Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

wtorek, 15 listopada 2011

Film dla Roberta Kubicy, o Robercie Kubicy i ankieta [aktualizacja]

Tak jak można się było spodziewać, po ostatnich wiadomościach o udanej operacji nadgarstka Roberta Kubicy, mamy przerwę w nowych informacjach z Włoch o stanie jego przygotowań do powrotu do Formuły 1. W sobotę o kierowcy Lotus Renault GP i jego miejscu w zespole wypowiadał się Eric Boullier, ale nie był to jedyny akcent dotyczący Polaka w Abu Zabi. Kilka bardzo znanych osób z padoku F1 złożyło bowiem życzenia rychłego powrotu do zdrowia dla krakowianina. Poniżej zapraszam do obejrzenia ich, poznania wyników ostatniej ankiety i zapowiedzi innego filmu.


Na wstępie tego wpisu uprzedzę, że niestety nie zawiera on nowych informacji dotyczących zdrowia Roberta Kubicy i osoby, które nie chcą czytać bardziej publicystycznego wpisu, zapraszam w innym terminie.

Kończy się sezon 2011 Formuły 1. Do rozegrania pozostała już tylko jedna runda przed którą i po której w F1 i tak będzie działo się wiele i chodzi tu głównie o kwestie transferowe. My czekamy na wieści z Włoch, gdzie Robert Kubica w pocie czoła walczy o jak najszybszy powrót do pełni zdrowia. Mimo już dziewięciomiesięcznej przerwy w obecności Polaka w padoku F1, osoby mające tam stałe miejsce nie zapominają o naszym kierowcy. Kilka bardzo ważnych osobistości zostało w Abu Zabi poproszonych o przekazanie pozdrowień dla kontuzjowanego Roberta.

Fernando Alonso, najbliższy Robertowi człowiek w padoku F1 powiedział: "Żałujemy, że nie było Cię tu cały rok, ale jesteśmy pewni, że w przyszłym roku do nas dołączysz. Życzę ci wielkiej siły, i powodzenia w rehabilitacji!"

Mark Webber: "Za każdym razem jak podczas wyścigu mam wrażenie, że jesteś z nami i jesteś jednym z 4-5 walczących o tytuł. Jestem pewien, że w przyszłym roku tak będzie. Powodzenia!"

Nico Rosberg, największy rywal Kubicy z zeszłego roku powiedział: "Wróć w przyszłym sezonie w wielkim stylu!"

Jackie Stewart: "Potrzebujemy Cię, ponad wszystko potrzebujemy Cię w Lotus Renault GP. Wracaj szybko!"

Bernie Ecclestone: "Robert tęsknię za Tobą. Wracaj szybko. Wracaj za kierownicę!"

Niki Lauda: "Robert, wiele lat temu byłem w takiej sytuacji jak Ty, kontynuuj to co robisz, w wszystko będzie dobrze. Nie mogę się doczekać aby Cię zobaczyć!"
Oto film z ich ciepłymi słowami (za tłumaczenie dziękuję czytelnikowi Szuberto):


Miejmy nadzieję, że już od przyszłego roku to Robert Kubica będzie zaczepiany w padoku i zmuszany do wypowiedzi dla mediów. Prawdopodobnie to samo będzie musiał również robić Kimi Raikkonen, którego powrót do F1 po dwóch latach tułaczki rajdowej zostanie niebawem ogłoszony. Przywołuję tutaj przykład Fina aby pokazać, że dla kierowców uznanych swego czasu za gwiazdy F1, takich jak Raikkonen czy Kubica, powrót do F1 po kilkuletniej przerwie nie jest niemożliwy. Oczywiście nie porównuję tych kierowców w żaden sposób, bo i nie wiem co z tego porównania by wyszło, ale w świetle niektórych komentarzy, które pojawiały się na forum, chcę podkreślić, że najważniejszym jest aby Robert Kubica odzyskał pełną sprawność ręki, lub jak niektórzy wolą - sprawność pozwalającą na prowadzenie auta F1. Jeżeli to się stanie, to jestem przekonany, że Polak znajdzie sobie ponownie miejsce w "jedynce", nawet jeżeli jego drogi z Lotus Renault GP się rozejdą.

Na ten ostatni scenariusz raczej bym nie liczył, gdyż widać, że Eric Boullier chce zatrzymać Kubicę. Być może Francuz obawia się o dyspozycję swojego rodaka Romaina Grosjeana, który zastąpi Polaka jeżeli ten nie zdąży odzyskać sił na rozpoczęcie sezonu 2012? Również Kubica nie ma obecnie lepszych opcji niż powrót do ekipy z Enstone. Kubica miał jeździć w Lotus Renault GP w 2012 roku i jeżeli zdoła odzyskać zdrowie to tak będzie, a kontrakt, który co ciekawe, a niezauważone, został skrócony, gdyż początkowo Robert był związany z Renault do końca 2012 roku, zostanie podpisany na nowo.

W tej kwestii zalecam spokój i zaprzestanie snucia nierealnych scenariuszy. Obecnie jedynym co możemy zrobić to cierpliwie czekać i ewentualnie szukać informacji o Robercie.

A teraz dwie ostatnie kwestie dzisiejszego wpisu. Najpierw chciałbym przedstawić Wam, a szczególnie 571 osobom, które głosowały, wyniki ostatniej ankiety. Pytanie brzmiało: Robert Kubica przeszedł kolejny zabieg nadgarstka, jak odbierasz obecne szanse Polaka na powrót do F1?
Oto rozłożenie odpowiedzi:
Widać, że wszystko zmierza do happy endu, potrzeba tylko czasu 199 głosów (34.86%)
Robią co mogą by przywrócić Robertowi sprawność, powinno się udać 160 głosów (28.03%)
Kolejny zabieg to sygnał, że powrót się opóźni 144 głosy (25.21%)
Starają się, ale nie widzę już szans na powrót 68 głosów (11.9%)

Można zauważyć, że dominuje grono optymistów, którzy wierzą w powrót Roberta do ścigania.

Na koniec chciałbym polecić Wam kolejny film z "wytwórni" KuBikaTV, tym razem noszący tytuł "Perfect driver" i zapowiedzieć, że już niebawem na blogu odbędzie się premiera kolejnego filmu tego autora. Zapraszam! A tymczasem kolejne piękne ujęcia, kolejne wspaniałe chwile i mamy nadzieję, że sceny przedstawione na filmie to tylko przygrywka do tego, co będzie działo się po powrocie Polaka do F1.

Za chęć pomocy w tworzeniu wpisu dziękuję Maciejowi Ptaszyńskiemu


Najnowszy numer miesięcznika F1 Racing już w salonach prasowych!

Więcej informacji o całej Formule 1 znajdziesz na www.f1ultra.pl

Strona powrotroberta.blogspot.com jest już na facebooku! Dołącz do osób go lubiących!

247 komentarzy:

1 – 200 z 247   Nowsze›   Najnowsze»
Anonimowy pisze...

Dla mnie "Perfect driver" by KuBika TV to najlepszy filmik jaki kiedykolwiek zrobiono o Robercie.

$m!lE

Anonimowy pisze...

Szkoda że takie filmiki to przeszłość. Robert już nie wróci do F1. Nie da rady przeskoczyć ograniczeń po wypadku - na dniach będzie oficjalna informacja.

Anonimowy pisze...

Anonim 11,02 dzieki za informacje

Anonimowy pisze...

anonim 11.02
miejsce trolli jest na forum Onetu albo WP

Anonimowy pisze...

Co mówi bernie ????

Anonimowy pisze...

KuBikaTV robi najlepsze filmiki o Robercie. Ciężko zdecydować, który z jego filmików jest najlepszy. Dobrze wiedzieć, że montowany jest kolejny, już nie mogę się doczekać premiery :)

Dżony F1 Fun pisze...

ja podsyłam to http://patrz.pl/filmy/f1-robert-kubica-2006-grand-prix-italy-start-502335

aż się łezka w oku kręci

Dżony F1 Fun pisze...

jeszcze jeden filmik, epicki z kamerą w środku kasku z Kubicą za czasów BMW na Monzy.

http://www.youtube.com/watch?v=wpLjvkh4hQE&feature=related

Anonimowy pisze...

Alonso: Załujemy, że nie było Cię tu cały rok, alw w przyszłym jesteśmy pewni, że do nas dołączysz. Wielka siła, wielki wysiłek włożony w rehab. - jesteśmy wszyscy z Tobą!

Webber: Zakażdym razem jak mamy wyścig mam wrażenie, że jesteś z nami i walczysz o 4-5 miejsce w wyścigu. Jestem pewien, że w przyszłym roku tak będzie. Powodzenia!

Rosberg: Wszyscy o Tobie pamiętamy, wrócimy tu do wielkiego ścigania!

Jackie Stewart: Potrzebujemy Cię, ponad wszystko potrzebujemy Cię w Team Lotus-Renault. Wracaj szybko!

Big E: Robert tęsknię za Tobą. Wracaj szybko. Wracaj za kierownicę!

Lauda: Robert, byłem w takiej sytuacji jak Ty wiele lat temu, kontynuuj to co robisz, w wszystko będzie dobrze. Nie mogę się doczekać aby Cię zobaczyć - szybko!


Pzdr
Szuberto

Anonimowy pisze...

Oczywiscie, wszystkie przytaczane wypowiedzi "z padoku i okolic" sa prawdziwe lecz ich optymizm mozna przyrownac jedynie do "szlenstwa" po reklamie Lotto...
W rzeczywistosci informacje z Abu Dhabi, maja drugie dno. One sa dyplomatycznie zawoalowane, ale mowia wyraznie: Nie ma wiekszych nadziei.
Nikt nie chce mowic prawdy przedwczesnie, bo szansa jednak zawsze istnieje do konca - i takie jest tez prawo! - ale obecnie ona , ta szansa, gwaltownie maleje - ogolnie mowiac, dziala tu uplyw czasu. Kazdy - biorac pod uwage cala historie urazu oraz towarzyszace sprawie "milczenie" - czyli charakterystyczne "przecieki" - wie, co to oznacza.
Trzymam jedna kciuki za Roberta, bo wiara przenosi gory. Ja na to licze. I czekam spokojnie.

Anonimowy pisze...

RGrosjean Romain Grosjean
Flying to Portimao to drive the Lotus T125 during two days!

Tomasz Wołoch pisze...

Wróci !! Ja w to wierzę !!

A tak w nawiasie , ciągle przeglądam ten blog od czerwca tego roku. Ale nie miałem chęci brać udziału w dyskusjach. Mam nadzieję , że to wszystko to tak musi być. I Kubica wróci aby pokazać , że można jeszcze być na szczycie.

Anonimowy pisze...

Znowu te piękne insynuacje. To że pojawił się materiał z pozdrowieniami z Abu Dhabi to pozytywna przesłanka. Dlaczego? Bo pojawiły się tam ważne osobistości F1 (prócz kierowców). Zgadnijcie jak podniesie się oglądalność F1 kiedy nasz KUB wróci? Prawa tv itd. Ile $$ zarobi na tym świat F1? Być może to co pisze jest płytkie ale F1 oglądam mniej więcej od 95/96 i tam zawsze motorem napędowym była i będzie kasa.
Dlaczego Robert siedzi cicho?
A kiedy będzie większe show? Wtedy gdy byśmy mieli na bieżąco info czy gdy nie ma ich w ogóle i żyjemy domysłami? Przykład Massy pokazał jak media manipulowały jego rehab. Obóz KUB stwierdził że jest to nie potrzebne a po drugie kontrakt do końca roku i trzeba to rozegrać bardzo taktycznie. Tym bardziej że LOTUS (plotkuje się) ma bardzo kiepską sytuację finansową i może zmienić właściciela.
Teraz pytanie co Wy byście zrobili na miejscu KUB i jego menago?

