Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

piątek, 16 września 2011

Senna i Grosjean w Lotus Renault GP w 2012 roku... ehe

Spekulacji w sprawie składu kierowców Lotus Renault GP ciąg dalszy. Obecnie światowe i polskie media obiega informacja, że w 2012 roku w ekipie z Enstone może nie pojechać ani Robert Kubica ani Witalij Pietrow. Trudno uwierzyć w takie rozwiązanie, a jeżeli by ono stało się faktem, to można by wieszczyć rychły koniec zespołu.



Sytuacja Lotus Renault GP jest nie do pozazdroszczenia, mimo że teoretycznie mogą oni wybierać w przyszłym sezonie między czterema kierowcami, z których wszyscy wnoszą odpowiednie korzyści majątkowe (zaraz wyjaśnię...), a jeden dodatkowo ogromne wartości sportowe. O wartościach finansowych związanych ze startami Romaina Grosjeana, Witalija Pietrowa i Bruno Senny nie trzeba przypominać. Za każdym z nich stoi ogromne zainteresowanie rodzimych krajów i potężni sponsorzy. Nieco niższe korzyści przyjdą dadzą zespołowi starty Roberta Kubicy, gdyż widownia F1 w Polsce wzrośnie maksymalnie o 2 miliony, a i sponsorów będzie mniej. Mimo to wrzawa związana z powrotem Kubicy za kierownicę będzie duża i na pewno będzie dużym marketingowym "kopniakiem na rozpęd" dla zespołu.

Ja skupię się dziś na dwójce zawodników, którzy - według mnie - nie wystartują w przyszłym roku w Lotus Renault GP i uzasadnię dlaczego tak uważam. Wiadomo, że Lotus Renault GP potrzebuje jednego kierowcy płacącego gdyż w zespole jest krucho z kasą. Najsilniejszym marketingowo wydaje się Pietrow, za którym idą pieniądze i zainteresowanie z Rosji - ma on już podpisany kontrakt z zespołem. Nie odstaje jednak mocno od niego Romain Grosjean. Francuzi są mocno spragnieni swojego kierowcy w F1. Niebawem do kalendarza powróci Grand Prix Francji i na pewno mieszkańcy tego kraju chcieliby w swojej rundzie mieć swojego kierowcę w swoim zespole. Ale czy Lotus Renault GP jest tak naprawdę francuskie? Coraz mniej, szczególnie, że miano "fabrycznego" zespołu Renault zaczyna przypisywać sobie Red Bull. Zatrudnienie Francuza na pewno zacieśniłoby współpracę z nadsekwańską fabryką.

Ale co z aspektem sportowym? Czy Grosjean sprosta wymaganiom zespołu co do wyników? Wiele osób spogląda tylko na jego ostatni sezon, w którym zdobył mistrzostwo serii GP2. Poprzednie sezony też wyglądają ładnie dla Francuza - 6 tytułów mistrzowskich w 5 różnych seriach. Dla mnie jednak najważniejszy jest sezon 2009, kiedy Romain miał okazję jeździć - co prawda słabym, ale zawsze - bolidem Renault F1. Co z tych jazd wyszło... w 7 wyścigach najwyższe miejsce to 13. (wyścig ukończyło 14 kierowców). Te wyniki nie zachęcają. Oczywiście można powiedzieć, że teraz Grosjean dojrzał, nabrał pewności siebie. Może tak, ale wybitnych kierowców charakteryzuje to, że nie muszą się długo wdrażać i od razu jadą na najwyższym poziomie. Według mnie wysoka pozycja przetargowa Grosjeana wynika tylko z aspektów pozasportowych. Jako kierowca nie jest w stanie osiągnąć wiele w F1.

Drugim z kandydatów do jazdy w 2012 roku zamiast Kubicy i Pietrowa jest Bruno Senna, który dokończy sezon 2011 w samochodzie Lotus Renault GP. O poziomie sportowym Senny było już pisane wiele. Ja nadal jestem zwolennikiem teorii, że nie jest to wybitny kierowca i wiele po nim nie można się spodziewać. Ostatnio jednak pojawiły się głosy o ogromnej sile finansowej jaka podąża za Brazylijczykiem. On sam co prawda za starty płaci mało, ale do Enstone przyciągnął już kilku sponsorów. Według mnie nijak się oni jednak mają do sponsorów i pieniędzy jakie idą ja Grosjeanem i Pietrowem. Senna zatem w starciu z Francuzem czy Rosjaninem nie ma żadnych szans na angaż.

