Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

niedziela, 27 listopada 2011

Morelli opisuje obecny stan Roberta Kubicy

Daniele Morelli przedstawił dziś w wywiadzie dla telewizji Polsat aktualny stan zdrowia Roberta Kubicy i jego drogę w odzyskiwaniu sprawności. Włoch stwierdził, że Robert może wykonywać takie ruchy ręki jak normalny człowiek, ale nadal kończyna jest bardzo słaba pod względem siły. Robert jest w dobrym humorze, a w jego rehabilitacji widać postępy.



Morelli, jakby na podsumowanie kończącego się sezonu, przedstawił w telegraficznym skrócie 9 miesięcy rehabilitacji Kubicy. Przyznał, że tuż po wypadku mocno obawiał się o życie Roberta i jako bliska Kubicy osoba cierpiał widząc kolejne operacje i męki Roberta. Potem jednak cieszył się widząc postępy, jakie każdego dnia czynił Polak w swojej rehabilitacji.

Włoch opisał także kluczowy moment w rehabilitacji krakowianina, czyli okres sierpnia i września. Przeprowadzona podczas weekendu wyścigowego w Belgii operacja miała na celu przywrócenie mobilności łokcia i zakończyła się ona pełnym sukcesem, ale Robert odpoczywał po niej od cięższych treningów przez miesiąc. Następnie została przeprowadzona operacja przedramienia, która przywróciła ruchomość i rotację przedramienia.

Jak podkreślił menadżer, Kubica jest teraz w stanie wykonywać takie same ruchy jak normalny człowiek, jednak jego prawa ręka jest bardzo słaba przez długi czas unieruchomienia i właśnie na tym skupia się teraz rehabilitacja. Robert musi jednak ćwiczyć ostrożnie, aby nie przeciążyć ramienia. Morelli uważa, że Robert wróci do pełni sił oraz że Robert jest w dobrym nastroju, a to świadczy o postępach w rehabilitacji.

Morelli przeprosił wszystkich za nieobecność Kubicy w mediach i prosił o zrozumienie jego decyzji. Robert chce pokazać się dopiero w kombinezonie i kasku, co będzie oznaczało, że wrócił do ścigania.Włoch przyznał jednocześnie, że jest zdziwiony niesłabnącym zainteresowaniem świata Formuły 1 powrotem Kubicy do ścigania. Podczas 16 lat pracy w F1 uważał, że środowisko wyścigowe bardzo szybko zapomina o kierowcach, w tym przypadku jest jednak inaczej. Morelli cieszył się z ostatniego filmu nakręconego przez sławy F1 w Abu Zabi, ale powiedział że takich słów wsparcia - drogą nieoficjalną, dostaje znacznie więcej.

Przypomnę, że w najbliższy wtorek Robert ma przejść zabieg usunięcia stabilizatora zewnętrznego.

Najnowszy numer miesięcznika F1 Racing już w sprzedaży!

Więcej informacji o całej Formule 1 znajdziesz na www.f1ultra.pl

Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku! Dołącz do osób go lubiących!

211 komentarzy:

1 – 200 z 211   Nowsze›   Najnowsze»
Anonimowy pisze...

Zdrowiej Robcio, zdrowiej ... bedzie dobrze.

Anonimowy pisze...

No proszę Państwa! Bardzo optymistyczne wiadomości. Teraz czekam z niecierpliwością na Roberta w bolidzie. Pomijam już jakiego koloru będzieto auto, jestem szczęśliwy, bo w świetle tych wiadomości zobaczymy naszego idola w dobrej kondycji. Ja osobiście jestem optymistą - te ostatnie oświadczenie na stronie LRGP to już ewidentna gra ja czas. Pozdrowienia i życzę wszystkim aby dzisiejszy wyścig był ostatnim bez Roberta, no ale pozyjemy, zobaczymy...
pw75

Anonimowy pisze...

Czasem zapominamy, że DM i RK to też ludzie. Przeżyli naprawdę ciężkie chwile. Przykro patrzeć jak niektórzy opluwają ich na forach. Ja trzymam kciuki za Kubike i wierzę w słuszność działań Morelliego.
Będzie dobrze, ci dwaj to mistrzowie, każdy w swej dziedzinie.

Piotrek pisze...

Właśnie, dlatego nie załuję, że sezon F1 się skończył, bo wierzę, że dziś był ostatni wyscig bez Roberta. Czym są 3 miesiące wobec całego sezonu? Już niedużo.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Bluff pisze...

Pamięta ktoś z Was czy Toro Rosso albo Sauber mają potwierdzony skład na przyszły rok? Bo z Force India jak pamiętam potwierdzenia nie było.

Anonimowy pisze...

Wcześniej w F1 zobaczymy Kubę Giermaziaka niż Roberta.

meduza pisze...

Witam

Kolejny wywiad z ktorego nic nie wynika , a te bzdury ze Robert cieszy sie na spotkanie z wygranym w konkursie pozostawie bez komentarza .

Chcemy wiedziec co z dlonia !!! Ma czucie ? , moze poruszac palcami w pelnym zakresie ? To chcemy wiedziec Panie Morelli !!!

Piotrek pisze...

Sauber potwierdził bez zmian, Toro Rosso nic jeszcze nie mówiło. Pewnie niedługo podejma decyzję.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

meduza
100% racji. To o czym piszesz jest najważniejsze. Ale tego nam nie powiedzą.Pytanie dlaczego? Moim zadaniem nie ma się czym chwalić, bo gdyby było powiedziałby to , a nie ukrywał.
Niestety wydaje mi się , że o powrót będzie z każdym tygodniem i miesiącem ciężej.
Są jeszcze teorie spiskowe...ale to nie dla mnie.

Bluff pisze...

Zastąpienie Massy w połowie sezonu wydaje mi się w zasadzie nierealne, ale Toro Rosso sobie niejednokrotnie rotowało kierowcami. Mogą więc wykorzystać okazję zatrudnienia Kubicy nawet w trakcie sezonu zwłaszcza, że:
1. Będzie za darmo, albo prawie za darmo
2. Ferrari dostarcza im silniki
3. Red Bull może potrzebować kierowcy nr 2 na 2013, a nawet jakby Kubica nie chciał to trochę szumu mogą wykorzystać.

Anonimowy pisze...

Ja osobiście cały czas jestem ciekaw jaki wpływ na całą sytuacje ma Bernie E. oraz Flavio B. chodziły już dawno plotki, że Flavio już "jedną nogą" jest w Ferrari i że jest bardzo zainteresowany sytuacją zdrowotną Roberta. To samo pan Bernie. Moim zdaniem to będzie gruba sprawa z powrotem KUB do F1, sportowo i medialnie.
Zobaczymy po nowym roku... :D

P.S Do kiedy Flavio ma zakaz działania w F1? Pamięta ktoś?

Manek

Mateusz Cieślicki pisze...

Flawiusz może wrócić po sezonie 2012, ale deklarował, że nie chce wracać jako szef zespołu.

Piotrek pisze...

Ale podobno miał ofertę na dyrektora wyścigowego.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Intro do ostatniego wyścigu sezonu, BBC nie zapomniało o Robercie ;)
http://www.youtube.com/watch?v=6lUFf33pDOo

Na deser jeszcze outro:
http://www.youtube.com/watch?v=D9KBRpctnms&feature=player_embedded
r.

Mateusz Cieślicki pisze...

r. kolejny raz dziękuję

meduza pisze...

r
mam to szczescie ze tez moge ogladac transmisje na bbc , fantastyczna robota , godzinny wstep i transmisja to prawdzile " dzielo sztuki " dla kibica F1. Szkoda ze bedzie trzeba tak dlugo czekac do nastepnego wyscigu , to jak wieki...

Anonimowy pisze...

Maduza,

najsmieszniejsze jest to że raz piszesz pod swoim nickiem a potem wpisujesz z anonima popracie dla swojego wpisu. Żałosny/na jestes :)

Anonimowy pisze...

Sezon skończony! Bez naszego Kubicy.
A teraz kilka faktów:
1. W trakcie weekendu ferrari nie dementowało plotek o Robercie. Dziwne? Troche to nie w stulu tego teamu.
2. EB bardzo nerwowy. Warunek że kontrakt do 2013 włącznie. Grunt się pali.
3. Menago bardzo na luzie. (mój wniosek: źródełko nie wysycha...)
4. Światowa prasa o 1 scenariuszu...
...

Roberto, Roberto, Roberto wraca :)

pzdro dla optymistów

daniel

Anonimowy pisze...

Póki nie zobaczę - nie uwierzę. A wiem że szybko nie zobaczę więc nie wierzę.
Jeśli zobaczę np dzięki nowym zdjęciom Faktu wtedy utwierdzę się w przekonaniu że słusznie nie wierzyłem.

Anonimowy pisze...

Uwazam,ze to bardzo dobra wiadomosc dla kazdego fana Roberta. Mysle,ze zbudowanie masy miesniowej czyt.'sily' jest tylko kwestia czasu. Oczywiscie nie mozna za bardzo forsowac reki,ale wierze ze jest juz blisko. Mysle,ze sprawa kontraktu z lotusem jest juz przesadzona, Robert nie moze sobie pozwolic na 'niewole' w sezonie 2013. Mysle,ze jakies opcje sa juz przygotowane bo Morelli nie postawilby sprawy na ostrzu noza jak w tym wypadku. Mam nadzieje ze jedna z tych opcji jest Ferrari. Jednoczesnie nie rozumiem ludzi, ktorzy uwazaja sie za wielkich fanow RK, a nie wierza w jego powrot. Meduza co wedlug Ciebie menago mial pokazac na tej konferencji filmik z Kubica ruszajacym palcami. To mam dla Ciebie propozycje, wyciagnij prawa reke i nia pomachaj w rozne strony, moze wyobrazisz sobie co znaczy zakres ruchów jak u normalnego czlowieka, no chyba ze masz proteze to sory. strzalka

Anonimowy pisze...

