Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

wtorek, 22 listopada 2011

Morelli wypowiedział się o przyszłości Kubicy - testy w styczniu [aktualizacja]

Daniele Morelli wyjawił najnowsze plany Roberta Kubicy związane z powrotem na tor. Prawdopodobnie w styczniu Polak odbędzie testy bolidem Formuły Renault 2000, a później przyjdzie czas na auto Formuły Renault 3.5. Włoch powiedział, że do końca roku nie dowiemy się, kiedy krakowianin wróci do ścigania. Dziś również o wypowiedzi Erica Boulliera, który powiedział niedawno, że w Lotus Renault GP bardzo brakowało Kubicy gdyby nie jego wypadek, sytuacja ekipy na pewno wyglądałaby lepiej. Ponadto - w ramach wyjątku - napiszę kilka słów o gorącym ostatnio temacie Kuby Giermaziaka, przedstawię wyniki ostatniej sondy i zapowiem premierę.


Menadżer Roberta Kubicy wypowiedział się dla Italiaracing, ujawniając, że na styczeń przewidziane są testy Polaka za kierownicą Formuły Renault 2000, czyli samochodu, w którym Kubica rozpoczynał swoją przygodę z single-seaterami. Jeżeli te jazdy wypadną pomyślnie, to krakowianin przesiądzie się do znacznie mocniejszego auta Formuły Renault 3.5.

"Jesteśmy jeszcze daleko od momentu, w którym będziemy mogli podjąć jakąkolwiek decyzję. Kiedy Robert wróci do sprawności sprzed wypadku to wznowi swoją pracę. To prawda, że mamy opóźnienie w programie rehabilitacji, ale nadal naszym celem jest powrót w 2012 roku. Nasza umowa z Lotus Renault GP wygasa z końcem roku, a do tego czasu nie będziemy w stanie powiedzieć kiedy Robert będzie mógł prowadzić bolid F1."

"Myślę, że Robert będzie korzystał z auta World Series by Renault 2.0 i jeśli wszystko będzie idealnie i nie będzie odczuwał bólu, to rozpoczniemy jazdy w aucie WSbR 3.5, którą Robert w 2005 roku wygrał i który doskonale zna. To będzie perfekcyjny test dla jego umiejętności."

Morelli nie ma wątpliwości, że Kubica odzyska sprawność: "Każdego dnia widzę jego determinację i wiem, że ona nie ustanie, ale to Robert podejmie decyzję kiedy wsiądzie do bolidu. Kiedy to się stanie, zdecydujemy co dalej."


Kontakt ze strony Morellego i tak konkretna zapowiedź testów to dobry sygnał ze strony obozu Roberta Kubicy, jednak należy zauważyć, że przewidziany jest odległy termin odbycia tych jazd, czyli styczeń. Świadczy to o tym, że Robertowi pozostaje jeszcze trochę pracy do zrobienia przy rehabilitacji, ale zmierza ona do szczęśliwego końca. Nauczeni jednak historią powinniśmy podejść do tej informacji z umiarkowanym optymizmem. Ja ze swojej strony chcę prosić Was o zachowanie spokoju i kultury w komentarzach, gdyż wiem, że niektórzy z Was są "uczuleni" na Włocha. Więcej wiadomości w tej sprawie powinno pojawić się na blogu jeszcze dziś.

Drugą poruszaną dziś kwestią będzie niedawna wypowiedź Erica Boulliera podsumowująca sezon. O tym, że Lotus Renault GP straciło bardzo wiele przez nieobecność Roberta Kubicy wiemy wszyscy, ale po raz kolejny podkreślił to Eric Boullier. Dla Francuza absencja Kubicy może też być w pewnym minimalnym stopniu okazją do przerzucenia odpowiedzialności za rozczarowujący sezon. Nie posądzam jednak go o złe zamiary.

Boullier powiedział również, że kolejny sezon będzie ponownie okresem przebudowy zespołu, a w przyszłości będzie chciał aby w Lotusie jeździli kierowcy, którzy będą walczyli z obecnie najlepszymi w stawce zawodnikami McLarena, Red Bulla czy Ferrari. Najpierw jednak Francuz chce zbudować dobre auto, które na taką walkę markowemu kierowcy pozwoli. Takim kierowcą na pewno był Robert Kubica, ale nadal ani my ani Boullier nie wiemy, czy będzie on w stanie wystartować od początku sezonu 2012. Kiedy się tego dowiemy - tego nie wie nikt. Otoczenie Roberta milczy, a wśród medialnych doniesień pojawiają się jedynie spekulacje.

Sporo dywagacji pojawiło się też ostatnio w sprawie Kuby Giermaziaka, kierowcy Verva Racing Team, który dostał propozycję odbycia jazd w bolidach dwóch zespołów Formuły 1. Ponieważ miałem wczoraj okazję rozmawiać z Kubą, to chciałbym Wam przekazać jego i moje odczucia w tej sprawie, tak, aby nie było niepotrzebnych komentarzy i uwag. Robię to w drodze wyjątku, ale myślę, że warto o tym wspomnieć. Giermaziak sam potwierdził, że jest zaskoczony tymi propozycjami z F1, ale bardzo się z nich cieszy, bo dla niego same jazdy autem Formuły 1 to wielka frajda. Kuba jest realistą, wie, że musi jeszcze popracować aby dostać się do F1 i daje sobie na realizację tego celu 3 lata. Prawdopodobnie będzie nadal startował w Porsche, bo chce tam wygrać, a drogi do F1 chce szukać przez GP2. Do propozycji z F1 podchodzi bardzo rozsądnie i Wam też doradzam takie podejście. Nie podpalajmy się (i nie dajmy się ponieść krzykliwym tytułom prasowym), że te testy oznaczają już jakieś rozmowy o zatrudnieniu go w roli podstawowego zawodnika, ale cieszmy się, że Giermaziakiem interesują się już nawet w F1, bo w wyścigowym świecie bardzo ważne jest aby "wskoczyć w obieg" kierowców, którzy kandydują do jazd w "Jedynce".

Na koniec dzisiejszego wpisu przedstawię wyniki ostatniej ankiety. Pytałem Was: Co sądzisz o sobotniej wypowiedzi Erica Boulliera na temat kontaktów z Robertem Kubicą?
Oto rozłożenie głosów, którymi jestem mocno zaskoczony:
Mówi prawdę, a Kubica milczy bo wolniej wraca do zdrowia 230 (45.37%)
Mówi prawdę, a Kubica milczy bo szuka innego zespołu 70 (13.8%)
Nie mówi całej prawdy, toczy się walka o kontrakt z Kubicą 176 (34.72%)
Boullier kłamie by uzsadnić podpisanie umowy z R. Grosjeanem 31 (6.11%)

Dziwi mnie, że aż 1/3 głosujących uważa, że Boullier ukrywa prawdę, gdyż toczone są rozmowy o kontrakcie. Z drugiej strony cieszyć może domniemanie, że większość z głosujących na tę odpowiedź jest optymistami w kwestii szybkiego powrotu Kubicy za kółko.

Ostatnia kwestia to zapowiedź premiery następnego filmu KuBikaTV, który jest już gotowy, a niebawem zostanie Wam udostępniony. Oczywiście równocześnie pojawi się on na blogu, prawdopodobnie jeszcze w tym wpisie w formie aktualizacji. Zapraszam!

Za pomoc przy tworzeniu wpisu dziękuję czytelniczce r. i czytelnikowi m.

Wypowiedzi Erica Boulliera na podstawie motorsport24.pl

Polecam lekturę miesięcznika F1 Racing !

Więcej informacji o całej Formule 1 znajdziesz na www.f1ultra.pl

Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku! Dołącz do osób go lubiących!

187 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Witam. Czyli bedzie Kuba startowal w Porsche i GP2 czy tylko Porsche?

Pozdrawiam

Paweł

Mateusz Cieślicki pisze...

Tego jeszcze na 100% nie wiadomo. Kuba mówił, że chce siąść z ludźmi z Orlenu i porozmawiać o następnym sezonie. Prawdopodobne są starty w Porsche i regularne testy w GP2, ale sporo zależy od PKN.

Anonimowy pisze...

Witam!

Muszę przyznać, że cała ta sytuacja z milczeniem Roberta zaczyna nabierać nieco mitycznego statusu, niczym legendarny album "Detox" Dr. Dre lub domniemany powrót ukrywającego się 2Pac'a... Widziano Roberta tu, odbywał testy tam, chodzi, jeździ... Tak naprawdę nie wiadomo niczego, co bardzo mnie zaskakuje. Ta sytuacja trwa już tyle czasu!

Myślę, że ze zdrowiem Roberta nie jest najlepiej i jego sztab próbuje to ukryć, grać na zwłokę i czekać... Niestety milczenie nie wskazuje na nic pozytywnego, dlatego też odrzuciłbym spekulacje o rzekomym przejściu Kubicy do Ferrari. To po prostu niedorzeczne. Jak można zatrudnić człowieka-widmo, który ukrywa się, a milcząc stawia swój zespół w negatywnym świetle. Nawet nie wiadomo czy zdrowie mu pozwala na dalszą jazdę, nie mówiąc o tym jak będzie spisywał się na torze po takiej traumie. To przecież Eric czekał na niego tyle czasu! Nie obwiniałbym zespołu Lotus... Zachowanie Kubicy jest dziwne, nie mówiąc o podejściu do fanów. Nawet jednego oświadczenia... Daję mu jeszcze kilka miesięcy czasu i będę trzymał kciuki za pomyślny rozwój sytuacji, ale wydaje mi się, że należy być gotowym na najgorsze. Całe to milczenie nie pozwala sądzić inaczej. Zobaczymy.

Z kolei mocno zaciskam kciuki za Kubę Giermaziaka. To wybitny kierowca, ale również ciepła postać medialna. Mam nadzieję, że nie popełni błędów Roberta i że niedługo zobaczymy go w F1.

Jajo

skalsky pisze...

Pamietam jak Kuba mowil, chyba zaraz po testach w GP2 ze chcialby jezdzic i w PSC i GP2 ale czy Orlen na to pozwoli ? Pozyjemy zobaczymy :-)

Anonimowy pisze...

Dzień Dobry Państwu, wchodząc na ten blog myślałam, sądząc z tytułu, że dotyczy Roberta Kubicy, a tu rozmowa o kierowcy samochodu Porsche, może należy się na coś zdecydować?
pozdrawiam wszystkich

Mateusz Cieślicki pisze...

Mówi się - jajo mądrzejsze od kury - a ja powiem - jajo mądrzejszy od wielu. Gratuluję podejścia i dziękuję za mądrą wypowiedź jajo.

Skalsky - wczoraj Kuba też to mówił, a jak się pytaliśmy z niedowierzaniem czy da się to połączyć to powiedział, że tak.

Anonimowa 12:23 - tak weszłaś raz i oceniasz. Może przejrzyj sobie historię?

r. - dziękuję!

Anonimowy pisze...

@Jajo z całym szacunkiem dla Kuby, ale jego szanse na starty w F1 są iluzoryczne. Chłopak jeździł świetnie w Porsche Super Cup, ale w bolidach jednomiejscowych szło mu fatalnie. W F3 we wszystkich wyścigach w tym sezonie dojeżdżał w ogonie, a z pozostałych zrezygnował. Najpierw potrzeba jakiegoś sukcesu w bolidach jednomiejscowych żeby myśleć o F1. Oczywiście życzę mu, aby osiągnął swój cel.

Anonimowy pisze...

Chyba to raczej nierealne jezdzic i porsche i gp2 naraz, przeciez wyscigi treningi i kwale odbywają się w te same weekendy zazwyczaj !!! chyba ze w PSC jezdzilby tylko jako "gość"


m_f1

Ewa pisze...

