Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

poniedziałek, 19 września 2011

Kubica 9 października podczas World Series by Renault w Barcelonie?

Możliwe, że już 9 października na torze Catalunya pod Barceloną kibice będą mogli zobaczyć Roberta Kubicę na żywo podczas ostatniej rundy sezonu World Series by Renault. Taka informacja została podana podczas wczorajszej relacji wyścigu tej serii. Udział Kubicy nie został potwierdzony, Polak jest wśród poprzednich zwycięzców zaproszonych na zakończenie sezonu.



Na zobaczenie Kubicy na żywo czeka wielu kibiców od dawna. Niemal wszyscy rozumieją, że Polak przechodzi trudną rehabilitację i nie ma czasu i ochoty na publiczne pokazywanie się, ale ten moment będzie musiał kiedyś nastąpić. Według informacji Mikołaja Sokoła kierowca Lotus Renault GP ma pojawić się w naszym kraju jesienią. Być może wcześniej okazję do spotkania się na żywo z kierowcą będą mieli kibice, którzy przybędą do Barcelony w dniach 9-10 października na ostatnią rundę World Series by Renault GP.

Kubica jest jednym ze zwycięzców tej serii, mówi się, że ten sukces był jednym z ważniejszych czynników na jego drodze do startów w Formule 1. Polak mógł dzięki niemu odbyć testy mistrzowskim bolidem Renault z 2005 roku, podczas których zaprezentował się znakomicie. Teraz został zaproszony przez organizatorów serii na ostatnią rundę na torze Catalunya. Podczas wczorajszej relacji na antenie Eurosportu o powrocie do ścigania wypowiadał się m.in. Alain Prost oraz przedstawiciel Renault Carlos Tavares. Została także podana informacja, że według ich słów Robert Kubica prawdopodobnie pojawi się w Hiszpanii w drugi weekend października. Zgodnie jednak ze słowami Mikołaja Sokoła, przyjaciela Roberta Kubicy jest to raczej "myślenie życzeniowe" niż konkretne plany.

Czekamy na ewentualne potwierdzenie tej informacji, choć ja nie spodziewałbym się takowego.

Zapraszam do lektury F1 Racing

Więcej informacji o całej Formule 1 znajdziesz na www.f1ultra.pl


Reklama
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Strona powrotroberta.blogspot.com jest już na facebooku! Dołącz do osób go lubiących!

www.techpro.pl - maszyny i narzędzia budowlane - sprzedaż i wynajem, niskie ceny, fachowa obsługa!

70 komentarzy:

Michał pisze...

A ja Wam powiem, że pomimo tego, iż jestem zwolennikiem tezy, że RK nie jest nam nic winny to lekko się wk..wie jeżeli zamiast jednak w pierwszej kolejności pokazać się fanom z Polski, którzy jak sądzę wykazali się największym wsparciem w trudnych chwilach to pojawi się w Hiszpanii. Rozumiem jakieś zobowiązania w teamie- itd czy jakie tam są powody ewentualnego pojawienia się RK na finale serii, ale co jest problemem żeby nagrać te nieszczęsne podziękowania dla dowolnej polskiej TV?

Anonimowy pisze...

Mateusz w jakiej stacji widziałeś wypowiedź Prosta?

Anonimowy pisze...

A ja ufam Robertowi i czuje że to co robi robi to w słuszności z samym sobą.Troche odzywa sie znowu w nas nasza "polska" cecha że Polska to pępek świata i wszystko co polskie jest najważniejsze.Dla obywatela np Nowej Zelandii Polska jest tak samo rozpoznawalna jak Gruzja Mołdawia czy Honduras.Robert ma kibiców nie tylko w Polsce i twierdzenie że polscy kibice wspierali go najbardziej jest nie fair wobec kibiców niepolskich.Proszę przejrzec fora/blogi zagraniczne.Twierdzenie że mamy prawo do Roberta wieksze niż niePolacy jest błedne.To że planuje pojawić sie w Barcelonie nie jest niczym niewłaściwym.Ja bym jednak poczekał aż sie pojawi niezależnie od tego kto zapowiedział jego obecność.Nazwisko Prosta nie robi na mnie żadnego wrażenia - tak na prawde to wolałbym żeby potwierdził to Mikołaj Sokół...

k44

Anonimowy pisze...

