo Massa,no i oczywiście najważniejsze większa czy mniejsza przyjaźń z ROBERTEM)

Piotrek pisze...

Masz rację 15:30. Jednak nigdy nie wiemy, czy napewno jest umowa z Ferrari. Musimy czekać do oficjalnego ogłoszenia.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Sokół nie jest dobrze zorientowany. Po angażu Grosjeana 9 grudnia, Sokół na blogu zastanawiał się co to znaczy dla Kubicy - czy przyszywany SzwajcaroFrancuz ustąpi miejsca Kubicy - ludzie! po tym jak Boullier w październiku informował, że nie ma kontaktu z Kubicą można było się zorientować, że w Enstone Kubica nie będzie jeździł, a Sokół się zastanawiał 2 miesiące po tym fakcie - ba! MS nie wziął pod uwagę nie tylko olania zespołu przez Roberta, ale nie zainteresował się milionami od Totala dla Romaina.
Teraz Sokół przypomniał sobie, że rzecznik Carrozzino sporo mówił w marcu/kwietniu i teraz to dziennikarz wykorzystał kontaktując sie z nim. Jednak sprawdza się to co w listopadzie pisał Auto Motor und Sport - Kubica zerwał kontakty z polskimi dziennikarzami. Gutowski jest całkiem zielony w temacie co jest grane, a Sokół korzysta ze strzępków z włoskich mediów oraz z ochłapów podrzucanych mu czasem przez Morelliego. Wtyczki za to mają Włosi - Italia Racing, OmniCorce, La Gazzetta dello Sport. Mikołaj Sokół wypadł z obiegu informacji i nietrudno jest się zorientować.W każdej sprawie Mikołaj zostawia tez tzw. furtki - on się jedynie domyśla, ale nie wie.
Rafał

Piotrek pisze...

A może wie, ale właśnie z tego powodu się domyśla? Przecież nie chce szkodzić Robertowi. A takimi swoimi różnymi dywagacjami może wpływać na uspokojenie nastrojów w Polsce.

Szybkiego powrotu na tor Robert

jerzyna pisze...

wcześniej Piotrek byłem przeświadczony jak ty ale niestety fakty mówią za siebie moim zdaniem za dożo ALE w artykułach MS co czasami sprawia wrażenie wiem ale nie powiem, niestety mnie przeświadczyło o tym ze jest odcięty to ze uspokajał nastroje a tego samego dnia po południu BAAM wypowiedz prezydenta ferrari. zaraz odpiszesz ze wiedział i wie więcej ale ze względu na to i tamto musi omijać temat wszystko by się zgadzało gdyby nie fakt ze uspokajał nastroje czyli nic nie wiedział. bardzo doceniam prace i artykuły Sokola ale niestety w tym wypadku możesz się niestety mylić.


szybkiego powrotu na tor ROBO

Piotrek pisze...

Ale chodzi o to, czy Sokół jest zorientowany w sytuacji Roberta. To, że Montezemolo coś powiedział to moim zdaniem inna kwestia.
Możliwe, że Sokół jest odcięty od wiadomości. W takim wypadku interesujący musi być powód takiej sytuacji.

Szybkiego powrotu na tor Robert

jerzyna pisze...

ps. poprzedniego wpisu

gdyby faktycznie chciał uspokoić nastroje i by coś wiedział i nie chciał zaszkodzić Robertowi by nie wystawiał foto świątecznego z flaga ferrari . Uspakaja byśmy czekali na potwierdzone wiadomości po czym foto .....jak dla mnie to bardzo dwuznaczne.


szybkiego powrotu na tor ROBO

Piotrek pisze...

Albo właśnie wystawić flagę Ferrari, co ma znaczyć: "Spokojnie. Jest dobrze." Wszystko można tłumaczyć na 2 sposoby, bo nie mamy wielu informacji.

