Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

wtorek, 16 sierpnia 2011

Morelli: Data powrotu Kubicy nadal nieznana

Daniele Morelli, menadżer Roberta Kubicy, powiedział w rozmowie z Gazetą Wyborczą, że nadal nie jest możliwe określenie choćby przybliżonej daty powrotu Polaka do F1. Włoch podkreślił, że trzeba poczekać na wyniki ostatniej operacji, która jest zaplanowana na koniec sierpnia. Kilka tygodni po niej powinno być wiadomo już nieco więcej.


Wypowiedzi Morelliego pokrywają się z tym, co pisałem w poprzednim wpisie. Data odzyskania przez Kubicę sprawności wymaganej do jazdy F1 nie jest jeszcze znana i trzeba poczekać na ostatni zabieg, w którym lekarze mają usunąć zrosty tkankowe powstałe w stawie łokciowym Polaka.

O stan zdrowia Kubicy pytał również serwis Sport.pl. Morelli nie chciał jednak udzielić żadnej informacji, tłumacząc się tym, że zgodnie z umową z zespołem Kubicy, wszystkie wiadomości go dotyczące będą przekazywane za pośrednictwem oficjalnej strony Lotus Renault GP. Zapytany o ostatnie doniesienia medialne związane z Robertem Włoch powiedział: "Nawet nie wiedziałem, że takie rzeczy się ukazują. Wszystkie oficjalne i prawdziwe informacje ukazują się tylko na lotusrenaultgp.com".

Kibice Polaka nadal zatem muszą uzbroić się w cierpliwość i czekać na oficjalne komunikaty od zespołu Lotus Renault GP.


Więcej informacji o całej Formule 1 znajdziesz na www.f1ultra.pl


Reklama
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
powrotroberta jest już na facebooku! Dołącz do osób go lubiących!

www.techpro.pl - maszyny i narzędzia budowlane - sprzedaż i wynajem, niskie ceny, fachowa obsługa! 

144 komentarze:

Mateusz Cieślicki pisze...

Pozwolę sobie na osobisty komentarz:
O Kubicy ukazuje się duży artykuł w Die Welt... i Morelli nawet o nim nie wie? No to co on robi? Kubica jest jego jedynym dużym klientem... Nie podoba mi się ton w jakim udziela tych wypowiedzi - obrażony na wszystkie polskie media.
Oficjalne informacje przez lrgp.com ... ciekawe, bo od miesiąca tam się nic nie pojawiło na temat Kubicy...
Oj robi sobie Morelli bardzo zły PR.

Anonimowy pisze...

To możemy teraz dać sobie na wstrzymanie z przegladaniem stron o stanie zdrowia kubicy oraz robienie wpisów na tym i na innych blogach. Następne info o stanie zdrowia pod koniec wrzesnia lub na poczatku sierpnia. Oczywiście jesli gosciu odpowiedzialny za stronę lotusrenault gp.com znajdzie czas żeby napisać cos do polskich kibiców. pozdro

Anulek pisze...

Jak myślicie to dlatego strona Kubicy jest nieczynna, ponieważ informacje na temat Roberta mają być podawane tylko na stronie LRGP. Nie wiem kompletnie co się dzieje, rzeczywiście jak czytałam ten artykuł miałam wrażenie jakby Morelli się uniósł się lub był zdenerwowany. Ja już naprawdę się pogubiłam, no bo skoro Morelli nie wie o takich artykułach ja w "Die Welt" no to coś tu nie gra lub tylko tak powiedział,że nic o tym nie wie. Informacje na stronie LRGP... ciekawe gdzie one są??? Jestem wkurzona, może nie na Roberta ale na Morelli'ego ponieważ my tak naprawdę nic nie wiemy a top właśnie my kibice z Polski [powinniśmy wiedzieć najwięcej. Według mnie menadżer Kubicy chce od wszystkiego odizolować, co akurat rozumiem tylko nie rozumiem dlaczego nas najwierniejszych kibiców chce odizolować od informacji na temat jego zdrowia...

Anonimowy pisze...

PS: widać że z robertem jest niedobrze. Co do Daniele widac że i jemu udziela się już zmeczenie i zaczyna na nim ciażyć presja wypadku roberta. Prawda jest tak że chłopak sobie grabi takimi wypowiedziami a najbardziej nagrabił sobie tą wypowiedział u Sokoła. Nagadał bajek a teraz ciężko jest te bajki udowodnić. A przecież mówione było że postęp Kubicy na początku będzie bardzo szybki a pożniej efekty rehabilitacji beda coraz mniejsze i powolniejsze i może wlasnie w tej fazie rehabilitacji jest własnie kubica. W każdym razie ja bedę śledził tylko tego co napisze Sokoł do zobaczenia we wrzesniu pozdro

Anonimowy pisze...

Będzie dobrze ,Kubicę wspiera doktor Igor Marco Rosello, Kubica rehabilituje się za pomocą elektrostymulacji.
Elektrostymulacja to terapia, w której wykorzystuje się prąd stały impulsowy. Elektrody umieszcza się na skórze w miejscach zwanych punktami elektromotorycznymi, a następnie za pomocą prądu pobudza się mięśnie do skurczu.

Anonimowy pisze...

Wierzycie Gazecie Wyborczej - proszę Was !
Morelli przecież mógł ich spławić i też odesłać na stronę LRGP a cały artykuł wyssany z palca
Pozdrawiam Gregor

Anonimowy pisze...

Pozostaje pytanie, czy ta wypowiedź Morellego naprawdę miała miejsce?
Nauczona doświadczeniem, mam trochę wątpliwości.
Joanna

Anonimowy pisze...

Ja inaczej to interpretuje Daniele powiedział przeciez ze zabieg bedzie za dwa,trzy tygodnie.Narazie nie moze nic nowego powiedziec.Kolejne informacje beda po zabiegu na stronie Renault,a wtedy wszyscy beda pewni ze to oficjalne info.
Pozdrawiam, BYKU

TOMek pisze...

Wyborcza tak jak De Tellegraf Die Welt nasza Wp Onet muszą coś pisać w wakacje i przerwie wyścigowej na mnie to nie robi żadnego wrażenia no może troszkę bawi i dziwi że ktoś w to wierzy i się emocjonuje takim padłem.

Anulek pisze...

Nie, no co wy naprawdę myślcie że oni to wymyślili???? To było by chamskie go kwadratu, rany... A poza tym czy my nie wymagamy od Roberta za wiele powinniśmy mieć na uwadze to co powiedział Rosello zaraz po wypadku: "Rehabilitacja potrwa rok, być może więcej" Wiecie gdyby to powiedział jakiś inny lekarzyna no to można by polemizować jednak on ma tak wielkie doświadczenie, no bo przecież on przy tym cały czas pracuje i wie na co stać ludzki organizm. Każdy lekarz ci powie że nie ma dwóch jednakowych przypadków, nawet głupie rozcięcie palca u każdego inaczej się goi. Rosello na pewno jest zdziwiony widząc postępy Roberta jednak od wypadku minęło pół roku podkreślam pół roku. Robert przecież nie jest cyborgiem.

Anonimowy pisze...

Ktoś tu mówił że operacja już sie odbyła na początku miesiąca, i że tam od kogoś to wie. a Wy to łykacie jak pelikany i od razu było że to może być prawda i takie babci sra...e. Prawda jest taka że tu ludzie wchodzą i sobie jaja robia, a potem patrzą co piszecie i sie z Was smieją. Taki ból internetu. nikomu nie możesz ufać

Anonimowy pisze...

MC napisał: "Oficjalne informacje przez lrgp.com ... ciekawe, bo od miesiąca tam się nic nie pojawiło na temat Kubicy...
Oj robi sobie Morelli bardzo zły PR."
Panie Mateuszu niech mnie Pan nie rozśmiesza. Skoro od miesiąca nie było tam tam informacji to znaczy, że od miesiaca nie było oficjalnych informacji. (takie to nielogiczne ??? .
Co do PR to w ostatnim czasie tak dużo się mówi o tym w polityce i wszędzie, ale Morelli to nie polityk i nie potrzebuje PR, Robert tak samo. On jest świetnym menadżerem !

Michał pisze...

