Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

wtorek, 29 listopada 2011

Raikkonen w Lotusie, Boullier o współpracy Fina z Kubicą, dementi Ferrari i wywiad z Morellim

Lotus Renault GP poinformowało, że podpisało dwuletnią umowę z byłym mistrzem świata F1, Kimim Raikkonenem. Fin zastąpi w zespole Roberta Kubicę, który zadeklarował, że nie jest pewien odzyskania pełni formy przed lutowymi testami. Eric Boullier stwierdził jednak, że nie oznacza to zamknięcia drzwi dla Kubicy w ekipie z Enstone. Jednocześnie Ferrari zdementowało plotki jakoby przygotowywało plan powrotu Roberta Kubicy do ścigania poprzez testy na ich torze we Włoszech. Poniżej możecie obejrzeć również cały wywiad z Daniele Morellim. Dziś ponadto wyniki ostatniej ankiety.


Początkowo, niemal pewne wydawało się, że umowę z Lotus Renault GP podpisze Romain Grosjean, obecny mistrz serii GP2, który podczas ostatnich dwóch rund w tym sezonie jeździł w piątkowych sesjach czarno-złotym bolidem. W ostatnich dniach pojawiło się jednak coraz więcej plotek, że skoro Robert Kubica nie zdąży z przygotowaniami na rozpoczęcie testów, to w Enstone mogą zatrudnić chcącego powrócić do F1 Raikkonena. Fin wcześniej rozmawiał z ekipą Williamsa, jednak widocznie słaba forma sportowa zniechęciła go do podpisania umowy z tym zespołem.

Dziś Lotus Renault GP ogłosiło, że podpisało umowę z fińskim mistrzem świata z 2007 roku. Będzie on jeździł w tej drużynie do końca 2013 roku. Raikkonen powiedział, że dla niego wybór Enstone był łatwy i ma nadzieję na wprowadzenie zespołu do czołówki stawki.

Zatrudnienie Raikkonena, znanego z wygórowanych wymagań finansowych, może też świadczyć o nie tak złej sytuacji finansowej Lotus Renault GP, jak to było mówione. Nie musi oznaczać też końca przygody Roberta Kubicy z ekipą z Enstone, gdyż Eric Boullier powiedział, że skład Kubica - Raikkonen jest jeszcze możliwy. Francuz stwierdził, że musi usiąść i porozmawiać z menadżerem Kubicy i ustalić wspólny plan. Wcześniej deklarował, że nie pozwoli Robertowi testować w bolidzie Lotus Renault GP jeżeli Polak nie podpisze kontraktu do końca sezonu 2013.

W ciągu dwóch tygodni ma wyjaśnić się sprawa obsady kierowców w tym zespole. Cień padł na posadę Witalija Pietrowa, który musi ekipie w ciągu najbliższych 10 dni potwierdzić chęć jazdy w przyszłym sezonie. Pojawiły się głosy, że ma to związek z chęcią zapewnienia Kubicy możliwości powrotu w trakcie sezonu 2012. Jeżeli Pietrow nie zgodziłby się na ewentualne oddanie miejsca Polakowi, jego miejsce mógłby zająć Romain Grosjean, który na taką możliwość by się zgodził. Są to jednak tylko domysły i lepiej opierać się na tym co już wiemy i czekać na dalsze informacje.

Drugą z najczęściej wymienianych opcji powrotu Roberta Kubicy do ścigania jest ekipa Ferrari. Plotki o rozmowach Polaka z włoskim zespołem krążyły po całej Europie, co podirytowało Stefano Domenicaliego, szefa zespołu, który jednocześnie zaprzeczył im. Na pytanie czy ekipa z Maranello opracowuje plan testów dla krakowianina odpowiedział on stanowczo: "Nie!". Włoch dodał jednocześnie: "O naszych kierowcach mówi się od stycznia, w przyszłym tygodniu pewnie ktoś znowu napisze o Valentino Rossim".

Jednak dementi na tak wczesnym etapie znaczy niewiele i mimo że dla mnie powrót do Ferrari jest mało prawdopodobny, to nie należy przywiązywać do niego wielkiej wagi.

Poniżej możecie obejrzeć pełny wywiad z Daniele Morellim, menadżerem Roberta Kubicy, który opisuje stan Polaka.


Druga część wywiadu:


W wywiadzie nie dowiedzieliśmy się niczego nowego w porównaniu z tym, co wiemy od niedzieli, ale chyba nie taka była jego funkcja. Włoch jest optymistą w sprawie powrotu Kubicy za kółko, nie uważa, abyśmy musieli długo czekać na polskiego zawodnika. Robert ma motywację do dalszych ćwiczeń, podczas rehabilitacji były oczywiście słabsze chwile, ale pod tym względem Kubica jest silny.

Morelli nie jest pewny czy Robert odzyska 100% sprawności, ale jest pewien, że będzie na tyle sprawny by wrócić do Formuły 1.

Najważniejsze wypowiedzi Morellego możecie przeczytać tu

Na koniec chciałbym przedstawić wyniki ostatniej ankiety. Pytanie brzmiało: Robert Kubica ogłosił, że nie będzie w stanie wrócić na początek sezonu 2012. Jak odbierasz tę decyzję?
Oto Wasze odpowiedzi:
Dobrze, że Robert się odezwał i podjął decyzję, będzie dobrze 336 głosów (51.3%)
Ważne, że przemówił i nadal walczy o powrót 203 głosy (30.99%)
Jestem zawiedziony, nie tego się spodziewałem 44 głosy (6.72%)
To zły znak, może nawet pożegnanie z F1 72 głosy (10.99%)

Jednocześnie zapraszam do kolejnej ankiety, tym razem dotyczącej zatrudnienia przez Lotus Renault GP Kimiego Raikkonena.

Źródło: motorsport-total.com, radoscwygrywania.pl

Najnowszy numer miesięcznika F1 Racing już w sprzedaży!

Więcej informacji o całej Formule 1 znajdziesz na www.f1ultra.pl

Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku! Dołącz do osób go lubiących!

401 komentarzy:

1 – 200 z 401   Nowsze›   Najnowsze»
Anonimowy pisze...

A skąd wiadomo, że za RK, takiego info nigdzie nie widziałam!!

Anonimowy pisze...

no właśnie, przecież EB już wcześniej mówił, że chciałby mieć w 2013 DWÓCH topowych kierowców; miał na myśli KR i RK

Dzisiaj Się Dowiedziałem blog pisze...

Za RK czy nie to nie jest ważne. Kluczowe jest to, że RK już do Renault nie powróci. Wspominałem już o tym kilka jeżeli nie kilkanaście tygodni temu. Sprawa powrotu do F1 tez nie jest taka pewna. Na razie całe otoczenie RK pompuje tę bańkę tylko po to żeby podtrzymać zainteresowanie jego osobą. Na razie wychodzi im to bardzo dobrze.

Po tak długiej przerwie i kontuzji, która nie pozwoli powrócić Robertowi do pełnej sprawności, odzyskanie formy na poziomie pozwalającym na ściganie się w F1 może być trudne.

Żeby była jasność to życzę RK jak najlepiej ale widzę bardzo niewielkie szanse na powrót do kokpitu bolidu F1.

Dzisiaj Się Dowiedziałem blog

Anonimowy pisze...

NO WŁAŚNIE SKĄD WIADOMO, że za Roberta?

Anonimowy pisze...

Ciekawe, ciekawe. Nie wiem czemu ale myślę, że ten wywiad z Menago był specjalnie podany tylko w formie zajawki bo padło w nim kilka ważnych stwierdzeń. Myślę, że obóz RK wiedział o negocjacjach i o tym że FIN kontrakt z LR już ma.
Czuję tu pokerową zagrywkę ze str Roberta. Mam nadzieję że dziś wszystko się wyjaśni.

daniel

Anonimowy pisze...

A jak pisałem tuż po wypadku, że to koniec kariery Polaka w F1 to ludzie jakby mogli to by mnie rozszarpali. Tam jeździ 24 kierowców i max drugie tyle jako testerzy (i w większości to siedzą bo takie przepisy teraz są) a chętnych jest dużo więcej więc nikt nie będzie się litował nad Kubicą który jest obecnie nawet nie "wielką niewiadomą" a raczej "pewnym niewypałem" bo na tą chwilę to pewnie ma trudności z utrzymaniem butelki z wodą.

Kubicy niestety uderzyła sodówka i poszedł w ślady Raikonena, tylko że Kubica zapomniał że RAI nie miał już nic do stracenia bo zdobył mistrzostwo w F1 a KUB dopiero rozpoczynał karierę.
No cóż, być może jeszcze się Kubica załapie do jakiegoś podrzędnego zespołu w przyszłym sezonie ale to będzie kolejny sezon stracony. Trochę za dużo tych straconych sezonów się zrobiło ( ostatni rok w BMW, rok w Renault, rok wypadku i teraz 2012)

Anonimowy pisze...

Do kilku ostatnich optymistów.
Skoro droga do LRGP zamknięta a twierdzicie że Robert podpisał coś z Ferrari to czemu dalej UKRYWA się przed wszystkimi ?

Anonimowy pisze...

Sokolimokiem nadal nie praży.

mirekmiras pisze...

Tak pół żartem, pół serio - jeśli okaże się, że Robert nie będzie w stanie wogóle jeździć, to zostanie inżynierem wyścigowym któregoś z kierowców w jakimś topowym zespole :)

Anonimowy pisze...

Kimi swoją najdłuższą wypowiedź potrafi umieścić w jednym krótkim zdaniu, ciekawe jak to pomoże rozwinąć bolid lotusa no i druga sprawa to że Pietrow zostanie to chyba pewne, ale zobaczymy czy były mistrz świata zostawi go daleko z tyłu, a może nie?


Piotr z Piły

Anonimowy pisze...

moj komentarz sie nie ukazal-pewnie i ten sie nie ukaze-pisalam,ze kubica moglby sie pokazac,powiedziec slowo do milionow fanow-a nie ukrywa sie-ZENUJACE TO!!!!!

Anonimowy pisze...

Anonimowy z 10:18
Www.radoscwygrywania.pl też milczy. Zatkało kakało !!!

Anonimowy pisze...

A może Kimi będzie w Lotusie dopóki Robert nie wyzdrowieje...

emdi

Anonimowy pisze...

A czy zauważył ktoś to, że ostatni artykuł który był na stronie Kubica.pl został wycofany ?
Chodzi mi o artykuł z listopada

leszek pisze...

Hmm skoro Morelli dał stanowczo do zrozumienia, że drogi Roberta I LRGP się rozchodzą, to za pewne nie zrobił tego bez jakiegoś "planu b". Myślę że Eric B. wyczekałby do końca grudnia z decyzją, gdyby nie tak stanowczy ton w jakim wypowiedział się ostatnio Morelli. Moze to nadmiar optymizmu z mojej strony, ale myślę że Robert I Morelli przygotowali jakieś stosowne rozwiązanie.

Anonimowy pisze...

anonimowy z 10:25. Teraz dopiero Robert będzie ukrywał się. Morelli niepotrzebnie mówił że Robert porusza kończynami jak każdy zdrowy człowiek.

Anonimowy pisze...

I cały misterny plan też w pi..u...
Do tej pory starałem się nie być pesymistą, ale obecna sytuacja nie pozostawia już żadnych nadziei. Meduza musi mieć ogromną satysfakcję. Arof.

Seba_kalisz pisze...

Ponieważ dzisiejszy dzień w moich komentarzach został wsparty przez starołacińskie sentencje na koniec kilka z nich, które odnoszą się do zaistniałej sytuacji:
Boullier vs Morelli :
• Fallite fallentes – okłamujcie kłamiących (z Owidiusza "Sztuka kochania")
Co będzie z R.K:
• Fata viam invenient – przeznaczenie znajdzie drogę
Dopóki nie mamy pojęcia jak jest ze zdrowiem R.K możemy jedynie domniemywać i wróżyć z kart, i jedyne co Nam pozostało to czekać na:
• Finis coronat opus – koniec wieńczy dzieło
Z tym optymistycznym akcentem pozdrawiam wszystkich sceptyków. 