Szybkiego powrotu na tor Robert

jerzyna pisze...

to dlaczego jest odcięty to moim zdaniem mało ważne w kontekście całej sytuacji związanej z Robertem. Robert informuje opinie publiczna o swoim stanie wyłącznie przez menago i tyle, odcięci są wszyscy dziennikarze by ugrać wszystko co se zaplanowali. przyjęli taka strategie tylko po to by było jedne wielkie buuuum gdy Robert pojawi się ponownie, a kto na tym ugra najwięcej to się okaże może ferrari bardzo mu tego życzę bo to by był COME BACK w wielkim stylu.



szybkiego powrotu na tor ROBO

jerzyna pisze...

tak wszystko się zgadza gdyby uspakajał i nie kontynuował tematu ferrari. Pisał nie sadzajcie roba do żadnego bolidu niech najpierw wyzdrowieje. Po oświadczeniu Luca di Montezemolo wystawia flagę jak dla mnie to coś tu nie gra.



szybkiego powrotu na tor ROBO

Piotrek pisze...

Sutil w Ferrari mógłby chyba tylko koła zmieniać. A i tak niewiadomo czy nie byłby za wolny. Rosberg może i ma szansę, ale ostatnio sam coś mówił, że chce zostać w Mercedesie.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

dzisiaj miałem taki piękny sen...stałem na prezentacji bolidu ferrari. Na scenie pojawił się Alonso i wszyscy czekali na Massę. Po kilku minutach zniecierpliwienia ktoś rzucił, że do sali wchodzi Kubica i wszyscy zaczęli wiwatować i już już go miałem zobaczyć...i się ku.. obudziłem.

Piotrek pisze...

To fajnie masz. Mi się śniło, że Rosberg wreszcie wygrał wyścig. Nie wiem skąd mi się to w głowie wzięło.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

taaa..... choinka, Ferrari - to wszystko ma służyć tylko i wyłącznie kreowaniu jako wielki sukces pozyskanie posady testera. Przecież Ferrari nie kosztuje zbyt wiele przyjęcie takiej taktyki, nie robią tego z czystego altruizmu i miłości do Roberta.....

Anonimowy pisze...

:Piotrek: a mi się śniło ,że przeczytałem jakiś sensowny , wartościowy wpis w twoim wykonaniu.

jerzyna pisze...

ludzie jak wy czytacie ze zrozumieniem nikt nie mówił ze Robert będzie testerem .W pierwszych plotkach z Włoch była mowa ze niejako ferrari chce podpisać umowę ze pierwszym wyborem Roberta ma być Maranello dopiero później to przeinaczyły media w posadę testera. Jak na razie ferrari przyznało ze obserwują roba ale jak mój wcześniejszy przedmówca stwierdził każdy team byłby Robertem zainteresowany gdyby ten wyraził by aprobatę powrotu do takiego a nie innego teamu. Ja tez jestem optymista żeby to było ferrari ale jeśli sprawy potoczą się tak ze RK zgłosi gotowość do startów (potwierdzona dobrymi wynikami testów niższych serii) a ferrari powie może 2013 to rob wybierze każda inna ofertę by przejeździć parę GP choćby po to by poznać pirelli.
ps.
sadze ze każdy team środka stawki z chęcią zatrudnił by Roberta nawet w środku sezonu po to by zapisać się na kartach historii i dla samych tytułów prasowych.



szybkiego powrotu na tor ROBO

jerzyna pisze...

http://www.f1.v10.pl/Ferrari,studzi,optymizm,ws,Kubicy,73229.html

było wcześniej ale z włoskiego portalu.



szybkiego powrotu na tor ROBO

Anonimowy pisze...

SD: "Do końca wiosny Kubica nie będzie miał konkretnych informacji jeśli chodzi perspektywy odzyskania sprawności."...... sad but true
www

Anonimowy pisze...

