Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

czwartek, 6 października 2011

Gutowski o Kubicy, Ferrari i Force India

Cezary Gutowski, przyjaciel Roberta Kubicy i dziennikarz Przeglądu Sportowego wypowiadał się wczoraj o stanie zdrowia Roberta Kubicy, jego szansach na rolę testera w Ferrari i potencjalnym zainteresowaniu Polakiem zespołu Force India. Gutowskiego cieszą ostatnie bardzo dobre wiadomości dotyczące Kubicy przekazane przez Riccardo Ceccarellego, świadczące o tym, że Robert będzie w pełni gotów do startów w następnym sezonie. Według dziennikarza ostatnie plotki dotyczące Ferrari nie znajdują pokrycia w rzeczywistości, ale na horyzoncie potencjalnych zainteresowanych Polakiem pojawił się zespół Force India.


Zapraszam do obejrzenia całego wywiadu z Cezarym Gutowskim:

Nowy numer miesięcznika F1 Racing już w kioskach! Zapraszam do lektury!

Więcej informacji o całej Formule 1 znajdziesz na www.f1ultra.pl

Strona powrotroberta.blogspot.com jest już na facebooku! Dołącz do osób go lubiących!

96 komentarzy:

Majk pisze...

Brzmi dobrze:)

Zakładając, że Robertowi uda się wrócić i jeździć tak dobrze jak dawniej, która opcja byłaby dla niego lepsza?
1) Powrót do LRGP, w którym pewnie będzie jeździł w środku stawki (ze względu na słaby bolid oczywiscie:)), ale będący na dobrej drodze do Ferrari
2) Pójść do FI (lekko nie fair wobec LRGP), a później być może do Mercedesa (co chyba zablokuje mu na najbliższe lata przeniesienie do Ferrari)

Tak czy siak, obie opcje fajne:D i oby tylko takie fajne, zaskakiwały nas przez najbliższy czas, ot co!

Robert wracaj już, bo nudno się robi bez Ciebie.

Anonimowy pisze...

Jasne Robert nie zastanawiaj sie nawet i olej tych żabojadow oni nie zasluguja na ciebie swoimi zachowaniami.

Majk pisze...

Jako, że mam dużo czasu, bo jestem w pracy, postanowiłem trochę odbiec od tematu i napisać coś więcej. Najpierw będą podziękowania, później trochę o wyborach:D
Dzięki Mateusz za ciągły wkład, poświęcenie czasu. Podziwiam cię za wytrwałość, konsekwencję i w jakimś stopniu rezygnację z własnego czasu na rzecz tego bloga. Martwi mnie tylko, że jego czas dobiega końca (tj. Robert wraca do zdrowia) i mam nadzieje, że coś wymyślisz, aby dalej być z nami:) Podsumowując - szacuneczek:)

A teraz z innej beczki. Moi drodzy, dnia 9 października w niedzielę odbędą się wybory. A co to oznacza? Że trzeba wstać o 7:30, umyć się ładnie, przygotować, ubrać, zasiąść przed TV i o 8:00 odpalić GP Japonii:)

Anonimowy pisze...

W sumie nie ma różnicy czy Robert będzie jeździł w LRGP czy w FI, oba zespoły są w środku stawki i jeszcze może się okazać że FI wyprzedzi LRGP w klasyfikacji generalnej. Przyszły sezon będzie na pewno bardzo ciężki dla Roberta, musi znowu wskoczyć w ten wir wyścigów i dobrze aby odbyło się to w takim zespole jak FI czy LRGP. A co do silników mercedesa i ewentualnego kontraktu z tym zespołem, patrząc na drogę jaką przebył Alonso nie obawiałbym się o oddalenie kontraktu z Ferrari. Jeśli Robert wróci tak silny, szybki i bezbłędny jak przed wypadkiem fotela w czerwonym bolidzie nie uniknie :)
pozdrawiam
Przemo

Ewa pisze...

Majk
scenariusz bardzo dobry ale po wyścigu świat nadal będzie istniał.Jak już będziemy umyci i ubrani to możemy pójść na wybory :)

Anonimowy pisze...

Proponuję zostawić tego bloga całkowicie wolnego od polityki.

Bluff

Ewa pisze...

słusznie :)

Majk pisze...

Też tak myślę, dlatego mój wywód skończył się na GP Japonii:)

Anonimowy pisze...

Zgadzam sie z Bluff

k44

Anonimowy pisze...

