Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

czwartek, 3 listopada 2011

"Jeszcze trochę cierpliwości..."

O ile w ostatnich dniach brak nam nowych, konkretnych informacji o zdrowiu Roberta Kubicy i stanie jego przygotowań do powrotu do F1, o tyle mamy sporo nieoficjalnych sygnałów, że w tych kwestiach jest coraz lepiej. Wczoraj naszą niecierpliwość tonował Mikołaj Sokół, dając jednocześnie kolejny pozytywny "sygnał". Przyjaciel Roberta Kubicy i najlepszy polski dziennikarz F1 powiedział, że nasza cierpliwość zostanie nagrodzona.

Podczas wczorajszego podsumowania weekendu wyścigowego Formuły 1 w Indiach w rozmowie z Tomaszem Wacławkiem, Mikołaj Sokół odniósł się do sytuacji w zespole Lotus Renault GP. Przypomniał, że ekipa, która jest w stałym kontakcie z Daniele Morellim, czeka na Kubicę, ale nie dziwi się Boullierowi, że szuka najlepszego rozwiązania oddalającego się momentu deklaracji Roberta Kubicy co do startów w przyszłym sezonie.

Najważniejszym jednak zdaniem, jakie pada w wywiadzie jest: "Apelowałbym do kibiców Roberta, wiem że bardzo się denerwujecie, niektórzy nawet się irytują, z powodu braku żadnych bieżących informacji, przede wszystkim od samego Roberta, ale myślę, że jeszcze trochę cierpliwości, a zostanie Wam to wynagrodzone." Warto dodać, że po tych słowach Pan Mikołaj promiennie się uśmiecha. Ten Sokoli uśmiech również może wiele sugerować :)

Powyższe słowa nie mogą być traktowane inaczej, jak zapowiedź powrotu Roberta Kubicy do ścigania. A wypowiadane są one przecież z ust człowieka, który wie zapewne bardzo dużo o aktualnej kondycji kierowcy Lotus Renault GP.

Mikołaj Sokół był przez kilka(naście) ostatnich dni bardzo tajemniczy i unikał wypowiedzi o Polaku, a wiele osób zastanawiało się - również na tym blogu - jakie są przyczyny milczenia dziennikarza. Teraz już raczej możemy być przekonani, że nie wynikało ono z negatywnych w kwestii powrotu Kubicy powodów.

Jeżeli chcecie obejrzeć wywiad kliknijcie tu.

P.S. Dziś drugi - obiecuję, że ostatni - test systemu komentarzy. Tym razem udostępnię Wam możliwość komentowania w nowej karcie. Podobnie jak wczaraj czekam na Wasze opinie i spostrzeżenia. Myślę, że pod koniec dnia razem wybierzemy najlepszą formę komentowania z trzech zaprezentowanych. Dziękuję.

Najnowszy numer miesięcznika F1 Racing już w salonach prasowych!

Więcej informacji o całej Formule 1 znajdziesz na www.f1ultra.pl

Strona powrotroberta.blogspot.com jest już na facebooku! Dołącz do osób go lubiących!

108 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Więc czekamy! myślę że już niebawem można będzie otworzyć szampana. Kiedy to nastąpi proponuję spotkanie użytkowników bloga(kwestie organizacyjne do dogrania)w celu spożycia w/w szampana(i nie tylko;)).

Pozdr.

Matrix

Anonimowy pisze...

tak jak pisałem od początku, wszystko chcielibyście od razu. To, że w tym uczestniczycie (czyt. życiu Roberta) nie daje Wam (Nam) żadnego prawa w związku z dostaniem jakiejkolwiek informacji i w tym przypadku postępowałbym dokładnie tak samo. To jest moje życie, robię więc tak jak uważam, kto ma wiedzieć ten wie, cała reszta mnie nie interesuje. Jeśli zdajecie sobie choć trochę sprawę jak CIĘŻKO, jest wrócić po czymś takim, to zrozumiecie całe to milczenie (wg. Was olewanie kibiców, dziennikarzy i całą resztę), skupienie tylko na tym na czym naprawdę mu zależy i co kocha - ściganiu, reszta musi poczekać, zresztą nie musi, nic nikt nie musi, więc on też nie. Ja to doskonale rozumiem, czekam cierpliwie. Informacje, które tutaj i nie tylko tutaj pojawiają się traktuję jako ciekawostkę, w momencie kiedy nie ma nic więcej, ale nie gorączkuję się z tego powodu, nie wzywam do natychmiastowego odezwu, wqrzam, gniewam, obrażam i krzycze, itp itd. To jest jego życie jak już pisałem kiedyś, to że jest osobą publiczną nic nie zmienia. Nic nie musi i tak właśnie robi. Za to go szanuje i bez względu na wszystko jestem jego fanem.

Zdrowia Roberto, reszta przyjdzie sama.

Anonimowy pisze...

R4d3k

Anonimowy pisze...

Sam od początku jestem wielkim optymistą co do powrotu Roberta, ale nie mogę powiedzieć, że nie niepokoją mnie tego typu artykuły:
http://f1.wp.pl/kat,48594,title,Zdaniem-TF1-Kubica-nie-zdazy,wid,13953672,wiadomosc.html?ticaid=1d509

...i nie chodzi mi o wp a raczej o TF1

Anonimowy pisze...

Zabaw w chowanego ciąg dalszy. Nie bardzo rozumiem co skrajni optymiści wyczytali z mowy ciała Sokoła. Pomyślcie chwile - ten facet poza nękaniem go na blogu zapewne nękany był też mailami, na FB, może nawet telefonicznie. Poziom upierdliwości był ekstremalnie wysoki, więc musiał coś z tym zrobić. Ten apel odczytałbym bardziej na zasadzie - dajcie mi święty spokój, jak będzie coś wiadomo to będzie, a póki co czekajcie i odczepcie się ode mnie i tak wam nic nie powiem bo nie mogę (nie ma co?)!

Anonimowy pisze...

Cudowna wiadomość ! Też zauważyłem że Sokół puścił oko w wywiadzie. To nie może być przypadek ! Wnioskuję z tego że Robert jest już w pełni zdrowy, testuje R29 i jest bardzo szybki. Otwieramy szampana !!!

Anonimowy pisze...

hej,
Widze Mateusz że i Tobie to oczekiwanie zaczyna powoli dokuczać ;)

Ciekawe co Morelli powie dziś w wywiadzie :)

pzdr

Anonimowy pisze...