Możliwe, że Robert będzie testował w symulatorze rodem z Gwiezdnych wojen. http://video.ilsole24ore.com/SoleOnLine5/Video/Tecnologie/Scienza/2011/nova24-simulatore-ferrari/nova24-simulatore-ferrari.php

Anonimowy pisze...

Jeszcze o tym symulatorze (niestety po włosku):
http://www.omnicorse.it/magazine/14296/f1-nei-segreti-del-simulatore-della-ferrari-

Piotrek pisze...

Widziałem ten symulator w akcji. Niezły jest.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Czyli do końca wiosny (czerwiec?) nie będzie wiadomo czy Robert będzie mógł się ścigać? Ale przecież na końcu sierpnia oznajmiano nam, że jest to kwestia KIEDY, a nie CZY.
Oj chyba na tym blogu jeszcze długo będziemy rozdmuchiwać wszelkiego rodzaju plotki.

k

Anonimowy pisze...

@k odpowiedź na to pytanie padnie wtedy gdy Robert weźmie udział w testach w bolidzie F1. Nie można przewidzieć jak zareaguje jego ciało na to czego doświadcza organizm podczas jazdy bolidem.

Anonimowy pisze...

k
Tak, to praktycznie koniec czerwca. Swoją drogą szkoda, że nie wspomniał, którego roku.
Nic to, nie przejmujmy się, w krótce nowy film u eksperta, którego jeszcze nie widzieliśmy.

east

Sceptyk pisze...

Nie ma ,,klopotow w rehabilitacji''
Nie ma zadnych klopotow.
Jest tylko zywa (tu nie ublagana)
fizjologia gojenia sie ran.
Jest to generalnie wartosc stala,ktorej nie zmienia ani zadne pieniadze,ani zadni krolowie.
Mozna zwalniac i wyrzucac, mozna besztac ,,odpowiedzialnych''z blotem,
a i tak to nic nie da.Co da sie osiagnac po tak wielkim urazie bedzie osiagniete, a dalej ani rusz.

Sceptyk pisze...

...a co do Ferrari, to sciema napedzajaca naplyw kolejnych pieniedzy.

Anonimowy pisze...

wiosna 2011 - ostrożny optymizm jeżeli chodzi o powrót RK.
lato 2011 - optymizm rośnie z każdym dniem.
jesień 2011 - do gry wchodzi Ferrari, obóz KR wycofuje się z obietnic, taktyka ?
zima 2011 - coraz więcej sygnałów o Ferrari, coraz więcej taktyki.
styczeń 2012 - potwierdzenie RK w Ferrari

Anonimowy pisze...

@Andrzej 16:39

"Dużo poważniej traktowałbym wypowiedź o zainteresowaniu Rosbergiem, który pojawił się w ostatnich dniach na „liście życzeń” Ferrari obok Adriana Sutila."

Po tej wypowiedzi widać, jak F1Talks jest "zorientowane" w sytuacji.
Rosberg wcale nie pojawił się na liście życzeń Ferrari dopiero "w ostatnich dniach". Już kilka miesięcy temu niemiecka prasa donosiła o rozmowach Rosberga z Ferrari. Ostatecznie jednak Rosberg przedłużył swój kontrakt z Mercedesem.
Gdyby Ferrari go tak bardzo chciało, to chyba nie wiązałby się z Mercedesem na dłużej?

o

Anonimowy pisze...

@k

Jeżeli dobrze pamiętam to pierwszy raz w czerwcu, a nie dopiero w sierpniu oznajmiono, że pozostało już tylko pytanie "kiedy", a nie "czy".

Anonimowy pisze...

Jeszcze lepiej już 29 maja wg Morellego było pewne, że Robert odbuduje taką formę, która pozwoli mu wrócić.

http://powrotroberta.blogspot.com/2011/05/morelli-powrot-kubicy-w-2011-roku-nadal.html

Anonimowy pisze...

A ja nawiążę do snów. Mi śniło się ostatnio że Jenna Jameson robiła mi zajebiste rzeczy....

