Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

piątek, 19 sierpnia 2011

Lopez: Kubica raczej nie wróci w tym sezonie

Ostatnie dni obfitują w informacje o Robercie Kubicy. Wszystkie mają pozytywny wydźwięk, jednak nie pozwalają mieć wielkich nadziei, że Robert Kubica wróci w tym sezonie Formuły 1. W tym tonie wypowiedział się wczoraj współwłaściciel zespołu Lotus Renault GP, Gerard Lopez. Luksemburczyk powiedział, że rehabilitacja Kubicy przebiega bez zakłóceń, ale powrót w roku 2011 wydaje się mało prawdopodobny.

Wczoraj Autosport Magazine cytował słowa Ricciardo Ceccarelliego. Lekarz Kubicy powiedział, że rehabilitacja przebiega prawidłowo, a w miesiąc po ostatniej operacji łokcia, zaplanowanej na koniec sierpnia, mogą być możliwe pierwsze jazdy Kubicy w symulatorze F1.

Podobne wnioski można wysnuć z wypowiedzi Gerarda Lopeza, współwłaściciela grupy Genii Capital, jedynego udziałowca zespołu Lotus Renault GP. Luksemburczyk powiedział:

"Roberta czeka trudna walka o powrót do pełni zdrowia, szczególnie, że nie był to jego pierwszy poważny wypadek. Wiemy, że jest bardzo mocny mentalnie, ale niestety nie ma wpływu na szybkość rehabilitacji."

"Kubica musi być zdrowy w stu procentach aby wrócić do F1. Jestem przekonany, że wszystko skończy się dobrze i ponownie zobaczymy go w bolidzie, ale nie sądzę, aby stało się to już w tym sezonie. Robert skupia się teraz wyłącznie na swoim zdrowiu i to jest najważniejsze."

"Od sztabu medycznego otrzymujemy informacje, że rehabilitacja Roberta przebiega bez przeszkód" - zakończył Lopez.

Lopez od początku twierdził, że Robertowi może nie udać się wrócić w tym sezonie Formuły 1. Teraz jego słowa wydają się sprawdzać, tym bardziej, że nikt z otoczenia Kubicy nie wspomina już o terminie powrotu na Grand Prix Brazylii. Dopóki jednak nie zostanie ogłoszony oficjalny komunikat w tej kwestii, wszystkie rozwiązania są możliwe.

Więcej informacji o całej Formule 1 znajdziesz na www.f1ultra.pl


Reklama
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Strona powrotroberta.blogspot.com jest już na facebooku! Dołącz do osób go lubiących!

www.techpro.pl - maszyny i narzędzia budowlane - sprzedaż i wynajem, niskie ceny, fachowa obsługa!

88 komentarzy:

Michał pisze...

No i wychodzi na to, że tak krytykowane słowa Lopeza z przed kilku miesięcy, były po prostu realną oceną sytuacji.
Nie stawiając się na tym samym poziomie co Lopez, ale jednak nadmienię, że właściwie od kilkunastu tygodni również mocno uświadamiam wszystkim, że 2012 jest tym czasem kiedy RK raczej wróci. Ja do tego dołożyłem jeszcze aspekt biznesowy, no ale jak widać z ostatnich newsów - nie tak optymistycznych jak część hura optymistów usiłuje wmówić - wynika, że wcale nie jest tak dobrze, a co z za tym idzie rehabilitacja potrwa dłużej jak i proces powrotu do formy pozwalającej na jazdę.

Anonimowy pisze...

teraz to ja sie modle zeby to byl poczatek sezonu 2012....

Mateusz Cieślicki pisze...

Nie popadajmy ze skrajności w skrajność. Myślę, że pierwsze GP sezonu 2012 to całkowicie realny termin.

TOMek pisze...

Pamiętacie że wtedy po słowach Lopeza rozpętała się burza? Morelli zaprzeczał ,gazety furczały,moim zdaniem Lopez znów gra w te same klocki, próba lekkiej presji a takie ,,nie da rady ,wywoła szybki odzew Mortelliego itp.
Myślę że Lopez to pierwsza osoba której zależy na powrocie Roberta w tym sezonie.

Mateusz Cieślicki pisze...

Też wydaje mi się, że niepotrzebnie wtedy rzucono się na Lopeza.

Vaviorky pisze...

Ja również podzielam zdanie Lopeza. To nie o to chodzi, że nie da rady - mógłby dać, tylko, że jeżeli parę razy przejedzie się na prywatnych testach R29, do tego jak dodamy obecną postawę Lotus Renault, to lepiej dla Roberta, żeby jednak nie wracał jeszcze w tym sezonie na Interlagos, bo w ciągu weekendu z takiego samochodu jaki mają (a wszyscy wiedzą jaki mają) nie skonstruują jemu samochodu na miarę Red Bulla czy Ferrari.

