Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

sobota, 26 listopada 2011

Echa ostatniego tygodnia

Dość dokładny opis stanu zdrowia Roberta Kubicy, oświadczenie w sprawie startów w 2012 roku, sprzeczka medialna i mnóstwo plotek o Ferrari - to wszystko mogliśmy czytać w ostatnim tygodniu. Niektórym te informacje pomogły zrozumieć sytuację, inni wiedzą, że nic nie wiedzą w sprawie polskiego kierowcy. Ogólnie jednak z tej całej burzy medialnej można wyciągnąć raczej pozytywne, niż negatywne wnioski.



Tak to już bywa podczas rehabilitacji Roberta Kubicy, że mamy długi okres milczenia, a następnie otrzymujemy kilka informacji na raz, niekiedy sprzecznych ze sobą. Mijający tydzień mógł być prawdziwym rollercoasterem emocjonalnym dla kibiców Polaka. Każdy może interpretować doniesienia medialne inaczej - i po komentarzach na forum widać, że tak właśnie jest. Ja poniżej streszczę ostatni tydzień, z minimalnym komentarzem. Plotki o Ferrari pozostawię na koniec wpisu.

Zaczęło się od wypowiedzi Daniele Morellego, w której stwierdził on, że być może już w połowie stycznia Robert Kubica będzie mógł testować pierwsze auta wyścigowe - oba Formuły Renault - najpierw 2.0, a później 3.5. Z późniejszych wypowiedzi Włocha wiemy, że Polak nie rozpocznie od jazd w gokarcie, gdyż występują tam za duże wibracje i nie ma wspomagania kierownicy. Dodam to tego, że wybór aut Formuły Renault nie ma nic wspólnego z zespołem Lotus Renault GP. Menadżer przyznaje, że jest drobne opóźnienie w rehabilitacji krakowianina.

Dzień później Robert Kubica wydaje oświadczenie za pośrednictwem oficjalnej strony internetowej Lotus Renault GP, jego treść można zobaczyć tu. Kubica potwierdza, że pracuje bardzo ciężko, ale "nie ma pewności czy będzie gotowy na sezon 2012" (tłumaczenie za polską wersją na lotusrenaultgp.com). Kilka godzin później, oświadczenie identycznej treści pojawia się na oficjalnej stronie Roberta Kubicy. Oba teksty noszą tytuł "Robert Kubica nie zdąży na otwarcie sezonu 2012". Wokół tego zdania Roberta i tytułu wiadomości wybucha medialny konflikt między Morellim a Boullierem. Włoch twierdzi, że przekręcono słowa Kubicy, któremu chodziło tylko o to, że nie jest pewien, czy zdąży na przedsezonowe testy w lutym. Francuz przyznaje się do drobnych korekt tekstu, ale według niego nie zmieniły one jego sensu. Dodatkowo twierdzi, że Morelli zaakceptował takie brzmienie komunikatu. Tego samego dnia wpis znika ze strony internetowej kubica.pl

Pokuszę się tu o drobną pauzę i przedstawienie mojego stanowiska. Obie strony ponownie nie doceniły chyba zainteresowania i potęgi mediów, wypuszczając w świat niedopracowany komunikat. Gdy występuje długotrwały brak wiadomości na temat człowieka, którego dalszym losem interesuje się cała Polska i cały świat sportów motorowych, to tak ważne i przełomowe oświadczenie powinno być opracowywane bardzo długo i nie zawierać absolutnie żadnych niedomówień, nie zostawiać choćby minimalnego pola do interpretacji. Tymczasem zostaje nam przedstawiony komunikat, z którym nie zgadza się jedna ze stron, go wydających. Trudno tłumaczyć to inaczej niż nieprofesjonalnym podejściem do tematu. Według mnie Morelli pobieżnie przeczytał zaproponowany przez Enstone tekst i zaakceptował go. Włoch nie zdawał sobie sprawy, że tak żądne informacji media zinterpretują to stanowisko po swojemu. Śledziłem wszystkie pojawiające się tytuły prasowe i pojawiały się nawet takie, które obwieszczały, że Robert opuści cały sezon 2012 albo nawet, że "Kubica nie wraca". Reasumując ten wątek powiem, że wina leży głównie po stronie kłócących się teraz stron, ale też po stronie niektórych mediów, które zamiast cytować słowa Kubicy, pozwalały sobie na ich streszczanie. I to streszczanie właśnie doprowadziło do wybuchu gniewu Morellego i dalszych nieprzyjemnych wydarzeń. Nie można jednak stwierdzić, że wina leży tylko po stronie dziennikarzy, bo przecież to nie oni odpowiadają za tłumaczenie na oficjalnej stronie Lotus Renault GP. Jest to witryna należąca do zespołu i on odpowiada za treści pojawiające się na niej, niezależnie w jakim języku. Nie chcę oceniać kto bardziej zawinił - Morelli czy Boullier, bo nie znamy zwyczajnie szczegółów powstawania komunikatu.

Muszę tu jeszcze tylko dodać, że jest oczywiste, że intencją oświadczenia Roberta było zakomunikowanie, że Kubica nie wie czy będzie w stanie rozpocząć sezonu 2012. Świadczą o tym m.in. słowa "to była trudna decyzja..." Nie można zatem dziś twierdzić, że chodziło mu tylko o testy, a w marcu będzie już gotowy do ścigania. Tego jeszcze nie wiadomo.

Nie da się jednak ukryć, że drogi Kubicy i Lotus Renault GP się rozchodzą, o ile już nie rozeszły. Mosty się palą, chęci ich ratowania nie widać. Ciekawe jednak w tym kontekście mogą być czwartkowe słowa Boullier, który stwierdził, że jeżeli Kubica testowałby na drodze swojego powrotu do F1 bolid Lotus Renault GP, to musiałby jeździć w ekipie do końca 2013 roku. Widać tym samym, jak bardzo brakuje im krakowianina i jaki potencjał po powrocie w nim widzą. Prawdopodobnie na taki scenariusz nie chciał się zgodzić obóz Kubicy i dlatego obserwujemy zrywanie relacji z Enstone. Tylko, czy takie gierki nie są czasem dzieleniem skóry na niedźwiedziu... przecież nie można ze stuprocentową pewnością powiedzieć, że Robert po powrocie będzie w takiej samej formie jak przed wypadkiem. Szkoda tylko, że rozstanie następuje w takiej atmosferze, gdyż przez ponad rok krakowianin dzielił i rządził w tym zespole.

Dla mnie jednak najważniejszymi informacjami są te o zdrowiu Kubicy, przekazane w czwartek przez Morellego. Ufnie zakładam, że menadżer mówi absolutną prawdę o stanie swojego podopiecznego. Włoch powiedział zatem, że powrót Roberta do zdrowia jest kwestią co najwyżej kilku miesięcy, że prawa noga Polaka jest już niemal tak samo umięśniona jak lewa, że problemem pozostaje już tylko siła ręki, której odzyskanie jest kwestią czasu. W przyszły wtorek z ręki Roberta ma zostać zdjęty stabilizator zewnętrzny, a czucie w niej jest "OK".

Po raz kolejny tutaj powtórzę, że chce najpierw powrotu Kubicy do zdrowia, a dopiero potem będę w swoich marzeniach umieszczał go w konkretnym bolidzie. Bo znalezienie miejsca w F1 zdrowemu Kubicy będzie łatwizną w porównaniu z powrotem do pełnej sprawności po tak fatalnym wypadku.

Jeżeli już wywołałem temat Maranello, to tutaj zagraniczni dziennikarze nie próżnowali. O Robercie i jego kontaktach z Ferrari pisali we Włoszech, Francji, Niemczech i Anglii, a niemal każdy podawał inny scenariusz. Jeżeli wierzyć tym wszystkim artykułom, to można stwierdzić, że Kubica ma już wstępną umowę z Ferrari, za której podpisanie ekipa z Maranello zapłaciła Kubicy 1,5 mln euro, na Roberta na Fiorano będzie czekał czerwony bolid z 2010 roku, a po odbyciu testów Kubica trafi do włoskiej ekipy w 2013 roku, zastępując Felipe Massę. To tak w telegraficznym skrócie.

Dla mnie osobiście jest jeszcze za wcześnie by wsadzać Kubicę do tak świetnego bolidu. O to powinien teraz dbać menadżer, a my powinniśmy się o tym dowiedzieć po wyzdrowieniu Roberta. Morelli, pytany o plotki dotyczące Ferrari, odpowiada jednak, że nie będzie tego komentował, gdyż dziennikarze mogą pisać co chcą, a jemu zależy na powrocie Kubicy do zdrowia. Dopiero potem "zobaczymy co będzie." Oczywiście może być to zasłona dymna, ale mogą to też być prawdziwe słowa. Tego nie wiemy, ja jednak nie sądzę, że Robert Kubica będzie w 2013 roku jeździł w Ferrari i absolutnie nie dlatego, że nie odzyska zdrowia, bo w to głęboko nadal wierzę. Łagodniej mówiąc mogę powiedzieć, że nie wierzę, aby obecne plotki pojawiające się w mediach miały rzeczywiste podstawy, ale ponieważ piszą o nich dziennikarze, którym ja co najwyżej mógłbym buty polerować, to zastrzegę, że jest to tylko moja prywatna opinia i z radością przyjmę swoją pomyłkę. I mógłbym - aby poczuć odpowiedzialność za swoje słowa - zadeklarować, że jeżeli zobaczę Roberta w Ferrari w 2013 roku to zgolę wąsy albo ogolę się na łyso, ale tych pierwszych nie mam, a łysy mogę za kilka miesięcy już i tak być, jeżeli powrót Polaka będzie się przeciągał. Jako ciekawostkę i podsumowanie plotek o Ferrari powiem, że jak podaje serwis zczuba.pl Kubica był już przez media 12 łączony z Ferrari od 2007 roku i wtedy przeżywaliśmy podobne burze jak teraz. Swoimi studzącymi komentarzami proszę tylko o nienakręcanie się ta mocno.

Tak jak i w ostatnich kilku miesiącach - pozostaje nam czekać.

Zastrzegam, że są to tylko moje opinie i zapraszam do kulturalnego niezgadzania się z nimi.

Najnowszy numer miesięcznika F1 Racing już w sprzedaży!

Więcej informacji o całej Formule 1 znajdziesz na www.f1ultra.pl

Strona powrotroberta.blogspot.com jest na facebooku! Dołącz do osób go lubiących!

201 komentarzy:

1 – 200 z 201   Nowsze›   Najnowsze»
Anonimowy pisze...

Niepotrzebny wpis (NEWS), IMO :)

m_f1

Anonimowy pisze...

Mateusz, mocno unikałeś czerwonego tematu, ale musiałeś go w końcu poruszyć. Osobiscie lubie jak mnie zycie pozytywnie zaskakuje, bez zbednego dmuchania balonow, ktore moga mocno skrzywic psyche. Lepiej grzecznie czekac kibicowac a pozniej otworzyc pifko i cieszyc sie na 2012

Pozdr,
K

Anonimowy pisze...

Według Ericka to nasza wina, a do tego mieszkamy na dalekim wschodzie
http://sokolimokiem.tv/?p=1944

Anonimowy pisze...

Boullier przyznał się w wywiadzie, że sam zinterpretował oświadczenie Roberta. Podał nawet dokładnie co i jak zmienił. Więc jaka w tym wina Morellego? Przecież to nie on jest administratorem/redaktorem na lotusrenaultgp.com i nie on umieszcza tam końcową wersję czegokolwiek.

