Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

środa, 6 lipca 2011

Relacja telewizyjna - Robert Kubica w Rajdzie Portugalii

Poniżej znajdziecie relację telewizyjną z Rajdu Portugalii.


75 komentarzy:

Anonimowy pisze...

W sumie nawet moje emocje są nieco przesadzone, skoro Morelli zapowiada powrót pod koniec sezonu, przedstawia harmonogram rehabilitacji Roberta to co my własciwie sami chcielibyśmy usłyszeć po chyba 2 tygodniach , mamy lipiec i jeszcze trochę czasu więc nietrzeba dramatyzować.Zastanawiam się co Robert teraz mógłby nam przekazać i nic do głowy mi nie przychodzi.TOM

Anonimowy pisze...

Robert to specyficzna osobowość, on daje kibicą frajde z jego jazdy, gdy nie może jeżdzić to nie zastępuje tego robieniem wokół siebie szumu, to kierowca a nie showman.

Anonimowy pisze...

sorki za błąd;) miało być "kibicom" a nie "kibicą" pośpiech;)

Anonimowy pisze...

,,Znając jednak nastawienie samego Roberta oraz jego najbliższego otoczenia należy się spodziewać, że prognoza powrotu przed końcem sezonu jest bliska prawdy- oni wolą tonować oczekiwania i mile zaskoczyć niż rozczarować szumnymi zapowiedziami, które mogą nie okazać się prawdziwe" to jest fragment artykułu w F1 Racing napisanego przez M. Sokoła. Według mnie on mówi wszystko, jeszcze możemy się wszyscy zdziwić. pozdrawiam Anulek

Anonimowy pisze...

Panie Mateuszu, wielki szacunek za ten serwis.
Wiele czytam, (fora) mało piszę.Dałem się sprowokować - czy naprawdę coś się nam należy?
Rozumiem ze Pan Robert Kubica jest wybitnym sportowcem,
osiągnął bardzo wiele, ba - zdaje się ze najwięcej jeśli chodzi o motorsport w PL.

Do czego piję ;)

Cierpliwości!! To młody,zdolny człowiek który kocha to co robi - naprawdę nic nam nie jest winien.

To Fani powodują zakłopotanie.

Dość powiedzieć (http://mozaikadlarobertaDOTpl) - piękny gest..sam jestem kibicem..

Panie Mateuszu, nie byłbym sobą gdybym tego nie napisał.
Jeszcze raz gratuluję odwagi, Ma Pan j**ja
Jestem rozdarty, może nie powinienem nic pisać..

Zdaje się Pan Robert K. nic nam (kibicom) nie jest winien -natomiast my Jemu jak najbardziej - święty spokój)

Jeśli R.K.wydobrzeje, będziemy mieli frajdę z oglądania jednego z najlepszych kierowców w F1

Kłaniam się,
Krzysztof Chojnacki

Anonimowy pisze...

Robert wróci jeszcze wcześniej.Dobrze napisał pierwszy anonim.Zgadzam się całkowicie z jego zdaniem.

Piotrek

Szybkiego powrotu na tor Robert

Mateusz Cieślicki pisze...

Bardzo dziękuję za miłe słowa.
Rzeczywiście, Robert dał nam już wystarczająco dużo.
Myślę, że spokój ma zapewniony, raczej nikt z dziennikarzy i kibiców mu się teraz nie narzuca.
Myślę, że część naszych narzekań, które czasem się wymskną wynika z tego, że widzimy jak zachowują się inne gwiazdy pokroju Kubicy, które są znacznie bardziej otwarte od Polaka.
Ale w sumie to zawsze za tę "inność" ceniliśmy Roberta.
Spokojnie czekamy na Roberta, oby doszedł do pełni sił.
Pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Robert pomimo ogromnego sukcesu jaki odniósł pozostał tym samym chłopakiem, który w 1998 wyjechał do Włoch z Krakowa.Nigdy nie robi niczego na pokaz i właśnie za to go lubię.Za naturalność.Częścią tego jest obecny brak informacji od niego.

Piotrek

Szybkego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Dla poprawy nastroju i chwili uśmiechu pytam szanownych kolegów i koleżanki czy już czytaliście jak Nick. Hajcweld narzekał na brak szybkości Marka Webbera? TOM.

Anonimowy pisze...

Tak.On często ma jakies dziwne odpały i gada takie głupoty.Mnie najbardziej śmieszy jak czasem mu się przypomni temat GP Kanady 2008 i zaczyna wygadywać, że zespół kazał mu przepuścić Roberta.

Piotrek

Szybkiego powrotu na tor Robert

Mateusz Cieślicki pisze...

Pewnie Huidfeld myśli w przyszłym roku nad transferem do Red Bulla :)

zagiel_1987 pisze...