Anonimowy pisze...

czy ktos widzial Kubice na zywo choc w paru migawkach filmu po wypadku?coraz dziwniejsza ta sytuacja-nawte po wypadkach Lauda czy Massa pokazywali sie,a Robert ani razu!!!!MARNE SZANSE!!!!
Lukasz

http://pkolsut.blogspot.com pisze...

Jestem zdania że niedługo się dowiemy jaki obrót przyjmie ta cała karuzela. Z mojej oceny wynika że Robert zna sytuacje a i sam dba o to by mieć jak najlepsze perspektywy dla siebie, więc myślę że przed nowym rokiem usłyszymy kolejną sensację.

Anonimowy pisze...

Najpierw będzie FORCE INDIA, a potem FERRARI !!!!

POZDRAWIAM

Wierny czytelnik Bloga
PIOTR

Rob pisze...

Niestety, niestety i jeszcze raz cholera niestety wydaje mi się, że ty wielkim planem B jest zakończenie kariery naszego Mistrza. W tym momencie nie trzyma ich już nic i mogą powiedzieć jaki zespół wziął pod swoje skrzydła Roberta. Brak takich [realnych] sygnałów może oznaczać to co napisałem wyżej. I błagam - obym się cholernie mylił.

Zdrowia Robert! To jest najważniejsze.

Anonimowy pisze...

Anonimowy z 10:34. Co chcesz? Przecież były zdjęcia i film zrobiony przez ludzi z FUCKT-u.

Mateusz Cieślicki pisze...

UWAGA!!!
Wystąpił niezależny ode mnie błąd w najnowszej ankiecie, osoby, które już głosowały mogą zagłosować jeszcze raz. Przepraszam za utrudnienia!

"A skąd wiadomo, że za RK, takiego info nigdzie nie widziałam!!" - no a za kogo? Bądźmy poważni...

"A czy zauważył ktoś to, że ostatni artykuł który był na stronie Kubica.pl został wycofany ?
Chodzi mi o artykuł z listopada" - rozpisywałem się o tym w dwóch wpisach, wielu komentujących zwracało na to uwagę.

Jeszcze raz apeluję - przestańmy z tym "a nie mówiłem", "miałem rację" itp. To nie o to chodzi. I nie sądźcie też, że jak ktoś pisze, że Robert Kubica nie wróci, albo wróci później, to on ma satysfakcję z tego. To są tylko opinie nie mające nic wspólnego z życzeniami. Ja marzę żeby Kubica wrócił jak najszybciej, marzyłem żeby wrócił w 2011 roku, ba! marzę, żeby wrócił w Ferrari - ale oddzielam marzenia od rzeczywistości i myślę, że tak samo jest z meduzą czy MS1 itd. To nie chodzi o to, że ktoś źle życzy Kubicy, tylko o to, że ktoś inaczej, może bardziej chłodno, ocenia rzeczywistość. Tyle.

Anonimowy pisze...

SokoleOko nie działa, na radośćwygrywania nic nie ma nadal... COŚ się szykuje ;)

Kaczmar pisze...

O Boże, w zeszłym tygodniu chciałem napisać że Raikonnen będzie jeździł ale w Renault, stwierdziłem jednak że pewnie mój post będzie wyśmiany albo usunięty. A Jednak! :D

Myślicie że Kubica i Morelli są bezmyślni? Pamiętacie który z kierowców F1 ma najlepsze pokerowe zagrywki? Szykuje się MEGA BOMBA TRANSFER nic wiecej nie powiem a jak powiedzial Sokół "wasza cierpliwość będzie wynagrodzona".

Może jednak zasieję przypuszczenia które już zostały zasiane kilkadziesiąt razy.
Otwórzcie sobie ten oto artykuł: http://www.imprezysportowe.pl/aktualnosci,Ferrari_dementuje_plotki_o_Alonso,3,6096.html

w tej sytuacji w ten sam sposób dementuje się info o Robercie.

A ja wam mówię zobaczycie go w czerwonym kombinezonie i kasku najpierw, a nie na jakiejśtam konferencji. Jeśli ktoś uważa że Kubica paliłby za sobą mosty w Renault nie mając zapewnionego miejsca w F1 to chyba upadł na głowę albo nie zna naszego Roberta

Anonimowy pisze...

Kaczmar...Nie, myślę że Robert i Morelli są bezradni.

Anonimowy pisze...

Nieprawda jest ze Robert nie ma dokad wracac.A Williams? A HRT? itd itd
Poza tym pamietajmy ze nie ma takiego kontraktu w F1 ktorego nie mozna zlamac i wlasnie Iceman jest tego najlepszym przykladem

k44

Anonimowy pisze...

jeżeli mam być szczery to uważam ,że anonimowi mimo niecenzurowanych tekstów mają więcej ciekawych analiz do przekazania . pologowani , to najczęściej dzieci , albo naiwni optymiści lub zatwardziali pesymiści . fajnie że znajdują ciekawe linki .

mirekmiras pisze...

Ludziska nie panikujta! Jak to powiedział Morelli - w styczniu będziemy mieli wolną drogę. No przecież już wtedy można było wnioskować rozwód z LRGP, a przyjście Kimiego niczego tu nie zmieniło. Musi być więc plan B. Ja obstawiam opcję testera w 2012 i przeskok na fotel wyścigowy w 2013. Nie wiem tylko, w jakim zespole, ale chciałbym, by był to ktoś z "wielkiej czwórki". Tak chyba kombinują Morelli z Robem.

Rob pisze...

Pomijając już to czy powrót w ogóle będzie możliwy... To nie wierzę, aby Robert chciał bujać się HRT lub czymś podobnym. To już lepiej było zostać w nowym Lotusie... Stąd wniosek, że albo coś mają [ale tutaj myślę już by się chwalili], albo mają mega bombę - koniec kariery ze względu na zdrowie.
Niestety, ale to jest przede wszystkim tragedia człowieka. Najważniejsze, żeby mógł w miarę normalnie żyć! Reszta jest mało ważna. Jeśli się uda wrócić będę zachwycony, ale jeśli nie to uszanuję to. Najważniejsze żeby był zdrowy i na miarę możliwości sprawny.

Zdrowia Robert!

Anonimowy pisze...

Kaczmar - myślę, że nikt z wypowiadających się na forum nie zna Kubicy. Mamy tylko obraz stworzony przez te kilka ostatnich lat przez media, menago i samego Roberta. Nikt z nas nie wie czy w rzeczywistości Kubica nie jest np nadętym bufonem, któremu się we łebie poprzewracało.

Nie możemy zapominać też o tym, że dla Morelli-ego świat na Kubicy pewnie się nie kończy i być może to on nie chce palić mostów za sobą i postanowił się jakoś w miarę ładnie rozstać z LRGP. Przecież on jeszcze kiedyś może chcieć wprowadzić kogoś do F1. Nie zapominajmy również o tym, że to Jego dobre relacje pozwoliły kolesia znikąd i bez kasy wprowadzić do BMW. Bo prawda jest taka, że z punktu widzenia wyników sportowych Kubica był niezły, ale nie wyjątkowy, podobnych jemu na ówczesnym etapie kariery było i jest wielu.

GA

Anonimowy pisze...

mirekmiras to może policytujmy się..Ja obstawiam testera w Ferrari w 2012 i przeskok w fotel wyścigowy w sezonie za Massę.
Kto da więcej ?

Anonimowy pisze...

Robert odrzucił LOTUS-RENAULT z prostej przyczyny. dwu letni kontrakt go nie interesował , ponieważ za rok maszeruje do -FERRARI
-RED BUL
-MERCEDES
pozostały dwa zespoły FORCE INDIA ,WILIAMS

Anonimowy pisze...

Anonimowy z 10:15,trochę więcej szacunku dla Roberta Kubicy.Tak naprawdę to ty nic na Jego temat nie wiesz,tak jak my wszyscy.Dla nas tylko media,plotki i domysły no i nasze refleksje.A prawdziwy fan to jak przyjaciel,może będzie się wkurzał na swojego ulubieńca,ale zawsze będzie po jego stronie.
Barbara Van

jerzyna pisze...

zgadzam się z Kaczmarem ze szykuje się coś extra, ale dalej będę forsował moje sugestie ze scuderia jest producentem silników i jeśli nawet nie będzie to ferrari to Sahara force lub Toro Rosso a jeśli RK pokaże dobre rezultaty w testach małych bolidów to czerwoni zorganizują testy dla roba i kto wie nie pożegnają Masy.


szybkiego powrotu na tor robo

Anonimowy pisze...

Anonimowy z 11:09 popatrz..A mi wydawało się że to LRGP dało za przeproszeniem kopniaka Robertowi.

Anonimowy pisze...

GA
kompletnie nie trafiona hipoteza , wręcz uważam ,że powinieneś zastanowić się chwilę nad sobą.
skąd u ciebie takie myślenie.

Anonimowy pisze...

anonimowy11.11
to źle myślałeś...

Anonimowy pisze...

Mateusz - spodziewałem się takiego odzewu, moja wina. Nie doprecyzowałem, że z mojego punktu widzenia pesymiści pokroju Meduzy mogą mieć satysfakcję z tego, że mieli rację, nie z tego, że Robert może nie wrócić. Zresztą sami się określali, jako kibice Roberta, więc rozumiem, że ewentualny koniec również ich by zabolał.
mirekmiras - ja tu jako mega problem odczytuję nie rozbrat z Lotusem tylko wk.....nie Domenicallego na ploty o powrocie w Ferrari. Arof.

Kaczmar pisze...

Z pełnym szacunkiem, Anonimowy z 11:05. Uważam że jego 12 wizyt na podium w jednych z najprzeciętniejszych zespołów w stawce nieraz się rozpadających to jednak wiele. Fani znają historię.

Rzyczę Robertowi wszystkiego dobrego, najbardziej po powrocie do zdrowia powrotu do ścigania.

Koniec kariery? Niee nie sądzę i nie wierzę ani sercem ani rozumem w to, po co Morelli dawałby przesłanki że Kubica może nie być gotowy co najwyżej na pierwsze testy. A stwierdzenie iż w styczniu będziemy mieć wolną rękę, niejako oznacza iż nie jest to koniec bo już by nie było słowa "będziemy"

fh pisze...

11:12 pisze:

"wręcz uważam ,że powinieneś zastanowić się chwilę nad sobą."

Mistrzostwo swiata, tekst tygodnia na blogu :D

Anonimowy pisze...

Niestety, w tej sytuacji nie można odczytywać czyichkolwiek słów wprost, a nawet czytanie między wierszami niewiele da. Najlepszym wyjściem byłoby, gdyby kłamstwem okazało się dementi Ferrari. Trzeba czekać i być gotowym na każde rozwiązanie, od Ferrari, aż po koniec kariery. Szczerze powiem, że zaczynam się bać. Arof.

Rob pisze...

Kaczmar
Wiesz, kasa też się liczy. Rehabilitacja za darmo nie jest a potem też trzeba za coś żyć. Sponsorzy się zareklamują, Robert dostanie kasy na leczenie itd. I wszyscy zadowoleni.
Osobiście cieszę się, że Robert przeżył. Teraz najważniejsze aby mógł przez to życie jakoś w miarę sprawnie iść. A jeśli będzie mógł wsiąść do bolidu i się pościgać to będę super szczęśliwy. Jeśli nie to nie będę się czuł rozczarowany czy oszukany.

Zdrowia Robert!

Anonimowy pisze...

nawiązując do pokerowego porównania. Boullier pokazał swoje karty i widać, że są mocne. Teraz Robert musi pokazać swoje i okaże się czy blefował. Może też rzucić karty i odejść od stolika.

