Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

wtorek, 8 listopada 2011

Morelli i Gutowski o dalszej rehabilitacji Kubicy

Jak powiedział menadżer Roberta Kubicy, Daniele Morelli, jest jeszcze za wcześnie by mówić o daszej przyszłości Roberta Kubicy w F1, a po ostatnim drobnym zabiegu, musi nastąpić kilkutygodniowa faza pooperacyjna. Dopiero po niej przyjdzie czas na oceny sytuacji. Przedłużający się termin zakończenia rehabilitacji nie martwi bardzo Cezarego Gutowskiego. Dziennikarz uważa, że kierowca z taką renomą jak Robert Kubica nie będzie miał żadnego problemu ze znalezieniem miejsca w zespole F1, niezależnie od tego, kiedy wyzdrowieje. Gutowski, w drugim wywiadzie odniósł się również do zarzutów kierowanych w stronę Roberta Kubicy o lekceważenie swoich fanów. Oba wywiady wideo prezentuję poniżej.

Wczoraj dowiedzieliśmy się, że Robert Kubica jest już po operacji nadgarstka, podczas której lekarze usunęli jedną ze śrub mocujących kość. Operacja się udała, a zgodnie ze słowami Daniele Morellego, menadżera Roberta Kubicy, teraz nastąpi kilkutygodniowa faza kuracji pooperacyjnej. Z kolei Cezary Gutowski nie wykluczył kolejnych tego typu zabiegów Kubicy, gdyż jego obrażenia były tak poważne, że takie interwencje są czymś naturalnym.

Morelli podkreślił, że Kubica czuje się dobrze po zabiegu, jednak jest jeszcze za wcześnie by mówić o jego przyszłości. Za kilka tygodni zostanie dokonana ocena stanu zdrowia Roberta i zostaną ustalone dalsze fazy działania Polaka i zespołu Lotus Renault GP.

"Są różne etapy, które trzeba przejść i dopiero wtedy można zacząć stawiać prognozy z konieczną precyzją i uwagą" - powiedział Włoch w wywiadzie dla Polskiej Agencji Prasowej.

Istnieje zatem prawdopodobieństwo, że Robert Kubica nie zdąży ze swoimi przygotowaniami na początek sezonu 2012. Wszystko zależy od praw natury, ale nawet gdyby się nie udało, to według Cezarego Gutowskiego, dziennikarza Przeglądu Sportowego, nie należy się tym bardzo przejmować, gdyż krakowianin to uznana marka wśród kierowców wyścigowych i z jego usług na pewno będzie chciało skorzystać kilka zespołów F1, nawet w trakcie sezonu 2012.

Dziennikarz stwierdził że na obecnym etapie nikt nie jest w stanie przewidzieć, czy Robert zdąży przygotować się do startów w lutym i marcu.

"Rehabilitacja nie jest jeszcze skończona, teraz Robert będzie się skupiał na usprawnieniu ruchu palców, na odbudowie połączeń nerwowych, odzyskaniu siły i nikt nie jest w stanie stwierdzić jak szybkie postępy będzie w stanie zrobić. Po pierwszych operacjach te postępy były duże i jest nadzieja, że to się powtórzy. Czasu jest jednak mało."

Na koniec pierwszego wywiadu Gutowski wspomina o innych, oprócz F1, opcjach dla Roberta.


Poniżej zapraszam do obejrzenia obu wywiadów z Gutowskim.
Niestety - nie z mojej winy wyświetla się jeden i ten sam wywiad, dlatego do pierwszego daję bezpośredni link: http://www.sport.pl/sport/10,67450,10605613,Kubica_moze_nie_wrocic_na_poczatek_nowego_sezonu_.html

A drugi można obejrzeć bezpośrednio na blogu poniżej. Przepraszam za zamieszanie.

P.S. W wywiadzie Pan Michał Pol popełnia drobny błąd, a ponieważ jest to już drugi raz z rzędu, to pozwalam sobie sprostować, że znany tenisista Sebastien Grosjean nie szykuje się do rozpoczęcia kariery w F1, a dziennikarzowi chodzi oczywiście o Romaina Grosjeana.

Drugi wywiad dotyczy relacji na linii Kubica - dziennikarze, Kubica - kibice, zapraszam:
Najnowszy numer miesięcznika F1 Racing już w salonach prasowych!

Więcej informacji o całej Formule 1 znajdziesz na www.f1ultra.pl

Strona powrotroberta.blogspot.com jest już na facebooku! Dołącz do osób go lubiących!

129 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Plus za tenisistę :)

TOMek pisze...

Zaczyna mnie to wkrwiać że w ciągu 2ch dni można przeczytać różne i całkiem różniące się diametralnie informacje.

Ania pisze...

Zgadzam się z Tomkiem, można naprawdę się znerwować.

Mateusz Cieślicki pisze...

TOMek - jest gorzej bo tak po prawdzie, to te wszystkie wypowiedzi (Sokoła, Morellego i Gutowskiego) pojawiły się wczoraj między godzinami 10-18:30... czyli 8.5 h na takie spektrum...

Anonimowy pisze...

Powrót do dawnej prędkości będzie bardzo trudny. Wystarczy poczytać wypowiedzi kierowców, którzy wracali do tego sportu nawet po zwykłej przerwie a nie po kontuzji. Poza tym kierowcy w pewnym wieku nie wytrzymują już kondycyjnie i ich forma spada, co skutkuje pożegnaniem z F1. Ostatnio na temat kondycji wypowiadała się Maria De Villota, która twierdzi, że F1 jest zbyt wymagająca kondycyjnie dla kobiet. Tyle się słyszy o tym jak wyczerpujące są wyścigi, jak bardzo sprawni musza być kierowcy. To dlatego powrót Roberta wielu ludzi związanych z F1 określa słowami: "to będzie cud". Dla Roberta to nie będzie żadne "małe piwo" tylko ciężka walka.

Anonimowy pisze...

Panie Mateuszu, to są dwa te same wywiady, a gdzie jest drugi?

Anonimowy pisze...

