Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

środa, 23 listopada 2011

Robert Kubica: Nie mam pewności, że zdążę na rozpoczęcie sezonu 2012

Robert Kubica poinformował dziś swój zespół, a za jego pośrednictwem również nas, że nie jest pewien czy odzyska pełnię sił na rozpoczęcie sezonu 2012. Polak powiedział, że potrzebuje więcej czasu na rehabilitację, a jej dotychczasowe wyniki są bardzo obiecujące. Jak napisano na oficjalnej stronie Lotus Renault GP, Kubica pozostaje w "rodzinie" zespołu i jest w kręgu kierowców ekipy. Poniżej zapraszam do przeczytania oświadczenia Roberta i Erica Boulliera.


Robert Kubica napisał: "Pracowałem bardzo ciężko przez ostatnie kilka tygodni, jednak doszedłem do wniosku, że nadal nie jestem pewien, że będę gotowy do startów w 2012 roku. Dzwoniłem do zespołu i poinformowałem ich o całej sytuacji. To była bardzo trudna decyzja, ale jednocześnie najbardziej rozsądna. Wiem, że zespół musi przygotować się do kolejnego sezonu i dalsze przedłużanie terminu podania mojej decyzji nie byłoby właściwe. Z mojego osobistego poziomu, moja rehabilitacja jest bardzo obiecująca i moi lekarze są nadal zdziwieni jej efektami. Potrzebuję po prostu więcej czasu, ponieważ chcę być na 100% przygotowany zanim zobowiążę się do czegoś związanego ze ściganiem. Wreszcie, żałuję, że nie byłem w stanie przedstawiać żadnych wiadomości i nie pojawiałem się w mediach. Dziękuję moim przyjaciołom za ich zrozumienie, że to był najlepszy sposób dla mnie na przetrwanie najtrudniejszego okresu w moim życiu."

Eric Boullier: "Wszyscy w zespole są dziś bardzo zawiedzeni. Brak Roberta podczas rozpoczęcia sezonu w Australii to nie jest to na co liczyliśmy. Podjął jednak bardzo dojrzałą decyzję, uwzględniającą interesy zespołu Lotus Renault GP. Jako zespół i rodzina w 100% go popieramy i pomożemy mu tak bardzo, jak to tylko możliwe. Program stworzony z jazd w symulatorze, testów single-seaterem i autem F1 czeka na niego. Zaczniemy teraz rozmawiać z kilkoma kierowcami aby stworzyć skład na przyszły sezon jak najszybciej. Robert będzie czynił postępy i wskoczy do samochodu wyścigowego jak tylko poczuje, że jest do tego odpowiedni moment. 520 osób z ekipy życzy mu szybkiego powrotu do zdrowia."

Jak podano Robert może swobodnie chodzić i ruszać ręką oraz łokciem, ale potrzebuje jeszcze trochę czasu na dojście do siebie. Lotus Renault GP chce nadal pomagać Kubicy tak, jak to tylko możliwe. Czekają na niego samochody, w których może testować oraz potrzebna załoga. Polak pozostanie członkiem rodziny zespołu w 2012 roku, a jego menadżer będzie rozmawiał w trakcie przyszłego sezonu o kontrakcie dla Roberta.

Wiem, że wiele osób może czuć się zwiedzionych, ale na taką decyzję zapowiadało się już od dawna i proszę o zachowanie względnego spokoju w komentarzach. Dzisiejsza wypowiedź jest bardzo ważna, ale nie wyciągajmy z niej zbyt pochopnych wniosków. Robert napisał, że nie zdąży na początek sezonu więc otwarta pozostaje kwestia jazd w 2012 roku, co powiedział zresztą wczoraj Daniele Morelli. Nie jest to jednak tak istotne jak to, aby Kubica odzyskał sprawność. Jeżeli tak się stanie, to kwestia znalezienia ekipy powinna być kwestią czasu. I nie chciejmy od razu za dużo - nawet jeżeli Robert nie trafi od razu do czołowych ekip, nie oznacza to pozbawienia szans na wygrywanie w przyszłości. Ale o tym już innym razem.


Jak na ironię wczoraj w ankiecie zadałem następujące pytanie: Kiedy spodziewasz się ogłoszenia przez "obóz" Roberta Kubicy oficjalnej decyzji w sprawie startów w 2012 roku? Odpowiedzi doczekaliśmy się już po 24 godzinach, a zatem zamknąłem sondę i podaję jej wyniki:
W najbliższych dniach 8 głosów (6.95%)
Na początku grudnia 15 głosów (13.04%)
Do końca roku 37 głosów (32.18%)
Dopiero w 2012 roku 55 głosów (47.83%)

Jak widać po tych szczątkowych wynikach, tak szybka decyzja była dla wielu osób zaskoczeniem. Jedynie 7% z głosujących spodziewało się jej teraz. Połowa uważała, że przyjdzie nam na nią poczekać do stycznia. W związku z nieaktualnością tego pytania przedstawiam Wam kolejne, w którym pytam o Wasze odczucia związane z decyzją Roberta.

Jednocześnie krótko wspominam, że jutro odbędzie się premiera najnowszego filmu KuBikaTv - do zobaczenia oczywiście na blogu. Zapraszam.
Polecam lekturę miesięcznika F1 Racing !

Więcej informacji o całej Formule 1 znajdziesz na www.f1ultra.pl

Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku! Dołącz do osób go lubiących!

101 komentarzy:

Anonimowy pisze...

:( ehhh cholera jaka smutna informacja... ciekawi mnie tylko to, że do początku sezonu jeszcze tyle miechów, Rob pisze, że wszyscy lekarze są zdumieni postępem, że zaczął przygotowanie fizyczno-wyścigowe, a już teraz wiadomo, że nie zdąży? dziwne, ale wkońcu On lepiej wie. pozdrawiam :( Seweryn

Anonimowy pisze...

Dotychczasowe wyniki są bardzo obiecujące ? Ale chyba nie w stosunku do tego co Morelli twierdził iż celują z powrotem w GP Brazylii ?
Szczerze ? Nie wierzę. Coraz to nowe osoby przekazują coraz nowsze, odleglejsze możliwe terminy EWENTUALNEGO powrotu Roberta. Realnie trzeba brać poprawkę na najwcześniejszy termin czyli 2013 rok.

Anonimowy pisze...

Ciekawe czy to faktycznie przekazał Kubica czy Morelli "w imieniu Kubicy". Jak nie zobaczę Roberta mówiącego cokolwiek to cały czas będę miał wątpliwości co do jego stanu i nie chodzi mi tylko o stan ręki.

Anonimowy pisze...

Widzę, że pesymiści się zaczynają zbierać... Spokojnie, to że początek sezonu 2012 był mało realny domyślaliśmy się już jakiś czas temu. Nie ma co załamywać rąk.

Powodzenia Robert!

TrueVanDal

Anonimowy pisze...

ROBERT KUBICA + 2013 = FERRARI :)

Anonimowy pisze...

