Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

środa, 2 listopada 2011

Bolid dla Kubicy gotowy, decyzja w ciągu kilku tygodni

Eric Boullier wypowiedział się wczoraj na łamach Autosportu o aktualnej sytuacji w zespole Lotus Renault GP związanej z niepewnością co do powrotu Roberta Kubicy w przyszłym sezonie. Zespół czeka na Polaka, bolid z 2009 roku jest gotowy do odpalenia, jednak brak jeszcze oficjalnego potwierdzenia czy krakowianin będzie gotowy do startów od początku 2012 roku. Według Francuza złożenie takiej deklaracji nie będzie możliwe w najbliższych dniach, ale może ona paść w ciągu najbliższych tygodni.




W świetle ostatniego optymizmu panującego wśród polskich kibiców, wypowiedź Boulliera na pewno studzi emocje i może wprowadzać pewien dysonans. Francuz wyjaśnił, że zespół nadal nic nie wie w sprawie Polaka.

"Ostatnią informacja jaką mamy jest taka, że musimy usiąść i przedyskutować jak poradzić sobie z jego powrotem, ponieważ nie wierzę, że będzie w stanie złożyć deklarację powrotu w najbliższych dniach, może w najbliższych tygodniach."

"Cieszę się, że jego menadżer jest pewny powrotu bo jestem pierwszym, który życzy Robertowi powrotu" - powiedział szef Lotus Renault GP.


Francuz potwierdził to, co mówił już wcześniej - bolid Renault z 2009 roku czeka już na Roberta Kubicę i jego deklarację, że może już testować. Boullier powiedział, że jest w kontakcie z Daniele Morellim, ale nadal nie wiadomo kiedy Polak będzie mógł wykorzystać R29 na torze.

Boullier podkreślił jednak, że chce mieć plan awaryjny, gdyby Kubicy nie udało się jednak wrócić na czas.

Wypowiedź ta nie wnosi nam wiele nowego w kwestii powrotu Roberta Kubicy, choć martwić - nawet w świetle ostatnich pozytywnych sygnałów - mogą kolejne dni bez konkretnych informacji o możliwościach Kubicy jako kierowcy. Z drugiej strony podkreślę, że Boullier nie mówi już o żadnym konkretnym terminie deklaracji, co wskazuje, że ekipa z Enstone będzie bardzo cierpliwa w kwestii powrotu Polaka do F1. Można zaryzykować twierdzenie, że jeżeli Romainem Grosjeanem nie będą zainteresowane inne zespoły, to Lotus Renault GP może poczekać na Roberta nawet do końca stycznia, gdyż w razie braku jego gotowości do startów od początku 2012 roku, zawsze w "pogotowiu" będzie mistrz serii GP2.

P.S. Dziś chciałbym przeprowadzić "test" nowej formy wyświetlania i dodawania komentarzy. Zgodnie z Waszymi prośbami będą się one otwierać w nowym oknie, a aby je dodać należy kliknąć "dodaj komentarz" znajdujące się pod tekstem. Bardzo proszę o Wasze opinie w sprawie tego "nowego systemu" tak abyśmy wypracowali rozwiązanie będące najbardziej korzystnym dla wszystkich. Dziękuję.

Najnowszy numer miesięcznika F1 Racing już w salonach prasowych!

Więcej informacji o całej Formule 1 znajdziesz na www.f1ultra.pl

Strona powrotroberta.blogspot.com jest już na facebooku! Dołącz do osób go lubiących!

126 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Będzie gotowy listopad-styczeń tak jak mówił lekarz. LR wyraźnie to potwierdza. Być może Kubica już testuje. Trzeba cierpliwie poczekać.

Anonimowy pisze...

OK, to w takim razie pytanie: czy Boullier kłamie, że nic nie wie, czy może "trzeba cierpliwie poczekać" to tekst nie do kibiców tylko do niego?
Bo kibice to faktycznie nie mają nic innego do zrobienia niż cierpliwe czekanie i liczenie na powrót. Ale wątpię żeby takie porady satysfakcjonowały na przykład Boulliera czy Lopeza.

Anonimowy pisze...

Co news, to inne odczucia. Trzeba czekac do lutego, nie ma innego wyjscia.

Zyga

Anonimowy pisze...

KUBICA CZEKA NA TEN ZABIEG - ludziska!!!

Anonimowy pisze...

@11:06 Przecież Boullier ewidentnie ściemnia. To jest szef jednego z większych teamów F1, a nie człowiek z ulicy. Chyba oczywiste jest to, że musi mieć podstawy dla których czeka z ogłoszeniem przyszłorocznego składu. Nie chce mi się wierzyć, ze buduje swoje plany na nadziejach i marzeniach, bez posiadania jakichkolwiek informacji o Robercie.
Gdyby rzeczywiście nie miał wiadomości od Roberta to już dawno by zatrudnił kogoś innego.
r.

Anonimowy pisze...

Roberto wystąpi 15 grudnia więc czekać cierpliwie !

Anonimowy pisze...

15 grudnia ?

Anonimowy pisze...

Czy to dzisiaj ma być ten wywiad z Morellim?

Anonimowy pisze...

Zapominacie że Robert będzie mial jeszcze zabieg na nadgarstku. Wiec o powrocie w tym sezonie nie ma sznas. Tak jak pisalem powrot możliwy ale wrzesień.
Ps: z tymi komentarzami to lipa wczesniej było lepiej!!

Dawid pisze...

Same skrajne emocje, a to w jedną a to w drugą stronę, trzeba cierliwie poczekać na komunikat Kubicy, ale prawdą jest że Boullier kompetnie w ciemno by nie czekał, wie na pewno więcej niż mówi. Przecież powrót Roberta to będzie bomba medialna, marketingowa, czyli pewnie zastrzyk gotówki więc dramaturgia musi być. Ten zabieg zapowadiał Rosselo, i może faktycznie Kubica czeka na końcowy zabieg (znowu oczyszczający dłoń) z końcową deklaracją, ja i tak uważam że dowiemy się czegoś konkretnego dopiero po wszystkim czyli jak kubica będzie już po odnowieniu licencji FIA. Tak czy owak Morelli jednak przesadził z tym GP Baryzlii chociaż woliłbym się mylić.
PS. to mój dziwiczy wpis na tym Blogu, pozdrawiam.

Anonimowy pisze...

Racja, po co to udziwnienie z tymi komentarzami? Było lepiej

Anonimowy pisze...

