Strona główna Informacje z WRC O Robercie Kubicy Klasyfikacje Kontakt English version

piątek, 15 lipca 2011

Robert Kubica odpowiedział na kolejne pytania fanów

Na oficjalnej stronie zespołu Lotus Renault GP ukazała się druga część odpowiedzi Roberta Kubicy na pytania fanów. Poniżej prezentuję odpowiedzi Polaka przetłumaczone na język polski. Kubica odpowiedział na 10 pytań. Dwa z nich dotyczyły jego stanu zdrowia i powrotu na tor, ale nie dowiedzieliśmy się niczego nowego.



Na początek parę słów od Roberta, tak jak poprzednio: “Dziękuję wszystkim, do usłyszenia!” 
Jak wynika z słów Kubicy i komentarza zamieszczonego na lotusrenaultgp.com, były to ostatnie pytania na które Polak odpowiedział. Zapraszam do zapoznania się z nimi przetłumaczonymi na język polski.

Wieniek: Czy historia Formuły 1 odpowiada temu, co robisz dziś na torze?
Historia Formuły 1 jest oczywiście bardzo interesująca, ale tak wiele rzeczy się zmieniło pod względem przepisów i technologii, że nie da się już uczyć z przeszłości.
Bardzo ważne jest natomiast czerpanie z własnych doświadczeń i dostosowanie ich do różnych okoliczności, z którymi musisz się zmierzyć podczas weekendu wyścigowego.

Marcin Strukowski: Robercie, wspólnie z kolegą zamierzamy iść do szkoły mechatroniki i mechaniki. Może pomógłbyś nam trochę w F1? Nasze pomysły są lepsze od pomysłów Neweya! Co nam doradzisz?
To bardzo dobra wiadomość! Mogę skontaktować Was z naszym departamentem R&D, ucieszą się mogąc poznać Wasze pomysły.

Łukasz : Czy uważasz, że Sebastian Vettel już niebawem sięgnie po tytuł mistrzowski w tym roku? 
Wygląda na to, że w tym sezonie walka toczy się już tylko o drugie miejsce, a nie o pierwsze. Ale nigdy nie wiadomo. Przez kilka sezonów losy tytułu rozstrzygały się w ostatnich wyścigach więc zobaczymy.

Kubus911: Jak to jest prowadzić samochód Formuły 1 po ulicach Monako?
Mnie osobiście bardzo się to podoba ponieważ trzeba przejeżdżać każdy centymetr toru z niesamowitą dokładnością. Widać to szczególnie podczas kwalifikacji, kiedy wydaje się, że twoje instynkty są szybsze niż twój mózg.

Trzynastka32: Ile wyścigów obejrzałeś w tym sezonie? Były dla Ciebie ciekawe czy nudne? 
Widziałem wszystkie! Ogólnie mówiąc podobały mi się, uważam, że nowe przepisy na pewno poprawiły spektakl.

Krystioo FAN: Czy to prawda, że wrócisz na Grand Prix Brazylii?
Lubię stawiać przed sobą rozsądne cele. Zobaczymy jak pójdzie rehabilitacja w następnych kilku miesiącach i wtedy, w odpowiednim czasie, podejmiemy decyzję. Ważne jest to, że mój zespół trzyma dla mnie miejsce gdy tylko będę go potrzebował.

Przemoziom99: Na którym torze, który nie jest obecnie w kalendarzu, chciałbyś pojechać?
Na pewno na Jerez de la Frontera - to tor, który dobrze znam, gdyż Formuła 1 często tam testowała. A w innym samochodzie niż Formuły 1 to na pewno Makau.

Dibol: Jakie cele stawiasz przed sobą kiedy już dojdziesz do pełni zdrowia?
Dokładnie takie, jakie miałem wcześniej, moje cele nigdy się nie zmieniły.

Persy: Robercie, spędziłeś swoje dzieciństwo w Polsce, a swoją młodość we Włoszech. Z Formułą 1 podróżowałeś po całym świecie, mieszkanie masz w Monako... Czy jest jakiekolwiek miejsce, które możesz nazwać domem?
Mój dom jest tam, gdzie jest moja rodzina, moi przyjaciele i moje interesy osobiste - to są dla mnie najważniejsze czynniki. Bliskość lotniska jest również dość ważna...

Patryk: Jak długo potrwa Twoja rehabilitacja?
Trudno jest przewidzieć czas procesu, który w tak wielkim procencie zależy od "praw natury". Ale dobrą wiadomością jest to, że moja rehabilitacja przebiega sukcesywnie - prędzej czy później odzyskam sprawność i wtedy będę w stanie podać datę mojego powrotu.

Ogółem zatem Robert Kubica odpowiedział na 22 pytania. Nie doczekaliśmy się odpowiedzi na pytania o stan ręki, tego jaką ma w niej sprawność. Robert uniknął też odpowiedzi na kwestię startów w rajdach, o które kibice pytali bardzo często, a o której mówił wielokrotnie Morelli. Zapraszam do dyskusji na temat odpowiedzi Kubicy.

Pytania w oryginale (po angielsku) możecie przeczytać tu.

Więcej informacji o całej Formule 1 znajdziesz na www.f1ultra.pl


Reklama
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
powrotroberta jest już na facebooku! Dołącz do osób go lubiących!

www.techpro.pl - maszyny i narzędzia budowlane - sprzedaż i wynajem, niskie ceny, fachowa obsługa!

123 komentarze:

Anonimowy pisze...

Na pytanie o powrót na GP Brazylii Kubica odpowiedział, że trzeba mieć realistyczne (sensowne) cele i zależy to od tego jak będą przebiegać kolejne MIESIĄCE rehabilitacji. No cóż, dla mnie sprawa jest dość jasna, nie będę już wyszukiwał bez przerwy jakiś nowych wiadomości o jego stanie.
Ja czekam na Bahrain 2012, a jeśli ktoś czeka na to aż Kubica powie: "Słuchajcie, ukrywałem prawdę bo chciałem wam zrobić niespodziankę, tak na prawdę wracam za 3 tyg. na tor" to już jego sprawa.

Anonimowy pisze...

nikt nigdy nie mówił że ktoś coś ukrywa , nikt nie wymagał od niego czegoś ponad ludzkiego wszystko idzie po dobrej drodze.
TOMek

Vaviorky pisze...

Taki jest Robert, gdy już będzie wracać na tor to wtedy poinformuje nas o tym.
Z jednej strony - fajnie by było zobaczyć Roberta w ostatnim wyścigu sezonu (Wielki Powrót RK :) ), jednak ryzyko istnieje i być może zobaczymy Polaka w 2012 roku. Najważniejsza jest teraz stała poprawa stanu zdrowia Roberta.

Pozdrawiam.

Mateusz Cieślicki pisze...

Jak ochłonę, to wypowiem się na temat tych odpowiedzi, bo póki co moja odpowiedź mogłaby być zbyt emocjonalna... słabo...

Anonimowy pisze...

Panie Mateuszu w drugim pytaniu nie mechanicznej tylko mechatronicznej.Wiem bo to ja jestem kolegą Marcina ;p
pozdro RYSIUTG09

Anonimowy pisze...

RYSIUTG09 bądź bardziej wyrozumiały dla humanisty :)

Anonimowy pisze...

Z duzej chmury maly deszcz :)

W moim odczuciu poziom odpowiedzi jest na tyle ogolny, ze mam wrazenie, ze musial przygotowac je zespol PR Renault...

Szybkiego powrotu do zdrowia Robert!

Tomek

Anonimowy pisze...

zawiedzionych pytam na które pytania miałby odpowiedzieć według was?
w dwóch częsciach odpowiedzi udało mu się przedstawić obraz tego wszystkiego i za to wielkie dzięki!
TOMek

Mateusz Cieślicki pisze...

A, dziękuję za uwagę, zaraz poprawiam!
Jak to jest jak Robert Kubica doradza? Chyba miło ;D
Nie chodzi tylko o wybór pytań, ale też o sposób odpowiedzi. Robert sam nic jeszcze nie wie - to widać z tych odpowiedzi, może poza tym, że raczej nie wróci w tym roku. Ale mógł odpowiedzieć na te pytania, na które można jasno odpowiedzieć.

Anonimowy pisze...

"prędzej czy później ODZYSKAM SPRAWNOŚĆ" - oto odpowiedz na temat stanu m.in. ręki jak sądzę.

Wszystko wskazuje na to, że najwcześniej Bob powróci w 2012 roku.

A jednak Morelli dość mocno przekoloryzował - tak jak pisałem wcześniej. Za dużo w tym wszystkim PR-u, ale to w końcu walka o fotel.

