Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

czwartek, 25 sierpnia 2011

Lotus Renault GP: Heidfeld? Jaki Heidfeld? Nie znamy człowieka!

Lotus Renault GP definitywnie pożegnał się z Nickiem Heidfeldem. Niemiec jeździł dla ekipy z Enstone w zastępstwie Roberta Kubicy przez 7 miesięcy. Wywalczył jedno miejsce na podium, dodatkowo 5 razy zdobywał punkty. Nie błyszczał w tym sezonie, ale mniemanie o swojej jeździe miał wysokie. Nie zdobył jednak uznania kibiców ani kierownictwa zespołu. Mimo wszystko był jednak częścią drużyny, wielkiej plamy nie dał i chyba nie ma powodu aby traktować go teraz tak, jak go potraktowano. 



Na wstępie tekstu zaznaczę, że nie pałam sympatią do Nicka Heidfelda. Jeżeli ktoś nie życzy sobie czytać moich wywodów nt. Heidfelda, to proszę aby od razu przeszedł do czterech ostatnich akapitów.

Jak już kilkakrotnie pisałem, Nick Heidfeld podczas występów w seriach juniorskich był uważany za wielki talent. Wróżono mu ogromne sukcesy w Formule 1. Niestety dla niego, one nie przyszły. Można mówić, że miał pecha, bo gdy wszyscy przymierzali go do występów w McLarenie w 2002 roku, to jego partner z Saubera, Kimi Raikkonen, trafił do zespołu z Woking, co było dla Fina ważnym krokiem do tytułu mistrzowskiego. Niemiec tułał się po słabszych zespołach licząc na angaż w jednym z lepszych. Nigdy nie szły za nim jednak wysokie kontrakty sponsorskie, nie był bardzo medialną osobą, a tych braków nie umiał nadrobić na torze.

Najlepszym okresem w jego karierze były lata 2005-2008. Rok startów w Williamsie, wywalczenie 3 miejsc na podium, a potem 3 obfite lata w BMW Sauber. To właśnie tam Nick otrzymał bolid, w którym miał szanse walczyć o miejsca na podiach. No ale... zjawił się ten Kubica. I znowu Heidfeld był gorszy. Sprawiał wrażenie zawodnika, który gdy przegrywa to nie idzie potrenować, czy popracować z mechanikami i inżynierami, tylko idzie do kierownictwa zespołu, mówi, że to on powinien być liderem, a potem idzie do dziennikarzy i mówi, że jest wspaniałym kierowcą.

Ale przejdę już do sedna. Decyzja ekipy z Enstone o zatrudnieniu Heidfelda była jak najbardziej słuszna, bo nie było zwyczajnie lepszego wyboru. Niemiec zdawał się gwarantować wniesienie doświadczenia i stabilnej formy. Stało się jednak nieco inaczej. U polskich kibiców Nick nagrabił sobie tuż po zastąpieniu Roberta Kubicy w Lotus Renault GP. Niemiec wypowiadał się tak, jakby było oczywistym, że zastąpi Polaka, nawet gdyby ten nie miał wypadku. Od razu zaczął się twierdzić, że pokaże swoją wartość, że powalczy o miejsce w LRGP na przyszły sezon, że nie ma zamiaru nikomu oddawać swojego miejsca. Ale im dalej w las tym więcej drzew, a raczej więcej słabych wyników niemieckiego kierowcy. Po słynnej wypowiedzi Boulliera, który stwierdził, że gdy tylko Kubica odzyska sprawność to wróci do zespołu i Nick doskonale zdaje sobie z tego sprawę, Niemiec zaczął mięknąć. Wygłosił piękne słowa, że to zaszczyt jechać na Hungaroringu w bolidzie Kubicy itp. No ale na to było już za późno.

Decyzja o zastąpieniu Nicka przez Burno Sennę przyszła dość niespodziewanie. Może i Heidfeld spisywał się nieco słabiej w ostatnich rundach, ale na dobrą sprawę to tylko w Grand Prix Niemiec poważnie dał plamę i przez własną brawurę nie ukończył wyścigu. A co do formy kwalifikacyjnej... proszę spojrzeć na wyniki Heidfelda w czasówkach podczas całej jego kariery. Tylko 25 razy na 184 starty zdarzyło się, że w wyścigu spisał się gorzej niż w kwalifikacjach. Ogółem Heidfeld radził sobie średnio, ale nie należy spodziewać się, że Bruno Senna poradzi sobie lepiej. Wskazywał już na to zresztą Pan Mikołaj Sokół.