@r
Wielkie dzięki za czujność :).To wspaniała wiadomość wobec ostatnich informacji, świadczy o powrocie Roberta i nareszcie utnie wszystkie głupie spekulacje.
Nie ważne kiedy i gdzie, ważne że wraca :)

Anonimowy pisze...

Czyli szanse na rozpoczęcie sezonu w terminie są dla Roberta już praktycznie zerowe.

Anonimowy pisze...

Może ktoś zna włoski.
http://www.italiaracing.net/magazine/2010157/index.asp

Anonimowy pisze...

http://italiaracing.net/magazine/2010157/index.asp
Na stronie italiaracing można przeczytać ten artykuł, więc przydałby się ktoś ze znajomością włoskiego. Widzę, że Morelli wypowiedział się m.in. na temat plotek łączących Roberta z Ferrari.
r.

Anonimowy pisze...

Czyli kolejne kłamstwo. Do stycznia miał już siedzieć w bolidzie F1 według lekarza Kubicy.

Anonimowy pisze...

Ciekawe. Czekają na wygaśnięcie kontraktu z Lotusem. Potem testy. Nawet sam EB już mocno stonował swoją ostatnią wypowiedź.

daniel

Anonimowy pisze...

Panie Mateuszu, czytam ten blog od początku , czyli od lutego, nie wypowiadam się tutaj rzeczywiście bo nie lubię plotek tylko fakty, a tych mamy mało. Jestem i byłam zawsze zdania że Robert Kubica wróci do F1, że to jest kwestia czasu, a styczeń jak Pan napisał "odległy termin testów" to tak naprawdę "za chwilę" i moim zdaniem to wspaniała wiadomość.
Pozdrawiam

Anonimowy pisze...

To swietna wiadomosc!!!Mamy juz koniec listopada wiec za miesiac z ogonkiem napewno zobaczymy go w bolidzie!

Damian pisze...

Ta wypowiedź myślę kończy spekulacje na temat Ferrari bo gdyby coś się miało zmienić to by wybrali bolid GP2 a nie Renault. Ale dlaczego Renault niższej serii a nie F1 ? Przecież mógłby jechać na "pół gwizdka".

Anonimowy pisze...

tłumaczenie za google translate (niezgrabne, ale daje wyobrażenie o czym mowa), tłumaczenie nie całego tekstu, ale cytatów (btw. nie odnosi się do plotki o Ferrari właściwie).

"We are still far from being able to take any kind of decision. When Robert will be physically ready, as it was before the accident last February, then I can resume doing my job. It is true that we are slightly in late recovery time, but the first goal is to be on track in the world, already in 2012.
The contract with Renault will expire on December 31 and I think that by that time we can not say if Robert and able to drive a car.
I also understand that teams wishing for the end of the year have already defined their sides. So we are waiting and would make an error in one direction at this time.

The draft Morelli and to be able to revise Kubica on track in mid-January.
I think probably around that time, Robert will be able to get on a car to make a preliminary test.
I assume that will also run with a Renault 2.0.
After that, he will tell us if you have pain and if everything will be perfect. Even though you need to rest or if you will be able groped another test with a more powerful car, a Dallara Renault maybe, who knows well, having won the championship in 2005. Here, if I can drive this car to perfection, then it will mean that problems will not have to give their best with an F1 car. After that, we'll look around. Fortunately, Robert and a very strong rider, and everyone knows it. I can not wait to pick up a new generation of drivers like Hamilton or Vettel phenomenon, ready to knock at the door of F1, then I think we can procrastinate. "
Morelli has no doubts about recovery Kubica: "No, no, I have. Every day I see his determination and his great will. I believe that will be the same as always. But, as mentioned, will he and only he will decide when the time to try to grapple with an F1 car. "

m.

Anonimowy pisze...

problem jest jeden Panowie i Panie nerwy w ręce Roberta nie chcą się uaktywnić ,to jedyna jego zmora ,stąd te opóznienia .WALKA Z CZASEM OBY MU SIĘ TYLKO UDAŁO TRZYMAM KCIUKI

Anonimowy pisze...

do M.
przecież to jest podane jak na tacy ,po co podajesz tekst po angielsku jak już ktoś powyżej podał linka :
http://f1.autoklub.pl/news/w-styczniu-testy-formula-renault,39597
czytać kochani !!! poprzednie komentarze

Anonimowy pisze...

Dlatego Damianie, że ze sportowymi maszynami jest tak, że albo się jedzie niby tzw pełnym ogniem, albo nie jedzie się wcale. I to nie dlatego, że tak wypada, ale dlatego że tak trzeba. Te pojazdy po prostu podczas jazdy na "pół gwizdka" źle się prowadzą, nie działają im odpowiednio hamulce, opony źle trzymają, nieodpowiednio pracują silniki, wydech, układy chłodzenia itp. Nie chciałbym Cię obrazić, ale ten blog nie może być Twoim jedynym źródłem informacji i motosporcie.

Pozdrawiam
GA

Anonimowy pisze...

Wiarygodność Morelliego jest tak wysoka, że jakiekolwiek daty przez niego podawane nie sprawdziły się ani razu. Takimi newsami podniecać się będą tylko fanboye Kubicy, pokroju nastoletniego Piotrka.

Anonimowy pisze...

na początku pod tym linkiem był tylko krótki akapit z info o testach w styczniu w FR 2.0

cóż, niepotrzebna robota :P

m.

Gerard pisze...

może ja tak nieśmiało zapytam... bo nie wiem... czy to że RK będzie jeździł bolidem FR2000 i FR3.5 świadczy o tym że Robert będzie uzależniony od LRGP (a właściwie to już LOTUS)?

Anonimowy pisze...

Dobre pytanie Gerard.

Anonimowy pisze...

właśnie doczytałem się że proces regeneracji nerwów postępuje w najlepszym wypadku w tempie milimetra dziennie !!! także chłopaki trzeba czekać

Zgred/www.zgred.pl pisze...

Ten Kuba czy tamten KUBA ... nieważne byleby można było kibicować swojemu :)

Anonimowy pisze...

"Jesteśmy jeszcze daleko od momentu, w którym będziemy mogli podjąć jakąkolwiek decyzję.
Czyli można tu wpaśc za miesiąc i dalej nic nie bedzie wiadomo. A to może oznaczać jedno. Długa i daleka droga jeszcze przed kubicą. O ferrari i innych zespołach mozecie zapomnieć. Tak jak myslałem celem jest odzyskanie sprawności a nie jakieś kontrakty...

Anonimowy pisze...

Mateuszu ja z takim technicznym drobnym usprawnieniem,cz można numerować komentarze,bo nie zawsze jest czas na czytanie a powrót do do następnego po kilku godzinach jest jak szukanie igły itd.Pozdrawiam EFENDI.

science pisze...

Gerard - myślę że nie.
LRGP nie ma chyba zbyt wiele wspólnego z World Series By Renaut, czyż nie ?

Anonimowy pisze...

We włoskim się orientuję dość pobieżnie, ale nic rewolucyjnego o Ferrari tam nie wyczytałem. Piszą o możliwości testowania F10 w 2012 i ewentualnie od 2013 zastąpienia Massy i jeżdżenie razem z przyjacielem Alonso. Wspominają też o możliwym miejscu w Red Bullu za Webbera też od 2013. Kilkakrotnie przewija się, że kontrakt z Renault (Lotus) wygaśnie 31 grudnia. No i dalszy fragment znany na temat styczniowych testów FR 2.0 i WSbR.

Bluff

Anonimowy pisze...

A zatem Boullier otrzymał w końcu swoja odpowiedź i to nawet z nie tak dużym opóźnieniem. Robert miał określić czy będzie w stanie jeździć w przyszłym sezonie i widać, że odpowiedź jest negatywna.
Do końca kontraktu nie ma możliwości podania terminu powrotu.
Teraz Boullier ma rozwiązane ręce i w Lotusie zobaczymy zapewne duet Barichello lub Pietrow / Grosjean.
Nie będzie raczej czekał na Roberta ponieważ, jak wielokrotnie podkreślał, interes zespołu jest na pierwszym miejscu.

Ciekawe czy Robertowi uda się gdzieś zaczepić w trakcie sezonu. Zobaczymy pewnie w okolicach początku sezonu.

k

Anonimowy pisze...

Jeżeli cała ta sytuacja nie jest jakimś uknutym planem, tylko faktycznie wynika z przebiegu leczenia to wątpię żebyśmy zobaczyli Kubicę gdzieś w przyszłym roku. Wg mnie taki najbardziej realny scenariusz w takiej sytuacji to dogadanie się z jakimś teamem, testy w ich dwuletnim bolidzie, praca na symulatorze i spokojne wracanie do formy przez kolejny rok i powrót w 2013 jako kierowca. Oczywiście u podstaw tej teorii leży założenie, że opisywane przez Morelliego testy wypadną pomyślnie i będzie faktycznie szansa na odzyskanie szybkości.

Pozdrawiam
GA

Ewa pisze...

@k
No chyba Ameryki nie odkryłeś :).
Robert nie powiedział, że nie będzie mógł jeździć w 2012 roku a jedynie, że nie wie dopóki nie wsiądzie do samochodu.
Eryk Boulier podjął już decyzję wcześniej i podpisał umowę z Romanem.Było mówione, że jeżeli Robert odzyska sprawność to Romek ustąpi mu miejsca w bolidzie.Wszystko chyba do tego zmierza bo zespół nadal tęskni za Kubicą :).

Anonimowy pisze...

WSZYSTKO jest dla mnie jasne.
Rozjaśnił mi plan działania pan Morelli.
Mianowicie, Robert pojeżdzi troszeczkę Renault 2000, ale tylko po to żeby tylko potwierdzić, że wszystko jest w porządku (bo ze słów Morellego wynika, że to Robert będzie decydowął kiedy rozpocznie testy i rozpocznie jes wtedy kiedy będzie w 100 % przekonany, że jest odpowiedni czas, że wypadną one pomyślnie, że nic go nie boli).
Jak nic go nie będzie bolało to wskakuje ro renówki 3,5, wynajmuje topowy zespół mechaników, albo kożysta z mechaników teamu, w którym kiedyś jeździł i doprowadza swoją jazdę do perfekcji, tzn. uzyskuje lepsze czasy niż czałówka w tegorocznym WSbR.
Proszę zauważyć, że testy te są do zorganizowania przez Roberta, powiedziałbym prywatnie. Aby pojeżdzić bolidem F1 Kubica bedzie musial zwrócić sie do jednego z zespołów, najprawdopodobniej Ferrari, ale Lotusa też bym nie wykluczył.
Z wynikami na ręku Robert może iść do Ferrari i pokazać, że nic nie stracił. Trochę to pokerowa zagrywka, no bo co jeżeli nie daj Boże testy będą niepomyślne?
Nie przypuszczam aby możliwe byłoby zastąpienie Massy w połowie sezony, w Lotusie taka opcja by istniaała.
I tutaj dla mnie jest największy znak zapytania, Morelli mówi, że priorytetem jest jazda Roberta w 2012 roku. Jeżeli chodzi o jazdę w GP to Ferrari mu tego nei zapewni, a Lotus tak. A może chodzi w ogóle o jazdę , nawet na prywatnym torze Ferrari?
Moim zdaniem, najlepszym rozwiązaniem dla Roberta i jego kibiców byłoby przejeżdzenie w Lotusie 2012 roku, a od 2013 roku transfer do Ferrari.

sexvestrator

Anonimowy pisze...

Gerard-to własnie świadczy o tym że zrywa kontakty z Lotusem. Ostatni bolid F1 robiony "pod" Kubicę jest własnie własnością Lotusa. Bolidy serii 2000 i 3,5 są własnością Kubicy i były robione pod niego(wzrost,odległość kierownicy,rozstaw pedałów)-to dlatego nimi będzie testował.

Sawekrs pisze...