Dobra, to jedziemy dalej...

Oto moj super-scenariusz wielkiego powrotu!

1. Powiedziec Ericowi, ze nie dam rady na testy i poczatek sezonu.

2. Wtedy Eric zawiesi moj kontrakt, bede udawal, ze sie tym przejalem.

3. W momencie gdy kontrakt bedzie zawieszony wpadne na kawe do Maranello.

4. Podpisze kontrakt na testera z opcja wskoczenia za Felipe, na pewno sie nie obrazi na mnie.

Zyga

Anonimowy pisze...

Może warto czytać między wierszami. To chyba koniec przygody z F1. Mam nadzieję że się mylę:(

Anonimowy pisze...

Robert po prostu chce być fair i zakłada najgorszy z możliwych scenariuszy... Żeby później nie było że to jego wina LRGP tak słabo wypadło.....

charis

Anonimowy pisze...

Rowniez uwazam, ze to swego rodzaju pozegnanie z Renault, pomimo informacji o negocjaji kontraktu na rok 2012/13 i zapewnienia Roberta ze ma cos jeszcze do udowodnienia w Enstone (info. z tego kwietniowego konkursu z pytaniami)...
Mysle, ze spelnia sie zakladany przez wielu scenariusz o przejsciu do innego zespolu (niekoniecznie topowego, choc to najbardziej prawdopodobne) juz w roku 2012.

Mam nadzieje ze Robert nadal wytrwale dazy do celu i sie nie lamie!
Pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Ludzie ogarnijcie się troszeczke. Jakie Ferrari??? Robert musi najpierw udowodnić, że jest w 100% zdrowy zanim wsiądzie do wyścigówki, przejść wszystkie testy, nie mieć żadnego dyskomfortu w prowadzeniu bolidu, ani dyskomfortu psychicznego. Potem przyjdzie pora na (zapewnie głośno komentowane) testy i jesli będzie tak szybki jak przed wypadkiem, czego mu życzę z calego serca to dopiero pojawi się w paddocku jako kierowca LRGP. Przed nim jeszcze długa droga zanim zasiądzie za kółkiem F1. A Wy chcielibyście żeby to było jutro, lub aby na rechabilitację dla wprawy jezdził wyścigówką. mam nadzieję że ta informacja będzie dla Wszystkich którzy już widzieli Roberta za kierownicą bolidu swego rodzaju zimnym prysznicem i uświadomicie sobie jakie ma problemy i z czym tak naprawdę walczy. Pozdrawiam Wszystkich Fanów Roberta jak i F1

Anonimowy pisze...

Życzę Kubicy powrotu do zdrowia i do ścigania się w F1. Realnie patrząc, niestety nie widzę już Roberta za sterami bolidu F1 - wielka szkoda :-(

Anonimowy pisze...

TrueVanDal... Jakiś czas temu to większość wierzyła Morelliemu w scenariusz powrotu W Brazylii. Ja już nie wierzę w żaden powrót. Czas odpuścić sobie temat Kubicy na jakiś rok.

Mateusz pisze...

"Pracowałem bardzo ciężko przez ostatnie kilka tygodni, jednak doszedłem do wniosku, że nadal nie jestem pewien, że będę gotowy do startów w 2012 roku.."
jak sam powiedział to nie jest tak ze nie zdarzy z rehabilitacja na testy czy starty w australii... pisze ze nie jest pewnien czyli jest mozliwosc ze bedzie gotowy, ale nie chce rozczarować zespołu w przypadku gdyby rzeczywiscie brakło mu czasu.
Oczywiście wiąże się to też z tym ze skoro wydał takie orzeczenie, EB podpisze kontrakt z RM, i gdyby jednak udało sie Robertowi wyzdrowiec przed 1 startem to mimo to Romain Grosjean ( nie wiem czy tak sie pisze) zasiadzie za kierownicą bolidu. Przeciez tez on nie da z siebie robic konia za przeproszeniem :D kontrakt miec bedzie wiec te 3/4 wyscigi musiałby przejezdzic on.. i wtedydopiero mozna było by pomału wkręcać Roberta za kierownice. Takie jest moje zdanie mozecie się z nim nie zgadzać, ale ja tak myśle :)
ROBERT COME BACK!!!

Anonimowy pisze...

Oj tam pier*olicie za przeproszeniem, na pierwszy wyscig Roberta pojade na 100%!

Zyga

Anonimowy pisze...

A ja po raz wtory przywoluje slowa ludzi powaznych.
"Robert wroci do F1 w 2012 roku"
Ja dodam tylko ze bedzie to wg mnie najprawdopodobniej LRGP a czasowo polowa sezonu lub pozniej.Opowiesci o Ferrari juz siedza u mnie miedzy bajkami i obrosly pajeczyna...
Wszystko idzie wg slow dr Rossello.


k44

Anonimowy pisze...

Znow sie zaczna teorie spiskowe. Robert nie wie czy zdazy na poczatek 2012. Wiec jak sam stwierdzil nie moze trzymac zespolu dluzej na przetrzymanie gdyz ten musi podjac decyzje o zatrudnieniu kierowcy na jego miejce ktory pozwoli na przygotowanie samochodu oraz w razie potrzeby zastapi go na poczatku sezonu. Mozna nawet w wariancie optymistycznym zalozyc ze Robert bedzie gotow na pierwszy wyscig, ale nie wystaruje gdyz aby zespol podpisal kontrakt z jakims przyzwoitym kierowca musi dac mu mozliwosc wykazania sie i udzialu w przynajmniej kilku wyscigach. Jescze raz podkresle ze z oswiadzenia wynika ze podjal tak dezcyzje nie dla tego ze wie ze nie bedzie gotow tylko ze nie ma pewnosci czy zdazy i nie chce trzymac zespolu w niepewnosci.
Teon

Anonimowy pisze...

Co by nie powiedziano to i tak garstka nadgorliwców będzie rozbierać każde znanie na czynniki pierwsze i doszukiwać się czegoś czego tak naprawdę nie ma.
Robert ma niesprawną rękę. Nie ma możliwości kierowania samochodem. Koniec kropka. Do zobaczenia za rok, może coś się poprawi.

Anonimowy pisze...

Robert Kubica uważany za potencjalnego mistrza świata w F1 - 2012 to kolejny, już z kolei szósty rok odkladania tej koronacji... żal, smutek, nostalgia, żal...

m_f1

Anonimowy pisze...

A ja to widzę w ten sposób. Robert już wie że wyzdrowieje, kwestia najbliższego czasu (1-3 miesiące). Nie chce wiązać się z Renault i wysłał im informację że nie wie czy da radę - w ten sposób wysyła im sygnał aby na niego nie czekali, a szukali nowego kierowcę. Gdyby Robert poważnie myślał o tym teamie to przede wszystkim spotkałby się z Erykiem i zadeklarował że wraca za 3 miechy max i niech kontraktują jakiegoś krótkoterminowego kierowce. Eric ma pretensje do Morelliego, bo czuje co się może stać. Tak jakby za zachowanie Kubicy oskarża Morelliego który robi Robertowi "pianę z mózgu". Ja wierzę w to że Robert ma backupowy plan w postaci innego teamu i nie chce się po prostu wiązać z Renault niewolniczym, kilkuletnim kontraktem (bo pewnie taki by dostał).