Powstaje pytanie dlaczego zdecydowano się na zmianę. Wariantów jest kilka. Po pierwsze - Lotus Renault GP przędzie bardzo cienko pod względem finansowym i potrzebują uwolnić się od kosztów związanych z Heidfeldem i pozyskać środki od sponsorów Bruno Senny. Po drugie - z finansami nie jest tak źle, ale Lopez i spółka chcą nazbierać jak najwięcej kasiory i... zacząć przygotowywać wspólnie z Robertem Kubicą bolid na 2012 rok, aby znów mieć szanse na wygrywanie, być może w ostatnim ich sezonie w F1. Trzeci wariant jest taki, że za kulisami doszło do pewnych wydarzeń między zespołem a Heidfeldem, które doprowadziły do poróżnienia się tych stron tak mocnego, że dalsza współpraca nie była możliwa.

Na taki wariant wskazuje forma w jakiej doszło do rozstania, a raczej brak tej formy. Niemca zwyczajnie wywalono bez słowa podziękowań, zupełnie zapominając, że kiedykolwiek jeździł dla zespołu. Zwróćmy uwagę w jakim kształcie pojawia się informacja o zastąpieniu Heidfelda Brazylijczykiem: "Partnerem Witalija Pietrowa będzie Bruno Senna" - byle tylko nie wspomnieć zakazanego nazwiska na H... Co więcej - Heidfelda oficjalnie usunięto z listy kierowców Lotus Renault GP na stronie internetowej zespołu, na której próżno też szukać jakichś w miarę aktualnych wpisów związanych z Niemcem. Niezbyt to uprzejme, wydaje mi się, że jakaś kurtuazja powinna być tu zachowana. Choćby po to aby garstka niemieckich kibiców Nicka nie pogniewała się na amen na zespół z Enstone. Być może Heidfeld nieco sobie zapracował na takie zakończenie współpracy - sam też nie był aniołem gdy wylewał żale do Eddiego Jordana z wyraźną intencją aby jego były szef przekazał to dalej.

A co taka roszada znaczy dla prawowitego właściciela kokpitu, o który toczyła się gra, czyli Roberta Kubicy? Według mnie może być ona odbierana tylko za pozytywny znak. W czerwcu Daniele Morelli powiedział w Polsce, że Robert może nie wrócić do bolidu w tym sezonie, bo zwyczajnie nie znajdzie się dla niego miejsce, a nie dlatego, że nie odzyska pełnej sprawności. Jak dla mnie ten "argument" (bo niektórzy uważają to za wymówkę) został obalony. Widać, że dla Lotus Renault GP zmiana kierowców nie jest rzeczą niemożliwą do spełnienia. Skoro teraz pozbyli się Heidfelda, zastępując go Senną, to znaczy, że na Grand Prix Brazylii będzie możliwa zmiana go na Kubicę. Zapytacie: jak to? Na Brazylię?! Przecież Senna to Brazylijczyk! A ja odpowiem: tak, ale zainteresowanie Senną w Brazylii będzie się miało nijak do zainteresowania (i profitów marketingowych) jakie przyniesie zespołowi powrót Kubicy w tym sezonie. Zwróćmy uwagę, że jazda Kubicy na Interlagos będzie znakiem dla kibiców, a przede wszystkim dla sponsorów. Lotus Renault GP powie: patrzcie, mamy naszego asa, nasza przyszłość w sezonie 2012 jest zabezpieczona, jak dacie pieniądze to ten gość na pewno ich nie zmarnuje. Wzrośnie zainteresowanie medialne, a gdy losy mistrzostwa będą już dawno przesądzone, bolid Renault z Kubicą w środku będzie pokazywany częściej niż dotąd. A to przekłada się na konkretne sumy.

Z tych względów uważam, że dla Roberta lepiej się stało, że w Lotus Renault GP nie ma już Heidfelda. Pozostaje jednak niesmak, bo wobec Niemca nie zachowano się uprzejmie, a wszystko wskazuje na to, że on dalej będzie chciał ten "smrodek" podsycać, gdyż ma w planach pozew sądowy, którego odpis trafi do Enstone. Kto wie, może jednak podczas Grand Prix Belgii doczekamy się jakiegoś kurtuazyjnego gestu. Ale Nicka już tam raczej nie będzie, nawet w padoku. Może trafią mu się jakieś testy w DTM...

Więcej informacji o całej Formule 1 znajdziesz na www.f1ultra.pl


Reklama
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Strona powrotroberta.blogspot.com jest już na facebooku! Dołącz do osób go lubiących!

www.techpro.pl - maszyny i narzędzia budowlane - sprzedaż i wynajem, niskie ceny, fachowa obsługa! 

73 komentarze:

Anonimowy pisze...

Nick Heidfeld żył w wirtualnym,swoim świecie ,Eric Boullier wyłączył ten jego pokopany komputer i oszczędził nam tych jego chorych wypowiedzi.
Pies go ...

