Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

piątek, 4 listopada 2011

Lutowa operacja - czy to możliwe? [aktualizacja]

Wczoraj włoski dziennik La Gazzetta dello Sport podał, powołując się na doktora Igora Rossello, że czekająca Roberta Kubicę drobna operacja nadgarstka odbędzie się... w lutym. Taki termin jest szokiem dla kibiców, oznacza bowiem, że Robert Kubica nie zdąży na rozpoczęcie sezonu 2012. Jednak czy taki "drobny zabieg", jak stwierdził Rossello, jest planowany z 4-ro miesięcznym wyprzedzeniem? Najnowsze informacje potwierdzają moje domysły, że operacja ma odbyć się niebawem, a nie w lutym.



W ostatnich dniach zamęt informacyjny dotyczący Roberta Kubicy jest duży - za duży. Panuje on nie tylko w Polsce, ale też we Francji, Włoszech i Hiszpanii. Padały nawet informacje, że Robert zakończył karierę w F1, ale należy odłożyć je na półkę z napisem "baśnie". Do tego ogródka chaosu swoje kamyczki dorzucili dziennikarze La Gazzetta dello Sport, pisząc, że zabieg na nadgarstku Kubicy odbędzie się dopiero w lutym. Powołują się oni na słowa Igora Rossello, chirurga, który ostatnio często wypowiada się o Kubicy. Co ciekawe jednak, w całym tekście mamy tylko 1 cytat słów Włocha, w którym nigdzie nie pada lutowy termin:

"Sprawność prawej ręki Roberta jest zadowalająca, postępy są naprawdę duże. Robert przekazał mi, że prowadził już auto drogowe. A to może zakrawać na cud, cud wynikający z jego determinacji i charyzmy."

Powstaje zatem pytanie na ile prawdziwe jest twierdzenie o lutowym terminie zabiegu. Rossello mówił ostatnio przecież, że ma być to drobna interwencja. Skoro tak, to dlaczego jest planowana z 4-ro miesięcznym wyprzedzeniem? Tak odległe terminy zabiegów zdarzają się oczywiście, ale głównie w służbie zdrowia i wcale nie wynikają z potrzeb zdrowotnych pacjentów. Jeżeli ma to być zabieg usprawniający działanie ręki, to dlaczego nie zostanie przeprowadzony wcześniej? No chyba, że potrzeba czasu i odpowiednich warunków aby go przeprowadzić, jednak przy takiej opcji powstaje pytanie - skąd wiadomo, że jego przeprowadzenie będzie możliwe akurat w lutym? Przecież wielokrotnie informowano nas podczas tych 9 miesięcy, że rehabilitacja Roberta, a przede wszystkim jej czas nie da się przewidzieć. Jedyne wyjaśnienie, które mogłoby do mnie przemawiać jest takie, że zabieg ten będzie zabiegiem kosmetycznym, nie mającym dużego wpływu na sprawność ręki - np. zabieg korekcji blizn, które mogą sprawiać kierowcy dyskomfort.

Podanie przez Rossello informacji, że w lutym będzie jeszcze jeden zabieg Roberta, jest niemal równoznaczne z ogłoszeniem, że Polak nie będzie w stanie wrócić za kółko na pierwsze testy F1, chyba, że jest to drobny kosmetyczny zabieg, po którym nie potrzebna będzie dalsza rehabilitacja czy ćwiczenia. 

Pozwalając sobie na wyrażanie własnej opinii, uważam, że lutowy termin zabiegu Roberta Kubicy jest nieprawdziwy i w tekście La Gazzetta dello Sport zaszła jakaś pomyłka. Oczywiście, jak zawsze, jeżeli się mylę to przeproszę za swoje błędne domniemania. I przepraszam, że znów są to domniemania.

Aktualizacja - 13:55

Dziennikarze La Gazzetta dello Sport sprostowali swoje wcześniejsze wypowiedzi - Robert Kubica przejdzie operację nadgarstka w ciągu kilku najbliższych dni, a nie w lutym, jak wcześniej informowali.

Najnowszy numer miesięcznika F1 Racing już w salonach prasowych!

Więcej informacji o całej Formule 1 znajdziesz na www.f1ultra.pl

Strona powrotroberta.blogspot.com jest już na facebooku! Dołącz do osób go lubiących!

293 komentarze:

1 – 200 z 293   Nowsze›   Najnowsze»
Anonimowy pisze...

No, zobaczymy co z tego bedzie.

Zyga

Anonimowy pisze...

Wypada zgodzić się z domniemaniem Mateusza, że z terminem lutowym jest to tylko pomyłka.
Może też być to... kolejna zagrywka, która ma na celu zaciemnienie obrazu faktycznego stanu zdrowia Roberta. Ale to tylko kolejna teoria spiskowa :)

EP

Anonimowy pisze...

Jeżeli to ma być naprawdę drobny zabieg, to być może jest planowany w przerwie w testach lutowych. Możliwe jest też ominięcie testów 21-24 luty (jeździłby wtedy np. Witek i Romain) i wtedy jest miesiąc na dokonanie korekty nadgarstka. Ale w sumie wszystko to mało prawdopodobne.
MG

Anonimowy pisze...

czy to prawda, że Sokoł był wczoraj w Tvp i mowił, że Kubica zacznie testy w bolidzie najwczesniej na wiosne ??

Bo ja osobiscie tego nie słuchałem...

Anonimowy pisze...

Moim zdaniem, jeżeli już jest zaplanowany taki zabieg, i jest to pewne, to będzie on dotyczył może kosmetyki? Wiecie... usunięcie blizn itd? Nikt o tym nie pomyślał? :)

JJ

Anonimowy pisze...

09:43
nic takiego nie mowil , mowil tylko ze Robert przechodzi teraz bardzo intensywna rehabilitacje i bardzo ciezko pracuje zeby wrocic

Art pisze...

Witam,

Na wstępie chciałem napisać, że jest to mój pierwszy wpis na blogu, ale obserwuję całą sytuację od dłuższego czasu. Moje refleksje są następujące, otóż widać po tych wszystkich zabiegach ze strony obozu Kubka, że panuje tam ogromne ciśnienie i walka z czasem, a co za tym idzie należy domniemywać, że istnieje szansa na starty w 2012r. Pytanie tylko czy wspomniana walka to efekt przeciągającej się rehabilitacji, czy chęci ugrania czegoś dla siebie w nadchodzącym sezonie. Szczerze mówiąc skłaniałbym się ku pierwszej opcji, ponieważ jak się wypowiadali wybitni specjaliści, to po takich urazach potrzeba jest min. roku na dojście do sprawności. Reasumując pierwszą część wypowiedzi: Sokół powiedział "Bądźcie cierpliwi, a zostanie wam to wynagrodzone" Szansa jest i tego należy się trzymać. Co do operacji na nadgarstku, to mam nadzieję, że to tyko kosmetyka. Jeżeli nawet coś pójdzie źle i nie zobaczymy Roberta w nadchodzącym sezonie, to uważam, że nasz mistrz już ma tak ugruntowaną pozycję w światku F1, że znajdzie sobie miejsce prędzej czy później. Przykładami dłuższej rozłąki z wyścigami F1 niech będą powracający Kimi czy Michael;)
Pozdrawiam.

Anonimowy pisze...

Eric Boullier powiedział kiedyś w jednym z wywiadów, że Robert musi być w 100% gotowy na pierwsze testy (czyli na 7 lutego), bo w przeciwnym wypadku nie znajdzie się w składzie. Byc może zmieni zdanie, ale wątpię. Mi również wydaje się to nieprawdopodobne żeby planować zabieg z tak dużym wyprzedzeniem.
r.

mirekmiras pisze...

Z tym zabiegiem to chyba La Gazetta coś pokręciła. Mają jakieś szczątkowe niepełne informacje. Wiedzą, że gdzieś dzwonią, ale nie wiedzą, w którym kościele. Podsumowując całość, coś chyba nie idzie po myśli Roberta i spółki, mają chyba poważną obawę, że może nie być gotowości na początek sezonu.

Anonimowy pisze...

@9:55
Dzięki :) Widać zatem, że ten znajomy A. Małeckiego nagadał głupot mówiąc, ze Rossello zapowiedział lutowy zabieg. Wczorajszej informacji z onetu nawet nie komentuje bo oni zawsze coś przekręcają. Zatem wszystko się wyjaśniło. Zabieg odbędzie się na dniach.
r.

Anonimowy pisze...

Mateusz nie przepraszaj za nic....to nie jest twoja wina ze nikt nie podaje oficjalnych informacji tylko jakies domysly...Kazdy ma prwawo mowic co chce czy to sie komus podoba czy nie takze jest spoko :))

Mysia

Anonimowy pisze...

Mimo ze Boullier mowil cos o 100% sprawnosci Roberta to najwyrazniej zmienil zdanie. We wczorajszej kolumnie gossip na bbc f1 pisza ze zespol lrgp rozwaza umozliwienie Robertowi stopniowy powrot jako ze czasu zostalo niewiele.

skalsky pisze...

Zbierajac w calosc wszystkie oatatnie informacje o RK wierze ze sprawa zabiegu w lutym nie przeszkodzi w tym najtrudniejszym wyscigu w karierze Roberta, w wyscigu z czasem. Jesli Rossello faktycznie wspominal o tej operacji/zabiegu (duza roznica) to dlaczego nie uspokoil ze to kosmetyka. A moze to slowa wyrwane z kontekstu ? Trudno uwierzyc ze wlosi pisaliby tak specjalnie, niemniej jednak jesli nasza nerwowka powodowana jest polityja F1 to musi chodzic o cos duzego.

Anonimowy pisze...

No i kolejne info o Robercie, o ktorym nie wiadomo co myslec, ja tam juz wymiekam ;) Mam nadzieje, ze jesli to prawda, to tylko jakis drobny zabieg w celu poprawienia pracy dloni i nadgarstka, aby Robert mial mocniejsze i bardziej precyzyjne ruchy kierownica w bolidzie.

Z jednej strony rozumiem Roberta i ludzi, co z nim są. Kubica taki po prostu jest, zawsze wolal robic niz mowic, ciezko cwiczy, aby wrocic do F1 i bardzo za niego trzymam kciuki, wierzac ze da rade. Ale z drugiej strony, mysle, ze taka dezinformacja i te tak rozne, czasem zaprzeczajace sobie info na temat Roberta jest po prostu jakies niepowazne i moze RK zaszkodzic. Bo jesli LR w koncu straci cierpliwosc i sie na Roberta wypnie, to ktory szef zespolu zatrudni kierowce, o ktorym nic teraz nie wie i ktorego nie widzial na oczy od 9 miesiecy? No ale trzeba miec nadzieje, ze Morelli i Robert wiedza co robia.
Pozdrawiam - K@ti.T.

P.S.
Fajnie Mateuszu zrobiles swojego bloga po nowemu, kilka dni mnie nie bylo i tu nie zagladalam, a tak ladnie jest :)

Anonimowy pisze...