Powrót do przyzwoitej sprawności dopiero w przyszłym roku może być również powodem problemów - bo kto przetestuje przyszły bolid? Niku z Witalijem? Pełna forma Roberta jak i zespołu bedzie zapewne możliwa dopiero w 2013.

Greg

Anonimowy pisze...

Pełnej sprawności to Robert nie będzie miał nigdy. Chodzi o to oby był na tyle sprawny, że przejdzie testy i zostanie dopuszczony do jazdy. I nie sądzę, że to będzie już 2012 r.
MS

Mateusz Cieślicki pisze...

Pełnej nie będzie, ale będzie wystarczająca. Testy to pikuś, prawdziwym sprawdzianem będzie jazda bolidem.

meduza pisze...

Witam .
Czy chce mi ktos cos powiedziec ?
Ja bylem pesymista , czy realista ?
A Wy ? Naiwniakami czy mieliscie racje ?
Wydaje mi sie ze moja misja na tym blogu niestety sie konczy....
Nie bede sie powtarzal , bo wiekszosc zna moje stanowisko wobec postawy Roberta w stosunku do kibicow . Reszta tez byla stekiem bzdur . Maja Was za glupich i tyle .
Mam nadzieje ze choc jedna osobe , ktora byla przeciwko mnie - przekonalem do swoich pogladow.
Pozdrawiam.

Anonimowy pisze...

Przykro mi @meduza, ale mnie nie przekonałeś. Ja niczego wielkiego nie oczekiwałam i dlatego nie jestem zawiedziona.
Taki to już jest ten nasz Robert!
Pozdrawiam Dominika

Anonimowy pisze...

A jakie sa Twoje poglady konkretnie Meduza?:D to sprobuje sie ustosunkowac do tego. pozdro (red)

Anonimowy pisze...

tak poza tym wczoraj pytalem sie Ciebie czy interesujesz sie F1? jesli tak to od jak dawna? czy wierzysz w powrot Kubicy? red

Anonimowy pisze...

Meduza, mnie wcale nie irytował twój pesymizm czy bycie realistą bo sam nim byłem ale prostackie teksty typu "Robert tym sobie tyłek pociera", czy też "On ma was w d...". Większość z nas doskonale wie jaki Robert ma stosunek do mediów i sławy i nie ma potrzeby używania prostackich tekstów aby to opisać.

meduza pisze...

Wszyscy ktorzy sledza tego bloga , wiedza jakie mam poglady . (red) - nie wciagniesz mnie do rozmowy , Ty bardzo dobrze znasz moje poglady .
A jesli ktos nie zna - trudno.
P.S
Do ( red ) .
Wiem ze pytales , ale nie mialem za duzo czasu .
Nie musze odpowiadac na to pytanie , poniewaz nie ma ono znaczenia , ale jesli chcesz , ok.
Interesuje sie od dawna , z 15 lat temu zaczalem oglodaladac f1 , chyba byla dostepna na eurosport. Pamietam ,bylem fanem byl Damon Hilla. Nie ogladalem za duzo , jak mialem czas.
Oczywiscie ogladanie na calego rozpoczelo sie od ery Kubicy , live timing itd.
Czy wierze w powrot Kubicy ?
Mysle ze na 70% wroci .Od nastepnego sezonu .
pozdrawiam.

Mateusz Cieślicki pisze...

70% ? Dużo! Nie myślałem, że oceniasz te szanse tak wysoko, w sumie podobnie jak ja jeszcze niedawno. Tak tak, była na Eurosporcie, a wcześniej skróty na TVP2.

meduza pisze...

Czasami trzeba nazwac rzeczy po imieniu , dla niektorych sa za wulgarne , dla innych nie.
Nawet prezydentowi zdarzy sie " spieprzaj dziadu", a kim ja jestem przy nim...
Pozdrawiam.

Anonimowy pisze...

cd z 19:56
Meduza, dobra uwaga o wulgaryzmach z 19:59, są one dopuszczalne gdy są jednorazowe pod wpływem emocji. Niestety mamy tyle żałosnych wypowiedzi na onecie ciągnących się w nieskończoność co spowodowało że szybko uznałem ciebie jako jednego z "onetowców", może niesłusznie, i nie czytałem twoich postów. Moja dobra rada: najpierw zasłuż sobie na szacunek forumowiczów postami na poziomie zanim zaczniesz używać ciętego języka :)

Anonimowy pisze...

ostatnio mi brakowało Meduzy i jego stękań , gdy zaczął pisać witam i pozdrawiam było już lepiej ,teraz aż 70% dla Roberta wow!
podnieś jeszcze 0 20% a nagroda przejdzie Ci koło nosa:)
TOMek

Anonimowy pisze...

Dziekuje Meduza za odpowiedz;) pytalem sie bo tak na prawde nie znalem Twoich pogladow. Zaczalem sie udzielac dopiero 2 dni temu na tym blogu wiec... Ciezko jest oceniac w procentach szanse na powrot Roberta. Chyba juz malo kto ma watpliwosci ze wroci. Jedynie mozemy pospekulowac kiedy wroci:D czy bedzie nadal szybki:D Potrzeba czasu. Ja osobiscie nie jestem rozczarowany tymi odpowiedziami. Nie spodziewalem sie odpowiedzi na nurtujace rzeczy czyli reka i mozliwa data powrotu. Robert ani kategorycznie nie stwierdzil ze nie jest mozliwy powrot jeszcze do konca sezonu ani ze nie jest. Trzeba wiec czekac na kolejne wiadomosci. Ja dodatkowo osobiscie nie czuje tak jak niektorzy na tym blogu ze Robert postepuje nie fair wobec swoich fanow. Kazdy z nas ma wlasne zycie i ja to szanuje. Czekamy z utesknieniem na Roberta:D (red)

Anonimowy pisze...

Do Mateusza: Grasz moze w f1 2010? red

Mateusz Cieślicki pisze...

Odpowiem tak: miałem możliwość treningu na F1 2010 z profesjonalnym sprzętem (kierownica Logitech ze wszystkimi bajerami za 700 zł).
Niestety u siebie mam tylko F1 2007 i słabszą kierownicę.

Anonimowy pisze...

Ok rozumiem:D myslalem ze moglibysmy sie poscigac:D przeszedlem obecnie 2 sezony i jezdze teraz z Alonso w ferrari nie ma chlopak ze mna szans - choc podobno jest najlepszym kierowca w F1. Mysle, ze w realu bylo by tak samo hehe:P zartuje. Ale tak powaznie zabawa taka daje takze troche do zycia codziennego. Czas reakcjii, spostrzegawczosc sie cwiczy - mam na mysli jazde samochodem. Rozaczarowany jestes Mateusz? Juz chyba masz asa w rekawie czyli nowy atykul dla nas (red)

Mateusz Cieślicki pisze...

Refleks na pewno takie gry ćwiczą, ale na drodze lepiej uważać i nie myśleć o F1 :)
Jeżeli chodzi o mnie, to największym pożytkiem z symulatorów jest to, że uczę się doskonale torów i potem opisując wyścigi jest mi zdecydowanie łatwiej.
Czym mam być rozczarowany?
Właściwie to coś tam już zacząłem pisać na jutro, ale to może poczekać.

Anonimowy pisze...

Mialem na mysli to czy jestes rozczarowany ze Robert nie odpowiedzial na pewne pytania?

Anonimowy pisze...

Robert na tor wroci na pewno, przyjdzie na to czas, wierze w to bardzo. A te odpowiedzi, no nie tego sie spodziewalam. Mialo byc tak jak to zawsze Robert bez tego PR-u co w F1, a tu nawet slynnej ironii RK nie ma ani troche :(

P.S.
No i jeszcze Panie Mateuszu chyba na TV4 byla, a na pewno WSbR. Fajne sa Pana komentarze, bardzo obiektywne i duza znajomosc tematu F1, lubie je czytac. Te Meduzy tez, bo On tak tu sam na przekor wszystkim. Czesto zagladam na Ultre, ale nie moge rozpoznac tam Pana po nicku ;) Pozdrawiam.

K@ti.T.

Mateusz Cieślicki pisze...

Minimalnie rozczarowany jestem, ale wraz z upływem czasu to uczucie słabnie.
Na TV4 F1 była tuż przed wejściem Roberta (od sezonu 2002 albo 2003 chyba). Później jeszcze niektóre wyścigi były w tej stacji, jak Polsat nie miał czasu na ich nadawanie.

Bardzo dziękuję za miłe słowa. Na forum Ultry się nie udzielam, tam ograniczam się do newsów i relacji :)

Anonimowy pisze...