RKbeliever

Anonimowy pisze...

Ja nie wiem dlaczego autor tego bloga tak bardzo nie chce się zgodzić z tymi plotkami o ferrari przecież wstępny kontrakt obowiązuje od 2013 roku to jest potwierdzone przez samego buliona, Pan Mateusz chyba nie darzy sympatią teamu z Maranello.....

Anonimowy pisze...

"I mógłbym - aby poczuć odpowiedzialność za swoje słowa - zadeklarować, że jeżeli zobaczę Roberta w Ferrari w 2013 roku to zgolę wąsy albo ogolę się na łyso"
i tak się stanie ja jestem optymista i wszystko wskazuje na to że roberto będzie w ferrari.Oprocz tego Lotus zadeklarował że jak Kubica zdecyduje się na testy i wszystko będzie OK to musi podpisać z nimi kontrakt na 2012 oraz 2013 rok
Tomasz

Anonimowy pisze...

Kubica właśnie finalizuje rozmowy z Ferrari.Na 100% procent. I to będzie dla niego najlepsza sprawa do spokojnego powrotu do F1. Do obecnego jego zespołu już na pewno nie wróci bo i po co. To widać gołym okiem. Stosunki między Morellim a Renault są tak napięte, że tylko wielki desperat by chciał powrócić.
W połowie 2012 Kubicę już zobaczymy w czerwonym bolidzie za Masę, a na dodatek odniesie jeszcze 2 zwycięstwa do końca tego sezonu.Po prostu będzie jeszcze lepszym kierowcą jak był do tej pory!!!

Mateusz Cieślicki pisze...

Nie darzę sympatią Ferrari? Jakby ktoś zobaczył mnie na żywo to zmieniłby zdanie bo jestem obwieszony emblematami :)

Uwielbiam samochody drogowe Ferrari, a zespół w F1 darzę sporą sympatią, ale nie największą.

Anonimowy pisze...

autor tego bloga chyba ma uczulenie na Ferrari albo nie lubi koloru czerwonego więc oficjalnie zadeklaruje chłopakowi że Lotus nie będzie już więcej gościć Kubka !!!!!

Anonimowy pisze...

Coraz więcej źródeł donosi, że szefowie Ferrari chcą mieć u siebie Roberta Kubicę. Według dziennikarzy francuskiego serwisu sportune.fr, ekipa z Maranello zaoferowała Polakowi 1,5 miliona euro za posadę kierowcy testowego w sezonie 2012.
Tomasz

Anonimowy pisze...

Robert Kubica ma obecnie lepszy kontakt z Ferrari niż z Lotus Renault GP, a zespół z Maranello będzie miał bolid dla Polaka - uważa niezwykle ceniony angielski ekspert Mark Hughes, piszący m.in. dla "Autosportu" i BBC. "Mają w niego niesamowitą wiarę" - twierdzi Hughes.

Zdaniem eksperta BBC Ferrari wierzy w Kubicę zarówno jako kierowcę, jak i człowieka. "Wiele razy podkreślali, że kiedy tylko poczuje się gotowy do powrotu, będą mieli dla niego samochód" - przypomina.
tomasz

Mateusz Cieślicki pisze...

Tomasz - rozumiem, że chcesz się pochwalić, że dotarłeś do informacji wiszących na wp od kilku dni, ale zrozum, że te linki i te informacje były już podawane na blogu kilkanaście razy, a w dzisiejszym tekście te fakty są pobieżnie wymienione. Daj już spokój. Prosiłem Was - niech linki wnoszą coś nowego.

Mateusz Cieślicki pisze...

Powtarzam - nie mam uczulenia na Ferrari, mam uczulenie na ślepą miłość niektórych do tematu Kubica w Ferrari.

Anonimowy pisze...

Zgadzam sie z Tobą Mateusz po raz kolejny.Powrót do zdrowia Roberta jest dla mnie najważniejszy.Później zobaczymy.Jako że Ferrari to raczej wierzchołek kariery każdego kierowcy F1 wolałbym tą przyjemność zachować sobie na finał kariery Roberta.Na Ferrari, założywszy nawet że Rob będzie w pełni sił,jest wg mnie troszeczke za wcześnie.Poza tym LRGP to fajni ludzie i jestem bardzo bardzo ciekaw jakiego rozmiaru sukces zbudowaliby razem jeśli Robert wróciłby do nich.Byłoby to po prostu ciekawe a dodatkowo również bardzo fair ze strony Roberta.Zanim Robert zdobędzie 12 tytułów mistrza F1 z Ferrari marze o tym żeby najpierw choć raz zdobył to ze LRGP czy też innym słabszym zespołem.
A na koniec myśle że ostatnie informacje są raczej pozytywne jednak droga do pełnej sprawności jest jeszcze długa, kilka miesięcy do roku wg mnie.

Pozdrawiam wszystkich blogowiczów i życze miłego oglądania ostatniego w tym sezonie GP
k44

mirekmiras pisze...

Jeśli dokładnie przeczyta się ostatnie oświadczenia poszczególnych stron, to przynajmniej mi nasuwa się taki wniosek: początkowo namieszał nieco sam Robert. A dlaczego tak uważam? Proszę bardzo - "nadal nie jestem pewien, że będę gotowy do startów w 2012 roku." To cytat z oświadczenia Roberta. Dalej nie ma już nic na temat ewentualnego terminu gotowości. Jak to rozumieć? A mianowicie interpretacji może nasuwaś się milion, jedną z nich jest taka, że Robert nie będzie gotów nawet w całym roku 2012. Podobnie odebrał to Eric. Następnie oświadczenie Roberta prostuje Morelli, który twierdzi, że Robertowi chodzi tylko o początek lutowych testów. Przepraszam, gdzie w oświadczeniu Roberta jest mowa o testach, czy pierwszym GP, czy wogóle jakimś przybliżonym terminie? To oświadczenie było mocno nieprecyzyjne, inna sprawa, że Eric zinterpretował to na swój sposób nie mając praktycznie żadnych podstaw do takiej, czy innej interpretacji. Powstaje teraz pytanie, dlaczego Robert wydał takie, a nie inne oświadczenie i potem Morelli musiał to uściślać? Czy było to zwykłe niedopatrzenie, czy też celowa zagrywka mająca jeszcze bardziej zdezorientować zespół? Jesli to ta druga opcja, to nie ma siły, Robert i Morelli muszę mieć plan B w postaci innego zespołu. Niekoniecznie Ferrari. Moim zdaniem jednak inny zespół = posada kierowcy testowego w 2012, a następnie normalny fotel wyścigowy w 2013. Oczywiście niekoniecznie w Ferrari. Zauważcie, że w topowych zespołach w 2013 będzie po jednym wolnym miejscu. Gra jak najbardziej warta świeczki. Robert juz takim młodzikiem nie jest i 2013 r będzie ostatnim gwizdkiem, aby załapać się do kogoś z "wielkiej czwórki". Oczywiście nie można też wykluczyć powrotu do Lotus Renault, ale w zaistniałej sytuacji uważam to za najmniej prawdopodobne rozwiązanie. Tym bardziej, że Eric przebąkuje coś o dwuletnim kontrakcie, czyli lata 2012-13. A rok 2013 w LR jest nieciekawą opcją dla Roberta.

Drinkservice pisze...

Ciekawe czy ferrari juz wie ze ma zatrudnic Roberta?

Anonimowy pisze...

niektórzy mają uczulenie na temat FERRARI-KUBICA, a ja osobiście mam uczulenie na: często aroganckie, rzadko podparte fachową wiedzą komentarze pana Mateusza Cieślickiego.

Anonimowy pisze...

Szkoda, że tak oczywistych rzeczy nie potrafi się dostrzec.

Paweł Fabisiewicz pisze...

We wtorek Robert ma mieć zdjęty stabilizator z ręki...

Ja we wtorek będę oczekiwał informacji w stylu -
W miniony piątek Robert miał zabieg usunięcia stabilizatora zewnętrznego ręki... :P

Fisiacz pisze...

Coś mi się wydaje, że w grudniu zobaczymy Roberta w Polsce :-).

Anonimowy pisze...

Komu nie odpowiada strona Mateusz polecam wiele innych nikogo nie trzyma Mateusz na siłę

Anonimowy pisze...

Robert z Morellim zdają sobie sprawę że to koniec kariery Kubicy w F1 i napełniają balon by zachować sponsorów jeszcze przez 2012 rok. Poważne operacje nazywane "zabiegami usuwania śrubek" mają na celu znalezienie chociaż śladowego powrotu do sprawności ręki na poziomie góra 10-20 procent.
Dla mnie jest to scenariusz bardziej prawdopodobny niż wszystkie inne poruszane tutaj na blogu.

pozdrawiam
Symplicjusz

Anonimowy pisze...

O kant d. trzeba obić komentarze Mateusza. Robert nie pojedzie w żadnym wyścigu F1 w 2012 roku.!!!!!
To niemożliwe. Po regeneracji nerwu (6-9 miesięcy)funkcje mięśniwwe wracają po ok(+,-) 1 roku.
MS1

Mateusz Cieślicki pisze...

MS1 - napisałem gdzieś, że pojedzie?

Anonimowy pisze...

MS1 ..Mateusz to jeden z najzacniejszych tu osób który nie poddaje się podnieceniu jak dzieciak i jak przystało na dziennikarza pełną gębą zachowuje dystans i delikatnie tonuje amplitudę nastrojów do stanu który ma chociaż śladowe ilości prawdopodobieństwa.

Ja swoje zdanie wyraziłem 3 posty wyżej. Mogę jedynie otworzyć się na ewentualność że Robert ma szansę na wyzdrowienie w dalszych latach ale balon 2012 roku jest wg mnie ewidentnie dmuchany by zatrzymać sponsorów jeszcze kolejny rok.

pozdrawiam
Symplicjusz

Anonimowy pisze...

niektóre włoskie media fragment dot. zdrowia Roberta przypisują jako wypowiedź Cecarellego i jako taką cytują
Joanna

Anonimowy pisze...

@Symplicjusz
Wymień tych sponsorów, proszę.
narturo

Anonimowy pisze...

Symplicjusz,tak,sponsorzy to takie debile że dadzą się nabrać i dadzą miliony nie upewniwszy się czy Robert wróci.
Przestań chrzanić

marcinos

Anonimowy pisze...

Patrząc na cały tragikomizm sytuacji związanej z powrotem Roberta do F1 mam wrażenie że reżyserem tego nie jest Morelli, Boullier czy nawet sam Robert, ale Don Flavio / którego ostatnie plotki łączyły z Maranello /

Anonimowy pisze...

Małomiasteczkowe myślenie. Robert wcale nie musi jeździć by mieć sponsorów. Ważne aby się o nim mówiło, odmieniało przez wszystkie przypadki w mediach co Morelli opanował do perfekcji..W końcu jest managerem i należy to do jego obowiązków.
Dopóki (dzięki Morelliemu) nazwisko Kubica będzie gorące dopóty będą osoby gotowe wyłożyć kasę.

pozdrawiam
Symplicjusz

Anonimowy pisze...

@symplicjusz, kto Ci płaci za pisanie takich bzdur? ;) Pisać głupoty to nie problem, a przyznać się do nich to już co innego. Ciekawe co napiszesz gdy Robert zacznie jeździć? Niech zgadnę - sponsorzy znaleźli sobowtóra Roberta i dopóki kibice nie zorientują się że to nie on, sponsorzy jeszcze coś zarobią ;).

tomy

Anonimowy pisze...