Co się wydarzy 15 grudnia że należy tak cierpliwie czekać na te datę?

szakuŁ pisze...

A mi osobiście ta forma dodawania komentarza nie przeszkadza. Trochę więcej trzeba poklikać myszką a to może zniechęci do komentowania tych co piszą tylko po to by wywołać zamieszanie lub sprowokować.

Mateusz Cieślicki pisze...

To "udziwnienie" jest wynikiem wielu próśb wyrażanych na blogu, dlatego zdecydowałem się dziś na test. Kilka osób wczoraj zwracało uwagę, że obecny sposób byłby lepszy.
"Test" potrwa do końca dnia. Jak dotąd mam 2 głosy przeciwne. Jeżeli nie znajdą się zwolennicy takiego rozwiązania to wrócimy do poprzedniego.

Dawid - witaj!

Mateusz Cieślicki pisze...

Zanim wprowadziłem tę formę przeprowadziłem sam testy i wyszło mi, że aż tak dużo nie trzeba klikać, jest chyba mniej przewijania, a jeżeli już to jest ono szybsze.
Czekam na Wasze opinie.

Anonimowy pisze...

Mateusz jest ok z tymi komentarzami. Lepiej niz wczesniej.

Anonimowy pisze...

Mi chodziło raczej o shoutbox czyli okienko czata w każdym z tematów bloga. Czasami dyskusja jest ożywiona więc po co zaśmiecać miejsce pod tematem jak można podyskutować gdzieś w okienku.

Mateusz Cieślicki pisze...

Anonimowy 12:18 - rozumiem, ale niestety nie mam takiej możliwości, poza uruchomieniem wczoraj namiastki forum na blogu. Ze zrozumiałych względów dyskusja się tam nie przeniosła.
Podkreślam, to tylko test i jutro rano zdecyduję co dalej.
Pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Moim zdaniem ta wersja jest lepsza, bo szybciej przewija się komentarze.
r.

Anonimowy pisze...

Zmiany na blogu są w porządku,mi pasuje

Anonimowy pisze...

Przewijania jest tyle samo. Teraz trzeba więcej klikać a na dodatek przedtem pisałeś komentarz i od razu pojawiał się on na stronie a teraz trzeba ją odświeżyć aby był widoczny.
jigsaw

Anonimowy pisze...

@jigsaw moim zdaniem jest mniej przewijania. U mnie komentarz pojawia się od razu, nie muszę odświeżać strony. Klika się tylko raz (w liczbę komentarzy), więc nie wiem w czym problem.
r.

Mateusz Cieślicki pisze...

Nie myślałem, że będzie tyle problemu z tymi komentarzami, ale powtarzam, że nie zrobiłem tego "dla siebie" tylko zgodnie z Waszymi prośbami.
Ponieważ dostałem już e-mail że są problemy z dodawaniem komentarzy, to możliwe, że jutro nowy system zniknie, czekam na Wasze uwagi. Dziękuję i pozdrawiam
Mateusz

Anonimowy pisze...

Tragedii nie ma, ale wydaje mi się, że przedtem było lepiej. Okno komentarzy jest małe (testowane na Chrome) i ze względu na to, że jest wąskie, to komentarze zajmują więcej linii i jest więcej przewijania. Oczywiście można sobie okienko rozciągnąć. Co kto lubi :)
MG

Anonimowy pisze...

próba

Magelot pisze...

Mateusz, przy większej liczbie komentarzy, np. gdy otwieramy stronę po kilku godzinach, przydatny byłby numer kolejny komentarza aby szybko odnaleźć do którego miejsca wcześniej przeczytaliśmy. Jeżeli komentarz zostanie usunięty, to numeracja nie powinna się przesuwać - numer komentarza powinien również zniknąć z listy. Kończąc czytanie listy wystarczy zapamiętać numer ostatniego komentarza. Dobrze, jeżeli numer będzie zawierał jakiś dodatkowy unikalny znak, aby łatwiej było go odszukać za pomocą polecenia szukaj z przeglądarki - np: 23> albo [23].

Dla tych, co mają coś konkretnego do napisania, dodatkowy panel nie powinien stanowić problemu ani przeszkody. Za to malkontenci są z reguły leniwi, więc może będziemy mieli mniej marnych komentarzy.

Mateusz Cieślicki pisze...

Magelot - ten temat był już poruszany, niestety, nie mam możliwości wprowadzenia numerów komentarzy.
Pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Jako, ze nie sledze codziennie info o RK mam takie pytanie. Czy ma sens twierdzenie, ze RK mysli bardziej o innym zespole niz LRGP?

Pozdrowienia

Anonimowy pisze...

Szkoda SZKODA ! Robert jesteśmy z Tobą. To jest najtrudniejsza decyzja w Twoim życiu. Człowiek który żył tylko wyścigami teraz musi podjąć taką decyzję. Bez Ciebie F1 już nie będzie takie same.

Zdrowia, zdrowia i jeszcze raz zdrowia.

Anonimowy pisze...

Okienko z komentarzami to strzał w dziesiątkę. Nie rozumiem marudzenia, że wąskie, że dużo przewijania. Ja również przeglądam w Chrome i wystarczy ja zmaksymalizować, żeby mieć okno na całą szerokość. W tej formie świetnie się czyta i , oczywiście jest mniej przewijania w pionie. Do tego wszystko pięknie hula, nie ma już problemu z niepłynnym przewijaniem. Co do klikania - ja po jednokrotnym przeczytaniu wpisu i tak zawsze otwierałem komentarze klikając w link z ilością tych komentarzy. Teraz otwiera się okienko.
Dziękuję Mateusz za branie pod uwagę wszelkich sugestii. Ja bym pozostał przy obecnej formie, a nawet ograniczył komentarze TYLKO do okna wyskakującego. Ale, jak wiadomo wszystko zależy od większości. Pozdrawiam. Arof.

Anonimowy pisze...

A ja po chwili euforii (mi również się udzieliła) zaczyna to wszystko analizować na spokojnie i ni cholery nic mi tu do niczego nie pasuje.
Opcje widzę dwie,
- albo faktycznie Lotto usiłuje wyciągnąć z wizerunku Kubicy sportowca, kierowcy F1 jak najwięcej póki można, wiadomo po ewentualnym ogłoszeniu końca kariery już nie będzie miał takiej siły przebicia,
- albo coś się szykuje i powrót jest blisko.

Do opcji drugiej jednak nie pasują mi słowa Cecarelligo i Buliona, a szczególnie tego drugiego. Morelli juz raz odwołał wywiad, zobaczymy czy tego nie odwoła. Zresztą jakoś w to co on mówi nie wierze już zbytnio.