Mateusz ma rację, mówiąc że na drodze lepiej uważać i nie myśleć o F1. RK kiedyś powiedział: "Często widziałem ludzi wyjeżdżających spod hali kartingowej, którzy próbowali robić na drodze to samo, co w gokarcie. Tor jest po to, żeby się wyszaleć, a drogi są po to, żeby bezpiecznie po nich jeździć".
Ale co ja się mądrzę, kiedy sama po oglądaniu wyścigu, staram się wybierać właściwy tor jazdy...

Mateusz Cieślicki pisze...

Hehe, dobre. Ja mam manierę ścinania zakrętów, ale tylko gdy mam 100% pewność, że nic nie jedzie po drugiej stronie. Jest jedna rada na szybkie jeżdżenie - kupić sobie paliwożerny samochód - wtedy noga z gazu schodzi natychmiast. Mój przy agresywnej jeździe potrafi spalić 12 litrów, dlatego jeżdżę bardzo spokojnie (się moi bliscy uśmieją jak to przeczytają) i daje radę zmieścić się w 8 litrach ;)
Ogólnie czytałem jedną ciekawą książkę o Kubicy (polska, mało znana, ale bardzo ciekawa) i tam jest opisany egzamin Roberta na prawo jazdy - komedia :D

Anonimowy pisze...

Mateusz, chyba wiem, o co chodzi... jak zwracano mu uwagę, żeby był bardziej skoncentrowany... przy jeździe 50 km/h? Wydaje mi się, że Robert coś wspominał o ocenie egzaminatora, że jechał "smętnie"...

Anonimowy pisze...

Nie mam dużej wiedzy na temat zdrowia Roberta, dużą ma niewielu. Ale z wypowiedzi Roberta, zdjęć, które widziałem, filmu i dokładnego opisu urazów to Robert nie da rady się przygotować do sezonu 2012. To chyba pewne. Sezon 2013 może? ale nie do końca.
MS

Mateusz Cieślicki pisze...

Tak, o tą koncentrację chodziło i o zawsze przepisową jazdę. Bardzo ciekawy tekst. Tak - to Hubert Urbański na Hungaroringu pytał Kubice też o to i tam padło to stwierdzenie "smętnie".
MS - Z czynników, które wymieniłeś, według mnie wynika, że w 2012 Kubica na pewno wystartuje. Co do obrażeń - większość lekarzy mówiła po wypadku, że rehabilitacja potrwa rok i wydaje się, że to się sprawdzi. Nie byłbym takim pesymistą, na pewno 2012 będzie rokiem próby (i nie ma to nic wspólnego z Majami), ale wierzę, że Kubica podoła wyzwaniu.

Anonimowy pisze...

Jeśli chodzi o dziwne nawyki to ja jadąc do pracy na zakrętach staram się mijać krawężniki na centymetry jadąc idealną linią wyścigową tak jakbym chciał zaoszczędzić kilka setnych sekundy :) Chyba muszę przestać oglądać F1 na jakiś czas:)
Co do powrotu Kubicy - wierzę że wróci ale pewności nie mam ponieważ jeśli nie będzie mu dane wrócić to minie bardzo dużo czasu zanim on sam przyjmie to do wiadomości i nam ogłosi.

Mateusz Cieślicki pisze...

Cholera ale nam Robert wymodził w tym sezonie :/ eh! Ale najbardziej on cierpi. Ogólnie coś mi się nie podoba w tych odpowiedziach - nie wierzę, że Kubica nie ćwiczy refleksu inaczej niż w grach komputerowych. Musi jakoś utrzymywać te zdolności, które miał wcześniej.

Anonimowy pisze...

Panie Mateuszu "na pewno" to kiedyś umrzemy. A czas pokaże jak będzie z Robertem.
MS

Michał pisze...

Ja też zawsze się staram jechać najkrótszą drogą w każdym zakręcie, precyzyjnie ścinając od zewnętrznej linii do krawężnika :)
Cóż jak się nie ma co się lubi (auta do szaleństw na zamkniętych drogach) to się lubi co ma :)
A po drodze między eurosportem a TV4 był jeszcze RTL - mimo, że nie znam niemieckiego zawsze oglądałem studio i wszystko rozumiałem :)
btw studia na polsacie nie oglądam :)
pozdr

Mateusz Cieślicki pisze...

Słuszna uwaga. Z tych wypowiedzi wynika, że wystartuje w 2012 roku - takie jest moje zdanie.

Anonimowy pisze...

Panie Mateuszu mógłby pan podać tytuł tej książki bo chętnie bym ją przeczytał?

Michał pisze...

Zgadzam się, z wypowiedzi wynika, że wróci w 2012. A kiedy faktycznie wróci - moim zdaniem jedno jest tylko pewne - jak będzie gotowy jeździć na takim poziomie jak przed wypadkiem.

Mateusz Cieślicki pisze...

Bardzo dobrze robisz - nie warto. Ja tylko przed wyścigiem żeby sprawdzić pogodę. Niestety, w Polsce żadna stacja nie ma ekipy i pieniędzy aby profesjonalnie zająć się F1. Dopóki Mikołaj Sokół był w Polsacie, to było w miarę, po jego odejściu został już tylko Krystian Sobierajski z kompetentnych, ale znowu on ma za dużą wadę wymowy aby komentować. Boro czasem gada ciekawie, ale raczej nie o F1, tylko o plotkach w padoku - lubiłem go z relacji z WRC na TV4, bo tam gadał rzeczowo. Maurycy nawet daje radę, ale ogólnie obaj często nie wiedzą co się dzieje na torze.
O Panu Zientarskim się nie wypowiadam, to jest skandal co on gada. Żenada. Podczas pierwszej rundy w tym roku twierdził, że w maju Kubica wróci. A facet sam powinien wiedzieć, jak wygląda powrót do zdrowia po groźnym wypadku. Co prawda Maciej miał uszkodzony mózg (i to Zientarski słusznie podkreślił, że tutaj Kubica ma ogromne szanse, bo mentalnie nic mu się nie stało), ale "fizycznie" też był pokiereszowany. Się rozpisałem - sorry.
Książka nosi tytuł... "Kubica" napisał ją Andrzej Martynkin - ja swoją kupiłem za 18 zł wiadomo na jakim portalu aukcyjnym. Pan przyznaje, że Kubice widział kilka razy, ale za to jest sporo ciekawych materiałów - szczególnie, jeżeli chodzi o początek kariery. Widać tam rolę Artura Kubicy. Są też tabele wyników z włoskiego kartingu.

Michał pisze...

M. Sokół to wg mnie jedyna osoba która dobrze komentowała F1. Tylko powstaje pytanie co znaczy dobrze? Dla osób które naprawdę się interesują i znają ten sport jest świetny. Natomiast dla osób oglądających sam wyścig to Zientarski, Kochański i Borowczyk mogą być OK. Nie chcę ich bronić (zdecydowanie brakuje mi M. Sokoła), ale polsat robi relację dla "zwykłych" ludzi, nie dla pasjonatów. Tak samo jest z każdym innym sportem. Ja oglądając siatkówkę czy koszykówkę dużo się dowiaduję z relacji, pewnie podobnie jak fanatycy siatkówki oglądający F1.
Cieszmy się, że jest internet i mamy skąd czerpać informacje o naszej pasji :)

Mateusz Cieślicki pisze...

Hmmm Michał, masz sporo racji, ale ja mam przykład komentowania trudnego sportu, które może być i dla "zwykłych" ludzi i dla pasjonatów - chodzi o snooker na Eurosporcie. Dwaj snookerzyści bez większego doświadczenia komentatorskiego siadają przed mikrofonami i w kilka lat widownia i rozpoznawalność sportu rośnie kilkudziesięciokrotnie, a kraj może poszczycić się zawodnikiem pierwszej 96 rankingu...(i ten zawodnik otwarcie przyznaje, że sport ten polubił dzięki relacjom). A F1 jest (nawet z DRSem i KERSem) znacznie łatwiejsza od snookera.
Zauważmy też, że obecnie, przy braku RK, F1 oglądają już wyłącznie pasjonaci, a przynajmniej osoby dobrze znające temat.
BBC też teoretycznie powinno robić relacje dla "zwykłych" Brytoli, a jest o niebo (albo i dwa) lepsza od Polsatu - no ale wiadomo - BBC z tego co pamiętam ze studiów ma już około 85-90 lat, a Polsat ledwo pełnoletni jest.

Michał pisze...

Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o ...
Nie kasy na wyjazdy to M. Sokół nie chce komentować. RK wróci, wpływy z reklam dla polsatu znacząco wzrosną to może się coś zmieni.
A najlepszy komentarz jaki słyszałem - wracając z Hungaroringu 2010 - na CB ktoś powiedział:
Co mówimy jutro w pracy jak spytają czy Kubica wygrał? Nie, nie wygrał, ale i tak było zaj...ście :)

Mateusz Cieślicki pisze...

Nic się nie zmieni - zauważ, kiedy Sokół odszedł z Polsatu - w 2009 już go nie było, a Kubica był po najlepszym sezonie w F1.
Najgorsze są (były- chlip...) takie pytania od osób, które ledwo wiedzą co to F1 - "no i który był Kubica? - czwarty. -eee co tak słabo, to mówisz, że on jest najlepszym kierowcą, a on nie wygrywa" - i trzeba tłumaczyć wszystko. Ale teraz to nawet za czymś takim się tęskni.

Michał pisze...

Teraz im wszystkim trzeba tłumaczyć po co, dlaczego, itp startował w Ronde di Andora.

Mateusz Cieślicki pisze...

Ta, a część twierdzi, że startował tam dla kasy - jak im mówię, że on nawet zapłacił za ten start, to nie wierzą.

Anonimowy pisze...

Naprawdę wierzysz że Robert musiał cokolwiek płacić za start w tym wyścigu ? ;-)
O naiwności.
To tak jakby Maria Sharapova musiała zapłacić za udział w Warshaw Open ;-)

Anonimowy pisze...

Po co się kłucić i rozważać kiedy Robert wróci ?. Tego nie wiedzą nawet lekarze, którzy Roberta prowadzą.
Pogadamy za minimum 2 lata (tj rok 2013). Nie wieżę, że wcześniej to nastąpi. Jeszcze nie dawno miał wrócić na GP Brazylii. A teraz w już nie ma takich optymistów.

Mateusz Cieślicki pisze...

Tyle że drogi Anonimie z 0:28 wynajęcie Fabii S2000 na taki start z pełną obsługą kosztuje sporo eurosów, a opłaty do organizatorów trzeba wnieść - choćby się było Kubicą. Ponadto Robert sam się zgłosił do tego rajdu, nie był zapraszany.

Anonimowy pisze...

Cos wspomniales Mateusz wczesniej o 2012 i przepowiedni Majow:D nigdy nie nurtowal Cie ten temat? to moze byc ostatnia szansa Kubicy na zostanie Mistrzem Swiata:D

Anonimowy pisze...

Mamy tutaj kilku niedowiarkow odnosnie powrotu Roberta do F1. Moge sie zalozyc o zgrzewke piwa z nim, jesli maja odwage. (red)

Mateusz Cieślicki pisze...

Jeżeli o koniec świata w 2012 chodzi to dla mnie to totalna bzdura. Ja wierzę w naukowe daty - za parę milionów lat jak słońce zacznie "pęcznieć" to wypali życie na ziemi. Jest jednak duże prawdopodobieństwo, że do tego czasu sami się powybijamy jak jakiś Kim bombkę odpali. Trzeba też pamiętać o zagrożeniach, których póki co możemy nie dostrzegać, przykładem jest tu Apofis, który napędził kilka lat temu sporego stracha naukowcom. Coś od tematu odbiegłem.
Kubica będzie miał jeszcze kilka szans na zostanie mistrzem świata... oby...

Anonimowy pisze...

Panie Mateuszu o godz.23.18 napisał pan, że Robertowi mentalnie nic się nie stało. To jest miemożliwe. On może nie pamiętać wypadku. Ale uraz psychiczny zostaje mniejszy lub większy. Taka jest psychika człowieka.
MS

Dawidu_AMG pisze...

Uraz psychiczny w przypadku Roberta Kubicy nie istnieje. W ogóle wśród kierowców ciężko jest się doszukiwać (w ostatnich latach) przypadków jakichkolwiek urazów psychicznych. W mojej opinii, ostatnim kierowcom, który stracił na jakości po wypadku był Ralf Schumacher. O Roberta byłbym spokojny, to człowiek, który nie odczuwa żadnych emocji, a jeśli odczuwa to takie, których my nie widzimy, w gronie osób, którego nie znamy, więc jeśli wypadki w Roku 2003 i 2007 go nie zmieniły to nie wiem czemu ten miałby zmienić. Tamte raczej wychodziły mu na dobre.

Anonimowy pisze...

Drogi Mateuszu Cieślicki z 00.50. Nie czytasz dokładnie postów albo nie zrozumiałeś ;-). Nie pisałem że nic nie kosztuje wynajęcie Fabii 2000 a opłaty organizacyjne są za darmo. Napisałem że naiwnością jest sądzenie że Kubica za to zapłacił.

Mercedesy nie są za darmo (tak sądzę ;-) a taka np. Anna Mucha nie zapłaciła za niego ani złotówki. Marketing drogi kolego...marketing.

Anonimowy pisze...

Jak w świetle wypowiedzi Roberta wypada Morelli? Otóż Daniel na już pewnie nos jak Pinokio - od ściemniania.

Bujda nr 1 - Morelli przekazuje niby słowa Roberta "wrócę silniejszy"

Bujda nr 2 - po ostatnim zabiegu ręka odzyskała całkowitą sprawność

Bujda nr 3 - Robert wróci jeszcze w tym sezonie

Zatem chcąc wiedzieć jaki jest faktyczny stan "Boba" trzeba słuchać albo wypowiedzi samego poszkodowanego albo lekarzy lub Erica.

Taka konkluzja na przyszłość

Greg

Anonimowy pisze...

No tak trochę mnie to ciekawi
kiedyś Kubica powiedział że wróci silniejszy a teraz w odpowiedzi mówi że wróci dokładnie taki sam jaki był.

Anonimowy pisze...

jak ktoś mówi że wróci silniejszy to mozna to odebrac jako pobożne życzenia , a jak pisze że wróci taki sam to już inaczej brzmi bardziej wiarygodnie.Panie Mateuszu próbował Pan czytałem kierownicy Logitech full wypas za 700zł chciałbym z czystej ciekawości zapytać czym się różni od tej za 300?
TOMek

Mateusz Cieślicki pisze...

1. "Kubicy nic nie stało się mentalnie" - czytaj jako: nie doznał żadnych uszkodzeń mózgu wpływających na funkcjonowanie jego psychiki.
2. "Musiał zapłacić za ten start" - czytaj jako: poniósł koszty związane z tym startem (wynajęcie samochodu, transport, zapłata Gerberowi, mechanikom, opłaty, być może ubezpieczenie itp. itd.). A co do marketingu, to Skoda (czytaj: osoby zarządzające jej marketingiem) zapewne nic nie wiedziała o starcie Kubicy w jej aucie - auto zostało wynajęte z firmy DP Autosport. Co więcej - o starcie Kubicy, gdyby nie wypadek, dowiedziałoby się mało ludzi, czyli efekt marketingowy żaden, a już na pewno nie taki aby pokryć wszystkie koszty związane ze startem. A co do porównania samochodu dla Anny Muchy z samochodem rajdowym dla Kubicy, to się nie wypowiem...
3. "Wrócę silniejszy" - zgodnie z zasadą "co cię nie zabije to cię wzmocni" (która dla mnie jest totalnym kretynizmem, ale niektórzy w to wierzą) - Kubica powiedział, że wróci silniejszy psychicznie bo takie wydarzenia hartują człowieka.
Nie przywiązywałbym do tej rozbieżności wielkiej uwagi.
Większą kładłbym natomiast na czerwcowe słowa Morelliego, że rehabilitacja jest już zakończona, a teraz pozostaje wzmacnianie siłowe, które nijak się mają do obecnych odpowiedzi Kubicy.

Mateusz Cieślicki pisze...

Co do kierownicy TOMek to muszę szczerze powiedzieć, że nie wiem, bo sam nie używałem nigdy żadnej za 300, ale chciałbym sobie taką kupić.
Moja kosztowała 80 zł, czyli najtańsze modele jakie można spotkać i różnica z tą za 700 jest niebotyczna. Idealny force feedback - niemal każdemu ruchowi kierownicy towarzyszy oddziaływanie na ręce gracza, lepsze wibracje i drgania, lepsze odwzorowanie skręcania. Dla mnie to był wielki skok technologiczny. Ale (wyprzedzając pytanie jak podejrzewam) ja nie wydałbym tyle na kierownice, 200-300 zł to max.

Anonimowy pisze...

Kiedy pan doda kolejne pytanie konkursowe?

Anonimowy pisze...

