Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

czwartek, 22 września 2011

Przyszłość Kubicy w Ferrari albo Williamsie?

Spekulacji dotyczących przyszłości Roberta Kubicy w Formule 1 ciąg dalszy. W ostatnich dniach nieco mniej miejsca w mediach poświęcano sytuacji w zespole Lotus Renault GP, a skupiano się na ewentualnym transferze Polaka do innego zespołu Formuły 1, np. do zespołów Force India czy Williamsa. Wczoraj ciekawe opinie mogliśmy przeczytać na blogu Joe Sawarda. Według Anglika gdyby nie wypadek Kubicy, krakowianin byłby już potwierdzony jako kierowca Ferrari.

Po tym jak zaczęły dochodzić do nas informacje o kiepskiej kondycji finansowej zespołu Lotus Renault GP i o tym, że ekipa może mieć chęć zatrudnienia w przyszłym sezonie Bruno Sennę lub Romaina Grosjeana, pojawiły się głosy, że dla Roberta Kubicy mogłoby być lepiej aby przeniósł się do innego zespołu. Wiemy, że ze względu na niepewną formę Polaka po powrocie do Formuły 1 nie ma on szans na trafienie do jednej z czołowych ekip. Jeżeli wykluczyć Lotus Renault GP, to najlepszymi opcjami dla Kubicy mogłyby się okazać Williams i Force India. Ten pierwszy zespół cieszy się, co da się bez problemu zauważyć, sympatią u polskich kibiców. Również o tych dwóch drużynach wspomina na swoim blogu Joe Saward, angielski dziennikarz zajmujący się F1.

Zaczyna on jednak od przypomnienia o istniejącej w powszechnej opinii wstępnej umowie Roberta Kubicy z Ferrari, na mocny której Polak miał w nim zastąpić Felipe Massę od 2013 roku.

"W oryginalnym planie Robert Kubica miał jeździć w samochodzie włoskiej ekipy, która miała opcję na Polaka podpisaną w poprzednim roku. Miano z niej skorzystać w maju, ale przy Robercie w szpitalu i przy jego dalekiej od pewnej przyszłości Włosi zrezygnowali z tych planów" - napisał Saward.

Według Anglika, aby Ferrari nadal było zainteresowane Kubicą, Polak musi oczywiście odzyskać pełną sprawność i być tak szybki jak przed wypadkiem, ale również musi dysponować w przyszłym sezonie przynajmniej samochodem ze środka stawki.

W tekście pada jeszcze jedno zdanie odnoszące się bezpośrednio do Kubicy. Saward pisze: "Jeśli jest kierowca, który jest na tyle twardy żeby wrócić po tak ogromnych obrażeniach, to jest to Robert. (...) Jeżeli jego ciało będzie pracowało tak jak przed wypadkiem, to jestem pewien, że wróci do F1 i będzie szybki."

Następnie Saward pisze o tym, że Lotus Renault GP ma do obsadzenia w przyszłym sezonie 4 kierowców a tylko dwa miejsca w zespole. Dziennikarz spekuluje, że Renault może wykorzystać fakt, że będzie dostarczało silniki do czterech ekip w przyszłym sezonie i zaproponuje do jednej z ekip - np. Team Lotus czy Williams Romaina Grosjeana. Scenariusz ten należy uznać za możliwy, jednak sytuacja kadrowa w Lotusie wydaje się już być jasna.

W tej wyliczance Saward najniżej ocenia szanse Bruno Senny, który mimo iż obnażył w tym sezonie średniactwo Pietrowa, to musiałby pokazać znacznie więcej aby pozostać w F1.

Zobaczymy na ile te wiadomości się sprawdzą, jednak i tak najważniejsze wydaje się odzyskanie przez Roberta Kubicę pełnej sprawności.

Przy okazji chciałbym odnieść się do pewnych niemądrych rzeczy pisanych ostatnio w mediach. Przede wszystkim - nie ma szans, wbrew twierdzeniom niektórych, aby Robert Kubica wystartował w jakiejkolwiek serii wyścigowej w październiku. Podejrzewam też, że nie stanie się to w listopadzie, grudniu, styczniu czy lutym.

Drugą rzeczą, która była niedawno podnoszona w mediach, było "przedłużenie ultimatum" jakie rzekomo postawił Eric Boullier Robertowi Kubicy z połowy października do końca października. Ci, którzy napisali tekst o tym traktujący powinni ze wstydem przeczytać cytaty Francuza i dowiedzieć się, że od początku mówił on, że chciałby znać decyzję Roberta do końca przyszłego miesiąca.

Zapraszam do lektury F1 Racing

Więcej informacji o całej Formule 1 znajdziesz na www.f1ultra.pl


Strona powrotroberta.blogspot.com jest już na facebooku! Dołącz do osób go lubiących! 

Reklama zewnętrzna, niezwiązana z Google inc.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------

93 komentarze:

Anonimowy pisze...

hmmmm a skąd taka podejrzliwość, że Rob nie wystartuje w żadnej z serii do lutego włącznie? pozdrawiam
Seweryn

Michał pisze...

Ja tam bym jakoś bardzo nie płakał gdyby trafił do FI albo Williams-a. Moim zdaniem ich bolidy są więcej warte (szczególnie FI) niż pokazują to obecne wyniki. Taki pilot jak RK z takim parciem na wynik i wiedzą inżynierską mógłby naprawdę mocno popchnąć zespół. Oczywiście zakładając, że Robert nie straci swojej szybkości.

Anonimowy pisze...

@Michał - ja też tak uważam, że FI była by optymalną stajnią na dzień dzisiejszy. Maja kasę, a wciąż brakuje im mistrzostwa. Wszystko przed nimi, a z Robem było by dużo łatwiej. Pozdrawiam Seweryn

Michał pisze...

@Seweryn - można założyć, że w tej chwili będą dmuchać na zimne. Przypuszczam, że RK nie będzie już nigdy miał zgody na starty w rajdach w kontrakcie, a zapewne on sam też chyba wyciągnie jakieś wnioski z tej sytuacji.

