Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

środa, 26 października 2011

Drobna analiza, wyniki sondy i zaproszenie

Media i my, kibice, żyjemy obecnie najnowszą wypowiedzią doktora Igora Rossello, który przekazał bardzo dobre informacje dotyczące Roberta Kubicy. Zakładając ich 100% prawdziwość, należy zastanowić się czy zespół Lotus Renault GP znał przekazane przez Rossello fakty i jak się do nich może ustosunkować. Poniżej przedstawiam również wyniki ostatniej sondy i zapraszam Was do Barcelony...



Informacje doktora Rossello na temat stanu zdrowia Roberta Kubicy zostały podane po długim okresie milczenia otoczenia Polaka. Obok tak optymistycznych wiadomości jak jazdy Roberta samochodem drogowym, brak opatrunków i pełna mobilność łokcia w prawej ręce Polaka, nie można przejść obojętnie. Niektórych te stwierdzenia włoskiego chirurga mogą nawet szokować, gdyż są one sprzeczne z tym, co wiedzieliśmy do tej pory. Kluczowe wydaje się tu pytanie o aktualność zdjęć krakowianina z Pietrasanta i dziennika "Fakt". Na obu z nich widać mocno zabandażowaną rękę Roberta z wystającymi mocowaniami stabilizatora zewnętrznego. Rossello stwierdził, że zdjęcia te muszą być stare, gdyż od początku września Kubica nie ma już opatrunków. Odmiennie niż poprzednio, dziennik "Fakt" nie neguje twierdzenia, że zaprezentował stare zdjęcia. Na poparcie tezy Rossello mogę dodać, że zdjęcia w tym dzienniku ukazały się w dzień "ciszy wyborczej" przed niedawnymi wyborami parlamentarnymi. Kiedy nie można było pisać o walczących ze sobą politykach, publikacja (starych) zdjęć Roberta była dobrym posunięciem marketingowym. Nieco więcej wątpliwości można mieć gdy analizujemy sposób publikacji zdjęć z lokalnej imprezy z Pietrasanta, gdyż wydaje się, że jedyną motywacją kibica, który umieścił zdjęcia Kubicy na swoim facebookowym profilu była chęć jak najszybszego pochwalenia się spotkaniem z naszym mistrzem. Przypomnę też, że tuż po nich o ręce Roberta wypowiadał się Riccardo Ceccarelli, stwierdzając, że na prawych kończynach Kubicy są jeszcze stabilizatory zewnętrzne.

Przyjmuję jednak słowa Igora Rossello z pełną ufnością. Jest to nie tylko światowej sławy chirurgiem, osobą o niezszarganej reputacji, ale również kimś, kto jest w najmniejszym stopniu powiązany z Robertem Kubicą i jego szeroko pojętymi interesami. Wszyscy zdają sobie sprawę, że Rossello wykonał wielką pracę przy ratowaniu ręki kierowcy Lotus Renault GP i nie musi koloryzować na temat stanu Kubicy aby coś zyskać.

Przy powyższym założeniu należy zapytać - a co na to ludzie z Enstone? Czy Boullier i Lopez znają stan Kubicy, wiedzą, że jeździ już autem, że ma mobilność w łokciu? Przy braku wiadomości od nich możemy się tego tylko domyślać. Jeszcze w czerwcu wynikiem naszych domysłów byłoby słowa: "oczywiście, że wiedzą wszystko o stanie Kubicy". Jednak patrząc na pogarszające się od kilku miesięcy relacje między Lotus Renault GP a "obozem" Kubicy, można zastanawiać się czy utrzymują komunikację pozamedialną, czy współpracują razem aby zapewnić Kubicy i zespołowi jak najlepszą przyszłość? Tego nie wiemy. Ale jeżeli nie, to (i nie chcę tu snuć żadnej teorii spiskowej, a jedynie przedstawić jedną z opcji) mamy do czynienia ze swego rodzaju grą medialną, której finał może być równie spektakularny co nieprzyjemny. Boullier i Lopez milczą w Enstone, Morelli milczy we Włoszech, przyjaciele Roberta Kubicy, Mikołaj Sokół i Cezary Gutowski milczą w Polsce. Co to milczenie oznacza i co z niego wyniknie? Nie wiadomo, ale w najbliższych dniach/tygodniach możemy spodziewać się naprawdę ciekawych informacji. Być może zostaną one podane już w niedzielę, kiedy to będziemy mogli wysłuchać wywiadu z Daniele Morellim, menadżerem Roberta Kubicy.