Witam. Odnośnie Roberta chwilowo nie ma czego komentować, więc zabieram głos odnośnie systemu komentarzy. Wg mnie, najlepsze było wczorajsze, wyskakujące okno. Plusem tego rozwiązania była możliwość rozszerzenia komentarzy na całą szerokość strony, co wymiernie ograniczało przewijanie w pionie. Jeśli w tej wersji można wrzucić sekcję dodawania komentarzy na dół, a same komentarze rozciągnąć, będzie to równie dobre. Ja jednak głosuję za wczorajszym rozwiązaniem. Arof.

Anonimowy pisze...

Poziom tego bloga goni w piętkę WP i ONET. Rozumiem że komercja, kasa, odwiedziny.
Przykre.

Anonimowy pisze...

Anonimowy 08:33 - to sarkazm, czy naiwność? Arof.

Anonimowy pisze...

Ah jak ja się cieszę;)Wiara czyni cuda!!!Robert trenuj na maksa;)Dla mnie jesteś prawdziwym mistrzem...i wiem ze kiedyś będziesz Mistrzem Świata F1 ;)

Gatusso;)

Ewa pisze...

To rzeczywiście musi być Wielka Nagroda żeby nas uspokoić :).
Ta forma najbardziej mi się podoba.

Anonimowy pisze...

Ta forma wpisów nie podoba mi się..Często odnosimy się w treści do ostatniego albo jednego z ostatnich wpisów ale jest on na dole a tekst wpisujemy na górze. Trzeba przewijać aby czytać po kawałku a potem na górze odnosić się. Często kłócę się ze zwolennikami hurraoptymistycznych wersji więc dla mnie najlepsza była opcja z wyskakującym okienkiem.

;-)

Anonimowy pisze...

Tez powtarzam- nie gonic za sensacja, leczenie ma swe wymagania, co przez kilka dni staralem sie "medycznie" przyblizac "mniej wtajamniczonym". Zaden chirurg na swiecie nie powie ze jest dobrze, dopoki wszystko naprawde nie bedzie dobrze. Stad wniossek, ze sa pewne komplikacje i stad wniosek, ze trzeba cierpliwie poczekac, zamiast insynuowac z bilboardow. A powrot Roberta? Najgorzej bylo na poczatku. Teraz to moze byc niewielki stopien niepewnosci, jednak on istnieje- bez obludy!

Anonimowy pisze...

super informacje i oby znalazly odbicie w rzeczywistości. Pozdrawiam
PS. wolę stary system dodawania komentarzy, ale cóż to tylko moja opinia:)
ps.2 stary - tzn przed wszystkimi tymi zmianami dotyczącymi dodawania komentarza w osobnym oknie. Ja lubiłem pisać pod komentarzami
Seweryn

Anonimowy pisze...

Arof...To sarkazm w najczystszej postaci.
Autor bloga sam zaczyna wymyślać artykuły i tworzyć śmiesznie i naiwne teorie. W niebyt chyba odszedł blog gdzie można było przeczytać artykuły bezstronne odnoszące się do faktów.
Dlatego piszę:
Cudownie ! Sokół nadawał do nas Morsem mrugając oczami. Wyczytałem : • — — — • • • • — — • • — — — — • • • • — • — — • • • czyli że jest dobrze ! Hurra!

Anonimowy pisze...

Z newsami czy bez i tak będziemy czekać.
Pozdrowienia dla Roberta!

Anonimowy pisze...

Moim zdaniem wczorajsza wersja dodawania komentarzy była najlepsza.
r.

Anonimowy pisze...

anonimie z 08:22 uważaj bo zaraz cię napadną że francuska telewizja tak podała żeby zwiększyć szanse Grosjeana.
Taka była reakcja na relację naocznego świadka który widział bezwładną rękę Kubicy.

Anonimowy pisze...

Zagraniczne media dorwały się do starych zdjęć z faktu i podają, że są nowe, a konkretnie ze środy, eh. Zero rzetelności dziennikarskiej.

Anonimowy pisze...

Wywiadu z Morellim nie będzie ! tak napisał na swoim Twitterze dziennikarz "Trójki". Morelli jest zły o ten wywiad z Rossello ;/

Anonimowy pisze...

Miałem sen. Przyjechał do mnie Robert (w śnie jako "kolega z klasy") i pokazywał siną dłoń. Głupie ale dołujące.

Anonimowy pisze...

Anonimowy pisze...
Poziom tego bloga goni w piętkę WP i ONET. Rozumiem że komercja, kasa, odwiedziny.
Przykre.
3 listopada 2011 08:37

Boziom bloga jest ok, tylko te durne wpisy... Jak można KOGOŚ gonić w piętkę?


Anonimowy Anonimowy pisze...
Zaden chirurg na swiecie nie powie ze jest dobrze, dopoki wszystko naprawde nie bedzie dobrze.
3 listopada 2011 09:06

Taaaa, "na świecie" to w rozumieniu "wszędzie poza Polską"? Bo jak "wszędzie razem z Polską" to się mylisz. Mój dzieciak ma mieć teraz operację - mimo, że parę lat temu chirurdzy byli bardzo z siebie zadowoleni.

Anonimowy pisze...

Nie będzie wywiadu z Morellim!!!!


Ronin

Anonimowy pisze...

anonimie z 09:54. Tworzyć newsa z tego że Sokół uśmiechnął się podczas wywiadu to dla mnie żenada.

Gonić w piętkę - "tracić sprawność umysłową, postępować w sposób przeczący rozsądkowi, mylnie rozumować".
Wystarczyło zerknąć do przyjaciela google.

Anonimowy pisze...

Gutowski też nam chyba przesyła sygnał, że nie jest dobrze. http://www.przegladsportowy.pl/Formula-1/Robert-Kubica-Lotus-Renault-ma-plan-B,artykul,122198,1,474.html
jigsaw

Anonimowy pisze...

http://twitter.com/#!/TROJKAdaMalecki

Wywiadu nie będzie. Jakoś nie nastraja mnie to pozytywnie.

Anonimowy pisze...

Podsumowując: Morelli był zły o wywiad z Rosello i o to, że Pan A. Małecki wysłał maila z prośbą o wywiad do Ceccarelliego. Morelli powiedział, że nie ma nic do powiedzenia i żeby pozostać przy tym co mówił prof. Rosello. Był zdenerwowany. Podobno Sokół jest w to wszystko zamieszany. A. Małecki twierdzi, że mosty zostały spalone i żadnego wywiadu z Morrelim już nigdy nie będzie dla Trójki.