Wniosek jaki mogę wysnuć z moich rozważań jest taki, że nie spodziewałbym się zobaczyć w przyszłym roku w czarno-złotym kombinezonie Bruno Senny. Co do pozostałej trójki... no cóż, wiele tutaj będzie zależało od pierwszych testów Roberta Kubicy w bolidzie wyścigowym. Jeżeli będzie widać, że Polak nie stracił nic, lub stracił niewiele ze swojej formy sprzed wypadku, to jego powrót do Renault jest niemal pewny. Tutaj nie ma co snuć dalszych spekulacji, trzeba poczekać na konkretne rezultaty na torze. Co do drugiego miejsca w angielsko-francuskiej ekipie to gdyby Pietrow nie miał podpisanego kontraktu, moim faworytem byłby Grosjean. W obecnej sytuacji jednak nie wydaje mi się, abyśmy nie zobaczyli Rosjanina w przyszłym roku.

Odpowiedź na wszystkie pytania przyniesie czas. My - tak jak od 7 miesięcy - musimy być cierpliwi, szczególnie że zanosi się na kolejny długi okres bez informacji o stanie zdrowia Roberta Kubicy.

Nowy numer F1 Racing już w kioskach! Zapraszam do lektury!

Więcej informacji o całej Formule 1 znajdziesz na www.f1ultra.pl


Reklama
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Strona powrotroberta.blogspot.com jest już na facebooku! Dołącz do osób go lubiących!

www.techpro.pl - maszyny i narzędzia budowlane - sprzedaż i wynajem, niskie ceny, fachowa obsługa! 

30 komentarzy:

Anonimowy pisze...

"Trudno uwierzyć w takie rozwiązanie, a jeżeli by ono stało się faktem, to można by rychły wieszczyć koniec zespołu." - Szyk zdania jak u Yody ;)

ED pisze...

No ..... Mateusz wyrosłeś na niezłego dziennikarza, jeśli juz wysuwasz jakieś tezy to są przeważnie dobrze przemyślane.

Szkoda że sam Robert Kubica nie czyta takich blogów bo na pewno doceniłby twoją pracę i udzielił Tobie wywiadu specjalnie dla nas


pozdrawiam
oby tak dalej

Szybkiego powrotu do zdrowia Robert i do F1 w mocnej ekipie

EDI z Głuchołaz

TOMek pisze...

Na jednym ogniu dwie ( jak to szło? ) upiec.
Pietrow i Kubica :)
Na ruskich wymusić większy haracz a na Robercie szybszą deklarację i podpiszemy umowę ?
Teraz utwierdziłem się w swoich ostatnich przypuszczeniach.
Czyli z Robertem wszystko ok!

Anonimowy pisze...

Panie Mateuszu,rozwiązanie takie wydaje się najbardziej prawdopodobnym,ale w obecnej sytuacji Roberta raczej nie najlepsze.

Anonimowy pisze...

Witam wszystkich. Przeglądam tego bloga często ponieważ, jak wszyscy głodny jestem wszelkich informacji o Robercie. Nie uczestniczę w dyskusji ale daję coś od siebie co uważam za ciekawe; to jest druga moja wrzutka, jako link. Myślę, że jest to aktualne zdjęcie czyli coś co powinno ucieszyć wszystkich. Pozdrawiam wszystkich dyskutujących ale nie kłócących się uczestników. K.S.

http://www.facebook.com/photo.php?fbid=211023348960857&set=o.219801297437&type=1&theater

Anonimowy pisze...

To na pewno nie jest aktualne zdjęcie. Widać gołym okiem po twarzy, że Robert na nim jest sporo młodszy.

Anonimowy pisze...

chyba jednak aktualne, widać po ciuszkach Robka :)

Anonimowy pisze...

Przy zbliżeniu widać blizny w okolicy nadgarstka. To może być aktualna fotka (choć wcale nie musi)

Pozdrawiam jojo.

Anonimowy pisze...

Troche blady ten nasz Kochany... :(

Anonimowy pisze...

