Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

czwartek, 27 października 2011

Gutowski studzi optymizm po słowach Rossello

Cezary Gutowski, dziennikarz Przeglądu Sportowego i dobry znajomy Roberta Kubicy ostudził nieco optymizm kibiców po ostatnich słowach Igora Rossello, włoskiego chirurga, który operował Polaka. Według Gutowskiego trudno było oczekiwać, że Rossello powie coś mało korzystnego dla siebie jako lekarza. Dziennikarz podkreślił, że Robert nadal ściga się z czasem. Zgodnie z jego opinią Lotus Renault GP może poczekać na decyzję krakowianina, której terminu nadal nie można przewidzieć, nawet do końca stycznia. Poniżej zapraszam do obejrzenia wywiadu.


Zapraszam do obejrzenia całego wywiadu, który w drugiej części traktuje o ostatnich tragicznych wydarzeniach w motorsporcie:

Już jutro w kioskach nowy numer miesięcznika F1 Racing!


Więcej informacji o całej Formule 1 znajdziesz na www.f1ultra.pl

Strona powrotroberta.blogspot.com jest już na facebooku! Dołącz do osób go lubiących!

117 komentarzy:

Ewa pisze...

W sumie to jednak był bardzo optymistyczny wywiad.Trochę nie zgadam się z wypowiedzią o prof.Rosello.Lekarze mają absolutny powód do dumy bo ręka Roberta była w stanie nadającym się do amputacji.Doprowadzenie do odzyskania sprawności nawet bez 100% to mistrzostwo świata.Czekam na wywiad z Morello :)

Anonimowy pisze...

Trochę mnie zastanawia jak to jest z tą "dobrą znajomością" Gutowskiego i Sokoła z Robertem Kubicą. Od czasu wypadku ani raz nie przekazali żadnej informacji pozyskanej bezpośrednio od Roberta Kubicy. Gutowski wszystkie informacje przekazuje na zasadzie "mam przeczucie" lub "wydaje mi się". Sokół każdą informację jaką przekazuje na swoim blogu adnotuje stwierdzeniem, że pozyskał ją od Morellego lub u niego zweryfikował. Jeśli z nich tacy znajomi lub przyjaciele to spodziewałbym się czegoś więcej a nie streszczeń lub odwołań do informacji jakie pokazały się gdzieś indziej. Czegoś co wypłynie od samego Roberta Kubicy.

Anonimowy pisze...

Ale co Gutowski chce wypośrodkować.To czy Robert jeździł już samochodem? To znaczy,że co jeździł,ale jako pasażer? A może dr Rossello chce się dowartościować tym wywiadem?

Anonimowy pisze...

kolego 27 października 2011 11:49 ,Ja też znam dobrze panią,która sprzedaje wędlinę,bo codziennie u niej kupuje i zawsze zamienia,my parę zdań.
Może to na tej zasadzie,tyle,że na pewno nie codziennie.

Anonimowy pisze...

Myślę że do momentu wywiadu z Morellim niczego nowego się nie dowiemy, aczkolwiek po w/w wywiadzie nie spodziewam się fajerwerków...


Ronin

Anonimowy pisze...

Ehh... i co dalej? - nie wiadomo co z Robertem...:(dopóki Robert nie wyjdzie do mediów i nie powie w jakim stanie jest ręka to się nie dowiemy...Dalej trzymam kciuki "Szybkiego Powrotu do Zdrowia Robert "
Gatusso

Anonimowy pisze...

Mikołaj Sokół był pilotem Roberta bodajże w 2004 więc raczej znają się lepiej niż Ty z panią od wędlin. Zastanawia mnie ta cisza na jego blogu. Nie chodzi tu nawet o Roberta, ale o brak jakichkolwiek wpisów od tygodnia (nie licząc wypadku Simoncellego).
MG

Anonimowy pisze...

anonimie z 11:49 rozumiem, że jeśli Twój przyjaciel mówi Ci coś w zaufaniu to Ty rozpowiadasz o tym na około, baa podajesz tę wiadomość do opinii publicznej...

Skoro przyjaźnią się z Robertem to zrozumiałe, że nic nie mówią. To samo tyczy się Jakuba Gerbera czy innych znajomych Roberta. Zapytaj ich o Roberta to nic Ci nie powiedzą, mimo, że z Robertem są w stałym kontakcie.

Mikołaj i Cezary na pewno są dobrymi znajomymi Roberta. Pamiętacie zdjęcia ze szpitala w Pietra Ligure? Mikołaj siedział w poczekalni razem z rodziną, a to o czymś świadczy. Parę dni później Cezary też był wpuszczony do tej poczekalni. Inni dziennikarze nie mieli tam wstępu.