Kurde dzieciaczki, przestańcie się jarać tym Kubicą i F1 przed kompem. Kubica jak wróci to wróci, a jak nie to nie. F1 to kiedyś zajebisty sport, dziś zajebisty biznes. Sport teraz jest w niższych seriach. Chłopcy, pora odkryć tzw real.

Gal Anonim.

PS Nie obrażam, jedynie pokazuje śmieszność wpisów. Kiedyś takie wpisy można było znaleźć w Bravo Girl nt New Kids On The Block ;)

Anonimowy pisze...

Dziwi mnie Galu, że Cię to dziwi. Przecież psychika nastoletnich fanów jest raczej podobna niezależnie od obiektu uwielbienia.

mirekmiras pisze...

Sport jest teraz w niższych seriach? Gdzie tu jest sport, skoro zawodnik płaci kasę, żeby jeździć? To ma być sport?

Anonimowy pisze...

Nie dziwmy się, że po gremialnym wypominaniu wszelkich zapowiadanych terminów i deklaracji czasowych, które są obarczone działaniem „natury”, RK i DM ograniczyli ilość wypowiedzi i deklaracji.
Teraz aż do czasu; „w kombinezonie z kaskiem, gotowy do wyścigu/treningu”, nie liczmy na informacje deklarująco – zapowiadające. Chyba, że ze strony jakiegoś zespołu…

Anonimowy pisze...

Cóż ten pan Kubica kombinuje :P?
Same sprzeczne i dziwne informacje.
Trzymam kciuki jak uuki

Piotrek pisze...

Niestety Formuła 1 teraz wizerunkowo odchodzi od sportu. Dlatego trzeba zmienić w niej kilka rzeczy, żeby znów było normalnie. Na szczęście nie ma już Balestre'a, więc coś można zdziałać.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Hehe :) to było mocne Piotrek :) strasznie mnie rozbawileś :)

Anonimowy pisze...

To wszystko jest taki smieszne!! Sam tu wchodze co dziennie od Roberta wypatku, i od lutego nic sie wsumie nie dowiedzialem..... Wszystko jesto MOZE...
A MOZE jest tak ze Morelli juz nie jest Roberta menadzerem i dlatego tak gada o 1 stycznia bo kontrakt z Robertem wygasa i wtedy Moze sie tym pochwalic. MOZE Robert ma nowego menadzera i sie pierwszego dowiemy. Moze Morelii go sam nie widzial przez ostatie 3 miesionce. I sie zawsze denerwuje na intervies bo nie wie co gadac a sam ma kopntrakt do pierwszego stycznia i che mjec zaplacone....

Anonimowy pisze...

Domenicali powiedział (zakładam, że powiedział, a nie, że ktoś coś wymyślił), że Kubica może za pół roku coś będzie wiedział. Gdyby tak było to nie ma np. mowy o żadnych testach w styczniu Renault 2.0 (można testować w styczniu wyścigówką, a w końcu czerwca dopiero wiedzieć co z F1? bez przesady) - zresztą za 3 tygodnie, jeśli nie będzie tych testów, to wiele dowiemy się o prawdomówności Morelliego (w wypowiedzi dla Italia Racing 20 listopada zapowiadał te testy i mówił, że to termin ostrożny i pewny, bo nie chcą wystartować zbyt szybko). Jeśli zdanie Domenicalego jest prawdą to zacząłby się temat: wyścig z czasem, aby zdążyć na lutowe testy 2013. Jakby nie patrzeć - póki co sprawdzają się przepowiednie "pesymistów", wszelkie prognozy "optymistów" są od dawna nieaktualne...
Rafał

Anonimowy pisze...

a ja, sprzedałem F1 2011 i kupilem F1 2010, bo tam z Kubicą mogę porywalizować :)

to tak na rozluźnienie tematu. Kubica wrócy, gdy będzie gotowy. Proste

Anonimowy pisze...