Teraz są tylko dwie możliwości:
1) Robert szykuje nam bombę w sensie pozytywnym co komunikował Morelli i Mikołaj Sokół swoim jakże znaczącym uśmiechem i stwierdzeniem "jeszcze trochę cierpliwości, będzie ona wynagrodzona"
2) kompromitacja całej trójki z pkt 1)jeżeli okaże się, że stan Roberta jest kiepski. Od tego też zależy także prestiż (moim zdaniem mocno już nadszarpnięty) Pana Mikołaja.

Odnośnie bloga to chciałbym pochwalić Mateusza ponieważ nie miesza się w żadne gry i bazuje na wiedzy jaką mają zwykli ludzie. Pisze jak według niego jest analizując dostępne mu fakty - coś czego tak brakuje w polskim dziennikarstwie, szczególnie politycznym. Prosiłbym też o pozostawienie możliwości komentowania anonimowym, bo często zdarzało się, że jest wiele bezwartościowych komentarzy po obu stronach barykady logowania ;)

k

Anonimowy pisze...

Napisał kulturalny Polak

mirekmiras pisze...

Arof, wk... Stafano może też oznaczać, że coś jest na rzeczy i szefo jest niezadowolony, że dziennikarze to rozdmuchali. Jak powiedziałeś, trzeba czekać, ale końca kariery bym nie rozpatrywał, pod warunkiem, że ze zdrowiem jest w miarę dobrze.

Anonimowy pisze...

@nobody i jego pochlebca - Zastanowić się powinienem nad sobą z powodu?

@Kaczmar - po pierwsze dzięki za zachowanie poziomu rozmowy, a po drugie o jakich wizytach mówisz? przed F1 czy w F1?

@Rob - ludzie często wspominają tu o kosztach rehabilitacji, a ja sądzę, że wszystkie koszty ponosi ubezpieczyciel. Chyba nie sądzicie, że Kubica na taką ewentualność nie był ubezpieczony. Prawdę mówiąc wydaje mi się, że LRGP wcale nie wypłacało Kubicy gaży tylko to również robił ubezpieczyciel. Przypomnijcie sobie Schumachera on również miał przerwę w sezonie i nawet za bardzo mu się wracać nie chciało bo miał lepszą kasę od ubezpieczyciela (o ile nic nie pomieszałem, ale nie chce uchodzić za fachowca, jakim nie jestem posiłkując się google)

GA

jerzyna pisze...

sluchajcie poza cala sytuacja co wiemy co nie wiemy na czym się opieramy a na czym nie, jedno jest pewne na 100% DM i RK są wytrawnymi graczami i nawet na milion procent jestem pewien ze nie szli by na wymianę ciosów z LRGP gdyby nie mieli asa w rękawie tak by obudzić się z ręka w nocniku, w to na pewno nie uwiężę.


szybkiego powrotu na tor robo

Anonimowy pisze...

Stary błagam !! WieRZę, że nie jest jeszcze za późno na naukę naszego pięknego języka...

Anonimowy pisze...

No to i ja wtrącę 3 grosze.
Zastanawia mnie skąd u poniektórych bierze się tyle pewności w wypowiedziach. I nie chodzi mi o negatywny czy optymistyczny ton. Ludzie. Tak naprawdę to życzmy Robertowi powrotu do zdrowia. Uwierzcie, że to nie jest ważne w jakim zespole będzie jeździł i czy wogóle będzie jeździł. Do tej pory dał nam (mi) tyle radości, że jestem mu wdzięczny za wszystkie moje "obgryzione" paznokcie w weekendy wyścigowe. Nie atakujcie się nawzajem bo tak naprawdę nie ma sensu. Życzmy Robowi wszystkiego najlepszego i powrotu do zdrowia. Nawet najwięksi pesymiści powinni wiedzieć, że jeśli będzie cień szansy na powrót do F1 to Robert z niej nie zrezygnuje. Jeśli nie będzie to możliwe to należy się cieszyć, że chłopak będzie mógł normalnie żyć... Życzę Ci Robercie 100% sprawności. I z niej będę cieszył... A potem zobaczymy...

Kaczmar pisze...

Cieszę się że Mati jednak trzyma rękę na pulsie nad tym blogiem i ludzie bez kultury nie zasługują na zachowanie swoich durnych komentarzy na ścianie nadziei.

Dobra robota. Nie wiem jak wy ale moja wiara w Roberta ani przez chwilę się nie zmniejszyła, czuje jakby się niejako umacniała. Całe życie dążył do jednego, nie podda się.

Fajnie by było gdyby też jego rodzice jednak się pogodzili to by mu znacznie pomogło, Panie Arturze i Pani Anno nie wiem jak to teraz wygląda ale w czasie wypadku nie byli razem. Robert kiedyś podkreślił że to dla niego bardzo ważne..

Kaczmar pisze...

@Anonim z 11:35
Miałem na mysli wizyty na podium w F1

Mateusz Cieślicki pisze...

Konrad - mówiłem Ci już, że jeżeli nie umiesz w swoim komentarzu napisać nic niezwiązanego z jakąś chorą teorią spiskową, to nie życzę sobie Twoich komentarzy na blogu i nie twórz ich bo będziesz usuwany.

Rob pisze...

Aaa... I blog Sokoła już działa. Same bomby na nim :D
Błąd mySQLa był - bomba :D

Anonimowy pisze...

Kurcze znowu przegapiłem komentarz Konrada, a tak je lubię ;)

@Kaczmar - no tak przypuszczał, że o to Ci chodzi. Natomiast mi chodziło o to, że zanim wszedł do F1 owszem miał swoje momenty, ale wielu młodych je ma i nie da się zaprzeczyć, że jest to potężna zasługa Morelliego, że Kubica znalazł się tam gdzie się znalazł. A to że pokazał się w F1 jako wręcz stworzony do tej dyscypliny i jako mega profesjonalista to już inna sprawa. Reasumując nie chce mi się wierzyć, że Morelli robił by sam sobie taki czarny PR. Tm bardziej jeżeli miałoby się okazać, że Kubica jednak nie da rady odzyskać zdrowia

GA

Anonimowy pisze...

http://www.sport.pl/F1/1,96398,10726547,F1__Raikkonen_w_Renault__Kubica_w_garazu.html
Dwuletni kontrakt Kimi Raikkonena z Lotusem - bo tak będzie się w przyszłym roku nazywał zespół - niemal przesądza o tym, że Robert Kubica w przyszłym roku nie wystąpi w ogóle w F1.

Anonimowy pisze...

A ja proponuje zadać sobie jedno proste pytanie: czy uważacie Roberta i jego menadżera za psychopatów/samobójców/wielbicieli bezrobocia? Jeżeli tak, to śmiało snujcie swoje teorie. Jeżeli nie wbijcie sobie do głowy, że rozsądny manager mając na talerzu dwuletni kontrakt z Lotusem odrzuca go TYLKO jeśli ma realne i lepsze propozycje. W żadnym innym wypadku taka propozycja nie zostałby zignorowana. Morelli do tej pory wzorowo prowadził Roberta, więc ufam jego osądowi sytuacji. Roberta też.

BYKU pisze...

http://news.bbc.co.uk/sport2/hi/formula_one/15888089.stm
to było?

Anonimowy pisze...

A może Witek poleci? Jego stosunki z LR po swoim ost wywiadzie mocno się ochłodziły. Być może pękł jak dowiedział się o Icemanie i o tym, że być może będzie musiał ustąpić miejsca Robertowi jak on będzie chciał wrócić.
Kurcze to dzisiejsze info sporo namieszało. Dziwne jest to, że i dziś ma być dopiero pełny wywiad z DM.
Sokół także milczy. Nawet nie ma info o Raikkonenie. Jego ostatnia aktywność jest zbyt spokojna aby podejrzewać THE END. Myślę, że jednak wie dużo więcej od nas i dlatego jest spokojny.
Obecnie na radoscwygrywania jest cisza. Oby przed wielką burzą.

Czekamy, czekamy, czekamy. Jest bardzo nerwowo.

daniel

BYKU pisze...

Sarah Holt
Still anxiously waiting to hear if Robert Kubica - who is out of contract at Renault - can return to driving after serious injuries #bbcf1

Bart pisze...

Bardzo lubie serwis gazeta.pl ale poziom działu sportowego dotyczącego F1 jest tam dość żenujący, więc trzeba zachować spory dystans do ich spekulacji, chociaż oczywiście mogą mieć rację bo teraz to nostrzdamus mialby problem z przewidzeniem co sie z Kubicą ostatecznie stanie

Kaczmar pisze...

Taka ciekawostka z portalu sport.pl.

http://www.sport.pl/F1/1,96398,10725583,Szef_Renault_ostro_o_Kubicy__Nie_damy_mu_odzyskac.html

Jest mowa o testach w Fiorano, nie musi to byc do końca zmyslone bo jeśliby Robert miał w jakis sposób poddany sprawdzeniu to właśnie na prywatnych trach Ferrari ale to tylko moje zdanie.

Anonimowy pisze...

Kaczmar pisze..."Z pełnym szacunkiem...Rzyczę Robertowi..."

Szacunku za grosz nie masz ani dla Roberta ani dla nas tu wszystkich.

Kaczmar pisze...

"Morelli tells the BBC that Kubica had been misquoted in the Renault statement and that it was only the February tests that the driver would miss with a return for the season opener in Australia still possible."


Opierając się na tej wypowiedzi z wywiadu z BBC wnioskuję że twierdzenie o zakończeniu kariery jest bzdurne. Gdyby tak było Morelli zająłby się innym kierowcą..

Kaczmar pisze...

Anonimowy pisze...

Kaczmar pisze..."Z pełnym szacunkiem...Rzyczę Robertowi..."

Szacunku za grosz nie masz ani dla Roberta ani dla nas tu wszystkich.
29 listopada 2011 12:20


Ty najwyraźmiej masz

Anonimowy pisze...

Anonimowy @12:12
Twoja teoria ma jeden słaby punkt. Nie bierzesz pod jednej rzeczy. Robert miał w lutym wypadek, który prawie kosztował go życie. Od tego czasu Robert nie pokazał się publicznie ani razu. Taki wypadek powoduje, e nawet jeđli Robert wróci do F1 to będą wisiały nad nim znaki zapytania podobne jak obecnie nad Felipe. Jego forma jest na razie wielką niewiadomą.
Coraz bardziej skłaniam się ku teorii, że Morelli zrobił całe to zamieszanie z wypoweidzią Roberta po to by stworzyć wrażenie, że Robert nie ma umowy z LRGP na skutek nieporozumień, tarć itp. Miał być gotowy na początek sezonu, a tu zły Erick chce go skreślić na cały sezon. Tym przysłonił prawdopodobnie nierealny powrót ze względów zdrowotnych. Pamiętacie jak Morelli się oburzył, że Robert nie będzie startował w Brazylii? Skoro się oburzył to musiały istnieć realne przesłanki do takiego zachowania. Teraz też się oburza bo w końcu jest tak dobrze, że Robert mógłby startować w 2012. Skoro dziś po łącinie: Fallacia alia aliam trudit Jedno kłamstwo pociąga drugie.

k

Anonimowy pisze...

Ferrari szykuje nowe bryki na 2012!
http://www.youtube.com/watch?v=Dt3cBMNKHYw
Ogladać i chcę widzieć banana na Wszych twarzach !

Anonimowy pisze...

Dzisiejszej ankietki nie wypełnię Mateuszu, bo uważam że to Robert będzie rozdawał karty w przyszłym roku i jeżeli nie straci nic ze swojej szybkości ( w co nie wątpię) to będzie mógł się przesiąść w zasadzie do każdego bolidu wyłączając Red Bull-a, Mercedesa i McLaren-a, a w trakcie sezonu wydaje mi się że Boullier z chęcią wyrzuciłby Pietrowa bo mogłoby to oznaczać że drużynę ma na mistrzostwo a jedyny problem (chodź nie mały)to stworzenie odpowiedniego samochodu. A mówiąc o roku 2013, to zespoły czekać będą na Roberta jak my jako dzieci na Świętego Mikołaja. Miało być pozytywnie, jest i będzie!



Piotr z Piły

Anonimowy pisze...