Mateusz Cieślicki pisze...

MG - pewnie w Indiach nie ma neta :)

Anonimowy pisze...

@11:57

Dlatego trochę denerwuje mnie pisanie wszędzie o dobrej znajomości wymienionych wyżej Panów. Od czasu wypadku ta dobra znajomość nie przekłada się na informacje jakie wszystkich interesują.

Anonimowy pisze...

@12:12

Czy ja gdzieś pisałem o sekretach?? Przypomnę ci, że od czasu wypadku u wielkiego znajomego Kubicy czyli M. Sokoła. nie pojawił się ani jeden wywiad z Kubicą (poza tym starym sprzed wypadku). Mnie nie chodzi o przekazywanie tajemnic np. z toku leczenia albo związanych z kontraktami na przyszły rok, tylko o jakieś informacje dotyczące np. samopoczucia Roberta, jak on widzi różne sprawy związane z F1 itp.

Anonimowy pisze...

Milczenie tych Panów, śwadczy właśnie o przyjażni.

Anonimowy pisze...

anonim z 12:19 skoro Robert nie chce udzielać wywiadów to ich nie ma. Robert mówił, że pokaże się dopiero w kombinezonie więc tak zapewne będzie. Chyba sobie dobrych znajomych Robert wybrał skoro nie są sprzedawczykami.

Anonimowy pisze...

Mateusz czy wywaliłeś mój wpis z poprzedniego tematu? "Gutowski skomentował na sport pl"

Anonimowy pisze...

@12:28

Skoro nie chce udzielać wywiadów i się pokazywać publicznie to dlaczego udzielił wywiadu dla Autosportu, dla włoskiej prasy (m.in. Gazzetta dello Sport), stronie internetowej LRGP a nie zrobił tego dla swojego przyjaciela i polskich kibiców. To w końcu jak to jest, Kubica nie chce udzielać wywiadów czy nie chce ich udzielać polskim dziennikarzom (nie odbierać tego w kontekście nacjonalistycznym :)).

Anonimowy pisze...

Mając w pamięci to jak Sokół uruchamiał swojego bloga to stwierdzenie, że "nie są sprzedawczykami" jest co najmniej odważne. Do kompletu można spojrzeć kim są partnerzy jego bloga. Wprawdzie takiego pejoratywnego określenia bym w stosunku do niego nie użył, ale...
Gutowskiemu udało się uniknąć takich zarzutów, gdyż po prostu sobie spekuluje, a na ile te spekulacje są oparte na informacjach mu znanych pozostaje w fazie naszych domysłów. Gutowski też nie analizował na łamach portali internetowych, czy ma zachowywać się jak przyjaciel, czy dziennikarz.

Bluff

Anonimowy pisze...

anonimowy z 12:37 Robert w szpitalu udzielił dwóch wywiadów jeden dla Gutoskiego (przegląd sportowy) drugi dla Roberto Chinchero (autosport/gazetta dello sport). To się nazywa pamieć wybiórcza.

Anonimowy pisze...

@13:05

No rzeczywiście wywiad dla Przeglądu Sportowego był tak "wylewny", posiadał tyle "konkretów" że łatwo można było o nim zapomnieć. Normalnie "wywiad rzeka". Ile tego tam było, kilka zdań ogólników i wspominek z przeszłości? Poza tym ten "wywiad" był robiony niedługo po wypadku kiedy nie było nic wiadomo. Ja czekam na porządny wywiad z Kubicą zrobiony przez jego przyjaciół a nie zdjęcia w Fakcie robione na partyzanta w krzakach albo wywiady z Rosello ponieważ główne otoczenie Kubicy milczy. Sokół reklamując swój blog dawał to zrozumienia, że będzie to "sanktuarium Kubicy i F1" zz mnóstwem informacji o tym pierwszym. Od czasu śściemy z tym starym wywiadem nic konkretnego na temat przyszłości Kubicy się nie pojawiło.

Anonimowy pisze...

anonimie z 13:24 w autosporcie (mimo obszernych rozmiarów artykułu) też było raptem kilka słów od Roberta. Pamiętaj w jakim stanie był wtedy Robert. Jedyne dłuższe wypowiedzi znalazły się na stronie LRGP. Jeśli chodzi o sokolimokiem to jak można podawać konkrety jeśli takowych nie ma. Sokół napisze tyle ile może, tyle na ile dostanie zgodę. Nie napisze niczego co może zaszkodzić sytuacji Roberta. Można by rzec - tak jak Alonso ma swojego A. Lobato, tak i Robert ma Sokoła ;P

Anonimowy pisze...