Literóweczka w tytule... :)
MG

Anonimowy pisze...

Rozumiem że będzie to oficjalne pożegnanie ze sportem motorowym Roberta ?

Anonimowy pisze...

anonimie z 13:25 - dobrze się czujesz? dlaczego pozegnanie? ja raczej spodziewam się niespodzianki w postaci przejazdu Roberta. Ot co
Seweryn

Anonimowy pisze...

Sądzę, że dla Nowo Zelandczyka Nowa Zelandia jest pępkiem świata.

Bluff

Anonimowy pisze...

Ciekawe też ilu miałby Robert kibiców w Polsce, gdyby był Nowo Zelandczykiem?

Anonimowy pisze...

Podpis do 13:50

Bluff

Michał pisze...

@k44 masz pewne racje, zapomniałeś tylko o jednym - RK jest Polakiem.

Tomasz pisze...

- Może tak być ale raczej do tego nie dojdzie (rehabilitacja, zapewnienia obozu Roberta...itd). Może dla RK będzie to jakieś zatoczenie koła, jakiś przyczynek do tego by nijako zacząć od nowa. Zgadzam się z Anonimem z 13:12 co do polskich kibiców.
Tomek.

Ewa pisze...

Będę szczęśliwa gdy zobaczę Roberta w dobrej formie, wszystko jedno gdzie się pokaże.

Anonimowy pisze...

Wydaje mi się Ewo, że już zobaczyłaś na niedawnych zdjęciach, więc już możesz śmiało być szczęśliwa :)

Bluff

Sawekrs pisze...

Cześć Wszystkim, tak z innej beczki. Robert na tych nowych zdjęciach jest jak dla mnie za bardzo "przy kości", wiemy,że waga zawodnika F1 jest bardzo istotna, więc jeżeli się przygotowywuje do powrotu to powinien bardziej przypominać tego Roberta ze zdjęć w kombinezonie... Takie sobie moje spostrzeżenia...:)

Sawekrs pisze...

Napewno to co podawały przez ostatni czas media, że Robert odzyskał swoją normalną wagę się zgadza. Nawet z nawiązką.:):)

Ewa pisze...

Mikołaj Sokół napisał coś na ten temat.
Do Bluff, tak jestem szczęśliwa.

Michał pisze...

A wy ciągle z tą wagą - odzyskanie naturalnej wagi musiało oznaczać, że nabrał tłuszczu. Tłuszcz jest znacznie lżejszy od mięśni, więc ponieważ jemu ubyło tkanki mięśniowej to żeby odzyskać normalną wagę musiał po prostu przytyć. Teraz kiedy zacznie już aktywnie ćwiczyć to spali to momentalnie. Normalny 26 latek z palcem w D spali 5kg miesięcznie bez specjalnej diety. A ile on może mieć więcej w tłuszczyku? Taki chudzielec na którym wszystko zaraz widać to nawet jak ma te 5kg więcej to już się zaokrągla. I skończcie już mu wytykać że sobie podjadał, musiał to robić żeby mieć budulec.

Anonimowy pisze...

Czy nie wydaje się Wam, że wygląda na tych zdjęciach tak jakby mógł spokojnie zrobić łaskę kibicom w PL i nagrać ze dwuminotowy filmik, w którym mówi, że żyje i jest cały? Bo wygląda to na to, że tu ludzie są spragnieni jakiejkolwiek informacji, ba swoją szczęśliwość od tego uzależniają, a on sobie zwyczajnie łazi po Pietrasante i ma to w nosie?

Bluff

Anonimowy pisze...

Co do Roberta i polskich fanów. To co Robert osiągnął to tylko i wyłącznie dzięki sobie i swojemu ojcu. On jest przede wszystkim kierowcą. Nie musi robić PRu, marketingu, pokazywać się kibicom - on zresztą tego nie lubi. Jest wolnym człowiekiem - jak ma ochotę pokazać się w Hiszpanii to niech się pokazuje. Dla mnie nie jest to takie ważne aby pokazał się w PL. Najważniejsze aby nie zapomniał że jest Polakiem.

tomy

Anonimowy pisze...