Być może wszyscy czekają na pierwsze jazdy Roberta bolidem jednomiejscowym. Mają one odbyć się w listopadzie lub grudniu. A wtedy już na pewno będzie wiadomo znacznie więcej.

Następną dziś kwestią, ale nie ostatnią są wyniki ostatniej ankiety. Pytanie brzmiało: Jak długo według Ciebie Lotus Renault GP będzie czekało na deklarację Roberta Kubicy w kwestii jego powrotu?
Oto Wasze odpowiedzi:
Bardzo długo, nawet do lutego 150 głosów (26.05%)
Do końca tego roku 214 głosów (37.15%)
Do grudnia 118 głosów (20.49%)
Do połowy listopada 94 głosy (16.31%)


Dziękuję wszystkim, którzy brali udział w tej sondzie i zapraszam do ocenienia ostatnich wypowiedzi Igora Rossello w kolejnej ankiecie, która potrwa do wtorku.


Zanim zaproszę Was do Barcelony, przypomnę, że w najbliższy piątek ukaże się najnowszy numer miesięcznika F1 Racing, a w nim sporo o powrocie Kimiego Raikkonena do Formuły 1, a także nowy, bardzo "polski" dział.

Wszyscy marzymy o tym, żeby w przyszłym roku, podczas przedsezonowych testów w Lotus Renault GP jeździł Robert Kubica. Póki co nie mamy jeszcze co do tego pewności, ale optymistom w tej kwestii polecam zapoznanie się z ofertą tygodniowego wyjazdu na testy w Barcelonie w lutym. Prośbę o umieszczenie ogłoszenia o tym wyjeździe wystosował do mnie jeden z wiernych czytelników bloga, a ja przyjąłem tę propozycję entuzjastycznie, gdyż jeżeli Robert Kubica wróci do Formuły 1 od początku przyszłego sezonu, to będzie to doskonała okazja na powitanie go. Wystarczy zarezerwować sobie 8 dni i odpowiednią sumę. Wyjazd obejmuje wejście na tor podczas 4 dni testowych, zwiedzanie wielu ciekawych miejsc i opcjonalnie wyjście na mecz FC Barcelony!

Szczegółowy plan wyjazdu przedstawiam w nowym "dziale" na blogu. Udostępniam Wam miejsce, w którym będziecie mogli poznać szczegóły tej oferty, ale mam nadzieję, że nie będzie ono służyło tylko do tego i pojawią się tam również propozycje bardziej prywatnych - a co za tym idzie nieco tańszych - wyjazdów na sesje Formuły 1. Możecie wymieniać się swoimi doświadczeniami, wiedzą i umawiać się w mniejsze grupy na konkretne wyjazdy. Mam nadzieję, że ten "dział" przyda Wam się choć w minimalnym stopniu. Odnośnika do działu szukajcie w prawym pasku bloga, ale oczywiście teraz również go podaję: Wyjazdy na testy i wyścigi Formuły 1

Więcej informacji o całej Formule 1 znajdziesz na www.f1ultra.pl

Zapraszam do lektury miesięcznika F1 Racing!

Strona powrotroberta.blogspot.com jest już na facebooku! Dołącz do osób go lubiących!

40 komentarzy:

Anonimowy pisze...

To milczenie Kubicy i jego menadzera sprawia, ze cala ta sprawa jest bardzo tajemnicza. Czuje sie jakbym czekal na jakis cud, a nawet wielki cud.

Zyga

Anonimowy pisze...