Anonimowy pisze...

To wystawiają tą naszą (fanów) cierpliwość na ciężką próbę !

MJM

Anonimowy pisze...

A mnie zaczyna to wszystko smieszyc kazdy ma cierpliwosc ale ludzie ile mozna.Morelli sie obraził Robert nie ma czasu powiedziec osobiscie CZESC.Dla mnie to juz obojetne wszystko ma swoje granice

Anonimowy pisze...

No cóż, zachowanie Morelliego dobitnie pokazuje że nie jest różowo. Sokół gra w tą samą grę.
Ja tam widzę jedno wyjaśnienie - kasa, kasa, kasa

Anonimowy pisze...

Ja się nie znam ale to dla mnie nie jest profesjonalne zachowanie menedżera. To jak postąpił może raczej potwierdzać pesymistyczne wersje a on powinien dbać o pozytywny wizerunek swojego klienta c a ł y czas i nie obrażać się jak dziecko z przedszkola :/

MJM

Anonimowy pisze...

To jest jakaś przeogromna kpina z NAS kibiców!

Marcin81 pisze...

Witam.To jest wiecej jak tylko kpina.Ja mam cierpliwosc ale wszystko do czasu.Niech robia co chca ja juz przestaje wierzyc.Nie w powrot Roberta ale w słowa kazdego z obozu Robcia!!!

Anonimowy pisze...

Sokół wali głupa w swojej tv, bo zrobił z siebie niemalże ambasadora Kubicy na ziemi polskiej, a potem zamilkł i zmęczyło go nagabywanie ludzi.
Morelli pieprzył głupoty przez tyle czasu, a teraz kiedy nic z jego obiecywanek się nie sprawdza zamilkł i nic nie chce powiedzieć.
Kubica siedzi cicho bo przeżywa dramat i ciągle nie może uwierzyć że to może być koniec.

Ehhh szkoda gadać.

Anonimowy pisze...

Żenada. Morelli zachowuje się jak dziecko w piaskownicy. Czy aby na pewno jest jeszcze menadżerem Kubicy? Bo robi mu strasznie słaby piar.
Coraz bardziej mi się to nie podoba. To jest ewidentne i jawne robienie idiotów z kibiców.

Anonimowy pisze...

jak dla mnie, możliwe są już tylko dwie opcje:
- szanse na powrót od początku sezonu 2012 spadły niemal do zera i Morelli jest wyraźnie sfrustrowany tym faktem.
- Robert lada moment ma wsiąść do R29, a wszelkie przecieki, psują Morellemu jakieś rozmowy odnośnie przyszłości Roberta.
Innej opcji jakoś nie widzę na tak dziwne zachowania.

Anonimowy pisze...

Poczekajmy jeszcze. Poczekalismy prawie caly rok to i jeszcze poczekamy...A ja mam takie marzenie...W GP Brazylii jedzie Senna na 1 miejscu wszyscy sie dziwia wow niemozliwe a okazuje sie ze to Robert...Niemozliwe staje sie mozliwe tak jak w reklamie coca coli lol ;)

FORZA ROBERT!!!

Mysia

Anonimowy pisze...

A czym się tak przejmujecie? Morelli w wywiadzie i tak nagadałby głupot i naściemniał jak to ma w zwyczaju. Jedno jest pewne, że coś się kroi tylko nie wiadomo w którą stronę. Czytając i słuchając Gutowskiego, raczej w tę gorszą. Sokół też u mnie wiele stracił przez te swoje gierki.

Co do komentarzy, to najlepiej było na początku, potem wersja z okienkiem. Ta jest najgorsza, bo okienko do wpisywania za bardzo oddalone od ostatniego komentarza.
MG

Anonimowy pisze...

To są jakieś jaja albo idzie o być, albo nie być Roberta w F1. Tylko takie wytłumaczenie biorę pod uwagę.
miki

Anonimowy pisze...

Zgadzam się z 10:51
Przy czym należy uczciwie sobie powiedzieć, że jeżeli Kubica nie wróci do F1 od początku 2012 to będzie nasz były jedynak w F1. Facet miał poważny wypadek, w 2012 będzie miał 27 lat i należy się spodziewać że 2012 będzie rokiem powrotu do formy wyścigowej.

Co do scenariusza 2 - to nie widzę powodów żeby Morelli powiedział, przed mediami że są w ostatniej fazie przygotowań fizycznych do jazd bolidem, nawet jeżeli te jazdy w rzeczywistości już trwają. Ucięło by to spekulacje na jakiś czas, uspokoiło by to kibiców i jakoś wyglądało profesjonalnie.

Anonimowy pisze...

Dziwne bardzo dziwne. Widzę tu dwie możliwości.
1. Trwają negocjację (nerwowe - nie po myśli Morellego) i napływające negatywne komunikaty prasowe burzą przepływ informacji z zespołem.
2. Jest faktycznie źle i zaczął się mocno palić grunt pod nogami.

Z trzeciej strony ja osobiście najbardziej wierzę lekarzom. Dlaczego? Reputacja. Robert jest bardzo medialną personą więc tutaj błędny komunikat może mocno nadszarpnąć wizerunek specjalisty. Niepotrzebny zgrzyt.
Osobiście myślę że chodzi o ten zabieg na nadgarstku, wszystko on przesuwa i o to jest całe zamieszanie. W LR dobrze wiedzą. Trwa walka z czasem. Powrót plus kontrakt.
Konkurs lotto rusza za 18 dni więc myślę że wtedy poznamy całą prawdę.

Daniel.

Anonimowy pisze...

Morreli ma u mnie sporego minusa. Kiedy w końcu ktoś chciał dotrzeć do prawdy (brawa dla A. Małeckiego!) to Morreli się obraził. I jeszcze są podejrzenia, że M. Sokół coś nagadał Morreliemu eh. Kręcą, kręcą a potem są niezadowoleni, że fani są sfrustrowani i zniecierpliwieni.

zgadzam się z anonimem z 10:51

r.

Anonimowy pisze...

Poczekamy zobaczymy jak będzie naprawdę.
Może Morreli gra w kotka i myszkę w LGP może jest inny zespół z którym już Kubica podpisał kontrakt kto to wie.
Lotto też tak samo z siebie by nie robiło bilbordów od tak.

Gerard pisze...