Powrót na 2012 r. jest o wiele bardziej realny i korzystny - zdąży przyzwyczaić się do bolidu na przedsezonowych testach i wtedy już z górki.

Oczywiście mógłby pojawić się w padoku, porozmawiać ze swoimi przyjaciółmi (bo jak inaczej ich nazwać), może coś jeszcze doradzić.

Pamiętam jeszcze Pietrowa jak chciał wręcz wyrywać się do Roberta, żeby z nim się spotkać, chyba wiedział, jaka będzie przyszłość ;)

Pozdrawiam i życzę Robertowi bezproblemowego powrotu w 2012 roku.

TOMek pisze...

Vaviorky ,,Oczywiście mógłby pojawić się w padoku, porozmawiać ze swoimi przyjaciółmi (bo jak inaczej ich nazwać), może coś jeszcze doradzić.,,
właśnie wykrakałeś tak będzie prawdopodobnie z tego co przeczytałem teraz.

Anonimowy pisze...

TOmku a co przeczytałeś?
rsz

Anonimowy pisze...

Ale jak jest sens w udziale Roberta w ostatnim GP sezonu, tylko może sobie tym zaszkodzić i popsuć humor na przerwę miedzysezonową. Bo juz widze jak mete przekracza poza 10-tką i już gazety piszą ze to juz nie ten Robert i takie tam, gazety chciały by powrotu w tym roku bo chciały byu sie jeszcze nachapać, dziennikarze to największa plaga dzisiejszego świata. Bez urazy Pznie Mateuszu, akurat pan jest w tej dobrej grupie dziennikarzy.

Anonimowy pisze...

@anonimie z 11:36
Niestety f1 to nie tylko sport ale również albo głównie biznes i interesy. Myśle że jest spora grupa osób którym na rękę będzie chociaż jeden występ Roberta. A to że byłby pewnie po za pierwszą dziesiątką chyba mało komu by przeszkadzało.
rsz

Anonimowy pisze...

Wiadomo że bolidem którym cały zezon sie nie jeżdziło i nie był dobrze rozwijany (czyt Nik i Petrov) plus po tylu operacjach i tekiej rechabilitacji, to ja nie wiem na co wszyscy licza w tym ostatnim gp. Jeśli pojdą po rozum do głowy to mimo dobrego samopoczucia Kubicy i tak nie wystartuje w gp brazyli , niech skleci następny bolid z renaultem w międzyczasie pośmiga r29 i symulatorze, niech go Edyta pomasuje troche i na następny sezon bedzie mógl być gotowy.

Anonimowy pisze...

No ale biznes to biznes i może będzie trzeba jednak pojechac.

Anonimowy pisze...

Przepraszam za "reCHabilitację" zamiast rehabiltację- wstyd mi;)

Michał pisze...

Biznes dla Lopeza to jest jedno, ale zawodnik nie jest marionetką i musi dbać również o swój interes i wizerunek. Powrót do słabego bolidu i zespołu nie jest dobry z tego punktu widzenia. Lepiej dać sobie szansę nowym bolidem w nowym sezonie, a szum wokół powrotu i tak będzie i tak będzie.

Anonimowy pisze...

Na stronie www.motorsport-magazin.com ukazały się dwa artykuły poswięcone Kubicy.
Polecam szczgólnie ten zatytułowany:" Was wird aus Kubica?" z zaznaczonym duzym tytułem po polsku "Szybkiego powrotu do zdrowia Robert."
biorac pod uwagę,że jest to wydanie niemieckie
bardzo sympatyczny opis Roberta, jego charakteru, sposobu zachowania, pasji.
Polecam.
Joanna

mac1 pisze...

Jest jeszcze jedna sprawa. Od jakiegoś czasu chodzą słuchy, że na Brazylię Lopez chce obsadzić jako kierowcę B.Sennę. Wynika to z jego kontaktów biznezowych w Brazylii (czytaj - będzie z tego dodatkowa kasa). Na pewno planowna jest podmianka za "no so quick Nicka". Pietrowa nie ruszą bo jak cały czas twierdzą spełnia ich oczekiwania (czytaj - nie rozwala bolidu + kasa leci). W tym układzie nie ma specjalnie miejsca na Roberta. To też może być przyczyną wypowiedzi Morelliego, że Robert nawet jak by był gotowy na Brazylię, to niekoniecznie musi wystartować.

