Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

środa, 21 grudnia 2011

Ceccarelli potwierdza rozstanie z Kubicą

Riccardo Ceccarelli, osobisty lekarz Roberta Kubicy od 2003 roku potwierdził w wywiadzie dla włoskiego serwisu omnicorse.it, że nie współpracuje już z polskim kierowcą. Powodem była różnica zdań co do dalszych etapów rehabilitacji. Włoch nadal jest jednak przekonany, że krakowianin wróci do jazdy bolidami jednomiejscowymi w 2012 roku.

Pierwsze informacje o zakończeniu współpracy przez Kubicę i Ceccarellego pojawiły się kilka dni temu. Dziś Włoch potwierdził te doniesienia, wyjaśniając jednocześnie, że powodem takiej decyzji były pewne rozbieżności co do kolejnych faz rehabilitacji i terminu powrotu za kierownicę.

Włoch nie powiedział kto nadzoruje teraz rehabilitację Roberta, ale jest przekonany, że wróci on do jazdy w przyszłym roku. Ceccarelli powiedział, że Kubica nadal jest niesamowicie zdeterminowany aby odzyskać pełnię sił i wrócić do swojej pasji. Wyznał również, że listopadowy termin powrotu do ścigania był podany na wyrost, bo natura działa powoli i potrzeba jeszcze trochę czasu.

Dziennikarze zapytali również Włocha o plotki dotyczące współpracy z Ferrari, jednak odpowiedział, że "nie jest poinformowany".

Już w czwartek nowy numer miesięcznika F1 Racing !

Więcej informacji o całej Formule 1 znajdziesz na www.f1ultra.pl

Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku! Dołącz do osób go lubiących!

94 komentarze:

Anonimowy pisze...

W kwestii ewentualnego powrotu Roberta do F1 wypowiadać się zaczyna coraz więcej osób.

http://www.omnicorse.it/magazine/14233/sticchi-damiani-a-maranello-per-discutere-del-programma-giovani-ma-si-parla-di-petrov-terzo-pilot

Ciekawy jest ten fragment :
"La Philip Morris, che resta il principale sponsor della Scuderia, vorrebbe un pilota dell'Est. La Marlboro, infatti, è interessata a sostenere il progetto del rientro di Robert Kubica in F.1 con il test team da costruire intorno a Gabriele Tredozi nell'ambito di F1 Clienti." - jeżeli dobrze tłumaczę mowa jest o tym, że Philip Morris zaczyna spoglądać w stronę kierowcy rodem z dalekiej Polski :)

A taki tekst wyszedł z translatora :
"Philip Morris, which remains the main sponsor of the Scuderia, the East would like a pilot. . The Marlboro, in fact, is interested in supporting the design of the return of Robert Kubica in F1 with the test team to build around in F1 Gabriel Tredozi customers."

Phil

Anonimowy pisze...

Raczej mało pozytywna wiadomość.coś chyba jednak nie do końca układa sie w tej rehabilitacji.

Kris

Piotrek pisze...

Vettel też skończył pracować ze swoim lekarzem. To, że w przypadku Roberta były różnice zdań jeszcze o niczym nie świadczy.

Szybkiego powrotu na tor Robert

szakuŁ pisze...

Jak dla mnie to dziwny ten powód. Robert zawsze chwalił sobie współpracę z Ceccarelli i długo że sobą współpracowali. Nie wiem jak te wszystkie zmiany wpłyną w przyszłości na Roberta.

Bartez pisze...

To chyba oczywiste, że oficjalny powód nie musi być prawdziwy a już na pewno powiedziany w bardzo ogólny, delikatny wręcz uniwersalny sposób. Prawdy raczej nie poznamy. A tak w ogóle to co za różnica, najważniejsze żeby Robertowi wyszło na zdrowie.

Anonimowy pisze...

Mam pewne wątpliwości czy to jest nowa wiadomość ponieważ portal www.f1zone.net podał tą wiadomość o rozstaniu z powodu różnicy zdań już 17 grudnia powołując się na ten sam włoski portal. Mam wrażenie że to jedna i ta sama wiadomość. Może mnie ktoś oświecić?

Anonimowy pisze...

Dla mnie najważniejszą informacją jaką podał doktor Ceccarelli jest ta, iż jest on przekonany o powrocie Roberta w 2012 roku do jazdy bolidami.A zatem cierpliwie czekam
Barbara Van

Anonimowy pisze...