Mnie zastanawia jedna rzecz w tym wszystkim. Na początku sezony Eric Boullier twierdził że Kubica jest w stałym kontakcie z zespołem, na bierząco się zapoznaje z wynikami, danymi telemetrycznymi bolidów itp, itd... teraz ten sam Eric twierdzi że nie mają kontaktu z Kubicą i nie wiedzą co się z nim dzieje. Czyli, że już Kubica się nie interesuje wynikami zespołu? Czy może LRGP doszło do wniosku, że nie ma potrzeby informowania Kubicy o szczegółowych osiągach bolidów? Z jakiego powodu ten kanał przepływu informacji został zamknięty?

Anonimowy pisze...

A spróbujcie napisać na stronie Mikołaja że prawdopodobnie nowa akcja sponsora to próba szybkiego uzbierania kasy na Roberie - bo w przyszłym roku może nie być okazji.
Potem włączcie stoper. Wygrywa ten, czyj wpis zostanie usunięty później niż po 10 minutach.

Anonimowy pisze...

Nie chcę nikomu dorzucać, ale teraz raczej widać czarno na białym, jak wiarygodne są słowa renomowanego profesora. Niektórzy się przyzwyczaili, albo tak ich wychowano, że lekarz, ksiądz i inne profesje "z powołania", wiążą się z wysokimi standardami moralnymi. I tak być powinno, ale jak jest, każdy widzi. Domeną Rosello jest tylko i wyłącznie medycyna, wykonywany zawód obliguje go do bycia fachowcem w tejże materii. Pod każdym innym względem może być amatorem, jak każdy inny. Nikt go nie rozlicza z profesjonalizmu w pozostałych dziedzinach. Złość Morellego ma swoje podstawy i jestem wręcz pewien, że Rosello trochę (albo i bardzo) sobie popłynął.
Anonimowy 10:16 - skąd wniosek, że zamieszany jest w to Sokół? Malecki mówi coś o podszeptach, ale nie odnosi się do nikogo ad personam. Arof.

Ewa pisze...

Znowu niektórych dopada paranoja, wszędzie spisek,ogólnoświatowy?.
Wszyscy kombinują żeby nas oszukać dla kasy, czy włączacie w to również Roberta? no chyba nic nie dzieje się bez jego wiedzy i woli.
Niestety myślę, że każdy ocenia innych przez pryzmat własnych zachowań czyli "sądzą Ciebie według siebie" może stąd brak u niektórych osób autorytetów.

Anonimowy pisze...

Jedno wiadomo, że powrót Robcia jest bliski. Jego oficjalna strona została uruchomiona, lotto rozpoczyna kampaníe reklamowa, konkursy z udzialem Kubicy, Boullier twierdzi, że nie wie nic na jego temat, a wiadomo, że to nieprawda, nikt w ciemno nie przedłuża terminu.

Anonimowy pisze...

@Arof A. Małecki nie powiedział tego wprost, ale kiedy ktoś mu napisał, że to "ptasie podszepty" to nie zaprzeczył. Dla mnie sprawa jest jasna. Skądś Morelli musi wiedzieć co się dzieje w polskich mediach.
r.

Anonimowy pisze...

Spokojnie. Dlaczego zamiast spokojnie się zastanowić większość reaguje emocjonalnie?

Proponowałbym przeanalizować sprawę tego wywiadu bo jest ona bardzo ważna. Pan Małecki chciał wykonać dobrą robotę i jeszcze w zeszłym tygodniu Morelli umawiając się na wywiad był w bardzo dobrym nastroju. Dziś w dzień wywiadu już nie jest miły.

Co się stało?

Czy wynika to z faktu, że pan Małecki chciał skonfrontować opinie lekarzy i Morellego? Czy zdemaskował jakiś scenariusz? Obnażył kłamstwa Morellego co publicznie nadszarpnęłoby jeszcze bardziej jego wizerunek? Co wspólnego z tym ma Sokół?
Wersja optymistyczna jest taka, że on, jako najlepszy dziennikarz F1 chce ogłosić dobrą nowinę. Negatywnie patrząc pan Małecki demaskując coś naruszyłby poważne interesy Roberta bądź jego sponsorów jak np. Lotto gdyby okazało się, że to już koniec kariery w F1. Tylko dlaczego Boullier ciągle daje nadzieję?

Całą tą sprawę należałoby dokładnie przeanalizować o co proszę pana Mateusza.

k

Anonimowy pisze...

Proponuje po prostu bojkotować Sokoła - jak Kuba Bogu , tak Bóg Kubie.
Nie wchodzić na jego blogi , mniej odsłon równa się mniej kasy.

Anonimowy pisze...

Być może Boullier udaje nadzieję bo to również dobrze działa na wizerunek LRGP, które jest lojalna i nie odrzuca kierowcy w trudnych chwilach.

Anonimowy pisze...

Ja nie przeczę, że Sokół może mieć coś z tym wspólnego, natomiast myślałem, że masz jakiś twardszy dowód.
Ewa - jeśli wpisy tutaj są rzeczywiście odzwierciedleniem charakteru komentujących, to życzę Ci powodzenia w odnalezieniu się w prawdziwym życiu, bo blado to widzę. Jednostkę można ocenić tylko i wyłącznie poprzez osobisty kontakt, lub długotrwałe, potwierdzone działanie, nie poprzez przeczucia, stopień naukowy, czy CV. Uznawanie kogoś za autorytet bez konkretnych podstaw w postaci czynów jest bezsensowne. Nawet Kościół robił dochodzenia względem zmarłego JPII przed beatyfikacją, choć bezsprzecznie jest autorytetem. Arof.

Anonimowy pisze...

Przepraszam czy ktoś byłby tak miły i napisał o której godz. dzisiaj ma być ten wywiad z Morelim ?

Pozdrawiam Kamil

Anonimowy pisze...

Co łączy sponsora, tajemnice i Mikołaja Sokoła? To akurat proste: słowa sponsor, kontrakt, lotto, komunikacja kierowcy z zespołem, telefon to słowa kluczowe, za które kasuje się wpisy na sokolimokiem. No chyba, że kasują mi za sam wredny podpis :)

Dawid pisze...

Jedno jest penwne rośnie napięcie niemiłosiernie i to oznacza że wkrótce poznamy definitywną odpowiedź w jedną albo w drugą stronę. Ja mocno wierze że to będzie bomba pozytywna.

Anonimowy pisze...

Niech ktoś podejdzie i tak koledze Kamilowi z otwartej.

Kolego typowy forumowicz, zamiast poczytać, poszukać to odrazu wali posta.

Anonimowy pisze...

Rozpoczynam swój prywatny bojkot wiadomego bloga.

Bluff

Anonimowy pisze...