Meduza...Wywiad był ustawiony jak wszystkie ploty co teraz krążą o Robercie.
Może i ręka rusza się w stawie ale jest zupełnie bez czucia. Dopóki to się nie zmieni (stąd wciąż przesuwane terminy i oczekiwanie na cud) nie zobaczymy Roberta. Będą go dokładnie ukrywać, oraz oczywiście co za tym idzie prawdziwy stan jego zdrowia.

meduza pisze...

Zgadzam sie z 23;20. Dokladnie po to ukrywanie . Nie ma innego wyjasnienia , kontrakt z Renault mu sie konczy,nie musi niczego przed nimi ukrywac . Koniec kropka

Anonimowy pisze...

Od dawna podejrzewałem że autor bloga pisze tu pod innymi nickami najbardziej kontrowersyjne posty licząc na zażyłą dyskusję.

Anonimowy pisze...

Z powyższych informacji od menago można wyciągnąć dość prosty wniosek:
Plan rehabilitacji spowodował przesunięcia. W sumie to bardzo dobrze bo nie ma nic gorszego w rehabilitacji niż nadmierny pośpiech. Można wyrządzić więcej szkód niż zyskać.

Fajnie też wiedzieć że moje przewidywania odnośnie tego procesu nie były odległe od stanu faktycznego. Już jakiś czas temu pisałem o tym że Kub jeszcze przez cały przyszły rok będzie pod nadzorem a testy będą tak układane by wibracje nie nadwyrężały zrostów kostnych.

Pamiętam też że paru mądrych niezbyt miło komentowało moje przemyślenia i mogę im wszystkim powiedzieć teraz jedynie : możecie już zacząć przepraszać ;-).

Meras

PS: Fajnie że DM wypowiedział się na temat zdrowia ale do póki Rob nie wykona pierwszych suchych testów (testy reakcji z przyciskami lub nawet testy w symulatorze) to nie ma co się podniecać. Z przekazu wynika że nadal Robert jest w drodze a to oznacza żę nie wiadomo w 100% gdzie jest koniec.

Anonimowy pisze...

Z wywiadu wywnioskowałem że postęp w rehabilitacji jest. Stawy są ruchome. Nic o czuciu więc czucia w palcach i dłoni nie ma jeszcze.
Czyli dalej czekamy na cud...

KR pisze...

Dla tych co twierdzą że nie ma czucia..wywiadzie jest powiedziane ze jest OK czy tylko ja to słyszałem..a poza tym to za dużo wszyscy by chcieli wiedzieć..poczekajcie jeszcze trochę:)

Anonimowy pisze...

Meduza nie pisze sobie postów poparcia ,bo ja je napisałam/em.
Myślę, że autor tego blogu też tego nie robi...
Zamiast podziękować koledze za bloga piszecie o nim bzdury.
Nie wiem tylko skąd taki opór u niektórych jeśli ktoś kto zna się na rzeczy odnośnie rehabilitacji pisze trochę prawdy.

Anonimowy pisze...

Jak czytam niektórych, to mam wrażenie, że nie rozumieją słowa pisanego i w ogóle nic nie rozumieją.Słuchałam wywiadu z Morellim, który wyraźnie zaznaczył, że wszystko u Roberta "działa" jak należy!!! Robert musi zwiększać masę mięśniową w okolicy łokcia, bo bezruch przez taki czas spowodował zwiotczenie mięśni i ich słabość! Nie mozna też jak na razie narażać Roberta na przeciążenia ( czyli nie może teraz jeszcze wsiadać do szybkiego bolidu, gdzie przeciążenia są liczone w G), trzeba spokojnie odbudować mięśnie i siłę, co potrwa 3-4 miesięcy. 21 kwietnia Kubica odpowiadał fanom na pytania poprzez portal LRGP i tam WYRAŹNIE stwierdził, że chce wrócić jeszcze mocniejszym niz przed wypadkiem i jego kibice zobaczą go oficjalnie w kombinezonie, kasku, gotowym do walki o Mistrzostwo Świata. To przekazał ponownie Morelli. A jak Wy niedowiarki, czarnowidzący, chcecie popatrzeć na Kubicę, to piszcie smsy w konkursie, pojedziecie do Monako na spotkanie z Robertem, napatrzycie się na jego paluchy ile wlezie! Na razie proponuję wizytę w ZOO, tam eksponują rózne zwierzęta, bo Robert Kubica to nie małpa do oglądania!

Anonimowy pisze...

Co z tego że Morelli powiedział ? W sierpniu też było wszystko w porządku i pozostały jedynie ćwiczenia fitness do uzyskania formy... I co ?
21 kwietnia Kubica odpowiadał fanom...Jesteś pewien że Kubica ? Skąd ta pewność ? ;-)

Anonimowy pisze...

@Up

Kolego musisz zrozumieć, że Morelli mówi to co wie na daną chwilę i co prognozują mu lekarze. W sierpniu były takie a nie inne prognozy, potem pojawiły się problemy. A co do odpowiedzi, to nawet jeżeli to nie Kubica odpowiadał to autoryzował te odpowiedzi. Myślisz, że premier czy prezydent jakiegokolwiek państwa sam pisze swoje przemówienia? Albo że te książki pisane przez wszelakiej maści celebrytów itp są ich autorstwa ...


Gal Anonim

Anonimowy pisze...

Domenicalli dementuje plotki o Robercie Kubicy w Ferrari:
http://www.motorsport-total.com/f1/news/2011/11/Ferrari_dementiert_Angebot_an_Kubica_11112802.html

Swego czasu zaprzeczał również plotkom o Alonso w Ferrari mimo, że miał już wtedy podpisany kontrakt z Hiszpanem.

Anonimowy pisze...

Nie jest to jednoznaczne zaprzeczenie typu "nie gadalismy z nim i nie mamy zamiaru".

Zyga

meduza pisze...

WYWIAD

" rozmowa ma strukturę, w której naprzemiennie zadaje się pytania (lub wypowiada zdania mające funkcję pytań) i uzyskuje na nie odpowiedzi. Wywiad jako gatunek prasowy cechuje się tym, że ma za zadanie zbieranie informacji pozostających w kręgu zainteresowania opinii publicznej.Wywiad należy do tzw. gatunków interakcyjnych, opartych na dialogu "

Czy ten ostatni wywiad to wywiad ?
Nie sadze...

Anonimowy pisze...

Duzo sie mowi tu i tam o RK w Ferrari, a moze to jednak nie prawda, czytaj http://www.motorsport-total.com/f1/news/2011/11/Ferrari_dementiert_Angebot_an_Kubica_11112802.html

Anonimowy pisze...

Wow... Nie ma to jak przedstawianie odległych prognoz lekarzy jako stan aktualny.
Rozumiem że jak teraz Morelli twierdzi iż Robert porusza kończynami jak każdy człowiek to jest to prognoza na 2013 rok ?

Jeszcze długo, długo nie zobaczymy Roberta. Jego stan baaardzo kłóciłby się z przedstawianym przez managera.

meduza pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
meduza pisze...

Jezeli wszystko u Roberta jest ok, wszystko funkcjonuje jak u normalnego czlowieka , to dlaczego go ukrywaja ? Dlaczego wywiady Morellego to nie wywiady , a powtarzanie tych samych informacji , nie udzielajac odpowiedzi na podstawowe pytania ?
Zapewne przed "wywiadem" dziennikarz dostaje ultimatum, - bedziesz pytal o to co ja chce , albo nie bedzie wywiadu lub autoryzacji .

Anonimowy pisze...

Meduza zgadzam się...To były ledwo wydukane pytania przygotowane przez Morelliego.
Nawet czasami umiejętnie niby zastanawiał się nad odpowiedziami.
Nie wiem czy nie zacząć się obawiać czy Robert ma wszystko w porządku również z głową.

Anonimowy pisze...

Wszystko wskazuje na to że stan Roberta jest bardzo, bardzo zły. Oczywiście w znaczeniu możliwości powrotu do ścigania.
Mżonki Morelliego że Robert pokaże się kibicom dopiero w kasku i kombinezonie są dobre dla dla fanów typu Piotrek i kilku innych.
To już nie jest unikanie mediów i wszystkich w ogóle. To jest UKRYWANIE się.

meduza pisze...

teraz ,kiedy stabilizator jest sciagniety , Robert wrecz nie moze sie pokazac, poniewaz nie beda mieli mozliwosci podania przyczyny dlaczego nie rusza reka .
Wczesniej mial stabilizator, wiec nie mogl swobodnie ruszac .
Mysle ze teraz bedzie cholernie ciezko zobaczyc Kubice , a spotkanie z wygranym w konkurcsie ( nie wiem kiedy ma sie odbyc ) nie odbedzie sie , lub zostanie przesuniete z jakichs wzgledow...
Jesli tak sie stanie , mam nadzieje ze uwierzycie ze Morelli klamal.
Zaznacze ze chcialbym sie mylic , ale niestety wszystkie moje przepowiednie do tej pory sprawdzaly sie...

Anonimowy pisze...

Przestańcie już zrzędzić. Większość z Was zapomniała już chyba jak poważny wypadek miał Robert. To nie było zwykłe złamanie ręki i nogi po którym można mniej więcej zaplanować date powrotu na tor. Obrażenia były bardzo poważne i mogą się podawane terminy troche opoźniać. Ale chyba lepiej jak Robert wróci kiedy będzie w 1000% pewny swojej formy niż jakby miał wrocić na pół gwizdka. Wszyscy byśmy chcieli zobaczyć Go już na torze ale musimy jeszcze poczekać. Dla mnie jest bez różnicy czy wróci na początku przyszłego sezonu czy troche poźniej. Niech Robert spokojnie dochodzi do formy.Czekaliśmy już tak długo to poczekamy jeszcze troche. Ja do Morellego nic nie mam. On na pewno też przechodzi ciężkie chwile. Gdyby nie był dobrym menagerem to Robert by Go zwolnił.
Co do Ferrari to poczekajmy do końca stycznia zobaczymy co z tego będzie na razie nie ma sensu spekulować bo Robert ma do końca grudnia kontrakt z LRGP.
Robert ma mieć w styczniu pierwsze jazdy i dopiero potem zobaczymy co postanowi.
Pozdrawiam prawdziwych fanów Roberta

Żaneta

Anonimowy pisze...