"Mateusz Cieślicki pisze...

Powtarzam - nie mam uczulenia na Ferrari, mam uczulenie na ślepą miłość niektórych do tematu Kubica w Ferrari."

Tu się nie zgodzę - Kubicę Ferrari już dwa razy próbowało ściągnąc i każdy kto się głęboko interesuje F1 o tym wie. Między innymi Mikołaj Sokół.
Sorry, ale ja wierze takim ekspertom jak Joe Saward czy Mark Hughes.

Tak głośne doniesienia o Kubicy w Ferrari były tylko w 2009 roku, gdzie KUB miał zastapic kontuzjowanego Masse, na co się nie zgodził. Co się później okazało? ŻE BYŁA TO 100% PRAWDA.

Kubica podpisał na pewno podpisał już wstępny kontrakt na testy w Ferrari z możliwością zmiany Felipe już w 2012.
Jeżeli by tak nie było, to obóz Roberta nie grał by w ten sposób z LRGP, nie mając zabezpiecznia w postaci wstępnej umowy z innym zespołem.

Nie obraź się ale nie jesteś ekspertem jak Ci, których wymieniłem powyżej. Jeżeli tacy ludzie o tym piszą, to "coś" jest na rzeczy.

Echhhh to podejście Polaków do wszystkiego mnie rozwala.
Tak źle, tak nie dobrze.....

Proszę o nie usuwanie krytycznego wpisu.

~Krzysiek

Anonimowy pisze...

jutro,jak podał polsat,będzie wywiad z morrelim,zobaczymy co ciekawego poda

mirekmiras pisze...

Krzysiek, może po prostu niektórzy wychodzą z założenia "zbyt piękne, aby było prawdziwe". Ale w tym cyrku wszystko jest możliwe. Nawet to, że jednak możemy nie zobaczyć Kimiego, który wydawał się pewniakiem na następny sezon w Williamsie :)

mirekmiras pisze...

Taaa, Włodek Zientarski powiedział, że jutro będziemy wszystko wiedzieć :D

Anonimowy pisze...

i że wszysytko będzie jasne i klarowne , żadnych spekulacji ;) ciekawe co Morelli ma ciekawego nam do powiedzenia :)

Kamil

Anonimowy pisze...

Moim zdaniem niczego nowego się nie dowiemy. Morelli udzielił również wywiadu dla polskiego radia, który można było usłyszeć wczoraj wieczorem i powtórzył praktycznie słowo w słowo to co mówił dla Gazetta dello sport. Jutro pewnie znowu powie to samo.

meduza pisze...

Wlasnie ogladam wstep do kwalifikacji na bbc1 , powiedzieli ze kub nie podpisal umowy,ale w znaczeniu ze nie podpisze , rozmawiali z senna i gros ktorzy walcza o drugie miejsce w lotusie, petrov jakby mial contract w kieszeni.
Mowili tez pare razy ,ze kierowca zeby dostac "siedzenie" musi wniesc ze soba "jakas sume" to juz oficjalnie chyba , gros powiedziel tez ze " ma nadzieje ze troche talentu bedzie mialo tez znaczenie..."

Anonimowy pisze...

Tak troche off topic.Co Ziętarski na Polsacie pieprzy trzy po trzy to jego...
To na prawde straszne.Po co Polsat to robi...?

k44

meduza pisze...

i chyba Ham znowu jest z Nicole, wiec gosc jest zrelaksowany,nie ma problemow z kobieta , moze byc bardzo szybki.

mirekmiras pisze...

Nie no, Kochański już prawie oficjalnie wysadził Masę z kokpitu a wsadził tam Roba :D:D:D

Anonimowy pisze...

jednak jest coś na rzeczy, odnośnie tych niusów z bbc,bo bulion chce rozmawiać z obozem kub,morelli też zrobił się aktywny

Anonimowy pisze...

"I have done" with Kubica for 2013, says Ferrari Villadelprat, who knows well "on TV3" (from good sources, I imagine)"

Anonimowy pisze...

~Krzysiek Możesz napisac którą ręką Kubica podpisał umowę z Ferrari ?

Anonimowy pisze...

...Co do Hamiltona i Pussy Nicole to podejrzewam że wszelkie kontakty ich dwojga są dokładnie wypunktowane w umowie jaką sporządzili ich manago. Mniemam że nie ma tam punktu zatytułowanego "seks".
Typowy "związek" dający papu bulwarówkom.

Anonimowy pisze...

Ten brak wiary w Polakach jest już na świecie przysłowiowy.
Zamiast dziarmolić i siać defetyzm lepiej się zastanówmy, dlaczego czołowe postacie ze świata F1 łączą Roberta z SF. I nie mówię tu o P.Borowczyku czy P.Kochańskim, tylko o prawdziwej elicie. Co, wszyscy się uwzięli aby kłamać i siać dezinformację?

Anonimowy pisze...

Wiecie co dajcie spokój z dywagacjami. Może byśmy się skupili na wyśledzeniu gdzie będą styczniowe testy. Chętnie pojadę :)))
No, chyba że w Fiorano. Tam nie wpuszczą...

Anonimowy pisze...

"Anonimowy pisze...

~Krzysiek Możesz napisac którą ręką Kubica podpisał umowę z Ferrari ?
26 listopada 2011 18:16"

A co boli Cię prawda? Bolą Cię fakty?
Jesteś zwykłym zazdrosnym człowiekiem.
Morelli napisał - Z Kubicą jest już prawie wszystko OK i nie ŻADNYCH podstaw aby mu nie wierzyc.
Menadzer dba o dobro swojego klienta.
Jeśli byłby złym menago to Kubica by z niego zrezygnował.

Teraz kilka faktów:
Miny rodziny Massy podczas całego weekendu mówią wszystko...

2010:
Alonso walczy o tytuł mistrza do ostatniego wyścigu (był liderem klasyfikacji)
Massa kończy rywalizacje na 8 miejscu za Rosbergiem (7) i Kubicą (6) w dużo słabszych bolidach.
Do tego fantastyczny sezon Kubicy w słabym bolidzie. znakomite występy.
Występy na torze SPA, fantastyczna Australia, Singapur, Monako oraz kapitalny wynik z qualy na Suzuce zaprzepaszczony w wyścigu przez nie dokręcone koło.
Wszystko to w dużo słabszym bolidzie.
Nadal jakieś pytania?

Z tego roku:
Alonso nadal w czołówce a Massa nawet nie stanął ani razu na podium i wyraźnie odstaje od Fernando.
Po wypadku sam Alonso przyznał, że Kubica to obecnie najlepszy kierowca na świecie.

Ja wierzę Morelliemu, który chce jak najlepiej dla Kubicy i chce go umieścic w topowym zespole, a nie Bulionowi, ktoremu zalezy aby zatrzymac Kubie z upadajacym zespole do 2013.

Proponuje poczytac opinie zagraniczych ekspertów na ten temat. A nie wypowiadac sie jak byś to Ty był ekspertem.

Jedno jest pewne - Kubica do LRGP nie wróci, a już pewnie kontrakt z Ferrari podpisany. Klauzule tajemnicy zabraniają komukolwiek posiadającą taką wiedzę wypowiadac się na ten temat.
Morelli nie zdemontował tych plotek, co jest jednoznaczne.
Dziękuję, dobranoc!

~Krzysiek

Anonimowy pisze...

Wiadomo coś więcej o tym o czym wspominał Kochański podczas transmisji ? o tym że Kevin Mirocha miałby zmienić barwy na polskie ?

Anonimowy pisze...

PS: Mateusz proszę o usunięcie tego komenatrza:
"Anonimowy pisze...

~Krzysiek Możesz napisac którą ręką Kubica podpisał umowę z Ferrari ?
26 listopada 2011 18:16 :

Pozdro!

Piotrek pisze...

@Mateusz - kulturalnie zgadzam się z Twoimi opiniami. Wątpliwości mam tylko co do tej o Ferrari.
Czekam na jutrzejszy wywiad z Morellim, ale wątpię, żeby powiedział coś nowego.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Piotrek pisze...

@18:38 - pierwszy raz o tym słyszałem. Ale to dobra wiadomość. Przy dobrym zbiegu okoliczności możemy mieć 3 Polaków w F1.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

"Ja wierzę Morelliemu, który chce jak najlepiej dla Kubicy i chce go umieścic w topowym zespole, a nie Bulionowi, ktoremu zalezy aby zatrzymac Kubie z upadajacym zespole do 2013"

Nie wątpie,ze chce dobrze dla Roberta ale pewne jest,ze chce jak najlepiej dla siebie.Problemy jego klienta = wielkie problemy managera!

p.s. czy ktoś wie dokładnie o której będzie ten wywiad z "morelką" i na którym kanale Polsatu??

pozdrawiam cierpliwych i wiernych fanów Roberta!

Anonimowy pisze...

Mateusz
Moim zdaniem tak naprawdę to o stanie zdrowia Kubicy nie wiemy nic. Opis stanu Roberta wcale nie jest dokładny ( chyba , że bierzemy pod uwagę, że nie wiedzieliśmy nic do tej pory).
Co to znaczy, że noga jest umięśniona tak jak zdrowa? Że ma czucie? Jakie czucie? Temperatury, dotyku, czucie wewnętrzne? Każdy rodzaj czucia jest inny . Jedno można mieć drugiego nie! Morelli pisze, że trzeba pracować nad umięśnieniem ręki??? To jest wiadome, że ręka bez ruchu przez pół roku jest "sucha jak patyk" ( przepraszam za określenie) i trzeba odbudować masę mięśniową.
Ogólniki. W rehabilitacji po takich urazach nie jest ważna siła i umięśnienie nogi czy ręki tylko sprawność funkcjonalna ręki czy nogi. Nie sam ruch,siła czy czucie tylko FUNKCJA jest najważniejsza. A to,że ma masę mięśniową mniejszą czy większą czy czucie czy ruch większy czy mniejszy nie oznacza, że ma FUNKCJĘ. A w przypadku Roberta jako kierowcy to fukcjonalność kończyny górnej , a szczególnie dłoni jest najważniejsza!!! Na ten temat nie wiemy nic.Wystarczyłby mały komunikat, że Robert coś chwyta w palce i to już będzie COŚ!!!
Mam jednak nadzieję, że się dowiemy tych najważniejszych rzeczy i będą to wieści pomyślne.

Piotrek pisze...

Jeśli dobrze pamietam to Morelli mówił, że Robert może wykonywać pełne ruchy łokciem.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

I to jest Piotrek najgorsze, bo nic nie wspomniał o dłoni. Czyli w/g mnie nie ma się czym chwalić.
Obym się mylił...

Dawidu_AMG pisze...

Pewnie nie jestem pierwszym, ale... przestrzegam wszystkich przed wielkimi oczekiwaniami odnośnie tego wywiadu. Dowiemy się tego samego, o czym słyszeliśmy w ostatnich dniach. Polsat nadmuchał ten balon, aby studio/wyścig miało rekordową jak do tej pory oglądalność. Nie zdziwię się, jeśli wywiad ten obejrzymy dopiero po wyścigu. Co mogło się nazbierać ważnego do powiedzenia w przeciągu dwóch/trzech dni? Trzeba jeszcze założyć, że ten wywiad nie jest "dzisiejszy". Może jest nawet starszy niż ostatnia wypowiedź Morelliego, ale dopiero teraz mogą ją opublikować. Dobra, bo chyba zabrnąłem już za daleko...