Anonimie z 16:43, wtedy to była jeszcze plotka, dzisiaj mamy potwierdzenia bezpośrednio z ust Ceccarelliego

Anonimowy pisze...

może jakiś kontrakt (nie chodzi mi tu koniecznie o Ferrari bo wszyscy tak będą pewnie myśleć) narzucał Robertowi Kubicy współpracę z innymi lekarzami, cholera wie :-)


Adam

Anonimowy pisze...

@Piotrek - chyba nie do końca rozumiesz z kim skończył Vettel współpracować .....jest przede wszystkim drobna różnica - RK walczy o powrót do zdrowia, do możliwości funkcjonowania jak przed wypadkiem i ścigania się w sportach motorowych. Jedno dla mnie jest prawie pewne - nawet jeżeli będzie mógł wrócić w połowie roku, to wątpię aby uczestniczył w wyścigu....więc należy traktować sezon jako rozgrzewkę przed 2013.
www

Anonimowy pisze...

Kilka słów Ceccarelliego.. i uszy mam w górze!
Jak najbardziej pozytywne info :)

east

Anonimowy pisze...

http://www.planetf1.com/editorial/7378462/Formula-One-Musical-Chairs

Anonimowy pisze...

Ferrari przejmuje Roberta ????

m_f1

Anonimowy pisze...

Jeśli Caccarelli mówi że jest pewien powrotu Roberta w 2012 a zaraz dodaje że nie wie gdzie, kto i jak zajmuje się Kubicą to ja odbieram to tak :
"Wykonałem wspaniałą robotę i gdyby Robert pozostał u mnie to wsiadłby do bolidu w przyszłym roku.
Jeśli okaże się że powrót jednak niemożliwy to znaczy że zmiana kliniki nie wyszła na dobre RObertowi i CI drudzy spartolili moją wspaniałą pracę"

Uważam że to koniec kariery Kubicy a niby zmiana kliniki to po prostu ratowanie reputacji Ceccarellego i zwalanie winy na wyimaginowaną klinikę o której nigdy nie dowiemy się żadnych szczegółów.

Symplicjusz

Anonimowy pisze...

Planetf1 napisał, że jeśli Robert faktycznie ma podpisaną umowę to jest w tej umowie więcej gwiazdek niż na niebie w bezchmurną noc. (Trochę popłynąłem z tłumaczeniem ale oddaje to sens wypowiedzi ;) )

Anonimowy pisze...

„Rozstanie z Lotus-Renault i teraz z Ceccarellim, to symptomy końca kariery, odkładanej z uwagi na sponsora Lotto i innych wyprowadzonych w pole sponsorów.”
Skrajni pesymiści i wszelcy defetyści, pora rozpocząć nowy temat: „ale formy z przed wypadku nie odzyska, prędkością nie taką będzie dysponował, a po kilku rundach w teście … się wycofa!”
Wesołych Świąt.

Anonimowy pisze...

Czy ktoś, kto dobrze zna język włoski mógłby przetłumaczyć ten wywiad? Proszę!!!

Anonimowy pisze...

Przeczuwaliśmy, że w pewnym momencie mogą wystąpić różnice poglądów na temat dalszej rehabilitacji - powiedział szef Formula Medicine portalowi Omnicorse.it. - Dlatego to właściwe, że Robert będzie kontynuował pracę z innymi. Nie pytajcie mnie, z kim.

Tak to zdanie mówi właściwie wszystko a reszta to PR.

Witaj Robert, wszystkiego naj na święta.

Beny

Anonimowy pisze...

Proszę.

http://f1.autoklub.pl/news/ceccarelli-potwierdzil-rozstanie-z-kubica,40059

Anonimowy pisze...

http://www.youtube.com/watch?v=_1hEEXUmVyY&feature=related

Kam

Sceptyk pisze...

Ani Ceccarelli, ani zaden inny lekarz
dzisiaj nie jest w stanie sprawic
aby RK powrocil na tor.
Ceccarelli moze rezygnowac, nastepny
tez zrezygnuje, bo sa pod presja,
pod idiotyczna presja dokonania cudu,
a cuda dzisaj raczej sie nie zdarzaja.

meduza pisze...