Hej co jest? Mateusz czemu zniknął mój żartobliwy komentarz?

Mateusz Cieślicki pisze...

"Morelli to nie polityk i nie potrzebuje PR" - menadżer nie potrzebuje PR - brawurowe stwierdzenie... Chodziło mi o to, że Morelli robi sobie złą opinię i (po raz kolejny podkreślę) nie przez to co mówi, a przez to jak to mówi!

Michał nie wiem o co chodzi, dodaj jeszcze raz jak możesz.

Michał pisze...

Napisałem sobie taki żartobliwy komentarz do wpisu Anulki, który był i znikł, dlatego pomyślałem, że został usunięty.

Anonimowy pisze...

Według mnie to tym wszystkim gazetą i portalom z Polski pomyliło i zapomnieli, że Kubica to nie Doda i jego menadżer nie będzie rzucał głupot do mediów tylko by zrobić sensacji i żeby było głośno o jego gwieździe.
Poszedł taki komunikat wg mnie- walcie się w końcu wszyscy bo jak będzie coś co mogę przekazać to sie pojawi oficjalnie na stronie, a nie będe z kazdym z osobna gadał

Mateusz Cieślicki pisze...

Michał:
Jak to nie? Widziałem na WP i w Die Welt takie zdjęcie, na którym wyraźnie widać że jest przynajmniej częściowo. Anulek jak się nie znasz to się nie wypowiadaj. Własnie dla tego Morelli się zdenerwował bo doczytał w regulaminie F1, że jak ktoś jest cyborgiem to nie może startować.

ten?

Mateusz Cieślicki pisze...

Coś widzę tu zwolenników teorii spiskowych. Rozmowa z Morellim odbyła się, a wszelkich uprzedzonych do GW proszę o nieco więcej obiektywizmu. To nie jest temat polityczny.

Mnie nie chodzi o to, co przekazał Morelli, bo to akurat już pisałem. Mnie chodzi o formę. To brzmiało ja: "Nic wam nie powiem. Spie*^*cie". No chyba nie tak powinno być...

Anonimowy pisze...

"menadżer nie potrzebuje PR - brawurowe stwierdzenie."

Menadżer np. Hamiltona może tak ale nie Kubicy bo jak wiemy mają oni nieco inne podejście do mediów/prywatności

TOMek pisze...

A może jest tak że lrgp rozpoczęło drugi etap wdrażania przepraszam za określenie Roberta do f1
i to oni chcą mieć nad tym pełną kontrolę ,może Morelli im nie pasuje jako jedyne żródło informacji w końcu jeździ w LR , ponadto informacja Morelliego że Robert niekoniecznie wróci do LR ich rozwscieczyła i mają go już dość?

Mateusz Cieślicki pisze...

TOMek masz rację - wiadomo, że info będzie tam, to strona będzie cieszyła się większą popularnością.

Ewa pisze...

Mateuszu, co jest z Tobą?, rozdwoiłeś się...

TOMek pisze...

Masz zły dzień chyba jak ja wczoraj:)

Mateusz Cieślicki pisze...

Czemu się rozdwoiłem? Wczoraj nie miałem raczej złego dnia.

Pox pisze...

Artykuł w GW jest bardzo rzetelny jeśli chodzi o wszystko co działo się w ostatnim czasie w przestrzeni informacyjnej wokół Roberta i zainteresowani czytelnicy dziennika (którzy nie czytają tego bloga)znajdą tam podsumowanie ostatnich dwóch miesięcy. Natomiast interpretacja i niektóre komentarze redaktora Ceglińskiego są zabarwione widocznym żalem do Morelliego (t.j: "Agent sie wycofuje", niedotrzymana obietnica, nie wiadomo czy Kubica wogóle wróci). Dla mnie osobiście informacja jest klarowana: po następnej operacji będziemy wiedzieli co/gdzie/kiedy. Dział GW zajmujący sie F1 nie ma u mnie wysokich notowań, panowie zawsze lubowali się w węszeniu spisków...podczas kariery Roberta w BMW w każdym ich podcast'cie motywem przewodnim było to, że team faworyzuje Nicka i biedny polak walczy z nazistowskim zespołem, że w LRGP nie ma już dla niego po wypadku miejsca..a teraz, że fakt iż Morelli nie chce udzielić informacji świadczy o tym, że Robert może już nie wrócić wogóle. Każdy dziennikarz ma prawo do komentarza i interpretacji, na tej podstawie czytelnicy oceniają potem ich wiarygodność, rzetelność i potrafią odróżnić złych dziennikarzy od dobrych.

TOMek pisze...

Pox własnie na tym polega zrobienie sensacji dziś rzetelny artykuł przegrywa z komercją .Zgadzam się z Tobą w 90%
-(którzy nie czytają tego bloga)- to -10%
i świadczy o Twojej .. brak mi słowa sorry.

TOMek pisze...

Mateusz napisałem że Ty masz dziś ,tak jak ja wczoraj:)
Nie przejmujcie się pseudo artykułami bo to bez najmniejszego sensu emocjonować się czyimiś wywodami bez pokrycia.
PS. Czasem mam ochotę podpalić tego bloga.

Anonimowy pisze...

Trzeba sie uzbroić w cierpliwość. Co miał Morelli powiedzieć przeciez nie wie co bedzie po operacji. Dla mnie jedno jest ważne, Robert powiedział ze wróci i ze info podaje LRGP znaczy to ze kontrakt Roberta jest nadal ważny.

Mateusz Cieślicki pisze...

TOMek - sorry, nie doczytałem.

Ej! Jakie podpalenie! Mam się zacząć bać? :)

Michał pisze...

Mateusz właśnie ten.

Greg pisze...

Kubica wróci wtedy, kiedy będzie zdrowy - chyba czas przestać emocjonować się tym tematem. Dla mnie będzie miłą niespodzianką jeśli wróci w 2012. Oby wrócił w ogóle!

Moim zdaniem Morelli w stylu spaghetti "naściemniał" i teraz wychodzi szydło z worka. Czas pokaże kto miał rację.

Umówmy się, że w dniu GP Brazylii zweryfikujemy swoje oczekiwania na tym "forum".

Anonimowy pisze...

Problem polega na tym, że widać, że Morelli jest czymś zdenerwowany, coś się musiało stać, bo inaczej przecież by się tak nie denerwował, choć z drugiej strony, podpisując kontrakt z lotto musiał trochę grać że wszystko jest ok, aż tu nagle się okazuje i wychodzi na jaw, że z Robertem nie jest kolorowo, tylko lekko słabo i mogą się pojawić problemy...

Anonimowy pisze...

Można zrozumieć, że Morelli nic nie wiem i czeka na wyniki operacji, ale nie musi w taki sposób to przekazywać, jak to ujął Mateusz " nic wam nie powiem, spier*** cie " nie podoba mi się to... ;/
i coś moja cierpliwość się kończy...

Pozdrawiam
Kamil

Michał pisze...

No i co Kamil zrobisz jak się skończy?
No Morelli się wkurza bo sam nic nie wie, pewnie nawet nie wie kiedy będzie operacja, bo to zależy od lekarzy, a wszelakiej masy prasa od poważnych po szmatławce go nęka, a on nie ma nic im do powiedzenia. Trzeba poczekać, po zabiegu zapewne z tydzień czy dwa zostanie podana jakaś informacja jak poszło i co dalej.

Ewa pisze...

Odpowiedź z 12:19 zupełnie do Ciebie nie pasuje i jest inna a wczoraj było OK.Byłabym wdzięczna gdybyś wyrażał się jaśniej dla innych zwracając się np. do Michała. Rozmawiacie o czymś między sobą na forum ?.

Michał pisze...

A jeszcze dodam, że od pewnego czasu w ogóle znika z netu wszystko co związane z Kubicą - strona, profil na fejsbuku też znikł. Coś dziwnego się dzieje wokół Jego osoby i w zasadzie nikt nic do końca nie wie, lub nie mówi. A nam maluczkim pozostaje po prostu czekać.

Michał pisze...