Anonimowy pisze...

Czyli jest tak jak pisałem .Przde nami zabieg i 2-3 tygonie przerwy potem już zostaje mała rehabilitacja i przyogotwanie fizyczne Robert. Spodziewam się że Robert bedzie gotowy na koniec lutego 2012. Chyba że zajda jakieś komplikacje ,albo przedłuży się jeszcze proces rehabilitacj. Myślę że Luty jest realny. Nie daje mi jednak spokoju miejsce do którego trafi Robert po swojej rehabilitacj. Czy to bedzie napewno LRgp może zdarzyc się tak że miejsca już dla niego może tam nie być gdu kubica nie da rady na luty. Myślę że Robert ma tego świadomość i już na pewno rozmawiają z innymi zespołami na temat przenosin. Chyba ze jest inna opcja ropbert wróci w luty lub we wrzesniu dokończy pół sezony w LRGP i znajdzie sobie na kolejny sezon 2013 nowego pracodawcę.Zobaczymy na razie czekamy na wyniki operacji i rahabilitacji oraz sam komentarz do tego co zaszło do tej pory przez samoego Kubice gdy już będzie gotowy.

Anonimowy pisze...

Kubica jasno powiedział, że na pewno pojawi się w pierwszym Gp w 2012 roku więc co wy zmyślacie , że nie będzie gotowy ? a co do Lopeza : chłop nic dokładnie nie wie o stanie Roberta tak jak już wcześniej powiedział menadżer

Michał pisze...

Czy przypadkiem Kubica nie ma ważnego kontraktu na 2012 w LRGP? Bo jeżeli tak to niby dlaczego miałoby nie być dla niego miejsca?

Sie Wie pisze...

Robert w tym sezonie na pewno nie zasiądzie w bolidzie, nawet w sesji treningowej. Nie jest fizycznie możliwe, żeby powrócić do pełnej sprawności po tak ciężkim wypadku w tak krótkim okresie czasu.
Życzę mu oczywiście jak najlepiej, bo brakuje go na torach, ale trzeba na to patrzeć obiektywnie.

Mateusz Cieślicki pisze...

Znalazłem coś takiego na stronie eurosportu:
"Tymczasem Robert Kubica udzielił wywiadu włoskiemu miesięcznikowi Autosprint, w którym powiedział: - Zawsze lubiłem sobie stawiać cele, jeśli okoliczności na to pozwalały. Zobaczymy, jak przez następne miesiące będzie przebiegać moja rehabilitacja. Jestem usatysfakcjonowany z dotychczasowego jej przebiegu. Nie ma żadnych komplikacji. Gdy ukończę rehabilitację, podejmę decyzję (o powrocie) we właściwym czasie. Nie śpieszę się. Ważne jest to, by Renault zatrzymało dla mnie miejsce - stwierdził polski kierowca. "


A teraz można sobie porównać tę wypowiedź z odpowiedziami na pytania kibiców.
Kolejny serwis (jestem zdziwiony, że tak fachowy jak Autosprint) przerabia wypowiedź Kubicy.

Piotrek pisze...

A ja ciągle wierzę w Roberta.Napewno będzie gotowy na koniec tego sezonu, ale coraz bardziej rozsądnym rozwiązaniem wydaje mi się spokojny powrót w 2012.Robert ma ważny kontrakt na ten sezon.Ale Lopez chyba ciągle gra na zwłokę.Wydaje mi się, że nie jest przekonany co do formy Roberta (a to bardzo źle w niego nie wierzyć) i woli sobie zostawić jeszcze jakieś pole do manewru.W kontekście przenosin, gdzie miałby pójść?Silniejsze od Renault są 3 zespoły-Ferrari, Red Bull, McLaren.Tam nie ma miejsc, bo wątpię, żeby coś pozmieniali w składach.No może Webber, ale jest już Ricciardo.Powrót do Saubera, jako pozostałości BMW niemożliwy (zatwierdzony skład kierowców na przyszły sezon) i chyba trochę bez sensu.Pozostaje Force India-zespół "jednego Grand Prix", Toro Rosso- w przypadku pierwszego...No ja nie chciałbym widzieć tam Roberta.Poza tym Maliya powiedział, że wybierają z trójki Sutil-di Resta-Hulkenberg.Toro Rosso poza zasięgiem.A do "nowych" ekip Robert napewno nie będzie się pchał.Tak, więc jedynym wyjściem jest pozostanie w Renault, zrobienie rewelacyjniej roboty i w 2013 Mistrzostwo Świata Kierowców F1 z Ferrari.A co Wy o tym myślicie?