Wpadło mi w ucho jedno zdanie Gutowskiego: "Bernie stoi za tym, że zespół będzie czekał na Roberta". ?
Nie podoba mi się też ocena kibiców. Wątpię żeby komuś zależało na składaniu dziennych relacji przez Roberta czy wpuszczaniu kamery do jego domu. Cezary wyolbrzymił całą sytuację. Gutowski ma jakiś kontakt z Robertem, a kibice nie widzieli go od zeszłej zimy i najzwyczajniej w świecie tęsknią.

Anonimowy pisze...

Mam nadzieję że pewien pan nie będzie już z taką zajadłością stawiać Rosselliego jako pewne źródło prawdy o stanie Roberta jak to czynił wczoraj.

Lotto pewnie macza palce w opóźnieniu oficjalnego oświadczenia o wycofaniu się Roberta z walki o fotel w jakimkolwiek teamie F1.

Anonimowy pisze...

He jak mozna mowic ze nie olewa sie kibicow to teraz bedą wszysty mowic ze tak nie jest kazdy ma prawo do prywatnosci rozumiem ale RK to nie jest przecietny Kowalski , i milo by bylo dac o sobie znac , a nie po prirwszym GP uslyszec wypowiedz w wywiadzie Dziekuje wszystkim za wytwralosc bo to bedzie zenada moim zdaniem

®Bruner®

Anonimowy pisze...

Radzę nauczyć się włoskiego i pogrzebać po włoskich forach rzeźbiarskich. Mnóstwo osób zamieszkujących Pietrasanta wypowiada się tam i w dosadny sposób opowiadają o stanie Roberta jak i jego przyszłości.
Wy wolicie sami wymyślać swoje wersje a nie sięgnąć do źródła.

Anonimowy pisze...

Tu już każdy wie że Robert żegna się z F1. Niektórym tylko głupio przyznać się do zaślepienia i naiwnego ogłupienia przez media więc dalej brną choć sami już nie wierzą że Kubica będzie się ścigał kiedykolwiek.

Jedyne co wydaje się możliwym scenariuszem to zajęcie miejsca w bolidzie na kilka rundek w celu pożegnania się z kibicami.

Anonimowy pisze...

Anonimowy 9:45

Ale skoro ty juz znasz wloski i czytasz te fora, to moze sie podzelisz z nami tymi rewelacjami? Bo inaczej po co byl twoj post?

TOMek pisze...

Szanuje jego prywatność ale Gutowski nie jest do końca poważny mówiąc o tabloidach itp. Nie interesuje mnie jak Kubica spędza święta , jak się opala i z kim śpi, chciałbym żeby w tym roku choć raz przemówił w tv i nie musi pokazywać swoich ran, niedowładów itp.
Całkowicie go tutaj broniłem w każdej chwili ale miarka się przebrała, to co przeciętny kibic otrzymuje w postaci pseudowywiadów z Morrelim , dziwnych nic nie wnoszących artykułów dziennikarzy przyjaciół Kubicy w którym raz za razem jest co innego.
Pozostaje mi dalej czekać bo po tym co w tym roku się dowiedziałem wiem że nie wiem dalej nic.

Anonimowy pisze...

Myślę podobnie jak TOMek. Uważam, że nam KIBICOM należy się coś od Kubicy jak przysłowiowemu psu buda. Wszystko co posiada Kubica zawdzięcza w dużej mierze sobie ale także swoim KIBICOM, którzy chcą oglądać jak odnosi sukcesy w F1. I nikt tu nie mówi o strzelaniu sobie fotek w Vivie czy Fakcie. Nie musi to byc nic wielkiego. Wystarczył by jakiś filmik na YouTubie albo jakiś wpis w jakimś medium społecznościowym. Nie musi tam pisać "mam niedowład ręki", "noga mnie boli" itp. Chodzi o zwykłe grzecznościowe podziękowanie KIBICOM za wsparcie.

Anonimowy pisze...

Panowie obejrzyjcie sobie top gear seria 17 odcinek 5 jak Jeremy Clarkson próbuje jezdzić bolidem lotus.

Mateusz Cieślicki pisze...

To już Hammond się popisywał w Renault. Jego słynne maximum power przez 0,2 sekundy :)

Mateusz Cieślicki pisze...

Przepraszam Was za ten film - coś jest, że odtwarzają się dwa te same mimo że wklejam różne html.

TOMek pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Anonimowy pisze...

Jestem ciekaw ile ma jeszcze tych śrub do wyciągnięcia ,skoro po takim zabiegu trzeba kilku tygodni to przy następnym będzie dokładnie tak samo ,Roberto już wie że będzie bardzo ciężko przygotować się na początek sezonu dlatego ta cisza i brak wywiadów z nim
Tomasz

Anonimowy pisze...

Jak to trzeba czekać skoro po sierpniowej operacji od razu było wiadomo, że jest super?

Bluff

Mateusz Cieślicki pisze...

A no właśnie - po sierpniowej trudnej operacji łokcia takiej przerwy nie zapowiadano, a po tym zabiegu...
Wiecie, według mnie to organizm Roberta powiedział teraz dość, dlatego przeprowadzili operację i dali Kubicy kilka tygodni odpoczynku. Czasem po takiej przerwie organizm jest bardziej podatny na ćwiczenia. To tylko moja teoria.

Anonimowy pisze...

Albo jest zupełnie odwrotnie. Te kilka tygodni to mogą być np. 2. Ten czas nie zostal podany dokłanie ze wzgl. marketingowych. To wymaga wielu przygotowań itd.

Ja jestem dobrej myśli. Rossello jest wiarygodny.

daniel

Mateusz Cieślicki pisze...

No po historii z samochodem chyba już nie tak bardzo.

Anonimowy pisze...

Na tym forum powinien wypowiedzieć się chyba w końcu jakiś psycholog.. Nie wiem ale moim zdaniem to,że Robert milczy świadczy o tym,że jest dosyć źle.. Te kolejne zabiegi oraz ciągły brak wizji końca rehabilitacji dobijają nie tylko nas, a co musi dziać się z Robertem...
Asia

Anonimowy pisze...

Clarkson jeździł modelem z 2009. Rozgrzewa bolid dla Roberta.

Ewa pisze...