Cały sekret ciszy związanej z Robertem polega na tym,że nikt nie wie jak długo jeszcze trwać będzie rehabilitacja. Kilka tygodni, miesięcy...Ani Robert nie jest książkowym przykładem pacjenta ani też w żadnej książce medycznej nie jest opisany przypadek kierowcy wyścigowego, który po takich obrażeniach wraca do F1. Można tylko spekulować albo bawić się w jasnowidza. O tym ma pisać Sokół albo opowiadać Kubica? Trzeba czekać, jak tylko pojawią się jakieś konkrety będziemy wiedzieć od samego Roberta. Na razie cieszmy się z konkretu, że z medycznej strony wszystko jest ok. Asia

Anonimowy pisze...

A pewnie, ze się cieszymy, że ze strony medycznej jest wszystko OK :)

Nie sądzę jednak aby Rossello zbytnio koloryzowal co do stanu ręki Roberta, Rossello reklamy nie potrzebuje. A to co zrobil to i tak jest mistrzostwo świata (jak napisala juz wcześniej Ewa)

MJM

Anonimowy pisze...

Tak! Szacunek dla dr Rossello.
A co do Mikolaja Sokola to nic nie mowi bo na razie nie ma o czym,jako dziennikarz bo jako przyjaciel Roberta to juz inna sprawa i nic nam do tego

k44

Anonimowy pisze...

Ehh.. Robert sprawdził wytrzymałość bolidu w realnych warunkach, to teraz sprawdza po jakim czasie można wrócić do F1 po wielu poważnych obrażeniach... Los Roberta nie oszczędza jako kierowcę wyścigowego

DK

Anonimowy pisze...

Gutowski nie ma pojecia co mowi, takie jest moje zdanie. Facet nic nie wie :)

Zyga

Piotrek pisze...

Niestety zgadzam się z Gutowskim. Chyba Steward powiedział kiedyś, że wypadek śmiertelny w F1 jest tylko kwestią czasu. I to prawda. Szczerze mówiąc boję się trochę tego GP Indii. To nowy tor, na którym nie było jeszcze żadnego wyścigu. Oczywiście FIA przeprowadzała swoje inspekcje, ale organizatorzy na 100% jeszcze nie wiedzą gdzie jest tutaj taki "czarny punkt", którym trzeba się specjalnie zaopiekować.
Co do Rosello. Nie każdy lekarz chwaliłby swoją robotę bezkrytycznie. Przecież mógł powiedzieć: "Robiłem co mogłem, ale nic nie można już było poradzić." A tak? Wychodzi do mediów ze zdaniem: "Wszystko jest OK. Robert napewno wróci", ale wie, że jest inaczej. Później jednak nie udaje się Robertowi wrócić do ścigania i Rosello ma zjechaną reputację. Wniosek? Jest tak jak mówi Rosello. Proste. Chociaż Gutowski tutaj nic nie mówi, że to nieprawda. Tylko lekko studzi optymizm.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Magelot pisze...

Jak wiemy uszkodzenia nerwów były bardzo duże. Sądząc po dotychczasowych wypowiedziach lekarzy możemy przyjąć że nerwy zregenerowały się w 75-85% - to pozwala na poruszanie ręką, chwytanie i podnoszenie przedmiotów i wzmacnianie siły mięśni. Pozostały procent regeneracji pozwoli na szybsze i bardziej precyzyjne ruchy.
Jeżeli - dajmy na to - w nerwach odpowiadających za poruszanie konkretnego palca nie zregenerował się tylko jeden nerw odpowiadający za skurcz mięśnia, to palec będzie słabszy, będzie się zginał/prostował wolniej lub ruch będzie upośledzony, bo tą funkcję będą jedynie wspierać mięśnie w pobliżu, a nie ten właściwy. Ponadto przy tak dużych uszkodzeniach mięśni, część z nich po zszyciu była znacznie krótsza - co zmieniło ich zakres ruchu i stopień reakcji na bodziec nerwowy, a tym samym ponowną naukę i konieczność wykonywania ćwiczeń rozciągających.
W miarę regeneracji kolejnych nerwów będzie poprawiała się dynamika i precyzja ruchu, ale efekty w takich przypadkach nie przyrastają liniowo. Może być szybka 2-tygodniowa poprawa, a potem np 3-tygodnie pozornego zastoju. To przypomina bardziej schody niż równię pochyłą. Dlatego też czasami mamy informacje o szybkiej poprawie, a innym razem czekamy i nowych informacji o zdrowiu brak.