Ja już kilka miesięcy krótko napisałem, że może być problem z bólem u Roberta podczas ścigania po tym jak prawie ręke stracił nawet jeżeli będzie na tyle sprawna. Teraz na 85% co widzę po rozwoju sytuacji, że "kolorowo nie jest". Napewno jest opóźnienie w leczeniu. Moim zdaniem musimy być gotowi na wszystko. Przed końcem roku będzie wiadomo "coś" napewno bo RK wygasa kontrakt z LRGP. Ja uważam, że RK czy lekarze po takim czasie od wypadku wiedzą czy jest w stanie wrócić... Dalej sobie niech każdy dopowie.

Anonimowy pisze...

Przyznam, ze liczylem na pokerowa nature Kubicy, czyli trzymanie kluczowych, przelomowych i niespodziewanych informacji na odpowiedni moment. Stad nie przeszkadza mi jego milczenie, ale jesli rzeczywiscie temu facetowi przedluza sie rehab, to wystarczyla krotka informacja dla wyglodzonego swiata, ze bedzie milczal, bo takie sa priorytety i basta.
A tak to w tej sytuacji wyszedl jak doradca finansowy, ktory nie odbiera telefonow i nie oddzwania do klienta, ktory traci.

Tak czy inaczej trzymam kciuki, ale w najtrudniejszych sytuacjach ksztaltuja i objawiaja sie charaktery.

rikardo

Anonimowy pisze...

Sawkers z 15:21.
Sugerujesz,że to KONIEC ?!

Mateusz Cieślicki pisze...

EFENDI - dziękuję za uwagę, niestety, nie mam takiej możliwości.

Anonimowy pisze...

Ha no i teraz jeszcze trzeba sobie jasno powiedzieć co rozumiemy przez koniec. Ja to widzę tak, że opcje są następujące:

- Wraca do F1
- Wraca do motosportu, ale już nie single-seatery (jakieś inne serie wyścigowe np DTM)
- Definitywnie kończy z aktywną karierą kierowcy

Życzę mu opcji 1 lub 2. Opcja 3 będzie zapewne oznaczała inwalidztwo.

Pozdrawiam
GA

Dawidu_AMG pisze...

Przepraszam, że nie w temacie, ale zaciekawiła mnie jedna sprawa (nie wiem, czy była poruszana, czy nie). Kiedy wejdziemy na radość wygrywania i stronę Roberta, to widzimy, że w miejscu, gdzie na kombinezonie jest logo Lotusa, mamy niebieski pasek/wstążkę. Jakieś pomysły, dlaczego ten element został dodany? Raczej nie ze względów estetycznych.

Anonimowy pisze...

Masz racje Dawidu_AMG jeszcze wczoraj było tam logo lotusa.

Piotrek pisze...

Jakie opóźnienie w rehabilitacji? Przecież jazdy bolidem miały być między listopadem, a styczniem. Chyba, że zakładali rozpoczęcie ich w listopadzie.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Piotrek pisze...

@Dawidu - rzeczywiście. Ciekawa sprawa.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Bzdura,bzdurę,bzdurą pogania.Plany planami a rzeczywistość to zweryfikuje.

Anonimowy pisze...

Fajnie Dawidu ze dostrzegles ten drobny ale jakze, mysle wazny element. Coz, mysle ze nic sie nie dzieje bez przyczyny. Kontrakty, kontrakty, to by wskazywalo na to ze Roberta Kubicy na 100 % nie zobaczymy w przyszlym roku w Lotusie. A to ze bedzie testowal w starych bolidach renault nie ma nic wspolnego z lotusem. Teoretycznie kazdy z nas moglby zorganizowac sobie takie jazdy majac do dyspozycjii ogromne srodki a do tego najwazniejsze specyfikacje bolidow z tamtych lat. Chyba powinnismy sie spodziewac w niedlugim czasie odzewu Erica. Wg mnie zostanie potwierdzone zakontraktowanie na sezon 2012 Romka (ktory bedzie tak szybki jak slomka buhaha) Mam nadzieje ze Robert zdola wrocic do tego co kocha, niezaleznie kiedy i w jakim zespole. Dla pocieszenia podam ze Kubica nie bedzie mial problemow ze znalezieniem nowego teamu nawet jesli to mialoby byc w trakcie sezonu. pozdrawiam MN

Anonimowy pisze...

Ja się będę upierał przy swoim.
Morelli potwierdził, że Robert nie będzie jeździł w przyszłym sezonie w LRGP, a fakt testów na formułach Renault jedynie to potwierdza (jeżeli wsiadłby wcześniej do bolidu Lotusa to miałby "moralny" obowiązek podpisać kontrakt, prawda?).
Zauważmy jedno. Zakończenie kontraktu jest dla obu stron bardzo dobrym rozwiązaniem Renault nie ma "moralnego" obowiązku czekać, a Kubica nie ma problemów z kontraktem...
Pojeździ sobie w styczniu renówkami i nagle się okaże, że wszystko jest OK. :)

Dobra, to ostatnie szyte zbyt grubymi nićmi ale nie mówcie, że niemożliwe :)

Anonimowy pisze...

Co do Kuby Giermaziaka,
Dobrze by było by nie pompowano (media i "otoczenie") balonika bo zawsze coś może nie wyjść, a jak ktoś napisał szybki to on aż tak nie jest (a przynajmniej jeszcze jej nie pokazał)

Piotrek pisze...

Szybkość pokazał w Porsche. W F3 nie szło mu najlepiej, ale zespół też oszałamiający nie był.
Dla mnie też wygląda to tak jakby Robert miał wrócić do jakiegoś innego zespołu niż LRGP.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Ciekawi mnie jedna rzecz. Mianowicie skoro faktycznie jest jakieś opóźnienie w rehabilitacji Roberta, to jaki problem był w przekazaniu tej informacji Panu Bulierowi, który utrzymuje że nie wie co dzieje się z Robertem. Moim zdaniem testy w styczniu to nic innego jak czekanie na rozwiązanie kontraktu z Lotusem. Jeśli test wypadnie zadowalająco, to nagle może okazać się że powrót jest możliwy nie tylko do Lotusa, ale może i do Sahara Force India, lub do Toro Rosso!? Na upartego w każdej z tych trzech ekip może być wolne miejsce. Wersja z Ferrari to raczej Science fiction. MR

Anonimowy pisze...

Jakby chcieli wymazać logo Lotusa, to byle grafik by zrobił to tak, że nie byłoby śladu i nie bawiliby się w jakieś nieudolne paski. Ciekawe dlaczego na wszystkich innych fotkach w galerii logo Lotusa świeci aż miło.
No i Łady też zapomnieli wymazać.

Anonimowy pisze...

Pasek na stronie lotto jest niebieski, a więc wszystko jasne. Williams.

Piotrek pisze...

"Kontrakt z Lotus Renault wygasa 31 grudnia i do tego czasu nie będziemy mogli powiedzieć, czy Robert będzie w stanie prowadzić bolid." - o co chodzi z tym zdaniem? Jakaś umowa zabrania im podania daty powrotu? Chyba nie.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Raczej chodzi o to, że do tego czasu nie będą w stanie podać konkretnej daty powrotu więc kontrakt po prostu wygaśnie.

Anonimowy pisze...

Lotus może mieć opcję na Kubicę, a Kubica może nie chcieć, żeby Lotus tą opcję wykorzystał.

Bluff

fazee3.0 pisze...

Nie ma co spekulowac!Robert napewno nie wróci do LRGP,wszystko juz prawie mamy jasne.A co do dalszych losów naszego Roberta,wszystko okaze sie w styczniu!

Piotrek pisze...

Najważniejsze, że wszystko idzie w dobrą stronę. Coraz bliżej dobrego zakończenia.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Jeśli Morreli mówi że testy będą prawdopodobnie w styczniu to prawdopodobieństwo że to się faktycznie stanie wynosi mniej niż 10 %.

Piotrek pisze...

Oczywiście. Morelli kłamie. Raz po raz wymyśla spiskowe teorie dziejów.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Ja nie skreślał bym natychmiast Lotusa. Jeśli testy wypadną OK, to wystarczy że złożą najkorzystniejszą ofertę Robertowi i tyle. Jednak uważam że zawsze lepiej jest wybierać z kilku propozycji niż liczyć tylko na Lotusa. MR

Anonimowy pisze...

@Mateusz - dziękuję, ale tak naprawdę to jedyne sensowne wnioski. Ogólnie, uważam też, że pomysł takiego bloga to bardzo fajna sprawa i nie rozumiem ubolewania niektórych, że mało jest faktów, a wiele spekulacji. Niestety taki stan rzeczy zawdzięczamy samemu Robertowi i szefostwu Lotusa, które też raczy nas okruchami. Sam byłem ciekaw co z Robertem i natrafiłem na ten blog, nie wiedząc nawet, że zapadła wielka kotara milczenia. I jeszcze jedno - ciekawość ludzka i grzebanie w małych rzeczach to ważna zaleta.

@Anonim - masz rację, pisząc, że "wkrótce" nie sprecyzowałem, że chodzi o najbliższe lata. Też życzę Kubie takiego sukcesu, nie wspominając o tym, że w F1 mogłoby jeździć 2 Polaków. Miejmy nadzieję, że Kuba nabierze doświadczenia i wyścigowego cwaniactwa i że będzie konkurencyjny w nowych seriach, co utoruje mu drogę na szczyt.

@Dawidu_AMG - słuszne spostrzeżenie!

Co do wypowiedzi Morellego - interesuje się i jestem związany z przemysłem muzycznym, dlatego lubię snuć paralele do muzyki - uważam, że ze sprawą Kubicy jest jak z przekładaną premierą płyty. Mówi się o niej w wywiadach, pokazuje się okładkę, listy gości, prowadzi się działania marketingowe i niejednokrotnie przesuwa się premiery płyt o miesiące, a nawet lata budując tak ogromne oczekiwania, że czasami próbując się z nimi mierzyć jesteśmy skazani na porażkę. Bo jak można wygrać z własną legendą? Warto zatem pomyśleć o takim aspekcie sprawy - Robert może spróbować wrócić i miejmy nadzieję, że wygórowane oczekiwania wobec niego nie będą jego przysłowiowym gwoździem do trumny.

Jajo

Piotrek pisze...

@Jajo - ale wiele osób wie jakie były obrażenia Roberta i mam nadzieję, że nie będzie nikogo kto oczekiwałbym czegoś ponad jego siły. Myślę, że i tak najwięcej będzie od siebie wymagał sam Robert.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

@Piotrek - masz rację, ale zawsze będzie presja: zespół, rodzina, fani, media, inwestorzy i wreszcie jak zauważyłeś, on sam. Dlatego też nie wyobrażam sobie, że Kubica trafia do topowego zespołu i kręci niesamowite czasy. Wolałbym, żeby to był jakiś słabszy zespół, który nie stawiałby wysoko poprzeczek i nie wpychał go w sam środek cyklonu. Niby nikt nic nie mówi, ale wszyscy patrzą, mierzą i kalkulują. Dlatego nikt nie zdecyduje się podpisać kontraktu z Robertem, póki nie będzie pewności, że jest w 100% sprawny, a co więcej dobrze jeździ. No i cały ten tym wokół tego milczenia też nie rzutuje najlepiej. Kubica ma mnóstwo do udowodnienia, jeżeli chce się liczyć w grze o najwyższą stawkę. Niestety - to jest cena kariery i sportowego szczytu.

Jajo

Anonimowy pisze...

panowie ja obstaje za tym że KUB zostanie w ferari testerem na rok 2012 tak jak to powiedział Borówa
a co do Kuby to moim zdaniem ściema z F1-szukanie sponsorów
adi

Piotrek pisze...