Mnie się chce śmiać, jak sobie przypomnę filmik z Nickiem w roli głównej i jego nieudanym driftem BMW bodajże serii 5 :)
A czytaliście może artykuł, o rzekomych "przymiarkach" Roberta do Ferrari lub McLarena? Chyba sezon spekulacji co do kontraktów na przyszły rok, można uznać za rozpoczęty :)

Anonimowy pisze...

czytaliśmy i o tyle mnie to cieszy że lepiej takie kosmiczne spekulacje jak te czy wróci czy nie.TOM

Anonimowy pisze...

Dokładnie.Choć takie bardzo kosmiczne nie są.Są realne, ale w przyszłym sezonie, na 2013.

Piotrek

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

sorry że nie na temat
Gra ktoś może oprócz mnie w f1 2010?
chętnie bym kogoś o coś podpytał, a może wspólnie w oczekiwaniu małe zawody online? TOM

Mateusz Cieślicki pisze...

Miałem krótki epizod z F1 2010.

Anonimowy pisze...

Piszę to z ciężkim sercem ale zaczynam wątpić w powrót Roberta. Wiem, że zaraz zostanę skrytykowany za te słowa ale wiele na to wskazuje, że sprawy idą nie w pełni tak jak byśmy tego oczekiwali.

W tym przypadku brak wiadomości to raczej zła wiadomość. Myślę, że gdyby stan Roberta był tak dobry jak opisuje Morelli to "Bob" wyszedłby z ukrycia i pokazał światu - w tym ewentualnym, nowym pracodawcom, że można brać go pod uwagę w składzie teamu.

Nie mam zaufania do dziennika "fuckt" ale po publikacji zdjęć omawiał je później specjalista i wskazał że m.in. z kciukiem nie jest najlepiej, czeskie źródło teraz podaje podobną informację. Z kolei podpieranie się kulą może wskazywać na problem w sferze dolnej kończyny - to też może potwierdzać sytuacja w której Rob nadal używa kuli.

Specjaliści wskazywali również na to, że po takim urazie powrót do sprawności zajmuje nawet 2 lata i to niepełnej sprawności. Obawiam się zatem, że dobre wiadomości od Morellego sa nieco podkolorowane. W końcu jest to też element zapewniający możliwość startów jeśli wszystko poszłoby dobrze, ale jak już pisałem milczenie samego Roberta mówi samo za siebie.

F1 wymaga precyzji i 100% sprawności. Obawiam się zatem, że Robert nie będzie w stanie podołać tak dużym obciążeniom. Może zobaczymy go w innej serii wyścigowej ale w F1...?

Obym się jednak mylił.

Greg

Mateusz Cieślicki pisze...

Odpowiedź zacznę od końca:
Kubicę na pewno zobaczymy jeszcze na torze. Jeżeli nie wróci do F1 (tfu tfu tfu!) to będzie się ścigał w innych seriach.

Ale nie przewidywałbym tak czarnego scenariusza. Według mnie nie ma tu pytania czy wróci, tylko kiedy wróci. Przy czym może to być rzeczywiście długi okres. Musimy być cierpliwi.

Cisza może wynikać zwyczajnie z tego, że Robert spokojnie rehabilituje się we Włoszech. Nie ma znaczących postępów, ale krok po kroku idzie ku dobremu. Zauważmy, że przez niemal 4 miesiące mieliśmy kilka wiadomości w tygodniu dotyczących zdrowia Roberta.

Nie przywiązywałbym dużej uwagi do wczorajszej czeskiej wiadomości. Chociaż dla mnie prawdopodobne wydaje się, że czasami Kubica może podpierać się kulami. Przecież prawa noga jest jeszcze słaba. Ale podkreślam: Nie ma zagrożenia kariery Roberta w F1 ze strony nogi. Tu najważniejsze jest czucie w stopie. Raczej nie ma z nim problemu więc będzie dobrze.

Nie wiemy czy Morelli nie lata teraz między Maranello a Woking próbując coś ugrać.

A co d dzisiejszych rewelacji transferowych... to wydaje mi się, że gdyby Robert nie miał wypadku, to dokładnie w tym samym czasie mielibyśmy te same plotki, że trafi do Ferrari albo do McLarena. Tyle że jakby nie miał wypadku, to byłbym niemal pewien, że przejdzie, teraz jestem niemal pewien, że wielkie drużyny w 2012 go nie zatrudnią.

Ale cóż - pożyjemy, zobaczymy

Anonimowy pisze...

Prawda.Robert napewno spokojnie sobie trenuje i wraca do formy sprzed wypadku.Przecież nie bedzie sobie komplikował życia, żeby rozmawiać z mediami.Anonimie-powinieneś mieć trochę więcej wiary w naszego Roberta.
Odnośnie F1 2010-ja gram, niestety teraz nie mogę, bo mam za słabą kartę graficzną, a do komputera, na którym wcześniej grałem nie mam niestety dostępu (nie jest mój).Mam nadzieję, że kiedys będziemy mieli okazję zagrać.Życzę sukcesów.