Chcialem zwrocic na cos uwage . Nie na to co powiedzial doktorek , bo to moze , ale nie musi byc prawda , ( nie wiemy w jakie klocki z nami graja )
, ale na slowo " plotka " , ktore ostatni czesto roztrzasalismy odnosnie Roberta w Ferrari .
Otorz od tamtego tygodnia zylismy " plotka " o rozstaniu z doktorkiem , a dzisiaj mamy oficjalne potwierdzenie . Wniosek ? Nie mozna odrzucac plotek na temat Kubicy w Ferrari , ale musimy zdac sobie sprawe , ze dowiemy sie o tym , kiedy oni beda chcieli nam to powiedziec , a nie kiedy dziennikarz bedzie sie dopytywal .
O ile okaze sie to prawda , nie predko uslyszymy oficjalny komunikat .

meduza pisze...

Jeszcze cos .
Mam nadzieje ze przy okazji zyczen od Roberta dla nas kibicow na Swieta ,juz w tym tygodniu dowiemy sie cos na temat jego zdrowia .

Anonimowy pisze...

Jedna plotka się potwierdziła, to potwierdzi się i następna.
Jeżeli Robert zrezygnował ze współpracy z lekarzem, to powód jest prosty - znalazł kogoś lepszego.

Radko

Anonimowy pisze...

Wiem, że teść jest ważna, ale forma też. Nie stawia się spacji przed znakami interpunkcyjnymi.
Pozdrawiam, PPI.

meduza pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Anonimowy pisze...

Ferrari lub koniec kariery

Anonimowy pisze...

Chcę być optymistą, ale jakos z każdą kolejną wiadomością jest mi trudniej.
Ile ja bym dał, żebym się mylił w tym, że już nic z tego nie będzie.

Jensonowa pisze...

Przestańcie już, z tym Ferrari i końcem kariery ! Są jeszcze inne możliwości, ale widocznie plotki związane z Ferrari, całkowicie odebrały wam zdolnośc logicznego myślenia. Nie mówię, że sama nie chciałabym, aby Roberto dołączył do "czerwonych", ale póki co staram się zachowac spokój.

Anonimowy pisze...

Ktoś Tu rzucił, że nikt nie chce umów z inwalidą,
myślę, że w dół głowy i niechaj się wstydzą,
ja się cieszę i czekam, aż się faktem stanie,
i szykuję już sceptykom dietetyczne danie.

A będzie to zlepek pewnych wypowiedzi,
i frustracji gostków, w Którym, co tam siedzi,
te teksty Wam wytłuszczę, dorzucę przyprawy,
z życzeniami "Smacznego" - papierowej strawy.

akkim

Anonimowy pisze...

@19:31 - teść to jest raczej ważny, a nie ważna :) No... chyba, że chodziło Ci o treść ;)
Ale i tak Ci dziękuję, bo na Twoją uwagę Meduza chociaż zareagował :)

Uwaga na temat spacji przed znakami interpunkcyjnymi była już dwukrotnie przeze mnie kierowana do @meduzy... - bezskutecznie - ale teraz już wiem, że taki ma styl. Trochę szkoda, bo przez to nie mogę skupić się na treści/teściu :)

Meduza, a może jednak postarasz się zmienić trochę swój styl? Będzie mi bardzo miło :)

@akkim - czyżbyś do nas zawitał?

e

Anonimowy pisze...

Panowie nikt nie rezygnuje z lekarza jeśli ten wykonał by robotę a kwestie formy to tylko kwestia czasu i odzyskania siły w mięśniach, jeśli wszystko było by ok. to Robert pokazał by się publicznie wraz z doktorkiem któremu to dziękował by za pomoc

Jensonowa pisze...

@20:01
Może został zmuszony, przez odpowiednie zapisy w nowym kontrakcie ? Każda ewentualnośc jest możliwa.

Anonimowy pisze...

Frank W bardzo ceni Roberta i jaki wniosek

Jensonowa pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Anonimowy pisze...

Senna i Perez w Williamsie


Ronin

Jensonowa pisze...

@20:17
Co ma piernik, do wiatraka ?

Ja mogę napisac: Bardzo cenię Jensona, nie tylko jako kierowcę. Tylko jaki to ma sens ?

DARKSTAR pisze...

Witam wszystkich.

