Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

niedziela, 14 sierpnia 2011

Cisza przed burzą?

Sierpień - według zapowiedzi menadżera Roberta Kubicy, to właśnie w tym miesiącu mieliśmy poznać przybliżoną datę powrotu Roberta Kubicy do ścigania. Zbliża się właśnie połowa ósmego miesiąca roku, a kibice Polaka dalej czekają na jakiekolwiek wieści o jego zdrowiu. Według najnowszych informacji niebawem ma on przejść operację łokcia. Jej dokładnego terminu nie znamy, ale prawdopodobnie odbędzie się pod koniec miesiąca.

Nadal nie możemy doczekać się, choćby nieoficjalnych, informacji o stanie zdrowia Roberta Kubicy. Milczy jego menadżer, Daniele Morelli, szczątkowe informacje, dość rzadko, przekazują nam osoby mające kontakt z Polakiem. W sierpniu miał zakończyć się plan rehabilitacyjny prawej ręki kierowcy, ale wiemy, że raczej nie będzie to możliwe, gdyż Roberta czeka jeszcze jeden zabieg mający na celu przywrócenie mobilności łokcia.

Należy zastanowić się, czy takie podejście do kontaktów z mediami ma uzasadnienie. Przez brak nowych informacji, kibice są skłonni wierzyć w plotki i powtarzane, tyle że w zmienione formie, stare informacje. Najlepszym przykładem może być wiadomość o odzyskaniu pełnej sprawności w prawej ręce podana tydzień temu i rzekomy cytat o powrocie dopiero w 2012 roku "do którego dotarł" holenderski dziennik De Telegraaf. Przypomnę, że Holendrzy zacytowali tylko jedną z odpowiedzi Roberta Kubicy na pytania fanów z połowy lipca, a żądne newsów o Kubicy media, powtórzyły je jako nowe i absolutnie pewne.

Pozwolę sobie jednocześnie na przytoczenie słów Erica Boulliera, który na początku lipca powiedział, że wkrótce ruszy komunikacja między Robertem a mediami. Ruszyć ruszyła, ale stanęła... Szkoda, bo teraz pojawiają się niepotrzebne domysły.

Można być jednak pewnym, że Robert Kubica i jego otoczenie robią wszystko, aby Polak wrócił do Formuły 1. Krakowianin na pewno bardzo mocno trenuje i jak zawsze daje z siebie wszystko. Myślę, że w bardzo niedługim czasie otrzymamy oficjalne komunikaty dotyczące zdrowia kierowcy Lotus Renault GP. Zapewne termin podania daty jego powrotu do wyścigów nieco się przesunie, ale on niechybnie się zbliża. Nam, kibicom, pozostaje jedynie uzbroić się w cierpliwość, trzymać kciuki i kibicować Robertowi w jego najtrudniejszym "wyścigu" w życiu.

Więcej informacji o całej Formule 1 znajdziesz na www.f1ultra.pl


Reklama
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
powrotroberta jest już na facebooku! Dołącz do osób go lubiących!

www.techpro.pl - maszyny i narzędzia budowlane - sprzedaż i wynajem, niskie ceny, fachowa obsługa! 

134 komentarze:

Anonimowy pisze...

Portal www.422race.com podaje ,że operacja łokcia odbędzie się w końcu miesiąca ( a fine mese).
Autor stwierdza również, że wzrasta zaufanie wokół Kubicy.
Joanna

Mateusz Cieślicki pisze...

Dziękuję Joanno. Trochę się nie popisali z tym wypadkiem w styczniu, ale ogólnie ciekawy tekst.

Marcin81 pisze...

Mateusz mam cos nowego tylko nie wiem czy to prawda

Anonimowy pisze...

Myślę że powrót ROBERT w tym roku nie będzie juz możliwy. Po wypowiedziach menadzera, zdjęciach faktów.pl i kolejnych zabiegach które za nim i przed nim, chyba nie ma watpliwości że powrót Kubicy przesunie się w czasie. Menadzer jak to podkreślił Pan Mateusz okreslił się jasno -że w śierpniu poznamy datę powrotu. A przecież w śierpniu robert bedzie miał jeszcze jeden zabieg, a tuż po zabiegu przecież nikt nie będzie mogł określić kiedy Robert wróci. Poza tym po operacji musi minać 2,5-3,5 tygodnia by można było pracować nad łokciem (jeśli wszystko będzie git)do tego dochodzi ok 3 miesięcy pracy nad kondycją zawodnika - czyli siłą, kordynacją, wytrzymałością, szybkością rekacji. Do tego czasu musimy też doliczyć ćwiczenia praktyczne na symulatorach czy też samochodach testowych które lotus Renaul przygotuje dla Roberta. To okres 1-1,5 miesiąca. Wiem że Robert będzie też potrzebował 2 tygodni do odpoczynku bo przeciez nie da się cały rok pracować na maxa i nie robić sobie choć na chwilę odpoczynku. Pamiętajmy że w lutym 2012 zawodnik ponownie bedzie musiał być w formie na cały kolejny rok. Robert jest mocny ale nie jest cyborgiem. Myślę że koniec lutego to realna szansa powrotu Kubicy jeśli z nerwami i łokciem będzie wszysko ok. Co do pracowitości Robert to możemy być spokojni on da z siebie wszystko.Wiem że widomość o powrocie gruchnie na nas jak piorun z jasnego nieba. Jedyne co może niepokoić to czy na Roberta będzie czekało LRgp. Ponieważ w listopadzie Robert będzie już wiedział czy to będzie luty 2012 czy może wrzesień 2012. Ale o tym zdecydują już chyba prawa natury i pracowitość Roberta.
Sorki za tak długi komentarz ale po miesiącach obserwowania tej stronki nie miałem przyjemności komentowania doniesień o statanie zdrowia i powrocie do F1 . pozdro

Adam pisze...

Marcin81 ten artykuł jest z 14 lutego 2011.

Mateusz Cieślicki pisze...

Marcin81 - usunąłem Twój komentarz i link. Jeżeli możesz to przyjrzyj się jego dacie...

Marcin81 pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Mateusz Cieślicki pisze...

Anonimie z 12:19 - gratuluję i nie ma tu sarkazmu czy złośliwości.

Mateusz Cieślicki pisze...

P.S. Następny komentarz będzie 2500-nym

Anonimowy pisze...

Ciekawe, czy zdążę z tym 2500-nym komentarzem?
Bardzo wyczesany tekst, Mateusz :)
Pozdrawiam
Dominika

Anonimowy pisze...