Nie mogę dodawać komentarzy, jest jakiś błąd.

Anonimowy pisze...

Ja ciągle myśle że KUB jeździł autem. Nie całe śr. Roberta musi o tym wiedzieć. ;)

Mateusz Cieślicki pisze...

Ewo: "Zanim komentarz zostanie wyświetlony w witrynie, może upłynąć kilka chwil."

Anonimowy pisze...

Pozostaje nam czekać te parę dni-tygodni na deklarację ze strony Kubicy i jego zespołu. Wtedy będzie można dyskutować.

Radko

Art pisze...

Rozumiem decyzję Roberta o tym, żeby nie pokazywać się publicznie po tak ciężkim wypadku. Sam pewnie nie chciałbym się ujawniać po takich obrażeniach. Co on ma powiedzieć? dziś ruszyłem palcem takim, a jutro innym? Może jedynie przydało by się udzielić informacji, tak jak zrobił to kilka miesięcy temu, odnośnie prognozy powrotu. Poczekajmy cierpliwie i musimy zrozumieć tą sytuację.

Anonimowy pisze...

Wydaje mi się, że jest sporo gorzej niż się spodziewali... Boullier bodajże w czerwcu mówił o gotowym do testów R29. Od tego czasu minęło jakieś pół roku i nawet nie wiadomo, czy Robert się tą swoją Laguną przejechał. A za niecałe dwa miesiące będzie mógł już testować R30...
Dodatkowo Morelli podczas konferencji dla Lotto mówił, że następnym razem na jego miejscu będzie Robert, a nie sądzę żeby miał na myśli półroczną perspektywę.

Bluff

Ewa pisze...

Mateuszu, wyskakuje zupełnie inna informacja o błędzie.

Anonimowy pisze...

Panowie jest jak jest z tym kontaktem Roberta z Fanami, ale po tych ostatnich newsach - Roberta mi żal jak cholera, siedzimy sobie zdrowi za biurkami komputerów, a on w tym czasie niejednokrotnie w smutku zasuwa jak głupi zamęcza się mając nadzieję na powrót do f1, do tego te wszystkie operacje, tną go jak drzewo a on musi to znosić, jeden wielki żal... Pomyślcie o tym przez chwile jak on musi się czasem czuć...

m_f1

Mateusz Cieślicki pisze...

Ale komentarze się pojawiają...

Anonimowy pisze...

Pozostaje mi tylko napisać banalne - "a nie mówiłem?". Gdy czepiałem się Rosello za wypowiedzi pozamedyczne, to spotkałem się z atakiem wielu ludzi na blogu, że przecież profesor, że reputacja itp. Jednak czasami intuicja i analiza informacji mówi więcej, niż ślepe zapatrzenie w tytuły, czy jakieś osobiste przekonania. Mówiłem, ze kwestia jego autorytetu dotyczy tylko stanu dłoni, a i tego nie można zweryfikować. Od początku wypowiedz Rosello wyglądała mi na bajeczkę. Facet pewnie nie zdawał sobie sprawy, że rozmawia z dziennikarzem dużej stacji radiowej i sprawa się rozejdzie. Coś jak Lopez, mówiący bodaj w Onda Cera o tym, że Kubica nie pojedzie w tym roku. Jasne więc, dlaczego Morelli się wkurzył. Trochę dystansu do tzw. autorytetów z pewnością nie wyjdzie na złe. Arof.

TOMek pisze...

Ewa pod artykułem masz PRZEŚLIJ KOMENTARZ klikasz na to a później w nowym okienku u samej góry PRZEJDŹ DO FORMULARZA KOMENTARZY prawdopodobnie przewijałaś okienko z komentarzami do dołu aby kliknąć w DODAJ KOMENTARZ tutaj mi też wyskakuje błąd.

Anonimowy pisze...

Mateusz Cieślicki pisze...

"No po historii z samochodem chyba już nie tak bardzo".


Nie możemy również stwierdzić,że to M.S. mówi prawdę i że jest wiarygodny. To wszystko to zakulisowe gierki o kontrakt.

radiz

Anonimowy pisze...

Jeśli chcecie wiedzieć jakie ma szanse na ruszanie palcami i dłonią , bo głównie o to tu chodzi po takim urazie wystarczy zrobić wywiad z neurochirurgiem (mikrochirurgiem) lub rehabilitantem zajmującym się takimi ludźmi..... wszystko będzie wiadomo.Kubica to nie terminator nerwy regenerują się u wszystkich jednakowo. Osobiście nie wierzę w powrót ręki do sprawności umożliwiającej prowadzenie bolidu na na poziomie F 1

TOMek pisze...

Anonim 11:49 jak będziesz chciał się zalogować to daj sobie nick wujek dobra rada.
http://www.youtube.com/watch?v=E9JoOh9fBR0

Anonimowy pisze...

"No po historii z samochodem chyba już nie tak bardzo"

No ja już sam nie wiem komu wierzyć, i inni pewnie też nie. Sokół z Gutowskim mogą pisać, ze Rosello gada bzdury ale w sumie jakie mam podstawy twierdzić ze to oni nie ściemniają? Bo znają Roberta i mają z nim kontakt? Przypomnę, ze jeszcze nie tak dawno temu ludzie pisali, że Sokół jest niewiarygodny, bo nie chce się podzielić informacjami o Kubicy (w sensie, że niby coś ukrywa) a jak już coś pisze to tylko uspokaja że jest dobrze (a w domyśle nie jest). Teraz znowu role się odwróciły? Sokół wie dobrze a Rosello nie? To w końcu komu wierzymy?

Nie chcę atakować nikogo ani nikogo oskarżać o kłamstwo. Dla mnie to wygląda jak jakieś wielkie nieporozumienie i brak "jednej słusznej wersji". Nie wiemy, czy Rosello nie palnął czegoś "ekstra", czegoś o czym miał nie mówić (albo nie wiedział, żeby o tym nie mówic) i teraz "reszta" próbuje to odwrócić, twierdząc, ze to kłamstwo...

Anyway, mam wrażenie, że nieważne kto by wyszedł do nas i udzielił wywiadu o staniu zdrowia Roberta, i tak większość szukałaby przysłowiowej "dziury w cały" i drugiego (albo i kolejnego) dna.

