Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

środa, 31 sierpnia 2011

Wyniki ostatniej sondy

Dziś zapraszam zainteresowanych do poznania wyników sondy, która wczoraj zakończyła się na blogu. Dotyczyła ona Waszej oceny postępów Roberta Kubicy. Niestety póki co nie mamy nowych informacji o Polaku, we wszystkich mediach królują jeszcze wiadomości związane z jego ostatnią operacją. Na kolejne, świeże wieści może przyjść nam teraz długo czekać.



W najbliższych tygodniach raczej nie mamy co liczyć na oficjalne informacje związane z kierowcą Lotus Renault GP. Póki co pozostaje on w szpitalu i odpoczywa po ostatnim zabiegu, potem przyjdzie czas na "rozruch" i wdrażanie coraz to cięższych ćwiczeń. Musimy zatem liczyć na wypowiedzi przyjaciół i znajomych naszego kierowcy. Ciekawie może za to być w jego zespole, gdzie nadal niewiadomy jest status Nicka Heidfelda. Sytuację w ekipie w Enstone będę oczywiście śledził, nadal nie ustanę oczywiście w szukaniu nowych informacji o Robercie Kubicy.

A teraz zapraszam do poznania wyników sondy, która wczoraj zakończyła się na blogu. Pytanie brzmiało:
Ostatni tydzień obfitował w informacje o Robercie Kubicy. Jaki obraz stanu Polaka wyłania się z nich według Ciebie?
Oto rozłożenie Waszych odpowiedzi:
Jest lepiej niż sądziłem, Kubica czyni bardzo szybkie postępy  49 głosów (17.81%)
Jest tak jak przewidywałem na podstawie wcześniejszych informacji 68 głosów (24.72%)
Jest gorzej niż można się było spodziewać na tym etapie rehabilitacji  25 głosów (9.09%)
Nadal nic konkretnego nie wiadomo o stanie zdrowia Kubicy  133 głosy (48.38%)

Jak widać niemal połowa głosujących uważała, że nadal nie możemy powiedzieć nic pewnego o rehabilitacji Polaka, myślę, że po weekendowych wydarzeniach mniej osób udzieliłoby tej odpowiedzi na pytanie.

Chcę Was jednocześnie zaprosić do udziału w kolejnej sondzie. Pytam Was w niej czy Lotus Renault GP dobrze zrobiło zastępując Nicka Heidfelda Bruno Senną. Pozdrawiam!


Nowy numer F1Racing już w kioskach! Zapraszam do lektury!

Więcej informacji o całej Formule 1 znajdziesz na www.f1ultra.pl


Reklama
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Strona powrotroberta.blogspot.com jest już na facebooku! Dołącz do osób go lubiących!

www.techpro.pl - maszyny i narzędzia budowlane - sprzedaż i wynajem, niskie ceny, fachowa obsługa!  

40 komentarzy:

TOMek pisze...

Odpowiedzi na ostatnią sondę a właściwie ich znaczną większość uważam za porażkę kibiców,nawet bez weekendowych wiadomości o udrożnieniu stawu łokciowego stan zdrowia Roberta nie zasługiwał na tak nikczemne oceny , pierwszy raz jestem zniesmaczony.

TOMek pisze...

To dla Mateusza do poczytania mimo że trochę babskie http://blog.onet.pl/41656,archiwum_goracy.html

Darek Stołek pisze...

fakt, zgadzam się z przedmówcą!

ht tp://f1-eden.blogspot.com/
nie jestem konkurencyjnym blogiem, ale proszę wbijajcie i propagujcie! dzięx

TOMek pisze...

Darek my już mamy co propagować aż czasu brakuje:)
Spóźniony zapłon,dokładnie.

Michał pisze...

TOMek nie rozumiem Twojej opinii. Co jest nikczemnego w stwierdzeniu, że tak naprawdę nadal niewiele wiadomo nt stanu RK?
Czasami Ty, Piotrek i jeszcze kilka osób i anonimów zachowujecie się jak nastolatki czytające w Bravo Girl informację o Robercie Pattisonie (czy jak mu tam), a potem wściekle bluzgają każdego kto śmie powiedzieć cokolwiek złego nt swojego idola, bo przecież one doskonale go znają (z tegoż bravo i własnego wyimaginowanego obrazu aktora).
Nikt z nas nie widział karty Kubicy, przypuszczam po wypowiedziach, że nikt z nas nie jest lekarzem, ani nie ma medycznego wykształcenia. Co w takim razie możemy wiedzieć o faktycznym stanie zdrowia Kubicy skoro bazujemy jedynie na przekazach Morelliego, które już kilkakrotnie okazywały przesadnie optymistyczne. Tak naprawdę nawet jak wróci do F1 nadal nie będziemy za wiele wiedzieli o jego stanie, poza tym, że nadaje się do jazdy, ale czy przypadkiem przez 1,5h wyścigu nie "wyje" z bólu tego już nam nikt nie powie.
Tym postem tak naprawdę apeluje do wszystkich nadgorliwców do odrobiny spokoju i dużej dozy tolerancji dla odmiennych opinii, które jak widać tak naprawdę są w większości.