Piotrek

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

wszystko ok ale pamiętajmy że mamy lipiec więc jest jeszcze kilka miesięcy przynajmniej do tego co zapowiadał Morelli , wierzę że Robert nas zaskoczy wcześniejszym terminem ale na pewno nie w lipcu, z tymi wielkimi drużynami w 2012 zgadzam się niema szans, chyba że wystartowałby pod koniec tego sezonu i wskoczył na podium wtedy drzwi otwarte. TOM.

Anonimowy pisze...

No taak...a zatem o co chodzi?? Przede wszystkim o kasę!! I jeszcze raz o kasę!!przecież wielcy nie zatrudnią człowieka niepełno sprawnego bo nie wyjezdzi im majątku.No cóż,takie życie. Osobiście nie tracę nadzieji w powrót Roberta nie tylko do zdrowia,ale również do F1.
Barbara Van

Anonimowy pisze...

Tyle, że Robert nie jest niepełnosprawny.Widzę taki fajny transfer w 2013.Jednak wcześniej musi wrócić i wszyscy na to czekamy.

Piotrek

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Musimy sobie zdać sprawę że tam sztab specjalistów pracuje nad szybkim powrotem Roberta , duże pieniądze odróżniają nas w naszych przychodniach od rehabilitacji Roberta ,kiedyś ściągnąłem sam z ręki 5 szwów tylko po to żeby nie iść do tego sadysty chirurga i było ok.On sam wie co robi to profesjonalista wyliże się i jedzie dalej. TOM.

Mateusz Cieślicki pisze...

Najlepiej jakby Ferrari przemęczyło się jeszcze rok z Felipe, Robert w 2012 odbudowałby swoją markę i w 2013 robią zamianę...

Anonimowy pisze...

Nie wiem, czy chciałbym, żeby Robert przeszedł do Ferrari, bo tam Alonso ma mocną pozycję.Choć Robert nie boi się wyzwań i pewnie dobrze by się dogadywali.

Piotrek

Szybkiego powrotu na tor Robert

Mateusz Cieślicki pisze...

Masz racje, ale chyba i tak Ferrari to marzenie każdego kierowcy. Niestety Alonso jest tam numerem jeden i to się szybko nie zmieni. Ale nie ma co gdybać, zobaczymy.

Anonimowy pisze...

Witam. Tak sobie mysle ze skoro Robercik ma byc gotowy na gp brazyli to juz conajmniej we wrzesniu musi zasiasc w bolidzie z 2009roku tak? A to juz za 3 miesiace. I wtedy juz bedzie choernie głosno.Kto wie czy mocne taemy nie beda sie przygladały własnie tym treningom.

Anonimowy pisze...

Panie Mateuszu czy będzie może taka sonda kiedyś czym na jesien będzie Pan się zajmował po zakonczeniu bloga? strona info o f1 , fan club, czy jeszcze coś innego , warto byłoby coś zrobić
znów oryginalnego ,jest doskonałe zaplecze i ludzie tutaj jakby bardziej w porządku.
TOM.

Anonimowy pisze...

Witam.
Też raz tak myślałem, aby Ferrari potrzymało Masse jeszcze rok, a później zabrać Roba. Przyjmując, tak jak Morelli mówi, że Robert wróci w listopadzie to trudno by było dla niego znaleźć miejsce w Ferrari w 2012. Topowe zespoły potwierdzają składy w sierpniu/wrześniu, więc tak jak mówię trudno będzie trafić do lepszego teamu, niż Renault, dlatego sądzę, że w 2012 Robert będzie musiał od nowa 'budować' tą ekipę, bo jak widzimy teraz z PET i HEI zespół się 'stacza' i nie wiemy gdzie się będą znajdować przed powrotem Roberta...

Mateusz Cieślicki pisze...

Przyznam, że planowałem zwyczajnie zakończyć działalność bloga, dając czytelnikom możliwość ściągnięcia wszystkich postów w formie pliku tekstowego aby można było jeszcze raz prześledzić to zamieszanie...
Ale jestem otwarty na propozycje, nawet miałbym pewne pomysły. Wszystko zależy czy będzie potrzeba ze strony czytelników do kontynuowania mojej pracy.

Mateusz Cieślicki pisze...

Ale zrobienie sondy w tym kierunku rzeczywiście miałoby sens. Ale to melodia przyszłości, miejmy nadzieję, że niedalekiej.

Anonimowy pisze...

