Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

poniedziałek, 22 sierpnia 2011

Kubica będzie miał nowego zastępcę podczas Grand Prix Belgii

Jak podało BBC, Bruno Senna zastąpi Nicka Heidfelda w bolidzie Lotus Renault GP Roberta Kubicy podczas Grand Prix Belgii. Nie wiadomo czy będzie to zmiana na stałe czy tylko na jeden wyścig. Początkowo Brazylijczyk, siostrzeniec Ayrtona Senny, miał występować tylko w piątkowym treningu. Teraz okazało się, że pojedzie podczas całego weekendu. Kierownictwo zespołu z Enstone wyrażało ostatnio niezadowolenie z postawy Heidfelda, który nie ukończył dwóch ostatnich wyścigów.


Tuż po wypadku Roberta Kubicy, 6 lutego w rajdzie Ronde di Andora, wszyscy eksperci byli zgodni, że Nick Heidfled to najlepszy kandydat do zastąpienia Polaka w bolidzie Lotus Renault GP. Spodziewano się, że Niemiec będzie znacznie szybszy od drugiego z kierowców zespołu, Witalija Pietrowa. Stało się jednak inaczej, a nadzieje związane z występami byłego kolegi Kubicy z BMW Sauber zostały niespełnione.

Już podczas Grand Prix Węgier Nick musiał z boksów przyglądać się jazdom Bruno Senny podczas pierwszego piątkowego treningu. Jeżeli informacje BBC się potwierdzą, to teraz będzie musiał przełknąć znacznie bardziej gorzką pigułkę.

Jak słusznie napisało BBC, dla Lotus Renault GP zatrudnienie Bruno Senny jest znacznie bardziej opłacalne. Heidfeld to bowiem zawodnik otrzymujący normalną pensję, ale za jego występami nie idą większe korzyści sponsorskie czy marketingowe. Inaczej jest z Senną, którego nazwisko przyciąga sponsorów i zainteresowanie mediów i kibiców.

Najważniejsze będzie jednak, jak Brazylijczyk będzie sprawował się na torze, gdyż jego ostatnie występy miały miejsce w słabiutkim bolidzie HRT pod koniec zeszłego sezonu.

A co ta informacja znaczy w kwestii powrotu Roberta Kubicy do Formuły 1? A no to, że "zrobienie dla niego miejsca" po odzyskaniu przez Polaka pełnej sprawności nie będzie stanowiło żadnego problemu. Oczywiście "Quick Nick" deklarował, że będzie walczył o swoje miejsce w czarno-złotym bolidzie, ale widać, że te słowa mają niewielkie pokrycie w rzeczywistości.

Skoro zatem Renault opłacało się na jeden wyścig zatrudnić Sennę, to na pewno będą równie (a raczej zdecydowanie bardziej) chętnie brać Roberta jak tylko odzyska siły. Czerwcowe słowa Morelliego, o powrocie w innym zespole z przyczyny nieotrzymania miejsca w Lotus Renault GP stają się zatem nieaktualne.

Czekamy na potwierdzenie tych sensacyjnych informacji.

Szczególne podziękowania dla użytkownika BYKU.

Więcej informacji o całej Formule 1 znajdziesz na www.f1ultra.pl


Reklama
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Strona powrotroberta.blogspot.com jest już na facebooku! Dołącz do osób go lubiących!

www.techpro.pl - maszyny i narzędzia budowlane - sprzedaż i wynajem, niskie ceny, fachowa obsługa! 

54 komentarze:

Ewa pisze...

A może własnie z powodu zrobienia miejsca Robertowi wcześniej zatrudniono Bruno skoro już musieli :)

Mateusz Cieślicki pisze...

No jest to pewna opcja. Oby prawdziwa.

BYKU pisze...

