Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

niedziela, 6 listopada 2011

Nieco szczegółów o najbliższym zabiegu

Kolejny zabieg Roberta Kubicy, który ma odbyć się w najbliższych dniach, będzie prawdopodobnie polegał na usunięciu jednej ze śrub mocujących połamane kości w nadgarstku. Taką informację przekazał blog f1enigma powołując się na bardzo pewne źródło. Nadal nie znamy konkretnej daty tej operacji.



Na blogu f1enigma.wordpress.com możemy znaleźć tekst pod tytułem "Prawda o nowej operacji Kubicy". Znajdujemy tam objaśnienie najbliższego zabiegu, który czeka Roberta Kubicę w najbliższych kilkunastu dniach:

"Planowana jest jedna [operacja- przyp. MC], a jej celem jest usunięcie śruby, a nie przywracanie funkcjonalności czegoś, co nie pracuje prawidłowo. Robert jeździł już autem drogowym i jest to pozytywny sygnał. Oczywiście samochodu drogowego i bolidu F1 nie da się porównać, musimy czekać i zobaczyć co się stanie" - wyjaśnia autor.

Musimy pamiętać, że Robert Kubica ma w swojej prawej ręce i nodze sporo tytanowych śrub i płytek, które mają wzmacniać kości. Ich korekcja i usuwanie nie jest czymś nadzwyczajnym. Kubica przeszedł już jeden drobny zabieg poprawy tytanowych szyn w nodze na początku swojej rehabilitacji.

Autor tej informacji powołuje się w niej na bardzo pewne źródło i pozostaje mu ufać przy braku na ten temat jakichkolwiek wiadomości.

Za pomoc w tworzeniu wiadomości dziękuję czytelnikowi r.

Najnowszy numer miesięcznika F1 Racing już w salonach prasowych!

Więcej informacji o całej Formule 1 znajdziesz na www.f1ultra.pl

Strona powrotroberta.blogspot.com jest już na facebooku! Dołącz do osób go lubiących!

69 komentarzy:

Anonimowy pisze...

dokładniej chodzi o oberwane gwinty dwóch śrub, które zostały po ostatnim zabiegu.

Anonimowy pisze...

Aha, dzieki za info, Robert,

;))

D.L.

Anonimowy pisze...

Bardzo ciekawy link został wykasowany... Mi udalo sie poczytac, jest tam sporo newsów o Robercie i Lotusie - lepszych i gorszych.

m_f1

Anonimowy pisze...

hmmm tyle, że z niego wynika ze kombinują żeby zatrudnić zawodnika na 2012r , który po kilku wyścigach zwolniłby miejsce Robertowi jeśli będzie w odpowiedniej formie zdrowotnej i szybkościowej w bolidzie

Anonimowy pisze...

Czyzby spadek zainteresowania?

Zyga

Anonimowy pisze...

Mateusz a jakie jest Twoje zdanie na temat powrotu Roberta od początku testów w przyszłym sezonie, w związku z tymi wszystkimi wydarzeniami, które ostatnio miały miejsce :) ??

Pozdrawiam Devilman

Anonimowy pisze...

obstawiam kwiecien jako miesiac w ktorym Robert wskakuje do bolidu :) RUBENS w lotusie?

m_f1

Anonimowy pisze...

1. Rubens w Lotusie pod warunkiem, ze sobie Lotusa kupi. Zapraszam go na emeryture.

2. Zwolennikow teorii o Kubicy i Williamsie chyba juz byc nie powinno po wywiadzie z Wolffem - wspolwlascicielem Williamsa.

3. Kubica dalej siedzi w bunkrze i predko z niego nie wyjdzie. Moze Morela zamknal go na klucz i drzwi pancerne? Oby sie tylko potem nie zdziwili, jak wszyscy zaczna miec to gleboko gdzies :)

Zyga

Anonimowy pisze...