Poprawka: dwuminutowy

Bluff

Anonimowy pisze...

tomy akurat zawsze wydawało mi się, że Robert ma zupełnie inne podejście do dziennikarzy w PL a inne do jego kibiców. Zawsze odmachał, uśmiechnął się itp. Dlatego dziwi mnie to.

Bluff

Pan Morelli pisze...

"tak na prawde to wolałbym żeby potwierdził to Mikołaj Sokół..."
A kiedy po wypadku widziales od niego jakies informacje o Kubicy, ktorych nikt inny nie posiadal?
Zapewniam was ze ten czlowiek nie ma najmniejszego pojecia o tym co dzieje sie u Roberta Kubicy! Jedyne zrodlo skad czerpie swoje informacje, to menadzer Polaka. Te informacje sa na dodatek oficjalne, ogolnodostepne i skierowane do wszystkich dziennikarzy (a nie tylko jak on wam sugeruje do niego). Smiac mi sie chce, jak czytam pozniej na jego blogu pod artykulem (ktory ma identyczna tresc jak zagraniczne zrodla), zdania jak "Daniele Morelli powiedzial mi", lub "telefonowalem z Danielem Morellim". Hahaha

Nieraz tez naiwne K@sie, Basie i Piotrusie pytaja, "Panie Sokole, a co slychac u Roberta?"

Oczywiscie on im nie odpowiada, co u niego slychac bo Robert nie utrzymuje w tym momencie kontaktu z zadna dziennikarzyna z Polski, a juz napewno mu sie nie zwierza i opowiada o stanie zdrowia, lub przyszlosci swojej kariery.
Apeluje do was o troche wiecej rozumu. Nie badzcie naiwni!

Robert odcial sie od swoich kibicow, oraz calego swiata zwiazanego ze sportem motorowym. Nikt na portalach ktore odwiedzacie, nic nie wie!

Anonimowy pisze...

Momentami Panie Morelli IMHO za ostro tutaj szedłeś, ale jeśli chodzi o to co teraz napisałeś o Sokole to 100% poparcia.

Bluff

Anonimowy pisze...

http://www.auto-motor-und-sport.de/formel-1/kubica-ultimatum-warum-spielt-renault-mit-dem-feuer-4012396.html
Auto turystyczne na początek, testy w R30 w styczniu

Anonimowy pisze...

Sokół to taki cwaniaczek uważa że jest najlepiej poinformowany itd. a tak naprawdę zgrywa hojraka, na dowód przypomne słynną historię z wywiadem z Kubicą - zrobił wielki szum dając wszystkim nadzieję że ujrzymy kierowce po wypadku jak się czuje a tymczasem on daje nam jakiś shit który był nagrywany pół roku wczesniej. koleś zbija na tym grubą kase i smieje sie z was wszystkich

Anonimowy pisze...

Zresztą jak ktoś się z kimś przyjaźni, to wiedzy o stanie jego zdrowia nie czerpie od menedżera rzekomego przyjaciela, tylko chyba prościej byłoby zadzwonić (a Sokół na swoim blogu wprawdzie się wprost za przyjaciela nie podaje, ale też jak w komentarzach ludzie piszą o nim jako o przyjacielu to Roberta to nie prostuje).

Bluff

Anonimowy pisze...

Przecież to jest tylko informacja, że Kubica został zaproszony. Moelli wyraził się jasno, Kubica pokaże się publicznie dopiero w kombinezonie i w kasku.

Ewa pisze...

Lubię Mikołaj Sokoła i Jego blog, widać, że ma dużą wiedzę o tym co pisze.Nie obchodzi mnie z kim się przyjażni.

Anonimowy pisze...

Po co tyle jadu w waszych komentarzach.

Anonimowy pisze...

...dokładnie.Za nic nie można przytrzymać głównego wątku przez dłuższy moment.Ja o tym ze wole opierać sie na faktach i poczekać aż Robert faktycznie się pojawi a jeden z drugim od razu by zagryźli Mikołaja Sokoła.Panowie przecież to nie na temat...

k44

Piotrek pisze...