Ale tak reasumując coś mi tu bardzo mocno śmierdzi.

Obelix

Guzior pisze...

Co wy macie z tym ogłoszeniem końca kariery ? Jak coś to może ogłosić że nie zdąży na początek sezonu 2012, gdyby ogłosił koniec kariery po tak krótkim czasie rehabilitacji to by znaczyło że się załamał psychicznie i nie chce dalej walczyć ale jak go znamy to chłop się nie podda i poruszy niebo i ziemię żeby wrócić do tego co kocha.

Anonimowy pisze...

Wydaje sie że nie jest gotowy jednak, a może juz zrezygnował skoro nie dają śladów życia itd...?

Samym błędem był już start w podrzędnym rajdzie gdzie nie dość,że barierki były źle zabezpieczone to jeszcze pomoc dotarła bardzo późno !

WYdaje sie że to już koniec jego kariery !

szakuŁ pisze...

Chyba o to im chodziło aby był ogólny chaos i nikt nie wiedział jak jest naprawdę. A co do Boulliera, to on wie
że Robert wróci, tylko że chciałby mieć na papierku konkretne dane co do możliwej formy i dlatego tak ciśnie z tymi jazdami próbnymi. Boi się po prostu że Robert może nie być tak szybki i bezbłędny jak przed wypadkiem.

Anonimowy pisze...

Do Guziora. Gdyby Robert miał swój team na własność w którym mógłby pojechać to byłby mniejszy problem.
Chodzi o to że musi być stajnia która zechciałaby go mieć w swoich szeregach.
Uważasz że jak Robert w czerwcu 2012 urządzi konferencję w której powie że jest gotów na powrót to rzucą się do niego z umowami ?
To że Robert CHCE wrócić to nie ulega żadnych wątpliwości..tylko to czy wróci czy nie nawet będąc gotowym to już nie od niego zależy.

Anonimowy pisze...

"Motorsport Total" informuje, że w przyszłym roku obok Petrowa będzie jeździł Romain Grosjean
jigsaw

Anonimowy pisze...

Szakuł nie zgadzam się z Tobą. Gdyby Boulier wiedział że Robert wróci to nie chrzaniłby takich farmazonów w mediach.
Wg mnie Boulier WIE że Robert NIE WRÓCI dlatego może bezkarnie mówić że czeka na niego bolid, miejsce w zespole pod oczywiście maluteńkim warunkiem - Robert musi być szybki co oczywiście jest niemożliwe.
Tym samym Boulier umywa ręce i zabezpiecza się przed gromami z mediów i pogorszeniem wizerunku firmy gdyby to on oświadczył że rezygnuje z usług Roberta.
Wyraża gotowość i spokojnie czeka aż to Morelli z Robertem wydadzą oświadczenie o poddaniu się.
Chodzi tylko o to by decyzja wyszła od Kubicy.
Jestem tego pewien i dla mnie to jedyny scenariusz

Anonimowy pisze...

@jigsaw: Na wp i onecie moze ci uwierza.

Bez powazania, Zyga.

Anonimowy pisze...

To jest niestety prawda, że z każdym tygodniem, ba dniem wiara w powrót Kubicy maleje zarówno w świecie F1 jak i wśród fanów (dodatkowo poirytowanych mocnym olaniem). Jeszcze 2 miesiące temu to były pojedyncze jednostki, które wspominając o tym narażały się na ogólno blogowe czy forumowe niemalże szykany. W tej chwili sytuacja zaczyna powoli być odwrotna. A winni tej sytuacji są przede wszystkim Morelli, Kubica i ... Sokół. Pierwszy opowiadał zbyt optymistyczne historie, a teraz milczy, drugi w ogóle milczy, a trzeci zrobił szopkę, pisał i mówił często i nagle też zamilkł. Jakoś nie mieści mi się w głowie, że facet jest bliski powrotu i nagle wszyscy milczą gdy wcześniej z byle poruszenia palcem robili wielkie pozytywne wiadomości. Niestety chyba powoli zbliża się rozdział, w którym jeżeli ten blog będzie istniał będzie nazywał się krótka historia jedynego Polaka w F1 zakończona nieszczęśliwym wypadkiem w śmiesznym rajdzie.

Asterix

Guzior pisze...

Anonim 14.37 Bardziej mi chodziło o to że wielu pisze że "jak ogłosi koniec kariery to ..." a przecież jak może ogłaszać koniec kariery raptem po kilku miesiącach rehabilitacji, nawet gdyby dalej było coś nie tak z ręką to na pewno mając tyle pieniędzy latał by po świecie do najlepszych klinik np. w USA próbując wszystkiego, a koniec kariery mozna ogłaszać dopiero kiedy wyczerpie się wszystkie możliwości.

Anonimowy pisze...

@zyga oto masz link, jeśli umiesz go otworzyć oczywiście. http://www.motorsport-total.com/f1/news/2011/11/Renault_Zeichen_stehen_nicht_auf_Kubica_11110202.html

Anonimowy pisze...

Do Guziora. Tak, tylko że jak teraz Robert wypadnie z grafika F1 na kolejny rok to zamkną się przed nim wszystkie drzwi. On zbliża się do 30-tki. Na powrót mógł liczyć Schumacher bo jest wielokrotnym mistrzem, stoją za nim niebotyczne pieniądze i sponsorzy. Robert jest co tu dużo mówić, z jakiejś tam Polski, biednego kraju.
Więc też wydaje mi się że oświadczenie o zakończeniu kariery jest już bliskie.

KorK pisze...

Zobaczmy tę formę komentarzy....
Ogólnie nie ma się co teraz podniecać jakimiś artykułami (być może,zapewne,bardzo możliwe ,że)
Ja osobiście czekam na wywiad z morellim ,zobaczymy co z tego wyjdzie a następnie trzeba czekać moim zdaniem do połowy lub końca listopada na oficjalny komunikat w sprawie powrotu RK ,KorK

robo-tabu pisze...

A może po prostu dowiemy się wszystkiego po GP Brazylii kiedy Grosjean zostanie przetestowany? Może Robert też przejdzie podobne testy i wybiorą dwóch najlepszych z "fantastycznej" czwórki?
Pomysł idiotyczny, bo w ogóle nieodzwierciedlający faktycznych umiejętności w tym momencie, ale nie wiem z czym oni tak długo zwlekają...