Dla mnie Kubica wraca.
Media manipulują więc po co się nastrajać. Obiektywnych info nigdy nie będzie bo są one filtrowane przez samego piszącego (jego światopogląd) i samą redakcję.
Mateusz Ty robisz Blog wiec masz prawo opiniować jak chcesz.

Osobiście czekam na info ze str samego Roberta. Pozytywne info.

pzdr. daniel

Anonimowy pisze...

Pozwoliłem sobie przeczytać wypowiedź Boulliera dostępną na stronce Autosport.com.
Oto moje przemyślenia:
1. "I am patient because I am morally committed for him, he was very important for us," he said. -Boullier otwarcie przyznaje, że Kubi był dla nich niezwykle ważny, deklaruje swoje moralne przywiązanie, poświęcenie, zobowiązanie w stosunku do Roberta. Dla mnie to jest próba zagrania na uczuciach Roberta. Boullier zdążył już poznać Roberta więc pewnie wie, że Rob to uczuciowy chłopak, więc taka wycieczka w stronę uczuć Roberta, aby ten wrócił do Lotusa.
"We play the game, we played every game for him and I am morally committed. If I can have a scenario where he can be back, even during the course of the year, I will try to make it, but obviously I cannot do more." - dalsza część wypowiedzi. Boullier mówi o graniu w jakieś gry/ gierki. Dla mnie kojarzy się to ewidentnie z jakimiś gierkami kontraktowymi, prowadzonymi przez Morellego z Boullierem. Może Morelli stara się wywalczyć dla Roberta jak najwięcej i straszy trochę Lotusa, że Robert może powrócić w innym teamie. Moim zdaniem cała wypowiedź jest kierowana nie do dziennikarza ale właśnie do Roberta. Boullier komunikuje mu, że dla Ciebie zagramy w każdą grę, byle by mieć ciebie z powrotem. W drugim zdaniu z rzędu Boullier mówi o moralnym zobowiązaniu, przywiązaniu do Robiego. Moim zdaniem stara się wzbudzić uczucia w Robercie, jednocześnie pokazując jak bardzo Lotusowi zależy na Robercie - komunikuje dla Roberta, że jeżeli jednak powróci do Lotusa, to nadal będzie traktowany tak jak do tej pory a nawet lepiej, a nie wiadomo jak będzie w innym zespole ? Z dalszej części wywiadu wynika, że Boullier wie, że z rehabilitacją Roberta są problemy i że może on nie być gotowy na początek sezonu, dlatego w ostatniej części tej wypowiedzi komunikuje Robertowi, że ten będzie mógł powrócić do Lotusa nawet po rozpoczęciu sezonu, a nie wiadomo, czy inne ekipy poszłyby na coś takiego. Boullier, prezentuje kolejną przewagę Lotusa nad innymi ekipami dla Roberta. Wypowiedź tą Buollier kończy, że on będzie starał się zrobić wszystko aby umożliwić mu starty nawet po rozpoczęciu sezonu, ale on nie może zrobić nic więcej. Ja odczytuję to jako sugestię, że piłeczka jest po stronie Roberta, to do Roberta będzie należała decyzja co do startów w Lotusie. Ogólnie z tej wypowiedzi Boulliera wynika, że on się do naszego Roberta wręcz podlizuje.

Anonimowy pisze...

Sorry, powtornie tu anonim z 12.55. Wlasnie od kilku minut na "sokolim oku" macie potwierdzenie dzis od Sokola, ze nie czynilem przez ostatnie tygodnie "insynuacji" i niestety mialem...troszke racji. Takze piszac o tzw. "zmeczeniu " organizmu, ktore "podpowiadalem" - to wlasnie owa niemila komplikacja, tak dobrze znana lekarzom. Trzeba byc swiadomym, ze wlasnie mamy taki moment leczenia , w ktorym przelom moze pojsc w obie strony. Obecnie jest nieciekawie i nie nalezy wywierac niecierpliwej presji na Roberta. Jesli on bedzie wiedzial, ze chcemy czekac nawet rok, to jego organizm uwolniony od stressow przez nas kreowanych, bedzie szybciej przezwyciezal "opor natury". Sokol wykonal najlepsza robote!!!! Ja sie z nim zgadzam. Trzymaj sie Robert.

Anonimowy pisze...

2. With Kubica working hard on his recovery, Boullier said that there had been little contact with the driver - but he thought that was simply because things had not been progressing as well as Kubica had probably hoped. - potwierdzenie tego, że jednak nie jest tak jak niektórzy piszą, że z Robertem jest bardzo dobrze, ale utrzymywane jest to w tajemnicy i w ogóle , że kontrakt z Ferrari.
3. If he doesn't want to speak to anybody, what can I say? There is no problem in the communication plan of the last month. I think the problem is that October was the key month for him to make sure that he could be back in February. - Boullier mówi, że to Robert nie chce z nikim rozmawiać, jednocześnie mówi , że nie ma problemów w planie komunikacji z ostatniego miesiąca. Ja to odczytuję w ten sposób: Boullier nie kontaktuje się z Robertem, bo ten nie chce z nikim gadać koncentruje się na pracy nad powrotem, ale jednocześnie nie ma problemu z kontaktami z Morellim , co też wspominał w innym miejscu.
Ważniejsze jest jednak ostatnie zdanie tej wypowiedzi. Boullier mówi, że myśli, że problemem jest to , że Październik był kluczowym miesiącem dla Roberta aby upewnić się że wróci na początek sezonu. Ja odczytuje to następująco: ekipa Roberta (lekarze) ma rozpisany plan rehabilitacji. Zakładał on osiągniecie przez Roberta pewnego nieznanego dla mnie poziomu, albo osiągnięcie jakiegoś wydarzenie, kamienia milowego, w Październiku, aby później przez listopad, grudzień i styczeń przejść ostatnie etapy i w lutym być gotowy. Boullier mówi, że to co miało nastąpić w październiku nie nastąpiło, a po tym "czymś" czeka Roberta nadal 3 miesiące pracy. Dlatego wniosek, że Robert nie wróci na początek testów. Ale w dalszej części wywiadu Boullier chyba nieświadomie pokazuje światełko w tunelu.
4. "Unfortunately I think he is not ready now, this is why he is missing the month and he is working very hard to catch back. But the October month was the key one to make sure that we could commit for next year and the first race." - kolejna wypowiedź potwierdzająca, że w Październiku powinno wydarzyć się "coś" co pozwoliłoby stwierdzić, że Robert będzie gotowy od początku. Ale Boullier mówi również, że Kubica stracił tylko miesiąc i że będzie próbował nadrobić zaległości. Tak więc, może być jeszcze tak, że Kubica zdąży na początek, ale jeżeli nie to straci tylko 1 miesiąc. Co też jest dobrą informacją.

Anonimowy pisze...

5. Dalej jest mowa o plotkach, że Kubica mógłby jeździć w innym teamie, że Ferrari zawsze było nim zainteresowane. Przepraszam jest napisane There has been speculation that Kubica is already looking at options with other teams for the future, tak więc napisali, że to sam Kubica szuka innych opcji. A co na to Boullier? Boullier said he could not stop the Pole racing elsewhere, but said from his side he would hold on to make a seat available.- On nie może zatrzymać Kubicy, aby ten jeździł gdzieś indziej, ale ze swojej strony on będzie się wstrzymywał (do samego końca) aby utrzymać miejsce dostępne. Innymi słowy: Robert jeżeli chcesz to negocjuj sobie z kim chcesz, jak nie uda ci się to zawsze możesz wrócić do nas, bo jesteś tak wspaniały że my będziemy na ciebie czekać do samego końca, bylebyś jeździł dla Lotusa.
Z uwagi na powyższe proszę mi nie wciskać kitu, że Boullier przygotowuje grunt pod to aby elegancko pożegnać się z Robertem, bo Lotus to go na rękach będzie nosił jak tylko zadecyduje o powrocie do Lotusa.
6. "Even if it is business, we have been morally committed to him, more than morally committed, so if he does this [drives elsewhere] he does what he wants. The contract is expiring at the end of the year, so he does what he wants. - Nawet jeżeli to jest biznes, my jesteśmy moralnie zobowiązani, nawet więcej niż moralnie zobowiązani, więc jeżeli zrobi to, zrobi co zechce. Boullier o moralności a nawet więcej niż o moralnym zobowiązaniu już po przecinku, a nie w różnych zdaniach. Ewidentnie gra na uczuciach Roberta, mówi mu zobacz, my na ciebie tyle czekamy, i jeszcze poczekamy ile będzie trzeba, nawet jak w środku sezonu będziech gotowy to od razu wskakujesz do naszego bolidu, w ogóle moralności i te sprawy ale ty i tak zorbisz co zechcesz, ale jak byś tylko chciał u nas to proszę bardzo, ale prosimy cię nie idź do innych zostań z nami, prosimy, prosimy ...
"We have been fair enough, we have been morally committed and if he wants to drive somewhere else, fine. He does what he wants. I don't believe there is another place better than ours today, free." - Drugie zdanie z rzędu znowu o moralności, że Lotus jest wystarczająco uczciwy, a jak Robert będzie jeździł gdzieś indziej to w porządku (obrażą się). Na koniec dają Robertowi do myślenia, że nie wiedzą czy znajdzie lepsze miejsce niż w Lotus (tak więć o negocjacjach z Ferreri albo mercem raczej nie może być mowy, ewentualnie, FI, TR, WILL).
7. Na koniec kilka ciepłych słów o Grosjenie, czy jak mu tam. I am surprised about the feedback which is quite good, ja bym to rozumiał, że Boullier nie spodziewał się żadnego feedbacku, a tu proszę wypowiedział się w półtorej zdania, że trzeba poprawić hamulce.
To są moje przemyślenia, moim zdaniem jeżeli Robert nie wróci do Lotusa, to będzie to trochę nie fair, bo widać, że szczególnie Boullier dużo poświęca aby mieć Roberta z powrotem. Z drugiej strony jednak, Robert powinien dbać głównie o swój interes - a więc o jak najlepszy bolid.
F1 pamięta o Robercie i zna jego wartość. Lotus pociąłby się za Roberta, ale też są inni zainteresowani. Tak więc powiem krótko: JEST DOBRZE :)
Proszę o komentarze
Sexvestrator

Anonimowy pisze...

Jest źle. Przykre ale niestety prawdziwe.

Anonimowy pisze...

Chyba prędzej zobaczę w F1 Giermaziaka niż Kubicę. Oby Robert chociaż powrócił do jako takiego zdrowia.

Anonimowy pisze...

Sexvestrator

A jak to ma się do wypowiedzi Rosello na temat postępów Kubicy, która była bardzo pozytywna?
Mnie ciekawi, dlaczego Gutowski neguje słowa Rosello, a Sokół nawet tego skomentował.
Dlaczego mam wierzyć jakiemuś Gutowskiemu a nie lekarzowi, który rzekomo rozmawiał z Robertem, i dowiedział się od niego o jeździe samochodem osobowym.
Piszecie, że Rosello jest niewiarygodny bo tą historię z samochodem zdementował Morelli. Tylko, że on sam wspominał o tej jeździe już w połowie roku :)

Według mnie nic tak naprawdę nie wiemy o stanie zdrowia Roberta i tak jak mówił Morelli, jeśli Robert nie wystartuje w F1 od kolejnego sezonu, to tylko dlatego, że nie znajdzie sobie miejsca w żadnym teamie.