BYKU pisze...

http://www.sport.pl/sport/10,67450,10330677,F1__Lotus_Renault_nie_stac_na_powrot_Kubicy__Slaba.html

Anonimowy pisze...

Ja chyba nawet bym wolal jak by Robert trafil do Force India i to wlasnie z powodu kasy.Renault maja z tym problem wiec jest dyskomfort a pan Vijay ma i kase i zapal mi sie wydaje.Choc nie skreslam Renault bo robia co moga...

k44

Anonimowy pisze...

aja to czarno widze

Mateusz Cieślicki pisze...

hmm według mnie RK nie powinien szaleć w przyszłym roku z żądaniami płacowymi. Jak dla mnie mógłby nawet jeździć za "pół-darmo". Milion euro czy pół miliona euro wystarczyłoby mu na życie, a jednocześnie byłby to gest dla LRGP.

BYKU pisze...

Dzisiaj miałem sen....
Zbliżało się Gp Monaco 2012 a wciąz nie była znana data powrotu Roberta właczam Tv na pierwszy trening jako komentatorzy przedstawiaja sie M.Sokół,C.Gutowski i A.Borowczyk i głoszą dobrą nowinę ze pojawi się Robert ale nie chcą zdradzać w jakiej roli powiedzieli tylko ze bedzie pierwszy wywiad po wypadku i coś więcej.Nagle po godzinie treningu Kubica wyjezdza na tor.Publicznośc oraz dziennikarze zastanawiają się czy to dobra decyzja zespołu wypuszczajac Polaka pierwszy raz na tor bez zadnego wczesniejszego sprawdzania.
Wszyscy rywale widzac Kubicę na torze szybko zjezdzaja do boksów i z przerazeniem wpatruja sie w monitor aby sledzic jego jazde.Wszyscy martwią sie czy reka Roberta wytrzyma, a tymczasem Kubica szaleje na torze pierwszy zakręt pokonuje rajdowym slajdem przy nawrocie przyspiesza zamiast zwolnic przy wjezdzie do tunelu ociera się o bariere by w szykanie przy basenie ostro przydzwonić w metalowe bariery.
Wszyscy łapią sie za głowy,konsternacja na trybunach a Kubica nie wysiada z wraku bolidu trwa akcja ratunkowa docierają niepokojące wieści o ponownym przerwaniu nerwów to jednak drobnostka przy tym ze ratownicy nie mogą go wyjac z bolidu po pewnym czasie ratownicy rezygnuja z akcji a GP monaco zostało odwołane....
Przepraszam niektórych za ten wpis ale chciałem się z wami podzielić tym snem.

Anonimowy pisze...

Już widzę jak Robert zgodził by się jeździć za skromną banieczkę. Jak to mówią, nie ważne jak dużo masz, zawsze chcesz mieć więcej.

Anonimowy pisze...

BYKU chyba pomyliłeś blogi

Anonimowy pisze...

Też uważam podobnie, jak k44. Williams podobnie jak Lotus Renault jest biedny. A taki zespół jest bez większych perspektyw. Co do Ferrari, to trudno nie zgodzić się z Sawardem. Przeciez już dużo wcześniej krążyły plotki łączące Kubicę z Ferrari. Ale furtka jeszcze nie jest zamknięta i jazda w 2013 r. razem z kumplem Alonso jest możliwa. Robert musi mieć tylko w miarę niezły bolid w ekipie ze środka stawki. Na jutrzejszej konferencji prasowej organizowanej na GP Singapuru będzie m.in. Gerard Lopez, podejrzewam, ze będzie zasypany lawiną pytań odnośnie Roberta i składu LR na sezon 2012.

mirekmiras

Anonimowy pisze...

Byku, na szczęście to tylko sen :D Właściwie jakiś koszmar senny...

mirekmiras

Anonimowy pisze...

To tez prawda Mateusz, mysle ze Robert nie mialby z tym problemu, zreszta kiedys powiedzial, ze teraz w F1 moglby scigac sie za darmo. Jedyny problem, to moglby byc ten, ze RK to ambitny kierowca i moze nie spodobac mu sie sposob w jaki LR to wszystko rozgrywa.

A co do nowego teamu Kubicy, to Ferrari chyba na razie nie wchodzi w gre, FI mogloby byc calkiem niezlym wyborem, ale wolalabym Williamsa. Jeden kierowca moglby byc z kasa, a drugi (Robert) bez. Co prawda obecny bolid maja slaby, ale gdy od przyszlego sezonu nie bedzie juz dmuchanych dyfuzorow i beda jezdzili z silnikami Renault, to moze cos z tego bedzie i pomoc Kubicy tez by sie przydala. Fajnie by bylo, gdyby to Robert przyczynil sie do powrotu na szczyt tego wlasnie teamu. Oby tylko szefowie zespolow mogli i chcieli czekac na RK byloby wspaniale, bo czasu coraz mniej.

Pozdrawiam. K@ti.T.

Michał pisze...

Powrót to chyba za dużo powiedziane. FI nigdy na szczycie nie był, a najwyższe miejsce jakie zdobyli to chyba 4 na Monzie. Natomiast można liczyć na to że RK mógłby pomóc im stać się mocnym średniakiem czasem podgryzającym topowe teamy.

Anonimowy pisze...

My tu gadu gadu a Falubaz rozjechał Staleczkę.
Pozdrowienia z Zielonki dla Kobylaków!

BYKU pisze...

http://www.f1ultra.pl/index.php/wiadomosci-f1/127880-boullier-nie-wyklucza-odejscia-pietrowa.html

Anonimowy pisze...

Fisichella w FI był przecież 2 na Spa. Do momentu wyjazdu SC prowadził, ale restart przez brak KERSU przegrał.

Bluff

Michał pisze...