Myślę że dlatego w lutym bo operacja teraz zahamowałaby treningi siłowe prawej ręki, które teraz muszą być intensywne. Do lutego już w miarę odzyska siłę w ręce i wtedy można będzie zrobić operację nadgarstka.

Art pisze...

Co do samego zabiegu to chyba rzeczywiście ktoś przekęcił info. Jak można planować zabieg/operację z takim wyprzedzeniem??? Oczywiście takie rzeczy tylko w naszej służbie zdrowia:p Natomiast celebryci mają inną drogę:)
Ps. Pozdrawiam Mateusza za stworzenie tego bloga. Zawsze najświeższe informacje i ciekawe analizy.

Anonimowy pisze...

To poprostu boli mówił o tym Sokół w jakimś newsie nie pamiętam gdzie i wgl w tv mówili że włscy dzienikarze i te całe ich tam gazety mają bujną wyobraźnie. A tak po zatym gosciówka (dziennikarka z polsatu) która była przy Robercie po wypatku wypowiadała się żę niektóre zdania nie umiemy przetłumaczyć tak jak np. pojawiła się wiadomośc że Robertowi amputowali ręke ok była taka wiadomosc i podobnie sie nazywała ale chodziło o to że oni wyjęli kośc i ją składali poslejali i włożyli spowrotem.

A tak po za tym mówią o Kubicy coraz częściej i więcej jezdzi autem więc to kwestia kilku tygodni aż wejdzie do bolidu

Anonimowy pisze...

Mateusz, chciałbym wiedzieć jaki masz kalendarz że do lutego masz 5 miesięcy xD

skalsky pisze...

wszystko sie zmienia jak w kalejdoskopie i w czasie gdy pisalem przeterminowany juz najwyrazniej post, pojawilo sie info o operacji za kilka dni. Niezly scenariusz mozna z tego zrobic, powiem wiecej chyba wszyscy sie zgodza ze historia RK w motorsporcie to scenariusz na hitowy film! Mam nadzieje ze w pszyszlosci takowy powstanie :-)

Art pisze...

Film to na bank powstanie ale do tego Robek musi dorzucić majstra:) Happy end całej historii zwieńczony zwycięstwem:) To mi się marzy...

mirekmiras pisze...

MOże poprostu chodziło o lutowy wypadek, a nie lutową operację, ktoś coś przekręcił, źle wytłumaczył i powstała gigant plotka. Swoja drogą do lutego pozostały trzy miesiące, nie pięć.

Anonimowy pisze...

@skalsky 10:13

Rossello właśnie mówił, że chodzi o drobny zabieg w celu usprawnienia nagdarstka.
Małecki kilkakrotnie napisał (twitter), że to tylko kosmetyka:

- "mnie rossello mowil ze to zabieg kosmetyczny"

- "Przeciez to jakis sajgon, rossello mowil o zabiegu nadgarstka a nagle wielkie halo"

- "rossello mowil ze to kosmetyka, maly zabieg".

o

Anonimowy pisze...

Pewnie kosmetyka, ale każda ingerencja chirurgiczna pozostawia ranę, które ogranicza na jakiś czas sprawność. Myślę, że Włosi coś pokręcili, albo są ostre tarcia w obozie Roberta, jak ustalić dalszy harmonogram rehabilitacji. Nie jestem fachowcem, ale jeśli w tym rzecz, ja bym optował za natychmiastowym zabiegiem, póki sprawność i tak jest upośledzona. To chyba logiczne. Arof.

Anonimowy pisze...

Czytam Wasze wypowiedzi od dłuższego czasu i jedyne co w nich można zaobserwować, to zbyt proste i nielogiczne myślenie, które sprowadza Was potem do paniki. Po pierwsze, wymagacie od Roberta cudu, bo inaczej tego nazwać się nie da, a mianowicie żeby wrócił do ścigania po paru miesiącach od wypadku w którym mało nie zginął i nie stracił ręki. Jedyne co Kubicy potrzebne, to czas, a Wy na to narzekacie. Po drugie wierzycie w jakieś bajki z innych "szmatławców", które piszą, ze zabieg usprawniający pracę nadgarstka zostanie przeprowadzony w lutym. Widzicie w tym jakikolwiek sens? Dodatkowo, nawet jeżeli ten zabieg miałby być przeprowadzony za parę miesięcy to i tak jest to usprawnienie pracy, lub kosmetyka nadgarstka, a nie dłoni, więc po co ta panika? Robcio zbliża się do powrotu lada moment i wiele czynników o tym świadczy, wystarczy poczekać.

Radko

Anonimowy pisze...

Zaczynam mieć tego dość. Jako jego wierny kibic czuję się lekceważony...to nie znaczy, że nie będę mu kibicował jeżeli wróci...oczywiście, że będę ale niesmak pozostanie...tak nie traktuje się swoich fanów! to poprostu kpina i tyle. Oczywiście, że nie jest nam nic winien...ale przepraszam bardzo czy my mieliśmy zrobić jakąś ściepe narodową żeby nas docenił ?!
Robert zdrowia i szybkiego powrotu i więcej empatii...

Anonimowy pisze...

Nie wiem, ale coś mi tu nie pasuje. O lutowym terminie niby wiemy z La Gazzetta dello Sport a teraz onestopstrategy podaje, że za kilka dni i też się na nich podaje.... Jak to jest w ogóle możliwe? Albo ktoś coś źle przetłumaczył na początku albo nie mam już pojęcia.

TrueVanDal

Anonimowy pisze...

@Arof

Oczywiście, że każda interwencja chirurgiczna pozostawia ranę, wymagającą zaleczenia.
Jednak drobny, kosmetyczny zabieg wymaga chyba krótszego czasu rekonwalescencji, niż poważna operacja, po której nie tylko pozostaje rana do zaleczenia, ale jeszcze w samej kończynie o wiele więcej musi się wygoić, niż w przypadku drobnego zabiegu kosmetycznego.
O ile pamiętam, po ostatnim, też podobno drobnym zabiegu (a nie poważnej operacji) na łokciu, Robert ruszał tym łokciem już na drugi dzień.
Więc może obawy o to, że ten zabieg znacznie opóźni powrót Roberta, są przesadzone.

Znowu jako laicy nie wiemy, od czego jest uwarunkowany termin przeprowadzenia tego zabiegu. Sama logika nie wystarczy, bo brak nam faktów medycznych, aby rozumowanie było prawidłowe, a nie tylko pozornie logiczne.
W innym temacie osoba, która pisze o sobie, że jest chirurgiem, napisała:

"Najpier trzeba wszystko wygoic, dopiero wtedy bedzie mozna ocenic, co nalezy poprawic."

Pytanie, czy w ręce Roberta wszystko jest dostatecznie wygojone, tak aby zabieg był możliwy.

o

Anonimowy pisze...

Pewnie jest tak, jak ktoś sugerował - chodziło o operację po wypadku z lutego, a ktoś pokręcił tłumaczenie. Albo sama gazeta coś namotała, a potem poprawiła. Tak myślę. Arof.

Anonimowy pisze...

O - podobno Robert ruszał łokciem następnego dnia i ja w to wierzę. Natomiast z pewnością miał wskazania do oszczędzania łokcia, choćby ze względu na ewentualność naruszenia spojenia rany. Tak, że nawet, jeśli wszystko uda się w 100%, to jednak zwłoka będzie.
Wypowiedź chirurga, którą poruszyłeś, jest oczywista. Ostatecznych korekcji można dokonać dopiero po wygojeniu i z tym rzeczywiście może być problem. Mam jednak nadzieję, że z tym lutym to pomyłka, a stan pozwala na sfinalizowanie terapii.
Chciałbym jednak przypomnieć, że Rosello mówił o tym, że leczenie się skończyło (takiego zdania użył), pozostała rehabilitacja. Ja przepraszam, ale jeśli nawet błahy zabieg nie jest związany z leczeniem, to chyba czegoś nie rozumiem.
Arof.

Anonimowy pisze...

http://www.planetf1.com/driver/3213/7290677/DC-Ferrari-may-yet-ditch-Massa-for-2012



Wszystko jest możliwe;)

Anonimowy pisze...

Jakie 5 miesiecy? To jest wlasnie ten owczy ped na tym forum! Jest dzis 4 Listopada. Policzmy: caly listopad ,grudzien i styczen - jak se dodam to mi wychodzi 3 miesiace.Ale moze sa inne kalkulatory .... Wiec 3 miesiace a zabieg ma byc na poczatku lutego, wiec 3 mies i +- 1 tydzien.
anonim 11;12, to nie jest logiczne! Juz pisalem o barierach immunologicznych pojawiajacych sie po pewnym czasie. Jakby nikt tego nie zauwazyl. Wtedy "trza" czekac, az organizm sie z tym upora sam. Czekac, to oznacza nic nie robic, bo sie nie da nic zrobic. Przepraszam , mozna! Mozna zepsuc! Skoro medyczne argumenty sa trudne, to moze taki : zeby nalezycie upiec ciasto nalezy piec w odpowiedniej temperaturze i odpowiednio dlugo.Zwiekszenie temperatury nie przyspieszy: na zewnatrz sie spali a w srodku surowe i zakalec. Czy to jest zrozumiale? Sorry ,jesli kogos dotknalem.

Anonimowy pisze...

Moze ma juz inny kontrakt ale lrgp jeszcze obowiazuje i mu placa. Dziwne ze Morelli brdziej sie zdenerwowal na pozytywny wywiad Rosello niz mniej pozytywny Cecerelli. Moge sobie wyobrazic ze Morelli czeka az Bulier nie wytrzyma i zerwie kontrakt a wtedy lawina ruszy. Jak nie to czekamy do 15 grudnia.

Anonimowy pisze...

Mateusz, robisz naprawdę świetną robotę i dziękuję Ci za te wszystkie newsy - nieważne czy sprawdzone czy tez nie do końca.
Wszystko co tu jest napisane potwierdzają artykuły i newsy na innych portalach i serwisach informacyjnych.

Obraz tego wszystkiego - po spokojnym przeanalizowaniu faktów - wyłania się czysty jak łza i dotyczy 2 możliwości:

1. Możliwość mniej prawdopodobna - Robert i jego otoczenie mają już pewność, że będzie on w stanie z powodzeniem przejść testy zdrowotne i jeździć od pierwszego wyścigu ale nie chce wracać do Renault i ma alternatywą (Williams, Ferrari), więc załatwiają najpierw sprawy tam gdzie trzeba.

2. Możliwość bardziej prawdopodobna - Robert i jego otoczenie wiedzą również z całą pewnością, że rehabilitacja się wydłuży, są jakieś (może drobne) komplikacje i Robert do zespołu na czas nie wróci. Dlatego szukają odpowiedniego rozwiązania (np. testowy w innym zespole).

Przykro mi, ale innej opcji nie ma, bo to niemożliwe jest aby człowiek już w pełni zdrowy nie chciał podać informacji że wraca do ścigania w zespole, który na niego niecierpliwie czeka. Kto na tym zyska?

Anonimowy pisze...