@meduza

Podaj mi jak mozesz liczby na nastepne losowanie duzego lotka i pogode na 5 grudnia oraz Swieta Bozego Narodzenia. Fajnie by bylo tez dowiedziec sie od ciebie jak pojdzie naszym na Euro. :)

Nostrada-meduza przepowiada!

Zyga

Anonimowy pisze...

Anonimie podpisujący się Żaneta. Nikt tu nie neguje jak poważny był wypadek może troszkę warto wczytać w to co się tu pisze a nie lecieć po łebkach.
Nie podoba nam się gra Morelliego przedstawiająca nieprawdziwy aktualny stan Roberta. Nikt tu nie pisze o przewidywaniach. Morelli mówi jaki jest stan AKTUALNY a ten najwyraźniej bardzo odbiega od tego co mówi manager więc jest kłamcą.

Pozdrawiam prawdziwych fanów F1. Dzieci wierzące w bajki i Mikołaja
- do szkoły !.

Anonimowy pisze...

Zgadzam się z kolegą Meduza...Dopóki miał stabilizator na ręku to pamiętam że fakt trzymania ręki w kieszeni tłumaczono tu wielkim ciężarem kilku śrubek i koniecznością
odpoczynku ręki w kieszeni. Teraz po zdjęciu stabilizatora nie byłoby już wytłumaczenia.
Dlatego dalej będą ukrywać Kubicę.

Anonimowy pisze...

Wszystko to robi się coraz bardziej niesmaczne a nawet żenujące. Ja osobiście śledzenie tematu powrotu Roberta olewam tak jak ja jestem olewany jako kibic i nie dam się wodzić za nos jak małe dziecko. Rozumiem, że zawodnik i menager mają swoje interesy i czasami muszą prowadzić jakąś grę, ale chyba przegięli. Wszystko wskazuje na to, że Robert swoją karierę już zakończył nie mając szans na pełny powrót do zdrowia i dla tego nie podpisał żadnej umowy na kolejne sezony a ogłoszenie tej informacji jest odwlekane pewnie do czasu wywiązania się z umowy z LOTTO. Cała ta szopka zapewne jeszcze potrwa i będziemy karmieni plotkami o testach, symulatorach itp. aż w końcu się dowiemy, jaki jest stan faktyczny a Pan Morelli pójdzie na emeryturę, bo już chyba na Robsonie swoje zarobił.

Guzior pisze...

No to anonimowy 9.57 i meduza czas opuścić tego bloga skoro już wszystko wiecie :)

meduza pisze...

Nie trzeba byc geniuszem zeby widziec jak Was w konia robia . Problem lezy w tradycyjnej polskiej nadziei , wierze , honorze . Tak brakuje nam idoli , ze staramy sie widziec wszystko w pieknych barwach . Malyszomania , Kubicomania - te dwie odoby przyciagaly miliony widzow przez 15 ostatnich lat .
Nie ma Malysza , Kubica na rehabilitacji , i nawet nie dopuszczamy mysli ze moze sie nie udac !!!
A budowa toru F1 w Polsce ? :)
Nadzieje matka glupich .
Nadzieja i honor to jedne z naszych cech przez ktora jestesmy w Europie tu gdzie jestesmy . Mielismy nadzieje ze angole nam pomoga...Nazywamy ich tchorzami , a wiecie dlaczego nie pomogli ? Bo Najpierw mysleli o sobie ,o swoim narodzie i my tez powinnismy w tamtym momencie . Honor , kolejna polska cecha...ale nie ma co sie rozpisywac , bo to nie miejsce.
Na szczescie ogladam to wszystko co u Was sie dzieje z boku , od 7 lat i Bogu dziekuje . Funt 5.20.
Pozdrawiam.

Anonimowy pisze...

Biedni wszyscy jesteście... Tacy niedocenieni, zapomniani przez Roberta. A on przecież tyle wam zawdzięcza. Płaczecie tu jak stare baby aż przykro to wszystko czytać. Może w końcu Kubica wróci, pogłaska każdego po główce, da smoczka w dziób i położy do łóżeczka z obowiązkowym buziakiem na dobranoc. Żenada.
MG

Anonimowy pisze...

Zejdźcie już z Daniele Morellego. Niegodni jesteście kibicować komuś takiemu jak Robert Kubica. Wstyd mi za was.

Anonimowy pisze...

Anonime z 9:50 skoro lepiej od Morellego znasz stan zdrowia Roberta to nam napisz jak się Robert czuje i w jakiej jest formie. Ja nie musze widzieć zdjęć Roberta każdego dnia żaby wierzyć w to że wróci. Dopóki sam Robert nie powie, że nie da rady wócić do F1 ja nie przestane w to wierzyć. Robert nigdy nie był, nie jest i nie będzie osobą medialną. Nie zobaczymy go w tańcu z gwiazdami, na bankietach, czy każdego tygodnia z inną partnerką u boku.

meduza pisze...

MG , z Toba nie ma o czym rozmawiac , sorki ale Ty bys go usprawiedliwil nawet gdyby spalil wasza mozaike ktoregos zimowego wieczoru w kominku...

meduza pisze...

Ale jest osoba publiczna !!!
Rozumiesz to ?
Skoro zdecydowal sie byc kierowca wyscigowym F1 , to zdecydowal sie rownoczesnie byc osoba publiczna i nie znaczy to ze ma pokazywac nam swoja sypialnie , ale byc LOJALNYM wobec kibicow , rozumiesz ??!!

Anonimowy pisze...

Nie chcę się łatwo poddawać sugestiom, ale... w świetle dementi pana Domenicalli, o ile rzeczywiście jest prawdziwe, przyszłość Roberta raczej nie rysuje się dobrze. Był taki moment, gdy sam zacząłem dopuszczać opcję z Ferrari, jak widać, przypuszczalnie to bardzo naiwne. Jeśli więc Robert pali za sobą mosty nie mając alternatywy w postaci angażu w lepszym zespole, niż LR - wniosek nasuwa się sam. Nie zobaczymy go w 2012. Zresztą medialny bałagan panujący wokół osoby Roberta nie pozwala tak naprawdę na wyciąganie żadnych trafnych wniosków, a spekulacje przybrały pełne spektrum, czyli tak naprawdę nie wiadomo nic. Kółko się zamyka. W obliczu tej sytuacji i końca sezonu F1 doszedłem do wniosku, że mam wiele różnych, przynoszących mi korzyści zajęć, niż katowanie się sprawą "wróci, nie wróci". Co ma być, to będzie. Oczywiście będę bloga obserwował, ale nie wygląda na to, żebym miał o czym pisać, gdyż nie trzymam żadnej ze stron i sam określić się w tej historii też już chyba nie potrafię. Pod poprzednim wpisem Bluff zaproponował mi dołączenie do nie-anonimów. Cóż mogę napisać - piszę, jako anonim idąc na łatwiznę, choć konto w jednym z wymaganych miejsc mam już kupę lat i nic by nie przeszkodziło, abym się nim posługiwał. Tylko po co? Arof.

Anonimowy pisze...

Ciekaw jestem, jakie będą komentarze naszych etatowych sceptyków, jak Robert odbędzie testy, a już całkiem ciekawi mnie co powiedzą jak wsiądzie do bolidu F1. Pewnie wtedy dowiemy się, że Roberta sklonowali i to nie jest on. Dajcie sobie już siana z tym pieprzeniem o kłamstwach i teoriach spiskowych Morellego, bo nadejdzie taki czas , że będziecie musieli go przepraszać, ale podejrzewam, że wtedy pisanie już wam tak łatwo nie pójdzie.

aszifo

Anonimowy pisze...

Robert jest osobą publiczną w momencie wykonywania swojego zawodu. Cała reszta nikogo nie powinna interesować. W chwili obecnej jest na chorobowym i ma prawo do zachowania swojej orywatności. Uszanujcie to.

meduza pisze...

" nadejdzie taki czas "
dobre , dobre gadanie, ale chyba dla dzieci na dobranoc , nadejdzie taki czas ...

meduza pisze...

A Ty zrozum ze ma nadal kontrakt ,a chorobowe nie usprawiedliwia go do olewania swojego szefa.
Dlaczego inni na chorobowym moga przemowic , tylko on jedyny chyba na swiecie stroni od milionow kibicow ktorzy chca go zobaczyc , tylko zobaczyc !!!

skalsky pisze...

Nie czesto sie wypowiadam bo jestem raczej obserwatorem, ale w odniesieniu do postu meduzy nie umiem przejsc obojetnie. Robert Kubica nie jest oczywiscie wlasnoscia nikogo z nas ale na pewno jest sportowcem z ktorego mozemy byc dumni. Podobnie jak Ty Meduza ja tez jestem realista i przyjmuje pozytywne wiadomosci na chlodno ale w przeciwienstwie do Ciebie nie oceniam nadzieii innych po pozytywnych slowach. To jest osobista sprawa kazdego i nikt nie powinien jej nam odbierac. Nie staram sie tez miedzy wierszami udowodnic ze przez swoja trzezwosc umyslu jestem od Was lepszy i tak na prawde mi Was szkoda. A przytaczajac nasze narodowe cechy lub przywary warto dodac do nich kwestie ktora zaprezentowales soba w ostatnim zdaniu :-) Pozdrawiam i zycze milego dnia.

skalsky pisze...

Ps. chodzi mi oczywiscie o wypowiedz Meduzy z 10:04

meduza pisze...

Tak myslalem , ale z tym 5;20 to byl zart , przykro mi.

zagiel_1987 pisze...