Pozwolę się nie zgodzic Panie Mateuszu.
Moim zdaniem jest to bardzo dobra decyzja zarówno pod względem finansowym oraz sportowym.
Tak naprawdę nie znamy potencjału Bruno,może sie okazac ze jest zblizony do Heidfelda, a w najgorszym razie minimalnie gorszy.Myślę, że Senna dobrze podziała na zespół jego pieniądze mogą dać im motywację do inwestowania w bolid co było trudniejsze w przypadku wypalonego Nicka.Heidfeld wiedział ze nie ma co szukac w Renault w przyszłym roku nie miał szans na starty wiec jego motywacja i morale bardzo spadły poprostu jak dobrze ujął to Lopez on nie okazał się liderem zapomniał dodac tylko ze pod zadnym wzgledem...
Obraził sie na zespół po informacjach ze beda czekac na Roberta po cichu liczył (niestety taka jest prawda)
ze Robert nie wróci i uda mu sie zająć jego miejsce w przyszłym roku. Bardzo chciał sie "ustawić" przy kierownictwie Renault
na szczescie mu nie wyszło...

red pisze...

Jesli te informacje okaza sie wlasciwe, to z mojego punktu widzenia to pozytywny trend:D Osobiscie juz dawno chcialem, aby dano pojechac Bruno w pelnym wymiarze GP:D Wtedy dopiero bedzie mozna wysnuc jakiekolwiek wnioski:D Bez obaw zespol Lotus Renault znakomicie wie jak znakomitym kierowca jest Robert Kubica;) Jesli sa tutaj tacy, ktorzy uwazaja Nicka Heidfelda za lepszego kierowce to serdecznie gratuluje:P Jesli ktos interesuje sie formula 1 od dawna, to dobrze wie jakimi prawami sie rzadzi. A jesli chodzi o aspekt czysto sportowy - kiedys jeden z fachowcow powiedzial, ze Robert Kubica po zastapieniu Jacquesa Villeneuve w 2006 roku, diametralnie wytoczyl nowe standardy mozliwosci samochodu bmw sauber (jakies 0.6 s na okrazeniu szybciej) Nagle jego kolega zespolowy (Nick Heidfeld) zaczal wspinac sie na wyzyny swoich mozliwosci. Jak mozemy to wytlumaczyc? To chyba byl tak zwany syndrom podraznionej ambicjii:D Ale to rzeczywiscie prawda. pozdrawiam trzezwo myslacych:D

TOMek pisze...

Senna jeżeli chodzi o aspekt sportowy to nie wniesie absolutnie nic do LR .

Michał pisze...

Mateusz wg tego samego artykułu Bruno prawdopodobnie będzie jeździł już do końca w LRGP.

"The 27-year-old nephew of the late Brazilian legend Ayrton Senna is expected to race for Renault in the eight remaining races this season alongside Russian Vitaly Petrov."

Michał pisze...

Do końca sezonu oczywiście :) - no chyba, że jakaś siurprajs się szykuje, ale wątpię.

Sie Wie Blog pisze...

@TOMek może się okazać, że to będzie dobre posunięcie. Chociaż nie ma doświadczenia w jeździe ani ustawieniu bolidu to sam fakt, że dostał taka szansę może mu dodać skrzydeł. Z drugiej zaś strony jestem pewien, że ta zmiana na fotelu kierowcy Renault podyktowana jest przede wszystkim względami finansowymi. Wiadomo, że Genii Capital robi interesy w Brazylii z tamtejszą grupą inwestycyjną WWI. Za Nickiem nie stoją szastający kasą sponsorzy.

Michał pisze...

Oczywiście. Jak nie mają mieć wyników z Nick-iem to tak samo mogą nie mieć wyników z Bruno, ale mieć większą kasę od sponsorów. Zresztą ja tam bym się nie zdziwił jak by Bruno jeździł lepiej od Nick-a.

Janusz pisze...

Może też nie być tak kolorowo jak nam się wydaje. Mnie osobiście ta informacja lekko zaniepokoiła. Wygląda to tak jakby LRGP na siłę szukało zmiennika Roberta na przyszły sezon w ramach tych kierowców których ma do dyspozycji, na wypadek gdyby Robert nie wrócił do pełnej sprawności. Oby moje obawy okazały się niesłuszne.

Sawekrs pisze...

Tak z innej beczki, to chyba powinniśmy się już dowiedzieć kiedy odbędzię się operacja łokcia Roberta, już koniec miesiąca a tu nic... Czyżby przesuwają to na wrzesień...?

Anonimowy pisze...

Ja trochę na inny temat, przeczytałam ostatnio w Derapate, że Robert odbędzie jazdy symulatorem w Enston, a z tego co kojarzę Renault nie ma symulatora. Czy była gdzieś podana oficjalna informacja, gdzie będzie trenował Robert. A może są jakieś informacjie nieaktualne.
Joanna

Sawekrs pisze...