Złośliwości nie ma i nie bedzie bo ja nie mam w tym zadnego celu. Dzielę się moimi spostrzeżeniam. Myślę że każdy z nas powinie spojrzeć na to wszystko bardzo realnie. Bo przecież wiele jest mitów i hitów które krązą po internecie na temat aktualnego zdrowia KuBICY. Nie należy też przesadnie wieżyć menadzerowi Kubicy ( chyba nikt z was nie uwieżył w to że robert już jeżdzi samochodem osobowym za kierownicą)- wypowiedz dla M.S. Nie możan tez wieżyć w to co mówi właściciel LR że oni na niego czekają. Morelli powiedział że w tym czy w innym zespole ale Robert wróci; Myślę że tyllko 4 osoby osoby poza rodziną kubicy wiedzą kiedy prawdopodobnie wróci on do F1. To jest lekarz który operuje roberta od samego poczatku, prywatny lekarz Kubicy, menadzer i Mikołaj Sokół. I do tych ludzi trzeba byłoby dotrzeć i od nich uzyskać te informacje. Ale na ta chwilę myślę że to jest nie realne. Zaden z nich nwet jeśli wie nie póści pary z gęby. To Robert decyduje, robert też wybierze sobie termin powrotu i być może nowy team, bo przecież LRgp nie będzie czekało aż do listopada na wieści czy robert będzie gotów. Ale o tym mówił już Morelli dla Sokoła.
pozdro

Mateusz Cieślicki pisze...

No tutaj mniej się zgodzę - nie sądzę, żeby wymienione przez Pana osoby (dodałbym jeszcze paru lekarzy, Czachorskiego) znały dokładną, czy nawet przybliżoną datę. To jest tak, że nikt nie wie czy uda się wrócić. Albo ujmę to inaczej: wszyscy wierzą, że jednak uda się jeszcze w tym roku. Ale póki co trzeba czekać, niestety. Przed nim zabieg, potem wrzesień będzie decydujący.

Anonimowy pisze...

Miałem na myśli gdy już będą wiedzieć :) - to nie puszcza pary.
A tak poruszając temat tego wywiadu dla Sokoła którego udzielil już dawno chyba Morelli . Widać bylo gdy Sokół zadawał pytanie o stan zdrowia morelii zawachał sie aż przez 10 sekund co tu powiedzieć. Widać było że z Robertem nie jest jeszcze tak dobrze i że pan menadzer" bajkę opowaida". A i mina Sokoła była też sztuczna bo przecież wszyscy z nas dobrze wiemy że Sokół mogłby nam zdradzic chodzby termin zabiegu, wznowienie ćwiczeń, planów na najbliższe tygodnie, czy choćby przybliżony termin rozruchu stronki Roberta. Ten facet takie żeczy musi wiedzieć. Musimy go cisnąć :)
pozdro
Może jak by dostał 2000 e-maili na skrzynkę od fanów. ;) to by uległ....

Mateusz Cieślicki pisze...

Myślę, że Pan Mikołaj przez te 6 miesięcy dostał znacznie więcej wiadomości niż te 2000 e-maili...

Greg pisze...

Co to za zmiany? Jeszcze tydzień temu każdy kto pisał że powrót będzie najwcześniej w 2012 roku był wirtualnie linczowany, wyzywany od trolli. Chyba zaczyna wygrywać zdrowy rozsądek :)

Co do Morellego to jak to każdy Włoch lubi dużo gadać i mocno ubarwiać rzeczywistość - ale to poniekąd jego praca ;)

TOMek pisze...

Panowie! usunięcie zrostów spowoduje prawidłową pracę stawu łokciowego - tak oficjalnie było przecież podane i jest to pewne po każdym złamaniu i unieruchomieniu np. kończyny przez jakiś czas.
Okres gdzie po takim zabiegu zalecane jest nieprzeciążanie ręki nie jest długim okresem więc nie wpłynie on zbytnio na powracanie Roberta do prawidłowej formy fizycznej.Oszczędzając prawą rękę będzie on prowadził inny trening przez tydzień a później wszystko wróci do normy.
Powrót w 2011 jest nadal terminem realnym i nic nie wskazuje żeby miało coś tu się zmienić.
Ja też jestem twardym realistą i nie lubię sam siebie oszukiwać ale w tym temacie nie ma takiej potrzeby.

TOMek pisze...

http://commed.pl/komplikacje-po-operacji-kolana-vt2446.html

5-ty post na tym forum to potwierdza, choć kolano jak wyczytałem jest bardziej skomplikowane od łokcia.

Greg pisze...

powiedzcie mi w którym miejscu nerwy prawej ręki zostały przecięte? i czy tylko w jednym miejscu?

TOMek pisze...

A skąd my mamy to wiedzieć?
Chyba że ktoś wie a ja nie wiem.Albo zapytaj BYKA.

Mateusz Cieślicki pisze...

Mniej więcej w połowie przedramienia (od łokcia do nadgarstka).

TOMek wiadomo, te zrosty to nic groźnego, ale trzeba wziąć pod uwagę to że u Roberta to wszystko było w szczątkach.

Ale ogólnie zgadzam się z Twoją poprzednią wypowiedzią, zamieniłbym tylko słowo "realny" na "możliwy" - mimo że to niemal synonimy to mnie brzmi ono lepiej.

TOMek pisze...

Poza tym Greg nerwy a łokieć nie mają związku.
Przerwane nerwy utrudniały pracę dłoni ale z nią jest już całkiem ok.

Mateusz Cieślicki pisze...

W F1Racing był taki obrazek dotyczący przerwanych nerwów i wpływu takiej kontuzji na funkcje ręki - tam pokazano, że nerwy u Roberta były przerwane w tym właśnie miejscu. Jest to raczej prawdą, gdyż przypomnę, że właśnie na kościach przedramienia dokonano tzw. amputacji zewnętrznej (chyba zewnętrznej, zapomniałem już jaki tam jest przymiotnik), czyli wyjęto kość z ciała, złożono ją poza ciałem Roberta i ponownie włożono do ręki.

TOMek pisze...

Mateusz ok brzmi lepiej, a to że łokieć był pogruchotany to dlatego trwa to nie 2 a 6 miesięcy
tam trzeba było opóźnić rehabilitację i dać czas naturze.
I tak jestem pewny swojego i nic tego nie zmieni.

Greg pisze...

tak wiem, ale cały czas mówiono że przerwane nerwy "odbudowują" się najdłużej

Greg pisze...

Mateusz możesz podać link do tego obrazka z F1Racing?

Mateusz Cieślicki pisze...

F1Racing ma to do siebie, że jest wydawany papierowo ;)

Greg pisze...

Z uwagi na tak liczne i ciężkie obrażenia to będzie cud jak Robert powróci do F1 - dlatego wciąż u mnie to niedowierzanie. Ale czekam na to z utęsknieniem.

Greg pisze...

:/ myślałem że wypatrzyłeś to gdzieś w sieci :)

Anonimowy pisze...