Z punktu widzenia Roberta chyba wszystko jedno czy to byłby LRGP czy FI. Oba zespoły prezentują porównywalny poziom i w obu prawdopodobnie wszyscy byliby wpatrzeni w Roberta jak w obrazek licząc (słusznie zresztą) na wydobycie zespołu z drugiej połowy stawki i walkę o 4-5 miejsce w klasyfikacji konstruktorów (myślę, że nie ma tam takich fantastów, którzy liczyliby na coś więcej, przynajmniej w jeden sezon). A jeżeli nie wydobrzeje na tyle, by móc się ścigać od początku sezonu, to zawsze pozostaje opcja Ferrari (o ile tkwi w tym jakieś ziarenko prawdy).
MG

Fabek pisze...

Odwiedziny
969,416


Oby z magicznym milionem ukazała nam się fantastyczna wiadomość dotycząca Roberta, chociaż sam Robert mógłby się oficjalnie ukazać :)

Anonimowy pisze...

Nie zrozumcie mnie zle ale co Wam tak wszystkim spieszno z tym Ferrari?Chlopak pogruchotal sie calkiem mocno,reka ruszac nie moze a jak nia rusza to go nap.... jak nie wiem co a wy juz go do Ferrari wsadzacie.Spokojnie,pomalu,stopniowo


k44

TOMek pisze...

Jeszcze niedawno nawet HRT bylibyśmy wdzięczni za angaż dla Roberta a teraz krzywimy się na Force India.
W LR w 2012 Robert świata nie zawojuje ale swoją klasę mógłby pokazać w każdym słabszym teamie i czekać na zaproszenie od najlepszych ,co też będzie nieuniknione.

Ewa pisze...

Nie wiem dlaczego ktoś miałby krzywić się Force India.Gdy popatrzymy na tabelę to zajmuje 6 miejsce a Williams, w którym jeszcze niedawno chcieliśmy go widzieć ma zaledwie 5 pkt.i jest 9.
Zgadzam się z Tomkiem, jeszcze niedawno skakalibyśmy z radości za HRT.Szum jaki robi się wobec powrotu Roberta sprawia mi radość bo świadczy tylko o jednym....wraca :).

Anonimowy pisze...

A ja się nie zgodzę. Jeszcze niedawno liczyliśmy na powrót w tym sezonie, więc o HRT raczej nikt nie myślał. To w miarę upływu czasu doszedł Williams, Force India, rezerwowy Ferrari, gdy nie wiadomo było co z powrotem i co z LRGP. Jak się okaże, że Robert nie będzie gotowy od początku przyszłego roku to wtedy będziemy skakać z radości z HRT. Idzie to w zupełnie drugą stronę niż piszecie - powrót na Brazylię był celem, a chyba nie miał zamiaru wracać na Brazylię w HRT.
ps. Szum to był w czerwcu.

Bluff

Anonimowy pisze...

Zgadzam sie z TOMkiem.
Dla mnie nawet HRT byloby OK a na pewno lepsze niz siedzenie na "lawce rezerwowych" (co z tego ze Jerzy Dudek byl zawodnikiem Realu Madryt)
I powiem Wam szczerze ze nie wiem czy nie cieszylbym sie podobnie tak jak z angazu w Ferrari gdyby Robert swoim HRT objezdzal regularnie co GP np Rubensa

k44

Anonimowy pisze...

Pamiętacie oczywiście co Bruno Senna pokazywał w HRT? Pamiętacie jaka była różnica między Kubicą a Heidfeldem, gdy bolid był dobry, a jaka była różnica gdy był kiepski? HRT jest lata świetlne za choćby Minardi. W takim zespole umiejętności schodzą na dalszy plan, bo nie ma jak ich pokazać.

Bluff

Anonimowy pisze...

Jak pisałem tydzień temu o transferach pod którymś artykułem to nikt mi nie wierzył, że Kubica może trafić do FI.

Ewa pisze...

To prawda, do dzisiaj śni mi się wyścig w którym kierowcy BMW byli dublowani przez wszystkich ale nawet wtedy Robert był 19 a Nick 20 :).Bluff, tu chodzi o to żeby Robert był w stanie jeździć, wszystko jedno gdzie.Gdy będzie w stanie wsiąść do bolidu i jechać to reszta też się ułoży.Oczywiście żeby było jasne, absolutnie w to wierzę.

Anonimowy pisze...

wydaje mi się, że Robert okazuje brak szacunku do nas wszystkich odcinając sie tak zupełnie - nie dając żadnych info. nie nudzi wam się już czytanie kolejnych spekulacji i informacji pochodzących od "przyjaciół" Roberta? Robert, jeśli to czytasz przemyśl czy nie mam troche racji...

diMateo

Anonimowy pisze...