Tomy

Anonimowy pisze...

Nie rozumiem skąd głosy że Kubica nie wróci w 2012 albo nawet wcale.
Wypowiedź jest jasna i klarowna: nie dam rady z powrotem na początku sezonu co dalej to się jeszcze okaże. Przynajmniej ja tyle jestem w stanie wyczytać, jak ktoś potrafi z tego wyczytać że "nie wracam w 2012" lub "nie wracam już do F1" to gratuluję wyobraźni.

Jakiś czas temu pisałem, że oficjalnej wypowiedzi spodziewam się podczas ostatniego wyścigu tego sezonu, byłem bliski prawdy.

Wojtaswww

Anonimowy pisze...

Zespół musi rozpoczynać już prace nad przyszłorocznym bolidem i Robert nie będzie mógł w nich uczestniczyć bo musi jeszcze troche potrenować. Dlatego musiał podjąć taką a nie inną decyzje. Nie znaczy to jednak że nie będzie gotowy na początek sezonu. Jeśli jazdy bolidami niższych serii wypadną pomyślnie to zobaczymy Go w Australii. A jeśli opuści kilka pierwszych wyścigów to trudno. Ważne żeby był pewny co do swojej formy fizycznej w 100% a nie w 99%. Ten jeden procent robi różnice. Żaneta

Anonimowy pisze...

Tomy. A kto kazałby Robertowi wiązać się z LRGP ??? W grudniu kontrakt wygasa samoistnie. Miałby wolną rękę w dobieraniu sobie teamu.
Tylko ze po pierwsze to team wybiera kierowcę. I to raczej wśród tych którzy są pełnosprawni.
Piszesz bzdury jak pokręcony.

Anonimowy pisze...

"Robert Kubica: Nie zdążę wrócić na początku 2012 roku "

a w originale jest napisane że

"że nadal nie jestem pewien, że będę gotowy do startów w 2012 roku. "

czyli które jest odpowiednie ?
Pierwsze że odpuszcza kilka pierwszych wyścigów a drugie że nie wie czy będzie gotowy do sezonu 2012 nic nie jest tu napisane że w 2012 będzie w F1.

Marcin
Życzę startów od pierwszego wyścigu.

Anonimowy pisze...

Wojtaswww To kolejne odwlekanie ostatecznej decyzji w oczekiwaniu na cud.
Jak Morelli gadał bzdury że celują w GP Brazylii to ni mniej ni więcej to właśnie oznaczało. I co ? I pstro !

W okolicy kwietnia dowiemy się że pod koniec sezonu będzie gotów, potem że na Brazylię.

Dopóki jest jakiekolwiek zainteresowanie teamów podsycane przez gierki Morelliego, lekarzy a teraz niby (!) Kubicę dopóty będą odwlekać decyzję w nieskończoność oczekiwając na jakiś cud-zwrot w stanie niesprawnej ręki.

Magelot pisze...

W dzisiejszych pozytywnych informacji można wywnioskować, że Robert będzie współpracował z Lotusem. Wydaje się wysoce prawdopodobne, że Robert - zanim będzie gotowy do jazdy w wyścigach (zanim podpisze kontrakt) - będzie testował i dopracowywał symulator. Symulator jest nową konstrukcją, a niektóre jego elementy mechaniczne zaprojektowane i wykonane zostaną(ły) przez zespół Lotusa. Z pewnością trzeba będzie to skalibrować, aby zapewnić jak najbardziej wierne odwzorowanie rzeczywistych warunków. Na tym etapie nie jest konieczne, aby kierowca był szybki, ale żeby był spostrzegawczy i potrafił przekazać inżynierom jak najwięcej szczegółowych informacji i wskazówek.

Mateusz Cieślicki pisze...

Marcin - też to zauważyłem i miałem problem z nadaniem tytułu tej wiadomości - tekst na LRGP jest zatytułowany RK to miss start od 2012 season i poszedłem tym tropem.

Anonimowy pisze...

Wydaje mi się, że dzisiejsza wypowiedź Roberta o bardo pozytywna wiadomość. Świadczy o tym, że najgorsze jest za nim i nadszedł czas by stawić czoła terminom i zobowiązaniom. Jeżeli poważnie myśli o powrocie i nie koloryzuje (Roberta o to w żadnym wypadku nie podejrzewam!) to znaczy, że już niedługo pokaże się publicznie. Odzyskał sprawność na tyle by wyjść z ukrycia, a samo to jest bardzo ważne. To przez brak jakichkolwiek informacji z pierwszej ręki reagowaliśmy emocjonalnie. Myślę, że powinniśmy się z tego cieszyć!

k

Anonimowy pisze...

Ludzie, wpiszcie sobie w wujku google hasło "rehabilitacja ręki po uszkodzeniu nerwów"

Poczytajcie co ludzie piszą, jak im to idzie, w jakim stopniu odzyskują sprawność.

Kubica może i ma świetną opiekę, może i miał świetnie wytrenowany organizm no ale nie oszukujmy się , on jest z tego samego białka co my i te same prawa natury działają. Doszukujecie się spiskowych teorii o których wasze wnuki będą w historii sportu czytać, a tak naprawdę facet zapewne po prostu jeszcze nie odzyskał sprawności i być może nie odzyska jej nigdy.

Ja szukając w necie trafiłem tylko na jeden względnie udokumentowany przykład pełnego odzyskania sprawności po przecięciu tych dwóch nerwów. Przy czym jak już ktoś na tym forum powiedział było to przecięcie "czyste" a rekonstrukcja i połączenie było niemalże natychmiastowe. U Kubicy było poszarpane, a naprawa nastąpiła po kilku godzinach (najpierw ratowali mu życie!!!), ile połączeń obumarło bezpowrotnie tego nie wiemy.

Do końca stycznia nie dowiemy się już nic na temat Roberta i ewentualnych dalszych losów. Nie pozostaje życzy mu jak i Wam wesołych świąt, szczęśliwego nowego roku i do zobaczenia pod koniec stycznia.

Anonimowy pisze...

No właśnie Mateusz początek a sezon 2012.

Myślę że więcej informacji poznamy na przełomie stycznia i lutego.

Może faktycznie chodzi jeszcze o jakiś zapis w umowie o którym my nie mamy pojęcia. A który jest bardzo ważny dla Roberta.

Marcin

Anonimowy pisze...

Anonimowy z 12:36 zgadzam się w 100 %.
Póki jest zainteresowanie odwlekają decyzję w czasie oczekując na cud w rehabilitacji.
Jak zainteresowanie minie zostanie ogłoszony koniec kariery.