Ktoś tutaj na blogu(zapomniałem nick), że na wrzesień LR wynajęło tor dla Roberta by mógł cwiczyc na r29. Jeśli to się sprawdzi to można śmielej myślec nawet o dwóch listopadowych GP.

Adam.

Anonimowy pisze...

Dokonano amputacji zewnetrznej...trzeba pamietac ze kośc była pokiereszowana wyciagneli mu kawałki kości i poskładali w jedną cześć. Teraz usuwanie zrostów to kosmetyka... Robert musi sprawdzić czy ma po co wracać do F1. LRGP zabezpieczy sie dając szanse w tym roku Bruno i Romanowi i potem wybiorą drugiego kierowce na 2012 jezeli Kubica nie wróci.

Piotrek pisze...

Nie ma się co spieszyć.Jeśli Robert nie będzie mógł wrócić w tym sezonie (w co mocno wierzę i czego bardzo bym chciał) to jest przyszły sezon.Jeden wyścig w tę, czy tamta stronę nie robi różnicy.Wiadomo, że sam Robert jak najwczesniej chciałby znów się ścigać, ale napewno wszystko dobrze przemyśli, porozmawia z Morellim i lekarzami.Dopiero potem podejmie decyzję.Nie wątpię, że będzie słuszna.Z niecierpliwoscią czekam na powrót Roberta na tor.Mam nadzieję, że będzie to w tym sezonie i to wczesniej niż GP Brazylii.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Marcin81 pisze...

Robert da rade to silny facet!!!

TOMek pisze...

No i Mateusz powinien gdzieś z boku zrobić tabelkę z forumowiczami segregując ich na hurra optymistów
wyważonych realistów i pesymistów od urodzenia żeby później nie było że ja mówiłem zawsze ..:)

TOMek pisze...

Zabrzmiało trochę faszyzmem z tymi kropkami,
nie o to mi chodziło ale ok w końcu jesteś sędzią.

Mateusz Cieślicki pisze...

Niebawem partie nam się tu utworzą ;)

Żadnej segregacji na tym forum. Ale spokojnie TOMek, wszystko jest w historii i jakby co to będzie wiadomo kto miał rację, a kto nie.

Teraz lepiej.

TOMek pisze...

To nie jest takie ważne kto miał rację a kto nie
ja to tak półżartem napisałem chyba z powodu tematów i nic niedziania się a jest to trochę jednak frustrujące.

TOMek pisze...

z powodu BRAKU tematów miało być, dobrze że ja do tego Polsatu nie pisałem bo by nie wiedzieli o co
facetowi chodzi:)

Mateusz Cieślicki pisze...

Hehe, spoko, jeden błąd to nic.

TOMek pisze...

A to już statystyka z Twojej strony:) nie licz błędów :) pozdrawiam i spadam.

Anonimowy pisze...

Witam,
mam info odnośnie powrotu, jestem w kontakcie z ludźmi pracującymi z nim, dlatego jest to wiarygodne źródło. Podobno szykuje się wielka niespodzianka gdyż będzie prawdopodobnie gotowy na GP Japonii lub Korei które jest tydzień później. Singapur raczej nie wchodzi w grę ale z tego co mi wiadomo pierwsze testy w symulatorze wypadły bardzo obiecująco, zabieg ręki odbył się na początku miesiąca. Co prawda są małe kłopoty z obciążeniami ale po mału jest lepiej, sprawność reki taka jak przed wypadkiem. Nie mogę podać konkretnego źródła gdyż jest to trzymane w tajemnicy. Pozdrawiam K.K.

Marcin81 pisze...

No jak by to była prawda to dzis jeszcze obalam Ruskiego szampana!!!!

Mateusz Cieślicki pisze...

K.K. - ponieważ wolałbym, aby na moim blogu nie ukazywały się niesprawdzone wiadomości, dlatego proszę Cię o kontakt na e-mail, jeżeli zechcesz, przekażesz mi nieco więcej wiadomości. Jak mogli przekonać się już inni użytkownicy (BYKU, TOMek), wszystko pozostaje między nami.
Pozdrawiam

TOMek pisze...

Mateusz sprawdź skrzynkę @.

Anonimowy pisze...

Więcej nie powiem bo po prostu nie wiem. Tylko tyle że media nie mówią całej prawdy a jak mówią to ze sporym opóźnieniem. Dlatego nie zapeszajmy mam nadzieję że to prawda.

Anonimowy pisze...

K.K. nieładnie zdradzać czyjąś tajemnicę.
Ludzie, którzy podali Ci tak sensacyjne info. z pewnością obdarzyli Ciebie pełnym zaufaniem. Zawiodłeś ich...

Mateusz Cieślicki pisze...

Spokojnie, wierzę, że ta wiadomość nie została zmyślona i ktoś takie info przekazał. Dziękuję KK że zechciał podzielić się nią z nami.

Michał pisze...

My tu jak rodzina :) Dalej nic nikomu nie przekażemy.

Marcin81 pisze...

Oby to było w 100 procentach prawda!!!Mateusz myslisz ze taki scenariusz moze sie sprawdzic?

Mateusz Cieślicki pisze...

Przykro mi, według mnie to nie jest możliwe. Chyba że przez 3 ostatnie miesiące byliśmy okłamywani.

red pisze...

Witam wszystkich:D Fajnie poczytac komentarze, oj dzieje sie Mateusz na Twoim blogu. Odnosnie tego co pisal K.K - kto wie:D Chyba kazdy z nas chcialby aby to byla prawda. Zobaczyc Roberta znow na torze i nic wiecej nie potrzeba. Ja juz kiedys wspominalem ze wg moich ''przepowiedni'' Robert bedzie gotowy na GP Japonii:D Co jesli mam racje? Wtedy Mateusz namasci mnie "BLOGGEREM MASTEREM"

Mateusz Cieślicki pisze...

No wtedy rzeczywiście, trzeba będzie przewidzieć dla Ciebie jakieś zaszczytne miejsce red ;) no i skrzynkę piwa.

Anonimowy pisze...

kaka twierdzi że za 1,5 miesiąca zobaczymy roberta na torze. Mnie trudno w to uwieżyć , chyba że jest tak jak pisze Pan Mateusz że bylismy okłamywani przez ten cały czas. Czytając bloga dobrego przyjaciela roberta Mikołaja Sokoła nie odniosłem wrażenia że powrót roberta jest już bliski a raczej że jest możliwy. Patrzac realnie po tak cięzkich urazach bez przygotowania fizycznego zaden kierowca nie ma co szukać w F1. Załuzmy jednak że to jest prawda i pominiemy tę nieszczęsliwą rękę , łokieć i nogę roberta które były uszkodzone ,wszyscy z nas dobrze wiemy zeby wytrzymać trudy 1,5 godz. wyścigu trzeba być naprawdę w swietnej kondycji. Z tego co wiem odbudowanie kondycji po takich urazach bywa bardzo trudne, tego nie da się zrobić w tydzień. Chyba że jest druga strona medalu że wszyscy od przynajmnej ostaniej operacji wprowadzali nas w błąd i robert po niej wlasnie odzyskał już pełna sprawność łokcia i ręki. Z tego co pamietam operacja odbyła się jakosc pod koniec czerwca. To by mi w tedy pasowało 3 miesiące na odbudowe formy fizycznej. W tedy gp Japonii byłoby realną opcją. Ale jedna żecz mi się nie zgadza news Sokoła w którym pisze że " wciąż nie wiadomo, kiedy dokładnie ten cel zostanie osiągnięty "- zakończenia rehabilitacji i powrótu na tor. Jak na razie dla mnie sa to tylko plotki. Czekam na fakty. ale z tym przyjdzie nam poczekać myślę że do połowy wrzesnia.pozdro
z

Anonimowy pisze...