Anonimowy pisze...

Heidfelda oficjalnie usunięto z listy kierowców Lotus Renault GP na stronie internetowej

nie do końca prawda bo w niektórych wersjach językowych strony Heidfeld jeszcze istnieje (przynajmniej w tym momencie w którym pisze)

BYKU pisze...

http://www.sport.pl/video/12,97844,10170067,F1__Senna_za_Heidfelda_w_Renault_to_zla_wiadomosc.html

Mateusz Cieślicki pisze...

Ja się przekonać nie dam. Według mnie trzymanie Senny na GP Brazylii podczas gdy dostępny będzie Kubica będzie kretynizmem.

Mateusz Cieślicki pisze...

Lubie Pana Pola, ale mówienie, że "w połowie września Kubica wsiądzie do symulatora" jest dużym nadużyciem. To będzie raczej koniec września.

Piotrek pisze...

Fajny artykuł.Renault brzydko się z Heidfeldem "rozstało", ale cóż.Nie wiemy wszystkiego jak to tam było.Decyzja dobra, ale sposób jej przeprowadzenia dośc kiepski.Dobrze będzie zobaczyc Sennę w bolidzie w czasie wyscigu.Obudzą się wspomnienia z czasów jazdy jego wujka w Lotusie.
A co do wariantów-chciałbym, żeby sprawdził się ten drugi, ale myślę, że najbardziej prawdopodony jest numer trzeci.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Bardzo dobry art, w sumie H. sam sobie napytał biedy, na początku mówiąc, że jest super driver, a później wracając do swoich starych wymówek, że to i tamto, no i że te opony nie takie...

Anonimowy pisze...

Ja uważam ,że szybciej Kubica wskoczyłby na miejsce Heitfelda niż Senny bądź Grosjean.
Gregor

Anonimowy pisze...

Hej, zauważyłem małe niedopatrzenie, Nick został usunięty z profili kierowców ze strony LRGP w polskiej wersji językowej. Zmieniając jeżyk na angielski pojawia się jego nazwisko. Myślę że to po prostu burdel jaki mają na swojej stronie spowodował spekulacje, póki co QN nie pojedzie tylko w Belgii. pozdr. Sting.

Anonimowy pisze...

Chyba przylacze sie do tych niepopularnych opinii;) No coz, zachowali sie troche nie fair co do Heidfelda. Mieli tez wygorowane oczekiwania wobec Nicka jako zastepcy Roberta i lidera, chyba jednak nie docenili jak nalezalo umiejetnosci, talentu i zaangazowania Kubicy. Ale pomimo wszystko mogli tamto zrobic z klasa, jak w zeszlym sezonie Peter Sauber z Pedro de la Rosa. Jesli to prawda z tym pozwem, to chyba musieli mu niezle zalezc za skore, bo mysle, ze o samo miejsce w bolidzie nie robilby facet takiej afery, bo to nie pierwszy raz i nie ostatni ma miejsce w F1.

Tez mi sie wydaje, ze jesli na Interlagos beda mieli do wyboru B.Senna i zdrowy juz Robert, to wybraliby Kubice chyba wlasnie dlatego, ze wszystkie oczy beda wtedy skierowane na nich i czesc slawy z powrotu RK moze przyspozyc im potem wiele korzysci. Malo to sportowe, ale niestety czasem taka jest F1. Mysle, ze wszystko jedno czy bylby to Nick, Grojean czy Bruno, to RK nie bedzie mial problemu aby tam wrocic, bo ktoz chcialby sam sobie strzelic w stope. Pozdrawiam.

K@ti.T.

Sawekrs pisze...

Dlaczego Mateusz twierdzisz cytuję "Mimo wszystko był jednak częścią drużyny, wielkiej plamy nie dał i chyba nie ma powodu aby traktować go teraz tak, jak go potraktowano". Przecież nie wiemy od środka co "nawyrabiał". Poza tym nie widzę tutaj jakiegoś specjalnie złego potraktowania go przez zespół LRGP, oprócz tego że odbyło sie to rozstanie szybko.

Sawekrs pisze...

Trochę się dzisiaj Ciebie czepiam Mateusz...:) ale jaka jest różnica czy Robert zasiądzie do symulatora w połowie września czy pod koniec to raptem różnica kilku do kilkunastu dni.

Anonimowy pisze...

I słowo ciałem się stało.
Teraz Nick będzie dzieciom opowiadał bajki jakim to szybkim był kierowcą na torze.

leszq pisze...