Bluff to ja się dołączę, Adam właśnie zaćwierkał że już zna tych panów którzy mu utrudnili życie. Hmmm iluż to panów prowadzi wróblimokiem?

Anonimowy pisze...

Mam jedną uwagę,mianowicie; w swoich rozważaniach nie bierzecie pod uwagę najprostszego scenariusza.Wszystko od samego początku przebiega typowo;operacja,gojenie,rehabilitacja,ocena użyteczności funkcjonalnej niesprawnych kończyn,diagnostyka i ponowna operacja...itd.Wszystkie te procesy mają swoje ramy czasowe i w tym przypadku jest podobnie.Operacje na całym Świecie w zdecydowanej większości przypadków są udane,co oznacza tylko tyle,że zostały wykonane zgodnie z wcześniej zaplanowanymi założeniami i nie jest to jednoznaczne z tym,że efekty tych zabiegów będą także z nimi zgodne-czynnik nieprzewidywalności procesów fizjologicznych danego organizmu.W tym przypadku oczywistym jest,że jakaś niepełnosprawność pozostanie,ale jakiego stopnia..?-tego nie wiemy.
Pytanie-dlaczego czekają?Myślę,że to jest tak:1)Jeśli niepełnosprawność jest niewielka i widzą szansę powrotu do F1 w przyszłym sezonie,to starają się maksymalnie przedłużyć czas finalizacji wszelkich umów,żeby osiągnąć jak największą sprawność2)Niepełnosprawność zbyt duża na powrót w przyszłym sezonie,to przedłużają,bo nigdy nie ma pewności,że nie nastąpi przełom np.w funkcji nerwów3)pewne jest tylko to,że jak na razie nie jest bardzo dobrze,bo w takim przypadku, po prostu, zostałoby to ogłoszone.
...polip

Dawid pisze...

Apeluję do Was apelem apelującym żeby nie rugać Mikołaja S., nie mając na to apsolutnie żadnych podstaw, to wszystko domysły a atakujecie człowieka, wiem że każdy najmądrzejszy ale czsami lepiej się powstrzymać od przedwczesnych osądów.

Anonimowy pisze...

11.49 ... kolego nie każdy ma czas popłudniu na szukanie info, jak go nie mam i liczyłem na uprzejmość i wyrozumiałość innych, że ktoś mi podrzuci krótką informacje.

Przepraszam Mateusz za offtopic

Kamil

Anonimowy pisze...

Przyłączam się do bojkotu bloga Sokoła.

Anonimowy pisze...

Sokół i Kasprzyk umyślili że to oni będą mieli monopol w Polsce na jakiekolwiek informacje o RK. Zapewne ciągną z tego powodu niezłe profity za wierszówkę i prowadzenie blogów. I jak któryś dziennikarz okazał się być krnąbrny to teraz robią mu koło pióra. Ale z czwartą władzą mister Sokół się nie wygra i pan jako dziennikarz powinien o tym najlepiej wiedzieć. Mam nadzieję że środowisko dziennikarzy sportowych będzie solidarne i zastosuje ostracyzm wobec obu panów.

Anonimowy pisze...

Pisał ktoś może do Czachorskiego ?
Odpowiada na maile ?

Zuza

Anonimowy pisze...

"Teraz Boullier planuje kolejne przedłużenie, aby zapewnić polskiemu kierowcy wszelkie możliwości powrotu. Dał jednocześnie do zrozumienia, że decyzja o ewentualnym powrocie polskiego kierowcy na tor musi być podjęta najpóźniej do połowy listopada."

Tego bede sie trzymal, reszta z Sokolem i Morelą na czele mnie juz nie interesuje. Amatorzy.

Zyga

Anonimowy pisze...

Jest jeszcze jedna możliwość,że nie mają zielonego pojęcia czy będzie w stanie w ogóle wrócić do ścigania,ale widzą stałą,powolną poprawę w powrocie funkcji-bo na pewno tak jest na tym etapie zdrowienia.W takim przypadku przedłużają z przyczyn oczywistych.
..polip

Anonimowy pisze...

co niedziela o 17.00

Anonimowy pisze...

Kamilku, drogie dziecko jak byś przeczytał trzy ostatnie posty przed wpisaniem swojej prośby to byś wiedział, że wywiadu nie będzie.

Podtrzymuje swoje zdanie, typowy forumowicz, najpierw pyta a potem szuka jeszcze przy okazji pyskując.

polsky pisze...

Witam. Czytam i niestety coraz bardziej zaczyna mnie irytowac poziom wypowiedzi niektorych "fanow" Roberta. Ludzie KUB jest po powaznym wypadku (chyba pamietacie), walczy o odzyskanie sprawnosci w rece ktora nieomal stracil a wy piszecie o tym jak bardzo was irytuje brak info na temat dokladnej daty powrotu do scigania. Zapominacie, ze F1 to potezny biznes w ktorym talent kierowcow jest proporcjonalnie +/- do tego jaki wklad niesie ze soba zaplecze sponsorow danego kierowcy. Robert takowego zaplecza nie mial a ciagle na niego czekaja. Przez te lata scigania wyrobil sobie marke o ktorej wiekszosc moze pomarzyc. W jego obozie teraz toczy sie walka o przyszlosc, a wy biadolicie jak stare baby.Dokladne info dostaniemy jak przyjdzie na to pora. Co do Pana Sokola hmmm. Z jednej strony gosc ma fajnie bo wie chyba najwiecej zaraz po rodzicach KUB co sie z nim dzieje ale placi za to wysoka cene. Musi milczec jak glaz. Moj apel do Was kochani: "NIE BADZCIE HAMILTONAMI TEGO BLOGA". Ostroznie z tymi kometarzami.
P.S. Przepraszam za bledy i brak polskich znakow ale takowych nie posiadam na chwile obecna.

Anonimowy pisze...

Ale patrzcie: co to się działo jak ruszyła strona Lotto i Kubicy a co się dzieje jak Sokół staje okoniem a Gutowski rzuca newsa w PS. A my jak rybki w akwarium - za palcem...
Chociaż ja jestem teraz zadeklarowanym pesymistą i wahania mam tygodniowe a nie dzienne :)
wredny_pokurcz

BYKU pisze...