Przecież to straszna informacja, koniec wiosny! Sprawdzają się czarne scenariusze. Jeśli ten blog nie kłamie to nie ma Kubicy w 2012, a może i potem też nie być. Ceccarelli wcale nie musi mówić prawdy. Jest coś takiego jak liczenie na cud, więc zaklina się rzeczywistość mówiąc że wróci.......

zagiel_1987 pisze...

Mówiąc wprost, może wcale nie być tak różowo, jak się wszystkim optymistom wydawało. Połamane kości i pogruchotane stawy, zapewne się już zrosły i nie powinno być problemów z ich wytrzymałością, po odbudowaniu masy mięśniowej. Sprawa dotyczy zupełnie czegoś innego - przeciętych, a właściwie poszarpanych nerwów. Teoretycznie, zostały one połączone, niemniej jednak, to nie są jakieś przewody miedziane, które można polutować i będą działać. Gdyby nerwy były przecięte chirurgicznym cięciem, zapewne przy takim poziomie opieki, ich funkcjonalność byłaby przywrócona (ktoś wcześniej przytaczał taki przykład), ale w tym przypadku, nerwy były zupełnie poszarpane (wystarczy przypomnieć sobie zdjęcie, na którym widoczna była ogromna blizna, na przedramieniu Roberta). A jak nietrudno się domyślić, z niefunkcjonującymi nerwami, ręka będzie bezużyteczna, a jedną ręką, prowadzenie bolidu będzie niemożliwe. Nie wspominając już o tym, że Robert mógłby nie zostać dopuszczony przez komisję lekarską.
Możliwości w tej sytuacji mogą być tylko dwie: albo Robert ma niedowład w ręce, z powodu nieprawidłowego funkcjonowania połączeń nerwowych, stąd taka wypowiedź Domenicalliego i zakończenie współpracy z Ceccarellim, z powodu niezadowalających wyników rehabilitacji (co byłoby dość logiczne).
Drugą możliwością jest ukrywanie świetnego stanu Roberta, z powodu obowiązującego go jeszcze kontraktu z LRGP.
Niestety, w dalszym ciągu, wszystko to cały czas spekulacje. Jeżeli jednak, w styczniu nie będzie żadnych mniejszych lub większych przesłanek, że idzie ku lepszemu, to może oznaczać, że jest problem z odzyskaniem sprawności w ręce. Co prawda wypowiedz lekarzy były optymistyczne, ale wyobraźcie sobie jedną rzecz: jesteście (nie daj Boże) ciężko chorzy i lekarz mówi: "bardzo mi przykro, ale nic nie da się zrobić". A gdyby powiedział "może obecna sytuacja nie wygląda najlepiej, ale perspektywy są bardzo dobre" to w jakiej sytuacji mielibyście większą motywację do walki z chorobą? Tutaj może wypowiedzi miały podobny podtekst (nie licząc autopromocji lekarzy), ale przy skali obrażeń, jakie odniósł Robert, trzeba cieszyć się że żyje i ma wszystko na swoim miejscu. A w kwestii powrotu, lepiej będzie przygotować się na wieści o zakończeniu kariery, niż się później rozczarować.

Sceptyk pisze...

Jakimz to prawem Morelli, nie bedac
lekarzem (tylko pozeraczem cudzych
pieniedzy)moze sie autorytatywnie wypowiadac o mozliwosci powrotu RK
na tor.Co on wie o zlamaniach, o regeneracji nerwow...co on wie
poza tym co ma i chce jeszcze miec?

Anonimowy pisze...

@mirekmiras - bardziej sport niż w F1, chociażby ze względu na teoretycznie te same samochody, a to że zawodnik płaci to chyba normalne w sporcie motorowym? W KJS-ach też nie ma sportu, bo każdy edek opłaca właściwie 100% swojego startu?

Gal Anonim

Anonimowy pisze...