Ewa, ale przecież tu każdy rozmawia między sobą na forum. Część postów jest ogólna, a potem jest jeden, dwa, kilka lub kilkanaście odpowiedzi do tego posta. A temat na który rozmawiamy jest zazwyczaj bardzo luźno (lub wcale) powiązany z artykułem pod którym dyskusja się toczy. A ja pytałem Mateusza o mój post, który znikł i nie wiem dlaczego. Stąd może Twoja dezorientacja.

Anonimowy pisze...

Mam plana i będzie po sprawie ,trzeba się skontaktować osobiście z Robertem i się zapytać grzecznie:Będziesz w F1 czy masz co do tego wątpliwości jeśli tak to kiedy .Chyba jest nam to winien kibicom z Polski tak czy nie?
Pozdrawiam

Michał pisze...

@Anonim - Zajebisty plan. Normalnie masz wszystkich nas błogosławieństwo. Działaj człowieku. Działaj. Ognia!!

Anonimowy pisze...

No widzisz Michał trochę pomysłu i po sprawie :)

Anonimowy pisze...

Ile to już ostatnich operacji przeszedł Kubica?

Anonimowy pisze...

Będzie dobrze ludziska. Cierpliwości !

Pawel F1 pisze...

Troche przesadzacie, prosze o cytaty zktorych wnioskujecie te "zle" zachowanie Morelliego.
Cyztalem e-wersje wywiadu i nie widze tam kompletnie nic co rzuca jakies negatywne swiatlo na menedzera. Nie wiem o czy tu wogole mowa :)
Prosze o jakies nakreslenie sytuacji :)

Sawekrs pisze...

Ja jestem ciekawy, dlaczego od Roberta stronke zdeaktywowali, wie ktoś. Bo mnie to źle wygląda, wszystko do kupy. Przecież stronka mogła działać skoro "chwilowo" Robert nie jeździ... Może ja też mam zły dzień skoro takie rzeczy mi po głowie chodzą( wiecie jakie, nie chcę nawet tego pisać)...

Sawekrs pisze...

A zapomniałem, podpisuję się pod Greg z 13.29.

Marcin81 pisze...

Witam. A ja ide po BROWARKA i na spokojnie sobie poczytam, co tam Pan Morelli nagadał. HEhe

Anonimowy pisze...

A moze skoro wszystkie informacje maja pojawiac sie na stronie LRGP to nalezy przypuscic na nia "atak" ? Zasypac ich mailami o zdrowie Roberta ? Co o tym myslicie ?

Anonimowy pisze...

Można zrobić taką akcję na LRGP w ktorej można prosić o systematyczne news odnośnie stanu zdrowi Roberta, można by ją zatytułować np:" Mam tu robotę do zrobienia"
pozdro

Marcin81 pisze...

Czytam i powiem ze nie jest tak zle. 2-3 tyg poslizgu przezyjemy. Pamietacie jak mówili o operacji w lipcu? Jednak odbyła sie w czerwcu. Teraz tez moze tak sie stac moze za tydz byc juz po zabiegu.Koniec sierpnia poczatek wrzesnia mysle ze tu poznamy date powrotu. Ufam Morelliemu GP Brazyli nadal realne!!

Anonimowy pisze...

Ja tam się nie dziwię Morelliemu. Wszyscy by chcieli informacji co parę dni, ale jak facet rzuci optymistycznie jakieś info i te się nie sprawdzi to byle patałachy z Wybiórczej biorą za rozliczanie. Byłby głupi gdyby podawał kolejne terminy i narażał się na kolejne debilne krytyki.
Wszyscy chwalą Sokoła i jego podejście do niusów o Kubicy ale żaden buc nie potrafi iść w jego ślady i cierpliwie czekać co się wydarzy.
Bogu dziękować, że Robert niema Pana Mateusza za menedżera. Pewnie opowiadałby Pan wkoło o szczegółach, tych pozytywnych i negatywnych przekonany, że właśnie taki PR zapewni podopiecznemu powrót do F1.
Morelli drepcze teraz po medialnym polu minowym i wszystko co zrobi jest cholernie istotne dla sprawy, sprawy ważnej dla samego Roberta i jego fanów. Błagam wykażcie się zrozumieniem i nie kopcie dołów pod Morellim bo szkodząc jemu szkodzicie Robertowi.

Anonimowy pisze...

Wczoraj pojawił się na blogu nowy M.S. Żeby nie mylić teraz będę się podpisywał nie MS tylko MS1 dla przejrzystości. A co do GP Brazylii 2011 to dalej uważam, że nierealne. Nie było mnie kilka dni i trochę wypadłem z tematu ale nadrobię. MS1

Mateusz Cieślicki pisze...

"Bogu dziękować, że Robert niema Pana Mateusza za menedżera." - zgadzam się, ale raczej inną argumentację bym zastosował. I napisałbym "niema" oddzielnie.

Witaj ponownie MS1 ;P

Ewa pisze...

Na szczęście kopanie dołów pod Morellim przez nas nikomu nie zaszkodzi ale masz rację.Przeczytałam jeszcze raz i nie znalazłam niczego niepokojącego.Ponieważ różni dziennikarze wypisują różne rzeczy bez pokrycia zdecydowali się podawać informacje ze strony zespołu a więc pewne.Powiedzą coś gdy będą wiedzieć.Na razie trzeba czekać i przynajmniej wierzyć Mikołajowi.

Ewa pisze...

Anonimowy z 19:26, zgadzam się z pominięciem tej części o Mateuszu :),ponieważ nie jest menadżerem Roberta może prowadzić swój blog jak chce a my mamy gdzie "poczekać" na mistrza.Wszystkim jak widzę puszczają nerwy ale bliżej niż dalej rozwiązania ostatecznego i wierzę, że dobrego dla nas i Roberta.

Anonimowy pisze...

Myślisz, że jeżeli Morelli palnie jakąś bzdurę to Mikołaj natychmiast ją sprostuje? Śmiem wątpić. W najlepszym wypadku nie odezwie się. Ale z tego "nieodzywania" też można sporo wyczytać. Generalnie wygląda na to, że nie wygląda to najlepiej. Zniknięcie strony RK też nie wróży dobrze. Mam co prawda nadzieję na to, że zobaczymy Roberta w 2012 ale jeżeli to się nie uda, to choćby wyzdrowiał nie będzie miał do czego ani też do kogo wracać.
Pozdrawiam,
MG

Anonimowy pisze...

Powtarzam - Cierpliwości !
Ten kolo się nie podda nigdy.
Czy gp brazylii , czy następny sezon ,to już nie jest takie ważne. Wytrzymamy - poczekamy... (-;

Marcin81 pisze...

ja tylko sie zastanawiam dlaczego Robert nie chce udzielic krotkiego wywiadu. Zaraz padnie ze nie jest medialny i wogóle, ale halo od 7 miesiecy nawet sie nie pokazał odezwał do nas kibiców.NIe rozumie naprawde. Jakis wywiad do BBC za ile za nastepne 6 miesiecy?

Anonimowy pisze...

Panie Mateuszu pewnie doradzają Panu specjaliści od urazów. Proszę zapytać dlaczego Robertowi postanowiono operować roztrzaskany łokieć (kilka razy i chyba to nie jest koniec tych zabiegów) zamiast wstawić protezę stawu. Mam kolegę z protezą stawu kolanowego(po wypadku), chłop funkcjonuje normalnie i uprawia sport. Rehabilitację rozpoczął po 3 (trzech)!!!! dniach. MS1

Piotrek pisze...

Zgoda z anonimem z 20:41.Robert nigdy się nie podda.Napewno robi wszystko, żeby wrócić do ścigania w F1, a to niekoniecznie pkrywa się ze startem w GP Brazylii.Moją mocną cechą nie jest cierpliwość, ale jeśli chodzi o sprawę Robertam jestem skłonny czekać tak długo jak to konieczne.Jako jego kibic nie chcę go do niczego pospieszać.Wiem, że robi wszystko co może, a w jego przypadku to mi wystarczy.
Robert trzymam mocno za Ciebie kciuki i oba łokcie:-)Mam nadzieję, że Ci to pomoże.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Mateusz Cieślicki pisze...

MS1 - tak bez konsultacji mogę powiedzieć, że chyba zwyczajnie wszyscy liczyli i liczą, że ten łokieć da się w pełni przywrócić do sprawności. Wydaje mi się, że zawsze naturalne, nawet sprawne w 90% będzie lepsze niż jakakolwiek proteza.