Joanno, Robert ma mieć symulator do dyspozycji z innego zespołu. Z ostatnich informacji najprawdopodobniej będzie to Ferrari.

Mateusz Cieślicki pisze...

TOMek - zgadzam się z Tobą, tak jak napisałem pod poprzednim tekstem - jeżeli chodzi o aspekt marketingowy to absolutnie rozumiem tę decyzję, ale sportowo zupełnie nie.

Sawekrs - myślę, że my w ogóle nie dowiemy się o terminie operacji, co nie będzie oznaczało, że są jakieś komplikacje.

Joanno - Renault ma symulator, każdy zespół ma, ale to są "symulatory", ten z Enstone jest raczej prymitywnym urządzeniem w porównaniu z tymi z Woking, Maranello czy Kolonii (Toyota ma wypasiony symulator, co więcej! Każdy z nas może się w nim przejechać, wystarczy 15 tys. dolarów za dzień).

Michał pisze...

@Janusz - ale to chyba zrozumiałe, że szukają zamiennika dla Roberta gdyby nie wrócił. Gdybyś Ty był szefem zespołu to czekałbyś do lutego żeby dowiedzieć się, że jednak RK nie da rady i wtedy w panice szukałbyś na siłę kogoś? Póki trwa proces leczenie nie mogą mieć pewności, że RK wróci, przecież na każdym etapie może coś się nie udać. A tak sprawdzą sobie Bruna w ogniu walki i wcale mnie nie zdziwi jeżeli na następnym GP w bolidzie pojawi się Grosjean. Ten sezon i tak mają generalnie stracony, więc przynajmniej sprawdzą sobie zielonych kierowców w normalnych bojowych warunkach.

Sawekrs pisze...

Mateusz, myślę że LRGP nie mają specjalnego wyboru, Nick "znikł" a Bruno trochę kasy przyciągnie co im się bezwzględnie przyda, a może też BS nas zaskoczy. Wg mnie takie rozwiązanie o wiele lepsze niż trzymanie Nicka, pod każdym względem ale z naciskiem na marketing...:)

Sawekrs pisze...

Tak naprawdę to " na dwoje babka wróżyła" z tym powrotem czy i kiedy? Może brutalnie to zabrzmiało ale wg mnie takie są fakty na dzień dzisiejszy.

Anonimowy pisze...

Moim zdaniem wszystko jest już jasne.
Robert nie wystartuje w tym sezonie.
Lopez od dłuższego czasu oswajał nas z tą wiadomością a ta zamiana kierowców to potwierdza.
Umowa ze sponsorami Bruno obowiązuje raczej na wszystkie wyścigi do końca sezonu.
Pomimo tego ,że Robert będzie gotowy na ostatni wyścig to nie wystartuje - tu z kolei przypominają mi się słowa Daniele.
Dlatego nie zgadzam się całkowicie z końcówką tego artykułu !!!
Gregor

Sie Wie Blog pisze...

@Sawekrs niestety takie obawy prześladują mnie od dłuższego czasu. Ja wiem, że najlepsi lekarze, rehabilitanci, skomplikowane drogie operacje ale Robert poniósł przecież bardzo poważne obrażenia. Kierowcy F1 muszą być sprawni na 105%. Po takich obrażeniach może się okazać, że nie będzie to możliwe. Obym się mylił i żeby mi krosta na języku wyrosła.

Co do BS trzeba poczekać do niedzieli, wtedy ocenimy jego wartość wyścigową, bo pieniężna jest na pewno wysoka.

Mateusz Cieślicki pisze...

Aha. Gregor czyli uważasz, (pomijając nikłe prawdopodobieństwo odzyskania przez RK pełni sił do końca sezonu) że dla LRGP lepiej, jeżeli będzie jeździł Senna niż Kubica? To w takim razie czemu po tamtym sezonie nie zwolnili Kubicy i nie zatrudnili Senny jako pierwszego kierowcy?

Sawekrs pisze...

Mnie się wydaje, że po symulatorze będzie jasność - Sie Wie Blog ( kurcze aleś nicka wymyślił...:))
Najpóźniej do końca września podadzą oficjalne info, (testuję swój nos):)

Mateusz Cieślicki pisze...