A ja mam takie pytanie do Mateusza troche z innej beczki. Czy moglbys wstawic troche newsow na www.f1ultra.pl?
Z gory dziekuje :)

Mysia

Rovanpera pisze...

Na pewno Robert trafi do Lotusa, o ile będzie mu dane jeździć od początku przyszłego sezonu. Williams jest w sferze życzeniowej i należy to wsadzić między inne bajki. Co do Ferrari (jw.), nie sądzę, żeby kupowali kota w worku, aczkolwiek za takiego kota można wynegocjować korzystną cenę przy rocznym kontrakcie:)
Nie jestem chirurgiem, ale wydaje mi się, że jeżeli chodzi o wyciągniecie śrub, to chyba jest to normalna kolej rzeczy i nie powinniśmy się martwić.
Dalej czekamy na Roberta, może w tej kwestii wiele się nie zmienia, ale blog coraz ładniejszy i coraz bardziej funkcjonalny.

Rovanpera pisze...

p. s.
Co do Massy, to szkoda mi go. Może nie jeździ jak kiedyś, ale pomimo to jest dobrym kierowcą. Trochę jest to szukanie "kozła ofiarnego" na siłę. Szóste miejsce w generalce, jak na obecną chwile nie jest złe. Ferrari nie jest w tej chwili topowym zespołem.
Kiedyś pisałem już o Kubicy i Alonso w Ferrari i nie sądzę aby był to dobry dobór kierowców. Alonso przy drugim świetnym kierowcy stałby się marudny i zacząłby popełniać więcej błędów. Alonso nie lubi, gdy nie jest ewidentnym numerem jeden w zespole.

Anonimowy pisze...

Skoro Alonso i Kubica to "przyjeciele", o ile w F1 takie cos istnieje na prawde, to dlaczego nie moga jezdzic razem? Mysle, ze taki zespol, gdzie obydwoje kierowcy "zdrowo" rywalizuja miedzy soba nie jest niczym zlym. Tak powinno byc wszedzie! Sport to rywalizacja, a taki zespol jak Red Bull chce za wszelka cene udowodnic, ze F1 to nie jest sport. Przestancie gadac bzdury, ze Kubica nie moze jezdzic w Ferrari ze wzgledu na Alonso. Przeciez mieli juz opcje na niego, wiec MIAL jezdzic z Alonso i jezeli wroci tak silny jak byl, to predzej lub pozniej bedzie w Ferrari jezdzil.

Zyga

Rovanpera pisze...

Ja sądzę, że w zespołach takich jak Ferrari, zawsze jeden z kierowców dostaje większe fory, co tam przyjaźń. W F1 przede wszystkim na pierwszym planie znajdują się interesy. Zespół będzie spoglądać głownie pod katem własnego interesu.
Sytuacja, kiedy Alonso i Hamilton jeździli w jednym zespole, ciągła walka o prymat w zespole...
Może i będą jeździć razem, ale ja nie widzę w takim zestawieniu dream team-u. Moje indywidualne zdanie.

Anonimowy pisze...

Ja oczywiscie szanuje Twoje zdanie, nie dowiemy sie dopoki nie zobaczymy. Mimo wszystko, chyba kazdy kibic Roberta marzy zeby go zobaczyc w czerwonym bolidzie.

Zyga

Piotrek pisze...

@Zyga - też tak myślę. A przykładem, że można się dogadać jest McLaren. I to jeszcze z kim? Z Hamiltonem.
Wiadomość o wyciąganiu srub jest chyba dobra. To znaczy, że wszystko idzie dobrze. Do tego chodzi tu o rękę, która najbardziej ucierpiała w czasie wypadku.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Dawidu_AMG pisze...

Zyga, ja marzę o tym, żeby zobaczyć Roberta w bolidzie na miarę jego talentu, a czy to będzie Ferrari, czy Force India - sprawa drugorzędna.

Rovanpera pisze...