Przykro mi z powodu Twoich koszmarów, ale Robert zdobył więcej punktów od Heidfelda tylko w sezonie, w którym mieli do dyspozycji naprawdę szybkie auto, więc w takiej sytuacji gdy jeździli w ogonie to Heidfeld wychodził na tym lepiej. Dla Roberta jest ważne gdzie będzie jeździł, jego interesuje wygrywanie. Gdyby miał jeździć z tyłu stawki to nie sądze, żeby się cieszył. Więcej - uważam, że gdyby miał tylko ofertę z HRT to by zrezygnował z F1. A wiara w to, że zawsze wszystko się ułoży jest wiarą rodem z filmów. Zdaję sobie sprawę, że dla wielu śledzenie kariery Roberta może przypominać oglądanie filmu, ale to jest prawdziwe życie, które jest najzwyczajniej w świecie brutalne.

Bluff

Anonimowy pisze...

@Bluff masz takie same poglądy jak ja. Mnóstwo prawdy jest w ostatnim zdaniu Twojej wypowiedzi. pozdrawiam

Anonimowy pisze...

di Mateo - propnuję jeszcze jakieś 2-4 tygodnie poczekać z takimi osądami, ale powoli zima idzie i też zaczynam myśleć, że mozaika świetnie mu za podpałke posłuży...

Bluff

chmielu pisze...

Na dzień dzisiejszy Force India wydaje się lepszą opcją niż Lotus Renault, przynajmniej takie jest moje zdanie. Co do angażu w Ferrari i Mercedesie, to oba są możliwe. Massa wylatuje bo jeździ słabo, a Schumi kolejny raz kończy karierę. Brawn już kiedyś wspominał, że chciałby Kubice w zespole. Jedyne co mnie martwi to stosunek Niemców do Polaków (wszyscy pamiętają BMW). Z Rosbergiem mógłby stworzyć fajny duet. No ale Ferrari to zawsze Ferrari... Oba rozwiązania są świetne, ale na razie skupmy się na udanym powrocie do F1. Jeżeli sezon 2012 będzie udany, niezależnie od zespołu w jakim będzie jeździł. To angaż do czołowego teamu w 2013 jest bardzo możliwy. Poczekamy zobaczymy, ja trzymam kciuki.

Anonimowy pisze...

Jasne jest, ze Rob wystąpi w 2012 w barwach LR. Juz zadziałała na was propaganda Sokoła ??

Mateusz Cieślicki pisze...

Myślę, że nikt tu żadnej propagandy nie uprawia, zwyczajnie są rozważane różne scenariusze. Według mnie Robert Kubica wystartuje w LRGP i bardzo wątpię aby spełnił się jakikolwiek inny scenariusz. Ale życie potrafi zaskakiwać i może się mylę.

Anonimowy pisze...

Jesli rzeczywiscie Robert bedzie w pelni sil na przedsezonowe testy to wystapi w LR, jesli nie to i tak w nim wystapi. Inne scenariusze moga sie potwierdzic w sytucaji gdy LR bedzie chcialo 2 letniego kontraktu. A Sokół od dawna uprawia propagandę.

Anonimowy pisze...

No właśnie te propagandowe działania zaczynają działać mi na nerwy - zawsze pojawiają się w jakimś dziwnym momencie ..... dziwne, że akurat po ostatnich wypowiedziach Lopeza . Dziwi mnie, że każdy zespół w którym jeździł Robert równo jest zawsze rąbany gdy idzie gorzej, nawet jak kierowca zawini. Nie zapomnę jak kiedyś w studio polsatowskim pojechali po mechanikach po "krzywym" pit stopie - SPA 2010 .....Podobnie było w BMW ....takie jednostronne podejście jest dziwne.

Ewa pisze...

21:00
jaką propagandę uprawia Sokół?

Anonimowy pisze...

Ot chociażby artykuł "Tonący okręt z Enstone". Czysta propaganda.

TOMek pisze...

Może nie propaganda ,tylko my tak mamy że jeśli coś się kończy to już jest bee a gdy zaczyna nawet od nowa to już cacy ze skrajności w skrajność możemy popaść w zależności od sytuacji.
Ja mam tylko wątpliwości co do tych ''przyjaciół''
bo jak słyszę przyjaciel Kubicy to mnie dziwne uczucie przeszywa, przyjaciel to wyjątkowa osoba i nie powinniśmy nadużywać tego słowa częściej niż trzeba.

Mateusz Cieślicki pisze...

Co do "tonącego okrętu z Enstone" no to niestety, ale jest to prawda (tzn. ten zespół naprawdę chyli się ku upadkowi).

Jedyne zastrzeżenie jakie ja miałbym do jakichś tekstów, to do tego "Robert nie wracaj w tym sezonie" puszczony jakieś 1.5 miesiąca temu. Bo przecież już od czerwca mówiło się, że super byłoby jakby Kubica wrócił na ostatnie Grand Prix, a tu - gdy jest już niemal pewne, że Robert nie zdąży - puszcza się tekst, że jednak to nie będzie korzystne. Z drugiej strony sytuacja między czerwcem i wrześniem nieco się zmieniła.
Ale to tylko moje zdanie, nie mam absolutnie zamiaru podważać czyjegoś obiektywizmu czy kompetencji.