Sawekrs - to nie nick, to product placement ;)

Anonimowy pisze...

Co będzie lepiej dla LRGP to decyduje Lopez.
Jeśli podpisał umowę a wszystko na to wskazuje z Bruno to raczej do końca sezonu.
Wszystko wskazuje na to ,że Robert nie będzie gotowy na ostatnie GP a jeśli nawet będzie to moim zdaniem nie wystartuje.
Przypominam ostatni weekend GP jest w Brazylii i umowa ze sponsorami Bruno ma pewnie odpowiednie zapisy.
Gregor

Anonimowy pisze...

Heifeld dostał wreszcie to na co zasłużył.

Michał pisze...

Panowie a ja nadal twierdzę, że nawet jeżeli RK będzie gotowy na koniec sezonu, to start nie ma najmniejszego sensu. Mimo wszystko lepiej dać sobie jeszcze te kilka miesięcy na odzyskanie formy, porobienie pompek, pobieganie, kilka kółek w karcie, parę okrążeń w starszym bolidzie.
Pamiętajmy o tym, że ten facet naprawdę zdrowo się zmasakrował, to nie była wywrotka w parku na rolkach tylko mięso mielone z kością opakowane w kombinezon, z takich obrażeń nie leczy się łatwo i szybko o ile w ogóle da się wyleczyć.
Ja jak na razie jestem umiarkowanym optymistą i staram się wierzyć w zapewnienia wypowiadających się z otoczenia RK, że wszystko idzie w dobrym kierunku. Niestety muszę się też przyznać, że analizując ton wypowiedzi z ostatniego pół roku, muszę stwierdzić, że od mocno optymistycznego na początku zaczyna spadać, co zmusza mnie do wniosków, które mi się nie podobają.

Ewa pisze...

Michał, jakkolwiek nie mogę się doczekać na powrót Roberta to zupełnie się z Tobą zgadzam co do terminu jego powrotu.Jeśli chodzi o początek roku to oszukiwaliśmy się sami i wszystko było super optymistyczne żeby się nie załamać.Teraz wszystko jest bardziej realistyczne i bardzo mnie uspokaja.Teraz Robert jest bliżej powrotu niż kiedykolwiek :)

Anonimowy pisze...

Zanosiło się na to od dawna. Mało tego. W wypowiedziach Lopeza czuć chęć zastąpienia Roberta Senną. Dla niego to biznes nic więcej. Nie ma co się czarować. nie będę zdziwiony, jeśli nacisk będą kłaść na parę Senna Pietrow w przyszłym sezonie. Jestem przekonany, że on na Roberta jest wściekły i za zaistniałą sytuacje go obwinia.

red pisze...

Z ostatnich informacjii wynika ze podobno ''Quick Nick'' walczy o swoja posade:D Tak latwo nie chce oddac kierownicy dla Senny. Dlatego jeszcze Lotus Renault oficjalnie nic nie oglosilo. Nie wiadomo jak to sie skonczy. Podobno sa rozne zapisy w jego kontrakcie tylko chyba malo kto wie jaki kontrakt podpisal Nick. Mateusz moze Ty wiesz? Heidfeld ma odnawiany kontrakt z wyscigu na wyscig czy jak? pozdrawiam

Michał pisze...

Z tego co swego czasu wyczytałem, odnawiany z GP na GP miał na początku a potem wieść gminna niosła, że ma do końca roku na stałe. Ale z drugiej strony ktoś kiedyś powiedział, że nie ma takiego kontraktu którego nie można zerwać.

Anonimowy pisze...

Witam,

cieszę się, że dadzą szansę młodemu kierowcy (porównując z "Nikim"). Czas na zmiany w F1. Jeszcze żeby kasa się tak nie liczyła tylko talent kierowcy to by było naprawdę extra.

Pozdrawiam

Arrczi.

Mateusz Cieślicki pisze...

Gregor - my nawet nie wiemy jeszcze czy to prawda, a Ty już znasz szczegóły kontraktu z Senną! Gratuluję!