Anonimowy pisze...

Przepraszam gdzie Wy macie coś na "sokolim oku" ja widzę jako ostatni artykuł o Abu Dhabi?

Anonimowy pisze...

Bardzo miły gest ze strony kierowców i reszty otoczenia ze światka F1. Roberta napewno to troche podniesie na duchu i zmotywuje do dalszej cieżkiej pracy zwłaszcza teraz gdy prawdopodobnie może przeżywac mały kryzys.A Webberowi napewno by odpowiedział, że nie wraca żeby zdobywać 4 i 5 miejsca tylko wygrywać :) Drugi filmik oczywiście też super, jednak gdy oglądam takie rzeczy tęskonta z jazdą Roberta się wzmaga.

Mocno 3mam kciuki za Roberta i życze mu duużo zdrowia i energi i oby udało mu się wrócić jak najszybciej pewnie jak by on sam pragnał już na lutowe testy! Powodzenia Robert !!

Pozdrawiam Kamil

Anonimowy pisze...

a tak na marginesie, to pewnie taki F. Alonso sporo wie na temat zdrowia Roberta , no ale napewno się z nami tym nie podzieli .

Kamil

Anonimowy pisze...

No i mamy kolejną informację, która utwierdza mnie w przekonaniu, że ze zdrowiem Roberta może być lepiej niż wszyscy myślimy...
Oczywiście to jedynie plotka ale zastanawiające jest kim jest ten trzeci :)
http://www.caranddriverthef1.com/formula1/noticias/2011/11/14/renault-admitiria-kubica-una-vez-empezada-la-temporada
(thx CJS)

Anonimowy pisze...

Powyższy link jest błędny
http://www.grandprix.com/ns/ns23746.html
przepraszam...

sLaYeR pisze...

Jeśli taka klauzula istniałaby w kontrakcie Massy (dopuszcza ona sytuację, że mogą wsadzić Kubicę za Massę, w przypadku jeśli udowodni on swoją szybkość) to możemy mieć Roberta w Ferrari już od początku sezonu 2012.
Taka furtka może tłumaczyć dlaczego Kubica nie testował jeszcze Renault, bo być nie musi teraz wcale tego robić. Być może będzie testował w symulatorach, a później w bolidzie ferrari :)

Anonimowy pisze...

no artykuł budujący, jakie to żródło?

Anonimowy pisze...

Robercie ,poczekamy nawet i kolejny sezon. Zdrowiej i wracaj do formy. Mógłbyś jeden filmik przesłać ,ale jeżeli nie chcesz... no najważniejsze jest teraz twoje zdrowie. Jesteś wielki.

Anonimowy pisze...

Moim zdaniem to są bzdury, iżby Robert miał testować bolidem Ferrari. Gdyby jednak testował i okazałoby się, że nie jest w swojej dawnej formie i jest wolniejszy od Massy, wtedy Ferrari by go na pewno nie zatrudniło, bo ten zespół żądny jest sukcesów. Z kolei Lotus przyjąłby go nawet, gdyby był na poziomie Petrova lub wolniejszy, bo oni wiedzą, że forma nagle nie przyjdzie. Według mnie najwcześniej może pojawić się w Ferrari po testach sprawdzających sprawność Kubicy bolidem Renault, ale tylko wtedy, gdyby okazałoby się, że jest na poziomie Massy lub szybszym, z kolei dużo bardziej prawdopodobny jest sezon 2013 Roberta w Ferrari. Wtedy by odzyskałby swoją dawną szybkość, po roku startów w GP z Lotusem, i bez problemu woleli by Kubicę z Alonso w teamie (zakładam, że zdrowie Roberta pozwoli mu na powrót do jego dawnej formy w ciągu przyszłego sezonu).

Anonimowy pisze...

Najciekawsze jest stwierdzenie, że jeden z czterech topowych zespołów potwierdził, że bolid będzie dla Polaka, gdy on sam będzie gotowy.

Ewa pisze...

Dla mnie najważniejsze jest nie to gdzie będzie jeździł Robert lecz, że będzie jeździł i jego stan jest dobry :).Takie spekulacje i plotki są nieformalnym potwierdzeniem.

Anonimowy pisze...

Jestescie zieloni w byciu zielonymi. Skad do cholery wiecie, ze Kubica czasem nie testowal w Ferrari jakims starszym bolidem? Czerwien widze, panowie.

Zyga

Anonimowy pisze...

Which team will you come back to next year?
I’m a Lotus Renault GP driver. Of course, I’m missing not being able to drive this season but I feel that my job in Enstone isn’t finished yet.

Tak rzadko Robert się wypowiada, a jak już coś powie to i tak mu nie wierzycie. Popieram Piotrka - trzeba ufać Robertowi !

Fisiacz pisze...

Nawet włoscy dziennikarze zaczynają się martwić, że nic nie wiedzą nowego o Robercie. Tak więc cisza medialna wydaje się być absolutna. Wychodzi też na to, że "polskie" otoczenie Roberta mało wie co się teraz u niego dzieje. Ciekawi mnie, czy podobno przyjaciel Roberta - Fernando Alonso wie coś więcej. Ciekawe, czy Ojciec Roberta jest skłonny przekazać polskim kibicom nieco więcej?

Anonimowy pisze...

Czy wiadomo już co z ciężarówek LR wyjechało na tor Autódromo Internacional do Algarve ?

Anonimowy pisze...

wszystkie znaki na niebie wskazują że to będzie zespół z pierwszej czwórki a więc Ferrari jest wielce prawdopodobne...

szakuŁ pisze...

Prędzej mi kaktus wyrośnie niż uwierz ę że ten brak wiadomości jest związany z tym że Robert chce wydymać Lotusa. Dajcie już spokój z tymi dywagacjami z innymi zespołami bo już wcale nie jest to śmieszne.
Czy tak trudno zrozumieć że On po prostu nie jest gotowy!!!!

szakuŁ pisze...

A od słowa Ferrari to już mnie po prostu mdli.

Paweł Fabisiewicz pisze...

Anonim z 18:49

z ciężarówek LRGP wyjechał Romain Grosjean Lotusem T125.

"RGrosjean Romain Grosjean
Flying to Portimao to drive the Lotus T125 during two days!"

źródło: Twitter.

Anonimowy pisze...

szakuŁ plotki na temat Kubicy w Ferrari, które pojawiają się od czasu do czasu zawsze puszczałem między palce, jednak jeżeli portal pokroju grandprix.com podaje taką informacje to zaczynam wierzyć, że jest coś na rzeczy. Wiele razy udowadniali, że mają na prawdę mocne źródła, chociażby w przypadku takich transferów jak przejście Kimiegu lub później Alonso do Ferrari, o których informowali dużo wcześniej przed oficjalnym ogłoszeniem.

Anonimowy pisze...

Robert jest nadal związany kontraktem z LRGP. Myślę że ma absolutny zakaz testowania w innych teamach F1. Dlatego nie nakręcajcie się głupio spekulacjami o jakiś tajnych testach dla Ferrari.

Anonimowy pisze...

Jakich tajnych skoro już wszyscy o nich wiedza?

science pisze...

@ 19:31
Tak, do GP Brazylii

Anonimowy pisze...

Zabawne rzeczy piszecie,bardzo zabawne.Jest coraz śmieszniej.Skąd wam się biorą takie pomysły,powiedzcie skąd?To nieprawdopodobne jak można błądzić po manowcach.Na jakiej podstawie wysnuwacie te nieprawdopodobne historie?Ferrari ma ryzykować,biorąc w ciemno kierowcę z niesprawną ręką,ale wcześniej,gdy był zdrowy jakoś Go nie wzięło.Nieźle,nie ma co.
Gratulacje!

sLaYeR pisze...

do anonimowy z 19:41

Dlaczego uważasz, że weźmie Kubicę bez sprawdzenia go najpierw w bolidzie?!
Czytaj ze zrozumieniem, przeczytałeś chociaż artykuł na którego się wszyscy powołujemy?

Anonimowy pisze...

I cóż? Dochodzimy do punktu wyjścia.Jeśli Robert nie wróci do F1 na początek sezonu 2012 i w dalszym ciągu wszystko co tyczy się Jego osoby i Jego najbliższego otoczenia owiane będzie tą ,nie da się ukryc,wkurzającą tajemnicą,to my fani RK i nie tylko,rozpoczniemy z nowym rokiem wszystko od nowa:spekulacje,domysły,kolejne scenariusze,itd.Fani Roberta słaniają sie już z głodu wiadomości o Nim i ogólnego wyczerpania.Bo przecież jak długo można życ w takim napięciu?Właśnie.A w jakim napięciu żyje Robert? To tylko On wie najlepiej.Dlatego wspierajmy Roberta,wykażmy się cierpliwością i nie skazujmy Go (jak niektórzy to czynią)na "śmierc" w F1.Ja trzymam kciuki za Roberta.Robert,jesteś mocny.
Pozdrawiam wszystkich,
Barbara Van

Anonimowy pisze...

http://joesaward.wordpress.com/2011/11/15/kubica-and-ferrari/

Anonimowy pisze...

http://joesaward.wordpress.com/2011/11/15/kubica-and-ferrari/

Anonimowy pisze...

jak widać było na ostatnich zdjęciach Robert czuje się znakomicie. Menago ma zaj.....ście trudne zadanie. Nie dość że wypadek, to do tego jeszcze koniec kontraktu z LR w 2011. Musi wybrać dla Robsona najlepsze rozwiązanie a to że Eric mówił, ze będzie czekał to nic nie znaczy. Nie powiedział na jakich warunkach. Robson musi mieć plan B i C. Są trzy zespoły, które mają duży problem przed 2012: Ferari, LR i Force India.

fan f1 i Roberta
ps.
Zyga, ja też widzę czerwień.

Anonimowy pisze...

do sLaYeR
Przeczytałem i owszem.Nic z niego nie wynika,podobnie jak z wszystkich dotychczasowych.Robert póki co nie jest gotowy,zeby wrócić i to jest jedyna pewna informacja.Mówienie dzisiaj o tym,ze wróci w połowie przyszłego sezonu,to jak wróżenie z fusów,a jeszcze do Ferrari-to z wosku, dla odmiany.jesli nie wróci do marca,to prawdopodobieństwo powrotu będzie malało z miesiąca na miesiąc,chociaż bardzo bym chciał,żeby było inaczej.

science pisze...

fan f1 , o ktorych zdjeciach mowisz ?

Anonimowy pisze...