Oby Robert tylko doszedł do minimalnej chociaż sprawności umożliwiającej wykonywać podstawowe czynności.
Życzę mu tego z całego serca.

Anonimowy pisze...

@anonimowy 12:11

Gdyby Renault nie byłoby zainteresowane Robertem, to Erik już dawno zakontraktowałby swojego zawodnika Grosejana, może Sennę który da kaskę, a może kogoś innego. I masz rację, kontrakt Roberta sam by wygasł, bo kto by chciał takiego "niepełnosprawnego" (jak to określiłeś). Byłby koniec tematu. Robert nie mógł powiedzieć to w ten sposób: "Nie będę jeździł dla Was, mam na oku inny team, lepszy. Dzięki za wsparcie. Bye". Dziwny jest ten fakt: Skoro są taką wielką rodziną to dlaczego Eric nie może odwiedzić Roberta raz na jakiś czas, obejrzeć go, pogadać itp. Robert skontaktował się z nimi telefonicznie. Wg. mnie ukrywa swój stan zdrowia, a zakładam że jest naprawdę nieźle. Pozostało mu jeszcze kilka tygodni, bo nadal jest zawodnikiem Renault. Ja wierzę w to że wróci, i że już mało zostało w procesie jego rehabilitacji.

Tomy

Anonimowy pisze...

Wydaje mi się, że to jest najbardziej pasująca do stylu Roberta wypowiedź od wypadku. Bez ściemniania i uczciwie.

Mógłbyś Mateusz poprawić ostatnie zdanie w wypowiedzi Roberta.

Bluff

Mateusz Cieślicki pisze...

Bluff, a konkretnie?

Anonimowy pisze...

Robert dziękuje przyjaciołom z mediów (friends of the media) za zrozumienie tego, że nie pokazywał się w gazetach. A masz to trochę niejasno sformułowane i piszesz po prostu "przyjaciele".

Bluff

Anonimowy pisze...

co za zal. Pisemne oswiadczenie niewiadomego autorstwa w dobie internetu. Robert prawdopodobnie zeswirowal, bo nie siedzial za kolkiem od lutego i w jego oczach by to wyszlo. Kurde, jesli on naprawde nie ma przelomowych informacji w zanadrzu, to moglby chociaz twarz pokazac i nagrac wiadomosc video. Wg mnie w jego otoczeniu brakuje faceta, ktory by go troche do pionu ustawil, jego menager jak zauwazylem, prawdopodobnie mezczyzna nie jest.

trzymam kciuki, walcz chlopie.

a te komentarze, ze on cos kombinuje z umowa, to tak jak te ze strzalami w ktorejstam minucie i sztuczna mgla.

rikardo

Anonimowy pisze...

Być może oświadczenie Kubicy ma za zadanie zniechęcić Zespół do gotowości niesienia daleko idącej pomocy.
Ale jak widać Renault chce być dalej jego rodziną i nieomal na siłę chcą podpisać z Kubicą kontrakt przynajmniej na następny sezon.
Przyznam,że to co najmniej dziwne ze strony zespołu.
Moim zdaniem z Robertem jest ok i w padoku wiedzą,że wraca.

Anonimowy pisze...

mam nadzieje ze zdazy na gp Europy ktore jest pod koniec czerwca

Anonimowy pisze...

Włosi już Go widzą w Ferrari

http://italiaracing.net/notizia.asp?id=33953&cat=1

Paweł Fabisiewicz pisze...

Dziękuję rzetelnym źródłom informacji (F1.com i lotusrenaultgp.com)za podanie prawdziwej wiadomości którą przekazał Robert.

To co usłyszałem dzisiaj w RADIU ZET o godzinie 11 załamało cały mój dzień. Dowiedziałem się że Robert wysłał oświadczenie do swojego teamu, informując że nie wróci na tor w 2012 roku... Dziennikarze zetki powiedzieli że Kubica napisał że "NA PEWNO NIE WRÓCI W 2012 ROKU" porażka. Nawet wp.pl zaznacza że nie wróci na POCZĄTKU przyszłego sezonu...

Na szczęście wszystko dobrze się skończyło.

Anonimowy pisze...

Robert, nie poddawaj się !!!!!

dzięki, za ciężką dotychczasową walkę o powrót "za kółko".

My, wierni kibice prosimy Cię o jeszcze i wierzymy, że dasz radę.

Ale nawet jeśli Ci się to nie uda, dla nas zawsze pozostaniesz Wielki i zaśpiewamy ci .... nic się nie stało, Robercie nic się nie stało ...

KIBOL

Anonimowy pisze...

Ok na początek nie da rady. Ale co dalej?
Walcz Chłpoie. Poczekamy. :-)

sLaYeR pisze...

Panie Mateuszu,

Dziwię się tytułowi tej wiadomości.
Z niepewności Roberta dotyczącej jego powrotu na początku sezonu, robi Pan zapewnienie, że na pewno nie wróci.
To jest nierzetelne.
Trochę w stylu Onet.pl i wp.pl.

Pozdrawiam

Espees pisze...

Kubica powiedzial, ze byc moze nie zdazy na 2012r., a to moze nie miec zwiazku z ogolnym postepem rehabilitacji, ale formy wyscigowej Roberta. Wiadomo, ze jazdy sa planowane na mniej wiecej polowe stycznia i niewiadomo ile potrwa adaptacja Roberta do nowych, starych warunkow. Tutaj nie mamy do czynienia z przerwa roczna od F1, ale z przerwa od prawidlowego funkcjonowania. Robert musi sie nauczyc funkcji prawej dloni od nowa, przypomnijmy sobie jakich obrazen doznal. I dlatego nie wiadomo, czy ten proces odbudowy na torze potrwa miesiac, czy pol roku. Taka jest moja teza.
Co do teorii spiskowych, czasami podnosza na duchu, ale w wiekszosci sa wyjete z palca. Jak Robert moze testowac obecnie z Ferrari ? Ludzie, jedynym miejscem w jakim Robert moze teraz testowac jest LRGP, przynajmniej do konca tego roku. Wiec jezeli by juz siedzial za kierownica, to wlasnie tam, inne rozwiazanie wiazaloby sie ze zlamaniem kontraktu przez Roberta. Dlatego chocby, wszystkie teorie, ze nie do konca dobre informacje w stanie Roberta sa tylko zaslona dymna, nie maja sensu.
Co do przyszlosci Roberta, najlepsza opcja wydaje sie LRGP. Robert podpisuje roczny kontrakt, w trakcie sezony wskakuje do LRGP, jednoczesnie ma otwarte furtki wyjscia. Jednak co, jesli LRGP nie chce sie zgodzic na roczny kontakr ? Nie ma miejsc w 2012, wiec Robert z Morellim oczywiscie moga szukac jakis innych rozwiazan. Moze roczny kontakt testera, w ktorym z teamow z wolnym miejscem na 2013. Wtedy Robert, jezeli pokazalby dawna szybkosc, podpisuje kontakt kierowcy wyscigowego na dalsze lata. To ma sens, ale podawanie konkretnych zespolow, czy konkretnej mozliwosci to jak wrozenie z fusow.
Czekajmy na efekty jazd Roberta i kolejny ruch z jego strony.
Pozdrawiam

Mateusz Cieślicki pisze...