Ależ my tu wszyscy Robertowi na tym blogu wymyślamy scenariusze.A czas i tak pokaże swoje.Ale rozumiem,po to jest ten blog,by można było podyskutowac i budowac wizje dla naszego JEDYNAKA w F1.Ferrari,Red Bull,Mclaren?Robert w ubiegłym sazonie jezdził Renault R30-jak wiemy mało konkurencyjnym bolidem.I tylko swoim wielkim talentem wywindował ekipę Renault na 5-tą pozycję w klasyfikacji generalnej.Potrafił wycisnąc z tego pojazdu wszystko co było w nim najlepsze.Dlatego LRGP powinno z wielkim szacunkiem odnosic się do Roberta.
Barbara Van

Anonimowy pisze...

wszyscy moglibyśmy miec z tego korzysci już tłumaczę, Pan jako przyszły dziennikarz mógłby dużo zyskać za pośrednictwem nas użytkowników którzy pomogliby w promocji Pańskiej osoby tak jak w promocji tego bloga , a my zyskalibyśmy solidne
informacje w przyszłości , z pierwszej ręki.Tak to sobie wyobrażam po swojemu , a z tą przyszłoscią to nie zostawiałbym tego na ostatnią chwilę.TOM

Anonimowy pisze...

Proponuje, żeby tym zająć się po powrocie Roberta do ścigania (jakby nie patrzeć-niedługo).Fajny pomysł, ale narazie skoncentrujmy się na Robercie.
Co do transferu:Renault w tym momencie z Robertem byłoby w zupełnie innym miejscu.Na poczatku sezonu, gdy bolid był na świeżo po poprawkach Roberta tacy kierowcy jak Petrov i Heidfeld mieli konkurencyjne tempo.W Autralii Heidfeld z rozwaliną lewą stroną samochodu był 12.Teraz w nie uszkodzonym idzie mu czasem jeszcze gorzej.Wyobraźmy sobie co robiłby Robert.Wszyscy przecież wiemy, że jest kierowcą kilkanascie razy lepszym niż obaj panowie.

Piotrek

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Prawda , Robert sobie spokojnie trenuje i ma nas gdzies . Rozumiem ze nie lubi rozglosu , wywiadow i tym podobnego szumu medialnego . Ale niech mi ktos wytlumaczy dlaczego nawet nie poda przez kogos listu do kibicow? Albo dzieki za mozaike .
I nie usprawiedliwiajcie go , wypadek jedno, niechec do reporterow to drugie , a kontakt z wiernymi fanami to trzecie . Jezeli laczycie niechec do wywiadow z napisaniem prostego listu do nas to gratuluje .
Jestescie naiwni . poprostu nie chcecie znac prawdy , zaslaniacie sie ze nie ma czasu bo trenuje , ze za " ta innosc go cenimy " - do licha, kto dzisiaj go ceni za to ???
Jestesmy typowymi zakompleksionymi polaczkami , a on jest " europejczykiem "
Wiecie ze wiekszosc polakow za granica nie chce miec nic wspolnego z innymi polakami ? Uwierzcie to fakt.
Moze ma flage na kasku , ale to wszystko.
Zrozumcie ze trzeba byc obiektywnym , a nie ubierac wszystko co Robert zrobi , albo raczej nie zrobi w piekne szaty .
To poprostu nazywa sie myslenie zyczeniowe.
Powrorze
MYSLENIE ZYCZENIOWE .Co by nie zrobil , nawet zle , to Robercik bedzie dobry , ze kochamy go za ta innosc :)
Pozdrawiam Was naiwniaki .
Zobaczymy tylko czy jak juz sie pojawi , to przejdzie mu przez usta polscy kibice , albo rodacy . Zgadzam sie ze podziekuje kibicom , ale nawet sobie nie myslcie ze wypowie " polscy kibice , rodacy , lub odniesie sie do nas jako polakow w jakis sposob .
Przypomne Ci Mateusz-Piotr o tym .
Pozdrawiam.

Anonimowy pisze...

teraz to się zachowałes jak ten Holender dzisiaj w europarlamencie. ale to Twoje zdanie i masz prawo do takiej opinii, jednak nazywanie kogoś naiwniakiem nie jest chyba konieczne .
TOM

Mateusz Cieślicki pisze...

Kiedyś o tym pomyślimy, ale dziękuję za propozycję.

Kurcze, wiem czemu jestem postrzegany tu jako wielce naiwny fanatyk Roberta broniący go w każdej sytuacji. Przypomnę tylko parę tekstów z tego bloga, które pokażą, że nie jestem aż tak bezkrytyczny:
http://powrotroberta.blogspot.com/2011/04/czwartek-0704-media-zapominaja-o-kubicy.html#more
http://powrotroberta.blogspot.com/2011/04/co-ze-strona-internetowa-roberta-kubicy.html

Niektóre były cytowane przez inne serwisy.
Mnie też trochę boli brak wypowiedzi od Roberta, jakiegoś drobnego wpisu na jego stronie (która szczerze mówiąc jest dnem). Ale jestem w stanie to zrozumieć i nie uważam się przez to za naiwnego. Przeżył traumę, według mnie nie jest w dobrej kondycji psychicznej (w tym sensie, że jest przygnębiony- bo motywację i wolę walki ma na pewno.
A co do Polski, to Kubica zraził się do naszego kraju - myślę, że głównie po wypadku z 2003 roku kiedy to zajęli się nim polscy lekarze. Nie chcę wchodzić w kwestie patriotyczne, zwyczajnie Kubicy gdzie indziej żyje się lepiej.
Ale kibice nigdy go nie zawiedli i jestem zdania, że należy się im nieco więcej niż teraz.
A co do niechęci Polaków do siebie zagranicą to niestety prawda.
Niestety ostatnio za dużo musimy gdybać i stąd mogą się brać nieporozumienia.
Mam jednak nadzieję, że wszystkim nam przyświeca marzenie powrotu Kubicy na tory F1.