Obecnie Kubica NIE JEST GOTOWY do jazdy i NIE JEST W STANIE dać wiążącego terminu kiedy gotowy będzie. Boullier doskonale o tym wie (gdyż sam o tym niejednokrotnie wspominał) więc nie do końca rozumiem jego "żalenie się" na Roberta i na bark kontaktu z nim. Oczywiście nie chcę przesądzać bo nie wiem jak w rzeczywistości wygląda sytuacja ale myślę że kontakt z menadzerem ma bo mieć musi, a że ten nic nowego "wiążącego" mu powiedzieć nie może...Myślę że Boullier jest troszkę zawiedziony bo liczył na to, że Robert będzie w stanie w październiku się określić (może nawet zasiąść do bolidu), ale niestety życie na to nie pozwoliło. Z drugiej strony Boullier wie jak wartościowym zawodnikiem jest Kubica dlatego nie skreśla go jako jednej z opcji, opcji, która mogłaby przynieść korzyści dla całego teamu. Wynika z tego, że skutki rehabilitacji nie są już tak "efektywne" jak były w pierwszych miesiącach (co jest zrozumiałe gdyż pewnie łatwiej jest doprowadzić niesprawną rekę do częściowej sprawności niż rekę częściowo sprawną do "pełnej" (pełna pewno nie jest możliwa ale wystarczającej do ogromnego wysiłku fizycznego sprawności). A oznajmianie przez "obóz Roberta" co tydzień zdania typu: "dalej nic nie wiem" albo "dalej nie wiem co ze mną będzie" jest też trochę bez sensu. Dlatego po części rozumiem zachowanie Roberta, który chciałby powiedzieć światu coś konkretnego a nie: "może wrócę a może jednak nie bedę w stanie chociaż cały czas ciężko pracuję". Ja cały czas wierzę w Roberta (który jest i zawsze będzie dla mnie przykładem tego, że w życiu można jeszcze coś osiągnąć dzięki ciężkiej pracy a nie tylko dzięki układom i pieniądzom) chociaż ostatnio coraz bardziej się niepokoję bo cała sytuacja nie wygląda najlepiej. Jedno wiem na pewno Robert WALCZY i wydaje mi się (z obrazu Roberta jaki posiadam), że nie zrezygnuje bez walki tzn. bez próby powrotu i zmierzenia się z bolidem. Dlatego nie wierzę w to co niektórzy piszą, że Kubica niedługo ogłosi komunikat,że kończy karierę. Prędzej dalej nic nie powie, bo nie jest w stanie dopuścić do siebie myśli, że mu się nie uda (chociaż pewnie efektów na tym etapie jakim jest teraz nie za bardzo widać) a też nie chce rzucać słów na wiatr i mówić że da radę jak wcale nie wie czy da (od tego jest menager dlatego wszystko co do tej pory słyszeliśmy pochodziło właśnie od menagera. Taki jest Robert on nigdy nie owijał w bawełnę tylko zawsze mówił konkrety.
Reasumując ;) myślę że Kubica się odezwie dopiero w momencie kiedy będzie już wiedział. Ja cały czas wierzę i trzymam kciuku i nie wyobrażam sobie (ja też) nawet nie dopuszczam do siebie takiej myśli, że może się nie udać. Chociaż rozum mówi, że nie jest dobrze serce cały czas wierzy i jest z Robertem.
Robert - powodzenia!!! Wróć dla siebie, wróć dla nas.
Justyna

sLaYeR pisze...

To wynika,że ferrari może zaproponować Kubicy samochód z 2009 roku, żeby przekonać się czy jest sprawny. Jeśli plotki o ich zainteresowaniu takim rozwiązaniu są prawdziwe.

Pokaż mi raport na temat stanu zdrowia Roberta Kubicy z którego wynika, że jest z nim źle.
Twoje pesymistyczne wizje są tak samo wrózeniem z fusów, tak jak ta cała historia z ferrari.

Anonimowy pisze...

Znaczy się jest potwierdzenie :)

sLaYeR pisze...

Justyna

Rozum Ci mówi, że z Robertem jest źle, a lekarz, który go operował i z którym rozmawiał ostatnimi czasy mówi, że jest dobrze.
Dobre :)

Anonimowy pisze...

http://www.f1today.nl/20111115/robert-kubica-kan-massa-vervangen-bij-ferrari-in-2012.html

Anonimowy pisze...

Po co raport.Wystarczy,ze niedawno przechodził zabieg operacyjny na nadgarstku,co świadczy o tym,ze jak na razie,dobrze nie jest.

Anonimowy pisze...

Bardzo ciekawa jest ta sytuacja. Z jednej strony wszystkie znaki raczej nakazywałyby pesymizm. Wypowiedź kierowcy, który WIDZIAŁ Roberta i stwierdził, że jego powrót jest raczej niemożliwy ze względu na poważne problemy z pracą ręki, całe to milczenie, przekładanie terminów.

A z drugiej jet neurotyczna reakcja Daniele Morellego na treść wywiadu z doktorem Rosello, tak jakby nie chciał ujawniać treści, że w zasadzie jest dobrze. Skoro Joe Saward pisze o możliwości jazdy w Ferrari to należy podejść do tego na poważnie. Super perspektywa, chociaż szkoda mi Erica bo wydaje się być fajnym szefem (za co często jest objeżdżany na zachodnim forach). Mikołaj Sokół twierdzi, że cierpliwość będzie nagrodzona, chociaż jemu specjalnie nie wierzę po pompowaniu atmosfery z wywiadem..

Przyznam się, że osobiście pogodziłem się z tym, że Roberta nie zobaczę w stawce F1 w 2012r. ale widzę, że jeszcze sporo może się wydarzyć. Trzymam kciuki Ferrari to relna szansa na mistrzostwo świata, ale.. trzeba tam jeszcze trafić.

k

Anonimowy pisze...

sLaYeR
według relacji prasowych o tym co rzekomo mówił doktor,to już w maju było dobrze.

Anonimowy pisze...

sLaYeR

Rozum mi mówi, "że nie jest dobrze" tzn. nie tak jak może byśmy wszyscy chcieli żeby już było, tzn. że chyba jest jakieś mimo wszystko ostatnimi czasy opóźnienie w rehabilitacji albo jej skutki nie są już tak "spektakularne"/"zmęczenie organizmu itd. Nie powoływałam się na wypowiedź Rosello bo ja osobiście odczytałam tą wypowiedź bardziej jako komentarz do powrotu Roberta do "normalności" a nie do powrotu na tor("Robert rusza już wszystkimi palcami. Jest w stanie podnosić przedmioty. Nawet chwytać kciukiem i palcem wskazującym, co jeszcze niedawno było niemożliwe. Do tego odzyskał już czucie w opuszkach palców"). Mimo wszystko jak napisałam ja cały czas wierzę w to, że się uda. A całą ciszę ja odczytuję w ten sposób, że po prostu nie mają nic nowego do dodania a nie z powodu układów na boku z innymi temami (jeżeli się mylę to nawet lepiej, lepiej dla Roberta)
Justyna

sLaYeR pisze...

Być może jest dobrze.
Zauważcie, że na początku Kubica miał dobry kontakt z zespołem. Rozmawiał z szefem, dostawał dane telemtrzyczne. Menadżer też dużo gadał, głównie, że rokowania są dobre.

Ostatnio sytuacja się zmieniła, menadżer obraził się na dziennikarza za pozytywny wywiad z Rosello, a szef renault narzeka na brak kontaktu. Do tego te plotki że kilka zespołów proponowało Kubicy możliwość testowania w ich samochodach z 2009 roku (być może wśród tych zespołów jest ferrari).

Coś jest na rzeczy.

sLaYeR pisze...

Justyna

Mam nadzieję, że się mylisz :)

Anonimowy pisze...

robi się coraz głośniej z Ferari. To samo było z Kimim i Wiliamsem.
science - miałem na myśli zdjęcia z Pietrasante.
fan f1 i Roberta

Anonimowy pisze...

Przecież to już sprawa załatwiona jest.

Anonimowy pisze...

Z czym załatwiona ?

Anonimowy pisze...

Kurcz, po obejrzeniu tego filmiku jakoś ckliwie mi się zrobiło... Bez wątpienia niebywały talent. Oby się udało powrócić. A a propos kontuzji, słyszeliście o tym jak wyleczyli gracza bejsbola. Daję link, ciekawe czy podobnie postępują w przypadku RK.
http://www.jwip.pl/readarticle.php?article_id=1350
http://kulturystyka.pl/komorki-macierzyste-zastepuja-skalpel/

Anonimowy pisze...

Miałem uszkodzony bark, była ortopedyczna operacja(podobno prosta i potem 2 lata rehabililitacji i dużego bólu. Bark mam zrehabilitowany i i całkowicie sprawny ale na zmianę pogody czasami wyję z bólu mimo, że mineło 9 lat. Robert trzymaj się i wracaj do F1. Oglądałem ostatni niedzielny wyścig F1 w Abu Dabi, ale bez Ciebie to kicha.
RO197.

Anonimowy pisze...

Chwilowy powiew dobrych wiadomości :), żeby nagle ( który to już raz?? ) dostać wiadro zimnej wody na głowe ;).

Chciałbym sie mylić ale zbyt wiele rozczarowań już było...

Devilman

Anonimowy pisze...

@ 21:13

Sprawa jest oczywista dla każdego kto umie dostrzec co się dzieje.

Piotrek pisze...

Gdy pierwszy raz oglądałem ten film prawie się popłakałem. Naprawdę, do teraz się wzruszam gdy go oglądam.
Ciepłe słowa dla Roberta. Ładnie z ich strony. Niestety Robert odwdzięczy im się w nieciekawy sposób - wróci i wtłucze wszystkim pokolei. Mi nie będzie przeszkadzać.
@Mateusz o co chodzi z tymi tagami? Nie zauważyłem tam nic dziwnego.

Mateusz Cieślicki pisze...

W tagach zamiast "Robert Kubica" było "Robert Kozyra" - ale widocznie ktoś już zauważył i poprawili, usunąłem, dzięki za cynk Piotrek.

Anonimowy pisze...

RO197 - wszystko zależy od wieku i organizmu. Koleś wywalił się na motorze i miał operację barku (zerwane ścięgna - śrubki i blaszki były konieczne). Wypadek miał w sierpniu tego roku i początkowo wył z bólu. Dziś pokazuje jak się powinno robić pompki. Może miałeś złego rehabilitanta? A to jest ważne. "Tańszy" lekarz kazał założyć stabilizator a "droższy" kazał mu to natychmiast zdjąć ponieważ rehabilitacja mogłaby potrwać bardzo długo. Całe szczęście że Robson nie ma takiego zmartwienia.

fan f1 i Roberta

sLaYeR pisze...

Widzę, że wy już jesteście 100% pewni :)
Ja nie, ale chciałbym żeby sprawy się tak potoczyły.

Anonimowy pisze...

Myślę, że Robertowi lepiej byłoby być nr 1 w Lotusie niż nr 2 w Ferrari, ale cóż...

Piotrek pisze...

Pewności nie ma, ale jest wiara w możliwości Roberta. Oczywiście natury nigdy, nawet z pomocą najlepszych lekarzy i najnowoczesniejszych metod, się nie przeskoczy. Jednak wiele w rehabilitacji zależy również od pacjenta. A nie mam wątpliwości, że Robert jest jego specjalnym typem.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Jest już pewność.

sLaYeR pisze...

W BMW też był drugim kierowcą, a gorzej mu nie szło nić koledze z zespołu ;)
No oprócz sytuacji kiedy BMW zaniechało walkę o tytuł dla Kubicy, zajmując się rozwiązywaniem problemów Heidfelda.

W ferrari taka sytuacja nigdy nie miałaby miejsca.

sLaYeR pisze...

Pewności nie ma, są tylko poszlaki póki co ;)

Anonimowy pisze...

Gorzej mu szło w 2006, 2007, końcówce 2008 i w 2009. Bo był drugim kierowcą. A Alonso to nie Heidfeld.

Anonimowy pisze...

witam
czy zastanawialiście się nad tym programem z pozdrowieniami dla Roberta? jest to program przygotowany przez TV Włoską i przede wszystkim dla Włoskich kibiców . dlaczego akurat teraz . może potrzebuje szczególnego wsparcia a może badanie nastrojów? jakiś powód zawsze jest
jasiu

Piotrek pisze...