Myślę, że Robert nie pojawi się w Bracelonie, ale oczywiście oglądnę wyścig.Może, jednak?Dla mnie najważniejsze jest, żeby wrócił do ścigania w F1 na swoim poziomie, nie ważne jakiej stacji tv da pierwszy wywiad itd.To mnie zupełnie nie obchodzi.Jest wolnym człowiekiem, może robić to co uzna za stosowne, oczywiście jeśli tylko nie łamie prawa.
A co do Sokoła.Często mam wrażenie, że wie więcej niż my, ale nie mówi wszystkiego ze względu na swoją przyjaźń z Robertem.
@Pan Morelli-nigdy nie pytałem Sokoła:"Panie Mikołaju co słychać u Robeta?"Dlaczego, juz napisałem kilka linijek wyżej.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Anonimowy pisze...

http://www.auto-motor-und-sport.de/formel-1/kubica-ultimatum-warum-spielt-renault-mit-dem-feuer-4012396.html
Auto turystyczne na początek, testy w R30 w styczniu
19 września 2011 17:09


Bardzo fajny art.

Anonimowy pisze...

Nawet przyjmując Piotrku, że tak jest i wie więcej to i tak nic nam z tego, bo ewentualnie jak sie zlituje i okaże łaskę to wysmaruje ciekawy artykuł zawierający niepublikowane informacje, ale o wydarzeniach nie młodszych niż 5 lat. Czyli szansa na to, że się od niego dowiemy czegoś nowego dotyczącego aktualnych wydarzeń na temat Roberta, czego inni dziennikarze nie wiedzą są bliskie zeru. A zatem wyczekiwanie na newsy z jego strony jest bezcelowe. Tylko tyle i aż tyle.

ps. A szopki na otwarcie bloga nie powstydziłby się mistrz nagłówków w postaci onetu, dla którego zresztą Sokół pisuje. Co ciekawe niektórzy zwolennicy Sokoła właśnie na onet odsyłają jego przeciwników. Czyżby nie tylko artykuły tam pisywał, ale i brał aktywny udział w życiu forum onetu?

Bluff

Pan Morelli pisze...

@Anonimowy z 17:09
Ciekawy link. Wynika z niego ze Kubica nie moze wsiasc "nawet" do gokartu (co bylo raczej oczywiste). O dziwo nagle nie moze tez wsiasc rowniez do symulatora, o ktorym bylo tak glosno. Jako wymowke podaje sie cos smiesznego: "Kubicy moze zrobic sie od grafiki komputerowej niedobrze." Cos na co niby skarzyl sie niedawno Schumacher, po testach w symulatorze Mercedesa.

Kto jak kto, ale Kubica raczej nie powinien miec z tym problemu. Skad powstaly nagle takie obawy? A moze ktos poprostu nie jest wstanie zmnienic prawa reka biegu?...

Oby ten samochod turystyczny nie mial kierownicy z takim drazkiem dla inwalidow.


@Ewo
Ja wole artykuly jego kolegi z blogu, ktory ma cala "wiedze" Pana Mikolaja w swoim malym palcu u nogi. Jego teksty sa na dodatek inteligentnie napisane, oraz ciekawe nawet dla osob, ktorym wydaje sie ze wiedza o F1 bardzo duzo. Pan Jacek nie mydli nikomu oczu opisujac rzeczywistosc, nawet jesli ona nie jest rozowa. Nie chwyta tez do tanich trikow, dzielac filmiki z dennymi pytaniami do menadzera Kubicy, na kilka czesci, lub obiecujac kibicom wywiad z Robertem.
Jesli ktos woli mnostwo cyferek i nic nie mowiacych statystyk z notesika kogos, kto chodzac po paddoku nie potrafi wyniesc z tamtad nic interesujacego, to rzeczywiscie nie ma innego wyboru.

Anonimowy pisze...

M. Sokół może po prostu więcej nie może powiedzieć, ale inteligentnym ludziom wystarcza to, co mówi. Odnośnie Barcelony akurat zgadzam się z Piotrkiem.

mirekmiras

Anonimowy pisze...