@meduza, każdy ma jakieś swoje zdanie na ten temat. Jedni są pewni powrotu, inni wierzą w powrót, trzecia grupa nie jest pewna powrotu, czwarta nie wierzy itd. To, że Ty masz swoje zdanie na ten temat, nie oznacza, żebyś musiał narzucać swoje zdanie innym. Nie masz po prostu takiego prawa; nie zachowuj się jak pewna znana osobistość w naszym pięknym kraju, że tylko on ma rację, a inni są źli :) Domniemywam, że masz wiedzę taką samą jak my (bo nie sądzę, żebyś należał do otoczenia Roberta), więc Twoje domysły to również czysta spekulacja. Będziesz tłumaczył, że wysnułeś je na podstawie tego, że Robert cały czas się ukrywa. Dobrze - ale optymiści swoje zdanie będą wysnuwać na podstawie otrzymywanych informacji. Prawda jest taka, że obie strony walą głową w mur, bo nie dowiemy się więcej niż to, co powie Morelli, bo wątpię w to żeby jakiś lekarz jeszcze coś ciekawego nam powiedział (no chyba, że pojawią się znowu jakieś zdjęcia, które po raz kolejny przyniosłyby kolejną falę spekulacji :) ). Także apeluję do wszystkich: dajcie sobie trochę na wstrzymanie, bo to że się po napinacie i tak Wam nic nie da :) Ja już sobie odpuściłem, zaglądam na bloga, czytam komentarze (często z uśmiechem na twarzy :) ) i czekam na konkretne info. Bo jako osoba postronna, nie mam żadnego wpływu na daną sytuację, ani też obojętnie w jaki sposób rozwiązałaby się ta cała sytuacja, nie wpłynie to w żaden sposób na moją egzystencję. Także dajcie sobie na luz i czekajcie, bo tyle na razie nam pozostało.

Anonimowy pisze...

Bawią mnie teksty o ukrywaniu stanu Kubicy w celu naciągnięcia sponsorów. Czy wam się naprawdę wydaję, że ktoś wyda grube setki tysięcy czy nawet bańki złotych na ślepo i to znając sytuację w jakiej znalazł się Kubica? Ludzie skończcie pieprzyć jak potrzaskani, bo to jest śmieszne. Rozumiem każdy rodzaj podejścia (no może poza tym co o Jacksonie na okrągło nawijał), ale to pieprzenie o sponsorach wykracza poza moje możliwości tolerancji.

Gal Anonim

Anonimowy pisze...

@meduza - Po pierwsze to nie wiem o jaką mozaikę chodzi, może coś mi umknęło. Po drugie, gdybyś sobie zadał trud przeczytania kilku moich postów, to pewnie byś teraz wiedział, że nie należę do fanklubu Piotrka. Po trzecie wkurza mnie to zrzędzenie i marudzenie i wypłakiwanie się Mateuszowi w rękaw jacy to jesteście biedni, bo Robercik ma was w d... Może trzeba wziąć to na klatę i zająć się czymś pożytecznym, a nie nawijaniem w kółko tego samego i pochlipywaniem pod nosem. Nie chce się odzywać, to nie i kropka. Gdybym sam miał taki wypadek i musiał się zmierzyć z powrotem do w miarę normalnego życia, to też miałbym głęboko w poważaniu wszystkich wokół i myślałbym o sobie, a nie o utulaniu w żalu płaczącego/płaczącą meduzę.
MG

Anonimowy pisze...

Anonimie z 10:37 popieram Cię w 100%. Robert ma prawo zachować swoją prywatność tylko dla siebie.
W tym momencie nie bierze udziału w treningach, kwalifikacjach czy wyścigu tak więć nie ma obowiążku się pokazywać jeśli tego nie chce.
Skupia się tylko i wyłącznie na treningach. A niektórzy z Was penie by chcieli żeby Robert wam zatańczył kankana i wtedy ocenilibyście czy jest już zdrowy czy jeszcze nie.

Karol pisze...

Gdzie można obejrzeć ten film nakręcony przez sławy w Abu Zabi???

Anonimowy pisze...

Jeżli uważacie, że Morelli "kłamie" w kwestii stanu zdrowia i powrotu Roberta do F1, to robi to za przyzwoleniem swojego pracodawcy - Kubicy. Oznaczałoby to, że w tej kwestii kłamie sam Kubica który wszystkich robi w "balona". Jeżeli zarzucacie Robertowi kłamstwo to oznacza, że Go nie szanujecie. Jeżeli nie szanujecie swojego idola to oznacza, że nie jesteście jego prawdziwymi fanami lecz internetowym guano które przypadkiem "przylepiło się" do tego forum i które innych ludzi ocenia poprzez projekcję własnych zachowań. LOGIK

Mateusz Cieślicki pisze...

Link dodany pierwotnie przez Guzior: http://www.mototube.pl/film/9521/zyczenia-dla-kubicy-z-padoku-f1-w-abu-zabi/

Anonimowy pisze...

LOGIK
nic dodać nic ująć , znakomita dedukcyjna interpretacja . brawo!!!! może dotrze do niektórych . nie będę wymieniał , bo część to stali bywalcy bloga . szkoda , że szef MC nie wyraził wcześniej podobnej opinii

Anonimowy pisze...

anonimie z 13:00. Alleluja. Zabrakło tylko fanfar ;-)

Nie zdziwiłbym się gdyby to LOTTO wymusiło na Morellim by do czasu zakończenia kontraktu stwarzać pozory szansy na powrót do F1. Dlatego wg twojej teori można założyć że to LOTTO kłamie ;-).

Anonimowy pisze...

"...Skupia się tylko i wyłącznie na treningach. A niektórzy z Was penie by chcieli żeby Robert wam zatańczył kankana..."

Jasne...Teraz wszystko rozumiem...Robert przebiera się w spódniczkę, kabaretki, makijaż drag queen i tak udaje się na swoje treningi.
Stąd brak jakichkolwiek zdjęć Roberta, nikt nie może go wytropić.

Anonimowy pisze...

To jest dramat Roberta...Dramat człowieka który stracił szansę na uprawianie zawodu który jest jednocześnie jego pasją.
Ale nie potrafię nie odnieść wrażenia że na zimno próbuje się odegrać ostatnią rólkę w F1.
Skoro Robert ma aż tyle kasy że nie potrzebuje więcej, ma HONOR (a jakże haha) to czemu nie stanie przed kamerą i nie zachowa się jak na mężczyznę honorowego przystało.

Anonimowy pisze...

LOGIK
A może Robert też jest utrzymywany w przeświadczeniu, że wszystko idzie w dobrym kierunku i że będzie jeździł po to by go zmotywować do rehabilitacji tak, aby w rezultacie mógł osiągnąć częściową sprawność, co pozwoliłoby na w miarę normalne funkcjonowanie przecież wiara czyni cuda.

Anonimowy pisze...

anonim13.31 oraz inni podobnie myślący . chciałbym aby do was dotarło , że są ludzie którzy nie chcą pokazywać się nie w pełnej formie ( np. kobiety bez makijażu ) ale są też ludzie , którzy na siłę próbują wpychać swój wścibski nos w cudze intymne sprawy. weźcie się do pracy bo najwyraźniej brakuje wam zajęcia .

Piotrek pisze...

@13:34 - chyba nie twierdzisz, że Robert jest przez wszystkich okłamywany. On przecież też ma oczy i widzi, czy idzie do przodu, czy stoi w miejscu.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

@ meduza
Jak tak wszystko wiesz, to napisz mi, czy Robert jest już w stanie sie kochać ze swoją dziewczyną? A może tam też sobie uszkodził w wypadku i wisi mu bezładnie jak owa ręka?

Anonimowy pisze...

Anonimowy z 13:48 ten blog jest dla 100% facetów. Więc jeśli interesują cię takie rzeczy to idź ciotkuj gdzie indziej ;-).

Anonimowy pisze...

Anonimie z 13:56 Zgadzam się. Robert jest honorowy więc wróci do F1.
Wszyscy ludzie którzy mają podobne i wiele mniejsze obrażenia a nie wrócili do zdrowia nie mają za grosz honoru.
Na pewno nie chciało im się przyłożyć do rehabilitacji.

Honor przede wszystkim. Bez honoru nie ma kołaczy (czy jakoś tak).

Anonimowy pisze...

"ROBIĘ TO ,CO KOCHAM,
CO ZAWSZE CHCIAŁEM ROBIĆ"
Rober Kubica
http://www.youtube.com/watch?v=OyPMB44LBnM

Anonimowy pisze...

Niegłupi filmik...fajnie się ogląda...Szkoda że Robert nie spełni się w swoim sporcie jak Małysz...
Cóż..trzeba żyć dalej.

pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Za twitterem -
Peter Windsor
Some serious people on the flight from SP say that Kimi is shortly to be confirmed at LRGP... #f1

Wiem, że delikatnie OT, ale jeżeli Kimi się zmienił (a podobno się zmienił) to LRGP znalazło przyzwoitego zastępcę.


GA

Piotrek pisze...

Filmik bardzo dobry, widziałem go już kilka razy. Spokojnie, zaczekajmy jeszcze chwilę, a zobaczymy, jak Robert się spełni.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Gratuluję refleksu w usuwaniu komentarzy podważających "oficjalną" wersję. Wnioskuję z tego panie Mateuszu, że jest pan lepiej zorientowany w całej sprawie niż to wynika z treści bloga

Mateusz Cieślicki pisze...

"Gratuluję refleksu w usuwaniu komentarzy podważających "oficjalną" wersję. Wnioskuję z tego panie Mateuszu, że jest pan lepiej zorientowany w całej sprawie niż to wynika z treści bloga" - o co dokładnie chodzi?

Anonimowy pisze...

Oczekuję na jakieś zdjęcia nawet jakieś z ukrycia które rozwieją wszelkie wątpliwości.
Chyba że Robert w ogóle nie wychodzi na dwór więc jeszcze długo nic nie będzie wiadomo.

Anonimowy pisze...

http://www.motorsport-total.com/f1/news/2011/11/Ferrari_dementiert_Angebot_an_Kubica_11112802.html

Ferrari dementuje ofertę dla Kubicy.

No ale z Alonso też swego czasu dementowali.. :)

o

Piotrek pisze...

Jutro na radoscwygrywania ma być wywiad z Morellim. Pewnie pełna wersja tego, który pokazali w Polsacie.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Jasne... Wierzycie w to w co chcecie wierzyć... Ferrari i tyle.
Szkoda tylko że nie pomyślicie o tym że być może Robert jest gdzieś zamknięty i przechodzi załamanie nerwowe.
Jest tylko człowiekiem. Sami pompujecie balon i frustrujecie człowieka który będzie miał problem dojść do zdrowia pozwalającego na podstawowe fizjologiczne czynności.