W Ferrari są gorsze sytuacje. Tam raczej dzielą kierowców na tego, który ma walczyć o tytuł i tego, który ma mu pomagać (nie przeszkadzać) i dowozić jak najwięcej punktów. W BMW tak nie było, ale strategie wyścigowe układane były raczej pod Heidfelda.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Ja jestem pewny przyszłości Roberta. Kto nie wierzy ten niech czeka do początku stycznia na oficjalne info.

sLaYeR pisze...

Według mnie w 2009 Robert był górą. Pamiętaj, że Kubica miał więcej pecha tego sezonu (wyeleminowanie przez Vettela, częściej zawodził go samochód,). W kwalifkacjach też był wyżej zdecydowaną większość sezonu jednak Heidfeld często dzięki strategii paliwa pod korek.

2007 i 2006 nie pamiętam, pamiętam, że w 2007 często narzekał na skrzynie biegów. :)

robo-tabu pisze...

A czy Schumacher jest potwierdzony? Bo jak czytam "jeden z czterech top zespołów", to pierwszy na myśl przychodzi Mercedes...

Mimo wszystko jestem po stronie Mateusza. Nie czekam na żadne wieści o zmianie zespołu, tylko na komunikat o POWROCIE ROBERTA ! To jest dla niego i dla nas najważniejsze, nie zapominajcie, proszę.

Piotrek pisze...

Kilka pierwszych wyścigów w 2007 miał problem ze sprzęgłem, szczególnie przy starcie.
Zgadzam się, że w 2009 był górą. W końcu kto w tamtym sezonie stanął na podium, Robert czy Heidfeld?

Szybkiego powrotu na tor Robert

sLaYeR pisze...

Dla mnie nie ważne gdzie będzie jeździł, ważne żeby jeździł i był starym dobrym Robertem.

Anonimowy pisze...

ktos nie umie nawet tlumaczyc bo WEBER powiedzial ze-byloby nas 4 5 do walki omistrzostwo a nie bylbys 4 5 troche wloskiego

sLaYeR pisze...

Heidfeld też raz stanął na podium. Malezja 3 miejsce :)
Ale jak zwykle przyfarcił, w dobrym momencie przerwali wyścig z powodu ulewy, oczywiście jechał jeszcze bez tankowania dlatego awansował tak wysoko.

Anonimowy pisze...

Patrzcie może kto zdobył więcej punktów, bo choćby mistrzostwa świata nie przyznaje się uznaniowo tylko wg ilości zdobytych punktów.

Piotrek pisze...

Rzeczywiście, masz rację. Sorry wielkie, mój błąd. Ale był 3 w przerwanym wyśgiu. A Robert był 2 w pełnodystansowym.

Szybkiego powrotu na tor Robert

sLaYeR pisze...

Nie zgadzam się, bo jeśli ktoś na podstawie punktów ocenia kto jest lepszym kierowcą to wtedy trzeba śledzić pojedynek między partnerami z zespołu bardziej szczegółowo.

Jak można patrzeć TYLKO na punkty w sytuacji kiedy Kubicę nękały awarie, a Heidfeld bił rekordy ilości pod rząd ukończonych wyścigów?

Anonimowy pisze...

Schumacher ma kontrakt do końca 2012 roku.

Piotrek pisze...

Malezja jest tu bardzo dobrym przykładem. Już po 2 okrążeniach Roberta nie było w wyścigu.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Są też plusy takiego obrotu sprawy. Wprawdzie tytułu nie zdobędzie, ale najpewniej kilka wyścigów w ciągu następnych paru lat wygra pomimo statusu kierowcy nr 2.

ps. Jak można tylko na podstawie punktów wyłaniać mistrza świata? Trzeba brać też pod uwagę samochód oraz wypadki losowe. Mistrzostwo trzeba przyznać zatem w tym roku Buttonowi, bo Vettel wcale nie wygrał.

sLaYeR pisze...

Tylko tu zastanawiamy się kto był lepszy?
W poprzednim roku mało brakowało a mistrzem zostałby Webber, a jeździł gorzej od Vettela i jeszcze od paru gości w innych samochodach. Gdyby nie to, że Vettela bardzo często zawodził samochód to zostałby mistrzem wcześniej niż podczas ostatniego wyścigu sezonu.

Piotrek pisze...

Vettela często też zawodziła głowa.
Ale to co Button robi w końcówce zasługuje na jakąś nagrodę. Gdyby tak jeździł cały sezon i miał trochę lepszy samochód i spokojnie powalczyłby o mistrza.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

mysle ze punktaccja powinna byc inna to bylo by trche inaczej z ry walizacja o pierwsze miejsca

Piotrek pisze...

A jaką proponujesz? Mi się obecna podoba.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

moglo by terz byc inaczej z HAMILTONEM ale on jaki jes AGRESYWNY I NERWOWY

Anonimowy pisze...

Lepszy jest ten co wygrywa. Pamiętać trzeba, że dobry kierowca musi dobrze współpracować z mechanikami, owinąć sobie zespół wokół palca oraz nie psuć bolidu.

ps. Co do punktacji to gdyby odwrócić sytuacje i najwyżej punktować ostatnie miejsca to na pewno inaczej wyglądałaby rywalizacja o pierwsze miejsca.

Anonimowy pisze...

Albo od 1 do 15 dla pierwszych 30.

Piotrek pisze...

No napewno. Tylko wtedy pojawia się pytanie: Czy pierwsze miejsce to pierwsze, czy dziesiąte.
Tak na serio, to obecna punktacja mi się podoba. Zobaczcie na poprzedni sezon. Były Bridgestone, nie było DRS-u. A jakie były emocje? Do samego końca. W tym sezonie zmeinili opony, co akurat uważam za dobre, ale jestem przeciwny DRS-u. Wyprzedzanie jest sztuczne. Lepiej oglądać prawdziwą walke przez kilka okrążeń niż mijanie się bolidów przez cały wyscig.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

z mechanikami masz racje bo weber od poczatku mial problemy z autem.Ale terz zalerzy od tego kto w zespole ma byc pierwszy a kto nie

Anonimowy pisze...

Albo gdyby dopiero po wyścigu było losowanie, za które miejsce przyznawane będzie ile punktów. I np. najwyżej punktowane byłoby miejsce 14, później 9, potem 17 itd

Anonimowy pisze...

Pamiętacie jak Morelli mówił (bodajże w czerwcu ale nie zaręczam), że Robert pocina w gry wideo i bije rekordy? ;) Co prawda teraz nie jest zbyt wiarygodny ale wtedy nie miał powodów, żeby coś zgrywać.
A co do plotek z Ferrari, to gdyby Kubica już był skończony jako kierowca F1, nie pisaliby o tym znani dziennikarze F1 jak np. Joe Saward (link do tekstu gdzieś powyżej). Co prawda nie jest to jasny znak, ale jeśli poukłada się wszystkie info to jest dobrze. Rosello nie ma powodu, by coś grać, Morelli (Robert) chce ukrywać pozytywne info, bo kręcą coś z kontraktem. LR pewnie chce się związać na dłuższy czas,a dla Roberta mogą to być niestety kolejne stracone sezony.
Także panie Robercie, śpieszmy się, bo majster czeka! Bądźmy dobrej myśli :D

Bartek

sLaYeR pisze...

Dobre podsumowanie!
Dokładnie mam taki sam pogląd na tą całą sytuację.
Też mnie zastanawia ta zmiana Morellego i dlatego jak już to on coś kręci.

Anonimowy pisze...

gyby nie bylo tej strefy to morze jeszcze gorzej by bylo bo nie ma nawet tankowania co mi sie osobiscie nie podoba

Anonimowy pisze...

Fanom tankowania proponuję podjechać na najbliższą stację benzynowaną i tam napawać się widokiem tankowania.

Anonimowy pisze...

tankowanie i poprzednie punktacje nie byly takie zle

Anonimowy pisze...

Najwięcej fanów tankowania znajdziecie na odwykach;).
Morelli tak zmienił swoje wypowiedzi, gdyż prędzej postępy Roberta bardzo dobrze rokowały i się chłop nie spodziewał, że wszystko ma swoje granice. Teraz musi wziąć pod uwagę, że tak rzeczywiście nic nie wie na pewno. Arof.

Anonimowy pisze...

obracam sie troche w srodowisku lekarzy i ztego co sie domyslaja na temat zdrowia Roberta to jest tak ze jest gotow w90 procentach DZIEN powrotu jest kwestja krotkiego czasu a MORELLI walczy o kase

sLaYeR pisze...

Jakby grał na zwłokę, w razie kiedy z Robertem nie byłoby tak dobrze, to właśnie dopiero gadałby jak to z Robertem jest dobrze i że niedługo będzie mógł testować etc.

Jednym słowem by się podlizywał Reanult, żeby poczekali jeszcze trochę. A oni leją na Renault :)

Anonimowy pisze...

Też jestem fanem poprzedniej punktacji, o której tu pewnie mało kto słyszał. 10-6-4-3-2-1. A co do tankowania to lubie oglądać wyścigi samochodowe, a podczas tankowania auta stoją ;) to może jakąś formułę dla parkingowych sobie wymyślicie?

Anonimowy pisze...

Dokładnie tak, leją na Renault, ponieważ mają ciekawszą alternatywę.

Anonimowy pisze...

nie tyle ze leja na Renault ale chca troche wiecej niz mieli gdyz ten rok pokazal co potrafia bez Roberta

Anonimowy pisze...

Formuła dla parkingowych? Hmmm..., które auto szybciej stoi? Trochę dziwnie się kojarzy.

Anonimowy pisze...

mysle ze ciekawszej alternatywy nie maja niz renia .moze byc terz fors india ale tu jest gra o kase

sLaYeR pisze...

Akurat.
Leją, leją, a zaraz koniec sezonu :)
Myślę, że Kubica dostałby podwyżkę i bez tego olewania. To byłoby niepoważne.

Anonimowy pisze...

To niemożliwe żeby tak honorowy gość jak Kubica zmienił team za plecami obecnego pracodawcy. Trzeba mieć nadzieję, że będzie miał na tyle honoru, żeby zwrócić Ericowi te skromne chorobowe, które wyłudził tym sposobem. Przynajmniej chłopaki z Renault będą mogli zbudować sobie lepsze auto.

Anonimowy pisze...

dobre jest wiedziec ze jest sie dobrym spojrz na Kimiego ?

Rovanpera pisze...

Nowa punktacja premiuje wygrywających kierowców, mam na myśli Vettel-374 pkt., Button-240 pkt., mnie nie bardzo podoba się taki system. Kierowca (czytaj Vettel) z super bolidem jak np. Red Bull, szybko odskoczy od drugiego miejsca w klasyfikacji. Reszcie pozostaje tylko walka o drugie, trzecie miejsce.

1 miejsce: 25 punktów

2 miejsce: 18 punktów

3 miejsce: 15 punktów

4 miejsce: 12 punktów

5 miejsce: 10 punktów

6 miejsce: 8 punktów

7 miejsce: 6 punktów

8 miejsce: 4 punkty

9 miejsce: 2 punkty

10 miejsce: 1 punkt

Rovanpera pisze...

Nic nie wyłudził, taki kontrakt został z nim podpisany. Co za wyłudzenie? Zespół zgadzając się na pewne zapisy kontraktowe, ma świadomość konsekwencji.

sLaYeR pisze...

Akurat to nie ma nic wspólnego z honorem. Kubicy kończy się kontrakt i ma prawo negocjować z innymi zespołami.
A warunki wypłacenia pensji są zapisane w obowiązującym kontrakcie, więc być może mu się należały niezależnie od tego czy jeździł czy przechodził rehabilitację. Nie znamy przecież ustaleń kontraktowych.