@Jajo - możliwe, że masz rację. Ale start w zespole, który nie zapewni mu szybkiego, a przynajmniej w miarę konkurencyjnego samochodu też nie ma większego sensu. Brak wyników też nie będzie dobry. Tutaj Robert właśnie musi znaleść ten złoty środek. Spokojne otoczenie w niezłym zespole.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

@Piotrek - start w zespole słabszym ma sens i to bardzo duży! Zespoły zainteresowane Robertem w ciągu roku jego startów i tak będą wiedziały czy wrócił do formy czy nie. W 2012r i tak nie ma miejsc w lepszych ekipach, a lepiej przejeździć sezon w słabszym zespole niż testować i nie ścigać się w lepszym. To tylko moje skromne zdanie. MR

Piotrek pisze...

Ale wyobraź sobie taką sytuację. Przez kilka pierwszych wyścigów jest jeszcze względny spokój, ale z czasem zaczyna się nagonka, że Robert nie jest już taki szybki jak wcześniej.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Wydaje mi się że takie ekipy jak Ferrari, Mercedes czy Red Bull, będą wiedziały czy problem jest z bolidem czy Robertem. A jeśli Robert faktycznie nie odzyska formy, to i tak nie zasiądzie w bolidzie mocnej ekipy, nawet jak będzie jej testerem. MR

Anonimowy pisze...

Miałem na ten temat się już nie odzywać, ale nie wytrzymałem. Skoro wszyscy dywagujemy, to nie sposób rozstrzygnąć, kto z nas ma rację. Natomiast te strzępy informacji, które otrzymywaliśmy, jak najbardziej nadają się do poddania analizie. Polega to też na odrzucaniu najmniej prawdopodobnych sytuacji. I według mnie wypowiedź Rosello była jednym z takich elementów. Wcale nie o to mi chodzi, żeby odtrąbić triumf powodu własnej racji, ale po tej wypowiedzi Morello chyba jasno widać, gdzie można wsadzić newsy profesora. Oczywiście mam na myśli półkę z bajkami;). Tak samo nierealne i niedorzeczne jest w obecnej sytuacji utożsamianie Roberta z Ferrari, czy innymi stajniami.
Co do przyszłości Roba - uważam, że o ile nie będzie pewien swojej szybkości, nie powinien zaczynać w topowym zespole. Ewentualne słabe wyniki będą nie do wybaczenia. Natomiast teraz pozostaje czekać na powrót Roberta do formy i porzucić wszelkie spekulacje, bo jakiekolwiek dalsze ruchy zależą tylko i wyłącznie od jego zdrowia. Do stycznia zróbmy sobie urlop w dalszych wymysłach (nie mówię tu o wejściach i wpisach), bo jak mówi manager - konkretnej odpowiedzi do tego czasu nie będzie.Arof.

Anonimowy pisze...

Ludzie przecież to świeta wiadomość. Styczeń już za 6 tygdoni. To już bardzo blisko !! Poza tym skoro planują takie jazdy to świadczy o tym, że z dłonią Roberta nie jest bardzo źle. Przecież gdyby nie mógł tą dłonią chwycić za kierwonice to nikt nie planowałby testów. Poza tym jeśli podczas tych testow okaże się, że Robert dobrze sobie radzi wowczas może przesiądzie sie do bolidu F1 :) to wszystko może się odbywać w ciągu 1-2 miesiące co by oznaczało, że są szanse na start od początku sezonu przy sprzyjających okolicznościach. Więcej optymizmu :) Samo to, że będzie mógł prowadzić auto dwiema rękami to już sukces.

HerrF1ick pisze...

Z tweeta Adama Małeckiego(Trójka)

,,W serwisie sportowym o 19 wiecej info o kubicy''

Anonimowy pisze...

http://www.polskieradio.pl/9,Trojka
kliknijcie w: słuchaj trójka

A. Małecki gadał z dziennikarzem, który przeprowadził wywiad z Morellim. Może dowiemy się czegoś więcej.

Anonimowy pisze...

ze niedlugo odbeda sie jazdy roberta to wspaniala wiadomosc ale chce podkreslic ze nie wiadomo czy bedzie jego organizm mogl wytrzymac wszystkie przeciazanie i moze tak byc ze na testach sie skonczy:[

Anonimowy pisze...

Witam. Pozwolę sobie dorzucić swoje 3 grosze. Rękę określa się jako wypustkę mózgu. Z punktu widzenia chirurgii ręki uszkodzenie nerwu obwodowego ( ręki i dłoni a u Pana Roberta w 100% miało to miejsce )jest przyczyną ciężkiego uszkodzenia funkcji dłoni. Niestety wg dzisiejszej wiedzy neurochirurgicznej nerwy obwodowe w przeciwieństwie do końcówek nerwowych nie regenerują się lub regenerują sie bardzo słabo . Po uszodzeniach nerwu obwodowego powrót do funkcji następuje w najlepszym przypadku do ok. 85% funkcji pierwotnej. Efektem jest np. brak czucia, ból, dysfunkcja częściowa lub całowita. Dodatkowo nerw obwodowy przechodzi kanałem łokciowym i nadgarstkowym. Tu powstaje pytanie? Czy ostatnie operacje u Pana Roberta to operacje związane z kostną dysfunkcją czy próba naprawy pracy stawów powodujących np ucisk nerwowy i w dalszej kolejności dysfunkcję dłoni. Osobiście niestety jestem zdania że to drugie. Prawdopodobnym jest jednak dysfunkcja dłoni lecz pozostaje pytanie w jakim zakresie.Czy pozwoli na czynne uprawianie sportu na poziomie F1 czy nie.
Na świecie jest wiele przypadków przyszycia dłoni po "ucięciu " i niestety nigdy nie wróciły one do 100% sprawności mimo najlepszych ośrodków medycznych i tkzw. czystego ucięcia - czyli łatwości zespolenia. U Pana Roberta niestety uszkodzeniu uległa dłoń ( nadgarstek )i łokieć czyli główne miejsca nerwu obwodowego.
Dlatego też moim zdaniem manager Pana Roberta wypowiada się w ten sposób a nie inny. Tak naprawdę tego czy sprawność powróci i w jakim stopniu nie wie nikt ani lekarze ani Pan Robert. Potrzebny jest czas i rehabilitacja .
Wiem że to łyżka dziegciu ale to niestety prawda.
Z całego serca życzę Panu Robertowi wszystkiego najlepszego i powrotu do F1

Anonimowy pisze...

Dziennikarz, który przeprowadził wywiad z Morellim powiedział dla Trójki, że testy są zaplanowane na połowę stycznia. Celem jest powrót w LRGP, ale możliwe jest także to, że Robert będzie kandydatem do fotela Ferrari na sezon 2013.

Anonimowy pisze...

czyli jednak Ferrari to nie plotki :-)

Anonimowy pisze...

Jakby Morelli powiedział Wam że Kubica potrafi latać, to też byście mu uwierzyli?. Ten facet nie powiedział nic prawdziwego od ponad pół roku.

Anonimowy pisze...

Mnie się wydaje,że ta cała maskarada i żonglerka informacyjna ze strony Morellego to nieco cyniczna taktyka menadżera w stylu włoskim mająca na celu z jednej strony podtrzymanie napięcia w temacie powrotu Roberta a z drugiej pozbycie się zobowiązań związanych z obowiązującym kontraktem z LRGP. Ani Morelli ani Robert nie widzą korzyści w pozostaniu w tym zespole,który ma za słaby potencjał aby walczyć o podium konstruktorów w ciągu najbliższych lat.Na pewno w kuluarach toczą się negocjacje o wejście Roberta do Ferrari na początku jako trzeciego kierowcy z planem zastąpienia Massy w 2013 r (być może nieco wcześniej po wygraniu z nim konkurencji na torze)Być może celowe jest milczenie o aktualnej dyspozycji Roberta.On sam milczy bo po prostu nie chce ściemniać (co by mu szkodziło przyznać się do aktualnych trudności w postępie rehabilitacji )Myślę ,że ma wyrzuty sumienia w związku z rezygnacją z usług LRGP.

Anonimowy pisze...

Opuszczenie przyszłego sezonu w zasadzie grzebie jego szanse na tytuł kiedykolwiek, a nawet prawdopodobnie grzebie jego szanse na powrót do F1 w ogóle.

Dawidu_AMG pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Dawidu_AMG pisze...

Anonimowy z 19:22

Masz rację. Po pierwsze, jeśli opuściłby dwa sezony z rzędu, mogłoby się stać z nim to samo co z Hakkinenem - szybkość odeszłaby bezpowrotnie. Po drugie, świat zapomniałby o Robercie po dwóch latach nieobecności. I niech nikt nie pisze, że kierowca takiego kalibru zawsze znajdzie sobie miejsce w F1, bo Robert - powiedzmy sobie szczerze - nic nie osiągnął. Nie jest Schumacherem i nie ma napisane na wizytówce: "Siedmiokrotny mistrz świata". Formuła 1 miała w swojej historii wiele talentów, które ostatecznie nie zaznały smaku bycia mistrzem świata.

Anonimowy pisze...

Ale takich talentów jest dziś bardzo mało a KUB ma napisane na wizytówce jetem niezastąpiony i jedyny w swoim rodzaju!!! Czego widać po kolejnych sezonach f1. Jeśli nic złego się nie wydarzy Kubica wróci a starty od 2013 to dobry pomysł aby nabrać formy godnego Mistrza Świata.

Anonimowy pisze...

Jak widze komentarze Piotrka to mi sie juz slabo robi

Anonimowy pisze...

Witam:D Mam pytanie do Mateusza: nadal uwazasz ze jesli Kubica wroci do F1 to tylko i wylacznie wchodzi w gre Lotus? Juz mowilem to wielokrotnie, ze wszystkie znaki na Ziemi i Niebie wskazuja ze bedzie to niezwykle trudne. Ciekawe co na dzisiejszy wywiad odpowie Erico (fantasctico), juz nie moge sie doczekac:P Miejmy nadzieje ze Robert Kubica odzyska wkrotce sprawnosc i bedzie nas mogl radowac swoja jazda. Niezaleznie w jakim zespole, ja wciaz w to wierze. MN

Anonimowy pisze...

Alonso ma teraz 30 lat, Button 31 lat. To jest 11-ty sezon Alonso i 12-ty Buttona. Obaj byli już mistrzami świata. Alonso wygrywał 27 razy, Button 12 razy.
W 2013 Kubica będzie miał 28 lat (pamiętając, że urodził się w grudniu), bo rocznikowo 29. Za sobą 4,5 sezonu startów w F1 i jedno zwycięstwo. Pierwszy rok po powrocie na pewno będzie na odbudowanie i jak to określono nabierania formy. Więc dochodzimy do 2014 kiedy Kubica będzie miał 29/30 lat i żadnych sukcesów oraz 2-3 sezony przed sobą zanim zacznie być postrzegany jako "stary". A Ferrari mistrzowski bolid zbudowało ostatnio 4 lata temu, więc 2-3 lata kiepskiego okresu nawet wśród najlepszych zespołów nie jest niczym dziwnym.

A to wszystko przy założeniu, że Ferrari go będzie chciało w 2013 w co wątpię.

Anonimowy pisze...

Gal Anonim z 18:54

"Tak naprawdę tego czy sprawność powróci i w jakim stopniu nie wie nikt ani lekarze ani Pan Robert. Potrzebny jest czas i rehabilitacja.".

Powyżej jedyny wart uwagi fragment twojego komentarza. Wstęp to zlepek dywagacji i raczej nic nie wnosi do dyskusji.

Staram się być obiektywny, proszę się nie obrażać.

redi

Anonimowy pisze...

Ni wazne gdzie bedzie jezdzil to fakt. . . ale jedno jest pewne a mianowicie stan w jakim sie znajduje to tylko Jego wlasna zasluga!

Anonimowy pisze...