Szybkiego powrotu na tor Robert

Piotrek pisze...

Przeginają z takim przerabianiem wypowiedzi.Rozumiem, że w informacjach i wywiadach z Robertem posucha, ale naprawdę.To już powoli zaczynają być dziennikarskie hieny.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Realnie patrząc to co dałby powrót w tym sezonie? Kubicy chyba nic,żadnych wymiernych korzyści.
My byśmy byli zadowoleni.
Natomiast powrót na tor w przyszłym sezonie to czas,którego potrzeba,on działa na korzyść Roberta.Da mu możliwość przygotowania się do wyścigu najważniejszego w karierze na 101%.
Kubica zdaje sobie sprawę i my też musimy,że to będzie najważniejszy wyścig,o być albo nie być w F1.

Marlen pisze...

nie nie Autosprint jest ok, tzn napisali tak:
"-miał zamiar wrócić do Reanult przed końcem sezonu, i powiedział: lubię stawiać sobie za cel..."itd
o to link
http://www.auto.it/autosprint/formula_1/2011/08/18-8984/Kubica+recupero+difficile
to inne portale powołują się na nich, a przy tym tłumacza źle i potem to lata po sieci.Przykre !!
A co do powrotu Roberta,trudno sie nie zgodzić z waszymi opiniami, po części wszystkie są słuszne, jedyne co mnie zastanawia, to gdzie w tych wszystkich wypowiedziach jest Robert, tzn jego pasja, determinacja i miłość do ścigania się !?
Uważam, że jego chęci są najistotniejsze, być moze dlatego,ze sugeruję sie tym,ze dla Kubicy nigdy nie były ważne interesy czy biznesy ;)
Udowodnił to,odmawiając Ferrari zastępstwa, a przecież mógł zyskać większy rozgłos, większa kasę.
Sadze, ze przede wszystkim Kubica będzie chciał wrócić i nie będzie zwracał uwagi na "resztę", jeżeli tylko mu na to zdrowie pozwoli wróci w tym roku, ale to jest jedynie moje zdanie.
Pozdrawiam wszystkich

Szybkiego powrotu na tor Robert>

Piotrek pisze...

Mądrze pomyślane.Ale z tym "być albo nie być" nie przesadzałbym.Wszyscy słyszeli o wypadku Roberta i wiedzą jakie odniósł obrażenia.Wszyscy widzą jaką toczy walkę o powrót do ścigania, więc nie mogą od niego wymagać od razu świetnych wyników.Można się spodziewać, że 3-4 pierwsze wyścigi po powrocie, Robert może mieć trochę słabsze.Ale pierwszy będzie oczywiście bardzo ważny.Później przez jego pryzmat będziemy patrzyli na kolejny wyniki Roberta.
Rozumiem też zdanie Marlena.Ale spójrz na to tak:oczywiście ogromną pasją Robert jest ściganie.Co do tego nie ma żadnych wątpliwości.Ma ogromną, wręcz niespotykaną motywację, dlatego jego rehabilitacja idzie tak dobrze.Ale oprócz tego jest też mądrym, doświadczonym człowiekiem.Ma przy sobie Morelliego i razem zdecydują co będzie dla Roberta najlepsze.Nie odmawiam mu pasji do ścigania, ale myślę, że podejmie decyzję na spokojnie.Jego chęć rywalizacji w F1 nie będzie tutaj jedynym branym pod uwagę czynnikiem.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Marlen pisze...

Oczywiście, ze wszystkie oczy beda skierowane na Kubice, czy teraz, czy w przyszłym sezonie to będzie gratka dla reporterów, jestem pewna, ze Robert do tego sie przyszykuje odpowiednio lub specjalnie da jakiś duży wywiad wcześniej, by w paddocku dali mu już spokój ;)
Oczywiście masz racje Piotrek,ze Robert to przede wszystkim mądry facet,jednak jest takze wiele czynników od niego nie zależnych, by zasiadł jak najszybciej( pisałam o tym jakis czas temu tutaj)a najważniejszy to ten(ktoś już wspominał),ze team na jesień musi podać skład.
Oczywiście poprę każdą decyzję Kubicy, jednak ja skłaniam sie ku tej, by jak najszybciej wrócił i oby mu zdrowie na to pozwoliło.

Piotrek pisze...