TOMek pisze...

,,a potem wściekle bluzgają każdego kto śmie powiedzieć cokolwiek,,

teraz to Ty zachowujesz się jak nastolatek,nie masz podstaw do takich stwierdzeń!
Każdy dorosły człowiek wie że usunięcie zrostów na łokciu to drobny zabieg,poza tym nawet u Mateusza jesteś na bieżąco informowany o przebiegach operacji,rehabilitacji itp. więc jak
czytam że większość uważa że nic nie wiadomo a prawie 10% uważa że jest jeszcze gorzej to ręce opadają.
Poza tym to moja opinia i mam do niej prawo tak jak Ty do swojej i Meduza i Ms i wszyscy,nie musisz się z nią zgadzać , miej swoje zdanie nikt Ci tego nie zabrania.

Piotrek pisze...

Właśnie-bazujemy przede wszystkim na słowach samego Roberta.Później jest Morelli, Sokół i chyba w najmniejszej części Gutowski.Nie mam powodu, żeby im nie ufac.Poza tym nie pamiętam, żeby jakakolwiek informacja przekazane nam przez menadżera Roberta "kilkakrotnie okazywały przesadnie optymistyczne."Może o czymś nie wiem, ale nigdy tak nie było!Również odmienne (pesymistyczne na maxa) opinie nie są "tak naprawdę są w większości."Wystarczy przesledzic sobie komentarze na tym blogu.Wniosek nasuwa się sam.
Zaznaczam, że nigdy nie miałem w rece niczego w rodzaju "Bravo".Podejrzewa, że tak samo TOMek i inny "niepoprawni" optymiści.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Mateusz Cieślicki pisze...

Darek po znajomości zostawiam Twoją reklamę ;)

TOMek - jest sporo ludzi, które straciło nieco zaufanie do Morelliego. Jeżeli tak, no to rzeczywiście wychodzi im, że nic nie wiadomo, ale wg mnie wiemy już coraz więcej, a z racji charakteru Roberta nie dowiemy się wszystkiego. Pamiętajmy, że on nie chciał nawet własnej strony internetowej.

Dzięki za linka ;) U mnie jeszcze tak dużo się nie zmieniło :)

Michał pisze...

@TOMek - no może słowo bluzgają było nadużyciem, ale czytasz komentarze, więc zwróć uwagę jakie są reakcje na nieco bardziej pesymistyczne/realistyczne, momentami reakcję są po prostu agresywne.

@Piotrek - masz jakiś kontakt fizyczny (telefon, skype itp) z Kubicą? Nie wpadłeś jeszcze na to co usiłuję Ci w naszej dyskusji prowadzonej już przez kilka tematów uświadomić - słowo, które w prasie czy na stronach są przypisywane Kubicy w większości wypadków mogą pochodzić od Morelliego, czy też innej osoby zajmującej się PR-em. Niech dotrze wreszcie do Ciebie, że Kubica to nie koleś z sąsiedztwa, tylko klient Morelliego, o interesy którego musi dbać w każdy możliwy sposób, co oznacza, że niejednokrotnie naciąga prawdę nt stanu Roberta. Pamiętaj też o niechęci Kubicy do mediów ogólnie, więc założenie że on się w swoim obecnym stanie chce kontaktować z jakimkolwiek przedstawicielem mediów jest błędne u podstaw (wg mnie oczywiście)
Co do opinii to jak widać po sondzie jednak są w większości, po prostu ludzie z tymi opiniami, nie wypowiadają się na forum, bo zaraz są nazwijmy to - opieprzani, za takie poglądy.

Piotrek pisze...