Nie moge porownywac sie z Kubica,bo okolicznosci jego wypadku byly zupelnie niz to co mi sie w sobote przytrafilo. Cos w sobote spadlo mi na reke, na PRAWA dlon ( hehe ). Po wizycie u lekarza dowiedzialem sie ze jedna z kosci dloni jest peknieta.
Do czego zmierzam?
Hmmm, nie moge trzymac kierownicy, nie moge odpalic samochodu, nie moge zmieniac kanalow w tv, itp. itd ... tak sie teraz mocno zastanawiam, co dzieje sie z Robertem jak ma taki problem?
Mi sie przytrafila mala pierdola co zycie utrudnia, a tamten wypadek... Echhhh nie chcialbym byc w jego skorze.

Wesolych Swiat dla Ciebie Mateusz oraz Twojej wielkiej armii czytelnikow :)

Mateusz Cieślicki pisze...

Dziękuję DARKSTAR - pogodnych Świąt dla Ciebie!

Anonimowy pisze...

Jak dla mnie opcja RK w Williamsie wydaje się bardziej prawdopodobna niż w SF. Wystarczy przypomnieć sobie, jakie decyzje Robert zawsze podejmował: mniej oczywiste, trudniejsze i nie na skróty. Cała historia z jego rajdami też miała przekaz pt: nie bawi mnie gwiazdorstwo, tylko praca u/od podstaw. Dlatego Williams - team ze świetną przeszłością, ale aktualnie dołujący - przekonuje mnie bardziej niż Ferrari. Zresztą artykuły Sokoła też tak naprawdę kierują bardziej w tę stronę. Hm...?

meduza pisze...

Tak , tylko czy dojda do porozumienia w dlugosci kontraktu . Kubica chce jednego roku , reszta teamow woli na dluzej ...
Skoro prawdopodobnie nie bedzie mogl brac udzialu w testach i pierwszych wyscigach , to jaki team podpisze z nim umowe na rok ?
Racjonalna odpowiedz to poswiecenie klejnego roku jako tester w Ferrari , moze jakis epizod wyscigowy dla sprawdzenia szybkosci i zacznie od 2013 .
Jeszcze raz powtorze , on nie ma wyjscia . Jesli w 2012 dojdzie w pelni do zdrowia , ma szanse prawdopodobnie OSTATNIA W ZYCIU zeby wsiasc do Ferrari( za masse ) , jesli nie , tzn bedzie za wolny nie znajdzie pracy nigdzie . Dlatego mysle ze zagra pokerowo , jesli zdrowie mu dopisze .

Anonimowy pisze...

to ten meduza który twierdził że RK nigdy nie wróci na tor czy podszywacie się pod oryginalnego meduzę ? ;-)

Pan Morelli pisze...
Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.
meduza pisze...

Szanowny anonimie , przeczytaj ostatnie kilka wyrazow mojego ostatniego wpisu prosze . Nieprzypominam sobie , zebym kategorycznie go skreslil . Ogolnie to tylko ( albo az ) jego zachowanie mi sie nie podoba .

Anonimowy pisze...

To jest informacja na którą czekałem od dawna.Zawsze dziwiłem się dlaczego Robert nie szuka pomocy w lepszych miejscach.Moim zdaniem wkrótce wybierze się na mały rekonesans do USA.Lepiej późno niż wcale.
polip

Anonimowy pisze...

meduza zmienił poglądy dwa dni temu.

Anonimowy pisze...

poniekąd to może tłumaczyć obecność Roberta Kubicy w Nowym Jorku :-)
może tam szuka specjalistów :-)

pozdrawiam


Adam

Anonimowy pisze...

"Ogolnie to tylko ( albo az ) jego zachowanie mi sie nie podoba ."

To mnie właśnie zastanawia w ludziach. Zadaj sobie pytanie czy jesteś jego fanem (?) bo jeśli jesteś to powinieneś zrozumiesz i zaakceptować takie zachowanie. Co więcej - tak jak ja powinieneś zadowolony z takiego zachowania RK.

Dla mnie FAN to FAN!

Robert postanowił, że póki czegoś konkretnego nie będzie mógł powiedzieć to nie pojawi się publicznie i tego się trzyma.
To nie jest małpa w zoo, że ma się ustawiać do zdjęć itp. itd.

Anonimowy pisze...

zrozumieć*

Bobob

meduza pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Anonimowy pisze...

RK w takim razie życzę RK aby zmienił obywatelstwo na Włoskie i startował pod flagą trójkolorowych.

Je będę jego fanem nawet jakby startował jako Niemiec.

On jest po prostu niesamowitym człowiekiem!!!!!