Bardzo trafne wnioski Panie Mateuszu. :) Boullier i całe LRGP oczekiwało od Heidfelda czegoś więcej, a tego jednak im nie dał, wiec kopnięcie go w tyłek to dobry wybór. Niemniej jednak sposób w jaki się to dzieje jest dość niesmaczny, ale trzeba wiedzieć że foteli w bolidach f1 jest nie wiele, a chętnych bardzo dużo a słowo "Senna" w światku f1 budzi sporo emocji :) pozdrawiam Leszek

Anonimowy pisze...

W dzisiejszym artykule w szwajcarskim Blicku pisze Roger Benoit (zazwyczaj bdb poinformowany),że Heidfeld próbuje dochodzić swoich praw przed sądem oraz otrzymać gażę
260 000 E za Gp.
Sennę nazywa Geld - Esel (Geld- pieniądze, Esel-osioł).
Pisze również to o czym wcześniej pisał włoski eurosport, że od Gp Singapuru Renault zatrudni Grosjeana.
Zaznacza, że sytuacja w Renault się skomplikuje jeśli od 2012 wróciłby Kubica.
Joanna

Michał pisze...

Zakładając że RK odzyska sprawność pozwalającą mu na jazdę bolidem F1, i że nie odbije się na jego szybkości to paradoksalnie to zdarzenie może skończyć się dla niego (dziwnie tu zabrzmi te słowo) szczęśliwie, bo jak już wspomniał Mateusz i kilka innych osób wrzawa medialna będzie potężna, a to przeniesie się na zainteresowanie sponsorami, które do tej pory było pewnym minusem Roberta.

Majk pisze...

Jeśli sprawdzi sie to o czym pisze Joanna, to będzie "ciekawie". Heidfeld, na chwile Bruno, na chwile Grosjean, może Kubica, a może nie. Burdel za przeproszeniem. 100 różnych wersji na każdy możliwy temat (czy lrgp ma kasę, czy Kubica wróci, czy chcą zostać w f1, czy (...)). I jeszcze - jak to ostatnio pisał Mikołaj Sokół - każda wiadomość podana publicznie, ma najprawdopodobniej drugie dno. Kocham F1, ale ostatnio jest trochę mdła atmosfera. Trzeba czekać... a to w tym wszystkim jest chyba najgorsze.

Anonimowy pisze...

ja w sumie też nie wykluczam, że między heihtlerem, a zarządzającymi doszło do ostrego starcia. Co do usunięcia profilu tegoż oto gościa to ja przeglądałem kolo 9.00 stronę nie tłumaczoną na polski i tam już nie było nika co z renault szybko znika:) pozdrawiam - Seweryn

Michał pisze...

Na angielskiej i francuskiej wersji ciągle jest.

Anonimowy pisze...

teraz sprawdziłem na tej samej stronie tzn. www.lotusrenaultgp.com i heidfeldzina znowu tam widnieje, a rano go nie było. Seweryn

TOMek pisze...

,,
Zaznacza, że sytuacja w Renault się skomplikuje jeśli od 2012 wróciłby Kubica.
Joanna,, _ nie rozumiem nic, niby dlaczego?
RL wykonuje swój plan w którym główną rolę odgrywa R.K. inną sprawa że robią to w taki sposób a nie inny ale to wskazuje na to że mają u siebie desperację z frustracją .
Robert wraca na Gp Brazylii tego zdania nie zmieniam.!

Tomasz pisze...

A ja słyszałem, że W.Pietrov zainwestuje w swój własny zespół i zaprosi R.K. do wspólnej jazdy w serii F1 w 2012 r. Nazwa teamu to 'Wołga TEAM GP':) Wiadomość od babki z drewnianym klockiem (‘TwinPeaks’).
Na poważnie to powiem, że w przypadku N.Hejdfeld'a życie okazało się sprawiedliwe. Nie zawsze jest nam dane to obserwować ale czasem właśnie tak się dzieje. Szybkiego powrotu do zdrowia Robert!

Anonimowy pisze...

Sytacja skomlikuje się gdy wróci Robert,ale to już jeżeli chodzi o jego partnera mam nadzieję. Jeśli Pietrov i Senna będą jeżdzic na podobnym poziomie a tak prawdopodobnie się stanie, trzeba będzie decydować który ma lepsze wsparcie. Jesli prawda sa szeroko zakrojone biznesy Lopeza w Brazylii, dla Pietrova może zabraknąć fotela. ASIA

Anonimowy pisze...

Planet rownież podaje ,że Senna zakontraktowany tylko na 2 Gp , a Heidfeld ponoć już wczoraj pojechał do trybunału?
Joanna

Anonimowy pisze...

Czy ktoś ma może dostęp do wydania papierowego Autohebdo? Portal reklamuje tam wywiad z E. Boullier'em, który mówi m.in. o nadziejach związanych z Grosjeanem i Kubicą.
Joanna

Anonimowy pisze...