Anonimowy pisze...

Morelli mówi to co chcemy usłyszeć... Jaka jest prawda - prędzej czy później wyjdzie na jaw.

Anonimowy pisze...

Piotrek.W słowo pisane to ja już w ogóle nie wierzę jeśli chodzi o sprawę Roberta.
Dopóki nie zobaczę jak sam Robert nie przemówi to nie uwierzę że z nim jest wszystko w porządku.
I nie myślę o uszkodzeniach ręki i nogi.

Anonimowy pisze...

Ad.14:46 o wzmiankę o testach w symulatorze Toyoty

Piotrek pisze...

A ja wierzę. Nie widzę podstaw, żeby było inaczej. Wiem, że pewnie nic nowego nie będzie w tym wywiadzie, ale czekam. Mam tylko nadzieję, że go zobaczę, bo za 1 godz. wyjeżdżam na rekolekcje i wracam dopiero w środę. Ciekawe, czy będę miał dostepn do internetu.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Guzior pisze...

Sorry za OT ale Piotrek czy przypadkiem nie chodzisz do KLO ?

Piotrek pisze...

Chodzę.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Guzior pisze...

Też chodziłem do tej szkoły im. JPII :)

Piotrek pisze...

W Skawinie?

Szybkiego powrotu na tor Robert

Guzior pisze...

Tak

Piotrek pisze...

To fajnie. Niezłe jaja. Może się znamy?
Lecę, bo muszę jeszcze dojechać na zbiórkę. Jeśli będę miał internet to napewno będę sprawdzał tutaj informacje o Robercie.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

właśnie czytałem na stronie ferrari że kubica dziś podpisał z nimi kontrakt

Guzior pisze...

Raczej się nie znamy bo ja rozpoczynałem edukację tam w 1997 r. ale na pewno znamy wielu tych samych nauczycieli łącznie z Ćwikiem :)

Bart pisze...

@15:27
bez trolowania takimi wiesciami, albo podlinkuj albo sobie daruj bicie piany

Anonimowy pisze...

Czy mi się zdawało, czy tylko ja słyszałem w tym wywiadzie coś takiego "gdy (Robert) wróci, niezależnie od tego na które GP"??? Jeśli tak było (aż sprawdzę na lotto) to bardzo bym chciał wiedzieć o co było całe to bicie piany między Morellim a Boulierem...

wredny_pokurcz

Anonimowy pisze...

Meduzy to takie oślizłe, galaretowate stwory i w dodatku niektóre mają pełno jadu.

Ewa pisze...

Na Twitterze Adama Małeckiego znalazłam zdjęcie Roberta z 31.10, czytał jakiś magazyn, duży, trzymał w obu rekach.Zdjęcie przedstawiało głowę i połowę magazynu.Niestety nie było widać całej postaci. Robert był BARDZO nas luzie, zaczytany, wyglądał jak człowiek w SPA :)

Anonimowy pisze...

http://www.autosport.com/news/report.php/id/96559

Oj.. grunt się pali?!

robo-tabu pisze...

Nie wiadomo jak jest, ale jeżeli z Robertem naprawdę było by tak źle, a tymbardziej z jego psychiką (nie mówię, że jest dobrze, ale chodzi o stany poważniejsze) to ogromnym błędem jest całe to działanie jego obozu. W pewnym momencie trzeba umieć się wycofać, zatrzymać, przestać. Jeżeli wszystko okaże się ściemą, to naprawdę może być nieciekawie z dalszą przyszłością Roberta Kubicy i Jego opinią. Umowy umowami, kontrakty kontraktami, pieniądze pieniędzmi, ale długotrwałe nabijanie ludzi w butelkę, to coś najgorszego. Przecież każdy by zrozumiał gdyby byli szczerzy, informowali regularnie i pokazywali, że robią wszystko by było lepiej. Przez taką bierną postawę można uwierzyć, że w pewnym momencie wszystko się zatrzymało i czeka się nie wiadomo na co. Może jednak z tymi nerwami nie jest najlepiej... Ale cały czas wierzę, że te działania nie są bezpodstawne. Wmawiam sobie, że Morelli wie co robi, bo brnie w to wszystko coraz bardziej, a z drugiej strony nie potrafię uwierzyć w jego słowa. :-/ Czy o to mu chodzi? By ludzie zastanawiali się czy mówi prawdę?

Plotki o Ferrari pojawiły się akurat w momencie, w którym zdecydowano się poinformować Renault o niegotowości Roberta. Mam nadzieję, że nie chodzi w tym wszystkim tylko o "kamuflaż", czyli kasę, marketing i wymagania sponsorów.

Zastanawiam się czy nie poświęcam (pewnie nie tylko ja) za dużo czasu tej sprawie. Może się to ciągnąć tygodniami, miesiącami a i tak wszyscy będziemy czekać na "dzień słowa ostatecznego" czyli publiczny występ Roberta. Przetrawianie plotek już mnie męczy.

Obserwując wiele uwag w stosunku do Pana Mateusza zastanawiam się właśnie, czy może sam autor też nie jest już tym wszystkim zmęczony. Sytuacja jest dziwna. Z jakichś plotek i domysłów sytuacja z Ferrari urosła do prawdopodobnego planu. Sam na początku byłem mega pesymistą, ale z czasem zaczynałem w to wierzyć. Czuję się manipulowany i mam tego dość. Może czas przestać przejmować się aż tak tym wszystkim, bo na razie nic dobrego z tego nie ma, a jeżeli Robert definitywnie wróci (lub nie), i tak będę to przeżywał tak samo.

Nie wiem po co to piszę nawet, ale może mi jakoś ulży.

Chciałbym żeby Robert wrócił, bo F1 bez niego naprawdę jest beznadziejna... I wcale nie chodzi o poczucie patriotyzmu. To był czarodziej, na którego jazdę można było patrzeć bez przerwy.

Pozdrawiam skołowanych.

Anonimowy pisze...

Ewa, czy możesz podać linka do zdjęcia?

53v

Anonimowy pisze...

http://www.planetf1.com/driver/18227/7338875/Renault-won-t-help-Kubica-if-he-s-leaving


I kolejny piękny link...

Ewa pisze...

Ktoś kiedyś powiedział o Tweeterze F1enigma, znalazłam tam dyskusję z Adamem i właśnie to zdjęcie.To było w zeszłym tygodniu.Linka nie podam :)

Anonimowy pisze...

Jest w galerii pana Adama Małeckiego...STAAAAAAAAARE zdjęcie...

Anonimowy pisze...

"Wiem ale nie powiem" - jak dzidziuś. To po co w ogóle piszesz???

Anonimowy pisze...

Ale ja podam : http://twitter.com/#!/TROJKAdaMalecki/media/slideshow?url=pic.twitter.com%2Ff18z6ngF

Bardzo stare zdjęcie ;/, ah pani Ewo, po co nadmuchiwanie balonika ?

Jensonowa

Anonimowy pisze...

robo-tabu. Najlepszy post jakiego od dawna tu nie było. Zawiera dokładnie te same odczucia jakie miotają mną ale nie umiałbym tego w tak spokojny i rzeczowy wyrazić.

Ewa pisze...

Szkoda, było tak podpisane, że myślałam ,że jest nowe.

Anonimowy pisze...

Z takimi jak Ewa, Piotr nie ma co dyskutować. Ich zadanie tutaj to pompowanie balonu. Ich wpisy omijam.

Anonimowy pisze...

http://www.gazzetta.it/Formula1/23-11-2011/kubica-salta-mondiale-2012-803832941749.shtml

i kolejny o kubicy..

Jensonowa pisze...

Anonimowy 16:35 Dokładnie, czytam tego bloga od dawna i też mam takie samo zdanie, na ich temat.

Anonimowy pisze...

robo-tabu 16:17 - pełna zgoda. Przeczytaj mój wpis z 10:29 - chodzi nam właściwie o to samo. Dodam od siebie, że prawdopodobnie nadszedł czas, gdy wiele osób dojdzie do podobnych wniosków, bo jakiekolwiek dyskusje w świetle znanych informacji kojarzą mi się jedynie z mitem o Syzyfie. Twórca bloga chcąc być wiarygodnym zwyczajnie nie ma o czym pisać, zarazem nie będąc stronniczym, nawet sobie nie podyskutuje, bo od razu ktoś sobie po nim jedzie. Ogólnie, sprawy zbyt długo stoją w miejscu, co z kolei skutkuje nudą i bezcelowością dalszych dyskusji. Może za jakiś czas coś sprawę odmieni. Na razie to na tyle. To oczywiście wyłącznie mój, subiektywny punkt widzenia w tej sprawie. Pozdrawiam ekstremalnie wytrwałych. Arof.

robo-tabu pisze...

Arof, dobrze znam Twoje wpisy, bo śledzę to forum cały czas (aż za często). :) Zgadzam się w pełni. Po prostu rzadziej piszę, bo nawet jak zaczynam, to nagle dochodzę do wniosku, że to co piszę nie ma sensu w świetle znanych nam faktów. Jeżeli Roberta odcina się od wszystkich, to jak Morelli ze spokojem może mówić o powrocie nawet w trakcie sezonu? Niby dokąd? Wszystko to jest podejrzane...

Ciężko już się w tej sytuacji odnaleźć. Robertowi na pewno też jest ciężko. Chcemy go wspierać, ale nawet nie wiadomo już co robić żeby było dobrze. Jesteśmy powiewającymi chorągiewkami.

Nie byłem nigdy na żadnym GP na żywo. Chciałbym móc spełnić życzenie Morelliego, które słyszałem wczoraj w wywiadzie na Polsacie. Chyba byłbym w stanie wydać moje całe oszczędności na wypad gdziekolwiek, by móc go jeszcze zobaczyć na torze. Mam wrażenie, że to co się stało wzmacnia więź prawdziwych fanów z Kubicą. Mimo wszystko. Chociaż nie dziwię się osobom, którzy czują się "olani", bo faktycznie można się też tak poczuć. Trochę nie rozumiem tej filozofii "pokaże się jak będzie w 100% gotowy". Może dlatego, że pewnie nawet w połowie nie mam tak silnego charakteru jak mój imiennik. ;)

Anonimowy pisze...