Nie chce mi się wierzyć, że Robert od razu wsiądzie i będzie śmigał jak dawniej... Chociaż i tak uważam, że jak już będzie w stanie prowadzić bolid, to ich "rozszarpie". :p Nad czym niby "obóz Kubicy" może się tak długo zastanawiać i czekać z odpowiedzią dla Erika? Jeżeli to wszystko, to tzw. zagrywki marketingowe, to jednak trochę mi przykro gdy myślę o wiernych fanach - okłamywanych, manipulowanych i zaniedbanych. Zgadzam się, że to ciężkie chwile dla Roberta, ale my go szanujemy, nie wymagamy cudów, tylko jakichś zwyczajnych, krótkich wieści od niego, bo tylko takie są prawdziwe.

Wie ktoś może czy Pietrow będzie jeździł jako etatowy kierowca w przyszłym sezonie? Do kiedy ma kontrakt?

P.S.System komentarzy o wiele lepszy. Większa estetyka, a nie widzę wad.

Guzior pisze...

Anonim 15.14 Nie wydaje mi się żeby zamkneły mu się drzwi w F1 gdyby udowodnił że nadal jeździ na limicie, a wystarczy jeden test żeby to stwierdzić i na pewno do niego dojdzie kiedy będzie czuł że jest gotów.

KorK pisze...

No,dobry pomysł z tymi komentarzami... przejrzyściej.
Jak dla mnie to jeśli warunki fizyczne pozwolą na normalną jazdę bez żadnych utrudnień to nie powinno być problemu z formą ,oczywiście chodzi mi o nowy sezon tzn.2012 bo jazdy r29 lub testy ,no to może być z tą formą jeszcze różnie ,no bo to jednak rok przerwy w jazdach bolidem.

Anonimowy pisze...

@jigsaw: Powiedz mi, gdzie tam jest napisane, ze podjeli decyzje? Moze przetlumacz sobie strone, oczywiscie jesli umiesz.

Zyga

Anonimowy pisze...

@zyga, każdy tutaj stara się przekazać różne informacje odnośnie tematu powrotu Roberta, wiele osób przytacza różne gazety, telewizje i portale. Jedne wiadomości są sprawdzone, inne nie. Po to jest ten blog (forum) aby dyskutować. Widzę, że ty tego nie rozumiesz bo zaczynasz w pierwszych słowach obrażać zamiast dyskutować. Wystarczy po prostu zapytać skąd takie info. Mniej wtedy nerwowej dyskusji, ale ty widać z tym też masz kłopot. Pozdrawiam
jigsaw

Anonimowy pisze...

Po ostatnim wywiadzie z Mikołajem Sokołem na tv.rp.pl jestem przekonany, że Roberta zobaczymy w Ferrari ;)

Anonimowy pisze...

http://www.lotusrenaultgp.com/7636-James-Allison-To-pierwszy-tego.html
-moze robert sie ząłapie a może nie.

Piotras pisze...

Robert wróci ale nie będzie w pełni sił do regularnych startów i będzie w sezonie 2012 jeździł w Ferrari... Po roku zastąpi Masse jako pełnoprawny kierowca.

robo-tabu pisze...

Taaa... A gdzie Alonso? Co z Perezem? Dajcie sobie spokój z tym Ferrari.

Myślicie naprawdę, nawet gdyby to było możliwe, że Robert tak bez wahania porzuciłby ekipę Renault dla Ferrari? Nie wierzę.

Anonimowy pisze...

Czyli Robert jednak w Ferrari. Z rozpaczy w euforię co kilka dni, bo ktoś coś tam burknął.

Guzior pisze...

Faktycznie ciekawe słowa Mikołaja.
"...jeszcze troche cierpliwości a myślę że zostanie to wam wynagrodzone" i fajny uśmiech na koniec :)

Mateusz Cieślicki pisze...

Anonimowy 13:44 - takie gdybanie raczej już nie ma sensu. Jak nie Lotus Renault GP (swoją drogą powoli możemy przechodzić na "Lotus") to raczej nic innego, chyba że HRT albo Virgin.

Robo-tabu - Witek ma kontrakt do końca 2012 i jest pozycja jest pewna.

Słuchajcie, jest jeszcze możliwość wyświetlania komentarzy w całej karcie, a nie oknie. Jeżeli sobie życzycie, to mogę jutro przetestować ten system, ale nie chcę wprowadzać nadmiernego zamieszania.
Pozdrawiam

Mateusz Cieślicki pisze...

Jest tu jakiś ekspert od czytania mimiki twarzy? Bo moje zdolności są za małe aby rozszyfrować Pana Mikołaja :)

Anonimowy pisze...

Ograniczony optymizm, to wyczytałem :)

m_f1

Ewa pisze...

Mimika twarzy Mikołaja mówi sama za siebie :)

Anonimowy pisze...

Oj coś czuje że Sokół wie co się święci tylko ma zakaz komunikowania ze str środowiska Roberta. :)

Na chłodno nie ma co być hura optymistą ale też skrajny pesymizm do niczego nie prowadzi.
Uśmiech i mimika twarzy Mikołaja były bardzo pewne...:)

Jeszcze trochę cierpliwości!

robo-tabu pisze...

Poda ktoś link do tego wywiadu? :)

Mateusz Cieślicki pisze...

Będzie ten wywiad omówiony na blogu robo-tabu, ale póki co wejdź na rp.tv.pl

KorK pisze...

No,kolejny sygnał :D
Coś się święci.

robo-tabu pisze...

Widziałem wywiad. Sokół rozbraja uśmiechem i spokojem. Jego milczenie jeżeli chodzi o konkrety na pewno coś znaczy. Myślę, że jest pozytywnie!

Ciekawe co nam powie Morelli...

Anonimowy pisze...

Anonimowy z 1 listopada 2011 22:46 -
jak dla mnie nic się nie zmieniło od 31.10. Bulier robi to co od dawna mówił. Nie widzę w tym żadnych złych, albo niepokojących wiadomości.

Poniżej ciekawie zestawie kierowców na 2012 jednego z czytelnikow http://www.f1today.nl
Red Bull: Vettel + Webber
McLaren: Button + Hamilton
Ferrari: Alonso + Rosberg
Mercedes: Schumacher + Hülkenberg
Lotus: Massa + Grosjean
Force India: Sutil + Di Resta
Sauber: Kobayashi + Perez
Toro Rosso: Alguersari + Ricciardo
Williams: Raikkonen + Kubica
Team Lotus: Kovalainen + Trulli
Virgin: Glock + Wickens
HRT: Buemi + Vergne

fan f1 i Roberta

Kłosek pisze...