Nie miejmy pretensji o brak informacji do Roberta i jego otoczenia. Z całą pewnością robi znacznie więcej niż się od niego wymaga i chyba wie lepiej od nas wszystkich, jaka jest presja oczekiwania na ostateczną gotowość do jazdy i jak mało jest czasu.
Bądźmy cierpliwi i nie ulegajmy niepotrzebnym emocjom. Robert jest perfekcjonistą i do tego konsekwentny. Kto zna takich ludzi, to wie że sobie poradzi.

Anonimowy pisze...

up^^ z całym szacunkiem, ale takie pseudoanalizy zachowaj dla siebie, bo jeszcze ktoś to weźmie na poważnie.

Anonimowy pisze...

Anonimowy 17:15 MS?

Anonimowy pisze...

Tak zgadzam się z przedmowcą, a co do Sokoła to on już wie co jest granE. A ta cisza może mówić jedno no: Sokół jest u Roberta i robi wywiad dla polskich kibiców :)

Anonimowy pisze...

Na pewno różowo nie jest z tą, czy inną rehabilitacją. Skoro nie ma określonych wyraźnych terminów powrotu to wciąż są jakieś - miejmy nadzieję tylko motoryczne - problemy. Podejrzewam, że Robert nie ma jeszcze wystarczającej sprawności ręki by na przykład wykonywać normalne "domowe" czynności jak choćby odkurzanie dywanu tą właśnie ręką. Jeżeli uda mu się odzyskać sprawność ręki powiedzmy na poziomie 70-80% to będzie mniemam duży - też jego osobisty - sukces. Mam nadzieję, że pomijając już sprawność tych wszystkich części jego ciała, które ucierpiały w tym włoskim wypadku, żadna z nich podczas wyścigu nie będzie mu sprawiała bólu, który uniemożliwiałby powiedzmy mistrzowskie prowadzenie auta, czy obniżałby jego koncentrację na torze. Znaków zapytania będzie więc wiele jeszcze przez długi czas nawet gdy Robert już zacznie jeździć podejrzewam. Ktoś tu napisał, że los nie oszczędza Roberta jako kierowcy wyścigowego. To prawda. Ale jakże po takich przejściach, inaczej, bardziej wyraziście, niejako przenikliwie patrzy się na świat - w tym też należy upatrzyć wielki pozytyw, choć dziwnie to może brzmi.

Kłosek pisze...

Malegot,

No właśnie o to chodzi, w pełni się zgadzam!!
Robert napewno cięzko pracuje, aby zrealizować swój cel i nie potrzeba mu ani spekulacji ani natrętnych pytań a tym bardziej dziennikarzy.

Dajmy spokój, wtyrzymajmy - wyjścia nie mamy :)

Anonimowy pisze...

Zapowiadanego niedzielnego wywiadu w Trójce z Morellim nie będzie :( A. Małecki miał z nim rozmawiać wczoraj, ale Morelli wywiad odwołał. Szkoda :( info z twittera.
r.

Anonimowy pisze...

O kutwa! jak mawia nasz Chińczyk z kabaretu.
Ktoś tu nas robi w wała:/

o co biega?

Anonimowy pisze...

Morelce już wyczerpały się pomysły na to jak tu dalej ściemniać, dlatego odwołał.

Anonimowy pisze...

Ciekawy jest ten wpis na twiterze Adama Małeckiego sprzed 15 minut:

it's a kind of team order, i called pino allievi from gazzetta dello sport and he's going to descover some more things in india about Kubica

Anonimowy pisze...

Przynajmniej dziennikarz Adam Małecki próbuje się czegoś dowiedzieć. Zachowuje się jak prawdziwy dziennikarz. Uda mu się albo nie, ale przynajmniej próbuje.

Bluff

Anonimowy pisze...

Na tą chwile radzi Pan Adam Rulez!

Anonimowy pisze...

działa wam sokolimokiem?

Anonimowy pisze...

Pan Adam twierdzi że Pino Allievi z gazzetta dello sport udzieli mu więcej info. na temat Robsona.

Anonimowy pisze...

Haha sokolim padło, koniec swiata!;)

Anonimowy pisze...

czytałem anonima z 17:15 i miałem wrażenie jak bym czytał słowa Sokoła. Anonim z 17:40 chyba też ma takie wrażenie.

fan f1 i Roberta

Anonimowy pisze...