Może chodzić o to, że w gokarcie czy symulatorze będzie za bardzo "trzepać" tudzież rzucać. Poza tym gokarty nie mają przecież wspomagania kierownicy.

Anonimowy pisze...

Podpis do 19:30

Bluff

Mateusz Cieślicki pisze...

W jednym z ostatnich numerów F1 Racing był spory tekst o symulatorze Toyoty. Chodzi o to, że mózg musi się długo "przyzwyczajać" do symulatora - obraz 3D nie jest rozciągnięty na całe pole widzenia, dlatego mózg jednocześnie dostrzega elementy przemieszczające się (na ekranie 3D) i nieruchome (np. sufit czy ściana w miejscu położenia symulatora). Według mnie to nie jest jakaś duża przeszkoda, nie mniej może rzeczywiście na początek jazd to nie będzie właściwe.

Anonimowy pisze...

Z całym szacunkiem Mateusz, ale pora zamknąć bloga. Przestał już pełnic swoją rolę, ponieważ informacje które się tu pojawiaja wszyscy wiedzą już wcześniej i wchodzenie tutaj odbywa się po to aby pokłócić się w komentarzach.

Dla godności, dobra Roberta, prawdziwych kibiców proszę chociaż o zablokowanie dodawania komentarzy przez kogokolwiek.

Widać wyraźnie, że ciemny lud WP itp. rozmnożył się na cały wirtualny świat...

Biało - Czerwony wierny Kibic.

Anonimowy pisze...

Nie sądze by dla kogoś kto tyle czasu spędził grając w RBR czy wcześniej w Colina to było problemem. Może to wynikać też z tego, że nie są pewni wyników tego "testu" i chcą go przeprowadzić w maksymalnie przyjaznych, przewidywalnych i łatwych warunkach, co dziwić nie powinno.
A co do gokartów to profesjonalnym nie jeździłem, ale jeżdżac zwykłymi (200ccm) po torach we Włoszech to wiem, że kręcenie kierownicą wymaga naprawde sporego wysiłku.

Bluff

Anonimowy pisze...

Panie Mateuszu, proponuję ponumerować komentarze i bardziej uwidocznić ich ilość na początku tekstu?

Dziękuję

Fan F1 i Roberta

Anonimowy pisze...

Biało - Czerwony wierny Kibic..Blog nie zostanie zamknięty ;-). Temat bloga jak i rola jaką ma spełniać to sprawy drugorzędne ;-)

Mateusz Cieślicki pisze...

"Panie Mateuszu, proponuję ponumerować komentarze i bardziej uwidocznić ich ilość na początku tekstu?" - zobaczę co da się zrobić, ale obawiam się, że nie ma takiej możliwości - jestem ograniczony technologią, jaką daje mi blogger. Ale dziękuję za propozycję.
Pozdrawiam

Pan Morelli pisze...

Bluff, zgadzam sie z tym co piszesz. Ta wymowka to jakas kpina, zwlaszcza jesli chodzi o kogos jak Robert, kto potrafi szybko dopasowac sie do nowych warunkow i napewno nie mialby problemow z "nieruszajacym sie sufitem".

W artykule nie chodzi tez o wizualny kontrast, miedzy ruszajacymi sie obrazami, tylko o to ze mozg (przez oczy) dostawalby informacje, ze kierowca jedzie, a jednoczesnie (przez cialo) odbieral sygnaly ze nie rusza sie z miejsca. Czyli cos z czym Robert mialby juz pewnie problemy, grajac w domu w RBR.

Wedlug mnie ta wymowka jest naprawde smieszna.
Prawda jest pewnie taka, ze reka Kubicy nie ma poprostu na tyle sily i sprawnosci, aby trzymajac i kontrolujac reka kierownice, przelaczac jednoczesnie szybko, oraz czesto (!) lopatke z biegiem. Jesli w ogole moze ta kierownice trzymac.

Menadzer Kubicy poprostu wymyslil nastepna bajeczke, aby wykrecic sie z czegos co bylo wczesniej planowane. U mnie ten czlowiek stracil juz po zdjeciach z faktu (ktore mialy byc niby stare) wiarygodnosc.