Skład na sezon 2012

Redbull - Vettel, Webber
Mclaren - Hamilton, Button
Ferrari - Alonso, Massa (Kubica - 3 kierowca testowy, realna szansa na zastapienie Massy, jesli tylko bedzie zdrowy i wystarczajacy szybki:D)
Mercedes - Rosberg, Schumacher
Lotus - Pietrow, Grosjean
Sahara FI - Di Resta, Hulkenberg
Toro Rosso - Algersuari, Ricciardo
Sauber - Perez, Kobayashi
Williams - Raikkonen, Maldonado
Caterham - Kovalainen, Trulii
Marussia - Glock, Wickens
HRT - De La Rosa, Vergne

Jakies watpliwosci? MN

Mateusz Cieślicki pisze...

MN - nadal uważam LRGP za najbardziej prawdopodobną opcję, ale moje przekonanie co do tego osłabło wraz z dzisiejszą wypowiedzią Morellego.

Anonimowy pisze...

Anonim z 19:48

Strasznie mi cię żal, ale weź się już zgaś z tymi zaczepkami. Albo chociaż zapodaj konto żeby było wiadomo kto Piotrkowi tyłek obrabia na forum.

redi

Mateusz Cieślicki pisze...

A ogólnie to nawiążę przy okazji do jeszcze innego wpisu. Ogólnie mam prośbę - nie chciałbym widzieć teraz i w przyszłości wpisów typu "A nie mówiłem..." bo nie świadczą one o jakichś wielkich umiejętnościach i wiedzy autora a raczej o tym, że po prostu zgadł. Na tym blogu pojawiało się mnóstwo opcji, możliwości, przewidywań, ale wszystkie były opierane na ówcześnie dostępnych informacjach.

Dlatego proszę o niewdawanie się w dyskusje kto miał racje a kto nie. To nie ma sensu. I nie mówię tego dlatego, że w jakiejś kwestii się myliłem. Zainteresowani wiedzą o co chodzi.

Anonimowy pisze...

dla mnie to w sumie smutne wieści , bo praktycznie jest nie możliwe żeby wrócił już od pierwszego wyścigu 2012 , za mało czasu będzie , czy ktoś wie czy móc testować np. bolid Formuły Renault 2000 , czy bądź Formuły Renault 3.5 trzeba mieć jakieś testy lekarskie/badania lekarskie FIA , żeby móc testować te bolidy?

Anonimowy pisze...

Na prywatnych testach to sam byś sobie mógł je testować jak byś miał wystarczającą kasę.

Zaczynam myśleć, że już jest pozamiatane niestety.

Piotrek pisze...

Przestańcie. Robert wraca do jazdy bolidem wyścigowym po torze! Czy to nie jest dobra wiadomość? Przecież nie będziemy tego uważać za porażkę tylko dlatego, że nie są wymagane do takich jazd szczegółowe badania lekarskie. Jakieś napewno przejdzie. Przecież nikt nie wpuści Robert po 11 miesiącach rehabilitacji do bolidu bez sprawdzania stanu jego zdrowia.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Piotrek to właściwy facet na własciwym miejscu i popieram go w 100%

Anonimowy pisze...

Komentuje tu po raz pierwszy, ale jak dla mnie to po tym całym zamieszaniu z ostatniego miesiąca i sprzecznych info z różnych stron , wypowiedź morellego nie jest dla mnie niczym - czym można by się podniecać , bardzo bym chciał żeby Robert mógł wystartować od początku sezonu ale dopóki nie zobacze zdjęć bądź potwierdzonego info że testował i jest OK , to na razie staram się wyluzować i już się nie jarać na wyrost , i radze tak wszystkim fanom naszego jedynaka w F1 .
Pozdrawiam Anioł86

Anonimowy pisze...

Hm, mam dziwny problem z sokolimokiem. W telefonie mam artykuł Sokoła na temat Roberta, a w komputerze na Mozilli i Operze się nie pojawia. Wy macie?

RKbeliever

Rovanpera pisze...

Popieram Piotrka, jak dla mnie to również bardzo dobra wiadomość. Nie podnoście lamentu. Podobnie jak Mateusz byłem a raczej przewidywałem powrót do LOTUS-a, ale w świetle tych informacji raczej nic już nie jest pewne.
Lepszy Robert w pełni zdrów i robiący przynajmniej dobre czasy niż połowicznie zdrowy, nie będący w stanie dobrze jeździć bolidem.
Poza tym, najważniejsze jest zdrowie. A jak Robert będzie jeździć w słabym zespole? Nic nie szkodzi, dla mnie sama frajda z kibicowania mu:)
Oczekiwana były większe, ale sztucznie napędzane. Teraz niektórzy niestety, po nadmuchiwanych oczekiwaniach, spadną z naprawdę wielkiego konia. Dlatego raczej zachowywałem dystans.

Anonimowy pisze...

Właśnie wraca, wraca i wrócić nie może. Jeździć to miał we wrześniu, w październiku, listopadzie. Teraz obowiązuje termin styczniowy, później przełożą o kolejne 6 tygodni i tak dalej. Chciałbym, żeby było inaczej, ale tak to widzę.

Piotrek pisze...

RKbeliever, na Explorerze śmiga.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Mateusz Cieślicki pisze...

RKbeliever - mnie też zawsze teksty na sokolimokiem pojawiają się później niż u Was, ale dotąd myślałem, że tylko ja mam bana :)

Piszecie, że ta wiadomość nie jest niczym nowym - może jeżeli chodzi o zdrowie Roberta to tak, ale zwróciłbym uwagę na sposób wypowiedzi Morellego - ostrożny, stonowany... przypomnijcie sobie czerwiec czy wrzesień.

Rovanpera pisze...

Działa na Mozilli Firefox, przynajmniej u mnie;) a przed chwilą nie był... sprawdźcie.

Anonimowy pisze...

Anonim z 18.54(myślę,że lekarz)napisał bardzo rozsądny,realny post.Trzeba tyko przeczytać,przyjąć do wiadomości,czekać i mieć nadzieję,ze ubytki będą możliwe do kompensacji podczas jazdy bolidem.Na dzień dzisiejszy tego nie wie nikt.
polip

Anonimowy pisze...

Niech zgadnę: nic nowego w mentorskim tonie Sokół serwuje?

Anonimowy pisze...

@Dawidi i @Piotrek, jaki niebieski pasek zakrywający logo Lotusa!? Dzieciaczki przestańcie pisać totalne bzdury! popatrzcie na pozostałe zdjęcia, to załamanie światła i dlatego tak widać. Tworzycie jakieś spiskowe teorie. Dajcie spokój, to już jest totalnie śmieszne co te dzieci wypisują.
Pszczoła Maja

Anonimowy pisze...

Anonimowy 18.54 Co rozumiesz pod pojęciem końcówek nerwowych???
W/g mojej wiedzy nerwy obwodowe regenerują się dość dobrze (oczywiście wszystko zależy w jakim były stanie) po urazie, natomiast nie odnawiają się komórki nerwowe w mózgu.
85 % to nie jest bardzo słabo (oczywiście dla zwykłego człowieka , a nie kierowcy F1), ale może to wystarczy do prowadzenia bolidu. Z resztą wypowiedzi zgadzam się w 100%. Tak jak piszesz potrzebny jest czas i rehabilitacja.
Niestety sam jestem pesymistą co do powrotu Roberta do F1.

Anonimowy pisze...

Przed Robertem stoi bardzo trudne zadanie w zasadzie na pograniczu cudu ( wiadome to było odpoczątku ) ale z całego serducha życze mu aby udał mu się powrót do F1 gdzie jest jego miejsce! Robert walcz dalej chłopie! 3mam za Ciebie kciuki!

Ps. CI którzy tak się czepiają terminów polecam przeczytać nowy wpis na sokolim. Może to wam uzmysłowi pewne rzeczy.

Kamil

fan f1 i Roberta pisze...

20:55 - wybacz, ale bardziej wierzę lekarzom z "obozu" Roberta i DM niż anonimowemu lekarzowi.

Jak dla mnie wypowiedź DM napawa optymizmem. Jest przecież możliwe że organizm się odblokuje i rehabilitacja znacznie przyśpieszy a może się okazać że styczeń do testów to plan bardzo pesymistyczny.

Dawidu_AMG pisze...

Pszczoła Maja

Nie wiesz najwidoczniej o czym mówimy. Jeśli niebieska wstążka jest załamaniem światła, to polecam odwiedzić dobrego okulistę, bo może to być kluczowe, jeśli chcesz ocalić wzrok na stosunkowo dobrym poziomie,

Anonimowy pisze...

Ja nie nastawiam się wcale na ten styczeń (wole się miło zaskoczyć). Nie dlatego, że nie wierzę Morellemu czy nie wierzę w Roberta. Ten powrót do zdrowia i F1 jest po prostu bardzo skomplikowanym procesem. Nie można niczego przewidzieć. Już jakiś czas temu to zrozumiałem, rzadziej zaglądam na bloga, bo wiem, że poza spekulacjami czy też względnie ważnymi wiadomościami żadnego konkretu nie będzie. Ja wyluzowałem i 'spowolniłem' z tym tematem (ciągle marząc o jak najszybszym powrocie - jestem kibicem) i chciałbym, żeby ten blog też trochę zwolnił, dojrzał. Mateusz już jakiś czas taki pogląd poniekąd prezentuje. Wiem, że chcecie spekulować, tylko to do niczego nie prowadzi, a powoduje nakręcanie się do takiego stopnia, jakiego nie ma na innych forach polskich a tym bardziej zagranicznych. Komentujący tu nie są pępkiem świata i Robert czy Morelli nigdy się o nas nie dowiedzą.

RKbeliever

Piotrek pisze...

Dokładnie, z ostatnim zdaniem zgadzam się całkowicie. Z wczesniejszymy częściowo. Wiadomo, nic nie zmieni się z dnia na dzień, ale zawsze będę czekał na nowe wiadomości i odwiedzał tego bloga. Aż do jego szczęśliwego zakończenia.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Dawid wyluzuj i przestań z tą wstążką ! bzduuuuuuura

bobo

Anonimowy pisze...

fan f1 i Roberta
piszesz "Jest przecież możliwe że organizm się odblokuje i rehabilitacja znacznie przyśpieszy "
Muszę Ci powiedzieć, że rehabilitacja nie przyśpiesza, a organizm się nie odblokowuje, a im dalej od urazu tym mniejsze i wolniejsze są postępy w powrocie do sprawności.....niestety.
Choć tak jak Ty chcę i życzę Robertowi żeby wrócił.

Anonimowy pisze...

Plany planami, ale rzeczywistość czasami jest inna.
Egon Olsen może wam coś na ten temat powiedzieć.

saint77

Anonimowy pisze...

Jeszcze w połowie października po rozmowie z Morellim Boullier liczył, że Kubica pojedzie w symulatorze w ciągu miesiąca (czyli do połowy listopada).
http://powrotroberta.blogspot.com/2011/10/boullier-po-rozmowie-z-morellim-poczeka.html

Początkiem października Lopez liczył, że do początku listopada Kubica będzie miał już za sobą pierwsze jazdy na torze.
http://powrotroberta.blogspot.com/2011/10/lopez-jazdy-bolidem-f1-nie-beda.html

Upłynął miesiąc i czekamy na styczeń. Który to już taki obowiązujący termin?

Dawidu_AMG pisze...

Bobo

Ja jestem bardzo wyluzowany. Nie lubię po prostu, gdy ktoś mi wmawia coś, co nie ma miejsca tak naprawdę. I tyle. Mogę skończyć ze wstążeczką, bo w sumie chciałem się dowiedzieć, co sądzicie na ten temat i częściowo już wiem, że podzielacie moją opinię.

Ewa pisze...

@fan F1
uwierz mi ~polip wie o czym mówi, niestety wie za dużo :).Jego obecne wypowiedzi są bardzo optymistyczne.Ja wolę wierzyć lekarzom Roberta bo oni wiedzą co się z nim dzieje i nie muszą się domyślać.W końcu w każdym momencie rehabilitacji mogliby powiedzieć, że nic z tego, skoro tego nie mówią to znaczy, że jest dobrze jak na dzień dzisiejszy.