Morelli wywiad odwołał,Sokoła nie ma,Mateusza też gdzieś wcieło:)

Anonimowy pisze...

i wszystko w pi...:)

Piotrek pisze...

Ciekawe, czy znajdą się głosy, że Mateusz też bierze udział w spisku zaangażowanym przez Morelliego.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

wątpisz?

Anonimowy pisze...

Piotrek, czyżbyś zaczynał wątpić, że jest Tak Wspaniale ? Wywiadów nie odmawia się bez przyczyny ......

Piotrek pisze...

Nie wątpię. Może Morelli chce powiedzieć coś ważnego w niedzielę? Wszystkim jednocześnie? Zostaje jeszcze kwestia tego, czy wywiad był umówiony, czy dziennikarz tak sobie powiedział, że pogada z Morellim.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Magelot kim jesteś z zawodu?

Anonimowy pisze...

Rozumiem, że w poniedziałek mogę cię zacytować odnośnie niedzielnego ważnego komunikatu?

Bluff

Anonimowy pisze...

Chociaż od Morellego pewnie żadnych konkretów nie dałoby się dowiedzieć to jednak szkoda :(
Miejmy nadzieje,że zdziała coś A. Małecki. Szkoda, że tak ciężko uzyskać jakieś informacje, z jednej strony rozumiem ten stan rzeczy ale przydałoby sie jakieś rzetelne info bo już tych domysłów, spekulacji,niedopowiedzeń ma się dosyć.

MJM

Anonimowy pisze...

Oj, nerwy wszystkim już puszczają...

Piotrek pisze...

Możesz. Mówię, że taki jest możliwy. Takie jest moje zdanie. A co Ty o tym myślisz?

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

jedno jest pewne. Coś się dzieje dużego. Ciekawe tylko w którą stronę.

Mateusz Cieślicki pisze...

"jedno jest pewne. Coś się dzieje dużego. Ciekawe tylko w którą stronę." - mam podobne zdanie

Anonimowy pisze...

I to rozumiem Piotrku :) piszesz, że jest to możliwe i takie jest Twoje zdanie, a nie jak dawniej, że jesteś pewien, że coś się wydarzy. W ten sposób można normalnie rozmawiać i bardzo się cieszę, że pewną małą ewolucję przeszedłeś. Nie ma w moich słowach ani grama drwiny, mówię całkowicie poważnie.

Co ja sądzę. Nie wiem. Po prostu nie wiem. Z jednej strony chciałbym, żeby nastąpił jakiś przełom (pozytywny oczywiście). Z drugiej strony najbardziej prawdopodobne wydaje mi się, że będzie albo cisza, albo ciąg dalszy ściemniania. Wydaje mi się też, że Morelli chyba zdając sobie sprawę, że w oczach wielu utracił wiarygodność ograniczył swoje oświadczenia, a zaczęli się lekarze wypowiadać.

Bluff

Piotrek pisze...

Tylko jaki interes ma Rossello w wypowiadaniu się na rzecz Roberta? Rzeczywiście Morelli przycichł, ale nie wdaje mi się, żeby postanowił zastąpić swoje oświadczenia, wywiadami lekarzy.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

skoro jesteś Mateusz ponawiam pytanie o mój wpis który zniknął - bez żalu pozdrawiam

Anonimowy pisze...

takie zachowanie może mieć tylko jedno wytłumaczenie - bardzo duża kasa dla f1,sponsorów, zespołu, Roberta i Morellego.
Jak nie wiadomo o co chodzi to wiadomo że chodzi o kasę.
fan f1 i Roberta

Mateusz Cieślicki pisze...

"nie ma co naciskac, bo wtedy juz nic nie powie" - to jest interesujące... delikatnie jak z jajkiem bo się obrazi.

Mateusz Cieślicki pisze...

Anonimowy 20:03 - ponieważ opublikowałem powyższy tekst w związku z czym Twój wpis stał się nieaktualny i zbędny. Wybacz.

Anonimowy pisze...

Nie do końca to miałem na myśli. Po prostu Morelli ucichł, wypowiadają się inni. Nie twierdzę, że wydaje im jakieś dyspozycje. W obiektywność Ceccarellego ciut wątpie, natomiast jeśli chodzi o Rosello to jak już pisałem kiedyś - nie chce mi się wierzyć, żeby miał naginać fakty.
Też mi to trochę wygląda na ciszę przed burzą. Nawet terminy na to wskazują, wszakże lada moment listopad. Ale z drugiej strony tak chcemy tych dobrych wiadomości, że możemy sobie po prostu coś wmawiać. Dlatego mimo wszystko nie sądzę, że w najbliższym czasie dowiemy się czegoś konkretnego i pozytywnego zarazem. Sądzę, że nic takiego nie dowiemy się nawet w tym roku. Bardzo chciałbym się mylić.