Anonimowy pisze...

Anonim z 20:18,czy Ty przypadkiem nie zwiesz się na innym forum "rbej",bo normalnie walisz takim samym pesymizmem.
Mi tam wystarczy jak Robert podziękuje ogólnie kibicom,nie musi wyszczególniać z jakiego kraju pochodzą,było by to śmieszne.
A może Ty chciałbyś od Roberta list z podziękowaniami?????,a to przepraszam zapewne na to zasługujesz tą swoją wiarą.

Mateusz Cieślicki pisze...

W sumie ten tekst:
http://powrotroberta.blogspot.com/2011/04/czwartek-0704-media-zapominaja-o-kubicy.html#more

mógłbym dziś powtórzyć z drobnymi zmianami i nadal byłby aktualny. Niestety...

Anonimowy pisze...

Do Pana z 20:18.Skąd Pańska wiedza na temat tego co czuje i myśli Robert Kubica? Jak będzie się Pan czuł jeśli Robert zachowa się odwrotnie.Szkoda,że Pan nie pamięta kwietniowej wypowiedzi Roberta.Była zwrócona do nas,do polskich kibiców.Warto czasami zastanowic nad swoimi wypowiedziami.
Barbara Van

Anonimowy pisze...

Przykro mi, że za wiarę w możliwości człowieka jestem wytykany palcem jako naiwniak.Właśnie przez takich jak ty (wstyd byłoby mi napisać z dużej litery), Robert zraził się do polskich mediów.On ma żal nie do Polaków i Polski ogólnie, ale właśnie do Polskich mediów-ich podejścia do życa, itd.Jeśli nie wierzysz w Roberta (co głupie) to twoja sprawa.A co do "ubieranie w piękne szaty" jego decyzji-każdy ma inne spojrzenie na świat.Na tym blogu zebrało się kilka osób z 38 mln w Polsce i prezentuje swoje zdanie.Następnym razem może zasatnów się co piszesz.A odnośnie zakończenia-wypomne ci twoją głupotę i drobnomieszczaństwo, gdy Robert wróci do Formuły 1 i będzie zdobywał kolejne tytuły i wygrywał kolejne wyścigi.Myślę, że Robert też ci to przypomnie, kiedy podziękuje nam za mozaikę.
To, że mnie obrazasz jeszcze jakoś bym zniósł (może), ale jeśli plątasz w to Roberta i zaczynasz wypisywać głupoty na Roberta, to chyba przesada.

Piotrek

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Zwracam honor Mateusz .Przeczytalem i moge powiedziec ze dobrze to napisales . Problem w tym ze to byla dawnooooo temuuuuu . Na dzien dzisiajszy , to czego mozemy byc pewni to niestety tylko zdjecia z faktu .
Chcialbym tylko nadmienic ze opluwamy tak ten fakt , ale tylko on dal nam zdjecia !!!
Tylko im udalo sie je zdobyc .
I nie wierze ze ktos ich nie ogladal bo nie lubi faktu .
Nie jeden jak ja, tego dnia jechal do domu i myslal , jak tylko przejdzie prog zeby odpalic kompa i obejrzec je .
Wiec , czekamy na kolejne zdjecia od Faktu !!!
Pozdrawiam wszystkich naiwniakow .
I nie kocham Roberta dlatego ze jest inny , ale ze jest Polakiem i jezdzil w F1.

Anonimowy pisze...

Barbaro, to żaden pan.Myślę, że siedzi tam jakiś dzieciak i pisze co mu ślina na jęzor przyniesie.

Piotrek

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

tylko "Fakt" je zdobył, bo tylko "Fakt" jest takim brukowcem, żeby wywinąć taki numer.

Piotrek

Szybkiego powrotu na tor Robert

Mateusz Cieślicki pisze...

Ale powtarzam po raz kolejny - nie obrażajmy się wzajemnie, bo jednemu czytelnikowi za "naiwniaków" oberwało się znacznie mocniej. Proszę szanujmy się wzajemnie a będzie nam się milej rozmawiało.

Anonimowy pisze...

A Robert nie jeździł, a jeździ w Formule 1.
Przepraszm, ale nie ja zacząłem.

Piotrek

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Uff..
Uczciwie mówiąc -chromolę - zdania nie zmienię.
W telegraficznym skrócie - uważam,ze Pan Robert Kubica uciekł grabarzowi z pod łopaty (mam nadzieję zę R.K. wybaczy mi te określenie)
Jeśli wróci do ścigania - w moim przekonaniu będzie mistrzem świata i okolic..