Panie Mateuszu,
jestem "trochę" starszą panią, czytam pański blog od początku i bardzo go lubię.
Cenię również wypowiedzi czytelników na forum, w większości bardzo fachowe i kulturalne, co rzadko można spotkać na innych stronach, mam tutaj na myśli np. wp
Muszę przyznać ,że czytam dużo o formule 1, również na stronach włoskich i niemieckich, i zaczynam dochodzić do wniosku,( nie wiem czy słusznego) że o kulturze motorowej społeczeństwa świadzą właśnie komentarze przeciętnych kibiców na przeciętnym forum.
Przeczytałam chyba z kilkaset postów dotyczących Kubicy pisanych przez włoskojęzycznych kibiców i ani razu nie spotkałam wpisu typu "kubica nie rób nam wstydu i kończ swą nędzną karierę" to z wp lub "kubica do szkoły kończ podstawuwkę" (pisownia autentyczna- cytaty z pamięci, więc mogłam coś przekręcić).
Może ze 2- 3 razy ( na kilkaset wpisów) spotka- łam post typu "sam sobie winien" .
Czy to oznacza, że inni fani nie wiedzą, tego co my wiemy. Wiedzą bardzo dobrze, ale takie przypominanie "sam sobie winien" jest bardzo podobne do sytuacji, kiedy nastolatek skacząc przez płot złamał sobie nogę, wraca do domu, a tam wita go mama z sakramentalnym - "A nie mówiłam!"
Któż z nas nie przeżył takiej sytuacji lub podobnej?! A jak się wtedy czuł?
I jeszcze jedno.
Szwajcarski Blick i komentujący tam Roger Benoit- wielki fan Kubicy.
Po każdym wyścigu ocenia aktualną formę teamów.
Oceniając Renault -od początku roku- za kożdym razem wspomina co by było gdyby był Kubica, byłoby lepiej.
Oceniając przedostatni wyścig spostrzegł się, że to już jest monotonne, ale ponieważ nie mógł się powstrzymać, zaczął od słów-"Powtarzamy się, ale...
Byłam pewna, że oceniając ostatni wyścig GP WB już nie wspomni o Kubicy.
Nie wspomniał! Ale pisząc o Nicku- używa zwrotu
zastępca Kubicy - Nick...
No cóż jeśli się jest prawdziwym fanem jakiegoś sportowca to jest się nim i w dobrych i w złych chwilach.
Co jeszcze? Aby zamieścić komentarz w Blicku należy podać swoje imię i nazwisko oraz miejsce zamieszkania, w przeciwnym razie post się nie ukaże.
Czasem myślę ,że przydałby się ten zwyczaj i u nas
Pozdrawiam wszystkich i sorki, że się trochę rozpisałam ale sposób komunikowania się na forach internetowych w różnych kulturach bardzo mnie interesuje
Joanna

Anonimowy pisze...

Anonimowy z 9.46 (Greg)- interesujace rzeczy piszesz. Wszystkie punkty co napisales nijak sie maja do rzeczywistosci. Bujda nr 1 - Morelli przekazuje niby słowa Roberta "wrócę silniejszy" - nie mozna podwazac tych slow, czy nalezaly one do Kubicy czy nie. Chyba ze Ty wiesz lepiej. Bujda nr 2 - po ostatnim zabiegu ręka odzyskała całkowitą sprawność - nie przypominam sobie aby Morelli cos takiego mowil. Chyba mowil cos w stylu ze reka jest na drodze do wyzdrowienia. Wszystko moze sie oczywiscie brac z blednego tlumaczenia. Jesli sie myle to prosze Mateusza aby mnie poprawil. Ostania rzecz a wiec: Bujda nr 3 wg Ciebie czyli - Robert wróci jeszcze w tym sezonie. Nie mozemy jednoczesnie stwierdzic ze to falsz czy prawda. Nie zostalo jednoczesnie powiedziane czy Robert wroci jeszcze w tym sezonie czy nie. Jedyne co to ze Robert walczy o jak najszybszy powrot i lubi wyznaczac sobie cele. Wiec nie wiem na jakiej podstawie wydajesz opinie o swoich ''3 bujdach'' chyba tylko o wlasne spostrzezenia. Oczywiscie po to tu jestesmy kazdy ma prawo do wlasnej opinii. pozdrawiam (red)

Mateusz Cieślicki pisze...

Pani Joanno bardzo dziękuję za ciekawy wpis. To jest temat na dłuższą wypowiedź. Ale postaram się krótko: po pierwsze jednak ogólnie kulturalny poziom naszego społeczeństwa jest niższy, i to dotyczy każdego, również mnie, bo wszyscy tworzymy "średnią kultury". Po drugie - historia tak Polaków ukształtowała, że jesteśmy bardzo zawistni i nie znosimy, gdy komuś innemu idzie lepiej.
Poziom komentarzy na stronach, które Pani wymieniła jest żenująco niski, ale wina nie leży wyłącznie po stronie komentujących, ale też po stronie tworzących teksty, które są sensacyjne, obwiniające, mające wzbudzić silne emocje. A mało w nich jest rzetelnej informacji, którą można skomentować. Dam przykład - trochę samolubny, proszę wybaczyć - gdy mój tekst został zacytowany na wp to nie pojawiły się tam nieuprzejme komentarze - a dlaczego? Bo tekst dotyczył badań lekarskich, w którym podawałem bardzo dużo przepisów, nowych informacji. Dużo zależy od tekstu.
To, jaka jest cenzura na danym forum, czy w komentarzach, jest ważne, ale nie najważniejsze - spójrzmy tutaj - co prawda strona malutka - jej znaczenie jest żadne w porównaniu z np. wp - ale mimo braku jakiejkolwiek cenzury (chodzi o to, że nie trzeba podczas pisania komentarza podać niczego, nawet nicku) - praktycznie nie występują wpisy wulgarne czy aroganckie. Jeżeli kieruje się swoje teksty do bardziej inteligentnych czytelników to wtedy i poziom będzie wyższy.
Pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Witam.A ja napisze ze nie ma o co sie kłócic czekajmy na Roberta i wierzmy ze Bedzie taki jak z przed wypadku ba moze i silniejszy, Robert wie co robi morelli tez to my nie wiemy co pisac i szukamy dziury w całym. Robert powiedział tak a ten tak ludzie ogarnijcie sie. Ja nie wypowiadam sie na zadne z zadanych i odpowiedzianych pytan bo czekam na odp samego Roberta jak zobacze go w tv i wtedy bede wiedział ze to on powiedzial.Czekam na powrot czy to bedzie w tym sezonie czy w nastepnym. Marcin81

Anonimowy pisze...

"kubica do szkoły kończ podstawuwkę" hehe, dobre.

Ale nie wydaje mi sie zeby to byl wylacznie Polski fenomen. W Niemczech tez mozna cos podobnego zaobserwowac. Kazdy kierowca ma swoich fanow a ci, niezadko lubia tych innych kierowcow ponizac zeby swojego idola postawic w leprzym swietle. I tak np. jest sporo fanow Rosberga czy Heidfelda ktorzy nie znosza ze Vettel teraz ma taka dobra passe.

Zgodze sie z pania Asia ze calkowita anonimowosc przyciaga roznego rodzaju prymitywy. Tez do zaobserwowania w Niemczech.

Co do pytan/odpowiedzi. Nie podzielam zdania Mateusza ze niby Robert sceptyczny jest co do powrotu. Jako optimista dostrzegam w tych wypowiedziach nawet szanse na powrot przed GP-Brazylii. ;) Czas pokaze. Ale najpozniej na testy w lutym zobaczymy Roberta za kolkiem. I to jest git.

D.L.

Anonimowy pisze...

Oczywiscie Mateusz tez w to wierze ze Kubica bedzie mial jeszcze kilka szans na zostanie Mistrzem Swiata. Musi wreszcie dostac odpowiedni bolid na miare swoich mozliwosci. Myslisz ze Lotus Renault GP jest w stanie mu taki wreszcie dac w 2012? W pytaniu mam na mysli zaplecze technologiczne zespolu. (red)

Anonimowy pisze...