@anonimowy 12:32

Co ma piernik do wiatraka?

Oferta Lotusa na 2012-2013 jest faktem, więc gdyby Morelli chciał po prostu naściemniać to trzeba było brać kontrakt dopóki leży na stole. Myśl człowieku! I skończ z tą łaciną, bo absolutnie nic to do dyskusji nie wnosi.

Karol pisze...

Witam!:)

Ja przedstawię trochę inny scenariusz. Na początku października łączyło się osobę Kubicy z Force India. Vijay Mallya wie, że zatrudnienie Roberta to jedyna szansa, aby mieć w teamie naprawdę świetnego kierowce. Teraz, kiedy już wiadomo, że Sutil przejdzie do Williamsa, w Force India został wolny jeden fotel kierowcy na sezon 2012. Gdyby, doszło to tego, że Kubica będzie jeździł w zespole Vijay'a Mallyi to niewykluczona jest opcja zajęcia bolidu ferrari Massy w 2013 roku. Dla Force India umowa na rok z Kubicą nie byłaby żadnym problemem.


Dziękuję i pozdrawiam.

Anonimowy pisze...

Prawda jest taka, że włosi chcieli by widziec w Ferrari Kubicę. Dla nich jest on w pół Włochem. Dla mnie opcja Ferrari jest tak samo możliwa jak Williams czy Force India. Warto poczekać.

Anonimowy pisze...

A może Kubica będzie jednak w Lotusie. Może wysadzą Pietrowa w połowie sezonu?

Piotr Simlat pisze...

Cieszę się, że Kimi będzie znów w F1. To jeden z dwóch moich ulubionych kierowców. A że Mark Webber niedługo kończy karierę, przynajmniej jednemu z nich będę mógł kibicować.

Poza tym Fin, znany ze swoich ekscesów i dziwnych zachowań (jeżeli pamiętacie jego słynne 'sr*łem', będziecie wiedzieć o co chodzi) wniesie trochę życia do lekko zatęchłego świata Formuły 1.

Rozumiem także zniecierpliwienie pracodawców Roberta. Wspierali go i pomagali bardzo długi czas, a przecież mogli się od razu wypiąć i szukać nowego kierowcy. W takim biznesie to dość niespotykana sytuacja, pokazująca pozycję Kubicy w świecie tych wyścigów.

Gdzie widzę naszego rodaka w przyszłym roku? Na testach w jednym ze słabszych zespołów. Tam nie ryzykuje praktycznie niczym - jeżeli będzie bez formy, nie będzie odstawał od kolegów z nowego zespołu. Jeżeli powróci do poziomu ścigania sprzed wypadku, z pozycji kierowcy testowego może przejść za kółko boilidu, prowadząc go w wyścigach. I to niekoniecznie w tym zespole.

Pozdrawiam serdecznie :)

Anonimowy pisze...

Anonimowy @12:36
A skąd wiesz w jakiej formie Robert miałby dostać kontrakt? Co w nim było? Może rola testera?Przecież nie wiesz w jakim stanie jest Robert. Cytat po łacinie jest pierwszym jaki napisałem i sądzę że jest bardzo na miejscu. Anglicy mają bardzo mądre powiedzenie - Hope for the best, prepare for the worst. Duża część tego forum liczy tylko na cud nie widząc faktów sugerujacych, że zamiast cudownych uniesień może nastąpić twarde lądowanie.

k

Anonimowy pisze...

Panowie z tą opcją Ferrari byłbym ostrożny, według włoskich źródeł Ferrari prowadzi bardzo zaawansowane rozmowy z Sergio Perezem. On jest dla nich priorytetem, poza walorami na torze jest w stanie wnieść potezny zastrzyk finansowy....wszystko wskazuje że Robert jest dl nich tylko (albo i aż) rezerwowa opcją

Anonimowy pisze...

cos z Perezem jest na rzeczy, karty w tej materii rozdaje prawdopodobnie Carlos Slim...przyszłośc Roberta w dużej mierze zalezy ile ten meksykanski milioner może Scuderii zaoferować

Anonimowy pisze...

@anonimowy 11:11

To nie LR "dało kopa" Kubicy, tylko Kubica dał kopa LR - i to już dawno temu.

Już od dawna było widać, że to Robertowi niespecjalnie zależy na zespole. Jeżeli to, co mówił Boullier, jakoby Robert nie chciał z nim rozmawiać, jest prawdą (a pewnie jest, bo Morelli nie dementował), to fakt ten nie da się wytłumaczyć samym tylko brakiem gotowości do powrotu do F1. Tu było coś jeszcze. Co? Jedno jest pewne: nie w taki sposób zachowywałby się kierowca, kóremu zależałoby na utrzymaniu dobrych stosunków z zespołem i na powrocie w jego barwach do ścigania.
A skoro tak się zachowuje, to znaczy, że mu nie zależy. A skoro mu nie zależy, to MUSI mieć inną opcję.
Pisałam o tym już kilka tygodni temu. Dobra relacja Kubica-zespół została zniszczona już w okolicach GP Monaco, kiedy Lopez podjął decyzję o sprzedaży kokpitu Kubicy sponsorom Senny. Od tego momentu zaczęły się przepychanki w mediach pomiędzy zespołem a Kubicą - a za kulisami zapewne szukanie innych opcji.

Co do sytuacji z Raikkonenem. Jest to przede wszystkim PR i chęć zatarcia złego wrażenia, jakie pozostało po kiepskim sezonie, co pozwoli przyciągnąć sponsorów. Skoro LR nie znajdzie się w świetle jupiterów dzięki powrotowi Kubicy, to przynajmniej chce znaleźć się w centrum zainteresowania dzięki powrotowi Raikkonena. Raikkonen nigdy nie słynął z dobrego feedbacku dla inżynierów. Mało tego - on miał opinię kierowcy, który chce tylko dostać dobry i szybki samochód, natomiast sam niespecjalnie potrafi ani ma ochotę harować w garażu z mechanikami nad poprawieniem bolidu. Innymi słowy, Kimi może sobie i być tym mistrzem świata, ale czarno widzę go w butach Kubicy - są dla niego za duże. Kimi nie nadaje się do roli lidera średniego zespołu w rozsypce, z którym trzeba mocno pracować, nadawać kierunek w technicznym rozwoju i pchać wszystko do przodu. To nie Kubica, który harował po nocach z mechanikami w garazu i wychodził z paddocka jako ostatni. Renault zasmakowało takiego właśnie Kubicy, który oprócz tego, że jest bardzo szybkim kierowcą, jest jeszcze świetny technicznie i niesamowicie pracowity, dzięki czemu pchał cały zespół naprzód, dając inżynierom trafne wskazówki i naciskając na tempo rozwoju. To dlatego wyleciał Heidfeld, bo nie umywał się do Kubicy. I to dlatego Kimi raczej nie sprawdzi się w LR: nie będzie umiał ani chciał pracować nad wydźwignięciem zespołu za uszy na wyższy poziom tak, jak robił Kubica, a nie mając do dyspozycji szybkiego auta i zajmując miejsca w środku stawki, szybko będzie sfrustrowany i niezadowolony. Lotus szybko zacznie być nezadowolony z Raikkonena, a Raikkonen z Lotusa.
Raikkonen był już wypalony i znudzony F1 przed swoim odejściem. Teraz też motywacji nie wystarczy mu na długo, gdy nie będzie wyników. A wyników nie będzie, ponieważ:

-Raikkonen nie jeździł 2 sezony w F1 i będzie potrzebował czasu, aby odzyskac formę (casus Schumacher)
- nie zna opon Pirelli ani DRS-u, podczas gdy inni kierowcy mają już za sobą cały sezon doświadczeń
- zespół jest w rozsypce, kluczowe osoby, odpowiedzialne za sukcesy Alonso w 2005 i 2006 r. odeszły z zespołu i nie wiadomo, jak się sprawdzą następcy
- nowy bolid na sezon 2012 budowano na podstawie technicznego feedbacku Petrova i Senny: wątpię, że wyjdzie z tego szybkie auto.

Na razie LR i fani Kimiego się cieszą ale uważam, że Kimi nie wytrwa aż 2 lata w tym zespole, a jego odejście będzie w jeszcze większej niesławie, niż w przypadku Heidfelda.

o

Anonimowy pisze...

Co do drugiego kokpitu:

"Petrov's manager just confirmed to Russian TV he may leave Lotus Renault, he is talking with other two teams, an announcement will be made in next two weeks, but Plan A - to stay at Renault"

Widocznie kasa Raikkonena wystarczy i rosyjscy sponsorzy stali się zbędni.

W drugim kokpicie może zasiąść Grosjean. Boullier podobno dalej chce rozmawiać z Morellim o przyszłości Kubicy (mówił o tym kilka dni temu w wywiadzie dla "autosportu"), bo doskonale wie, że nawet jeżeli Kubica nie będzie od razu bardzo szybki, to jego wkład w rozwój auta jest bezcenny. No i ten PR: powrót w jednym sezonie - najpierw Raikkonena, a potem Kubicy! I 2 gwiazdy w zespole, o czym mówił niedawno Boullier.
Zatem Grosjean może dostać kokpit i klauzulę w kontrakcie, że ustąpi miejsca Kubicy, gdyby ten jednak zdecydował się wócić w trakcie sezonu (Grosjean mówił jakiś czas temu, że gdyby w zamian dostał gwarancję kokpitu w sezonie 2013, to czemu nie).
Tyle że Robert, jak się wydaje już od dawna, nie chce wiązać się z LR, więc musi mieć lepszą opcję. Cóż, pozyjemy, zobaczymy. W końcu najdalej w lutym wszystko się wyjaśni.

o (jak zwykle rozpisałam się...)

Lacoste pisze...

Tak czytam te komentarze i stwierdzam że jak Typowi Polacy niektórzy kierują się sercem a inni zawiścią. Tak czy tak nie wiem czy macie pojecie o tym czym jest F1. Jaki to gigantyczny biznes. To nie jest miejsce na uczciwe gesty wobec ludzi. Szef Ferrari nawet jakby bardzo chciał i był juz na 102 % kontraktu z Robertem na 2012 czy 2013 rok to musi wszystko dementować. Taką presję (i słusznie) wywierają na nim sponsorzy Massy którzy chcą wyciągnąc jak najwiecej pieniędzy póki jest w Ferrari i ma ważny kontrakt. Myślicie że dlaczego inne transfery tez oznajmia się w ostatniej chwili ? Troche myślcie.
A co do Morelliego to jeśli zerwał kontakt z Lotusem to musiałby być głupcem nie mając planu B,C,D,E itd. Oni chcą zapewnić RObertowi miejsce w możilwie najlpeszym zespole a nie strzelić sobie w kolano


PS Oczywiście wpis nie tyczy się
wszystkich użytkowników na forum.

Anonimowy pisze...

jakby na to nie patrzeć Perez jest idealnym kandydatem, mlody perspektywiczny na dodatek ma poteżne plecy finansowe. Jak dla mnie jest murowanym kandydatek do Ferrari

Anonimowy pisze...

Lacoste ....Bierz pod uwagę że plan b,c,d można mieć ale mając zdrowego, zdolnego do jazdy kierowcę..A Robert...cóż...

Anonimowy pisze...

ja nie byłbym taki pewny czy ferrari to dobra opcja na 2013 rok... Jak niektórzy wiedzą to w 2013 będzie zmiana regulaminu dotyczącym silników. Zmiana jednostek na 1.6 V6. Moim zdaniem najlepiej wypadną bolidy z silnikami renault lub mercedesa a to z tego względu że mają doświadczenie w budowaniu tego typu silników małej pojemności. Może się okazać że w 2013 roku ważniejsza od areodynamiki będzie awaryjnosc jednostek. Pozdro
hakun

Anonimowy pisze...

@hakun - Mercedes tylko sygnuje silniki swoim logo, buduje je dla nich firma Ilmor, która nie ma najmniejszego doświadczenia w budowie silników z turbo. Patrząc przez pryzmat doświadczenia to ma je renault (w końcu to oni wprowadzili turbo do F1) i ferrari.