Podsumowując, wiemy, że nic nie wiemy. Czekamy dalej.

Pozdro.

TrueVanDal

Anonimowy pisze...

http://www.gpupdate.net/en/f1-news/268967/manager-very-optimistic-about-kubica-s-return/

Tomasz

Anonimowy pisze...

NOWA SZATA GRAFICZNA - przyczepię się tega paska z fotkami - bardzo słaba rozdzielczość - psuje efekt...

m_f1

Mateusz Cieślicki pisze...

Rozdzielczość? raczej taki miałem zamiar by to było trochę rozmazane, ale nie wiem czy mi wyszło. Moje zdolności graficzne kończą się na paintcie więc przepraszam i dziękuję za wskazówki.

Art pisze...

Jak miałbym się czepiać nowej szaty graficznej, to podkreśliłbym fakt, że na jednym ze zdjęć widnieje flaga Finlandii... jaki związek to ma z Kubicą;D Oczywiście śmieję się... nie przeszkadza mi absolutnie:)

Anonimowy pisze...

Chodzi mi o rozdzielczosc calego paska jest jakas bidna jak za czasó∑ początku internetu... :) Rozmazania widze zastosowales rozmywajac krawedzie i to jeszcze ujdzie :)

m_f1

Mateusz Cieślicki pisze...

No cóż starałem się. Jak będzie więcej czasu to jeszcze nad tym popracuję.

Ewa pisze...

Za dużo różu jak dla mnie :)

Mateusz Cieślicki pisze...

Gdzie jest ten róż???

Anonimowy pisze...

@ TrueVanDal 13:08

Dokładnie! Lepiej bym tego nie ujęła. Skąd wiadomo, że to Gutowski mówi prawdę, a Rossello nie?
Jako osoba nie związana bliżej z Kubicą, Rossello nie ma żadnego interesu w tym, aby podkolorowywać rzeczywistość, więc to on jest bardziej wiarygodny.

Jakiś czas temu na jednej z konferencji prasowych Morelli zapytany o to, czy Robert już jeździł autem, odpowiedział, że nie będzie nic mówił, aby nie denerwować lekarzy Kubicy. Czy odpowiedź: "Nie" mogłaby zdenerwować lekarzy? Zatem Robert musiał już wtedy coś kombinować z autem (co wcale nie dziwi, bo pamiętam informację z czasu, gdy jeszcze przebywał w szpitalu, iż chciał już wstawać z wózka i lekarze musieli go powstrzymywać).
Jakiś czas potem bodajże Ceccarelli oświadczył, ze Robert jeszcze NIE jeździł autem. Teraz jest pewnie podobnie: Rossello powiedział zgodnie z prawdą, że jeździł, a Gutowski zaprzecza.


o

Mateusz Cieślicki pisze...

BTW - nazwa zespołu Kubicy się właściwie nie zmieni w przyszłym sezonie. Nadal to będzie LRGP, ale w skrócie to będzie Lotus.

Anonimowy pisze...

I tak dalej wiadomo, że nic nie wiadomo. Jednak dlaczego aż tak Rossello miałby ściemniać? Po prostu można się pogubić w tych wszystkich oświdczeniach, wywiadach itd.itp.

MJM

Anonimowy pisze...

IMHO Rosello jest najmniej zaangażowany i nie ma powodów by mu nie wierzyć. Reszta już dawno utraciła wiarygodność.

Bluff

KorK pisze...

Gdzie wy widzicie flagę Finlandii? :D

Mateusz Cieślicki pisze...

Była, zamazałem.

KorK pisze...

Aa ok.

szakuŁ pisze...

Też mi się wydaje że Rossello mówił prawdę, tylko że to nie miało wyjść na jaw. A teraz wszyscy to dementują bo może sami chcieli podać to do wiadomości publicznej, a On ich ubiegł.
Poza tym nie wieżę że Robert by tyle wytrzymał bez kręcenia kółkiem, prowadził by palcem aby tylko prowadzić. Przecież to też może mieć na niego pozytywny wpływ .

mirekmiras pisze...

Najlepiej to wierzyć każdemu po trochu i na wszystko brać poprawkę. Będzie Robert gotów, to wsiądzie do bolidu i pojedzie. Napewno każdy o tym się dowie.

Anonimowy pisze...

Cecarelli, Sokół i Gutowski twierdzą, że Robert nie jeździł autem, natomiast według Rosello już jeździł. Trzech przeciwko jednemu. Kto ma rację niewiadomo. Nie ma się co o to spierać.

@Mateusz stary pasek (nie wiem jak to się fachowo nazywa) był o wiele lepszy. Aktualny jest po prostu brzydki. Nie podoba mi się ta kompozycja, a poza tym rozdzielczość jest fatalna (u mnie obraz jest rozmyty). Jestem za powrotem starego paska. Zrobisz jak uważasz ;)
r.

Anonimowy pisze...

@ do wszystkich
Rozumiem wasze rozgoryczenie brakiem informacji z obozu Roberta ( moim zdaniem bardzo słaby jest ten menago Morelli ), ale musicie zrozumieć jedno. Robert jest MEGA ambitny i NIGDY nie lubił lansować się w mediach, więc jak będzie mógł wsiąść do bolidu, na pewno się o tym dowiemy. Sprawa jest dla mnie klarowna, walczy z rehabilitacją, walczy o sezon 2012, koniec. ( Jestem przekonana że wróci )

@ Mateusz
Uff zmieniłeś tło, dzięki ! Pomysł OK z czerwonym napisałem u góry i menu, tak polsko się zrobiło, biało-czerwono:) Brakuje mi tylko uśmiechniętego Roberta na zdjęciu... ale to już tylko tak marudzę, aczkolwiek jakoś lepiej się na sercu robiło...

P.S. Nooo, zdjęcie lepsze pod krawatem :)

Pozdrawiam,
Patrycja

Anonimowy pisze...