Do Anonima 12:18 - ja bym się tak nie chwalił publicznie, co mówisz dziewczynie czy chłopakowi w trakcie igraszek :)
Wszyscy milczą hmmmm rozpoczął się sezon infekcji , może się wszyscy pozarażali i leczą zapalenie gardła ?
Mam świetne na to lekarstwo, kupujemy tabliczkę gorzkiej czekolady i setkę spirytusu. Wkładamy do naczynia umieszczonego w garnku z gorącą wodą. Po rozpuszczeniu pomalutku degustujemy.

Anonimowy pisze...

Temat Kubicy powinien byc zdecydowanie tematen NUMER JEDEN na takim bloku jak ten Sokola. Tymczasem on milczy, denerwuje mnie juz to. Powinien byc chociaz minimalny przeplyw informacji.

Zyga

Anonimowy pisze...

Gdyby chcieli znalezc Kubicy miejsce w teoretycznie lepszym zespole, dajmy na to Force India badz nawet Ferrari. Watpie aby Robert mowil, zeby nie przekazywali dobrych wiesci na temat jego zdrowia. NA PRAWDE WATPIE W TO. Sokol pisalby 10 artykolow dziennie "Robert pakuje na bicepsa", "Robert szaleje po wloskich autostradach" itd. itp. Tymczasem co? ZERO! Ta cala sprawa jest za przeproszeniem popie*do*ona!

Sory za 3 komentarze.
Zyga

Anonimowy pisze...

Lepiej niech Sokół nic nie pisze o Robercie, bo przynajmniej bez szopek sie obywa z jego strony.

Bluff

Anonimowy pisze...

Dziękuje serdecznie za wszystkie dobre i bardzo dobre wiadomości :) Odnośnie tej momentami nawet "chorej" ciszy z obozu Roberta mam właściwie tylko jeden komentarz a może bardziej cytat, "Lepiej po cichu robić swoje a potem zaskoczyć wynikiem." Wiecie czyje to słowa? :)

Phil

Mateusz Cieślicki pisze...

Phil - spójrz na pytanie 126. w konkursie wiedzy o RK :)

Magelot pisze...

Musimy być cierpliwi, innej rady nie ma.
Teraz jest bardzo delikatny okres w negocjacjach. Każdy chce coś dla siebie ugrać - kierowcy, zespoły i sponsorzy.
Myślę, że panowie Sokół i Gutowski mają dżentelmeńską umowę z Robertem, aby poczekać z ujawnianiem niektórych informacji - a pewnie takowe posiadają.
A skoro mamy już taką dziwną ciszę, to można tylko domyślać się, że pewne ustalenia są w fazie finalizowania. Nawet jeżeli LR i Robert dogadali sprawy, to LR może celowo wstrzymywać formalną finalizację sprawy, aby mieś kartę przetargową w rozmowach ze sponsorami. Coś w stylu: "a w przypadku gdy pozyskamy Roberta, czy zostaniecie naszym sponsorem?" - zespoły ze sponsorami mogą przecież spisywać umowy przedwstępne, które definiują jakie warunku mają zostać spełnione przez obie strony, aby umowa zespołu ze sponsorem została podpisana.

Anonimowy pisze...

Panie Mateuszu jak tylko dorwę gdzieś ten quiz to chętnie sprawdzę :D

Phil

Anonimowy pisze...

Już znalazłem :D

Jak widać, to nie są przypadkowo wypowiedziane słowa tylko mają niezwykle głęboki sens i perfekcyjnie opisują charakter Roberta. Po cichu robi swoje, milczy, udaje, że go nie ma a potem wystrzeliwuje z niesamowitą formą i dokonuje rzeczy, o których wielu mówiło że nie są możliwe do zrealizowania :)

Anonimowy pisze...

A ja wierze ze Robert będzie jeździł w 2012 w F1.Codziennie czekam na jakąś informacje w mediach dotyczącą stanu zdrowia.... Robert jest wojownikiem...wróci i będzie Mistrzem Świata...Wiara czyni cuda!!!Trzymaj się ;)

Gatusso z Mysłowic

Anonimowy pisze...

Kimi do Williamsa, Massa do Renault, a Norbert wiadomo gdzie..

Rovanpera pisze...