Witam... Ale się działo, szczerze mówiąc to dopero teraz przeczytałam wszystkie odpowiedzi Kubicy na pytania i sama do siebie się śmiałam, do tego stopnia że mama wparowała do pokoju... pewnie pomyślicie no wariatka- być może ale jak tak czytam te niby odpowiedzi to wiem że połowe z nich nie są Roberta... albo nie one są Roberta tylką są o cenzurowane. Zapytacie dlaczego tak myślę. Interesuję się karierą Kubicy od 2003 roku, niby późno ale zawsze... I znam jego styl mówienia... oczywiście pewnie powiecie że wywiad na żywo a wywiad do gazety to całkiem inne sprawy- tak to prawda, ale nie do tego stopnia żeby nie zauważyć że na połowę( no może przesadzam) Robert odpowiedział sam ale zostały one o cenzurowane... Dowody: odpowiedź Roberta ,,Lubię stawiać przed sobą rozsądne cele. Zobaczymy jak pójdzie rehabilitacja w następnych kilku miesiącach i wtedy, w odpowiednim czasie, podejmiemy decyzję.( tutaj mamy wpływ Morelliego) Ważne jest to, że mój zespół trzyma dla mnie miejsce gdy tylko będę go potrzebował"( a tutaj zespołu). Możecie się ze mną nie zgadzać ale takie jest moje zdanie. teraz przedstawie wam odpowiedź Roberta która wydaje mi się wiarygodna: ,,Mój dom jest tam, gdzie jest moja rodzina, moi przyjaciele i moje interesy osobiste - to są dla mnie najważniejsze czynniki. Bliskość lotniska jest również dość ważna..." (jak zwykle ogólnie o swoich prywatnym życiu) Ja domyślałam się że zespół i Morelli będą cenzurować wypowiedzi Roberta wiec się nie zdziwiałam. Ja jednak nie mam im niczego zazłe. F1 to jeden wielki biznes i my kibice powinniśmy o tym dobrze wiedzieć. Dla sponsorów Kubica jast towarem i wy dobrze o tym wiecie. Nie wiem co mam myśleć natomiaśt o jego powrocie. Nie mam pojecia kiedy on wróci... albo w tym albo w 2012 roku... Widocznie poczekamy sobie ale myśle że warto

Teraz następna kwestia
Jeżeli chodzi o starty w rajdach, Robert płacił sam za samochód i przygotowanie. Nawet gdzieś słyszałam że był czasami zły ponieważ narzekał że choć sam płaci za to wszystko to jego zespoł i tak wtrąca się i nie pozwala mu wynająć takiego samochodu jakby chciał... zapytacie to po co startował i dlaczego zespół na to pozwolił, żeby to zrozumieć zapraszam na gokarty albo Rajdy choćby jako widzowie... to są przeżycia takie których się nie da opisać ci którzy już to mają za sobą dobrze o tym wiedzą. A poza tym każdy wie że Kubica miał pecha, bo jakby bariera spełniła swoją rolę to by wyszedł poobijany i tyle by było i dobrze o tym wiecie. ja tylko mogę sobie wyobrazić co on teraz czuje jak widzi kolegów którzy jeżdżą bolidami po torach a on musi uczyć się chwytać kubka z kawą czy herbatą...

Rany ale się opisałam sorry może się ze mną nie zgadzacie ale to jest moje zdanie a że forum jest otwarte wiec...

Pozdrawiam
Anulek

Robert, czekamy!!!!

Anonimowy pisze...

Robert to mój idol i złego słowa na niego i jego otoczenie nie powiem. marcin81

Mateusz Cieślicki pisze...

!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!PROTEST!!!!!!!!!!!!!!!!

D.L. Gdzie ja stwierdziłem, że Kubica jest sceptyczny w sprawie powrotu!!!!!!!!!!!????????????????

Napisałem, że z jego słów wynika, że raczej nie da rady wrócić w 2011 roku, ale w 2012 już na pewno.

Obecnie trudno jest mi uwierzyć, że Renault zdoła zbudować bolid, który będzie wygrywał w 2012 roku.

marcin81 - lepiej tak nie deklarować, nikt nie jest krystalicznie czysty, lepiej zachowywać umiar, również w kibicowaniu.

Anulek! Witaj ponownie. A no działo się. Dla mnie wybór niektórych pytań jest szokujący - wybrano wszelkie sensowne, byle tylko nie dotyczyły Kubicy. Nie jest to wszystko czyste, ale może nie powinniśmy tak narzekać. To co napisałaś - na pewno Kubica czuje się fatalnie patrząc na innych na torze.

Dziękuję za potwierdzenie moich słów o rajdach.

Anonimowy pisze...

Panie Mateuszu mam 30 lat nie wiem czy mówic na Pan ale pomijajac to wierze w Roberta i wiem jaki to silny człowiek. jego charakter juz nie raz nam udowodnil ze facet ma jaja. wiec ludzie czekajmy i nie marudzmy prosze. Robert chce tego co i my chce wrocic do tego co kocha. Marcin81

Anonimowy pisze...

Dawidu_AMG twój cytat"O Roberta byłbym spokojny, to człowiek, który nie odczuwa żadnych emocji, a jeśli odczuwa to takie, których my nie widzimy, w gronie osób, którego nie znamy, więc jeśli wypadki w Roku 2003 i 2007 go nie zmieniły to nie wiem czemu ten miałby zmienić.". Ale w tamtych wypadkach nie był w tak ciężkim stanie,umierał!. MS
"

Anonimowy pisze...

A moze tak by zrobic taki mały fan KLUB tylko wybrani tylko ci co interesuja sie tak naprawde F1 wspolne wypowiedzi i podpowiedzi wyjazdy co wy na to!!!Mateuszu idzie cos takiego zrobic???Marcin81

Anonimowy pisze...

Wybacz Mateusz.;)
Oczywiscie mialem na mysli sprawe powrotu w tym sezonie.

Pozdrawiam
D.L.

Mateusz Cieślicki pisze...

D.L. - nie ma problemu :)
Ogólnie nie ma problemu, żebyście (Państwo) mówili mi po imieniu! :D

Co do fanklubu - one niby już istnieją, ale coś im słabo idzie. Ja się nie podejmuję - z braku czasu - ale co do wyjazdów to polecam forum f1ultra.

Anonimowy pisze...

Marcin81 niezły pomysł można zaprosić Roberta( bo i tak w tym sezonie nie wystartuje). Może polska rehabilitacja jest lepsza od włoskiej. Wszyscy na tym skorzystają. Czemu nie ?.
MS

Anonimowy pisze...

Tu nie chodzi o rehabilitacje ale ilu nas jest? zaprosic Roberta czemu nie przeciez jest tylko człowiekiem jakas wieksza impreza cos duzego czemu tego nikt nie chce zorganizowac dla nas!! Kibiców!!!!! Marcin81

Anonimowy pisze...

Nie sądzicie teraz, po tej wstrzemięźliwości Roberta, że fotki z "Fucktu" były wtedy jednak aktualne?

Greg

Anonimowy pisze...

Greg i co z tego ze były aktualne czy nie. Robert wie ze wroci i to sie liczy!!!!!!!Marcin81

Anonimowy pisze...

Oby Marcin - ale bedę spokojny dopiero jak zobacze go w bolidzie.

Nie chcę szerzyć pesymizmu ale uważam że nadal istnieje ryzyko, że nie wróci dostateczne czucie w ręce aby prowadzic auto w F1.

Greg

Anonimowy pisze...

"Ci, którzy po niedawnej konferencji prasowej z udziałem menedżera Polaka, Daniele Morellego, zarzucali mu nie do końca precyzyjne określenie stanu zdrowia Kubicy, niedługo mogą być mile zaskoczeni." - pisze J.Kasprzyk na sokolimokiem.tv

Czy te fotki byly z czerwca czy z maja jest nieistotne. W kazdym razie obraz ktory przedstawialy jest przeszloscia.

D.L.

Anonimowy pisze...

Marcin81 podoba mi się twój pomysł ale do tego chyba nie dojdzie za "wysokie progi".
MS

Anonimowy pisze...

Fajnie, że odpowiedział, szkoda trochę, że tak mało.Ale wszyscy wiemy, że Robert woli działać niż gadać.

Piotrek

Szybkiego powrotu na tor Robert

Anonimowy pisze...

Jeżeli zobaczę Roberta w jakimkolwiek kanale telewizyjnym to będę spokojniejszy. Myślę, że to będzie najwcześniej za 2 lata. Jak się nie zrehabilituje to się nie pokaże. Normalne.
Na zdjęciach FAKT-u wyglądał źle.
MS

Anonimowy pisze...

Zgadzam sie z D.L i nadal powtarzam ze Kubica wroci jeszcze w tym sezonie. Dzisiaj mamy 16 Lipca a do ostatniego GP Brazylii pozostalo 4 miesiace i 11 dni. Ktos chce sie zalozyc o ''zgrzewke piwa''? moze Ty mateusz?:D pozdrawiam (red)

Mateusz Cieślicki pisze...

Red - zdefiniuj jeszcze pojęcie "zgrzewki piwa" i możemy się zakładać. Jestem chętny

Anonimowy pisze...