Prawda o stanie zdrowia Kubicy musi "lekko" odbiegac od kreowanej przez menadzera rzeczywistosci.

@Piotrku
Ja bym na Twoim miejscu zmienil podpis na: "Szybkiego powrotu do normalnego zycia Robert"

Mateusz Cieślicki pisze...

Dziwi mnie, że informacje zawarte w tym tekście nagle są traktowane jako pewnik...

"Prawda jest pewnie taka, ze reka Kubicy nie ma poprostu na tyle sily i sprawnosci, aby trzymajac i kontrolujac reka kierownice, przelaczac jednoczesnie szybko, oraz czesto (!) lopatke z biegiem. Jesli w ogole moze ta kierownice trzymac." - co Pan może wiedzieć o prawdzie... bez przesady - to jest śmieszne, mówienie, że "prawda jest taka"... Nie można napisać "moim zdaniem"?

"tylko o to ze mozg (przez oczy) dostawalby informacje, ze kierowca jedzie, a jednoczesnie (przez cialo) odbieral sygnaly ze nie rusza sie z miejsca." - w takim razie każdy grający w jakąkolwiek grę by tego doświadczał... chodzi o obraz 3D

Piotrek pisze...

Podpisu nie zmienię, bo ten, którego teraz używam jest jak najbardziej aktualny i prawidłowy.
@Biało - Czerwony wierny Kibic-na całe szczęście to nie ty decydujesz co stanie się z tym blogiem.Informacje przekazywane przez Mateusza nigdy nie pojawiały się jako pierwsze.Celem jest przecież przeszukiwanie mediów w celu znalezienia informacji o stanie Roberta, przekazanie ich nam i w miarę możliwości ich pogrupowanie.Tak napisał sam Mateusz, więc blog cały czas wypełnia swoją rolę.
Szkoda, że poziom dyskusji tutaj spadł.Mniej, więcej do połowy sierpnia można było tutaj fjnie porozmawiac o Robercie i F1.Komentarze były na temat, teraz (niestety) jest tak coraz rzadziej.A to główniej przez tych, którzy piszą teksty w stylu "Koniec Roberta w motosporcie".

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Pan Morelli, czyli Twoim zdaniem menadżer powinien podawać do publicznej wiadomości całą prawdę i tylko prawdę? Co byłby z niego za menadżer?

Piotrek pisze...

A symulatorem, według mnie, chodzi o to, że mózg dostaje sprzeczne informacje.Widzi, że się porusza, dzięki obrazowi 3D, ale, że ten nie jest rozwinięty na całe pole widzenia widać też nieruchome elementy.To coś jak choroba morska.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Piotrek masz własne życie? czy żyjesz zyciem Roberta?

Bo jak to drugie to jest to bardzo niebezpieczne. Robert jest jest jest ale prędzej czy późjniej zniknie z mediów (i nie mówię że teraz, tylko za np. 10 lat skończy karierę i co? wtedy się obudzisz i będzie 2020, a Ty bedziesz zgarbiony siedział przy laptopie)

ROBERT DO BOJU !!!

Pan Morelli pisze...

"Dziwi mnie, że informacje zawarte w tym tekście nagle są traktowane jako pewnik..."

A dlaczego AMuS mialby niby nagle klamac? Jesli menadzer Kubicy wymysla nierealne terminy jazdy, to wszystko jest w porzadku. Kiedy pozniej wymiguje sie z wczesniejszych terminow, wymyslajac bajeczki o "zlym samopoczuciu w symulatorze", to nagle gazeta klamie, bo rzeczywistosc nie wyglada dla polskiego kibica juz tak rozowo?


"co Pan może wiedzieć o prawdzie... bez przesady - to jest śmieszne, mówienie, że "prawda jest taka"... Nie można napisać "moim zdaniem"?"

Ja widze duza roznice miedzy pisaniem "prawda jest taka", a "prawda jest PEWNIE taka". Prosze czytac wolniej.


"w takim razie każdy grający w jakąkolwiek grę by tego doświadczał... chodzi o obraz 3D"

Rosberg nie ma problemow w symulatorze, Schumacher ma. Tak wiec jak widac nie kazdy ma problemy. I prosze nic nie pisac o "nieruchomych sufitach".