@11:56 Morreli przecież powiedział, że Robert nie ma kontraktu na 2012 r.

Anonimowy pisze...

Tłumaczenie z ciastem zbędne, choć sugestywne. Przyjmuję do wiadomości argumenty medyczne, nie jestem gospodynią;). Jednak różnica między ciastem, a organizmem jest taka, że na ciasto jest gotowy przepis, reakcji organizmu zaś nie da się dokładnie przewidzieć, więc to jednak trochę nie tak. Arof.

Anonimowy pisze...

A poza tym na innych serwisach jest mowa a operacji na dniach czy tygodniach a nie w lutym.
Ale kaszana:)

Anonimowy pisze...

nie ma ale ten jeszcze jest nie zrealizowany. koniec sezonu dopiero przed nami a oni mu placa. nie wiadomo tez czy nie ma tam klauzuli o przedluzeniu. obstawiam wiliams 2012 (KUB,RAI). na zachodnim portalu juz sie taki sklad ukazal na forum kibicow. Robert ze swoim rokiem przerwy jest jak po wczasach przy kimim. nie widze przy finie maldonado. a co do formy wiliamsa to szykuja sie duze zmiany i ten samochod juz im nic nie da.bulier moze cos przeczuwac dlatego rzuca stanowczo terminami a potem je przedluza. lopez nawet sie nie odzywa bo juz za duzo powiedzial na poczatku. od niego zaczely sie kontakty Morelligo z innymi zespolami.gdzie tu lojalnosc. ano widzicie sami ze dla Kubicy najwazniejsze jest auto i pozycja w zespole. reszta sie nie liczy. I SLUSZNIE! ROBERT WROCI! sory za bledy i male litery ale spiesze sie bardzo. pozdrawiam.

Anonimowy pisze...

@Arof

Oczywiście, że jakaś zwłoka będzie i że po zabiegu łokcia Robert musiał oszczędzać ten łokieć, mimo, że mógł nim ruszać już na drugi dzień. Chodziło mi o to, że czas rekonwalescencji po tym zabiegu był zapewne o wiele krótszy, niż po tej poważnej operacji łokcia, w której składali Robertowi łokieć do kupy z aż 9 kawałków, na które się pogruchotał. Po tamtej operacji Robert na pewno DŁUUUGO nie mógł ruszać łokciem.
Tak samo pewnie będzie teraz: rekonwalescencja po drobnym zabiegu na nadgarstku będzie krótsza niż po tej kilkugodzinnej operacji nadgarstka, w której składano nagdarstek do kupy.


"Rosello mówił o tym, że leczenie się skończyło (takiego zdania użył), pozostała rehabilitacja."
Oto, jakie słowa FAKTYCZNIE padły w tym wywiadzie (podkreślenia wielkimi literami są ode mnie):

- "Adam Malecki: How is Robert feeling? How is the REHAB going?"

- "AM: So on what is Robert now working?

IR: On the strength of the muscles which didn't had any action, and of the WRIST, WHICH STILL DOES NOT MOVE PERFECTLY.
AM: And how looks such work on regaining strength?

IR: That's a lot of exercises that Robert is performing very conscientiously. And like I said, IT IS NO MORE A STAGE WHERE THE GOAL IS TO CURE, ONLY TO RACE. He is very close to the goal."

Prof. Rossello mówi, że Robert jest już na etapie, na którym celem jest powrót do ścigania się, a nie leczenie. Jednocześnie mówi, że nadgarstek ciągle jeszcze nie działa idealnie. Zatem, generalnie nadgarstek funkcjonuje (tzn. został wyleczony), natomiast nie w stopniu wymaganym do tego, aby jeździć w F1 (stąd ten planowany zabieg). Dla mnie nie ma tu sprzeczności.

o

Anonimowy pisze...

@11:48
Proszę o więcej Twoich wpisów! :)
Przydałyby się osoby, które znają się na medycynie.

o

Anonimowy pisze...

Wypowiedz o wydaje sie calkiem racjonalna, pewnie ma racje. Pytanie tylko kiedy zostanie ten - jak rozumiem - drobny zabieg kosmetyczny? Trzeba dalej czekac, czekac i czekac. Lada dzien powinno sie wyjasnic.

Zyga

Anonimowy pisze...

A ja zawsze uważałem że Robert wróci do F1 w 2012 i to nie będzie LR, a Ferrari lub inny team, np. Williams. Wydaje się że dni Massy w Ferrari są policzone i rzeczywiście może nie pojeździć całego sezonu. Gdyby Robert zaczął jezdzic nawet w środku sezonu dla Ferrari byłoby super. Miałby więcej czasu na rehabilitację i spokojny powrót na tor. Cisza ze strony Roberta nie oznacza brak zdrowia, a negocjacje z innymi teamami.

tomy

Anonimowy pisze...

Oczywiscie "zostanie przeprowadzony"

Pozdrawiam, Zyga

Anonimowy pisze...

Jedna rzecz zwróciła moją uwagę, że po wywiadzie Roselliego u AM rozpętała się ogromna dyskusja na temat Kubicy generalnie we wszystkich mediach (szczególnie internet) na świecie. Uważam, że Morelli o to się wściekł bo wyszło na jaw to co chciał ukryć, a teraz Bullier wywiera presje bo dotarło do niego, że być może RK już jeździ, gdzie informacje od DM miał zupełnie inne.

Anonimowy pisze...

Ale faktycznie cos w tym jest bo jesli ukrywaja faktyczny stan zdrowia RK (dobry stan)to graja na nerwach wszystkich z LRGP ktorzy musza podjac niebawem decyzje o nowym skladzie, w ktorej RK nie bedzie jesli nadal DM bedzie tak postepowac, czyli nasuwa sie mysl ze prowadzone sa rozmowy o inny kontrakt w nastepnym teamie przez co DM strzelil focha na faktyczny stan RK ,

®Bruner®

Anonimowy pisze...

Ukrywanie stanu Roberta (czy to złego czy dobrego) daje Morellemu szanse zarówno w kontaktach z LRPG jak i z innymi teamami (jeśli są). Wszystko tak na prawdę zależy od tego jak FAKTYCZNIE jest stan RK... pytanie na które nie znamy odpowiedzi.

Cubol

Anonimowy pisze...

Hm.... Dzisiaj już piszą, że zabieg na nadgarstku będzie w przeciągu najbliższych kilku dni. Ciekawe kiedy w końcu będzie jakaś oficjalna informacja.

miki

Anonimowy pisze...

Nie dziwi Was to że od jakiegoś czasu powiązanie Kubicy z LR zmalało? Brak jego obecności w padoku (chociaż raz aby pokazać, podziękować za czekanie...), Eric nic już nie wspomina o stałym kontakcie z RK - dane z telemetrii itd???
Być może faktycznie toczą się jakieś ekstremalne negocjacje z innym teamem i Rossello ujawniając faktyczny stan RK spowodował niepotrzebny szum.
Jeśli on już faktycznie jeździ autem to myślę że symulator ma już zaliczony.
LR musi być tego świadom i podając kolejne daty ultimatum (w zasadzie przekładając je) próbuje związać RK ze sobą. Pokazuje że On jest nasz. Prawda jest taka że po poprzednim sezonie w Reno udowodnił że jest dla nich za dobry. Nie ten kierowca i nie takie auto. Dywaguje ale włosi zbyt kochają go (tak jak Polacy) aby go nie mieć. Italia to jego druga a nawet równorzędna ojczyzna co PL.
Wstępny kontrakt już był.
Tam się coś grubego święci.
Przepraszam za insynuację ale od kilku dni takie myśli chodzą mi po głowie.

:)

Magelot pisze...

A może scenariusz jest zupełnie inny?

Z jednej strony mamy wywiad z Rossello, w którym wspomina o małym zabiegu nadgarstka. Pojawiła się informacja, że to może się odbyć (dopiero) w lutym. Z drugiej strony jest mocno poirytowany Morelli. A z jeszcze innej strony jest zadowolony Sokół w ostatnim wywiadzie, kampania reklamowa Lotto z Kubicą. Na pierwszy rzut oka sprzeczne informacje.

Jeżeli skupimy się na tym co łączy te punkty widzenia, a nie tylko na sprzecznościach, to rysuje się następujący wysoce prawdopodobny scenariusz. Ręka Roberta jest na tą chwilę już wystarczająco sprawna do prowadzenia samochodu osobowego. Utrudniony może być jedynie maksymalny obrót dłoni wokół nadgarstka. Istnieje duża szansa, że ćwiczenia wyrobią staw i będzie lekko pracował w pełnym zakresie obrotu. Jako plan B może być rozważany drobny zabieg (być może usunięcie zwapnień), ale jest maksymalnie oddalony w czasie, bo ćwiczenia mają szansę doprowadzić do wyrobienia się stawu i zapewnić maksymalny obrotu dłoni. Dłoń była mocno zniszczona i dlatego zabieg może być traktowany jedynie jako środek ostateczny, którego być może da się uniknąć aby nie powodować dodatkowych ingerencji fizycznych.

W takim ujęciu mówienie o operacji mocno komplikuje sprawę na finiszu negocjacji i Morelli może być właśnie z tego powodu poirytowany, tym bardziej że pojawiły się różne plotki o zakończeniu kariery Roberta. LR przy takim obrocie sprawy może być bardziej nieufne i stawiać dodatkowe warunki lub negocjować lepsze dla siebie zapisy w kontrakcie.

Anonimowy pisze...

Moim zdaniem Morelli pracuje nad tym żeby wymusić od Renault zgodę na starty Roberta w ich barwach nie od początku sezonu a dopiero wtedy gdy będzie on na 100% gotowy. Sytuacja jest nerwowa bo zespołowi cięzko będzie znaleźć drugiego Heidfelda na przeczekanie a i sezon każdy chce rozpocząć jak najlepiej. Robert pracuje bardzo ciężko ale nie trudno sobie wyobrazić że presja czasu i koniecznośc wywiązania się z kontraktu jeśli zadeklarowałby gotowość już na testy mogłaby planową i poprawną rehabilitację zaburzyć. Rosello wypowiedział się zbyt optymistycznie i stąd zdenerwowanie u DM. Optymistyczny wariant jest możliwy ale nie zdecydowanie pewny a DM stara się zapewniać Robertowi komfort i jak najlepszy kontrakt. Asia

Mateusz Cieślicki pisze...

No... czyli miałem rację. Miło :)

K@ti.T. i Art - dziękuję.

Anonimowy 10:24 - wiedziałem, że ktoś się przyczepi do tych 5 miesięcy - już wyjaśniam - o zabiegu Rossello mówił 2 tygodnie temu, około 20 października (Malecki przeprowadzał wywiad wcześniej),czyli musiał on być zaplanowany wcześniej. Policzyłem pesymistycznie do końca lutego. No i sprawa wyjaśniona...
Anonimowy 11:48 - a skąd wiesz, że zabieg miał być na początku lutego, skoro ten zabieg w ogóle na luty nie był planowany?

Magelot pisze...