TOMek masz rację, no ale niezbyt są zamienniki - kolega, znajomy? Lepiej?

Anonimowy pisze...

Ale co takiego wskazuje, ze zespól "chyli się ku upadkowi"??

TOMek pisze...

Zwał jak zwał mi to obojętne ,ja i tak mam swoją filozofię.
Sokół w ostatnich miesiącach spadł w moim rankingu bardzo znacznie ale to może być wina tylko tego że zacząłem czytać jego artykuły częściej niż dawniej.Każdy z nas ma ulubionego komentatora,autora,dziennikarza i ma do tego święte prawo a moje wypociny to tylko moje zdanie i nie mają one na celu przekonywania innych do moich racji.

Ewa pisze...

Może Sokół wie więcej i po prostu tym się dzieli.Nie widzę powodu dla którego miałby uprawiać propagandę czegokolwiek.Nie wiem czy można powiedzieć o nim "przyjaciel", to może określić tylko Robert.Kiedyś w studio Zientarski powiedział, że Robert daje dostęp do swojego życia tylko niektórym, osobom do których ma zaufanie.
Z tego co słyszałam to Sokół zna Roberta od bardzo dawna.

Mateusz Cieślicki pisze...

Myślę, że tutaj należałoby przeczytać tekst o którym mowa - odsyłam na sokolimokiem.tv, ale moim zdaniem:
1. Brak wyraźnego źródła finansowania zespołu - poza sponsorami kierowców, trudno wskazać źródło, które regularnie, chętnie i z pełnym przekonaniem wykładałoby kasę.
2. Brak lidera zarówno wśród sztabu technicznego jak i kierowców - wiadomo, tutaj wina leży po stronie Kubicy - póki on tam był to trząsł wszystkim - od Boulliera do mechaników zmieniających koła.
3. Brak tożsamości narodowej - w przypadku takich zespołów jak LRGP (gdzie nie ma wyraźnej firmy sponsorującej jak Virgin czy Red Bull) ważna jest aby kibice z danego kraju utożsamiali się z nim, to napędza koniunkturę. No a teraz LRGP można nazwać tworem angielsko-malezyjsko-francusko-polsko-brazylijsko-rosyjskim.
4. Bardzo słabe wyniki sportowe, zapowiada się ciężka końcówka sezonu.

Anonimowy pisze...

Ten "tonący okręt" to moim zdaniem określenie trochę na wyrost. Oczywiście kondycja finansowa zespołu nie jest rewelacyjna, ale bez przesady. Inwestują w tunel, symulator itp.

Przy okazji - dwie sprawy do Mateusza. Są problemy z wysyłaniem komentarzy z niektórych przeglądarek, np Avant Browser. Sygnalizowałem to w komentzarzu pod poprzednim artykułem, komentarz został usunięty. I to jest ta druga sprawa.

mirekmiras

TOMek pisze...

''Może Sokół wie więcej i po prostu tym się dzieli''
Moim zdaniem gdyby wiedział to by nie gdybał ,próbowałby naprowadzić czytelników na właściwy trop krótkim artykułem .Na razie Ameryki on dla mnie nie odkrył w ostatnim czasie a wręcz przeciwnie wywiad z Robertem ten głośny to komercyjny niewypał , to samo tyczy się wywiadu z Morellim w którym zadawał pytania że gdyby to był Przemysław Babiarz to bym się nie zdziwił ale spec od F1 i przyjaciel Roberta to bardzo słaby poziom.Może się mylę albo jestem zbyt wymagający:)

Mateusz Cieślicki pisze...

mirekmiras - na problemy z przeglądarkami - szczególnie tak wymyślnymi - nic nie mogę poradzić.
A co do drugiej sprawy - wielokrotnie zarzuca mi się, że usuwam jakieś komentarze - nie usunąłem Twojego komentarza, mógł on zostać zaklasyfikowany jako "SPAM" i dlatego go nie widać, zaraz to sprawdzę.

Mateusz Cieślicki pisze...

A no właśnie mirekmiras - Twój komentarz (nie wiem czemu, to niezależne ode mnie) został uznany za spam - już go przywróciłem, możesz sprawdzić.

Piotrek pisze...

Po oglądnięciu tego wywiadu jeszcze mocniej wierzę, że Robert jest już w końcówce swojej rehabilitacji.Naprawdę zostało już niewiele.
I zaczynam myśleć, że Force India nie byłoby takim złym wyborem.
Jak najwięcej siły Robert!!!Dasz radę!!!Wierzymy w Ciebie!!!

Szybkiego powrotu na tor Robert

Ewa pisze...