Piotrek pisze...

Właśnie z tego powodu, że niedawno Morelli przekazał sporo informacji, nie spodziewam się szoku po tym wywiadzie. Ale oczywiście oglądnę i mam minimalną nadzieję, że mimo wszystko dowiemy się czegoś więcej.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Dawidu_AMG pisze...

"Wierzyć można i nic nie kosztuje." ;)
Sam gdzieś, tam bardzo głęboko wierzę, że coś nowego padnie z ust Daniele, ale lepiej się mile zaskoczyć, niż brutalnie rozczarować.

Anonimowy pisze...

Wolalbym aby ktos z Ferrari przemowil, albo zdementowal albo potwierdzil najlepiej.

Zyga

mirekmiras pisze...

Zyga, za wcześnie. Potwierdzą lub zdementują po nowym roku. Przed chwilą w studio sport Polsatu powiedzieli, ze wywiad ma być przed wyścigiem.

Anonimowy pisze...

yes, yes yes
http://theimagehost.net/upload/f949f834f547053626bc4966cb364074.jpg

Anonimowy pisze...

anonimowy 19:46


Robert Kubica w Ferrari to byłoby piękne, ale trochę zdradza go fotka z Alonso- czapka trochę za duża, ale pomarzyć można :-)

Anonimowy pisze...

19:46
fajny fotomontaż , chociaż wolałbym żeby był prawdziwy ;p

Anonimowy pisze...

Ale ściema. Jest wielu wierniejszych, którzy robią niezły ruch na tej stronie Panie MC

NAJWIERNIEJSI CZYTELNICY BLOGA:

Anulek, Arof, Asia, Barbara_Van, Dominika, Ewa, K@ti.T, Marlen, magda, Arrczi, Arek, Bluff, BYKU, DARKSTAR, Dawidu_AMG, DK, F1aczek, Fabek, fan f1 i Roberta, Gatusso, Greg, Grzegorz Hoszko, jojo, jusz100, k44, Łukasz Kubica, Meduza, Michał, mirekmiras, MJM, MG, MS, ostry, PanMorelli, Phil, Piotrek, Radarek, red, RKbeliever, Ronin, Rubi, Sawekrs, Seweryn, Tomasz, TOMek, TomekT, Vaviorky, Zagiel_1987, Zyga
i oczywiście: Anonimowy :)

Anonimowy pisze...

Pan Mateusz wyrasta nam ostatnio na pyszałka, chamiąc każdego kto podaje jakieś linki. Przestaje mi się to podobać
zyga

Anonimowy pisze...

zgadzam się z kolegą wyżej

Anonimowy pisze...

Jak na muj gust wychodzi na to, ze robert jusz jezdzi w symólatorze w Maranelo i niezle mu idzie - Ferari oczywiscie nie pozwoli mu odejść widzonc jego super wyniki. Cieszem sie na wiadomosc o Kubicy w Ferari! Jupi.
klm

Anonimowy pisze...

@20.28, @20.23 - też się zgadzam - wystarczy spojrzeć na górę komentarzy, aby zauważyć ten arogancki ton. ABDDXB

Piotrek pisze...

Przecież Mateusz dawno nie pisał zadnego komentarza. Coś mi się nie wyświetla?
@19:46 - dobre. Możliwe, że już niedługo to się spełni.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Dr. Mario Theissen pisze...

również zgodzę się z osobnikami powyżej - autor wydaje się nerwowy ostatnio. od początku śledzę tego bloga i prawie w ogóle się nie wypowiadam, ale nigdy autora nie czytałem z niesmakiem - jak teraz

Anonimowy pisze...

Piotrek - a może po prostu usunął swoje niepooprawne politycznie wypowiedzi?

Piotrek pisze...

Ale po czyms takim zostaje tekst typu: "Wpis został usunięty przez autora".
Chyba, że autor bloga ma jakąś inną możliwość "zdjęcia" swojego komentarza.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Piotrek nie bądź naiwny . wielokrotnie komentarze usuwane są bez śladu tylko dlatego ,że nie są panu MC przychylne . kilka mam skopiowanych razem z sąsiednimi.

Mateusz Cieślicki pisze...

Krzysiek...

"Powtarzam - nie mam uczulenia na Ferrari, mam uczulenie na ślepą miłość niektórych do tematu Kubica w Ferrari."

Tu się nie zgodzę - Kubicę Ferrari już dwa razy próbowało ściągnąc i każdy kto się głęboko interesuje F1 o tym wie. Między innymi Mikołaj Sokół."

Przypomnij mi proszę, w którym momencie stwierdziłem, że Ferrari nie próbowało ściągnąć Kubicy.

"Nie obraź się ale nie jesteś ekspertem jak Ci, których wymieniłem powyżej." - przeczytaj proszę dokładnie mój tekst, a dowiesz się o tym, kim co ja mogę tym ekspertom.

Proszę o uważne czytanie...

"Pan Mateusz wyrasta nam ostatnio na pyszałka, chamiąc każdego kto podaje jakieś linki. Przestaje mi się to podobać" - oj nie nie - wypraszam sobie. Słuchajcie - usuwam niepotrzebne linki. Pisze tekst, publikuję go, a potem ktoś dodaje link z identyczną - tak jakby wszedł i nawet nie zobaczył co napisałem.

Moja polityka dotycząca linków nie zmieniła się od początku istnienia bloga, jednak coraz więcej dodawanych jest niepotrzebnych blogów.

A no właśnie - zarzuty w stosunku do moich komentarzy pojawiają się w czasie, kiedy najrzadziej piszę. Nie usuwałem żadnych swoich komentarzy.

"Piotrek nie bądź naiwny . wielokrotnie komentarze usuwane są bez śladu tylko dlatego ,że nie są panu MC przychylne . kilka mam skopiowanych razem z sąsiednimi" Proszę natychmiast o przykłady.

Anonimowy pisze...

Dokładnie anonimowy z 20:56

Kiedyś Pan MC napisał, że aby wygrać w konkursie Lotto trzeba wysłać SMS-y za 1000 zł (czy jakoś tak). Ja wtedy napisałem, że z matematyki to orłem chyba nie jest i zapewne niektórzy tak piszą bo chcą zniechęcić innych do wysyłania aby zwiększyc sobie szansę i co ?....

po 30 sekundach komentarz zniknął

Anonimowy pisze...

co to znaczy " natychmiast"? panie władzo MC

Mateusz Cieślicki pisze...

no to proszę udowodnić mi, że nie potrzeba tego 1000 zł.

Natychmiast - niech będzie bez zbędnej zwłoki.

Widzę, że chcecie mnie zlinczować za to, że jestem ostrożny we wsadzaniu Kubicy do Ferrari.

Anonimowy pisze...

za kogo ty się uważasz? kolego MC
trochę się momentami zapominasz. proszę zmienić ton ...

Anonimowy pisze...

Anonimowy pisze...
Panie Mateuszu, bardzo proszę o nie usuwanie tego komentarza. Proszę mieć na względzie, że mimo najszczerszych chęci staram się nie być wulgarnym.

meduza, napisz mi w takim razie, co cię trzyma na tym blogu? To jest strona dla fanów Roberta Kubicy, a ty do nich chyba nie należysz. Po jaką, ciężką cholerę prowokujesz Nas, użytkowników? Dlatego, że jesteś zwyczajnym dzieckiem neostrady, lub chłoptasiem z problemami? I nie mając własnego życia, skupiasz się na internecie? Może cieszy cię to, że ktokolwiek jest w stanie zwrócić na ciebie uwagę? Jeśli tak to cię uświadomię... tylko dlatego, że wszystkim krew psujesz. Niezależnie od tego, czy
trafiłem, czy nie to masz moim zdaniem chłopie problemy psychiczne, nie wnikam w to, czym spowodowane, ale w tej sytuacji doradzałbym czym prędzej udać się na poszukiwania dobrego specjalisty, który pomoże je rozwiązać, może jeszcze nie jest za późno.

Krzysiek
25 listopada 2011 22:55
sLaYeR pisze...
Pamiętajcie, że to nie ma być tak naprawdę operacja tylko zdjęcie zewnętrznego urządzenia wzmacniającego przedramię.

Do trolli, którzy mówią o kolejnej ostatniej operacji.
25 listopada 2011 22:56
Anonimowy pisze...
koledzy mam propozycję.
skoro nie macie czasu na to , żeby samemu rozgryźć napływające w mediach informacje, skupcie się na opiniach doświadczonych ekspertów F1 .odnoszę wrażenie , że pan Mateusz Cieślicki ( często arogancki w swoich ripostach ) raczej wam w tym nie pomoże.
ps: mam nadzieję , że moje AP jest czytelne. w razie kłopotu proszę o komentarz .
25 listopada 2011 23:19
«Najstarsze ‹Starsze 201 – 214 z 214
Prześlij komentarz

Mateusz Cieślicki pisze...

Eh, nie zapominam się, ale nie lubię obrażania przez anonimowych.

Mam prośbę - wróćmy do tematu... Jeżeli chcecie mnie obrażać, to gdzieś indziej, tam gdzie dotychczas, bo tutaj off-topic nie jest mile widziany.

Dawidu_AMG pisze...

Panie Mateuszu, nie ma opcji, aby zabronić dodawania komentarzy anonimowym? Rozumiem, że są Oni autorami 70% komentarzy pod wpisami, ale są jednocześnie autorami 95% niezdrowych, nic nie wnoszących kłótni. Już kiedyś o tym pisałem: czytając takie brednie, często odechciewa mi się przeglądania bloga i udzielania się w dyskusji. Wybór należy do Pana, ale moim zdaniem robi się tu chaos niekontrolowany.

Piotrek pisze...

Niestety, taka prawda. Wielu anonimów (nie twierdzę, że wszyscy, bo niektórzy naprawdę mają coś sensowanego do powiedzenia) wypisuje jakies zdjęte z księżyca durnoty i przez to zaczynają się kłótnie. Często chciałbym coś odpisać, ale jak widzę ich poziom to naprawdę nie mam na to siły.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

jeżeli komuś się nie podoba to na c..j tu wchodzi?

to jest blog Pana Mateusza i może sobie pisać co mu się żywnie podoba

i po co takim prostakom Robert Kubica ma coś podawać do wiadomości, pokazywać się publicznie? jakby się pokazał, coś powiedział to założę się, że grono osób z byle jakiego powodu po Robercie Kubicy by pojechało


myślę, że prawdziwi kibice przeczekają te trudne chwile i to im wtedy podziękuje Robert Kubica

Sokół, Gutowski- teraz jeszcze Cieślicki dojdzie do wrogów bo nie podaje takich informacji, o jakich chcieliby usłyszeć trole z epulsa itp. :-)

Anonimowy pisze...

Mateuszu, taki kraj, zawsze znajdzie się kilku filozofów, którym wszystko przeszkadza. Szkoda słów.

aszifo

Mateusz Cieślicki pisze...

Oczywiście jest taka możliwość, ale teraz jakbym zabronił to pojawiłoby się, że się boję krytyki itp. itd. Możliwość komentowania dla Anonimowych wynika z tego, że mnie samego zawsze zrażała konieczność rejestracji i nie chciałem aby czytelnicy mojego bloga też mieli ten problem.