TOMek pisze...

Mateusz- sorry za czepialstwo ale muszę zapytać:)

Napisałeś że "Dziennikarze zapytali również Włocha o plotki dotyczące współpracy z Ferrari, jednak odpowiedział, że nic mu na ten temat nie wiadomo.

W oryginale jest :„Nie jestem poinformowany, nie są to pytania, na które mogę odpowiadać” – zakończył Włoch.

-Stąd moje pytanie,różnica jest diametralna.Nie zwróciłeś na to uwagi czy to celowe?

Anonimowy pisze...

A co innego miał powiedzieć doktorek? Ewidentnie grają w coś. Ja dla mnie to koniec kolejnego etapu. Nie można być spec od wszystkiego. Być może teraz zaczął się trening pod kontem zajęcia miejsca w jednoosobowym bolidzie. Ja tak to odczytuje.
Pan C bardzo dyplomatycznie wyszedł z wywiadu. Ale to na plus.

daniel

meduza pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Anonimowy pisze...

Nie wiedziałem,ale jeśli to prawda,to tym lepiej.
Ps.Pozdrawiam znajomych z onetu

polip

Ewa pisze...

Pozdrowienia dla Adama i ~polipa :)

Anonimowy pisze...

Brawo Tomek,pan Mateusz robi się stronniczy hehe...

TOMek pisze...

Tego nie powiedziałem!
Pytam bo w takim wydaniu jak tutaj akurat ten wątek był tłumaczony inaczej,ja widzę różnicę i tyle.
Najwyżej narobię sobie do końca u M.C.:)

Anonimowy pisze...

Dla mnie jego interpretacja dotycząca tej odpowiedzi jest bardziej bliska jego sceptycznej teorii co do możliwości jazdy Roberta dla teamu włoskiego

meduza pisze...

Mnie nie podoba sie " bolid jednomiejscowy "
To tak jakbym powiedzial : jutro do pracy jade autem czterokolowym . Zapytacie , przeciez sa tylko czterokolowe , ale nie , jest nawet troche francuskich wynalazkow , ktore maja jedno kolo z przodu .
Mysle ze piszac o bolidach jednoosobowych , nie musimy uzywac tego slowa , natomiast gdy bedzie to jakis inny , dopiero mozna dopisac , np. z przyczepka , czy z bocznym wozkiem ...

Anonimowy pisze...

"Trzeba przyznać, że kampania zakończenia współpracy Roberta Kubicy z zespołem LRGP prowadzona jest w bardzo przemyślany sposób, a timing jest wręcz perfekcyjny. Wygląda na to, że z powodu jakichś zapisów w umowie istnieje uzasadniona obawa możliwej interwencji Lotusa od strony prawnej, gdyby okazało się, że Kubica jednak szybko będzie w stanie wracać do ścigania. Stąd bardzo pieczołowite podejście obozu RK do wszelkich informacji, czasu ich ujawniania i używanych sformułowań. Dla mnie do tej pory jedynym słabym punktem całej akcji była osoba Dr. Ceccarellego, który jako lekarz prowadzący rehabilitację musiał cały czas wiedzieć jak ona przebiega i ewentualnie odpytany miałby kłopot udzielając nieprecyzyjnych informacji o jej spowolnieniach, czy przyspieszeniach. Informacja o zakończeniu współpracy RK z Dr. Ceccarellim, a szczególnie jej moment i to, co Dr. Ceccarelli o tym mówi eliminuje ten słaby punkt. Dr. Ceccarelli informuje (mniej więcej, w zależności od tłumaczenia na różnych portalach), że:
1. Zakończenie współpracy spowodowane było tym, że pojawiły się różnice poglądowe, jeśli chodzi o rehabilitację – jakiś powód musiał zostać podany, a ten, choć moim zadaniem mało przekonujący, jest nie do zweryfikowania.
2. Współpraca zakończyła się pod koniec listopada i doktor już teraz nie wie, jaki trening Kubica realizuje i jaki lekarz to prowadzi (w każdym razie nie chce pytań na ten temat) – czyli nie wie, na jakim etapie rehabilitacja się obecnie znajduje i nie można będzie w związku z tym posądzić go o mówienie nieprawdy, gdyby okazało się, że RK będzie szybko gotów. Przecież rehabilitacja mogła ostatnio np. gwałtownie przyspieszyć, szczególnie po zmianie rehabilitanta i zastosowania nowych metod.
3. Dr. Ceccarelli nadal jest pewien (nie mówi, że przypuszcza, zakłada, czy ma nadzieję, ale mówi wręcz: „wiem, co mówię”), że Kubica będzie mógł się ścigać (nie np. trenować, testować) w F1 w sezonie 2012. Nie jest w stanie precyzyjnie określić kiedy, no bo natura potrzebuje czasu itd., ale z drugiej strony RK ma tak silną wolę i jest tak zdeterminowany… - czyli jak okaże się, że nagle będzie gotów trochę szybciej, niż powszechnie przypuszczano, to będzie to można wytłumaczyć.