GA

Anonimowy pisze...

Wobec oficjalnego potwierdzenia przez Lotusa, że Kimi zostaje ich kierowcą w 2012, Robert powinien ogłosić niedługo plany co do swojej przyszłości. Nie korzystne jest dla RK oczekiwanie z ogłoszeniem swojej decyzji. Musi mieć już ją podjętą skoro Lotus zdecydował tak, a nie inaczej.

Pozdrawiam,
potas

Anonimowy pisze...

Teraz to o Robercie świat F1 będzie powoli zapominał. Nie jest już w żadnym zespole, więc nie ma po co pompować balonu...Z powrotem będzie baaardzo ciężko.

Anonimowy pisze...

- Muszę wiedzieć, czy wróci i jak bardzo Robert chce się zaangażować. Nie przyprowadzę mu samochodu i nie zorganizuję fajnych testów, jeśli ma już podpisaną opcję na sezon 2013 z innym zespołem - zapowiedział Boullier.
Wiem ze to siara cytowac info z WP ale jezeli to prawda...

Bart pisze...

Boullier kombinuje nadal..

http://www.autosport.com/news/report.php/id/96579

Anonimowy pisze...

trochę historii:

http://www.rajdy.v10.pl/Kimi,Raikkonen,chce,jezdzic,z,Robertem,Kubica,49022.html

http://www.formula1.sport24.pl/news/show/128398/kubica-chce-raikkonena-za-partnera/sportrss

dodam tylko: Raikkonen pomagał Robertowi założyc RK Kart Team

wnioski:

VITIA pakuj walizki, Matuszka Rassija czeka. LOGIK

science pisze...

http://www.autosport.com/news/report.php/id/96579

jerzyna pisze...

anonimowy z 13.49
nie wiem skąd biorą się czarne scenariusze a tym bardziej sceptycy tacy jak ty. Optymizm to rozwój i postęp gdyby nie optymiści to dalej byśmy skrobali mozaiki w jaskiniach a nie cieszyli się zawodami F1 w technologi HD. Ja osobiście nie sadzam Roberta w czerwonym bolidzie od początku sezonu 2012 ale milo by było go tam zobaczyć w połowie sezonu w zależności od postawy Masy a istnieją także inne zespoły które chętnie posadziły Roba w swoim fotelu nie zapominajmy ze toro roso i force india dalej nie ogłosiło składów na 2012.


szybkiego powrotu na tir ROBO

Anonimowy pisze...

ponawiam pierwszy link

http://www.rajdy.v10.pl/Kimi,Raikkonen,chce,jezdzic,z,Robertem,Kubica,49022.html

Anonimowy pisze...

jak nie idzie, to nie idzie :)

http://www.rajdy.v10.pl/Kimi,Raikkonen,chce,jezdzic,z, Robertem,Kubica,49022.html

Bart pisze...

3 raz juz podsylaszz ten sam link, mysle ze kazdy juz go zauwazyl...

jerzyna pisze...

przepraszam powrót na tor hihihi

Jensonowa pisze...

Ciekawią mnie te słowa Buliona, o rzekomym kontrakcie Roberta, na rok 2013. On musi już coś wiedzieć, inaczej nie rzucałby, słów na wiatr. Chociaż ?

Anonimowy pisze...

http://www.facebook.com/pages/Kimi-R%C3%A4ikk%C3%B6nen-Lotus-Renault-GP-F1-Driver/330522223631902

Kimi dodał zdjęcie z Kubicą na Facebooku.
Jakieś przesłanie?

Anonimowy pisze...

„Lotus Renault gives Petrov until Dec. 10 to decide whether to stay with the team” http://en.rian.ru/sports/20111129/169144788.html

Anonimowy pisze...

zapomnialem dodac inicjaly PB ;-)

Dawidu_AMG pisze...

Wydaje mi się, że skoro Lotus podpisał już kontrakt z Kimim, to zgodzą się na roczną umowę z Robertem. Oczywiście, to tylko moje przypuszczenia i mogę się mylić.

Anonimowy pisze...

To nie jest prawdziwe konto Raikkonen-a

GA

Seba_kalisz pisze...

Odnosząc się do faktów i licznych komentarzy oraz schłodzenia gorącej atmosfery nasuwają się mi kolejne spostrzeżenia:
Dotyczy Nas wielu w tym i mnie:
• Audi multa, loquere pauca – słuchaj dużo, mów mało
Do tych, którzy oburzają się na różnorodne komentarze:
• Audiatur et altera pars – należy wysłuchać i drugiej strony (Seneka)
Po trzecie należy pamiętać, że :
• Cogitationis poenam nemo patitur. – za myśli kary nikt nie ponosi.
Po czwarte, często jest tak, że:
• Damnant quod non intellegunt – potępiają, czego nie rozumieją
Które wynika z:
• Legant prius et postea despiciant – niech najpierw przeczytają, a potem lekceważą (a nie odwrotnie)
Przy czym należy pamiętać o :
• Quicquid agis, prudenter agas et respice finem – cokolwiek czynisz, czyń roztropnie i wypatruj końca (= miej na uwadze efekt).
Ponieważ:
• Quid vesper ferat, incertum est – Nie wiadomo, co przyniesie wieczór.
I na sam koniec Nasza w tym moja obecna wiedza, co dzieje się kuluarach:
• Scio me nihil scire – wiem, że nic nie wiem
Pozdrawiam wszystkich….

Anonimowy pisze...

Jak czytam "wypociny" niektórych z was to zastanawiam się czy wy macie takie marne poczucie humoru czy jesteście tacy... Mądrzy.

"nasz mistrz już nie wróci do ścigania" - ta, a HRT w 2012 będzie może mistrzem świata. Wszyscy dookoła mówią: Robert wróci. Potwierdzone przez Niego, Morellego, Boulliera, lekarzy, WSZYSTKICH. To nie, tu się znajdą fachowcy. Skończcie bawić się we wróżki, nikomu to nie pomaga, każdy chce, żeby Robert wrócił.

jerzyna pisze...

z mojej perspektywy nie sadze by Robert miał jeździć dla lotusa po tych zgrzytach z bulionem to po pierwsze po drugie nie pasuje Robertowi 2 letni kontrakt to już wiemy z ust szefa LRGP po trzecie nie odpuszcza sponsorów piterka chyba ze go opuszczają a po czwarte nie mów nigdy "nigdy"


szybkiego powrotu na tor robo

Anonimowy pisze...

robi sie coraz ciekawiej... nagle /teraz/ lotus niewyklucza umowy z RK na 2 fotel - oj tu sie dzieje.... ;-)

Anonimowy pisze...

pozdrawiam PB

Anonimowy pisze...

http://www.motorsportgp.pl/index.php/ogolne/5421-zespo-renault-nie-wyklucza-skadu-raikkonen-kubica-na-sezon-2012


hmmm

GA

Anonimowy pisze...

Cała ta sprawa wydaje się naturalna – po to Robert poinformował Renault, że nie może obiecać, że będzie gotowy aby rozpocząć z zespołem testy – żeby zespół mógł szukać innych kierowców. To są słowa Roberta!

Anonimowy pisze...

Gorąco !!!
http://www.sport.pl/F1/1,96398,10728065,F1__Trzymam_kciuki_za_Kubice__ale_Kimi_wraca_.html

Anonimowy pisze...

Nasze nastroje zmieniają się, jak w kalejdoskopie. Tylko nie dać się zwariować ;)

http://www.motorsport24.pl/Artykul.82+M549cf98cea9.0.html

Anonimowy pisze...

@anonimowy 14:39

To nie jest nic "nagle". Już tydzień temu Boullier mówił, że zespół wkrótce sfinalizuje obsadę kokpitów na sezon 2012, a on, Boullier, ma jeszcze w planie spotkanie z Morellim w celu przedyskutowania przyszłości Roberta.

Ciekawe, jaką decyzję ma podjąć Petrov w ciągu 10 dni?
Albo zostaje w zespole pod warunkiem, że zwolni kokpit dla Roberta, gdy ten będzie gotów do powrotu, albo -jeśli się nie zgodzi - wylot mimo ważnego kontraktu?

o

Anonimowy pisze...

To samo wskoczyło na rodscwygrywania.pl, a wywiadu z Morellim jak nie było tak nie ma.

GA

Anonimowy pisze...

Raikonnen nie rozwinie Lotusowi bolidu, za to przyniesie kasę sponsorów... Choć Boulier gra ostro, to oni są skazani na Roberta jeśli chcą jakiegoś sukcesu poza medialnym i myślę, że choć Eric ciśnie na dłuższy kontrakt, to koniec końców zgodzi się na roczny, bo Robert zwyczajnie ma lepsze karty w ręku, a za rok może się wszystko pozmnieniać.. moim zdaniem Kubica zostaje w Lotusie na rok z opcją na Ferrari

Anonimowy pisze...

@Seba_kalisz

A takie coś: Acta est fabula się nada?

PS Widzę że dyskusję na forum wchodzą na wyższy poziom - już nie tylko medycyna, ale jeszcze filozofia i łacina...

wredny_pokurcz

Anonimowy pisze...

2013 Kubica - Ferrari, Massa - Lotus

Anonimowy pisze...

Ja tylko przypomnę "napinaczom", którzy kwestionują Ferrari, że gdy Alonso miał już kontrakt w kieszeni to Scuderia i tak to dementowała.

Robert w Ferrari zastąpi Masse w trakcie sezonu 2012.

Forza Robert, Forza Ferrari!

Witaj w domu Robert!

Anonimowy pisze...

Wydaje mi się ze na radoswygrywania nie bedzie wywiadu lub go okroją bo było tam info ze Robert wraca do renault, a tera po ogłoszeniu info o Kimim wszystko się zmieniło

Anonimowy pisze...

Anomimowy 1 15:14
A pisałem wcześniej, że "Zatkało kakało" i teraz bryndza. Cały misterny plan w p..u !

Anonimowy pisze...

To byłby ciekawy duet kierowców. RAI i KUB.

Anonimowy pisze...

Ale pod jakim względem ciekawy?

sportowym, prędkości, picia piwa, szaleństwa podczas konferencji prasowych?

Bo nie wiem...

Seba_kalisz pisze...

@wredny_pokurcz,

• Aurea dicta – złote słowa (Lukrecjusz) ;

z tym,że ta sztuka nie jest skończona, a dopiero nastapił jej początek. Tak jak pisałem czekajmy wieczora, bo nikt z Nas nie ma bladego pojecia co jest grane w temacie.

pozdr.

Anonimowy pisze...

Pod względem wylewnych wypowiedzi :-)
A tak na serio, to obaj panowie mają chyba coś do udowodnienia i to mogło by być ciekawe.

jerzyna pisze...

chciałbym dolać do dyskusji trochę oliwy i przypomnieć ze pan Lopez to biznesmen któremu zależny na kasie która wpompował w zespól na sezon 2011 a jak wiemy wynikł z tego mały klops bo bez Roberta nie miał kto rozwijać bolidu teraz maja kimigo którego bardzo lubię za wprowadzanie uśmiechu swoja osobowością do f1, z kolei on tez nie jest zbyt dobrym fachowcem jeśli chodzi o rozwój to porostu dobry rzemieślnik.Jeśli zmięknie rura bulionowi to nie wykluczył bym Robcia w Lotusie na jeden sezon.Choć wolałbym go widzieć w czerwonym surducie.


szybkiego powrotu na tor Robo

Anonimowy pisze...

@Anonimowy pisze...

Ale pod jakim względem ciekawy?

sportowym, prędkości, picia piwa, szaleństwa podczas konferencji prasowych?