Ale pomyślę Dawidu, dziękuję za uwagę.

No ale już przestańmy się kłócić, bo to sensu nie ma. Wiem, że nigdy wszystkim się nie dogodzi, ale mimo to próbuję :)

Pozdrawiam

Piotrek pisze...

@Anonimowy 21:41 (ten wczesniejszy), pełna zgoda z mojej strony.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Dawidu_AMG pisze...

Jeśli ktoś będzie chciał wnieść coś sensownego do dyskusji, to poświęci kilka minut i założy konto. Osoba szukająca kłótni - odpuści, bo będzie to strata czasu dla takiej osoby, a są przecież inne strony internetowe, na których można kogoś obrazić/wyśmiać/zdenerwować. Na ten temat to tyle ode mnie i faktycznie, skończmy ten temat.

Anonimowy pisze...

@Anonimowy 21:41 (ten wczesniejszy)
znowu ja piszę :-)

z chęcią założyłbym sobie konto, ale tutaj Pan Mateusz ma trochę racji, bo np. mi się nie chce logować, zakładać konta, itp. ale żeby być jawnym to chyba to zrobię

a jak nie to chociaż będę się podpisywał


Adam :-)

Piotrek pisze...

Właściwe podejście, Dawidu.
Nie odpowiem na Twoją prostacką zaczepkę, 21:44. Koniec rozmowy.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

http://www.autosport.com/news/report.php/id/96512

Anonimowy pisze...

Panie Mateuszu wszyscy doceniamy Pana profesjonalnego bloga ale niech Pan przyzna szczerze że opcja z maranello jest możliwa i wszyscy wspierajmy ten scenariusz przecież to tylko wynika z naszych najskrytszych marzeń.
Go KUB!!!

mirekmiras pisze...

Ja pierd... co tu się dzieje? Nie odpowiadajmy wogóle nic ale to nic na te debilne zaczepki i będzie git. A w wolnej chwili Mateusz niech usuwa te idiotyczne komenty. I zobaczymy, komu się znudzi. Nie karmić troli.

Piotrek pisze...

21:50 - koncówka jest ciekawa. Już wczoraj była o tym mowa. Widać, że Robert chciałby kontraktu tylko na 2012, a Boullier chce go zatrzymać jeszcze przynajmniej sezon dłużej. Zanosi się na to, że Robert się nie zgodzi i będzie jeździł w innym zespole.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

mirekmiras ty błaźnie sam się usuń daj inteligentnym ludziom rozmawiać.

Mateusz Cieślicki pisze...

Jest możliwa, ale nie pewna jak twierdzą niektórzy. Najpierw niech Robert wyzdrowieje.

Dawidu_AMG pisze...

Straszne/śmieszne jest to, że od lutego zamiast wiedzieć coraz więcej, pojawia się więcej niewiadomych. Jak tak dalej pójdzie, to w styczniu się będziemy zastanawiali, w jakiej dyscyplinie sportowej Robert będzie kontynuował swoją karierę.

Anonimowy pisze...

Tak Panie Mateuszu scenariusz z maranello jest tylko możliwy po pełnym powrocie do zdrowia Roberta , ale my jako wierni kibice walkę Roberta ze zdrowiem już dawno uznaliśmy za wygraną!

Anonimowy pisze...

Jutro w polsacje puszczą rozmowęz daniele- ma on przedstawić obecną sytuacje Roberta i podac przybliżony termin powrotu roberta na tor.Oby to nie były informacjie ktore juz znamy od kilku dni...

Piotrek pisze...

@Dawidu, czemu nie wiadomych? Moim zdaniem wszystko powoli się krystalizuje.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

http://www.autosport.com/news/report.php/id/96512

mirekmiras pisze...

Piotrek, niby po trochu tak, ale to jeszcze spekulacje. Przyjdzie nam jeszcze chyba do tego stycznia czekać. A kto wie, czy nie ciut dłużej. Zależy jakie będą postępy z rehabilitacją.

Anonimowy pisze...

http://sport.onet.pl/f1/zaskakujace-slowa-kubica-blisko-ferrari,1,4934510,wiadomosc.html

Dawidu_AMG pisze...

Na początku rehabilitacji skupialiśmy się tylko, na tym, czy Robert wróci i ewentualnie kiedy to będzie. Oczywiste było to, że będzie to zespół, w barwach którego występował przed wypadkiem. Teraz nie wiemy kiedy Robert wróci, w jakiej stajni to nastąpi też nie wiemy.

Tak przypomniało mi się teraz. Nie jestem pewny, ale chyba na konferencji w czerwcu Morelli mówił, że w grę nie wchodzi jazda jako kierowca trzeci, albo tester. Kubica miał wrócić od razu jako topowy zawodnik. A teraz te plotki o posadzie testera w Ferrari... Robert zmienił zdanie?

Anonimowy pisze...

Bulion wie co się świeci jasno to mówi w wywiadzie dla Autosoprtu

Magelot pisze...

Na forum robi się ponownie Hide Park. Niektórzy komentujący mają za dużo energii i nie wiedzą co z tym zrobić. Proponuję pozbyć się nadmiaru energii nie na forum, a pomagając w pracach domowych: sprzątanie, zmywanie itp. (wybór jest duży) albo chociażby pojechać i umyć swój najlepszy na świecie samochód.

Sam chciałbym kiedyś zobaczyć Roberta w Ferrari, ale nie oczekuję i nie nastawiam się, że to na pewno będzie w 2012 lub w 2013. Zresztą może lepiej poczekać z takimi dywagacjami jedną dobę. Coś dowiemy się od Lotusa, coś (być może nowego) powie Morelli. Ponadto jutro aż trzech kierowców ma szanse walczyć o drugie miejsce w klasyfikacji i może wiele się zdarzyć - walka będzie ostra. Może jutro popadać, a tor nawet na sucho i tak jest bardzo śliski. Wysoce prawdopodobne jest, że wydarzy się wypadek(-dki). Kto wie, czy na pewno wszyscy czołowi kierowcy wyjdą z tego bez szwanku? Poczekajmy ok. 20 godzin, a wtedy sytuacja będzie bardziej klarowna.

Piotrek pisze...

Możliwe. Robert wie jaka jest sytuacja z Boullierem i może podjąć taką decyzję.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Coraz więcej jest przesłanek za tym że Robert nie wróci w 2012 roku i będą problemy by w ogóle wyzdrowiał w stopniu umożliwiającym kierowanie bolidem.
Dopóki Kubica będzie ukrywany (a co za tym idzie stan jego zdrowia)dopóty coraz bardziej będę utwierdzał się w przeświadczeniu że stan Roberta jest bardzo zły.

Anonimowy pisze...

czytać
http://www.formula1.pl/F1_news-12793-Renault_obawia_sie_ze_Kubica_ma_opcje_na_2013_rok.html

Anonimowy pisze...

Jak już wspominałem wiele tygodni temu Ferrari może być realną opcją dla Roberta ze względu na osobę Ferdka. Z tego względu nie wyrzucałbym tej informacji całkiem do kosza.
Drugi aspekt informacji o czerwonych to 1,5 M EUR. Za posadę kierowcy testowego nie płaci się grubej kasy. 1,5M to w takim wypadku spora gaża. Zatem kwota ta też jest prawdopodobna bo z jednej strony jest ukłonem w kierunku Roba a z drugiej strony nie jest błędem popełnionym przez LRGP które za sezon bez jendej jazdy zabuliło przynajmniej 10M.

Z powyższych można wywnioskować że opcja Ferrari podawana przez serwisy jest prawdopodobna bo 1,5M to nie jest może szczyt marzeń Roba ale za posadę testera + w miaręświeży bolid + 2 tory dostępne 24/7 daje możliwość spokojnego przygotowywania się przez cały 2012 bez ciśnienia które na pewno byłoby wywierane w LRGP.

Odnosząc się do chaosu informacyjnego nasówają mi się dwie myśli:
1) Nadal podtrzymuję że Daniel powinien przedefiniować swoje pojęcie PR'u.
2) Błąd związany z treścią komunikatu raczej wynika z nadmiernych zmian niż z pobieżnego przeglądu po stronie obozu Kubicy (mimo że nie najlepiej oceniam DM to nie sądzę by aż tak źle wykonywał swoją pracę).

Meras

Anonimowy pisze...

wracajac do sprawy Ferrari myslę że to Alonso naciska tez na szefostwo aby zatrudnili. Nie ma nic lepszego od jazdy z kumplem w jednym teamie F1. Trzeba na to patrzeć na to też w ten sposób. Ludzki sposób :)

Anonimowy pisze...

Streszczając przydługi wywód:
Opcja Ferrari w formie obecnie krążącej jest bardzo prawdopodobna bo jest najbardziej wygodna dla obu stron:
Ferrari zapłaci rozsądne pieniądze za 12-miesięczny proces upewniania się że Kubica będzie tak samo wartościowym nabytkiem w 2013. Kubica otrzyma uczciwe pieniądze za możliwość spokojnego przygotowywania się przez cały 2012 w najbardziej komfortowych warunkach ze wszystkich zespołów.
Alonso w przypadku gdy Robert się sprawdzi zyska kierowcę z którym chętnie będzie współpracował.

Sami wygrani poza Erykiem który za
to wszystko zabuli najwięcej :)

Meras

Anonimowy pisze...

Wszyscy się podniecają Kubicą w Ferrari ale , pomijając już fakt stanu zdrowia Roberta, czy ktoś zastanowił się jak naprawdę wygląda sytuacja w Ferrari? Obawiam się że za ogromnymi pieniędzmi z Santander , który wspiera Alonso, może być ukryta klauzula że to Alonso ma być zawsze nr 1. Bo chyba nikt nie ma wątpliwości że f1 także (a raczej głównie) biznes a nie tylko sport.

mirekmiras pisze...

A kto powiedział, że Robert ma być dożywotnio w Ferrari?

Anonimowy pisze...

w 2013r. Kubicy stuknie prawie 30 lat więc on też zdaje sobie sprawę z tego, że aby zostać mistrzem świata musi zmienić team na topowy a nie zostać w zespole ,,który ma potencjał" więc nie zdziwie się jak Robert zmieni otoczenie. Pamiętajmy , że on nie ma zamiaru jeździć jak
Barichello, jego celem jest mś i tylk oto się liczy. Uważam, że w razie powrotu Kubicę czekają 2-3 sezony i będzie kończył, zresztą nie ukrywał tego, iż nie ma zamiaru jeździć do emerytury

Anonimowy pisze...

w grudniu 2013 skończy 29, rozpoczynając sezon będzie miał 28.

NOD

meduza pisze...

Co sie tutaj dzieje ?!
Autorowi bloga chca wejsc na glowe !!!
Mnie sie czepiaja , po co tu jestem , odpowiadam, bo jestem fanem Kubicy , ale tylko dlatego ze jest polakiem .
A MC moze sobie robic co chce bo to jego blog,i on dyktuje warunki,zalozysz swoj ,to bedziesz robil co chcesz . Jesli komus nie pasuje , to po co tu wchodzi !?

Anonimowy pisze...

NOD- co nie zmienia faktu że młodzieniaszkiem już nie jest :)

Anonimowy pisze...