Mnie też marzy się Ferrari, ale masz rację Zyga, do czasu kiedy nie pojadą razem, nigdy się nie dowiemy. Mądrze prawisz:) Również szanuję Twoje zdanie.

KorK pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Marcin81 pisze...

A wiecie co mi sie marzy??? Zobaczyc Roberta od przyszłego sezonu w jakim kolwiek bolidzie bo on narazie walczy powrót a nie o zespół.Przestancie wkoncu łączyc go z Ferrari Wiliem.Zrozumcie ze nie teraz moze 2013 jakis fajny transfer.Bo jak narazie nawet nie wiemy czy bedzie w stanie jezdzic Bolidem.

Piotrek pisze...

Nie wiemy, ale mocno w to wierzymy. Przynajmniej ja. A tutaj nie bierzemy pod uwagę przyszłego sezonu, ale właśnie 2013 lub 2014.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Marcin81 pisze...

Ja nawet na siłe usiłuje sobie wmówic ze bedzie o poczatku sezonu 2012 jezdził ale narazie skupmy sie nad powrotem a nie nad zespołem bo troche nas ponosi w przyszłosc.

Rovanpera pisze...

Dokładnie, piszemy o dalszej przyszłości. Teraz czekamy na powrót, to jest najważniejsze.

Anonimowy pisze...

Co do przyjaźni Alonso i Roberta to na torze nie ma czegoś takiego. Pamiętam jak poszli razem po jakimś GP na gokarty, wtedy chyba jeszcze Robert był w BMW. Ścigali się, oczywiście w formie zabawy. Pamiętam, że jak czekali na start Fernando pokazywał by Robertowi lali paliwo do oporu, wystartował też pierwszy i nie dał się wyprzedzić. Wiem, że to zabawa, ale Alonso bawi się najlepiej kiedy wygrywa i poza tym po 2007 roku nie mam już przekonania czy sytuacja z zabawi gokartami nie przeniosłaby się do garażu. Inna sprawa to afera singapurska. Wiem, że to czyste spekulacje, ale czy naprawdę uważacie, że ta sytuacja z Nelsonem była w 100% poza jego wiedzą? Ja mam wątpliwości...

k

Piotrek pisze...

Alonso musiał o niej wiedzieć. Ale nie wiem, czy zrobili cos takiego Robertowi. Co to przyjaźni na torze to całkowicie się z Tobą zgadzam. Wszyscy chyba pamiętamy GP Wielkiej Brytanii 2010 i "wyprzedzanie" Roberta przez Alonso po trawie.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Hej!

Bądźcie optymistami, będzie dobrze. W przyszłym roku LRGP, a jak dobrze pójdzie to w 2013 Ferrari. Problem polega na długości kontraktu. Robert nie chce podpisać wiążącego kontraktu nie mając żadnych gwarancji, że w tych dwóch, czy trzech latach dostanie wreszcie bolid zdolny do wygrywania. Oczywiście, jeśli LRGP będzie w stanie zapewnić bolid, w którym będzie można walczyć o najwyższe cele, to zespołem Roberta będzie LRGP, jeśli nie, to będzie trzeba przejść do innej stajni.

Pzdr.K.

Anonimowy pisze...

Anonimowy z 19:25,to oglądaliśmy chyba różne filmy,bo ja widziałem jak się zamieniali miejscami.
W maclarenie była nie co inna sytuacja,wtedy Ferdek przyszedł do zespołu jako lider a u jego boku rozpoczynał swoją jazdę młokos,wszyscy myśleli(napewno Ferdek też) że Hamilton zostanie pożarty przez niego,jak było wszyscy wiemy,to był pewnego rodzaju szok dla wszystkich.
W Ferrari gdyby doszło do takiego scenariusza że Robert jeździłby dla nich,to wszyscy wiedzieliby już z jakim zawodnikiem mają do czynienia,na co go stać i że nie da sobie w kaszę dmuchać.
Uważam że daliby radę.
Po za tym Santander zaczyna panoszyć się w Polsce,to kto wie?.

marcinos

Piotrek pisze...