Faktycznie, zapomniałem o tym. Czasem wydaje mi się, że w FI brakuje dobrego duetu zawodnik-inżynier. Tak żeby dobrze ustawili samochód i obrali dobrą taktykę. I bolidy tego teamu mogły by być znacznie wyżej. Pożyjemy zobaczymy, kwestia 1 - 1,5 miesiąca i pewnie coś się wyjaśni.

Anonimowy pisze...

Przypomina mi sie wywiad Roberta z jednym zagranicznych dzienikarzy gdzie Robert powiedzial 2 lata temu ze jezdzilby nawet za darmo bo to jego pasja/zycie....ale co ciekawe nie chcialby byc platnym kierowca...a wiec...
Pzdr

Anonimowy pisze...

Byku masz sny hehe..Niestety..Prawda jest taka że Robert nigdy nie zasiądzie w bolidzie F1.Chyba że zrobi pożegnalne kółeczko. Dłoń nie odzyskała czucia i nie ma z niej żadnego pożytku. Do pewnego czasu jak liczono że zdarzy się cud Kubica trzymał wagę startową. Od momentu jak zdano sobie sprawę że dłoń nie odzyska sprawności efekty widać na zdjęciach - widoczną nadwagę (nie chodzi o wskaźnik BMI).

Michał pisze...

Ale anonimie nie sądzisz, że dalsze robienie szopki na tym etapie sezonu, gdyby tak było jak twierdzisz, nie miało by sensu? Przecież Morelli robiąc z siebie idiotę w ten sposób rzutowałby również na swoją własną karierę jako managera sportowego. Problemem chyba nie jest to czy RK odzyska tą sprawność w którymś z elementów ręki, ale kiedy i czy zdąży przed kontraktami i sezonem 2012.

Anonimowy pisze...

Michał z 14:09 - K@ti T. nie chodziło o powrót FI, lecz o Williamsa.
K@ti T - kradniesz mi moje marzenia;). Do momentu pojawienia się Roberta w stawce przede wszystkim byłem fanem Williamsa. Potem, normalna sprawa - zaczął się liczyć Robert. Cały czas jednak po cichu marzyłem o tym, żeby to właśnie Robert wyciągnął, tą jakże zacną ekipę z marazmu. Masz absolutną rację, co do powrotu współpracy z Renault (czego poprzednim owocem były cztery tytuły mistrzowskie kierowców i pięć konstruktorów) i braku dmuchanych dyfuzorów. Jak już gdzieś pisałem, nie zdziwię się, jak Williams w przyszłym roku będzie na podium, a potem, kto wie... Może MŚ? Arof.

Michał pisze...

Ehh ja dziś mam nie tylko tutaj problemy ze zrozumieniem przekazywanych treści. Sorki.

Mateusz Cieślicki pisze...

P.S. Ponownie pozdrawiam odwiedzających redaktorów z WP.

Anonimowy pisze...

Z tym Williamsem fajnie by bylo bo ten team ma historie ale rzeczywistosc jest inna i niestety licza sie pieniadze.Red bull'a trudno skojarzyc z marka motosportu a jak jezdza.Jest tak-sentyment mowi Williams a rzeczywistosc Force India.Oczywiscie na dzien dzisiejszy bo wszystko zmienia sie jak w kalejdoskopie...


k44

Anonimowy pisze...

Anonimie Michał. Morelli robi z siebie idiotę od samego początku.Dopóki nikt nie mógł zweryfikować słów Morelliego jakoś to było. Od czasu zdjęć w Fakcie każdy zdrowo myślący fan F1 zrozumiał jaka jest rola managera w tej sytuacji. Czekano na cud i odwlekano w nieskończoność możliwość jakiejkolwiek weryfikacji tego co on mówi o stanie Roberta. Cud nie stał się. Noga zrosła się, kości ręki również. Ale za grosz nie ma w dłoni czucia, nie podaje jej nawet na przywitanie.

Ktoś kilka dni temu napisał, co to jest 5-7 kilo nadwagi. 2 tygodnie i można to z palcem w d...zrzucić.
Byle Kowalski może i mógłby, najwyżej wziąłby zwolnienie bo nie doszedłby do pracy.
Kierowca F1, sportu który można porównać do intensywności i wyczerpania porównywalnego do wyścigów kolarskich, po kilku zakrętach zemdlałby, jadąc po takiej kuracji katabolicznej.

Anonimowy pisze...

Anonimie z 16:39 - ską te wiadomości, że nie ma czucia w dłoni? jakieś źródło?? Pozdrawiam - Seweryn

Anonimowy pisze...

Kto Kubicy każe zbijać wagę w 2 tygodnie? Spadaj na Onet trollu.

Anonimowy pisze...

Anonimie z 16:39 jeśli twój portal nie jest odwiedzany i jesteś lekarzem z 5 specjalizacjami wiedzącym wszystko ze zdjęć i wróżysz z fusów to gratulacje napisz jeszcze kiedy będzie koniec świata. Kolejny idiota

Anonimowy pisze...

Kubica przede wszystkim musi myśleć o dojściu do sprawności, a dopiero potem o tym żeby gdzieś jeździć. Jeszcze okaże się, że w przyszłym sezonie będzie 100% sprawny do jazdy, ale będzie bez kontraktu, i co wtedy?

Anonimowy pisze...

Panowie po co te obelgi.Nie mozna napisac np "a ja sie nie zgadzam" albo "a ja mysle inaczej".
Obrazanie kogos to nie jest gangsterstwo (Michael Corleone nikogo nie obrazal) and kowbojstwo to po prostu buractwo...

Nie mam dowodow ale rowniez watpie w sprawnosc dloni Roberta (tak po prostu czuje) a Pan Morelli to menager z krwi i kosci i z prawda raczej rzadko ma do czynienia.Na tym polega jego praca.

Anonimowy pisze...

Ten z 17:17 to k44.rzepraszam,zapomnialem sie podpisac
k44

Anonimowy pisze...

Z ręką Roberta wszystko jest ok. Palce powoli odzyskują swoją normalną sprawność, a czucie ma. Przedmioty też już potrafi unieść prawą ręką, a z każdym dniem jego siła rośnie. Powrót do ścigania to tylko kwestia czasu. A za parę tygodni będzie niespodzianka dla niektórych...