No tak, ale - wiem, że to głupi przykład - Schumacher swój 3. tytuł zdobył mając 31 lat, potem dołożył 3 kolejne więc wygrywanie w tym wieku nie jest niemożliwe. Wszyscy odnosimy się teraz do Vettela czy Hamiltona, ale to są dzieci sukcesu, oni od początku byli szykowani na mistrzów. Kubica będzie musiał sobie to wywalczyć i przyjdzie mu to później.

NOD

meduza pisze...

Meraz , teoria prawdopodobna , tylko ze zaden team nie zatrudni nawet za testera osoby ktora w razie niedyspozycji jednego z glownych kierowcow nie bedzie w stanie go zastapic . Sprawa moze byc latwiejsza,poniewaz chyba nie ma wiekszego problemu ze znalezieniem kierowcy testowego w trakcie sezonu , jakby Kubica nie byl w pelni sil.

Moim zdaniem nie bedzie w stanie jezdzic w zadnym teamie, albo zostanie kierowca testowym w Ferrari.

Karol pisze...

Coś jest na rzeczy.

http://sport.onet.pl/f1/boullier-w-takim-wypadku-nie-pozwole-kubicy-na-tes,1,4934530,wiadomosc.html

Anonimowy pisze...

Nie wierzę, że Alonso chciałby jeździć z Kubicą. Co innego gadki szmatki do kamer, a co innego mieć go za rywala w zespole. Alonso dołączył do Ferrari po przynajmniej jeszcze jeden tytuł i jak powiedział, nie odejdzie, póki tego nie osiągnie. Po co mu rywal, który wykosi mu mnóstwo punktów w sezonie.

Anonimowy pisze...

Jak dla mnie to jest ostateczny rozbrat z Lotusem i potwierdzenie lotek o Ferrari, w którym to może powtórzyć się sytuacja sprzed onad 20 lat w McLarenie, gdy dołączył do nich Ayrton Senna.

Pozdrawiam
Krzysiek

Anonimowy pisze...

"ja jednak nie sądzę, że Robert Kubica będzie w 2013 roku jeździł w Ferrari i absolutnie nie dlatego, że nie odzyska zdrowia, bo w to głęboko nadal wierzę.".

Miał opcję na Ferrari właśnie na 2013. Jeśli wróci do zdrowia w 2012, to bardzo prawdopodobne jest, że w 2013 będzie w Ferrari.

Życzmy zdrowia, reszta sama przyjdzie.

Anonimowy pisze...

Proste jak budowa cepa. Najwięcej do ugrania ma Santander . Alonso Hiszpania , Kubica Polska , Ferrari Włochy. Trzy pieczenie na jednym ogniu. A nie muszę chyba pisać że Santander kupił jakiś czas temu Polski oddział Aig i już jest po zmianie nazwy na Santander. Rozreklamować się trzeba ja na ich miejsu zrobił bym to właśnie u nas w PL z Kubicą. Powoli się rozpędzają. Tyle odemnie.

frencz

jerzyna pisze...

witam wszystkich ponownie na początek chciałbym zwrócić honor panu MATEUSZOWI i blogerowi BLUFF fakt nie znalazłem nigdzie wywiadu w którym by robo się rozpływał na myśl o wejściu do ferrari ale jak wszyscy wiemy jest to marzenie wszystkich kierowców w stawce zasiąść za sterami czerwonego bolidu i tu chyba nikt mi nie zaprzeczy . Odnośnie całej zadymy gdzie Robert będzie spędzał najbliższy sezon będziemy pewni wtedy gdy podpisze kontrakt a teraz możemy tylko dywagować na próżno bo zapewne któryś ze scenariuszy się sprawdzi, ale moim skromnym zdaniem rozgłos który właśnie panuje na temat Roberta ma naceluj skosić kilku nowych sponsorów (bo wiemy na czym F1 polega i nie tylko o sport chodzi) ale również wzmocnić jego pozycje do negocjacji z nowymi partnerami .Jestem entuzjasta scenariusza Kubicy w Maranello ale tez chciałbym wszystkich ostudzić i tu pewnie zaraz obrzucicie mnie błotem, ale moim zdaniem rok jako testera to rok stracony ,chyba ze jak wiemy układ z ferrari nie będzie się opierał na byciu testerem lecz jak wiemy ferrari jest również dostawca silników i tam jest pies pogrzebany, może to Sahara Force India na jeden sezon a 2013 ferrari. Co do LRGP nie był bym tak bardzo na nie ponieważ dalej chcę podtrzymać swoje zdanie ze Robert stara się wywalczyć jak najkorzystniejszy kontrakt, na jego zasadach a nie to co proponuje Bulion czyli 2 lata za sterami jakże urokliwego czarno-złotego bolidu, choć ich forma w tym sezonie nie była zbyt dobra i nie zapowiada się najlepiej na przyszły bo wielu znanych fachowców z tamtąd ociekło.

pozdrawiam szybkiego powrotu robciu na tor

science pisze...

Z tymi bankami to sie rozbujaliscie zbytnio. Podobno wszystkie zagraniczne banki rezydujące w Polsce (tj. oddziały z zagranicznym kapitałem) będą sprzedane. Głównymi kandydatami są bank pko bp oraz jakiś rosyjski. Więc temat przewodni "santander polska" raczej bym odłożył na półkę. A KUB w rozmowie z dziennikarzami w 2010 wypalił, że chce jeździć w ferrari ze swoim przyjacielem Alonso.

Anonimowy pisze...

Dziś w polsacie wywiad z daniele, oby cos nowego nam przedstawił..
Dajcie juz spokoj z tym Ferarri. Najpierw niech wroci do zdrowia. Dajmy mu czas do konca marca.W sezon 2012 i tak nie zdobedzie mistrza.

Anonimowy pisze...

Ludzie, przestańcie pisać bzdety o tym, że Kubica wróci na 2012r w roli testera. Albo wróci do jazdy, albo nie wróci wcale. Osobiście uważam, że Robert wróci do Lotusa. Plotki o Ferrari wypuszcza sam Morelli, to bluff w nagocjacjach o jak najlepszy kontrakt dla Roba. Obudźcie się proszę. F1 to ogromny biznes. Nawet Alonso płaci za jazdę w Ferrari. Oczyiście pośrednio /Santander/. Kubica nawet zdrowy nie jest w stanie przyciągnąć takiego sponsora. Lotus i Kubica potrzebują siebie wzajemnie. Dlatego podpiszą kontrakt. Póki co obserwujemy między stronami "próbę sił". Każdy chce dla siebie ugrać jak najwięcej. Nawet zmiana treści oświadczenia Roberta, dokonana przez Lotusa, nie była dziełem przypadku. Robert nie chce kontraktu / kasy/ ale powrotu do ścigania. Dlatego wybierze tylko taką opcję która w 2012 pozwoli mu się ścigać w jak najlepszym bolidzie.

jerzyna pisze...

Dziś daniele nic konkretnego nie powie a na pewno nie potwierdzi żadnych kontraktów.Jeśli chodzi o zdrowie to zapewne w ciągu tych paru dni nic się nie zmieniło.zapewne powtórzy to co mówił w wywiadzie dla włoskiej prasy i jak doszło do pomyłki z oświadczeniem bo z tego co wiem to nie komentował oświadczenia Buliona może coś doda o możliwościach przejścia do innych teamów żeby gula rozbujać LR GP . Myślę że przepychanki o kontrakt będą trwały nadal i do końca roku nic się nie dowiemy.


szybkiego powrotu na tor ROBCIO

Anonimowy pisze...

Rosyjski komentator F1 Aleksiej Popow twierdzi, że wszyscy w padoku są zgodni co do tego, że kariera Kubicy w F1 została zakończona. Dodam, że on komentuje z toru od kilkunastu lat.

Anonimowy pisze...

to ten sam co twierdził, że Kubicy odpadł palec ? ;)

Anonimowy pisze...

O palcu mówił Mika Salo - były kierowca, a Popow to uznany komentator.

NOD

Anonimowy pisze...

@11:23 o palcu gadał były kierowca F1 Mika Salo. Z resztą na drugi dzień Salo powiedział, że mówił o utracie sprawności palca, a nie o utracie palca.

Anonimowy pisze...

Lotus upiera się przy opcji na 2013. Jak nie odpuści to Kubiki już w czarno-złotym nie zobaczymy. Chociaż patrząc na ich notowania można być pewnym, że Bojler wymięknie.

redi

Anonimowy pisze...

Ruskie mają układ z Bulionem. To kolejny element gry o kontrakt.

jerzyna pisze...

Ten sam co z Macierewiczem rozpylił hel w smoleńsku. A tak serio to broni posady Pietrka bo cieniuje jak mało kto w stawce, ruscy srają się ze sponsorzy go oleją za taka postawę bo co to za reklama w zespole który ledwo broni się o utrzymanie 5 miejsca

Anonimowy pisze...

@jerzyna, wątpię. W końcu to za sprawą Popowa rozpętała się ostatnia afera między Pietrowem i LRGP. Popow starał się wyciągnąć od Pietrowa wszystkie żale i udało mu się. Jeżeli dobro Pietrowa leży mu na sercu to kiepsko się stara mu pomóc, raczej szkodzi.

Anonimowy pisze...

Ten Popow to taka rosyjska Borówa? Just kidding.

jerzyna pisze...

Jeśli to on przeprowadził ten wywiad to zwracam honor ,ale z kolei to gość szuka taniej sensacji bo nie chce mi się wieżyc ze DM jest aż tak nie wiarygodnym człowiekiem gdyby posuną się tak daleko w swoich kłamstwach stracił by kompletnie autorytet w świecie F1 a to jak podpisanie na siebie wyroku.


szybkiego powrotu na tor ROBCIO

Anonimowy pisze...

Popow? Uznany, kilkuletni komentator F1 o którym nikt nie słyszał;) Gratulacje. Nie to co Allen,Saward i jakiś tam Hughes. Nie rozśmieszajcie mnie, bo padnę na zawał (ze śmiechu);) narturo

Anonimowy pisze...

Borówa to przy nim nudziarz. Popow czasem przeżywa orgazm podczas komentowania ;)
To ten facet obok Pietrowa:
http://www.youtube.com/watch?v=NaJuXghn5w0&feature=player_embedded

Anonimowy pisze...

Nikt nie słyszał? Widzę, że narturo słyszałeś tylko o tych kilku komentatorach i większej ilości nie przyjmujesz...

Anonimowy pisze...

11:52

Popow to ten owłosiony orangutan ze śmiesznym mikrofonem?

jerzyna pisze...

ja powiem szczerze nie słyszałem może obiło mi się o uszy to nazwisko ale żeby był jakimś uznanym autorytetem to chyba lekka przesada to po pierwsze primo a po drugie to ze jakiś dziennikarz przechadza się po padoku i przeprowadza wywiady nie znaczy być uznanym, no może w Rosji.


szybkiego powrotu na tor ROBCIO

Anonimowy pisze...

@up tak to on

Anonimowy pisze...

Kto to Popow ? Tu na tym blogu są prawdziwi eksperci F1. Ferrari w 2012 i tyle. Mistrzostwo świata dla Roberta a Alonso będzie wiązał buty Robertowi bo jedną ręką trudno.

Anonimowy pisze...

@jerzyna masz rację to żaden autorytet, no ale myślę, że warto było podać jego opinie o sytuacji Roberta. Trochę pesymizmu dla równowagi, bo ostatnio mieliśmy same optymistyczne newsy.

Anonimowy pisze...