Jeżeli RK będzie w 100% sprawny i gotowy do startu to jego występ w Brazylii jak najbardziej będzie miał uzasadnienie. Po pierwsze - spełnienie obietnicy, po drugie aspekt marketingowy. Według mnie zdecydowanie większy niż występ Senny w Brazylii. Powrotem Kubicy będzie zainteresowany cały świat - cały! - bez wyjątków, nie tylko świat F1. Nawet wzmożone zainteresowanie Senną w Brazylii nie będzie w stanie oddać choć ułamka marketingowych profitów związanych z powrotem Roberta do F1.
Wtedy losy mistrzostwa będą już rozstrzygnięte więc to może być najważniejsze wydarzenie tego weekendu.

Sawekrs pisze...

Ciekawa teoria Mateusz... Zobaczymy. Chciałbym żeby zamieniła się w rzeczywistość.:)

Anonimowy pisze...

Mateusz -cały czas podkreślałem ,że to tylko moje zdanie i oczywiście żadnych konkretów nie znam.
Myślę jednak ,że dla właściciela LRGP ważniejsze będą pieniądze od sponsorów Bruno Senny niż "spełnienie obietnicy" Roberta Kubicy.
To jest F1 i ze sportem ma niewiele wspólnego.
Gregor

Mateusz Cieślicki pisze...

Napiszę jeszcze raz:
"po drugie aspekt marketingowy. Według mnie zdecydowanie większy niż występ Senny w Brazylii. Powrotem Kubicy będzie zainteresowany cały świat - cały! - bez wyjątków, nie tylko świat F1. Nawet wzmożone zainteresowanie Senną w Brazylii nie będzie w stanie oddać choć ułamka marketingowych profitów związanych z powrotem Roberta do F1.
Wtedy losy mistrzostwa będą już rozstrzygnięte więc to może być najważniejsze wydarzenie tego weekendu."

Anonimowy pisze...

Mateusz, Twój argument brzmi całkiem rozsądnie. Kiedyś, jak myślałam o powrocie Roberta, nie zastanawiałam się nad tym, jaki może to mieć wydźwięk marketingowy...

A swoją drogą, trochę współczuję Robertowi... znając jego upodobania do całego tego marketingowego zamieszania, chyba będzie musiał uruchomić całe pokłady cierpliwości... Chociaż, kto wie?... Może już tak się stęsknił za wyścigami, że będzie mu wszystko jedno... i zniesie dzielnie całą tę wrzawę medialną :)

Bo my na pewno zniesiemy to dzielnie :) Niech tylko wraca!!!

Pozdrawiam
Dominika

Mateusz Cieślicki pisze...

Na lrgp.com jest nowy wywiad z Boullierem. Nazwisko żadnego kierowcy nie pada...

Anonimowy pisze...

Oczywiście Mateusz zgadzam się z Twoimi argumentami.
Obserwują jednak wypowiedzi Lopeza nie trudno jednak zauważyć ,że w jego planach na końcówkę sezonu nie ma miejsca dla Roberta.
Teraz czekam na potwierdzenie Bruno Senny
Gregor

Mateusz Cieślicki pisze...

A może Nicka zastąpi ktoś inny? :P Spójrzcie na linka:
http://www.formula1.com/news/headlines/2011/8/12427.html

Anonimowy pisze...

Dobre :) Podobno szybko się uczy, więc kto wie? :)
A jakie byłoby zainteresowanie mediów... Tylko, że jego ciągnie bardziej do Red Bulla, niż do LRGP ;)

D

Mateusz Cieślicki pisze...

Powinien iść do Virgina - wtedy to byłaby prawdziwa Mission impossible ;)

Anonimowy pisze...

Wtedy to byłaby Mission: Impossible 3 i pół,a nawet... "Jaja w tropikach" :)

D

red pisze...

Mateusz ma racje odnosnie aspektu marketingowego w sprawie powrotu Roberta, to oczywiste. Musimy poczekac do oficjalnego komunikatu czy Robert wroci jeszcze w tym sezonie czy nie. W razie czego ''Redsy'' chlodza sie w lodowce. Rozumiem Mateusz ze specjalnie sobie tak to wykombinowales?:D Z narzeczona bedziesz kosztowal nagrody hehe:P Raczej ciezko mi uwierzyc ze jestes milosnikiem tego piwa:D Odnosnie Lotus Renault jeszcze sie zdziwimy jak sie okaze ze N.Heidfeld bedzie normalnie startowal w tym Grand Prix. Jesli tak sie okaze, to z mojego punktu widzenia Lotus Renault GP ''nie ma jaj''

red pisze...