Zgadzam sie z Bluff - Sokol, Gutowski i Morelli juz sami sie pogubili w tych bajeczkach. No i nie bez powodu Danielle byl taki zly na Rosello, ktory sie po prostu wygadal. Szkoda tylko, ze Robert, ktory nigdy nie bawil sie w takie gierki musi w tym uczestniczyc z powodu jakiegos marketingu czy polityki.
A ci "trzej muszkieterowie" powinni chyba juz przestac robic z kibicow idiotow. Mnie nie obchodzi, co Robert je na sniadanie i gdzie mieszka, ale chcialabym chociaz od czasu do czasu uslyszec jakies nie sprzeczne info o zdrowiu Roberta, tylko tyle.
Mam nadzieje, ze w grudniu w koncu bedzie juz cos wiadomo, czy Kubica wroci od poczatku sezonu 2012, czy troche pozniej. Dobrze by bylo, aby od poczatku sezonu, bo jesli Grosjean, bedzie sobie w miare dobrze radzil, to nie jest pewne, czy dadza po tych ilus tam wyscigach miejsce kierowcy, ktorego forma jest w sumie tez niewiadoma. Oby Robertowi sie udalo wyzdrowiec i wrocic.

P.S. Coraz fajniej wyglada stronka Mateusz, jak dla mnie bardzo ok :) Tylko nie wiem, czyj to byl pomysl z tym nowym oknem do komentarzy, wrrr, bo czasem wcale sie nie chca wysylac. Pozdrawiam. K@ti.T.

Mateusz Cieślicki pisze...

Najgorsze z tym paskiem jest to, że mam jeden genialny, ale niestety pod prawami autorskimi :/

Muszę kombinować sam i próbować sprostać wymaganiom :)

K@ti.T. - chyba większości się podoba, ja nie napotkałem żadnych problemów z wysyłaniem komentarzy.
Pozdrawiam

Anonimowy pisze...

MASZ PASEK GENIALNY - uzyj filtrów i juz bedzie poza prawami :)

Mateusz Cieślicki pisze...

Ta, w Bangladeszu.

Ewa pisze...

Trudno, będę w mniejszości...może i nie róż ale kolor okropny i pasek też mi się nie podoba ale to drobiazg, wchodząc na stronę po prostu zamknę oczy :).
Dziękuję @Tomek, Twoje rady pomogły.

Mateusz Cieślicki pisze...

Pasek zmieniłem, nadal źle?

Dobra, wiecie co - robię po swojemu :)

Anonimowy pisze...

OO..jaki pasek..I jakie czerwone literki ;-)

Anonimowy pisze...

krwiście CZERWONO jak u Dextera :)

Anonimowy pisze...

Mateusz lepiej by sie komponowal kolor zielony. To tak odemnie. A jesli chodzi o Roberta Kubice, wciaz wierze ze wroci do tego co kocha. pozdrawiam Marcin

Rovanpera pisze...

Mnie się podoba, ale mogę się nie znać, grafik ze mnie marny i to bardzo...
Zamieszanie z Robertem, nie podoba mi się to wszystko. Nie ma pewności kto mówi prawdę.
Ktoś napisał, "że Roberta tną jak drzewo", też tak myślę. My tutaj jesteśmy sfrustrowani wiadomo czym, całym brakiem informacji (wiarygodnych informacji). Wyobraźcie sobie jak czuje się Robert, który chce wrócić i pokazać wszystkim, że stać go na wiele. Sam pewnie zdaje sobie sprawę z tego, że wszyscy w tym my czekamy. Jeżeli z kolei rehabilitacja wcale nie idzie dobrze, na pewno jest mu bardzo ciężko. Wybaczam mu brak kontaktu z mediami i kibicami. Chcę, żeby wrócił zdrowy, nieważne kiedy.

Rovanpera pisze...

p. s.
Blog jest naprawdę dobrze zrobiony a Mateusz pracuje w pocie czoła nad wszystkimi detalami;) To, że pasek nie wyszedł... nie obraźcie się;) Generalnie, jak dla mnie jest super. Wielka metamorfoza wizualna bloga, jest jak najbardziej korzystna. Wielkie brawa:)

Anonimowy pisze...

Zmiany gonią zmiany, a zwłaszcza te pozytywne ;) Ja proponuję zostawić już blog w obecnej wersji - przecież głównym celem dla którego tu wchodzimy są informacje ;)

A co do Roberta. Ciężko mi sobie wyobrazić, aby człowiek z benzyną we krwii nie wsiadł do samochodu przez tak długi okres czasu, nawet gdyby nie był w pełni sprawny. Rosello napewno nie wyjął tych informacji z kapelusza.
Mimo wszystko, praca i postęp wykonany w ciągu ostatnich 9 miesięcy i tak jest duży. Myślę, że pozostałe 3 miesiące w zupełności wystarczą do odzyskania wymaganej sprawności.
Bartek

Anonimowy pisze...

Pie...ć grafikę. W końcu to nie jakiś komercyjny portal, który łechcze wzrok bajerami, a wartość merytoryczna leży. Tu co innego jest istotne. Grafika, to tylko dodatek. Nie przejmuj się Mateusz.

Odnośnie wypowiedzi Morelliego, w której nie zaprzeczył, że Robert jeździł autem, używając zwrotu, że "nie będzie denerwował lekarzy" - przecież to jasne, jak słońce, że użył półśrodka, żeby nie zaprzeczyć, a tym samym rozbudzić nadzieje. Teraz już się na takie triki nie decyduje. Natomiast Roselli opierał swą wiedzę odnośnie jazdy autem z rzekomych słów Roberta. Oczywiste więc, że na własne oczy tego nie widział. Ciekawe, czy Robert mu też powiedział, żeby to publicznie rozgłaszał. I tu właśnie upatruję się nietaktu w jego postępowaniu. Jedna baba, drugiej babie... i wiadomość poszła w świat. Mówcie, co chcecie, ja prof. Rosello nie uwierzę, dopóki rzeczywistość (czy też sam Robert) tego nie zweryfikuje. Arof.

Anonimowy pisze...

Mateusz, znam sie na troche na Photoshopie i grafice. Jezeli chcesz to moge ci nakreslic jakas ladna grafike, jezeli chcesz oczywiscie. Nie zadam nic w zamian.

Zyga

Ewa pisze...