Bo nie wiem...
29 listopada 2011 15:26

Pod względem kontaktów z mediami:)

jerzyna pisze...

myślę ze będziemy musieli poczekać te 10 dni do końca ultimatum dla piterka na nowe oświadczenie lotusa no i bulion będzie wiedział zapewne co jest z robem po zdjęciu stabilizatora. Chyba ze coś nowego do dyskusji wniesie wywiad z DM , który celowo jest odkładany tak długo do oświadczenia w sprawie kontraktu z kimim a porozumienie lotusa z RK jest już faktem.


szybkigo powrotu na tor ROBO

Andrzej pisze...

a o zabiegu jaki dzisiaj ma przeprowadzany Robert jakoś się zapomniało

szybkiego powrotu do zdrowia(ferrari)Robert

jerzyna pisze...

dodam jeszcze jedno ze i tak sytuacja ta nic nie zmienia iż 2013 Rrobo w czerwonych bolidach z czarnym koniem jeśli wyniki będą dobre a masa po prostu nie będzie w stanie dotrzymać tępa Fernando.

szybkigo powrotu na tor ROBO

Paweł Fabisiewicz pisze...

Dzisiejszy dzień jest doskonałym przykładem tego, że o kontraktach kierowców nie wiemy kompletnie nic, dopóki nie zostaną oficjalnie potwierdzone.

Ze 2 tyg. temu Sokół pisał, że Kimi ma już praktycznie podpisany kontrakt z Williamsem, tylko czekają jeszcze na podpis sponsorów z Kataru.

I co ? Lotus :)

Także nie zdziwię się, jeśli pomimo "końca Kubicy w Lotusie", zobaczymy Roberta w 2012 roku właśnie za kierownicą Lotusa.

razarex pisze...

o miejsce Roberta w f1 w przyszłym roku się nie martwię. Zastanawia mnie ciągły brak wywiadu z Morellim i brak jakiejkolwiek informacji na sokolim okiem. Być może wstrzymują się z publikacją wywiadu i wszelkich wiadomości do momentu kiedy będzie wiadomo jak przebiegł zabieg?

Anonimowy pisze...

poprawcie mnie jeżeli się mylę, ale czepiając się słówek, tłumaczeń z dalekiego wchodu itp, to domenicali zaprzeczył możliwości zatrudnienia kubicy jako testera w 2012, ale nie zdementował plotek, że kubica mógłby być od razu etatowym kierowcą wyścigowym. massa znowu razem z kimim, tyle że już w innym teamie? ..... ech, ta fantazja :)

lukekw

Anonimowy pisze...

Chyba nastąpił ostry zwrot sprawy pod kątem Roberta:
-Teraz Bulion nie wyklucza już KUB na SEZON 2012, a ostatnio gadali o długim kontrakcie
-Pietrow dostaje ultimatum 10 dni na podjęcie decyzji. Jakiej? Chodzi o miejsce dla KUB albo wypad odrazu?
-Nagła cisza Sokoła= już obmyślają co napisać (o Kimim i KUB )

Przy takich wiadomościach to czas do Marca szybko minie :D
Maniek

Dawidu_AMG pisze...

Sezon niby się skończył, a dla nas wkracza dopiero w decydującą fazę. Wygląda na to, że nie będziemy mieli wakacji między sezonami 2011 i 2012, tylko od razu przeskoczymy z jednego do drugiego. Kogoś to martwi? ;D

mirekmiras pisze...

Przynajmniej szybciej zleci czas do najbliższego wyścigu :D A propos transferów - generalnie to nic mnie już nie zdziwi :)

Anonimowy pisze...

A moze te 10 dni dla Pietrowa to na zebranie porównywalnej kasy do Senny

Anonimowy pisze...

może Dawidu AMG ma rację. Eryk po zatrudnieniu Kimiego może przemyśli i zrozumie , że lepszy jest Robert na 1 rok niż w ogóle...

Makatak pisze...

Jest już wywiad z Morellim

www.radoscwygrywania.pl/lotto2/index.php/video-robert

mirekmiras pisze...

To piszcie, co tam menago mówi (poza tym, co było w studio F1), bo w chwili obecnej nie mogę go obejrzeć :(

Anonimowy pisze...

Nie jest pewny ze robert bedzie sprawny w 100% ale jest pewny ze bedzie w stanie prowadzic bolid. To niepokojace bardzo

HerrF1ick pisze...

LOL wywiad z Morellim cz2 a tu Adaś leci:)

Anonimowy pisze...

Było coś więcej powiedziane niż na antenie Polsatu? Bo ja nie wychwyciłem nic nowego...

Anonimowy pisze...

jak zwykle zerooooooo konkretów a w 2 czesci Małysz wyskakuje

Guzior pisze...

U mnie też jest Małysz :(

Anonimowy pisze...

Ehhh nie mam już sił do nich... Znowu szumu narobili a tu dupa..

Andrzej pisze...

jeżeli chodzi o wywiad to po raz kolejny ktoś sobie z nas robi jaja.
wielkie dzięki za robienie z nas balona

Magelot pisze...

U mnie też był cały czas Małysz.

Otworzyłem stronę:
http://www.radoscwygrywania.pl/lotto2/index.php/video-robert
i kliknąłem link do cz. 2. Teraz jest ciąg dalszy z Morellim.

Magelot pisze...

Fajnie było obejrzeć video z Morellim. Wolelibyśmy oczywiście wywiad z Robertem , ale cóż - dobre i to. Na razie jednak nic więcej się nie dowiedzieliśmy. Czekamy dalej na nowe informacje...

Magelot pisze...

Tutaj możemy przeczytać:
http://www.radoscwygrywania.pl/lotto2/index.php/wiadomosci1/90-renault-nie-skrela-kubicy

"Pewny przyszłości w Renault nie może być natomiast Witalij Pietrow, który walczy o miejsce z Romainem Grosjeanem oraz Bruno Senną. – Po dzisiejszej informacji o zatrudnieniu Kimiego, dostałam dziesięć dni, aby podjąć decyzję, czy Witalij zostaje z zespołem czy nie – przyznała menedżer Rosjanina Oksana Kosaczenko."

Przepychanki ciąg dalszy. Czytamy, że Lotus nie skreśla Roberta. Być może Pietrov otrzymał propozycję (nie) do odrzucenia. Wygląda na to, że w ciągu 2-ch tygodni niewiele więcej dowiemy się, a co potem? Zobaczymy...

Anonimowy pisze...

Czy ktoś wie może co z dzisiejszym zabiegiem Roberta czy się odbył czy nie i jak się udał ?

mirekmiras pisze...

Czyli gra zdecydowanie idzie o długość kontraktu Roberta. A Kimi musiał naprawdę przynieść potężną kasę, (czyt. łaskawych bogatych sponsorów) skoro rozważa się opcję bez Witka.

KamilF11994 pisze...

W F1 nie ma kontraktu którego nie można zerwać i już praktycznie skreśliłem szanse na współprace Lotusa z Robertem ale to było ok połdunia kiedy to 1 raz przeczytałem teraz ochłonąłem i widze to odrobinke inaczej.
Bo jezeli miliony Petrova sa równoznaczne albo i mniejsze od milionów które moze przynieść ze soba Kimi,nie mówiac juz o aspekcie marketingowym i mysle ze takze mimo wszytsko sportowym (chociaż pewnie zaraz ktos powie ze nie jezdził 2 lata i wystarczy popatrzyć na Schumachera).
Wiemy ze Robert dla Lotusa całej ekipy pracujacej był niewatpliwie ,,skarbem'' niekwestionowanym nr.1 wszytsko kreciło sie koło niego i dla niego.Wszytskie ewentualne sukcesy miały być osiagane własnie z Robertem i teraz nasuwa mi się pytanie czy team podczas ewentualnej współpracy Kub-Rai bardziej nie skupi sie na Kimim i to własnie z byłym mistrzem swiata nie bedzie chciał odnosić największych sukcesów.
Nie mniej jednak słowa juz nie pamietam czy mówił to Lopez czy Boullier ale jeden z nich mówił ze R32 nie bedzie budowane pod żadnego kier. a wiec nie bedzie tak ze bolid bedzie bardziej pasował jednemu czy drugiemu kierowcy....gdyby tak było to niewątpliwie mogło by to oznaczać ze team chciałby ich traktować na równym poziomie.
Patrzac na to z boku a wiec na ewentualna współprace Roberta i Kimiego to mozna by odniesc wrazenie ze zespół ryzykował by bardziej anizeli zatrudniajac np. Senne i Petrova bo badz co badz nie znaja formy ani Kimiego i tym bardziej Roberta a wiec było by to zagranie troche w ciemno nie mniej jednak gdyby okazało sie ze oboje sa w tak doskonałej formie jak wtedy kiedy ścigali się jeszcze regularnie w F1 to może to bardzo bardzo pomóc zespołowi i wywindować Lotusa na pozycje w której mogą mieć myślę obok Mclarena najlepszy skład kierowców.
Gdyby do tego doszły pieniądze katarskiego banku,kto wie jak to będzie z Protonem gdyby team chociaż częściowo został wykupiony przez malezyjska firmę z pewnoscia jeszcze bardziej wzmocniło by ich to pozycje finansowa,a dobrze wiemy ze przy takim składzie zespół nie miał by problemu ze znalezieniem sponsorów.
Teraz jest tylko pytanie bo mozna miec swietny skład kier. i mnóstwo pieniedzy ale bez dobrej podstawy (mam tutaj na mysli obecna kontrukcje na której pewnie moze opierac sie R32 aczkolwiek oczywiscie nie musi przykładem jest zespół Mclarena) czy raczej dobrej konstrukcji nie da sie odnosic wielkich sukcesów.Mysle ze w tej kwestii bardzo wazne jest od kiedy i w jakim stopniu intensywności zespół pracuje nad R32,mysle ze nie jest to bynajmniej kilka ost. tyg. (mam na mysli bardzo intensywna prace bo jasne jest ze prace nad przyszłoroczna konstr. zaczeły sie duzo duzo wczesniej) a moze to być kilka ładnych miesiecy.Bo trudno mi uwierzyć w to aby zespół z takim budzetem jakim niewatpliwie dysponuje LRGP(bo wiemy ze Kimi do ,,tanich'' kier. nie należy) i mając do dyspozycji taka podstawę jaka na początku był bolid R31 zespół mógł cały czas sie az tak bardzo staczac w dół.Myśle ze można sie domyślac ze wszytskie albo ogromna wiekszosc ludzi i pieniedzy juz od dosc długiego czasu jest pochłaniana na przyszłoroczna konstr. a nie potrzebuja przy jej konstr. ,,rad'' kier. bo jak wiemy nie zamierzaja budowac bolidu pod konkretnego kier. tak jak było z r31.
Teraz czekam na testy Roberta,oświadczenie w sprawie Vitalya które myśle powinno sie pojawić a jak nie to w jakimś wywiadzie z pewnoscia Eric zostanie zapytany co z Petrovem,i jestem ciekawy czy opcja testu Roberta w R29 jest nadal aktualna jezeli tak to mysle ze bedzie to wyrazny znak ze własnie z Lotusem moze dalej jezdzic.

KamilF11994 pisze...