Co do tego dementi Stefano Domenicali, które ukazało się w niemieckim Motorsport Total, to tam jest mowa wyłącznie o planach pomocy dla Roberta w przygotowaniu się do powrotu, tzn. udostępnienia bolidu itp.
Na pytanie, czy Ferrari pomoże Kubicy przygotować się do powrotu, Domenicali odpowiedział, że nie. Powiedział również, że mają kierowców na rok 2012.

Nie ma natomiast mowy o sezonie 2013. Tymczasem Boullier oświadcza, że nie pomoże Kubicy w powrocie do F1, JEŻELI ROBERT MA PODPISANĄ OPCJĘ NA SEZON 2013. Skąd u Boulliera takie przypuszczenie, że Robert już coś podpisał z innym zespołem? Może za dużo powiedział, zdradzając coś, co wynikło (albo czego się domyślił) w trakcie negocjacji z Morellim? W końcu Boullier często chlapie różne rzeczy (o Raikkonenie, a ostatnio też o Barichello), które powinien raczej zachować dla siebie. A gdyby Morelli nie miał czegoś w zanadrzu, to też chyba inaczej rozmawiałby z Boullierem.

Zatem dzisiejsze dementi wcale nie musi oznaczać, że Robert nie podpisał z Ferrari jakiejś umowy przedwstępnej na sezon 2013 - opcji do zrealizowania pod warunkiem, że testy wypadną dobrze. W końcu przed wypadkiem miał już z nimi podpisaną umowę przedwstępną, a po wypadku Domenicali powiedział raz zagadkowo, że drzwi Ferrari dalej stoją otworem przed Kubicą, jeżeli bedzie jeździł równie szybko, jak przed wypadkiem.

A samo dementi też wcale nie musi niczego oznaczać. No przecież trudno,żeby powiedział: "Tak, pomożemy mu przygotować się do powrotu, a jak testy wypadną dobrze, to zatrudnimy go od nowego sezonu. A nawet w tym, jeżeli Massa się nie podciągnie"...

o

Anonimowy pisze...

tak.... ale to naprawdę byłoby dziwne gdyby Renault miało przygotowywać Kubicę dla innego zespołu ....prawdziwy Team Spirit !!!

Anonimowy pisze...

16.35 - dokładnie, dyskusja nie prowadzi do niczego.... ale jeszcze bardziej bawi mnie przeszukiwanie internetu przez jedną z tych osób, cytowanie odległych faktów jakby się je przeżywało i generalnie próba uchodzenia za autorytet w temacie w którym się nigdy nie było.... To wszystko okraszone zdaniami pojedynczymi, które w 90% sprowadzają się do stwierdzenia "zgadzam się" ... i to tak naprawdę zaniża poziom bloga..... a szkoda

Anonimowy pisze...

Massa w najlepsze świętuje ...
http://www.youtube.com/watch?v=t6HLT5pOdHg

Fisiacz pisze...

Dementi na tym szczeblu nic nie wnosi do sprawy. Pamiętacie jak cały świat mówił, że Alonso przechodzi do Ferrari. Też mieliśmy dementi i stwierdzenie, że Ferrari ma kierowców z kontraktami. I co się okazało? Alonso w Ferrari a Raikonen z "ważnym kontaktem" pożegnał się z F1...

Anonimowy pisze...

Ferrari ma nadzieję .........
http://www.youtube.com/watch?v=ydUTcQ727Fc&feature=related

Mateusz Cieślicki pisze...

http://ferrari-f1.ovh.org/fan_klub.php

Anonimowy pisze...

@Fisiacz,

mało tego. Ferrari nawet twierdziło, że te "pogłoski" o podpisaniu kontraktu z Alonso są RIDICULOUS :)

I wiadomo, co było potem...

o

Anonimowy pisze...

Fajny wywiad z Robertem przeprowadzony kilka lat temu:
http://wywiadowcy.pl/robert-kubica/

Anonimowy pisze...

Nie wiem kto może poważnie brać pod uwagę, że Robert tak stanowczo postąpił z Lotusem nie mając innej opcji na powrót do ścigania.
Gdyby faktycznie był w złej kondycji to za wszelką cenę trzymałby się Lotusa, który zapewnia mu nie tylko miejsce na nadchodzące dwa lata ale również możliwość testów i wsparcie.
Odrzuciłby to nie mając innej alternatywy?

saint77

Anonimowy pisze...

Dla pesymistów
Robert zgodził się na spotkanie z fanami za pośrednictwem konkursu, więc poniekąd zniknie wtedy zasłona i kłamstwa wyjdą na jaw. Ten szczęśliwiec napewno dopyta o stan ręki i mniemam, że chętnie podzieli się swoimi informacjami poprzez np. facebooka. Wkońcu będzie wiedział rzeczy, które wie tylko samo otoczenie Kubicy i parę innych osób. W związku z powyższym, myślę, że oświadczenie, iż chce spotkać się z fanem, dla mnie jest jednoznacznym stwierdzeniem, że wszystko jest ok. Nie sądzę, że chciałby się z kimś spotkać, jeśli nawet nie byłby w stanie podać mu ręki na przywitanie (chyba, że lewą ręką ale wątpię w taki scenariusz).

Chciałbym wiedzieć co myślą na ten temat czytelnicy bloga, ponieważ czytając komentarze nie natknąłem się jeszcze na takie spostrzeżenie. Chyba, że mi trochę pamięć szwankuje ;))

Pozdrawiam fanów (!) Roberta :)
Bartek

Anonimowy pisze...

*ewentualne kłamstwa, miało być. Poprawiam, bo nie jestem zwolennikiem krucjaty anty-Morelli.

Bartek

Anonimowy pisze...

@Bartek o ile nie zostanie mu to zabronione to możliwe, że ten szczęśliwiec podzieli się z nami wrażeniami.

Bluff pisze...

Jak ów szczęśliwiec będzie spotykał się z Robertem, to Robert nie będzie już ukryty w norze i najprawdopodobniej już po pierwszych testach. Ów szczęśliwiec nie zobaczy Roberta zanim zobaczy go szeroka publiczność.

meduza pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Fisiacz pisze...

Mała złosliwość. Fani którzy spotkają się z Robertem mogą być wirtualni. Wydaje mi się, że Robert na coś takiego by nie poszedł, ale kto wie jak to z takim konkurasmi jest.

Bluff pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Anonimowy pisze...

Z dnia na dzień jest mi coraz trudniej to wszystko poskładać w jedną całość, raz się kłócą o przecinki, a sam morelli się wygadał,że Robert nie da rady na Australię się zebrać do kupy. A jak będzie pokaże życie.
Szybkiego powrotu do zdrowia Robert
Arek

Anonimowy pisze...

Jeszcze dziś ma być ogłoszenie umowy pomiędzy Raikkonenem, a LRGP!!! Wszyscy piszą o tym na twitterach m.in. James Allen.

Anonimowy pisze...

bluff
mam pytanie do ciebie i pana MC . cz tej samej metafory ( NORA ) można byłoby użyć do np: premiera? zawsze możecie to sprawdzić podpisując się imieniem i nazwiskiem

Bluff pisze...

Za sjp.pl nora - podziemna kryjówka zwierzęcia; jama, dziura;

Co w tym obraźliwego to ja nie wiem, zwłaszcza w kontekście ukrywania się...ale widać za mało wiem.

Anonimowy pisze...

Roberta trzymają w norze, ukryciu, zamknięciu, pod kluczem, do wyboru do koloru.
Wybierajcie co chcecie.

Anonimowy pisze...

Jeśli rzeczywiście Raikonen podpisze umowę z LRGP to może oznaczać że to Bulier szukał okazji i naciskał Roberta o deklarację aby się z nim rozstać robiąc miejsce dla Kimiego. Zawsze to lepiej wygląda niż gdyby zastąpili Roberta nie czekając na niego.Dla LRGP Raikonen to wybawienie, byłaby kasa dla Lopeza i dobry kierowca dla Buliera.

Anonimowy pisze...

Wobec gierek Morelliego grającego na czas Boulier postąpił bardzo słusznie naciskając w sprawie deklaracji.
Przecież nikt normalny nie trzymałby kierowcy kilka lat bez żadnej pewności co do powrotu do zdrowia.
A ze strony Roberta nie ma żadnych poważnych przesłanek by powrót do zdrowia nastąpił.
Przeciwnie, jest ukrywany by aktualny stan nie ukazał się oczom zainteresowanych.

jerzyna pisze...

Witam wszystkich z tego co zapamiętałem z wywiadu z DM to wspomniał ze spotkanie z RK będzie w Monako wiec to trochę długo jak na wieści o zdrowiu bo do tego czasu Robert zapewne objawi się już ludzkości jak bluff powiedział wyjdzie z nory, ale co do tego nie jestem pewien ze było to Monako Polsat strasznie pożydził czasu antenowego jak na ostatnie GP sezonu no i tak dla nas ważny wywiad

Anonimowy pisze...

wywiad nie był dla nas tylko dla LOTTO

Anonimowy pisze...

@jerzyna przecież nie było mowy o spotkaniu podczas GP Monako, tylko o spotkaniu w Monako. Robert ma w Monako mieszkanie.

jerzyna pisze...

to było moje przypuszczenie a ze Robert tam mieszka to doskonale wiem odebrałem to jako GP Monako wiec pisałem co zauważyłem.

JJ pisze...

Ostatnio mam wrażenie, że zaczyna się tutaj rzucanie mięsem... może troszkę niektórzy ostudzą swoje gorące głowy? tak na wszelki wypadek? Pomyślnie 2 razy zanim się wypowiecie, bo obrażanie ludzi nie ma sensu, nie jest to miejsce do takich rzeczy, a dodatkowa praca dla Mateusza w usuwaniu tych bezmyślnych komentarzy również jest niepotrzebna.

Anonimowy pisze...