Wracając do moich snów...mam 30 lat więc nie do końca rozumiem wrzuty o nastolatkach. Fakt, że czekam niecierpliwie na powrót Kubicy też nie robi ze mnie chyba jakiegoś upośledzonego. Jeśli panowie dojrzali emocjonalnie mają problem z tym, że komuś na czymś zależy to proponuje forum onetu. Tam znajdą podobne do siebie stado głupio mądrych z poczuciem monopolu na prawdę i rację.

To czy Kubica wróci w 2012 w ferrari lub nie wróci już nigdy, nie ma znaczenia. Samo przeżywanie tego co się dzieje lub tego co się może wydarzyć też jest fajne (niczym oglądanie wyścigu). Przypuszczam, że Wy wyścigi oglądacie podobnie (czyli wcale bo z góry wiecie, że i tak nic z tego).

Anonimowy pisze...

A wg prasy brazylijskiej do Ferrari wraca Barrichello.
Joanna

Anonimowy pisze...

Pouczanie prowadzącego blog jest niegrzeczne - OK, tak jest. Ale Mateusz, przecież te słowa Domenicalego to jedna z najważniejszych informacji w ostatnich 11 miesiącach. Co możemy z tej informacji wyciągnąć dla siebie? To, że Ferrari (Domenicali) mają (ma) spory kontakt z Kubicą, bo mają info do TAKIEJ informacji oraz to, że jeszcze przez długi czas nie będzie absolutnie wiadomo CZY Kubica kiedykolwiek będzie mógł wrócić. To znacznie ciekawsza wiedza niż to, że Kubica poza szpitalem Santa Corona pracuje z fizjoterapeutami z tego szpitala. Ta informacja jest mało ważna w zestawieniu ze słowami Domenicalego.
a

Anonimowy pisze...

Domenicalli: „Aktualnie nawet sam Robert nie ma pojęcia, jak potoczy się rehabilitacja. Ubolewamy nad jego sytuacją, ale najważniejsze jest podstawowe zdrowie, normalne funkcjonowanie w codziennym życiu. Dlatego nigdy nie sugerowaliśmy, iż planujemy zorganizować mu testy F1. Do końca wiosny Kubica nie będzie miał konkretnych informacji jeśli chodzi perspektywy odzyskania sprawności. Mówiąc jako człowiek, mam nadzieję znów zobaczyć go na wyścigowym torze w roli lidera. To przyjaciel, mistrz..."

Z

Anonimowy pisze...

Bezrefleksyjny Przegląd Sportowy twierdzi, że w styczniu Kubica wszystko powie co i jak i powołuje się na Il Vostro Giornale. To ja stawiam, że w styczniu nie będzie żadnego wystąpienia Kubicy, to po prostu na początku grudnia ta włoska gazeta podała, że coś takiego nastąpi, ale moim zdaniem nie nastąpi do czego Kubica przyzwyczaił nas od dawna (po prostu nie wie co powiedzieć). Domenicali przeciął masę spekulacji, teraz możemy pospekulować za pół roku. Co ciekawe, na stronie Przeglądu Sportowego jest taki sobie tag: Kubica w 2012 w Ferrari. I nikt za to potem nie odpowiada, papier i klawiatura są cierpliwe i wszystko mogą przyjąć.
Rafał

Anonimowy pisze...

2 lata przerwy to dla sprawnego zawodnika udzielającego się w innych seriach czy inny formach sportów motorowych coś co mocno utrudnia powrót do F1. Dla zawodnika w średnim wieku (jak na kierowce F1) po bardzo poważnej kontuzji, moim zdaniem to praktycznie zamknięcie drzwi. Trzeba sobie jasno powiedzieć, że to będą 2 lata bez kierownicy w rękach. Jakiejkolwiek. Moim zdaniem trzeba powoli oswajać się z myślą, że jeżeli już to na pewno nie F1. Jeżeli już...

GA

Anonimowy pisze...