Ale nie zapominajmy o Romainie bo wiekszosc widze obstawia duet Kimi-Robert lub Kimi-Vitaly ale nie zapominajmy o Grosjeanie bo równie dobrze to on moze zastapić Petrova.
Tak wiec podsumowujac te długa wypowiedz wiemy faktycznie ze nic nie wiemy bo w ost. czasie relacje Morelli - LRGP nie były za dobre teraz podpisanie kontraktu z Kimim .... no wyglada to tak ze sa duze szanse na odejscie RK z ekipi z Enstone i ja tak na poczatku myslałem ale teraz patrzac na to troche chłodniej wcale jest nie wykluczone ze ten mocny skład,2 znane nazwiska o których mówił Eric jeszcze tak nie dawno to własnie Kimi i Robert..... i sam nie wiem czy chciałbym aby Robert został w Lotusie bo niby obecny sezon to klapa bolid jest bardzo słaby ale z drugiej strony Robert miałby mocnego przynajmniej teoretycznie partnera,bolid wcale nie musi byc tak słaby jak koncówka sezonu w wykonaniu R31 najwyrazniej zespół nie ma i nie bedzie miał problemów z budzetem a wiec kto wie.
Tak czy tak to Robert i jego menadzer maja najlepszy oglad sytuacji i mysle ze jezeli bolid R32 naprawde zapowiada sie ,,niezle'' jezeli prace nad nim trwaja juz dosc długi czas to Robert moze powrócic i to nie na 1 sezon tylko pewnie min. 2 tak jak zrobił to Kimi.
Ale nie mozemy tez wykluczyc współpracy np. z Williamsem (chociaz wydaje sie ze dzieki bogu :D Rubens obroni swoja pozycje..... no dobra jest jeszcze Adrian :P) lub FI ( tam tez ten skąłd jest dosc niepewny) ewentualnie Ferrari ..... co do tej współpracy to słowa Stefano przecza ale mysle ze jezeli Luca powie Kubica nie Massa to bedzie Kubica i Stefano nie ebdzie miał za dużo do powiedzenia ale tak czy tak ja od poczatku ... tak chciałem aby Robert dołaczył do SF ale nie w roli testera bo nie wyobrazam sobie po prostu aby Robert w pełni sił w formie chciał dobrowolnie ,,przesiedziec sezon 2012 na ławce''.
Tak czy tak ja sie bede cieszył kazda opcja powortu Roberta do F1 bo to bedzie znaczyło ze ..... w końcu nadszedł ten piekny dzień :)

Anonimowy pisze...

http://www.sport.pl/F1/1,96296,10728879,Agentka_Pietrowa__Dostalismy_10_dni_na_decyzje__czy.html-jarus bajki opowiada:]

JJ pisze...

Moim zdaniem Szef Lotus-Renault nieźle kręci :) coś jest na rzeczy. Tak jak powiedziano wyżej, być może kasa od Kimiego w zupełności wystarcza na pozbycie się Vitka... Tak sobie rozmyślam na temat tych zagrywek i dziwne jest dla mnie to wszystko. Może od dawna rozmawiali z Kimim, Robert wszystko wiedział i specjalnie podano taką informację, aby zakontraktować Kimiego? Robert ocaliłby swój fotel, ale podejrzewam, że kosztem bycia drugim kierowcą. Pietrowowi jakiś czas temu puściły nerwy bo możliwe, że wiedzial co się święci. Teraz oficjalnie ma 10 dni do namysłu. To bardzo zastanawiajacy i niepodważalny fakt, że w zespole go nie chcą. Rosyjscy sponsorzy są ubożsi i wnoszą do zespołu mniej kasy od Fina.
Jedną z wielu opcji jest także Ferarri. Co prawda szef zespołu to dementuje, ale... Kto wie? Może ta cała zasłona dymna za którą jest Robert jest tak gęsta, że nie widać pod nią zdrowego człowieka? Który odbył pierwsze testy?
Zgadzam się również ze stwierdzeniem, iż Robert ma jakąś inną opcję. Przecież nikt nie chce zostać "na lodzie", a tym bardziej Robert... Znacie jego zamiłowanie do ścigania i nie wierzę, że tak spokojnie na to wszystko patrzy. Jeżeli pogrywał z LRGP to znaczy, że albo chcieli pozbyć się Witka, i zgodzi się na bycie drugim kierowcą, albo ma inną, ciekawszą opcję z innym zespołem. Zastanawiające są słowa, że nie jest pewien, czy zdąży na pierwsze testy.
Ale to tylko teorie spiskowe w mojej głowie :D i należy cierpliwie czekać.
Być może całe to zamieszanie to tylko dokładnie przemyślany marketing? A my dajemy sobą kierować jak dziećmi...

JJ pisze...

A tak przy okazji... czy ktoś zauważył, że podczas ostatniego GP, w Polsacie puścili okrojony wywiad z Morellim i innym tłumaczeniem? Dzisiaj wywiad na stronie Lotto jest tłumaczony przez M.Sokoła.

Anonimowy pisze...

w pierwszej wersji było "wróci nieważne na które GP" teraz "wcześniej czy później wróci" - faktycznie było o co drzeć koty z Boulierem...

wredny_pokurcz

JJ pisze...

anonimowy z 18:32 Twoja wypowiedź nic nie wnosi do tematu... i naprawdę nie wiem jak to widzi Mateusz, ale uważam, że pomysł z komentowaniem bloga tylko przez zarejestrowanych użytkowników jest bardzo dobry. Pozdrawiam

Anonimowy pisze...

@wredny_pokurcz widocznie Morelli uznał, że warto. Dlaczego? nie wiem i nawet nie chce mi się zgadywać.

Anonimowy pisze...

OK, rozumiem, że mam się nie rejestrować i nie pisać, a nie zarejestrować i już pisać mogę bo będę "legalny"? To na pożegnanie proszę mi odpowiedzieć na takie pytanie:
O co oburzał się Morelli na Bouliera skoro sam (w tym wywiadzie, na koniec) powiedział że chciałby wsparcia kibiców dla Roberta na torze "bez względu na to który to będzie tor" - znaczy nie wie jak wygląda kalendarz testów na 2012, kalendarz GP na 2012 czy też nie jest (jak to możliwe, że nie jest) pewny kiedy Robert Kubica wróci???

bez podpisu :)

Fisiacz pisze...

Myśle, że nie ma co mysleć o Robercie w Lotusie jako "drugim" kierowcy. Przy tak rasowych kierowach jak Kimi i Robert nie jest dobrą strategią od początku ustawienie ich jako pierwszego i drugiego. Kto będzie tym pierwszym a kto drugim przy takich kierowcach wychodzi po kilku wyścigach. Wtedy buduje się układ sił i priorytety.

JJ pisze...

Anonimowy 18:46 "OK, rozumiem, że mam się nie rejestrować i nie pisać, a nie zarejestrować i już pisać mogę bo będę "legalny"?

Mi tylko chodzi o to, żeby każdy napisany post był wartościowy i wnosił coś nowego do rozmowy na tym blogu, nie miałem zamiaru Cię obrazić.
Proces rejestracji zmniejszyłby ilość negatywnych komentarzy, docinek itd.

Fisiacz pisze...

Sytuacja robi się nie wątpliwie ciekawa. Ale jest jednak wiśienka na torcie. Jak Renaut odradzał się i budował pierwszy skład z Robertem - wtedy też mówiło się o Kimim. Coś wtedy się działo, coś mówiło, Kimi też coś tam chciał ale coś nie poszło i nawet chyba trochę się wtedy obraził itp. Robert wtedy stwierdził, że szkoda, bo chciałby jeździć z Kimim. Zreszta oni się dość dobrze znają. Kimi był/jest (?) doradcą technicznym w zespole RK Kart. Więc albo coś się zaczyna układać albo to zbiegi okoliczności.

JJ pisze...

Fisiacz, myślę podobnie. Tylko Robert teraz ma mało możliwości na zostanie pierwszym kierowcą. W Ferrari by nim nie był, w Lotusie(nowym) też, bo Kimi ma potężnych sponsorów i Alonso również. Czas pokaże jak to się rozegra. Pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Robert i Morelli rozgrywają Buliona jak dziecko. Robert dostanie od niego wszystko czego chce. Oferuje im świetną pracę na torze i w garażu za niewielkie pieniądze. W zamian uczekuje tylko jednego - chce mieć w 2013 r wolną rękę. Już wielokrotnie pisałem, że LRGP jest na dnie z którego może ich wyciągnąć tylko ktoś taki jak Robert. Kimi nigdy nie słynął z zapału do pracy z mechanikami. A w LRGP tej pracy trzeba wykonać ogrom. Powtarzam. LRGP i Kubica są na siebie skazani.

Fisiacz pisze...

Nie przeceniajmy też możliwości sponsorskich Kimiego. Być może faktycznie nie są małe, ale nie zapominajmy też, że Kimiego przez dwa lata nie było w F1 a rajdy raczej sobie sam finansował. Lubię go i cenie - ale myślę, że nie koniecznie może być jakiś szał z Kimim. Willimas to legenda i myślę, że Kimi chciał tam jeździć. Ale widać równanie pensja-dodatki sponsorskie dało zbyt dyży wynik dla borykającego się z provlemami Willamsa. Gdyby sponsorzy byli, mielibyśmy Kimiego w Willamsie. A Lotusa widać na niego stać.

Fisiacz pisze...

Możliwe, że to nawet obecni sponsorzy Lotusa postawili ich pod ścianą. Albo znana twarz albo koniec. No i jest znana twarz.

Seba_kalisz pisze...

Może mało prawdopodobna teza ale jak to „mówią „na bezrybiu i rak ryba”:

Warunek Roberta;- mogę nie zdążyć na testy, wiec zatrudnicie topowego kierowcę, który dopracuje auto i przygotuje w miarę mocny bolid, kiedy wrócę chcę mieć możliwość ścigania w „czubie”. Pietrov i spółka takiej gwarancji nie dadzą. To być może był warunek, dla powrotu i podpisania dłuższego angażu??? Hmmm, sam już nie wiem. Może sam R.K to wymusił?
Dzięki temu Lotus to będzie silny zespół, a nie grupa kaskaderów z wynajmującymi za kasę bolid pseudo - kierowcami??

Pozdr.\

Anonimowy pisze...

Z wywiadu nic się nie dowiedzieliśmy - to było do przewidzenia. Muszę przyznać że nie byłem zwolennikiem jazdy Roberta w Renault, ale w kontekście tego że Kimi jest w tym teamie to muszę stwierdzić że duet Robert-Kimi mógłby być zabójczy. Wbrew pozorom Robert szybciej dogadałby się z Kimi niż z konfliktowym Alonso. Teoretycznie Vitka i inni są do zamiany przez Roberta. Jedno jestem pewien - Robert wyzdrowieje. Skoro Robert odpuścił Renault, tzn że musi mieć jakieś inne opcje - nie ma innej możliwości bo Erik bez problemu wziąłby go nawet jako kierowcę testowego z opcją stałego kierowcy. Życzę Robertowi jazdę w Ferrari, tak aby mógł się spełnić jako kierowca. Robert wracaj i zostań mistrzem. To jest Twój obowiązek!

Tomy

Anonimowy pisze...

no to Pietia ma kłopot. 10 dni na ustalenie czy zdobędzie określoną ilość kasy od sponsorów , wówczas zostaje , czy nie i wylot. szkoda chłopaka . widać bardzo się starał .
niestety nie ta koncentracja....

Anonimowy pisze...

Myślę, że jeszcze długo nic nowego o Robercie się nie dowiemy.
Tak jak powiedział Morelli, Robert pojawi się w mediach dopiero jak będzie gotowy do ścigania. A kiedy to nastąpi tego tego nie wie nawet Robert. I nie należy tu się doszukiwać spisków, zasłon dymnych itp.
Na styczeń zaplanowano pierwsze jazdy, w których Robert będzie sprawdzał sam siebie.
Do tego czasu nie liczmy na żadne nowe wiadomości, pomijając te w stylu : "Kubica przeszedł ostatni zabieg, który zakończył sie pełnym sukcesem"

Czekam na Roberta tak jak Wy już 9 miesięcy. Poczekam jeszcze ile będzie trzeba.

podrawiam
Rafał

Anonimowy pisze...

Myślę, że w ciągu kilku dni Lotus poinformuje o podpisaniu kontraktu z Kubicą.

meduza pisze...

" Być może Robert nie odzyska pełni ruchomości w ręce, ale na pewno na tyle żeby kierować samochodem wyścigowym. "

Jesli on tak mowi , to jest bardzo zle .
Czyli w tej chwili musi miec duzy niedowlad , skoro nie jest pewny czy w lutym bedzie poruszal dlania. Wiec nici z cwiczen , bo jak tu cwiczyc , wzmacniac miesnie , kiedy reka nie da sie ruszac ...

fan f1 i Roberta pisze...

ciekawy jestem jakie warunki postawili Pietrovovi. Ma ważny kontrakt na 2012 a mimo wszystko grę zaczyna od początku. Moim zdanie chcą wsadzić Grosjena na miejsce Pietrowa, a francuz w każdej chwili może ustąpić miejsca Robertowi.

ps. trochę szkoda Ferarri

Anonimowy pisze...