Slayer - podaj swoją propozycję tytułu.

Anonimowy pisze...

Ja mam tylko takie pytanie..

PO CO M.SOKÓŁ MÓWIŁ W WYWIADZIE,ŻE 'JESZCZE CHWILKA,MOMENCIK I WASZE CZEKANIE ZOSTANIE WYNAGRODZONE"?


Jeżeli czekanie, które ma potrwać kolejny rok to to co mówił M. Sokół to dla mnie jest nie dziennikarzem a dziennikarzyną, która mami kibiców.
Jaka chwilka? Jaki momencik?
Rok to kupa czasu!!!

Chyba że M. Sokół wie więcej..

Anonimowy pisze...

http://italiaracing.net/notizia.asp?id=33953&cat=1

Tłumaczenie z goggle dla leniwych

Nadzieje widząc go na początku 2012 roku Światowej znikły. Robert Kubica nie może tego zrobić. W ekskluzywnym wywiadzie dla magazynu Italiaracing, menedżer Daniele Morelli wyjaśnił, że polski pilot w połowie stycznia, może odegrać pierwszy test za kierownicą małych samochodów jednomiejscowych Formuły Renault 2.0. Teraz jednak zespół Renault, że w przyszłym roku będzie nosił nazwę Lotus powiedział, że "chociaż pilot rozpoczął program intensywnego treningu jest jeszcze za wcześnie dla niego zaangażować się światowym liderem w 2012 roku."

Zespół prowadzony przez Eric Boullier i własność kapitału finansowego Genii dodaje, że "stara się pomóc Kubicy w jego procesie odzysku. Samochodu do pierwszych testów jest gotowa dla niego. Polak dołączy do zespołu w 2012 roku i jest już rozpoczął negocjacji w sprawie przedłużenia umowy na następny sezon. " Te słowa, a nie Kubica: "Mimo, że ciężko pracował w ostatnich tygodniach doszli do wniosku, że nie jest jeszcze gotowy w 2012 roku sezon nazwałem zespół i poinformował ich o sytuacji To była trudna decyzja.. się, ale jest bardziej uzasadnione. Wiem też, że Lotus Renault musi przygotować się na przyszły rok i nie mogłem odłożyć decyzję, jak również. "

Kubica jest optymistą: "Na poziomie osobistym, mój powrót do zdrowia jest zachęcanie, a lekarze nadal pod wrażeniem mojej reakcji po prostu potrzebują więcej czasu:. Chcę być w 100% gotowy przed powrotem do uruchomienia żałuję, nie jest w stanie dostarczyć więcej. wiadomości w prasie, ale to był najtrudniejszy okres w moim życiu. "

Wreszcie, Boullier:..: "Jesteśmy bardzo rozczarowani, o nadzieję Kubica na początku przyszłego sezonu w Australii Ale muszę powiedzieć, że miała bardzo dojrzałą decyzję, działając w najlepszym interesie Lotus Renault GP Jako zespół i jako rodzina, pozostajemy 100% się z nim, a my pomożemy w miarę możliwości. Robert wróci, kiedy czujesz, jest to właściwy moment. Jesteśmy w międzyczasie będziemy rozglądać się znaleźć zastępstwo. W imieniu wszystkich 520 członków zespołu, życzę mu szybkiego powrotu do zdrowia " .

Oznacza to, że mistrzem GP2 Romain Grosjean w pole position prowadzić R32 w przyszłym roku obok Witalij Pietrow. Inne zastosowania to, że z Bruno Senna i Kimi Raikkonen w przypadku nie negocjacje z Williamsem, aby odnieść sukces. Ale Kubica będzie przedłużenie umowy, która wygasa 31 grudnia z Lotus? W tym roku zespół po wielkim Boullier początku brakowało dla rozwoju gospodarczego i nieuchronnie Pietrow, Nick Heidfeld i Senna, potem znaleźli się walczy w środku grupy. Kubica aspiruje do czołowych zespołów, jak to tylko pomiar jego talent i Lotus, przynajmniej na papierze, nie wydaje się być w stanie zagwarantować staje krótki.

Tutaj, poza pięknymi słowami Boullier i Kubica, to ogłoszenie wydaje się być bardziej pożegnanie niż cokolwiek innego. W oczekiwaniu na wejście do zespołu Ferrari w 2013 roku. Magazyn Italiaracing pisaliśmy o woli zespołu Maranello dostarczenie samochodu Kubica 2010 w celu umożliwienia mu trenować i być w świetnej formie na początku sezonu 2013, zastępując Felipe Massa. Stało się jego kolega z zespołu, Fernando Alonso z jego przyjacielem. Morelli powiedział w tej kwestii miał do naszego magazynu, że "ta hipoteza jest prawdopodobna." Kubica musiałby uruchomić z Ferrari w 2012 roku, a nawet został powołany, aby zastąpić Massa po wypadku w Budapeszcie w 2009 roku. Długi pościg w skrócie, że może zakończyć się uścisk dłoni i podpisania umowy.


pozdro
®Bruner®

Anonimowy pisze...

Robert czekamy na Ciebie...cały czas!Trenuj Trenuj ciężko.Jesteśmy z Tobą na dobre i złe...
I tak będziesz mistrzem świata!!!
"Szybkiego Powrotu Do Zdrowia Robert" na usunięcie naklejki z tym napisem z mojego auta jeszcze poczekam...
Gatusso

Anonimowy pisze...

Czytałem oryginał i powiedzcie proszę gdzie jest napisane, że to dotyczy "tylko" początku sezonu, bo jak ja znam angielski to nie ma ani słowa o początku sezonu a tylko o tym, że "still too early for him to commit to driving in the 2012 championship." co znaczy, że nie można potwierdzić udziału w 2012 roku. Wg mnie tekst polskich mediach nagina fakty.

Gerard pisze...

To ja Wam powiem co dzisiaj słyszałem w radio... Podkreślam że nie są to moje słowa tylko radiowca który wg mnie nie ma wiele wspólnego z F1. Otóż na antenie ZETki padły słowa: "W padocku krąży plotka, że Kubica nie wróci do F1 a to co się teraz mówi ma na celu zadbanie o kontrakty reklamowe".... bądź tu człowieku mądry... żeby chociaż wiedzieć kiedy się te kontrakty kończą...

Anonimowy pisze...

Nie trzeba nawet sięgać do oryginału, tylko na stronie LRGP przełączyć się na język polski...

Anonimowy pisze...