Anonimowy pisze...

Panie Mateuszu jaka proteza!!! przeciez ten lokiec bedzie funkcjonowal tylko my wszyscy za szybko bysmy chcieli.
Pozdrawiam
Raf

Mateusz Cieślicki pisze...

Raf - odpowiedziałem na pytanie MS1, proszę czytać uważnie, bo zaraz znów będą zarzuty, że coś wymyślam. Ja też jestem przekonany, że ten łokieć będzie sprawny.

TOMek pisze...

Nie licząc pierwszych tygodni ba nawet miesięcy bo coś ciągle mu poprawiali to i tak facet doszedł w imponujący sposób do takiego stanu.
Pewnie z łokciem sobie na tyle poradził że teraz nie wiadomo czy usuwać te zrosty czy te milimetry jeszcze Robert sam rozpracuje.
A Morelli nie wie tego na 100% i nie chce nic deklarować żeby później nie było krzyku.
Mamy dopiero połowę sierpnia ludzie!! wszystko idzie w dobrym kierunku i nie trzeba szukać dziury w całym. Gp Brazylii będzie niezapomniane

Anonimowy pisze...

Ok przepraszam chciałbym aby nie popadano tu ze skrajności w skrajność .
Rozmawiałem dziś z rehabilitantem i potwierdził ze niestety staw łokciowy jest najbardziej wymagającym stawem do przywrócenia pełnej mobilności. Jakby nie to Robert już by śmigał swoja r31!
Raf

TOMek pisze...

Dajmy mu czas jeszcze go trochę ma do Brazylii będzie jak nowy, i będzie posiadał dodatkowo złość sportową co uczyni go jeszcze lepszym kierowcą.

Anonimowy pisze...

Raf, racja :) od kilku miesięcy robię wpisy, że staw łokciowy jest najtrudniejszy do rehabilitacji a wszyscy uważają w 2012 r. Robert będzie mistrzem. W 2012 jeszcze nie będzie miał tyle siły, sprawności i kondycji aby wytrzymać wyścig. A z Panem Mateuszem podtrzymuję zakład z przed paru dni i ten zakład chciałbym przegrać. MS1

Anonimowy pisze...

Tak prawdę mówiąc to Robert będzie mistrzem jak trafi do topowych stajni jak Ferrari Red Bull czy Mclaren innej możliwości w najbliższych latach nie widzę no chyba ze force india albo renault powtórzy sukces brown gp!?
Raf

Mateusz Cieślicki pisze...

MS1 czyli jednak był zakład? Czyli Ty, że od 2013 roku, a ja że od 2012?

Anonimowy pisze...

Zgadza się Mr Mateusz.
MS1

Anonimowy pisze...

Wróci w tym roku. Ma kontrakt z sponsorem :D

Anonimowy pisze...

Panowie, Pan Moreli postępuje wg wskazówek Pana Kubicy a zatem - żadnych informacji, chcę się pokazać na GP z dnia na dzień a nie po 3tyg wyczekiwaniu. Nie znacie Roberta? Im mniej osób cokolwiek wie o dacie powrotu tym lepiej, dlatego (moim zdaniem) jego Manager mówi ile mówi (czyt. wcale nie mówi). Niestety dla nas, myślę, że nawet przed weekendem w którym Robert wróci, będziemy mieli bardzo mało informacji na jakim etapie rehabilitacji jest Robson. I ja sobie tak myślę - bardzo dobrze! To, że my mamy "kaprys" i chcemy wiedzieć jak najwięcej nie oznacza, że to dostaniemy, bo niby dlaczego mamy dostać? (ten temat już kiedyś wałkowałem, więc nie będę się rozpisywał). W każdym razie, cierpliwości Panowie, będzie jeździł w tym roku, nawet więcej niż w 1 GP.

Pozdrawiam


R4d3k

TOMek pisze...

Zgadzam się z powyższym R4d3k ,ale możesz dalej tłumaczyć i przekonywać na argumenty i tak większość powie że jesteś naiwniakiem.
Myślę też że wypadałoby utrzymać swoje nerwy na wodzy bo to niczemu nie służy , w ostatnim czasie oberwało się tu każdemu Mateuszowi ,mi ,Bykowi nawet mała Anulek dostała za darmo:)

Anonimowy pisze...

TOMek, mam podobne zdanie nt. gaz wybiórczej jak Ty. Co do tego, że Robert Kubica to nie polityka i można zawierzyć gazecie z czerskiej i jej portalowi sport.pl, nie mogę się zgodzić. Czytując artykuły zamieszczone w tej gazecie mam nieodparte wrażenie, że jest ona antypolska, w sensie, że szkaluje wszelkie wartości związane z patriotyzmem, polską tradycją i historią. Robert Kubica jest patriotą i się z tym nie kryje, ma taką pozycję, że lepiej w niego nie uderzać, więc można Go chociaż popodgryzać uderzając w Morelli'ego. Nie wiemy jakie pytania zadawali, może zapytali Go ile Robert mu płaci i czy to prawda, że nie wróci już do F1. Cóż, gorącokrwisty Włoch mógł się rozsierdzić i potraktować ich jak potraktował. Czekajmy cierpliwie na informacje z bardziej neutralnych i rzetelnych źródeł:)
Na pewno nikt z przyjaciół Roberta nie chce zapeszać. Jak zabieg się powiedzie jest szansa na bardzo szybki powrót, ale lepiej nie zapeszać i nie podgrzewać niepotrzebnie emocji.
Co do tego, że jesteśmy wyjątkowymi fanami i powinniśmy wiedzieć więcej. Otóż to! Powinniśmy wiedzieć, że trzeba cierpliwie czekać i trzymać kciuki za Roberta a komu wiara pozwala to się za Niego modlić i tyle. Nie ma takiej możliwości w obecnym świecie, aby Robert poinformował tylko polskich kibiców o swoim stanie zdrowia i terminie powrotu, to chyba oczywiste!

Pozdrawiam

Sebastian S.

Sawekrs pisze...

Pamiętacie, jak na początku po wypadku dr Cecarelli powiedział, że kiedy i czy Robert wróci do ścigania można będzie powiedzieć pół roku po wypadku- właśnie minęło. I ja jestem w 90% przekonany, że Ci co są najbliżej Roberta już wiedzą czy wróci. Jedyne co daje mi do myślenia to usunięcie oficjalnej strony RK, po prostu nie rozumiem po co. Napewno nie ma to nic współnego z polityką LRGP.

Anonimowy pisze...

Panowie (i Panie) w każdej gazecie, telewizji i w innych środkach przekazu, informacje dostajemy od "zwykłych" ludzi. Celowo wziąłem w cudzysłów to słowo. Zauważyłem pewną tendencje, a mianowicie u nas w kraju, każde słowo wychodzące z telewizji czy gazety traktowane jest jako "najprawdziwsza prawda" , "święta racja", etc.. Nie wiem za bardzo skąd ta ślepa wiara w wiadomości jakie przekazuje nam gazeta/telewizja. Przecież oni czysto hipotetycznie, mają wielką władze (w słowie pisanym i mowie), mogą manipulować ludźmi we wszystkie strony. Ale nie odbiegając od tematu, chodzi mi o to, że taka gazeta wyborcza i jeden z panów, który napisał w/w artykuł opisał swoje, powtórze - SWOJE, doznania/wrażenia/żale/pretensje/itd. Jaki by nie był obiektywny, zawsze zostawi tam część swojego zdania, swojego myślenia, a tylko od nas zależy czy przyjmiemy to jako "świętą prawde", czy zupełnie to po nas spłynie - jako, że Robert tak naprawde nic nie powiedział od dłuższego czasu, a to jemu powinniśmy wierzyć i czekać na informacje od niego, reszta jest tylko przypuszczeniami, albo osobistymi domysłami.


Pozdrawiam


R4d3k

Michał pisze...

A co wy chcecie od Morelliego? Że niby jak on potraktował pismaka z wybiórczej? Weźcie poprawkę na to, że koleś przedstawił wam to tak jak chciał (pismak), a nie tak jak było.