Meduza czytasz ze zrozumieniem? Powiedział wyraźnie, że na pewno będzie mógł prowadzić samochód!!! Poza tym mówił też, że Robert może wykonywać takie same ruchy jak zdrowy człowiek tylko brakuje siły.

Ręce opadają jak czytam te Wasze wypociny wielce ekspertów...

mirekmiras pisze...

Meduza, powiedz mi proszę, na jakiej podstawie twierdzisz, że ma duży niedowład? Bo nie rozumiem Twojego sposobu dedukcji...

Anonimowy pisze...

MEDUZA
ty chyba oglądałaś inny wywiad. Morelli wyraźnie powiedział ,że czynności ruchowe są w porządku natomiast mięśnie są słabe

Anonimowy pisze...

MEDUZA
chyba korzystniej byłoby dla ciebie logowanie się anonimowo.
tak jak ja,\......

Jensonowa pisze...

Meduza, próbuje was sprowokować i niestety udaje mu się to. Proszę was wyluzujcie !!!

mirekmiras pisze...

To jest najlepszy przykład, że zablokowanie komentarzy anonimom nic nie da. Kto ma napisać jakąś głupotę, zrobi to i tak.

meduza pisze...

Ludzie, a co mial powiedziec ?!
Ze ma niedowlad i nikt nie wie czy odzyska sprawnosc ?
Gdzie Wy zyjecie ? Uwierzycie we wszystko co powie ? Zacytowalem co powiedzial , to wszystko, a Wy psy na mnie wieszacie . Ale jak chcecie , moge Wam napisac :
Robert czuje sie swietnie , rusza bez problemow reka , brakuje mu jeszcze tylko troche sily .
Teraz jestescie zadowoleni ? Meduza jest ok , nie ?

Trzymajcie tak dalej
pozdrawiam.

JJ pisze...

Moim zdaniem sprawę komentowania załatwiłaby weryfikacja wpisów przez moderatora, zanim te się pojawią. Ale pewnie takiej opcji nie ma w bloggerze. No nic. Nie mam zamiaru komentować tego. Jak widać każdy odpowiada za siebie i daje świadectwo jaki jest naprawdę.
Cały czas czekam na jakiś news od Roberta a tu dupa.
Robert! Tracę wzrok już :))

Jensonowa pisze...

Mirekmiras, tak to fakt, zawsze znajdzie się jakiś pseudo-kibic, który będzie chciał nas za wszelką cenę sprowokować. Niestety, taka właśnie jest mentalność Polaków ;/

Anonimowy pisze...

MEDUZA
zmień login na "wróżka"

JJ pisze...

Meduza... a może powiedział, że nie jest pewny czy da radę wrócić na testy, bo ma inną, ciekawszą opcję? Nie rozumiem dlaczego uważasz, że musi mieć potężny niedowład. Robert taki jest, nie mówi wiele o sobie. Jaki jest Morelli też wiemy, ale nie może wiecznie kłamać stary :P

Anonimowy pisze...

Witam

1. Spełnienie każdego "rasowego" kierowcy F1 to mistrzostwo F1, później do pełni szczęścia potrzeba tylko jazdy w Ferrari przez sezon:) Myślę, że kogo ze stawki by nie zapytać, czy wybierają tytuł mistrza czy jazdę w Ferrari do końca bez tytułu, to wybiorą pierwszą opcję, sołłł nie mam takiego ciśnienia na Ferrari jak niektórzy tu:) Ale nie ukrywam, miło gdyby Robert został mistrzem i jeździł dla Ferrari.

2. Co nieco wiem o rechabilitacji, spotkałem w swoim życiu pomagając w rehabilitacji Bratu różnych ludzi, w tym sportowców zawodowych m.in. z uszkodzonym kręgosłupem. Rehabilitacja to walka z ograniczeniami organizmu, które nie występują przy pełnej sprawności:
- są ludzie którzy nigdy tej pełnej sprawności nie zaznali, im jest nieco łatwiej psychicznie, z tego co zaobserwowałem
- ludzie którzy utracili pełną sprawność i usiłują ją odzyskać - tu jest trudniej, chociaż częściej się sprawność pełną uzyskuje - niecierpliwość, zwątpienie, euforia i załamanie, niejednokrotnie wiele różnych odczuć w ciągu jednego dnia rehabilitacyjnego.
Reasumując rehabilitacja to walka nie tylko z ograniczeniami ale i z samym sobą, swoim umysłem i duchem. NAM ŁATWO MÓWIĆ "Robert jest mocny psychicznie" itp. Tak naprawdę to ON sam to wszystko dźwiga w swojej głowie. Wystarczy zerknąć na pierwsze lepsze forum, tudzież włączyć jakikolwiek kanał i posłuchać anty"poziomu" wielu dziennikarzy aby zrozumieć dlaczego Robert chce pokazać się w kombinezonie i kasku chwilę przed tym jak wsiądzie do bolidu i wykręci świetny czas. Nie chce po prostu ani sam słyszeć ani narażać swoich bliskich na "pitolenie", sianie zwątpienia itp negatywne emocje, pamiętajmy Robert to nie tylko On sam ale i bliskie Mu osoby które go bez wątpienia kochają. Ja na Jego miejscu zrobiłbym tak samo.

3. Z powyższego a także ostatnich wydarzeń i słów widać jasno, że Robert wróci w 2012 roku a całe zamieszanie mam nadzieję wynika z jednego powodu - zapewnienie możliwie bezpiecznego i korzystnego kontraktu który przybliży Go o kolejny kroczek do celu jakim jest tytuł mistrza świata F1, nieważne w jakich barwach.

Czy już nie odbyły się pierwsze jazdy, testy, badania refleksu? Tego nie wiemy, w formule 1 dowiadujemy się wszystkiego jak już jest wszystko pewne, wiadome, podpisane, spekulacje wcześniejsze są tylko spekulacjami i zazwyczaj TYLKO JEDNA z nich się potwierdza:) nieważne czy była dementowana i ile razy. Bez emocji i ściemy zatrudniani są co najwyżej kierowcy testowi:)

4. Pietrov - Kimi za Roberta, sołłł o czym ma myśleć Pietrov 10 dni? Tak nie lubi Kimiego, że ma się zastanawiać czy mając Go w składzie chce się dalej ścigać czy co? Zatargi z II W.Ś.??? Nie no, jedyne rozsądne wytłumacznie jakie mi się nasuwa, to Pietrov ma się zadeklarować, czy chce jeździć w 2012 roku do momentu aż Robert nie wróci do kokpitu a potem rola testera do końca sezonu, z klauzulą, że w przypadku gdy Robert wróci od pierwszego GP to Vitek jest testerem od pierwszego GP. No tu musiałby się zastanowić faktycznie konkretnie, czy zostać jako tester, czy szukać szczęścia i być może (najprawdopodobniej) pożegnać się z F1?

Pozdro

Seba_wse

JJ pisze...

A i jeszcze powiem tak, jeżeli Robert wg. swojego menedżera może prowadzić bolid z niepełnosprawną ręką... to powiem tak: Jego niepełnosprawna ręka będzie bardziej sprawna niż każdego z nas na forum :P
Wybacz, ale ja nie dałbym rady jeździć bolidem f1 :)

Anonimowy pisze...

seba
logiczna i sensowna
konkluzja

Mateusz Cieślicki pisze...

JJ - jest taka opcja, ale litości... chcesz mnie przywiązać do komputera? Poza tym takie coś zupełnie by się nie sprawdzało w praktyce.

Anonimowy pisze...

A ja się pytam czego Sokół zamilkł ;]

53v

Lacoste pisze...

Panie Mateuszu czy jest możliwość zablokowania komentarzy na IP komputera ? PRoponowałbym takie rozwiązanie zastosować do "Meduzy"
bo to ewidentny prowokant 13 letnie dziecko . Proszę cos z tym zrobic bo az mi sie nie chce przez to wchodzic na forum.

JJ pisze...

Mateusz to tylko taki pomysł był :) kurcze nie ma złotego środka. To za ciężkie na mój łódźki łeb :P

53v - czasami tak jest i trzeba czekać na wpis

Lacoste pisze...

na stronie mikołaja jest pełny wywiad z Morellim

Anonimowy pisze...

Nie działa www.radoscwygrywania.pl gdy się wchodzi w świat Roberta...

53v

Anonimowy pisze...

Myślę że Robert ukrywa się bo stan jego jest tak dobry że pokazując świetną formę musiałby zbyt dużo czasu spędzić na odmawianiu kolejnym stajniom.

Anonimowy pisze...

53v z 21:58 Nic szczególnego się nie dzieje. Świat Adama też nie działa.

Mateusz Cieślicki pisze...

Słuchajcie - nie wiem jaki jest sens dawania linków do filmów, które możecie obejrzeć powyżej... podobnie jak pisania o nich...

Lacoste - nie mam takiej możliwości, ale nawet jakbym miał to nie stosowałbym jej. Meduza wygłasza swoje opinie - jego zadaniem jest je argumentować, jeżeli ktoś się nie zgadza z nimi to właśnie po to jest dyskusja. Póki meduza jest w miarę kulturalny, nie obraża innych i 3ma się tematu to nie mogę zabraniać mu pisać.

Anonimowy pisze...

Witam.

Na żadnej stronie nie ma już wywiadu z Morellim!

CO SIĘ DZIEJE?

Anonimowy pisze...

Problem w tym, że na tym blogu, sokolimokiem oraz radosc wygrywania nie ma wywiadow w wersji video.

Zniknely.

Amba Fatima było i ni ma !

Anonimowy pisze...

Panie Mateuszu,
W naszym kraju istnieje wolność słowa i każdy ma prawo formułować swoje zdanie. Śledzę tego bloga już kupę czasu i pamiętam, że meduza od dawna był sceptyczny, co szczególnie było widoczne dawniej, kiedy optymistyczna wizja roztoczona przez "otoczenie Roberta" była jedyną akceptowalną. Pozostałe osoby, które z jakiś powodów postanowiły przeanalizować fakty i wysnuć odrębny wniosek były wyśmiewane w najlepszym wypadku.
Co by nie mówić to dystans meduzy okazał się słuszna postawą i jego obecny dystans do Morellego jest jak najbardziej uprawniony i zrozumie to każdy, kto uważnie śledzi tego bloga i wypowiedzi menedżera jak to Robert w testach w klinice bije wszystkie rekordy itd...
Wypowiedzi wielu sceptyków mają logiczne uzasadnienie w faktach, a przez te kilka miesięcy widziałem tu niezliczone wypowiedzi jak to jedna czy druga osoba "wie" że Robert pojedzie w GP Singapuru czy Brazylii, nie dopuszczając do siebie żadnych sugestii, że to MOŻE się nie udać.
Blokowanie userów czy też niezalogowanych ograniczy mocno atrakcyjność tego bloga i przekształci komentarze w zbiór jednowymiarowych wypowiedzi o tym jak to jest świetnie, że Robert nie ma na razie zespołu na 2012.
Forum to dyskusja i "bitwa" na argumenty, a nie obrażanie i kneblowanie ust tym co myślą inaczej.
Jestem zdecydowanie przeciwny blokowaniu userów i wszelkim namowom w tym kierunku (@JJ)

k

Mateusz Cieślicki pisze...

k - no zgadzam się, tak jak z resztą napisałem wyżej więc nie rozumiem czemu do mnie kierujesz swoje słowa?

mirekmiras pisze...

To gdzie w takim razie jest argument Meduzy uzasadniający jego opinię o niedowładzie ręki? Czekam i jakoś doczekać się nie mogę. Jest zasadnicza różnica między wyrażaniem swoich poglądów takich to czy innych a pisaniem całkowitych głupot.

«Najstarsze ‹Starsze   1 – 200 z 401   Nowsze› Najnowsze»