Bluff

Anonimowy pisze...

Sokolim dalej kaput!

Anonimowy pisze...

a może Morelli bardzo intensywnie pracuje nad nowym kontraktem dla Roberta i dlatego nie ma czasu na wywiady.

Anonimowy pisze...

Nawyraźniej to Sokół się zebrał i poleciał po wywiad do Morellego ;))

MJM

Anonimowy pisze...

Albo Lotto przestało partnerować...to taki bardziej czarny humor.

Bluff

Anonimowy pisze...

anonim z 20:12 jasne jest tak zajęty, że nie ma 15 minut wolnych. Wywiad był umówiony na godziny wieczorne.

Piotrek pisze...

Bluff słusznie zauważył, że już prawie listopad. Może będzie coś mocnego? Zaczekamy, zobaczymy. Niestety trzeba czekać.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

aninim 20:17 - a skąd wiesz że, był umówiony. Może był tylko zapowiedziany.

Anonimowy pisze...

ale strona powinna działać - chyba że szykuje fajerwerki na stronie

Anonimowy pisze...

ROBERT KUBICA IS INCREASINGLY likely to be fit to return to Formula 1 in 2012, according to the Pole’s doctor, Riccardo Ceccarelli.
Renault team principal Eric Boullier insists that he needs to know in a matter of weeks whether the 26-year-old will be fit for the start of next year’s pre-season testing on February 7.
“Step by step, everything has improved and the chance of seeing him driving at the start of 2012 is becoming more concrete,” Ceccarelli told Italian TV station Lucca. “He will still need a few more months of rehabilitation.”
Renault is still waiting for Kubica to be fit enough to try an F1 simulator, which will be the first step towards him getting back behind the wheel of a grand prix car. Once he has done that, Renault will allow him some running in a 2009 car to continue his rehabilitation.

To z dzisiejszego wydania Autosportu.

TomekT

Anonimowy pisze...

Nic nowego, ale wkleiłem :)

TomekT

Anonimowy pisze...

anonim z 20:21 z wpisów A. Małeckiego na twiterze wynika, że wywiad był umówiony na konkretną godzinę.
r.

Anonimowy pisze...

@TomekT...to już wiemy, niestety nic nowego.

Piotrek pisze...

TometT - dawno Cię nie było. To nowa, czy tylko odświeżona wypowiedź Cecarelliego? Oto jest pytanie.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Anonimowy 20:27 - odmówił wywiadu ponieważ ferrari zaprosiło Morellego do negocjajcji.

Anonimowy pisze...

Anonimowy 20:29 a co to ma wspólnego z moją wypowiedzią? Piszesz jakieś dyrdymały.

Mateusz Cieślicki pisze...

To by się zgadzało z dzisiejszą koszulką Gutowskiego :)

Anonimowy pisze...

A może Robert zaczął testy:) Wiem, że to odważne przypuszczenia ale wcale nie takie abstrakcyjne. To by tłumaczyło "zniknięcie" Sokoła i odwołany wywiad Morellego w Trójce.
Pierwszy raz aktywnie na blogu pozdrawiam wszystkich i gratuluję świetnej pracy Panie Mateuszu.
DW

Anonimowy pisze...

20:31 kojarz trochę

Piotrek pisze...

Dokładniej to z bluzą, ale by się zgadzało.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

a kto wie komu Gutowski kibicuje? bo jeśli nie ferrari to..

Marcin81 pisze...

Witam.Testy fajna sprawa!!! Cos mi Sie wydaje ze Gutowski poprostu lekko zazdrosci ze Rossello udzielił wywiadu z kims innym niz koledzy Roberta a wiecie jacy sa Polacy palec prosto w DUPIE przepraszam.Ja wierze ze Robert jest w lepszym stanie niz nam sie wydaje.

Anonimowy pisze...

To jest ta starsza dla telewizji Lucca.
Co do Gutowskiego to wątpię, by Rossello tak koloryzował. On ma uznaną renomę w Europie i nie rzucałby słów na wiatr. Każdy wie jaka była zła sytuacja Roberta (tzn. jego ręki) i gdyby nie odzyskała sprawności to nie byłaby to wina lekarza. Więc jak on mówi, że jest dobrze to nie mamy podstaw do tego by mu nie wierzyć. Miejmy nadzieję, że ten dziennikarz Gazzetty coś przekaże z padoku p.Małeckiemu :)
pozdrawiam.

