Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

wtorek, 20 września 2011

Niemcy spekulują o Kubicy, serwisy pokazują zdjęcia, a ja prezentuję wyniki sondy

Pierwsze jazdy Roberta Kubicy odbędą się w październiku w aucie drogowym, Polak nie będzie póki co jeździł gokartami ani w symulatorze, a w styczniu ma sprawdzić swoje umiejętności w bolidzie Renault F1 R30 z 2010 roku - to główne wnioski opublikowanego wczoraj tekstu w magazynie Auto Motor und Sport. Niemcy twierdzą, że Lotus Renault GP będzie czekało na decyzję Roberta Kubicy dłużej niż do połowy października. Dziś w większych polskich serwisach zaczęły się pojawiać zdjęcia Roberta Kubicy, które tutaj mogliście zobaczyć już w piątek. Na koniec wpisu prezentuję wyniki ostatniej sondy, zakończonej dziś na blogu.



Sporo miejsca Robertowi Kubicy poświęcił wczoraj niemiecki magazyn Auto Motor und Sport. Możemy przeczytać tam o obecnej sytuacji w zespole Lotus Renault GP a także planach Polaka dotyczących pierwszych jazd samochodami. Większość rzeczy była już szeroko omawiana w polskich mediach, jest jednak kilka unikalnych informacji.

Pierwszą z nich jest to, że Robert Kubica nie będzie na początku swojej ponownej przygody z autami wykorzystywał gokartów do treningu. Jak powiedział menadżer Polaka, Daniele Morelli podczas weekendu wyścigowego na torze Monza, powrót do źródeł motorsportowej kariery Kubicy mógłby być zbyt niebezpieczny, gdyż w gokartach mamy do czynienia ze zbyt dużymi wibracjami i wstrząsami, które nie byłyby dobre dla prawego ramienia. Jak wiemy z niedawno opublikowanych zdjęć Polak nadal ma je wzmocnione stabilizatorem zewnętrznym. Pierwsze jazdy krakowianin odbędzie w aucie drogowym i prawdopodobnie będzie nim jeździł przez dłuższy czas, gdyż "ma dach, klatkę w środku i jest najbezpieczniejszy na początek."

W tekście zawarta jest też bardzo interesująca i zaskakująca informacja o tym, że Kubica nie będzie póki co jeździł w symulatorze F1. Według argumentów tam przedstawionych Polak mógłby źle się poczuć, gdyż nie jest przyzwyczajony do jazdy w wysokiej klasy symulatorze. Dzięki obrazowi 3D mózg otrzymuje od oczu sygnał, że ciało się przemieszcza natomiast z ciała mózg otrzymuje inne sygnały. Na początek powrotu do jazdy takie odczucia mogłyby być niewskazane.

Według Auto Moto und Sport dopiero w styczniu Robert Kubica pojedzie autem Formuły 1. Do jazd zostanie wykorzystany model R30 z 2010 roku. Nie będzie on wtedy objęty zakazem testów.

Zobaczymy, które z wyżej wymienionych informacji okażą się prawdziwe, tymczasem dziś kilka większych serwisów internetowych zaczęło prezentować czwartkowe zdjęcia Roberta Kubicy, które na blogu mogliście zobaczyć już w piątek. Zobaczymy jak szeroko rozwiną się spekulacje dotyczące tych zdjęć i czy nadal będą pojawiały się głosy o ich nieautentyczności. Póki co możemy już przeczytać, że być może w październiku Kubica pojedzie w jakimś wyścigu... oczywiście tę informację należy włożyć między bajki.

Tym, którzy znają już te zdjęcia w każdym pikselu przypominam o niedawno uruchomionym dziale z filmami z Robertem Kubicą. Wystarczy kliknąć tu, a stały link do nich znajduje się w prawym pasku bloga.