A czy uwazacie że Pan Domenicali mowi zawsze cala prawde i tylko prawde by zaspokoic ciekawosc Kibica?Przyklad Fernado. Czy potwierdzenie,że Robert nie wroci szybko nie jest tylko podtrzymaniem komunikatu Roberta tym samym zabezpieczeniem ewentualnych roszczen LR .Poza wszystkim co dotyczy stanu zdrowia Roberta ,jest też biznes .Jeśli Robert pobieral wynagrodzenie za ten rok,a nie byl zainteresowany jazda dla LR w 2012 to madre glowy już mysla czy cos nie da się wyrwac. Nie znamy kontraktu,opcji itd. Takie tylko przemyslenia, czekam na oficjalne info, bo to co się ukazuje jest nic nie warte.

Anonimowy pisze...

Poza tym ostatnia oficjalna informacja byl slaby wywiad z DM i solidne oburzenie że strony DM że Robert nie wroci na poczatek sezonu. Jaki sens bylby w tym? Zakladajac pesymistyczna wersje i fakt,że jest źle to w listopadzie musieli wiedziec,że bedzie lipa wiec po co to zamieszanie. Spokoj i czekanie ...

Anonimowy pisze...

Nie panikujcie. Wg. mnie jest wszystko zgodnie z planem.

1) Odcięcie się Roberta od Renault,
2) rehabilitacja,
3) jakby nie patrzeć Ferrari na niego czeka, wg mnie Robert mógł mieć opcję na Ferrari już przed wypadkiem. Śmiem twierdzić że Massa grzał miejsce dla Roberta w ostatnim sezonie.
4) teraz będą decydujące miesiące rehabilitacji i na wiosnę testy w Ferrari.

Pisałem już o tym we wrześniu, że posada testera w Ferrari dla Roberta będzie super opcją na 2012 i o to teraz Robert walczy. Jeśli Robert nie wyrobi się na wiosnę, to może być różnie. Nie sieję optymizmem, bo jestem przekonany że zdrowy Robert oznacza Robert w Ferrari.

Tomy

Piotrek pisze...

Wszystko będzie dobrze. Wierzę w Roberta.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Dzięki Piotrek :) od razu mi lepiej jak to napisałeś. Teraz już wszystko jest jasne.

Anonimowy pisze...

No tak. "Realiści", sceptycy, pesymiści i defetyści wstali od stołu świątecznego i zasiedli do klawiatur. Pomyślnego Roku!

Anonimowy pisze...

@reprezentant "optymistów" z 12:08
Tego typu komentarze przypominają mi jako żywo scenkę z filmu "Rejs". Oto mały cytat:

"Każdy może, prawda, krytykować, a mam wrażenie, że dopuszczanie do krytyki panie to nikomu... Mmmm... Tak, nie... Nie podoba się. Więc dlatego z punktu mając na uwadze, że ewentualna krytyka może być, tak musimy zrobić, żeby tej krytyki nie było. Tylko aplauz i zaakceptowanie. Tych naszych, prawda, punktów, które stworzymy."

k

Anonimowy pisze...

Nie wiem o co wam chodzi? Piotrek dodał nam wszystkim otuchy, a tu się jakieś niesnaski pojawiają...

Anonimowy pisze...

http://www.autosport.com/news/report.php/id/96846

Seba_kalisz pisze...

Witam,

Nie wiem czy to istotne, czy ma jakiekolwiek znaczenie lub nie, ale nikt nie zauważył, że ostatnio wszelkie informacje dotyczące Roberta płyną z ust osób zarządzających Ferrari, tak jakby więcej wiedzieli niż Nam wszystkim się wydaje. Nie wiem sam już, co o tym wszystkim myśleć????:-(

Pozdr.

Adam121 pisze...

Bulion o Robercie i ich wynikach
http://f1.autoklub.pl/news/boullier-strata-kubicy-to-byl-cios,40136