Wpisuję rp.tv.pl i wskakuje mi program tv :D
Chciałbym zobaczyć ten wywiad Mikołaja.
Help:)

Mateusz Cieślicki pisze...

Racja - mój czeski błąd - tv.rp.pl

Anonimowy pisze...

wywiad ciekawy nic nowego nie wnoszaczy cierpliwe czekamy juz od dawien dawna i nie jesesmy wynagrodzeni :) ale M.S. powiedzial to tak jak by nagle na 2012 rok sezon RK mial dostac super hiper turbo bolid zaprojektowany przez inzynierow uniwersum Star Wars z moca supermena niewrazliwym na Kryptonit
czyli nadal czaski film

Anonimowy pisze...

Mateusz, możesz to przetestować, ale teraz to okno można przecież otworzyć na cały ekran i niczym to się nie różni od całej karty. Jedynie nie ma paska narzędzi, więc żeby odświeżyć, trzeba wywołać menu kontekstowe. Tak, czy inaczej, jest bardzo fajnie. Arof.

Anonimowy pisze...

Ja tam widze Robka z Kimim w Williamsie :) uwazam ze mogliby niezle wstrząsnąć stawką...

m_f1

GoroMaster pisze...

@ m_f1 - jeden plus takiego składu to to, że po weekendzie
GP kimi idzie na flaszkę a Robert do inżynierów - przynajmniej w drogę by sobie nie wchodzili :))

Anonimowy pisze...

No i Robert ustawia bolid a Kimi wykręca czasy!!!!!!!
Po wywiadzie odnoszę wrażenie że Mikołaj wie to na co wszyscy czekamy.
A propos nowego okna jestem za dużo sprawniej.

Raf

GoroMaster pisze...

Zapomniałem dodac - Gratuluję fajnego bloga Mateusz!

robo-tabu pisze...

Czat w nowej karcie to tylko o jedno kliknięcie więcej od czatu w nowym oknie. ;)

Ewentualnie tyle samo kliknięć, tylko, że rolką, zależy od ustawień.

Tak jest Ok! Nowe okienko jest fajne, szybko się odświeża i w ogóle.

Anonimowy pisze...

cy w wywiadzie z Sokołem padło coś na temat Kubicy? Mogłem nie usłyszeć ponieważ akurat na tej stronie dźwięk przyśpiesza na moim kompie (nie wiem o co chodzi)

fan f1 i Roberta

ps. wpisywanie komentarzy ok

Guzior pisze...

Posłuchaj sobie co Mikołaj mówi w czasie 9 minut i 10 sekund.

Piotrek pisze...

Wiadomo, że na dniach nie dowiemy się niczego nowego. Może Morelli coś powie w "Trójce". Wszystko startuje, ale bardzo powolutku. Między listopadem, a styczniem miały byc jazdy i tak będzie.

Szybkiego powrotu na tor Robert

szakuŁ pisze...

A gdzie jest Piotrek?
Nie przypominam sobie żeby tak długo nie komentował. Nie żebym miał coś przeciwko.
Co do apelu Mikołaja, to go odbieram pozytywnie i mam wrażenie że
z trudem powstrzymywał szeroki uśmiech.

Piotrek pisze...

Widzisz szakuŁ? 2 minuty po moim komentarzu napisałeś, że mnie nie ma. Ale się zgraliśmy.
Teraz (niestety dla mnie, na szczęście dla większej lub mniejszej ilości osób) będę chyba rzadziej, bo szkoła wzywa.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

dzięki Guzior.

ale to co zauważyłem to po każdej pozytywnej informacji (nawet dwuznacznej) wpisów skrajnych pesymistów jakby mniej:).

anonimowy z wczoraj - a jak Ty się teraz czujesz?
fan f1 i Roberta

Anonimowy pisze...

fan f1 i Roberta


Dziękuje, dobrze;)

szakuŁ pisze...

Co do pesymistów i ich podejścia to trochę tego nie rozumie. Wole być optymistycznie nastawiony i nawet się rozczarować bo przynajmniej wiem że wierzyłem do końca w dobre zakończenie.
Gdyby Robert miał podejście jak niektórzy tu komentujący, to nadal leżał by w szpitalnym łóżku.

Piotrek pisze...

@szakuŁ - gdyby Robert miał takie podejście to prawdopodobnie nie wyszedłby wyżej niż karting.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

@szakuŁ
Bierzesz pod uwagę fakt, że niektórzy pesymiści to właśnie już rozczarowani optymiści? Optymiści, którzy mogli wierzyć Morellemu odnośnie Brazylii. Pewnie niektórzy w myśl zasady "wiary do końca" wciąż mają nadzieję na udział Kubicy w GP Brazylii. Pytanie, w którym roku? A część pewnie już to rozczarowanie, o którym wspominasz ma za sobą.

szakuŁ pisze...

Pewnie działa to w obie strony. Nie jestem zaślepionym optymistą , po prostu wierzą że wszystko zakończy się po myśli Roberta.

TOMek pisze...

Gp Brazylii jednak odpada ,choć myślę że to był realny cel Roberta.
z LOTTO też niektórzy szydzili i ich rzecznika i mnie przy okazji a tu taka akcja zbiega się w czasie akurat i nie mogła być zaplanowana 2 tygodnie temu tylko dużo dużo wcześniej.

Anonimowy pisze...

Jak mniemam myśli Roberta wyraził jego pracownik, czyli Morelli. Zatem zakończenie po myśli Roberta oznacza powrót na GP Brazylii.

Anonimowy pisze...

dziwi mnie jeszcze czemu skrajni pesymiści nie prześwietlili w jakim towarzystwie jest Robson na stronie Lotto - przecież Adam zakończył karierę w skokach!!- czy to oznacza zakończenie kariery kierowcy w f1 przez Robsona? a pewnie ze słów Sokoła wywnioskują, że Sokół robi dobrą minę do złej gry ponieważ Robert szykuję wielkie pożegnanie z kibicami?

pozdrawiam "specjalistów" od medycyny sportowej i "psychologów śledczych"
..w dalszym ciągu jest sporo wakatów w policji.
fan f1 i Roberta

Dawidu_AMG pisze...