Ok zle to ujalem:D Bedzie lepiej skrzynka piwa:P czyli 24 sztuki:P (takiej marki jaka sobie zazyczy osoba ktora wygra) Lubie sie zakladac:D deal? (red)

Mateusz Cieślicki pisze...

W porządku, zgadzam się.

Anonimowy pisze...

ha...Mateusz Cieślicki kontra anonimowy...równie dobrze mógłby założyć się o milion ;-)

Anonimowy pisze...

zdefiniujcie jeszcze pojęcie powrotu w tym roku...czy pojawienie się w padoku i pozowanie do zdjęć jest równoznaczne z powrotem.

Anonimowy pisze...

Kiedy doda pan kolejne pytanie konkursowe

Anonimowy pisze...

Przypominam że jutro rano Anioł Pański , Benedykt 16 (Kubica 1) pozdrawia Polaków zawsze.
Sorry za małą złośliwość :)
TOMek

Anonimowy pisze...

Mowiac o powrocie mam na mysli udzial w weekendzie wyscigowym a wiec Kubica musi wystapic w przynajmniej jednym piatkowym treningu aby potem mogl uczestniczyc w kwalifikacjach i wyscigu:D Dla tych ktorzy maja watpliwosci. Mateusz kiedys wspominal na blogu jakie sa przepisy odnoscie tego.O milion moglibysmy sie zalozyc ale zakladam ze Mateusz takiej kwoty nie posiada;p hehe ja takze. Ok wiec zaklad zawarty:D
W razie wygranej Mateusz mozesz liczyc na moja uczciwosc:D Ale mam nadzieje ze to ja wygram. Ty tez w glebi serca chcialbys abym to ja wygral he:P Tak przy okazjii z jakiej czesci kraju jestes Mateusz? Ja jestem z Warmii i Mazur. Pare dni temu rozmawialismy przez email (tomired@wp.pl) pozdrawiam (red)

Anonimowy pisze...

Z tego co wiem Mateusz ma narzeczoną
( oczywiście żartuje ciągle)
TOMek

Anonimowy pisze...

red , wysyłka kosztuje w całej Polsce tyle samo bez względu na odległość , W Biedronce mają ,,sarmanckie,, w 50 zł powinieneś się zmiescic :)
a tak poważnie to myślę że zakład wygrasz Ty
TOMek

Anonimowy pisze...

Dzieki Tomek;) pieniadze sa malo istotne:D Teoretycznie moglbym sie zalozyc z wieloma osobami na tym blogu. Ale tak jak mowilem wczesniej w ukladzie jest zawarta klauzula ktora mowi ze osoba ktora wygra wybiera produkt;) Wiec raczej malo prawdopodobne aby to bylo cos z ''Biedronki''. Mnie przesylki nie interesuja. Jesli Mateusz wygra osobiscie przekaze mu nagrode uscisne dlon to tyle;) Ale ja wierze w szybszy powrot Roberta. pozdrawiam (red)

Anonimowy pisze...

Ja oczywiście żartowałem :)miło jest czasem pośmiac się z byle czego , wierze tak jak Ty i wszyscy tutaj
TOMek

meduza pisze...

Witam.
Nie wierze , Tworca blogu , Mateusz , zaklada sie ze Robert nie wroci w tym sezonie !!!
Co tu sie dzieje ? Chyba mnie cos ominelo ,( ostatnio nie mam za bardzo czasu na sledzenie blaga ).
Odnosnie Kubicy , mysle ze on nie sledzi co sie o nim pisze w polsce , w swiatku F1 raczej tak .

Mam nadzieje ze FAKT dostarczy nam niebawem jakies zdjecia Roberta .
Pozdrawiam.

Mateusz Cieślicki pisze...

Pewnie, że wolałbym żebyś Ty wygrał. Ja w centralnej Polsce operuję i często zjeżdżam na dół ;) Ale w Olsztynie też czasem bywam.

Anonimowy pisze...

Ja myślę, że Robertowi chodziło o to, że udział w wyścigu w Brazylii to cel optymalny, rozsądny. Natomiast wszystko jest na dobrej drodze aby Robert wrócił wcześniej. Tylko w tej chwili do końca nie wiadomo kiedy prawa ręka będzie na tyle sprawna, by bezpiecznie prowadzić bolid F1. Takie jest moje zdanie. Brazylia wg mnie to najdalszy termin powrotu. Natomiast jest jakaś szansa, że Robert może wrócić wcześniej. Hania

Mateusz Cieślicki pisze...

Oby się Pani nie myliła!

Ewa pisze...

Przychylam się do opinii @Hani, Robert jest rozsądny i nie zrobi nic co mogłoby zniweczyć leczenie.Wzięłam trochę na uspokojenie i czekam spokojnie na nowy sezon z pewną nadzieją :)

Anonimowy pisze...

Witam!
Czytam to co się tu pojawia od 2-3 tygodni i generalnie jestem zniesmaczony. To co napisał Marcin81 z godz. 11.53 jest chyba najbardziej odpowiednie, takie stanowisko wydawałoby się być najbardziej pożądane przez samego R.K. Późniejsze jego wypowiedzi niestety już odbiegają od tej pierwszej. Irytujące bywają spekulacje na temat tego co jest prawdą, a co nie. Cierpliwości, jeśli sam R.K. jest powściągliwy w swych wypowiedziach to uszanujmy to, nie dorabiajmy ideologii, nie doszukujmy się "podwójnego dna". Każdy prowadzi jakąś własną grę, Robert, wraz z nim D. Morelli, a także autor tego bloga, który karmi się tym, że wciąga do tej gry jakieś osoby. Z tej gry jednak nic nie wynika, chyba że dla niego. Nie rozumiem jego rozczarowania odpowiedziami R.K. Po kilku miesiącach milczenia, bohater odzywa się, a ktoś jest rozczarowany??? Bo nie spełnił jego oczekiwań??? A może tym, że nie odpowiedział na jego "najbardziej kompetentne pytania", którymi nie omieszkał się wychwalać na forum. Sam czekam na każdą informację na temat R.K., ale starajmy się zachować wstrzemięźliwość, zachowując się podobnie do naszego bohatera (przecież każdy, kto tu pisze, tak dobrze go zna).
Pozdrawiam wszystkich cierpliwych fanów Roberta. orzech.

Mateusz Cieślicki pisze...

"który karmi się tym, że wciąga do tej gry jakieś osoby." - proszę o szersze wyjaśnienie, bo nic z tego zdania nie rozumiem, poza tym, że ma w jakiś sposób mnie oczernić.

"którymi nie omieszkał się wychwalać na forum" - nie chwaliłem się, tylko napisałem pytania, na które ja chciałbym usłyszeć odpowiedzi. Nigdy też nie twierdziłem, że są to "najbardziej kompetentne pytania".

"Po kilku miesiącach milczenia, bohater odzywa się, a ktoś jest rozczarowany???" - odmawia mi Pan prawa do rozczarowania? To moje odczucia i nic Panu do nich. Ponadto napisałem o rozczarowaniu wyborem pytań w komentarzu do tekstu - proszę odróżniać moje posty na blogu, od komentarzy pod nimi - to dwie różne sprawy.

Ewa pisze...

Nie czuję się w nic wciągana i na tą stronę wchodzę absolutnie dobrowolnie.To jest miejsce którego szukałam od lutego.Przypadkiem na jakimś forum znalazłam /w nocy :)/adres tej strony i było to jak znalezienie skarbu.Mateusz zadał sobie fatygę i zebrał wszystkie informacje jakie krążyły w internecie i prasie w jedno miejsce.Powiedziałam o znalezisku na Onecie.Osoby które tu zaglądają robią to z potrzeby bycia razem w oczekiwaniu na Roberta.Mateuszu, nie odpowiadaj na zaczepki bo nie będzie końca, nie warto.

Mateusz Cieślicki pisze...