Nie wiem co Robert by miał powiedzieć, żeby co niektórzy przestali dorabiać do tego swoje ukryte znaczenia. Kominiukat jest bardzo jasny i czytelny dla mnie, a przedewszystkim pozytywnie go odbieram! Nie widze powodu do smutku jakiegoś wielkiego. Osobiscie miałem radoche przeczytać pare słów prosto od Roberta, bo uważam, że to są jego słowa( w jego stylu ). Pozdrawiam wszystkich trzymajacych kciuki za Roberta i jego powrót w 2012! Oczywiście dołączam się do was!

Ps. co do tytułu też bardziej by mi pasował w stylu " Robert Kubica: Nadal nie jestem pewien możliwości powrotu na początek sezonu 2012"

Kamil

Mateusz Cieślicki pisze...

Pod naporem optymistów, zmieniłem tytuł wpisu na kurczowo trzymający się słów Roberta Kubicy. Pragnę jednak nadmienić, że tytuł informacji na oficjalnej stronie zespołu jest następujący: "Robert Kubica nie zdąży na otwarcie sezonu 2012".

Rozumiem, że chcecie za wszelką cenę interpretować słowa na optymistyczną stronę, ale myślę, że trzeba przygotować się na taki rozwój wydarzeń, jaki zapowiada strona Lotus Renault GP.

Anonimowy pisze...

Rozumiem decyzję, najważniejsze jest zdrowie i tytuł mistrza świata, dlatego sezon 2012 będzie dla Roberta tylko przygotowaniem do 2013, który teraz jest sezonem dla niego najważniejszym. Nic nie chce robić na szybko i byle jak. Tak jak napisał - 100% sprawności i wraca, bo chce się ścigać w czołówce. Bardzo mądra decyzja.

Proszę wszystkich żeby mieli wyrozumiałość na to, że nie odzywał się w mediach, mocno chciał jak najszybciej wrócić żeby nie zawieść teamu,menadzera, siebie, mocno pracował, nie udało się jeszcze... bardzo to przeżywa.
3mam kciuki, wróci w 2012 to tylko kwestia czasu!

Pozdrawiam wszystkich,
Oldstyle

Anonimowy pisze...

NA Planetf1 dali:
"Kubica: I won't be ready for 2012 start"

Także jak widać wszystko jest kwestią interpretacji.

Anonimowy pisze...

Jakby tego nie tłumaczyć, to wygląda na to, że chodzi o cały sezon 2012 a nie o początek. Nie mówię o tytule artykułu na stronie LRGP a o literalnym tłumaczeniu słów Roberta. I nie wiem, Mateusz, czy uleganie huraoptymistom, którzy jeszcze niedawno daliby się pociąć za GP Brazylii, jest słuszne. Nakręca tylko kolejną spiralę oczekiwań i teorii spiskowych.
Pozdrawiam.
MG

Paweł Fabisiewicz pisze...

Wszystko będzie dobrze.

Robert raczej przedstawił najgorszy scenariusz jak to zwykł robić.

Zawsze mówił że będzie ciężko powalczyć o punkty, a wiedział że ma realne szanse na 4-6 miejsce :)

Będzie dobrze.

Sokół również pisze o Ferrari, jednak zaznacza że to daleka przyszłość.

Anonimowy pisze...

Znowu zaczyna się pieprzenie o gruszce i pietruszce. Nie ma znaczenia czy meandry języka angielskiego nakazują tłumaczyć to zdanie " I came to the conclusion that I am not yet certain to be ready for the 2012 season" jako że na cały sezon czy na początek. Ważne jest co w sumie z tego wynika. Wynika z tego tyle, że Kubica zakłada, że na pewno nie będzie gotowy od początku sezonu 2012, które tak naprawdę zaczyna się za niespełna 3 miesiące lutowymi testami. Wynika to zapewne z faktu, że widzi jak postępuje rehabilitacja, otrzymał szczegółowe opinie lekarzy z rokowaniami co do dalszych postępów i wie co będzie się działo po powrocie - wszystkie obiektywy na niego i dokładna analiza każdego przejechanego metra. To wszystko wywiera wielką presję na tego człowieka co powoduje, że jeżeli tylko jest szansa na powrót to on chce ją wykorzystać i nie zniszczyć niemalże legendy w jaką już obrósł. No i jest jeszcze jeden aspekt - polityczno-finansowy - czy wydaje wam się, że Senna i jego sponsorzy zgodzą się podpisać kontrakt z opcją oddania fotela Kubicy w trakcie sezonu? Pytam bo Pietia jest nie do ruszenia, a wszystkie znaki na ziemi wskazują że chyba jednak Senna.

Anonimowy pisze...

Aaaa jeszcze miałem dodać, bo pojawiły się głosy o seriach juniorskich i ściganiu się w nich.


Czy wy oszaleliście? A co będzie jeżeli Kubica nie w pełni formy, przyzwyczajony do bolidu F1 będzie tam przegrywał, gdzie dookoła oczekiwania będą jednak że pozamiata tam chłopaczkami. Przecież Loeb nawet nie wygrał RoC za każdym razem, a moim zdaniem ten facet jest obecnie najlepszy driverem na świecie.

Anonimowy pisze...

Skoro wie wiadomo czy w ogóle zasiądzie za kierownicą w 2012 to wnioskuję że na dzień dzisiejszy nie ma żadnych szans na wyzdrowienie.
Pozostaje oczekiwać na cud i pewnie temu służy podtrzymywanie sztuczne zainteresowania Robertem.
Wydaje mi się że czas na męską decyzję.

Anonimowy pisze...

Na oficjalne stronie Roberta jest jest info "Kubica opuści początek sezonu"

Anonimowy pisze...

7 grudnia są urodziny Roberta, ja wysyłam kartkę urodzinową na adres Morellego(jest na oficjalnej stronie) z informacją aby przekazał życzenia Robertowi.
Prawdziwi fani też powinni posłać miłe słowo. Zawsze to się cieplej na sercu robi.
Niech wie, że byliśmy, jesteśmy i będziemy. ZAWSZE.
Justyna

Anonimowy pisze...

Justyno... Zima się zbliża...Im więcej kartek tym lepiej ;-)

pozdrawiam

Anonimowy pisze...

hmm.. tez bym z miłą chęcią wysłał kartkę... ale orientuje się ktoś jak ją dokładnie zaadresować? :) wiem, że kartka ma iść do monaco :D ale które to nazwa ulicy to nie mam pojęcia :D
Rafał

Anonimowy pisze...

Witam, wie ktos ile robert mial zlaman?

Anonimowy pisze...

Anonimowy 17:58:
- po pierwsze - Robert
- po drugie - to nie licytacja, liczba złamań nie świadczy o powadze urazu. Poza tym u Roberta nie da się tego określić, bo ta ręka była niezwykle mocno uszkodzona. Liczba mikrozłamań mogła iść w liczbę kilkudziesięciu.
NOD

Anonimowy pisze...