Też anonim...

Anonimowy pisze...

A ja jestem optymistą i przekonacie się że wszystko będzie ok.

Ewa pisze...

Anonimie Anonimowy, może i rolą Morellego jest ściemnianie ale Mikołaj Sokół nigdy nie ściemniał w żadnym temacie i powiedział wyraźnie, że Robertowi wystarczy ostry fitness, "nie mogę powiedzieć, że Kubica ma F1 na wyciągnięcie ręki ale wszystko zmierza w dobrym kierunku"cytat może niezbyt dosłowny ale na pewno w tym duchu.

Anonimowy pisze...

Ostry trening fitness to miał być po sierpniowej operacji. Zdaje się, że zdjęcia z Pietrasante właśnie taki ostry trening fitness przedstawiają.

Bluff

Anonimowy pisze...

Wy na podstawie tych fotek oceniacie wagę Roberta?
HAHA, gratulacje!

Piotrek pisze...

Nie chciałbym widziec Roberta w Force India.Nigdy.Ciekawie byłoby jeśli przejdzie do Williamsa, ale oczywiście najbardziej kuszące (choc w przyszłym sezonie raczej nieosiągalne) jest Ferrari.Właśnie te dwa zespoły najbardziej lubię w F1:Ferrari i Williams.
Anonim, który wszystko wie o odchudzaniu jest naprawdę na poziomie poniżej krytyki.Szkoda czasu, żeby wogóle komentowac coś takiego.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

o kontaktach z Ferrari pisz także Sokół na sokolimokiem.tv

Anonimowy pisze...

Nie wiem, czy jazda w Ferrari u boku dwukrotnego mistrza świata z Santanderem za plecami, który już ma za sobą kilka sezonów w zespole jest różowym scenariuszem.

ps. Sokół znowu coś wysmażył - dolał wody do ostatniego tekstu Sawarda. Wow co za insiderskie i przede wszystkim świeże oraz aktualne wiadomości :)

Bluff

Anonimowy pisze...

Piotrek,dlaczego nie Force India?

k44

Anonimowy pisze...

BBC donosi o prawdopodobnych startach Kimiego w Williamsie od przyszłego sezonu.

Anonimowy pisze...

A wlasnie mialem napisac ze fajnie by bylo widziec Roberta i Kimiego w... Force India (Williamsie tez)

k44

Anonimowy pisze...

Miejsce Maldonado jest bezpieczne (opłacone). Zespół szuka dla niego partnera.

Anonimowy pisze...

A ja uważam, że jednak Williams jest gorszą opcją, z całą sympatią dla tego zespołu. Jak już mówiłem, nie mają pieniędzy, podobnie, jak LRGP. Możliwości rozwojowe samochodu są więc mocno ograniczone. Mają natomiast bardzo doświadczonego kierowcę, a i tak im nic zbytnio nie wychodzi. Wystarczy spojrzeć na miejsce w klasyfikacji konstruktorów i porównać z FI. Co innego ci, z forsą stoją sporo lepiej, brak im tylko konkretnego zawodnika, takiego jak Robert, który potrafi pokierować odpowiednim rozwojem samochodu. A Kimi na 99% nie wróci w przyszłym roku do F1 - http://www.f1ultra.pl/index.php/wiadomosci-f1/127876-finska-prasa-w-2012-r-raikkonen-nie-wroci-do-f1.html

mirekmiras

Anonimowy pisze...

@mirekmiras BBC to nie jest tabloid, który pisze o każdej plotce. Coś musi być na rzeczy. FI też ma sporo kandydatów do foteli. Jest ciasno, a z każdym dniem będzie się robić jeszcze ciaśniej.

Anonimowy pisze...

@Arof - to chyba mamy troche podobne marzenia;) Tez bym chciala tego samego dla Roberta i Williamsa. Byloby naprawde wspaniale znow zobaczyc team Sir Franka na szczycie z Kubica, chociaz wydaje mi sie, ze zle zrobili pozbywajac sie takiego inzyniera jak Sam.M. Ja musze przyznac, od dawna kibicuje jeszcze innemu zespolowi, co wcale nie przeszkadza mi byc tez kibicem Roberta, chyba moje serce kibica jest jak ocean:)

Co do RK w Force India, to nie jestem przekonana, czasami wielka kasa nie wystarczy by wygrywac, taka Toyota ją miala i co? W FI chyba brakuje jakiegos genialnego inzyniera z pomyslami, coby ich bolid z aerodynamika i dociskiem pokierowal na dobra sciezke. O Ferrari nawet nie mysle, bo dla mnie Robert i Alonso to nie jest dobrana para, nadal pamietam te wojenki z McLarena i slodkie oczy Fernando, co to niby niewinny jak baranek.
A Kimi choc jeszcze moze go ciagnie, to wydaje sie, ze juz nie wroci do F1, kiedys przeciez powiedzial, ze jest ona nudna, a jedynym najciekawszym momentem wyscigu jest start:D

Pozdrawiam. K@ti.T.

Anonimowy pisze...

Przestancie pisac co sami myslicie, bo to juz jest bardzo nudne. Kazy ma jakies zdanie, i to jest jasne jak slonce. Piszce cos czego inni nie wiedza, albo o czyms konkretnym. Czasami mam wrazenie, ze co po niektorzy wiedza cos wiecej. Mam nadzieje, ze to nie jest gra na nerwach.

Anonimowy pisze...

K@ti.T przecież Kimi zmienia zdanie co 5 minut, skacze z kwiatka na kwiatek. Kto wie jaki ma pomysł na przyszły sezon. Może właśnie starty w Williamsie. Fani Kimiego twierdzą, że Kimi jeździłby rok u Franka a później przeszedłby do McLarena w miejsce Buttona, który przejdzie do Ferrari. Niczego nie można wykluczyć.

Anonimowy pisze...