Czy Pan R.K. miał/będzie miał ochotę identyfikować się z naszym krajem / kibicami to już Jego sprawa.


Jestem "deko" starszy od Pana Roberta, i na forum publicznym potrafię podpisać się pod tym -
Mistrz świata i okolic - nikomu z Forum nie ujmując.


P.S.:Mój najmłodszy synek ma dziewięć miesięcy,
Szacun dla Pana Artura Kubicy - Logistyka, długofalowe myślenie - a przede wszystkim - zaangażowanie.Zdaje się, ze słynna skromność Pana Roberta K. nie bierze się z znikąd.
(vide Hamilton).

pozdrawiam,
Krzysztof Chojnacki.

Anonimowy pisze...

Och Piotrusiu , zrazil sie do polskich mediow , ty chyba mie wiesz jakie media sa na zachodzie .Zreszta bredzisz jak struty , bo jest we wloszech, mieszka w monaco - daje wywiady mediom z tych krajow ? Poprostu nie wiesz co piszesz .
Zreszta co maja media wspolnego z przekazaniem listu do kibicow? Odpowiesz - " polskie media do ktorych sie zrazil " , sa czlowieku z zasciankowni , czarnogrodu media w innych krajach ktorym mozna cos przekazac !!
Wiesz co , teraz wiem ze nie jestes Mateuszem , on takich glupot nie wypisuje , jest sie w stanie ze mna w pewnych kwestiach zgodzic , Ty natomiast jestes fanatykiem z klapkami na oczach , zapewne zwolennikiem PIS , i zwolennikiem teorii zamachu ( Smolensk )
PS z braku info wchodzimy w polityke :)
Juz widze Piotra z pochodnia maszerujacego wokol domu Roberta z transparentem " szybkiego powrotu na tor Robert "
pozdrawiam naiwniakow ( oczywiscie tych ktorzy nimi sa :) )
meduza

Anonimowy pisze...

Może z pochodniami nie, ale transparent to dobry pomysł.Tylko nie wiem dokladnie, gdzie jest dom Roberta.Nie wiem też dlaczego mieszasz politykę ze sportem.Ktoś już wczesniej pisał, że to nie ma ze sobą nic wspólnego.Ale trudno.Niektórzy mają parwo być ograniczeni.Nie mogę tego zmenić.
Przykro mi, że obrywam za to, iż jestem kibicem Roberta.Widać wolności przekonań już nie ma...
Wierzę, że Robert wróci i pokaże ludziom takim jak ty, a znam kilku, że ostro się mylili.On jest i będzie wielki.

Piotrek

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Piotrek , dobry jestes , nawet Cie lubie choc masz inne zdanie . Mam nadzieje ze nie bierzesz serio tego co pisze .
Apropos zamachu , nie myslicie ze ktos celowo rozkrecil te bariery ? Moze to byl Nick :)
Macie inne typy ?
Trzeba troche wyluzowac na tym forum !!!
meduza

Mateusz Cieślicki pisze...

Oj niebezpiecznie się robi z tą polityką.
Przestańcie ;)

Panie Krzysztofie - cieszę się, że zwrócił Pan uwagę na Pana Artura Kubicę - dla mnie to genialna postać, wzór, przykład. Chciałbym napisać o nim kiedyś spory tekst bo jestem pod wrażeniem tej osoby, ale boję się bo to może za duża ingerencja w prywatność. Cichy bohater - Artur Kubica to iskra, która dała eksplozję talentu Roberta. Ale bez tej iskry mogłoby nie być nic.
Wyrazy głębokiego szacunku.

Anonimowy pisze...

Chłopie jakiś dziwny jesteś.To blog o Robercie.Jeśli chcesz się pokłócić i popisać głupoty o polityce to poszukaj sobie innego miejsca.Tutaj rozmawiamy o stanie zdrowia i przyszlości Roberta.

Piotrek

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Oczywiście to do meduzy.Nie do Ciebie Mateusz.

Piotrek

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

,Co z tą Polską?
Trochę wiocha że 4o mln kraj nie mógł zapewnić konkretnego sponsora, że polsat chciałby zrobić wywiad z nieprzytomnym Robertem, że nie czuł wsparcia i spał po garażach żeby zacząć, teraz niektórzy się dziwią że mu tam lepiej.
Panie Mateuszu za naiwniaka się komuś oberwało miał Pan mnie na myśli? Chodziło mi że jeżeli ktoś nie potrafi uszanować czyichś pasji to może to napisać w inny sposób.

Anonimowy pisze...

Następny oszołom?Proszę porozmawiajmy o Robercie, a nie jakieś głupoty.