@Arof, pewnie, że może być tylko ten kolorek oczy wypala :)
Po wczorajszym dniu ledwie zebrałam kości do kupy.To nie zamęt, to trąba powietrzna, już zupełnie niczego nie rozumiem.

Anonimowy pisze...

@ Bartek
"Ciężko mi sobie wyobrazić, aby człowiek z benzyną we krwii nie wsiadł do samochodu przez tak długi okres czasu, nawet gdyby nie był w pełni sprawny."

Nie wiem ile osób z tu obecnych ma tą benzynę we krwi, ale dla każdego kto ma jej choć kroplę powinno być oczywiste, że masz rację i Robert jakimś autem gdzieś musiał jechać.

Bluff

Mateusz Cieślicki pisze...

Zyga - dziękuję Ci za propozycję. Nie chcę Cię kłopotać. Jeżeli nie zajmie Ci to za dużo czasu to możesz napisać na maila i powiedziałbym Ci o co mi chodzi.

Anonimowy pisze...

zdecydowanie za dużo powstaje studiów typu;"płacę i wymagam",zdecydowanie.

Anonimowy pisze...

@Mateusz: Wyslalem juz maila :)

Zyga

Mateusz Cieślicki pisze...

Będę to jeszcze ogłaszał, ale zacznę już tutaj - Czy byliby chętni do pościgania się w kartingu w Łodzi lub Warszawie? Jakby zebrać większą liczbę osób (min. 4) to można by wynająć tor i trochę pojeździć.
Piszcie tu lub na maila. A tak prywatnie to gdyby ktoś z Łodzi chciał pojeździć (taniej) i nie miał kompana to polecam się.

KorK pisze...

Ja raczej odpadam :P

Anonimowy pisze...

Mateusz, a gdzie jest blisko Łodzi porządny tor kartingowy?

moginsk

Mateusz Cieślicki pisze...

Jest w Łodzi. A co do porządności, to zależy kto ma jakie standardy. Mnie 350 m ciekawie skonfigurowanego toru wystarczy :)

Anonimowy pisze...

Fajny artykuł na stronie Sokoła o Zanardim. Jest też epizod z Robsonem w roli głównej.
fan f1 i Roberta

Mateusz Cieślicki pisze...

To prawda, tekst świetny.

Unknown pisze...

Ja właściwie mógłbym się wybrać(W-wa raczej:P, nieco bliżej dla mnie), może nawet brata, albo tatę bym wziął :P Zawsze chciałem pojechać, ale jakoś nie było okazji.

Anonimowy pisze...

JA BARDZO CHETNIE W WAWIE SIE POSCIGAM, najlepszy (najdluzszy) chyba jest ten tor w dzielnicy WŁOCHY na modularnej.

m_f1

Mateusz Cieślicki pisze...

Co do wyboru torów to jeszcze będziemy rozmawiać bo najważniejsza jest cena chyba. Żeby to nie była droga impreza.

Anonimowy pisze...

A ja patrzę w przyszłość i twierdzę, że jak wróci Robert, to dopiero będzie miał ciężko z mediami. Oooooj, ciężko. Obawiam się że trudno mu będzie się skupić na jeździe, co mnie niestety trochę niepokoi.

Mateusz Cieślicki pisze...

Anonimowy - wierz mi, Robert się takimi rzeczami nie przejmuje i to będzie ostatnia kwestia o której będzie myślał na torze.

Mam Wam (moim czitatielom) przekazać pozdrowienia od kibiców Roberta Kubicy z Rosji, co niniejszym czynię.

Anonimowy pisze...

Anonimowy 20:35

To akurat jest najmniejszy problem.


Mateusz

Ja się piszę na ściganie w Łodzi bo mam bliżej(jakieś 200 km z Katowic;)).


Ronin

Anonimowy pisze...

20:35 - Robson, miałby problem z mediami gdyby miał "parcie na szkło". Wiemy, że takiego parcia nie ma i dlatego doskonale da sobie radę. Mówił o tym Gutowski i ja się z nim w 100% zgadzam. Jako fan Roberta chcę tylko od Niego jak najlepszej jazdy na torze - nic więcej.
fan f1 i Roberta

Mateusz Cieślicki pisze...

Łoj, Ronin to nie wiem czy warte to jest takiego poświęcenia z Twojej strony :) Może uda się coś zorganizować w Krakowie, tyle że tam nie będzie nic takiej.

Anonimowy pisze...

Ruskie za polakiem?? jestem w szoku.
PS. najlepsza strona o Kubicy. Komentarze się lepiej czyta. A nie na WP i inne. Taki talibański syf, tutaj pełna kulturka nikt nikogo nie wyzywa.

Piotrek pisze...

Zgadzam się z fanem f1 i Roberta. Cieszę się, że Robert nie jest żadnym celebrytą, ma wszystko dobrze poukładane w głowie. To świadczy tylko o wartości człowieka. Wszystko dobrze się skończy. Tacy ludzie jak Robert nie ponoszą porażek.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Mateusz Cieślicki pisze...

No myślę, że Talibowie mogliby się teraz nieco poczuć urażeni :)

Anonimowy pisze...

21:10 - Rosjanie są bardzo do nas przyjaźnie nastawieni(byłem tam kilka razy). No, trzeba mieć końskie zdrowie ale my chyba nie jesteśmy gorsi:) Pozdrawiam kibiców Roberta z Rosjii no i oczywiście kibiców Witi.

fan f1 i Roberta

BMW6 pisze...

Czytam ten blog od dłuższego czasu, i naprawdę jest fajny ( umieściłem skrót na moim blg).
Co do powrotu RK - to myślę że powrót będzie jeszcze w tym roku ale trochę pośredni. Zaangażuje się w pracę nad R32 w Enstone, tak aby mieć pewność co w trawie piszczy ( w stylu RK), dopiero wtedy zasiądzie za sterami nowej maszyny i sprawdzi co może, a co nie. Wówczas wprowadzą odpowiednie poprawki do konstrukcji itd... W trakcie pracy nad bolidem nikt nie będzie w stanie określić ile brakuje Robertowi do pełnej sprawności ( poza ekipą) to da mu czas na spokojne przystosowanie się do nowej dla niego rzeczywistości ( KERS i DRS jednocześnie). I wreszcie nadejdzie pierwszy wyscig w sezonie i wówczas przypomnimy sobie jego słowa " ...KIEDY WRÓCĘ DAM Z SIEBIE WSZYSTKO..." TO BĘDZIE WYDARZENIE :-)

Mateusz Cieślicki pisze...