Skoro Robert nie chce żeby mówić jak przebiega rehabilitacja to nie mówi ale ostatnio puścił parę na sokolimoku i powiedział, że widział jak mozolnie przebiega walka o powrót do F1.Zdaje się, że w czerwcu.Skoro o czymś pisze to ma jakieś podstawy.Mikołaj też był jednym z niewielu którzy bywali w szpitalu po wypadku.Przyznasz, że przypadkowych osób tam nie wpuszczano.

TOMek pisze...

Masz rację Ewa , tylko artykułów wiele a niewiele z nich wynika tz. nic co by miało jakąś wielką wartość dla takich osób jak Ty czy ja, poza tym czy te najbardziej wartościowe newsy to miałaś z sokolimokiem? bo ja nie .

TOMek pisze...

Ewa każda rehabilitacja to proces mozolny i my wiemy to bez widzenia R.K.

Piotrek pisze...

Najbardziej wartościowe były tu.I wcale nie chcę się podlizywać - taka jest prawda.I tutaj pojawi się też wiadmość, że Robert powrócił do ścigania w F1.
Co do Sokoła - jest on moim ulubionym ekspertem F1 w Polsce (nie mamy zbyt dużego wyboru, ale jednak zawsze jakiś tam jest).Pisze dobre, rzetelne artykuły.Jest w ciężkiej sytuacji, bo ludzie oczekują od niego bardzo dużo, szczególnie teraz.Dlatego musi uważać na każde słowo.Przez jakiś nieostrożny komentarz nie może zabardzo pomóc.Może jedynie coś zepsuć.
Dobra, idę spać, bo jutro trzeba wstać na 5:00 na treningi.Oczywiście pierwszy z retransmisji, jednak drugi będzie już na żywo.A później aktywny dzień, w którym trzeba jakoś funkcjonować.Dobranoc wszystkim.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Jeśli Mikołaj Sokół jest faktycznie przyjacielem Roberta to chyba oczywiste, że nic nie powie kibicom, a tym bardziej nic co mogłoby zaszkodzić w jakiś sposób Robertowi.

Ewa pisze...

Tomku to dlaczego ciągle czepiają się Kubicy, że się nie ujawnia.Chyba znamy Roberta na tyle i wiemy, że pokarze się dopiero gdy będzie sprawny w 100% i ogłosi termin powrotu do ścigania.Ponieważ rehabilitacja to proces powolny więc trzeba czekać cierpliwie i nie może być wartościowych wiadomości.Co ma pisać, że własnie Robert osiągnął następny milimetr zgięcia w łokciu?Wszystko co na ten temat pisano to domysły i plotki bo tak na prawdę nie ma o czym pisać.
Ważne jest to, że wszystko idzie do przodu i o tym właśnie mówią artykuły Mikołaja.
Jeśli chodzi o wywiad to Morelli nawet na torturach nie powiedziałby nic innego.Dobrze dba o interesy Roberta.

Anonimowy pisze...

Brak propagandy na sokolimokiem.tv ? Wolne żarty ... cały wywiad został opublikowany w celu tłumaczenia "dlaczego", totalnie bezkrytyczne podejście do Kubicy - zawsze idealne dohamowania, zero błędów, genialna jazda. "Kanada 2008" jest kolejnym tego typu artykułem, w stopce portalu jest oczywiście zastrzeżenie co do prywatnych opinii, ale nie oszukujmy się - zawsze są pochlebne dla Roberta. Rzekomy dostęp do Roberta jest zbyt cennym kanałem, aby się narażać, pomimo deklarowanego obiektywizmu.

Ewa pisze...

Ktoś kto śledził występy Kubicy w F1 od początku wie, że pisanie w ten sposób nie jest propagandą.

Anonimowy pisze...

@Ewa
"Czepiają się" bo od 6 miesięcy są karmieni:
- cel Brazylia
- przełomowa operacja
- "nie mogę powiedzieć czy prowadził samochód"
- nie ma przeszkód neurologicznych
- pojawiły się POZOWANE zdjęcia, a dla normalnego wywiadu takiego wała
- jest podobno bardzo dobrze, nieprawdaż ? a pozytywnymi informacjami warto się dzielić.
- jest kierowcą F1 z liczną rzeszą fanów i ma głęboko gdzieś "zabawianie" fanów informacjami o własnym stanie
- czy będzie jeździł możemy odpowiedzieć w : sierpniu,wrześniu,październiku,listopadzie .....
- bo frakcja optymistów zawsze przechodzi bardzo płynnie od jednej ściemy do drugiej i trwa tłumacząc, że "czeka"

Anonimowy pisze...