Na koniec dzisiejszego wpisu chciałbym zaprezentować wyniki sondy, która dziś rano zakończyła się na blogu. Pytanie brzmiało: Czy wierzysz w niedawne zapewnienia Daniele Morelliego, że Robert Kubica wróci w 2012 roku?
Oto rozłożenie Waszych głosów:
Tak, bezwzględnie                                                     358 głosów (57.92%)
Tak, ale nie na 100%                                                137 głosów (22.17%)
Średnio, wierzę, że wróci, ale to jeszcze nic pewnego 59 głosów (9.55%)
Nie, jeszcze nic nie wiadomo                                      64 głosy (10.36%)

Jak widać zdecydowana większość osób - ponad 80% wierzy, że Robert Kubica będzie w stanie wrócić w 2012 roku.
Jednocześnie zapraszam Was do udziału w kolejnej ankiecie, tym razem dotyczącej niedawno ujawnionych zdjęć Roberta Kubicy.



Zapraszam do lektury F1 Racing

Więcej informacji o całej Formule 1 znajdziesz na www.f1ultra.pl


Strona powrotroberta.blogspot.com jest już na facebooku! Dołącz do osób go lubiących! 

Reklama zewnętrzna, niezwiązana z Google inc.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------


62 komentarze:

Tomasz pisze...

Niemcy spekulują o Kubicy, serwisy pokazują zdjęcia, Mateusz Cieślicki prezentuję wyniki sondy, a ja piszę: Jeszcze troszeczkę poczekajmy:)

Anonimowy pisze...

Ja czekam na następne fakty.Od spekulacji nawet moich własnych już mi glowa pęka.

k44

Vaviorky pisze...

Czyli najpierw auto drogowe, tylko ile? Bo raczej bez symulatora żadnej decyzji Robert nie podejmie. Najlepiej to poczekać, nie wgłębiać się w te różne informacje, bo robi się niezły bajzer w tym wszystkim.

Ale tak z drugiej strony Robert poprzedni sezon spędził w R30 i myślę, że jednak łatwiej będzie mu się prowadziło bolid niż R29.

Ewa pisze...

Mikołaj jasno powiedział, że start Roberta w październiku to pobożne życzenia.Na pewno jazda na siłę nie wyszłaby na zdrowie.Robert wie co robi, być może dlatego pozwala się fotografować żeby wszyscy zobaczyli dobrą kondycję.To są jakieś posunięcia mające pokazać, że Robert może wrócić ale teraz goi rany po ostatniej operacji.Tak na wszelki wypadek gdyby Eryk był innego zdania.Trudno mi uwierzyć, że te zdjęcia znalazły się w internecie przypadkowo.
Jedno się w każdym razie wyjaśniło, nie są fałszywe :)

Anonimowy pisze...

powoli zaczyna robić się gorąco. Ciekawi mnie, dlaczego do tej pory nikt z Lotus Renault nie skomentował zdjęć które już chyba poza wszelką wątpliwość są autentyczne. Daniele i Sokół też jakoś podejrzanie siedzą cicho.

Fan F1 i Roberta

Anonimowy pisze...

Ale co tu komentować? Zdjęcia są w zupełnie prywatnej sytuacji. Jaki to ma związek z managerem, czy dziennikarzem, którego tam nie było? A tym bardziej z Renault. Kubica nie jest agentem NSA, ma też prywatne życie. Mam wrażenie, że jakiekolwiek oficjalne komentarze do tych fotek byłyby zwyczajnym wpieprzaniem się w życie Roberta o krok za daleko. Arof.

Anonimowy pisze...

Arof, chyba sam nie wierzysz w to co napisałeś.W przypadku tych zdjęć, ewidentnie pozowanych przez Roberta coś musi być na rzeczy. Wpieprzaniem się było robienie zdjęć z ukrycia. Zgadzam się z Ewą że coś musi się za tym kryć.

Fan F1 i Roberta

Anonimowy pisze...

No to powiedzmy, że mają wyglądać na przypadkowe i prywatne. Niezręcznie byłoby je teraz oficjalnie komentować. A kryje się za nimi pewnie ni mniej, ni więcej, a sygnał o aktualnej dyspozycji Roberta. Może Morelli jest już w światku F1 na tyle niewiarygodny, że potrzeba było takiego wybiegu? Jeśli tak, to szczerze mówiąc sam jest sobie winien. Arof.