BMW6 - dziękuję i witam w gronie komentujących!

Rovanpera pisze...

Z innej beczki. Byłem w tym roku na wakacjach w Chorwacji (bez przechwałek). Na Puli (Istria) poszliśmy ze znajomymi do restauracji coś zjeść, mianowicie pizza;] No i jak gospodarz usłyszał język polski (jestem z tego dumny), pierwsze co wykrzyknął to: Kubica! Polacy... itp. było nam bardzo miło, później łamaną polszczyzną mówił, że trzyma kciuki za Roberta:) Nie Tylko my tutaj trzymamy kciuki za powrót:D

Anonimowy pisze...

@Mateusz przy najbliższej okazji musisz pozdrowić od nas tych fanów z Rosji :)
Pamiętam, że zaraz po wypadku rosyjscy fani napisali piękny list ze słowami wsparcia dla Roberta i podpisało się pod nim kilka tysięcy osób (głównie Rosjanie, ale również fani m.in z Ukrainy, Kazachstanu, Azerbejdżanu). Poza tym chyba wszyscy kojarzymy stronę rosyjskiej fanki z bogatym zbiorem zdjęć Roberta.
r.

Anonimowy pisze...

Nie widzie, że Gutowski dementuje to co mówił Rosello ? Kubica autem jeździł Gutowski robi zasłonę dymną. czekamy na Luty, FORZA RK

Anonimowy pisze...

Trochę to smutne (dla niektórych fanów Roberta wręcz nie do przyjęcia),że Robert tak jakby nabrał wody w usta i.... OSOBIŚCIE nie daje nam znaku życia.A my,Jego fani,na każdą wieśc o Nim rzucamy się jak horda zgłodniałych psiaków.Jeszcze odrobinę i nawet najwytrwalsi kibice Roberta zaczną odczuwac dyskomfort psychiczny.Nie wiemy jaka jest prawdziwa przyczyna milczenia Roberta,ale może byc tak,że to Morelli(w końcu menadżer)decyduje o tym czy Robert może się na moment wychylic i przynajmniej się do nas uśmiechnąc.Często właśnie menadżer jest dycydentem i od niego zależy jakie ruchy może wykonywac jego klient.Długo by jeszcze ten temat rozwijac.A ja, póki co,wciąż trwam w wierze,że Robert będzie gotowy już na początek sezonu 2012.
Pozdrawiam,
Barbara Van

BYKU pisze...

http://www.przegladsportowy.pl/Formula-1/F1-Kubica-wroci-do-F1-w-2012-roku,artykul,122627,1,474.html
to samo w innej wersji?

Anonimowy pisze...

Tak jak wsześniej pisałem póki co nie wiemy nic na sto procent no moę po tym co nam przekazał fakt i facebook, ale są wejściowe informacje lekarzy na czym polagała ich praca po przywiezieniu Kubicy do kliniki.
WIadomo że ręka była zmiażdźona, poharatana i prawie oderwana, a więc być może miała status podobny do REPLANTACJI jaką wykonuję się ludziom którzy stracili np, w wyniku przecięcia piłą. I tak np.
Ręka oderwana na wysokości jednej trzeciej ramienia, nerwy i naczynia wyszarpane, rozerwany dół pachowy plus złamanie kości łokciowej - z takim urazem trafił do kliniki podczas ostrego dyżuru trzydziestokilkuletni mężczyzna, ofiara pracy w żwirowni. Najbardziej rutynowym działaniem byłoby ostateczne zaopatrzenie kikuta kończyny na wysokości stawu ramiennego. Jednak lekarze postanowili powalczyć. Zabieg trwał 6,5 godziny. „Dziś ten mężczyzna może ręką poruszać w barku i samodzielnie prowadzi samochód. A jest u niego jeszcze możliwa rekonstrukcja splotu nerwowego" - informują Andrzej Brzychczy i Piotr Guzik, chirurdzy, którzy w klinice specjalizują się w replantacjach kończyn u dorosłych.

Wszystko kwestią czasu.
Tak jak mówię jestem jego wielkim fanem ale do cholery jasnej mówy o konkretach a nie o marzeniach i bajkach. będźmy realistami i przyzwyczajmy sie że to się może przeciągnąć nawet do 2 lat.
pozdrawiam

RocketMouse

Anonimowy pisze...

MATEUSZ, a mozesz nam napisac, gdzie ten tor sie znajduje, ja jestem z Lodzi, ale niestety mieszkam za granica, wiec nie kojarze, gdzie to bedzie, przyjezdzam do Lodzi 22 listopada, chetnie bym pojezdzil , 22 - 24 listopad mi pasuje, pozdrawiam, Michal

Anonimowy pisze...

aha, jeszcze jedno , jesli KTOS jest chetny wlasnie na LISTOPAD, jak MATEUSZ, podaje swoj mail : raione@o2.pl. Pozdrawiam, Michal

Dawidu_AMG pisze...

A może Panowie wpadniecie do Szczecina na tor? ;D

Anonimowy pisze...

Albo Kraków?:) może nie róbmy zamieszania :)

Bluff

Art pisze...

Odnosząc się do tekstu Sokoła, to powiem jedną rzecz. Padło tam stwierdzenie, a raczej zostało przytoczone pytanie Alexa Zanardiego do Kubicy: "Włoch stwierdził, że w Kubicy widzi trzy cechy typowe dla mistrzów świata: szybkość Ayrtona Senny, mądrość Alaina Prosta i zaangażowanie Michaela Schumachera. Spytał Kubicę o czwarty składnik niezbędny do odnoszenia sukcesów na torze. Polak otrzymał gromkie brawa po stwierdzeniu: – Nigdy się nie poddawać, jak Alex Zanardi!
I teraz właśnie jest ten czas, gdzie Robert może zaaplikować ten ostatni składnik w dążeniu do miana kierowcy doskonałego.
To ku pokrzepieniu serc:) Pozdrawiam.

szakuŁ pisze...