A więc wyjaśniło się, nie chodzi o luty. W nadchodzących dniach Robert może mieć drobne zabiegi, raczej kosmetyczne. Czyli w dwa tygodnie od zabiegów możemy spodziewać się informacji dotyczących powrotu Roberta.

Anonimowy pisze...

Magelot,jedna uwaga;ruchy nadgarsta to-przywiedzenie,odwiedzenie,zgięcie i wyprost.Ruchy obrotowe,to raczej staw łokciowy.
polip

Anonimowy pisze...

@Magelot - my to się możemy spodziewać, że nas rano pogoni po kawie. Biorąc pod uwagę obecne podejście do kibiców to pewne jest jedynie to, że 11 marca 2012 dowiemy się kto siedzi w drugi bolidzie Lotusa (już prawie oficjalnie) i czy w stawce w ogóle pojawi się nazwisko Kubica. Cała reszta to kaprys Morelliego.

Gal Anonim

Mateusz Cieślicki pisze...

No właśnie - od kiedy się przerzucamy z nazewnictwem zespołów?

Anonimowy pisze...

I Kubicy.

Anonimowy pisze...

Kaprys Morellego i Kubicy.

Anonimowy pisze...

Nie powinniśmy traktować Morelliego jako wroga ani gościa który dla kaprysu mówi nam to co mu się w danej chwili podoba. Czas pokaże czy praca którą obecnie wykonuje zaprocentuje i pomoże Robertowi w dalszej karierze. My jako kibice możemy w tej sytuacji tylko siedzieć cicho i czekać. Asia

Anonimowy pisze...

Masz rację Asia, ale bardziej chodziło mi o to, żeby nie robić podziału na Morellego - tego złego i Kubicę - tego dobrego. Że to niby miał być tylko kaprys Morellego, a Kubica biedny gdzieś w jaskini schowany nic nie wie.

Anonimowy pisze...

Morelli to najgorszy manager jakiego świat widział. Zamiast ogłosić np że: "Robert w najbliższych dniach przejdzie drobny zabieg mający poprawić ruchliwość nadgarstka. Jego przerwa w rehabilitacji potrwa tydzień - może dwa i zaraz potem zabiera się za ostry trening.

a tak mamy spekulacje, niedomówienia i pesymistyczne nadinterpretacje również w zachodniej prasie.

szakuŁ pisze...

Myślę że już powinniśmy powoli ćwiczyć nowe nazwy i się przyzwyczajać żeby nie było w połowie sezonu że mówimy Lotus Renault, Lotus,Virgin Racing a Lotus, Caterham, Marussia.

Anonimowy pisze...

Zastanawiam się czy Pan Małecki nie podkoloryzował troszkę tłumaczenia wywiadu z doktorem Rossello. Wprawdzie nie wprost ale z kontekstu wynikało, że Kubica będzie mógł wrócić do F1. W wywiadzie padło zdanie: "Jedyne pytanie dotyczy tego czy Robert będzie w stanie jeździć tak jak kiedyś. Ale to już ocenią specjaliści". Ja to zrozumiałem jako ewentualny znak zapytania nad tym czy będzie tak szybki jak kiedyś.
Dziś jednak Pan Adam Małecki na twitterze podkreśla, że Rossello powiedział: "nie mnie oceniać czy RK wróci do ścigania, nie znam się na F1"
Jak dla mnie to trochę zmienia postać rzeczy. Może o to miał pretensje obóz Kubicy a może się tylko czepiam.

Anonimowy pisze...

Przepraszam z góry za moją wypowiedź ale jeżeli to prawda no to DUPA

Piotr z Piły

Anonimowy pisze...

Autosport przygotowuje artykuł o aktualnym stanie zdrowia Roberta:


Mark Glendenning
AUTOSPORT
We've written an update on the progress of Kubica's recovery and his prospects of returning to F1 in this week's issue of AUTOSPORT magazine. If you have access to the digimag, flick to page 12.

Mark Glendenning
AUTOSPORT

http://forums.autosport.com/index.php?show...p;#entry5379694


Autosport to dla mnie jak dotąd najrzetelniejsze źródło informacji o F1, więc spodziewam się, że tekst o Robercie też będzie rzetelny.

o

Anonimowy pisze...

Takie różnice w wypowiedzi to żadne różnice. Całe dziennikarstwo w ten sposób działa.

Bluff

Anonimowy pisze...

@ Anonimowy 14:36

Jedno drugiemu nie przeczy.
Rossello powiedział, że z medycznego punktu widzenia Kubica BĘDZIE MÓGŁ wrócić (=tzn. odzyska fizyczną sprawność pozwalającą na jazdę bolidem F1),
a nie, że WRÓCI (w sensie na stałe, tzn. będzie wystarczająco szybki jako kierowca, co pozwoli mu nie tylko podjąć próbę powrotu do F1, ale też zostać w F1 i kontynuować karierę kierowcy): tego Rossello nie ocenia, bo to nie jego dziedzina. Powiedział przecież w tym samym wywiadzie, że nie wiadomo, czy Robert będzie tak samo szybki, jak przed wypadkiem i że bedą to musieli ocenić specjaliści:


"AM: So on the physical side, Robert will be able to return to full fitness and form like before the accident?

IR: Yes, it is possible." (...)

"IR: All fractures healed, the wound healed. The only question is whether Robert will be able to ride as before. But that will assess specialists. We have done our job perfectly".


A pełna wypowiedź Małeckiego brzmi:

"dla podważających wiarygodność rossello! otóż w wywiadzie powiedział: nie mnie oceniać czy RK wróci do ścigania, nie znam się na F1"


o

GoroMaster pisze...

Jeżeli sprostowali to obecne wiadomości o Robsonie trzymają się kupy :)

Anonimowy pisze...

I to nawet kampania Lotto i reanimacja strony Kubicy zaczynałaby pasować do układanki.

Bluff

GoroMaster pisze...

Tak to właśnie jest.Podawane są informacje że gdzieśtam cośtam ktoś powiedział i robi się zamęt. Nasze nastroje jak sinusoida - ale cóż, bez oficjalnego info tak już bedzie.

Anonimowy pisze...

A myslicie ze Robert wieczorami po treningu nie czyta tego bloga?

Anonimowy pisze...

Może nie "wieczorami po treningu", ale jestem niemal pewny, że co najmniej parę razy tu zajrzał.

Bluff

Anonimowy pisze...

Myślę że nie.

Guzior pisze...

Myślę że Robert nie czyta żadnych spekulacji o sobie dlatego że to mogło by tylko zaszkodzić.

Piotrek pisze...

Masz rację Guzior. Zresztą Robert nie jest typem człowieka, który wczytuje się w artykuły w gazetach, które o nim mówią.
Mateusz, gratuluję przenikliwości. To Ty powinieneś pracować w La Gazetta, a nie te "patałachy". Choć może i dobrze, że jesteś w Polsce, bo mamy tego bloga i informacje o Robercie.
Drobny zabieg chyba nie powinien znacząco wpłynąć na proces rehabilitacji, więc myślę, że start od początku 2012 jest jak najbardziej możliwy. Czekam jeszcze na potwierdzeni tej wiadomości.
A skoro Robert jeździł już samochodem drogowym to może były juz jakieś testy w tym "wzmocnionym" aucie, o których mówili Morelli i Boullier?

Szybkiego powrtou na tor Robert

Anonimowy pisze...

Zapomnielismy zdaje sie o czyms- Robert jest takze w lidze pokera!
Poker, to nieprzenikniona twarz i sprytne koncepcje oparte na bluff'ie.Wniosek: Zadna z informacji, ktore tak pieczolowicie rozpatruje sie- nie tylko na tym forum -nie jest prawdziwa. Wniosek: Inteligencja Roberta jest wielka...

Anonimowy pisze...

Piotrek jeśli prawdą jest, że Robert jechał cywilnym autem (przy założeniu, że prowadził obiema rękami) to jestem przekonany, że jakimś delikatnie mniej cywilnym też próbował, ale o tym Boullier pewnie nie wie.

ps. Mając tyle czasu wolnego surfując choćby z nudów po necie mógł tu trafić. Oczywiście nie chodzi mi jakieś zaczytywanie się, ale nuda + jakaś tam ciekawość i tyle.

Bluff

Piotrek pisze...

@Bluff - rzeczywiście mógł tu trafić, ale osobiście w to nie wierzę. Choć mogło tak być.
A co do tych testów - nie myslisz, że były jakieś pierwsze jazdy, o których Boullier jednak wiedział?

Szybkiego powrotu na tor Robert

mirekmiras pisze...

A może Eobert nawet coś tu napisał jako anonim ;)

mirekmiras pisze...

Przepraszam, miało być Robert oczywiście.

Piotrek pisze...

Napewno. Jest pewnie jednym z tych Pesymistów, którzy coś tu kiedys naklepali. :-)

Szybkiego powrotu na tor Robert

mirekmiras pisze...

Albo jednym z megaoptymistów, którzy swego czasu byli pewni niektórych rzeczy ;)

Anonimowy pisze...

@o 14:49
Przecież tam jak byk jest napisane, że artykuł jest już gotowy i można go znaleźć na 12 stronie wczorajszego wydania. Z resztą już ktoś wczoraj podał na tym blogu informacje, które były w tym artykule. Żadnych nowych informacji tam niestety nie było.
r.

Piotrek pisze...

@mirekmiras - możliwe. To potwierdzałoby tylko, że Optymiści mają rację :-)

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Piotrek zastanow sie -nie bylbys ciekaw co pisza o tobie,nawet gdybys oficjalnie tego nie uznawal.A ten blog jest juz tak glosny ze nie mogl umknac jego uwadze.Nie zdziwylbym sie gdyby czasem sam cos napisal jako anonimowy.

Anonimowy pisze...

@18:10 miejmy nadzieje, że nie zagląda, bo by mu się stan pogorszył :(

Piotrek pisze...

@Anonimowy 18:10 - nie mam pojęcia co bym zrobił, gdybym był w podobnej sytuacji co Robert. Mam nadzieję, że nikgdy nie będę. Chyba nie ciekawiłoby mnie co piszą media, bo przeciez sam najlepiej wiedziałbym "co u mnie słychać".

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Mnie by sie tez pogorszyl:)

Anonimowy pisze...

Piotruś przecież nie z ciekawości co u niego słychać...;)

Bluff

szakuŁ pisze...

Raczej Robert nie szpera po różnych forach czy blogach szukając informacji o sobie ale może by było warto, może wtedy Morelli by więcej wiedział i nie musiał by reagować w tak agresywny sposób.

Piotrek pisze...

Wiem, ale pisałem o sobie. Myślę, że Robert nie czyta tego bloga. Tym bardziej zadnego innego.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Przecież pisałem, że nie szuka i szpera, ale że z nudów pewnie tu trafił. Co najmniej na jednym forum się udzielał, więc internautą jest pewnie takim jak każdy z nas.
Zabawny temat sobie znaleźliśmy ;)

Bluff

Anonimowy pisze...