Toyota za przeproszeniem g... miała, nie kasę. Gdyby ją miała to by się nie wycofała. Super Aguri też pewnie mieli i Honda tak samo... Nie ma kasy, nie ma konkretnych ludzi pracujących przy tym - nie ma efektów. Proste. Co do Kubicy i ewentualnego partnera zespołowego, to jemu jest przeciez obojętne z kim jeździ, nie robi mu to różnicy. Mówił to nieraz otwarcie. Dla mnie Kubica - Alonso w Ferrari to duet marzeń. I nie ważne, że na teoretycznie Robert byłby tym drugim. Na torze udowodniłby to i owo. A Kimi? Pewnie, wszystko jest możliwe, tylko że to już nie pierwszy "powrót" Kimiego i co rok jest to samo roztrząsane. Kimi kręci dzwon za dzwonem w rajdach i dobrze mu z tym :D

mirekmiras

Dr. Mario Theissen pisze...

A ja widzę Roberta w Sauberze - taki powrót do przeszłości.

Piotrek pisze...

Sauber na przyszły sezon ma już zarezerwowanych Kobayashiego i Pereza.
Nie chciałbym, żeby Robert jeździł w Force India, bo moim zdaniem nie jest to zespół mogący osiągać duże sukcesy na szerszą skalę.Nie ma tam tego "czegoś" co pozwala na zdobycie tytułu mistrza.Sam zespół, jak dla mnie, to chwilowa zabawka Vijay'a Mallya'i.Ma sporo kasy i chce się chłop trochę zabawić.Pływa swoją "Cesarzową Indii" po oceanach, a w wolnych chwilach wpada do paddock'u F1.Poza tym niezbyt przepadam za tym zespołem.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

z tego co wiem to Robert ma normalną ruchomość prawej dłoni, ma tylko usztywnienie na łokciu ale niedługo będzie mógł zacząć jazdy. sprawność ręki już praktycznie jest taka jak przed wypadkiem. pozdrawiam
Diego

Anonimowy pisze...

Jak ja lubię takie ,,nowinki'' od dobrze poinformowanych...

Anonimowy pisze...

Piotrek, to ma być tylko tymczasowy team. Tak naprawdę szeroka przyszłość, gdzie można zrobić majstra, to przynajmniej na chwilę obecną Ferrari, McLaren i Red Bull. Williams może pewnie kiedyś też znowu wypłynie na szczyty, ale wtedy Kubicy to już zostaną podrzędne rajdziki albo gry...

mirekmiras

Anonimowy pisze...

Aha, jeszcze zapomniałem dodać, ze to własnie dzięki Vijay'owi i jego pieniądzom zespół FI uciekł z szarego ogona o nazwie Spyker i obecnie jest mocnym zespołem środka. Wcale bym się nie zdziwił, gdyby na finiszu wyprzedzili LRGP. Naprawdę, mimo całej sympatii dla panów Franka Williamsa i Petera Saubera, aktualnie ich notowania dużo niżej stoją.

mirekmiras

Anonimowy pisze...

Poczekajmy co Kubica zrobi, czy odejdzie z Renault? Może wcale nie odejdzie, a jeśli odejdzie a raczej jeśli Renault go zwolni to tym samym będzie to najgłupszy team jaki widziałem, który leci na kasę mówię tu o Lopezie, bo Boullier ma za zadanie kierować zespołem w sensie wyścigów i jego sprawy biznesowe nie obchodzą, a Kubica wypadkiem musiał pokrzyżować jakieś wielkie plany pana Gerarda i teraz Gerard stracił nerwy i chce to sprzedać.

Anonimowy pisze...

Kimi czy wroci czy nie nie wiadomo.Ja bym chcial.Fajny gosc i niezly kierowca.Moze i racja ze ze pan Vijay nie ma az tyle entuzjazmu jak mysle (choc mam nadzieje ze ma)to Robert moglby zasiac wlasciwa atmosfere w zespole.Force India nie spada z wynikami na przestrzeni sezonu jak np Renault brakuje im tylko kogos z charyzma.Williams... hmmm choc bym chcial to jakos nie widze ich mocnych w najblizszej przyszlosci.Temat Ferrari bym na razie zostawil.
A tak w ogole to Robert moze dla mnie jezdzic nawet w Virgin - licza sie emocje a nie zdobywane pozycje

k44

Anonimowy pisze...

@mirekmiras - tylko zauważ, co od kilku lat ma pod maską Williams, a co Force India. Wszystkie zespoły napędzane Cosworthem Williams odstawiał w przedbiegach. Z takim silnikiem i Baricz nic nie zdziała, poza tym, mimo to, że go lubię, to oprócz doświadczenia chyba niewiele mu zostało. Z silnikiem Renault i słynną autorską skrzynią biegów przypuszczalnie przyjdą sukcesy, a za tym kasa. Nie mówię tego w kontekście plotek o jeździe Roberta w tym teamie. Przeczuwam przełamanie impasu, szczególnie po wieściach o mariażu z Renault. Poza tym Robert zna tą jednostkę, więc byłby bardzo przydatny przy jej wdrażaniu, a i jemu pewnie byłoby łatwiej. Arof.

Anonimowy pisze...

Arof, przepraszam Cię bardzo, ale nie motor tu najważniejszy. Red Bull i Lotus Renault mają te same silniki, np Ferrari i Sauber także. Czujesz różnicę? Rubinio nie mówi np, że jest brak mocy, tylko że nie ma balansu... Owszem silnik jest istotny, ale chyba wszem i wobec wiadomo, ze najważniejszy jest pakiet aero.

mirekmiras

Anonimowy pisze...

mirekmiras zgadzam sie z Twoim wpisem z 22:09 w zupełności.
anonimie z 22:11 co do Gerarda mam takie same odczucia,chyba Eric jest troche między młotem a kowadłem tak sobie czasami myśle.Gerard to biznesmen i ducha F1 w nim chyba nie ma.Mam nadzieje że nie jest tak samo z Vijay'em

k44

Anonimowy pisze...

tez uważam że jednostka napędowa jest sprawą drugorzędną

k44

Piotrek pisze...