@Ewa - 23.11 - taaa? Ciekawe ... sprawdź definicję propagandy i skonfrontuj z celem jakim jest "utrwalanie jedynego właściwego wizerunku Roberta". Pocieszę cię - angielskie portale idą jeszcze dalej w kierunku obrony "swoich"

Anonimowy pisze...

Ok, dzięki Mateusz :)

Piotrek, Ewa, macie rację. Zarówno Morelli, a tym bardziej Mikołaj Sokół nie mogą powiedzieć więcej, ponad to, co muszą. Sprawa jest oczywista i dla mnie jak najbardziej zrozumiała. Założę się, że MS wie o pewnych sprawach, nawet takich, które nigdy nie wyjdą na światło dzienne.

mirekmiras

BYKU pisze...

http://formula1.automarket.ro/stiri/renault-interesata-de-serviciile-lui-barrichello-pentru-2012-40978.html
kolejny kandydat :)

Anonimowy pisze...

anonimie z 23:06 kiedy niby M. Sokół deklarował obiektywizm? Człowieku jak Ci coś nie pasuje to napisz to na jego blogu i nie zaśmiecaj tu miejsca.
BYKU jak zwykle z linkiem, co by Mateusz zrobił bez Ciebie ;)

Ewa pisze...

23:15
Skoro zaglądasz na ten blog to zerknij do wcześniejszych materiałów a najlepiej z 6.02.i przypomnij sobie jakich obrażeń doznał Robert.
Do szpitala trafił w stanie "zdecydowanie krytycznym".To że jest szansa na powrót do F1 jest prawdziwym cudem.Gdyby to nie było możliwe to nikt by nie kłamał.Dawno powiedzieliby, że jest im przykro ale... .To wszystko wymaga czasu, więc czekamy.

Anonimowy pisze...

Ależ ja wiem jakich obrażeń doznał Robert i od początku byłem nastawiony, że jeżeli powrót będzie możliwy to z pewnością nie w tym roku i tym bardziej dziwi mnie "styl" w jakim jest podtrzymywane zainteresowanie tematem. Czy nie prościej byłoby nie stawiać na nierealne cele (Brazylia) i skupić się na realnej dacie powrotu? Jakoś nie przypominam sobie aby jakiś poważny lekarz wyjechał z tekstem: tak, jest możliwe wystartował w takim GP. Po prostu drażniąca jest "frakcja optymistów" która jeszcze 2-3 miesiące temu dałaby się pociąć za to, że Kubica na 100% będzie jeździł i z dużym prawdopodobieństwem w tym roku... po czym zero skruchy i zaczyna się ewolucja w postawę "zawsze będę czekał"

Anonimowy pisze...

Anonim 07.10.2011 06:35 - proponuję czytać uważnie artykuły i komentarze pod tekstem Mikołaja. A przede wszystkim czego tyczyła się moja wypowiedź oraz parę innych postów wyżej. Może powinniśmy w ogóle zmienić podejście np. na bardziej dogmatyczne i ewentualne odstępstwa od Jedynego Właściwego Wizerunku na herezję ?

Anonimowy pisze...

Ciekawe info w kontekście Roberta w FI...

http://www.planetf1.com/driver/18227/7228652/-Mallya-keen-to-sell-Force-India-

Ronin

Ewa pisze...

8:20
Chyba nie zdajesz sobie sprawy, że w rehabilitacji i powrocie do zdrowia pewne jest tylko to co już się stało.Jak można oczekiwać, że ktokolwiek jest w stanie podać pewną datę.Ważne jest, że to nastąpi a to już na tym etapie mogą wiedzieć.
Podtrzymywanie zainteresowania Robertem jest ważnym elementem powrotu do F1.

Anonimowy pisze...

Tak na prawde Renault nigdy nie skreslilo Kubicy. To media go skreslily za nich! To z jaka sila media moga dzisiaj manipulowac wszystkim co sie rusza az przeraza mnie. Byc moze z pomoca Kubicy zbuduja diabelsko szybki bolid ba 2012 a Ferrari poczeka do 2013. Ten pierwszy sezon po powrocie bedzie rozgrzewka w drodze po mistrza swiata.

Zyga

Anonimowy pisze...

Nic nie będą budować z Kubicą ponieważ wlasnie w tej chwili ten bolid na 2012 jest budowany, a robert moze go tylko "ustawiać"...

Michał pisze...

Czy przypadkiem zmiany w przepisach nie powodują, że bazą bolidu na 2012 jest bolid z 2010, który był całkiem całkiem?

Anonimowy pisze...

Ciekawe, czy informacja o sprzedaży Force India się potwierdzi. Wtedy teksty Gutowskiego o rzekomym czekaniu przez Mallye na Roberta można będzie między bajki włożyć :)
MG

Michał pisze...

To zależy kto będzie kupcem.

Anonimowy pisze...