Piotrek

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Ble , ble , ble . Ale sztywniak z Ciebie Piotrek .
" Tu rozmawiamy o stanie zdrowia " , wyluzuj , piszesz jakby byl co najmniej na intensywnej terapii. Jak tu mozna pisac o stanie Roberta , skoro nie ma wiadomosci od ponad 2 tygodni . Wyluzuj stary . Jesli powiedzialem ze Cie nawet lubie , nie znaczy ze dam sobie wejsc na glowe , wiec nie zaczynaj znowu .
A odnosnie barier , widzisz , nie tylko u nas w takich sytuacjach umarzaja sledztwa i nie ma winnych . Problem w tym , ze u nas w zasciankowni szukamy czesto dziury w calym , nie potrafimy isc do przodu , tylko zyjemy przeszloscia tak jak Pisiory .
Mateusz , skoro znamy miejsce pobytu Roberta ( miasteczko we Wloszech ), moze poszukac np na facebook czy jakis rodak tam nie mieszka , i zapytac czy czegos nie widzial, moze cos wie ...
pozdrawiam naiwniakow ( oczywiscie tych ktorzy nimi sa )
meduza

Mateusz Cieślicki pisze...

Piotrze proszę nie wyzywaj nikogo.
Zgadzam się z pierwszą częścią wypowiedzi. Jako kraj powinniśmy się wstydzić, że Czesi, Węgrzy mają tory z prawdziwego zdarzenia a my nic. Z drugiej strony minimalnym usprawiedliwieniem może być nasz historyczny bagaż doświadczeń.

Mateusz Cieślicki pisze...

Meduzo - myślę, że nie ma co tak szpiegować Roberta. To kwestia już bardziej przekonań - bo jakbym się uparł to mógłbym śmignąć do Włoch i siedzieć w krzakach pod Formula Medicine. Zrobiłbym foty, wrócił, opublikował, miał miliony wyświetleń, ale cóż z tego skoro zyskałbym reputację "Faktu".
Ale miałem już kontakt z jedną z Polek z Włoch, efekty naszej współpracy można poznać tu:
http://powrotroberta.blogspot.com/2011/03/wtorek-2903-jak-wyglada-wizyta-u-kubicy.html

Pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Mateusz , historyczny bagaz doswiadczen mamy tylko przez siebie . Niestety . Anglicy nas olali , a wiesz dlaczego ? Bo mysleli !!! Mysleli wiecej o sobie niz nas i innych . Co z tego ze mieli umowe - moim zdaniem dobrze zrobili , zero zniszczen , ,niemcy przegrali a gdzie sa? 20 lat przed nami .Nie wazne , to nie miejsce...
meduza

Mateusz Cieślicki pisze...

Skupiasz się na mało znaczących Anglikach nie wspominając nic o tym że między 39-45 Niemcy i spółka zniszczyli najważniejsze miejsca naszego kraju. Jakby to wszystko przeliczyć na pieniądze to poszło by w biliony złotych, czyli jakieś kilka tysięcy torów Formuły 1. Ale rzeczywiście to nie miejsce. Skończmy tę dyskusję, daję Ci możliwość jednej odpowiedzi a pozostałe dygresje będę usuwał ;D

Anonimowy pisze...

Mateusz, dlaczego tak ganicie ten fakt . Przeciez Robert jest osoba publiczna , wiec jesli jest w miejscu publicznym , jaki jest problem kiedy robimy komus znanemu zdjecie ? Nie badzmy tacy delikatni , przeciez to nic zlego.
Kiedys jezdzilem na malysza , bardzo chcialem miec z nim zdjecie , wiec zaraz po zawodach poszlismy pod hotel w ktorym zawodnicy spali ( COS) przeskoczylismy przez ogrodzenie i pozniej na pewniaka podeszlismy pod glowne wejscie . Czekalismy sobie spokojnie przed wejsciem , ochrona byla obok i nawet nie pomysleli ze mozemy nie miec autoryzacji zeby tam przebywac . Przyjechal Amman -pytamy o zdjecie- nie ma sprawy , pozniej Malysz - tez nie bylo problemu .
Nie mowie tutj zeby przeskakiwac przez bramy , ale w miejscu publicznym chyba mozna foty robic lub zapytac co u niego , jak sie czuje. Odnosze wrazenie jakbyscie sie nawet tego bali i interpretowali to jako naruszenie prywatnoscie , a to lekka przesada.
meduza

Mateusz Cieślicki pisze...

A tymczasem polecę Wam włoski punkt widzenia... co dziwne zbieżny z naszym. Nowiutki tekst, bardzo ciekawy - można zobaczyć, że Włosi traktują Roberta jak swojego:
http://giornalinoforzaferrariblog.forumfree.it/?t=56604534

Anonimowy pisze...

Ok.Spokojnie, tylko zluzuj meduzo.Rozumię, że chcesz swobodniejszej dyskusji, ale nie możemy gadac o jakichś pierdołach.
Odnośnie toru F1: niedawno Ecclestone powiedział, że chciałbym wyścig w Polsce, a FIA zastrzegła nazwę GP Polski, więc może wszystko idzie w dobrą stronę.

Piotrek

Szybkiego powrotu na tor Robert

Mateusz Cieślicki pisze...