Nawet jako zespół tymczasowy, Force India nie wydaje mi się czym w co warto wchodzić.Daleko mi do podejścia do nic w taki sposób jak Borowczyk.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Przepraszam, że sprowadzę Was na ziemie, ale tu macie liste kierowców którzy zainteresowani są jazdą w Williamsie.

Williams
18. Rubens Barrichello
Kimi Räikkönen
Romain Grosjean
Adrian Sutil
Valtteri Bottas
Giedo van der Garde
Mirko Bortolotti
19. Pastor Maldonado

Force India nie wklejam :P

Anonimowy pisze...

Ciekaw jestem RBR z Cosworthem na pokładzie:). I owszem, nie sam silnik jest najważniejszy, ale problemy Williamsa zaczęły się w momencie, gdy Renault wyszło z F1. Mecacrome i Supertec nie liczę, bo niby to modyfikowane silniki Renault, ale bez ich wsparcia. Potem forma Williamsa szła w parze wraz ze zmianami silnika. Zawsze najgorzej było z Cosworthami. Natomiast z resztą bolidu wydaje się być całkiem nieźle, skoro w porównaniu do innych stajni z Cosworthami spisują się dużo lepiej. Jako jedyni z nich trzymają poziom STR (Ferrari), Saubera (też Ferrari), czy FI (Mercedes). Uważam, że zmiana silnika na bank im pomoże. Tor nie składa się z samych zakrętów, więc jednostka napędowa jest również istotna. Arof.

Mateusz Cieślicki pisze...

"18. Rubens Barrichello
Kimi Räikkönen
Romain Grosjean
Adrian Sutil
Valtteri Bottas
Giedo van der Garde
Mirko Bortolotti
19. Pastor Maldonado"

Kimi odpada, Sutil jest już spalony, Rubens jest w F1 tylko żeby pobijać rekord startów, reszta niedoświadczona w F1 więc mogą sobie chcieć, ale najpierw muszą coś udowodnić.

Mnie ta lista nigdzie nie sprowadziła. Pastor zostanie w Williamsie, Rubens pewnie też, ale Kubica mógłby z nimi wszystkimi bez problemu wygrać w wyścigu o miejsce w zespole, jeżeli oczywiście wróci do pełni formy.

Anonimowy pisze...

Sutil ma ze sobą pieniądze od medion/Lenovo i to duże pieniądze, a w fabryce Williamsa był Twoim zdaniem na wycieczce krajoznawczej. Grosjean w pakiecie z silnikiem. Reszta money, money, money. Nazwisko Kimiego pojawia się w tym wszystkim żeby podbić stawkę.

Anonimowy pisze...

Arof, generalnie to ja myślę nieco podobnie w tym sensie, że silnik Renault jest lepszy. ale spójrzmy tez na to, co może się dziać za dwa lata (dobrze mówię?) gdy wejdą zupełnie nowe silniki V6 turbo. Wtedy nie wiadomo, jaki silnik będzie najlepszy, jaki najgorszy. I owszem, silnik ma znaczenie, ale głównie na takich torach jak Spa, Monza, czy nawet Brazylia, gdzie jest długa prosta pod górę a wysokość toru npm spora, gdzie powietrze jest rzadsze. A mimo wszystko zobacz, co zrobił Vettel na Monzie. Na tym torze Red Bullom nie dawano dużych szans. Vettel mimo, że miał jedną z niższych prędkości maksymalnych wygrał bez problemu. Z tym, że tu akurat była rola skrzyni biegów (krótsze przełożenia), rewelacyjnej przyczepności mechanicznej i świetnej aerodynamicznej. Podejrzewam, że na Parabolice Seb nie miał sobie równych. No ale to tor wyjątkowy, inny niż wszystkie. Tak więc silnik jest drugorzędny. Jeszcze trzeba to wszystko razem zgrać ze sobą.

mirekmiras

Piotrek pisze...

Silnik jest ważny.Myślę, że sukces mniej-więcej zależy od:
-50-60%-aerodynamika
-10%-silnik
-30-40%-kierowca, zależy oczywiście od tego jak dobry jest.
Chyba coraz głośniej mówi się o odejściu Barrichello z Williamsa, a i sam kierowca powoli traci cierpliwość.Maldonado jest pewny miejsca na 100%, ale nie wiadomo co z drugim bolidem.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Mateusz Cieślicki pisze...

Ja myślę, że nie da się tak uniwersalnie zakreślić ram. To zależy od bolidu. Na przykład do takiego Ferrari (mowa oczywiście o obecnym modelu) potrzeba świetnego kierowcy żeby coś z niego wyciskać, a taki Red Bull już nieco mniej wymaga od kierowcy.

Anonimowy pisze...

Zagraniczny "f1lite" zamiescil krótkie info na twitterze o kolejnej operacji Robka na łokciu!!! ktoś natrafił to na innych portalach ???? nieeee tylko nie tooooo.... :C

Anonimowy pisze...

Za dwa lata z wejściem V6 turbo może być rewolucja. Kiedyś najgorszy dziś Cosworth stworzył słynny DFV. Natomiast Renault, jako pierwszy wdrożył turbo do F1, aczkolwiek w pierwszym sezonie była to istna porażka. Najlepszym osiągiem ich silników były... generowane przez nie fajerwerki. Ale na razie mamy, to co mamy, a przez zamrożenie prac nad silnikami, nawet dobrze wiemy, co który potrafi. I tu akurat Renault jest bezsprzecznie lepszy pod każdym względem (może oprócz ceny) od Coswortha. Arof.

Mateusz Cieślicki pisze...

Zalecałbym spokój. Wiadomo było (i ja to podkreślałem), że sierpniowa operacja była ostatnią poważną. Ale być może okazało się, że trzeba coś zrobić ponownie, dokładniej itp. A być może jest to jedynie zdjęcie stabilizatora, które jest drobnym zabiegiem, poszła plotka, a potem została rozdmuchana.
Myślę, że jeżeli już to nie jest to nic poważnego ani opóźniającego cokolwiek.