Wołałbym Roberta w RedBull, jeżeli już tak abstrahujemy;] Jak poszaleć to na całego. Nie chcę myśleć, jak Robert "zamiatałby" konkurencję. Ja jednak stawiam na Roberta i renault w przyszłym sezonie. Robert ma jakiś dług wobec swojego zespołu.

Anonimowy pisze...

"Wszyscy marzymy o tym, żeby w przyszłym roku, podczas przedsezonowych testów w bolidzie z numerem 10 jeździł Robert Kubica". A nie 9??

Piotrek pisze...

W czasie przedsezonowych testów chyba nie ma jeszcze numerów na bolidach? A jeśli tak to raczej już te na nowy sezon. Czy ktoś wie jak to dokładnie z tym jest?
Chętnie bym się wybrał do Barcelony. Zobaczymy jeszcze co z tego wyjdzie, ale możliwość jest. Fajnie byłoby zebrać dobrą ekipę i móc wreszcie pokubicować.
Wierzę w prawdziwość słów Morelliego. Argumenty przedstawione przez Mateusza są bardzo silne.Jest bardzo dobrze i już blisko do szczęśliwego końca. Ale niestety musimy jeszcze poczekać na potwierdzenie.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

"Toskania i Liguria spustoszone"

"Rośnie bilans ofiar gwałtownych ulew i osunięć ziemi we Włoszech. Ostatnie doniesienia mówią o ośmiu zabitych i sześciu zaginionych osobach. Największe zniszczenia są w Ligurii i Toskanii"

"Na granicy Ligurii i Toskanii spadło we wtorek w ciągu kilku godzin 500 milimetrów deszczu, co spowodowało, że z brzegów wystąpiły rzeki i strumienie powodując lawiny błotne."

:? :/

Piotrek pisze...

Słyszałem o tym. A Robert gdzie dokładniej mieszka? Jakieś okolice Ligurii?

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Przyznam szczerze że ten dwugłos w wykonaniu obu lekarzy zaczyna mnie po pierwsze niepokoić a po drugie zniesmaczać.
Może to jest celowy wybieg by kibice zaprzestali dalszego śledzenia plotek i niepotwierdzonych wiadomości do czasu oficjalnego stanowiska. Jeśli tak to się im udało.

Meras

Anonimowy pisze...

http://www.planetf1.com/driver/18227/7266745/More-conflicting-reports-about-Kubica


Nasi Brytyjscy eksperci też już nie wiedzą o co biega.

Anonimowy pisze...

Rovanpera pisze...

.........Robert ma jakiś dług wobec swojego zespołu.......... o jakim długu piszesz, nie rozumiem a co RK pożyczył kasę od Boulliera ? raczej jest odwrotnie, pozdrawiam Jaroo

Anonimowy pisze...

Jak dla mnie to ta sytuacja przypomina zabawę w podchody.

Kubica i jego plecy są 'uciekającymi', a my szukamy/gonimy. Z Tym że oni stosują myk ze strzałkami i kiedy my jesteśmy na dobrej drodze do zrozumienia co i jak pojawia się skrzyżowanie z więcej niż jedną strzałką.

F1aczek

Rovanpera pisze...

Myślę, że Boullier jest w porządku jeżeli chodzi o Roberta. Pomimo ciągłych deadline-ów, musi dbać też o interesy zespołu. Podczas współpracy dogadywali się bardzo dobrze. Często występowały rozbieżności w komentarzach Boulliera i Lopeza. Boullier dbał w jakimś sensie o interesy Kubicy. Lopez... wiadomo, czysto biznesowe intencje.
Z innej beczki, Robert otrzymuje pieniądze za tegoroczny sezon... (inna strona medalu).
Generalnie padło takie stwierdzenie z mojej strony, ponieważ pomimo całej medialnej "papki" jaka była i jest nam serwowana, wydaje mi się, że zespół jest całkiem w porządku w stosunku do Roberta. Ewentualne deadliny, które cały czas się pojawiają i tak są ciągle przesuwane. Co było i jest również do przewidzenia.
Robert w tym zespole, jeżeli powróci, jest niezaprzeczalnym liderem. Jeżeli będzie trzymał swój poziom, nie oszukujmy się, że wszystko będzie budowane znów wokół niego. Pomijając fakt traktowania Roberta przez zespół jak króla (patrz poprzedni sezon). Pisali peany na jego cześć. Mam taką opinię, aczkolwiek każdy może mieć inną.