Też chciałbym, żeby wrócił jak najszybciej, ale zaczynam również dostrzegać sens w powrocie dopiero w 2012.Ciągle powtarzam, że w zasięgu są może na 2-3 ostatnie wyścigi tego sezonu.Co zrobi Robert?Tego nie wiem.Ale wiem napewno, że podejmie najlepszą z możliwych decyzję.I tak jak Ty, też ją całkowicie poprę.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Oj to już drugi raz Pan Mateusz usuwa moje posty nieładnie...

Mateusz Cieślicki pisze...

"Regulamin komentarzy: Jakiekolwiek komentarze (...) obrażające kogokolwiek (...) mogą być usuwane przez prowadzącego bez uprzedzenia."

Anonimowy pisze...

hehe -to dziwne bo ja dawałem tylko linki do filmów. Zapomniał Pan?!

coś nowego - kubica o swoim kasku
http://www.youtube.com/watch?v=JUTvA0ovJ5M&feature=related

MAK

Mateusz Cieślicki pisze...

To się trzeba podpisywać zawsze. Poza tym:
"Działy mają być tworzone przez nas wspólnie. Czekam na Wasze propozycje filmów czy podpisów pod filmami - wystarczy, że dacie komentarz pod konkretną kategorią. Aby zachować czytelność działów, komentarze z propozycjami filmów nie spełniającymi wymogów regulaminowych, zawierające zbędne wypowiedzi czy off-topic będą usuwane, przepraszam."

Anonimowy pisze...

Dobra wymówka ale lepiej pózno niż w cale!
mak

Mateusz Cieślicki pisze...

Na prawdę nie wiem o co Panu chodzi. Usunąłem dziś 3 obraźliwe komentarze, myślałem, że to ich autor dopomina się swojego.

meduza pisze...

Witam .

Coś mi się wydaje , że to będzie dluga jesień i zima na tym forum...

Anonimowy pisze...

............Dobrze.
Cały Robert
http://www.youtube.com/watch?v=CI-wRTtAgWg&feature=related
Mak

Mateusz Cieślicki pisze...

P.S. Entuzjastom talentu M. Schumachera polecam najnowszy artykuł na sokolimokiem.tv

Anonimowy pisze...

Kolejne wypociny pana Jacka.
W większości to pewnie nie sprawdzone informacje a plotki.
Nie przypominam sobie ,żeby pan Jacek był wtedy w najbliższym otoczeniu Schumachera bo tylko wtedy miałby takie informacje

Anonimowy pisze...

http://www.auto.it/autosprint/formula_1/2011/08/18-8984/Kubica+recupero+difficile

Mateusz Cieślicki pisze...

Ten link był już tutaj. Nic nowego nie wnosi...

Anonimowy pisze...

Cały Robert -poczatek kariery w F1

http://www.youtube.com/watch?v=O_gOV0BFfBo&feature=related

Mak

Anonimowy pisze...

"Wrócę Silniejszy'- Pasion of Robert Kubica
http://www.youtube.com/watch?v=LgdtzwWNvq4&feature=related

Mak

Piotrek pisze...

Nie wiecie może, czy mozne gdzieś kupić w internecie opaskę na rękę związaną z Robertem?Szukałem po Allegro, ale nic nie znalazłem.

Szybkiego powrotu na tor Robert

TOMek pisze...

Jakaś recesja na blogu? ;)
Czyli czekamy na Gp Brazylii.

Anonimowy pisze...

hahaha
http://www.youtube.com/watch?v=4qTdqcwZ5wM
bez komentarza
jusz100

Anonimowy pisze...

Ten G.Lopez pewno wie wiecej o Robercie niz sie wszystkim wydaje, moze to bedzie ten 2012. I dobrze, nic na sile, najwazniejsze aby RK byl juz zdrowy i gotowy na powrot, a mam nadzieje, ze czas i ta slynna wola walki Kubicy zrobia reszte i wroci jak bedzie wiedzial, ze to juz, a wiec powodzenia Rob...

Zachecona przeczytalam na sokolimokiem ten artykul o Schumim, normalnie tekst chyba z kosmosu wziety, juz teraz wiem czemu jakos mnie nie ciagnie aby tam zagladac. Nie mam zielonego pojecia kim jest autor, ale moze faktycznie codziennie jadal lunch z di Montezemolo, Schumacherem i calym Ferrari do kompletu;)
Pozdrawiam.

K@ti.T.

Mateusz Cieślicki pisze...

Jeżeli chcecie zamieszczenia filmów wysyłanych przez Was, to proszę dodajcie je pod konkretnymi kategoriami "filmowymi".
Dziękuję

Piotrek pisze...