Anonimowy pisze...

Styczeń,to raczej plan optymistyczny.Pesymistyczna byłaby kolejna operacja.
polip

Piotrek pisze...

@21:35 - oni sobie mogli liczyć. Przecież wiemy, że nie miają kontaktu z Robertem, więc co mogli wiedzieć o stanie jego zdrowia?

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

@ Ewa
A może nie mówią tego dopóki lotto swojej loterii nie przeprowadzi?

@Piotrek
Fajnie, że mogli sobie liczyć, bo nie mają kontaktu tylko Boullier wypowiadał się na temat rozmowy, którą przeprowadził z Morellim. Chyba nie kłamał, bo Morelli nic nie dementował.

Anonimowy pisze...

W tych wiadomościach chyba nie mozna doszukiwac sie dobrych wieści. Robert nie doszedl do pełnej sprawności. Bo skoro by doszedł to już by testował , malo tego napewno by do nas przemówił. Myślę że on chce powrocić do stanu sprzed wypadku, by czuc się psychicznie dobrze. Przeciez kiedy wroci wszystkie kamery patrzeć będą tylko na niego. Robert walczy ale w słowach Daniele "
Możliwe są wtedy wstępne testy. Zakładam, że w bolidzie Formuły 2.0. Robert sprawdzi, czy odczuwa ból i czy wszystko jest w porządku. Jeśli tak, może będzie w stanie pojeździć Renault 3.5, które bardzo dobrze zna. To da nam pewność, że nie będzie żadnych problemów. Ale Robert jest silnym kierowcą i każdy to wie.
Używanie słów-" może bedzie w stanie! nie napawa mnie optymizmem. Myslę że jest że , że jest cieżko i tak naprawdę nic nie wiadomo. Trzeba chyba nam kibicom trochę zbastować i nie stękać co chwila o newsa w sprawie Roberta. Jesli Bozia da mu szansę to na pewno wróci. Ale na dzień dzisiejszy to tylko jedna z dwoch opcji...

Piotrek pisze...

A kiedy przeprowadził tę rozmowę? Na początku października. Później był zabieg i rehabilitacja przystopowała.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

No i ze słów Ceccarellego "między listopadem a styczniem" zrobiło się "może w połowie stycznia formułą renault".

@Piotrek

Rehabilitacja przystopowała po operacji końcem sierpnia i dlatego był ten zabiego początkiem listopada. A rozmowa była w połowie października. Wypowiedź Boulliera z 16 października dokładnie. Czyli jakieś trzy tygodnie przed zabiegiem liczył, że w czasie, w którym jak się później okazało Robert leżał na stole operacyjnym to nie będzie się operował tylko jeździł symulatorem. Liczył na to bezpośrednio po rozmowie ze szczerym Morellim.

Ewa pisze...

@21:46
Paranoja jest w Polsce opatentowana, oskarżą Cię o kradzież praw autorskich :)

Anonimowy pisze...

Warto też zauważyć, że Ceccarelli mówił wyraźnie "Nie można podać dokładnej daty powrotu, ale myślę, że jego debiut w aucie F1 będzie miał miejsce między listopadem a styczniem."

Mówił o aucie F1, a nie Formule Renault 2.0

http://powrotroberta.blogspot.com/2011/09/ceccaarelli-kubica-wroci-do-f1-w-2012.html

Anonimowy pisze...

@22:07
Ok, ale tempo rehabilitacji zwolniło. Z nerwami nigdy nic nie wiadomo.

Anonimowy pisze...

Jak dla mnie Morelli mówi już otwartym tekstem.Robrt będzie gotowy do testów nie jak zregenerują się nerwy lecz wygaśnie kontrakt z LRGP.Czyli mógłby już dawno testować gdyby nie zapisy w kontrakcie.
Skor drogi Roberta i LRGP już się rozeszły czyli musi być druga i lepsza opcja!Pozostaje czekać aż wszystcy będą mogli to oficjalnie potwierdzić
K.B.

Mateusz Cieślicki pisze...

K.B. - wyraźnie czegoś nie rozumiesz.

Dawidu_AMG pisze...

Panie Mateuszu, może nie powinienem tak pisać, ale chyba nie może Pan napisać, że ktoś jest w błędzie, tylko dlatego, że ma inną opinię i wersje zdarzeń w tej sprawie. Będzie Pan mógł tak napisać, w momencie, kiedy okaże się na 100%, że ma Pan rację. Chyba, że wie Pan coś więcej niż my. Ta sprawa jest tak zagmatwana, że niczego nie można być pewnym, prócz faktów, a tych jak na lekarstwo.

Mateusz Cieślicki pisze...

Dawidu o co chodzi? Piszesz tylko po to by polemizować? Kubica nie testuje bo mu kontrakt z Renault zabrania? To wynika z dzisiejszych wypowiedzi Morellego?

Kubala pisze...

Mateusz, Dawidu dobrze pisze...Sokół też jednoznacznie (choć dyplomatycznie) pisze w ten sposób, że możemy już kończyć układanie tych puzzli. Z resztą taka wersja wydarzeń już została przez komentujących wydedukowana. Morelli daje do zrozumienia, że usta sznuruje mu kontrakt. Jestem dobrej myśli i nie sądzę żeby Mikołaj Sokół pisał cokolwiek opierając się na spekulacjach, czytaj: plotach.
Forza Robert :)

Dawidu_AMG pisze...

Nie, nie mam zamiaru polemizować, tylko tamto zdanie wygląda, jakby Pan był przekonany co do stanu zdrowia Roberta i jego aktualnego planu zajęć. Kolega K.B. pisze jak to wygląda według niego i... może to być najbardziej kretyńska wypowiedź na tym blogu (chodź niepowiedziane, że tak uważam), ale póki nic nie wiemy, to zdanie: "wyraźnie czegoś nie rozumiesz." nie powinno mieć miejsca. Chyba, że ze zmęczenia, to ja czegoś nie rozumiem.

Kubala pisze...

Ps. testowanie miało odbywać się pod okiem LRGP. Pamiętajmy, że LRGP to nie mekka dla Roberta!

Anonimowy pisze...

@ anonimowy z 22:22

Tempo rehabilitacji to jedno, ale mi przede wszystkim chodzi o manipulacje, na którą pozwolił sobie Sokół.
"W niedzielnym wywiadzie dla uznanego włoskiego magazynu „Italiaracing” Daniele Morelli zdradził, że pierwsze testy Roberta Kubicy za kierownicą samochodu wyścigowego mogą się odbyć w styczniu. Potwierdza to wcześniejsze zapowiedzi doktora Riccardo Ceccarellego, którego zdaniem powrót Polaka do kokpitu miałby nastąpić między listopadem i styczniem."

Jak widać umknęło Sokołowi, że Ceccarelli mówił o bolidzie F1, a Morelli o bolidzie w zasadzie najniższej juniorskiej serii single-seaterów.

Mateusz Cieślicki pisze...

Ludzie! Podirytowałem się.
Po pierwsze - jeżeli czepiacie się mnie to żądam abyście po każdym komentarzu na tym blogu zawierającym opinie na temat zdrowia Roberta pisali te Wasze pitu-pitu że nic nie wiadomo itp. itd.. Nie wiem czemu akurat ja mam być przez Was ganiony.

A po drugie - i tu uważajcie:
"Jak dla mnie Morelli mówi już otwartym tekstem.Robrt będzie gotowy do testów nie jak zregenerują się nerwy lecz wygaśnie kontrakt z LRGP.Czyli mógłby już dawno testować gdyby nie zapisy w kontrakcie."

Anonimowy wyciągnął ten wniosek zapewne ze zdania: "Nasza umowa z Lotus Renault GP wygasa z końcem roku, a do tego czasu nie będziemy w stanie powiedzieć kiedy Robert będzie mógł prowadzić bolid F1."

a teraz odpowiedzcie mi po przemyśleniu tego dokładnie czy Wasze apele o tolerancje są słuszne i czekam na Wasze wnioski.

Anonimowy pisze...

A mi sie wydaje ze nic innego Robertowi nie zostalo innego bo w lotusie czekal na niego bolid z reni a biedaczek nie ma juz gdzie wrocic a za te testy trzeba grubo placic dlatego bedzie probowal troche nizej ?co wy na to ? a wiecie o tym ze masa bedzie mial setny wyscig w FERRARI wlasnie u siebie ?
teofilbolonia

Anonimowy pisze...

Zdajecie sobie wszyscy sprawę, że gdyby Robert czekał tylko na koniec kontraktu z Lotusem, żeby pójść gdzie indziej to mógłby Boullierowi po prostu powiedzieć "Nie dam rady"?

Anonimowy pisze...

jakie myslicie Masa u siebie i do tego setny start w FERRARI czy Alonso bo nie ma nic do stracenia a moze Botton ? mo5rze byc ciekawie w Brazylji co wy na to ?
teofil bolonia

Anonimowy pisze...

Jejku ale macie problem wg. mnie podkreslam wg. mnie testy odbęda się w bolidzie nizszej kategorii bo juz dawno zrezygnowali z opcji powrotu do Lotusa. Robert musi udowodnic swoją szybkośc w innym bolidzie niz F1. Nie ma to różnicy wszędzie są podobne przeciążenia. wg. mnie najmniej w tym momencie najmniej prawdopodobny jest powrót do lotusa. Po prostu najbaezpieczniej jest zostać gdzies 3 kierowcą a że są takie szanse w Ferrari to dlaczego nie ? A może 3 kierowca w Redbullu ? (to mało prawdopodobne bo tam tradycyjnie faworyzowany bedzie pupil Vettel przez Helmuta Marko i społkę)

Anonimowy pisze...

Witam. Chciałbym nawiązać do strony radość wygrywania, o czym było już wcześniej pisane. Wspominał ktoś o znaczku na kombinezonie. Moją uwagę natomiast zwróciło to, ze główna nagrodą jest spotkanie z Kubica w Monaco. W regulaminie jest napisane, ze pierwszy wyjazd na to spotkanie ma być 21.11 czyli dziś

Anonimowy pisze...

Na sokolimokiem już mierzą Kubicy fotel do bolidu REdBulla. Ja rozumiem, że RK zawsze był łączony z SF, ale wysadzanie z bolidu Webbera(i to w trakcie sezonu) jest zwyczajnie śmieszne.
Redubull z Vettelem to tak znakomicie działająca maszynka, że tylko idiota chciałby to zepsuć, zatrudniając drugiego pierwszego kierowcę. Mają Riccardio, Vergne, Algersuariego i zapewne któryś z nich będzie jeździł za Vettelem.

Mateusz Cieślicki pisze...

Tu się akurat zgadzam Anonimowy 23:09 - Red Bull jest teraz nastawiony na 100% na VET i bicie z nim kolejnych rekordów.

Anonimowy pisze...

Jeżeli ktoś nie widzi różnicy między Formułą Renault a F1 to jest to naprawdę ignorancja sięgająca zenitu.

A Kubicę jako 3 kierowcę Ferrari czeka kariera taka jak Gene czy Badoera. Gdyby Ferrari naprawdę chciało zastąpić nim Massę to wsadziłoby go do Saubera.

ps. Wątek Red Bulla i Webbera zaczerpnięty oczywiście z tego włoskiego magazynu. Sokół pokusił się właściwie o tłumaczenie z kilkoma słowami komentarza.

Anonimowy pisze...