Nie wiem, kto jest głównym rozgrywającym w tej partii – sam Morelli, czy może jakiś doradca wewnętrzny, albo zewnętrzny – ale robi to naprawdę dobrze." wierzę, że tak jest.

Anonimowy pisze...

Cytata

TOMek pisze...

23:23

Bardzo trafnie to oceniłeś,też tak myślę tylko nie stać mnie tak długie posty z powodu lenistwa.Wolę 20 a krótkich:)

BYKU pisze...

http://www.blogf1.it/2011/12/21/ferrari-si-attende-lannuncio-sul-terzo-pilota-sara-kubica/

TOMek pisze...

Byku:

Najlepsze są posty tam poniżej,wszyscy proszą żeby to był Robert a nie Pietrov:)

Anonimowy pisze...

akkim,jeśli to Ty,witam z radością.Poziom tego bloga z pewnością się podniesie.


wierny czytelnik F1 wm (nie piszący)

TOMek pisze...

Tak piszą fani f1 na zagranicznych portalach:

"Twiinz
12 grudnia 2011 - 17:29
Robert będzie znakomitym dodatkiem do Scuderia na rok 2013. Mam nadzieję, że nie stracił nic ze swojej szybkości. On zdecydowanie położy większy nacisk na Alonso niż Massa . Wraz ze zmianami do góry (dodanie Fry) i Alonso / Kubica linii, Ferrari będzie z powrotem w polowaniu na niektóre tytuły.

A my tu narzekamy i biadolimy że się nie uda i to tylko plotki.ehh idę spać

Anonimowy pisze...

A tymczasem na sąsiednim blogu pięć dni po artykule Sokola z apelem by nie pompować balonika jego kolega redakcyjny Kasprzyk Jacek znów zaczyna go pompować. Apel chyba nie poskutkował, ale żeby aż na łamach ich wspólnego bloga Sokół musiał upominać Kasprzyka?

Adam121 pisze...

Zauważcie, że Robert zakończył współpracę z Ceccarellim z końcem listopada a my dowiadujemy się o tym dopiero trzy tygodnie później.
Myślę że podobnie może być z testami w aucie drogowym lub bolidzie.
A może już jeździł .... ?

Kubala pisze...

@Anonim z 23:23.
Brałem taką wersję pod uwagę. Przychylając się do Twojej? (chyba cytowałeś więc nie wiem do końca) hipotezy, uważam że Morelli i reszta mówiąc o postępach w rehabilitacji, "zwalają" wszystko na "naturę" po to aby w którymś momencie powiedzieć: "Hej, witamy - natura sprawiła nam cudowną niespodziankę i Robert jest gotowy do ścigania...jeszcze w grudniu było kiepsko a dziś mamy luty i Robert wsiada do bolidu." ;)
Oczywiście nie bierzcie tego na 100% powagą, ale wydaje mi się, że coś w tym stylu możemy usłyszeć.

Anonimowy pisze...

O kazdym fakcie dowiadujemy sie z opoznieniem i to nie malym :)

Zyga

Dr. Mario Theissen pisze...

Mateusz, proszę Cię dodaj do regulaminu dodawania komentarzy obowiązek zgrubnego sprawdzenia zasad interpunkcji oraz ortografii, przez osoby dodające komentarze. Przecież niektórych komentarzy nie da się czytać. Patrz: meduza, ignorujący prośby innych użytkowników, zadowolony z faktu, że je ignoruje... Pozdrawiam i Wesołych Świąt.

Anonimowy pisze...

Mateusz to... Mateusz tamto... Mateusz nie ma czasu bo stoi w kolejce po karpia, a jeszcze żona zleciła mu parę sprawunków do kupienia. Tak, tak, właśnie zona, nie przejęzyczyłem się, dlatego proszę wszystkie "blondynki" na blogu o pohamowanie swoich zapędów w stosunku do Mateusza.