Przeglądam informację na różnych portalach, dot. "rozstania" i wygląda to ciekawie (nieciekawie- dowolnie wybrać).
1. Na dzisiaj rano Renault zapowiedziało konferencję prasową, która się nie odbyła.(odwo łano)
2. Nie ustalono (!?) warunków rozstania i dalsze rozmowy będą prowadzone we wrześniu.
3. Na razie potwierdzono Sennę tylko na 2 GP, co do reszty oficjalne informacje nie zostaną podane " z powodów prawnych". Jakich? Tego oficjalnie nikt nie podaje.
To tyle co piszą o tej sprawie Niemcy.
Pominęłam wszelkie opinie i komentarze.

Anonimowy pisze...

Nie zwracacie uwagi na jedną istotną kwestię, czyli na fakt, że zgodnie z regulaminem zespół może w ciągu sezonu skorzystać z usług czterech kierowców. Renault skorzystało już z trzech kierowców. Senna powiedział dzisiaj, że pojedzie na Spa i Monzy. Są plotki o tym, że od GP Singapuru ma jeździć Grosjean. To by się zgadzało z tym co mówił Morelli o tym, że nawet jeśli Robert byłby gotowy do jazdy to możliwe, że nie będzie miał takiej okazji w tym sezonie. Rubi

Anonimowy pisze...

+1 dla anonima powyżej

ostry pisze...

Piątkowa konferencja na Spa nie przyniosła także odpowiedź na pytanie o to, czy brazylijski kierowca będzie reprezentował barwy Lotus Renault do końca bieżącego sezonu. – Póki co wiem, że będę startował na Spa oraz we Włoszech – powiedział Bruno. – Zespół planuje, abym dokończył sezon, ale trzeba rozwiązać jeszcze pewne kwestie prawne. Na razie nie mogę powiedzieć, że na 100% tak będzie.

TOMek pisze...

Ale jaja ! Senna nie może potwierdzić jazdy po Gp
Włoch , bo jeśli Kubica będzie gotowy to wszystko chyba jasne.Renault brnie ku dołowi bawiąc się w takie gierki , wiedzą dobrze że w tym sezonie już jest klapa ale na ich miejscu przetrzymałbym Hajcwelda mimo że go nie lubię ,Senna czy Grosjean stoczą z Vitią Renault daleko daleko poza
Mercedesa ,to będzie żenada.

Się Wie Blog pisze...

Wszystko fajnie ale większość z was patrzy na ostatnie wydarzenia w LRGP przez pryzmat tylko powrotu RK do ścigania w kokpicie bolidu tej ekipy. Odłóżcie na chwilę emocje, a dojdziecie do wniosku, że najważniejsze w F1 jest co?... pieniądze. Jeżeli pan Lopez robi interesy z Brazylijczykami to to oczywistym jest, że musi to pociągnąć za sobą posadzenie brazylijskiego kierowcy za sterami bolidu. Sezon i tak już trzeba spisać na straty ale można jeszcze sporo zarobić.

Drugą sprawą jest to, że RK w bolidzie w tym roku już nie zasiądzie. Nie jest realnie możliwe dojście do pełnej sprawności po tak ciężkim wypadku, nawet przy tak profesjonalnej opiece medycznej.

Na to żeby zobaczyć RK w bolidzie F! musimy poczekać do przyszłego sezonu.

TOMek pisze...

Proszę nie pisać że powrót Roberta w tym sezonie to rzecz niemożliwa czy nierealna.

Anonimowy pisze...

Heidfeld powiedział dla prasy niemieckiej,że za 3 tygodnie jest rozprawa przed sądem.
A więc jednak wojna?
Joanna

Piotrek pisze...

Ciekawe kto ją wygra.I ciekawe co się tam działo, że aż do sądu poszedł.Kontrakt z nim roziwązać przecież mogli.Może naprawdę biedny Heidfeld był mobbingowany.Co z tego gościa wyrosło.Nie wiem, czy jeszcze ktokolwiek będzie chciał go zatrudnić.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Piotrek pisze...

A najlepsze jest to, że ominie go imprezka u Schumachera.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Nick przechadza się po padoku w stroju Renault i twierdzi, że ma ważny kontrakt i chce jeździć :D
http://www.yallaf1.com/2011/08/25/heidfeld-at-spa-and-still-under-contract/

Piotrek pisze...

Nie no, gość jest naprawdę chory.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Marlen pisze...