Myślę ze ze strony Roberta jest wielka chęć jazdy dalej w LRGP. I jeśli będzie mógł jeździć w 2012 roku to na pewno zobaczymy go w czarno zółtym kombinezonie
Ma on coś do pokazania u nich a także moim zdaniem jest im winien jeden sezon i o tym wie

Mateusz Cieślicki pisze...

Michał - zmian w przepisach nie będzie drastycznych, na pewno nie będzie podstawą auto z 2010 roku bo tam nie było DRS i opon Pirelli.

Michał pisze...

A ja jeszcze dodam, że do obrazu teamu z problemami finansowymi nie pasuje mi rozbudowywanie infrastruktury w siedzibie. Albo pozyskali sponsora, o którym jeszcze nie mówią, albo nie jest jednak z nimi tak źle. Poczekamy zobaczymy.

Michał pisze...

@Mateusz - tak mi się coś kiedyś w oczy rzuciło, ale nie byłem pewny, dzięki za eksplenejszyn.
Mimo wszystko uważam, że baza nie jest zła, obecny bolid z powodu braku pilota z cohones po prostu się "pogubił" jest pewna szansa, że przyszły rok nie będzie taki zły.

Anonimowy pisze...

Przepisy tak drastycznie się nie zmienią, zniknie tylko dmuchany dyfuzor, więc bolid z 2010 jest już historią. Tego roczny samochód na początku też nie był zły, tylko późniejsze "poprawki" go zepsuły.

mirekmiras

Michał pisze...

Wychodzi na to, że istnieje duże prawdopodobieństwo na dalszą dominację RBR.

Anonimowy pisze...

Teoretycznie ta dominacja powinna być nieco mniejsza, ale Adrian Neway zapowiada jeszcze bardziej konkurencyjny bolid. Ferrari skolei zapowiada całkiem inny bolid od tegorocznego. Nie wiadomo też, co zrobi McLaren. A moze Mercedes z czymś wyskoczy w przyszłym roku? Naprawdę ciężko cokolwiek przewidzieć.

mirekmiras

Mateusz Cieślicki pisze...

Według mnie zagrozić Vettelowi w przyszłym roku będą mogli tylko Button i Alonso. Button ma o tyle ciężko, że Hamilton nadal jest w tym zespole nieco wyżej notowany. Ale bardzo trudno im będzie przeszkodzić Vettelowi przed 3. tytułem z rzędu. Jak tak dalej pójdzie to MSC może zacząć się obawiać o swoje rekordy.

Michał pisze...

Tym bardziej, że Renault ma doświadczenie w budowaniu małych doładowanych silników, więc w 2014 mogą do tego mieć konkurencyjny silnik.

Mateusz Cieślicki pisze...

No w tym turbowaniu dobry jest też Merc. Zobaczymy.

Mateusz Cieślicki pisze...

Panowie z WP dorwali dziś numer F1 Racing :)

Anonimowy pisze...

Mateusz, jak bym tak łatwo nie skreślał Hamiltona w walce o przyszłorocznego majstra.

mirekmiras

Anonimowy pisze...

"Panowie z WP dorwali dziś numer F1 Racing :)"

Równo dwa tygodnie po ukazaniu się numeru... to bardzo dobry wynik, jak na poszukiwaczy newsów z WP ;) Ale lepiej późno, niż wcale!

Wszystkim polecam prenumeratę F1 Racing. Tym bardziej, że można tam poczytać również teksty Mateusza. A Tobie, Mateusz, gratuluję tekstu "Kubica na ostatniej prostej".

Pozdrawiam
EP

Anonimowy pisze...

Na Monzy RB7 został obfocony ze wszystkich stron, wiec niedługo ta przewaga stopnieje :)

Anonimowy pisze...

Mateusz, czy "F1 Racing" jest gdzieś do kupienia w wersji elektronicznej? Często kupuję prasę przez e-kiosk, ale jakoś tego tytułu nigdzie nie znalazłem.
MG

Mateusz Cieślicki pisze...

Z tego co wiem to nie ma w wersji elektronicznej, a w sumie to jest dobry pomysł. Jedyny sposób żeby było taniej to prenumerata. Przy zamówieniu priorytetowej numer jest w 2 dni robocze i dostaje się koszulkę :)

EP - dziękuję!

Piotrek pisze...

Jaką koszulkę?Zawsze kupowałem w kiosku,a le ostatnio coraz bardziej myslę o prenumeracie.
Myślę, że w 2012 ciężko będzie zatrzymać Vettela.Może w 2013, uważam, iż Robert będzie wtedy mógł powalczyć o tytuł.Ale najbardziej prawdopodobna wersją jest ostry atak w 2014.Duża zmiana przepisów może dać szansę takim zespołom jak Ferrari, McLaren i Mercedes do wymyślenia czegoś specjalnego.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Mateusz co Ty taki ciety na tych kolesi z WP ;-)

Ja rowniez Lewisa bym nie skreslal.On nie jest gorszym kierowca od Jensona tylko innym,inaczej jezdzi.Nie leza mu najwyrazniej obecne przepisy w F1 i to ze stewardzi sie na niego uwzieli.