Wydaje mi się, że panowie z włoskiej gazety mogli choć trochę podbić sobie popularność, bo nie powoływali się na żadne, sensowne źródło.

A co do samej rehabilitacji. Myślę, że wszystko idzie po dobrej myśli. Rosello nie ściemniałby przed dziennikarzami odnośnie stanu zdrowia, bo strzeliłby sobie w kolano. Jeśli stan faktycznie byłby taki zły, to takie jego stwierdzenie uważam za nie do pomyślenia. Zakładając, że to co mówił jest prawdą, możemy już się mentalnie przygotowywać na ten wielki dzień ;)
Jeśli natomiast chodzi o te pesymistyczne scenariusze wpuszczone z ust Boulliera, myślę, że może to też być część gry medialnej i tuszowanie wypowiedzi Rosello. Jeśli ustalili jakiś plan wystąpień i się go trzymali to lekarz zepsuł im tą strategię, więc puścili negatywne informacje, żeby zapomniano o pozytywnych.

Oczywiście są to domysły, niekoniecznie pokrywające się z rzeczywistością.
Dodatkowo, apeluję o trochę cierpliwości, sam Robert w odpowiedziach na pytania fanów pisał o sprawdzaniu formy na testach w 2012. Wątpię, aby rzucał takie słowa na wiatr. Szacunek kibiców, który zyskiwał na przestrzeni lat, dokładając do swojej kolekcji kolejne osiągnięcia w motorsporcie, mógłby zostać stracony. Co jak co, ale jemu chyba powinniśmy zaufać.

Pozdrawiam pozytywnie myślących ;)
Bartek

mirekmiras pisze...

Piotrek, czy optymiści mają rację, to się dopiero okaże. Jeszcze nic się nie skończyło. Oczywiście chciałbym, by to oni mieli rację. Ja osobiśie byłbym ciekaw, co w takiej sytuacji kibice o mnie by pisali, czasem nawet napisałbym coś, tak dla rozluźnienia napięcia, gdyż takiego tu nie brakuje :)

Anonimowy pisze...

a ja tak po cichu zastanawiam się nad informacjami jakoby Massa był na wylocie z Ferrari.... hmmm czyżby jednak roszady zespołowe trwały w najlepsze? no coż. ROB wracaj żeby sznsa na majstra nie oddaliła się w nieznane!!!
Seweryn

Anonimowy pisze...

@mirakmiras

Też chciałbym, żeby optymiści mieli rację, ale trudno mi sobie wyobrazić, żeby Robert pojechał w GP Brazylii...

Bluff

Ewa pisze...

Dlaczego komentarze nie wchodzą?

mirekmiras pisze...

Bluff, prawda, nie takich optymistów miałem na myśli ;)
Ewa - wchodzą.

Anonimowy pisze...

Hej!

A ja myślę, że czyta, tylko nie może się przed Wami do tego przyznać, bo nie zawsze miałby czas by Wam odpisywać, a niektórych informacji ze zrozumiałych względów podać nie może. Wyobraźie sobie sytuację, w której Robert pisze komentarz podpisująć się pod tym i nie odpisuje później na różne pytania. Zaraz powstały by jakieś pomysły.

Fajnie, że jesteście!
Pozdrawiam.

Anonimowy pisze...

*naturalnie miało być: "domysły". Byłbym wdzięczny Mateuszu, gdybyś to poprawił;).

Anonimowy pisze...

Jakby się podpisał to i tak mało kto by uwierzył, że to Kubica.
Tomasz Frankowski mówił kiedyś, że coś tam kiedyś próbował napisać na forum Wisły właśnie jako Tomasz Frankowski, ale nikt nie uwierzył, że to on ;)

Bluff

Anonimowy pisze...

Przede wszystkim, gdyby Robert tu napisał i podpisał się pod tym, większość pojechałaby sobie po nim, bo nie uwierzyłaby, że to on. Ja chyba też nie. Arof.

Anonimowy pisze...

Spóźniłem się z tym spostrzeżeniem:(. Ale jeśli kilka osób pisze to samo, to coś w tym jest. Arof.

Anonimowy pisze...

W każdym razie na wypadek, jakby akurat czytał to zdrowia życzę Robert :)

Bluff

GoroMaster pisze...

Powiem szczerze że Anonim z 19:15 brzmi jak Kub :)

Anonimowy pisze...

Dlatego załączyłem życzenia zdrowia ;)

Dodam jeszcze, żeby nie zwracał uwagi na nasze kłótnie, bo i tak pewnie wszyscy tu zaglądający życzą Mu jak najlepiej.

Bluff

Guzior pisze...

Anonim z 19.15 bardziej mi pasuje jako Edyta :)

Anonimowy pisze...

halo, spokojnie. Jeszcze redaktor Małecki to przeczyta i napisze, że rozmawiał z Robertem który stwierdził że bardzo chętnie i często czyta i pisze na blogu Mateusza Cieślickiego. - to taki żarcik do wczorajszych komentarzy.

fan f1 i Roberta

mirekmiras pisze...

Jeszcze kilka chwil i DM napisze także czystą polszczyzną z translatora :D

GoroMaster pisze...

Popatrzcie, jedno sprostowanie i świat jest piękniejszy.
@mirekmiras - lecę po flaszkę - n ginea oczywiście.

Anonimowy pisze...

Jeśli czyta, to mam nadzieję, że w momencie, kiedy kłopoty dobiegną końca, zdemaskuje się i osobiście oceni te nasze domysły. Prawdopodobieństwo jest wysokie, gdyż na dzień dzisiejszy to jedyny, rasowy blog dotyczący jego osoby. Koncentrują się tu zebrane z innych miejsc informacje, co może bardzo ułatwić zapoznawanie się z nimi, a to niejako konieczność choćby w planowaniu strategii.
Nawiasem mówiąc, niezłą bekę musi mieć Robert, czytając niektóre komentarze.
Tak, czy inaczej - nie daj się Robert, bez Ciebie F1 to już nie to samo. Poczekamy tyle, ile to będzie konieczne. Arof.

KamilF11994 pisze...

No w pierwszej chwili byłem wrecz załamany ale czytajac dalej ten tekst tez nie sadze aby była to prawdziwa informacja.Nie bede sie rozpisywał bo pewnie wszystko juz zostało tutaj powiedziane :P
Tak czy tak ja czekam cierpliwie na jakieś pewne i sprawdzone informacje,a tak swoja droga to gdyby rzeczywiście Robert miał nie wrócić w sezonie 2012 to watpie aby LRGP czekało na jego decyzje,a jezeli inf. byla by prawdziwa i poznalismy ja to z pewnoscia taka inf. zespół znał by duzo wczesniej,wiec do póki team nie poda ofiacjlnie swojego skłądu na sezon 2012 to mysle ze mozna spogladac optymistycznie w przyszłosc.

Anonimowy pisze...

Być może Morelli tuszując wypowiedź Rosello, szykuje niespodziankę.. Niby idzie źle, a tu Robert w bolidzie na testach sobie śmiga. Wyobraźcie sobie minę wszystkich dziennikarzy i osób w paddocku ;)
Bartek

Anonimowy pisze...

Raczej to jedyny blog gdzie wymyśla się najbardziej nieprawdopodobne i idiotyczne scenariusze. Wzbudza to spazmy śmiechu ale śmiech to zdrowie.
Zaraz będzie ankieta pod jakim nickiem ukrywa się Kubica.
Nie ma nic innego tylko czytać wypociny kilkunastu nastolatków podniecających się prześciganiem w wymyślaniu kolejnych teorii.
Wątpię by zaglądał na stronę Sokoła i jego profesjonalne artykuły a co dopiero na takie coś hehehe.

Anonimowy pisze...

Mateusz, można usunąć tą reklamę banku pod "prześlij komentarz" ? - ten gość jest denerwujący :)
fan f1 i Roberta

szakuŁ pisze...

Fajnie by było gdyby czytał ale myślę że nie ma pojęcia o naszym istnieniu. Chodzi mi o liczbę kibiców , fanów jaką posiada.
Są różne nałogi , dla mnie nałogiem jest Robert Kubica i od 2005 roku nie było dnia żebym o nim nie myślał i zastanawiał się jak potoczy się jego kariera. O emocjach jakich dostarczał do tej pory nawet nie wspomnę, wstawanie o trzeciej w nocy na trening to była czysta przyjemność nawet organizowanie pracy tak by nic nie przegapić. Jakby kogoś interesowało to mam prawie wszystkie sezony 2009,2010,2011 nagrane. Ech, ale mnie na wspomnienia się zebrało.

Anonimowy pisze...

Anonimowy 20:15 - a ty co, agent jakiś, że nam w metrykach siedzisz? Poza tym dzięki za odmłodzenie. Arof.

Anonimowy pisze...

Ja nagraną mam tylko Kanadę 2008 :) bo co do zasady przechowuję tylko zwycięstwa. Mam nadzieję, że ta kolekcja się jeszcze powiększy :)

Bluff

mirekmiras pisze...

Łaaał, ale zajebiście mieć znowu kilkanaście lat! :)

Anonimowy pisze...

do mnie też mówią, że nie wyglądam na tyle, ... to chyba dobrze ale całe szczęście, że F1 jest dla wszystkich. Jak oglądam f1 to moje córy mówią "o nie znowu Janson Baton?":)

fan f1 i Roberta

Anonimowy pisze...

Widzicie Panowie ile nieznany anonimowy agent może radości sprawić ;)

Bluff

Anonimowy pisze...

Na eurosport.com jest artykul o ''smutnym RK''pod nim kolega o nicku mmistik pisze ze na wloskich portalach byly juz zdjecia RK w bolidzie.Powtarzam to komentarz jednego z czytelnikow.

Ewa pisze...

Bluff
dwa nie chciały :)
19:15 tak tak mógłby napisać Robert.....ach, można sobie pomarzyć :)

Anonimowy pisze...

Taaa zdjęcia z FB były po 20 minutach wszędzie, zdjęcia z faktu też trafiły tu momentalnie. A takiej sensacji nikt nie pokazał? Przecież tam też są polscy fani kubicy którzy tu na pewno zerkają.

Anonimowy pisze...

34.I jeszce jedno mam swoją teorię w sprawie zachowania menadzera Roberta.Wydaje mi się że to Morelli gra na czas sprawia wrażenie jakby chciał żeby zniecierpliwione Renault zrezygnowało z Roberta bo mają o wiele lepszą ofertę od innego zespołu,tylko chcą wyjść z twarzą z zobowiązań do poprzedniego teamu.To by tłumaczyło te pogłoski że Robert musi mieć jeszcze operację i ogólny brak informacji jak również niewiedzę szefa renault i zły humor pana Moreliego na bardzo optymistyczną wypowiedż doktora Roselliego.TO MOJA TEORIA

Anonimowy pisze...

21:20 - chyba za bardzo pojechałaś z kopiuj - wklej :)

fan f1 i Roebrta

Mateusz Cieślicki pisze...

Ewo - raczej wchodzą.

Anonimowy - nie mam możliwości edycji Waszych komentarzy.

Ale po off-topicowaliście!