Witam wszystkich
kilka dni mnie nie było, a tu widzę, ze dzieje sie w światku F1, a zwłaszcza w LRGP ;)
no cóz ja za NH płakać nie będę, nawet sie nie zbliżył do moich oczekiwań, wiec nie dziwi mnie decyzja zespołu.

mam tu nowinkę, na str. ItaliaRacing jest tekst, ze Kubica przeszedł operacje/zabieg,
sorry Mateusz, ze znowu podaje link,ale jak widzę, inni tez to robią (oczywiście jak chcesz usuwaj)
http://www.italiaracing.net/notizia.asp?id=32826&cat=1
chodzi o 2 zdania, możecie przeczytać je także w języku ang.
mam nadzieje,ze ktoś to wkrótce potwierdzi !
pozdrawiam

Mateusz Cieślicki pisze...

Marlen bardzo Ci dziękuję!

Kiedy pisałem tekst Nicka nie było w zakładce kierowcy - nie wiem co oni kombinują.

Informacja o tym, że Bruno ma kontrakt na 2 wyścigi jest bardzo interesująca, tym bardziej, w świetle tego co napisał Anonimowy, że zespół może korzystać z usług czterech kierowców w czasie sezonu, przyjrzę się temu dokładnie, dziękuję!

TOMek pisze...

czterech kierowców ok Grosjeana nie wezmą choć ma siłę go promują,

Mateusz Cieślicki pisze...

Wiadomo, przecież nie jest powiedziane, że Senna tylko 2 wyścigi pojedzie i koniec, mogą mu przedłużać z rundy na rundę.

Piotrek pisze...

Nie chciałbym, żeby Heidfled wrócił do jazdy.Zobaczymy co będzie podczas jutrzejszych treningów.Może nawet zakręci się gdzieś w garażu LRGP?Zobaczymy co będzie.Może się oflagować i wybiec na tor, krzycząc:"Mam ważny kontrakt!Chcę jeździć!To nie moja wina, że tak słabo jeżdżę!"

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Die Welt podało,że po południu odbyła się konferencja Renault, (ta która została odwołana rano), na której Renault stwierdziło, że ma zamiar pozwolić Sennie jeździć do końca sezonu.
Joanna

Piotrek pisze...

To dobrze.Wreszcie może będzie okazja, żeby zobaczyć go w średniej klasy (już teraz) samochodzie, przez kilka wyścigów.Zobaczymy co pokaże.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Ewa pisze...

To bardzo dobra wiadomość bo oznacza, że jeśli Robert będzie gotowy to będzie mógł pojechać :)

Anonimowy pisze...

Roger Benoit ze Szwajcarskiego Blick´a twierdzi ze Renault planuje wyprobowac rowniez Romaina Grosjeana. Francuz jest ulubiencem Boullier´a i stoi krotko przed wygrana w serii GP2. Jesli to prawda ze zespol f1 moze w jednym sezonie kozystac z uslug jedynie czterech kierowcow, to znaczyloby to ze dla Kubicy zabraknie opcji. Zobaczymy co z tego wyniknie.

DL

Piotrek pisze...

Jeśli to prawda, to zabraknie.Ale (znawcą nie jestem), nie słyszałem nigdy o takim przepisie.Skąd Anonimowy to wyciągnął?

Szybkiego powrotu na tor Robert

Mateusz Cieślicki pisze...

Sprawdziłem, to prawda. Sytuacja robi się jeszcze ciekawsza...

Anonimowy pisze...

Tu jest info o 4 kierowcach w sezonie:
http://www.formula1.com/inside_f1/rules_and_regulations/sporting_regulations/8694/
Rubi

Marcin81 pisze...

Witam.A jak z tą operacja? Prawda czy nie?

Piotrek pisze...

Wydaje mi się, że Boullierowi ciężko będzie odpuścić sobie Grosjeana.Możliwe, że Morelli miał to na myśli, gdy mówił, że dla Roberta może nie być miejsca?Moim zdaniem, tak.

Szybkiego powortu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Komentarz Rogera Benoit'a był pisany dzisiaj rano, a wiadomość podana przez Welt jest popołudniowa.
Jednak myslę że o wszystkim zadecydują:
1. jazda Senny, jak się spisze?
2. Pieniądze Senny
3. Stan zdrowia Kubicy
4. Proces z Heidfeldem za 3 tygodnie
5. wewnętrzna walka w Renault: Francuz w F1, interesy w Brazyli, czy szum medialny związany z ewentualnym powrotem Kubicy, inaczej mówiąc Lopez czy Boullier?
Joanna

Mateusz Cieślicki pisze...

Joanno nie zgodzę się z tym punktem 5. (Ogólnie według mnie z tego wyliczenia liczy się tylko punkt 3.).

W Lotus Renault GP nie ma żadnej wojny między Boullierem a Lopezem - obaj chcą najszybszego powrotu Kubicy do sportu, ale wyrażają to w różny sposób - tak jak my tutaj - każdy różni się w opiniach, ale cel jest jeden.