JA myślę , że to jednak może być prawda. Jeśli Robert ma mieć testy w wrześniu bolidem F1 to dla mnie znaczy tyle że może w krótkim czasie po tych testach pojechać ''weekend wyścigowy''. Przecież nie pojedzie testów w niepełnej sprawności. Testy na torze mają być punktem kulminacyjnym całej przerwy

Mateusz Cieślicki pisze...

"Jeśli Robert ma mieć testy w wrześniu bolidem F1" hmmm... tylko skąd ta informacja?

Anonimowy pisze...

Skąd mamy mieć pewność że testy mają być we wrzesniu. Nikt tego tak naprawdę nie potwierdził .Tak naprawdę nie wiemy nic i caly czas możemy tu gdybać. Na filmiku w czerwcu Kubica wyglądał bardzo słabjutko ale obym sie mylił kolego... pozdro

zyga pisze...

Ludzie Robert jest caly i wroci :)

Mateusz Cieślicki pisze...

Przeglądając stary (2002 rok) wywiad z Robertem Kubicą na f1ultra znalazłem taki fragment:

"KK : Robert Kubica nie ma chyba swojej własnej strony w internecie? Przynajmniej nie udało mi się takiej znaleźć?

RK: To prawda, nie mam swojej strony i raczej nie będę miał.

KK : Dlaczego?

RK : Na przekór. Ponieważ wszyscy kierowcy mają, ja nie będę miał, będę pierwszym - mówi z uśmiechem."

Chyba przystąpili do realizacji tego pomysłu...

Pełny link tutaj: (wywiad z 18letnim Kubicą i to na "moim" torze)

http://www.f1ultra.pl/index.php/artyku-y/3261-moje-spotkanie-z-robertem-kubicp.html

Anonimowy pisze...

Czy ten wywiad wyższej autora KK ma coś wspólnego z tym nowym informatorem który(która)daje podał Nam takie newsy ??? Pozdrawiam Kisiel

Marcin81 pisze...

Witam jesli K.K to ta sama osoba co na f1ultra przeprowadza wywiad z Robertem z 2002 roku, to mozemy sie teraz zastanawiac ile w tej wczorajszej wiadomosci prawdy.Ta osoba faktycznie moze mieć jakis wiekszy kontakt z bliskimi wokól Robcia.Ale by było ciekawie szok!!! Robert z całego serca zycze Ci jak najlepiej i chyba nie tylko ja tego zycze!!!

Anonimowy pisze...

Mnie to tez Marcin bardzo zastanawia czy to jest ta sama osoba??? Kisiel

marcinos pisze...

Dlaczego niektórzy twierdzą że do tej pory ktoś nas oszukiwał.
Przecież nikt nic konkretnego do tej pory nie powiedział.

Anonimowy pisze...

Spokojnie!
Ta zbieżność KK u Anonima i KK z komentarza Mateusza jest całkowicie przypadkowa.

Pozdrawiam
D

Anonimowy pisze...

Przecież każdy wie że informacji prawdziwych o Robercie jest tyle co kot napłakał.
Kisiel

Mateusz Cieślicki pisze...

Rany, ludzie! W Polsce jest kilkadziesiąt tysięcy osób mających inicjały KK! Bez przesady... Ten wywiad jest sprzed 9 lat!
OMG!

Mateusz Cieślicki pisze...

No dobra, nie wiem czy powinienem, ale przedstawię Wam na co można trafić szukając nowych informacji o Robercie Kubicy...
http://www.youtube.com/watch?v=6PDUHhBduwQ

Anonimowy pisze...

W kazdej plotce jest duzo prawdy ja w to wierze po co mieli by tak dlugo czekac z operacja zrostow jak juz dawno byla zapowiedziana!!!
Musi byc dobrze a Robert jak to Robert nie chce zamieszania!!!
Raf

Marcin81 pisze...

Mateusz a co zła jest??? heheh

Mateusz Cieślicki pisze...

Jeżeli pytasz o moje osobiste odczucia to ZDECYDOWANIE TAK

Marcin81 pisze...

Ale zobacz jak mocno musi Kochac Roberta heheheh Ja bym sie nie odwazył tak zatanczyc na youtube.heehhee

Anonimowy pisze...

Witam, mieszkam w małym miasteczku koło Tarnowa. W latach 2006 i 2007 pracowałem we Francji w firmie Mecachrome , która buduje silniki F1 dla firmy Renault. To były te lata, w których obecny silnik RS27, napędzający LRGP, RBR, Losus Team był w fazie zakończenia projektu, jak i w fazie wdrożenia (praca na famowni, pomiary itp). Codziennie roznosił się dźwięk z hamowni, piękna rzecz. Mam kontakt z ludźmi z mecachrome, tam też nie wiadomo nic konkretnego o powrocie Roberta, wiedzą że napewno wróci, reszty niesposób się jak narazie dowiedziec.Pozdrawiam.

Mateusz Cieślicki pisze...

Dziękuję za te informacje. Pańska wypowiedź zgadza się ze wszystkim w co ja wierzę. Pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Dostałem w pełni pewną informację od ludzi współpracujących z Robertem że nie wróci już do F1. Za to kupił z tegorocznej wypłaty firmę i jego strona internetowa będzie reklamować wózki widłowe. Aha..nie mogę podać źródła informacji bo jest to trzymane w ścisłej tajemnicy. M.M.

Mateusz Cieślicki pisze...

Heh, jak rozumiem ta wypowiedź miała nam obrazować, że nie należy wierzyć w przekazywane na forach informacje. Chciałem ją usunąć, ale ten jeden "przykład" dopuszczę. Kolejne będą usuwane.

TOMek pisze...

Dobre M.M. :)

TOMek pisze...