Czy tylko mi nie działa sokolim okiem ?

Anonimowy pisze...

Mnie też nie działa (biała strona). Chociaż w lewym dolnym rogu na pasku pisze Gotowe :)

Anonimowy pisze...

dla rozładowania atmosfery:
http://www.flickr.com/photos/greenall101/6368978099/

Dawidu_AMG pisze...

Na motorsport24 pojawiła się informacja, że jutro będzie można obejrzeć pełny wywiad z Morellim. Przepraszam, jeśli ktoś już to podawał ;)

jerzyna pisze...

Zgadzam się z tobą JJ ale jeśli ktoś jest fanem RK i przychodzi tu aby się dowiedzieć coś nowego o Robercie dodać coś od siebie kulturalnie podyskutować o wizjach na przyszłość ROBERTA trudno jest mi się pogodzić z formą niektórych wypowiedzi , ponieważ dla mnie sprawa jest prosta jeśli ktoś uważa się za fana kogo kolwiek powinien go wspierać na dobre i na złe a nie obcinać mu palce lub paraliżować kończyny tylko po to by kogoś podkręcić, (porostu sami się proszą). Wszystko rozumie każdy może mieć zdanie i je forsować ale co niektórym brak odwagi lub wstyd się zalogować po tym co tu wypisuj kryjąc się nie chęcią do logowania bo po prostu nie. ja na miejscu pana Mateusza jeśli by mi sprawiało problemy kasowanie to bym wprowadził nakaz logowania (wiem ze istnieje zmienne ip ale co niektórym złośliwcom najzwyczajniej by się znudziło), skoro właściciel bloga tego nie robi wniosek jest jeden to dla niego żaden problem.


szybkiego powrotu na tor Robo

jerzyna pisze...

Nie to miałem na myśli i wiesz o tym doskonale czytając ze zrozumieniem mój cały post lub poprzednie z ubiegłych dni.


szybkiego powrotu na tor Robo

Anonimowy pisze...

Uważam że wszyscy złośliwcy ferujący nagminnie tu temat ferrari powinni dostać nakaz logowania.
Złośliwcy którzy wypisują tu bzdury o dobrej kondycji Roberta powinni dostać nakaz logowania.
Sparaliżowanemu na wózku inwalidzkim też mówicie żeby skoczyli na piwo, albo podbiegli po zapałki ? Chyba nie, bardziej ważycie słowa które mogłyby urazić.
Więc czemu wmawiacie Robertowi że ma sprawną rękę jak do sprawności jest bardzo daleko ?
Na tym polega wasze wspieranie swojego idola ?

Światopełk

jerzyna pisze...

Światopełk masz racje .....;)

meduza pisze...

Swiatopelk
Ale dolozyles teraz .
To bylo mocne.

Anonimowy pisze...

Taaaak, już widzę jak Ferrari podpisuje kontrakt z kierowcą, który nie wiadomo kiedy i w jakiej formie wróci do f1, a nawet czy w ogóle wróci....
Osobiście zawsze chciałem, żeby RK załapał się do ferrari, ale na razie w to nie wierzę.

jerzyna pisze...

Światopełk
a ty swoje zdanie masz czym poprzeć? że jest gorzej niż źle? Chyba nie za bardzo bo to żaden to dowód że RK się nie pokazuje,ja na jego miejscu tez bym tak zrobił a na pewno bym się z tym nie obnosił chyba ze jesteś maminym synkiem który lubi jak się nad nim użala pół świata.

szybkiego powrotu na tor Robo

jerzyna pisze...

widzisz JJ
jak tu normalnie można spędzać czas na dyskusji.

szybkiego powrotu na tor Robo

Anonimowy pisze...

Dawno na tej str nie czytałem tylu bredni na raz. Masakra. Po co te bzdury wypisywać że Robert coś musi. Nic nie musi!!! Czas to zaakceptować. Menago mówi, że jest ok. Wcześniej były info, że dłoń ma czucie itd. Lekarze też przekazywali pozytywne info. Robert ciężko (z głową pod nadzorem) pracuje nad masą mięśniową całej ręki. Miał ktoś z Was kiedyś połamaną łapę? Jak się czuliście po wyjęciu jej z gipsu? Proste porównanie ale obrazuje.
Trochę wiary ludziska.

daniel

Mateusz Cieślicki pisze...

Chciałbym Was poinformować, że prawdopodobnie do końca roku możliwość komentowania dla Anonimowych zostanie wyłączona. Jest to spowodowane znacznym zmniejszeniem się moich możliwości moderowania komentarzy po 1. stycznia i coraz więcej pojawiających się komentarzy poniżej poziomu - i nie chodzi o komentarze, które możecie teraz przeczytać, ale o te, które często usuwam, polegające na pisaniu przekleństw czy reklamach.
Przykro mi, ale chyba muszę podjąć taką decyzję, ale nie jest ona jeszcze ostateczna.
Pozdrawiam

JJ pisze...

Jerzyna - czasami można się dogadać :). Uważam, że czas wszystko zweryfikuje, zarówno dla niedowiarków jak i wpatrzonych jak w obraz fanatyków, oraz zwykłych fanów, odpowiedź znajdzie się i dowiemy się więcej o Robercie. Komentowanie wypowiedzi Morellego jest niestosowne. To on jest menadżerem Kubicy, i czy komuś się podoba czy nie, tego faktu nie zmienimy. :P
Tak naprawdę to właśnie Daniele Morelli ma najlepsze informacje, to On rozmawia i widzi się z Robertem. Nie negujcie tego...
Jak narazie czekam na rozwój wydarzeń i nie widzę sensu nabijania pustych komentarzy.

Anonimowy pisze...

saint77.
Ja dodam, że jakby było źle, to nawet jakby trzymał się Lotusa , to i tak by to nic nie dało, bo Lotus by nie chciał Roberta. Generalnie, jest dobrze (względnie dobrze, a byłoby lepiej, gdyby rehabilitacja się nie opóźniła), bo jest za dużo szumu w różnych mediach i plotek z padoku.Bowiem Bulie wie, że Robert będzie jeździł, i Erni to wie, i w Ferari to wiedzą. My niestety wiemy najmniej.
leo_

JJ pisze...

* menedżerem :D :) wybaczcie!

Mateuszu... to najlepsza informacja ostatnich dni! Jakby jeszcze była możliwość edycji komentarzy... Może jakiś prezent na gwiazdkę? Pozdrawiam

Mateusz Cieślicki pisze...

JJ - jak już wielokrotnie wspominałem - nie ma żadnej możliwości edycji komentarzy w bloggerze, niestety.

jerzyna pisze...

Światopełk
nic do ciebie nie mam i cieszy mnie ze masz swoje zdanie ja posiadam swoje. Nigdy nie forsowałem na sile ze rob ma kontrakt z ferrari sugerowałem jedynie ze jest coś na rzeczy skoro rozpisuje się o tym fachowa prasa. niestety nie wierzę w twoją wersje i to nas rożni, lecz nie pozwolę jako fan Roberta a za takiego się uważam na obrażanie go i robienie z niego kaleki nie podpierając się żadnymi dowodami.

szybkiego powrotu na tor Robo

Anonimowy pisze...

Ja proszę o nieblokowanie anonimów, i nie z powodu, że ja chce pisać ale dlatego iż wielu anonimowych jest tu najszybciej z wstawieniem jakiegoś newsa. Pozdro

Chamskie posty po prostu omijać i tyle

Mateusz Cieślicki pisze...

Zgadzam się, to będzie duży minus, dziękuję za uwagę, czekam na kolejne.

jerzyna pisze...

moje zdanie zapewne już pan zna panie Mateuszu i pana ananimowy przedmówca po części również ma trochę racji, lecz jeśli komuś na czymś zależy zamieści linka po zalogowaniu to nic nie kosztuje a każdy komp ma możliwość auto loga wiec to zadem problem .nie wierze tez ze 99 procent blogowiczów nie posiada konta e-mail przez które np. ja się loguje.

szybkiego powrotu na tor Robo

KamilF11994 pisze...

http://www.youtube.com/watch?v=0I6Eau8H7Mk&feature=mfu_in_order&list=UL

Anonimowy pisze...

W takim razie muszę się śpieszyć, żeby "anonimowo" pochwalić kolejny tekst Mateusza w F1 Racing... Dobrze jest mieć "swojego" w tym zacnym czasopiśmie :)
Mateusz, Twoje ostatnie - trochę bardziej publicystyczne - posty na tym blogu czytam z dużym zainteresowaniem... Może to zasługa trochę większej ilości pozytywnych wiadomości o Robercie... ale sposób ich podawania też jest ważny i mnie odpowiada.

JJ, jerzyna, daniel... - według mnie piszecie całkiem sensownie. Was można spokojnie poczytać :) Pozostałym (tym bardziej niecierpliwym) zalecam odrobinę dystansu... do siebie i swoich poglądów. Cierpliwości życzę :)

Mateusz Cieślicki pisze...

Bardzo dziękuję, mnie również jest miło, jednak przyznam, że mam chyba jakieś paranormalne zdolności z tym pisanie do F1 Racing, bo gdy tylko oddam tekst i numer pójdzie do druku to pojawia się nowa, sensacyjna wiadomość o Robercie, której niestety nie mogę już dołączyć :/ i to mnie niestety denerwuje. Jeszcze raz dziękuję.

jerzyna pisze...

Bardzo dziękuje anonimowy za zauważenie mnie i moich wypocin lecz czasem również potrafią mi puścić nerwy za co z góry przepraszam panie Mateuszu.
pozdrawiam wszystkich zdrowo rozumujących blogowiczów.


szybkiego powrotu na tor Robo

Anonimowy pisze...

Jerzyna z 22:08.
Jest znaczna różnica między nie pokazywaniem się w mediach a UKRYWANIEM się przed wszystkimi.

Anonimowy pisze...

a to ciekawostka ;-)
http://www.motocaina.pl/Malgorzata_Rdest_w_Formule_BMW,2,905,6803,1.html

tomasz

Fisiacz pisze...