A może po ścigamy się w sieci w F1 2011. Jakby się gospodarz zgodził można by utworzyć ligę uczestników bloga i w oczekiwaniu na Roberta pośmigać po torach F1

Anonimowy pisze...

Blogowe ściganie ??? Wchodze i proponuje Kraków :))
Krak

Anonimowy pisze...

Witam czy zauważyliście na stronie internetowej Roberta jest e-mail do autografow,lecz jest on nieaktywny lub po prostu nie istnieje.Muszę się przyznać,że napisałem wyczerpujący list i na końcu prośbę o autograf wcisnąłem wyslij i co...i niestety wiadomość nie została wysłana.Troszkę się wkurzyłem i napisałem ten sam list z prośba o autograf do Pana Czachorskiego, dodając, iż e-mail na który można słać prośby o autograf nie działa...Czy ktoś z was starał się o autograf Pana Roberta ? I czy otrzymaliście jakaś wiadomość zwrotną lub autograf ?
ThEHeRo

Anonimowy pisze...

Zrobiłem to samo :)

Odpowiedzi brak.

Robert nie ma czasu na pierdoły a zapasów pewnie nie ma. Osobiście poczekam aż wróci i wygra parę wyścigów. :)

miki

Anonimowy pisze...

Nie wydaje mi się, żeby Robert już był w stanie się podpisać... Chyba, żeby mieli jakieś podpisane fotki w zapasie.
MG

mirekmiras pisze...

Podpisze, jeszcze nie raz... Pamiętacie zapewne, jak ciężki wypadek przeżył Maciej Zientarski. Otóż miałem okazję spotkać go kilka razy, gdy przyjeżdżał na rehabilitację do Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie. Facet chodził, jakby na mocno zwolnionych obrotach, to samo dotyczyło też ruchów rąk, miał wyraźne trudności z robieniem rękami czegokolwiek. Kolega poprosił go grzecznie o podpis i pan Maciej, choć z niemałym trudem, ale podpis wykonał. Oczywiście chwilę czasu mu to zajęło.

Anonimowy pisze...

Fajny chłop był z Maćka. Bardzo lubiłem jak prowadził programy motoryzacyjne. Niby żyje, ale co to za życie.

Dawid pisze...

Ja również popieram wyścig w F1 2011, trezba tylko ustalić tor i czas. Można by utworzyć ligę, podejrzewam że paru zapaleńców tu jest. A oto propozycja konkretna: Piątek - 09:00 zaczynamy sezon, czyli Australia, stworzę sezon P + Q + wyśligi na 20% czasu rzeczywistego. Mój nick na F1 to Kubica1986:). Czekam na chętnych.

Anonimowy pisze...

Ale nie piecu czy na konsoli? Bo ja bym się dołączył ale ja jestem konsolowy.

Gal Anonim

Anonimowy pisze...

http://www.facebook.com/amatorskaligakartingowa zapraszam do łodzi

Mateusz Cieślicki pisze...

Szkatuł - to mi kup nowego kompa, bo mnie ledwo 2010 chodzi :)
Wchodziłbym, ale tylko na kierownice :)

Krak - przemyślimy

ThEHeRo - myślę, że próżny trud.

Anonimowy 12:35 - "Niby żyje, ale co to za życie." - lepsze niż Zabiegi...

Anonimowy 13:29 - jestem właśnie po 45 min. jazdy w Porcie :)
Masz rację, liga już istnieje, ale tu chodziło raczej o pojeżdżenie sobie dla przyjemności. Żeby był sens jeżdżenia w lidze to trzeba jeździć sporo.

Dawid pisze...

Na PC, Mateusz wymagania systemowe w stosunku do 2010 właściwie się niewiele zmieniły, może dasz radę:), no tylko żeby pograć w sieci trzeba mieć oryginałka.No i należałoby mieć kierownice - ja gram na Ferrari F430 Force Feedback Thrustmaster (około 400zł) i nie jest źle. Trochę odbiegliśmy od tematu postu:) W każdym razie w piątek rano na chętnych czekam od 08:45 do 09;00

Dawid pisze...

swoją drogą czekam na dzień w którym gracze konsolowi i PC będą mogli grać w sieci współnie.

Anonimowy pisze...

Mateusz i jak tam czasy? Ja byłem w Porcie wczoraj na 20 min i niespodziewanie zrobiłem swój rekord.29:17
siwy

Mateusz Cieślicki pisze...

Siwy - dziś byłem dopiero drugi raz i miałem fatalnego karta (nie bierz 30!) :) Oczywiście to wymówki, ale udało mi się pobić swój zeszłotygodniowy rekord o 1.5 sekundy i mam 30.77, a o takim rekordzie jak Ty to mogę sobie pomarzyć - piękny czas. Jakbyś się jeszcze wybierał w najbliższym czasie to możesz dać znać :)

Myślę, że tę dyskusję powinniśmy przenieść na forum do off-topica :)

Mateusz Cieślicki pisze...

Dawid - ja mam fioła na punkcie oryginałów i z tego powodu nie piszę się na 2011 bo mnie póki co nie stać :)
Z resztą F1 2010 też cieszę się od niedawna, a kierownicę sam składałem z kilku już zepsutych :) Jak kupię sobie sprzęt to się zgłoszę.

Krak pisze...

Mateusz, byłoby super :)
ps. no to po prawie pół roku sie wreszcie oficjalnie zarejestrowałem ...
Pozdrawiam

Mateusz Cieślicki pisze...

Zorientuję się w cenach w Krakowie, ale potrzeba by było jeszcze kilka osób.

No to oficjalnie witamy!

Guzior pisze...

Proponuje WRT-karting Kraków, właścicielem jest Łukasz Witas i przy okazji można zapytać o stan zdrowia Roberta, może podzieli się jakimiś informacjami a jeśli nie on to może jego pracownicy :) http://krakow.wrt-karting.pl/

Makatak pisze...

Ja bym jednak był za czymś bliżej W-wy :P