Robert Kubica jest antyinternetowy więc na pewno Go tu nie było.

Mateusz Cieślicki pisze...

Z ciekawości sprawdziłem :) W ostatnim miesiącu miałem wejścia z Viareggio, ale Pietrasanta nie ma więc albo jest to zbyt mała miejscowość, żeby moje statystyki ją pokazywały, albo (co jest raczej pewne) Roberta tu nie było :)

Anonimowy pisze...

Mateusz, czy statystyki wykazują lokalizację wejścia z neta mobilnego?
Arof.

Anonimowy pisze...

a z Monaco są wejścia?

Piotrek pisze...

Robert naprawdę raczej tu nie zglądał. Moim zdaniem nie szukał nigdzie informacji o sobie. W żadnych mediach. Najwyżej poczytał coś o F1, ale nic na temat swojej osoby.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Fisiacz pisze...

Wszystko wskazuje na to, że kluczem może być ostatni zabieg. Może z medycznego punktu wiedzenia jest drobny,ale może wprowadzać wiele zmian w ruchliwości nadgarstka. Zakładając, że reszta rehabilitacji poszła dobrze, to zaleczenia rany po zabiegu to max. 1 miesiąc. Patrząc realnie i optymistycznie na tą sytuację oraz to, że zabieg ma się odbyć lada dzień to myślę, że na koniec listopada będziemy wszystko wiedzieli. Może na początku grudnia.

Piotrek pisze...

A jeszcze jedno, bo zapominam cały czas napisać. Fajny ten nowy sposób na dodawanie komentarzy. Podoba mi się. Wiem, że moja opinia nie ma juz wielkiego znaczenia, ale chciałem to "powiedzieć".

Szybkiego powrotu na tor Robert

GoroMaster pisze...

Anonimowy z 21:20 to AGA - pozdrawiam.

Mateusz Cieślicki pisze...

Z Monako jest mało :)

meduza pisze...

Witam
Zacytuje co kiedys tu przeczytalem .
"Zagadka roku 2011 to Robert Kubica."

Przypomne , ze przed ostatnia operacja pisano , ze nie ma planowanych zabiegow .
Potem , ze przewiduja bardzo maly " kosmetyczny " zabieg , potem okazalo sie ze byl to konieczny zabieg potrzebny do przywrocenia pelnej sprawnosci w lokciu , i nie wiadomo bylo wczesniej jakie da rezultaty !

Teraz historia zaczyna sie powtarzac .

Mowiono ze to ostatni zabieg , teraz okazuje sie ze ma byc jakis drobny i nie wiadomo czy jutro czy za pol roku .

Mysle ze nie jest za dobrze , a Morelli , zdenerwowal sie ,ze sprawa zabiegu wyszla na jaw ( tak jak ktos wczesniej napisal ).
Cos zaczyna mi sie wydawac ze na powrot na poczatku 2012 nie ma co liczyc .
Morellemu tez puszczaja nerwy bo nie wie co ma mowic , a kasa tez pewnie mniejsza , moze duzo mniejsza , a mialo byc coraz lepiej .
Postepy w rehabilitacji zapewne bardzo zwolnily , a problemy z nadgarstkiem moga uniemozliwiac postepy , czy tesy w symulatorze .

Pozdrawiam,

Anonimowy pisze...

tez mi się wydaje ze Morelli zdenerwował się przez to ze operacja wyszła na jaw

Anonimowy pisze...

@r. 18:02

Owszem, w cytowanym przeze mnie wpisie jest napisane, że zrobili artykuł o Robercie ale sądziłam, że nowe wydanie jeszcze się nie ukazało i że to jest tylko jego zapowiedź.

W aktualnie dostępnym wydaniu nic nie zapowiada artykułu o Kubicy, więc myślałam, że to jeszcze stare wydanie i nie kupiłam go.
Wiedząc o oczekiwaniu kibiców na wszelkie wiadomości o stanie Roberta, powinni już na okładce zamieścić wielki tytuł. Od razu by im sprzedaż wzrosła :)

Wielka szkoda,że nie ma tam nic nowego.

o

Anonimowy pisze...

BINGO GoroMaster naprawdę

Anonimowy pisze...

Hehe, ja już oczami wyobraźni widzę jutro na wp: "Robert Kubica rozmawiał z fanami na blogu!".
Pisaliscie tu o historii dobrej na potrzeby scenariusza filmowego, zgadzam się z wami, ale mi bardziej kojarzy się tajemniczy temat z miasteczka twin peaks- czy pamiętacie słynne "kto zamordował Laure Palmer"- dziś można napisać- Kto widział Roberta i jego rękę?
Pozdrowienia i cierpliwości.
Ps. Nikt jeszcze nie napisał o mobilnej wersji strony, mile zaskoczenie, nie ma co ukrywać, Szef nas rozpieszcza ;-)

Mateusz Cieślicki pisze...

Ta mobilna wersja powinna być już od dawna.

Anonimowy pisze...

Wszysto wskazuje że Ferrari chce się pozbyć Massy tak twierdzi Davida Coultharda obecnie komentator F1 na jego miejsce wskazuje Nico Rosberg ,a czy przypadkiem ta gra na zwłoke którą robi Morelli nie jest po to by poprostu Lotus Renault zrezygnowało z Roberta i roztaną się w zgodzie a między czasie dogadują się z Ferrari by Robert wskoczył za Masse??????
Prosze nie brać tego dosłownie to tylko moje domysły.
Link do strony z wypowiedzią Davida Coultharda
http://ofsajd.onet.pl/newsy/ferrari-nie-ma-wyjscia-musza-szukac-kierowcy,1,4898859,artykul.html


SZYBKIEGO POWROTU DO ZDROWIA ROBERT I TAM GDZIE TWOJE MIEJSCE CZYLI F1 FERRARI

robo-tabu pisze...

Hehe, jeżeli plan zwolenników Roberta w Ferrari jest prawdziwy, to może Morelli wkurzył się, bo dowiedział się, że Rosberg rozmawiał z Ferrari - o ile to też jest prawda. ;)

No kurka, szczerze to chciałbym żeby Robert trafił gdzieś indziej niż do Lotusa (jestem za tym, by już przerzucić się na nowe nazwy). Nie potrafię się przekonać co do tego teamu. Wydają mi się jacyś niezdecydowani, mało konsekwentni bez wizji na przyszłość... A w F1 niestety trzeba mieć zawsze plan, bo różne figle płata los, jak w przypadku naszego Roberta. Może mam za duże wymagania, po prostu wg mnie to nie jest zły team, ale sprawia wrażenie rozwijającego się, a Robert potrzebuje potężnego wsparcia -ludzi którzy w końcu pozwolą pokazać mu co potrafi!

Pozdrawiam!

meduza pisze...

Ludzie , co Wy macie z tym Ferrari ?
Zeby wogole wrocil . Zapomnijcie ze team z taka historia wezmie w ciemno goscia ktoremu grozila amputacja reki , nie jezdzil rok i nic nie wiadomo o jego stanie .

Anonimowy pisze...

Rosberg dzisiaj stanowczo zaprzeczyl ze byl w Maranello. Negocjuje kontrakt z Mercedesem. Myslcie co chcecie o tym Info ;)

Ja od wczoraj jestem w pozytywnym nastroju. Niewazne ze ten artykul w F1 Racing to tylko spekulacje. Masz racje Mateusz, malo czytam w Polsce ;)

Moja teoria jest taka ze sie jeszcze wszyscy zdziwia ;)

Pozdrawiam
D.L.

robo-tabu pisze...

No też w to nie wierzyłem za bardzo, żartowałem raczej z tym Rosbergiem, bo po prostu ciężko mi zrozumieć postępowanie menadżera Roberta. Nie wiem co on robi, ale wiem czego nie robi i to jest według mnie złe... I wcale nie chodzi o to, że jestem ciekawski i chcę wiedzieć wszystko o Robercie. Chodzi o kreowanie wizerunku Roberta. Co w tym dobrego, by Robert przez tyle miesięcy był ukrywany?

Mercedesowi bardzo zależy na niemieckich kierowcach, tymbardziej dobrych. Myślę, że jak już Schumacher spasuje, to pojawi się na jego miejscu Sutil albo Hulkenberg... Chociaż oni do orłów nie należą, więc może Mercedes skusi się na kogoś kto da szanse na jakiś sukces. Ale niestety ostatnie sezony brutalnie pokazują, że kierowca to tylko dopełnienie maszyny. Ma wrażenie, że ta dysproporcja coraz bardziej się zwiększa... :-/

Piotrek pisze...

@robo-tabu - OK, wiesz, czego nie robi Morelli. A teraz zastanów się, dlaczego nie robi tego co ma robić. Bo jeśli nie robi tego co ma robić tylko z powodu tego, że nie chce mu się robić tego co ma robić to czy nie lepiej Robertowi się z nim rozstać i znaleść kogoś kto będzie robił to co ma robić? Jednak tak się nie stało, więc przyczyną tego, że Morelli nie robi tego co ma robić musi byc coś innego, nie to, że nie robi tego co ma robić, bo mu się nie chce robić tego czego nie robi. Czyli może opcja z rozstaniem z Renault (Lotusem dopiero od nowego sezonu) ma w sobie trochę prawdy?
Ale by było, gdyby Robert po takich kłopotach wrócił od razu do Ferrari i wymiatał. Wszystkim by szczeny poopadały. Chyba jest małe prawdopodobieństwo, że do "stajni z Maranello" trafi już w 2012, ale kto wie jak się ułoży 2013?

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Uwielbiam ciebie Piotrku !!!!

®Bruner®

ps:

i ten komentaz nie swiadczy ze nie mam nic do powiedzenia tylko szkoda ze znow wyslisz ze ktos mysli i stosujesz na pewno bedzie tak czy inaczej idz do wrozki jedno jest tam pewne ze zaplacisz za jakies info , ktore zreszta my dostajem JAKIES INFO

Anonimowy pisze...

Tak mi sie zdaje, ze 8/9 to bardzo naiwni tu dyskutanci.Ferrari- jest to zasczyt, ale nie gwarancje sukcesow. Wszystkie prawie teamy mialy w przeszlosci mistrzow.Renault tez! Wiliams tez! Obecnie w 80-90 % liczy sie atut samego auta- kierowca oczywiscie jest bardzo wazny, bo umie albo nie umie jezdzic szybko.To sa sprawy glownie odpornosci na przeciazenia i w tych warunkach podejmowania szybkich decyzji, szybciej o milisekundy od kolegow. Kto mi nie wierzy, niech sie posciga- tory gocardowe w kazdym miescie.