Odnoszę wrażenie, że w ostatnich dniach każdy, każdemu próbuję dopiec i udowodnić swoją rację. Nie takie jest chyba przeznaczenie bloga i nie taką rolę mamy my - fani Roberta. Rozumiem, żeby wymieniać się poglądami, nawet czasami pokłócić w spornych kwestiach, ale żeby po każdym dobrym symptomie pisać "gdzie Ci pesymiści?!", a po mniej obiecującej informacji "gdzie są Ci od Brazylii 2011?!", to już lekka przesada i jako świadek tego, muszę przyznać, że momentami zniechęca mnie to, do czytania kolejnych postów.

Anonimowy pisze...

masz rację Dawidu_AMG - ale jak czytałem niektóre wpisy z dnia wczorajszego i dzisiejszego do momentu wydania podsumowania GP Indi to coś się we mnie zagotowało.

fan f1 i Roberta

Anonimowy pisze...

Nie było moim zamiarem nikomu dopiekać. szakuŁ napisał, że nie rozumie podejścia "pesymistów" to w jakimś stopniu mu chciałem to stanowisko przybliżyć. Sam nie zaliczam się ani do optymistów, ani do pesymistów, ale gra prowadzona przez obóz Roberta i obóz LR mnie irytuje. Co będzie to będzie i oby było dobrze.

Adrian pisze...

@Dawidu_AMG
Amen, nic dodać nic ująć;).

Trzeba przyznać, że ostatnie informacje/wydarzenia są pozytywne, ale nie bierzmy wszystkiego jako pewnik, bo można się na tym nieźle przejechać. Co do ostatniej wypowiedzi Boulliera na stronie Autosportu, to mam wrażenie, jakby mówił to już wcześniej. O gotowym bolidzie mówił chyba w kwietniu, a o tym, że wciąż czekają, i że za kilka tygodni będzie decyzja mówił w okolicach GP Korei. Albo powtarza to samo, albo artykuł dotyczy dawnych wypowiedzi. Takie jest moje zdanie. Nie ma sensu spekulować z kim i w jakim zespole będzie Robert, skoro ledwie uszedł z życiem co już jest cudem. Nie wiem jak reszta, ale jeśli Robert wróci od przyszłego sezonu, to ja biorę w ciemno jego jazdę w środku stawki. Tak czy inaczej wszystkie informację lepiej brać z przymrużeniem oka, zarówno te od doktora Rosello jak i te z Globo TV. No dobra, te z brazylijskiej telewizji wydają się być najmniej wiarygodne, ponieważ brzmi to jakby matka, cioci, znajomego słyszała... itd. Mimo wszystko fajna jest ta świadomość, że jak dobrze pójdzie to do końca listopada będziemy wszystko wiedzieli. W najgorszym razie przyjdzie nam czekać do GP Australii 2012.

Mateusz Cieślicki pisze...

A ten link nie miał być tu w ogóle :/

Bluff - dziękuję!

TOMek - zapraszam częściej!

Anonimowy pisze...

Ten bolid przygotowany dla Roberta już zardzewiał ;-) Zresztą jak wszedłby do niego jak na dzień dzisiejszy jest 12 kilo cięższy ?

Mateusz Cieślicki pisze...

Anonimowy 21:49 - myślę, że powinieneś jak najszybciej opatentować to rewelacyjne urządzenie pozwalające podać dokładną wagę człowieka na podstawie jego zdjęć.

KorK pisze...

heheh

KorK pisze...

Powrót na pierwsze oficjalne testy F1 ,a wcześniej jazda R29 pod koniec listopada,to jest najprawdopodobniejsza opcja.
PS:Zresztą pisałem już to wczoraj :D

Anonimowy pisze...

Nigdzie nie napisałem że określiłem wagę na podstawie zdjęć. Rozumiem że to jedyne co pozostało to silić się na drętwy dowcip. Za kilka dni przypomnę tę wypowiedź.

Pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Zastanawia mnie kilka rzeczy o ktoryh nieustannie myślę!!!
Po pierwsze- kiedy zostały zrobione ostatnie zjecia Kubicy, czy one pokrywaja sie z tym co mowił lekarz kubicy?
Dwa- co z filmem od Faktów , dziwie się że filmik jeszcze się nie ukazał, a na pewno jest! Można by w tedy zobaczyć jaki jest stan faktyczny roberta.
Trzy - kiedy zabieg na nadgarstku, i czemu ma słyżyć ? Skoro jest planowany to jest coś nie tak.?!
Cztery- co może oznaczac kampania Lotto i powrót strony roberta! Przecież nic nowego na niej nie ma!?
Pięć - czy Bouiller pali gupa mówiąc że on nie wie w jakim stanie jest kubica?! Czy to jest gierka!?
Mogłbym tak bez końca ale czy to ma sens.
Co do wypowiedzi Sokoła - myslę że to jest ustawione pytanie specjalnie tylko po to by ostudzić głowy polskich kibiców. Samo to spojrzenie w strone kamery prze Mikołaja było jakieś takie nie naturalne , ale to oczywiście jest tylko moja ocena. Gosciu zadaje jedno pytanie bardzo ogólne a Sokól odpowiada bardzo dyplomatycznie. odp. się kończy a gosciu nie zadaje nastepnego pytania. To mówi mi wszystko ustawka.
Pozdro dla kumatych...

KorK pisze...

Nie jestem hurraoptymistą więc wykluczam GP Brazylii ,choć byłoby wspaniale ,ale nie jestem też jakimś największym pesymistą mówiąc ,że Robert wróci na wrzesień :P
Czekam na koniec jesieni.

Anonimowy pisze...

Dla mnie najistotniejsze jest to że Boullier potwierdził że nie ma ani rzetelnych informacji lekarskich ani kontaktu bezpośrednio z Robertem. Eric daje jasno do zrozumienia jak cała sprawa przebiega.
Renault od dłuższego czasu czeka w blokach startowych na decyzję czy chociaż precyzyjny komunikat lekarzy a tymczasem ciągle słychać "Później! Później!".

Meras

Anonimowy pisze...

Witam, same sprzeczności... Trzeba chyba zrobić "zrzutę" i wynająć detektywa R. Oglądając dzisiaj Sokoła uśmiechnąłem się od ucha do ucha, no bo po co niby Mikołaj miał ściemniać, toż to nie PIS...
Pozdrawiam, pewu.
PS. dla mnie nowość z komentami OK!

Anonimowy pisze...