Anonimowy pisze...

Jedno jest pewne, nikt tak szybko jak Robert nie chce wskoczyć z powrotem za kierownicę i pewno nic bardziej prawdziwych fanów by nie ucieszyło jak zobaczyć go w bolidzie f1 obojętne w której z czołowych stajni, a ten blog no cóż myślę że takich jak ja utrzymuje przy "życiu" a komu się nie podoba niech tu nie zagląda.
PS pozdrowienia dla Piotrka

Piotr z Piły

Anonimowy pisze...

Panie Mateuszu Cieślicki...Poucza Pan "Pana Morelliego w dodatku nie umiejąc poprawnie zacytować bo pisze on "prawda jest pewnie taka" a nie "prawda jest taka". Czemu nie poucza Pan niejakiego Piotra który od dawien dawna pisze dokładnie takie pewniki i wiele osób zwracało mu uwagę.
Potwierdzi Pan że "to jest śmieszne" jak Piotr pisze "jestem pewien", "wiem na 100%" ?

Mateusz Cieślicki pisze...

1. Rzeczywiście - jak słusznie zauważył "Pan Morelli" czytałem za szybko, nie zauważyłem tego "pewnie" przepraszam za to.
2. W swojej wypowiedzi odnosiłem się tylko do konkretnej wypowiedzi "Pana Morellego". To czy pisanie "prawda jest taka" jest "śmieszne" zależy od konkretnych okoliczności.

Piotrek pisze...

@Anonim z 21:19-kariera Roberta i cała F1 są częścią mojego życia.Nie myslę co będzie po tym jak Robert przestanie się ścigać.Na chiwlę obecną wraca do formy i na tym mi najbardziej zależy.
@Anonim z 22:34-pisząc "jestem pewiem", czy "wiem na 100 %" wyrażam tylko i wyłącznie swoją opinię.To co innego niż napisać "prawda jest taka" lub "pewnie taka".Zauważ, że, gdy ukazywały się wiadomości o tym jak Robert idzie do przodu tacy jak Pan Morelli rzucali się, nie wierzyli w nie.A teraz?Ukazała się jedna, spekulacje, że Robert może mieć problem taki sam jak Schumacher (7-krotny MŚ) i już w nią wierzą bez żadnego "ale".A tamte były od Morelliego, ta jest z jakiejś gazety.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Piotrek pisze...

Dzięki za pozdrowienia Piotrze z Piły.Również Ciebie pozdrawiam.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Piękne słowa Piotrze z Piły :)

Pozdrawiam,
Robert z Piły.

Mateusz Cieślicki pisze...

Przepraszam za off-topic, ale zawsze chciałem się zapytać kogoś z tego miasta czy to prawda, że w Pile jest klub piłkarski KS Siekiera Piła :)

Guzior pisze...

To ja też sorry za off topic i zapytam Piotrka ze Skawiny w jakim jest wieku i gdzie chodzi lub chodził do szkoły bo może się znamy ? :)

Anonimowy pisze...

Piotrek - ja np. rozumiem, co chcesz wyrazić, mówiąc "jestem pewien", czy "wiem na 100%. Jednakże w naszym języku do wyrażenia swojego, subiektywnego zdania należy użyć w tym wypadku "jestem przekonany", czy "osobiście jestem pewien". Twój styl może sugerować wiedzę opartą na solidnych podstawach, nie na własnych domysłach, czy życzeniach. W tym szczególnym przypadku nie ma żadnych podstaw do stuprocentowej pewności, bo przypuszczalnie sam Robert na tą chwilę jej nie posiada. Ja również jestem przekonany, że to się musi dobrze skończyć, ale mam świadomość tego, że to jedynie moja opinia, choć osobiście innych nie dopuszczam. Pozdrawiam. Arof.

Anonimowy pisze...

Wydaje mi się że Robert Kubica będzie konsekwentny w tym co zapowiadał (on albo Morelli) i pokaże się publicznie wtedy gdy będzie gotowy na starty. Ja bym stawiał na pierwsze lutowe testy przedsezonowe F1. Wcześniejsze jesienne testy już po rehabilitacji na pewno będą niedostępne dla osób postronnych.