Ja na sokolimokiem zaglądam tylko, żeby oglądnąć podsumowanie wyścigów.I ostatnio widziałem rewelacyjny wywiad Sokoła z Robertem.Naprawdę dobrze zrobiony.Niedługo ma się pojawić w poszerzonej wersji.

Szybkiego powrotu na tor Robert

meduza pisze...

nudy...
nie ma o czym pisac , nie ma się z kim kłucić
wszystkie tematy wyczerpane
może tak hibernacja do wiosny ?

Piotrek pisze...

Ja na tym blogu nie jestem po to, żeby pisać, czy kłócić się z kimś.Jestem tu, bo chcę wiedzieć jak najwięcej o powrocie Roberta do ścigania w Formule 1.Widać już, że blog niedługo przestanie mieć rację bytu.Pierwsze symptomy to obniżenie ilości komentarzy.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Dawidu_AMG pisze...

Nie zdziwię się, jeśli do powrotu Roberta pojawią się jeszcze 2-3 wpisy, po oficjalnych komunikatach. Skoro Robertowi został już tylko trening fitness, to jeden wpis będzie od tego, że Robert wsiada do R29, drugi będzie o powrocie do F1, a trzeci o tym, że blog dobiega końca.

Anonimowy pisze...

http://www.onestopstrategy.com/dailyf1news/nieuw/article/15149-Kubica+says+%27we%27ll+see%27+amid+comeback+speculation.html

Tak jak mówiłem spoko spoko Robert robi swoje Morelli swoje a Lopez swoje...ale kazdy w tym samym kierunku
Wojo

Piotrek pisze...

Ale, Dawidu, jest jeszcze zabieg pod koniec tego miesiąca.Po nim napewno coś powiedzą, o jego wynikach.A potem rzeczywiście, Twoja koncepcja może się sprawdzić.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Mateusz Cieślicki pisze...

Dawidu nie licz na to.

Przecież ten tekst z onestopstrategy to znowu odpowiedzi na pytania kibiców z lipca... nawet studenci nie odgrzewają tak starych kotletów...

Dawidu_AMG pisze...

Mateuszu, napisałem o oficjalnych informacjach.

Anonimowy pisze...

dla ochłodzenia emocji proponuję poczytać sobie dlaczego N.Kowalska pauzuje obecnie (w każdym razie tak to tłumaczy).... dopóki RK nie będzie fizycznie w bolidzie wszystko jest tylko i wyłącznie spekulacją ....

Mateusz Cieślicki pisze...

No to prawda. Jej kontuzja w porównaniu z obrażeniami Roberta to jak zadrapanie. A większość sezonu stracona. Szkoda, bo jeszcze rok temu oglądałem jej występy na eurosporcie.

"Oficjalnych" informacji rzeczywiście tylko tyle może być, ale myślę, że nie tylko te "oficjalne" od Kubicy będą się pojawiały.

Piotrek pisze...

Też mam nadzieję, że będzie ich trochę więcej.Pożyjemy, zobaczymy.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Mateusz Cieślicki pisze...

A tak przy okazji rozmowy o Pani Natalii:
http://kowalskanatalia.pl

Jak widać stworzenie dobrej strony internetowej nie jest takie trudne.

Piotrek pisze...

Sprawa ze stroną Roberta jest interesująca.Ciekawe dlaczego tak długo jej nie ma?

Szybkiego powrotu na tor Robert

Adam pisze...

Stworzenie dobrej strony internetowej przez kogoś kto robi to jako prace to 1 góra 2 dni. Więc strona Roberta na pewno czeka na jakiś termin by stać się aktywna.Na razie zostaje nam czekać na jakieś oficjalne informacje.Każdy chciałby widzieć już za tydzień Roberta w bolidzie.Niestety będziemy musieli poczekać na koniec tego roku albo aż do 2012.

Anonimowy pisze...

Stworzenie dobrej strony internetowej to nie 1, 2 dni,a nawet 1-2 tygodnie/miesiące

To nie jest zabawa w klocki lego tylko sporo pracy od zaprojektowania, front endu, back endu, i wielu innych czynników, do tego dochodza rozmowy z klientem, zmiany, propozycje.


1-2 dni t o było ale 10 lat temu, gdy internet w polsce raczkował ^^

Radarek pisze...

Miałem dzisiaj sen. Byłem na jakiejś "konferencji", na której po raz pierwszy od wypadku miał pokazać się Robert. I tak się stało. Można było z nim porozmawiać, zobaczyć go. Był uśmiechnięty i zadowolony. Miałem możliwość porozmawiania z nim osobiście i pamiętam, że nie byłem w stanie powstrzymać wzruszenia, płakałem jak dziecko. To było jednak bardzo pozytywne odczucie.