Anonimowy pisze...

Byłem spokojny przez całe życie aż do 6 lutego 2011...

Piotrek pisze...

Zgadzam się z Arofem.
@Mateusz-jasne, że nie da się tak wszystkiego poprostu opisać.Domenicalli mówił na przykład, że obecnie aerodynamika to jakieś 95% sukcesu.
A co do operacji Roberta.Ani trochę nie wierzę w to co napisali.Póki co nie słyszałem wogóle o takim portalu, więc nie wiem, czy jest wiarygodny.Wydaje mi się, że nie.W mediach pojawia się dużo dziwnych informacji.Na przykład mama mi właśnie powiedziała, że jakiś gość jej mówił, iż Robert będzie w tym sezonie testował bolid Reanult na Hungaroringu.To jakaś abstrakcja zupełna.Poza tym mamy też ostatnie zdjęcia.Co prawda widać, że łokiec jest zabandażowany, ale wygląda, jak na moje bardzo mało doświadczone oko, "całkem nieźle".

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Nie wiem po co te nerwy panie mirekmiras. Jesli 500 tys. $ bo taki byl budzet Toyoty w F1, jeden z najwiekszych, a dla Ciebie to g..no, to nie mam wiecej pytan. A wycofali sie z tego samego powodu co BMW i Honda, byla to decyzja koncernu, ktory z braku wynikow nie chcial ladowac wiecej kasy w Formule. No a mistrzowskie bolidy Brawn GP zostaly zbudowane za olbrzymie pieniadze Hondy i byly najlepsze miedzy innymi dzieki jednemu genialnemu czlowiekowi jakim byl Ross Brawn, jak wiec widac kasa to nie wszystko nawet w F1.
To ze Kubica kiedys tak mowil, ze mu wszystko jedno z kim, to pamietam, no i co z tego? Robert jak kazdy genialny kierowca aby czuc sie komfortowo i wygrywac musi miec skupiona na sobie uwage calego zespolu, zawsze na to narzekal w nizszych seriach. LR mu to dalo, tyle ze bolid byl slaby, a w Ferrari z Alonso moglby sobie tylko o tym pomarzyc, takie jest moje zdanie. Wiec taki Williams, ktorego bolid na 2012 pewno bedzie bazowany na calkiem niezlym bolidzie z 2010 z silnikiem Reno, wydaje sie calkiem niezlym wyborem i moze sie okazac, ze na ten sezon 2012 jedynym. RK na pewno udowodni ze nadal jest szybki, ze jest tym samym kierowca co wczesniej, a przy okazji przyczyni sie do lepszych wynikow Williamsa i w 2013 bedzie mogl wtedy wybrac zespol jaki bedzie tylko chcial, nawet to przereklamowane Ferrari.

K@ti.T.

Mateusz Cieślicki pisze...

K@ti.T. - na pewno 500 tys.?

Anonimowy pisze...

Pod tym info na Twitterze napisano również: This is not confirmed. We have been checking it lately. Więc póki co, można to sobie odpuścić. Arof.

Piotrek pisze...

Jeśli tak napisali to tak.Informacja pewnie powstała na podstawie słów Morelliego, że ta sierpniowa była ostatnią zaplanowaną i dużą.Także spokojnie.Może być tak jak pisze Mateusz.Jakiś drobyn zabieg, czy coś w tym stylu.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

No masz racje Mateusz. Sorki to maja byc mln, bo te 500 tys. to wystarczylyby pewno na 4 kola i kierownice bolidu;)

Pozdrawiam. K@ti.T.

Piotrek pisze...

Słuszna uwaga.Mateusz jak zwykle czujny:-)Ja to czytałem i nawet nie zajarzyłem.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

K@ti.T. Przeciez napisałem, ze musi być i kasa i ludzie do tego. Tego typu uzasadnienia "brak wyników" sportowych jako powody wycofania można między bajki włożyć. Bardzo dyplomtyczne uzasadnienie, ale trzeba się głęboko zastanowić, czym jest spowodowany brak wyników. Genialny Ross Brawn jak widać był tylko genialny przez jeden sezon, dzięki wielopoziomowemu dyfuzorowi (nie mówię tu o wcześniejszych dokonaniach w Ferrari). Gdyby nie Mercedes, Ross by po prostu zginął. Ja uważam, że Robert dałby sobie spokojnie radę w Ferrari i w kolejnym sezonie objechałby Alonso i nie potrzebuje jakiejś wielkiej "specjalnej troski" ze strony zespołu, co zresztą udowodnił w BMW Sauber. wymagane jest tylko normalne traktowanie, nie jak w BMW Sauber. I zauważ też, ze póki co, to Robert nie jest jeszcze w Wiliamsie. Trochę dziwne tez że już się mówi o silniku Renault jak o najlepszym, gdy tymczasem wychodzi, ze jest to jeden ze słabszych silników pod względem mocy, a tym najmocniejszym jest silnik Mercedesa.

mirekmiras

Anonimowy pisze...

Na F1Lite (blog nie wygląda najgorzej) jeden z blogersów powiedział że Robert ma mieć operację po czym niejaki Michał odpowiedział że to niepotwierdzone i że oni? (nie "on") wcześniej to sprawdzili.Czyli tak samo jak tutaj - jeden pisze drugi odpowiada a gdzie jest prawda Bóg jeden wie

k44

Anonimowy pisze...

W Ferrari mogliby nadal faworyzować Fernando i mimo że Robert i Fernando to kumple to na pewno np team orders mogło by Roba zdeczka zirytować

k44

Anonimowy pisze...

Mirekmiras - widze, ze nie przegadam, to co remis?;) Ale na pewno oboje chcemy jak najlepiej dla Roberta, wiec mam nadzieje, ze jesli Ferrari, to Twoje przypuszczenia sie sprawdza, a nie moje.
A silnik Merca owszem jest najmocniejszy, ale gdzies czytalam, ze przed tym sezonem 2011 pozwolono Renault troche pogrzebac w silniku, aby wyrownac osiagi, ale czy to prawda, to nie wiem.