Mateusz nie rozumiem szczerze do końca tego co napisałeś:(
Wydaje mi się że tolerujesz tylko to co Ci odpowiada, nie zapomninaj że prawie każdy z nas
ma inne zdanie w różnych sprawach.Oczywiście jestes właścicielem tego blogu i ja tego nie neguję, mam teżą nadzieję ze się nie obrazisz:)
Nierozsądne komentarze każdy z nas potrafi odróżnić więc bez obaw.
Jeszcze raz przepraszam za wtrącanie się w nieswoje sprawy:)

TOMek pisze...

chodziło mi o komentarz anonimowego z 11:28
i Twoją opinię.

Anonimowy pisze...

TOMku a co takiego nierozsądnego jest w komentarzu anonimowego z 11:28 ?

Mateusz Cieślicki pisze...

TOMek to był mój prywatny komentarz, nie stwierdziłem, że bezgranicznie wierzę w wypowiedź Anonimowego i to z niej czerpię wiedzę na temat zdrowia Kubicy. Poza tym... w tym komentarzu Anonimowego nie ma (poza historią zdobycia przez niego info) nic, czego byśmy już nie wiedzieli... Zauważ, że ta jego wypowiedź pokrywa się z tymi informacjami, które dostajemy.
A co do tolerowania... bardziej toleruję informację jeżeli jest dokładnie wyjaśnione skąd pochodzi i jeżeli pokrywa się w pełni z tym, co otrzymujemy od RK i jego otoczenia.
Ale żeby nie było - nie opieram się na takich wiadomościach tworząc teksty. Ba! Nie opieram się nawet na nich kreując choćby swój osobisty pogląd na temat terminu powrotu Kubicy.

TOMek pisze...

To już przegięcie!

TOMek pisze...

To powinieneś usuwać od razu .

zyga pisze...

n/c

TOMek pisze...

Mateusz żle się zrozumieliśmy o komentarz z 11:28 nic do niego nie mam choć nic nie wnosi to traktuję go jako ciekawostkę.
Chodziło mi że usuwać powinieneś czasem ale takie jak ten powyżej i wszystkie typu BYKU KK. Bez obrazy panowie w/w ale sam nie wiem czy śmiać się czy płakać .MM ten o wózkach widłowych to aluzja właśnie do tego i spodobał mi się ponieważ był pierwszy i nikogo nie obrażał a jedynie wskazywał na to że tego typu informacje są rodem z Hogwartu.
Pewnie pomyślicie a Twoje Lotto? ja po kilku dniach napisałem od kogo to było i nazwisko choć łamiąc swoje zasady próbowałem Wam to jakoś uwiarygodnić to stanąłem w Waszej skórze na moment i brzmiało to głupio jak nie chcesz , nie możesz powiedzieć to nie mów wcale, mieliście rację.

Anonimowy pisze...

Witam po raz pierwszy. Na oficjalnej stronie toru w Jerez, w zakładce "calendar" (http://www.circuitodejerez.com/en/calendario.cfm)znajdują się dwie interesujące rezerwacje (kolor zielony). Pierwsza 24-25 września 2011r. pokrywa się z terminem GP Singapuru. Druga 11-13 listopada 2011r. pokrywa się z GP Abu Zabi. Dla obydwu, inaczej niż dla wszystkich innych z 2011r., nie ma szczegółowych informacji ("sin informacion" po hiszpańsku). Nie wykluczone więc, że któryś z tych terminów, a może obydwa, zarezerwowało Lotus Renault GP. Spróbuję dowiedzieć się czegoś więcej na miejscu, ale to potrwa. Przy okazji, Panie Mateuszu gratuluję bloga i jego użytkowników. Pozdrawiam M.S.

TOMek pisze...

MS dziękujemy i czekamy!

TOMek pisze...

Tak tylko na zdrowy rozsądek w weekend wyścigowy nikt nie testowałby Roberta na drugim końcu świata.

TOMek pisze...

Choć fakt robienia tajemnicy z tego kto rezerwuje przemawia że to może być R.K.

Anonimowy pisze...

Wpisy typu MM, WW są poniżej krytyki, można pośmiać się z wpisu ironicznego, ciekawego, śmiesznego, tak.
Ale w żadnym wypadku nie takiego , który uwłacza ludzkiej godności. Wpis typu "sprzedaż sztucznych kości z autografem Kubicy" jest obrażjący i powinien być natychmiast usunięty.
Pozdrawiam Joanna

TOMek pisze...

Myślę że Mateusza chwilowo niema inaczej z pewnością by to usunął.

Anonimowy pisze...

Tomku, nie tylko fakt robienia tajemnicy. Również terminy. Weź pod uwagę przesunięcie czasowe i fakt, że wszyscy, no może prawie wszyscy, dziennikarze związani z F1 będą się koncentrować na GP, co gwarantuje Robertowi względny spokój. Szefostwo Lotus Renault GP nie musi być fizycznie obecne na testach. Robert to nie nowicjusz. I tor - chyba najlepszy w Europie o tej porze roku. M.S.

TOMek pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Belweder pisze...

Faktycznie jak się pan podpisuję imieniem to może pan spamować. Zresztą skąd mam pewność że ma pan na imię Tomek a nie np. KunegundaFaktycznie jak się pan podpisuję imieniem to może pan spamować. Zresztą skąd mam pewność że ma pan na imię Tomek a nie np. Kunegunda

Mateusz Cieślicki pisze...

Przepraszam, nie było mnie. Usunąłem.

To ciekawa informacja z tą rezerwacją toru, bardzo dziękuję M.S. Pod tymi inicjałami kryje się kilka ciekawych nazwisk :)
Dziękuję, czytelników rzeczywiście można mi gratulować.
Pozdrawiam

TOMek pisze...

A ja skąd mam wiedzieć czy Belweder Pan pije czy tam mieszka?
Jeśli uważa Pan że spamuję to widocznie tak jest ,przepraszam to się już nie powtórzy.

Mateusz Cieślicki pisze...

Ogólnie pierwsze czytam, że TOMek spamuje, wg mnie absolutnie tak nie jest.

Piotrek pisze...

Ja jeszcze odnośnie informacji od K.K.Jeśli to prawda (a mocno w to wierzę i bardzo chciałbym, żeby tak było), to jest to rewelacyjna informacja.Nawet pomimo braku oficjalnego potwierdzenia już trochę się cieszę.Naprawdę świetnie jest wejść na bloga po całym dniu i zobaczyć coś takiego.Oj, jak ja bym chciał, żeby to była prawda.Nie wiem co zrobiłbym z radości.Chyba będę biegał do okoła hotelu.Wierzę, że Robert wróci w tym sezonie.Może GP Singapuru jest bardzo optymistyczne, ale wierzę...
A jeśli chodzi o M.S. i nazwiska związane z tymi inicjałami-widziałem dziś na połoninie gościa, który wyglądał prawie identycznie jak Sokół.Aż chciałem podejść do niego i zagadać, ale w ostatnim momencie się rozmyśliłem.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Ewa pisze...