Ja to widzę tak:
- Morelli powiedział, że nic się nie zmieniło w stosunku do tego co powiedział dwa miesiące temu; - bo się nie zmieniło widocznie, plan na Brazylię nadal jest
- Morelli powiedział, że nie jest nadal w stanie podać dokładnej daty powrotu ponieważ Roberta czeka jeszcze co najmniej jeden zabieg; - bo nie jest bo nigdy nie wie co jeszcze wyjdzie i do czasu zakończenia rehabilitacji nie może tego zrobić
- Morelli poprosił o kontakt za kilka tygodni - w sumie nie wiemy ile bo pismak nie zacytował dosłownie Morelliego (pamiętajcie o tłumaczeniu w ang couple stosują często do dwóch tygodni, we włoskim może jest podobnie) - bo wtedy będzie wiedział więcej, bo będzie po zabiegu
- Morelli spuścił go na drzewo stwierdzeniem, że tylko to co na stronie LRGP jest prawdą a reszta śmieciem. - odpowiedź na pytanie o szmatławe artykuły, bo co one obchodzą Morelliego?

Mateusz teraz do Ciebie - co z tego, że Morelli nie wiedział, o jakimś szmatławym artykule w jakiejś szmatławej gazecie? Czy wg Ciebie praca managera polega na śledzeniu szmatławców we wszystkich krajach świata i prostowaniu bzdur, które tam wypisują? - przemyśl to zanim Cię poniesie i zaczniesz krytykować pracę człowieka, którego nie znasz i o której nie masz pojęcia. Żeby kogoś krytykować najpierw trzeba samemu być w tym czymś fachowcem, bez tego nie ma się podstaw i prawa do krytyki.

I teraz tak reasumując do wszystkich - ludziska uspokójcie się, Kubica przeżył!!!
Kubica ma wszystkie kończyny!!!
Kubica prawdopodobnie ma już większą część kończyn sprawną!!!
Kubica prawdopodobnie odzyska pełną sprawność!!!
Kubica się REHABILITUJE!!!
Już tyle razy tu było pisane, że ten proce trwa, więc niech trwa, aż się skończy, wtedy dowiemy się co dalej.

Sawekrs pisze...

Nadal nikt się nie ustosunkował logicznie do tego dlaczego strona RK wygasła, chyba ktoś ma swoją opinię na ten temat. Może to pierdólka ale w takim wypadku jak dla mnie to coś ważnego i z jakiegoś powodu wygasła. Może to być związane np ze zmianą zespołu.... Co nie chce wam się czy pytanie jest banalne...?:)

Sawekrs pisze...

Michał aleś walnął epopeję:):):)

Michał pisze...

No Sawkers ja jestem zajebiście inteligentny :), ale jakoś nie przychodzi mi nic mądrego do głowy.
Może wygasła im umowa z dostawcą domeny. Może szykują jakąś grubszą zmianę i chcą wprowadzić ją równolegle z powrotem RK do sportu. Może RK nie wróci do F1 tylko np do rajdów i zmieniają profil i patrz wyżej. Kurde może RK nie wraca do sportu i zmienia profil działalności na firmę tuningową i stąd ta zmiana.

Sawekrs pisze...

Ja myślę, że zmienia branżę na aktorstwo i wystąpi w głownej roli w AUTA III jako mr ferrari.:):)

Anulek pisze...

No ale ja zgadzam się z Michałem. Taka jest prawda. Jak nie trawie Zientarskiego to przyznam mu w jednym rację. Nie zapominajcie o tym o czym on powiedział w tą feralną niedzielę "Najważniejsze jest to, że Robert żyje" i z tego trzeba się cieszyć. Odzyskanie sprawności w łokciu wcale nie jest łatwą rzeczą nawet dla Roberta. Niby trzy kości ale jest problem coś sama o tym wiem. ja rehabilitowałam się 1,5 roku. Jednak podkreślam ,nie jestem Kubicą, co prawda byłam w kondycji alne na pewno nie takiej jak Robert, poza tym nie jestem kierowcą f1, mną sę za bardzo nikt nie przejmował, a poza tym przy mnie nie pracowali jacyś specjaliści tylko z tego co pamiętam to chyba stażystka, tak jakoś. Dlatego na początku myślałam że Robert wróci już na GP Belgii bo nie wiedziałam że z łokciem były takie problemy. Teraz wydaje mi się że o dacie powrotu dowiemy się na przełomie września października no może troszkę wcześniej. Robert na pewno skróci rehabilitację w końcu jest Kubicą:) ale nie oczekujmy cudów. Cudem jest to że ta barierka nie wbiła się tak jak na tej symulacji bo pewnie teraz myśleli o czymś zupełnie innym.

ED pisze...

Zientarskiego to chyba nikt juz nie trawi. Moja żona czesto nazywa go pie.... spekulantem.

Jak widzę tą jego analizę w studio to płakać się chce. I te komentarze ze studia a nie z padoku bo taniej dla polszmatu

Sawekrs pisze...

Tak z innej beczki. Anulek ja też jestem ryba:):)

Anulek pisze...

A fajnie :P

Michał pisze...

A bo trzeba było trochę na ziemie sprowadzić te rozkwitające dyskusje.

Anulek pisze...

Morelli teraz jest pod wielką presją ponieważ jego główny klient jest niedysponowany a poza tym Robert jest jego przyjacielem... mnie by to chyba wykończyło jakby przez całe pół roku dzwonił ktoś do mnie i pytał o zdrowie bardzo ważnej dla mnie osoby a potem robił z moich słów pośmiewisko. Masakra.

Michał pisze...

W biznesie nie ma przyjaciół. W biznesie są partnerzy, współpracownicy albo klienci. Kubica jest dla Morelliego klientem i tak na to patrzcie. Klientem, o którego interesy dba za grubą kasę. W biznesie nie ma zmiłuj się, przykładów typu Hamilton jr - Hamilton sr jest wiele. Niemalże w 100% kończą się prędzej czy później rozstaniem. Dlaczego? Ano dlatego, że nie robi się interesów z rodziną, bo zawsze do głosu dochodzą jakieś emocje na tle relacji typu ojciec-syn itp.

Vaviorky pisze...

Witam.

Nie wiem, dlaczego większość osób od razu rzuciła się na Morelliego. To, że wcześniej mówił, że celem jest powrót na Grand Prix Brazylii (lub wcześniej jest możliwe, nie oznacza, że to jest pewne.

Miał powiedzieć mniej więcej w połowie sierpnia jaka jest teoretyczna możliwa data powrotu - podkreślam - teoretyczna. Nie 100%. Nie wiadomo, co w przyszłości może się wydarzyć. Powrót może nastąpić wcześniej lub później, w zależności jak potoczą się sprawy.

Czekamy na informacje o przeprowadzeniu najprawdopodobniej ostatniego zabiegu - co nie oznacza, że będzie to na pewno ostatni.

Większość ludzi zinterpretowała wcześniejsze słowa Morelliego jako pewne, a teraz okazuje się, że wcale nie jest to taki pewne, więc co tam, trzeba upomnieć Morelliego za to, że wcześniej naobiecywał, a teraz nic z tego nie ma. Tak nie można podchodzić do sprawy.

Daniele jest pod ogromną presją, każdy chce dowiedzieć się od niego jakiś pozytywnych informacji; a jak przekaże jakieś mniej pozytywne to wielkie halo, że Robert nie da rady już wystartować itp...

BTW. Pewnie mało osób przeczyta mój komentarz, trudno. Michał, twój komentarz z 9:05 chyba najlepiej pokazuje, jak należy do sprawy podchodzić.

(Jak pogoda będzie łaskawsza to wrzucę też swoje zdjęcie)

Pozdrawiam.

Sawekrs pisze...

W biznesie bez względu na to z kim współpracujesz (rodzina, przyjaciele itd. ) trzeba za wszelką cenę odrzucić emocje na bok choć to bardzo trudne. A to co w nas zostaję spalić np. na korcie...:)

Mateusz Cieślicki pisze...

"Mateusz teraz do Ciebie - co z tego, że Morelli nie wiedział, o jakimś szmatławym artykule w jakiejś szmatławej gazecie? Czy wg Ciebie praca managera polega na śledzeniu szmatławców we wszystkich krajach świata i prostowaniu bzdur, które tam wypisują?"