Robert odpowiadał na nasze pytania i głównie własnie na tym opieram swój obraz jego stanu rehabilitacji.A to nie Robert jest klientem Morelliego, tylko Morelli Roberta.Są też dobrymi przyjaciółmi.Ktoś juz pisał o tym, że Morelli nie może mówic na temat Roberta nic nieprawdziwego.W takim wypadku źle wywiązywałby się ze swoich obowiązków i został zwolniony.Pomijając, że krzywdziłby tym Roberta.Nigdy też nie zakładałem, że Robert chce się kontaktowac z mediami.Wrecz przeciwnie.Napewno chce w spokoju trenowac z dala od jakiegokolwiek dziennikarza.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Sawekrs pisze...

Przypomnijcie, czy Robert odpowiedział na któreś pytanie że "widzimy się w 2012 w pierwszym wyścigu na starcie?" albo coś w tym stylu?

Piotrek pisze...

Powiedział, że w przyszłym sezonie napewno będzie jeździł.Na tym blogu są obie części jego odpowiedzi.To było ok. 16 lipca.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Sawekrs pisze...

TOMek ja nie uważam, że podpisanie się pod: "Nadal nic konkretnego nie wiadomo o stanie zdrowia Kubicy 133 głosy (48.38%)" było nikczemne, sam tak głosowałem i nie mam się czego wstydzić. Bo tak naprawdę nawet dzisiaj nie wiemy po tak makabrycznym wypadku Roberta, że jak zasiądzie sprawny do prowadzenia bolidu f1 to jego organizm w newralgicznych miejscach jego ciała nie będzie odczuwał takiego bólu, że nie będzie w stanie się ścigać. To co napisałem, jest może brutalne i skrajnie pesymistyczne. Ale tak naprawdę to my kibice nawet na dzień dzisiejszy po wszystkich "poprawkach operacyjnych" nie wiemy tak naprawdę jaki dokładnie, powtarzam dokładnie jest dzisiaj stan Roberta, oprócz tego co wiemy napewno, że wszystko idzie we właściwym kierunku i że ma być sprawny - ten komentarz napisałem jako realista. Jako nie hurra optymista uważam, że Robert wystartuje od początku sezonu 2012. Jeżeli w tej wypowiedzi nie uwzględniłem jakiś faktów, o których nie wiem to proszę o ich przytoczenie. Pozdrawiam.

Sawekrs pisze...

dzięki Piotrek.

Sawekrs pisze...

do mojej wypowiedzi z 14.42 chciałem dodać, że chodzi mi o przeciążenia i jak na nie zareagują uszkodzone wcześniej części ciała, głównie stawy.

Anonimowy pisze...

Morelli podając mocno naciągane informacje nie tylko ryzykował by posade u Roberta ale stałby się mocno niewiarygodną osobą wśród sponsorów już na wieki! Gdyby lekarze powaznie obawiali się o to że w warunkach silnych przeciążeń Robert nie da rady prowadzić, przekazy co do powrotu Roberta nie byłyby na poziomie PEWNY tylko MOŻLIWY.. Masa jeździ teraz po trepanacji czaszki i wszystko jest ok. Asia

Anonimowy pisze...

Sawekrs poruszyłeś ciekawy temat.
W komentarzach na sokolimokiem, ktoś podał link do wywiadu z N. Kowalską:
http://kowalskanatalia.pl/2009/lang.pl/no/pnews/151
"Jednak nie to było powodem, że nie jedziesz w wyścigach?
NK: Prawdziwym powodem, jest niestety ręka. Po operacji i rehabilitacji, okazało się, że jeden z mięśni i jego unerwienie pracuje nieprawidłowo, uniemożliwiając sprawne posługiwanie się kończyną. Nie było możliwości zdiagnozowania tego wcześniej. Efekty dało się odczuć dopiero przy pełnym obciążeniu wyścigowym. To tak w skrócie".

W F1 też były takie sytuacje, że kierowcy po kontuzji mimo szczerych chęci nie dawali rady. Mam nadzieję, że Robert nie będzie miał takich problemów.
Rubi

Sawekrs pisze...

I na to też liczę Asiu:) Ale dopóki nie wsiądzie do bolidu to pewności nie ma. Nie spekuluję tutaj tylko wyrażam swoją prywatną opinię jako "człowiek z zewnątrz" i nie po medycynie.

Sawekrs pisze...

Też mam taką nadzieję Rubi, a poruszony temat będzie powodem jeszcze większej naszej radości, że Robert wrócił i jest OK! :)

Piotrek pisze...

Tyle czy Kowalska miała opiekę na takim poziomie jak Robert?Nie znam sprawy, ale watpie.Oczywiście, niestety, nie można wykluczyc, że taka sytuacja nie wystąpi.Mam jednak nadzieję, że tak nie będzie.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Mateusz Cieślicki pisze...