Co ciekawe w tym śnie był bardzo dziwny motyw. Robert pokazał swoją rękę i nie było na niej żadnych śladów obrażeń. Powiedział, że ręka praktycznie nie ucierpiała.

Osobiście nie wierzę w znaczenia snów więc nawet nie staram się tego interpretować. Biorąc pod uwagę, że rzadko kiedy pamiętam sny to tylko pokazuje jak bardzo brakuje mi Roberta w świecie f1.

Anonimowy pisze...

Ja osobiście też nie wierzę w znaczenie snów i nie interpretuję tego również, ale zawsze przyjemnie poczytać o tym, że komuś jeszcze brakuje Roberta w świecie F1... Od razu robi się lżej...

Nie wiem tylko czy Meduza zniesie tę miłą atmosferę?

Pozdrawiam
Dominika

Anonimowy pisze...

Jest nas wiecej,ktorym brakuje Roberta.

Anonimowy pisze...

Patrzymy na lewo a tam Meduza z wody się wynurza,wygląda na zdenerwowanego, chyba coś go wkurza, może mama wczoraj nie dała mi arbuza, w żadnym wypadku nie śmiemy wchodzić do wody, bo jeszcze narobi nam szkody, tak więc z daleka mowimy tylko do Niego, że ma zbyt duże ego, tym samym życzymy powodzenia, choć trochę od nie chcenia:D TS

Piotrek pisze...

Mi niestety Robert się nie śni.Bardzo brakuje mi go w czasie weekendów Grand Prix i dużo o nim myślę, ale nic.Widać muszę poczekać na jakiś wywiad, żeby znów go zobaczyć.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Piotrek pisze...

http://www.mototube.pl/film/8607/mc-daro---robert-kubica-song/

Sorry, że tutaj wkładam, ale nie wiem, gdzie by to pasowało.Piosenka o Robercie!!!Naprawdę fajna.

Szybkiego powrotu na tor Robert

meduza pisze...

Tu meduza

Nie mam zamiaru chować się nigdzie.
Ale widze , że brakuje Wam małych kłutni na forum , dlatego coś tam o mnie piszecie - prowokując .

O stronie Roberta juz pisałem , tzn. została zawieszona nie dlatego ,że tworzy nową , a poprostu chce się odciąć zupelnie od kibiców . Pisalem już o tym , wiec nie bedę się powtarzał.

Pozdrawiam .

Mateusz Cieślicki pisze...

A co sądzicie o ostatniej wypowiedzi Pana Eddiego Jordana na temat "zastraszania" Heidfelda przez Boulliera?

Anonimowy pisze...

Biedny Nick! Zawsze był szybszy od Roberta, zdobywał więcej punktów, był bardziej systematyczny, poświęcał się dla zespołu, nawet oddał Robertowi zwycięstwo w Kanadzie, a wszyscy go... nie szanują, zastraszają... i w ogóle ma ciężki żywot!
Biedny Nick!

Pozdrawiam
Dominika

TOMek pisze...

Mateusz kiedyś i nie wiem pod jakim artykułem napisałem o takiej opcji zniechęcenia Nicka w odpowiedzi na kogoś post, jednak sam w to nie wierzyłem,Nick teraz jest im do niczego potrzebny ale wątpię żeby to była prawda pisana przez Jordana.Zrobią jak chcą a że podłamali Nicka to fakt zrobili to świadomie ( patrz Boulier i bolid dla Kubicy)

Anonimowy pisze...

Nick Heidfeld jest jaki jest, zawsze mial duze mniemanie o sobie i swoich umiejetnoscia wyscigowych, to juz taki czlowiek. Ale Boullier juz nie pierwszy raz stosuje takie sztuczki i zwala wine za niepowodzenia teamu na innych, a zwlaszcza na kierowcow, to nie w porzadku i bardzo, bardzo zalosne jak na takiego nieudolnego szefa zespolu. Ale w bylym Renault nic mnie juz nie zdziwi, oby Robert jak najszybciej stamtad odszedl do prawdziwego zespolu wyscigowego, gdzie jak najmniej jest tych gierek, tego RK bardzo zycze.

K@ti.T.

Anonimowy pisze...

Sorry Mateusz ale muszę to dać tutaj.
hehe- super!
http://www.youtube.com/watch?v=3-1Ho2MTtQw&feature=related

Mak

Mateusz Cieślicki pisze...