TomekT

Anonimowy pisze...

A od kogo ten włoski dziennikarz ma uzyskać informacje? Przecież w Indiach mają takie samo pojęcie o sytuacji Roberta jak i my.
r.

Mateusz Cieślicki pisze...

Marcin81- słownictwo! :)

Marcin81 pisze...

Dobra dobra PUPIE hehehe

Mateusz Cieślicki pisze...

Anonimowy20:31 - pewnie to prowokacja, ale przypomnę, że już za prawie 10h rozpoczynamy pierwszy trening przed GP Indii...

Anonimowy pisze...

Podobno wywiad został przełożony na następny tydzień. Pożyjemy zobaczymy. Trzeba będzie czekać do 6 listopada na następną audycję.
r.

Anonimowy pisze...

Rosello jakby zapowiedział testy w ciągu najbliższych dni. Powiedział, że oni tak naprawdę swoją robotę zakończyli i teraz czas na Roberta.
Piotrek (ale nie ten Piotrek)

Piotrek pisze...

Poczekamy i na to. Nie ważne kiedy Morelli coś powie. Ważne, żeby Robert wrócił w "swojej" formie.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Żeby przeprowadzić testy trzeba mieć do dyspozycji tor. Tor trzeba zaklepać z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem. LRGP wynajęło tor w Jerez na 27 listopada.

Piotrek pisze...

Były dwie daty. 27 i jeszcze jedna. Pewnie wtedy Robert pośmiga sobie R29. A rezerwowali ok. 16 sierpnia (pamiętam, bo byłem w Bieszczadach jak ktoś tutaj podał tę informację).

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

no właśnie panie Mateuszu już myślałam że ta bluza pana Gutowskiego tylko mnie zdziwiła.Uważam że nie została ona założona przypadkiem.Myslę że miała nam przekazać coś czego on sam niemoże nam powiedzieć.Co pan o tym mysli?

Anonimowy pisze...

@Piotrek masz rację były dwie daty: jedna wrześniowa, a druga to 27 listopada. We wrześniu testował Grosjean.

Mateusz Cieślicki pisze...

"Żeby przeprowadzić testy trzeba mieć do dyspozycji tor. Tor trzeba zaklepać z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem." - bzdury. Jakie kilkumiesięczne wyprzedzenie - jak jest kasa to wystarczy parę dni. Pamiętajmy, że we Włoszech, Anglii, Hiszpanii, Francji itp. jest sporo torów na których da się jeździć bolidem F1.

Anonimowa 20:57 - myślę, że to przypadek, nie dopatrywałbym się drugiego dna związanego z F1, aczkolwiek profesjonalny dziennikarz F1 raczej nie zakłada brandów bez powodu, szczególnie do wywiadu. Ferrari otworzyło stosunkowo niedawno pierwszy salon w Polsce, więc może tutaj leży powód.

Mateusz Cieślicki pisze...

I nie spodziewałbym się, żeby rezerwacja toru dla Roberta była jawna, żeby była to rezerwacja Lotus Renault GP. Raczej to będzie po cichu zrobione więc w dacie 27 listopada też nie doszukiwałbym się "kubicowego" elementu.

Anonimowy pisze...

tak, były dwie daty rezerwacji, pierwsza jakoś z początkiem listopada, może się coś przesunęło, zwolniło i może Robson zaczyna śmigać, coś mi mówi, że tak :) A co tam możemy pospekulawać wkońcu od lutego nic innego nie robimy

DW

Anonimowy pisze...

no i parę oddziałów Banku Santander też ostatnio mamy w Polsce.Czy jest coś na rzeczy?cierpliwości....

Anonimowy pisze...

@DW pierwszy termin był wrześniowy, drugi to 27 listopada. Możesz to sobie sprawdzić na stronie toru. Może być też tak jak pisze Mateusz, że zespół wybierze zupełnie inny tor. Jerez wzięło mi się stąd, że wiemy o rezerwacji, wiemy o upodobaniu Roberta do tego toru, a poza tym zespół ma mnóstwo danych z tego toru.

@21:14 W porównaniu z innymi krajami mało tych oddziałów.

Niektórych ponosi fantazja.

Rovanpera pisze...