Anonimowy pisze...

Ach te Swieta...

http://powrotroberta.blogspot.com/2011/04/wyniki-ostatniej-sondy_19.html

Dr. Mario Theissen pisze...

A Ty Anonim 10:04 chyba zazdrościsz tym blondynkom, że jakiś pan je polubił :) Przyznaj się chłopie...

Andrzej pisze...

I wszystko wiadomo gdzie się będzie leczył :)

http://tvsudecka.pl/material/video/5942

TOMek pisze...

W Ciechocinku,tam gdzie dom zdrojowy-Maxi Gas,chodzi na łowy.

TOMek pisze...

To było? chyba nie.

http://www.f1.v10.pl/Morelli,zapowiada,styczniowy,test,Kubicy,bolidem,Formuly,Renault,nie,wyklucza,opcji,Ferrari,71667.html

Anonimowy pisze...

Przecież to informacja sprzed miesiąca...

Rafał

Anonimowy pisze...

@TOMek było miesiąc temu!


Montezemolo o Robercie:
“Sono molti che mi chiedono come sta Kubica? Lo domando a Domenicali”. “Ora è troppo presto per dirlo – ammette il capo del Reparto Corse - aspettiamo la primavera”. “Non ci sono i test per fargli provare qualcosa...”.

Bartez pisze...

Dzięki TOMek :) Takich wiadomości nam potrzeba właśnie. Cieszy informacja, że Robert wroci do zdrowia i to już za kilka miesięcy. Czy w Ferrari? to już jest mniej istotne choć byłoby wspaniale.

TOMek pisze...

fakt daty pogmatwałem,i już te komunikaty się mylą,kto ,gdzie,kiedy,sorry.

Anonimowy pisze...

Montezemolo mówi, że jest zbyt wcześnie żeby się wypowiadać o Robercie. Trzeba poczekać do wiosny. Nie będzie żadnych testów dla Roberta.

Może ktoś zna włoski i dokładnie przetłumaczy.
http://www.omnicorse.it/magazine/14264/luca-di-montezemolo-la-nuova-ferrari-avra-soluzioni-innovative

Anonimowy pisze...

Temat istnieje. Wszystko zależy od zdrowia Roberta. Kto wie, może to jego ostatnia szansa na jazdę w Ferrari. Jeśli nie załapie się do tego teamu już teraz, na wiosnę, to może oznaczać: koniec kariery, bądź przedłużenie rehabilitacji o następne miesiące co skomplikuje sytuację Roberta, ale nie ma rzeczy niemożliwych.

Tomy

Anonimowy pisze...

darkstar(princes). Maybe you should use both hands at work to avoid any in jury next time. RK will make his come back quicker then you.

Anonimowy pisze...

oto tłumaczenie niektórych fragmentów

Massa "Noi non siamo stati contenti di lui e lui non è stato contento di se stesso ma io confido che con una macchina che saprà scaldare più in fretta le gomme, riesca a tornare competitivo”.

Massa - My nie byliśmy zadowoleni z niego a on nie był zadowolony z siebie, ale wierzę, że z samochodem, który potrafi rozgrzać szybciej opony, będzie w stanie być znów konkurencyjny.



Kubica “Sono molti che mi chiedono come sta Kubica? Lo domando a Domenicali”. “Ora è troppo presto per dirlo - ammette il capo del Reparto Corse - aspettiamo la primavera”. “Non ci sono i test per fargli provare qualcosa...”.

Kubica Wielu pyta mnie, jak się czuje Kubica. Ja pytam o to Domicalego. Teraz jest za wcześnie, aby to powiedzieć - przyznaje szef Działu Wyścigowego - czekamy na wiosnę. Nie ma żadnych testów, by zmusić go do sprawdzenia/spróbowania czegoś... (to ostatnie trochę zbyt dosłownie, ale nie wiem, jak to ładnie napisać po polsku)...


Marek

Anonimowy pisze...

Zwracam uwagę, że doktor powiedział, że wróci dościgania w 2011 bolidami jednomiejscowymi- co nie oznacza, że wróci do F1...
Czy jest to możliwe, że skoro nie ma kontraktu (od 1 stycznia) z zespołem F1 to może pojeźdzć w niższej serii wyścigowej?