Niestety Pan Mikołaj Sokół okazał się zwykłym karierowiczem nie dosc ze publicznie wyśmiewa swoich kolegów z Polsatu (jak tam pracował nie był taki odważny) odmawiając im kompetencji stworzył wrażenie ze tylko ON w tym kraju zna sie na F1,a niektórzy nawet mu uwierzyli teraz Pan Małecki chciał przełamać jego monopol obnażajac te informację które były dotychczas publikowane przez niego.Prawda jest taka ze Morelli pyta sie Sokoła z jakim dziennikarzem z Polski moze porozmawiac a sokol do kazdego przykleja łatkę zeby na tym nie stracic...

Anonimowy pisze...

@wredny_pokurcz udało Ci się to porównanie do rybek akwariowych :D Ja też staram się zachowywać dystans, bo informacje o stanie Roberta są jak rollercoaster, gdyby ciągle nim jechać to by można dostać zawrotu głowy.
r.

Anonimowy pisze...

Wreszcie jakaś uspokajająca informacja. Bo onety i wp albo z braku informacji wprowadzają chaos informacyjny albo mają inne "pewne" źródła i twierdzą, że Kubica jest skończony.

Anonimowy pisze...

Wygląda na to, że Sokół chce mieć monopol na newsy na temat Roberta, dlatego nagadał Morellemu, a ten odwołał wywiad. W związku z tym proponuję nie wchodzić na blog Sokoła.

Anonimowy pisze...

@BYKU
Kwestie bycia karierowiczem można było ocenić już po sposobie otwarcia bloga. Kreowanie się na jedynego właściwego w dziedzinie F1 jeszcze wcześniej.
ps. Obecny sposób dodawania komentarzy uważam za najgorszy z proponowanych.

Bluff

Anonimowy pisze...

Nie bedzie wywiadu z Morellim w Trojce. Wycofal sie i byl podobno zdenerwowany...

polsky pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Anonimowy pisze...

Tak "polsky". Morelli może to potwierdzić.
MG

Anonimowy pisze...

Czy ktoś może to potwierdzić? Tak Morelli. Ludzie, czy wy naprawdę nie możecie przeczytać postów przed publikowaniem swoich wypocin? To jest żenujące. Takie wpisy powinny być wywalana bo one robią niepotrzebny tłok na blogu.

Anonimowy pisze...

Ludzie, nie bądźcie aż tak leniwi, przewińcie kilka postów w górę i znajdzie tam odpowiedzi na tak proste pytania...

polsky pisze...

Dobra, dobra... super anonimowi forumowicze, niedoczytalem. Moja wina. :D

mirekmiras pisze...

Aż prosi się zacytowac słowa piosenki nieodżałowanego Czesława Niemena "Dziwny jest ten świat..." Mimo wieści takich to czy innych, nadal nie wysuwam z tego wniosków w stylu "jest dobrze" lub "jest źle". Chciałbym tylko zauważyć, że Morelli okazał się cżłowiekiem całkowicie niepoważnym. Przecież mógł pościemniać w wywiadzie, znowu nie przekazując żadnych konkretów. Natomiast M. Sokół, w przypadku gdyby teraz Robert rzeczywiście nie wrócił do ścigania, czy wrócił powiedzmy w połowie sezonu, raczej byłby już skończony, jako dziennikarz F1.

Anonimowy pisze...

@polip - BRAWO! Wreszcie jakiś głos rozsądku.

@Arof.
1. "teraz raczej widać czarno na białym, jak wiarygodne są słowa renomowanego profesora"

Możesz wyjaśnić, co KONKRETNIE widać teraz czarno na białym i co takiego stało się TERAZ, co niby podaje w wątpliwość wiarygodność profesora Rossello?

2. "jestem wręcz pewien, że Rosello trochę (albo i bardzo) sobie popłynął" - na JAKIEJ podstawie jesteś wręcz pewien, że Rossello "sobie popłynął"? JAKĄ masz wiedzę, pozwalającą Ci na kwestionowanie prawdziwości słów prof. Rossello?

Nawet Morelli powiedział, że nie powie Małeckiemu nic nowego ponad to, co już powiedział Rossello. Gdyby słowa Rossello były kłamstwem, czy Morelli nie zdementowałby ich w tym momencie?

3. "Uznawanie kogoś za autorytet bez konkretnych podstaw w postaci czynów jest bezsensowne"
Rozumiem, że wg Ciebie uznawanie renomowanego profesora o sporym, udokumentowanym dorobku, za autorytet medyczny, jest bezsensowne, podczas gdy uznawanie Arofa za autorytet medyczny, uprawniony do kwestionowania opinii tego pierwszego uzurpatora, jest jak najbardziej oczywiste i sensowne?

"Jednostkę można ocenić tylko i wyłącznie poprzez osobisty kontakt, lub długotrwałe, potwierdzone działanie, nie poprzez przeczucia" - dlaczego zatem nie stosujesz się do własnych poglądów?

o

Anonimowy pisze...

"Lepszy wróbel w garści,niż sokołów sto na dachu"
Ja czekam spokojnie.Żadne uśmiechy i mrugania okiem mnie nie interesują.

Anonimowy pisze...

jest jeszcze jedna zmiana. Informacje na profilu Kubicy na stronie Lotus Renault GP również wróciły do stanu przedwypadkowago.

polsky pisze...

Anonim z 13.30
I tak trzymac! Nie daj sie tym aferzystom od mimiki twarzy i cyfrowej obrobki zdjec. hahaha

Anonimowy pisze...

Anonimowy 13:31

LOL! gdzie Ty masz takie info?

Dawid pisze...

Na stronie Lostu Renault nie zauważyłem żadnej zmiany...

Anonimowy pisze...

Ponoc dziesiejsza Gazzetta dello Sport informuje, że Kubica będzie się musiał poddac jeszcze jednej operacji prawego nadgarstka. Poza tym piszą o spekulacjach, że Renault rezygnuje z Kubicy w 2012. Kubica ma spędzic jeszcze wiele miesięcy na rehabilitacji w Toskana.
http://www.motorsport-total.com/f1/news/2011/11/Kubica_soll_am_Handgelenk_operiert_werden_11110303.html

Anonimowy pisze...

Dla uspokojenia czarnych nastrojów przytaczam post jednego użytkownika forum "autosport" (Mastah) z dzisiaj. Niestety, nie podał źródła tych wiadomości. Ktoś to może potwierdzić?