Dokładnie, zgadzam się z przedmówcą. Dalej podtrzymuje, że będzie to Renault. Jeżeli będzie inaczej, będę bił się w pierś... Będzie jakiś przełom, aczkolwiek będzie on związany z samym powrotem Roberta. Ferrari to za duży boom, poza tym jeszcze na pewno nie czas, Massa powinien w tym sezonie mieć pewne miejsce. Może w kolejnym sezonie. Pozostaje tylko pytanie, czy Ferrari jest takim dobrym rozwiązaniem. Wg mnie nie do końca i to przynajmniej pod kilkoma względami.

Anonimowy pisze...

Anonim z 21:18, w porownaniu z innymi krajami to jestesmy daleko za murzynami. Gutowski faktycznie ma bluzke Ferrari, to jest jakas wielka zagadka. W tej chwili nie mamy ZADNEGO pojecia czego sie mozna spodziewac. Czekam cierpliwie, wiem ze Robert nie da przyslowiowej d***. Rocket Fuel robi cuda :)

Zyga

Anonimowy pisze...

Sokół jak Kubica zniknął. Szkoda że troszkę się przestraszył i rola go przerosła. Zorientował się że jest na świeczniku u polskich kibiców i że jak zdarzy się okres zniecierpliwienia przez kibiców a on nic nowego nie napisze to ludzie go zjedzą. No i powoli zaczyna się to dziać. A odnosnie Roberta to moge tylko spekulować osobiscie uważam że z Robertem nie jest za dobrze , bo myslę że jak było by dobrze to jakieś tam drobne przecieki by zawsze się znalazły.A tych przecieków nie ma więc myslę że jest problem i robert potrzebuje jeszcze duzo czasu. Może pół sezonu a może nawet całego. Tak naprawdę to nic nie wiem i jedyne co może nas uspokoić to słowa samego roberta. Ale na to niestety nie mozemy liczyć. Daniele jest już skonczony jako pijarowiec w sprawie roberta więc zostaje tylko czekanie. Co do tej bluzki Panowie... a ja dziś mialem koszulkę roberta na sobie. COMON !

Mateusz Cieślicki pisze...

Anonimowy 21:58 - a znasz dobrze Kubicę i jesteś dziennikarzem F1?

Anonimowy pisze...

A tymczasem wiadomy wszystkim blog powrócił ze świetnym artykułem Kasprzyka Jacka.

Bluff

Anonimowy pisze...

niewiem dlaczego wam nie działa sokolimokiem ale mnie cały dzień działa normalnie, no i pojawił się nowy wpis, co ucina wasze spekulacje że sokół wyjechał lub że w indiach nie ma neta xD ostatni artykuł dotyczy hamiltona

Kubala pisze...

NIe chcę siać "popeliny" ale artykuł nie jest dodany przez Mikołaja...już wcześniej ktoś to zauważył ;)

Anonimowy pisze...

no nie jest, ale sama w sobie strona fubkcjonuje

Anonimowy pisze...

stan zdrowia i powrót strony sokolimokiem :)

Mateusz Cieślicki pisze...

:)

Anonimowy pisze...

No wlasnie, co wy z tym Sokolem? Raz juz bubla odstawil z "wywiadem". Wszyscy czekali na wywiad z Robertem po wypadku, ja nawet godziny odliczalem. Oczywiscie wywiad przed wypadkiem, no i dla mnie to tyle w temacie jego osoby.

Zyga

Anonimowy pisze...

pozdrawiam Zbędny:)

Anonimowy pisze...

Tak jak pisałem dwa dni temu ,moje słowa się potwierdziły !!! ,każdy kto logicznie myśli wie chyba że pewnych rzeczy nie można tak sobie przeskoczyć,człowiek to nie automat czy jakiś pieprzony robot w którym można wymienić części ! lipa straszna ,żal mi Roberta że tak mu los pokrzyżował plany ,a ten jego doktorek niech trzyma język za zębami ,poszczekał i narobił nadziei
Tom

Anonimowy pisze...

HEHEHEHE kto oglądał 1-szy trening? Dog in the fog;)

Mateusz Cieślicki pisze...

Wczoraj w prywatnej rozmowie wieszczyłem pojawienie się krowy więc nie byłem daleko :)

Anonimowy pisze...

Eeeeee no Mateusz! dobrze że zmieniłeś fotę na mniej oficjalną;)

Anonimowy pisze...

No jak to gdzie jest Sokół ? W Azji.

Anonimowy pisze...

Moje odczucia co do lekarza Roberta i jego wypowiedzi. Myslę,że lekarz tego pokroju wie co mówi i nie pozwoli sobie na podważanie własnego autorytetu, natomiast niepokoi mnie tylko termin-to wszystko było zbyt poważne. Robert mnóstwo ludzi czeka na Ciebie.