Dawidu - śledzę tego bloga prawie od początku i zauważyłem ciekawą zmianę odnośnie Twojej osoby i Twoich wypowiedzi. Mianowicie od kiedy założyłeś swojego bloga przybrałeś mocno mentorski ton w wypowiedziach, co nie ukrywam ze względu na zawarte treści jest po prostu w większości wypadków zabawne. Nie chce tu wyjść na malkontenta ale jak nastoletni koleś wypisuje mi teksty w stylu "przestrzegam was" to mnie to po prostu bawi, tym bardziej że popełniasz merytoryczne błędy typu niekontrolowany chaos. Chłopcze przeczytaj sobie czym jest chaos, i zweryfikuj się przed sobą.

PS Nie mam na celu obrazić cię, moim celem jest uświadomienie Cię. W związku z tym przestrzegam Cię ;) przed byciem śmiesznym.

PS2 Sorki za OT

Gal Anonim (jestem anonimowy bo nie chce mi się rejestrować - bo co to właściwie zmieni skoro i tak podpisuje się pod każdym postem)

Anonimowy pisze...

Robert jest w Ferrari potrzebny do testowania i ustawiania bolidu aby Fernando i Ferrari mogli zdobyć MŚ. Wszyscy wiemy jak dobrym fachmanem w tych kwestiach jest Robert. Wiedzą to również w Ferrari. Nawet jeśli zapłaciliby Kubicy 1,5 mln EURO za bycie testerem w 2012 r. to i tak niewielki koszt zdobycia MŚ.

Anonimowy pisze...

12:38
Słyszałeś o zakazie testów w trakcie sezonu???

Dawidu_AMG pisze...

Gal Anonim

Rozumiem, że gdybym miał 30 lat, to wtedy moje wypowiedzi miałyby większy sens i miałbym do nich prawo? Fakt, pisząc komentarze na tym blogu często popełniam błędy, bo piszę od razu to, co siedzi mi w głowie i nigdy nie czytam, tego co wcześniej napiszę, bo chcę, żeby moja wypowiedź była prawdziwa i odzwierciedlała, to co mi siedzi w baniaku. Masz prawo do własnej opinii i przyjmuję to, chociaż nie zgadzam się. Aha, wytłumacz mi, na czym polega ta zmiana we mnie? Patrząc z boku, często widać to lepiej, ja niestety (może i stety) nie dostrzegłem takiej.

jerzyna pisze...

moj drogi anonimowy poprzedniku z 12.39 wybacz mi moje sugestie ale po pierwsze:
nie wiadomo czy Robert podpisał kontrakt
po drogie:
testy w trakcie sezonu są zabronione
po trzecie:
jeśli by miał testować w trakcie weekendów to zamiast Ferdka lub Masy
po czwarte:
każdy z kierowców ma swój styl jazdy a ustawienia i sugestie Roba co nie zaprzeczam są jak najbardziej fachowe mogły by po prostu najzupełniej nie pasować żadnemu z nich.
po piąte:
patrz punkt pierwszy

nie chciałbym się tu spierać czy Rob będzie jeździł czy testował dla ferrari w 2012 tez tego mu życzę z całego serca, jednak będę się upierał przy swoim ze jeśli jest coś na rzeczy a zapewne plotki maja ziarnko prawdy to Rob będzie jeździł dla ekipy powiązanej z scuderia ferrari

Anonimowy pisze...

Przpraszam bardzo. A czy w bolidzie z 2010 r nie bedzie mógł testować pakietów aero do bolidów z 2012 r. ? To samo dotyczy np. zawieszenia itp.

Anonimowy pisze...

Czy to prawda że postawiono Robertowi ultimatum że musi podpisać kontrakt z Lotus bo inaczej nie dostanie samochodu treningowego ?

Anonimowy pisze...

Dawidu gdybyś miał 30 lat Twoje mentorskie wypowiedzi nadal by były dziwne, ale już nie komiczne. Co do zmiany to wyraźnie napisałem o co mi chodzi.

Gal Anonim

Anonimowy pisze...

@anonimowy z 13:26. Bardzo prawdopodobne że to prawda, nic w tym kontrowersyjnego. Dlatego też Robert odcina się od Renault, nie chce ich już zwodzić i wysyła sygnał aby szukali sobie kogo chcą i na niego nie czekali.

Tomy

DARKSTAR pisze...

Witam wszystkich zapalencow F1 !

Mateusz, a ja zaloze sie ze pokochasz Ferrari czerwona miloscia do konca kiedy w Maranello bedzie taki sklad personalny : Boski Fernando, Robert Kubika i szarlatan, geniusz Flavio :))))))))))))))))))))))))))))))))

Anonimowy pisze...

Jest jeden naprawdę świetny sposób aby mieć mocną kartę przetargową w ewentualnych rozmowach ze stajniami.
Robert powinien się pokazać i zademonstrować swoją rzekomo wspaniałą i bliską ideału formę.
Niestety, będzie chowany w norze a jedynymi argumentami są słowa cwaniaka który zachwala "towar" szczelnie zawiązany w worku.

pozdrowienia
Symplicjusz

Anonimowy pisze...

Witam, kiedy wiele tygodni temu pisałem że wszystkie znaki na niebie i ziemi mówią, że Kubek trafi do Ferrari byliście bardzo sceptyczni jednak wychodzi na moje, wystarczy łączyć fakty z przeszłości, wypowiedzi lub ich brak, czy spojrzeć na sprawę politycznie, wszystko to sprowadza się do Ferrari.
Mam kilka uwag do bloga, troszkę mi przykro, widzę u Mateusza sporą zmianę na przestrzeni kliku miesięcy, chodzi mi o postawę, hmm powiedzmy zachowawczą wobec optymizmu forumowiczów, rozumiem, że masz do tego prawo, dlaczego cały czas podkreślasz, że możemy się bardzo rozczarować, a może optymiści maja potrzebę życia marzeniami o np Robercie w Ferrari, nie odbieraj forumowiczom marzeń bo to owe marzenia przygoniły większość nas na to forum, następna sprawa to usuwanie linków, mnie osobiście nie przeszkadza jeśli widzę ten sam link wielokrotnie, nie wszyscy czytają bloga od dechy do dechy, niech sobie wklejają, co Tobie to przeszkadza, nie rozumiem, nie zabawiaj się w nauczyciela który grozi palcem swoim uczniom Naprawdę fajny blog tylko prowadzący zaczyna odstawać, wybacz jednak takie są moje odczucia. Jaroo

Anonimowy pisze...

Od wielu tygodni powtarzałem że Robert nigdy nie wróci do F1 i coraz więcej jest sygnałów że w końcu zostanie to oświadczone oficjalnie. Walka o resztki kasy od sponsorów to niestety ostatnie działania jakie można przeprowadzić wobec stanu Roberta który niestety nie umożliwia prowadzenia bolidu.
Mam nadzieję że uda się na tyle by starczyło kasy na dalszą rehabilitację której może być jeszcze wiele lat.

Myślę że gdyby nie szansa na jakieś pieniądze od sponsorów to Robert podjąłby męską decyzję, pokazał się wszystkim i oświadczył to o czym każdy zdroworozsądkowy fan F1 już wie.
Obrażenia nie pozwolą nigdy wrócić do świata F1 w charakterze kierowcy.

Anonimowy pisze...

Do anonim 15;43. Człowieku co ty wygadujesz, Kubica ma tyle kasy, że już teraz starczy mu na rehabilitacje do końca życia. Gdyby było z nim w tym aż tak źle jak mówisz to ogłosiłby już dawno zakończenie kariery. Robert to facet z wielkim honorem i nikogo by nie oszukiwał, żeby zdobyć trochę kasy.

Anonimowy pisze...

Znowu o Ferrari, tym razem plotka z Hiszpani

http://www.cope.es/deportes/27-11-11--cope-gp-informa-de-que-robert-kubica-sera-el-companero-de-alonso-en-ferrari-en-2013-267860-1

Carlos Miquel GP COPE has brought forward, the motor program Cope, Robert Kubica will partner Fernando Alonso in Ferrari in 2013 if fully recovered from the accident that almost cost him his life last February in Italy.

Replace Kubica and Felipe Massa ending contract with the 'Scuderia' in 2012.

Anonimowy pisze...

"Obrażenia nie pozwolą nigdy wrócić do świata F1 w charakterze kierowcy."
27 listopada 2011 15:43

hahahah weźcie mi "to coś" z oczu bo nie ręczę za siebie.

Anonimowy pisze...

Anonimowy z 15:53 Człowieku co ty wygadujesz. Życie na odpowiednim poziomie kosztuje. Znam znacznie bogatszych którzy wydali swoje fortuny bardzo szybko. Chyba nie powiesz że Kubica żyje jak pustelnik o chlebie i wodzie ?
Czemu sportowcy po zarobieniu fortun nie występują dalej za darmo ? Przecież kasy już im wystarczy ?
Przy całym szacunku dla Kubicy nie wynoś go na ołtarze bo jest ulepiony z tej samej gliny jak każdy inny. Chce zarobić (i słusznie) a że przy okazji zarabiał wykonując pracę która jest jego pasją to facet miał po prostu szczęście.
Niestety szczęście go opuściło...Oby zdrowie na tyle powróciło by mógł kiedyś poprowadzić jakąś rajdówkę albo co najmniej pojeździć jako pilot (może z Małyszem?)

Anonimowy pisze...

Niestety muszę się zgodzić z tym że obrażenia jakich doznał Kubica są tak poważne że nikt na serio nie bierze tych wszystkich bzdur wypuszczanych do mediów. Ugrają tyle kasy ile się da i Robert zakończy karierę.

Anonimowy pisze...

anonimowy z 16:18 spadaj z powrotem na oneta ten blog nie dla ciebie.Tam tez sie udzielasz.

Anonimowy pisze...

Żenujący "wywiad" z Morellim w polsacie ;-) Założę się że Morelli pisał te pytania dla dziennikarza który miał trudności z odczytaniem ich z kartki.
Jest "super" tylko trzeba ukrywać Roberta bo wszystko się wyda. To moje podsumowanie całej tej sytuacji.

Anonimowy pisze...

A co mówił bo nie oglądałem (zona ma Na dobre i na złe ) ? Ja dopiero mam TV od 17 :)

Anonimowy pisze...

A mi tam się podobał :) trochę ściemy, bla bla bla, ale jakoś tak optymistycznie nastrajał, a nawet próbował tłumaczyć Roberta z milczenia.

Bluff

Anonimowy pisze...

wydawał się być wiarygodnym, i się ciągle uśmiechał, myślę ze będzie dobrze ;P

Anonimowy pisze...

ehh nic nowego. Odniosłem wrażenie że cały ten wywiad był zorganizowany na potrzeby sponsora ,nie koniecznie kibiców. Co do pytan! nie padło żadne pytanie o stan zdrowia Roberta , a pozostałe ktore padły wydawały mi sie bardzo sztuczne. Czyli wciąz gramy w gierki oby to sie nie odbiło czkawką..

Anonimowy pisze...

Dzięki za podsumowanie, otworzyłeś mi oczy Panie 16:42. Bez takich jak ty ten świat byłby taki zły.

Anonimowy pisze...

Jak ktoś mówi, że nie padły żadne pytania o stan zdrowia to chyba nie oglądał od początku. Morelli relacjonował stan zdrowia począwszy od sierpniowej operacji. Mówił, że w chwili obecnej ruchomość jest jak u normalnego człowieka, brakuje tylko siły.