Marek

Anonimowy pisze...

Gioco delle coppie “Vengo da una scuola che premia nell'avere due piloti che non si danno fastidio. Noi facciamo due macchine esattamente uguali. Oggi abbiamo un equilibrio e non vogliamo problemi fra i piloti. Certo ci guardiamo intorno, ma abbiamo un contratto con Alonso fino al 2016. Sarà un anno determinante per valutare il futuro di Felipe che può anche continuare. Rosberg ha fatto due belle stagioni con la Mercedes, ma tutti questi fenomeni non li vedo. Eppoi una coppia Alonso-Hamilton l'abbiamo già vista: errare è umano, perseverare è diabolico. Comunque Button ha fatto una stagione straordinaria. Ammetto che la coppia Hamilton-Button è stata superiore alla nostra. Ma oggi la priorità è un'altra: avere una macchina competitiva”.


Gra par - Pochodzę ze szkoły, wyznaje zasadę, aby mieć dwóch kierowców, który przeszkadzają sobie nawzajem. Przygotowujemy dwa dokładnie identyczne samochody. Dzisiaj mamy równowagę i nie chcemy problemów pomiędzy kierowcami. Oczywiście rozglądamy się, ale mamy kontrakt z Alonso do 2016. Będzie to decydujący rok dla oceny przyszłości Felipe, który także może kontynuować (przedłużyć kontrakt). Rosberg miał dwa piękne sezony z Mercedesem, ale nie widzę tych wszystkich fenomenów. Dalej parę Alonso-Hamilton już widzieliśmy: ludzką rzeczą jest błądzić, ale upierać się jest diabelską. Jednakowoż Button miał niezwykły (nadzwyczajny) sezon. Przyznaję, że para Hamilton-Button przewyższyła naszą. Ale dzisiaj priorytet jest inny: mieć konkurencyjny bolid.

Anonimowy pisze...

A może Kubica wrócił do swojego dawnego fizjoterapeuty z BMW ?

Anonimowy pisze...

po pierwsze ja (Marek z 14:01) to nie ten sam Marek, co ten z 14:28, to nie moja opinia - żeby było jasne jakby co :)

po drugie w drugim tłumaczeniu (14:28) zrobiłem małą literówkę zamiast "Pochodzę ze szkoły, wyznaje zasadę, aby mieć dwóch kierowców, który przeszkadzają sobie nawzajem." miało być oczywiście "Pochodzę ze szkoły, wyznaje zasadę, aby mieć dwóch kierowców, którZy NIE przeszkadzają sobie nawzajem."


Marek C

Anonimowy pisze...

Wyraźnie Ceccarelli mówi że Robert nie wróci do F1.
Jak dzieci doszukujecie się tego czego nikt nie powiedział ;-)

Anonimowy pisze...

@Anonim z 14:34 Cecarelli nic takiego nie sugerował że Robert nie wróci do F1. "Jak dziecko" doszukujesz się pesymistycznego scenariusza.

Tomy

Anonimowy pisze...

czyli wszystko w rękach RK . jeżeli będzie w stanie wrócić do ścigania na swoim wysokim poziomie , to wróci do FERRARI . w połowie sezonu może zastąpić Mase . wszystko w rekach RK i natury , może przede wszystkim natury. albo wszystko , albo nic... wielki Hazard , więc to, co Robert lubi najbardziej. nie wspomnę o tym , że Robert już , tworzy piękną historię , a jeżeli wróci do ścigania, to będziemy światkami, niesamowitej historii .
kiedyś pisałem - Robert daj nam jeszcze jeden koncert Chopinie motoryzacji . Robert jest naszym Chopinem XXI wieku. jeszcze wróci na salony F1 I zagra nie jeden wspaniały koncert .....

Anonimowy pisze...

4 dni temu napisalem, że meduza jest tworem autora tego bloga by nabijac sobie kase na klikach (reklama) nagle meduza zyskal osobowosc moje posty z soboty 01:30 i niedzieli 10:00 zostaly oczywiscie skasowane, bardzo słabo i to ma byc dziennikarstwo, tak gratulacje juz 2 mln wejsc!!! łuhhu nie ma to jak probowac sie wypromowac na nieszczesciu kubicy... i jeszcze ta notka na dole bloga by cie nie cytowac bez twojej zgody, przeciez ty tylko sie opierasz na opiniach i wiadomosci innych wiec masz tupet