@marcinos - sugerujesz, że Ferrari mogłoby mieć dwóch płacącyh kierowców?:-)

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Proponuje wyluzować: http://yfrog.com/j029013886j

Anonimowy pisze...

Piotrek,dokładnie:)

marcinos

Anonimowy pisze...

Anonimowy z 20:33,Robert nawet tym kombajnem byłby najlepszy,także nie wiem o co Ci chodzi ;)

marcinos

Rovanpera pisze...

Tym kombajnem na stracie "wykosiłby" konkurencję;)

Anonimowy pisze...

O to żeby trochę odpuścić ogrom dywagacji i spojrzeć na temat z dystansem;)

Anonimowy pisze...

O to to, a spoglądając z dystansem to dostajecie tak jasne sygnały, na jakie obecnie obóz Roberta możę sobie pozwolić... więcej nie powiem;p

K.

Anonimowy pisze...

Ferrarri potwierdzilo dziś skład na 2012, bez zmian. W przyszłym sezonie Roberta tam nie zobaczymy. To tyle, jeśli chodzi o spekulacje. Pozdrawiam wszystkich FankaF1

Anonimowy pisze...

Ktoś niedawno na angielskim forum napisał o szansach Roberta na powrót do F1: "Serce mówi tak, rozum mówi nie"- i niestety trudno mi się z tym nie zgodzić. Może jednak się uda....

Mateusz Cieślicki pisze...

Devilman - celowo unikam odpowiedzi na Twoje pytanie...

Piotrek pisze...

@Anonimowy 21:19 - uda się. Trzeba wierzyć, a wiele mozna osiągnąć. Akurat Robertowi wiary i motywacji nie brakuje.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Mateusz to może podzielisz sie ze mną swoją opinią odpowiadając na e-mail ;)??

mocnykrzysio4@wp.pl

;D
devilman

Anonimowy pisze...

Mateusz, poniżej w "Photos crediCts" zrobiłeś literówkę. Sorry, że się czepiam , może to przesadna pedantyczność ;)

Piotrek pisze...

@FankaF1 - w przyszłym sezonie nie, ale kto wie co będzie za 2 albo 3 lata? Ale o to pomartwimy się później. Teraz czas na dobrą jazdę w 2011 w już wtedy Lotusie.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

wam tez nie dziala roadoscwygrywania.pl?

Mateusz Cieślicki pisze...

ani roadosc ani nawet radosc...

Piotrek pisze...

Nie działa.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

czyżby to zły znak?

Piotrek pisze...

Chyba nie. Pewnie coś im padło. Przecież tam też o Małyszu było.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Dzieci neostrady,wp,onetu i innych interii niech juz wrócą do siebie.

Anonimowy pisze...

ano 23:18,
Moze i neostardy, ale zadam Ci ,jako fachowcowi pytania: - z ilu kosci jest zbudowana dlon poczawszy od nadgarstka? I drugie - trudniejsze: ile stawow wystepuje na tej przestrzeni?
- Podpowiedz? -OK do 1szego: 15?,czy 19?, czy 29?
Stawy se policz jak znajdziesz odpowiedni "rysunek"!

Mateusz Cieślicki pisze...

Niezbyt wiem, czemu ten test miałby służyć...

Anonimowy pisze...

Mateusz, czyzby?
Pytania byly do wszystkich: ale czy policzyles?
Nie, czy jeszce nie, czy wogole nie masz zamiaru?

szakuŁ pisze...

Już działa.

Anonimowy pisze...

na motorsport24. pl jest news na temat zmian nazw. Boullier wypowiada się, że nowy rozdział, blablabla, i pada zdanie, że nie może doczekać się kolejnego sezonu. Być może ma to też związek z Robertem, bo chyba niebyłby taki niecierpliwy jakby wiedział, że RK NIE wystąpi od początku testów. Będzie dobrze ;)

Anonimowy pisze...