„Musimy ocenić opcje, a ciągle czekamy aż Robert wróci by powiedzieć, że może testować" - wyjaśnił Boullier. - "Ostatnią informacją, którą mam jest to, że musimy usiąść i rozważyć jak możemy zająć się jego powrotem, gdyż nie wierzę, iż może to zrobić w najbliższych dniach. W tygodniach może, ale nie na dniach."
Dla mnie jest to pozytywny część wypowiedzi. Jasno z niej wynika, że Erick CHCE „zająć się powrotem”, pomimo, że informacja o nim może przesunąć się o kilka tygodni.
Jest jednak też mniej optymistyczna wypowiedź: "Nikt jednak nic nie wie. Nikt nie ma raportu medycznego, nikt nie widział go jeżdżącego samochodem. Dopóki nie zobaczymy go i nie otrzymamy przez to potwierdzenia, nie możemy nic powiedzieć. No i niestety musimy mieć opcję na brak jego powrotu."
Dla mnie wyraźnie świadczy to o tym, że jeszcze NIKT (nawet Mikołaj ze swoim uśmiechem Mona Lizy :) ) nie daje gwarancji na powrót Polaka na tor. Wcześniejsze wypowiedzi lekarzy są ważne, ale o niczym nie przesądzają. Dopóki nie „przetestują” Roberta, nie chcą jednoznacznie określać możliwości jego powrotu. Widać też, że Boullier, co zrozumiałe, na wszelki wypadek robi sobie plan „B” - bez Polaka. Kiedy udzielano wywiadu, szefostwo Renault nie ma pewności, że Robert będzie mógł ścigać się, ale cały czas czekają. Głównym zadaniem Bouliera jest zapewnienie jak najlepszych wyników dla zespołu. Musi on teraz mocno rozważyć, czy warto czekać na Kubice, ale trzeba mieć świadomość, że w przypadku niepowodzenia rehabilitacji będzie miał mniejsze pole manewru. Czy już teraz postawić na Romana, ale zamknąć sobie drzwi do zakontraktowania świetnego kierowcy - Kubicy? Z tego co widać, Erick chce „kupić” sobie jeszcze trochę czasu. Próbuje grać trochę na dwa fronty. Czeka na Roberta i jednocześnie (w treningach) chce wdrażać Romana. W tej sytuacji chyba to najlepsze wyjście.
(Cytaty wypowiedzi za „F1 ultra”.)

>Obserwator<

Anonimowy pisze...

W emocjach zapominacie że F1 to kasa. Jeśli Bullier potwierdziłby dziś Roberta, to jutro Brunon wraz ze sponsorami wróciliby do Brazylii. Tak więc szopka potrwa do końca sezonu. Tak naprawdę podejrzewam, że wylot Heidfelda był potwierdzeniem powrotu Roberta w 2012.
KB

Piotrek pisze...

@KB - może tak być. Dopóki Senna będzie miał jakiekoglwiek szanse na starty w przyszłym roku, będzie robił wszystko, żeby zostac w zespole. Sponsorzy, dobra jazda, itd. To się podoba Boullierowi, więc niespecjalnie zależy mu na tym, żeby Sennie te, nawet iluzoryczne szanse, odbierać. A pod koniec roku wiadomość, że Robert wraca. Byłby najlepszy prezent na święta.


Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

W pewnym sensie to moze byc wytlumaczenie tej calej ciszy nt. Kubicy. Jezeli zaczna spiewac "Robert wraca" to odrazu zwija sie Senna i pieniadze jego sponsorow przepadaja. Kto wie, moze to wlasnie te pieniadze maja isc na rozwoj bolidu na 2012? Jednak wciaz mozemy spodziewac sie doslownie wszystkiego.

Zyga

Adrian pisze...

Zgadzam się z przedmówcą. Ogłoszenie powrotu teraz byłoby finansowym ciosem dla LR. Tak zasadniczo, to prawie wszyscy odstawiają głupa w sprawie Roberta ;). Jak już pisałem, poczekamy zobaczymy, ale wygląda to naprawdę dobrze!

Adrian pisze...

P.S. W nowej wersji mogę wysyłać komentarze z telefonu, tak więc plus dla niej.

Piotrek pisze...

Jeszcze odnośnie podsumowania GP Indii i wypowiedzi Sokoła. To był apel do kibiców? Coś w stylu: "Wiem, macie już dość, ale jeszcze chwila i będzie dobrze. Poczekajcie." Ja to tak odbieram. Uspokojenie sytuacji, a równoczesnie zapewnienie, że wszystko jest na dobrej drodze. Mocno w to wierzę. Robert nigdy mnie jeszcze nie zawiódł i tak zostanie.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Taka jest jego natura, nigdy nie obiecuje. Przed kazdym wyscigiem pytaly pytania o podium, wolal mowic, ze bedzie cienko i zrobic to niz powiedziec, ze byc moze sie uda. Tutaj chyba jest podobnie, no ale znowuz nie do konca. To tak jak z koncem swiata, jedni mowia, ze bedzie a drudzy, ze nie. Dowodow na tak i nie tez nie ma, podobnie jak z Robertem. Ciekaw jestem kto przebije ten caly "balon"...

Zyga

Anonimowy pisze...

Oczywiscie padaly, nie pytaly*

Zyga

Anonimowy pisze...

Nie widzę szans na powrót Roberta do F1 w sezonie 2012.Brazylijczycy napisali chyba prawdę o sprawności ręki Roberta. Sezon 2013 możliwy ale nie do końca.
MS1.

Anonimowy pisze...

No coz, po chwilowym podlamaniu 1 listopada slepy hurra optymizm, ignorujacy fakty powraca jak tsunami...Czy naprawde tak trudno zrozumiec, ze Robert uratowal ZYCIE, nastepnie noge i dlon? To jest najwazniejsze!
Ale funkcjonowanie po takim wypadku, prawidlowe funkcjonowanie ,to ma byc funkcjonowanie w 100%! Poczatkowa ocena czasu leczenia jest podejmowana przy zalozeniu, ze nie bedzie komplikacji. Tytuly profesorskie nie daja takiej gwarancji, bo to jest biologia a ona jest zmienna. Chcemy, by bylo inaczej, ale jest wlasnie tak! W urazowce jest moment, nazwijmy go "czasowym progiem odnowy", do ktorego sprawy ida dobrze (jesli wogole ida dobrze od pocztku), ale jesli sie nie wylecza na czas to maja sklonnosc do przechodzenia w stan permanentnego niedoleczenia czyli niewydolnosci. Wtedy stosuje sie kolejna chirurgie majaca na celu jakby odswiezenie procesu leczenia (powiedziano nam przykladowo: czysczenie nadgarstka) ...Wystarczy! Tylko, ze kazdy taki zabieg - konieczny bezdyskusyjnie - liczy czas od nowa!!!.Dlatego przyjdzie nam jeszcze nieco poczekac.