Bluff

Anonimowy pisze...

pisalem i chyba żle chowiczku zrozumiałeś nie padło nic co dotyczyło by szczegołow odnosnie zdrowia Roberta. To co dzis powiedział Pan Daniele wiem już od kilku dni . Kumaj trochę bo męczysz...

Anonimowy pisze...

no chyba nikt nie myślał, że nagle w Polsacie DM ogłosi datę powrotu Kubicy, albo powie gdzie wróci, wiadomo, ze raczej pod sponsora, skoro sponsor zadawał pytania, mimo wszystko ja mam pozytywne odczucia. Morelli cały czas utrzymuje, że z funkcjonalnością ręki jest ok, brakuje tylko siły.
Justyna

Anonimowy pisze...

"Przpraszam bardzo. A czy w bolidzie z 2010 r nie bedzie mógł testować pakietów aero do bolidów z 2012 r. ? To samo dotyczy np. zawieszenia itp."

Aleś głupotę walnął!!! Jakby można testować takie pakiety to po co zakaz testów??? Przecież bolid składa się właśnie z takich pakietów!

NOD

Anonimowy pisze...

Justyna 17:02, flustrat z 17:00 właśnie tak myślał. Pewno liczył też na jakiś foty, RTG najlepiej XD

Paweł Fabisiewicz pisze...

"Pełna wersja wywiadu z Daniele Morellim w ciągu kilku dni pojawi się na stronie www.radoscwygrywania.pl.

Usłyszycie w niej więcej informacji na temat motywacji i stanu psychicznego kierowcy i dowiecie się, czy Włoch pilnie śledzi tegoroczną rywalizację w Formule 1, a także jakie nagranie z kariery Kubicy ogląda najczęściej..."


sokolimokiem.tv

Anonimowy pisze...

Co to jest "chowiczek"?

Bluff

Anonimowy pisze...

Krótko.
Jeżeli już raz odczytywaliście "specjaliści" mimikę Sokoła, to co powiecie o Morellim? Gość sprawia wrażenie, że mija się z prawdą i kłamie! A co poniektórzy doszukują się pozytywów w wywiadzie.

Anonimowy pisze...

ludzie przestańcie się czepiać Morellego. słucha i czytam każdego z nim wywiadu i nie zauważyłem u niego cwaniactwa czy krętactwa - typowego u pana Eryka Bouliera . owszem można się czepiać , że nie zawsze się potwierdzają jego przewidywania , bo tak należy nazwać pewne interpretacje dotyczące przyszłości Roberta.

Anonimowy pisze...

Cieszy mnie że Robert już ma pełną ruchomość stawów. Jak w ciągu 2 lat wróci czucie w ręku to jest naprawdę realna szansa na powrót Roberta do ścigania.
Naprawdę dobre wieści od Morelliego. Brawo !

Anonimowy pisze...

To jakiś koszmar, cokolwiek powie DM traktujecie go jak kłamce, ludzie opamiętajcie się , kontrakt Kubicy jeszcze nie wygasł, co ma Wam powiedzieć, że Kubica w lipcu podpisał kontrakt z Ferrari ? , czytacie i słuchacie ze zrozumieniem, że wszystkiego dowiecie sie po wygaśnięciu kontraktu czyli, najbliższych wiążących informacji dowiecie sie w styczniu, koniec kropka. Jaroo

Anonimowy pisze...

Czy to prawda ze Robert mial dzis operacje i ze ma miec nastepna w ciagu najblizszych dni??? Mam nadzieje ze to tylko kolejna plotka.

Krzychu

Anonimowy pisze...

Spisałem to co powiedział Morelli. Wywiad poniżej...

Morelli: "Witam wszystkich."

X: "Jesteśmy bardzo ciekawi, jak się czuje Robert?"

Morelli: "Mówiąc ogólnie, Robert czuje się dobrze, patrząc na niego, trudno uwierzyć, że jeszcze niedawno przeżył ciężki wypadek."

X: "Czy mógłby Pan opisać jak wygląda powrót Roberta do zdrowia? Jak wygląda jego dzień?"

Morelli: "Bardzo dużo mówiliśmy o tym jak wyglądała początkowa faza rehabilitacji. Drugi etap to jego operacja pod koniec sierpnia. Ten zabieg odblokował ruchy w stawie łokciowym. Przez jakiś czas (Robert) musiał zaprzestać ćwiczeń, ponieważ ten staw jest bardzo delikatną częścią naszego ciała. Trzeba było zwrócić szczególną uwagę by nie przeciążać go za wczasu. Musieliśmy poczekać do końca września, z robieniem fizjoterapii, rehabilitacji, ale wszystko przebiegało doskonale. Kolejnym etapem był zabieg umożliwiający swobodne poruszanie nadgarstka, to też się udało. Teraz możemy powiedzieć, że Robert wykonuje wszystkie ruchy jak u zdrowego człowieka. Teraz czeka nas ciężka praca przy odbudowie masy mięśniowej. Kilkumiesięczne unieruchomienie sprawiło, że kończyna górna jest teraz bardzo słaba. Niemniej musimy być bardzo ostrożni by unikać przeciążeń. Widuję się z Robertem co kilka dni i przede wszystkim cieszę się, że Robert jest w bardzo dobrym nastroju. To oznacza, że wszystko idzie we właściwym kierunku."

JJ

Anonimowy pisze...

X: "Ostatnio widzieliśmy w Abu Zabi jak "Wielcy" Formuły 1 słali szczerze życzenia powrotu dla Roberta. Czy myśli Pan, że ten szybki i bezkompromisowy świat Formuły 1 tęskni za nim?"

Morelli: "Od wielu lat pracuję w tym biznesie, pracowałem tam 10 lat przed pojawieniem się Roberta i jestem przyzwyczajony do tego, że w Formule 1 pamięć bywa krótka. Często gdy odchodził kierowca, czy też inna ważna osoba, jeszcze przez chwilę, dziennikarze wspominają ją. Niemniej ludzie szybko przechodzą do codzienności, i zapominają. Ciekawe, że w tym przypadku, zainteresowanie Robertem nie zmalało. On stracił cały sezon, a to na standardy Formuły 1 długi okres. Mimo to widzimy, że wszyscy mu kibicują. Pozdrowienia z Abu Zabi, pokazują jak wielu ludzi na niego czeka."

X: "Jestem przekonany, że ten rok był również dla Pana bardzo ciężki, pełen mnóstwa wyzwań i niesamowitej presji. Jak to wszystko wyglądało z Pańskiej perspektywy?"

Morelli: "Było dramatycznie, szczególnie w godzinach po wypadku. Niektórzy może nie rozumieją ciężaru tego co się stało. był taki moment, kiedy nie wiedziałem, czy Robert przeżyje. Na szczęście wszystko skończyło się dobrze. gdy zobaczyłem, że żyje, a później powoli wraca do sił, poczułem wielką ulgę. Oczywiście to koszmarne wspomnienie, ale wszystko potoczyło się w dobrym kierunku. Jestem szczęśliwy, że Robert jest wśród nas, i jest na drodze do powrotu do tego co kocha. Jest bardzo ciężko, gdy widzisz, że ktoś bardzo bardzo bliski jest w ciężkim stanie, przechodzi szereg operacji i cierpi. To nigdy nie jest łatwe, ale mam osobistą satysfakcję, gdy widzę Roberta, gdzie teraz jest, gdzie będzie za kilka miesięcy."

Anonimowy pisze...

X: "Słyszeliśmy, że kibice będą mogli spotkać się z Robertem. Czy mógłby Pan zdradzić nam więcej szczegółów?"

Morelli: " To bardzo ciekawa inicjatywa Lotto, która sprawi, że kilku polskich kibiców, będzie miało okazję spotkać się z Robertem w Monako. On też bardzo cieszy się z tej okazji. To kolejny dowód na wsparcie kibiców. To też da mu wiarę w to jak bardzo jest kochany w Polsce. Spotkamy się z kibicami po zakończeniu konkursu. Zarówno ja, jak i Robert bardzo cieszymy się z tego faktu. "

X: "My też czekamy na ten moment. Za kilka dni Robert będzie świętować swoje urodziny. Czego powinniśmy mu życzyć?"

Morelli:" Najlepszym życzeniem, albo raczej obietnicą, byłaby ich liczna obecność na trybunach, kiedy Robert wróci do ścigania, niezależnie od toru na którym zadebiutuje. "

X: "W takim razie jest to nasze życzenie dla Roberta. Dziękuję Danielle za tą rozmowę. Kibice liczą na kolejne informacje od Was."

Morelli: "Muszę przeprosić kibiców, za to, że Robert wciąż nie pojawił się, ale proszę zrozumieć... że gdyby był tu Robert powiedziałby mniej więcej to co ja. On chciałby pokazać się fanom już w kombinezonie i z kaskiem w ręku, aby udowodnić, że powrócił."

Za wszystkie byczki przepraszam :P jestem tylko człowiekiem i przepisałem ze słuchu to co Pan Morelli powiedział. Miejmy świadomość, że ten wywiad również był przez kogoś tłumaczony, więc mogą znowu pojawić się rozbieżności. Pozdrawiam JJ!

Anonimowy pisze...

Teraz jak Morelli powiedział że Robert porusza kończynami jak każdy zdrowy człowiek to już na pewno nieprędko zobaczymy Kubicę.

Bluff pisze...

To dostałem motywację do zarejestrowania się...

Mateusz Cieślicki pisze...

No rzeczywiście, witaj Bluff.

Anonimowy pisze...

anonimowy z 20:02 słuszna uwaga...Nie wierzę w dobry stan Roberta i będą teraz musieli go ukrywać dokładniej by ZNOWU nie wyszły na jaw kombinacje Morelliego.
Szkoda że tak to się wszystko odbywa.

JJ pisze...

W takim razie ja też witam :D.

Bluff pisze...

To jeszcze może Arof dołączy ;)

Ewa pisze...

Znowu problem z umieszczaniem komentarzy.

Piotrek pisze...

@Jaroo - zgadzam się z Tobą.
@Krzychu - skąd ta plotka?

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Widzę że wszyscy szykują się do pożegnań...Można spokojnie tu wrócić w przyszłym roku i nic nowego nie będzie w temacie Roberta ;-). Chyba że znowu jakiś "FUCKT" zburzy misterny plan kreślony przez Morelliego i zobaczymy po raz kolejny faktyczny stan Kubicy a nie opisywany przez managera.

Piotrek pisze...

@Anonimowy 20:52 - nie żartuj sobie. "Fakt" to szmatławiec. Nigdy bym im nie zaufał.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Fakt jest 100 razy bardziej wiarygodny niż Morelli. Dzięki zdjęciom w Fakcie mogłem zobaczyć jak jesteśmy okłamywani przez managera. Przyznaję szczerze że sprawiło mi przyjemność jak musiał dementować, tłumaczyć się ze swojego zachowania. Nie lubię być kantowany nawet w czyjejś dobrej wierze.

Nie mogę się doczekać gdy Fakt zdobędzie świeże zdjęcia Roberta i ponownie upadnie mit prawdomówności Morelliego.

Piotrek pisze...

Takiego mitu nigdy nie było. "Fakt" to zwykły brukowiec, zarabiający na nieszczęściu innych. Już kiedyś o tym pisałem.

Szybkiego powrotu na tor Robert

«Najstarsze ‹Starsze   1 – 200 z 201   Nowsze› Najnowsze»