Anonimowy pisze...

A może Robert i Kimi w Williamsie??

Damian

robo-tabu pisze...

Taaaaa i Williams z bolidem jak BrawnGP 3 lata temu. :P

robo-tabu pisze...

Przepraszam, 2 lata temu... Ale ten czas szybko leci!

Anonimowy pisze...

do Rovanpera - rozumiem Twój tok myślenie jednak próbuje odpowiedzieć na częste pytanie co Kubica jest winien ... otóż nic , interesy są obopólne, Lotus Renault GP zyskało wiele zatrudniając RK, wiele też w tym sezonie straciło, teraz czas na negocjacje, i stąd ta cisza medialna i nie ma się czym denerwować i nie możemy krytykować MS, czy Gutowskiego, zachowywałbyś się tak samo na ich miejscu, ten blog dzięki Mateuszowi jest oderwany od układów, układzików, i możemy pogadać ,posłuchać co mają do powiedzenia kibice, dzięki Mateuszowi jesteśmy razem, bo dla Polaków F1 to Kubica a Kubica to F1 i nic tego nie zmieni a inne blogi to tylko namiastka F1 - przykre ale prawdziwe , odbiegłem od wątku zasadniczego jednak jeszcze raz dziękuje MC ZA ten blog a Ciebie pozdrawiam

Anonimowy pisze...

do Rovanpera....... sorki zapomniałem sie podpisać, Jarooooooo

TOMek pisze...

Gra medialna to bardzo prawdopodobny scenariusz tylko widać że LRGP jest zainteresowane Robertem wciąż mocno a w drugą stronę to już zupełnie nie rozumiem, mam nadzieję że R.K. ma jakieś sensowne plany poparte realnymi możliwościami oby to nie skończyło się jak lutowy rajd.

Anonimowy pisze...

TOMek pisze... nie lękaj się, F1 to nie tylko polityka, biznes, to również sport ( na przykładzie RK ) i za to go kochamy, będzie dobrze, Jaroo

Anonimowy pisze...

@Jarooooooo
Formuła 1 istniała na długo przed Kubicą i będzie istnieć na długo po nim i po nas. Blog ten nie jest o Formule 1. Porządne blogi o F1 istnieją w naszym kraju. Być może jeszcze żadnego nie widziałeś. Tym bardziej, że dla Ciebie "F1 to Kubica...". A na tych blogach bardzo dużo piszą o jednym jak i drugim.
pzdr. narturo

Anonimowy pisze...

A JA BYM CHCIAŁ ŻEBY ROBERT NIE MIAŁ ŻADNYCH PROBLEMÓW Z PROWADZENIEM BOLIDA F1 !TA CAŁA CISZA DOTYCZĄCA JEGO FAKTYCZNEGO STANU ZACZYNA MNIE MARTWIĆ ,JA UWAŻAM OSOBIŚCIE ,ŻE ROBERTO JUŻ BY DAWNO WYSZEDŁ DO KAMER GDYBY BYŁ W 100% PEWNY ŻE MOŻE PROWADZIĆ !,NIE INTERESUJĄ MNIE ŻADNE WYPOWIEDZI INNYCH CZEKAM NA OFICJALNE WYSTĄPIENIE ROBERTA,PRZECIEŻ MOWY MU NIE ODJĘŁO WIĘC NIE MOGĘ ZROZUMIEĆ CZEGO TAK SIĘ UKRYWA SKORO JEST WSZYSTKO OK(TAK MÓWI JEGO DOKTOR) CHYBA ŻE JEST COŚ NIE TAK , ON MIAŁ POWAŻNY WYPADEK WIĘC JEGO POWRÓT DO F1 TO WIELKA NIEWIADOMA

Anonimowy pisze...

Anonimie z 23:16, spojz na godzine swojego komentarza i wylacz komputer lepiej...

Zyga

Anonimowy pisze...