Buty Roberta te same co na zdjęciach Faktu. Ostatni raz Robert był obandażowany na ręce kilka lat temu, nie wierzę, że chodził wtedy w takich samych butach:-) K.S.

Guzior pisze...

Reszta jest opalona a Robert nie ma czasu na to :) Autor zdjęcia napisał że fotka jest z wczoraj i RK wygląda na terazniejszego.

Marcin81 pisze...

Witam.,Panowie to jest aktualne zdjecie faktycznie widac blizny.Tyle tylko ze Chłopina sie ogolił.pozd

Anonimowy pisze...

Pewnie go namierzyli gdzieś na spacerze... Może ktoś wie co to za miejsce gdzie sie oni wszyscy znajdują ?

ps. w kosciach czulem od kilku dni, ze gdzies sie jakies fotki pojawią, no i jest :)

Anonimowy pisze...

Aktualna fotka!

Na zdjęciu widać szynę usztywniającą(założona po ostatniej operacji łokcia) Wygląda to całkiem obiecująco!

Marcin81 pisze...

Podobno TOSKANIA.Ale ile w tym prawdy!

Anonimowy pisze...

Tylko czemu ta szyna? :(

Anonimowy pisze...

To chyba Pietrasanta. Jeżeli to aktualna fotka, to chylę czoła przed wszystkimi superoptymistami na tym blogu, bo Robert na moje oko wygląda doskonale. :)
MG

Anonimowy pisze...

Wszyscy na foto mają rogala więc chyba jest GIT!

Anonimowy pisze...

Wedle wpisów pod zdjęciem, fotka zrobiona wczoraj...

Anonimowy pisze...

PANOWIE, po czym ocniacie ze Robert wygląda doskonale? dla mnie jest blady, widac tez ze odzyskal swoją wagę i tylko tyle mozna po tej fotce strwierdzic...

Michał pisze...

No ta szyna usztywniająca to nie jest nic pozytywnego. Minęło już prawie 3 tygodnie, a po takim czasie to się gips po złamaniu ściąga. Może on po prostu ma długi rękaw? Mimo wszystko micha się cieszy na ten widok, bo zdjęcie wygląda na aktualne. No wygląda na to że jest naprawdę dużo lepiej niż w czerwcu.

Anonimowy pisze...

Ten rękaw to tylko zasłona przed ciekawskimi oczami.

Anonimowy pisze...

Szyna oznacza jedno, Robert nadal do tej pory nie ma mięśni w całej prawej ręce :( a co to oznacza? niedobrze niedobrze

Anonimowy pisze...

To aktualne zdjecie Roberta !, Za kilkanaście dni zobaczymy więcej zdjęć Roberta.

Radarek pisze...

Oho, teraz pojawi się wysyp ekspertów, którzy potrafią odczytać kondycję i stan zdrowia Roberta z jednego zdjęcia.

Anonimowy pisze...

Myślę że pytania należy zadawać autorowi zdjęcia Damiano Salvatori, na FB już to robi kilka osób:)

ostry pisze...

Wygląda na aktualne. Nawet dresik ten sam co w Fakcie.

Michał pisze...

Rozmawiałem właśnie z kumplem rehabilitantem. Szyną czy co to tam jest to się nie ma co przejmować, po poważnych urazach to nosi się takie blokady ze względów bezpieczeństwa żeby przypadkiem nie przeciągnąć stawu. I czasami nosi się je nawet i rok. Wielu sportowców później uprawiając już sport nadal zakłada blokady. No cóż, zobaczymy. Skoro pojawiło się zdjęcie, oznacza to, że chyba RK zaczyna wychodzić na światło dzienne. Nie wierze, że po tak długim czasie ukrywania się nagle pozwoliłby się sfotografować. A to oznacza, że wszystko idzie w dobrym kierunku. Normalnie napawa mnie to optymizmem :)

Mateusz Cieślicki pisze...

Stworzyłem już odrębny wpis dotyczący zdjęcia, zapraszam tam do dyskusji :)

Anonimowy pisze...

Heh. Lotus Renault GP to naprawdę nieźli kombinatorzy. Szukają który pierwszy wyrzuci więcej kasy na zespół. Oj, Robert mógłby uciekać. Jeżeli Ferrari robi takie podchody do niego to niech wprost złożą mu ofertę.