Anonimowy pisze...

Myślę, że te zdjęcia to odpowiedź na ultimatum które dał Eric Robertowi.

Fan 1 i Roberta

Mateusz Cieślicki pisze...

A ja nie doszukuję się w nich żadnego drugiego dna. Według mnie to jest przypadek, że wyszły na światło dzienne.

Anonimowy pisze...

Kiedy wszyscy wsadzali roberta w połowie sezonu do bolidu, pózniej juz troche póżniej, a następnie na ostatnie GP . Ja cały czas mówiłem, nie zastanawiajmy się kiedy w tym sezonie Robert pojedzie, tylko martwmy się że do początku nowego sezony w przypadku Roberta jest bardzo mało czasu, efekty rechabilitacji mają to do siebie że czym bardziej rechabilitacja ma sie ku końcowi tym bardziej jej efektywność zwalnia. Bo łatwiej jest dojść z fatalnej formy do średnio dobrej, niż z średnildobrej do stu procentowej.

Anonimowy pisze...

Przypadek, jak przypadek.... Część zdjęć jest pozowana, naturalnie to konsekwencja wyjścia z "jaskini" i moment nie musi być przypadkowy... ale w końcu ile można się ukrywać ;)
DRW

Michał pisze...

A ja przychylam się trochę do teorii, że jest to częściowo celowe działanie. Przy tej całej konspiracji jaka towarzyszyła sprawie Kubicy od czasu wypadku, gdzie był gorącym towarem dla mediów, a tu nagle ni w pięć ni w dziesięć w stosunkowo gorącym okresie jeżeli chodzi o obsadę miejsc w bolidach, jeżeli chodzi o przyszłość samego teamu pojawiają się niby przypadkowe fotki.

Michał pisze...

A Morelli może wcale nie być taki zły jak się wydaje, to wszystko począwszy od pojawienia się z nienacka w paddoku, przez fotki, przez niby plotkę o pojawieniu się na finale WSbR i po przez to co jeszcze za chwile się pojawi, wszystko to mogą być działania wzmacniające zainteresowanie mediów Kubicą i podkręcające jego wartość. W pewnym momencie po testach pojawi się info że jest gites i Kubica będzie sporo wart.

Ewa pisze...

Michał, masz rację co do Morellego, ja też tak myślę.To co niektórzy nazywają "ściemnianiem" to działanie dla dobrego wizerunku Roberta.Poprzednie zdjęcia z Faktu nigdy nie powinny się ukazać.

Anonimowy pisze...

Michał, oby tak było jak piszesz!!

Piotrek pisze...

Mamy już odpowiedź.Zdjęcia są prawdziwe, nigdy w to nie watpiłem.Z formą Roberta wszystko jest OK.
Gdyby Robert nie chciał napewno te zdjęcia by się nie ukazały.Zgadzam się z Michałem.Zaczyna się powolny proces do powrotu kontaktu Roberta z mediami.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Morelli nie jest zły, tylko głupi traf sprawił, że zdjęcia z "Faktu" zniszczyły jego wiarygodność. Nie neguję jego dobrych intencji, ale spacery przed kliniką były zwyczajnie nieodpowiedzialne. Można było to jakoś inaczej zaaranżować, zaparkować na terenie kliniki, czy też jakoś zabezpieczyć przejście Roberta. Jednak moim zdaniem, w czerwcu jeszcze nikt nie naciskał, więc najłatwiej było nie wciskać kitu. Chciał dobrze, a wyszło, jak zwykle... Może teraz nauczony doświadczeniem z czerwca, celowo dopuścił do aktualnych zdjęć, chcąc tą samą metodą (choć tym razem zamierzenie) poinformować o stanie Roberta. Nie wykluczam jednak przypadku. Arof.

Anonimowy pisze...

Robert jak pączuś..Wygląda bardzo dobrze. Przy pokerku to pewnie i piwko pociągnie. Banan na twarzy więc chyba podoba mu się nowa sytuacja.