Na radoscwygrywania.pl jest nowy post Sokola :) Nic nie znaczacy, ale jednak cos. Ciezko stwierdzic co to ma oznaczac. Mysle, ze po prostu male przypomnienie o tym, ze Robert dalej jest kierowca F1.

Zyga

Dżony F1 Fun pisze...

Prawda?

Dla mnie jest prosta, jak byście się zachowywali na miejscu Bouliera lub Lopeza gdybyście nie wiedzieli czy Robert będzie jeździł?

- nie byłoby radości w udzielanych wywiadach co można zauważyć (radość) w ostatnich wywiadach z Lopezem
- wypowiedzi byłyby stanowcze wyrażające jedynie stanowisko iż czas się kończy (ostatni taki wywiad miał miejsce bodaj we wrześniu z Boulierem) wtedy uważam że sytuacja nie była jeszcze jasna.

Moje przypuszczenia są takie iż Robert już jest w ścisłym kontakcie z zespołem na temat przygotowywania bolidu na przyszły sezon i wtajemniczeni więdzą że będzie zdolny do jazdy (Lopez, Boulier, Morelli, Sokół).

Na koniec, gdzieś natrafiłem na artykuł którego nie mogę teraz znaleźć w którym Sokół wypowiada sie w następujący sposób:
"wasza cierpliwość zostanie nagrodzona" tak więc nie mam nic więcej do dodania.

Anonimowy pisze...

"wasza cierpliwość zostanie nagrodzona" tak więc nie mam nic więcej do dodania."

To tekst (podobno poparty pociągłym spojrzeniem) po którym fora oszalały ze szczęścia. Wywiad zbiegł się z uruchomieniem stron Roberta i Lotto, wiec euforia była ogromna. Trwała prawie dwa dni. A potem nadeszła czarna rozpacz - włącznie z nawoływaniem do bojkotu strony Mikołaja Sokoła.

może to i wredne, ale co masz żyć w nieświadomości :)

Anonimowy pisze...

Prawda w oczy kole, Kubica jest skończony, zaprzepaścił wielką karierę na rzecz wiejskiego rajdu po mało ciekawych drogach. Na dodatek ten nic nie warty rajd zostanie w jego głowie już do końca życia a kariera odpłynie jak woda z kubka...

Mateusz Cieślicki pisze...

"po mało ciekawych drogach" ? Wręcz przeciwnie.

Anonimowy pisze...

Przeczytajcie artykuł na wp. Napisany ze sporym dystansem. Twierdzą, w oparciu o informacje jakie uzyskał dziennik Fakt, że w ciągu najbliższych dni zostanie przekazana wiadomość o tym, że Robert nie wystartuje w roku 2012 w F1...

k

Mateusz Cieślicki pisze...

Ta, wszyscy już tę faktowską sensację podają. Spokojnie. Fakt ameryki nie odkrył.

Zgred pisze...

A mnie sie marzy żeby Robert odszedł z LR i wpadł na roczny kontrakt do Force India :)

Anonimowy pisze...

Hm, byc moze proba wycisniecia dobrych informacji od Moreli ze strony Faktu?

Zyga

Anonimowy pisze...

Eh pamiętacie jak niedawno ktoś tu pisał, że dzwonił do Czachorskiego i on mu powiedział, że już niedługo wszystko się wyjaśni (czy jakoś tak). Może fakt też otrzymał od Czachorskiego taką wiadomość i sobie wywnioskowali, że to może oznaczać tylko jedno.

Anonimowy pisze...

Fakt przeskrobal sobie w oczach obozu Kubka, watpie zeby dostali jakiekolwiek informacje od nich. Wiedza tyle co my, ani grosza wiecej. Robia sensacje i tyle, brak mi slow na Fakt i WP, powinni to zamknac w piz**.