Piotrek pisze...

Racja.Myślę, że jedyny konflikt w LRGP, jeśli wogóle taki istnieje, jest na linii Heidfled vs. Boullier i Lopez.Zobaczymy co z tego wyjdzie.Może się nagle okazać, że nasz kochany Heidfledzik wyjechał na przymusowy urlop na słoneczne Karaiby i nie wróci już z niego do kokpitu.Widać wyraźnie, że Renault cierpi na brak lidera, dlatego szefostwu bardzo zależy na jak najszybszym powrocie Roberta.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Sie Wie Blog pisze...

Racja, cel jest jeden. Najwyższy zysk finansowy.
Bardzo chcę zobaczyć RK z powrotem w bolidzie F1 ale wiem też, że w tym świadku pieniądze są ważniejsze od sentymentów.

Czy to nie RK powiedział "Jeżeli chcesz mieć przyjaciela w F1 kup sobie psa"?

Mateusz Cieślicki pisze...

Jeżeli najważniejsze byłyby pieniądze, to w bolidzie RK nie jeździłby Heidfeld tylko Zack Zuckerberg. Albo przynajmniej Bruno Senna.

Ale nawet jeżeli, to powtórzę, to co twierdzę od początku: powrót Kubicy do ścigania będzie ogromnym wydarzeniem marketingowym! I kasa z tego będzie znacznie większa niż jakiekolwiek pieniądze od sponsorów Bruno. Nawet w Brazylii. I przestańmy powtarzać, że "co Kubica znaczy dla zachodnich krajów" - to nie chodzi o Kubicę - to chodzi o człowieka, który niemal zginął w wypadku, a teraz po niemal oderwaniu ręki wraca do F1.

Mateusz Cieślicki pisze...

Co do wiadomości o operacji, to podchodzę do niej sceptycznie - zauważmy, że tam jest zacytowana stara wypowiedź Ceccarelliego. Ale jest wielce prawdopodobne, że ten zabieg już się odbył, lub odbędzie się na dniach.

Piotrek pisze...

Tak, to powiedział Robert.Jeden z najlepszych jego cytatów.Ale Renault może zrobić pieniądze tylko z Robertem.Bez niego nic nie osiągną.Świetnie pokazuje to ten sezon.Na poczatku dwa razy podium w samochodzie świeżo "spod ręki Roberta".Potem marność za marnością w samochodzie nad, którym pracowali Petrov z Heidfeldem.On już po tylu latach jazdy w Formule 1 powinien dawno umieć ustawić sobie samochód.Dalej tego nie umie, a teraz mamy tego efekty.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Jedno jest pewne. Kubica ładnie narozrabiał i niemowie tego dlatego że mam żal bo ja wiem, ze Robert robił to co kocha i zapewne nie żałuje startów w rajdach i to jest piękne ale fakty są faktami: wypadek Kubicy strasznie nabałaganił w zespole.
KR

Anonimowy pisze...

Witam.

Czytam tego bloga od samego początku, ale teraz postanowiłem 1 raz napisać swoją wypowiedź.

Zauważyłem, że na oficjalnej stronie LR jest wywiad z Pietrovem, który mówi, że Senna ma pojechać w 2 wyścigach. Czy to nie jest zastanawiające? Być może RK wróci szybciej niż wszystkim się wydaje ;]

Pozdrawiam.

Mateusz Cieślicki pisze...

Witam w gronie komentujących!

Tak, to zastanawiające, ale myślę, że nie należy się doszukiwać w tym drugiego dna - mądrym posunięciem jest w przypadku takich kierowców jak Senna podpisywanie jak najkrótszych umów. Potem będą musieli coś zrobić. Zatrudnieniem Grosjeana dadzą definitywny znak, że RK nie wróci w tym sezonie. Musimy czekać.

Anonimowy pisze...

Proponuję nie nastawiać się ,że Robert wróci w tym sezonie.
Można się w ten sposób bardzo rozczarować , a po co ?

BYKU pisze...

"Zespół Lotus Renault GP potwierdza, że Bruno Senna będzie ścigać się w jego barwach obok Witalija Pietrowa podczas Grand Prix Belgii w najbliższy weekend oraz dwa tygodnie później, podczas Grand Prix Włoch. Team pragnie zatrudnić Bruna na stanowisku kierowcy wyścigowego do końca sezonu, co nie jest obecnie możliwe ze względów prawnych. Ekipa LRGP wyda kolejne oświadczenie w tej sprawie w odpowiednim czasie."
I tyle w temacie

BYKU pisze...

Wydaje mi sie ze Grosjeanowi dadza szanse w piatkowych treningach

Mateusz Cieślicki pisze...