Anonimowy pisze...

anonim z 20:15, zgadzam sie z Toba - to forum dla ten tego - Taka np AGA, ktora sie malo nie roztopila z powodu banera na chalupie wroclawskiej.... jakos znikla jak niepyszna.Reszta towarzystwa dostala wysypki godowej: juz, za chwile, o polnocy - i.....g....!!!! Kupka poboznych zyczen , przypominajaca kolko wzajemnej adoracji- zero no moze w porywach 3%?- realnych argumentow, niekompetencja charakteryzujaca sie nie braniem wogole pod uwage rozleglosci urazow Kubicy, koniecznosci wielu zabiegow i mozliwych komplikacji- zupelnie naturalnych zjawisk w procesie leczenia. Kompletnie glusi na to jak gluszce na tokach, bo chca idola juz,juz,juz natychmiast zobaczyc! Inny przyklad? - jak z sila hamowania ; a to 150 , a to 180 kg nacisku noga! Jezus! Wy nawet nie wiecie co mowicie? Nawet Ruski czolg nie mial takich wynalazkow! -no po prostu ZENADA! A Robert jest nie tylko doskonalym kierowca, ale jest tez swietnym pokerzysta, z ktorym nie siadlbym do gry- na pieniadze. I ma charakter - dziala, a nie przelewa piany z pustego do dziurawego!

Anonimowy pisze...

Wiem, ze to moze wydac sie smieszne, ale Mateusz czy mozesz sprawdzic czy byly 4 listopada w godzinach popoludniowych jakies wejscia z okolic Viareggio?

Spoko, nie mysle tu o Robercie. Chce cos sprawdzic.

RKbeliever

Anonimowy pisze...

Witam.Znalazlem chwile w pracy wiec pisze. Moze troche nie na temat ale zastanawialo mnie dzisiaj caly wieczor jak KUB moze tak ukrywac sie przez ten caly okres. Jak oni ukryli wszystko na jego temat od czasu wypadku. Nigdy nie bylo zbyt wielu informacji na temat prywatnego zycia Roberta, ale bylem nie mal pewny, ze po wypadku takie informacje beda w cenie i ktos co jakis czas pusci "pare z geby". ~A tu nic. Jakies zdjecia zrobione w pospiechu i tyle. Kto jest jego przyjacielem? Czy Robert ma przyjaciol takich jak wiekszosc z nas ma "z trzepaka" pod domem? Czy na prawde nikt nic nie wie?
Mimo wszystko zycze cierpliwosci i wytrzymalosci w tym naszym czekaniu a tobie KUB szybkiego powrotu na tor.

Anonimowy pisze...

Witam.Znalazlem chwile w pracy wiec pisze. Moze troche nie na temat ale zastanawialo mnie dzisiaj caly wieczor jak KUB moze tak ukrywac sie przez ten caly okres. Jak oni ukryli wszystko na jego temat od czasu wypadku. Nigdy nie bylo zbyt wielu informacji na temat prywatnego zycia Roberta, ale bylem nie mal pewny, ze po wypadku takie informacje beda w cenie i ktos co jakis czas pusci "pare z geby". ~A tu nic. Jakies zdjecia zrobione w pospiechu i tyle. Kto jest jego przyjacielem? Czy Robert ma przyjaciol takich jak wiekszosc z nas ma "z trzepaka" pod domem? Czy na prawde nikt nic nie wie?
Mimo wszystko zycze cierpliwosci i wytrzymalosci w tym naszym czekaniu a tobie KUB szybkiego powrotu na tor.

Anonimowy pisze...

Witam wszystkich, wreszcie jestem. Przepraszam, że tak długo się z wami nie kontaktowałem, ale wolałem poczekać aż będę mógł przekazać wam pozytywne informacje. Przede wszystkim chcęgorąco podziękować fanom za wsparcie, które jest ogromne od czasu mojego wypadku we w rajdzie Ronde di Andora. Zostałem zasypany listami i prezentami, które wydają się nie mieć końca. Chcę także podziękować wszystkim ludziom związanym z Formułą 1, którzy w okazali mi troskę w tak trudnej sytuacji w jakiej się znalazłem.

Robert



to bylo w kwietniu ;)
D.L.

mirekmiras pisze...

Ja tylko przypominam, że dr Rosselli, na którego ostatnio powołała się La Gazzetta dello Sport, ponoć powiedział im też, że Roberta czeka jeszcze kilka miesięcy rehabilitacji.

Mateusz Cieślicki pisze...

mirekmiras - to zdaje się powiedział Ceccarelli.

RKBeliever - nie mam takich.

Anonimowy pisze...

moje teoria dla optymitów jest taka, że Rosselli powiedział prawdę, czym zburzył plan wielkiej niespodzianki, czym wnerwił DM i DM żeby uratować ten swój plan, poprez focha, pokazuje że niby nie jest tak dobrze a wręcz źle z Robertem a w rzeczywistości jest wspaniale.
baq

robo-tabu pisze...

@ Wszyscy narzekający na niski poziom komentarzy (cokolwiek to znaczy)

Ja nie wiem o co Wam chodzi.
Przeważnie narzekacie, że poziom bloga Wam się nie podoba, ale sami nie piszecie nic co ma jakikolwiek związek ze sprawą, a jeżeli ma, to też nie jest to niczym konkretnym. Temat po prostu jest już wyczerpany. W każdym wątku różne osoby piszą tak naprawdę to samo. Ponieważ jesteśmy już kilka miesięcy po wypadku, a dochodzą do nas różne pozytywne sygnały, to mamy prawo by myśleć o powrocie Roberta jak o czymś realnym. Każdy chce dla niego jak najlepiej, więc co w tym złego by trochę pofantazjować? Nie wiemy o Robercie po prostu nic, więc to normalne, że się domyślamy. Prawdy o tym co się działo/dzieje przez te miesiące z Robertem i tak już raczej nigdy nie poznamy - takie jest moje zdanie.

Gdyby były jakieś informacje pewne, to na pewno można by było się nad tym rozwodzić. Nie wiem co Was dziwi, że opieramy się na luźnych spekulacjach, skoro nikt nic nie wie. Każdy ma prawo wygłaszać swoje domysły, a jeżeli coś się komuś nie podoba, to trudno, ale niestety trzeba zaakceptować inne poglądy. Istnieje olbrzymi bałagan informacyjny, cały czas jakieś dziwne zamieszanie np. wczoraj z tą operacją. Tak nie powinno być, ale jest - bo menadżer się nie odzywa.

Zgadzam się z Piotrkiem. To musi być zaplanowane działanie mające coś na celu. Musimy tylko poczekać, by dowiedzieć się o co chodzi...

Pozdrawiam Mateusza oraz wiernych czytelników jego bloga, a malkontentów, którzy sami nie mają nic do powiedzenia po prostu proszę o milczenie albo narzekania gdzieś indziej.

mirekmiras pisze...

Mateusz, ponoć Rossello też to powiedział dla La Gazzetta dello Sport przy okazji tej informacji o najbliższym zabiegu. Na ultrze też jest artykuł o tym.

Morgoth pisze...

Witam,wszyscy pragniemy powrotu naszego Mistrza i dlatego w komentarzach tyle ognia.
Robert to nasz diament w F1,niesamowite ze doczekalismy naszego rodaka w tym sporcie i to najwyzszej klasy,dostarczal nam tylu emocji i pragniemy tego bardzo nadal.
zdaje sobie sprawe,ze predko sie nie doczekamy takiego drugiego kierowcy,naszego rodaka w F1 a jesli nawet to nie wierze w drugi taki talent w przeciagu najblirzszych lat.
Robert wroci bo taki talent nie moze przepasc,musi jeszcze roztawic Vettelow,Hamiltonow itd po katach.

Anonimowy pisze...

Zabieg nadgarstka ma polegać na usunięciu jakiejś śrubki czy czegoś w tym rodzaju.

http://f1enigma.wordpress.com/2011/11/05/the-truth-on-kubicas-new-operation/

F1enigma to wiarygodny człowiek.

r.

Anonimowy pisze...

Myślałem, że Robert wróci w sezonie 2013. Sezon 2012 to marzenia ściętej głowy. Wszyscy byli przekonani łącznie z Panem Mateuszem, GP Brazyli 2011 pewne a sezon 2012 musi być. Chyba Panie Mateuszu wygrałem 1$. Taki był zakład.
MS1.

Anonimowy pisze...

Jednak na świecie wcale tak czarno na powrót Roberta nie patrzą. Na pytanie sondażowe na f1enigma - "Do you believe that Kubica will come back?", większość głosowała na "He will race in 2012" - 45.57%. To cieszy. Arof.

Anonimowy pisze...

Na autosporcie:

This season (2011)[1.07%]
Next season (beginning of season 2012)[13.37%]
Next season (in the middle of season 2012)[11.76%]
In 2013 [17.11%]
He will not return[56.68%]

Oddano 187 głosów. Jak widać zdecydowana większość uważa, że nigdy nie wróci do F1.

Anonimowy pisze...

na wp napisali ze operacja nadgarstka w najbliższych dniach , powołując się własnie na ten blog Mateusza ;p

http://f1.wp.pl/kat,48594,title,Wlosi-sprostowali-operacja-Kubicy-wkrotce,wid,13961990,wiadomosc.html?ticaid=1d53e

DARKSTAR pisze...

No i mamy wyjasnienie historii pt. Powrot Roberta do F1.

Kolejna operacja, wscieklosc Morelliego, powrot sie oddala wielkimi krokami, cisza ze strony samego kierowcy.
Zaczynam watpic w to, ze Kubica wroci.

Anonimowy pisze...

Do samego końca będą tu zapewniać że Robert wróci, wymyślać coraz to nowe bzdurne teorie. Od tego zależy byt tego bloga a co za tym idzie kasa.
Poziom wypowiedzi wcale nie odbiega od wypowiedzi na wp czy onecie.
Powiedziałbym że jest już znacznie gorzej ale za to weselej.
Wchodzę tu raczej by się pośmiać a jest z czego ;-)

Anonimowy pisze...

Mateusz, o co chodzi z tymi bardzo smutnymi informacjami od Gutowskiego? Przecież Boullier powiedział tylko, że nie spodziewa się deklaracji od Kubicy w ciągu kilku dni czy tygodni. Czy to jest tak bardzo smutna informacja? Chyba Gutowski źle dobrał słowa, bo tylko wywołuje niepokój. Jak Robert zadeklaruje się nawet 31 stycznia to i tak wszyscy odetchną z ulgą.
Adam.

Anonimowy pisze...

Koniec będzie ,jak Kubica powie,ze kończy karierę w F1.Jak na razie tego nie słyszałem.
Czekam dalej,bo jak widać w żadne gadanie nie można dawać wiary.Oni mówią to, co chcą żebyśmy usłyszeli.Chociaż w tym gadaniu nie widzimy sensu,to zapewne takowy jest.

Anonimowy pisze...

Nie słyszałeś i nie usłyszysz ;). Wsłuchajcie się w to, co ptaki ćwierkają.

P.S: Dzięki

Dawid pisze...

Dziękuje za wersję moblilną, mam tylko jedną wątpliwość wczoraj dodałem komentarz w wersji moblinej i niestety się nie pojawił...

szakuŁ pisze...

robo-tabu
Całkowicie się z Tobą zgadzam...

Anonimowy pisze...

Panie Mateuszu, proszę zadzwonić do M. Czachorskiego i napisać czy to prawda, że w ciągu kilku dni czegoś się dowiemy?