Piotrek pisze...

Nie wiem, czy tam piwko pija, bo mówił, że alkoholu nie lubi.Nawet szampana na podium GP Kanady 2008 nie spróbował.

Szybkiego powrotu na tor robert

Anonimowy pisze...

Ale później już bywało :)
MG

Piotrek pisze...

Czasami tak.Szczególnie, gdy wyścig był gorący:-)

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Z tym alkoholem... masz rację, Piotrek.
Robert kiedyś powiedział: "Nie piję, po prostu. Każdy człowiek czegoś nie lubi - jedni na przykład coli, a ja nie przepadam za smakiem alkoholu. Oprócz szampana na podium."

Mnie nie przeszkadza, a nawet imponuje takie podejście... jak ma być dla nas wzorem, to na całego :)
A szampana... niech pije... jak najczęściej :) Oczywiście tego na podium :)

Pozdrawiam
Dominika

Anonimowy pisze...

Oczywiście te newsy traktuję trochę z rezerwą. To znowu tylko spekulacje prasy. Tak więc, jak ktoś już napisał - poczekajmy. Jednak coś może być na rzeczy, że Eryk przedłuży termin swojego "ultimatum". Pożyjemy - zobaczymy. A rezygnacja, przynajmniej czasowa z symalutora też jeszcze o niczym nie przesądza. Jednak Robert ma naprawdę mało czasu. Ale powinien podołać.

mirekmiras

Anonimowy pisze...

A ja mysle, ze te fotki z Robertem, to nie chec udowodnienia czegos E.Boullier, a znak tak bardziej dla kibicow, abysmy wiedzieli ze juz z nim prawie ok i ma sie calkiem dobrze. Bo trudno sobie wyobrazic, aby RK i Morelli gdy walcza o powrot i czasu tak malo wcale sie z szefem LRGP nie kontaktowali.
To, ze testy starym bolidem dopiero w styczniu, to chyba rozumiem, moze chodzi o odnowienie przez Kubice Super Licencji i te testy medyczne FIA na sprawnosc. Ale brak tych jazd symulatorem mnie akurat troche martwi, chociaz Michal w temacie nizej wytlumaczyl co i jak, ale Morelli kiedys mowil inaczej. No nic, trzeba czekac i wierzyc, ze Rob jak zawsze da rade i nawet jadac po torze w takim aucie drogowym sprawdzi sobie wytrzymalosc, czas reakcji i szybkosc, ze nie bedzie odczuwal bolu, a bedzie za to wiedzial, ze jest gotowy i wraca.

Pozdrawiam. K@ti.T.

Guzior pisze...

Super licencja jest nie potrzebna podczas testów.

Anonimowy pisze...

Lepiej mu wyjdą jazdy w realu niż w symulatorze.
Jeżeli da radę jechać autem drogowym na limicie to będzie chociaż odczuwał jakieś tam przeciążenia,a symulator może mu dać tylko poczucie prędkości i nic więcej.
Tak więc jeżeli może jeździć na torze czymkolwiek,to trzeba się tylko cieszyć,symulator jest mu do niczego nie potrzebny.

marcinos

Anonimowy pisze...

Nic nie udowodniłby takimi zdjęciami jak to sugeruje ktoś wyżej...Chyba to że musieliby poszerzyć kokpit by zmieścił się w bolidzie.

Anonimowy pisze...

Może lepiej pojeździć R30 niż R29 bo jest on technologicznie bliższy tegorocznemu R31.

Anonimowy pisze...

Pisalem to w komentarzu pod artykulem AMS. W momencie kiedy Robert zdecyduje ze moze wyprobowac sie w bolidzie o maksymalnym docisku czyt. o maksymalnych przeciazeniach, to zrobi to. Jezeli ten moment nastapi w listopadzie to Robert zrobi to w R29. Oczywiscie jezeli zespol przygotuje mu ten samochod. Nie ma sensu czekac jezeli beda takie mozliwosci i zgoda Roberta i jego lekarzy. A wtedy juz z pewna zaprawa, bez problemu od stycznia moze kontynuowac testowanie juz w R30.