And some info from Autosport:

-Renault is now considering an option that Robert can return only some time into next season
-although doctors are very confident he can return to F1, recovery of nerves progressed slower than expected at the beginning
-no fundamental problem with his health, he should recover full dexterity in his hand
-test in simulator maybe in the 2nd half of current month, maybe later
-Renault can sign stand-in driver, who can take seat until Robert is ready to come back
-leg is healed completely
-mobility was restored to his hand
-he had to rebuild muscles in right arm, which complicated a bit his return to fitness
-his fingers regained reasonable level of dexterity, but it's still not enough to race in F1
-there is no way to make that progress faster
-Renault is considering a change to steering wheel mapping in order to minimize number of things done by right hand


To by wiele wyjaśniało. Z ręką jest dobrze, jednak ciągle jeszcze nie w 100% - tak, aby możliwy był powrót do F1. Co nie dziwi, zważywszy na to, iż lekarze od początku mówili o CO NAJMNIEJ roku rehabilitacji. Rehabilitacja przebiega bardzo dobrze, bez komplikacji, no ale minęło dopiero 9 miesięcy, więc jeszcze ten proces się nie zakonczył i potrzeba jeszcze kilku miesięcy.
Ceccarelli mówił o tym, ze jazda bolidem bedzie możliwa gdzieć pomiedzy listopadem a styczniem, Rossello powiedział, że do całkowitej sprawności ręki brakuje już niewiele, więc to wszystko się pokrywa.

Reasumując, zważywszy na to, jaką drogę przebył Robert od lutego, to jego kondycja jest świetna, lepsza, niż się spodziewali jego lekarze. Wiadomo już, że pełne wyzdrowienie (tzn. umożliwiające Robertowi powrót do ścigania się w F1) nastąpi, jednak potrzeba na to jeszcze kilku miesięcy, bo chociaz Robert jest naszym Supermenem, to jednak nawet on całkowicie nie przeskoczy praw natury. Mimo, że jako jego fani chcielibyśmy, aby dokonał rzeczy niemożliwej i po tak strasznym wypadku był juz teraz jak nówka.

Poza tym Roberta czeka jeszcze ten jeden zabieg nadgarstka, który ma odblokować nadgarstek tak, jak to było z łokciem, a który dodatkowo opóźni powrót do kokpitu.
I tu jest problem: Robert potrzebuje jeszcze kilku miesięcy, a Renault chce już wiedzieć na pewno, czy będzie dla nich jeździł w przyszłym sezonie, czego Robert - jako profesjonalista - nie może im w chwili obecnej zagwarantować.

Więc nie ma się co martwić na zapas. Robert wróci wtedy, gdy będzie perfekcyjnie przygotowany. Nawet gdyby nie mógł wystartować od początku sezonu, to nie ma się co martwić: jeżeli Renault podpisze kontrakt z Grosjeanem, to na pewno znajdzie się tam klauzula, jaką miał w kontrakcie Heidfeld, tzn. zwolnienie kokpitu w razie powrotu Roberta.

o

PS. Niemiecki Motorsport-Total podaje, że podobno Rosberg był w Maranello na rozmowach i podobo może zastąpić Massę od nowego sezonu. Mam nadzieję, że nic z tego nie wyjdzie.

Anonimowy pisze...

Najśmieszniejsze jest to że piszecie w newsie gdzie autor bloga zabłysnął stawiając tezę jakoby było z Robertem dobrze bo Sokół uśmiechnął się do kamery. Przecież to żenada i kpina.
Jak tak dalej pójdzie to będę nawoływał wszędzie do bojkotowania tego bloga.
Komercja i S-F przysłoniła oczy autorowi.

polsky pisze...

Jesli mialbym wierzyc w slowa agencji prasowych to chyba tylko tych wloskich. Po pierwsze choc znaja i cenia KUB to nie maja powodu (chyba ze wzbudzenie sensacji) przedstawiac spraw takimi jakie nie sa. A przyznac trzeba ze znaja sie na F1 jak malo kto. Poza tym nie sa zainteresowani postawieniem KUB ani w lepszym ani gorszym swietle. Na ta chwile trzeba brac dystans do Francuzow i Brazylijczykow no i Nas samych...

Anonimowy pisze...

Dla mnie wszystko jest jasne. W tej chwili Kubica nie jest w stanie pokazać się za kierownicą samochodu wyścigowego, dlatego Morelli ukrywa jego stan zdrowia próbując w ten sposób potrzymać zainteresowanie zespołów F1, mając nadzieję że rehabilitacja posunie się do przodu w najbliższej przyszłości.

Anonimowy pisze...

@BYKU i inni

Ludzie, litości i logiki trochę!

Naprawdę, zaraz się dowiem, że za mistrzowskim lądowaniem samolotu stoi też Sokół a nie Wrona!

Czy Wy naprawdę przez chwilę pomyśleliście logicznie?

Myślę, że to bardzo pochlebiające dla Mikołaja, że część z Was uważa, że to on wpłynął w jakiś sposób na odwołanie wywiadu Daniele w ten weekend i jeszcze decyduje o tym co pojawia się w mediach...

Coś mi się wydaje, że gdyby tak było to nie byłoby na przykład tego bloga, Amen.

Anonimowy pisze...

Jesteście smieszni, Wy, którzy nawołują do bojkotowania stron, osób itd. Jak dla mnie to jest abstrakcyjne, nikt WAM nie każe tutaj siedzieć, śledzić kolejne etapy, czekać na informacje. Robert nie jest Wam nic winny. Ci, którzy mają z tym problem powiem jedno: czy ktoś Was tutaj przywiązał??możecie zmienić osobę, dyscyplinę sportu, na każdą inną do której nie będziecie mieli pretensji i która będzie spełniana wasze wszelkie oczekiwania. Nie widzę problemu. Tak jak napisałem, jeśli macie z czymś problem i wiecie dokładnie w czym on tkwi (a raczej jesteście przekonani, że ktoś jest Wam coś winien) przeżućcie się na Hamiltona lub innego drivera, zresztą jest ich 24 lub więcej, któryś Wam podpasuje.

Pozdrawiam Cierpliwych.


R4d3k

Anonimowy pisze...

I jeszcze jedno: do jasnej ciasnej, jeśli ktoś z Was napisał, że Mikołaj jest "karierowiczem" to przepraszam bardzo, jak w Waszym słowniku nazywa się Autor tego bloga, stworzonego po wypadku Roberta kiedy było wiadomo, że jest duże zainteresowanie Robertem i będzie można go "rozkręcić"?

Anonimowy pisze...