Anonimowy pisze...

Jest bardzo dobrze,bo jak niewiadomo o co chodzi to...Prawdopodobnie Robert w kontrakcie z LRGP ma opcję na 2012, i gdyby Robert teraz zrezygnował wiązałoby się to z dotkliwymi karami finansowymi. Morelli załatwił kontrakt z innym zespołem (Ferrari?) i czeka aż Boullier nie wytrzyma presji czasowej i rozwiąże kontrakt Roberta.Dlatego zabronił Robertowi kontaktu z mediami i szefostwem LRGP aby Robert nie musiał kłamać co do swojego stanu zdrowia.Boullier czuje co jest grane ale jako mało wytrawny pokerzysta w końcu powie pass i obsadzi Pietrowa i Grosjeana. A wtedy Morelli odczeka jeszcze kilka dni i BUM. Sokół we wszystkim jest zorientowany i dlatego jest zadowolony, a Morelli się denerwuje że wywiad z Rosellim może
pokrzyżować jego misterny plan. Dlatego cierpliwości bo jest dobrze.KB

polsky pisze...

KUB to fighter a nie jakis leszcz. Chyba zapominacie o tym.
Zgadzam soe w 100%:
Koniec kariery bedzie jak sam nam o tym powie. A na razie trzeba cierpliwie czekac i zaufac w Robertowi. On nigdy nie zapomnial o Nas (polskich kibicach). Pamietajcie wiara czyni cuda...

Anonimowy pisze...

by Dimitris PAPADOPOULOS 5 Nov, 2011
You may have read reports that Robert Kubica is about to have another operation, according to the story coming from La Gazzetta dello Sport. He has already made a handful of operations.

Truth is that this is a planned one and the purpose of it is to remove the pins and not to restore something that it isnt functioning properly. Robert has already driven a road car and these are positive signs. Of course a road car and an F1 car are not comparable, but we have to wait and see what happens.

f1enigma.wordpress.com/2011/11/05/the-truth-on-kubicas-new-operation/

Anonimowy pisze...

Przeczytałam aktualne komentarze i myślę że ten kontakt z Viareggio to Kevin Ceccon, tak mi to jakoś przyszło na myśl.
Cóz, mieszka w Viareggio, zna Roberta.

Jeśli to ty Kevin tu czasem wchodzisz- to pozdrowienia i wielu sukcesów sportowych.
Joanna

Anonimowy pisze...

http://vimeo.com/17638654

Fajny filmik i koment. To jak jedna reka kierujac R30 wyprzedza Sutila napawa optymizmem. :))

D.L.

Anonimowy pisze...

anonimowy z 15:38
Ja też tak myślę napisałam to wczoraj to mnie wyśmiali...

Anonimowy pisze...

Co do ferrarii to jest duże prawdopodobieństwo że są dobrze zorientowani jaki jest stan Kubicy (są na miejscu). Czy zatrudią Roberta już teraz? Może nie teraz ale kto wie. Jak wróci i bedzie forma to będzie priorytetem.
Zawsze go z nimi wiązano a ferrari lubi takich "fajterów" jak Kubica.

Poczekamy zobaczymy.

Anonimowy pisze...

Zmienilo Wam sie cos na stronie Roberta? Leszek

Piotrek pisze...

Zgodzę się, że jazda dla Ferrari to splendor i zaszczyt, ale nie tylko. Podobno już ostro pracują nad rewolucyjnym bolidem na przyszły rok. Potwierdzeniem tego jest chyba przednie skrzydło, którego używali w Indiach. Dlatego wybór tego zespołu może okazać się strzałem w dziesiątkę.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Piotrek pisze...

@ D.L. - bardzo fajny filmik. Szkoda, że nie widziałem go wcześniej.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Piotrek pisze...

Podobno już ostro pracują nad rewolucyjnym bolidem na przyszły rok. Potwierdzeniem tego jest chyba przednie skrzydło, którego używali w Indiach.

A wg niektórych to skrzydło jest potwierdzeniem, że nic w przyrodzie nie ginie. I że jak coś Webber na Monzie zgubi, to Włosi w końcu znajdą.

Anonimowy pisze...

Przez 2 lata Robert chyba nie ma szans na F1 i raczej do F1 nie wróci. Nie wierzę w tak skuteczną rehabilitację. Jego powrót do ścigania raczej niemożliwy. Za kilka lat rajdy, może, nic więcej.
MS1.

Piotrek pisze...

@17:35 - no właśnie. Jedno drugiego nie wyklucza, a nawet w jakiś sposób tłumaczy.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Piotrek pisze...

@17:35 - no właśnie. Jedno drugiego nie wyklucza, a nawet w jakiś sposób tłumaczy.

No właśnie - ale nie słyszałem żeby Red Bull zgubił resztę auta :)

Piotrek pisze...

Reszty nie zgubili, ale dobre skrzydło może wiele zmienić. Oczywiście samo nie będzie pracować, albo z minimalnym efektem. Jednak mając dość czasu i rozgarniętych inżynierów można coś wymyślić. A Alonso już mówił, że w tym roku odpuszczają walkę o 2 miejsce, a zamiast tego koncentruja się na nowym bolidzie.

Szybkiego powrotu na tor Robert

szakuŁ pisze...

Dajcie sobie spokój już z tym Ferrari. Ile można tego słuchać!! Jakby to powiedział Robert jestem kierowcą Lotus Renault (Lotus).
Co do anonimowych( oczywiście nie wszystkich) piszących o tym że Robert zakończył karierę i jest niepełnosprawny.

To po co nadal odwiedzacie tego bloga i szukacie o nim informacji. Jest tyle ciekawych zajęć.

Mateusz Cieślicki pisze...

"Wszyscy byli przekonani łącznie z Panem Mateuszem, GP Brazyli 2011 pewne" - MS1 - bzdura - śledzący dłużej tego bloga wiedzą, jaki był mój pogląd na powrót w 2011 roku.
Dawid - moje możliwości w kwestii wersji mobilnej są tak nikłe, że nic nie mogę zrobić, przykro mi.
Anonimowy 15:27 - oj, nie da to pożądanego efektu :)

Przepraszam za spóźnienie w usunięciu kilku chamskich komentarzy.

Anonimowy pisze...

Witam.Przeczytałem teraz blog na radośćwygrywania napisany przez Sokoła a wiem, że poruszany był temat jego miny przy ostatnim wywiadzie.Jak dla mnie to szykuje4 się niespodzianka.Co o tym sądzicie?Pozdrawiam wszystkich a w szczególności Mateusz blog no i Roberta. MAMUT

Anonimowy pisze...

brawo szakuŁ

Jest wg kontraktu kierowcą LR do końca roku.
Kubica pokazał na co stać to auto a potem team go zachamował.
Morale w tym zespole są obecnie niskie. Nie ma już gadki o czubie tabeli. Te morale daje kierowca. Obecni kierowcy LR to środek 2 dziesiątki.
Oni nie mogą sobie pozwolić na jeszcze jeden sezon bez topowego drivera. Strzał w kolano ($).
Pytanie czy Robert chce Lotusa?
Jeździ autem to i symulator ma za sobą więc możliwości są zbadane.
Dla mnie gra jest o kontrakt.
Dlatego cała ta otoczka tajemniczości.

pzdr. daniel

Piotrek pisze...

Zgadzam się. Też myślę, że chodzi tu o coś związanego z kontraktem. Tylko teraz jest pytanie o co dokładnie. Czy Robert, a dokładnie Morelli, znalazł jakiś lepszy zespół, z którym udało się dojść do porozumienia? W takim wypadku przeszkadza kontrakt z Renault. Czyli nie za bardzo zależy Morelliemu na tym, żeby go przedłużać. Jest też druga opcja - kontrakt oferowany przez Renault nie jest tak atrakcyjny jakby tego oczekiwał Robert. Nie chodzi mi tu o cyferki przed znaczkiem euro, tylko o "warunki pracy". Robert chciałby pewnie mieć zapewnione takie możliwości jak przed tym sezonem. Tymczasem Boullier boi się powtórki i chce mieć jakieś zabezpieczenie. Może też chodzić o długość kontraktu.

Szybkiego powrotu na tor Robert

szakuŁ pisze...

daniel.. " Kubica pokazał na co stać to auto a potem team go zachamował. "
To były tylko testy i to sam początek. Skąd wiesz że symulator ma za sobą?

Piotrek pisze...

Ja bym to ujął tak: Robert pokazał na co stać ten samochodu. Bolid przecież sam z siebie nie zaczyna nagle "jechać". A Petrov i Heidfeld zdobyli w nim 3 miejsca. Potem jego rozwój coraz bardziej zwalniał, bo zabrakło takiego kierowcy jak Robert. Widać, że doświadczenie to nie wszystko.
Morelli mówił, że symulatora prawdopodobnie nie będzie, więc raczej jeszcze w nim nie jeździli. I pewnie nie będą.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

ANONIM z 20:49

Napisz jaśniej o co chodzi. Gdzieś coś pisał Sokół o swojej minie ?

Anonimowy pisze...

Umówmy się to świat F1! Który zespół chciałby nieprzetestowanego kierowcę??? To są milionowe kontrakty. Ja nie wiem tylko przypuszczam. My pewnie wiemy jakieś 1% tego co się dzieje. Ewidentnie komunikacja od czerwca została mocno zahamowana. Dlaczego? Dostęp do tej technologii co oni mają pozwala rokować dość mocno w przód. Gdyby miał być koniec dawno byśmy o tym wiedzieli. Dlaczego? Szukano by alternatywy dla RK.

Testy to mały zalążek możliwości projektu. Auto było ewidentnie na początku bardzo dobre co też potwierdziły 2 pierwsze GP.

daniel

Anonimowy pisze...

Piotrek co do auta zgadzam się z Tobą.

Morelli prawdy nie mówi bo toczy się gra. Nigdy jej nie powie aby zabezpieczyć interesy RK i także swoje. My kibice jesteśmy tylko małym trybikiem tej wielkiej układanki.

daniel

Anonimowy pisze...

Dwie sprawy wydają się być pewne: to że Robert wróci na tor, oraz to że Mateusz trochę jeszcze poprowadzi tego bloga.

Piotr Z Piły

Piotrek pisze...

Pewnie. Nie wolno wszystkiego mówić jeśli można wiele stracić. "Nigdy nie mów wszystkiego co wiesz, ale zawsze wiedz co mówisz".

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

myślę, że na postawę LR duży wpływ będzie miał najbliższy trening Grosjeana. Jeśli wypadnie dobrze, to Boullier będzie miał asa w rękawie. Dobrze to minimum 0,5 sek. lepszy czas od Pietrova.

fan f1 i Roberta

Mateusz Cieślicki pisze...

fan f1 i Roberta - nie sądzę. Trening to nie ściganie. Grosjean jest już pewną opcją na zastępcę Kubicy. To nie będzie żaden as.

«Najstarsze ‹Starsze   1 – 200 z 293   Nowsze› Najnowsze»