D.L.

Anonimowy pisze...

Pomysł :
Mateusz, czy Ty masz może wiedzę o profilu gościa z FB, który opublikował te zdjęcia ? Może mógłby opisać w jakiej kondycji jest Robert. Czy kuleje i czy posługiwał się prawą ręką będą w tej knajpce/restauracji ze zdjęć.

Sawekrs pisze...

http://formula-one.speedtv.com/article/f1-no-comment-amid-raikkonen-sutil-kubica-rumblings/

Anonimowy pisze...

Sawekrs tu masz to samo po polsku: http://www.f1wm.pl/php/news_id-23835.html

Anonimowy pisze...

Znalazlem cos takiego:
http://www.yallaf1.com/2011/09/21/kubica-return-to-the-cockpit-mystery-deepens/

Nie wiem czy wyopwiedz Roberta z tego artykulu jest 'swieza', ale jesli tak to chyba dostal jakies zapewnienia odnosnie swojego miejsca w Renault

Anonimowy pisze...

http://blogs.bettor.com/Daniel-Morelli-We-think-Robert-Kubica-can-start-driving-from-October-2011-Formula-1-news-a97585

f1=październik??

zagiel_1987 pisze...

Ja odnośnie powrotu Roberta, mam tylko jedno marzenie: przeczytać artykuł (wiarygodny rzecz jasna), w którym zawarta jest informacja: Robert odbył jazdy testowe samochodem z jakiejś serii wyścigowej, z których wynika że nie ma żadnych przeciwwskazań do powrotu do ścigania w F1 w sezonie 2011. Wszelkie inne informacje, traktuje jako zwykłe spekulacje, będące jedynie mniejszą lub większą ciekawostką, mającą na celu utrzymania/zwiększenia zainteresowania Kubicą w mediach.

zagiel_1987 pisze...

Odnośnie mojego poprzedniego wpisu: chodziło mi oczywiście o powrót w sezonie 2012.

Mateusz Cieślicki pisze...

Wszystkie przytoczone przez Was teksty opierają się na starych informacjach niestety.

Anonimowy pisze...

Anonim z 12:26
Wokół przewijają się informacje, że Robert ostatnio relaksuje się przy pokerze. Czy myślisz, że do gry w pokera wystarczy jedna ręka?
MG

Anonimowy pisze...

Wystarczy do pokera jedna reka. Zwłaszcza do hold'ema, w którego grywał Robert (dostaje się dwie karty).

Bluff

Mateusz Cieślicki pisze...

P.S. Są tu jacyś zapaleni pokerzyści?

Piotrek pisze...

Może i wystarczy jedna ręka, ale czy Robert zajmowałby się pokerem, gdyby wiedział, że coś jest nie tak?Wątpię.Myślę, że siedziałby z Morellim i lekarzami i myślał jak zwiększyć efektywność rehabilitacji.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Piotrek pisze...

@Mateusz-ja niestety nigdyw życiu w pokera nie grałem.Z gier karcianych mogę powalczyć jedynie w 1000, "makao", "kuku".No i "wojnę" oczywiście:-)
A co myślicie o deszczowym wyścigu w Singapurze?Prognozy mówią, że może taki być.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Deszcz zwiększa szanse na niespodzianki... Oby padało (lekko :))

Anonimowy pisze...

Zapaleni to może nie, ale od czasu do czasu się grywa :)
jusz100

Mateusz Cieślicki pisze...

To może zrobimy mistrzostwa bloga w holdema ;)

Anonimowy pisze...

Heh
ja chętnie, ale do końca września odpadam bo permanentny brak czasu
jusz100

Piotrek pisze...

Może być.Zaprośmy Roberta, może ktoś z nas z nim wygra:-)
Jesliby padało to jestem ciekawy jak będzie wyglądać sprawa z oświetleniem i widocznością.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Mateusz Cieślicki pisze...