Anonimowy pisze...

I tak nikt z nas do momentu OFICJALNEGO komunikatu (najlepiej od samego Roberta) nie ma racji.

Zyga

Mateusz Cieślicki pisze...

Anonimowy 21:57 - jak to nie napisałeś - przecież napisałeś, że Kubica przytył 12 kg więc widocznie musisz mieć taką informację.

Anonimowy pisze...

Panie Mateuszu. Albo jest Pan pijany albo "zmęczony". Napisałem że jest cięższy o 12 kilo ale nie napisałem że wywnioskowałem to na podstawie zdjęć. Proszę nie wciskać mi farmazonów rodem z najbardziej tępych tu aktywistów.
Jak napisałem. Wkrótce przypomnę ten wpis. Może sobie Pan kpić ile wlezie.

Anonimowy pisze...

Skoro nie ze zdjec, to moze osobiscie zwazyles Kubice? Chlopie...

Zyga

Anonimowy pisze...

@jigsaw
(fajny nick - czy to tytuł jednej piosenki pewnego, dosyć starego zespołu? :))

Nie masz racji. W artykule, którego link podajesz, jest mowa dokładnie o tym samym, o czym pisze "autosport" (te same wypowiedzi Boulliera o czekającym bolidzie i niepewności co do Roberta oraz konieczności planu awaryjnego). Dodatkowo pojawia się spekulacja Motorsport-Total, jakoby najbardziej PRAWDOPODOBNYM (a nie pewnym!) składem LRGP na przyszły sezon była para: Grosjean-Petrov. Pojawia się także stwierdzenie, jakoby Petrov wygadał się podczas jakiejś konferencji prasowej, rzekomo niechcący potwierdzając, że Grosjean będzie jego nowym kolegą w zespole (informacja ta została zdementowana przez jednego z komentujących pod tekstem, jakiegoś fana Petrova, który zarzekał się, iż Petrov nigdy niczego takiego nie mówił na temat Grosjeana).

Nie traktowałabym na poważnie spekulacji MT. Autor tekstu Christian Nimmervoll to znany "Kubica hater". Od lat regularnie czytam tę niemiecką stronę i akurat wiem dobrze, że teksty tego pana nie są warte funta kłaków. Gość wyraźnie nie lubi Kubicy i nieraz wypisuje bzdury na jego temat.

Ale nawet w tym artykule pada sensowne stwierdzenie, iż opcja Grosjean byłaby korzystna dla Kubicy, ponieważ Renault mógłby mu w każdej chwili polecić, aby zwolnił kokpit dla Roberta, gdyby Kubica jednak zdążył z formą na testy zimowe. Co raczej nie byłoby możliwe, gdyby Renault podpisał kontrakt z jakimś kierowcą z wyzszej niż Grosjean półki.

Anonimowy pisze...

15 grudnia wszystko się wyjaśni więc nie ma sensu gdybać ,zobaczycie i sami usłyszycie .
ja już znam odpowiedz a Wy?

Anonimowy pisze...

@Sadamus
Taki np. Hakkinen. Wprawdzie chyba nie miał złamań, ale za to miał urazy głowy, po których do dzisiaj ma pewne zaburzenia. Po ciężkim wypadku nikt mu nie dawał szans na powrót. A jednak wrócił i nawet zdobył mistrzostwo (o ile pamiętam, nawet dwukrotnie).

Herminator- miał nogę zgruchotaną na miazgę przez motocykl. Noga kwalifikowała się do amputacji - tak jak ręka Roberta. Lekarze mówili, ze nie ma już żadnych szans na powrót do sportu. Jednak on wbrew wszystkim i wszystkiemu zacisnął zęby, harował jak wół (tak jak Robert) - i wrócił w pięknym stylu, wygrywając i zdobywając mistrzowskie tytuły. Wierzę, że z Robertem będzie tak samo.

o

Anonimowy pisze...

Co Wy tak z tą Brazylią? Przecież już od dawna jest ustalone, że to Senna pojedzie w GP Brazylii, niezależnie od tego, w jakiej formie będzie Robert. Już dawno temu tak postanowił Lopez ze względu na brazylijskich sponsorów Senny. Już dawno mówił o tym Morelli (jego wypowiedź, iż w tym sezonie może zabraknąć kokpitu dla Roberta w Renault nie dlatego, że Kubica będzie jeszcze niezdolny do jazdy, tylko w powodu polityki zespołu). Przecież Senna ma podpisany kontrakt na starty DO KOŃCA SEZONU i umowy ze sponsorami też są zawarte do końca sezonu, więc nie ma szansy na to, że tym bolidem pojedzie w Brazylii ktoś inny, nawet gdyby tym kimś miał być Robert.


o

neestor pisze...

Anonimowy wyżej - znam odpowiedz juz od 5 czerwca. Natomiast Ty nie mozesz o tym wiedziec wiec wiec prosze sie wydurniac z takimi komentarzami.
Powiem wiecej. Ludze z otoczenia RK juz dawno wiedza czy ten wroci do motorsportu czy nie. Jak myslicie dlaczego dalej sie milczy w tej sprawie?
O co chodzi jak nie wiadomo o co chodzi? Boli mnie to co pisze ale tego nikt nie zmieni.
Z medycznego punktu widzenia nie bylo wowczas zadnych szans na powrot, jak jest dzis to przyznam ze nie wiem ale postaram sie juz dowiedziec.

Mateusz Cieślicki pisze...

Anonimowy 00:21 - hamuj swoje słownictwo, to po pierwsze. A po drugie wyjaśnij - skąd wiesz że Robert Kubica przytył o 12 kg.

Anonimowy pisze...

@0

Dziękuję!

Sadamus

Anonimowy pisze...

Ty już wiesz skąd wiem że przytył 12 kilo. Od razu wyskoczyłeś że wyczytałem ze zdjęć. Jakbyś znał tylu rzeźbiarzy i kamieniarzy (jeżdżę po marmur) w Pietrasanta to pewnie i miałbyś szansę podać rękę Robertowi.
Resztę wyjaśnij sobie sam bo poziom twoich odzywek jest płytki. W sam raz wpisuje się w klimat tego bloga.

żegnam

pozycjonowanie stron pisze...

pozostaje życzyć szybkiego powrotu Robertowi

pozycjonowanie witryn pisze...

Robert wracaj!