On na pewno jest kierowcą niespełnionym w F1. Przecież jak jeździł w seriach juniorskich to wszyscy nazywali go następcą Schumachera. A tu z dużej chmury mały deszcz, bo Heidfeld to zawodnik jeżdżący bardzo stabilnie, równo, ale nie dość szybki i błyskotliwy by wygrywać. Twierdzenie jednak, że wszyscy są przeciwko niemu jest śmieszne. Nick wiedział, że jest zastępcą...

TOMek pisze...

,, Nick wiedział, że jest zastępcą...,, ale to pierwszy po Med... tfu tfu ..:) człowiek który nie wierzył w powrót Roberta daję głowę.A presje miał po wypowiedzi Bouliera i zapowiedziach powrotu Roberta to było widać po jego błędach na torze gdzie gorączkowo chciał zrobić coś więcej niż mógł.

meduza pisze...

Ja uważam Nicka za solidnego kierowce .Nie jest tak blyskotliwy , ale konsekwentny .
Jest takim " Battonem "
Złośliwe pytanie .
Ile punktów w tym roku zdobył Nick , a ile Robert ?

TOMek pisze...

W sumie jest Nick też tak konsekwentny jak kolega Meduza.

Radarek pisze...

meduza, a ile razy nick rozbił w tym roku bolid a ile razy Robert? Na prawdę, jesteś trollem pierwszej klasy.

Mateusz Cieślicki pisze...

Ja bym nie brał pod uwagę klasyfikacji "rozbić" bolidów - pamiętaj Radarek, że Nick to rekordzista pod względem ukończonych GP z rzędu.

Anonimowy pisze...

Meduza
Ale Nick jeżdzi dużo dłużej od Roberta w F1

Radarek pisze...

Mateusz, to był tylko przykład równie idiotycznego pytania jakie zadał meduza.

meduza pisze...

Pytanie zadałem trolom plującym na Nicka ...
Co myślicie , ze miał podwinąć ogon jak przyszedł Robert ?
Dla niego to byl szczeniak , a że lepiej jezdził to inna sprawa.
Nick jak i Robert , nie mają szczęścia do dobrych zespołów .
Problem w tym , że bardzo ciężko powiedzieć jak kto by jezdzil gdyby był w lepszym zespole .
Batton byl mistrzem świata , a wcale nie jest błyskotliwy , mial poprostu b. dobry bolid , i byl lepszy od dziadka B.

Mateusz Cieślicki pisze...

To ja też mam zdjęcie.
A to na dobranoc: http://republika.pl/blog_jt_960411/1921984/tr/sprzedaz_kobiety2.jpg

Vaviorky pisze...

Witam. Polecam najnowszy artykuł Mikołaja Sokoła na jego blogu o zwycięstwie Roberta podczas Grand Prix Kanady 2008.

Piotrek pisze...

Ale nie można zaprzeczyć, że Robert jest co najmniej 2 razy lepszym kierowcą niż Heidfled.Pokazał to nieraz.A całe gadanie o tym, że Heidfeld oddał zwycięstwo Robertowi jest idiotyczne.Niby, dlaczego miał to zrobić?Miał poprostu taką ochotę?Kazał mu zespół?Przecież BMW na prawie każdym kroku faworyzowało Heidfleda, więc nie ma takiej opcji, żeby kazali oddać mu zwycięstwo Robertowi.Co innego, gdyby to miało być w drugą stronę.Tu nie mieliby wątpliwości.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Michał pisze...

Piotrek, wg mnie Sokołowi w tym tekście chodzi o to że, Nick mógł dostać team order, że ma przepuścić Kubice. Równocześnie stawia w nim tezę, że team nie przewidział, że Kubica będzie tak zapie.... po wyprzedzeniu Kłik Nika, że wyrobi sobie przewagę wystarczającą żeby wygrać. I to wcale nie stoi w sprzeczności z tym co Ty piszesz o faworyzowaniu Nikusia. Wg mnie taki zabieg miał na celu zminimalizowanie ryzyka związanego z bratobójczą walką na torze. Po prostu myśleli tak - niech Kubica sobie jedzie i tak wygra Nick, a po co ryzykować że się rozwalą przy wyprzedzaniu. A tu taki numer - Kubica wygrał.

Piotrek pisze...

Rzeczywiście mogło tak być.W takim razie Robert wywinął im niezły kawał.Ale widać tu, że sam musiał sobie bardzo ciężko zapracować na zwycięstwo w tym wyścigu.Dlatego Heidfeld delikatnie mówiąc bardzo naciąga fakty.Ale cóż mu więcej pozostało?Już raczej nie powalczy o żadne spektakularne sukcesy.

Szybkiego powrotu na tor Robert