Anonimowy pisze...

tu nie nie chodzi o honor tu sa wikie pieniadze aterz chodzi o to gzie mozna cos osiagnac a w reno nie jest dobrze z finansami

Anonimowy pisze...

A przy proponowanej przeze mnie punktacji losowej lub odwrotnej to przegrywający farciarze albo tylko przegrywający będą premiowani. Myślę, że każda przyjęta punktacja powinna karać wygrywającego i nagradzać przegrywających. A ten kto przegra najbardziej niech zostanie mistrzem.

A poważnie to co byś nie wymyślił to w przypadku jak jeden koleś wygrywa 12(?) wyścigów z 19 to i tak odskoczy szybko. A lepiej walczyć o zwycięstwa niż ciułać punkty bojąc się wyprzedzania.

Rovanpera pisze...

Odwracając sytuację:
załóżmy, że Robert chce podpisać kontrakt na rok z wiadomych powodów. Czy wykorzystywanie chwilowej słabości Roberta, podpisując z nim długoletni kontrakt bez gwarancji większego sukcesu. Każdy wie, co dzieje się z LOTUSEM, jest w porządku?
Tu nie chodzi o honor , tylko o wielkie pieniądze.

Anonimowy pisze...

mi tez sie nie podoba taka punktacja ale nie mamy na to zadnego wplywu moga jednak to zmienic kierowcy

Rovanpera pisze...

Trochę źle się wysłowiłem co do punktacji. Uważam po prostu, że powinny być mniejsze różnice pkt., miedzy kolejnymi miejscami. Nie chodzi o karanie wygrywającego oczywiście:)

Mateusz Cieślicki pisze...

Słuchajcie - wtrącę się - toczycie typową dyskusję ogólną o F1, to może przeniesiecie się na forum do tego działu? W sumie to identyczny sposób komentowania, a tu będzie mniej wypowiedzi niezwiązanych z tematem. To tylko taka moja sugestia.

Anonimowy pisze...

KToś honorowy dzwoni do Erica i mówi: Nie chcę już dla was jeździć, budujcie sobie nowy team, a ja szukam nowego pracodawcy niezależnie od tego kiedy będę mógł wrócić.

To wszystko oczywiście przy założeniu, że dojdzie do zmiany teamu za plecami, a Eric dowie się ostatni.

Anonimowy pisze...

zawsze ja nie wiadomo oco chodzi to chodz o pieniadze a Robert ma od tego pana MORELLI i to ten wie kiedy ico moze powiedziec

Anonimowy pisze...

Ten sezon został stracony dla Roberta i ponowne zawitanie w Reno, będzie wiązało się z kolejnym straconym sezonem na ustawianie bolidu i tworzenie podłoża pod tytuł mistrzowski.
Przejście do Ferrari to na razie plotki, ale zobaczymy co z tego będzie. Przyznam szczerze, że to mało realne(aktualnie), lecz mocno w to wierzę.

Radko

Anonimowy pisze...

Tylko jak dasz mniejsze różnice to będzie mniejszy powód do wyprzedzania. Ale rozumiem dziwne fanaberie jak np. ktoś lubi oglądać tankowania czy korek zwany procesją.

ps. Ja już uciekam i EOT z mojej strony.

Anonimowy pisze...

nie dowie sie moze ostatni ale jak to sie mowi dowie sie drugi jezeli tylko Robert bedzie mial lepsza okazje a mysle ze ktos na niego czeka oprocz reni

Rovanpera pisze...

To co w mediach, nie zawsze dzieje się w rzeczywistości. Nie wiemy jak sprawy się mają. Nie wiemy, czy Eric Boullier mówi w 100% prawdę i tylko prawdę. Tutaj każdy chce ugrać swój kawałek tortu. A gdzie wiele różnych interesów, tym ciężej jest go dostać.
P. S. już nie spamuję, wybacz dygresję poza tematem:)

Anonimowy pisze...

Panowie to co dzieje sie za kulisami F1 to dla nas wielka niewiadoma i tak naprawdę nie wiemy kto jest wporządku a kto nie. Pewnie jeśli LRGP grało by nie fair to od Roberta byśmy się tego nie dowiedzieli, ewentulanie dał by dwuznaczną wypowiedź w swoim stylu. Może być tak jak ktoś napisał wyżej , że Lotus próbuej wymusić dłuższy niekorzystyny kontrakt. Jednak ja myśle, że Roberta dłoń nie funkcjonuje jeszcze jak trzeba i o to sie rozchodzi.

Co do punktacji jestem jak najbardziej za... np. Robert mając dobry sezon 2010 i dojeżdzjac na pozycjach 4-6 nie miał najmniejszej możliwośći nawiązania walki z czołówką co jak dla mnie troche zabija atrakcyjność. Ja bym był za starą pkt, tylko zamiast 10 pkt za zwycięstwo powinni przyznawać założmy 11-12 pkt, reszta punktowanych pozycji bez zmian. Co o tym myślicie ?

Ps. Mateusz jakoś utarło się na tym blogu , że toczymy dyskusje pod danym newsem i jakoś tak cieżko się przerzucić na te forum ;)

Kamil

robo-tabu pisze...

W sumie dzięki tym różnorodnym wpisom nie jest tak monotonnie. Po prostu trzeba się pilnować i tyle. ;)
Dobrze czasem odejść w inny temat, bo konkurs na najlepszą wersję tego "co z Robertem, co z LRGP" już trochę męczy.

Mi najbardziej brakuje tankowania, czyli bardzo ważnego czynnika, który czasem był decydujący, a czasem w losowy sposób wpływał na układ wyśccigu. Uwielbiam strategię, a tej jest w obecnych wyścigach trochę za mało... Dlatego musieli pokombinować i powstały DRS itp.

Morgoth pisze...

Koles musisz byc specem od F1 skoro twierdzisz,ze Heitfeld mial kiedykolwiek przewage nad Robertem.
punkty,punktami ale jak je tracil jeden a jak zdobywal drugi...
Ludzie ze swiata F1 nigdy o tej przewadze punktowej nie wspominali bo byla ona bez znaczenia w kontekscie umiejetnosci obu kierowcow,dlatego to Robert zawsze byl numerem jeden.
Kto wychwalal niemca,po BMW naszemu Chlopakowi nie bylo trudno zmienic team a temu drugiemu z wielka iloscia punktow...

Anonimowy pisze...

chłopaki, z moich informacji jakie posiadam są następujące jeśli chodzi o rękę zaczynając od barku do łokcia jest ok, ręka praktycznie wyleczona, łokieć w mierę sprawny, najgorzej jest pomiędzy łokciem i nadgarstkiem, tak jak by się jeszcze mięśnie nie odbudowały albo połączenia nerwowe lub ścięgna tego nie wiem dokładnie w każdym razie ten odcinek ręki nie wygląda najlepiej, tak samo ruchliwość nadgarstka oraz stan wyleczenia jest najgorszy. Być może Robert w przyszłości może go nie mieć w pełni sprawnego lub to kwestia czasu i ćwiczeń piszę jak jest na dzień dzisiejszy. Raczej wątpliwe jest aby zaczął jeździć od początku przyszłego sezonu. Jeśli chodzi o nogę to tak samo pomiędzy biodrem i kolanem też jeszcze w 100% nie odzyskała siły ale jest dużo lepsza niż ręka. Czytam tego bloga od czerwca jest rewelacyjny, oby tak dalej, jak chcecie wierzcie jak nie chcecie to nie wierzcie mi, wasz wybór, ja wiem że to co napisałem to prawda. Pozdrawiam, wierny kibic Roberta

Anonimowy pisze...

http://www.f1today.nl/20111115/robert-kubica-kan-massa-vervangen-bij-ferrari-in-2012.html

Anonimowy pisze...

Nawet nikt sie nie pokwapi zeby to przetlumaczyc.

Zyga

Anonimowy pisze...

otwórz wyszukiwarkę google chrome wstaw link a w górnych zakładkach pojawi się tłumacz

Anonimowy pisze...

"Robert Kubica może zastąpić Massa w Ferrari w 2012 roku"
Robert Kubica wciąż jest odzyskanie z jego poważne obrażenia, że wzrosła w lutym tego roku. Basen ma kontrakt z Lotus Renault GP, i nie zawsze powtarzał, że samochód czeka na niego. Jednak zarządzanie zespół zdaje się tracić cierpliwość. Kubica nie boi się, że będzie on umieszczony bez umowy od Pool Ferrari wydaje się poważnym kandydatem do zobaczenia. W padoku Abu Dhabi pogłoski, że oprócz Lotus Renault, Kubica na dwa inne zespoły twierdzą, że może otrzymać w każdej chwili. Jeden będzie Ferrari. Felipe Massa wykonuje dwa ostatnie sezony mogą być bardzo umiarkowany, a tempo kolegi z zespołu Fernando Alonso nie w pełni przestrzegać. Dla Mass 2012 podpisał umowę, w ostatnim sezonie jego obecnych zobowiązań, i dlatego będzie ona musiała udowodnić. Ferrari, według plotek, jednak klauzulę w umowie z Brazylii trzeba umieścić go ustąpić, kiedy Kubica okaże się w pełni dopasować. Włoski zespół będzie wówczas jak kokpit dla Polaka jasne. Wątpliwe jest, czy Alonso będzie bardzo zadowolony z przybycia Kubica. Obie są dobrymi przyjaciółmi w parku maszyn, ale niecierpliwość Hiszpan co najmniej tak szybko, kolega obok niego? Alonso ma jeszcze tak do 2016 roku kontrakt z Ferrari.

Anonimowy pisze...

proszę tłumaczenie

Anonimowy pisze...

Aj, robilem tak ale i tak gowno z tego rozumiem hehe :D Po czesci tylko ta klauzula w kontrakcie Massy ale nawet zrodla nie podali...

Zyga

Anonimowy pisze...

To sa spekulacje tak samo jak anonima kilka postow wyzej ktory wypowiada sie na temat stanu RK nie podajac zadnych zrodeł , i powołuje sie na wiare smieszne, a ja moge tu napisac raz jeszcze wierze w Boga i tu nie potrzebuje zadnych informacji , a niestety RK to tylko czlowiek z krwi i kosci (zart z dodatkami) i dopuki nie bedzie oficjalnego info to drogi anonimie z "16 listopada 2011 06:57" myslke ze powoływanie sie na wiare nic tu nie da

®Bruner®

Anonimowy pisze...

Teoretycznie pomysł z Ferrari ma sens. Wiem, że większość już tutaj dostaje białej gorączki na samą ich nazwę ale jakby tak zebrać "do kupy" różne informacje...