Mateuszu, inicjały MS bardzo sympatycznie mi się kojarzą :).Zgadzam się z Joanną, takie posty należy usuwać, są obraźliwe i napisane z taką intencją.

TOMek pisze...

MS to mi się z Shumacherem skojarzyło a nie z Sokołem ani Markiem Sawickim z PSLu:)
(sorki za spamik)

Piotrek pisze...

Schumacher tez fajnie, ale odnosnie Roberta wolałbym, żeby chodziło o Sokoła.Wiem, że to mało możliwe, ale zawsze można pomarzyć.A za pisanie takich durnych postów powinni zamykać na kilka lat.One są na poziomie inteligencji papugi.Mam w domu takie fajne tabletki do rozpuszczania w wodzie, o ciekawej nazwie IQ Active.Mogę podrzucić żłobom co piszą takie posty, tubkę lub dwie.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Piotrek pisze...

Proszę o podanie odpowiedzi na 59. pytanie na blogu, oczywiście po zamknięciu go.Obecnie też robię "prawko" i chciałbym wiedzieć kiedy udało się to Robertowi.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

A ja trochę z innej beczki. Mam prośbę do autorów komentarzy. W większości przeglądarek jest automatycznie sprawdzana pisownia. Korzystajcie z tego! Niektórych komentarzy po prostu nie da się czytać. Takie koszmarne błędy ortograficzne to, moim zdaniem, kompletny brak szacunku dla tych, którzy będą czytać nasze wpisy.

Pozdrawiam wszystkich.
MG

Anonimowy pisze...

Witam, jestem Anonimem z 11:28, napisałem że pracowałem w Mecachrome i mam kontakt z ludźmi z tamtąd i że nic konkretnego nie wiedzą na temat powrotu Roberta, natomiast twierdzą że wiedzą iż powrót nastąpi napewno, ale szczegóły tzeba poczekać. A Pan TOMek zaczął mieć do tego komentarza jakieś ale, że takie trzeba kasować. Nie rozumie Panie TOMku co źle papisałem??

TOMek pisze...

Nie, od Pana komentarza coś się zaczęło ale to bez sensu chyba marudzę dziś.Choć nic Pana wpis nowego nie wniósł to jest to na pewno warta uwagi ciekawostka ale już to pisałem wcześniej.Proszę nie zawracać sobie mną głowy .

Ewa pisze...

Obejrzałam ten filmik na YouTubie.......biedny Robert, to jest molestowanie :).
Anonimie z 11:28, prosimy o jakiekolwiek wiadomości na temat Roberta, dobrze słyszeć, że wróci na pewno :).Pozdrawiam.

Anonimowy pisze...

Jeśli ktoś wierzy KK, to jest zaślepionym na punkcie Kubicy naiwniakiem....

Marcin81 pisze...

No i to jest popis Polskich kibiców. Moze po czesci ja wierze chce wierzyc czemu nie.A zaślepiony jestem od 2006 roku!!!

meduza pisze...

Witam

Bardzo przepraszam , ale sowo " naiwniak " jest zarezerwowane dla mnie :)
Kto tu sie osmiela , procz mnie , pisac realnie na temat Roberta i obrazac forumowiczow ?
Co tu sie dzieje ???

Anonimowy pisze...

Anonimie z 20:06 zdecyduj proszę czy ludzie z Mecachrome nic nie wiedzą na temat Roberta czy wiedzą że na pewno że wróci.
Bo wiedza że wróci (lub nie) jest wiedzą do której ma w tej chwili dostęp nieliczne grono.

Mateusz Cieślicki pisze...

Brawo meduza,walcz o swoje ;)

Anonimowy pisze...

Mysle że jest tak jak pisze Sokół na swoim blogu "Sześć miesięcy po wypadku jedyny cel, jaki przyświecał przez ten czas Robertowi, wciąż nie znajduje się na wyciągnięcie ręki. Dla mnie mówi to bardzo dużo. Ale moze ja nie umiem czytac miedzy wierszami. Jak dla mnie luty 2012 oby nie wrzesień. Dla zniecierpliwonych mam fajnego linka który ukazuje te niesamowite wrecz szokujące wrażenia z jazdy bolidem F1.
http://www.youtube.com/watch?v=bZbJUkRziWA&feature=related

Anonimowy pisze...

A jeszcze jedno czytając wpisy niektórych blogowiczów zrozumiałem że przez dłuższy czas martwili się o stan dłoni robert. W sumie to nie powinno mnie dziwić bo przeciez o tym mówiły wszystkie media. Jednak po moich analizach wypowiedzi Sokoła zrozumiałem że to nie z dłonją Kubicy jest problem, a łokciem i myslę tak sobie że to musi być bardzo powazny problem. Ponieważ już 20-24 lutego było wiadome że z dłonja roberta wszystko bedzie ok (zapraszm tutaj http://www.youtube.com/watch?v=5ZLPgshdzhE&feature=related )1:27-do 1:35 sek.
a dopiero pózniej zaczęto mówic o tym nieszczęsnym lokciu. Myślę że powinniśmy martwić się tylko o ten łokieć. ,Myslę że to jest największy problem który stoi na drodze do F1. Musimy też obserwować wypowiedzi Sokoła, czasem mam wrażenie ze to przez niego robert komunikuje sie z nami. Sokół nas nie oszuka może nam tylko nie powiedziec wszystkiego.pozdro R.K

Anonimowy pisze...

Witam z tej strony anomom z 11:28 i 20:06, Ludzie z Mecachrome twierdzą że posiadaja wiedze na podstawie której uważają że Robert pewnikiem powróci do wyścigów F1, lecz ciężko jest powiedzieć czy będzie to końcówka tego sezonu, początek kolejnego, czy jego połowa lub jeszcze inny termin, możliwe składa się na to kilka czynników, odziwo nie tylko zdrowie. Pozdrawaim, kurde już po północy, co ja tu robie?;) Hejka pa

TOMek pisze...

Bezsensowny tytuł tego artykułu na gazeta.pl:)
nic nie wiedzą ale swoje teorie mają jak każdy:)

Sawekrs pisze...

Cześć koleżanki i koledzy. Moja opinia jest taka, że coś się święci jeżeli chodzi o ważną informację o Robercie, tylko nie wiem co...:) Mam nadzieję, że coś bardzo pozytywnego.

marcinos pisze...

Anonimie z 07:57,dlaczego mamy nie wierzyć Morellemu,On nie mówił że na pewno powie w sierpniu kiedy wróci,powiedział że powinniśmy w sierpniu poznać datę powrotu Roberta do ścigania.
Problem polega na tym że to my dorabiamy sobie jakieś teorie do słów wypowiedzianych na temat Roberta i później uważamy to za coś co nie ma prawa się zmienić.

Anonimowy pisze...