Powiem tak - byłem w szoku, że przez ponad 4 miesiące nie pojawiły się żadne zdjęcia Kubicy i nawet jestem wdzięczny "Faktowi" za te zdjęcia. Cieszyłem się mogąc zobaczyć Roberta. Szkoda, że zrobiono to z ukrycia, ale widocznie nie było innej możliwości. Nie ganię bardzo "Faktu", ale nie chcę mieć jego reputacji - w ten sposób.

Jeszcze raz polecam: http://giornalinoforzaferrariblog.forumfree.it/?t=56604534

Mateusz Cieślicki pisze...

Piotrek:
1. Nie słuchaj tego co mówi Ecclestone, bo za każdym jego słowem stoją pieniądze, a dziadziuś zaraz pójdzie pod sąd pod zarzutem łapówkarstwa.

A co do nazwy GP Polski to myślę, że wszystkich piejących o tej wiadomości zgasił Mikołaj Sokół, który wyjawił, że tę nazwę zastrzeżono już dawno i mało to znaczy.

Anonimowy pisze...

A widzieliscie corke Ecclestona ? Polecam , polecam , polecam zobaczyc jej fotke w czasie wyczekiwania na nowa Roberta . Stary kupil jej hate w US za 100 mln dorarow .
meduza

Anonimowy pisze...

chate , sorki

Mateusz Cieślicki pisze...

Oj, ale brzydale - wszystkie trzy. Dobra, chyba muszę wprowadzić ściślejszą cenzurę tematów.
Pozdrawiam!

Anonimowy pisze...

Cos ciekawego dla prawdziwych fanow lubiacych F1 i piekne kobiety
http://www.autoblog.com/2011/06/15/bernie-ecclestones-daughter-buying-most-expensive-house-in-the/
meduza

Anonimowy pisze...

Panie Mateuszu dziękuje panu za prowadzenie bloga jest pan niesamowity. Gratuluję panu.
Oby blog istniał jak najkrócej.
Pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Owszem Robert jest taki "niemedialny", nie lubi wywiadów, skupia sie tylko na swojej pasji, nic nie jest nikomu winien itp. itd.. No i to fajne, tylko ze F1 to sport niezwykly, elitarny, RK jest jego czescia, a i pare slow do zmartwionych kibicow by nie zaszkodzilo, bo to pozniej powstaja takie cuda jak o tym egzorcyscie. A ze Kubica nie lubi za bardzo polskich mediow, to fakt, bylo widac jak Borowczyk w 2007 przeprowadzal z Robertem te krotkie wywiady, az mi go czasami szkoda bylo.
Te rewelacje o Robercie w Ferrari, RBR czy McLarenie w 2012, to chyba na razie tylko zyczenia, zaden zespol z czolowki nie podpisze raczej kontraktu nie wiedzac, czy z RK wszystko jest juz ok, bo na symulatorze chociaz mozna sprawdzic refleks, szybkosc i sprawnosc w naciskaniu tych wszystkich przyciskow na kierownicy, to reakcji na przeciazenia nie, wiec fajnie by bylo, aby Robert wrocil chociaz na ten ostatni wyscig na Interlagos, lub nawet troche wczesniej, czego mu zycze jak i zdrowia. A i takze jakiegos dobrego zespolu, bo LRGP to nie team dla niego, chwala sie, duzo gadaja a efektow nie ma.

K@ti.T.

Anonimowy pisze...

Zespół dobry dopóki był tam Robert.Potem zabrakło szybkiego, doświadczonego kierowcy, który by ich pociągnął do przodu i zotywował do większego wysiłku.A co do kontaktu z mediami-Robert chce spokojnie trenować.Obiecane jest oświadczenie prasowe, więc proponuję na nie zaczekać.

Piotrek

Szybkiego powotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

dziękujemy ci Pietrek!

Tomasz pisze...

Nie rozumiem tego stwierdzenia, że Kubica ma złe doświadczenia z mediami. Przecież nie musi tego robić za pośrednictwem tvnu czy polsatu. Ma swoją strone internetową, może również przez notke prasową swojego zespołu. Z drugiej strony rozumiem go, że chce poczekać do konca rehabilitacji. Nie robić wokół siebie szumu. Robert ma ciężką sytuacje teraz, bo jeśli się odezwie to media zrobią szum i zaczną spekulować itd. Z drugiej strony jeśli będzie nas "ignorował" jak do tej pory to kibicom może być przykro. Jednak patrząc z mojej perspektywy na dzień dzisiejszy uważam, takie "ignorowanie" za nieładne i nie fair w stosunku do kibiców. Zobaczymy co Robert powie po rehabilitacji. Wszystko zależy chyba od tego jak to wytłumaczy i czy w ogóle to wytłumaczy.

Anonimowy pisze...

Tyle, że my patrzymy na to z perspektywy kibiców.On nie ma takiego przywileju.Musi uważać na to co robi, żeby nie zaszkodzić.

Piotrek

Szybkiego powrotu na tor Robert