Nazywanie Die Welt szmatławcem to gruba przesada. Zauważam tu ogromny brak jakiegokolwiek szacunku dla dziennikarzy i gazet. Rozumiem, że bierzecie przykład z Kubicy, którego jedynym zadaniem w rozmowach z dziennikarzami jest wykazanie swojej inteligencji i niekompetencji dziennikarzy (chodzi oczywiście o polskich dziennikarzy). Według mnie jednak mnie należy się nieco więcej obiektywizmu. Die Welt pokusił się na jedno z większych podsumowań sytuacji Kubicy w obecnym okresie i nie zauważyłem żeby napisał jakieś bzdury.

Wydaje mi się, że jest trochę tak jak to już pisał meduza - cokolwiek by Kubica/Morelli nie zrobili to są osoby, które zawsze będą to chwalić i się cieszyć. Ja do nich nie należę.
Michał - nigdy nie pisałem, że ktoś ma prostować wszystko - zawsze natomiast pisałem, że powinniśmy być częściej informowani o stanie zdrowia Kubicy - choćby otrzymywać takie komunikaty jak wczoraj (które nic nowego nie wzniosły), tylko w łagodniejszej formie. Wtedy nie byłoby domysłów, głupot pisanych w De Telegraaf itp. Ale tylko tyle! Nie domagam się codziennie informacji jak się spało Kubicy albo co jadł na śniadanie. Nie zamierzam przekraczać żadnej granicy.

Nikt nie zauważa, że ja od kilku miesięcy mówię w kwestii powrotu Kubicy, że trzeba poczekać, być spokojnym. Krytykuję natomiast niektóre (!) formy działania, a raczej brak tego działania, jeżeli chodzi o kibiców. I nie oczekuję niczego od Kubicy, ale od Morelliego już trochę tak. Ale podkreślam, że nie mam nic do jego pracy jako menadżera! Gość "doprowadził" Kubicę do F1 więc musi być dobry. Jak tylko napiszę coś źle na niego to od razu jest larum. Nie przeszkadza mi to, możemy mieć różne zdanie, ale nie życzę sobie, żeby wkładać mi w usta słowa i tezy, których nie napisałem. Proszę odnosić się tylko do moich słów!

Ewa pisze...

R4..., bardzo trafne spostrzeżenia odnośnie artykułu w GW.Bardzo cenię tą gazetę i wznoszę modły dziękczynne że istnieje i jest jakąś barierą przeciw zalewowi głupoty ,która zalewa nas jak tsunami,ale ten artykuł był autorskim jakiegoś dziennikarza.Tak na prawdę nie wniósł niczego.Informacja o terminie powrotu nigdy nie miała określonej daty.Zawsze było to + -, zależnie od postępów gojenia się ręki.Tą burzę którą wywołał można tłumaczyć tylko naszym zmęczeniem i marzeniem żeby znowu zobaczyć Roberta na torze.
Nie mogę się doczekać, tak jak inni , ale rozumiem dlaczego milczą.

TOMek pisze...

Można było zadawać pytania do Roberta np. dlaczego olewa kibiców i polskich dziennikarzy s większość to były pytania poniżej minimum standardów przyzwoitości lub błyski wiedzy o f1.
Co do strony Roberta to coś tam chcą zrobić, a Ty lub Ty wysłał byś zaproszenie na swój ślub bez jego daty?

Mateusz Cieślicki pisze...

TOMek, takie pytania były, ale wiadomo, że nikt by na nie nie odpowiedział. Z resztą to nie pytanie do Roberta, on ma się skupiać na rehabilitacji, a że nie chce nic nagrać dla kibiców to trudno, przeżyjemy.
Wg mnie strona szybko nie ruszy. Pewnie dopiero po powrocie Roberta.

TOMek pisze...

Mateusz powiem Ci że nawet gdyby nagrał cokolwiek to i tak nic by to nie zmieniło , przynajmniej dla mnie ,chciałbym go zobaczyć walczącego na torze a nie opowiadającego jakieś smęty typu wrócę , będę silniejszy, zrobie co mogę itp.
Jest dopiero połowa sierpnia chłop niedługo wsiada do bolidu nieważne czy to trening czy test i tak poradził z tym sobie szybciej o niebo niż przeciętny człowiek my pewnie jeszcze na jego miejscu ssalibyśmy kompot z rurki i do kibla 3 osoby by nas ciągnęły . Taka prawda.

TOMek pisze...

O nas ma pamiętać mama , syn,córka, żona czy jak tam kto ma ale nie Kubica.
To nie Jan Paweł 2 żeby nam z okna machał ani Benedykt który by nas pozdrawiał ciule.
On jest dla nas a nie my dla niego nie szukajmy dziury.
No chyba że ktoś singlem jest albo kotem:)

Michał pisze...

Mateusz dla mnie każda forma dziennikarstwa przekazująca niepotwierdzone informacje, powołując się na "lekarza" Kubicy, powołując się na nieistniejący wywiad, albo adaptująca słowa które padły w przeszłości na potrzeby stworzenia "aktualnego" newsa jest szmaciarstwem i rozmiar wydawcy tego nie zmieni.

Prawo do krytyki masz, ale niech ona będzie wyważona i rozsądna, a że zacytuję Ci Twoją wypowiedź:

"Pozwolę sobie na osobisty komentarz:
O Kubicy ukazuje się duży artykuł w Die Welt... i Morelli nawet o nim nie wie? No to co on robi? Kubica jest jego jedynym dużym klientem... [...]"

hmmm no patrz moja poprzednia wypowiedź - co go to obchodzi, że jakiś szmtaławiec sobie wymyślił newsa? a jak w RPA coś się pojawi czy innej Kambodży to też ma o tym wiedzieć?

"[...] Nie podoba mi się ton w jakim udziela tych wypowiedzi - obrażony na wszystkie polskie media. [...]"

no cóż, jak już napisałem, kwestia prezentacji przez pismaka z innego szmatławca


"[...]Oficjalne informacje przez lrgp.com ... ciekawe, bo od miesiąca tam się nic nie pojawiło na temat Kubicy...
Oj robi sobie Morelli bardzo zły PR."

nie pojawiło się, bo co się miało pojawić? że jak siada do kloca to już go nie boli kolano - z góry przepraszam wszystkich urażonych za mój przykład.

Reasumując robisz fajną robotę dla nas wszystkich, zachowaj profesjonalizm (bo niestety jako dziennikarz jesteś do tego poniekąd zobligowany - przynajmniej teoretycznie). No chyba że idziesz w felietonistę ;)

Anonimowy pisze...

Każdy powrót do zdrowia, lekarz jest w stanie ocenić pod względem przyblizonego czasu jaki jest potrzebny aby ciało wróciło do normy. Biorąc pod uwagę, że od wypadku Roberta juz jest wiele miesięcy, wydaje mi się rzeczą nieprawdopodobną aby nie dało sie choćby PRZYBLIZONEJ daty powrotu do zdrowia ustalić. Albo coś złego sie dzieje, są jakieś poważne komplikacje albo całe otoczenie Roberta z nas kibiców robi sobie JAJA. Przecież taka informacja to nie jakieś tajne sprawy rządowe itp. od niej istnienie ziemi ani bezpieczeństwo narodowe nie zależy to tylko F1, tylko wyścigi i tylko kierowca jak jeden z wielu . Nie kumam tej tajemniczość , to sie robi śmieszne. Morelli opowiada jakieś ogólniki , w oczach ma jakiś strach , nie kumam tego. Wytłumaczcie mi to.

Mateusz Cieślicki pisze...

TOMek - nie twierdzę nic, co byłoby sprzeczne z Twoimi poglądami.

Michał - zastanów się następnym razem zanim porównasz Die Welt do gazety z Kambodży! Proszę Cię, nie daj głupich przykładów, bo się ośmieszasz.

To jest jedna z największych niemieckich gazet!
Czy wymagam od Morelliego znajomości De Telegraaf - holenderskiego brukowca? Nie! Ale jednej z największych gazet w Niemczech już tak.