Panie Mateuszu, skoro 10 miesięcy temu nazwał pan swojego bloga "powrót Roberta do F1" to wierzę że jest pan w tej kwestii
optymistą jak każdy kibic Roberta. Natomiast od pewnego czasu obserwuję w pana komentarzach tonowanie pozytywnych emocji i mam nadzieję wynika to tylko i wyłącznie z pana własnej oceny sytuacji. Ale skoro stworzył pan na swoim blogu platformę dającą swobodną możliwość zamieszczania własnych przemyśleń / nawet tych najgłupszych / to miałem nadzieję że warto czasem przekazać inny punkt widzenia.Zaznaczę że nie znam się na medycynie, ale czasami biznesowy punkt widzenia zwłaszcza w F1 może niektóre dziwne zachowania i postępowanie wyjaśnić.I nie twierdzę że mam rację. Pozdrawiam K.B.

Anonimowy pisze...

cos moze nie na temat ale ogladalem NASCAR dzisiaj ostatni wyscig w sezonie wygral Steward . I jak by Robertowi nie wyszlo z F1 to moze tam ?
teofilbolonia

Mateusz Cieślicki pisze...

K.B. - dobra dobra, ale jak pozwalam na wszystko to źle, jak się nie zgadzam - też źle. Napisałem, że coś się Panu pomyliło, bo wydawało mi się, że źle zrozumiał Pan zawarte w tekście zdanie, ale okazuje się, że naruszyłem świętą wolność słowa na swoim blogu.

Mimo wszystko będę się upierał i spierał z każdym, kto twierdzi, że Kubica nie testował bo zabraniały mu tego zapisy kontraktowe a nie dlatego, że nerwy się jeszcze nie zregenerowały.

Anonimowy pisze...

wiecie co piszecie tak szczerze mowiac pierdoly bo sami nic nie wiecie tak was obserwuje a ROBCIO WAS trktuje jak smieci bo nawet milego slowa DZIEKI ZA WSPARCIE nie powie tyle sa warci dla NIEGO KIBICE

Anonimowy pisze...

Piotrek pisze...
ale wiele osób wie jakie były obrażenia Roberta i mam nadzieję, że nie będzie nikogo kto oczekiwałbym czegoś ponad jego siły.

Napisał to nie kto inny tylko ten co jeszcze niedawno pisał że WIE iż Robert wystartuje w GP Brazylii, gotów pokłócić się ze wszystkimi kto miał inne zdanie.
Troszkę pokory młody koleżko.

Anonimowy pisze...

nie jestem taki mlody ale jak tak sadzisz to sie ciesze.Dzisiaj ogadalem -MOTORZONA- i wypowiadal sie kierowca ktoren jezdzil troszke wiecej niz nasz SLAWNY ROBCIO i jezdzi dalej wlsnie w NASCAR TRUCK nie jezdzi sie dla pieniedzy ani dla slawy je zdzi sie z milosci do tego sportu i utrzymuje sie kontakt z FANAMI nawet gdy sa porazki bo to jest bardzo wazne dla kierowcy .do tego ma sie rece w smarach brudne jerzeli chce sie cos osiagnac .A nie jak jak nasz boimucha nawet slowa
teofilnolonia

Mateusz Cieślicki pisze...

teofilnolonia - proszę przestań z tym NASCAR, widzisz - w Polsce ten sport nie jest jakoś szczególnie poważany.

Amerykańce śmieją się z naszego soccera, my z ich motorsportu - taka zależność.

A żeby szukać przykładów idealnej współpracy z fanami nie trzeba udawać się za ocean, zdarzają się nawet takie w Polsce.

Poza tym zaprzestań sugerowania, że Kubica robił coś dla pieniędzy lub dla sławy.

Przepraszam za te słowa osobistej krytyki na moim blogu, wiem, że powinienem pozwolić Ci mieć swoje zdanie i je wyrażać do woli, nawet gdy ono oczernia innych, ale nie mogłem się powstrzymać.

Anonimowy pisze...

jezeli dobrze pamietam byl ktos chetny zeby przyjechac do mnie z adresem i odwiedzic ROBCIA u mnie jest to aktualne a u tego KOGOS juz nie ?

Anonimowy pisze...

Mam nadzieję, że Robert nie pożegna się z LR w takim stylu, czyli milcząc aż do wygaśnięcia kontraktu. Byłoby to jednak nieco żałosne.

Anonimowy pisze...

Mnie się zdaje, że gdyby Robert po prostu nie chciał jeździć w LR, to zwyczajnie by Boullierowi o tym powiedział. To dla mnie oczywiste, że gra na zwłokę miała/ma za cel przeciągnięcie terminów w związku ze zdrowiem, a nie jakimiś innymi ofertami. Jeśli nawet trafi jako tester do Ferrari, to nie z powodu prestiżu tego teamu, lecz dlatego, że nie będzie miał możliwości startów. Ja będę 100x bardziej szczęśliwy widząc go w LR, czy innym teamie w roli kierowcy, niż testującego w Ferrari. Ktoś tu słusznie przytoczył przypadki Badoera i Gene. Powiedzcie, ilu z Was marzy o takiej przyszłości dla Roberta? Zresztą wcale nie wykluczone, że takie Ferrari chciałoby podpisać kilkuletni kontrakt na testy i wcale go nie wpuścić do kokpitu. I co w tym dobrego? Arof.

Anonimowy pisze...

mateuszu nie mam zamiaru nikogo stresowac czy tez denrwowac ale wszyscy sportowcy ze sportow motorowych na swiecie nawet po ciezkich wypadkach utrzymuja kontakt ze swiatem a nasz ROBCIO CO ? ODPOWIEDZ
TEOFILBOLONIA

Anonimowy pisze...

Panie Mateuszu.Odnośnie komentarza z 22:55. Jeśli jest tak jak pan twierdzi to czy zdanie Morellego nie powinno brzmieć:
"Lekarze twierdzą,że regeneracja nerwów potrwa do końca roku,a do tego czasu nie będziemy w stanie powiedzieć kiedy Robert będzie mógł prowadzić bolid F1." K.B.

Mateusz Cieślicki pisze...

"wszyscy sportowcy ze sportow motorowych na swiecie nawet po ciezkich wypadkach utrzymuja kontakt ze swiatem" - zastanowiłbym się nad słowem wszyscy. Z tego co wiem to jest to decyzja Roberta czy się kontaktować czy nie i nawet jeżeli mam do niej jakieś zastrzeżenia, to mogę je sobie schować do kieszeni, bo i tak nic nie dadzą.

Mateusz Cieślicki pisze...

K.B. - trudno mi coś odpowiedzieć, wątpię abyśmy się dogadali, ale spróbuję. Jeżeli uważasz, że to zdanie powinno brzmieć inaczej to zwróć się do Morellego.

Ani jego słowa ani moje zdanie nie wskazują, że "Lekarze twierdzą,że regeneracja nerwów potrwa do końca roku". Nie wiem skąd się to wzięło u Pana.

Nie wiadomo kiedy zakończy się regeneracja nerwów, ale wiadomo, że kontrakt Roberta Kubicy z Lotus Renault GP kończy się 31 grudnia. Do tego czasu Robert nie będzie w stanie odpowiedzieć zespołowi czy i kiedy będzie zdolny do jazdy w 2012 roku.

Anonimowy pisze...

O ile dzisiejsza wypowiedź wskazuje na to,że Robert nie jest jeszcze gotowy do jazdy i nie wiadomo kiedy będzie - to jest fakt, wiadomo już o tym było jakiś czas, o tyle ton tej wypowiedzi wskazuje jednak na to, że jeżeli Robertowi uda się wrócić do F1 to już niekoniecznie będzie to Lotus, w każdej plotce jest zawsze ziarenko prawdy, gdyby np. opcja z Ferrari nie była możliwa nikt poważnie tych insynuacji by nie traktował a jednak... (chciałam napisać, że ja zawsze daleka byłam od teorii spiskowych i też obstawiałam Lotus jako najbardziej prawdopodobną możliwość powrotu). Może jeżeli Robert byłby w stanie jeździć tak jak przed wypadkiem (jeżeli nie będzie to dyskusja nie ma sensu, bo czy spróbuje wrócić w Lotus czy w Ferari czy jeszcze gdzie indziej to i tak nie będzie miało znaczenia) to wolałby jeżeli tylko pojawiłaby się taka możliwość wrócić w lepszym zespole niż zespół Lotus (tym bardziej, że może Lotus rzeczywiście chciałby go u siebie na dłuższy czas niż jeden sezon). I ma rację bo urodził się po to, żeby wygrywać a nie ścigać się o 10 miejsce, zresztą jego cel jest jasny. I nawet jeżeli np. (wcale nie uważam, że tak będzie ale całkiem nierealne też nie jest) miałby wrócić w 2012 nawet jako tester w Ferrari to zaręczam, że tylko jak będzie uzyskiwał wyniki na poziomie jakim wszystkich do tego przyzwyczaił, to na długo by tym testerm nie został, tylko wskoczył by do składu, na pewno nie skończył by jak Panowie wymieniani wyżej (czyli testował przez x lat) choćby dlatego, że Kubicę sprzed wypadku Ferrari mieć chciało w składzie.
Reasumując Robert wróci tylko jak będzie pewny, że może się ścigać na wysokim poziomie(jak nie będzie mógł to nie wróci) a jak już co do tego będzie pewny to powrót w Lotusie niekoniecznie jest dobrym wyborem jeżeli są lepsze możliwości (a lepsze możliwości są ale pod warunkiem, że nic nie straci ze swoich poprzednich umiejętności).

Choć przed Robertem jeszcze długa droga i różnie może się to skończyć (bo żeby był w stanie jeździć tak jak wcześniej to musiałby się chyba stać prawdziwy cud i na dzień dzisiejszy chyba nie jest tak jak powinno być) to życzę mu jak najlepiej bo zasłużył na to, żeby jego marzenia się spełniły.

Justyna

Sceptyk pisze...

,,Co sądzisz o sobotniej wypowiedzi Erica Boulliera na temat kontaktów z Robertem Kubicą?
Oto rozłożenie głosów, którymi jestem mocno zaskoczony''

Szanowni Panstwo, ja nie jestem zaskoczony.
Dziwi i zenuje mnie (przez swoja glupote) psychoza tlumu.
Rozbitego garnka juz sie nie sklei.

sceptyk pisze...

Panie i Panowie,
Regeneracja nerwow to proces majacy swoje scisle okreslone prawa fizjologii czlowieka.
A czlowiek to nie jaszczurka, ogon nie odrosnie.

Anonimowy pisze...

Ludzie, przecież to żadna wiadomość! Morelli gada swoje, Robert nie jest gotowy i nie wiadomo kiedy będzie, a styczniowy termin to wróżenie z fusów.

Anonimowy pisze...

Pod wpływem wydarzenia z lutego i lektury zarówno upublicznionych informacji nt leczenia i rehabilitacji oraz komentarzy tutaj na blogu oraz w kilku innych miejscach prowokowała mnie do pogłębiania wiedzy z zakresu ogólnie pojętej chirurgii ręki. Wnioski jakie mi się nasuwają po tych 10 miesiącach są niestety przykre. Dłoń to najbardziej złożony mechanizm w ludzkim organizmie. Sterowana jest dwa nerwami - pośrodkowym i łokciowym, z tego co wiadomo obydwa Kubica miał uszkodzone. Drugi mocno złożonym stawem jest kolanowy i łokciowy, oba Kubica miał poważnie uszkodzone. Mechanika jest trudna do naprawienia, ale możliwa. Przy obecnej technice implanty kości czy nawet stawów nie są czymś wyjątkowym. Niestety kości to dopiero początek potem pojawia się problem z mięśniami i ścięgnami, z tym już nie jest tak łatwo, ale jest możliwa właściwe pełna rehabilitacja (problem stanowią ścięgna typu achilles gdzie jest cała grupa i to skręconych, ale to staw skokowy i z tym z tego co wiadomo nie było problemu). No i dochodzimy do największego problemu czyli nerwów, nerwy łączą się każdym mięśniem, a każde połączenie ma wzorce w naszej głównej jednostce, błędne podłączenie powoduje że wzorce ruchowe muszą być wyuczone na nowo, brak połączenia nie może być odbudowany, a jedynie skompensowany.