Wracaj Robert,czekamy!!! Jednak mysle,ze, sytuacja nie moze byc dobra. Bylyby inne "zachowania" w szerokim tego slowa znaczeniu. Rozumiem oczywiscie jego uniki przed dziennikarzami, ale w Renault wiedza!!! z pewnoscia wszystko.To MY nie wiemy!!!!Nie jest najlepiej, to pewne, ale jednoczesnie to czekanie, przedluzanie terminow przez zespol kaze miec nadzieje,ze szanse sa.Dlaczego? -zauwazmy,jak szybko rozstano sie z Nickiem. Obiektywnie jest wiec -powiedzmy jakies 20:80 na tak. Sam "lecze" chirurgicznie i wiem, ze przypadek nie podobny do przypadku.Czasem leczenie sie przeciaga, zakladamy, ze potrwa jeszcze np 3mies., a tu nagle jest ogromny postep w ciagu 2-3tygodni. Ja na to licze.

Pawelp pisze...

Miejmy nadzieję, że w niedzielę Morelli rzuci jakimiś dokładniejszymi datami. Jestem ciekawy, kiedy odbędzie się zabieg nadgarstka i jak szybko po nim Robert będzie mógł wrócić do rehabilitacji lub treningu siłowego. Chciałbym aby Danielle przekaże nam same pozytywne i szczere informacje. Nie liczę na to, że podczas tej audycji padną jakieś konkretne decyzje o przyszłości Roberta w F1. Jeżeli podpiszą z kimś kontrakt, to napewno zorganizują jakąś konferencję na której pojawi się Robert, który będzie już w pełni gotowy na powrót ;]

Anonimowy pisze...

Pawelp pisze...

Miejmy nadzieję, że w niedzielę Morelli rzuci jakimiś dokładniejszymi datami.

Z całą pewnością rzuci. W końcu cały rok rzucał, to czemu miałby nagle przestać? Żeby ludzie przestali na niego mówić "pan Trelli Morelli"?

w_p

Rovanpera pisze...

Jarooooooo, częściowo się zgadzam, aczkolwiek chciałbym myśleć, że poza polityką, wielkimi pieniędzmi i układami w F1 jest coś więcej. Pomimo tego wszystkiego, całej otoczki związanej z polityką, pieniędzmi, kontraktami, lubię Boulliera i sądzę jednak, że często chciał on jak najlepiej dla Roberta. Niestety jako szef zespołu jest w sytuacji co najmniej trudnej.
Morelli rzuci jakimś frazesem, jak zawsze. Pewnie potwierdzi słowa lekarza Rossello;) i doda parę nic nie znaczących szczegółów. Obym się mylił. Pozdrawiam!

Anonimowy pisze...

Na tweecie Adam Malecki z Radiowej3-ki prosi o pytania kibiców na które Kubica za pośrednictwem Morelli-ego może odpowiedzieć w zapowiadanym wywiadzie!

http://twitter.com/#!/TROJKAdamalecki

$m!lE

Anonimowy pisze...

Wywiad już chyba się odbył o ile dobrze zrozumiałem wczorajsze tweety.

Anonimowy pisze...

Anonimowy 09:50 masz rację, nie doczytałem:/

$m!lE

Anonimowy pisze...

Igor Rosello jest chirurgiem. Z jego punktu widzenia wszystko idzie swietnie, sprawność i funkcjonalność ręki powróciła. Udało się zrekonstruowac, prawidłowo połączyć wszystkie mięśnie, ścięgna i nerwy. Robert wyprzedził nawet zakładny przez niego plan. Nie dziwię się więc iż wiadomości przez niego przekazane są w tak optymistycznym tonie. Ceccarelli jest natomiast lekarzem sportowym. I jego punkt widzenia jest inny bo cel też nieco inaczej się przedstawia - Robert ma jezdzić tak samo dobrze jak przed wypadkiem. Tu obawy ciagle są i mówi też o nich Rosello. Moim zdaniem trzeba się cieszyć że z medycznego punktu widzenia wszystko poszło dobrze, nie było powikłań i ręka funkcjonuje zgodnie z oczekiwaniami, a Ceccarelli niech się nie martwi, Robert zadba o resztę. Asia