Obok F1 Racing polecam Autosport (nie wiem czy jest dostepny w Polsce)Artykuly na BBC website rowniez bywaja interesujace.

k44

Anonimowy pisze...

Dlaczego jesteście takimi pesymistami? Ja sądzę, że Robert o tytuł powalczy najdalej w 2012, a może jeszcze w tym roku.

Anonimowy pisze...

Nie tylko w tym roku, w tym miesiącu. W grze :D

mirekmiras

Piotrek pisze...

Właśnie przez takie prowokacje od jakiegoś czasu nie można tu przez dłuższą "chwilę" normalnie pogadać.Szkoda.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Mateusz pytanie do Ciebie.
Czy nie uważasz, że miło by było gdyby za Twoją ciężką pracę przy prowadzeniu bloga padły jakieś słowa podziękowania od Roberta lub nawet jego managera? przecież nie istnieje chyba nigdzie tak liczna grupa wspierających Roberta jak właśnie dzięki Tobie - tutaj. Ja naprawdę jestem zażenowany tym całym milczeniem...

ponownie - zawiedziony diMateo.

TOMek pisze...

A moje zdanie jest takie że przez ten rok bronimy Roberta , wspieramy go z całych sił ,tłumaczymy sobie jego niezrozumiałe dla nas zachowanie ale gdy już niedługo zasiądzie w bolidzie to dostanie porządne z.eby za to wszystko i poźniej już będzie jak dawniej:)

Guzior pisze...

A co Ty myślisz że Robert czy Daniele wiedzą o istnieniu takiego bloga ? Oni naprawdę mają lepsze zajęcia niż surfowanie po necie i czytanie co to kibice o nich piszą.

Anonimowy pisze...

Piotrek, ja zamówiłam sobie prenumeratę priorytetową na początku września i dokładnie w dniu ukazania się nowego numeru F1 Racing - świeżutki egzemplarz miałam w ręku, a do tego rzeczywiście była dołączona koszulka z logo... byłam zdziwiona, bo nawet rozmiar był trafiony :)
Polecam!!!
Dominika

Anonimowy pisze...

spekulacje spekulacje..sezon bananowo-ogórkowy..poczekamy zobaczymy moim zdaniem bedzie to LRGP Jezeli Robert nie porozumie sie z Lopezem to wtedy FI ..ale jakoś nie wierze w te plotki tam bedzie DiResta i raczej Sutil chyba ze Sutil bedzie w Williamsie wtedy bedzie Hulkenberg

wojo

Mateusz Cieślicki pisze...

diMateo - Twoje słowa są bardzo miłe, dziękuję Ci za nie. Cieszę się, że stworzyłem coś, co jest Wam przydatne. Szczerze mówiąc, to przykro mi, że ten blog musiał w ogóle powstać. Wolałbym spokojnie, tak jak w poprzednich latach opisywać występy Roberta na torze.

Dla mnie nagrodą są Wasze dobre słowa, a największą nagrodą będzie powrót Roberta na tor. Niczego nie oczekuję bo byłoby to naiwne :)

Kac309 pisze...

Od początku kiedy pojawiły się plotki na temat Ferrari wydawało mi się to mocno naciągane. Nie powiem żebym nie był zadowolony z takiego powrotu w wielkim stylu, ale jednak trzeba być realistą. Pomyślałem sobie wtedy o Force India jako fajnej propozycji dla Kubicy. Zespól fprężnie się rozwija i taki kierowca jak on mógłby wiele do niego wnieść. Teraz trzeba tylko trzymać kciuki za rehabilitację Roberta, bo to niestety długotrwały i bolesny proces.

Anonimowy pisze...

Wczoraj minęło 8 miesięcy. 8 miesięcy w trakcie, których oficjalnie się nie pokazał. 8 miesięcy wielkiej tajemnicy. Tymczasem zgodnie z jedną z zapowiedzi Morellego już w przyszłym tygodniu można spodziewać się testów Kubicy autem drogowym (miało to być już nawet w połowie października).

Bluff

Anonimowy pisze...

@Bluff
Morelli dał do zrozumienia w czerwcu, że Robert już jeździł autem drogowym. Więc to żadna nowość :))))
MG

Anonimowy pisze...

@MG Cecarelli powiedział ostatnio, że Robert nie jeździł jeszcze autem drogowym

BYKU pisze...

http://f1wm.pl/php/news_id-24078.html
czyli plotka