Żeby nie przedłużać do czego zmierzam. Moim i tylko moim zdaniem Kubica nie wróci do sportu na poziomie F1. Wielu już to podkreślało, że F1 to kasa i polityka i w mojej opinii tego właśnie doświadczamy jeżeli chodzi o informacje mówiące o tym, że są szanse na powrót. Niestety lektura specjalistycznych dokumentów nt obszarów które odniosły obrażenia nie daje takich nadziei.

Jako sympatyk Kubicy, nie pozostaje mi życzyć mu odzyskania jak największej życiowej sprawności i poradzenia sobie z całkowitą zmianą życia oraz odnalezienia nowej pasji. W powrót niestety nie wierzę.

Pozdrawiam
GA

Anonimowy pisze...

Miało być oczywiście że nie pozostaje mi nic innego jak życzyć mu ....

I kilka innych końcówkuff

GA

Anonimowy pisze...

Justyna - weź pod uwagę sytuację, w której Robert zostaje testerem dla Ferari z opcją startów w GP i podpisuje długotrwały kontrakt. W tym samym czasie Massa zaczyna notować dobre rezultaty, lub na horyzoncie pojawia się ktoś bardzo szybki, czy też z odpowiednim zapleczem sponsorskim, lub jedno i drugie na raz. I co? Robert może zostać trzecim na wiele lat. Jak wygląda powrót kierowców po dłuższym okresie bycia testerem, każdy chyba wie. Startując w jakiejkolwiek, nawet niezbyt mocnej ekipie, kierowca nie wypada z obiegu, a do tego może się wykazać, co jest najlepszą wskazówką dla potencjalnych pracodawców. Więc może się zdarzyć i tak, że mimo dobrej szybkości, rozgrywki polityczno-biznesowe, lub utalentowany kierowca może zniweczyć cały chytry plan. Dla mnie, mimo, że to Ferrari, sprawa w razie niepowodzenia ostatecznie może zepsuć karierę Roberta. Choć oczywiście wcale nie musi. Arof.

Anonimowy pisze...

Zadziwia mnie dlaczego spora część piszących tu osób wierzy Morellemu skoro już tyle razy kłamał albo przynajmniej mocno naginał fakty.

Jeżeli by mu wierzyć to problem nerwów nie istnieje już od dawna. Odsyłam do wywiadu na Monzy - artykuł z sokolimokiem "Dwadzieścia minut z Daniele Morellim"

Pytany o to, czy obawy przed ostatnim zabiegiem były spowodowane właśnie stanem połączeń nerwowych, Morelli zdecydowanie zaprzeczył. – Kwestia nerwów była rozwiązana już wcześniej, teraz chodziło już tylko o ruchomość łokcia – powiedział.

Ba, operacja łokcia okazała się pełnym sukcesem (którym to już z kolei?). Czy za każdym razem można wyrzucić na kostce 6?

Morelli byłby dobrym politykiem, ma zadatki na premiera nad Wisłą - tak to widzę.

Tym postem chciałem zwrócić Waszą uwagę na oddzielenie pozytywnych emocji kierowanych do Roberta od informacji, które otrzymujemy od niewiarygodnego menedżera.

k

Anonimowy pisze...

tomcary_tel Tom Cary
Hardly a surprise but hearing Robert Kubica will definitely miss start, if not all, of 2012. Understand a statement will be put out today

Czyżby dzisiaj miało pojawić się oświadczenie?

Anonimowy pisze...

http://www.telegraph.co.uk/sport/motorsport/formulaone/8908825/Robert-Kubica-likely-to-miss-entire-2012-Formula-One-season-according-to-Renault.html

Anonimowy pisze...

Fajne porównanie bolidów w których prawdopodobnie będzie testował Robert:
http://forums.autosport.com/index.php?showtopic=142119&st=6000&start=6000

HerrF1ick pisze...

Super...

science pisze...

Wiadomości z Enstone:
http://f1enigma.wordpress.com/2011/11/23/official-robert-kubica-to-miss-start-of-2012-season/

Anonimowy pisze...

Pamiętajmy wszyscy, Robert, to nie jest zwykły kierowca, co podkreślało już wielu ekspertów, mimo braku większych sukcesów (prawdopodobnie spowodowane tylko i wyłącznie poprzez brak odpowiednio szybkiego bolidu) Robert jest uważany za jednego z najlepszych i najszybszych kierowców w całej stawce. Zauważcie, że mimo iż już minął cały sezon, zespoły wcale o nim nie zapomniały, wręcz przeciwnie, gdyby była możliwość zakontraktowania go, myślę, że FI, Lotus lub Czerwoni, z pewnością wykorzystali by taką możliwość, po pierwsze dlatego, że mając Roberta w zespole (oczywiście pomijając fakt, że jeździ z taką samą determinacją i prędkością jak z przed wypadku), robi się wielki szum, zainteresowanie prasy i sponsorów zdecydowanie wzrasta. Pogdybajmy trochę. Robert wraca do F1 (z tą samą iskrą), dla zespołu F1, jest to jak najbardziej łakomy kąsek, gdyż wokół kierowcy będzie bardzo wielki szum, podkreślam, kiedy ON wróci, zobaczycie sami, że będzie się o nim mówiło więcej niż o zwycięzcach poszczególnych GP. Jeśli zacząłby jeszcze wygrywać, po takiej historii, po takich wydarzeniach, gdyby udało mu się zdobyć mistrzostwo, stałby się Legendą F1.
Skoro wiara czyni cuda, to WIERZĘ!!!.

R4d3k

Anonimowy pisze...

Potwierdzenie tego na co zanosilo sie od dawna, teraz juz moze sie pokazac przynajmniej.

Zyga

Dżony F1 Fun pisze...

Ktoś wczesniej napisal cos takiego:

Przepraszam, że nie w temacie, ale zaciekawiła mnie jedna sprawa (nie wiem, czy była poruszana, czy nie). Kiedy wejdziemy na radość wygrywania i stronę Roberta, to widzimy, że w miejscu, gdzie na kombinezonie jest logo Lotusa, mamy niebieski pasek/wstążkę. Jakieś pomysły, dlaczego ten element został dodany? Raczej nie ze względów estetycznych.
22 listopada 2011 16:01


ja ni cholery nie moge znalezc zadnej wstąrzki na tych fotkach, widze logo lotusa

Anonimowy pisze...

Bardzo cieszę się, że Robert w końcu przemówił. Oznacza to, że odzyskał już w miarę normalne samopoczucie i wróci do kontaktów z mediami. Pewnie niebawem zobaczymy jakiś wywiad video. Cieszę się z tego bardzo i mam nadzieję, że jego determinacja otworzy mu jeszcze raz drzwi do F1 w przyszłości :)

k

HerrF1ick pisze...

Anonimowy 10:18


Ominie go START sezonu 2012...

Anonimowy pisze...

Użytkownik z 10:18 wyprzedził wszystkich:)

Cholera, złe wieści, ale przynajmniej jest już oficjalne oświadczenie, bo ta maskarada nie mogła trwać dłużej. Eric powiedział, że wspierają Roberta, a z artykułu wynika, że negocjują nowy kontrakt z Lotusem. Dziwne, ale to chyba najlepsza opcja, która w jakimś stopniu pomoże zaczepić się Kubicy w F1 na sezon 2012. Mam tylko obawy czy 2 lata absencji to nie za dużo i czy Robert nie straci na stałe posady w F1... Może uda mu się wrócić w połowie sezonu? Chociaż w to też specjalnie nie wierzę. Zastanawia mnie najbardziej fakt, co oni negocjują z Lotusem... Może rozwiązanie kontraktu? Czas pokaże. Szkoda, wielka szkoda...

Jajo

Anonimowy pisze...

I znowu się zaczyna - gdzie ty anonimie 10:18 wyczytałeś, że nie wróci w 2012? Jak byk napisali, że wróci, jak będzie mógł, więc wcale nie jest powiedziane, że odpuści cały sezon.
Bardzo dobrze, że Lotus pomoże mu w powrocie. Mam nadzieję, że to nie czcza gadka i obróci się w czyny. W końcu to oficjalnie wypowiedziane słowa przez szefa zespołu. Jeśli rzeczywiście przedłużą z nim kontrakt, przypuszczalnie będzie partycypował w rozwój bolidu, a to może przynieść zbawienne skutki po ewentualnym powrocie. To najlepsze wyjście, jaką Robert ma na tą chwilę. Chwała za to Boullierowi. No i życzę, żeby wbrew zapowiedziom Robert wystartował od GP Australii. W końcu nikt nie powiedział, że to kategorycznie niemożliwe, padło jedynie oświadczenie, że nie może potwierdzić gotowości. Arof.

Anonimowy pisze...

nie cały sezon tylko start sezonu. kto wie może być tak że wróci w 2 wyścigu albo w ogóle nie wróci, czas pokaże

Anonimowy pisze...

Jajo - tu nie ma co rozwiązywać, kontrakt sam by wygasł z końcem grudnia. Jeśli coś negocjują to tylko nowy kontrakt. Arof.

Anonimowy pisze...

Robert Kubica jest aktualnie na samym szczycie w trendach na twitterze. Cały świat o nim twittuje. Taka ciekawostka.

Anonimowy pisze...

Cześć to ja Anonim z 10:18, mam na imię Marta :) F1 interesuję się od czasu poznania osobiście Roberta.

Jestem i zawsze byłam pod wrażeniem tego w jaki sposob doszedł do F1. Właściwie, zrobił to sam, niesamowita sprawa. Powiedziałabym, że nawet mnie wzrusza :)

Mocno trzymałam kciuki za jego powrót. Silny gość, juz wiele razy miał pod górę, więc byłam pewna, że i tym razem mu sie uda. Jednak pamiętajmy, że Robert już kilak razy oszukał przeznaczenie.

Jasne, nie pisze, że nie wróci na cały sezon, jednak te obrażenia... wydaje mi się, że mimo ogromnej sympatii do niego, nigdy nie będzie w stanie wrócić do F1.

Dla czego tak uważam? Współpracuje bardzo mocno z lekarzami, kilkakrotnie nawet pokłóciłam się o Roberta, gdy lekarze śmiali się ze mnie, że wierzę w jego powrót. Nigdy żaden z lekarzy czy to polskich czy zagranicznych nie powiedział, że Robert wróci. Fizycznie, nie będzie to możliwe.

Lubie ten blog, lubie Roberta. Podziwiam go, za to co osiągnął, wydaje mi się, że jednak limit jego szczęscia został o ten jeden raz przekroczony.

i coż.. nada wierzę :)

Pozdrawiam
Marta

Anonimowy pisze...

Ładnie masz na imię Marta;). Zgadza się, może i tak się zdarzyć, że nie wróci. Pewnie sam nie jest w stanie teraz tego określić. Natomiast z tego oświadczenia nie wynika absencja przez cały 2012, więc może być i tak, że wróci prędzej, niż się sam spodziewa. Furtka jest otwarta i wszystko w rękach natury. A wiara w powrót raczej powinna nastrajać optymistycznie. Głowa do góry. Arof

Anonimowy pisze...

Spokojnie, w świetle ostatnich wydarzeń śmiem twierdzić, że to żadna wiadomość...
Jedyne co wiemy to, że Kubica nie wystartuje od początku sezonu w Renault.

Anonimowy pisze...

takie wiadomości obiegły dzisiaj świat a Mateusz zaspał, nic nie pisze na swoim blogu a jest o czym ;-)
tomasz

Anonimowy pisze...

do Fresco -stary jak zobaczysz powyżej juz zostały podane linki o twojej tematyce więc nastepnym razem poczytaj wcześniejsze komentarze :-)
czytanie nie boli
tomasz

Anonimowy pisze...

do Jar -spozniles się kolego juz to wiemy ! czytaj komentarze
tomasz