Na pewno NK nie miała takiej opieki jak RK, ale też nie miała takich obrażeń...

Michał pisze...

@Piotrek - tak żeby było Ci prościej zrozumieć - jak przyjdzie do Ciebie hydraulik naprawić Ci kran, to ty jesteś jego klientem czy on Twoim? On świadczy Tobie usługę co czyni z Ciebie klienta. Tak samo jest w relacji Robert - Morelli. To Morelli świadczy usługę dla RK co czyni z RK klienta Morelliego. Druga sprawa to zastanów się kiedyś czy jakiś sprzedawca powiedział ci całkowitą prawdę o swoim produkcie? Nie, bo nie na tym polega biznes. Polega na tym, żeby swój produkt przedstawić w jak najlepszym świetle z pewną dozą kolorowania zalet i maksymalnym ukrywaniu wad. Np. idziesz w 2002 do renault i chcesz kupić Lagune, a pan sprzedawca mówi:

- panie to jest wygodne, fajnie wyposażone auto, jest ciche i komfortowe, z całkiem przyzwoitych materiałów. Co do trwałości to psuje się zawieszenie, padają szybko koła dwumasowe, szybko padają turbiny bo mają słabe chłodzenie, lecą wtryski bo są źle zaprojektowane przez producenta no i oczywiście sypie się jak wściekła elektronika.

I co kupujesz? Pewnie, że nie bo się boisz, że wywalisz w błoto kasę. To samo robi Morelli, podaje to co może podać, ewentualnie potem lekko to prostuje mówiąc, że niestety natura działa wolniej niż zakładaliśmy i inne takie.

Politykom też tak wierzysz?

Piotrek pisze...

Ale sprzedawcy z salonu Renault orawdopodobnie nigdy juz nie spotkamy.Więc mu to wisi, jak wielki kit nam wciśnie.Auto ma ileś lat gwarancji i przez ten czas nic mu nie będzie.A w sytuacji, gdy Morelli kłamie w sprawie Roberta, obaj mają nie ciekawie.Jeśli okarze się, że Robertnie wraca do zdrowia, wszystkie mozliwe media na nich "siadają".Nie dają im już życ w spokoju.Taki scenariusz oczywiście się nie sprawdzi, ale nie widzę w nim najmniejszego sensu.Lekkie podkolorowanie ma szansę się udac, jeśli są pewni powrotu Roberta do ścigania w F1.Przyznaję, może tak było w przypadku zapowiedzi powrotu Roberta na GP Brazylii.Morelliego może trochę poniosło.Ale Robert szybko to sprostował.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Piotrek pisze...

Poza tym Morelli mówi to samo co lekarze.A ci, dlaczego mieliby ryzykowac swoją reputacją.Przeciez nie mają żadnego interesu w "kolorowaniu" informacji na temat Roberta.

Szybkiego powrotu na tor Robert

TOMek pisze...

A gdzie tu była agresja wśród optymistów?
Przestań przesadzać.
Nadal nic nie wiemy o stanie Roberta? :)

Anonimowy pisze...

Pamiętajcie tylko, że od dawna (w zasadzie niemal od początku) mówiono, że odpowiedź na pytanie czy i kiedy Robert wróci mieliśmy poznać w sierpniu. W międzyczasie pojawiła się informacja, że Robert o 2 tygodnie wyprzedza program rehabilitacji (bodajże u Sokoła). I takie informacje były z obozu Kubicy (Morelli, Sokół, Ceccarelli) bez negatywnych informacji. Po czym ostatnia operacja zamiast końcem lipca odbywa się końcem sierpnia. Wprawdzie Morelli i Sokół twierdzą, że nie ma już pytanie "czy" tylko "kiedy". Tyle, że mieliśmy to wiedzieć w sierpniu, później były informacje, że Robert wyprzedza program, a następnie końcem sierpnia dowiadujemy się, że wiadomo będzie w październiku. Oby Robert wrócił na Brazylię, ale nie ludzie nie słuchajcie bezkrytycznie Morellego i Sokoła, bo tu o grubą kasę idzie. Zarówno o kasę Morellego, Sokoła jak i samego Roberta.
Bluff

Anonimowy pisze...