Mam nieoficjalne informacje ze w najblizszym weekendzie Grand Prix Nick Heidfeld zostanie zastapiony przez Paris Hilton. Podobno ta piekna, urocza, inteligentna celebrytka przeszla pomyslnie testy w symulatorze f1. Do tego osiagala podczas testow znakomite wyniki w bolidzie R29:D Nie wiem jak Wy ale ja jestem podekscytowany:P hehe

Anonimowy pisze...

Niektórzy chyba przeceniają wagę powrotu Kubicy od strony marketingowej. Świat F1 będzie tym oczywiście bardzo zainteresowany, ale świat w ogóle - moim zadaniem - w niewielkim stopniu. Większość ludzi na tym świecie nie interesuje się F1 i nie wie nawet kim jest Kubica. A nawet w samym światku sportowym to na pewno nie jest też jakaś mega gwiazda, człowiek bardzo rozpoznawalny i z wielkimi osiągnięciami. Przynajmniej jeżeli chodzi o statystyki, to RK niczym się nie wyróżnia - 27 lat i jedno zwycięstwo w F1. Piszę to bez żadnej złośliwości.

Mateusz Cieślicki pisze...

No w przypadku RK nie trzeba niestety patrzeć na statystyki.
Red - tak na prawdę reds jest jedynym piwem jakie mi smakuje.

Ewa pisze...

Anonimie z 15:14, gdybyś interesował się F1 to wiedziałbyś jak Robert jest ceniony mimo, że ma tylko 1 zwycięstwo.Mało jest kierowców jeżdżących na limicie.

Piotrek pisze...

Robert wyciska z samochodu ile się da.Przy tym popełnia niewyobrażalnie mało błędów, więc jest naprawdę bardzo cenionym kierowcą.Cieszę się, że Renault zdecydowało się zastąpić Heidfleda Senną.Napewno nie będzie dużo wolniejszy, a przyniesie ze sobą trochę pieniędzy.A może zdarzy mu się dobry dzień i wywalczy jakieś ładne punkty?

Szybkiego powrotu na tor Robert

Vaviorky pisze...

Tak trochę z innej beczki: pamiętacie pewnie radość Boulliera podczas prezentacji bolidu R31 pod koniec stycznia. Teraz wystarczy popatrzeć na jego minę na zdjęciu w ostatnim artykule na oficjalnej stronie zespołu. To mówi wszystko.

No i niepewność tworzy różne spekulacje, co jest moim zdaniem niezdrowe. Chociaż Robert i tak nauczył nas ogromnej cierpliwości, nie zaszkodzi jeszcze trochę poczekać... Przecież kiedyś wszystko się wyjaśni.

Pozdrawiam.

Anonimowy pisze...

Lepiej żeby Senna nie wykręcał dobrych wyników, bo moim zdaniem jest on dużo większym zagrożeniem niż Nick.
Dla Lopeza, który jest biznesmenem i żadne sentymenty go nie interesują, dwóch kierowców wnoszących dużo kasy i robiących wyniki na poziomie wyższo-średnim może być dużo lepszym biznesem niż powrót do niepewnego pod względem szybkości RK(zakładając że testy nie wykażą jednoznacznie, czy dalej jest bardzo szybki), który dodatkowo jest drogi i nie ma nie pleców w postaci sponsorów.

TOMek pisze...

Tak sobie patrzę na to co piszecie i aż mi się wierzyć nie chce że ktoś czuję zagrożenie dla Roberta z powodu Senny ,nawet nie chcę tego słyszeć to obrzydliwe i nieuzasadnione spekulacje.

Mateusz Cieślicki pisze...

Cypr ma mniej ludności od Krakowa...

Anonimowy pisze...

I lepiej gra w piłkę.

Anonimowy pisze...

A ja mam taką teorię :) Powrót Roberta jest na tyle bliski, że zespół, zamiast płacić HEI, postanowił przez te kilka GP zastępstwa trochę zarobić na startach SEN :) Stracić dużo nie stracą, kasa wpłynie, a i Robert samochód nie po Nicku będzie odbierał :)

BYKU pisze...

Ciekawostka:

http://www.motorsport24.pl/Artykul.82+M50a9d86969a.0.html