Ewo bardzo dziękuję. Doceniam Twoje słowa.
Co do mojego rozczarowania - to też nie może być tak, że cokolwiek zostanie nam rzucone, to my mamy się tym tylko cieszyć i wielbić.
Pierwsza część odpowiedzi była bardzo ciekawa. W drugiej jestem rozczarowany pojawieniem się pytań o historii F1, szkole mechatronicznej, jeździe w Monako, torze, na którym chciałby pojechać. Takie pytania można zadać kierowcy podczas normalnego wywiadu, w normalnych okolicznościach, a nie po wypadku, w którym omal nie stracił życia.
Nie ukrywam, że zamiast nich wolałbym przeczytać o tym "czy czuł wsparcie kibiców podczas tych trudnych chwil", "czy docierały do niego jakieś doniesienia medialne", "jak wygląda obecnie współpraca z zespołem", "który moment rehabilitacji był najcięższy" (tak, to moje pytania).
Chyba znajdę współtowarzyszy takiej opinii. Odpowiedzi te byłyby dla mnie bardziej wartościowe niż obietnica skontaktowania dwóch młodych chłopaków z działem R&D Renault...
Sam "orzech" stwierdziłeś, że "bohater odzywa się po kilku miesiącach" - no i tym bardziej nie powinno być tak, że odpowiada na 22 pytania z których mniej niż połowa dotyczy jego stanu zdrowia. A przecież to nas najbardziej interesuje, nie jazda w Monako czy historia F1.
Przykre jest też coś innego - dwa krótkie zdania do kibiców oprócz odpowiedzi na pytania. I mimo obietnicy - brak podziękowań za mozaikę, która kosztowała wiele trudu kibiców. Zapewniam Was, że nie miałem nic wspólnego z mozaiką, chociaż sam pomysł genialny i tutaj wielkie brawa dla serwisu f1zone za organizację (i nie jest dla mnie ważne, że wielokrotnie moja praca była deprecjonowana i obrażana na łamach tego serwisu).
Szanuję Roberta Kubicę, marzę o jego powrocie, rozumiem jego ogromne cierpienia, ale trzeba pamiętać, że sport to też kibice. Uważam, że pomysł pytań był chybiony. Lepszy byłby krótki filmik - "gadająca głowa" Roberta, który wygłasza oświadczenie do kibiców dziękując za wsparcie, mówiąc, że nadal trwa rehabilitacja, która jest bardzo trudna i nie można przewidzieć kiedy się skończy, że postara się wrócić jak najszybciej, ale realną datą jest początek sezonu 2012. Takie orędzie - skoro radzili sobie z czymś takim mniej komunikatywni politycy, to Kubica bez problemu dałby radę. I nie byłoby wątpliwości co do wyboru pytań, szczerości odpowiedzi i tego, kto na te pytania odpowiadał - bo i takie wypowiedzi, również tutaj, się pojawiają.
Myślę, że niestety musimy uzbroić się w cierpliwość jeżeli chodzi o kolejne informacje o Robercie Kubicy. Niektórym łatwiej się z tym pogodzić ("orzech"), innym mniej (Mateusz Cieślicki). Stąd rozbieżność zdań i czasem nerwy. Oby pozytywnych informacji o Kubicy docierało jak najwięcej. Ale jeżeli ich nie ma to chcę dostosować się do Waszej woli - czy kontynuować codzienną pracę na blogu, czy upodobnić się dużych serwisów F1, które info o Kubicy podają tylko gdy pojawi się nowa, ważna wiadomość (jeżeli kogoś interesuje taka forma, to zapraszam do angielskiej wersji bloga). Przy wyborze opcji pierwszej mogę obiecać, że nie zabraknie mi zapału aby starać się przedstawiać kolejne aspekty powrotu Kubicy na tor i trzymać rękę na pulsie.
Przepraszam, że się rozpisałem,
Pozdrawiam

P.S. Proszę zwracać się do mnie bezpośrednio, szczególnie z krytyką, nie wiem po co w wypowiedzi "orzech" zwroty "jego" itp.

Anonimowy pisze...

Ja również jestem rozczarowany wyborem pytań i odpowiedziami na nie. Jedno co możemy powiedzieć to to, ze nic nie wiemy, dlatego trzeba poczekać jeszcze z miesiąc i może sam Robert w obecności kamer ujawni nam kiedy będzie w stanie wrócić. Ja mam nadzieje, ze będzie to ostatnie GP w sezonie.

Anonimowy pisze...

o wsparciu R.K. przez kibiców i odczuciach Roberta
w związku z tym pytałem ja na lrgp , niestety nie odpowiedział:) mimo to nie jestem zawiedziony
pozdrawiam
TOMek

Anonimowy pisze...

coraz częsciej utwierdzam się w przekonaniu że R.K
nie chce z pewnych powodów startowac w końcówce tego sezonu ze względu na nieznane mi dla niego interesy , juz kiedys o tym pisałem tutaj
TOMek

Anonimowy pisze...

Witam koledzy. Ale komentarzy chyba rekord!!!Co do startu Roberta w tym sezonie hmmm Robert jest zdecydowanym facetem jesli mu cos nie pasuje to sie z tym nie kryje. Jesli jest mowa o gp Brazyli to tak bedzie. A jak juz napisałem musi za niedługo wsiasc do symulatora pozniej bolid słabszej seri tam napewno go media złapią.A to moze stac sie juz za miesiac.Czekajmy a napewno bedziemy wynagrodzeni!Bynajmiej ja czekam! ale mysle ze wroci predzej!!!Marcin81

Anonimowy pisze...

Robert w tym sezonie nie wystartuje bo jest mocno niesprawny. Nie chce się pokazywać w TV bo jeszcze wygląda źle. Jak się pokaże w TV to będzie oznaczać, że niebawem wróci. A kiedy to będzie nie wiadomo.
MS

Anonimowy pisze...

Oj mocno niesprawny a kolego po czym to wnioskujesz po foto ktore nie wiadomo kiedy były zrobione??? Chyba ze Robert dzwonił do Ciebie i powiedział Ci ze jest jeszcze na wozku!!! Marcin81

Anonimowy pisze...

Halo jest ktos??? Gdzie sie podzali wszyscy? Marcin81

Mateusz Cieślicki pisze...

Wszyscy wyścigi oglądają - Moto GP, WTCC

Anonimowy pisze...

Panie Mateuszu, drodzy forumowicze, mało się udzielam na forach, jednak mam w zakładce ulubione chyba wszystkie fora polskojęzyczne o F1, Pana blog bardzo mi się podoba i chętnie czytam wszystkie info jak i komentarze, oczywiście nigdy nie dogodzimy wszystkim forumowiczom, różnice zadań będą zawsze, to oczywiste, większość nas traktuje Roberta jak członka własnej rodziny, kochajmy go jakim jest, nie wdawajmy się w polemikę czy wraca do ścigania w 2011 czy czy 2012, czy zjadł śniadanko o 8 30 czy 10 10, świat który reprezentuje jest daleki od naszego świata, tam rządzą pieniądze, polityka, PR, czekajmy na jego powrót cierpliwie, tak jak już koś napisał na tym forum, kibicem jest się nie tylko w chwilach triumfu, kiedy kierowca podnosi pucharek i pije szampana, oczywiście chcielibyśmy żeby żeby Robert zwrócił się do nas po imieniu i powiedział, drogi Mateuszu wracam jutro , na 50 kółku pomacham Tobie dłonią, cierpliwość wynagrodzi nam wszystkim chwile zwątpienie, długie chwile wyczekiwania na Robsona. Zadajcie sobie wewnątrz siebie pytanie za co tak naprawdę podziwiacie Kubice, czy za to że jest Polakiem, może, że jest wyśmienitym kierowcą, czy może za to, że posiada osobowość tak zgoła odmienną od tysięcy medalistów mistrzostw świata czy olimpiad, odpowiedz na to pytanie pomoże w zrozumieniu istoty zagadnienia.
p.s Panie Mateuszu , proponuje Panu, że gdy już Robert wróci do ścigania w tej czy innej serii wyścigowej, proszę zmienić nazwę bloga i prowadzić go dalej, gdyż jest to blog dla kibiców Roberta, i głównie o Nim, osobiście dziękuje i gratuluję kreatywności, tak blog był potrzebny. pozdrawiam JAROO

Anonimowy pisze...

JAROO właśnie my wszyscy tutaj myślimy identycznie jak Ty w każdej opisanej przez Ciebie sprawie,i niczym się nie różnimy
pozdrawiam TOMek

Mateusz Cieślicki pisze...

JAROO - bardzo dziękuję za pozytywne słowa i propozycję - zobaczymy :)

Myślę, że lubimy i podziwiamy Kubicę za każdy z tych trzech elementów, a najbardziej za to, że swoją pracą, determinacją i talentem doszedł tak daleko praktycznie znikąd.

Anonimowy pisze...

Ja osobiście uważam Panie Mateuszu że tutaj nie ma się nad czym zastanawiać jak JAROO uważam że blog powinien pozostać tylko ze zmienioną nazwą.Teksty które pan pisze są poprostu mega, a poza tym pisze je pan jako dziennikarz(profesjonalnie) ale również jako zagorzały fan roberta co jest naprawdę... fajne.
KOKON

Ewa pisze...

Zgadzam się z Jaro, Tomkiem i Mateuszem :).Pozdrawiam,

Anonimowy pisze...

JAROO a u mnie masz masz mistrzostwo świata 2011 za ten koment.
KOKON