Już o tym pisałem pod jednym z poprzednich wpisów na blogu, tu chodzi o kontrakt. Robert pewnie by chciał w 2013 roku wskoczyć do Ferrari ale w obecnej sytuacji LRGP pewnie proponuje mu kilkuletni kontrakt a to oznacza stagnację i być może zmarnowaną szansę. Robert czeka bo najwyraźniej pojawiły się ciekawsze oferty (być może faktycznie od samego Ferrari). Robert mógłby zacząć sezon jako trzeci kierowca w Scuderii a po odzyskaniu sprawności wskoczyć do bolidu. Jasne, Ferrari chce mieć pewność, że Robert będzie dalej szybki ale też myślę, że zdają sobie sprawę z tego, że Robert musi wrócić "w rytm" i że pierwsze wyścigi nie będą rewelacyjne ale zawsze można już go przygotować do sezonu 2013 (pozna ekipę itp. itd.). Wiele zależy od samego Massy jak i formy zespołu. Jeśli nie będą walczyć o wysokie miejsce w WCC to tym bardziej wstawienie Kubicy "po przerwie" im bardzo nie zaszkodzi. A wracając do tego oczekiwania Boulliera to być może Morelli specjalnie odsuwa termin powrotu żeby LRGP samo zrezygnowało z Kubicy. Boullier chyba widzi co się dzieje i też przedłuża. Przecież jego ostatni wywiad i tekst o tym że zawsze byli fair w stosunku do Kubicy brzmi faktycznie jakby miał żal do Roberta, że ten chce go zostawić. Czyli wie (bądź domyśla się), że są inne oferty. A sezon się kończy i jak już wiemy kontrakt Roberta też. Teraz Robert pewnie nie może wsiąść do bolidu innego niż Reanult a Ferrari na pewno by go chciało sprawdzić. Robert przesunie termin to tu to tam i nagle okaże się, że ma więcej opcji do wyboru. Zaczynam się nawet zastanawiać czy te ostatnie drobne operacje to nie jest pic na wodę. Tzn. one pewnie są konieczne ale pojawiają się akurat wtedy, kiedy zdałoby się oddalić ultimatum. W końcu nikt przy zdrowych zmysłach nie wpakuje teraz Roberta do bolidu po operacji ręki, nawet jeśli była ona drobna, a więc nie da się ocenić zdolności Roberta. Gdyby Robert testował z LRGP to musiałby pokazać się z jak najlepszej strony bo fama i tak by się rozeszła, czy mu dobrze poszło czy nie. Gdyby nie, byłby spalony chyba wszędzie, jeśli dobrze to wtedy Renault by go nie pościło gdzie indziej (długoletni kontrakt) i ewentualna zmiana teamu byłaby już tylko winą Kubicy.

Co do tego czy faktycznie Robert ma teraz pewne problemy z rehabilitacją to zapodam science-fiction :D. Może z Robertem wcale nie jest źle. Rosello się wygadał a Morelli wkurzył, że ten się wygadał. Gdyby faktycznie założyć, że Morelli z Kubicą próbują uwolnić się od LRGP na rzecz Ferrari poprzez naturalne wygaśnięcie kontraktu to właśnie taką taktykę mogliby obrać, ściemniania jak to jeszcze Robert nie jest gotowy. Ale tutaj nie pasują wypowiedzi "niby" naocznych świadków, którzy twierdzą, że faktycznie z ręką jest słabo. Jasne, na początku była wyraźna mowa o powrocie do LRGP ale wtedy być może była to jedyna sensowna opcja.

Osobiście wydaje mi się, że rehabilitacja Roberta zwolniła z przyczyn naturalnych ale to nie oznacza, że nie próbuje on zmienić teamu na lepszy, jeśli faktycznie jest taka okazja. Chyba lepiej wskoczyć w połowie sezonu do Ferrari niż do Lotusa? I tak, wolę Roberta jako kierowcę nr 2 w zespole, w którym przynajmniej będzie możliwość w miarę regularnej walki o podium albo i o coś więcej, niż kierowcę nr 1 w zespole, w którym czasem nie ma gwarancji dostać się do Q3.

Ale nadal to tylko spekulacje ;).

Pozdrawiam.

PS. Przepraszam za długi komentarz :p.

TrueVanDal

Dżony F1 Fun pisze...

Brak konkretnych informacji na temat przyszłości Roberta Kubicy powoduje pojawianie się w mediach coraz to nowych scenariuszy odnośnie powrotu Polaka do Formuły 1. Ceniony brytyjski dziennikarz Joe Saward analizując obecną sytuacją napisał na swoim blogu, że informacyjny chaos może być spowodowany zainteresowaniem ze strony Ferrari.

Saward na początku swojego wpisu przypomina, że latem 2010 roku Kubica zawarł z włoskim teamem porozumienie o dołączeniu do Ferrari w 2013 roku. Dla zespołu z Maranello jest to typowe działanie, ponieważ strategia teamu zakłada podpisywanie kontraktów z kierowcami z dużym wyprzedzeniem.

Umowa była odnawiana z roku na rok, ale według informacji dziennikarza, w lipcu Ferrari postanowiło odpuścić, kiedy powrót Kubicy do ścigania nadal stał pod znakiem zapytania. Saward twierdzi, że przekonanie lekarzy, co do powrotu Polaka za kierownicę bolidu F1 sprawiło, że Włosi znów zaczęli spoglądać w kierunku naszego kierowcy.

"Potrzebne są jednak testy, a nie jedynie zapewnienia, że będzie w stanie się ścigać. Wszystko po to, aby pomóc mu odbudować się fizycznie, co jest zasadniczym elementem rehabilitacji. Nie będzie to łatwe zważywszy na restrykcje dotyczące testów. Jeśli Kubica będzie w stanie jeździć, tak jak przed wypadkiem, Ferrari to najlepszy wybór, ponieważ Włosi mogą mu zapewnić jazdy na torach Mugello i Fiorano (oba należą do Ferrari - przyp. WP) w dwuletnim bolidzie" - pisze Saward.

"Tak czy inaczej, sygnały sugerują, że Kubica, albo nie będzie gotowy na zimowe testy, albo nie chce wracać do Lotus Renault i wolałby odejść do innego zespołu" - twierdzi Brytyjczyk.

Anonimowy pisze...

powód irytacji Moreliego może być zupełnie inny .
zakładając ,że ze zdrowiem Roberta nie jest najlepiej a Dr Rosello zapewniał o dobrych wynikach ( co jest jak najbardziej w jego interesie, w końcu z tego żyje )Morelli jest w kłopotliwej sytuacji. Dr Rosello mówi swoje a fakty pokazują zupełnie inny obraz sytuacji.

sLaYeR pisze...

Anonim z 10:30

Po pierwsze, żadnych faktów nie ma bo nikt nic nie mówi, no może poza jednym faktem- według chirurga, który operował Kubicę jesgo stan jest dobry :)

Po drugie, jak możesz takie głupoty gadać, że lekarz operuje a później chodzi i rozpowiada jak to z pacjentem jest dobrze, a w rzeczywistości tak nie jest? Co on jest jakimś przedstawicielem handlowym żeby się reklamować? On nie szuka klientów on ich dostaje (przykład Kubica).

Zresztą tego nie ma co tłumaczyć. Najgłupsza teoria jaką słyszałem.

Anonimowy pisze...

Przecież Rosello powiedział, że Robert dopiero co zaczął chwytać kciukiem, a informacja o tym, że Robert jeździ autem nic nie znaczy, bo pewnie chodzi o auto z automatem. Z resztą guru Sokół twierdzi, ze to kłamstwo.

Staracie się wyszukiwać w każdej informacji jedynie pozytywów. Jedynie pozytywne wiadomości uznajecie za prawdziwe. Wiadomości, które mówią, że coś idzie nie tak uznajecie za kłamstwa, zasłonę dymną itp.

sLaYeR pisze...

Po pierwsze jeśli mam opinię lekarza i Sokoła- dziennikarza, to komu mam wierzyć?
Lekarzowi oczywiście.

A Sokół przytoczył tylko słowa Morellego, który negował informacje o jeździe samochodem. A najlepsze jest to, że sam to sugerował kilka miesięcy wcześniej :).

Anonimowy pisze...

Boullier twierdzi, że 2 listopada wysłał Robertowi list i do tej pory nie otrzymał odpowiedzi, a przez to Eric rozumie, że Robert nie chce z nim gadać. Info ze speedweek.

Kubala pisze...

To ja dodam jeszcze coś... Załóżmy, że Robert stawia się na testy w lutym (abstrahując od tego w jakim zespole). Wiadomym będzie fakt, że nikt nie będzie się tłumaczył ze stanu Roberta w jakim jest obecnie, tj. wyjaśnianiu tych plotek etc. Więc możemy dywagować tak z 10 lat jeszcze. Powtarzam...nikt nie będzie przedstawiał szerokiej publiczności krok po kroku przebiegu rehabilitacji Roberta.

Anonimowy pisze...

http://twitpic.com/7eu7sv


;)

Anonimowy pisze...

Przez pierwszą połowę roku Eric z Robertem wydzwaniali do siebie po nocach. A teraz komunikuje się z Robertem listownie? Nie wiem czemu ale przypomina mi się sytuacja kiedy zespół STR poinformował smsem Sebastiena Bourdais, że jest zwolniony.

sLaYeR pisze...

Tylko, że to jest całkowicie inna sytuacja. To Kubica się nie odzywa. Nie wiem gdzie tu analogia.

Anonimowy pisze...

sytuacja jest ta sama, w obu przypadkach mamy do czynienia z niezdrową komunikacją.

Anonimowy pisze...

anonimowy 11.05
podoba mi się . naprawdę ładne zestawienie. aż się ciepło na sercu zrobiło

sLaYeR pisze...

Ta sama sytuacja byłaby wtedy kiedy występowałyby te same okoliczności.
Ale, że jest niezdrowa komunikacja to się każdy zgodzi.
Już nie mówiąc o komunikacji z fanami ;)

Anonimowy pisze...

sLaYeR - co ma piernik do wiatraka? Czyżby profesja człowieka gwarantowała jego prawdomówność? Co wiesz o Rosello? Wszem i wobec wiadomo, że to wybitny chirurg. I nic więcej. Więc:
1.Nie trzeba być wybitnym chirurgiem (można być dziennikarzem), żeby być prawdomównym.
2.Można być wybitnym chirurgiem i p...rzyć, jak potłuczony.
Więc komu masz wierzyć? Twoja sprawa, ale literki przed nazwiskiem niczego nie przesądzają.
Jeśli nawet Rosello chlapnął prawdę, to masz dowód, że jego tytuły nie pomogły mu w zastanowieniu się nad skutkami tej wypowiedzi. Nobody's perfect. Arof.

Anonimowy pisze...

Autor bloga coś nic nie komentuje aktualnych wpisów. Może powoli przekonuje się do faktu: Robert w Ferrari ;)

sLaYeR pisze...

Pisz na temat Panie wyrocznio.
Nie będę się z nikim przekomarzał i z niczego się nie będę tłumaczył. Piszę jakie jest moje zdanie i tyle.

Anonimowy pisze...

siemano
dla zainteresowanych :
http://joesaward.wordpress.com/2011/11/15/kubica-and-ferrari/
pozdrawiam
Tomasz(Preston)

Anonimowy pisze...

TOMASZ!!! - stare!!!

Anonimowy pisze...

12:34
Ale to już było ...

Anonimowy pisze...

Nie zwróciłem uwagi :-) ,tyle tych komentarzy ...... a tyle co wszedłem na blog
Tomasz(preston)

Anonimowy pisze...

Podniecacie się jak dzieci. Boullier doskonale zna stan Roberta i wie że nie nadaje się do kierowania bolidem a co dopiero osiągania jakichkolwiek wyników.
Dopóki nie podpisze umowy z Grosjeanem będzie używał "straszaka" jakim jest Robert do zmiękczania Grosjeana i jego sponsorów by wynegocjować najlepszą dla zespołu opcję.
Być może jest umowa Bouliera z Robertem na jakąś kasę za posłużenie się jego osobą.

Jestem niemal pewien że z momentem podpisania umowy z Grosjeanem dowiemy się wszystkiego o stanie Roberta. Nagle odzyska mowę ;-)

qfas

Anonimowy pisze...

qfas słusznie zwrócił uwagę. Obie strony mają interes, aby jak najmniej informacji ujawniać. Eric, aby negocjować z Brunonem, czy też z "Sebastianem" G., natomiast Menago Roberta próbuje ugrać kontrakt z innym teamem. Ujawnienie informacji na temat zdrowia skróci czas negocjacji.
potas

Seba_kalisz pisze...