Dziś mają Robertowi usunąć stabilizator. No zobaczymy, czy coś z tego wyniknie. Mam przeczucie, że po zagojeniu drobnych ran po stabilizatorze, zobaczymy Roberta. Mówię Wam, coś się niebawem wydarzy.

SENIG pisze...

ZAWSZE I WSZĘDZIE ROBERT NAJLEPSZY BĘDZIE !!!CZEKAMY NA CIEBIE !!!
http://www.youtube.com/watch?v=UCp0MxZDa1s&feature=related

TOMASZ

SENIG pisze...

MIŁO BYŁOBY ICH ZOBACZYĆ W JEDNYM ZESPOLE :-)
http://www.youtube.com/watch?v=XfeloVbJTV8&feature=related

Anonimowy pisze...

Podobno Kimi podpisal dwu letni kontrakt u Boullier´a. Jesli to prawda, to znaczylo by to ze nie doszlo do porozumienia miedzy RK i zespolem LRGP. Najwidoczniej Robert nie mial ochoty na dwu letni kontrakt.

Poczekamy zobaczymy.

D.L.

science pisze...

No cóż,to tyle jeśli chodzi o Kubice w lotusie:
http://www.lotusrenaultgp.com/8034-Kimi-Raikkonen-back-in-F1-with.html

science pisze...

Bardzo ciekawe, że dziś również ma być wyemitowany pełen wywiad z Morellim na radoscwygrywania.pl

Seba_kalisz pisze...

Witam,

Dla wszystkich stron dyskusji ( i dla siebie też) chciałbym przytoczyć kilka mądrych bardzo starych sentencji łacińskich:
• Facile omnes, cum valemus, recta consilia aegrotis damus – kiedy jesteśmy zdrowi, łatwo nam przychodzi dawać chorym dobre rady (Terencjusz, "Andria" 309)
• Medicus curat, natura sanat – lekarz leczy, natura uzdrawia
• Nemo sapiens nisi patiens – nie jest mądry, kto nie jest cierpliwy
• Quae volumus, ea credimus libenter, at quae sentimus ipsi, reliquos sentire speramus – wierzymy chętnie w to, czego pragniemy, i spodziewamy się, że nasze uczucia podzielają inni (Juliusz Cezar)
I ostatni odzwierciedlający wiedzę Nas wszystkich:
• Verba et voces praetereaque nihil – słowa i słowa, nic ponadto

Pozdrawiam 

Anonimowy pisze...

no i Kimi w Lotusie(bo taka chyba powinna być prawidłowa nazwa teamu),czyli RK w SF

mirekmiras pisze...

Swoją drogą ciekawe, Williamsa nie było stac na Kimiego, a Lotusa tak?

Kubala pisze...

To raczej Kimi daje kasę do zespołu a nie odwrotnie... Taki szczegół ;)

Seba_kalisz pisze...

No i co Panowie sceptycy, tak wielu współcxzuło LRPG, że Kubica musi wrócić, bo ma wobec nich dług, ze nie może do innego zespołu itd. A tu co Kimi w Lotusie. Czyli Eric Boullier ŚCIEMNIAŁ DO POTĘGI.
• Aliud est facere, aliud est dicere – co innego jest dotrzymać słowa, co innego obiecać

Robert w Ferrari :-) Force R.K

Kubala pisze...

@Seba_kalisz - Sypiesz łaciną z rękawa jak nikt ;) Ale bardzo trafne cytaty :) PZDR

Anonimowy pisze...

teraz jest jasne dlaczego przekręcili wypowiedz RK odnośnie gotowości do startów w sezonie 2012 - dobrze ze menago zareagował a tak chwalili niektórzy Boliera a to niestety tylko sprytny PR

Anonimowy pisze...

Zatem szansa na jazdy w Lotusie as coraz to mniejsze. Spora grupa wierzy w opcje Ferrari (też wierzyłem), ale przecież Domenicali poweidział jasno, że to tylko część trwających od dawna spekulacji wokół obsady drugiego fotela.. Nie wyglada to dobrze. Oczywiście Robert może jeszcze jeździć gdzie indziej w przyszłym roku, przy czym wielu z Was wydaje sie zapominać, że nawet jeśli Robert odzyska 100% zdrowia (nadal nie wiemy jaki jest naprawdę jego stan). A może jest tak, że Morelli miał wywołać skandal, który miałby usprawiedliwić odejście Roberta z LRGP? Wtedy ludzie będą pamiętali o tym, że były jakieś tarcia, a nie o tym, że Robert nie odzyskał sprawności? Nadal nic nie wiemy na 100% co sugeruje moim zdaniem, że różowo nie jest.

k

Bart pisze...

Ciężko to obiektywnie ocenić.. z jednej strony fajnie ze Kimi wraca z drugiej, sam nie wiem czy Boullier po prostu nie wykorzystał pretekstu by odsunąć Kubice od zespołu, skoro wciąż nie może być pewny jego stanu zdrowia.
Swoja droga nie wiem czy Kimi przyczyni się do rozwoju auta, kierowca z niego ekstra, ale chyba z zaangażowaniem u niego było zawsze gorzej. No chyba ze faktycznie się zmienił...

Magelot pisze...

Trochę się wyjaśniło - Roberta nie zobaczymy w Lotusie. Swoją drogą ciekawe jak będzie się układała współpraca Boullier-Räikkönen-Pietrov.

Być może Morelli będzie dzisiaj (trochę) bardziej rozmowny i poda nowsze, ciekawsze wiadomości. Robert z pewnością nie jest zainteresowany etatem kierowcy testowego, dlatego też bardziej prawdopodobne wydaje się że możemy zobaczyć Roberta w sezonie 2012 w ekipie Williams niż w Ferrari. Ostatnio słyszeliśmy, że Ferrari nie będzie pomagać Robertowi w powrocie do ścigania - być może na tą chwilę oferowali Robertowi tylko i wyłącznie etat kierowcy testowego bez dalszej perspektywy (przynajmniej do czasu potwierdzenia szybkości Roberta), na co Robert nie zgodził się. Williams pilnie potrzebuje dobrego kierowcy, który będzie mocno wspierał rozwój bolidu i wskaże kierunek rozwoju. Williams nie dysponuje wielkim budżetem, ale stać na zapłacenie Robertowi znacznie więcej niż proponowało Renault. A chyba nikt z pracodawców nie będzie lepiej rozumiał powrotu do zdrowia po koszmarnym wypadku niż Frank Williams.

mirekmiras pisze...

@Kubala, ja wiem, że Kimi przyprowadzi sponsora, ale Kimi i wymaga finansowo, stąd brak porozumienia z Williamsem.
@Seba_kalisz - a co miał zrobić Eric w sytuacji, gdy Rob powiedział, że nie będzie gotów?

Anonimowy pisze...

od zawsze powtarzałem ze nie mozna ufac ludzią co jedza żaby :) i popijają winem , bylo jasne ze Bulion pieknie gra , wg. mnie RK moze jezdzic nawet w Torro roso byle wycinał Lotusa, a tak na powaznie to Force india zapowiada sie najepiej

®Bruner®

mirekmiras pisze...

Z tym, że Robertowi chyba nie pozostaje nic innego, niż opcja testera w 2012 r., ponieważ żaden zespół nie ma pewności, co do jego stanu zdrowotnego. No chyba, że stan zdrowia jest rewelacyjny na chwilę obecną, a oświadczenie o niegotowości na sezon 2012 było tylko zasłoną dymną przed Erikiem.

Anonimowy pisze...

Wywiad z Morellim już się odbył wcześniej, więc nie oczekiwałabym komentarza menago na temat Kimiego w Lotusie
Hania

Seba_kalisz pisze...

@mirekmiras,
czy uważasz, że dogadali się w tydzień, bo tyle minęło od oświadczenia R.K?? to musiało trwać od jakiegoś czasu, bo tak jest w biznesie. A do samego Erica nic nie mam. Tylko chciałem podkreślić jak wygląda sprawa, jeśli chodzi o sprawy dotyczące zespołu i jego dobra. Kilka razy podkreślałem, że w życiu nie dowiemy się , co dzieje się w kuluarach, dopóki oficjalnie zostanie ogłoszone. Dużo hałasu ,że Kimi w Williams a tu „zdziwienie”??

To samo dotyczy R.K. Ale przecież fajną rzeczą jest kiedy możemy podyskutować i w mądry sposób się różnić. Bo i F1 jest piekna?? Prawda !

Anonimowy pisze...

Scenariusze są 2 według mnie:
1. To nie Morelli prowadził swoją grę, ale tak naprawdę lotus i pozbyli się Kubicy co mogli planować od jakiegoś czasu. W tej sytuacji RK jest na lodzie i nie wiadomo co będzie dalej. Niezależnie od jego kondycji.
2. Lotus wie, że Kubica wybrał już jakiś inny zespół i po prostu sięgnął po innego dobrego kierowcę dostępnęgo na rynku aby osiągnąć swoje cele biznesowe

Czy ferrari...dużo dużo złych opinii zbiera massa w ciągu ostatnich tygodni, a ferrari to nie zespół dla przeciętnych kierowców więc może jednak. Ostatecznie będę zadowolony jeśli trafi do Force India.

mirekmiras pisze...

A odnośnie zdementowania plotek przez Domenicalego powiem tak - nie oznacza to kompletnie nic. Po prostu na chwilę obecną nia ma programu testowego dla Roberta, ale nie oznacza to, że nie są prowadzone jakieś rozmowy. Tym bardziej, że Stafano powiedział to, zanim w sprawie zabrał głos Kimi.

Anonimowy pisze...

Williams'a nie było stać, ale teraz jak Kimi chcial powrotu, to musial wziąć co mu dali.
Trzeba poruszyć pewną kwestie, wszyscy piszecie, że Robert nie jest gotowy do startów na 2012, lecz to nie jest prawda. On nie jest pewny, czy będzie gotowy, a to jest różnica.

Radko

Anonimowy pisze...

A ja będę zadowolony jeżeli zobaczę Kubicę w jakiejkolwiek serii wyścigowej. Może być nawet Porsche Cup.

GA

«Najstarsze ‹Starsze   1 – 200 z 211   Nowsze› Najnowsze»