Tak, to jest bardzo prawdopodobny scenariusz.

Anonimowy pisze...

Na rp.pl M.Sokol dzisiaj w artykule o SPA napisal, ze operacja lokcia Roberta jeszcze sie nie odbyla i bedzie na dniach, wiec tak chyba wlasnie jest. A potem na pewno bedzie rehabilitacja, jazda symulatorem i w koncu jakies GP, a kiedy to decyzja nalezy tylko i wylacznie do Roberta. Ale nawet chyba wolalabym aby to byl 2012, bo moze RK bedzie bardziej gotowy, R32 bedzie szybszym bolidem, a i zespol bedzie mial lepsza motywacje. Pozdrawiam.

K@ti.T.

BYKU pisze...

Jezeli R32 ma być szybkim bolidem to Robert musi szybko wrócić na tor.Oczywiście może rozmawiac teraz z inzynierami na te tematy i dawac im rozne wskazówki ale pewnych rzeczy się nie przeskoczy i bez jazdy w tunelu aero oraz w symulatorze bedzie ciezko niestety tymbardziej ze Robert bardzo mało jezdził R31 a nastepny bolid bedzie budowany na podstawie tegorocznego auta bo w przyszlym sezonie zadnych sporych zmian nie bedzie.
Myśle jednak ze w Renault pracuja bardzo pomysłowi i sprawni ludzie czego dowodem jest kanał F w sezonie 2010 wprowadzili go bez zadnych testow i działał znakomicie,innowacyjny wydech z tego sezonu, płetwa rekina z 2008.Moim zdaniem byłby to mistrzowski team gdyby nie ich kłopoty finansowe co widac na przykładzie tego sezonu zbudowali bardzo dobry bolid
moim zdaniem na poczatku sezonu porownywalny z ferrari
potem niestety pieniadze szybko sie skonczyly i zostali w tyle.Dlatego teraz na siłę sciagna kase z Senny i Petrova tak aby było na dobry bolid dla Roberta w przyszłym sezonie :)

Anonimowy pisze...

Chyba masz racje, nie wzielam tego pod uwage. Faktycznie dobrze by bylo dla Roberta i nowego R32, aby troche jeszcze w tym sezonie potestowal sobie R31 i nie chodzi tu o wyniki, ale wlasnie o lepszy R32 wedlug wskazowek RK.

Musze powiedziec, ze przez F.Briatore nigdy jakos nie przepadalam za Renault i to mi chyba niestety pozostalo do dzisiaj;) Ale tez doceniam i wiem, ze pracuja tam swietni inzynierowie, co nie boja sie innowacji i zmian takich np. jak ten przedni wydech. Tylko dziwi mnie troche, ze w tym sezonie jak nie ma Roberta juz po kilku porazkach tak szybko stracili motywacje, a przeciez pracuja tam setki ludzi, a tu zabrakolo jednego wspanialego czlowieka i klops. No wiem i bardzo cenie w Kubicy to, ze swoja jazda i praca tak potrafi zmotywowac ludzi, jest profesjonalista i wymaga duzo od innych, ale tez od siebie. Tylko ze przeciez w F1 i chyba nie tylko tak nie mozna sie poddawac jak LRGP, bo nic sie wtedy nie osiagnie, a przynajmniej nie to o czym sie marzy. Pozdrawiam.

K@ti.T.

Anonimowy pisze...

K@ti.T.
"Na rp.pl M.Sokol dzisiaj w artykule o SPA napisal, ze operacja lokcia Roberta jeszcze sie nie odbyla i bedzie na dniach"

Mikołaj tak nie pisze tylko cytuje doktora który mówił to już kilka dni temu.

Anonimowy pisze...

Mnie zastanawia jakie to względy prawne nie pozwalają zatrudnić Bruno do konca sezonu...? Prosto myśląc chodzić może tylko o Roberta i jego formę, a Grosjean to temat wtórny jesli Robert nie mógłby pojechać. Asia

Nie pasuje tu tylko Ceccarelli ze swoim zdaniem, że dla Roberta może zabraknąć miejsca. HMM..

Anonimowy pisze...

Jak już to Morelli

peceed pisze...

Robert nie musi jechać w bolidzie LRGP - w ostateczności mogą wykupić mu miejsce w jednym z 3 ostatnich teamów (jak sądzę taki układ byłby też ekstremalnie korzystny dla nich - RK mógłby posłużyć jako benchmark/tester).

Anonimowy pisze...

No i co? Smutno czyta się taki wpis trzy lata później, kiedy Robert tuła się po rajdach a szanse na powrót do miejsca w którym był na początku 2011 roku są iluzoryczne:(