Do póki wiadomo, że nic nie wiadomo!!, będzie snucie takich a nie innych wizji dotyczących Roberta. Dopóki wszystko się nie wyjaśni żadnej opcji nie można wykluczać. A, że niektóre są „chura” optymistyczne, mnie osobiście nie przeszkadzają. Wielu przecież z Nas czasami wysyła lotto, z nadzieją, że może akurat i zazwyczaj ktoś wygrywa, a my do czasu losowania żyjemy w przeświadczeniu bycia milionerem. I jest to przyjemne, tak jak teraz czytając różne wersje dotyczące R.K i choćby tej z powrotem do F1 w bolidzie Ferrari. Mi to pasuje, bo do marca jeszcze „kupę” czasu. Nie lubię żyć w wiecznym ubolewaniu i biadoleniu, pesymistycznym myśleniu i czarnowidztwu. Więcej optymizmu, a życie i tak wszystko zweryfikuje.

Anonimowy pisze...

Robert takim manewrem straciłby wiele szacunku w F1, a gdyby mu nie szło(tak jak Massie), co jest mocno prawdopodobne, to stałby się pośmiewiskiem w światku. Naprawdę chcecie widzieć Kubicę zbierającego baty od Alonso w 2012?
Ferrari chce mieć mocnego drugiego kierowcę, ale nie na tyle mocnego, żeby zabierał temu pierwszemu wiele punktów, bo w ten sposób żaden nie zdobędzie mistrza.

Anonimowy pisze...

Anonim z 13:51

To zastanów się czy Robert będzie słaby jak Massa czy będzie zabierał pkt Alonso ?! bo ja już nie wiem

Anonimowy pisze...

Romain jest podopiecznym Boullier´a wiec raczej mozna sie spodziewc ze bedzie trzymal strone swojego rodaka w sprawach kntraktu. Robert pierwotnie mial kontrakt do konca 2012 ktory w czerwcu czy lipcu zostal rozwiazany. (mniej wiecej wtedy zaczely sie potyczki slowne miedzy Lopez´em, Boullier´em a Morelli´m. Od tamtej pory komunikacja przestala funkcjonowac. Mysle ze Boullier naprawde nie ma informacji na temat stanu zdrowia Kubicy. Wogole uwazam ze jest to ewenement na skale swiatowa zeby osobie publicznej w takiej sytuacji udalo sie przez tak dlugi okres czasu ukrywac. Scenariusz z Ferrari jest wrecz wariacki i dlatego malo prawdopodobny, przy czym coraz bardziej odbieram polityke wokol tego zespolu i jego kierowcow jako przychylnom wlasnie temu scenariuszowi. Kto wie, kto wie...

D.L.

Anonimowy pisze...

Będzie słaby na tyle, żeby nie zabierać punktów Alonso. Ferrari o to zadba.

Anonimowy pisze...

dywagować można do woli - maluczcy i tak nic nie wiedzą, bo nie mają wiedzieć... jedno jest pewne - jeżeli sam Bernie daje swoją gębę do przedstawienia pt. powrót Kubicy, to możemy spodziewać się dużej bomby. Stawiam, że już niedługo, czyli po ostatnim gp tego sezonu, gdy Kubicy skończy się obecny kontrakt z LRGP

Anonimowy pisze...

Kontrakt Roberta kończy się po ostatnim wyścigu(Brasil)?czy jest ważny do końca roku?

Guzior pisze...

Kontrakty ważne są do końca roku.

Anonimowy pisze...

No nie!!! Ci znowu o Ferrari...

k44

Anonimowy pisze...

http://twitpic.com/7eu7sv/full

Pisząc szczerze nie wygląda to na fotomontaż, ta sama struktura ziarna, jednokierunkowe oświetlenie, widać nawet kierowce zza szybki. Albo Kubica testował Ferrari przed wypadkiem i teraz pojawiło się zdjęcie, albo jest to świeżynka, przeciek, którego być nie powinno. Albo to naprawdę znakomity fotomontaż, nad którym ktoś spędził masę czasu.

Anonimowy pisze...

Ponadto nie przypominam sobie by Kubica kiedykolwiek startował w identycznym kasku. Mam na myśli inicjały.

Dawidu_AMG pisze...

To ja podgrzeję atmosferę zamieszania z Ferrari (chociaż podchodzę do tego z dystansem, ale zawsze można pofantazjować). Zwróćmy uwagę na wypowiedź Fernando w tym krótkim filmiku.

"[...]jesteśmy pewni, że w przyszłym roku do nas dołączysz."

No i tutaj można sobie także wymyślać, że Fernando liczy na to, że Robert znajdzie się w Ferrari, chociaż zapewne chodzi o to, że Kubica w ogóle powróci do sportu.

Anonimowy pisze...

Zauważcie, że nawet odbicia na kasku zgadzają się z otoczeniem.

Dawidu_AMG pisze...

Zauważcie, że jest to słabej jakości fotomontaż. Kierowca nigdy tak nie wygnie głowy mając system HANS. Dodatkowo, Robert nigdy by się nie spojrzał na aparat siedząc w kokpicie.

Anonimowy pisze...

To zdjęcie to lipa ponieważ

1) gdyby to było zdjęcie z przecieku nie miało by takiej jakości i nie byłoby zrobione z tak bliska z garażu ferrari. Nie miało by też logo SF.
2) profil tej dziewczyny zawiera wiele fotomontaży

k

Anonimowy pisze...

Aż tak dobrze znasz Roberta? Może jakiś pracownik Ferrari zrobił zdjęcie, a Robert będąc najszczęśliwszym człowiekiem na świecie zwyczajnie się do aparatu odwrócił. a logo ma, ponieważ już ktoś je dorobił, może miało się ukazać odrobinę później.... Proste pytanie. Pamiętacie, żeby Robert miał kiedyś identyczny kask? Co do wygięcia głowy, to niewielkie ruchy, takie jak ten są jak najbardziej w systemie Hans wykonalne. A szczerze pisząc to albo mi się wydaje, albo kierowca nie ma na zdjęciu tego sytemu, bo nie ma nic na barkach.

Anonimowy pisze...

Słuchajcie, zdaję sobie sprawę, że to może być fotomontaz, jednakowoż w takim razie cholernei znakomity. są też przesłanki za, jak najbardziej już je podaję:z lewej na dole wygląda jak po narzędziu deformacji (tam przy kierownicy) ale mże to być złudzenie jesli kierownica jest od przodu czerwona. chociaż ta linia czerwieni jest na to nieco zbyt gruba. to zolte to jest najpewniej farba na kasku, coś namalowane. to co sie odbija nie jest adekwatne mocą żółci do obrazu odbitego
poza tym pasek na szybce wygląda na wygradientowany
i z prawej strony na rzuchwie odbija się biała plama nie wiadomo skąd. Pamiętajcie, że może to być niekoniecznie sam fotomontaz, zle nawet po prostu nieudane ulepszenie jakości obrazu
napewno praca jest zbyt dobra, żeby mieć pewność. I do licha, to, że ktoś coś dokładnie bada i pisze co mu wychodzi, nawet bardzo mało prawdopodobne, to nie powód, że go obrażać. Trochę kultury anonimie i szacunku do innych.

Anonimowy pisze...

Zapewne nawet nie jesteś w stanie zrozumieć tego co napisałem a Twoje pojęcie o fotografii jest znikome. Cóż rzec, żal mi takich ludzi. Napisałem wyraźnie, że są przesłanki za tym, że to fotomontaż, zdaję sobie doskonale sprawę z tego, że może być, jednakowoż, jako osoba inteligentna poczyniłem pewne kroki by wszystko dokładnie zbadać i podzieliłem się przemyśleniami, które dla niektórych są chyba zbyt przemyślane.

Anonimowy pisze...

Tak, tylko widzisz, po tym zdjęciu na pierwszy rzut oka mozna stwierdzić, że to fotomontaż, a co do tamtego mam wątpliwości i tyle.

Anonimowy pisze...

To nie sa prace tej dziewczyny. Ona je skopiowala z forum autosport.com. Tam jest ciekawy watek photoshop. Zdiecie Ferrari z kaskiem Roberta tez pojawilo sie na tym forum tyle ze nie w tym watku.

Dobra, bardzo dobra praca, byc moze zbyt dobra zeby byc "tylko" praca...

D.L.

Anonimowy pisze...

Dobrze pamiętam, że jakiś tester Ferrari miał jeździć w kasku o takim samym design'ie w jakim jeździł lub miał jeździć RK ? Może różnią się pewne szczegóły czy kolory ale to chyba ten sam kask tak ?

Anonimowy pisze...

@16:30
Nie Tester Ferrari tylko ToroRosso. Chodzilo o Kevina Ceccona. Pisal o tym M.Sokol.
Jego kask wyglada tak
http://www.motorsport-total.com/bilder/2011/111116/z1321434501.jpg

Anonimowy pisze...

teraz dla odmiany trochę wiadomości:

Things have not always gone to plan with the recovery. Sources suggest that an operation to release his elbow led to complications with his nerve-endings – which had a knock-on effect on that injured right hand.

Subsequent medical work has helped improve matters and, after what was effectively a lost month, Kubica is now improving again, now needing to build up muscle mass. From what I hear, he'll be back undertaking proper physical training, including running, as soon as next month.

źródło: autosport.com

Dawidu_AMG pisze...

Daję sobie głowę uciąć, że do pudla nie dotarła jeszcze informacja o ostatnim zabiegu, bo poprzedni wpis o Robercie jest z końca października, czyli sprzed operacji. Są opóźnieni.

Anonimowy pisze...

Dajecie już spokój panu nieznającego języków. Niech się frustruje w samotności.
Informacja jest ważna, że coś poszło nie tak z poprzednim zabiegiem łokcia.
Po za tym (analfabetom znającym język angielski)polecam artykuł Nobla bo jest fajny :)
Niestety autosport plus ale jestem przekonany, że wujek google pomoże...

Anonimowy pisze...

A podobno ta operacja była "total success".

Anonimowy pisze...

To by też tłumaczyło dygresję Gutowskiego odnośnie wywiadu z Rosello "przecież nie powie, że coś zepsuł", później zaraz dodał, że nic takiego nie sugeruje.

Anonimowy pisze...

17:23
A co pisze ten Nobel ?

Anonimowy pisze...

W skrócie:
No początek słodzi Robertowi, że taki z niego świetny zawodnik (choć nie wiadomo czy wróci), że jest kluczem do sezony 2013.
Później trochę o stanie zdrowia (cytat)
Na koniec spekulacje na temat powrotu na tor w Ferrari lub Red Bullu (bo będą miejsca).

Anonimowy pisze...

Witam serdecznie :D niestety musze rozwiac wasze watpliwosci co do zdjecia Roberta w bolidzie ferrari :D.

http://www.lotusrenaultgp.com/IMG/jpg/_q0c2590.jpg

http://twitpic.com/7eu7sv/full

porównajcie sobie detale kasku pod szybką :D na zdjęciu na stronie lotusrenault wytaźnie widać, że na kasku odbijają się jakieś trybuny i lampy. Dokładnie koło wywietrzników powietrza.
Teraz porównajcie sobie "cudowny" kask Roberta w bolidzie Ferrari :D

Pozdrawiam JJ

Anonimowy pisze...

* wyraźnie ;) przepraszam za błędy. JJ

«Najstarsze ‹Starsze   1 – 200 z 247   Nowsze› Najnowsze»