Ja również więc nie ma problemu :)

Anonimowy pisze...

Piotrek masz rację, jeżeli byłoby coś nie tak to z pewnością siedziałby z Morellim i lekarzami i kombinował, a nie zajmował się tak prozaicznymi sprawami jak chwila zabawy przy pokerku. Myślę, że w takiej sytuacji nawet nie pozwoliłby sobie na odrobinę snu tylko siedział i zastanawiał się jak zwiększyć efektywność rehabilitacji...o innych potrzebach fizjologicznych nie wspomnę. Nie twierdzę w tym komentarzu, że coś jest nie tak, ale infantylność niektórych wypowiedzi jest po prostu przerażająca... Nie można spędzić 7 miesięcy bez żadnej rozrywki tylko się rehabilitując, jeśli chce się pozostać przy zdrowych zmysłach i to bez względu czy rehabilitacja idzie dobrze czy źle.

ps. A na kurniku jest hold'em? Bo tam by spokojnie taką partyjkę można rozegrać w razie co :)
pss. Ale Piotrek musiałby się nauczyć, bo bez niego mistrzostwa bloga sie nie liczą;)

Bluff

Piotrek pisze...

Nie chodzi mi o to, że siedziałby 7 miesięcy z nosem w wynikach badań, ale pewnie (moim zdaniem) pograłby w jakieś gry wyścigowe.Nie myślałby o pokerze i robieniu sobie zdjęć z sąsiadami.Oczywiście to tylko moje zdanie.Nie mogę wiedzieć co zrobiłby Robert.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Sorry,nie umiem grać w pokera.
Jeśli chodzi o deszcz w Singapurze to było by pysznie.

k44

Anonimowy pisze...

A moje zdanie jest takie, że poza 5-6 godzinami rehabilitacji jest jeszcze masa czasu w ciągu dnia i czasem trzeba po prostu zapomnieć. A jeśli wracasz tematem z pokera do zdjęć to wydaje mi się oczywistym, że gdyby było kiepsko to nie łaziłby po nocy i nie pstrykał sobie fotek, zwłaszcza, że tak ich unikał. To akurat był IMHO kontrolowany przeciek mówiący, że jest już nieźle.
A co do gier wyścigowych to proponuję zapoznać się z przypadkiem Pawła Przybylskiego po tym jak mu Kormoran w Hultaju WRC nie wyszedł. Czasem trzeba zapomnieć.

ps. Na kurniku nie ma pokera :(

Bluff

Anonimowy pisze...

http://sport.interia.pl/formula-1/news/boullier-przedluza-termin-ultimatum-dla-roberta-kubicy,1698029,683

Anonimowy pisze...

witam. umiem grać w pokera ale nikt ze mną nie chce grać bo prawie zawsze wygrywam ;D
Pal

Anonimowy pisze...

Od początku Boullier mówił, że do połowy października, najdalej do końca października. To cały czas było jedno zdanie.

Bluff

Piotrek pisze...

Bluff ma rację.Cały czas była mowa o końcu października.Teraz nagle się wp obudziło i zaczynają znów bzdury wypisywać.
@Pal-umówimy Ci ustawkę z Robertem.On teraz jest w ciągu:-)Ciekawe, czy dasz radę?

Szybiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Nie ma sprawy, Robert dostałby fory ;)A wp lepiej za dużo nie czytać bo może zaszkodzić.
Pal

Anonimowy pisze...

Joe Saward pisze na swoim blogu conieco o Robercie i jego "związkach" z Ferrari
jusz100

Piotrek pisze...

I co tam ciekawego wyczytałeś jusz100?

Szybkiego powrotu na tor Robert

Mateusz Cieślicki pisze...

jusz100 dziękuję za cynk. Postaram się Wam przedstawić to co ostatnio mówiło się o Robercie.
Co do linku z interii to widziałem to i powiem, że brzydzę się czymś takim. Przecież już na początku Boullier powiedział o końcu października... Odgrzewanie na ekranie...monitora.

Sawekrs pisze...

Co do pokera. Wchodzę.:)