No coz, od 2 miesiecy probowalem tlumaczyc o co chodzi. Niektorych moje posty baaaaaaaaaaaaaardzo rozsmieszaly. Nie mam satysfakcji z "mienia" racji, bo nie o to mi szlo. Chodzilo mi o uspokojenie niezdrowej atmosfery wokol Kubicy w dodatku niezdrowo podsycanej...tu i owdzie. Robilem to przedstawiajac nie tyle fakty- bo nie badalem Roberta- co raczej zaleznosci przyczynowo skutkowe pojawiajace sie w medycynie urazowej. Logika wskazywala, ze " nie bylo dobrze" wiec i wnioski nie mogly byc inne. Wczoraj podalem dwie prognozy: nie wczesniej niz za 2-4 miesiace, lub pozniej. Zaznaczam- nie jest to prognoza dla Roberta, ale statystyczna prognoza w podobnych urazach. Pozdrawiam cierpliwych.

Anonimowy pisze...

Ogólnie postępy rehabilitacji znacznie maleją wraz z upływem czasu, największe są w ciągu kilku pierwszych miesięcy. Minęło już wiele mies. rehabilitacji i wiadomo że za kolejne 4 nie odzyska chwytu i czucia w dłoni. Czy kolejne miesiące mogą przynieść jakąś znaczącą poprawę? Sorry ale cięzko w to wierzyć.

mirekmiras pisze...

Robert potwierdził fakt, o którym ostatnio się dużo mówiło. Oczywiście, teoretycznie może być gotowy na Australię, ale to bardzo mało prawdopodobne. Oby tylko mógł wskoczyć do bolidu w trakcie sezonu, to będzie dobrze. Ciekawe, czy teraz ktoś powie, że Robert napewno wystartuje na początku sezonu :D

Anonimowy pisze...

To jest cały Robert, on nie wróci do Formuły 1 dopóki nie będzie w 100% zdolny do walki. Tylko taki powrót ma dla niego sens, ponieważ wciąż ma tu coś do udowodnienia.

A nam pozostaje tylko uzbroić się jeszcze w cierpliwość.

Greg5

Anonimowy pisze...

anonim z 18.29
Kiedyś,tuż po wypadku,próbowałem studzić entuzjazm o nadzwyczaj szybkiej rehabilitacji i przybliżyć złożoność urazów oraz czekające w przyszłości problemy z nimi związane-także w oparciu o kazuistykę oczywiście.Jako takie zainteresowanie wykazało kilkanaście osób,a kilka z nich zrozumiało-w tamtym odległym czasie-istotę problemu.Także nie miej złudzeń.Ps.Mam wiarę i nadzieję,że jednak będzie dobrze.
polip

fan f1 i Roberta pisze...

Robert powiedział, ze nie jest pewien a nie, że jest pewny że nie wystartuje od początku sezonu. Morelli mówił wcześniej, ze wydadzą wspólne oświadczenie z LR ale nie będzie to oświadczenie ostateczne. Ja jednak mam nadzieję i mocno w to wierzę, że Robert da radę. Mimo wszystko to dobra wiadomość - Robert nie odpuszcza i walczy

Anonimowy pisze...

Cieszę się, że w końcu Robert się odezwał, miała być deklaracja i jest, trochę smutna ale zawsze jakaś, teraz więcej wiemy. Zanosiło się na to od jakiegoś czasu, dlatego ja nie rozpaczam, skoro potrzeba czasu to trzeba to zaakceptować. Robert chce być na 100% przygotowany i dobrze, to się chwali. W styczniu zacznie testy w bolidzie, ale ile czasu będzie mu potrzeba aby "wbić" level xd i wsiąść do bolidu F1, tego nie wiemy. Połowa sezonu 2012 to moim zdaniem najbardziej realna data. A co z Ferrari? Czy rzeczywiście coś się szykuje? Skoro ma jeździć tam od 2013 roku, to gdzie będzie jeździł do końca 2012? Może podpisze kontrakt z Reno na 1 rok, a potem Ferrari, nie wiem, ale tak może być, tak czy siak wszystko idzie w dobrym kierunku;)

Bartol

Piotrek pisze...

Dojrzała decyzja Roberta. Boli napewno jego, ale i nas. Jednak ciągle mam nadzieję, podobnie ja fan f1 i Roberta, że może uda mu się zdążyć na początek sezonu. Zobaczymy jak to będzie.
Cieszę się, że Robert powiedział też o braku swoich wystąpię w mediach. To powinno raz na zawsze uciszyć dyskusje na temat informacji z jego strony.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Na stronie roberta jest wpis!!!
http://www.kubica.pl/
własnie przed chwila wpisany.

Anonimowy pisze...

Kilka godzin temu to przed chwilą? Poza tym to jest słowo w słowo skopiowane ze strony LRGP więc nie wiem z jakiego powodu się ekscytować...
NOD

Piotrek pisze...

To nie jest skopiowane. Na stronie Robert i LRGP jest poprostu to samo oświadczenie, bo wydali je razem.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Inaczej to ujmę Piotrek aby Twoje uwielbienie dla Roberta i LRGP mogło być zaspokojone: Wpis jest identyczny z tym, który jest na stronie LRGP. Czy teraz już nie urażam Twoich uczuć religijnych?

NOD

Anonimowy pisze...

Coś mu ten "ostry trening fitness nie wyszedł", ale Robert "wynagrodził nam to" dzisiejszym oświadczeniem.

Anonimowy pisze...

Podziękował Sokołowi, Sokół zapewnił, że kiedyś nawet sam Kubica nam podziękuje - czegóż chcieć więcej!

NOD

Anonimowy pisze...

Zresztą, nie łudźmy się, że to Kubica napisał. Wiadomo, że Morelli.

NOD

Anonimowy pisze...

ciekawi mnie to czy czasem Robertowi nie chodziło o to ze nie będzie gotowy na początek sezonu 2012 , a nie całego sezonu 2012.to całkowita różnica

Anonimowy pisze...

Anonimowy 18.41
Masz 100% racji.Pisałem o tym wczoraj. Niestety dużo ludzi nie chce zmierzyć się z prawdą i słuchać tych co coś wiedzą na temat rehabilitacji i powrotu sprawności po takich urazach, a było tu kilka takich wpisów. Większość woli spekulować to o maju to o połowie sezonu ferrari itd. itp.
Też chciałbym powrotu RK i tego mu życzę choć ciężko będzie , żeby dłoń i palce, bo o to tu oczywiście chodzi odzyskały taką sprawność i funkcjonalność , żeby mógł powrócić do F1.
Ale cuda się zdarzają...
Powodzenia Robert

Anonimowy pisze...

Konkurs LOTTO trwa do 18.01.12 (połowa stycznia - pierwsze testy). Czyżby zbieg okoliczności ?

Anonimowy pisze...

Tak, zbieg okoliczności z testami, co do których nie wiadomo czy będa.

Anonimowy pisze...

My tu gadu gadu a świat (szczególnie włosi) już otwarcie pisze o Kubicy i Ferrari...