Michał pisze...

A czemu nie bierzecie pod uwagę bardzo banalnego w tej sytuacji wytłumaczenia, że po jazdach na symulatorach w tym całym centrum medycznym F1 uznali, że po prostu jazda na kolejnym symulatorze nie ma większego sensu i że szkoda na nią czasu, lepiej odrazu wskoczyć w prawdziwy pojazd? Doszukujecie się jakiś kolejnych teorii spiskowych a życie pokazuje, że najczęściej najprostsze rozwiązania są prawdziwe.

Anonimowy pisze...

Michał to może miec sens.Ten pomysł z symulatorem od początku mi nie leży.Nie jestem fachowcem i jest to WYŁĄCZNIE MOJE ZDANIE że może lepiej dłużej poczekać ale wskoczyc to czegoś prawdziwego.Może tak byc że Roberta zobaczymy dopiero gdzies w lutym,luty nie brzmi juz tak kosmicznie jak "za 3 tygodnie" więc łatwiej mi w to uwierzyć.I powtórze jeszcze raz że mimo że mam nadal wątpliwości co do gotowości Roberta to już na 100% jestem pewien że wybierze on opcje najlepszą.Po prostu mu ufam,to bardzo mądry gość.

k44

Anonimowy pisze...

...bardzo mądry gość i nie ulega emocjom tak jak wielu z nas.

k44

Anonimowy pisze...

Ten artykul z AMuS, to chyba tylko takie gdybanie i rozne opcje z braku ostatnio jakiegos info od Roberta czy Morelliego. Wiec traktuje to jako cos niezbyt prawdopodobnego, a i wydaje sie, ze jazda zwyklym samochodem drogowym nie da tyle, ile testy autem nizszej serii czy symulatorem F1, ale takim profesjonalnym co posiadaja niektore zespoly w stawce. Nie na darmo kierowcy F1 po zakazie testow jezdza teraz duzo w symulatorach, bo chociaz nie ma tam przeciazem, to chyba wszystkie inne parametry sa takie jak w bolidzie pedzacym po torze. Ja mam nadzieje, ze RK da rade i przetestuje to wszystko tak na spokojnie juz za jakis czas, a potem na zimowych testach, jak to Robert bedzie szlifowal swoja forme na caly sezon i dopracowywal szczegoly. Najwazniejsze, oby tylko juz czul sie calkiem dobrze, no i mial tez juz zespol oraz kontrakt na sezon 2012.

Pozdrawiam. K@ti.T.

Michał pisze...

Tylko, że kierowcy używają symulatorów głównie po to żeby jak najlepiej opanować dany tor. Znaleźć optymalny tor jazdy, punkty hamowania itd. A w tej chwili w rehabilitacji Kubicy nie o to chodzi. W tej chwili najważniejsze jest ocenienie czy RK nadaje się jeszcze do jazdy wyczynowej i czy dalej robi to na wysokim poziomie. I wydaje się, że pierwszym krokiem będzie właśnie jazda w stosunkowo wolnym ale i bezpiecznym aucie drogowym przystosowanym do jazdy wyścigowej.

Anonimowy pisze...

Chyba, że przymierza się już do innej serii np. DTM czy WTCC :)
MG

Guzior pisze...

Fakt w końcu dotarł do ostatnich fotek Roberta i opublikował je na swojej stronie :)

Michał pisze...

No to się dowiemy w swoim czasie, ale wydaje mi się, że to jest logiczne i rozsądne wsadzić go w oklatkowany, zadaszony, wolny i dzięki temu dość bezpieczny dla jego jednak dość świeżo pozrastanych kości, mięśni i ścięgien. A z drugiej strony RK już pewne wrażenia będzie miał i jeżeli na tym etapie nie będzie w stanie podołać to nie ma sensu pchać się narazie do jakiegokolwiek bolidu.

Anonimowy pisze...

Haha, faktycznie istnieje taki klub. Niezwiązany z miastem Piła, ale jest.

KS Siekiera Piła CHORZÓW. Niesamowita nazwa. :D

Pozdrawiam, RW

Dr. Mario Theissen pisze...

@Michał Racja!