Tak jak pisalem że Morelli bajkę opowiada; że juz jest dobrze , że robert jeżdzi samochodem, że gp Brazylii jest możliwe. A mnie się w to nie chce wiezyć po obejrzeniu filmiku z Robertem zrozumiałem że dobrze nie jest.
Na filmie widać że kubica jest bardzo pokiereszowany ( to był czerwiec) więc już czas zejść na ziemię przed nim kolejna operacja, długa rehabilitacja, no i trening fizyczny. A gdzie jeszcze testy. Ktoś tu napisał że powrót robert może nastąpić w 2013 roku. Mam nadzieję że tak się nie stanie ale i tej opcji nie mozna wykluczyć robert był straszliwie okaleczony. Ja osbiscie trzyma sie swojej wersj wydarzeń wrzesień 2012 - oczywiscie jeśli znajdzie się w tym okresie zespoł który bedzie miał miejsce dla niego.pozdro

krzych pisze...

W nawiązaniu do tytułu posta, jak dla mnie to nie jest niestety żadna cisza przed burzą. Już wtedy po zdjęciach w fakcie z 9 czerwca można było sądzić, że słowa Daniele Morelli o tym, że pod koniec lipca odbędą się próby w symulatorze, a w sierpniu podamy datę powrotu Roberta można było miedzy bajki włożyć. Teraz sam się zastanawiam, czy realny będzie powrót Roberta na początku sezonu 2012, bo obym się mylił ale o powrocie na grand prix Brazylii to raczej możemy zapomnieć.
Dziwię się firmie Lotto, że podpisała umową z Robertem Kubicą na ten rok nie będąc w 100% pewnym czy Kubica wróci w ogóle do sportu, a jak wróci, to kiedy.
Jeśli rzeczywiście oficjalne i potwierdzone informacje będą przekazywane tylko przez stronę zespołu LRGP, a jak wiemy częstotliwość tych informacji jest raz na kila miesięcy to nie wróży to dobrze temu, że prędko dostaniemy jakieś kolejne oficjalne wieści o stanie zdrowia Roberta.

Anonimowy pisze...

"People to weak to follow their own dreams will always find a way to discourage yours"to tyle na temat pesymistow
Ewa

Anonimowy pisze...

http://f1.wp.pl/kat,48594,title,Morelli-data-powrotu-Kubicy-nadal-nieznana,wid,13688175,wiadomosc.html

Dla wszystkich zaślepionych fanboyów Kubicy, którzy jak ostatni idioci wierzą w bzdury pisane przez takich troli i prowokatorów jak KK.

Piotrek pisze...

OK, to zacznę od krzycha.Skąd wiesz, że Lotto nie jest na 100% pewne powrotu Roberta do ścigania w F1?Może sam podpisywałeś tę umowę i wiesz więcej niż my?W takim razie podziel się z nami tymi informacjami.A jeśli nie to nie wypisuja takich głupot.
A teraz do anonima z 09:30.W tym artykule na wp, które już nieraz pokazało całkowity brak profesjonalizmu w swoich wiadomościach o Robercie i F1, nie ma nic tak naprawdę powiedziane.Że przesuną datę ogłoszenia powrotu Roberta o dwa tygodnie?I co z tego?Może już chcą być po kilku testach w symulatorze?
Naprawdę, czytając posty tych dwóch oszołomów mam wrażenie, że bardzo nie lubią Roberta.W takim razie po co wchodzicie na tego bloga i wypisujecie tu te wasze głupoty z zakutych pałek?Skoro się tym nie interesujecie to pooglądajcie lepiej kreskówki, albo spędźcie czas bardziej konstruktywnie na zapełnianiu waszych braków.Bo jedyną intencją waszych postów jest popsucie naszych nastrojów i wyśmianie się z Roberta i nas.A nawet nie macie odwagi podpisać się pod swoimi komentarzami.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anulek pisze...

Moja analiza. Nie chcę bronić Morelli'ego jednak ja uważam że to normalne. Po pierwsze w czerwcu wtedy kiedy to mówił, chodzi mi tutaj o powrót Roberta, miał na uwadze tylko tą lipcową operację, według mnie to było ostateczne odblokowanie nadgarstka czy coś w tym rodzaju nie brał pod uwagę jeszcze jednej operacji Kubicy- łokcia. Dlaczego to wszystko się przesuwa i dlaczego termin operacji nie jest podany? Z jeden strony to pewnie też jakiś zabieg marketingowy a z drugiej to mi się wydaje że oni sami nie wiedzą kiedy ta operacja może być. Ja oczywiście nie jestem Kubicą ale gdy ja miałam potrzaskany łokieć to również miałam usuniecie zarostów. A wygląda to w ten sposób- no najprzyjemniej w naszej kochanej Polsce, że co drugi dzień musiałam jeździć do lekarza aby robił mi prześwietlenie i aby sprawdzał czy te zarosty są do usunięcia. Raczej zabieg usuwanie zarostów jest robiony tylko raz na tym samym miejscy lub dwa, po prostu chodzi o to aby było jak najmniej ingerencji chirurgicznej na danym obszarze- tak mi to tłumaczył mój lekarz. W moim przypadku to wyglądało tak, że jechałam do lekarza, on coś tam sprawdzał i mówił mi "jeszcze nie" lub "już" i byłam prana na salę zabiegową i tam mi to usuwali. Mnie nie usypali gdyż ja strasznie źle znosiłam i znoszę narkozę no i oczywiście w moim przypadku te zarosty nie były takie "duże". Nie wiem jak to jest we Włoszech ale tak było w moim przypadku. Myślę że Robert jest co chwilę kontrolowany wiec może być tak że dzisiaj lekarz mu powie że jeszcze nie a jutro że już tak. No a jeżeli chodzi o czas rekonwalescencji po tym zabiegu to w moim przypadku wyglądało to w ten sposób ze czekałam aż się rana za goi. Tyle. To jeżeli chodzi o moje przypuszczenie pomieszane z moim doświadczeniami. Ja nie bronię Daniele tylko wiecie wydaje mi się że on nie wiedział o tym sierpniowym zabiegu myślał ze ten lipcowy jest ostatni i to by się zgadzało. W sierpniu mógłby podać przynajmniej przybliżoną datę powrotu a tak to wydaje mi się że dowiemy się we wrześniu lub w październiku.
Pozdrawiam i przepraszam za moje wywody.

krzych pisze...

Do Piotrka: Nie wiem więcej niż Wy, ale to może Ty napisz mi czy usłyszałeś z jakiś oficjalnych źródeł, że Robert Kubica na 100% wróci do sportu. Nikt tego oficjalnie jeszcze nie powiedział, więc proszę Cię nie pisz, że głupoty wypisuje. Rozumiem, że pisząc o postach dwóch oszołomów nie miałeś na myśli mnie? Jeśli miałeś jednak też na mysli mnie to mogę Ci tylko napisać, że zwracasz uwagę innym, ale Twoja kultura wypowiedzi też pozostawia wiele do życzenia.