Zyga

Mateusz Cieślicki pisze...

Niestety, w obecnych dniach każdy serwis mógłby podać takie info i miałby 50% szans na trafienie. Fakt się na to zdecydował. Może tylko przesadzili z terminem - najbliższe dni nie, ale tygodnie tak.
Jak będą mieli racje to powiedzą - patrzcie jakie mamy świetne źródła.
Jak się pomylą - to wina Morelliego, bo wszystko ukrywa i oni musieli snuć domysły.
A że tylko Faktowi udało się zdobyć zdjęcia RK, to jego wiarygodność w tej informacji jest nieco większa.

Anonimowy pisze...

Bez przesady miał pecha i tyle, kto śledzi rajdy to wie, że podobnego przypadku nie da się znaleźć w historii. Penetracje kabiny się zdarzały, ale właściwie tylko przy uderzeniach bocznych np w drzewa.
Maier przecież jechał sobie po prostu na motorze i też prawie że stracił nogę. A jednak wrócił i zdobył dwie kryształowe kule. Ludzie Kubica rehabilituje się tak naprawdę ze 3 miechy a wy chcecie już go do bolidu wsadzać. Dajcie facetowi dojść w spokoju do jakiejkolwiek formy. Parafrazując Jego słowa - jak będzie gotowy to da wam znać.

PS Ciekawe czy ktokolwiek z Was będąc na granicy utraty tego co kocha i co robił z wielką pasją przez całe życie miałby ochotę na kontakt z mediami?

Gal Anonim

Anonimowy pisze...

Niech wiec wszystkie serwisy, brukowce itd podadza to info. Wtedy Morelli nie bedzie mial wyjscia i ruszy tylek :)

Zyga

Mateusz Cieślicki pisze...

Gal Anonim - ja już teraz nie mam :) Tyle że tu nie chodzi o Roberta a o Daniele.

Masz rację absolutną z tymi rajdami i rehabilitacją.

Anonimowy pisze...

Witam
Na portalu Onet piszą ,że już była operacja :
"W miniony czwartek Kubica przeszedł operację oczyszczenia nadgarstka, w trakcie której usunięto śrubę blokującą ruch stawu. Ze źródeł zbliżonych do kierowcy wiadomo, że zabieg zakończył się sukcesem i Polak odzyskał pełną ruchomość nadgarstka oraz łokcia"
Więc jak to jest ?
Tomasz

Dżony F1 Fun pisze...

Wspomnicie moje słowa, Kubica wróci szybciej niz wam się wszystkim zdaje, lub wbrew tym którzy myślą że w ogóle nie wróci, pozdrawiam.

Anonimowy pisze...

To ja, Konrad. Mam 2 uwagi.
1. To wszystko naprawdę zaczyna mi przypominać sytuację z MJ'em. Też były słowa ,,Wasza [fanów] cierpliwość zostanie nagrodzona'', ,,Keep The Faith'', też były wieloznaczne uśmiechy co my, fani interpretowaliśmy na swoją korzyść. Bloger (ponoć informator) o nicku EdwardTruth na blogach, wywiaderze i swoim czacie podgrzewał rychłość come-backu, BAMu MJ'a, nadchodziły kolejne daty. I co??? MJ'a jak nie było tak nie ma. Identycznie z Kubicą. Podsumowując: ja tam bym się nie napalał na te uśmiechy, daty itp bo jak widać można się srogo zawieźć.
2. Operacja nadgarstka. W weekend mówiło się , ze będzie W NAJBLIŻSZYCH DNIACH a teraz, dziś (07.11.11) WP donosi, że JUŻ SIĘ ODBYŁA, W ZESZŁY CZWARTEK (czyli 03.11.11). No wiec jak jest naprawdę ??? Nic już nie rozumiem.