Operacja łokcia Roberta była planowana na pierwsze tygodnie września, a nie w lipcu!!! Przeczytajcie dokładnie informacje ze źródeł, które uważacie za pewne!!! Teraz Robert wyprzedza program rehabilitacji i treningów o ponad trzy tygodnie!!! Niewiadome wciąż pozostają, ale nie te o których rozmawiacie. Serdecznie pozdrawiam, a niektórym z Was życzę większego optymizmu

Ewa pisze...

Na szczęście ja mam wystarczająco dużo optymizmu :)

Piotrek pisze...

@Anonim z 17:53:o jaką kasę Sokoła może tu chodzić?Możesz mi to wyjaśnić, bo niebardzo rozumiem.Nie pamietam już dokładnie co mówili o terminie ostatniej operacji.Napewno nie zapowiadali jej na koniec lipca.Musiałbym poszukać.Ale nie węszę wszędzie przekrętów, dlatego wierzę Robertowi i Morelliemu.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Sokół zarabia będąc dziennikarzem motorsportowym, w zasadzie dziennikarzem F1. Pieniądze zarabia dzięki artykułom, wejściom na blog, uczestnictwie w portalu motorsport24, czy wcześniej f1.pl. Ani bloga, ani portalu nie byłoby, gdyby nie było Roberta, bo zainteresowanie f1 w Pl było minimalne. Co najwyżej miałby artykuliki co jakiś czas w RP. To jest jego praca i dzięki Robertowi ma jej zdecydowanie więcej. Może się nawet specjalizować w f1 i nie musi pisać o innych dyscyplinach, żeby mieć na chleb, jak większość pozostałych dziennikarzy sportowych w prasie (nie mówie tu o tych ze świecznika, ale i oni rzadko zajmują się tylko jedną dyscypliną, chyba że to piłka nożna). Dzięki temu jego fachowość w tym o czym pisze jest niespotykana jak na polskie standardy, ale należy pamiętać, że nie jest obiektywny, ma swoje interesy o które dba. Dba też o Roberta - z jednej strony ze względu na zbieżność interesów, z drugiej ze względu na długą znajomość jak sądzę. Momentami zachowuje się jak jego nieoficjalny rzecznik prasowy. Dlatego trzeba z pewną ostrożnością podchodzić do tego co pisze, chociaż jest niewątpliwie najlepszym polskim źródłem informacji dotyczących Roberta (w ramach tych oficjalnych w miarę).
ps. Przejrzałem na szybko jedną część wywiadu z Morellim z czerwca - mowił, że miała miejsce operacja, która była prawdopodobnie ostatnia (ta czerwcowa). Jasne, że jest "prawdopodobnie", ale w sierpniu mieli już wszystko wiedzieć i powtarzali to od początku, aż do sierpnia, gdzie się okazało, że jeszcze 4-6 tygodni. Mam szczerą nadzieję, że to tylko w sumie niewielki poślizg i nic się za tym więcej nie kryje. Natomiast ta, mam nadzieję faktycznie ostatnia operacja, najpierw miała być końcem lipca, później przeszli na sierpień w zapowiedziach.

Bluff

Piotrek pisze...

Odrazu Ci napiszę, że nie wykluczaja jeszcze niewielkich zabiegów.Nie kojarze nic, żeby zapowiadali operację na koniec lipca.Przecież Robert miał już jedną w czerwcu, a w takim małym okresie czasu nie robić się dwóch operacji.Oczywiście nie znam się dokładnie na medycynie, ale na "chłopski rozum" jest to logiczne.A Sokół właśnie, dlatego, że znają się z Robertem długo, nie będzie rozpowszechniał fałszywych informacji na jego temat.Pomijając wszystko inne, zrobiłby tym wiecej szkody, niż dobrego.Nie wszyscy na świecie kręcą na każdym kroku, więc jeszcze raz proponuje Wam (namądrzejszym realistom) zaufać Robertowi.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Kręceniem bym tego szczególnie nie nazywał, a raczej dobrym PR-em.

Parę linków daleko nie szukając z tego bloga i najdalej z czerwca:
http://powrotroberta.blogspot.com/2011/07/ostatnia-operacja-okcia-kubicy-w.html

http://powrotroberta.blogspot.com/2011/07/cezary-gutowski-o-zdrowiu-i-powrocie.html#more

http://powrotroberta.blogspot.com/2011/06/czwartek-0906-w-lipcu-kolejna-operacja.html

Bluff

Anonimowy pisze...

Sokół tłumaczy niemal wszystkie teksty do F1 racing i Top Gear, do tego jest założycielem f1.pl, pisze do rzepy, nie sądzę aby chciał się bawić w jakieś gierki, to raczej nie facet który leci na kase.