Przeszła mi taka myśl przez głowe:
A może Kubica/Morelli czekają aż się skończy kontrakt Kubicy w LRGP i są po rozmowach z Ferrari- wiem, że Massa ma kontrakt, ale teraz te plotki o Rosbergu itp id. Wiem, że to brzmi troche jak Si-Fi ale kto wie... :D

P.S Ale popłynąłem :D

Maniek

Anonimowy pisze...

to oczywiste że autor tego bloga jest karierowiczem. I to stokroć większym niż Sokół. Na stronie Sokoła są profesjonalne artykuły a tutaj zbitek plotek i newsów wymyślanych przez samego autora.
Już pisałem o kpinie jaką jest tworzenie newsa z tego że Sokół uśmiechnął się do kamery więc jest dobrze z Robertem.
Chce zbić jak największą kasę, nabijać liczniki więc będzie wymyślał największe bzdury jakich nawet nie daliby na WP i onecie.

Anonimowy pisze...

A Brazylijska prasa znów zaszalała.. wczoraj umieścili na jednym z portali stare zdjęcie Roberta i oznajmili że zostało zrobione środę :)hehe

Anonimowy pisze...

A blog Sokoła nie powstał po wypadku, kiedy było wiadomo że jest duże zainteresowanie Robertem i będzie można go "rozkręcić"? Dodatkowo reklamując go jedynym i niepowtarzalnym wywiadem z Kubicą.

Bluff

Ewa pisze...

@O
jak zawsze ratujesz poziom tej dyskusji,bardzo lubię Twoje rozsądne posty :)
~polip
No witaj, witaj :), byłam ciekawa kiedy tu zawitasz.Znając Twoje skłonności do "podtrzymywania" na duchu to jest całkiem dobrze.Dla ścisłości zgadzam się również z Tobą.
@polsky
Twój rozsądek jest jakiś strasznie znajomy :)
Co do Mikołaja Sokoła ,bardzo dobrze, że prowadzi taki blog, często korzystam z niego i nie mam zamiaru przestać.

Anonimowy pisze...

Wiesz co "o" - gdyby nie etykieta forum, pewnie zagadałbym do Ciebie bardziej swojsko, a tak, tylko zajadę Lindą - nie chce mi się z Tobą gadać. Upuść sobie jeszcze trochę dop...jąc się do mnie. Widać, że ten Twój podpis, to jednak nie literka, lecz cyfra, niestety. Twoja manipulacja moją wypowiedzią (lub brak zrozumienia), dobitnie o tym świadczy. Arof.

Anonimowy pisze...

@ anonimowy (A blog Sokoła nie powstał po wypadku, kiedy było wiadomo że jest duże zainteresowanie Robertem i będzie można go "rozkręcić"? Dodatkowo reklamując go jedynym i niepowtarzalnym wywiadem z Kubicą.Bluff)

słuchaj no koleś, trzymaj się faktów. Blog Mikołaja jest o FORMULE 1, wiesz. można tam przeczytać rzeczy o których kurde nie miałbyś pojęcia KTÓRE DOTYCZĄ CAŁEGO SPORTU JAKIM JEST F1. I nikt tam nie robi halo z jakichś zdjęć z faktu, z facebooka, czy z tego że "ktoś mrugnął do kamery".

Inny fakt jest taki, że blog powstał wraz z końcem maja. Coś mi się wydaje, że to daleko po wypadku, zaprzeczysz?

Anonimowy pisze...

@Ewa
Dzięki za miłe słowa. Pewnie nie uwierzysz, ale mam dokładnie takie samo zdanie o Tobie i Twoich, pełnych rozsądku, wpisach :)

@Arof
Znowu reagujesz jak egzaltowana nastolatka. Zadaję Ci PROSTE pytania. Profesor Rossello udzielił wywiadu, w którym przekazał wspaniałe wieści, na jakie od miesięcy z utęsknieniem czekały tysiące fanów Roberta. Jeszcze nigdy dotąd Rossello nie wypowiedział się tak optymistycznie co do szans Roberta na odzyskanie sprawności. Od początku był bardzo ostrożny w prognozach na przyszłość, zatem skoro teraz powiedział to, co powiedział, to musiał wiedzieć, co mówi.

Tymczasem Ty uczepiłeś się prof. Rossello i po raz kolejny kwestionujesz prawdziwość jego słów.

Stąd moje pytania do Ciebie, na JAKIEJ podstawie znowu kewstionujesz prawdziwość słów profesora? Czy przebywasz z Kubicą 24 h/dobę i stąd wiesz, że Rossello kłamie, bo Kubica wcale nie jeździł jeszcze autem, a jego ręka jest w ogóle niesprawna?
Czy może sam jesteś światowej sławy chirurgiem, specem od ręki i masz wgląd w dokumentację medyczną Roberta?

Skoro pozwalasz sobie na takie zarzuty, to powinieneś je sensownie uzasadnić.
A jeżeli nie potrafisz ich uzasadnić, bo zwyczajnie nie masz żadnej wiedzy w tej kwestii, to przestań ciągle kwestionować słowa osoby, która prowadzi rehabilitację Kubicy i doskonale wie, o czym mówi. Tylko się tym ośmieszasz.

Nie mam w zwyczaju czepiać się osób. Zwracam jedynie uwagę na brak logiki. W tym przypadku to, delikatnie mówiąc, niepojęte, jak można czepiać się poważnego specjalisty, samemu nim nie będąc i nie mając żadnej wiedzy, kóra by do tego uprawniała.

o

Anonimowy pisze...

OK! nie zarzuty, nie zlosliwosci! Od paru dni staram sie dyskretnie- w miare dyskretnie, jak sadze- pisac o stronie medycznej a nie pozorowanych chwytach marketingowych. Jak tu "o" napisal o 15:17- akurat jestem chirurgiem. Oczywiscie-nie jest to odpowiedz Tobie o! , ale tak, nie mam wgladu do dokumentacji. Pisalem jedynie, ze jest zle, bo znam swe rzemioslo. Albo,albo; tu jest nienajlepiej i dzis macie oficjalne tego potwierdzenie!!!

Kolejna operacja w lutym.

Najpier trzeba wszystko wygoic, dopiero wtedy bedzie mozna ocenic, co nalezy poprawic. Ryzyko nadal istnieje a banery lotto go nie zmniejsza! Ktos ironizowal,czy wiem co to "shaving"; jak widzisz ,wiem! Na shaving jeszcze nie-pora. Dajcie chlopakowi odpoczywac.

Anonimowy pisze...

@Anonimowy 17:00

A ja tam lubię Twoje stonowane, wyważone komentarze. Jeżeli faktycznie jesteś chirurgiem, to tym lepiej.

O jakim ryzyku piszesz i co to jet ten "shaving"?

o