Nie wiem czy wiesz, jak działa np. biuro prasowe? Tam zawsze jest osoba, która zbiera wszystkie (!) teksty na temat instytucji, w której się znajduje, gdziekolwiek by się nie ukazały. A ja nawet tego nie wymagam od Morelliego. Ale wolałbym żeby znał teksty z Die Welt.

Kurde, no nie wiem o co chodzi - dwa tygodnie temu, jak się ten tekst pojawił, wszyscy się nim zachwycali, a teraz... eh!

Anonimowy pisze...

Racja!! To jest tylko sport , sport to tylko rozrywka , nie kumam tej tajemniczośći.

TOMek pisze...

Die Welt tu trzeba Mateuszowi oddać rację ,to nie jest brukowiec.Choć pamiętajmy że tam były tylko spekulacje jak i w De Telegraaf.Nawet w największych gazetach trzeba coś pisać żeby to sprzedać, dobry artykuł nie musi być wywiadem tak?
Mateusz?

Michał pisze...

Mateusz ja to widzę tak - Morelli jest główną a właściwie jedyną w tej chwili osobą upoważnioną do podawania informacji nt RK. Autoryzuje wypowiedzi LRGP, lekarzy, przyjaciół RK itp itd dbając w ten sposób o interesy polaka. Nie wiedział o niczym bo tego nie autoryzował.

Z drugiej strony Kubica jest w zasadzie szefem Morelli-ego, i jak przypuszczam to właśnie RK podiął decyzje o zamrożeniu (bo obecnie tak to trzeba nazwać) kontaktów ze światem zewnętrznym. Robi to o czym powiedziane już było przy spekulacjach nt pojawienia się Kubicy w padoku w Monaco. Świat go zobaczy jak będzie w kombinezonie z kierownicą pod pachą zmierzał do bolidu i ani minuty wcześniej.

I nie nie wiem jak działa biuro prasowe, nie wiem jak działa Morelli i nie bardzo do końca wiem jak funkcjonuje manager sportowy. Wszystko co mam to moje wyobrażenia, ogólna znajomość zasad biznesu jako takiego. Sportowiec to w końcu też produkt.

Mateusz Cieślicki pisze...

Oczywiście TOMek, ale pamiętajmy, że w tekście z Die Welt też były wywiady.

Michał - no i widzisz, że można normalnie dyskutować... Nie wiem na ile to wszystko jest inspiracją RK, ale według mnie on, jeżeli nie chce, to nie powinien zaprzątać sobie tym głowy. To działka Morelliego. On powinien utrzymywać kontakty z mediami, a tego nie robi. Teraz scedował obowiązek informowania na lrgp.com - a tam się nic nie ukazuje. Zwyczajnie mnie to dziwi. Wyraziłem swoją opinię. Pytasz co się miało pojawić? Pomysłów jest wiele, ale chociaż to, co przekazał nam ostatnio Mikołaj Sokół. Skoro twierdzisz, że jego wypowiedź była autoryzowana przez Morelliego, to dlaczego sam tego nie powiedział szerokiej publiczności?

A co do spekulacji - czy na pewno byłoby lepiej (biorąc pod uwagę ogólny aspekt całej sprawy) gdyby Kubicą nikt się nie interesował od kwietnia (kiedy wyszedł ze szpitala)? Chcielibyście tego? Mielibyśmy wtedy od tego czasu 3 informacje na krzyż. Presja informacyjna wywierana na Morelliego i innych sprawia, że przekazują nam w ogóle cokolwiek.
Gdyby nikt o Kubicę nie pytał, tylko wszyscy podeszliby do rehabilitacji jako do absolutnie prywatnej sprawy Kubicy, do której nikt nie ma prawa wglądu, to należy zadać pytanie, czy w ogóle dowiedzielibyśmy się czegokolwiek? Według mnie nie... i tego byście chcieli?

Trzeba pamiętać, że F1 to machina marketingowa i choć nadal najważniejsze są umiejętności kierowcy (a Kubica to jeden z najbardziej utalentowanych kierowców w historii) to ważny jest też aspekt finansowy. Kubica w zeszłym sezonie - mimo słabszego bolidu - godnie rywalizował z Rosbergiem jeśli chodzi o wyniki sportowe. A który z nich przyniósł zespołowi większą kasę? Oczywiście że Britney.

Jak pokazywały sondy przeprowadzane już jakiś czas temu na blogu (kiedy jeszcze otrzymywaliśmy względnie dużo informacji) - większość osób nie jest zadowolonych z ilości i sposobu przekazywanych wiadomości. Boją się oni w większości jednak wypowiadać, bo zaraz są atakowali przez fanatyków.

Kocham talent Roberta Kubicy, uważam, że to najwspanialszy przykład kariery sportowej i wzór kierowcy, podziwiam go za to, czytam o nim wiele, kibicuję mu i piszę o nim. Ale nie jestem zaślepiony. Mam odwagę mówić, że nie podobają mi się niektóre jego, lub jego otoczenia, zachowania poza torem.
Ale są to tylko moje odczucia, pozwalam innym mieć odrębne. Nikogo nie atakuję z tego powodu.

P.S. Michał - ten przykład o "klocku" wystawia Ci złe świadectwo, powstrzymaj się z takimi, bo są niesmaczne i gdyby nie pozostała część Twojej wypowiedzi, to bym go usunął.

Michał pisze...

Dobra poniosło mnie. Już nie będę.

krzych pisze...

Czytam dyskusję, która przetacza się pod tym postem i w zdumienie wprawiają mnie słowa wypowiadane przez użytkownika Michał. Kolego Michale, porównywanie Die Welt do jakiejś gazety z Kambodży czy RPA, tudzież twierdzenie, że to szmatławiec to jakiś nonsens. Czy tak ma wyglądać poziom dyskusji na tym blogu?

Jeśli miałbym się odnieść do tego artykułu z Gazety Wyborczej i słów Danielle Morelli, że oficjalne informacje będą przekazywane tylko przez stronę LRGP, to cóż ale to rzeczywiście dziwne. Od kwietnia ukazały się na tej stronie 2 informacje na temat Roberta. Pierwsza około 20 kwietnia przed wyjściem Kubicy ze szpitala, krótki wywiad z nim i druga podzielona na 2 części odpowiedź Roberta na pytania fanów. Tylko co my tak naprawdę z tych dwóch oficjalnych wpisów na stronie LRGP się dowiedzieliśmy o stanie zdrowia Roberta? Chyba tylko tyle, że już porusza się o własnych siłach bez pomocy kul i że jego waga wróciła do normalnego poziomu oraz że cały czas kontynuuje rehabilitację. Jeśli są więc tak szczątkowe oficjalne informacje na temat stanu zdrowia Kubicy to nie dziwcie się, że wiele osób może to interpretować na różne sposoby. I większość z tych sensownych interpretacji może być tak samo prawdopodobna, dopóki te wszystkie spekulacje nie zostaną ucięte przez jakieś bardziej szczegółowe oficjalne wieści.

Jeśli chodzi o mój pogląd na temat powrotu Kubicy do F1, to ja osobiście ani nie jestem pesymistą, ani nadmiernym optymistą, ale raczej realistą. Wierzę, ze Kubica wróci do F1 na początku sezonu 2012, choć mam tez pewne obawy, bo jeszcze do tej pory nikt oficjalnie na 100% nie potwierdził, że Kubica wróci do sportu.

Michał pisze...

Jak byś tak przeczytał krzysiu drogi, a nie tylko przelatywał wzrokiem to byś doczytał, że dla mnie każda, nawet największa gazeta, która podaje informacje od "lekarza", tworzy wirtualny wywiad itd itp na potrzebę stworzenia sensacyjnego newsa będzie szmatławcem. I nawiązując do dalszej części to twierdzicie że w RPA nie ma dużej gazety? W kambodży może i nie, ale w RPA?

Anonimowy pisze...

"jeszcze do tej pory nikt oficjalnie na 100% nie potwierdził, że Kubica wróci do sportu."