Pozdrawiam. K@ti.T.

Anonimowy pisze...

eeeeeeeeeeeeeeee zaraz zaraz.
Zauważyliście coś ? Już nie piszecie "czy" Robert wróci, tylko gdzie będzie jeździł. To mnie cieszy. :)

Kilka spraw co do tranferów:


Według mnie szansę czy Robert zostanie w LRGP wynoszą 50 na 50. Wszystko zależy od "widzi mi sie" Lopeza.
Jednak stawiam pesymistycznie - duet na 2012 w LRGP to : Pietrov i Senna.
Grosjean najprawdopodobniej trafi do Williamsa razem z silnikiem Renault.
Nie wiadomo co z Rubensem.
Czyli Williams :
Rubens i Maldonado - kierowca rezerwowy (piątkowy) Grosjean.

Force India - kierowcy:
Kubica i Di Resta. Rezerwa : Hulkenberg
Gdzie Sutil ? Juz tłumaczę.
Medion (jego sponsor) bankrutuje.
Do tego afera w Chinach (uderzył szklanką w barze członka zespołu LRGP) mu nie pomogła.
Więc Sutila nalezy skreślić. tym bardziej, że FI przyda się KUB z wielu względów.

Po co Robertowi Force India ?
Do udowodnienia, że nadal jest klasowym kierowcą.
Dzięki temu szansę na zastąpienie Massy na sezon 2013 w Ferrari będą bardzo duże.

Potrzeba "tylko":
- dobrej formy Robka (regularności i szybkości)
- punktowania co GP (może nawet parę razy podium dla FI?)
- zespołu "średniaka" aby móc walczyć o lepsze pozycycje

Gdy udowodni, że nadal jest tak samo dobry jak był przed wypadkiem to Scuderia otworzy swoje wrota dla niego.
Duet z Fernando, to będzie wtedy z pewnością jeden z najlepszych duetów w F1. Razem z Mclarenem (Jenson i Lewis).

Robert w czerwonym bolidzie to tylko kwestia czasu.

Na koniec moja przeróbka:
http://img684.imageshack.us/img684/989/rkbykylo.png :D

Wracaj na tor Robert!

Anonimowy pisze...

Tu jest całkiem fajny artykuł z dawną wypowiedzią Boulliera, której wcześniej nie znałem

http://www.formula1onlive.com/2011/09/kubica-still-wait-but-time-running-out.html

"We have to fix a deadline. We will wait until as late as we can, but I will definitely not take a silly decision," Boullier told sportinglife. I want him back, but on the other hand I will not wait until next year. I can't do that because it is my job to serve the interests of this team."

Anonimowy pisze...

K@ti.T. - Nie chciałem, by wyszły tu jakieś zawody między nami, ale niech będzie ;) Ale my tu tak sobie gadamy, dużo spekulujemy, tymczasem decyzję podejmie Robert, mam nadzieję, że właściwą. Jedno jest pewne, w przyszłym sezonie, jak napisał anonim z 6.02 musi być spełnionych tych kilka warunków. Natomiast, żeby dolać jeszcze oliwy do ognia transferowego, to Sutil wczoraj w padoku zdementował doniesienia o jego potencjalnych przenosinach do williamsa i powiedział, że będzie walczył o fotel w FI.

mirekmiras

Anonimowy pisze...

Może być i Williams. Na BBC piszę, że Raikkonen się tam wybiera. Jak dla mnie to by był super duet, który williamsowi wyszedł by na dobre :-)

Anonimowy pisze...

@mirekmiras - wracając jeszcze do kwestii silników - jeśli chodzi o moc, to na pewno Ferrari i Mercedes mają (miały?) jej więcej od Renault. Ale, jak można było wielokrotnie usłyszeć/przeczytać, jego główną zaletą jest podobno mały apetyt na paliwo. To z kolei przekłada się na masę pojazdu i jest też korzystne przy mapowaniu pod kątem "dmuchania". Rzeczywiście, Renault składało jakieś wnioski do FIA o możliwość zmian mających na celu podwyższenie mocy. Później tego nie śledziłem i nie wiem, czy zgodę otrzymali, ale panowie z RBR przestali aż tak intensywnie, jak w poprzednim sezonie narzekać na deficyt mocy, więc to jak najbardziej możliwe. Jeśli tak, to pewnie zużycie paliwa ma już takie, jak pozostali. Nie uważam, że to najlepsza jednostka, lecz, że lepsza od Cosworth, choć trzeba przyznać, że zielonym Lotusom zmiana bardzo niewiele pomogła. Arof.

Anonimowy pisze...

Miejsce Maldonado jest bezpieczne więc o żadnym duecie Kimi - Robert nie ma mowy.
@mirekmiras i co z tego, że zdementował? To, że był w fabryce też zdementował, a przecież pracownicy Williamsa twierdzą coś innego.
@anonim z 6:02 ale masz wymagania (podia, każdy wyścig w punktach). Czy Ty już zapomniałeś jakich obrażeń Robert doznał? Najważniejsza kwestia to żeby w ogóle wrócił w przyszłym sezonie.

Anonimowy pisze...

Anonim z 9.31 - alez ja nie twierdzę, czy on był, czy go nie było, ja go tylko zacytowałem. Sam widzisz, jedna strona mówi to, druga tamto. Spekulacje transferowe sa co rok i ja zawsze traktuję to z rezewa i nie podniecam się tak bardzo.
Arof, tak Renault dostało zgodę i kręcili jeszcze coś tam z silnikami, ale oczywiście dalej już to nie wyszło poza ekipę silnikową. Prawdopodobnie mocą motor nie odstaje już od Ferrari, ale to są czyste spekulacje. Zdaje się je jednak potwierdzać mimowolnie ekipa Red Bulla, jak słusznie zauważyłeś.

mirekmiras