Anonimowy pisze...

Dziwne,że tylko BBC wspomniało o tym że w nastepnym tygodniu Robert przejdzie zabieg wyciagnięcia śruby z łokcia i dopiero wtedy wróci do pełnego treningu fizycznego.

Kubica requires a further operation next week to remove a pin from his elbow. Only then will he be able to return to full physical training for the first time.
zródło: bbc.co.uk

Anonimowy pisze...

.....jesli ktos mocno w cos wierzy,wiele sie moze zdarzyc.
........jesli w to samo mocno wierza dwie osoby to zdarzaja sie cuda!!!
ps
mysle ze jest nas wiecej niz dwoch?
~~otymista:D

Anonimowy pisze...

Cieszę się że wreszcie można zauważyć względnie poprawną komunikację obozu Roberta z zespołem. Nadal uważam że Morelli mógł przez ostatnie 2 miesiące lepiej wykonywać swoje obowiązki lub przynajmniej zadbać o osobę specjalizującą się w PR.

Co do decyzji Roba to biorąc pod uwagę doświadczenia ostatnich miesięcy uważam że jest to ponownie wariant umiarkowanie-optymistyczny zatem możliwe są kolejne przesunięcia ale szacuję że ok. marca Robert będzie już na etapie symulatora/jazd (moje osobiste odczucia niepoparte żadnymi twardymi dowodami w postaci wypowiedzi ekspertów).

Przed Robertem bodaj najtrudniejszy moment, KOŃCÓWKA. On już teraz zdaje sobie sprawę że nie może zawalić drugiego sezonu bo dla niego oznacza koniec kariery kierowcy wyścigowego. Realia F1 niestety są nieubłagane (tak jak i innych serii wyścigowych): jeśli nie uczestniczysz w życiu F1 przez dwa sezony to jesteś zastępowany przez kolejnych których setki czekają na wejście do tego świata.
W świetle Vettela który w tak młodym wieku dał RBR mistrzostwa ta okrutna zasada działa jeszcze dobitniej (trzeba mieć na uwadze wiek Roba).

Przykre ale prawdziwe ... życzę Robertowi aby zrealizował zakładany program treningów a forma wyścigowa była na tyle dobra by mógł z powodzeniem wrócić. Jeśli to się stanie sądzę że jego talent pozwoli mu ponownie zachwycić tak jak to zrobił w Monaco.

Meras

sLaYeR pisze...

Wg. poniższego linka ferrari zapłaciło Robertowi 1.5 mln Euro, żeby nie przedłużał kontraktu z Renault.

http://www.sportune.fr/sport-business/kubi...t-ferrari-43171

Wg. kolejnego linka, Ferrari ma organizować dla Kubicy testy w Ferrari z 2010 r. poczynając od kwietnia.

http://www.omnicorse.it/magazine/13746/il-...-per-la-ferrari

W kolejnym mówi się o możliwości zapytania się FIA przez Ferrari o możliwość wypróbowania Kubicy w piątkowych sesjach.

http://www.circusf1.com/2011/11/kubica-si-...;utm_term=%23fb

Anonimowy pisze...

Dziwne...
Nie płaci się nikomu takiej kasy bez powodu. Czyżby teorie spiskowe mówiące o tym, że stan Kubicy jest lepszy niż się przypuszcza były prawdziwe? Pożyjemy zobaczymy, najdalej za 4 miesiące większość tych przypuszczeń powinna się wyjaśnić.

Naprawdę robi się interesująco. Fajny film kiedyś o tym nakręcą :)

GA

Anonimowy pisze...

Do tego co napisał sLaYeR dodał bym jeszcze słowa Domenicalliego który powiedział że skład kierowców na 2013 będzie potwierdzony w połowie sezonu 2012(latem).

Anonimowy pisze...

To ja, Konrad. To czekanie na Roberta przypomina mi już czekanie na Godota, czekania na 2Pack'a, Presleya czy MJ'a. Po całej 3-ce słuch i ślad wszelki zaginął, są tylko zapowiedzi domniemanych dat came-backów i do dziś nic. tak samo z Kubicą. Bez obrazy ale Mikołaj Sokół ze swoim blogiem przypomina mi domniemanego informatora Edwarda, który też na swoim blogu szumnie zapowiadał powrót MJ'a i tez tylko na zapowiedziach się skończyło. W przypadku MJ'a i Kubicy są nawet te same hasła podtrzymujące nadzieję: "Keep The Faith" oraz "Wasze czekanie zostanie wynagrodzone".
Co do oświadczenia. IMO pisał je Morelli. Przecież Robert ma niewładną prawą rękę wiec sam nie może pisać. Z 2 strony - gdyby Robi mógł sam obsługiwać klawiaturę i myszkę komputerową (gdy już tak dobrze było z ręką) to ja nie widzę powodu by odkładać starty

Anonimowy pisze...

Nie dziwi was sposob w jaki interpretuja oswiadczenie Robsona? Sam sie zdziwilem a nawet wku*wilem! Czy on powiedzial, ze NA PEWNO nie wystartuje od poczatku sezonu?!

Powiedzial, ze nie ma co do tego pewnosci. A brukowce typu wp, fakt juz oglaszaja, ze NA PEWNO zabraknie go na starcie w Melbourne. ZENUJACE, wcale mu sie nie dziwie, ze nic nie mowil naszym mediom.

Zyga

Mateusz Cieślicki pisze...

Zyga - spójrz proszę na tytuły informacji na oficjalnych stronach Lotus Renault GP i Roberta Kubicy...

Anonimowy pisze...

Konrad, Ty to tak na poważnie z tym pisaniem odręcznym? Przecież Robert może komuś dyktować co ma do przekazania. To że nie mógłby (teoretycznie) tego sam napisać nie wyklucza, że przekazane treści nie pochodzą faktycznie od niego.

Pozdro.

TrueVanDal

Anonimowy pisze...

TrueVanDal - nie znasz Konrada - on mówi poważnie nawet powrównując Roberta do Jacksona czy Elvisa

Anonimowy pisze...

Stan Kubicy jest znacznie lepszy niz moglo by sie wydawac, takie mam przeczucie dziwne. Do zobaczenia w grudniu po poludniu.

Zyga

sLaYeR pisze...

Z twittera:

EliGP Pablo Elizalde
"Gazzetta dello Sport also writes Kubica has a preliminary contract with Ferrari"

Anonimowy pisze...

Ciekawe te informacje jesli chodzi o LRGP to wiemy jak traktuja kierowcow N.H. i z RK robia podobnie , i jest tak jak podejzewalem kotrakt wygasnie samo istnie DM , w ten sposob wyciagnie jeszcze pare baniek od LRGP co im sie nie podoba i od nowego roku RK jest wolnym strzelcem :)

Anonimowy pisze...

zpopmnialem sie podpisac
®Bruner®

Anonimowy pisze...

Z tego co pamiętam miało być wspólne oświadczenie Roberta i LRGP !