Anonimowy pisze...

do anonima Piotrek z 9:54.
Zachowujesz się jak dziecko któremu ktoś co chwilę zabiera ulubiona zabawkę. Zanim zaczniesz kogoś wyzywać łyknij wody, dolicz do dziesięciu, ewentualnie napij sie nerwosolu.
Radzę Ci jak anonim anonimowi..znajdź sobie bardziej realne priorytety w życiu. Unikniesz mega rozczarowania ;-)
Jeśli podpisanie się pod postem "Kleofas" albo "Batman-Światopełk" jest dla Ciebie synonimem odwagi to współczuję. Dla mnie jesteś kolego Piotrze równie anonimowy co Anonim, Franek, Biały Dom czy Belweder.

Ewa pisze...

Piotrek, masz w 100% rację.Przeczytałam dzisiaj artykuł w PS na ten temat i stwierdziłam, że wiadomości są zbieżne z tym o czy pisał BYKU.Nie mogą podać daty przed operacją łokcia.Nastąpi wkrótce ale dokładnie nie wiadomo czy za tydzień czy za trzy. W tym wypadku jest to bez znaczenia dla sprawy powrotu Roberta.Powoływanie się na WP jest śmieszne, to taki drugi tabloid po eFakcie.
Ogólnie mam wrażenie, że ten artykuł został napisany w braku innego sensacyjnego tematu.
Już pogodziłam się z tym, że w tym roku Roberta nie zobaczymy.Szczerze mówiąc wolałabym widzieć go 100% wyleczonym niż umierać na zawał gdy bolid podskoczy na krawężniku.
Reasumując należy wierzyć w to o czym napisze Mikołaj.

Piotrek pisze...

Nikt oficjalnie nie powiedział o tym, że Robert na 100% wróci (choć była kilkanaście nieoficjalnych opinii), ale nikt, nawet nieoficjalnie nie powedział, że na 100% nie wróci.Nie wiem, więc dlaczego napisałeś "Dziwię się firmie Lotto, że podpisała umową z Robertem Kubicą na ten rok nie będąc w 100% pewnym czy Kubica wróci w ogóle do sportu...".Miałem pretensje o kulturę wypowiedzi, ale ja napisałem o "oszołomach", a anonimy piszą coś w sytlu "sprzedawanie kości Kubicy na relikwie".Myślę, że widzisz różnicę.A pisząc o oszołomach miałem na myśli dwie osoby.
Ja na szczęście nie mam takich doświadczeń jak Anulek, ale wierzę Ci na słowo.Jednak ciągle pozostaje mi gdzieś w głowie ta informacja od K.K., że zabieg był na początku miesiąca, a później pierwsze testy w symulatorze.Nie jest ona coprawda niczym potwierdzona, ale chciałbym bardzo, żeby była prawdziwa.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Piotrek pisze...

Dokładnie, Ewo.Wierzyć przede wszystkim samemu Robertowi (niestety nie wypowiada się, chociaż może to i dobrze), a później Morelliemu i Sokołowi.A Sokół odzywa się najwięcej, więc jest naszym naturalnym źródłem informacji.Nie ma co opierac się na ćmojach bojach z jakichś brukowców.

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

jednym "wiejskim" rajdem przekreślić całą dotychczasową karierę - pech

Anonimowy pisze...

Tak jak zauważyła Ewa po raz kolejny potwierdzają się informacje, które podaje na tym blogu BYKU. Są dwie możliwości albo jest jasnowidzem, albo faktycznie ma jakieś dojścia ;) Skoro Morelli mówi, że zabieg ma się odbyć za dwa, trzy tygodnie to ja mu wierzę. Być może przeprowadzenie takiego zabiegu wcześniej wiązałoby się z ryzykiem, że powstałyby jeszcze jakieś zrosty i konieczny byłby jeszcze jeden zabieg. Wiadomo, że lepiej coś zrobić raz a dobrze. Lekarze wiedzą co robią. pozdrawiam Rubi

Anonimowy pisze...

“Remember that the biggest injuries were with the nerves, which have long lead times to heal: at least six months. But we already have encouraging signs of recovery. I think a first time to take stock of the recovery has to be done six months after the accident.

“He’s very motivated. Maybe because of his job, he’s used to have grit in the car and he shows it in all the aspects of life, as well.”

It will be a long road. The nerve injuries were very severe and it will be a miracle if he recovers enough feel to drive an F1 car on the limit as he used to. But clearly Kubica is massively motivated and his career to date shows how he has been able to overcome adversity to reach the top. It’s a fascinating human interest story.

Mateusz Cieślicki pisze...

Hmm... ja też zawsze mówiłem, że trzeba czekać, a i tak bohaterem jest BYKu ... nieco ostrożności Panie i Panowie. Morelli stwierdził, że operacja ma być za 2-3 tygodnie?

Anonimowy pisze...

Mateusz tu jest kilka słów Morelliego:
http://www.sport.pl/F1/1,96398,10118739,Formula_1__Robert_Kubica_dalej_od_startu_w_Brazylii.html

Rubi

Anonimowy pisze...

Kubica confident of 2012 racing return
Adding that he hopes to be back on the grid for 2012, Kubica concluded:

“It is still too early to have a clear picture for the timing of my return but the important thing is the final outcome not the hurry.”

Mateusz Cieślicki pisze...

Rubi - tu też:
http://powrotroberta.blogspot.com/2011/08/morelli-data-powrotu-kubicy-nadal.html#more

Ja myślałem, że już jest koniec sierpnia, a to jeszcze troszkę, dlatego nie zrozumiałem, przepraszam.

Anonimowy pisze...

Słuchajcie ja powoli całego tego cyrku mam dosyć tajemnica jakby to moglo zadecydowac karierze czy tez o wynikach karzdy kto by chc troche szanowal fanów by dal znac ze zyje dal jakis wywiad itd dlatego ja poprostu przestaje sie nim interesowac jesli uwarza ze jakis znak zycia jasnie chrabi zaszkodzi to spoko, jak sie mozna tak zachowac wobec fanów co mu w tym wypadku mowe odjelo?czyli jak wróci to znowu mu bede kibicowal, teraz ma nas w gdzies tak i ja mam gleboko jego w d.....

Mateusz Cieślicki pisze...

!!!!!! UWAGA !!!!!

W związku z pojawiającymi się na innych forach nieprawdziwymi informacjami, chciałbym zaprzeczyć, że sugerowałem lub "cieszyłem się", że jeden z komentarzy zamieszczonych pod tym tekstem opatrzony inicjałami "M.S." został stworzony przez Mikołaja Sokoła.