Piotrek pisze...

No raczej.To samo jest z Robertem.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Leceniem na kasę też bym tego nie nazywał - moim zdaniem dba o interesy swoje i Roberta (choć nieformalnie)i tyle. Partnerami jego blogu są sponsorzy Roberta - Certina i Lotto. Stał się znany właśnie dzięki Robertowi, dzięki znajomości z nim, dzięki temu, że on i Gutowski jeździli z nim na wyścigi na długo przed F1. Tak wyrobił sobie pozycję. W żaden sposób nie twierdzę, że to źle - twierdzę tylko, że nie można bezkrytycznie wierzyć we wszystko co pisze, mając także na uwadze szopkę z wywiadem na otwarcie jego blogu.
Ale nie o samego Sokoła mi przecież chodzi tylko o to żeby zachować pewien dystans w stosunku do oświadczeń Morellego, i wprawdzie mniejszy, ale jednak, do publikacji Sokoła na temat przyszłości Kubicy.
ps. Co do komentarza Piotrka o tym, że Robert nie bawi sie w gierki - bawi się za niego Morelli, aby zapewnić mu miejsce w F1 i to w najlepszym możliwym zespole, bo na tym polega jego praca.

Bluff

Piotrek pisze...

Racja.Morelli chce zapewnić Robertowi miejsce w najlepszym zespole-to nalezy do obowiązków menadżera.Ale myślę, że teraz skoncentrowani są całkowicie na powrocie Roberta do ścigania.Nie myślę, póki co o jeździe dla Ferrari.Chcą poprzez wyniki na torze się tam dostać.Gdy Robert będzie zdobywał znów wysokie miejsca wszyscy się przekonają, że jest w świetnej formie.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Tyle, że to najlepsze możliwe miejsce może się okazać, że jest właśnie w Lotus-Renault póki co... albo Williamsie, bo może się okazać, że w Renault miejsca już nie będzie albo samego Renault już nie będzie. I dopóki Robert nie odzyska sprawności (o ile ją odzyska) muszą grać po to, żeby miał gdzie wracać. I gra przede wszystkim Morelli, ale też Sokół. I robią to dla Roberta i dla siebie. Dlatego właśnie nie można wszystkiego co mówią/piszą przyjmować bezkrytycznie. A czas jest w tym wypadku ich wrogiem, bo im dłużej Robert nie będzie jeździł tym trudniej mu będzie wrócić do niezłego zespołu lub nawet wrócić w ogóle, bo w Lotus-Renault nie będą wciąż czekać niestety :(
Szkoda, że Brazylia robi się tak mało prawdopodobna, bo powrót choćby na 1 wyścig w tym roku zamknąłby już wszystkie dywagacje przed 2012.

Bluff

Michał pisze...

Piotrek na powrocie do zdrowia to koncentruje się Robert i wszyscy medyczni fachowcy wokół niego. Morelli jak na profesjonalnego managera przystało musi ogarnąć znacznie większą liczbę tematów, w tym zapewnienie możliwości powrotu Robertowi w jak najlepszym zespole i zapewne na tym się skupia. Oczywiście zakładając, że szanse na powrót faktycznie są niemalże 100%.

Anonimowy pisze...

Tomek napisał,że usunięcie zrostów stawu łokciowego przywracających jego funkcje to prosty zabieg.Odpowiem Ci,ze to kompletna bzdura.Każdy niby ma prawo do własnych opinii ale,nie do zakłamywania konkretnej wiedzy-w tym przypadku medycznej.równie dobrze mógłbyś napisać,że Twoim zdaniem woda to ciało stałe,niby masz prawo,ale to kompletna bzdura.

Anonimowy pisze...

cd.zrosty bardzo często są tak masywne,że nie sposób wykonać pełnej redresji(zakresu ruchów)tego stawu nawet w trakcie samego zabiegu operacyjnego,a cóż dopiero po jego wygojeniu-czyli ok.6 tyg-gdy procesy bliznowacenia ponownie dochodzą do głosu.Z ostatnich artykułów wynika,że wróciło czucie,brak jest ruchów odwracania i nawracania dłoni,nie wiadomo jak zgięcie i wyprost.Robert nie wsiada do bolidu to znaczy,że póki co nie jest dobrze nawet na tyle żeby spróbować.Dziwię się zatem dyskusjom,gdzie będzie jeździł w przyszłym sezonie.rehabilitacja przebiega typowo i niczego nie wyprzedza.