Myśle ze wielokrotnie to było potwierdzane min. przez delegatów FIA ktorzy odwiedzili Roberta po wypadku.
Troche dziwne sa niektore komentarze po dobrych wiesciach niektorzy widza juz Polaka w bolidzie, a po "realistycznych" niektorzy wogole zastanawiaja sie czy wroci...
Myśle, ze pół roku po takim wypadku juz wiemy ze Robert wróci.Pytanie brzmi tylko kiedy.
Myśle, Daniele wykonał niesamowita robote dla Roberta
w Czerwcu podpisujac kontrakt z lOTTO optymistyczne wiesci zmusiły Renault do czekania na Roberta i dzieki temu jego kontrakt wciąz obowiazuje.
Pozdrawiam, BYKU

Mateusz Cieślicki pisze...

Michał nie przekręcaj nazw czytelników.

Po drugie: "I nawiązując do dalszej części to twierdzicie że w RPA nie ma dużej gazety? W kambodży może i nie, ale w RPA?" - kto tak twierdzi? Możesz podać wypowiedź, w której jest tak napisane? Nie twórz sobie argumentów.

W GW nie powoływano się na lekarza... a jeżeli twierdzisz, że jakieś wywiady były "wirtualne" to musisz to udowodnić... Tworzysz własną klasyfikację gazet, masz do tego prawo, ale nie indoktrynuj jej nam.

Panuj troszkę nad sobą. Przynajmniej w takim stopniu jak ja, bo też mam choleryczny charakter.

Anonimowy pisze...

Jutro w Autosporcie ma byc wywiad z Robertem
BYKU

mac1 pisze...

Zobaczymy co to będzie ?
Edd Straw Twitter: "#f1 Robert Kubica fans should keep an eye out for tomorrow's AUTOSPORT magazine"

Mateusz Cieślicki pisze...

BYKU skąd wiadomość, że to będzie wywiad?

mac1 pisze...

To chyba tylko na razie domysły, że chodzi o aktualny wywiad z Robsonem ...

Mateusz Cieślicki pisze...

Jeżeli to będzie wywiad, to myślę, że Morelli powinien pomyśleć nad urlopem, bo wczoraj deklarował co innego. Ale nie sądzę, żeby był to wywiad.

Anonimowy pisze...

Moze przytocza tez slowa p.Morelliego i tyle bedzie

Anonimowy pisze...

Pożyjemy,zobaczymy... :)
Pozdr.BYKU

Michał pisze...

No dobra Mateusz Ty pisałeś tylko o Kambodży, użytkownik krzych już natomiast również o RPA.
Tak tworzę swoją klasyfikację gazet wg jakości artykułów. GW też się nie popisała a konkretnie jeden z jej felietonistów (celowo, bo dziennikarz jak już wspomniałem nie ubarwia tylko rzetelnie przekazuje fakty)
I nie indoktrynuje Was, zresztą tak naprawdę każda dyskusja jest indoktrynacją bo przecież wyrażając swoje zdanie/opinię na jakiś temat, starasz się swoimi argumentami przekonać rozmówcę do swojej racji, więc ok indoktrynuje Was.

No i na koniec - ja panuję nad sobą, po prostu moje opinie bywają kontrowersyjne. Takie już mam spojrzenie na świat i nikt mi tego nie zabroni (o co Was bynajmniej nie posądzam, stwierdzam jedynie) i tak naprawdę wcale nie jest moim celem zmuszenie kogokolwiek do podzielania mojego zdania.

Michał pisze...

BYKU - kim Ty jesteś? Za dużo wiesz i coś za bardzo Twoje zapowiedzi się sprawdzają.

Sawekrs pisze...

BYKU to BYKU...:)

Mateusz Cieślicki pisze...

Zobaczymy czy wszystko się sprawdza - jeżeli jutro nie ukaże się wywiad z Robertem to Twoja aura nieomylności może zostać zachwiana BYKU ;D

Michał pisze...

a tak z innej beczki
http://www.youtube.com/watch?v=btViXvIDsi0
widzieli?

mac1 pisze...

Na pewno to będzie jakiś materiał o Robercie ale nie spodziewam się akurat "cieplutkiego" wywiadu.

Ewa pisze...

BYKU...lubię Cię, mów więcej i częściej :)

Mateusz Cieślicki pisze...

Michał - pisałem akurat tekst o Kenie więc mogłem sobie pooglądać jego wyczyny.
Ale do bolidu się nie zmieścił ;)

Sawekrs pisze...

Mateusz nie widziałem wcześniej tego, jestem pod wrażeniem :) Thx.

Anonimowy pisze...

Mnie tam Robert obchodzi a nie jakis Ken

Anonimowy pisze...

"Jeżeli to będzie wywiad, to myślę, że Morelli powinien pomyśleć nad urlopem, bo wczoraj deklarował co innego. Ale nie sądzę, żeby był to wywiad."

Nie przypominam sobie takiej deklaracji Panie Mateuszu. Jeśli Pan może to proszę mi przypomnieć.

Smerf

Michał pisze...

Anonimie oczywiście, że RK jest tematem nr 1 tego bloga, ale mój link (Sawekrs to ja, ja go pokazałem, ja, mnie, mnie weź)był w komentarzu bo przecież nie można cały czas o jednym i tym samym opowiadać.

Michał pisze...

Smerf, sądzę, że Mateuszowi chodzi o deklaracje, że teraz wszystko będzie na stronie LRGP. Jak się mylę to niech mnie poprawi.

Anonimowy pisze...

#f1 Robert Kubica fans should keep an eye out for tomorrow's AUTOSPORT magazine

http://twitter.com/#!/eddstrawF1

Ciekawe co to będzie?

Maciek

Anonimowy pisze...

Michał jeśli Mateuszowi o to chodziło to raczej źle zrozumiał menadżera ktury to powiedział- "Wszystkie oficjalne i prawdziwe informacje ukazują się tylko na lotusrenaultgp.com"

nie ma nic o tym, że wywiady Kubicy będą tylko na stronie zespołu

Anonimowy pisze...

o Matko święta, Józefie święty i aniele który twam w niebie sprawujesz opiekę jak pozwoliłeś mi napisać ktUry :0

Sawekrs pisze...

Sorry Michał oczywiście, że Ty... Przeskoczyłem coś:):) Dokładnie trzeba się "zrelaksować" od poważnych tematów. Więc nie widziałem wcześniej tego, jestem pod wrażeniem. Thx Michał.

Anonimowy pisze...

Proszę wejść na "Sokolimokiem.tv", jest nowy wpis autora. Jest dobrym podsumowaniem tutejszech komentarzy.

Anonimowy pisze...

Pod BYKA każdy może sie podszyć, i wypisywać cokolwiek!
BYKU

Anonimowy pisze...

http://sokolimokiem.tv/?p=1278

BYKU pisze...

Pod BYKA każdy może sie podszyć, i wypisywać cokolwiek!
BYKU

Dlatego zakladam konto google

Mateusz Cieślicki pisze...

No proszę - wszystkie wymieniane przez Was argumenty zebrane w jeden tekst :)

Anonimowy pisze...

a jaką mamy pewność ze ten BYKU z kontem to tamten prawdziwy BYKU ?

Ewa pisze...

Wygląda na to, że Mikołaj tu zaglądał :).Dobrze, że w końcu coś napisał, nareszcie trochę spokoju na moje skołatane serce :)

Anonimowy pisze...

"Nazywanie Die Welt szmatławcem to gruba przesada. Zauważam tu ogromny brak jakiegokolwiek szacunku dla dziennikarzy i gazet."
Bardzo ciekawe podejscie-nazywanie najwiekszej holenderskiej gazety szmatlawcem?

Anonimowy pisze...

Szczególnie, że Die Welt jest niemiecki... :)

red pisze...

Rozumiem Mateusz ze jutro z samego rana o 5.55 biegniesz do kiosku i kupujesz Magazyn Autosport?:D A juz 15 minut pozniej realcjonujesz nam wszelkie informacje tam uzyskane na swoim blogu:P

Michał pisze...

Jeżeli znowu do mnie pijecie, to przeczytajcie wszystkie moje wypowiedzi od początku do końca. Tyle.

Mateusz Cieślicki pisze...

Red, zrobię co w mojej mocy :)

Mateusz Cieślicki pisze...

Michał widziałem, że nie tylko na forum mojego bloga się udzielasz :) Dzięki!